informacja o wyborze oferty

WOJEWÓDZKI SZTAB WOJSKOWY w Lublinie
ul. Spadochroniarzy 5
20 - 043 Lublin
zawiadamia, że w wyniku postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na: „Usługi w zakresie szkolenia poborowych na kierowców kat. „C” i „C+E” z terenu administrowanego przez Wojskową Komendę Uzupełnień w Puławach i Chełmie” w trybie art. 66 Ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2007 r. Nr 223 poz. 1655), to jest "z wolnej ręki" dokonano wyboru oferty:
OŚRODEK SZKOLENIA KIEROWCÓW „EFEKT”
ul. Narutowicza 14
20 – 004 LUBLIN
Uzasadnienie: Wykonawca zaakceptował warunki udzielenia zamówienia a cena, jaka zaproponował pozwoli na realizacje zamówienia.

SZEF

/ - / wz. płk dypl. Wiesław SKULSKI

 

Naprawa i konserwacja systemów alarmowych

OGŁOSZENIE O ZAWARCIU UMOWY NUMER OZU/2007/06/01-1825469
Nazwa i adres Zamawiającego
Nazwa:
Jednostka Wojskowa 4819
Adres pocztowy:
20 -031 Lublin ul. Radziszewskiego 4
Osoba upoważniona do kontaktów:
Arkadiusz Kolendowski tel. 0817183075
e-mail: przetargi@3bz.mil.pl

Określenie przedmiotu zamówienia:
Zadanie 1. NAPRAWA I KONSERWACJA SYSTEMÓW ALARMOWYCH W KOMPLEKSACH KOSZAROWYCH JEDNOSTKI WOJSKOWEJ nr 4819 ROZMIESZCZONYCH W LUBLINIE Zadanie 2. NAPRAWA I KONSERWACJA SYSTEMÓW ALARMOWYCH W KOMPLEKSIE KOSZAROWYM JEDNOSTKI WOJSKOWEJ nr 4819 W CHEŁMIE, NAPRAWĘ I KONSERWACJĘ SYSTEMU ALARMOWEGO W WOJSKOWEJ KOMENDZIE UZUPELNIEŃ W CHEŁMIE, NAPRAWĘ I KONSERWACJĘ SYSTEMU ALARMOWEGO W KLUBIE GARNIZONOWYM W CHEŁMIE

Uzasadnienie wyboru wykonawcy:
Wykonawca spełnia wszystkie warunki określone w SIWZ oraz jego oferta była najkorzystniejsza w kryterium oceny ofert:Cena brutto 1 roboczogodziny naprawy - 30% Cena brutto przeglądu konserwacyjnego - 70% Cena oferty zostanie wyliczona wg następującego wzoru: P = Nmin/Nr x 30 + Kmin/Kr x 70
gdzie:P - liczba punktówNmin - najniższa oferowana cena za 1 roboczogodzinę brutto naprawyNr - cena rozpatrywanej oferty za 1 roboczogodzinę brutto naprawyKmin - najniższa oferowana cena brutto za przeglądy konserwacyjneKr - cena brutto rozpatrywanej oferty za przeglądy konserwacyjne Oferta najkorzystniejsza to oferta z największą ilością punktów.

NAZWA I ADRES WYKONAWCY
SEMICO-2 Wiesław Kapica Sp.j.
Adres pocztowy:
20-331 Lublin ul. Grenadierów 13A
DOWÓDCA
wz. płk dypl. Sławomir WIERZBIENIEC

Nowinki z Polski

Prezerwatywy w rurach agencji rządowej

Nietypowe znalezisko w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Koninie. W budynku kilka dni temu zatkała się kanalizacja. Okazało się, że przyczyną awarii były znajdujące się w rurze prezerwatywy - poinformował RMF FM.

Prezerwatyw znaleziono kilkadziesiąt. Urzędnicy oficjalnie nie chcą się wypowiadać w tej sprawie.

W nieoficjalnych rozmowach nie słychać jednak skruchy. Próbuje się za to zrzucać winę na pracowników innych firm znajdujących się w tym samym budynku, np. na Wojskową Komendę Uzupełnień, czy poradnię psychologiczną. Na niekorzyść Agencji przemawia jednak fakt, że tylko tam praca wre do późna, nawet do godz. 22 - informuje RMF FM.

(PAP, onet.pl)

Muiało być ostro
________________________________________________________________________

Pacjent pozwał lekarza za strajk

Pacjent z Chełma Lubelskiego złożył doniesienie do prokuratury na tamtejszego lekarza, który odmówił zbadania trzymiesięcznego dziecka. Zdaniem mężczyzny naraził w ten sposób dziecko na utratę zdrowia - informuje serwis tvn24.pl.

- Mam nadzieje że w skali kraju, dla przykładu przynajmniej jeden lekarz poniesie daleko idące konsekwencje - mówi pan Ryszard z Chełmna - tak by inni zastanowili się, że nie można szafować ludzkim życiem.

Dziecku nie zagraża niebezpieczeństwo, mimo to pan Ryszard postanowił walczyć o swoje - nie może być tak, że anonimowi panowie z komitetu strajkowego zamykają sobie szpital wieszając jakąś karteczkę na drzwiach - tłumaczy pacjent - informuje tvn24.pl.

(tvn24, onet.pl)

Może by tak inni się znalezli ? Niech wygra.

Przetarg nieograniczony szkolenie poborowych kat. C

O G Ł O S Z E N I E O Z A M Ó W I E N I U
NR ZP-5/2007

1. Nazwa i adres zamawiającego.
Wojewódzki Sztab Wojskowy w Lublinie
20 - 400 Lublin, ul. Spadochroniarzy 5,
tel. (81) 718 33 00, fax (081) 718 33 37,
osoba kontaktowa: kpt. Zdzisław KRAWIEC

2. Określenie trybu zamówienia.
przetarg nieograniczony - usługa

3. Określenie sposobu uzyskania specyfikacji istotnych warunków zamówienia.
Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia zostanie zamieszczona na stronie internetowej www.przetargi.army.mil.pl po ukazaniu się ogłoszenia w Biuletynie UZP. SIWZ można również nabyć bezpłatnie w siedzibie Zamawiającego, pokój nr 416.

4. Opis przedmiotu oraz wielkości lub zakresu zamówienia.
Przedmiotem zamówienia jest:
Szkolenie poborowych posiadających prawo jazdy kat. B w zakresie uzyskania prawa jazdy kat. C przez 150 poborowych do 15.11.2007r.
CPV - 80411000-8
Zakres obejmuje:
1. Nazwa zadania.
Szkolenie poborowych posiadających prawo jazdy kat. B w zakresie uzyskania prawa jazdy kat. C przez 150 poborowych w terminie do 15.11.2007r. CPV - 80411000-8
2. Lokalizacja i siedziba ośrodków.
Teren województwa lubelskiego podzielony na 6 grup powiatów tj:*
1)chełmski, włodawski , krasnystawski;
2)bialsko-podlaski, radzyński, parczewski, łukowski;
3)puławski, kraśnicki, opolski, rycki;
4)biłgorajski, zamojski, tomaszowski, hrubieszowski,
5)miasto Lublin,
6)lubelski, lubartowski, świdnicki, łęczyński, janowski;
* np. w przypadku skierowania kursanta z powiatu kraśnickiego winien on być szkolony w na terenie jednego z powiatów określonych w grupie "3". W grupach od "1" do "4" ośrodek szkolenia ma znajdować się w jednym z wymienionych miast powiatowych. Dla grupy określonej w pkt. "5" i "6" siedziba ośrodka ma znajdować się w Lublinie.
3. Opis zadania.
3.1. Przedmiotem zamówienia jest wyszkolenie max 150 kursantów posiadających prawo jazdy kategorii B w zakresie uzyskania praw jazdy kat. C.
3.2. System szkolenia winien być całodzienny i całotygodniowy.
3.3. Szkolenie winno zakończyć się egzaminem państwowym. Zapłata wynagrodzenia
za wyszkolenie konkretnego kursanta nastąpi w momencie uzyskania przez niego prawa jazdy kategorii wymaganej przez Zamawiającego tj. po przedstawieniu dokumentów potwierdzających zdanie egzaminu państwowego.
3.4. Przed przystąpieniem do szkolenia Wykonawca przeprowadzi na swój koszt badania lekarskie o których mowa w § 10 ust. 2 pkt. 2 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 7 stycznia 2004r. w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami ( Dz.U. Nr 2, poz. 15 z 2004r. ) skierowanych kandydatów.
W przypadku negatywnych wyników powyższych badań, o fakcie tym Wykonawca powiadomi właściwego Wojskowego Komendanta Uzupełnień oraz Zamawiającego celem wytypowania i skierowania w ich miejsce kolejnych kandydatów.
3.5. Przed rozpoczęciem szkolenia Wykonawca zobligowany jest do przeprowadzenia wstępnych testów teoretycznych i praktycznych w celu wykluczenia ze szkolenia kandydatów, którzy - jego zdaniem - nie rokują nadziei na uzyskanie prawa jazdy wymaganej kategorii. Wykonawca powiadomi właściwego Wojskowego Komendanta Uzupełnień oraz Zamawiającego o wynikach w/w testów i wykluczeniu kursantów, którzy otrzymali negatywną ocenę, z dalszego szkolenia celem wytypowania i skierowania w ich miejsce kolejnych kandydatów.
3.6. kandydatów na szkolenie typują i kierują do Wykonawcy Wojskowi Komendanci Uzupełnień :Lublin-1; Lublin-2; Puławy; Chełm; Biała Podlaska ; Zamość.
3.7. Jednorazowo Zamawiający wyznaczy grupę kursantów nie większą niż 25 osób.
3.8. Kandydaci zostaną poddani badaniom psychotechnicznym w Wojskowej Pracowni Psychologicznej, przed rozpoczęciem szkolenia i na koszt Zamawiającego.
3.9. Zamawiający zastrzega sobie możliwość prowadzenia bieżącego nadzoru - nad procesem szkolenia kursantów - na każdym etapie szkolenia.
3.10. Wykonawca winien przeprowadzić kursy zgodnie z wymaganiami określonymi
w Ustawie z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym ( t.j. Dz.U. Nr 58, poz. 515
z 2003r. ) wraz z aktami wykonawczymi.
3.11. Szkolenia praktyczne winny być prowadzone na pojazdach na jakich kursant będzie zdawał egzamin państwowy.
Lokalizacja: województwo lubelskie.

Zamawiający nie dopuszcza składania ofert częściowych.
Zamawiający nie dopuszcza składania ofert wariantowych.
Zamawiający nie przewiduje zawarcia umowy ramowej i aukcji elektronicznej.

5.Termin realizacji.
od dnia podpisania umowy do 15.11.2007r.

6.Opis warunków udziału w postępowaniu oraz opis sposobu dokonywania ich oceny.
1. O udzielenie zamówienia ubiegać się mogą Wykonawcy składający ważną i odpowiednią ofertę oraz:
1.1. posiadają uprawnienia do wykonywania określonej działalności lub czynności, jeżeli ustawy nakładają obowiązek posiadania takich uprawnień,
1.2. posiadają niezbędną wiedzę i doświadczenie oraz dysponują potencjałem technicznym
i osobami zdolnymi do wykonania zamówienia,
1.3. znajdują się w sytuacji ekonomicznej i finansowej zapewniającej wykonanie zamówienia,
1.4. nie podlegają wykluczeniu z postępowania o udzielenie zamówienia na podstawie art. 24 PZP, a ponadto spełniają niżej wymienione warunki:
1.5. wykonali, w przypadku świadczeń okresowych lub ciągłych również wykonywanych,
w okresie ostatnich 3 lat, a jeżeli okres działalności jest krótszy, to w tym okresie min. 2 zadania w zakresie szkoleń dla grup zorganizowanych min. 10 osób,
1.6. wykonali/wykonują w/w usługi należycie
1.7. dysponują potencjałem technicznym niezbędnym do wykonania zamówienia tj:
1. min. 1 samochodem ciężarowym o dopuszczalnej masie całkowitej co najmniej 10 t
i długości co najmniej 7 m, , dla przeprowadzenia kursu w zakresie praw jazdy kat. C, zgodnym z warunkami określonymi w Ustawie z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym ( t.j. DzU. Nr 58, poz. 515 z 2003r. ) oraz w aktach wykonawczych,
2. dysponują placówkami przeznaczonymi do szkolenia kierowców i spełniającymi warunki określone w Ustawie z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym ( t.j. DzU. Nr 58, poz. 515 z 2003r. ) oraz w aktach wykonawczych, na terenie powiatów - grup:
- chełmski, włodawski , krasnystawski;
­- bialsko-podlaski, radzyński, parczewski, łukowski;
­- puławski, kraśnicki, opolski, rycki;
­- biłgorajski, zamojski, tomaszowski, hrubieszowski,
- ­miasto Lublin,
­- lubelski, lubartowski, świdnicki, łęczyński, janowski;
1.8. dysponują osobami zdolnymi do wykonania zamówienia oraz posiadającymi kwalifikacje niezbędne do wykonania zamówienia tj. min. 2 instruktorami posiadającymi uprawnienia zgodne z Ustawą z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym ( t.j. DzU. Nr 58, poz. 515 z 2003r. ) oraz z aktami wykonawczymi.
1.9. są ubezpieczeni od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej na kwotę min. 200 000,00 zł,
1.10. oświadczą, że spełniają warunki określone w art. 22 PZP oraz że nie podlegają wykluczeniu z postępowania na podstawie art. 24 PZP,
1.11. Zgodnie z art. 26 ust. 2 załączą dokumenty wymienione w § 1 ust. 1 pkt. 2,3,4,5, ust. 2 pkt. 2, 3,5,6 oraz ust. 3 pkt. 3 Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 19 maja 2006r. w sprawie rodzajów dokumentów, jakich może żądać zamawiający od Wykonawcy oraz form, w jakich te dokumenty mogą być składane. (Dz.U. Nr 87 z dnia 24 maja 2006r. poz. 605).
Sprawdzenie w/w warunków udziału w postępowaniu odbywać się będzie na podstawie przedłożonych przez Wykonawcę dokumentów i oświadczeń wg zasady spełnia / nie spełnia.

7.Informacje na temat wadium:
zamawiający nie żąda wadium.

8.Kryteria oceny ofert i ich znaczenie
A. CENA -100 %

9.Termin oraz miejsce składania i otwarcia ofert.
Termin złożenia ofert do dnia 23.03.2007 do godz. 13:00, siedziba Zamawiającego,
w Kancelarii WSzW. Otwarcie ofert nastąpi dnia 23.03.2007 do godz. 13:30, siedziba Zamawiającego, w pok. nr 219.
Składający ofertę pozostają nią związani przez okres 30 dni.

10.Sposób porozumienia się z Wykonawcami.
Oświadczenia, zapytania, zawiadomienia i protesty składane przez Wykonawców oraz odpowiedzi Zamawiającego wymagają formy pisemnej. Zamawiający dopuszcza przekazanie informacji za pomocą faksu, potwierdzonego niezwłocznie pisemnie.
Treści oświadczeń, zapytań, zawiadomień, modyfikacje SIWZ i protesty oraz odpowiedzi zostaną zamieszczone na stronie internetowej Zamawiającego;

11.Ogłoszenie zostało przekazane do Urzędu Zamówień Publicznych w dniu 06.03.2007r.

 

Naprawa i konserwacja systemów alarmowych

Ogłoszenie o wszczęciu postępowania i ogłoszenie o zamówieniu

1. Ogłoszenie o wszczęciu postępowania

Nazwa i adres Zamawiającego
Nazwa: Jednostka Wojskowa 4819 Lublin
Adres pocztowy:
Ulica: Radziszewskiego 4
Miejscowość: Lublin
Kod pocztowy: 20-031
Województwo: lubelskie
Osoba upoważniona do kontaktów; Helena OLEŃSKA, Arkadiusz KOLENDOWSKI
Telefon/Fax 081 7183075 e-mail przetargi@3bz.mil.pl
Adres strony internetowej na której dostępna jest specyfikacja istotnych warunków zamówienia: http://przetarg.army.mil.pl
Rodzaj zamówienia: Usługi
Tryb postępowania: Przetarg nieograniczony
Określenie przedmiotu zamówienia:
Zadanie 1 - Naprawa i 3 krotna konserwacja systemów alarmowych w 3 obiektach Wojskowych w Lublinie
Zadanie 2 - Naprawa i 3 krotna konserwacja systemów alarmowych w 3 obiektach Wojskowych w Chełmie
Kryteria oceny ofert: Zamawiający będzie się kierował następującym kryterium:
Cena brutto 1 roboczogodziny naprawy - 30%
Cena brutto przeglądów konserwacyjnych - 70%
Cena oferty zostanie wyliczona wg następującego wzoru:

P = Nmin/Nb x 30 + Kmin/Kr x 70

gdzie:
P - liczba punktów
Nmin - najniższa oferowana cena za 1 roboczogodzinę brutto naprawy
Nr - cena rozpatrywanej oferty za 1 roboczogodzinę brutto naprawy
Kmin - najniższa oferowana cena brutto za przeglądy konserwacyjne
Kr - cena brutto rozpatrywanej oferty za przeglądy konserwacyjne

Oferta najkorzystniejsza to oferta z największą ilością punktów.

Termin składania ofert: 2007/05/08 do godz. 12.00
Miejsce składania ofert: 20-031 Lublin ul. Radziszewskiego 4 kancelaria jawna IIp.

2. Ogłoszenie o zamówieniu

Jednostka Wojskowa 4819
20 031 Lublin ul. Radziszewskiego 4

OGŁASZA PRZETARG NIEOGRANICZONY
o wartości poniżej 60 000Euro na:

Usługi naprawy i konserwacji urządzeń alarmowych
1. Specyfikacja istotnych warunków zamówienia jest dostępna na stronie internetowej
http://przetarg.army.mil.pl
2. Przedmiotem zamówienia są usługi:

Zadanie 1. NAPRAWĘ I KONSERWACJĘ SYSTEMÓW ALARMOWYCH W 3 KOMPLEKSACH KOSZAROWYCH JEDNOSTKI WOJSKOWEJ nr 4819 ROZMIESZCZONYCH W LUBLINIE

Zadanie 2. NAPRAWĘ I KONSERWACJĘ SYSTEMÓW ALARMOWYCH W KOMPLEKSIE KOSZAROWYM JEDNOSTKI WOJSKOWEJ nr 4819 W CHEŁMIE, NAPRAWĘ I KONSERWACJĘ SYSTEMU ALARMOWEGO W WOJSKOWEJ KOMENDZIE UZUPELNIEŃ W CHEŁMIE,
NAPRAWĘ I KONSERWACJĘ SYSTEMU ALARMOWEGO W KLUBIE GARNIZONOWYM W CHEŁMIE

3. Zamawiający dopuszcza składanie ofert częściowych.
4. Zamawiający nie dopuszcza składania ofert wariantowych.
5. Termin wykonania zamówienia - od podpisania umowy do-31.12.2007
6. Opis warunków udziału w postępowaniu:
O udzielenie zamówienia mogą ubiegać się Wykonawcy, którzy:
1). Zgodnie z artykułem 22 ustawy Pzp:
a) Posiadają uprawnienia do wykonywania określonej działalności lub czynności, jeżeli
ustawy nakładają obowiązek posiadania takich uprawnień;
b) Posiadają niezbędną wiedzę i doświadczenie oraz dysponują potencjałem
technicznym i osobami zdolnymi do wykonania zamówienia:
c) Znajdują się w sytuacji ekonomicznej i finansowej zapewniającej wykonanie
zamówienia;
d) Nie podlegają wykluczeniu z postępowania o udzielenie zamówienia na podstawie
art. 24 ustawy Pzp.
A ponadto Wykonawca przystępujący do przetargu musi spełniać następujące warunki Ustawy o ochronie informacji niejawnych /Dz. U. Nr 11 poz. 95/, Ustawy o ochronie osób i mienia /Dz. U. Nr 114 poz. 740 oraz wydanych na ich podstawie stosownych rozporządzeń:
2). posiadać ważną, aktualną koncesję MSW i A na realizację usług w zakresie
ochrony, (na prowadzenie działalności w zakresie ochrony osób i mienia, w zakresie
ochrony technicznej)
3). posiadać stosowne licencje dla wszystkich pracowników ochrony technicznej przewidzianych do realizacji przedsięwzięć, (dysponują licencjonowanymi pracownikami zabezpieczenia technicznego I stopnia i licencjonowanymi pracownikami zabezpieczenia technicznego II stopnia).
4). posiadać poświadczenie bezpieczeństwa dla wszystkich osób przewidzianych do realizacji zamówienia, (o klauzuli POUFNE,)
5). posiadać całodobowy serwis techniczny z czasem reakcji do 4 godzin od momentu zgłoszenia usterki,
6). posiadać kancelarię tajną i pomieszczenia umożliwiające prowadzenie prac z dokumentacją niejawną dotyczącą systemów alarmowych obiektów wojskowych,
7).posiadać przynajmniej jednego pracownika przeszkolonego w zakresie ochrony informacji niejawnych przez Służby Ochrony Państwa,
8). posiadać instalatorów lub projektanta, który posiada świadectwo ukończenia kursu w zakresie instalowania lub projektowania systemów alarmowych klasy SA4.(pracownicy realizujący zamówienie zostali przeszkoleni w zakresie instalowania lub projektowania systemów alarmowych klasy SA-4).
7. Ocena spełniania w/w kryteriów dokonana zostanie zgodnie z formułą "spełnia - nie spełnia", w oparciu o informacje zawarte w dokumentach i oświadczeniach wyszczególnionych w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. W przypadku wątpliwości co do treści dokumentów złożonych przez Wykonawcę na potwierdzenie spełniania warunków udziału w postępowaniu, Zamawiający może wezwać Wykonawców w określonym przez siebie terminie do złożenia wyjaśnień.
8. Zamawiający nie wymaga wpłaty wadium.
9. Kryteria oceny ofert.
Zamawiający będzie się kierował następującym kryterium:
Cena brutto 1 roboczogodziny naprawy - 30%
Cena brutto przeglądów konserwacyjnych - 70%
Cena oferty zostanie wyliczona wg następującego wzoru:

P = Nmin/Nb x 30 + Kmin/Kr x 70

gdzie:
P - liczba punktów
Nmin - najniższa oferowana cena za 1 roboczogodzinę brutto naprawy
Nr - cena rozpatrywanej oferty za 1 roboczogodzinę brutto naprawy
Kmin - najniższa oferowana cena brutto za przeglądy konserwacyjne
Kr - cena brutto rozpatrywanej oferty za przeglądy konserwacyjne

Oferta najkorzystniejsza to oferta z największą ilością punktów.

10. Oferty należy składać w siedzibie Zamawiającego 20-031 Lublin ul. Radziszewskiego 4,
kancelaria jawna IIp do dnia 08.05.2007r. do godz. 12.00.
11. Termin związania ofertą - 30 dni.
12. Osoby upoważnione do kontaktów z Wykonawcami ( od poniedziałku do piątku
w godzinach pracy Zamawiającego 7.30 - 15.30) Helena OLEŃSKA; Arkadiusz
KOLENDOWSKI telefon/fax 081 7183075 e-mail przetargi@3bz.mil.pl
13.. Zamawiający nie zamierza zawierać umowy ramowej.
14. Zamawiający nie zamierza dokonywać dynamicznego systemu zakupów.
15. Zamawiający nie zamierza prowadzić aukcji elektronicznej.

DOWÓDCA
p.o. płk dypl. Sławomir WIERZBIENIEC
Lublin 27.04.2007r

Usługi w zakresie szkolenia poborowych na kierowców

1. Nazwa i adres zamawiającego.
Wojewódzki Sztab Wojskowy w Lublinie
20 – 400 Lublin, ul. Spadochroniarzy 5,
tel. (81) 718 33 00, fax (081) 718 33 37,
osoba kontaktowa: mjr Zdzisław KRAWIEC
2. Określenie trybu zamówienia.
przetarg nieograniczony – usługa
3. Określenie sposobu uzyskania specyfikacji istotnych warunków zamówienia.
Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia zostanie zamieszczona na stronie internetowej www.przetargi.army.mil.pl SIWZ można również nabyć bezpłatnie w siedzibie Zamawiającego, pokój nr 416.
4.Opis przedmiotu oraz wielkości lub zakresu zamówienia.
Przedmiotem zamówienia jest:
Szkolenie poborowych posiadających prawo jazdy kat. B w zakresie uzyskania prawa jazdy kat. C przez 150 poborowych oraz szkolenie 20 z ww. liczby poborowych na kierowców kat. ”C+E”, do 15.12.2008 r.
CPV – 80411000-8
5. Zakres obejmuje:
Szczegółowy zakres usługi zawiera:
•specjalistyczne badania lekarskie, o których mowa w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 7 stycznia 2004 r. w sprawie przeprowadzenia badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawienia do kierowania pojazdami ( Dz.U. Nr 2 poz. 15, 2004 r.)
•szkolenie 150 poborowych posiadających prawo jazdy kat.„B” na kierowców kat.”C”,
•szkolenie 20 z ww. liczby poborowych na kierowców kat.”C+E”,
•skierowanie wyszkolonych poborowych na egzamin państwowy,
•doszkalanie teoretyczne lub praktyczne poborowego,
•skierowanie na egzamin dodatkowy (poprawkowy) – bez względu na ich ilość,
Szkolenie powinno odbywać się na terenie 6 grup powiatów:
1)chełmski, włodawski , krasnystawski;
2)bialsko-podlaski, radzyński, parczewski, łukowski
3)puławski, kraśnicki, opolski, rycki
4)biłgorajski, zamojski, tomaszowski, hrubieszowski
5)lubelski, lubartowski, świdnicki, łęczyński, janowski
6)miasto Lublin,
Oznacza to, że w przypadku skierowania poborowego z powiatu parczewskiego, ma on być szkolony na terenie jednego z powiatów określonych w pkt 2).
W grupach powiatów od 1) do 4) ośrodek szkolenia ma znajdować się w jednym
z wymienionych miast powiatowych. Dla grup powiatów 5) i 6) siedziba ośrodka ma znajdować się w Lublinie.
Pozostałe ustalenia dotyczące realizacji szkolenia :
•System szkolenia winien być całodzienny i całotygodniowy;
•Szkolenie winno zakończyć się egzaminem państwowym. Zaplata wynagrodzenia za wyszkolenie konkretnego poborowego nastąpi w momencie uzyskania przez niego prawa jazdy kategorii wymaganej przez Zamawiającego, tj. po przedstawieniu dokumentów potwierdzających zdanie egzaminu państwowego;
•kandydatów na szkolenie typują i kierują do Wykonawcy Wojskowi Komendanci Uzupełnień :Lublin-1; Lublin-2; Puławy; Chełm; Biała Podlaska ; Zamość– po pozytywnym zaliczeniu badań psychotechnicznych w Wojskowej Pracowni Psychologicznej na koszt Zamawiającego;
•przed przystąpieniem do szkolenia Wykonawca przeprowadzi na swój koszt badania lekarskie, o których mowa w § 10 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 7 stycznia 2004 r. w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami (Dz. U. Nr 2, poz. 15) skierowanych do niego kandydatów. W przypadku negatywnych wyników powyższych badań, o fakcie tym Wykonawca powiadomi właściwego Wojskowego Komendanta Uzupełnień oraz Zamawiającego – celem wytypowania i skierowania w ich miejsce kolejnych kandydatów;
•przed rozpoczęciem turnusu szkoleniowego Wykonawca zobligowany jest do przeprowadzenia wstępnych testów teoretycznych i praktycznych w celu wykluczenia ze szkolenia kandydatów, którzy – jego zdaniem – nie rokują szans na uzyskanie prawa jazdy wymaganej kategorii. Wykonawca powiadomi właściwego Wojskowego Komendanta Uzupełnień oraz Zamawiającego – celem wytypowania i skierowania w ich miejsce kolejnych kandydatów;
•Jednorazowo Zamawiający wyznaczy grupę szkolonych nie większą niż 25 osób;
•Wykonawca winien przeprowadzić kursy zgodnie z wymaganiami określonymi
w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2003 r.
nr 58 poz. 515) wraz z aktami wykonawczymi;
•Zamawiający zastrzega sobie prawo prowadzenia bieżącego nadzoru nad procesem szkolenia poborowych – na każdym jego etapie - przez osoby przez siebie wskazane;
Nie dopuszcza się możliwości powierzenia części zamówienia podwykonawcom,
z wyjątkiem badań lekarskich, z wyjątkiem pkt. III.2) lit. b).
6.Zamawiający nie dopuszcza składania ofert częściowych.
7.Zamawiający nie dopuszcza składania ofert wariantowych.
8.Zamawiający nie przewiduje zawarcia umowy ramowej i aukcji elektronicznej.
9.Termin realizacji.
od dnia podpisania umowy do 15.12.2008r.
10.Opis warunków udziału w postępowaniu oraz opis sposobu dokonywania ich oceny.
1. Do udziału w postępowaniu o zamówienie publiczne mogą ubiegać się wykonawcy, którzy złożą ważną i odpowiednią ofertę oraz:
•nie podlegają wykluczeniu na podstawie art. 24 ustawy – Prawo Zamówień Publicznych,
•spełniają warunki określone w art. 22 ustawy PZP.
a ponadto spełniają niżej wymienione warunki:
•są wpisani do rejestru, o którym mowa w art. 103 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (jedn. tekst: Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zmian.),
•wykonali, w przypadku świadczeń okresowych lub ciągłych również wykonywanych
w okresie ostatnich 3 lat, a jeśli okres działalności jest krótszy, to w tym okresie minimum 2 zadania w zakresie szkoleń dla grup zorganizowanych minimum 10 osób,
•wykonali lub wykonują w/w usługi należycie,
•posiadają na własność co najmniej cztery pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej nie mniejszej niż 10 t i długości minimum 7 m, przystosowanych do szkolenia, ubezpieczonych i mających aktualne badania techniczne, w tym co najmniej dwa pojazdy spełniające warunki do szkolenia na kat C+E tj. zespół pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej co najmniej 18 t i długości co najmniej 12 m, złożony z samochodu ciężarowego i przyczepy lub ciągnika siodłowego i naczepy;
•posiadają możliwość przeprowadzenia szkolenia na terenie przynajmniej 5 z 6 grup powiatów :
1.chełmski, włodawski , krasnystawski;
2.bialsko-podlaski, radzyński, parczewski, łukowski
3.puławski, kraśnicki, opolski, rycki
4.lubelski, lubartowski, świdnicki, łęczyński, janowski
5.biłgorajski, zamojski, tomaszowski, hrubieszowski,
6.miasto Lublin,
•posiadają zatrudnionych co najmniej 3 instruktorów posiadających uprawnienia do szkolenia na kat. C., w tym co najmniej dwóch mających uprawnienia do szkolenia na kat. C+E;
•są ubezpieczeni od odpowiedzialności cywilnej w zakresie prowadzonej działalności na kwotę nie mniejszą niż 200 000 zł.
2.Wykonawca winien posiadać możliwość szkolenia w jednej turze przynajmniej
25 kandydatów.
3.Ocena spełnienia warunków wymaganych od Wykonawcy dokonana będzie na podstawie dokumentów przedstawionych przez Wykonawcę w złożonej ofercie, wg formuły „spełnia – nie spełnia”.
4.Nie spełnienie chociażby jednego z warunków udziału w postępowaniu o zamówienie powoduje wykluczenie Wykonawcy z dalszego udziału w postępowaniu.
5.Ofertę Wykonawcy wykluczonego uznaje się za odrzuconą.
6.Zamawiający wykluczy z postępowania Wykonawcę, jeśli stwierdzi, że dostarczone przez niego informacje istotne dla prowadzenia postępowania są nieprawdziwe.
7.Odrzuceniu podlegają oferty zgodnie z zapisem art.89 i art. 90 ust.3 ustawy.
8.Zamówienie publiczne może zostać unieważnione w przypadku zaistnienia okoliczności zawartych w art. 93 ustawy.
11.Informacje na temat wadium:
Zamawiający nie żąda wadium.
12.Kryteria oceny ofert i ich znaczenie
A. CENA -100 %
13.Termin oraz miejsce składania i otwarcia ofert.
Termin złożenia ofert do dnia 10.04.2008 do godz. 13:00, siedziba Zamawiającego,
w Kancelarii WSzW. Otwarcie ofert nastąpi dnia 10.04.2008 do godz. 13:30, siedziba Zamawiającego, w pok. nr 219.
Składający ofertę pozostają nią związani przez okres 30 dni.
14.Zamawiający nie przewiduje zawarcia umowy ramowej.
15.Zamawiający nie zamierza ustanowić dynamicznego systemu zakupów.
16.Zamawiający nie zamierza dokonać wyboru najkorzystniejszej oferty z zastosowaniem aukcji elektronicznej.
17.Ogłoszenie o niniejszym zamówieniu zamieszczono w Biuletynie Zamówień Publicznych dnia 01.04.2008 r.

1918 - 1920

Bolszewik złamany (interesujące wypowiedzi, może ktoś nie czytał)
Paweł Wroński

Piłsudski miał tak dokładne informacje, jakich do jego czasów nie miał żaden dowódca w żadnej wojnie. Rozmowa z doktorem Grzegorzem Nowikiem o kryptoanalitykach Piłsudskiego

Czy w 1920 r. nad Wisłą zdarzył się cud?

Nie lubię wyrażenia "cud nad Wisłą". To propagandowe określenie wymyślone przez przeciwników Piłsudskiego. Wmawiali, że uratowały nas nie talenty dowódców, siła i patriotyzm armii, tylko interwencja opatrzności. Ale przyznam, że i mnie czasami wojna polsko-bolszewicka wydawała się pasmem zdarzeń cudownych.

Na przykład?

Na przykład 5 marca 1920 r. polska armia przeprowadza skomplikowaną "operację mozyrską". Władysław Sikorski otrzymał rozkaz rozdzielenia dwóch rosyjskich frontów - na Białorusi i Ukrainie. Uderza stosunkowo niewielkimi siłami na bolszewickie jednostki na Polesiu. Skutecznie, bo akurat rosyjska 47. dywizja jest luzowana [zmieniana - red.] przez 57. dywizję. Dodatkowo dowodzenie nad tym rejonem było wtedy przekazywane z jednej armii do drugiej i z jednego frontu do drugiego. Czyli był to krótki moment organizacyjnego chaosu.

Geniusz wojenny.

Tak to też można tłumaczyć. Ale oto inny przykład. Wrzesień 1920 r., początek wielkiej bitwy nad Niemnem. Wydzielona polska grupa obeszła pozycje bolszewickie przez Litwę i stanęła w Puszczy Rudnickiej. Czeka cierpliwie, aż Rosjanie zaczną się wycofywać. Jak tylko pada rozkaz odwrotu po rosyjskiej stronie, nasi ruszają na ich tyły.

Pan nie wierzy w geniusz dowódców?

W ograniczonym zakresie. Na wojnie w dużej mierze decyduje przypadek. W 1920 r. możliwości lotnictwa wywiadowczego były ograniczone. Nie wiadomo było do końca, gdzie jest nieprzyjaciel i co zamierza uczynić - sztaby starały się wczuwać w sytuację przeciwnika i przewidzieć jego ruch. Wojna manewrowa przypominała wtedy pojedynek, w którym przeciwnicy mają zawiązane oczy. Tymczasem nasi bez przerwy trafiali albo uchylali się przed uderzeniem. Miałem podejrzenia, że nasi sztabowcy wiedzieli znacznie więcej, niż nam się wydawało.

Skąd takie podejrzenia?

Od dziesięciu lat jestem członkiem zespołu kierowanego przez płk. dr. Marka Tarczyńskiego. Opracowujemy i wydajemy dokumenty wojny polsko--bolszewickiej. Gdy czytaliśmy codzienne "Zestawienia sytuacji nieprzyjacielskiej" przekazywane wyższym polskim dowództwom, zastanawialiśmy się, skąd ta mnogość danych o Armii Czerwonej. To była pierwsza przesłanka.

Potem natrafiłem na dokument z końca lipca 1920 r. Jest najgorętszy moment wojny, a tu aż sześć polskich radiostacji polowych zostało przeznaczonych wyłącznie do nasłuchu.

Co w tym dziwnego?

W całej polskiej armii było wówczas jedynie 26 radiostacji polowych. Nagle aż sześć z nich zostało przeznaczonych wyłącznie do nasłuchu! To nieracjonalne! Przecież radiostacje służą przede wszystkim do utrzymywania łączności między jednostkami! Co innego, gdy przyjmiemy hipotezę, że te sześć radiostacji prowadziło nasłuch korespondencji operacyjnej 1. Armii Konnej Siemiona Budionnego, która mogła od południowego wschodu uderzyć na polskie wojska grupujące się do ofensywy znad Wieprza. Jeśli te sześć radiostacji było ustawionych na nasłuch, to chyba potrafiliśmy przejęte depesze radiowe rozszyfrować. Wtedy miałem już niemal

100 proc. pewności. Brakowało tylko żelaznego dowodu.

I znalazł go Pan.

Zdarzył się kolejny cud. Pułkownik Zygmunt Kozak z Centralnego Archiwum Wojskowego powiedział mi o dokumentach polskiego wywiadu wojskowego z 1920 r., jeszcze nieopracowanych. Przywieziono je niedawno z MSW. Dzięki Bogu, nie zostały zniszczone. Były tam rozszyfrowane przez Biuro Szyfrów polskiego Oddziału II Sztabu Generalnego sowieckie depesze radiowe. Trudno o bardziej niezbity dowód tego, że polscy kryptoanalitycy złamali sowieckie klucze szyfrowe.

Ile tych dokumentów się zachowało?

Kilka tysięcy rozszyfrowanych sowieckich depesz. Sądzę, że było ich znacznie więcej, niestety nie wszystkie się zachowały.

Oczywiście historycy wojny 1920 r. wspominali o tym, że nasz wywiad przechwytywał - jak to ówcześnie nazywano - informacje i dokumenty bolszewickie, ale traktowano to jako wydarzenia incydentalne. Przy przejęciu zaś radiogramu zazwyczaj wskazywano, że były to informacje jawne, a tylko wyjątkowo szyfrowane. Tymczasem te dokumenty świadczyły po pierwsze o tym, że nasi kryptoanalitycy złamali rosyjskie szyfry. Po drugie, że rozpoznanie przeciwnika było robione metodycznie: prowadzono ewidencję nieprzyjacielskich jednostek, personaliów, składu, uzbrojenia, nastrojów itd. Informacje były porządkowane w teczkach zgodnie z podziałem na fronty, armie i dywizje. Depesze pochodzą z różnych szczebli dowodzenia - od dowództw dywizji, korpusów i armii po dowództwa frontów, ale zdarza się też korespondencja wyższego szczebla - Naczelnego Dowództwa Armii Czerwonej. To zresztą prowadzi do zabawnych porównań.

ŹRÓDŁO:

Co innego piszą dowódcy wysokiego szczebla, co innego ci, którzy są niżej?

Dokładnie. W zbiorze jest sporo odczytanych depesz bolszewickiej Flotylli Dnieprzańskiej z 1919 i 1920. Dowódcy niższego szczebla donoszą, że panuje tyfus, głód, żołnierze nie mają mundurów, buntują się. Nie chcą iść do walki, bo nie mają butów, a jest listopad. Oddziały partyzanckie złożone z chłopów atakują patrole rekwirujące żywność. Oficerowie wściekają się, że nie ma co jeść, a tymczasem każą im urządzić Tydzień Partyjny w rocznicę rewolucji. A jaki meldunek idzie do dowództwa? Że nastroje wspaniałe, gotowość bojowa wysoka, a ludność miejscowa popiera bolszewików, bo jest uciskana przez polskich panów.

Ale przecież akta polskiego wywiadu w 1939 r. wpadły w ręce Niemców i zostały zniszczone.

O nie, akta tak łatwo nie płoną. Niemcy zdobyte w 1939 r. polskie archiwum wojskowe przewieźli do Oliwy. To był dla nich niesłychanie cenny materiał, ale oczywiście zainteresowali się głównie polską siatką wywiadowczą w Niemczech i teczkami personalnymi. Całego archiwum nie zbadali. W 1945 r. akta te wpadły w ręce Armii Czerwonej. Rosjanie oczywiście też zajęli się teczkami personalnymi. Po 1957 r. uznali, że są to dokumenty niepotrzebne, i dużą część z nich zwrócili. Najpóźniej wróciły do Polski akta Oddziału II dotyczące wojny 1920 r. Rosjanie popakowali je w worki i wysłali do MSW. Zupełny przypadek. Profesor Andrzej Pepłoński, autor kilku monografii polskiego wywiadu wojskowego, we wstępie do jednej z nich z żalem stwierdził, że nie odnalazł akt polskiego Biura Szyfrów, a one były tu, w Polsce.

Te meldunki musiały być jednak znane już przed II wojną światową.

Oczywiście, ale to była tajemnica strzeżona jak źrenica oka. Podczas wojny 1919-20 niewiele osób dopuszczono do tajemnic wywiadu wojskowego, a szczególnie radiowywiadu. Po wojnie nakazano zebranie tzw. tłumaczeń szyfrogramów w jednym miejscu - w archiwum Biura Szyfrów. Generał Tadeusz Kutrzeba, ale i wielu innych autorów, opisując wojnę polsko-bolszewicką, używa sformułowania "dowiedzieliśmy się", "wywiad doniósł". Także Józef Piłsudski nigdy nie zdradził, że złamaliśmy bolszewickie klucze szyfrowe. Obowiązkiem żołnierza w takich przypadkach jest albo nic nie mówić, albo łgać. Przecież w czasie II wojny światowej premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill zdecydował się poświęcić Coventry, które zostało zbombardowane przez Niemców. A zrobił to po to, by Niemcy nie podejrzewali, że wywiad brytyjski zna tajemnice szyfrowane za pomocą Enigmy.

Wiemy, kto rozszyfrował Enigmę. Kto w takim razie złamał szyfry bolszewików?

Tu trzeba zacząć opowieść od podpułkownika austro-węgierskiej armii Józefa Rybaka.

To ten sam, który przed I wojną światową jako agent wywiadu austriackiego prowadził w Krakowie rozmowy z Józefem Piłsudskim, wówczas komendantem Związku Strzeleckiego?

Ten sam, ale wówczas był kapitanem wywiadu armii austro-węgierskiej. W 1918 był już podpułkownikiem Wojska Polskiego. Piłsudski przed 1914 dostrzegł w nim Polaka patriotę. Gdy powstała niepodległa Polska, sprowadził go z Wiednia i postawił na czele centrali polskiego wywiadu wojskowego. Przydał mu jednego ze swoich najbliższych współpracowników, publicystę, tłumacza, w przyszłości ministra Ignacego Matuszewskiego. Ta konstelacja stworzyła mieszankę wybuchową. Ppłk Rybak ściągnął do polskiego wywiadu następną cenną osobę. Był to mjr Karol Bołdeskuł. Niemcy pisali go Boldeskul - w czasie I wojny to on był szefem radiowywiadu państw centralnych na froncie wschodnim.

Bołdeskuł to jakieś dziwne nazwisko

No właśnie. Nazwisko jest rumuńskie. Urodził się opodal Kołomyi. Może z pochodzenia Rumun? Może Hucuł? A może wszystkiego po trochu? W 1918 r. po rozpadzie Austro-Węgier zadeklarował jednak narodowość polską. Wiadomo, że znał polski oraz ukraiński, niemiecki, francuski, nie znał rosyjskiego.

W ck armii radiowywiad i kryptografia stały na najwyższym poziomie.

To prawda. Na przykład genialny matematyk kpt. Victor von Marschesetti złamał w czasie I wojny większość szyfrów carskiej armii. Bołdeskuł był w tym zakresie prawą ręką płk. Maksa Rongego, szefa wywiadu austro-węgierskiego. W czasie II wojny światowej wielu oficerów wywiadu austriackiego spotkało się w Abwehrze, choć na przykład Max Ronge wylądował w Dahau, bo Hitlerowi służyć nie chciał.

Multinarodowe cesarstwo było wspaniałym środowiskiem dla kryptologów i kryptoanalityków.

Czy jest coś takiego jak środowisko dla kryptologów?

O tak. Najbardziej znany specjalista od historii kryptografii, profesor uniwersytetu w Oksfordzie David Kahan, autor książki "Łamacze kodów", twierdził, że dobrzy specjaliści pochodzą z krajów wielojęzycznych i wielokulturowych. Muszą tam być uniwersytety z matematyką na wysokim poziomie i coś jeszcze: muzyka, tam musi być komponowana muzyka. Według Kahana najlepsi w kryptografii są Włosi, Austriacy, no i właśnie Polacy. Bo matematyka to logiczne myślenie, a muzyka to kwestia wyobraźni.

A co się stało z Bołdeskułem? Został w Polsce?

Nie wiemy. W 1922 r. odszedł z Wojska Polskiego w stan spoczynku i zniknął. Ostatnia wzmianka o nim pochodzi z 1934 r. - był wówczas oficerem rezerwy. Niemcy w 1942 na podstawie materiałów zgromadzonych w Oliwie stworzyli jego dossier. Widać usiłowali go odszukać, ale nie znaleźli. Może umarł, a może skutecznie się ukrył?

Wróćmy do początków radiowywiadu.

Otóż wiosną i latem 1919 r. Bołdeskuł stworzył sieć radionasłuchu. Ściągnął swych kolegów z austriackiego Abchorhdienst. Był jednak jeden problem, brakowało kryptoanalityka - specjalisty od szyfrów, który znałby rosyjski. Wówczas zdarzył się przypadek. Nazywał się Jan Kowalewski. Pochodził z Łodzi, skończył tam gimnazjum handlowe. Przed I wojną światową studiował chemię na uniwersytecie w Liege. W czasie wojny służył początkowo w rosyjskich wojskach inżynieryjnych, następnie był szefem jednej z komend POW na Ukrainie. Walczył w II Korpusie pod Kaniowem, w dywizji gen. Żeligowskiego został szefem wywiadu. Już wówczas interesował się szyframi ukraińskimi na Podolu. W sierpniu 1919 r. trafił do biura wywiadowczego.

ŹRÓDŁO:

Skąd u chemika zainteresowanie kryptografią?

To był niebywały talent lingwistyczny i matematyczny. Znał francuski, niemiecki, rosyjski i ukraiński. Miał niewiarygodną fotograficzną pamięć. Gdy w końcu lat 20. został attaché w Związku Radzieckim, z pamięci rysował sprzęt wojskowy widziany na defiladach na placu Czerwonym. Ze wszystkimi szczególikami. Już na emigracji w Wielkiej Brytanii w latach 60., w stulecie powstania styczniowego, odszyfrował korespondencję polskiego rządu powstańczego Romualda Traugutta. Te szyfrogramy od XIX wieku leżały w archiwum i nikt ich nie mógł odczytać, bo zostały zakodowane niebywale skomplikowanym szyfrem "nie do złamania", a klucz do niego zaginął.

Kowalewski swego talentu być może nie ujawniłby, gdyby nie ślub pewnej panny. W sierpniu 1919 r. nocny dyżur w sekcji szyfrowej miał jego przyjaciel por. Stanisław Sroka, ale on miał ślub swej siostry. Kowalewski zgodził się go zastąpić. Nocą napłynęły materiały z radionasłuchu, a wśród nich jawne i zaszyfrowane depesze rosyjskie. Były to depesze szyfrowane w formie grup cyfrowych. To tak jakby ktoś przesyłał pomieszane numery z książki telefonicznej, ale bez nazwisk. Kowalewski nudził się na tym nocnym dyżurze i postanowił zabawić się w coś na kształt krzyżówki. Wziął za podstawę rosyjskie słowo "diwizija" i zaczął je przymierzać do poszczególnych fragmentów szyfrogramów.

Dlaczego akurat "diwizija"?

Bo w każdej z trzech sylab jest literka "i". W ten sposób udało mu się znaleźć samogłoskę i trzy spółgłoski. Te literki trzeba było teraz nałożyć na kratkę szyfrową przypominającą tabliczkę mnożenia. Rosyjski szyfr był raczej prosty, jego podstawowe założenia powstały w XVII i XVIII wieku. Później należało rozpisać odpowiednio dużą partię szyfrogramów na grupy i zbadać je tzw. metodą frekwencji - czyli porównać charakterystyczną dla danego języka częstotliwość występowania po-szczególnych liter.

Nad ranem Kowalewskiemu udało się złamać pierwszy klucz szyfrowy. Oczywiście pochwalił się znajomym. W sztabie gruchnęła wieść, że jest taki facet, który dla zabawy łamie rosyjskie szyfry. Tak w noc poślubną pani Sroczanki narodziła się nowożytna polska szkoła kryptoanalizy.

Kowalewski niebawem złamał klucze nie tylko bolszewików, ale "białych" wojsk rosyjskich, klucze ukraińskie, a później zainteresował się też szyframi czechosłowackimi, litewskimi i przede wszystkim niemieckimi. Z czasem wciągnął do pracy profesorów uniwersytetów Lwowskiego i Warszawskiego. Pod koniec wojny polscy szyfranci odszyfrowywali rosyjskie depesze szybciej niż Rosjanie.

Jakie znaczenie miało złamanie szyfrów?

Nasze dowództwo otrzymało do ręki niesamowitą broń. Można to porównać do sytuacji, w której toczy się rozgrywka w pokera, trwa licytacja już nie o ostatnie portki, ale o życie, a tymczasem za plecami jednego z graczy ustawiamy lustro. Lustro to radiowywiad. Gdy to wiem, zupełnie inaczej spoglądam na przebieg wojny 1920 r., na te wszystkie mniejsze i większe "cudowne" wydarzenia. Dziś znam nie tylko skutki, ale uwarunkowania, motywy polskich decyzji.

Na przykład słynna narada w Belwederze 15 września 1919 r., w której - jak twierdzą biografowie Piłsudskiego - po raz pierwszy pojawia się idea walnej rozgrywki z Rosją, postawienia na Ukrainę Petlury, późniejszej wyprawy kijowskiej.

Uczestniczyli w niej szef sztabu płk Stanisław Haller, mjr Ignacy Matuszewski (zastępca Bołdeskuła) oraz bliski współpracownik Komendanta Bogusław Miedziński, który pozostawił zapis z tego spotkania.

To jest moment, w którym Matuszewski w porywie entuzjazmu mówił, że możemy nawet iść na Moskwę? Wielu historyków pisało, że polscy politycy doznali wtedy zawrotu głowy.

O nie. Matuszewski nie był człowiekiem skłonnym do egzaltacji. Proszę zwrócić uwagę na datę - rozmowa odbywa się 15 września 1919 r. Uczestniczą w niej najważniejsze osoby w Wojsku Polskim. Tam oczywiście nie pada słowo o złamaniu szyfrów rosyjskich. Ale z dokumentów, które badałem, wynika, że pierwszą dużą partię sowieckich depesz Południowej Grupy XII Armii nasz wywiad rozszyfrował około 12 września i wówczas Kowalewski przygotował raport dla szefa Sztabu Generalnego.

Może to zbieg okoliczności?

Moim zdaniem nie. O takim wydarzeniu jak złamanie szyfrów wroga musiał być powiadomiony wódz naczelny - i dokładnie ci ludzie, którzy uczestniczyli w naradzie 15 września 1919 r. Stawiam hipotezę, że stało się to właśnie wtedy. To wówczas doszła do nich informacja - mamy lustro, wiemy, co robi przeciwnik. Piłsudski i jego rozmówcy wiedzą, że wojna z Rosją bolszewicką jest nieunikniona, zastanawiają się teraz, jak to lustro wykorzystać.

Matuszewski mówi, że jesteśmy tacy silni, że możemy iść na Moskwę, a Piłsudski?

On odpowiada: "Na Moskwę nie pójdziemy, bo cóż my w Moskwie będziemy robić? Moskale pozostaną Moskalami. Musimy uderzyć tam, gdzie ich najbardziej zaboli". Tym czułym miejscem Rosji była wówczas - i jest, jak to widać, po dziś dzień - Ukraina.

Dla Polski powstanie niezależnej Ukrainy jest sprawą życia i śmierci. Od ugody perejasławskiej rozpoczął się proces upadku Rzeczypospolitej i budowania imperialnej potęgi Rosji.

W 1923 r. na wykładzie w Wyższej Szkole Wojennej Piłsudski mówił, że kwestia niepodległej Ukrainy to dla Polski sprawa i polityczna, i strategiczna, bo po pierwsze, bez Ukrainy Rosja nie będzie mocarstwem, po drugie, Polska nie jest w stanie utrzymać szerokiego na blisko 2 tys. km frontu z Rosją. Gdy powstanie niepodległa Ukraina, część tego frontu weźmie na siebie. Pamiętamy, co mówił Jerzy Giedroyc o Ukrainie? A co ostatnio mówił prezydent Wiktor Juszczenko o tym, że nie ma wolnej Ukrainy bez wolnej Polski, tak jak nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy? To przecież to samo. Dopiero teraz jest szansa, że uda się zrealizować testament Marszałka.

ŹRÓDŁO:

Ale z Ukrainą toczyliśmy rok wcześniej krwawą wojnę o Lwów.

A Ukraińców narodowi demokraci i duża część społeczeństwa nazywają wtedy "hajdamakami". Niewielu traktuje poważnie ich aspiracje państwowe. Piłsudski jednak myśli tak: nasze najbardziej nawet krwawe starcia dotyczyły granicy - dalej na wschód czy dalej na zachód przesuniętej. Chodziło o to, do kogo będzie należał Lwów czy Kamieniec Podolski (według naszych intencji) albo Chełm, Przemyśl i Sanok (w myśl najdalej idących wielkoukraińskich planów). W konflikcie z Rosją chodziło zawsze o wiele więcej - o byt całego narodu, o sprowadzenie Polski do roli bliskiej zagranicy - strefy wpływów, "priwislinskiego kraju".

Jednym z przełomowych momentów wojny jest zima 1920 r. 28 stycznia Rosja Sowiecka nagłośniła swoje propozycje pokojowe. Oddawała Polsce terytorium od Dźwińska (Dyneburga) do Kamieńca Podolskiego. To było znacznie więcej, niż Polska uzyskała

po kończącym wojnę traktacie ryskim z 1921. Narodowa Demokracja zawzięcie domagała się przyjęcia tych propozycji. Wojna nie musiała wybuchnąć.

n Musiała. Publicystyka przeciwników politycznych Marszałka, głównie endecji, ale i socjalistów, wskazywała, że wojna była niepotrzebna, że wyczerpała państwo, że Piłsudski chciał wojny i był politycznym awanturnikiem. W Sejmie toczyła się wielka batalia. Decyzja zgodna z wolą Marszałka przeszła niewielką przewagą głosów. Piłsudski mówił, że Rosjanie szykują się do wojny, i nie blefował, ale przecież nie mógł posłom powiedzieć wszystkiego - że wie to na pewno ani tym bardziej, skąd to wie.

Rzeczywiście wiedział wszystko? Front był rozciągnięty na wieleset kilometrów.

Tu musimy posługiwać się trybem przypuszczającym. Nie wszystko się zachowało. Nie udało mi się na przykład odnaleźć kompletu depesz z frontu litewsko-białoruskiego, z najwcześniejszego okresu 1919 i początku 1920 r. Jestem jednak przekonany, że polski radionasłuch tam działał.

Skąd ta pewność?

Kilka przesłanek. Skoro polski radiowywiad prowadził nasłuch na Ukrainie i złamał pierwsze szyfry, to dlaczego nie zrobił tego na Białorusi? I tu, i tam Rosjanie stosowali te same szyfry. Szefem wywiadu frontu litewsko-białoruskiego był płk Józef Beck - późniejszy szef MSZ. On w styczniu 1920 depeszował do Naczelnego Dowództwa o "zwiększonej aktywności sowieckich stacji radiotelegraficznych", o "przejmowaniu całej masy radiodepesz treści niewątpliwie operacyjnej" i dopominał się o skierowanie do dowództwa frontu specjalistów od radiowywiadu.

Kolejna przesłanka. Komunikaty informacyjne Oddziału II Naczelnego Dowództwa z sytuacji na całym froncie, łącznie z litewsko-białoruskim, z początku 1920 r. są niesłychanie precyzyjne. Podawana jest szczegółowa obsada do szczebla pułku, rodzaje uzbrojenia, kalibry artylerii, przebieg kolejnych przegrupowań, luzowania, uzupełnienia itd.

Te informacje mogli zebrać polscy wywiadowcy lub dezerterzy.

Owszem, wiele informacji zyskiwał polski wywiad od żołnierzy - Polaków i Rosjan, którzy przeszli na drugą stronę. Ale tak zwany wywiad osobowy nie mógł obejmować równomiernie całego frontu, nie jest tak metodyczny, dokładny. Iluż musiało być szpiegów, aby polska strona wiedziała, kto dowodzi, kto jest komisarzem politycznym, jakie są stany oddziałów, jakie zapasy amunicji, jakie plany itd. Ugrupowanie - tak zwane Ordre de Bataille - rosyjskich oddziałów na froncie z tego czasu było identycznie rozrysowane na rosyjskich i polskich mapach sztabowych.

To rzeczywiście wygląda jak lustro.

Gdy badałem te dokumenty, pomyślałem sobie tak: "Gdyby Lenin i Trocki, Stalin i Budionny oraz dowódcy frontów na Białorusi i Ukrainie byli agentami polskiego wywiadu wojskowego, to nie byliby tak efektywni, bo nie mieli tak szczegółowej wiedzy". Piłsudski moim zdaniem miał tak dokładne informacje, jakich do jego czasów nie miał żaden dowódca w żadnej wojnie. Wykorzystywał je wspaniale nie tylko w działaniach wojennych, ale i przy podejmowaniu działań politycznych.

Jak?

I tu dochodzimy do zdarzenia, które przez historyków w zależności od sympatii było traktowane w kategorii mistrzowskiego posunięcia albo zbiegu okoliczności. Otóż pod ogromnym naciskiem politycznym Józef Piłsudski w marcu 1920 r. zaproponował stronie rosyjskiej, że rozmowy pokojowe z bolszewikami rozpocznie, ale jako miejsce ich prowadzenia zaproponował miasto Borysów na tak zwanej drodze Smoleńskiej. Rosjanie odpowiedzieli: a może spotkajmy się gdzie indziej? Piłsudski na to, że Borysów to świetne miejsce. Rosjanie deklarują, że gotowi są spotkać się w dowolnym mieście, ale nie w Borysowie. Piłsudski odpowiada, że Borysów jest właśnie takim dowolnym miastem.

O co chodzi?

Otóż Piłsudski już w połowie stycznia 1920 r. zaczął otrzymywać informacje, że dowództwo Armii Czerwonej przerzuca na front polski jednostki z Kaukazu, znad Donu, z Uralu i te, które do tej pory walczyły z "białą" Armią Ochotniczą gen. Antona Denikina. Po co ta koncentracja? Dla rozpoczęcia rozmów pokojowych? Postanowił zagrać. Polski wywiad ustalił, że w Borysowie koncentrowana jest ciężka artyleria. Ciężka artyleria była używana do przerwania frontu, a ukryć ją jest dość trudno. Borysów jest połączony magistralą kolejową ze Smoleńskiem i na tej magistrali pojawiły się w marcu 1920 r. dwa nowe angielskie pociągi pancerne zdobyte na Denikinie.

Piłsudski, mówiąc do bolszewików: "Panowie, porozmawiajmy o pokoju w Borysowie", mówi jak w pokerze: "Uwaga, sprawdzam". Przeciwnik odpowiedział - "pas". Wtedy uzyskał pewność, że Trocki i Lenin robią tylko zasłonę dymną, a w rzeczywistości gotują się do wojny. Dowody na to znajdują się zresztą w rosyjskich archiwach.

Jednak Rosjanie utrzymują do dziś, że chcieli pokoju.

Ale w latach 90. polski badacz Andrzej Nowak z Uniwersytetu Jagiellońskiego odnalazł w rosyjskich archiwach datowany na połowę stycznia rosyjski plan wojny z Polską. Piłsudski miał więc rację. Wiedząc o koncentracji, musiał sam podjąć uprzedzające uderzenie.

ŹRÓDŁO:

25 kwietnia ruszyła wyprawa kijowska.

Dlaczego jednak Piłsudski postawił na Petlurę? Grać na wolną Ukrainę próbowali już Habsburgowie w 1918 r. Niemcy postawili na atamana Pawła Skoropadskiego. Jedni i drudzy przegrali. Ukraina jako państwo była wtedy mirażem.

Piłsudski dobrze kalkulował. O rzeczywistej sile narodowego ruchu ukraińskiego informowali nas jego najwięksi przeciwnicy - bolszewicy i Denikin - którzy walczyli w 1919 r. na Ukrainie i w swej szyfrowanej korespondencji radiowej podkreślali, że panowali tylko w większych miastach. We wsiach rządził Petlura.

Polska armia wkroczyła do Kijowa

7 maja, a już miesiąc później musiała się z niego wycofać. Petlura był w Kijowie tyle co Piłsudski w 1914 r. w Kielcach. Nie był w stanie zorganizować owych dziesięciu dywizji, które być może zaważyłyby na froncie.

Piłsudski nie miał czasu, dlatego że pomylił się w rachubach. W kwietniu zaatakował na południu. Ruszył w kierunku Kijowa, gdy tymczasem siły sowieckie pod dowództwem Tuchaczewskiego koncentrowały się na północy, na Białorusi. To przeczy tezie o jego wszechwiedzy.

Otóż dziś wiem, że nie pomylił się. Przypomnijmy. Polsko-ukraińska ofensywa na Kijów rozpoczyna się 25 kwietnia. Ta data jest ważna, bo zaledwie dwa dni wcześniej, 23 kwietnia, Piłsudski otrzymuje meldunek radiowywiadu, że w rejonie Witebsk - Orsza - Połock nasz nasłuch zarejestrował pięć nowych radiostacji bolszewickich usytuowanych głęboko za frontem. Na razie nie pracowały, jedynie organizowały sieć. Następnego dnia Wódz Naczelny dowiedział się, że działa tam już nie pięć, ale dziesięć stacji - czyli prawdopodobnie dwa dowództwa armii i około ośmiu dywizji. To były nowe siły Tuchaczewskiego grupowane w tajemnicy do wojny z Polską. Piłsudski postanowił przeciwdziałać, mimo że operacja na Ukrainie ruszyła 25 kwietnia. Polskie jednostki miały uderzyć na armię Tuchaczewskiego - metodą kroczącej ofensywy od południa w kierunku północy. Główna polska ofensywa na Białorusi miała ruszyć 17 maja z południa na północ w kierunku Mohylewa, Orszy, a może i Połocka. Uderzyć tam miały jednostki zgrupowane na Polesiu i Białorusi oraz zwolnione z operacji kijowskiej i przerzucone koleją. Tuchaczewski musiałby wtedy walczyć odwróconym frontem i znalazłby się w trudnym położeniu. Jednak wobec tragicznej sytuacji na południu głównodowodzący Armią Czerwoną Sergiusz Kamieniew zaczął słać dramatyczne depesze do Tuchaczewskiego. Rozkaz brzmiał: uderzyć na Polaków natychmiast, aby odciążyć wojska na Ukrainie! Tuchaczewski trochę marudził, mówił, że jest niegotowy, że jednostki są niekompletne, brakuje amunicji, ale ruszył.

Atak sowiecki rozpoczął się 14 maja. Do rozpoczęcia polskiego natarcia zabrakło trzech dni. Być może te trzy dni zdecydowały o losie wolnej Ukrainy. Norman Davies napisał, że gdyby polska ofensywa ruszyła wcześniej, historia mogłaby się potoczyć inaczej.

Może wówczas nasi dowódcy za bardzo zapatrzyli się w lustro, czyli informacje radiowywiadu, a zapomnieli, że mają po prostu za mało żołnierzy?

Są takie sytuacje, że choć widzi się w lustrze karty przeciwnika, niestety okazuje się, że on bez przerwy ma karty mocniejsze. Jednak trzeba nadal grać.

Piłsudski nie docenił Rosji Sowieckiej?

Moim zdaniem zdawał sobie sprawę z jej przewagi. Wiedział jednak, że historia dawała mu unikalną szansę rozegrania karty ukraińskiej, zagwarantowania polskiej niepodległości na dziesięciolecia. Miał do wyboru podjąć ryzyko lub czekać biernie. Zaryzykował.

Wróćmy do lata 1920 r. Kijów stracony. W lipcu oba sowieckie fronty prą do przodu. Armia polska jest w odwrocie i rozsypce.

Tu bym zaprotestował. To nie była rozsypka. Żadna polska armia ani dywizja nie została okrążona i zniszczona. Sami Sowieci byli tym zdziwieni.

Ale sytuacja staje się dramatyczna. W sierpniu politycy myślą o ewakuacji rządu, premier Wielkiej Brytanii David Lloyd George namawia Polaków, by przyjęli propozycje pokojowe Kamieniewa: granica na linii Curzona, czyli Bugu, likwidacja armii i przekazanie uzbrojenia Rosji. W kraju Piłsudski jest obwiniany o spowodowanie klęski.

Jest taka scena z posiedzenia Rady Obrony Państwa 19 lipca, na którym pojawia się przybyły z Poznania ks. Stanisław Adamski, wskazuje palcem na Piłsudskiego i mówi: "Tu jest zdrada". Gazety endeckie piszą, że Piłsudski ma bezpośredni telefon do Moskwy i jego celem jest zniszczenie Polski. Piłsudski wtedy był rzeczywiście załamany. Potrafił się jednak pozbierać.

Czy z militarnego punktu widzenia Polska miała szanse w sierpniu 1920 r. na zwycięstwo, gdy armia Tuchaczewskiego stała pod Warszawą?

Wszyscy realnie myślący szacowali je jako niewielkie. Ogólny potencjał wojskowy obu państw latem 1920 r. nie dawał Polsce szans: Rosja - 5 mln ludzi pod bronią, Polska - ponad 900 tys. Dysproporcja ogromna. Różnica w liczebności bezpośrednio na froncie polskim nie była duża, ale Rosja dysponowała olbrzymim zapleczem. Ponadto Armia Czerwona zwycięża, jest w ruchu, idzie naprzód. Polskie armie są w odwrocie. Na niebywałą skalę szerzy się dezercja. Tysiące polskich żołnierzy z poboru - chłopów - dezerterowało. Uciekało do domu na żniwa.

Pamiętamy legendę studentów, gimnazjalistów i harcerzy, którzy w sierpniu 1920 r. pod Radzyminem heroicznie powstrzymali atakujące bolszewickie oddziały. Oni byli włączani do jednostek z poboru, bo choć zwykle nie umieli dobrze strzelać, imponowali patriotyzmem i podtrzymywali ducha. Nawiasem mówiąc, jeżeli doświadczeni oficerowie decydują, by do boju rzucić 16-letnich wyrostków, to jest to sytuacja ostateczna.

Spójrzmy na siłę przeciwnika - dowodzi Michaił Tuchaczewski, jeden z późniejszych najwybitniejszych sowieckich teoretyków wojny. Razem z nim w szeregach Armii Czerwonej walczy około 30 tys. doświadczonych oficerów carskich, dywizjami i armiami dowodzą absolwenci Nikołajewskiej Akademii Sztabu Generalnego. Wojsko jest nieźle uzbrojone i wyposażone, bo w Rosji nadal pełną parą pracują wystawione przez Francuzów przed I wojną światową fabryki broni i amunicji. Rosjanie mieli też dużo nowoczesnego sprzętu po interwentach.

ŹRÓDŁO:

Tymczasem w Polsce tego czasu produkowano tylko bagnety i skorupy granatów, wszystko trzeba sprowadzać, a transporty broni są blokowane przez zachodnioeuropejskie ruchy komunistyczne, związki zawodowe. Strajkują dokerzy w Gdańsku, transporty blokują Niemcy i Czechosłowacja.

A nasza łączność?

Właśnie, to jeden z atutów, każda dywizja dysponuje końcówką przewodu telegraficznego. Rozmów telegraficznych nie można podsłuchać jak korespondencji radiowej, chyba że przeciwnik włączy się bezpośrednio na linię.

Jeszcze do 13 sierpnia 1920 r. wydawało się, że już przegraliśmy?

Dlatego Polska wbrew stanowisku Piłsudskiego godziła się na tak upokarzające warunki pokoju jak propozycja konferencji w Spaa, czyli przyjęcie granicy na linii Curzona. Chodziło o chwilę oddechu, o chwilowy rozejm, o zatrzymanie Armii Czerwonej. Prezydent Czech Tomasz Masaryk przestrzegał Zachód, by już nie angażował się w obronę Polski, bo sprawa jest stracona i "zniszczy to autorytet mocarstw".

Jakie znaczenie miało powstrzymanie przez polską armię Tuchaczewskiego na przedmieściach Warszawy 14 i 15 sierpnia?

Z punktu widzenia morale polskiej armii było bardzo ważne. Dało też czas Piłsudskiemu na przygotowanie kontr-ofensywy, która ruszyła znad Wieprza. Musimy pamiętać, że losy wojny ważyły się wówczas nad Wieprzem, a nie pod Radzyminem. Porażka nie zrobiła większego wrażenia na sowieckim dowództwie. Rosjanie przygotowywali kolejny atak. Warszawę od północy otaczały trzy rosyjskie armie: III, XV i IV oraz korpus konny Gaja Bżyszkiana, które miały powtórzyć manewr marszałka Iwana Paskiewicza z 1831 r. i po przejściu Wisły zaatakować Warszawę od zachodu.

Nic nie było przesądzone. Kontratak przygotowany przez Piłsudskiego znad Wieprza 16 sierpnia, który w ostatecznym rozrachunku rozbił front Tuchaczewskiego, był manewrem skrajnie niebezpiecznym. On uderzał co prawda na słabe ugrupowania sowieckie - czyli Grupę Mozyrską - ale w każdej chwili na tyły i skrzydło jego wojsk mogła uderzyć z kolei 1. Armia Konna.

Czym była Konarmia?

My postrzegamy ją jako masy kozaków wymachujących szablami, których tak wspaniale opisał Izaak Babel. Ale to wówczas była najlepiej wyposażona jednostka Armii Czerwonej. Konarmia to nie tylko kozacy i taczanki, ale świetna artyleria, zwiad lotniczy, pociągi pancerne. Łącznie, gdy szła na polski front, liczyła ponad 30 tys., z tego 16 tys. liniowego żołnierza, tzw. szabel. Coś jeszcze. Miała przeszło 30 radiostacji polowych. Więcej niż cała polska armia. To dawało jej możliwość utrzymania łączności i dowodzenia w ruchu, a ruch był jej atutem.

Skąd u Rosjan takie zamiłowanie do łączności radiotelegraficznej?

Na takich przestrzeniach, w jakich toczyła się wojna domowa, jaka łączność jest najlepsza? Rosjanie byli zresztą jednymi z pionierów radiotelegrafii. Aleksander Popow budował radiostacje już w końcu XIX w., a na początku XX wieku w Rosji był już rozwinięty przemysł radiotechniczny. Natomiast na stosunkowo niskim poziomie stała sztuka szyfrowania i kryptoanalizy. Bolszewicy stosowali procedury z okresu I wojny światowej. Oczywiście zmieniali często swoje szyfry, najczęściej raz na dwa tygodnie. Na przykład zajęcie Kijowa w maju 1920 r. zostało opóźnione, bo Sowieci na początku maja zmienili szyfry i nasi kryptoanalitycy potrzebowali czasu, by je złamać i odczytać szyfrogramy informujące, że wycofują się z miasta.

Najnowsze zdobycze sztuki maskowania w radiotelegrafii stosowała Kon-armia: specjalne oznaczenie kwadratów map, kryptonimy dywizji, zmieniane często sygnały wywoławcze radiostacji. To wszystko było utrudnieniem w łamaniu jej szyfrów i odczytywaniu jej korespondencji. Ale nasi sobie z tym radzili.

Czy jakieś szyfry stanowiły szczególną trudność dla polskiego wywiadu?

Polskie Biuro Szyfrów ma w ewidencji około stu szyfrów złamanych i zdobytych podczas wojny w latach 1919--20. Były szyfry łatwiejsze i trudniejsze. Najtrudniej było odczytać systemy z tzw. homofonami - czyli zdublowanymi (zwielokrotnionymi) oznaczeniami poszczególnych liter, systemy kombinowane literowo-sylabowe. Nie można było wówczas zastosować wspomnianej już metody badania frekwencji liter. Trudne były też systemy kombinowane oparte na jednoczesnym stosowaniu kodów i szyfrów. Przypomnijmy, pierwszy z nich polega na tym, że całe wyrazy zastępowane są grupą cyfrową, a w szyfrach - poszczególne znaki (litery i cyfry) lub sylaby. Wreszcie Rosjanie stosowali metody wtórnego szyfrowania, gdy tekst ulegał dwukrotnemu przekształceniu. Bardzo skomplikowany był szyfr sowieckiej siatki szpiegowskiej wysyłającej przez agentów meldunki z terenu Polski - m.in. jeden z kluczy był oparty na fragmencie "Warszawianki", pieśni rewolucyjnej - ale szyfry tej siatki też zostały złamane.

Wiadomo, że w sierpniu 1920 r. na korzyść Piłsudskiego przemawiało to, że dowództwo frontu południowo-zachodniego rywalizowało z Tuchaczewskim. Czy chodziło tylko o osobisty konflikt między komisarzem tego frontu Józefem Stalinem a Tuchaczewskim?

Powody były głębsze. Wojska Tuchaczewskiego to armia technokratyczna, oczko w głowie Trockiego, twórcy idei organizowania Armii Czerwonej przez carskich generałów i sztabowców - słowem fachowców. Front południowo-zachodni jest zdominowany przez tzw. grupę carycyńską - bolszewickich dowódców, którzy wzięli udział w obronie Carycyna (Stalingradu, czyli Wołgogradu) przed "białymi" kozakami. Na obronie Carycyna buduje swoją legendę Stalin, Kliment Woroszyłow, Siemion Budionny. Wielu oficerów frontu południowego to podoficerowie dawnej carskiej armii. Oni nie po to rżnęli w 1917 r. swoich dowódców, żeby teraz służyćw Armii Czerwonej pod dowództwem byłych oficerów: Kamieniewa, Lebiediewa, Szapisznikowa i Tuchaczewskiego! Stalin ma też inne plany co do Polski.

Jakie?

Z Tuchaczewskim idzie rząd rewolucyjny z Feliksem Dzierżyńskim i Julianem Marchlewskim na czele. Oni uważają, że Polska stanie się kolejną republiką radziecką. Część rządu to ideolodzy bardzo zdziwieni tym, że wbrew teorii komunizmu polscy robotnicy i chłopi walczą na froncie i nie opowiadają się po stronie Armii Czerwonej.

Natomiast Stalin w czerwcu pisze do Lenina, że Polska "nie zasługuje na zaszczyt włączenie do Rosji Radzieckiej jako republika", i proponuje, by stała się tylko radzieckim satelitą. Czyli dla niego to jakby wojna kolonialna.

ŹRÓDŁO:

To była wojna okrutna. Polacy też nie są aniołkami, ale Konarmia prowadziła wojnę totalną. Kozacy rzadko brali jeńców. Wymordowali jeńców w Żytomierzu, w zdobytym Berdyczowie spalili szpital polowy wraz z 600 rannymi i personelem.

Stalin rywalizuje też z Tuchaczewskim o to, kto poniesie pochodnię rewolucji do Europy. Skoro Tuchaczewski ma zdobyć Warszawę, Stalin chce zdobyć inne ważne miasto - Lwów. Skoro Tuchaczewski ma rozniecać rewolucję w Niemczech, to Stalin z Budionnym chcą ją rozniecać na Węgrzech i w Austrii. Dlatego Budionny pod wpływem Stalina ignoruje rozkazy marszu na Warszawę. Nie podporządkował się Tuchaczewskiemu.

To historycy wiedzą...

Ale nie wiedzą, że Piłsudski doskonale sobie z tej sytuacji zdawał sprawę. Jest dokument z 19 sierpnia świadczący o tym, że wszelkie kontrowersje na szczytach sowieckiego dowództwa śledził porucznik Kowalewski i bezpośrednio o nich informował Wodza Naczelnego.

Oto co pisze Kowalewski: „Tuchaczewski wydał dyrektywę nr 361/op dn. 16 VIII br 1 Armii Konnej, by szła na Włodzimierz Wołyński. Następnego dnia o 1.20 Budionny odpowiedział radiotelegraficznie dowódcom Zachodniego i Południowo-Zachodniego Frontu oraz Główno-dowodzącemu [Sergiusz Kamieniew], że »ze względu na będący w wykonaniu rozkaz zdobycia Lwowa oddziały znajdują się 15 wiorst od miasta i nie mogą być wycofane z walki «”. To oznacza niewykonanie rozkazu. W eter płyną kolejne rozkazy, toczy się bitwa pod Warszawą, a Budionny i Jegorow ich nie wykonują. W końcu do dyskusji włącza się sam Lew Trocki i 17 sierpnia osobiście podpisuje dyrektywę, domagając się od Budionnego wykonania rozkazu. To wszystko śledzi polski radiowywiad. Choć Marszałek był ostrożny, część jego wojsk - 3. armia - cały czas mogła się zwrócić przeciwko Budionnemu, ale to oznaczałoby osłabienie ofensywy na północ.

19 sierpnia Piłsudski wie już, że wygrał?

Tak, jest już za Bugiem. Budionny zawrócił spod Lwowa i ruszył na północ, gdy już było za późno. Utknął pod Zamościem i został pobity w kawaleryjskiej bitwie pod Komarowem.

Co by jednak było, gdyby Budionny od razu wykonał rozkaz i poszedł w sukurs Tuchaczewskiemu?

Niewykluczone, że tak jak obecnie Ukraina usiłowalibyśmy wybić się na pełną niepodległość, a może po eksterminacji inteligencji bylibyśmy jak Białoruś?

Ale przecież Rosjanie w przededniu bitwy warszawskiej mieli też swój, i to dość skuteczny, wywiad. Co wiedzieli o przygotowaniach Piłsudskiego?

Dużo, choć nie wszystko. Przy zabitym w okolicy Dubienki oficerze łącznikowym majorze Drojowskim znaleźli rozkazy o przegrupowaniu wojsk polskich 3. i 4. armii nad Wieprzem. To był opis przygotowanej przez Piłsudskiego kontrofensywy.

Tuchaczewski postąpił niefrasobliwie i informacje zlekceważył?

Tak opisywali tę sytuację historycy. Otóż szyfrogram, o którym wcześniej mówiliśmy, informował też o przejęciu "naszego rozkazu" przez XII sowiecką armię i to był właśnie bezpośredni powód wydania przez Tuchaczewskiego ponaglającego rozkazu Budionnemu. Inna sprawa, że Tuchaczewski nie docenił siły polskiego uderzenia i zbyt późno wydał rozkaz odwrotu. Jeszcze

18-19 sierpnia IV sowiecka armia usiłowała zdobyć Płock. Lenin zaś jeszcze

19 sierpnia pouczał Marchlewskiego i Dzierżyńskiego, by koniecznie nie zapomnieli o przeprowadzeniu reformy rolnej, a oni już z całym Polskim Komitetem Rewolucyjnym wiali na wschód.

Skoro, jak Pan twierdzi, łączność radiotelegraficzna była tak rozpowszechniona w armii sowieckiej, to dlaczego nikt owej IV armii nie zawiadomił, że bitwa nad Wisłą jest już przegrana i trzeba uciekać?

Bo nasz wywiad znał dobrze procedury łączności Armii Czerwonej. Wiedziano na przykład, że z dwóch radiostacji, jakie posiadało dowództwo IV armii, jedną utraciła ona w Ciechanowie. Pozostała druga, znajdująca się wówczas w marszu na zachód. Wiedziano, że w ciągu kilku godzin zatrzyma się i nawiąże łączność, a wówczas odbierze rozkaz odwrotu. Przekazanie Rosjanom fałszywych rozkazów byłoby ujawnieniem informacji, że "znamy wasze szyfry". Postanowiono zrobić coś innego. Warszawska stacja radiowa została dostrojona do pasma 880 metrów, na którym nadawała sowiecka radiostacja frontu zZachodniego z Mińska i zmieniający się radiotelegrafiści przez 36 godzin stukali morsem depeszę, zagłuszając Rosjan. Konkretnie nadawali biblijną Księgę Rodzaju. "Na początku było słowo, a słowo było u Boga...". Dlatego IV armia nie odebrała rozkazu odwrotu i częściowo została rozbita, częściowo internowana w Prusach.

Czy sowieckie dowództwo zdawało sobie sprawę z tego, że w czasie wojny polsko-bolszewickiej polscy kryptoanalitycy złamali ich szyfry?

n Jak powiedziałem, to była jedna z najbardziej strzeżonych tajemnic polskiej armii. Jest jednak pewien dowód na to, że Sowieci coś podejrzewali. W 1928 r. ukazała się niepozorna książeczka autorstwa Mieczysława Wyżła-Ścieżyńskiego "Radiografia jako źródło informacji o nieprzyjacielu" wydana przez Garnizonowe Koło Towarzystwa Wiedzy Wojskowej w Przemyślu. To dziś biały kruk. W Centralnej Bibliotece Wojskowej zachował się jeden egzemplarz z wyrwaną zawartością. Mnie udało się zdobyć egzemplarz cudem. Najwyraźniej ktoś je z bibliotek zabierał. Tam są przykłady skutecznego działania polskiego radiowywiadu. Wiemy, że tę broszurkę zdobył wywiad bolszewicki i w 1929 r. została natychmiast przetłumaczona na rosyjski, a w Rosji Sowieckiej zaczęła się dyskusja nad tym, czy Armia Czerwona nie powinna w ogóle zrezygnować z radiotelegrafu.

ŹRÓDŁO:

Czyli wiedzieli?

Podejrzewali, ale nie uwierzyli. Największy radziecki autorytet w sprawach radiotelegrafii marszałek Iwan Pieriesypkin w latach 60. polemizował z książką Ścieżyńskiego i napisał, że informacja o tym, że Polacy złamali szyfry podczas wojny 1920 r., jest mało wiarygodna. Uważał, że polskiemu wywiadowi udawało się jedynie przejmować depesze jawne nadawane tzw. clairem, a co do depesz szyfrowych - to on wątpi.

Doceniło to oczywiście nasze dowództwo. W 1921 r. szef Sztabu Generalnego gen. Władysław Sikorski dekorował porucznika Kowalewskiego Krzyżem Virtuti Militari, powiedział do niego: "To za wygraną wojnę" i zmrużył oko.

Porucznik Kowalewski po wojnie podsłuchiwał coś jeszcze?

n Oczywiście. Jego podwładni kontrolowali rosyjską korespondencję dyplomatyczną podczas konferencji w Rydze, a on został szefem wywiadu Dowództwa Ochrony Plebiscytu na Śląsku i stał na czele wywiadu III powstania śląskiego - tam najprawdopodobniej zajmował się łamaniem szyfrów niemieckich. Od 1923 r. zaś tworzył służby kryptograficzne w Japonii. Otrzymał najwyższy order imperium - Order Wschodzącego Słońca V klasy. Przez pewien czas Polska wspólnie z Japonią prowadziła nasłuch korespondencji Rosji Sowieckiej z terenu kontrolowanej przez Japonię Mandżurii. Ta współpraca wywiadów polskiego i japońskiego owocowała jeszcze w latach II wojny światowej. Polscy wywiadowcy byli zakamuflowani w placówkach dyplomatycznych państwa Mandżuko kontrolowanego przez Japonię, a kanały dyplomatyczne japońskiego attachatu w Berlinie służyły przerzucaniu polskich przesyłek wywiadowczych do Szwecji i stamtąd do Wielkiej Brytanii.

Przecież była wojna, oficjalnie byliśmy wrogami.

Ale wywiady prowadzą własną politykę.

Widać Kowalewski kiepsko zorganizował kryptografię japońską, bo Japończycy szyfrów amerykańskich nie złamali.

Ale Japończykom chodziło wtedy o szyfry sowieckie. Amerykanie depesze szyfrowali i dodatkowo tłumaczyli na ginący język Indian Nawaho, który jest niepodobny do żadnego innego języka. W armii amerykańskiej służyli Indianie z tego plemienia. Byli tak cenni, że każdym z nich opiekował się wywiadowca. Nie tylko po to, żeby ich chronić, ale żeby zabić, gdyby mogli wpaść w ręce wroga.

Na ile to, co polski wywiad robił w latach 20., wpłynęło na działalność tych polskich kryptologów, którzy rozszyfrowali Enigmę?

W końcu lat 20. rozpoczęto na uniwersytecie w Poznaniu rekrutację ludzi, którzy znali niemiecki, potrafili myśleć po niemiecku i jednocześnie byli świetnymi matematykami. Wśród nich byli: Marian Rejewski, Henryk Zygalski i Jerzy Różycki. Wiadomo, że już od początku lat 20. polskie Biuro Szyfrów usiłowało łamać szyfry niemieckie tzw. transpozycyjne i podwójnych dzielników. Były to inne systemy szyfrowe niż rosyjskie. O łamaniu niemieckich szyfrów świadczy choćby prośba o pomoc w tym zakresie skierowana do Francji na początku 1920 r.

Czy przyszli łamacze kodów Enigmy zetknęli się z pracownikami Biura Szyfrów z wojny polsko-bolszewickiej?

Oczywiście. Marian Rejewski w swoich wspomnieniach mówi, że zajęcia z kryptografii prowadził z nim prof. M. Chodzi o profesora Stefana Mazurkiewicza, którego w czasie wojny wraz z innymi matematykami Kowalewski wciągnął do Biura Szyfrów. Kowalewski był zresztą mężem pierwszej żony Mazurkiewicza. Prof. Mazurkiewicz został prorektorem Uniwersytetu Warszawskiego, jednym z najwybitniejszych teoretyków rachunku prawdopodobieństwa i topologiem (to nauka o teorii pola). Rejewski nie użył w swej relacji nazwiska profesora, bo mimo iż zapewne wiedział, co się z nim stało (Mazurkiewicz zmarł z wycieńczenia po Powstaniu Warszawskim), obawiał się, że samo wspomnienie o jego pracy w II Oddziale może zaszkodzić rodzinie lub imieniu profesora.

Bez sukcesu polskiej kryptografii z wojny polsko-bolszewickiej nasi kryptografowie nie złamaliby Enigmy. To uzmysłowiło polskim władzom wojskowym, jak ważny jest to oręż. Dlatego prace polskiego Biura Szyfrów były rozwijane systematycznie od 1919 r., dlatego takim nakładem stworzono ośrodek kryptografii w Pyrach, gdzie polscy naukowcy zajmowali się niemieckimi metodami szyfrowania i zbudowali model Enigmy.

Sukcesy polskich kryptologów nie uchroniły nas od klęski w 1939 r.

Wojny jak gry w pokera nie wygrywa się samym lustrem, do prowadzenia licytacji potrzebne są jeszcze silne karty. Niemniej znajomość Enigmy pomogła aliantom wygrać wojnę.

* Dr Grzegorz Nowik, wicedyrektor Wojskowego Biura Badań Historycznych, redaktor naczelny kwartalnika „Przegląd Historyczno-Wojskowy”, członek zespołu opracowującego dokumenty wojny polsko-bolszewickiej 1919-20, autor książki „Zanim złamano »Enigmę «... Polski radiowywiad podczas wojny z bolszewicką Rosją 1918-1920”, której promocja odbędzie się w rocznicę bitwy warszawskiej w Łazienkach Królewskich.

Czy kiedyś zaczniemy się doceniać?

Reorganizacja WSzW I WKU

Przykro mi ale teraz tylko w takiej formie mogę go udostępnić.

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA OBRONY NARODOWEJ
z dnia .......-...........- ...............r.
zmieniające rozporządzenie w sprawie wojewódzkich sztabów wojskowych i wojskowych komend uzupełnień
Na podstawie art. 14 ust. 6 ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 241, poz. 2416, z późn. zm.1)) zarządza się, co następuje:
§1.W rozporządzeniu Ministra Obrony Narodowej z dnia 31 marca 2004 r. w sprawie wojewódzkich sztabów wojskowych i wojskowych komend uzupełnień (Dz. U. Nr 66, poz. 613, z 2006 r. Nr 121, pz. 839 oraz z 2009 r. Nr 47, poz. 385) wprowadza się następujące zmiany:
1) § 3 otrzymuje brzmienie:
„§ 3. Tworzy się następujące wojskowe komendy uzupełnień oraz ustala ich siedziby i terytorialny zasięg działania:
1) w województwie dolnośląskim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Bolesławcu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: bolesławieckiego, głogowskiego, jeleniogórskiego, legnickiego, lubańskiego, lubińskiego, lwóweckiego, polkowickiego, zgorzeleckiego i złotoryjskiego oraz miasta: Jelenia Góra i Legnica,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Kłodzku, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: dzierżoniowskiego, jaworskiego, kamiennogórskiego, kłodzkiego, świdnickiego, wałbrzyskiego i ząbkowickiego,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień we Wrocławiu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatu górowskiego, milickiego. oleśnickiego, oławskiego, strzelińskiego. średzkiego, trzebnickiego, wołowskiego i wrocławskiego oraz miasta Wrocław;
2) w województwie kujawsko-pomorskim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Bydgoszczy, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: bydgoskiego, nasielskiego, sępoleńskiego tucholskiego oraz miasta Bydgoszcz,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Grudziądzu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: brodnickiego, chełmińskiego, golubsko- dobrzyńskiego, grudziądzkiego, rypińskiego, świeckiego i wąbrzeskiego oraz miasta Grudziądz:,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Inowrocławiu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: inowrocławskiego, mogileńskiego, radziejowskiego i żnińskiego.
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Toruniu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: aleksandrowskiego, lipnowskiego, toruńskiego i włocławskiego oraz miast: Toruń i Włocławek;
3) w województwie lubelskim;
a) Wojskowa Komanda Uzupełnień w Białej Podlaskiej, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów bialskiego, łukowskiego, parczewskiego, radzyńskiego oraz miasta Biała Podlaska,
b) Wojskowa Komanda Uzupełnień w Chełmie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów chełmskiego, krasnostawskiego i włodawskiego oraz miasta Chełm,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Puławach, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: opolskiego, puławskiego i ryckiego,
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Lublinie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: janowskiego, kraśnickiego. lubartowskiego, lubelskiego, łęczyńskiego i świdnickiego oraz miasta Lublin.
e) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Zamościu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: biłgorajskiego, hrubieszowskiego, tomaszowskiego i zamojskiego oraz miasta Zamość;
4) w województwie lubuskim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Gorzowie Wielkopolskim, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: gorzowskiego, międzyrzeckiego, słubickiego, strzelecko-drezdeńskiego i sulęcińskiego oraz miasta Gorzów Wielkopolski,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Zielonej Górze, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: krośnieńskiego, wschowskiego, świebodzińskiego i zielonogórskiego oraz miasta Zielona Góra,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Żaganiu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: nowosolskiego, żagańskiego i żarskiego:
5) w województwie łódzkim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Łodzi, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: łęczyckiego, łódzkiego wschodniego, pabianickiego, poddębickiego i zgierskiego oraz miasta Łódź,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Sieradzu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: bełchatowskiego, laskiego, pajęczańskiego, sieradzkiego, wieluńskiego, wieruszowskiego i zduńskowolskiego,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Skierniewicach, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: brzezińskiego, kutnowskiego, łowickiego, rawskiego i skierniewickiego oraz miasta Skierniewice,
d) Wojskowe Komenda Uzupełnień w Tomaszowie Mazowieckim, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: opoczyńskiego, piotrkowskiego, radomszczańskiego i tomaszowskiego oraz miasta Piotrków Trybunalski;
6) w województwie małopolskim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Krakowie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: krakowskiego, miechowskiego, olkuskiego, proszowickiego i wielickiego oraz miasta Kraków,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Nowym Sączu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: gorlickiego, limanowskiego, nowosądeckiego, nowotarskiego i tatrzańskiego oraz miasta Nowy Sącz,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Oświęcimiu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: chrzanowskiego, myślenickiego, oświęcimskiego, suskiego i wadowickiego,
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Tarnowie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: bocheńskiego, brzeskiego, dąbrowskiego i tarnowskiego oraz miasta Tarnów;
7) w województwie mazowieckim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Ciechanowie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: ciechanowskiego, mławskiego, nowodworskiego, płońskiego i żuromińskiego.
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Mińsku Mazowieckim, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: garwolińskiego, mińskiego, otwockiego i węgrowskiego,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Ostrołęce, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: makowskiego, ostrołęckiego i przasnyskiego oraz miasta Ostrołęka,
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Płocku, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: gostynińskiego, płockiego i sierpeckiego oraz miasta Płock,
e) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Radomiu; dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: białobrzeskiego, kozienickiego, lipskiego, przysuskiego, radomskiego, szydłowieckiego i zwoleńskiego oraz miasta Radom,
f) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Siedlcach, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: łosickiego, siedleckiego i sokołowskiego oraz miasta Siedlce,
g) Wojskowa Komenda Uzupełnień Warszawa-Mokotów, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: grójeckiego, piaseczyńskiego i części miasta stołecznego Warszawy, dzielnice: Mokotów, Ursynów i Wilanów,
h) Wojskowa Komenda Uzupełnień Warszawa-Ochota, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: grodziskiego, pruszkowskiego, sochaczewskiego, warszawskiego zachodniego, żyrardowskiego oraz części miasta stołecznego Warszawy, dzielnice: Ochota, Ursus i Włochy,
i) Wojskowa Komenda Uzupełnień Warszawa-Praga, dla powiatów: wołomińskiego i części miasta stołecznego Warszawy, dzielnice: Białołęka, Praga Południe, Praga Północ, Rembertów, Targówek, Wawer i Wesoła,
j) Wojskowa Komenda Uzupełnień Warszawa-Śródmieście, dla powiatu legionowskiego i części miasta stołecznego Warszawy, dzielnice; Bemowo, Bielany, Śródmieście, Wola i Żoliborz,
k) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Wyszkowie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: ostrowskiego, pułtuskiego i wyszkowskiego;
8) w województwie opolskim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Brzegu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: brzeskiego, kluczborskiego, namysłowskiego i nyskiego,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Kędzierzynie-Koźlu, dla miast l gmin objętych zasięgiem działania powiatów: głubczyckiego, kędzierzyńsko-kozielskiego, prudnickiego i strzeleckiego,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Opolu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: krapkowickiego, oleskiego i opolskiego oraz miasta Opole;
9) w województwie podkarpackim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Jarosławiu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: jarosławskiego, lubaczowskiego, przemyskiego i przeworskiego oraz miasta Przemyśl,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Jaśle, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: jasielskiego, krośnieńskiego i strzyżowskiego oraz miasta Krosno,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Mielcu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: dębickiego, kolbuszowskiego, mieleckiego i ropczycko-sędziszowskiego,
ii..
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Nisku, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: leżajskiego, niżańskiego, stalowowolskiego i tarnobrzeskiego oraz miasta Tarnobrzeg,
e) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Rzeszowie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: łańcuckiego i rzeszowskiego oraz miasta Rzeszów,
f) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Sanoku, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: bieszczadzkiego. brzozowskiego, leskiego i sanockiego;
10) w województwie podlaskim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Białymstoku, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: białostockiego, monieckiego i sokólskiego oraz miasta Białystok,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Bielsku Podlaskim, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: bielskiego, hajnowskiego, siemiatyckiego i wysokomazowieckiego,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Łomży, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: grajewskiego, kolneńskiego, łomżyńskiego i zambrowskiego oraz miasta Łomża,
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Suwałkach, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: augustowskiego, sejneńskiego i suwalskiego oraz miasta Suwałki;
11) w województwie pomorskim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Człuchowie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: bytowskiego, chojnickiego i człuchowskiego,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Gdańsku, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: gdańskiego, kościerskiego i starogardzkiego oraz miasta Gdańsk.
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Gdyni, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: kartuskiego, puckiego i wejherowskiego oraz miast: Gdynia i Sopot,
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Malborku, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: kwidzyńskiego, malborskiego, nowodworskiego, tczewskiego i sztumskiego.
e) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Słupsku dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: lęborskiego i słupskiego oraz miasta Słupsk;
12) w województwie śląskim;
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Bielsku-Białej, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: bielskiego, cieszyńskiego i żywieckiego oraz miasta Bielsko-Biała.
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Chorzowie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: będzińskiego oraz miast: Chorzów, Dąbrowa Górnicza, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie i Świętochłowice,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Częstochowie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: częstochowskiego, kłobuckiego, lublinieckiego, myszkowskiego i zawierciańskiego oraz miasta Częstochowa,
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Gliwicach, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: gliwickiego i tarnogórskiego oraz miast: Bytom, Gliwice, Piekary Śląskie i Zabrze,
e) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Katowicach, dla miast: Katowice, Mysłowice. Sosnowiec i Jaworzno,
f) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Rybniku, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: raciborskiego, rybnickiego i wodzisławskiego oraz miast: Jastrzębie Zdrój, Rybnik i Żory.
g) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Tychach, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: bieruńsko-lędzińskiego, mikołowskiego i pszczyńskiego oraz miasta Tychy;
13) w województwie świętokrzyskim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Busku Zdroju, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: buskiego, kazimierskiego i pińczowskiego,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Kielcach, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: jędrzejowskiego, kieleckiego i włoszczowskiego oraz miasta Kielce,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Sandomierzu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: opatowskiego, sandomierskiego i staszowskiego,
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Starachowicach, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: koneckiego, ostrowieckiego, skarżyskiego i starachowickiego;
14) w województwie warmińsko-mazurskim;
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Elblągu, dla miast j gmin objętych zasięgiem działania powiatów: braniewskiego i elbląskiego oraz miasta Elbląg,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Ełku, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: ełckiego, oleckiego i piskiego,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Giżycku, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: giżyckiego, gołdapskiego, mrągowskiego i węgorzewskiego,
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Lidzbarku Warmińskim, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: bartoszyckiego, kętrzyńskiego i lidzbarskiego,
e) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Olsztynie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: nidzickiego, olsztyńskiego i szczycieńskiego oraz miasta Olsztyn.
f) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Ostródzie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: działdowskiego, iławskiego, nowomiejskiego i ostródzkiego:
15) w województwie wielkopolskim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Kaliszu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: jarocińskiego, kaliskiego, kępińskiego, krotoszyńskiego, ostrowskiego, ostrzeszowskiego i pleszewskiego oraz miasta Kalisz,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Koninie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: gnieźnieńskiego, konińskiego, kolskiego, tureckiego, słupeckiego i wrzesińskiego oraz miasta Konin,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Lesznie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: gostyńskiego, grodziskiego, kościańskiego, leszczyńskiego, rawickiego i wolsztyńskiego oraz miasta Leszno.
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Pile, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: chodzieskiego, czarnkowsko-trzcianeckiego, pilskiego, wągrowieckiego i złotowskiego,
e) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Poznaniu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: międzychodzkiego, nowotomyskiego, obornickiego, poznańskiego. szamotulskiego, średzkiego i śremskiego oraz miasta Poznań;
16) w województwie! zachodniopomorskim:
a) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Kołobrzegu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: białogardzkiego, kołobrzeskiego i świdwińskiego,
b) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Koszalinie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: koszalińskiego i sławieńskiego oraz miasta Koszalin,
c) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Stargardzie Szczecińskim, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: choszczeńskiego. łobeskiego, myśliborskiego, pyrzyckiego i stargardzkiego,
d) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Szczecinku, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: drawskiego, szczecineckiego i wałeckiego,
e) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Szczecinie, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: goleniowskiego, gryfińskiego, polickiego oraz miasta Szczecin.
f) Wojskowa Komenda Uzupełnień w Świnoujściu, dla miast i gmin objętych zasięgiem działania powiatów: gryfickiego, kamieńskiego oraz miasta Świnoujście;
2) w § 8 ust 1 otrzymują brzmienie:
„1. Strukturę organizacyjną wojskowej komendy uzupełnień tworzą wydziały:
1) planowania mobilizacyjnego i administrowania rezerwami;
2) rekrutacji;
3) współpracy z układem pozamilitarnym.".
§ 2. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2011 r.

MINISTER OBRONY NARODOWEJ