Zwrot emerytury przez przywróconych

Mamy zaszczyt Państwa poinformować, w dniu 27 lutego 2008 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu w sprawie III AUa 198/07 oddalił apelację Wojskowego Biura Emerytalnego w Poznaniu w sprawie o zwrot emerytury wojskowej żołnierza przywróconego do zawodowej służby wojskowej.

Tego dnia w Poznaniu ten sam sąd wydał jeszcze kilka podobnych wyroków. Oznaczają one prawomocne zakończenie sprawy dla tych przywróconych.

Podobne orzeczenia zapadło w dniu 06 lutego 2008 roku przed Sądem Apelacyjnym we Wrocławiu w sprawie III AUa 640/07. Tego dnia przed tym samym sądem zapadło jeszcze kilka podobnych wyroków.

Niepokojące wieści dochodzą jednak z Warszawy, gdzie Sąd Apelacyjny pomimo dwóch już orzeczeń Sądu Najwyższego stwierdzających, iż zwrot emerytury wojskowej nie powinien następować, nadal podtrzymuje niekorzystną linię orzecznictwa – tłumacząc, że np. wyrok SN z dnia 04 grudnia 2007 roku był niekorzystny dla przywróconego.

Z wyrazami szacunku:
Jacek Kotowicz

 

Pomyślne wieści z Poznania

Kancelaria A&J Consulting ma zaszczyt poinformować:

KOLEJNE KORZYSTNE DLA PRZYWRÓCONYCH WYROKI SĄDÓW APELACYJNYCH.

W dniu 11 marca 2008 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu w sprawie III AUa 285/07 oddalił apelację Dyrektora Wojskowego Biura Emerytalnego w Poznaniu od korzystnego dla naszego podopiecznego wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z 25 stycznia 2006 roku. Wyrok jest prawomocny i ów Pan nie jest już zobowiązany do tego aby zwracać emeryturę do WBE w Poznaniu.

W dniu 17 kwietnia 2008 roku także Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem zapadłym w sprawie III AUa 619/07 także oddalił apelację Dyrektora WBE w Poznaniu od wyroku Sądu Okręgowego. Wyrok jest prawomocny i żołnierz nie będzie zwracał emerytury wojskowej.

Powyższe wyroki są odpowiednio 7 i 8 wyrokiem korzystnym dla przywróconego zapadłym w tym roku przed SA w Poznaniu

Z wyrazami szacunku:

Jacek Kotowicz

Ponownie pomyślne wieści z Poznania

Mam zaszczyt poinformować:

KOLEJNE KORZYSTNE DLA PRZYWRÓCONYCH WYROKI SĄDÓW APELACYJNYCH.

W dniu 16 maja 2008 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu w sprawie III AUa 679/07 oddalił apelację Dyrektora Wojskowego Biura Emerytalnego w Poznaniu od korzystnego dla naszego podopiecznego wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z 25 stycznia 2006 roku. Wyrok jest prawomocny i ów Pan nie jest już zobowiązany do tego aby zwracać emeryturę do WBE w Poznaniu.

W dniu 10 października 2007 roku także Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem zapadłym w sprawie III AUa 2773/06 także oddalił apelację Dyrektora WBE w Poznaniu od wyroku Sądu Okręgowego. Wyrok jest prawomocny i żołnierz nie będzie zwracał emerytury wojskowej.

Podobne orzeczenia zapadły także przed Sądem Apelacyjnym w Poznaniu w dniach 06 maja 2008 roku oraz 17 kwietnia 2008 roku

Powyższe wyroki są odpowiednio 9, 10 i 11 wyrokiem korzystnym dla przywróconego zapadłym w tym roku przed SA w Poznaniu

Z wyrazami szacunku:

Jacek Kotowicz

Obniżanie emerytur lub zawieszanie niezgodne z KONSTYTUCJĄ ?

Czy artykuł:
Art. 40.
Art. 40. 1. W razie osiągania przychodu z tytułu działalności podlegającej obowiązkowi ubezpieczenia społecznego emerytura lub renta inwalidzka ulega zmniejszeniu na zasadach określonych w przepisach art. 104 ust. 1a-6, 8 pkt 1 i 2 oraz ust. 9 i 10 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. Nr 162, poz. 1118, z 1999 r. Nr 38, poz. 360, Nr 70, poz. 774, Nr 72, poz. 801 i 802 i Nr 106, poz. 1215 oraz z 2000 r. Nr 2, poz. 26, Nr 9, poz. 118, Nr 19, poz. 238, Nr 56, poz. 678 i Nr 84, poz. 948), z zastrzeżeniem ust. 2 i 3.
2. Przepisy art. 104 ust. 8 pkt 2 ustawy, o której mowa w ust. 1, stosuje się również do renty inwalidzkiej III grupy.
3. W razie osiągania przychodu, określonego w ust. 1, w kwocie przekraczającej 130% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy, ostatnio ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, kwota emerytury lub renty inwalidzkiej ulega zmniejszeniu o 25% jej wysokości, jednakże nie mniej niż o kwotę maksymalnego zmniejszenia, o którym mowa w art. 104 ust. 8 pkt 1 i 2 ustawy, o której mowa w ust. 1.
4. Przepisów ust. 1 i 3 nie stosuje się wobec osób, których emerytura stanowi 75% podstawy jej wymiaru bez uwzględnienia podwyższenia z tytułu inwalidztwa pozostającego w związku ze służbą oraz wobec osób pobierających rentę inwalidzką z tytułu inwalidztwa powstałego wskutek wypadku pozostającego w związku ze służbą lub wskutek choroby powstałej w związku ze szczególnymi właściwościami bądź warunkami służby, z tytułu których przysługują świadczenia odszkodowawcze.";

jest nie zgodny z artykułem 32 konstytucji RP

Art. 32.

Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

jeżeli mnie emerytowi z niepełną wysługą ogranicza się emeryturę ponieważ pracuję i przekraczam ustaloną przez ZUS kwotę 1851,10 zł brutto, a pracującym np: oficerom w Wielkiej Brytanii i zarabiającym 5000 ,6000 zł nie zawiesza się emerytury to gdzie tu jest równośc wszystkich wobec prawa.

Aby się upewnić że tak jest zadzwoniłem do Wojskowych Biur Emerytalnych w Poznaniu
i Warszawie.
Dzwoniłem też do Ministerswa Pracy i Polityki Społecznej gdzie też wszyscy się zdziwili że w zasadzie mam rację ale najlepiej jak wyślę do nich pismo tej sprawie.

Wysłałem zapytanie do Rzecznika Praw Obywatelskich i do Premiera RP
czy obecna sytuacja na rynku pracy i wzrost gospodarczy nie są wystarczającymi przesłankami do zlikwidowania przepisu o obniżaniu emerytur lub ich zawieszaniu.
W przyszłym tygodniu spodziewam się odpowiedzi na zadane pytania.

 

Klejnoty


Cytat:
W PZPR byli rozni ludzie i nie wszystkich trzeba od
razu potepiac.Niektorzy naprawde wierzyli i mozna ich nazwac naiwniakami
ale karac nie wolno.Natomiast odpowiedzialnosc "wierchuszki" za to co bylo
powinna sie jawic jako oczywistoc.
Tymczasem chlopcy z pierwszego rzedu wladzy przeszli na emerytury a drugi
rzad przesunal sie do przodu.
Z tym ze bylabym za odpowiedzialnoscia jednak indywidualna jesli mialy
miejsce przestepstwa.
Nie mozna karac wszystkich czlonkow PZPR zbiorowo.
Otworzy sie pouszke pandory gdyz trzeba odebrac dyplony ukonczenia szkol
polskich, doktoraty w PRL, ukarac kazdego kto pracowal w sektorach
oplacanych z kasy panstwowej.



Pani Danieli, dla porzadku, przypominam po raz kolejny, ze moja wizja
lustracyjna NIE OBEJMUJE wystrzelania Nowakow przez Malinowskich ani
ubierania latarn ulicznych trzema milionami szeregowych czlonkow PZPR.
Lustracja a la SW (LSW), o jakiej wielokrotnie dyskutowalismy na tej
liscie, jest, jako koncept, ograniczona do nomenklatury KC PZPR, Komitetow
Wojewodzkich PZPR i nomenklatury wojskowej - definiowanej jako grupa ok.
50-150 tysiecy osob ktorych nominacje na stanowiska sluzbowe w PRL musialy
byc formalnie aprobowane przez instancje partyjne PZPR.

Ponadto, LSW, wzorowana na koncepcji denazyfikacji Niemiec, przewiduje
WYLACZNIE niemoznosc zajmowania stanowisk majacych wplyw na zycie
publiczne RP przez osoby ktore zajmowaly byly pewna ograniczona liczbe
nomenklaturowych stanowisk w PRL.

Koncepcja LSW NIE PRZEWIDUJE zapelnienia wiezien b.komunistami, przewiduje
za to mozliwosc apelacji do sadow powszechnych przez osoby uwazajace sie
za skrzywdzone lustracja. Zdymisjonowany na skutek LSW mialby wszelkie
mozliwosci przeprowadzenia przed sadem dowodu, ze nastapila pomylka w
stwierdzeniu tozsamosci, lub ze tozsamosc wprawdzie OK, ale zdymisjonowany
dzialal jako czerwony lajdak jedynie z przyczyn wyzszej koniecznosci.
Jesli niezawisly sad da sie przekonac na podstawie materialu dowodowego,
ze w Biurze Politycznym KC PZPR nie bylo lajdakow, tylko sami
Wallenrodowie, to w porzadku.

Koncepcja LSW NIE PRZEWIDUJE zadnej formy odpowiedzialnosci zbiorowej,
lagrow, zsylki, Syberii, rezerwatow, regulacji Wisly etc.

Z wyjatkiem administracyjnego zakazu zatrudnienia na niektorych
stanowiskach w sektorze publicznym (wyzsi urzednicy panstwowej sluzby
cywilnej, oficerowie WP, oficerowie policji, media publiczne,
nauczycielstwo etc.) LSW NIE PRZEWIDUJE zadnego ograniczenia praw
politycznych lub obywatelskich dla zlustrowanych. ktorzy mogliby wyzywac
sie do woli gospodarczo w sektorze prywatnym oraz prowadzic dzialalnosc
polityczna, z kandydowaniem na urzad prezydenta wlacznie. Jak dla Starego
Wiarusa, to 'NIE' tez moze po lustracji wychodzic dalej, za prywatne
pieniadze wydawcy - tak dlugo, jak dlugo beda chetni, aby je kupowac.

Prosze wiec uprzejmie, aby zechciala Pani zaprzestac przypisywania mi
checi przeprowadzenia pogromow czerwonych na zasadach odpowiedzialnosci
zbiorowej.
W sprawie odbierania dyplomow, to ja chyba bede musial pania poznac z moim
promotorem, bardzo przyzwoitym, przedwojennym jeszcze profesorem. On juz
bardzo starenki, ale jeszcze poradzi obic Pania parasolem za przypisywanie
mu odpowiedzialnosci za PRL :-)

zmiany kadrowe w administracji wojskowej

Cytat:Po co czekać na przełożonych jak masz tą listę to wrzuć na forum i wszystko będzie wiadomo. Plotki albo sie potwierdza albo dzięki TOBIE uratujesz ludziom możliwośc załatwienia innej pracy !!!


Pismo adresowane do Szefa Szt. Gen. i do Podsekretarza Stanu w MON.
..." W zwiazku z realizacją przez resort Obrony Narodowej zamierzeń określonych w "Programie działania rządu Kazimierza Marcinkiewicza SOLIDARNE PAŃSTWO", niżej wymienionym osobom polecam w terminie do 16 lutego 2006 r. przygotować i przedstawić do akceptacji:
Sz. Szt. Gen. W.P. - szczegółowy harmonogram realizacji w 2006 roku zmian org.-etatowych w niżej wymienionych jednostkach wojskowych.
Podsekretarzowi Stanu w MON - propozycje rozwiązań finansowych umożliwiających realizacje zamierzeń zmian org.-etatowych w niżej wymienionych jednostkach wojskowych.
I. Jednostki wojskowe do rozformowania:
-Delegatury Wojskowej Inspekcji Gospodarki Energetycznej /Kraków i Warszawa/,
Delegatury Wojskowej Ochrony Przeciwpożarowej /Gdynia, Kraków, Lublin, Olsztyn, Poznań, Szczecin, Warszawa, Zielona Góra/,
Wojskowe Dozory Techniczne /Delegatury - Gdynia, Kraków, Olsztyn, Warszawa/,
Wojskowy zarząd Infrastruktury-Poznań,
Biuri Infrastruktury Specjalnej,
Terenowy Oddział Techniki Morskiej /pozostawić jedno stanowisko wojskowe: szef oddziału/,
Wojskowe Centrum Aktywizacji Zawodowej,
Wojskowe Biuro Badań Socjologicznych,
Wojskowe Biuro Badań Historycznych,
Muzeum Marynarki Wojennej,
Wojskowe Biuro Emerytalne /Poznań/,
Wojskowa Wytwórnoa Pieczęci,
Redakcja Czasopism Wojskowych,
Zespół redakcyjny Wojsk Lądowych,
Zespół redakcyjno-Wydawniczy,
1 OWT
2 OWT,
3 OWT,
4 OWT,
49 PWL,
Centralne Warsztaty Uzbrojenia i Elektroniki Lotniczej,
5 RWT,
9 RWT,
10 RWT,
12 RWT,
20 RWT,
21 RWT,
Laboratorium MPS Marynarki Wojennej,
Oddział Zabezpieczenia Warszawa,
Oddział Zabezpieczenia DGW,
Wojskowy Ośrodek Szkolenia Kondycyjnego Zakopane,
Ośrodek Reprezentacyjny WP w Helenowie,
Osrodek Rekracyjno-Kondycyjny w Omulewie,
Wojskowy Ośrodek Szkolenia Kondycyjnego w Mrągowie,
Pracownia Psychologiczna MW Gdynia,
Ośrodek Szkolenia Żeglarskiego Marynarki Wojennej,
Ogólnokształcące Liceum Lotnicze w Dęblinie,
Centralna Składnica MW
14 Składnica MW
35 Składnica MPS,
24 Składnica MW,
12 Składnica Żywnościowa MW,
9 Składnica Sprzętu Inżynieryjnego i Materiałów Wybuchowych MW,
Klub Wojsk Lądowych,
Kluby /POW, ŚOW, 2 KZ/
Klub Garnizonowy /Elbląg, Legionowo, Szczecin, Żagań, Bydgoszcz, Wrocław,
II. Jednostki Wojskowe do sformowania:
Wojskowy Dozór Techniczny - Delegatura w Bydgoszczy /wszystkie stanowiska cywilne/.
III. Jednostki Wojskopwe, w których zamienić stanowiska wojskowe na cywilne - ciąg dalszy nastąpi....

Nie rozliczone komunistyczne zbrodnie

Grubokreskowej polityce rzadów Mazowieckiego i Suchockiej, a niestety takze i zalosnej, malo zdecydowanej polityce rzadu Buzka w tej sprawie, "zawdzieczamy" nie wyjasnienie do konca odpowiedzialnosci konkretnych komunistycznych zbrodniarzy za krwawe stlumienie powstania robotniczego w Poznaniu, za masakre robotników Wybrzeza w 1970 r. (jakze skandalicznie przeciagany proces gen. W. Jaruzelskiego i jego towarzyszy), represje 1976 r. czy tak liczne przestepstwa inspiratorów i wykonawców stanu wojennego.

Jak z gorycza mówil podczas uroczystosci 3 Maja 1999 r. ks. Biskup Kazimierz Ryczan: Nie ma spadkobierców PZPR, nie ma kolaborantów, nie ma winnych za smierc robotników Poznania, Gdanska, kopalni "Wujek". Sa tylko chorzy dawni prominenci, którzy uratowali kraj dzieki stanowi wojennemu. Etos Solidarnosci zostal na papierze i tasmach magnetofonowych. Trwa zas walka o kosc wladzy.

Nie wykryto równiez i nie ukarano jakze wielu "Nieznanych Sprawców" pózniejszych mordów za rzadów Jaruzelskiego, od zniesienia stanu wojennego po rok 1989 r.

Dosc przypomniec chocby fakt niewykrycia prawdziwych inicjatorów (na "górze") mordu na ks. J. Popieluszce czy sprawców mordów na ksiezach Niedzielaku, Suchowolcu i Zychu w 1989 r., nie ukaranie sprawców mordu na Grzegorzu Przemyku.

Ta bezkarnosc "Nieznanych Sprawców" doprowadzila do kolejnych, jakze licznych, zabójstw w okresie po 1989 r., czasami upozorowanych na tragiczne wypadki (jak smierc prezesa NIK-u W. Panko). Niewyjasnione pozostaly rozliczne wypadki smierci bylych prominentów komunistycznych, na czele z bylym premierem P. Jaroszewiczem (który podobno pisal bardzo niewygodne dla swych wielu bylych towarzyszy pamietniki), smierc generalów Fonkowicza, Dubickiego etc.

Nigdy nie wykryto faktycznych sprawców zabójstwa rzecznika ursuskiej "Solidarnosci" Krzepkowskiego ani faktycznej przyczyny smierci nieugietego tropiciela afery FOZZ Falzmanna.

Krzysztof Kakolewski pisal w ksiazce "Generalowie gina w czasie pokoju'' (Warszawa 2000, s. 188) o tym, jak to w jakims dziwnym wypadku samochodowym zginal polski konsul w Chicago, który niebezpiecznie przyblizyl sie do spraw kredytów zaciagnietych przez PRL, a zatem i do kwestii FOZZ.

Przebywajacy w Ameryce korespondent polskiej prasy Jacek Kalabinski zmarl w kwiecie wieku, gdy naruszyl milczenie o handlu bronia.

Jednym z najbardziej skandalicznych zjawisk czasów obecnych jest fakt ze rozliczni byli stalinowscy prokuratorzy i sedziowie, winni skazania na smierc jakze wielu polskich patriotów w sfabrykowanych procesach dotad otrzymuja wielomilionowe emerytury siegajace niekiedy az 4500 zlotych (45 milionów starych zlotych)/ podczas gdy weterani walk o niepodlegla Polske nieraz wegetuja za 500-600 zl emerytury.

Za rzadów AWS rozpoczeto wprawdzie odbieranie tych uprzywilejowanych emerytur bylym stalinowskim mordercom sadowym ale dotknelo to niestety tylko niewielkiego procentu sposród paru tysiecy bylych stalinowskich sedziów i prokuratorów.

Czy w ogóle mozna bylo mówic o prawdziwym rozliczeniu, jesli nawet w otoczeniu prezydenta RP A. Kwasniewskiego znalazlo sie cale grono bylych esbeków?

Dobrze poinformowany w tej sprawie tygodnik "Wprost" organ bylego sekretarza KC PZPR Marka Króla, ujawnil 13 sierpnia 2000 r., ze w otoczeniu prezydenta RP (w Kancelarii Prezydenta lub w podleglym prezydentowi Biurze Bezpieczenstwa Narodowego) znajduje sie wiele dosc szczególnych "asów atutowych" - bylych wysokich oficerów sluzb specjalnych PRL. Chodzilo tu m.in. o takie osoby jak plk Waldemar Mroziewicz, który swiadczyl w obronie prezydenta (wg A. Macierewicza, Mroziewicza zwolniono w 1992 r. z pracy pod zarzutem "wybiórczego niszczenia akt"), Marek Dukaczewski z dawnych Wojskowych Sluzb Informacyjnych podsekretarz stanu w BBN i pracujacy w Kancelarii Prezydenta.

Wzór skargiu na bezczynność do WSA (potrącenie z 12stki)

dnia 11 czerwca 2007 roku

Wojewódzki Sąd Administracyjny

za pośrednictwem: Dyrektora
Wojskowego Biura Emerytalnego

Skarżący:

organ administracji: Dyrektor

SKARGA NA BEZCZYNNOŚĆ DYREKTORA WOJSKOWEGO BIURA EMERYTALNEGO

Na podstawie art. 53 § 2 w związku z art. 52 § 4,w związku z art. 3 § 1 pkt. 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270):

skarżę bezczynność Dyrektora Wojskowego Biura Emerytalnego w ze względu na fakt nie wydania przez w/w organ decyzji administracyjnej w terminie określonym w art. 35 § 1 kpa.

Jednocześnie wnoszę o:

1. na etapie wstępnego badania skargi w trybie art. 54 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270), uwzględnienie skargi przez organ w całości i wydanie decyzji w przedmiocie rozpoznania mojego wniosku o wykonanie prawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego w Poznaniu poprzez wydanie decyzji administracyjnej w przedmiocie potrąceń ze świadczenia, o którym mowa w art. 95 pkt. 1 ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (Dz. U. Nr 179, poz. 1750, ze zm.).

2. w przypadku nie uwzględnia wniosku ad. 1 przez organ i przekazania akt sprawy wraz z odpowiedzią na skargę w trybie art. 54 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270), o zobowiązanie organu administracji do wydania decyzji wymienionej we wniosku ad. 1, w terminie 30 dnia od dnia wyrokowania.

3. prowadzenie rozprawy również pod nieobecność skarżącego

Jednocześnie dodaję, iż niniejsza skarga nie podlega opłacie z uwagi na fakt, iż jest ona skargą w sprawie z zakresu stosunków służbowych, co stosownie do przepisów o kosztach postępowania przed sądami administracyjnymi, przesadza o zwolnieniu od tych kosztów w całości z mocy ustawy

Uzasadnienie
W związku z upływem ustawowego miesięcznego terminu do wydania decyzji administracyjnej wskutek wykonania prawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego w Poznaniu uznającego sprawę w przedmiocie potrąceń ze świadczenia w wysokości 12 miesięcznego uposażenia za sprawę administracyjną, która winna zostać zakończona wydaniem decyzji, domagam się realizacji wniosków uczynionych na wstępie.

Pismami z 1 lutego 2007 roku oraz 27 marca 2007 roku wzywałem organ do wydania decyzji, lecz organ tłumaczył, iż rzekomo postanowieniem Sądu został zobowiązany do rozpatrzenia sprawy jako skargi w rozumieniu art. 227 kpa, co jest nieprawdą w świetle postanowienia Sądu Okręgowego w Poznaniu uznającego sprawę za sprawę administracyjną.
W dniu 02 maja 2007 roku występowałem także do Ministra Obrony Narodowej z ponagleniem i zażaleniem na przewlekłość postępowania, wskazując fakt przekroczenia ustawowego terminu rozpoznania wniosku o ponowne i wydania decyzji w I instancji.
Pismo to w/w organ pozostawił bez odpowiedzi.

Dowód: wezwanie kierowane do WBE
Ponowne wezwanie
Pismo do MON
Postanowienie Sądu Okręgowego w Poznaniu

Zgodnie z art. 35 § 1 kpa, organ na rozstrzygnięcie sprawy ma 30 dni. Termin ten może ulec przedłużeniu, lecz strona musi być o takowym przedłużeniu wyraźnie poinformowana.

Organ pozostaje zatem w bezczynności, gdyż nie otrzymałem do dnia dzisiejszego jakiejkolwiek decyzji konkretnej formalnej wiadomości przedłużeniu terminu, czy też żadnej decyzji.

Zgodnie z art. 35 § 1 kpa, organ na rozstrzygnięcie sprawy ma miesiąc. Termin ten może ulec przedłużeniu, lecz strona musi być o takowym przedłużeniu wyraźnie poinformowana.

Należy przy tym zauważyć, iż doktryna i orzecznictwo NSA od dawna stoją na stanowisku, iż bezczynności organu nie usprawiedliwia jakakolwiek przyczyna chociażby była ona od organu administracji niezależna.

W niniejszym stanie sprawy, skarga w świetle przepisów przytoczonych na wstępie jest słuszna i uzasadniona.

Pragnę zauważyć też, iż w ostatnio rozstrzyganych przez WSA w Warszawie sprawach zakończonych wyrokami: z 25 października 2005 roku II SAB/Wa 91/05 oraz z dnia 08 grudnia 2005 roku II SAB/Wa 147/05, Sąd w identycznych sprawach podzielił stanowisko skarżących

Skarżący

....................................................
(XXXXXXXXXXXXXX)

Załączniki (wyłącznie adresat):
1. odpis skargi wraz z załącznikami
2. wezwanie do WBE
3. ponowne wezwanie
4. zażalenie do MON na bezczynność organu
5. Postanowienie SO w Poznaniu

Zaintresowanych podobnymi przypadkami z Wilekopolski, celem odpowiedzi na podobne zagadnienia, prosimy zgłaszać pod adresem

jackot@poczta.onet.pl

Z wyrazami szacunku

Jacek Kotowicz

++Kasa kościoła w Polsce++

Znalezione w sieci:

"363 zł kwartalnie !!! Dokładnie tyle płaci mój proboszcz dobrodziej, jako podatek od swoich dochodów. Ostatnio pewien uroczy wikary po cywilnemu tak mi zaimponował przy ruletce, że postanowiłem włożyć w to trochę wysiłku i dowiedzieć się jakie są źródła finansowania luksusowej konsumpcji części kleru. Pałacyki, wille, "siostrzenice", "siostrzeńcy", nocne kluby, limuzyny, ekskluzywne kurorty, ostentacja w szastaniu pieniędzmi. Niemożliwe, żeby źródłem finansowania była tylko taca od zubożałego społeczeństwa. No to skąd na to biorą ??? Trudny temat, ale na czasie, bo nie zauważyłem, żeby ktokolwiek porwał się na poważną próbę odpowiedzi na to pytanie. Powtarzają się tylko wpisy "opodatkować Kościół". Spróbójmy zatem na spokojnie zmierzyć się z tym tematem.

- 1 -
Taca. To oczywiste. Bez tego elementu żadna msza święta nie jest dość święta, żeby ją warto było odprawić. Poza tym dla zapewnienia wiernym stosownej motywacji tradycyjne 5 przykazań kościelnych udoskonalono w ten sposób, że bogobojny katolik może już balangować kiedy chce byleby dobrze dawał na tacę fachowcom.

- 2 -

Skarbony. Rozstawia się je w domach bożych tak gęsto, jak pewien ojciec dyrektor z Torunia podaje numer konta przez radio. Zastosowany pretekst nie ma znaczenia, bo i tak wszystko trafia do rąk proboszcza i tylko on wie, co się z tymi pieniędzmi dalej dzieje.

- 3 -

Zyski z wynajmowania nieruchomości. Po wejściu kleru do szkół państwowych zostało na przykład około 23 000 tak zwanych punktów katechetycznych. Dobrodzieje robią z tym co chcą. Mogą na przykład swoim lokalnym cywilnym kolaborantom z władz terenowych kazać organizować różnego rodzaju konferencje, szkolenia i tak zwane sesje wyjazdowe właśnie w tych lokalach. Cenę dyktuje dobrodziej i nikt nie śmie się targować. Wiele razy brałem udział w takich przymusowych spędach, więc wiem o czym mówię. Inni dobrodzieje nie krępują się zakładać w tych obiektach prywatnych hurtowni zarejestrowanych tak, żeby nie płacić podatków.

- 4 -

Zyski z inwestycji budowlanych typu Roma Office Center w Warszawie. W tym przykładzie inwestorem jest archidiecezja warszawska, która włożyła w to 24 miliony dolarów amerykańskich. W kościelnym wieżowcu mieszczą się również bary, restauracje, sklepy, punkty usługowe itp. Ogółem około 12 000 metrów kwadratowych świętej powierzchni. Działkę w centrum Warszawy kazali sobie dać praktycznie za darmo.

- 5 -

Zyski z działalności przemysłowej. Szczególnie przemysł poligraficzny. Poczytajcie o przewałach "Stella Maris". Masowy wyrób dewocjonaliów, świec, win ( niby, że mszalne ) itp. Doskonałe przebicie jest również na opłatkach.

- 6 -

Zyski z działalności handlowej. Na przykład własne księgarnie, sklepy z dewocjonaliami, wydawnictwa kościelne, kwieciarnie przy cmentarzach itp.

- 7 -

Zyski z działalności rolniczej. Wielu wiejskich proboszczów do dzisiaj posiada tak zwane prebendy i obrabia je wiejskimi parobkami, jak przed wojną. Trzeba przyznać, że od działalności rolniczej księża płacą podatek rolny.Ale za to otrzymuja milionowe dotacje z UE.

- 8 -

Zyski/straty z ogólnopolskich businessów Episkopatu lub biskupów. Przykład - fundusz emerytalny Arca Invesco. W tym przypadku czarni się przeliczyli. Powoływanie się w telewizyjnych reklamówkach na autorytet Episkopatu okazało się niewypałem i fundusz nie wytrzymał konkurencji.

- 9 -

Zyski z działalności nazwijmy to umownie "obszarniczej" . Przykład gospodarstwo Carol. Kościelny Caritas kazał sobie dać 1 300 hektarów państwowej ziemi razem z bezrobotnym miejscowym chłopstwem z Mierzyna i Wrzosowa. Ci biedni ludzie ( dawni pracownicy PGR-ów ) w praktyce są teraz całkowicie zależni od nowego pana, bo innej roboty nie ma.

- 10 -

Zyski z przedsiębiorstw wielobranżowych. Na przykład business turystyczny. Sam byłem kilka razy na tak zwanych pielgrzymkach autokarowych po Europie. Faktycznie były to normalne komercyjne trasy turystyczne ( częściowo fundował zakład pracy, więc się jeździło ). Dobrodzieje wskazywali cywilnym kolaborantom, do wycieczek których biur podróży powinien ze społecznych pieniędzy dopłacać katolicki urzędnik. Dla wyższych szarż były lepsze "pielgrzymki". Najlepsi w businessie turystycznym są ojcowie Pallotyni. Jak macie odpowiednio gruby portfel, możecie z nimi pielgrzymować na przykład po Amazonii.

- 11 -

Zyski z businessu oświatowego. Wiara nie jest nauką. Czarni natomiast kształcą swoje przyszłe kadry na koszt Ministerstwa Nauki ( czy jak tak ono się teraz oficjalnie nazywa ). W 2001 roku tylko KUL i PAT pociągnęły od Polski dokładnie 57 878 200 złotych, ciągną dalej i co raz więcej. Jest również trzecia pompa ssąca. Kiedyś nazywało się to Akademia Teologii Katolickiej. Zmieniono nazwę na Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego i już można doić, bo oficjalnie szkoła ma status uczelni państwowej. Podejmowane są liczne próby zakładania wydziałów teologicznych na różnych uczelniach państwowych.

- 12 -

Zyski z businessu cmentarnego. To dobry temat na specjalny wątek. Jeżeli ktoś ma czas i potrafi to zrobić, niech spróbuje oszacować dochodowość z jednego hektara cmentarza, tak jak to się robi w rolnictwie. Produkt jest inny, ale z ekonomicznego punktu widzenia zasada podobna. Gołym okiem widać jednak, że trudno sobie wyobrazić lepszy i pewniejszy interes. Ceny narzucane przez pasterzy i ich techniki marketingowe znacie, albo poznacie.

- 13 -

Zyski z prawdziwych darowizn. Kościół od otrzymanych darowizn nie płaci podatków. Prawdziwe darowizny ( w odróżnieniu od fikcyjnych ) najlepiej wychodzą wtedy, gdy mają formę dotacji i rozdaje się nie swoje pieniądze, ale spółek skarbu państwa. Spółka skarbu państwa to jest takie coś, że jeszcze tego nie sprywatyzowali, ale już przygotowali do dojenia, bo nadali postać spółki akcyjnej. Stanowiska prezesów i członków rad nadzorczych obsadza się zwykle z nadań politycznych a potem należy się odwdzięczyć. Przykład KGHM Polska Miedź S.A. Polityczni mianowańcy - w tym przypadku jeszcze z rozdania solidarnościowego - odwdzięczyli się w następujący sposób: Fundacja Świętego Antoniego z okazji festynu "Unieś mnie do góry" 300 000 zł. Parafia w Głogowie 450 000 zł. Jankowski ze Świętj Brygidy 450 000 zł. 3 razy po 50 000 zł dla diecezji legnickiej, zielonogórskiej, wrocławskiej, katowickiej. Katolickie Radio Plus z Legnicy i Katolickie Radio Głogów odpowiednio 8 100 i 5 000 zł miesięcznie. Kuria we Wrocławiu - samochód Audi A 8 za 196 000 zł bez VAT. Seminarium Duchowe we Wrocławiu 7 000 zł. Salezjańskia Organizacja Sportowa 150 000 zł. KGHM to tylko jeden przykład działalności cywilnych kolaborantów. Ile czarni wyciągnęli tą metodą w skali całej Polski prze 25 lat naszego pontyfikatu ? Ile ciągną obecnie ?

- 14 -

Zyski z fundowania dobrodziejom na koszt podatników 80 % składki emerytalnej, a misjonarzom na misjach, zakonnicom i zakonnikom klauzulowym i tak zwanym kontemplacyjnym 100 %. Też bym tak chciał. Niech inni co miesiąc składają się na moją przyszłą emeryturę, a ja będę siedział i kontemplował... Te pozostałe 20 % składki emerytalnej i wypadkowej, którą płacą wielebni i tak jest potrącana z osławionego dochodowego podatku ryczałtowego. Dochodowy podatek ryczałtowy to sztandar, którym wymachują księża, gdy ktoś im mówi, że wtrącają się do polityki a nie płacą podatków. Jeszcze do tego wrócimy.

- 15 -

Zyski z państwowych dotacji na kościelne zakłady opieki społecznej ( art. 22 ust.1 Konkordatu ) i zyski z państwowych dotacji na przedszkola, szkoły i inne placówki oświatowo - wychowawcze kościoła.

- 16 -

Zyski z urzędolenia. Najprostszej czynności służbowej kapłan katolicki nie wykona bez "karteczki", najlepiej w trzech kopiach i żeby na każdej były po dwie piecząteczki. Na każdym kroku płać i płać. Kolega opowiadał mi jak poszedł na "nauki przedmałżeńskie"...

DRUGA GRUPA - OFICJALNE DOCHODY KSIĘŻY

17. Śluby.
18. Pogrzeby.
19. Chrzty.
20. Kolędy.
21. Intencje mszalne.

22. Wypominki 1 i 2 listopada ( podobno 1/10 oficjalnych rocznych dochodów indywidualnych pochodzi z tego źródła ). Czarni dobrze wiedzieli po co wymyślili ludziom tak zwany czyściec, mimo że takiego słowa nie ma w Biblii.

23. Pensje dla kapelanów wojskowych, policyjnych, szpitalnych, więziennych, strażackich itp. wypłacanych przez Polskę. Kapelanów wojskowych jest obecnie w przybliżeniu 200. W 1999 roku ujawniony oficjalnie budżet orydynariatu polowego wynosił 13,1 miliona złotych. MON płaci również za kaplice. Naszych granic broni eskadra 250 zakonnic na etatach sierżantów... W 2000 roku każda z nich ciągnęła z budżetu 1200 złotych. Ile ich jest obecnie i ile teraz ciągną nie wiem, bo gdzie to sprawdzić ? Posługuję się takimi danymi, jakie udało mi się gdzieś znaleźć. Prawdziwych żołnierzy do szału doprowadza tak zwany numer na kapelana, związany ze służbowymi mieszkaniami dla oficerów, ale to już inna historia.

24. Drugi cyc nadstawia dobrodziejom Ministerstwo Zdrowia. Trudno powiedzieć ilu kapelanów u nich się pasie, bo liczba rośnie jak na drożdżach. Prawdopodobnie jest to około 2000 księży. W 1999 roku Rzeczypospolita podawała liczbę 1500 kapelanów szpitalnych, z tego około 1000 na etatach. Mniejsze cyce spontanicznie nadstawiają tacy krezusi jak policjanci, strażacy, funkcjonariusze więziennictwa itd. Powszechnie wiadomo, że pracownicy budżetówki są przepłacani, więc mogą sobie trochę poszastać...

25. Pensje dla katechetów ( czarnych i cywilnych ). Najpierw mieli uczyć religii w państwowych szkołach bezpłatnie, wszak mają powołanie i celem ich posługi jest zbawienie duszy niesmiertelnej Jasia i Małgosi. Teraz im już przeszło. Nie mam aktualnych danych, ale w 1999 roku pociągnąli od Polski około 600 milionów złotych łącznie ze składkami na ZUS !!! Instytut Statystyki Kk ujawnił, że w 1998 roku pensje katechetek i katechetów pobierało 36 000 fachowców z tego 17 757 "profi" i 18 381 amatorów.

TRZECIA GRUPA - ZYSKI Z OKRADANIA OJCZYZNY

26. Zyski z fikcyjnych darowizn: Do klasyki tego gatunku należy tak zwany "numer na księdza", który w pewnych kręgach stał się wręcz normą. Żeby się nie mądżyć powiem o co chodzi w najprostszych słowach. Jesteś dobrodziejem, lub jego cywilnym kolaborantem. Chcecie dorobić. Dobrodziej wystawia kolaborantowi zaświadczenie, że oto został obdarowany kwotą na przykład 100 000 złotych. Fiskus nie pobiera od dobrodzieja żadnego podatku, bo to ksiądz ( bo w teorii darowizna była na cele kultu religijnego ). Kolaborant odpisuje sobie od podstawy opodatkowania 100 000 zł, ale obecnie nie więcej niż 10 % rocznego dochodu, bo to szlachetny darczyńca. Za wystawienie fałszywego świadectwa dobrodziej wziął na przykład 10 000 zł. Całą zabawę finansuje Polska, która później nie ma na pielęgniarki i posiłki w szpitalach. Urzędnicy państwowi nie są głupi i oczywiście wiedzą o co chodzi. Właśnie dlatego, że nie są głupi siedzą cicho. Kto przy 18 % bezrobociu, mając dobrą państwową posadę zadrze z miejscowym dobrodziejem ? Skala okradania Polski przez duchownych z zastosowaniem tej techniki jest trudna do przeszacowania. Tygodnik Newsweek jakiś czas temu dopuścił się na księżach prowokacji dziennikarskiej i następnie wszystko opisał. Między innymi napisali, cytuję "Żaden duchowny nie odmówił nam współpracy w oszustwie". Wszyscy dobrodzieje chcieli wystawić poświadczenia, że otrzymali fikcyjne darowizny. Bóg w dekalogu coś wspominał, że nie będziesz dawał fałszywego świadectwa, czy jakoś tak, ale na pewno nie mówił tego poważnie...

27. Zyski z nadużywania zwolnień od ceł i akcyz od przedmiotów importowanych na cele kultu religijnego. Proceder przybrał tak gigantyczną skalę, że zrobiło się zbyt głośno i oficjalnie już im to trochę ukrócili. Najbardziej znane przykłady: Szajka z Rzeszowa w składzie ośmiu miejscowych proboszczów tylko przez jeden rok sprowadziła na cele kultu religijnego 92 luksusowe limuzyny i wpadła. Trio dobrodzieji z Lublina stuknęło Polskę na 400 000 złotych. Trzeba trafu. To akurat tyle, ile wynosi odszkodowanie zasądzone za dożywotnie kalectwo tej dziewczynki przygniecionej na cmentarzu parafialnym pewnego proboszcza. Kościół bezlitośnie procesuje się z kalekim dzieckiem. Przegrał już we wszystkich instancjach i dalej nie płaci. Ale ogólnie, gdyby się ktoś pytał ECCE HOMO. Alleluja i do przodu. Wszak nie na darmo Chrystus nauczał "sprzedaj wszystko co masz, pieniądze oddaj biednym i idź za mną". Gdybyście dobrodzieje faktycznie szli za Chrystusem, jak Was o to prosił, doszlibyście do łóżeczka tej dziewczynki, siedzieli na jego brzegu i czytali dziecku bajki Andersena. Jak można idąc za Chrystusem dojśc do willi proboszczów i pałaców biskupów, patrzeć sobie przez okno na ludzkie dramaty i liczyć pieniądze.

Na koniec sprawa najważniejsza: Koronnym argumentem kapłanów jest, że my to wszystko nie dla siebie..., my prowadzimy działalność charytatywną i to dlatego mamy takie przywileje. A otóż wielkie g... prawda !Na działalność charytatywną też dostajecie pieniądze z naszych podatków za pośrednictwem budżetu państwa !!! Na podstawie artykułu 14 ustęp 4 Konkordatu Polska musi kościelne zakłady opieki społecznej dotować dokładnie tak samo, jak państwowe. To samo dotyczy również szkół, przedszkoli i innych placówek oświatowo - wychowawczych Kościoła. Co najmniej 52 kościelne zakłady opiekuńczo lecznicze funkcjonują na państwowych pieniądzach z budżetu centralnego. Z budżetów wojewódzkich finansowane jest około 100 domów opieki społecznej, o których okoliczna ludnosć myśli, że to finansują księża. Za te pieniądze państwo mogłoby zatudnić normalne pielęgniarki i bez łaski. Poczciwi ludzie w Polsce są przekonani, że księża i zakonnice od ust sobie odmejmują i pomagają potrzebującym.

Drugim wielkim mitem jest dość powszechne przekonanie, że księża płacą normalne podatki. Gdybyśmy płacili Polsce takie podatki, jak oni, Polski już by nie było. Sprawę ich podatków reguluje ustawa z 20 listopada 1998 roku o zryczałtowanym podatku dochodowym (...) W największym skrócie wymiar tego podatku zależy od stanowiska ( proboszcz, wikary ), wielkości parafi i regionu Polski. Zamiast się z tym męczyć najlepiej po prostu zadzwonić do swojego Urzędu Skarbowego i zapytać. Moja parafia ma około 2000 mieszkańców. Proboszcz kwartalnie płaci dokładnie 363 złote, a wikary 307 złotych !!! Policzmy w prosty sposób: Mieszkam w wieżowcu - 12 kondygnacji po 4 mieszkania na jednym piętrze, razem 48 mieszkań. Przyszedł dobrodziej "po kolędzie". Wpuszczono go do 40 mieszkań. Średnio zgarną po 50 złotych. 40 x 50 = 2000 złotych, a on rocznie płaci Polsce 4 x 363 złote = 1452 złote tak zwanego dochodowego podatku ryczałtowego ! Ten podatek istnieje tylko po to, żeby mydlić oczy naiwnym ( do niedawna również mnie, bo nie miałem pojęcia, że tak to wygląda, dopóki nie napisałem tego postu ). Parafianka, która przed kościołem sprzedaje precle płaci Polsce więcej niż proboszcz dobrodziej. Za chwilę wyjdzie dobrodziej i ją opieprzy, że wybrała MIEĆ, a nie BYĆ, bo Kowalska dała na nowe ławki 150 a ona tylko 100.

Jeden z nielicznych uczciwych, mądrych księży Śp. Józef Tischner pisał cytuję: "Jeszcze nie widziałem nikogo, kto stracił wiarę czytając Marksa, za to widziałem wielu, którzy stracili ją przez kontakt z księżmi".
Moja wiara w Boga jest niezachwiana, ale Boże chroń nas przed Kosciołem ( takim jaki jest dzisiaj w Polsce ). "

9 maja i pomniki

i jeszcze pozwolę sobie zacytować dość długi, ale wydaje mi się ze ciekawy artykuł...
tekst o tyle ciekawy, że własnie pochodzi z "drugiej strony", a więc zapoznając się z nim możemy poznać punkt widzenia Rosjan...

cz.1
Cytat:

Cała prawda o tej wojnie
[podpis] GAWRIŁ POPOW *, PRZEŁ. MICHAŁ B. JAGIEŁŁO
Gazeta Wyborcza nr 88, wydanie waw z dnia 16/04/2005 - 17/04/2005 ŚWIĄTECZNA, str. 30

Co chciałbym usłyszeć od przywódców Rosji w 60. rocznicę zakończenia II wojny światowej?

Jeśli człowiek pragnący ujrzeć prawdziwy obraz wielkich wydarzeń uzna za pożyteczne to, co napisałem, będę zadowolony

Tukidydes, "Wojna peloponeska"

Studiowałem na niejednym uniwersytecie wojennym. Na pierwszym - stalinowskim - wszystko było proste. "Okrutny wróg na nas napadł", ale zwyciężyliśmy. Już wtedy zetknąłem się jednak z tym, że oficjalnie mówi się jedno, a w rozmowach z ludźmi słyszy się co innego.

Na drugi uniwersytet przyjął mnie Nikita Chruszczow. Ujawniając kult jednostki, sam przedstawił wiele nowych wersji wydarzeń minionej wojny. Znałem teraz dwie wersje oficjalne: tę z czasów Stalina i z czasów Chruszczowa.

Później zaczął się trzeci uniwersytet wojenny - imienia Leonida Breżniewa. Na tej uczelni "czyścili" obrazy nakreślone przez Chruszczowa i aktywnie tworzyli nowe. Ze zwykłego uczestnika wojny, który zatonął ze swym desantem morskim na Morzu Czarnym, uczynili niemal najważniejszego bojownika przeciw armii hitlerowskiej. To była trzecia oficjalna historia.

Trzy - dla normalnego człowieka - to już dużo. Nadeszła pora, by wszystko przemyśleć samodzielnie. Nie bić pokłonów marszałkom, lecz szukać prawdy. Na szczęście byli ludzie, którzy mi w tym pomogli. Pisarze: Aleś Adamowicz, Wiktor Astafiew, Grigorij Bakłanow, Wasyl Bykow, Wiktor Niekrasow, Konstantin Simonow, Michaił Szołochow, Aleksandr Twardowski, Borys Wasiliew i wielu innych. Pomogły mi gazety i czasopisma, które w latach pierestrojki Gorbaczowa zaczęły drukować wiele prawdziwych materiałów. Pomogli mi reżyserzy i ich filmy. Pomogli nasi historycy publikujący poważne i rzetelne wyniki badań. Pomógł dostęp do wielu publikacji zagranicznych, które przetłumaczono lub po prostu stały się osiągalne.

Tak zaczął się mój czwarty uniwersytet wojenny, na którym szukałem prawdy, tylko prawdy i całej prawdy.

Niestety, nie pozwalają mi ukończyć tej uczelni. Obecna władza ciągnie mnie na swój uniwersytet. Na nim, jak dawniej, najważniejszą rzeczą jest nie wojna i jej lekcje, ale mocno już zwietrzałe próby wykorzystania jej w celach propagandowych. Znów chcą mi wciskać kit. Za wszelką cenę.

Wygląda na to, że zaczyna się mój piąty uniwersytet wojenny - uniwersytet ożywiania starych kłamstw i nowych wersji tworzonych przez "technologów politycznych", jak dziś nazywa się etatowych płatnych fałszerzy.

Rozumiem, że to nie przypadek. Nasi przywódcy, stojąc nad gruzami Czeczenii i Biesłanu, nie mając do zaoferowania nic, co mogłoby nas porwać, chcą się uchwycić szynela Stalina i wskoczyć w jego buty. Stalin był człowiekiem niewysokim, ale jego buty okażą się za duże dla obecnych liderów. Zapadną się w nich po uszy.

Rozumiem, że nowy uniwersytet nie jest przeznaczony dla mnie i mojego pokolenia. Raczej dla moich dzieci i wnuków. Znów mają być wychowywane - jak w minionych dziesięcioleciach - nie na prawdzie, lecz na spreparowanej historii. W imię czego? W imię wielkiej Rosji? Przecież ZSRR upadł m.in. z powodu morza kłamstw u jego fundamentów. Na kłamstwie nie uda się wychować świadomych i odpowiedzialnych obywateli, bez których nie może istnieć wielki kraj, wielka Rosja XXI wieku.

W 2001 r. biurokratyczne bębny już zadudniły z okazji 60. rocznicy bitwy pod Moskwą. Ten i ów chciał ogrzać ręce we krwi 1,3 mln poległych wtedy żołnierzy - przy czym skromnie przemilczano, że Niemcy stracili w tej bitwie tylko 280 tys. ludzi. Zrozumiałem - skoro przemilczają, to znaczy, że nie przeszkadza im poświęcenie pięciu istnień tam, gdzie nieprzyjaciel traci jedno.

Nabrałem niezłomnego przekonania, że dziś, w przeddzień 60-lecia zwycięstwa, muszę opowiedzieć wszystko, co wiem o wojnie ojczyźnianej. Nie chcę już i nie mogę bezmyślnie kłaniać się "tamtym wielkim latom". Dość już wybiłem tych pokłonów.

Trofiejny raj
Wśród oficjalnych "trofeów" z Niemiec raport Głównego Zarządu Dóbr Zdobycznych Armii Czerwonej wymienia 60 tys. fortepianów, 46 tys. radioodbiorników, 190 tys. dywanów, 940 tys. sztuk mebli, 265 tys. zegarów ściennych i stołowych oraz 186 wagonów win szlachetnych. Dobra te posłużyły do wyposażania powstających w ZSRR domów oficerskich, klubów, sanatoriów wojskowych itd. Pierwszymi "użytkownikami" były jednak gabinety i salony najwyższych dygnitarzy partyjnych i państwowych oraz ich dacze służbowe.

W skład "zdobyczy" wchodziło też wiele dóbr, które nie trafiały na listy GZDZ - prosto z rąk niemieckich właścicieli przeszły do rąk właścicieli radzieckich.

Dopóki działania wojenne toczyły się na terenie Polski, Węgier, Austrii, w Armii Czerwonej walczono z maruderstwem i grabieżami. W ciągu trzech miesięcy 1945 r. oddano za to pod sąd ponad 4 tys. oficerów. Jednak po wkroczeniu do Niemiec władze zamknęły oczy na grabieże. Dopiero 9 czerwca 1945 r., miesiąc po zwycięstwie, Stalin wydał dokument porządkujący sprawy "zdobyczy".

Żołnierze musieli ograniczyć się do tego, co mogli unieść w rękach i wysłać w paczkach. Jak w balladzie Władimira Wysockiego: "Japonia padła, wzięty Reich/ walizy pełne wszelkich dóbr/ zdobyczny kraj - trofiejny raj!/ A wszystko to na wschód, na wschód!".

W dzieciństwie, w 1945 r., słyszałem nad Donem taką historię. Uboga rodzina - żona i kilkoro dzieci - dostała od ojca z Niemiec paczkę pełną kawałków wspaniałego mydła toaletowego w pięknych opakowaniach. Życie było ciężkie, mydło uchodziło za luksus. Ale jeść trzeba - kobieta sprzedała większość mydeł na rynku i kupiła ziemniaki. W domu dwaj malcy postanowili podzielić kawałek mydła i przecięli go. W mydle był złoty pierścionek. Kobieta rozcięła drugi kawałek - znów pierścionek. W trzecim - to samo. Pobiegła na rynek. Tych, co kupili mydło, już nie było. Beznogi bazarowy "szef" poradził: "Zjeżdżaj stąd, babo, i milcz, bo twój chłop trafi na Syberię...

Łupem żołnierzy były jednak nie tylko pierścionki. Także niemieckie kobiety i dziewczęta. Nasi wojacy gwałcili we wszystkich krajach - nawet obywatelki ZSRR przymusowo wywiezione do Niemiec i wyzwolone z obozów. Ale prawdziwe bachanalia zaczęły się właśnie w Niemczech. Po zdobyciu Berlina do lekarzy zgłosiło się niemal 100 tys. zgwałconych Niemek. A ile się nie zgłosiło?

Czterej rosyjscy żołnierze zapędzili rodziców i troje dzieci Ursuli Kester do malutkiego pokoiku w piwnicy ich domu, a potem zgwałcili ją po kolei. Następnego ranka zrobili to dwaj kolejni Rosjanie.

Schron przeciwlotniczy w Krentzbergu roił się od rosyjskich żołnierzy, którzy wyszukiwali dziewczęta i kobiety. Wyprowadzali je do mieszkania na górze i gwałcili. Krzyki słychać było przez całą noc. 80-letniej kobiecie zatkali usta mydłem i gwałcili po kolei. Gdy jedna z Niemek wybiegła na ulicę i poskarżyła się radzieckiemu oficerowi, ten odparł chłodno: "Niemcy w Rosji zachowywali się dużo gorzej. To po prostu zemsta".

W książce K. Riana "Ostatnia bitwa", z której korzystałem, opisano wiele podobnych historii. Prawdy o tej stronie wyzwoleńczej misji Armii Czerwonej nie znamy i być może nie poznamy już nigdy. Dowodzący wojskami brytyjskimi marszałek Bernard Law Montgomery pisał w pamiętnikach: "Ich zachowanie, zwłaszcza wobec kobiet, napawało nas wstrętem".

Jednym z następstw był ogromny wzrost zachorowań na choroby weneryczne w jednostkach Armii Czerwonej, a w konsekwencji - w całym ZSRR. Od lutego do kwietnia 1945 r. wśród żołnierzy I Frontu Białoruskiego liczba chorób wenerycznych wzrosła czterokrotnie.

Chciałbym dziś, po 60 latach, usłyszeć od przywódców nowej Rosji oficjalne przeprosiny skierowane do kobiet Europy za orgie w "tamtych wielkich latach".

Sobole, małpy, lisy, foki
Jednak miliony żołnierskich walizek nie pomieściły milionowej części tych dóbr, które zagarnęła radziecka nomenklatura, przede wszystkim generalicja.

Istniały oficjalne normy zdobyczy zatwierdzone osobiście przez Stalina. Każdemu generałowi przysługiwał za darmo jeden samochód osobowy - Opel lub Mercedes. Każdemu oficerowi - jeden motocykl lub rower. Generałom Stalin pozwolił kupować po jednej sztuce i po obniżonej cenie: pianino lub fortepian, radioodbiornik, broń myśliwską, zegarki i zegary - ręczne, kieszonkowe, stołowe. Oficerom sprzedawano bez ograniczeń dywany, futra, serwisy, aparaty fotograficzne itp. Później pozwolono kupować samochody pułkownikom.

Tak wyglądało to oficjalnie. W praktyce przepisy łamano w dwojaki sposób. Po pierwsze, przekraczano dopuszczalną ilość nabywanych rzeczy. Po drugie, wiele przedmiotów przywłaszczano za darmo albo nabywano od Niemców "z ręki do ręki" - za pieniądze lub żywność.

Z transportami, którymi wywożono do ZSRR sprzęt i wyposażenie, jechały dobra prywatne. W książce B.N. Knyszewskiego "Zdobycz" przytoczono wiele faktów. Tak więc lotnicze biuro konstrukcyjne w dwóch transportach maszyn dla przemysłu w lipcu i sierpniu 1945 r. dostarczyło cztery samochody osobowe, pięć motocykli, dziewięć pianin i fortepianów, 199 radioodbiorników, 46 sztuk mebli itd. Zastępca naczelnika biura wysłał do domu sześć skrzyń, w których znajdowała się m.in. maszyna do szycia, dziesięć kuponów tkanin itp. Naczelnik wydziału zakładów lotniczych wraz z eszelonem sprzętu wysłał do siebie dziesięć skrzyń, a także trzy rowery "w prezencie" dla swojego szefa i pracowników organów bezpieczeństwa nadzorujących fabrykę.

Partyjni bonzowie z różnych powodów - albo i bez powodu, nawet wtedy, gdy było to zakazane - wyjeżdżali za granicę "polować" na dobra. Sekretarz KC partii Mołdawii, szef wydziału wojskowego mołdawskiego KC i zastępca naczelnika wydziału transportu jeździli do Rumunii po meble, instrumenty muzyczne, wanny itp. z "opuszczonych" mieszkań.

U gen. Tielegina - zastępcy marszałka Gieorgija Żukowa, aresztowanego na osobisty rozkaz Stalina w 1948 r. - podczas rewizji znaleziono 16 kg wyrobów ze srebra, 218 kuponów tkanin wełnianych i jedwabnych, 21 strzelb myśliwskich, gobeliny mistrzów francuskich i flamandzkich itd. Rekord pobił jednak sam Żukow. Pociąg ze zdobycznymi meblami marszałka składał się z siedmiu wagonów wyładowanych 87 skrzyniami - w tym 194 meble z brzozy karelskiej, mahoniu i orzecha, obite złotym i malinowym pluszem. Wszystko wykonał niemiecki zakład stolarski na osobiste zamówienie marszałka.

Gdy agenci bezpieki w styczniu 1948 r. przeprowadzili rewizje w mieszkaniu i daczy Żukowa, znaleźli 323 skórki soboli, małp, fok i 160 skórek norek. Nadto 4 tys. metrów tkanin jedwabnych, wełnianych i innych; 44 kosztowne dywany i gobeliny; 55 "cennych obrazów malarstwa klasycznego wielkich rozmiarów w artystycznych ramach"; siedem skrzyń z porcelaną i kryształami itd. Żukow oświadczył Andriejowi Żdanowowi, sekretarzowi KC WKP(b) [Wszechzwiązkowa Komunistyczna Partia (bolszewików), w 1952 r. zmieniła nazwę na Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego - red.]: "O mojej chciwości... uważam za poważny błąd, że wiele kupowałem dla rodziny i krewnych". Żukow kręci i kłamie. Zabrał, niczego nie kupując i za nic nie płacąc. A to "zapomniał" o transporcie mebli wysłanym do Odessy; a to wiele dóbr określił jako "prezenty od różnych organizacji"; a to oskarża swego adiutanta, że ten nie wykonał rozkazu, żeby przekazać gobeliny do jakiegoś muzeum.

Charakterystyczne, że w daczy marszałka specjaliści od rewizji nie znaleźli ani jednej książki radzieckiej.

Istniał jeszcze inny rodzaj zdobyczy - budowa dacz z niemieckich materiałów budowlanych rękami jeńców. Tak budowali marszałek Konstantin Rokossowski, marszałek wojsk łączności Iwan Pieriesypkin i inni dostojnicy.

Jak słusznie zauważa w swej książce Knyszewski, czy można sobie wyobrazić Michaiła Kutuzowa lub Aleksandra Suworowa [marszałkowie carscy, bohaterowie wojen z przełomu XVIII/XIX w. - red.] powracających ze zwycięskich wypraw z taborami osobistych łupów dla siebie i pociotków?

Wszystkie te informacje przedstawiam w kontekście jubileuszu Dnia Zwycięstwa. Chcę, by w referatach przywódców Kremla i innych wystąpieniach nie zapomniano i nie zbagatelizowano tych osobistych zasług Żukowa i innych marszałków.

Czyste ręce czekistów
W grabieży mienia zdecydowanie wyróżniali się pracownicy organów bezpieczeństwa - najbardziej elitarnej struktury partii i państwa. Oto co zeznał podczas przesłuchania - według książki Knyszewskiego - gen. A. Sidniew, były naczelnik sektora operacyjnego NKWD w Berlinie: "W różnych miejscach wciąż odkrywano schowki ze złotem, srebrem, brylantami i innymi kosztownościami... drogie futra, szuby... Nie podjąłem żadnych środków zapobiegawczych przeciw grabieżom i czuję się za to winny". Generał nie podjął środków bynajmniej nie bezinteresownie. "Przebywając w Niemczech, rzuciłem się na łatwą zdobycz i, zapominając o interesach państwa, których miałem strzec, zacząłem się bogacić".

W trakcie rewizji w jego mieszkaniu znaleziono około stu wyrobów ze złota i platyny. Damską torebkę z czystego złota zgarnął w podziemiu Reichsbanku. W dobytku generała znalazły się m.in. 32 kosztowne futra, 1500 metrów tkanin, 405 par pończoch, 78 par butów, 296 sztuk odzieży... "Wszystko to ukradłem częściowo sam, przy aktywnym współudziale żony, zaś większość majątku zdobywał dla mnie komendant sektora operacyjnego Aksakow i mój krewny Kuzniecow, którego ściągnąłem do Berlina z ZSRR".

Podczas szturmu na Berlin jedna z grup operacyjnych generała znalazła w Reichsbanku ponad 40 mln marek. W pomieszczeniu oddziału operacyjnego znajdowało się sto worków z 80 mln marek. Jak zeznał Sidniew, znaczna część tych pieniędzy trafiła do kieszeni czekistów.

W Turyngii zgarniał dobra inny naczelnik wydziału operacyjnego MSW - G.L. Bieżenow. Rekord pobił jednak ich naczelnik gen. Iwan Sierow. Przyszły szef KGB - ten sam, któremu Chruszczow zlecił "wytrzebienie" w organach spuścizny po Ławrentiju Berii - w Berlinie był bardzo zajęty. Wspomniany już Sidniew zeznał: "Wątpię, by znalazł się człowiek, który będąc w Niemczech, nie wiedziałby, że Sierow w istocie zajmował się głównie grabieżą... Jego samolot stale kursował między Berlinem a Moskwą, przewożąc bez kontroli na granicy wszelkie dobra, futra, dywany, obrazy i kosztowności... Taki sam ładunek przewoziły wagony i samochody do Moskwy... Sierow pod

pozorem zasilania skarbu państwa przywłaszczał sobie większość tych rzeczy... i na prezenty dla swoich ludzi".

Po aresztowaniu gen. Nikołaja Własika, dowódcy osobistej ochrony Stalina, znaleziono u niego kosztowny serwis porcelanowy złożony ze stu naczyń. "Dostał" go w Poczdamie, dokąd przybył z siedmioma pułkami NKWD i 1,5 tys. ludzi. Własik wyjaśnił, że wydano rozkaz, by każdy członek dowództwa ochrony Stalina dostał taki serwis.

Czy Stalin wiedział, jaka naprawdę jest skala "zdobyczy"? Dlaczego radziecka nomenklatura okazała się tak chciwa? Dlaczego najaktywniejszymi grabieżcami byli czekiści? I wreszcie: dlaczego żołnierze - normalni ludzie - nagle "wyskoczyli z szyn"?

Stalin ścierpiał
Stalin oczywiście wiedział. Nie mógł nie wiedzieć. Nigdy nikomu nie ufał - nawet swojej służbie bezpieczeństwa. I zawsze miał równoległe systemy "śledcze".

Walka z szabrownictwem i grabieżą była jednak niemożliwa - trzeba by karać całą armię. Dlatego urządzono kilka pokazowych procesów, sformowano kilka karnych batalionów i wysłano je na front japoński.

Stalin "ścierpiał" grabieże. Musiał mieć ku temu swoje powody. Jakie?

Po pierwsze, w perspektywie rysowała się długa okupacja Europy Wschodniej, więc nie należało "demontować" armii czystkami i aresztowaniami.

Po drugie, zbliżała się wojna z Japonią. Generałowie i oficerowie wciąż byli bardzo potrzebni.

Po trzecie, Stalin traktował grabież Niemiec jako całkowicie dopuszczalną formę wynagrodzenia swoich opryczników, bez uszczerbku dla państwowej kiesy ZSRR. Równie ważne było to, że taka "zdobycz" pozwalała mu mieć haka na każdego - w razie potrzeby mógł ten hak wyciągnąć.

Po czwarte, Stalin, trudniący się w partii Lenina ekspropriacjami i grabieżami, bardzo umownie, po marksistowsku, rozumiał prawo cudzej własności. Skoro w ZSRR pozwolił na grabież chłopstwa, sojusznika klasy robotniczej, czemu miałby się certolić z Niemcami?

Po piąte, wierny marksista-leninista uważał rozmaite relacje męsko-damskie za burżuazyjne przesądy. Milovan Dżilas w książce "Rozmowy ze Stalinem" wspomina, jak kiedyś poskarżył się Stalinowi na to, że żołnierze Armii Czerwonej gwałcą kobiety w Jugosławii. Stalin odparł: "Nie rozumiecie, że żołnierz, który przeszedł tysiące kilometrów przez krew i ogień, chce się zabawić z kobietą albo wziąć sobie jakiś drobiazg na pamiątkę?".

Stalin uruchomił w Niemczech mechanizm stosowany już w ZSRR: pozwolić szeregowcom kraść drobiazgi, by przymknęli oczy na wagony pazernego dowództwa. W czasach zastoju ten mechanizm działał jeszcze skuteczniej: robotnicy wynosili z fabryk jakąś drobnicę i nikt ich nie ruszał, żeby nie widzieli ciężarówek wyjeżdżających z hal bez jakichkolwiek dokumentów.

Myślę jednak, że chodziło także o coś innego. Stalin uważał, że jeszcze nie nadszedł czas, by na publicznych procesach pokazać krajowi (tak jak w 1937 r.) prawdziwą twarz tej nomenklatury, od której chciał się uwolnić, robiąc miejsce dla dorastających już "młodych wilków". Kiedy zaś pora czystek - w jego mniemaniu - nadeszła, uznał, że lepsza będzie "sprawa żydowska" niż demaskowanie chciwości nomenklatury.

W efekcie kraj nie dowiedział się prawdy o grabieżach. To właśnie pozwoliło później sadzać Żukowa i innych marszałków w pierwszym rzędzie, ozdabiać nimi prezydia i place. A obecna nomenklatura rosyjska nadal wychwala tamtych marszałków...

Czemu kradli?
Dlaczego radziecka nomenklatura dosłownie oszalała, łamiąc w Niemczech wszelkie normy przyzwoitości? Dlaczego w grabieżach przodowali czekiści?

Złożyła się na to chroniczna bezkarność i przyzwyczajenie do braku kontroli. A także doświadczenie roku 1937, kiedy to, konfiskując mienie aresztowanych, nie sporządzano nawet spisu zabieranej biblioteki rodzinnej. O konfiskatach majątków burżuazji, Cerkwi, ziemiaństwa i kułaków nawet nie ma co wspominać.

No dobrze - a miliony prostych ludzi? Armia rosyjska na przestrzeni dziejów nie raz i nie dwa wkraczała do krajów Europy. Czemu jednak tylko na tej wojnie ludzie w rosyjskich mundurach okazali się niemal bandą łupieżców, maruderów i gwałcicieli? Ludzie, którzy tak niedawno obronili swoją ojczyznę, którzy własną krwią i życiem udowodnili oddanie najwyższym ideałom człowieka rosyjskiego?!

Pierwszą przyczyną była, jak sądzę, wielka "czystka moralna", jaka dokonała się w latach rewolucji, wojny domowej, kolektywizacji i industrializacji.

Drugą przyczyną była, moim zdaniem, nieuświadamiana, lecz tkwiącą gdzieś w podświadomości żołnierzy myśl, że tu, w Europie, wysokie morale nie jest już potrzebne. W Niemczech znaleźliśmy się ze względu na obce narodowi interesy stalinowskiej nomenklatury. Zachowujemy się więc stosownie do tych interesów.

I wreszcie trzeba pamiętać, jak w owym czasie żył kraj. Knyszewski cytuje w swej książce tajne dokumenty Żdanowa, faktycznego pierwszego zastępcy Stalina:

"Żona poległego dowódcy I.J. Niekrasowa z trojgiem dzieci zmuszona jest spać na podłodze z powodu braku jakiegokolwiek umeblowania i pościeli". Szczodra władza radziecka przyznała jej 300 rubli wyrwane z krwawicy nomenklatury...

"Samotny 85-letni ojciec poległego żołnierza I.D. Płatkin żyje z emerytury w wysokości 100 rubli, nie ma nawet zmiany bielizny i zmuszony jest żebrać". Jemu też pomogli - dali 50 rubli.

"Żona poległego żołnierza Szatałowa ma pięcioro dzieci, które nie uczęszczają do szkoły z powodu braku odzieży i butów...".

W stanicy stawropolskiej chłopiec Michaił Gorbaczow w 1944 r. nie mógł pójść do szkoły - w domu nie było żadnego obuwia. Ojciec nie przysyłał paczek z frontu - leżał w szpitalu. Napisał do matki list z prośbą: "Sprzedaj wszystko, kup ubranie, buty, książki i niech Michaił koniecznie się uczy". Ale w szkole Misza mógł się zjawić dopiero po pierwszym okresie.

Na Uralu w jednym z 22 pokoików baraku ze wspólnym korytarzem gnieździła się rodzina Jelcynów - ojciec, matka i czworo dzieci. Ponieważ brakowało ubrań, w czasie mrozów najstarszy syn Borys przytulał się do kozy ciepłej jak piec, która też mieszkała w ich pokoju.

Na jednym z moskiewskich podwórek w baraku mieszkała rodzina Łużkowów. Sześć osób w jednym pokoju. Głodowali. Wszyscy chodzili w szmatach. W kałamarzu zamarzał atrament. Ojciec przywiózł z wojny "trofiej" - niemiecki jadowicie zielony pulower, który średni syn Jurij [obecny mer Moskwy - red.] nosił przez całe dzieciństwo, młodość i lata studiów.

Ile takich rodzin żyło w Rosji, gdy liderzy komunistyczni i czekistowcy skrzętnie gromadzili norki, dywany i kupony tkanin?

Chyba właśnie wtedy, w 1945 r., w najbardziej wyraźnej, szczerej i namacalnej formie ukazała się antynarodowa istota socjalizmu państwowego. Chciałbym, by autorzy referatów, zachwycając się wielkim zwycięstwem 1945 r., opowiedzieli też o sławnych czekistach, którzy w dziedzinie bogacenia się wyprzedzili całą stalinowską nomenklaturę.

!!!!!!!!!! WABENE !!!!!!!!!!

Kaczynski ma racje oceniajac rzad Tuska
Kaczynski ma racje oceniajac rzad Tuska. Towarzycho III RP wrocilo do wladzy! Zaczęli pieprzyć wszystko co sie da. Te czystki polityczne, no Dzierżyński byłby wzruszony. A jakie sukcesy! 3 x NEIN u Merkel, teraz jedzie do Putina zebu mu powiedziec ze gazociag powinien byc budowany przez Polske ( hehe..), mięso odblokowali, bo Pawlak obiecał sprzedać ruskim naszą energetykę i odpuszcza kary finansowe pewnym firmom. No i wszędzie podwyżki. Lekarze już dostali. A pacjenci zaraz po nich dostaną. Prokuratura... no to już najlepsza na świecie. Nie ma całej planecie, takiego ministra sprawiedliwości, który pisałby ściągawki dla podejrzanych. W innych resortach, po prostu raj na ziemi. Inflacja już drgnęła, oj drgnęła. Festiwal głupoty i niekompetencji. Sławny raport na temat CBA, okazał się totalną klapą i bzdurą wyssaną z palca. Archiwistka miała kierować CBA!!! Kabaretto!!! Giełda w dół, ceny w górę, bezrobocie w górę, inwestorzy uciekają z Polski, kryzys w służbie zdrowia, kryzys w górnictwie i to wszystko przez ostatnie dwa miesiące. Co się stało?-a to rząd się zmienił. Za cztery lata ocenimy panow Tuska i Pawlaka a dzis podziekujmy premierowi Kaczynskiemu za swietnie wykonana prace, rzadowi ktory nie mial wiekszosci, byl niszczony przez media i szarpany przez szalonych koalicjantow:
1.Stopa bezrobocia spadła do 12,2% , a według sposobu liczenia UE do 8,2% (Eurobarometr)
2.Liczba pracujących wzrosła od stycznia 2006 o ponad 800tys . Eurostat:
Stopa zatrudnienia w Polsce wzrosła w I kw. 2007 roku o 1,6 proc. r/r wobec wzrostu o 1,5 proc. w ostatnim kwartale 2006 roku, wynika ze wstępnych szacunków unijnego urzędu statystycznego Eurostat. )
3.Inflacja nareszcie trochę poszła w górę (2,3% r/r) co daje szansę na szyki wzrost PKB
4.Złotówka bardzo mocna (1EUR=3,8zł, 1$=2,8zł)
5.Nastąpił gwałtowny wzrost zaufania inwestorów zagranicznych-tych prawdziwych inwestujących w gospodarkę Od stycznia do maja 2007 roku Polska odnotowała rekordową wielkość bezpośrednich inwestycji zagranicznych o łącznej wartości 6,4 mld dolarów za 6 miesięcy. Polska awansowała na drugie miejsce w świecie (po Chinach) pod względem atrakcyjności dla inwestycji przemysłowych
6.Firmy ratingowe : (Fitach Ratings, Moody's) podniosły rating dla Polski. (Moody's 2006-11-08 Moody's Investors Service ustaliła dla Polski rating długoterminowy `A2',
Wiadomość z 18-01-2007r : Agencja Fitch Ratings, podniosła rating Polski dla zadłużenia w walucie zagranicznej do "A minus" z "BBB plus" Standard & Poor's podniosła rating do AAA-.)
7.PKB notuje wzrost najwyższy w historii (7,4% r/r maj 2007)
8.Produkcja przemysłowa wzrosła po lipcu 2007 10,7% r/r
9.Gwałtownie wzrasta produkcja budowlana(60,8% r/r na koniec stycznia 2007)
10.Bardzo szybko rośnie liczba budowanych mieszkań(Warszawa, 23.02.2007 (ISB) - Liczba rozpoczętych mieszkań wyniosła w styczniu tego roku 8.818 i wzrosła o 219,4 proc., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS) w piątek. ISB, pr /23.02.2007 15:46)
11.Eksport wzrósł w 2006r o 22,6%, i nadal szybko rośnie
12.Wynagrodzenia Polaków rosną szybko 8,5% przy inflacji 1,4% (Źródło: Gospodarka, 16-01-2007, godz 14.10)
13.Wskaźniki giełdowe biją rekordy (WIG wrzesień2005=31884, dzisiaj sierpień 2007=59610, wzrost o 100%)
14.Nastąpił bardzo duży spadek przestępczości (napady i rozboje -20,7% , kradzieże samochodów -40% w okresie kwiecień 2007-kwiecień 2006,
15.Deficyt budżetowy zmniejszono w 2006r do 25,5mld zł( z 32,5mld).
W roku 2007 po raz pierwszy wpływy budżetowe są wyższe od wydatków ( +200mln zł po lipcu 2007). 16.Wprowadzono pierwsze ustawy prorodzinne (becikowe, odpis 140zł/dziecko )
17.Rozwiązano WSI co wydawało się niemożliwe,
18. Rozpędzono spółdzielnie mieszkaniowe- prywatne folwarki prezesów.
19.Spadł poziom korupcji i Polska `awansowała' z 70 na 61 miejsce w rankingu Transparency International. `Zero tolerancji' dla korupcji pokazała ostatnia sprawa Lipca i Leppera.
20.Znacznie spadła ilość wypadków i ofiar śmiertelnych spowodowanych przez pijaków
21.Polski naród rozpoznał faryzeuszy. Notowania AGORY spadły z 71zl/akcję do 40zł/akcję (-46%) z rekomendacją MILLENIUM na 30,5zł/akcja a w stosunku do wzrostu WIG akcje AGORY spadły o dwukrotnie
22.Wreszcie zaczynają się z nami liczyć na Zachodzie, a Unia przyjęła nasze veto ze zrozumieniem i Niemcy (sic!) walczą w Moskwie o nasze mięso. Unia próbuje wprowadzić wspólną politykę energetyczną, o czym jeszcze rok temu nie chciała gadać. Będziemy organizować EURO2012.
Polska stała się celem pielgrzymek prezydentów i premierów z całego Świata: z Chin, USA, Finlandii, Niemiec, Francji, Holandii, Włoch, Portugalii, Litwy, Armenii, Iraku, Izraela, Łotwy, Gruzji, Azerbejdżanu, ..
23. Polacy coraz bardziej zadowoleni z życia
"Rzeczpospolita": Aż 76 proc. Polaków deklaruje, że są szczęśliwi. Niewiele ponad 60 proc. twierdzi, że żyje się im dostatnio. A 40 proc. jest zadowolonych z siebie. Nasze samopoczucie wciąż się poprawia - jeszcze pięć lat temu zadowolonych ze swojego życia było tylko 30 proc. Polaków.
24. PIS jako pierwszy i jedyny dotąd rząd obniżył koszty pracy o 4% od 1-07-2007r
25. Czerwona hołota trzęsie się ze strachu, a ubecy z wściekłości.
26. Podniesiono place minimalna.
27. Skazano lobuzow strzelajacych do gornikow w kopalni " Wujek" bo przez 17 lat III RP ich proces byl farsa.
28. Przestano poklepywac sie z Niemcami po plecach i wymieniac puste usmiechy co doprowadzilo do tego, ze bez zenady beda oni budowac za naszymi plecami Gazociag Polnocny z Rosja by ta druga mogla wywierac na nas naciski.
29. Kaczynski zdecydowanie zazadal od Angeli Merkel ( co sie w Niemczech bardzo nie spodobalo ) aby panstwo Niemieckie przyjelo rozwiazania prawne uniemozliwiajace swoim obywatelom upominanie sie o majatek na ziemiach zachodnich, ktorych to rozwiazan nie dopilnowali " fachowcy " negocjujacy nasze przystapienie do Uni Europejskiej. Angela Merkel w ramach dbania o dobrosasiedzkie stosunki z Polska odmowila.
30. Obnizono o polowe oplaty zwyklych obywateli od umow notarialnych.
31. Pobowano rozwalic korporacje prawnicze co zostalo zablokowane przez Trybunal Konstytucyjny.
32. Wydluzona urlopy macierzynskie, bylo becikowe, wprowadzono ulge na dziecko, zaczeto dozywiac dzieci w szkolach, zaczeto wprowadzac dyscypline w szkolach, byly doplaty do paliwa rolniczego, byly doplaty do ubezpieczen rolniczych na wypadek klesk zywiolowych, gornikom nie odebrano przywilejow emerytalnych, nauczycielom przedluzono na razie do 2008 roku mozliwosc przechodzenia na wczesniejsza emeryture, dano radykalne na miare mozliwosci budzetowych podwyzki sluzbie zdrowia- zawsze lepiej jest rozdawac potrzebujacym niz krasc!!!
33. No i te gigantyczne afery wywolane przez PIS: Radek Sikorski pozyczajacy prezydentowi 100 zl, pies marszalka ktory ponoc znalazl sie w sejmie - bzdury do potegi rozmuchane przez rozowo-czerwonych i ich usluzne media do granic absurdu.( Telewizja tvn24 ! Kto jest wlascicielem tej stacji ? Kto pracowal w prlowskiej telewizji ? Ta telewizja jest rowniez wlascicielem portalu internetowego onet.pl! Telewizja stronnicza, skrajnie nieobiektywna od poczatku zajadle krytykujaca i zwalczajaca partie braci Kaczynskich! Przeinaczajaca fakty, kreujaca wlasna rzeczywistosc, pokazujaca w wieczornych niusach wybrane przez siebie,wygodne dla siebie ,wyrwane z kontekstu wyrywki wypowiedzi politykow! Rozdmuchujaca do niewiarygodnych rozmiarow nieistotne szczegoly lub potkniecia rzadu i pomijajaca ciezkie afery z poprzednich lat, skandaliczne fakty dotyczace politykow PO i SLD z zycia politycznego! Majacy dyzurnych pupilkow, pseudoautorytety krytykujace non stop rzad: Krzeminski, Paradowska,Zakowski, Sierakowski, Kucharczyk, Wolek, Lena Bobinska-Katarasinska, Staniszkis, Lizut, Fedoruk! Ludzie, ktorzy odwracaja totalnie kota ogonem! Zawsze maja pewne miejsce na wizji w najlepszym pasmie ogladalnosci, pelna swobode wypowiedzi. Inni wypowiadajacy sie nie pomysli TVN24 nie sa zapraszani, rzadko wystepuja lub momentalnie po kilku niewygodnych wypowiedziach nie sa juz zapraszani! Ci dziennikarze tej stacji, prowadzacy programy tendencyjnie, kiwajacy z pelnym zrozumieniem politykom PO, SLD i dawnej UW, pozwalajacy wypowiedziec im sie do konca i przeszkadzajacy, wchodzacy w slowo przerywajac mysl i tok wypowiedzi politykom rzadu i PIS! Ci zalosni dziennikarze gloszacy , ze przedstawiaja prawde, sami przyznajacy sobie pozniej tytuly "dziennikarza roku", " wiktory" lub inne nagrody na roznego rodzaju pseudogalach gdzie jest przeciez towarzystwo dziennikarskie wzajemnej adoracji uksztaltowane przez srodowiska solidaruchow grubej krechy, liberalow i postkomuchow ktore to srodowiska doily Polakow przez 17 lat III RP! Przeciez jak sie poslucha tych innych stacji typu : TV Polsat, radio TOKFM, radio RMF, radio ZET to przeciez nie a zadnej roznicy a wszystkie te stacje wiadomo kiedy dostawaly koncesje , wiadomo od kogo, a wlascicielami tych stacji sa ludzie o szczegolnych zyciorysach w dobie PRL. Ci dziennikarze pracujacy w tych stacjach, ktorzy przecez w 92 roku gdy skandalicznie odwolywano rzad Jana Olszewskiego, po skandalicznej nocnej naradzie solidaruchow grubej krechy, liberalow i komuchow ani slowem wtedy nie zajakneli sie o zamachu stanu, bezprawiu, korupcji politycznej! Czesto pracowali wtedy w panstwowej telewizji publicznej: pani Koleda Zaleska, pan Lis, pan Miecugow, pan Morozowski, pani Olejnik. Siedzieli wtedy cicho i nadawali jak im kazano bo gdyby zrobili inaczej byliby zniszczeni i wyrzuceni z pracy ! Zwykli karierowicze i opportunisci bez kregoslupow korzystajacy pelna garscia z III RP. Portal "onet.pl" , ktorego wlascicielem jest TVN eksponujacy jedne fakty i wiadomosci o innych wspominajac wyrywkowo. cenzurujacy wypowiedzi internautow popierajacych rzad, czesto spychajacy te wypowiedzi na ostatnie strony! Nawet jak sie podjedzie na skrzyzowanie to od razu podchodza roznosiciele bezplatnych dodatkow " wyboczej ", a w tych dodatkach bezpardonowy atak na rzad, kreowanie falszywej rzeczywistosci kleski, katastrofy gospodarczej!)
34. waloryzacja rent i emerytur w 2006 roku w wysokości 6,2%, tak jak więcej w ciągu jednego roku, niż SLD dało w ciągu 4 lat.
35. Dodatek do rent i emerytur nie przekraczających 1200 złotych, też więcej niż dali komuniści w 2005 roku.
36. Podwyżka płac w 2006 roku w służbie sdrowia o 30%, tj. w wielkości jakiej do tej pory nie było w naszej historii.
37. Zapowidź dalszych bardo dużych podwyżek w służbie zdrowia i zapowiedź bardzo wysokiego zwększenia nakładów na służbę zdrowia.
38. Zapowiedź wysokich podwyżek dla nauczycieli i wzrostu nakładów na szkolnictwo.
39. Zwiększenie kwoty wolnej od podatku w 2007 roku z 2790 zł do 3015 zł i planowanie dalszego podwyższenia kwoty wolnej od podatku.
40. Zwiększenie w 2007 roku kosztów uzysku przychodu i planowanie dw latach następmnych dalsze jego zwiększanie.
41. Zwiększenie progów podatkowych w 2007 i planowane zwiększenie progów podatkowych w 2008 roku.
42. Plnowane w 2009 roku obniżenie podatków i wprowadzenie dwóch stawek podatkowych 18 i 32%.
43. Planowane wprowadzenie drugiej stawki podatkowej w wysokości 28% i obniżenie pierwszej stawki do 17%.
44. Planowanie dalszej obniżki kosztów pracy.
45. Zdecydowany sprzeciw wprowadzenia prymitywnego tzw. podatku liniowego, nigdzie nie istniejacego na świecie, na którym w przypadku jego wprowadzenia straciłoby około 20 milionów podatników.
46. Rozpoczęcie likwdacji starego portfela rent i emerytur, stworzonego w 1996 przez premiera Cimoszewicza i ministra L. Millera z SLD, partii o lewicowej wrażliwoścvi i utrzymywanego do 2005 roku.
47. Utrzymanie inflacji na poziomie 1,7 - 1,8%
48. Wzost płac około 18% w ciągu 2 lat.
49. 2.XI. Premier Jarosław Kaczyński podpisał rozporządzenia w sprawie podwyżek dla policjantów, strażaków, funkcjonariuszy Straży Granicznej i Biura Ochrony Rządu. W ramach programu w ciągu trzech lat do służb trafi dodatkowo 6,3 mld zł, a w tym dla samej policji 4,5 mld zł. Środki na te podwyżki pochodzą z wewnętrznych przesunięć w budżecie resortu. Policjanci w przyszłym roku mają w sumie średnio miesięcznie zarabiać o 500 zł brutto więcej niż obecnie.
50. Spece z SLD i z PO w momencie gdy Kaczynscy wygrywali wybory w 2005 roku twierdzili, ze koniunktura jest zla a rzady Kaczynskich to bedzie katastrofa gospodarcza zwiazana z ucieczka inwestorow , dolarem za 10 zl i benzyna za 8 zl za litr !!!!!
51. Wartu tu przypomniec bilans rzadow 17 lat III RP, jej aferalne owoce :
---Funkcjonariusze SB pobierajacy wysokie kilkutysieczne emerytury !
---Obrona agentow , kapusiow i prowadzacych ich oficerow SB poprzez niszczenie dokumentow sluzby bezpieczenstwa PRL !
---Afera FOZZ : pierwszy rzad po okraglym stole + poskomuchy + sluzby specjalne !
---Dziwna smierc Michala Faltzmanna ( rozwiklal afere FOZZ ) + dziwna smierc Waleriana Panko ( Panko jechal na posiedzenie sejmu i dzien wczesniej zapowiedzial kilku osobom , ze ujawni cala prawde o aferze FOZZ ! Wypadek ?? Auto Panki rozpadlo sie na dwie czesci , policjanci , ktorzy jako pierwsi przyjechali na miejsce wypadku sporzadzili raport ! Ten raport zaginal ! Tych dwoch policjantow ginie w niewyjasnionych okolicznosciach kilka miesiecy pozniej ! : sluzby specjalne + pierwszy rzad pokomunistyczny!
---Komisja M bez zadnego pozwolenia i protokolu podejmowanych czynnosci szperajaca w archiwach SB : pierwszy rzad pokomuninistyczny !
---WSI szpiegujace ministra R. Sikorskiego w latach 92-95 za rzadow Suchockiej i Pawlaka!
---Sprzedaz domow towarowych centrum przez ministra Wasacza !
---Afera weglowa ocenia sie , ze skarb panstwa stracil do 60 miliardow zlotych przez dzialania mafii weglowej : AWS + UW !
---Dziwne uklady wiceministra spraw wewnetrznych z krolem zelatyny : AWS + UW !
---Sprawa pana senatora majacego zaklad do utylizacji odpadow zwierzecych ( zakopywal je sobie w ziemi ) : AWS + UW !
---Skandaliczna prywatyzacja PZU : AWS + UW !
---Przekrety finansowe w PZU tzn. sprawy panow J I W : AWS + UW !
---Komputeryzacja ZUS za czasow pana A prezesa ZUSu : AWS + UW !
---Pozyczka pana M I K czyli pogrobowcow PZPR od KOMUNISTYCZNEJ PARTII ZWIAZKU RADZIECKIEGO w wysokosci 1 miliona dolarow na rozwoj partii postkomunistycznej SLD ( wzieli kase od KGB w scenerii jak z gangsterskiego filmu , od obcego mocarstwa na rozwoj sluzalczej partii i mienia sie Polakami i patriotami !) : lata okraglego stolu i pierwszego rzadu pokomunistycznego !
---Prywatyzacja polskich hut stali zanizona o ponad 2 miliardy zlotych za rzadow SLD w roku 2003 , glowna postac posel SLD SZ ze Slaska!
---Afery alkoholowa , tytoniowa , afera z kantorami na granicy : pierwszy rzad pokomunistyczny !
---Afera elektroniczna za czasow KLD pana T ( Wówczas wymyślono i wprowadzono w naszym kraju ustawę ( UWAGA ! ) o ochronie przemysłu elektronicznego . Finezja tej " ochrony " polegała na tym , że " niechcący " na 48 godzin całkowicie pozbawiono Polskę ochrony celnej w elektronice . W ciągu tych dwóch dni do naszego kraju wjechała niezliczona ilość pociągów i jeszcze większa ilość tirów po brzegi wypełnionych wszelkiego rodzaju sprzętem elektronicznym . Oczywiście nie muszę dodawać, że tą ogromną masę sprzętu na Zachodzie przygotowywano do wysyłki " także przypadkowo " na wiele miesięcy wcześniej przed " przypadkową " luką celną !
---Pół miliona dolarów łapówki za sprzedaż wrocławskiego Dworu Wazów i drugie tyle za pozostałe hotele należące do "Juventuru". Poszukiwany dziś listem gończym Wiesław Michalski twierdzi, że właśnie tyle wręczył w 1992 r. byłemu szefowi kancelarii Aleksandra K. Markowi U.
---Pokusy sprzedazy sektora paliwowego : rzady SLD !
---Podejrzane interesy finansowe skarbnika SLD pana H i J
---Wyprowadzenie przez prezydenta magistra milionow dolarow z Komitetu do spraw sportu dzieci i mlodziezy : 1988 rok !
---Zarzuty stawiane byłemu ministrowi skarbu Wiesławowi K. za to, że doprowadził do bankructwa spółkę Służewiec-Tory Wyścigów Konnych - jak podaje "Wprost". Według śledczych, Kaczmarek - wraz z innymi urzędnikami ministerstwa skarbu - chciał dzięki temu sprzedać za grosze państwową spółkę prywatnemu inwestorowi. Państwo straciło w ten sposób 47 mln złotych!
---Ukrywanie przez opanowane media faktu " wstawienia " prezydenta magistra podczas oficjalnych uroczystosci : wizyta w Charkowie i Miednoje !
---Afera z budowa fabryki frakcjonowania osocza ( kazali poreczyc kredyty na budowe fabryki , fabryki nie zbudowano , kasa zniknela !) : SLD + prezio magister w 2002 roku !
---Afera orlenu : SLD !
---Muzyk i lekarz z Ukrainy zakladajacy spolke na Cyprze majaca posredniczyc w sprzedazy do Polski ze wschodu ropy i gazu , ktora w pol roku monopolizuje prawie calkowicie polski rynek : SLD !
---Były wojewoda małopolski Jerzy A., ktoremu prokuratura postawiła zarzut przyjęcia łapówki w wysokości 200 tys. zł w zamian za lobowanie na rzecz sprzedaży działek gminie Kraków.Sprawa dotyczyla skorzystania przez miasto w 1999 roku z prawa pierwokupu działek położonych w krakowskiej dzielnicy Chełm za kwotę 5 mln zł. Tymczasem, zdaniem prokuratury, rzeczywista wartość tych nieruchomości wynosiła około 1,4 mln zł. Jerzy A., który był wtedy radnym miasta Krakowa, pośredniczył w tej transakcji. Na koncu okazalo się, że działki muszą zostać zwrócone właścicielom, gmina straci więc całą kwotę.
---Brak a w zasadzie przeciwdzialanie dywersyfikacji dostaw surowcow energetycznych do Polski : proby dywersyfikacji za rzadow AWS i zerwanie umow z Norwegami przez rzad SLD w 2001 roku zaraz po dojsciu lewicy do wladzy !
---te pseudoinwestycje ktorymi przez 17 lat uszczesliwiano Polakow , dzieki ktorym Polacy pracuja czesto po 12 godzin na dobe plus soboty , niedziele i swieta , za 500 zlotych miesiecznie ! Teraz Polacy musza wyjezdzac za chlebem za granice !
---Afera Rywina : SLD !
---Mataczenie szefa urzedu rady ministrow pani J przy ustawie medialnej : rzad Millera SLD !
---Afera starachowicka ( posla J , wiceministra S ktorzy ostrzegli gangsterow przed akcja policjantow ) : SLD !
---Zmiany zeznan w trakcie sledztwa przez komendanta glownego policji pana K : SLD !
---Oddanie gangsterom mafi paliwowej najwazniejszych dokumentow CBS przez komendanta policji w Katowicach pana K za wielka lapowke!
---Skandaliczne zlagodzenie wyroku pana Sobotki , ktory mial isc do wiezienia przez prezydenta magistra : koniec rzadow SLD i prezydenta K !
---Sprawa posla P zyczacego sobie wypasionego merca za protekcje u premiera : rzad M. SLD !
---" Lwica lewicy " oskarzona o przyjecie 600 tys zl. lapowki , posel SLD ( pan SZ ) oskarzony o wziecie 90 tys zl. , poslanka SLD ( pani B ) ze slaska 500 tys zl. - mowia , ze to darowizny !!!!
---Inwigilacja prawicy i braci Kaczynskich : rzady Suchockiej ( UD + KLD , Rokita szefem urzedu rady ministrow , Miodowicz kierujacy sluzbami w tamtym czasie ) i Pawlaka ( PSL ) !
---Podpisanie traktatu akcesyjnego do Uni Europejskiej , ktory daje mozliwosc obywatelom Niemiec upominanie sie o zwrot majatkow na ziemiach odzyskanych : rzad SLD !
---Ministrowie obrony ( Zemke , Komorowski , Szmajdzinski) tolerujacy lub akceptujacy sprzedaż mieszkań w centrum stolicy znacznie poniżej ich rynkowej wartości ! Nabywcami byli zwykle bliscy współpracownicy ministrów lub osoby, które na okres pracy w rządzie dostawały lokale do użytkowania , a gdy straciły stanowiska zwróciły się do MON o wykup mieszkań . Wśród takich osób jest były premier Jan Krzysztof Bielecki , obecnie związany z PO . Informowal o tym Dziennik z dnia 11.08.2006 ! Gazeta napisala - " Bielecki kupił lokal w Domu bez Kantów na Krakowskim Przedmieściu z 30-procentową bonifikatą przed wyborami w 2001 roku . Gazeta dodaje, że wyceniono go wówczas na 600 tysięcy złotych , a były premier kupił go za 420 tysięcy . Obecnie mieszkanie jest warte około miliona 600 tysięcy złotych : afera z lat 95 - 2004 za rzadow SLD - PSL , AWS - UW !
---Konrakty w sluzbie zdrowia za pana ministra zdrowia pana L : rzadz SLD lata 2001-2005 !
---Dziwne losy ustawy o grach losowych dotyczacej automatow do gry . SLD - pan J ( to PO byla przeciwna montowaniu kas fiskalnych w automatach do gry , chodzi o ustawe o grach losowych ! a poslanka SLD pani Blochowiak , ktora zglaszala poprawke zmniejszajaca ryczalt od kazdego automatu z 200 euro do 50 euro wprost mowi , ze to posel PO Chlebowski byl pomyslodawca i wielkim oredownikiem tego rozwiazania ! Tajemnica poliszynela jest , ze osobom przychylnym wlasciwemu brzmieniu ustawy o grach losowych kasyna wystawialy pokwitowania o wysokich wygranych ! ) : SLD + PO !
---Dziwna smierc pana szefa GLOWNEGO URZEDU CEL , pana Sekuly : SLD , AWS + UW !
---Dziwna smierc Baraniny : SLD !
---Dziwna smierc gagstera " Saszy " ( swiadka w sprawie zabojstwa Debskiego ) , ktory zostaje przewieziony z aresztu w Katowicach do Warszawy i tam ponoc sie powiesil : ministrem spraw wewetrznych byl wtedy pan Kalisz !!
---Zwolnienie pana Voegela za pani minister sprawiedliwosci Suchockiej w rzadzie premiera Buzka i prezydenta magistra : AWS + UW + SLD !
---Dziwne zwolnienie pana Mazura w lutym 2002 ( osobe jednoznacznie kojarzona ze sprawa Papaly , zaraz po zwolnieniu Mazur powedrowal na imieniny waznych urzednikow MSWiA w warszawskiej restauracji , a potem wyjechal do USA ! ) : rzad M SLD !
---Budowa mostow wzdluz rzeki w Warszawie za pana P z PO !
---Przyznanie przez rzad Marka Belki gigantycznych rekompensat finansowych 300 mln za zniesienie oplat dla ciezarowek spolce " Autostrada Wielkopolska " kontrolowanej przez najbogatszego Polaka dzieki glosom poslow SLD i PSL ( Pawlak twierdzi , ze sie pomylil przy glosowaniu ) : SLD + PSL !
---Sprzedaz w 2003 roku terenow w centrum Poznania wartych 13 mln zlotych za 6 mln przez prezydenta G firmie zony pana K najbogatszego Polaka : SLD !
---Przyznanie w ostatnim dniu urzedowania dozywotnich rent i emerytur prominentom AWS przez premiera Buzka ( ministrowi sluzb specjalnych P i pani marszalek senatu - pani Ali : AWS !
---Sprzedaz prawie calego sektora bankowego przez 17 lat III RP : SLD , UW , KLD , UD ,AWS i ich nastepcy !
---Afera wysokich urzednikow ministerstwa finansow ( w latach 93-2006 umarzali gangsterom i biznesmenom z SB ckim rodowodem wysokie podatki rzedu wielu milionow zlotych , tworzyli prawne luki podatkowe a informacje o nich tez sprzedawali za pieniadze ! Dopiero rzad PIS to rozwalil ! Sprawa ta laczy sie z wieloletnia ochrona mafii pruszkowskiej przez uklad rzadzacy III RP ! Przez lata nikt nie dobral sie do majatkow gangsterow ! Gang inwestowal w nieruchomosci , stadniny koni , dziela sztuki , legalne przedsiebiorstwa ! Z tych pieniedzy panstwo zajelo do 2006 roku 600 zl ! ) : SLD , UW , KLD , UD , AWS !
---Dzialalnosc ludzi zwiazanych najpierw z KLD a potem wspolzalozycieli PO w spolce 4media ( pan J.M. zasiadal we wladzach tej spolki , z kont tej spolki zniknelo 9 mln zlotych ) : KLD!
---Afery WSI
--- 17 lat afer ! Na ciezkie miliony zlotych ! Czesto specjalnie tworzono ustawy z lukami prawnymi , robilo sie przekrety w swietle specjalnie nie napisanego zakazu prawnego i mowilo sie , ze wszystko jest ok , przekretu nie ma !
---17 lat bagna bagien w PZPN , wszyscy twierdzili ze jest chyba zle , a w zasadzie to tylko pomowienia , przypuszczenia , to trzeba udowodnic , a ludzie nie chca zeznawac bo sie boja , itd.! I tak samo jak w tej pigulce bylo w calym kraju ! Identycznie !! I nikomu nie chcialo sie tego go....a ruszyc ! Nawet im sie udawac nie chcialo , ze to ruszaja ! Dopiero PIS zaczal rozwalac to bagno!
O takich rzeczach jak : sprawa pana ministra sprawiedliwosci w rzadzie SLD pana S , ktory chronil sie za immunitetem zeby przeciagac sprawe i ja przedawnic po spowodowaniu wypadku , zarzuty do ministrow kancelarii prezydenta magistra ( dzialanie na szkode spolki Juventur , nieprawdziwe zenania przed komisjami sledzczymi tych urzednikow ) , twierdzenia oficera wojska Polskiego ze w magazynach armii na Pomorzu bylo skladowane paliwo mafii paliwowej , zarzuty do ministrow kancelarii tego elektryka z Gdanska o przemyt narkotykow i branie lapowek za ulaskawienia , ustawiane przetargi we wszystkich prawie branzach zycia gospodarczego kraju , koneksje rodzinne przy przyjmowaniu do sluzby chroniacej najwazniejszych vipow w tym panstwie ! Albo takie sytuacje w ciagu tych 16 lat , ze ktos robil przekret na 20 milionow , wplacal kaucje 100 tys i wychodzil z wiezienia a potem sprawe sie przeciagalo zeby ja przedawnic ! Albo takie sytuacje , ze obywatele sa zastraszani zeby nie skladali zeznan ! Na Slasku przypadki jak sie za panstwowe pieniadze ( naprawde ciezki miliony ) zamykalo kopalnie ( bo rzekomo nierentowne ) i zaraz ja kupowali poslowie SLD i otwierali jako swoja prywatna ( i juz byla rentowna , juz w tym momencie sie na weglu dalo zarobic ) ! Nie bede pisal o podstawowych sprawach tzw. korupcji ( lekarze brali i biora w lape , lekarze wystawiajacy lewe zwolnienia gangsterom , policja bieraca w lape , prokuratorzy i sady wypuszczajacy czesto przestepcow , gangsterzy mieszkajacy w willach - nie pracujacy , nie maja NIPu a aparat skarbowy wyzywal sie na zwyklych ludziach zamiast sie zajac bezrobotnymi bogatymi gangsterami i ich majatkami ! SEDZIOWIE I PROKURATORZY BAWIACY SIE NA ZABAWACH Z GANGSTERAMI , JEZDZACY SOBIE Z NIMI NA POLOWANIA ! To sie dzialo przez 17 lat III RP ! I to sa owoce rzadow i mediow srodowisk okraglegostolu ( Gazeta Wybiorcza , postkomuchy , srodowiska Uni Wolnosci - teraz Partii Demokratycznej i Platformy Obywatelskiej , postsolidaruchy , sluzby specjalne i ten pozal sie boze elektryk co wspieral lewa noge ) wraz z opanowanym calym systemem medialnym! Te hasla ze "PODCZAS TRANSFORMACJI WYPATRZENIA TO NORMALNOSC " , ze " TO DOBRZE BO NA PRZEKRETACH POWSTANIE KLASA SREDNIA " ! O tych pseudoinwestycjach ktorymi uszczesliwiano Polakow , dzieki ktorym Polacy pracuja czesto po 12 godzin na dobe plus soboty , niedziele i swieta , za 500 zlotych nawet nie wspominam !! Taki glupi przyklad : fabryka FSO w Warszawie ! Ktos zwyczajnie wzial w lape i sprowadzil ten koreanski szmelc do Polski , ktory na koncu i tak zbankrutowal ! A wystarczy tylko popatrzyc na Czechow , w jakim stanie jest fabryka samochodow " Skoda " i jak te auta wygladaja , jak sie sprzedaja ! Wszystko w tym kraju tak wygladalo przez te 17 lat , lacznie ze sposobem i wyborem jakosci inwestora !! Kaczynski mial racje , mowil o tym wszystkim , ze te cale przemiany po 89 roku odbywaly sie najwyzszym z mozliwych kosztow spolecznych , wlasnie dzieki srodowiskom okraglego stolu !! A te srodowiska teraz przez 2 lata rzadow PIS opowiadaly glupoty o dyktaturze , zagrozeniu faszyzmem!
52.I ojcowie 17 lat III RP:
Bronislaw Komorowski - W latach 1989-1990 pełnił funkcję dyrektora gabinetu ministra Aleksandra Halla w Urzędzie Rady Ministrów, 1990-1993 - cywilnego wiceministra obrony narodowej ds. wychowawczo-społecznych w rządach: Tadeusza Mazowieckiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego i Hanny Suchockiej. 1997-2000 przewodniczył sejmowej Komisji Obrony Narodowej, a w latach 2000-2001 był ministrem obrony narodowej w rządzie Jerzego Buzka.

Tusk Donald - Był jednym z założycieli Kongresu Liberalno-Demokratycznego. W 1991 roku został przewodniczącym KLD, który w jesiennych wyborach zdobył 37 mandatów w Sejmie, a Tusk został jednym z posłów I kadencji. Podczas kryzysu rządowego w roku 1992 wraz ze swoją partią poparł wotum nieufności wobec rządu Jana Olszewskiego po ogłoszeniu Listy Macierewicza. Potem z pelnym przekonaniem popieral rzad Uni Demokratycznej z premierem Hanna Suchocka!! W kwietniu 1994 Donald Tusk został jednym z wiceprzewodniczących Unii Wolności, powstałej po połączeniu się KLD z Unią Demokratyczną. W wyborach w roku 1997 otrzymał mandat senatora z ramienia UW i znalazł się w koalicji popierającej rząd Jerzego Buzka. Został wicemarszałkiem Senatu IV kadencji. W 2000 roku, opuścił partię i 24 stycznia 2001 r. wspólnie z Andrzejem Olechowskim i Maciejem Płażyńskim założył Platformę Obywatelską. Tusk 10 kwietnia 2003 roku objął funkcję przewodniczącego PO, którą sprawuje do chwili obecnej.

Olechowski Andrzej - W 1989 brał udział w obradach "okrągłego stołu" po stronie rządowej w zespole ds. gospodarki i polityki społecznej. W latach 1991-1992 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Współpracy Gospodarczej z Zagranicą. 28 lutego 1992 został mianowany ministrem finansów w rządzie Jana Olszewskiego ( nalegal na to bardzo prezydent Walesa ) . Jego obecność w prawicowym rządzie wzbudzała pewne wątpliwości, po pierwsze z powodu jego związków z dawną nomenklaturą postkomunistyczną (m. in. pomagał Bogusławowi Kottowi w zakładniu Banku Inicjatyw Gospodarczych, który współtworzyli członkowie elit gospodarczych PRL), a po drugie z powodu poparcia, jakiego udzialał mu niechętny Olszewskiemu prezydent Lech Wałęsa. 7 maja 1992 złożył dymisję ( Walesa mieszal i przeszkadzal , destabilizowal ) , która została przyjęta przez Sejm 5 czerwca 1992, tuż przed odwołaniem całego rządu Olszewskiego. W latach 1992-1993 był doradcą prezydenta Wałęsy ds. ekonomicznych. W 1993 stanął na czele tworzonego z inicjatywy prezydenta Bezpartyjnego Bloku Wspierania Reform i został kandydatem tego ugrupowania na premiera. Mimo, że BBWR nie odniósł korzystnego wyniku w wyborach i znalazł się w opozycji do rządu koalicji SLD-PSL Olechowski został członkiem tego rządu. Otrzymał stanowisko ministra spraw zagranicznych. 27 października 1994 Olechowski złożył dymisję, co było efektem ujawnienia przez ministra sprawiedliwości Włodzimierza Cimoszewicza w ramach prowadzonej przez niego akcji "czyste ręce" listy urzędników państwowych zasiadających w radach nadzorczych spółek. Olechowski będąc ministrem pełnił jednocześnie funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Banku Handlowego. Jego dymisja nie została jednak przyjęta. Dymisję ponowił 13 stycznia 1995, co było wyrazem narastającego konfliktu w rządzie wokół polityki zagranicznej. Funkcję pełnił do dnia dymisji całego rządu Pawlaka 6 marca 1995. W tym samym czasie odsunął się od BBWR, a w kwietniu 1995 współtworzył Ruch Stu. Został przewodniczącym Rady Politycznej tego ugrupowania, jednak w związku ze swoim zaangażowaniem w działalność biznesową, stopniowo wycofywał się z życia politycznego, a w 1997 zrezygnował ze wszystkich funkcji pełnionych w Ruchu Stu. Do życia politycznego powrócił w 2000. Jako kandydat bezpartyjny i niezależny wystartował w wyborach prezydenckich. Przed wyborami zdobył poparcie rozmaitych środowisk liberalnych i biznesowych. Umiejętnie prowadzona kampania (prezentował się w niej jako pragmatyk i zwolennik liberalnej gospodarki wolnorynkowej) przy jednoczesnym spadku poparcia dla rządów Akcji Wyborczej Solidarność, której kandydatem na prezydenta był Marian Krzaklewski, przyniosła mu poparcie 17,3 % wyborców (3 044 141 głosów) i drugie miejsce za Aleksandrem Kwaśniewskim. W styczniu 2001 powołano do życia ruch polityczny pod nazwą Platforma Obywatelska na czele którego stanął Olechowski wspólnie z Maciejem Płażyńskim z AWS i Donaldem Tuskiem z UW. Do nowego ruchu przyłączyło się wielu polityków AWS i UW !

Jan Rokita - W 1991 roku przystąpił do Unii Demokratycznej, był przedstawicielem jej prawicowego skrzydła. Byl przewodniczacym klubu i zglaszal wniosek o odwolanie rzadu Jana Olszewskiego !! W tym samym roku ponownie wybrany na posła. W rządzie Hanny Suchockiej pełnił funkcję ministra - szefa Urzędu Rady Ministrów. Od 1994 roku w nowo powstałej Unii Wolności. W styczniu 1997 rozstał się z dotychczasową partią i został działaczem Koła Konserwatywno-Ludowego. W tym samym roku przystąpił do Akcji Wyborczej Solidarność, kandydując we wrześniu 1997 z list koalicji zorganizowanej przez Mariana Krzaklewskiego. W Sejmie III kadencji został szefem komisji spraw wewnętrznych i administracji. Zdecydowanie pozytywnie wypowiadał się o reformach rządu Buzka. W 2000 roku wybrano go prezesem Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego, zajął miejsce Mirosława Stycznia. Zaraz potem oczywiscie w scislym kierownictwie Platformy Obywatelskiej !!!

Hanna Gronkiewicz Waltz - Po wyborach, w grudniu 1991 prezydent Wałęsa złożył w Sejmie wniosek o powołanie Gronkiewicz-Waltz na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego, jednak w głosowaniu 18 grudnia 1991 jej kandydatura nie uzyskała wymaganej większości. Prezydent Wałęsa ponowił jej kandydaturę w marcu 1992. W głosowaniu 5 marca 1992 zdobyła wymaganą większość głosów i została przez Sejm powołana na stanowisko prezesa NBP. W lutym 1998 prezydent Aleksander Kwaśniewski złożył wniosek o powołanie jej przez Sejm na stanowisko prezesa NBP na kolejną kadencję. W latach 1998-2000 był z urzędu, jako prezes NBP, przewodniczącą Rady Polityki Pieniężnej. Z pracy w NBP odeszła w trakcie drugiej kadencji. Od 2001 do 2004 była wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR). Od 2005 działa w Platformie Obywatelskiej!

Jan Krzysztof Bielecki - Po Okrągłym Stole poseł na Sejm w latach 1989-1993 (w wyborach do Sejmu w 1991 r. uzyskał największą liczbę głosów %u2013 115 002). Jeden z założycieli (1990) a w latach 1991-1993 przewodniczący rady politycznej Kongresu Liberalno-Demokratycznego (KLD). Premier od stycznia do grudnia 1991 desygnowany przez Lecha Wałęsę. Po połączeniu KLD z Unią Demokratyczną w Unii Wolności. W gabinecie Hanny Suchockiej piastował tekę ministra ds. integracji europejskiej. Od listopada 1993 dyrektor i przedstawiciel Polski w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju w Londynie. Po secesji liberałów z Unii Wolności w styczniu 2001 przeszedł do Platformy Obywatelskiej. Po połączeniu KLD z Unią Demokratyczną w Unii Wolności. W gabinecie Hanny Suchockiej piastował tekę ministra ds. integracji europejskiej. Od listopada 1993 dyrektor i przedstawiciel Polski w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju w Londynie. Po secesji liberałów z Unii Wolności w styczniu 2001 przeszedł do Platformy Obywatelskiej.

JERZY BUZEK - W latach 1997-2001 premier rządu koalicji AWS - UW, potem mniejszościowego rządu AWS. Kierowany przez niego rząd wprowadził cztery ważne reformy (emerytalna, zdrowia, administracji i oświaty), których wdrożenia zaniechały poprzednie rządy. Kontrowersyjne okazało się jednoczesne wdrażanie tylu reform oraz błędy przy ich realizacji.Pośpiech we wprowadzaniu reform dyktowała koncepcja, że każda zmiana wywoła niezadowolenie społeczne, a zakończone reformy same się obronią jeszcze przed następnymi wyborami. Ten zamiar w opinii większości wyborców nie udał się. Powodem opóźnień w przeprowadzaniu reform było postawienie na czele resortów i urzędów państwowych ludzi, którzy okazali się niekompetentni i nieudolni (często wymieniani są tu np. Wojciech Maksymowicz czy Stanisław Alot), partyjniactwo uprawiane przez część działaczy AWS, wzrastająca korupcja i nepotyzm (zasada TKM) oraz gorsza niż w poprzednich latach sytuacja gospodarcza (wzrost bezrobocia, spadek wzrostu gospodarczego, coraz niższy wzrost PKB, konieczność wdrażania norm unijnych).Wszystko to spowodowało wyjątkowo niską popularność AWS i samego premiera przed wyborami w 2001. Gabinet ostatecznie pogrążyła informacja ministra finansów Jarosława Bauca na temat ogromnej dziury budżetowej wynoszącej około 90 miliardów złotych. W grudniu 2000 po dymisji Mariana Krzaklewskiego Jerzy Buzek został przewodniczącym AWS - jego pozycję osłabiał niewielki autorytet w niektórych kręgach AWS oraz fakt, iż obok niego powołano dodatkowych przewodniczących reprezentujących poszczególne partie koalicji AWS ( tzw. kwartet).Pod koniec sprawowania urzędu, gabinet Jerzego Buzka zanotował najniższy poziom poparcia społecznego ze wszystkich rządów, które sprawowały władzę od 1989. Było to spowodowane głównie skokowo rosnącym bezrobociem oraz ujawnieniem afer korupcyjnych z aferami Szeremietiewa i PZU na czele.Po wyborach w 2001 Koalicja Jerzego Buzka nie weszła we wrześniu 2001 do parlamentu, osiągając wynik 5,60% nieuprawniający do otrzymania mandatów w Sejmie, przy progu wyborczym wynoszącym 8,00%. Po wyborach Buzek zrzekł się urzędu szefa ugrupowania ustępując Mieczysławowi Janowskiemu. W listopadzie 2003 Jerzy Buzek stał się inicjatorem powstania nowej centrowej partii politycznej, powstałej na bazie Ruchu Społecznego (dawna nazwa RS AWS). Eurodeputowany 13 czerwca 2004 roku Jerzy Buzek został wybrany na posła do Parlamentu Europejskiego z listy Platformy Obywatelskiej.

PSL - Ostatnio wyczytalem na jakims bilbordzie haslo wyborcze PSL - polska lepszych szans . Moze przypone mlodym polakom troszke faktow na temat tej partyjki . PSL panow Pawlaka , Piechocinskiego , Stefaniuka , Zycha , Kalinowskiego wywodzi sie ze Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego , ktore bylo satelita Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w PRL i dzieki temu , ze w Polsce w 89 roku nie bylo dekomunizacji dzialacze ZSL momentalnie w 89 roku w sadzie przemianowali sie na Polskie Stronnictwo Ludowe nawiazujac do niepodleglosciowego ruchu ludowego sprzed wojny ( co przeciez jest szczytem hipokryzji i totalna kpina ). Irytuje mnie kiedy dzialacze "niby PSLu" powoluja sie na ponad 100 letna tradycje z ktora nie maja nic wspolnego. Ich tradyja to ZSL i bratnia zdradziecka dzialalnosc z PZPR w niszczeniu oporu przeciw komunie na Polskiej wsi.Jest to obelga dla starych dzialaczy chlopskich od Stanislawa Mikolajczyka poczynajac.Oni maja tyle wspolnego z przedwojennym niepodleglociowym ruchem ludowym co SLD z prawdziwa Socjaldemokracja , obydwa twory to postpezetpeerowskie mostra postkomunistyczne uczestniczace pelna geba w 17 latach zlodziejstwa III RP ! Nie mowiac juz o tym , ze PSL tak jak SLD po 89 roku przejeli caly majatek zawlaszczony w PRL ! Przeciez panowie z PSL rzadzili gdy podczas " Nocnej zmiany " podstepnie odwolywano rzad Jana Olszewskiego chcacy przeprowadzic dekomunizacje , Pawlak byl wtedy premierem choragiewka prezydenta Walesy ( przypomne tutaj wypowiedz Walesy z nocnej narady: "a czy Waldek sie zgodzi?" i odpowiedz komuchow: "tak zgodzi sie,to swoj chlop", i pozniejsze slowa pana Waldka: " czy to nie jest troche taki gangsterski chwyt?" - ZENADA )! A potem byly juz rzady sitwy zlozonej z postkomuchow, chlopskichpostkomuchow, solidaruchow grubej krechy i liberalow- wielbiciele gejow , parad rownosci , grubej krechy , darowizn , afer , przekretow , zlodziejstwa , skandalicznych prywatyzacji , ulaskawiania sobotkow , ukladow i korporacji zawodowych , zawlaszczania panstwa , robienia z agentow i wolskiego bohaterow narodowych i wzrostu gospodarczego na poziomie 3 procent! Panowie z PSL czuli sie tam swietnie: rzadzili w koalicji z SLD w 93 roku gdy pawlak byl przez jakis czas premierem po raz drugi i rzadzili tez w 2001 roku z SLD w koalicji ( tez przez jakis czas ) - ubabrani po uszy w patologiach III RP !! Calkowicie odpowiedzialni za 17 lat III RP , przez te 17 lat sie juz poustawiali wiec teraz sa troszke bardziej wstrzemiezliwi, przeciez to sa ciagle te same twarze, wieczni poslowie: Pawlak , Piechocinski , Stefaniuk , Zych i Sawicki. Przypomne tylko sprawe przyznania przez rzad Marka Belki gigantycznych rekompensat finansowych 300 mln za zniesienie oplat dla ciezarowek spolce " Autostrada Wielkopolska " kontrolowanej przez najbogatszego Polaka dzieki glosom poslow SLD i PSL ( Pawlak twierdzi , ze sie pomylil przy glosowaniu ) ! Marszałek Urzędu Marszałkowskiego, pan Adam Struzik, od lat członek Polskiego Stronnictwa Ludowego Waldemara Pawlaka, przydzielił sobie i swoim podwładnym, osiem kart kredytowych Każda o wartości 10 000zł!!!... miesięcznie do wydania! Otrzymali je: on - marszałek województwa, czterech jego zastępców, skarbnik Mazowsza, przewodniczący sejmiku oraz dyrektor urzędu. To na drobne wydatki ` - przekonuje Waldemar Kuliński, szef urzędu marszałkowskiego na Mazowszu . W tej sprawie wypowiedział się również jeden ze szczęśliwców, którzy otrzymali taką czarodziejska kartę, pan Robert Soszyński z Platformy Obywatelskiej przewodniczący sejmiku mazowieckiego, która zawsze była za oszczędnością- jak mówi Jan Maria Rokita z emfazą- `publicznych pieniędzy'. Muszę przyznać, że karta przydaje się bardzo. Jeśli idę do restauracji z delegacją, to nie denerwuję się tym, czy starczy mi na obiad' `Poza tym powiem szczerze karta w portfelu dodaje mi powagi i mnie uspokaja' - dodaje przewodniczący sejmiku mazowieckiego z Platformy Obywatelskiej.

CALE TOWARZYSTWO TO PROMINENTNI POLITYCY III RP !! PARTII TAKICH JAK UNIA DEMOKRATYCZNA , UNIA WOLNOSCI , KONGRES LIBERALNY ! POLITYCY , KTORZY BYLI W SCISLYM KIEROWNICTWIE TYCH UGRUPOWAN ( ROAD - 90 rok , KLD - 91 , UD - 91 , KLD + UD = UW - 93 , AWS - 96 i teraz PO i PD ) , MAJAC CZESTO DECYDUJACY GLOS NA KIERUNEK , KTORYM PODAZALY I KTORYM PODAZALA POLSKA ZAROWNO POD WZGLEDEM POLITYCZNYM JAK I GOSPODARCZYM PO 89 ROKU !!! CI PANOWIE RZADZILI JUZ WIELE LAT POLSKA ( To oni wspierali Mazowieckiego i jego gruba kreche ( ROAD , UNIA DEMOKRATYCZNA , KLD ) w latach pierwszego rzadu pokomunistycznego , to oni rzadzili po odwolaniu Olszewskiego popierajac rzad Pawlaka ( paniczna noc czerwcowa , noc obrony agentow z 1992 , przemawial Rokita z UNI DEMOKRATYCZNEJ , Rokita zglaszal wniosek o odwolanie rzadu , KLD Tuska odwolywal rzad i uczestniczyl w slynnej naradzie sejmowej ) , to oni rzadzili z rzadem Suchockiej ( INWIGILACJA PRAWICY - szef urzedu rady ministrow pan Rokita , pan Komorowski w ministerstwie obrony , pelne poparcie KLD Tuska , potem zjednoczenie : KLD + UNIA DEMOKRATYCZNA = UNIA WOLNOSCI ) , to oni byli zaraz za plecami Mariana Krzaklewskiego w AWS ( Komorowski chyba jako wiceminister obrony , Rokita , Tusk , Komorowski totalna czolowka AWS ) ! Zawsze pierwsi na mownicy sejmowej , wiedzacy wszystko najlepiej a potem na koncu uciekajacy jak szczury , na zasadzie ( kto pierwszy ? ) , zmieniajacy nazwe partii , farbowane lisy ! Hanna Gronkiewicz Waltz ! Tyle lat prezes Narodowego Banku Polskiego ! Przeciez to ona tworzyla polityke monetarna przez te 17 lat wraz z panem Balcerowiczem ! Pan Petru i Podgorski z PO w rzadzie AWS pod dowodztwem premiera Buzka ( obecnie tez PO ) odpowiedzialni byli za finanse publiczne ! No przeciez byla prawie calkowita katastrofa finansow publicznych ( 90 miliardowa dziura budzetowa ) ! Tak swietnie nimi kierowali ! A w kraju rzadzonym przez tych wymienionych wszystkich pseudospecjalistow przez te 17 lat : bieda , bezrobocie , srednio 3 procentowy wzrost gospodarczy , afery , prowokacje , handel bronia , zlodziejska sprzedaz majatku narodowego , niewydolny wymiar sprawiedliwosci ( ktory zadnego zlodzieja nie znalazl ) , sprawy przedawniane albo umarzane , dziury w drogach jak leje po bombach , korupcja jak w Bangladeszu , uklady , przywileje , rozpasane immunitety , to dzieki nim mlodziez wyjezdza za granice i nie ma perspektyw ) ! PO 89 ROKU MIELISMY SZCZESCIE DO POLITYKOW , KTORZY CZESTOKROC WOLELI ZACHOWAC WLASNY WYSOKI STOLEK PARTYJNY BADZ RZADOWY , ZACHOWAC STANOWISKO , WOLELI BYC WPUSZCZANI NA SALONY , WOLELI MIEC DOBRA PRASE I TV , WOLELI SIE NIE NARAZAC NA NAGONKE W PRZEJETYCH PO 89 ROKU PRZEZ SRODOWISKA GRUBEJ KRECHY MEDIACH NIZ PODJAC ZDECYDOWANA WALKE Z CALYM TYM DZIEJACYM SIE BAGNEM W TYM KRAJU !! EFEKTY RZADZENIA TYCH POLITYKOW SA ZALOSNE ! AFERY , KORUPCJA , PATOLOGIE , NIEWYDOLNY WYMIAR SPRAWIEDLIWOSCI , ROZPASANE IMMUNITETY , DZIURY W DROGACH , CALY SEKTOR ZDROWOTNY W OPLAKANYM STANIE , USLUGI BANKOWE JEDNE Z NAJDROZSZYCH W EUROPIE I NA SWIECIE , KREDYTY WYSOKIE , BRAK JAKIEJKOLWIEK REFORMY FINANSOW , GIGANTYCZNE BEZROBOCIE ! ZA TO PARTIE ZMIENIALI PO MISTRZOWSKU !! ALE......!! MIELI MEDIA!!! UDALO IM SIE OGLUPIC MLODYCH POLAKOW!!! Teraz te media ( prywatne tv, gazety i ich dodatki na skrzyzowaniach, radia, portale internetowe) beda walic non stop w prezydenta, bedzie odpowiedzialny za wszystkie wpadki Tuska! I jeszcze jedno - gdyby AWS w 1997 roku to byli Kaczynscy to caly ten jazgot rozowo-czerwonych i ich mediow mielibysmy w 1997 roku- a bylo przeciez tak sielsko! I na koniec warto obalic te bzdury, ze Kaczynscy za wszelka cene trzymaja sie stolkow i wladzy. Przeciez Kaczynski gdyby bardzo chcial mogl dalej rzadzic i trzymac Leppera w rzadzie. Wywalil go i rzucil wyzwanie rozowo-czerwonym po raz kolejny ( bo przeciez na wiosne 2006 Tusk wyborow sie zwyczajnie bal )! Bylo jasne, ze PIS moze nieznacznie wygrac wybory ale nie ma szans na przebicie trzech partii opozycyjnych: PO, SLD , PSL ( autorow III RP ) ! Praktycznie decydujac sie na wybory Kaczynski nie mial szans na utrzymanie wladzy.
~d , 07.02.2008 14:29
http://wiadomosci.onet.pl...14,0,forum.html