Jaki program jest dobry i zaufany do naprawy filmu?

A może wiesz skąd go ściągnąć?
Proszę...
Cytat:

| Mam film i w kilku miejscach stopuje i trzeba przewinąć.
| Film jest w formacie divx.
| Proszę o pomoc.

do filmow kompresowanych Divix'em - DivFix
dla kompresji Xvid ( Divx tez ) VairtualDub , jest w sumie najleprzy
Gspot - program ktory pokazuje jakim kodekiem jest kompresowany film..

--
Lukasz Uysy Dudek
Zdolny Do Slozby Wojskowej Kat A
RemoveSPAMEK_nie from email adress
gg1736246



 

Nowy temat do syskusji


Cytat:Mnie tam denerwuja te smugi po tych samolocikach.Przeca to wplywa na
ocieplenie Naszego kilmatu! :) ale patzre Rafal na Twojego
posta...godz. 20:30 no co ja wtedy robilem...a ogladalem film, wiec
nie widzialem tych samolocikow.Ale pragne zakomuniowac, ze nie byl to
zaden nalot, atak wojsk nieprzyjacielskich, spisek talibow czy inne
tam...jest 10:32 a ja wciaz zyje, powiem wiecej osiedlowy warzywniak
stoi tak jak stal, knajpa tuz obok nadal leje to co zawsze lala...

a czy te samolociki byly czerwone?



O tej godzinie były już tylko smugi, samoloty były tam kilkanaście
minut wcześniej, ale to są loty wg. rozkładu, więc pojawiają się w
miarę regularnie, chociaż teraz nic nie widać bo zachmurzone wszystko

Są pięknie srebrne, fajnie można je ściągnąć lornetką, albo kamerą

Rafał

broń dla kobiety


Cytat: |

| Cokolwiek z lekkim spustem i z niezbyt ciezka lufa.

| Z tym lekkim spustem, to bym polemizował. Kobieta kobietą, no ale bez
| przesady. Chyba siły do ściągnięcia języka spustowego jej nie braknie. A
| strzelanie z lekkim spustem - moim zdaniem - wyrabia złu nawyk, który
może
| później skutkować w zrywaniu strzału przy strzelaniu z broni bojowej.

Jeśli chcesz strzelać w Polsce i z krótkiej to polecam Margolina a jak
długa
to z Anshutz'a z zamkiem 4-o taktowym. Jeśli chodzi o spust to każda broń
sportowa strzela przy ok 100 gr. nacisku a wojskowa średnio od 1kg w
górę :)
Pistolet jest fajny bo przynajmniej sobie dziewczyna postrzela a na
karabin
to nawet pogody nie ma - karabiny są 'powolne' i trudne technicznie -
kłaść
się nie będziecie, klęczeć też pewnie nie a ze stojącej bez podpórki to
nie
wiem czy nawet w tarcze trafi - u mnie nie można strzelać z karabinu
krócej
jak na 50m. Zresztą co tu gadać ja zabieram swoją na pistolet - zacznij od
15m, potem może 25...
Pozdr.
PyRy



dzięki
właśnie nad tym myślałem - karabin karabinem - coprawda strzelnica jest
kryta i mozna siadać, klękać itp - ale pewnie zaszaleje z pistoletem. Jaki
jest lepszy dla kobiety - rewolwer? czy to tylko tak na filmach wygląda?

Film dokumentalno-propagandowy AlKaidy

Cytat:
Czy ktos ma link do tego filmu?
Opis:
"Obozy ekstremistów w Afganistanie, sposoby ich szkolenia, a także
zdobyczny amerykański sprzęt wojskowy przedstawia propagandowy film
dokumentalny Al-Kaidy.
W dwugodzinnym filmie Al-Kaidy, do którego dotarła telewizja
Al-Arabija...



Tak sobie ściągnąć film z netu chcesz? Nie wiesz, że teraz RIAA i MPAA
każdego pozywają? To nielegalne jest ;P

 

UFO na filmach


Cytat:| Ale co do tej inspekcji KGB, to jest to hoax. Jest strona powaznych
| badaczy ufo z Rosji, ktora demskuje wpadki (jak znajde linka, to podam).
| Od razu zauwazaja, ze pasy wojskowe u zwyklych zolnierzy sa takie, jakie
| przysluguja TYLKO oficerom :))))
| Ze wzor mundurow widocznych na filmie wszedl do uzytku POZNIEJ niz w
| czasach, ktorych film dotyczy.
| Ktos po prostu nie za bardzo znal sie na wojskowosci ZSRR, co to
| zmajstrowal (a zmajstrowali Amerykanie na potrzeby jakiejs TV).
| W dalszej czesci tego filmu sa pokazane dokumenty z lat 60-tych XXw.,
| gdzie na pieczatkach i oficjalnych naglowkach widnieja napisy
| "Federacja Rosyjska" zamist ZSRR itd, itp ... :)))

Kurcze. Próbowałem dorwać ten film w całości wiele razy ale cięzko to
zrobić. Ponoć są 2 wersje tego filmu.



Ja go ogladalem u znajomego na VHS (byl emitowany w USA w TV), a sam nie
posiadam VHS, wiec tylko z Netu mi pozostaje go dorwac :)) Widzilem, ze jest
w P2P, ale pojedyncze egzemplarze zrodel i szanse na sciagniecie
bliskozerowe. Moze ktos go ma ...

A to UFO obok WTC to takze hoax. :))
Ta pani, co siedzi w helikopterze, jest aktorka, a przedsiewziecie
zmajstrowal jej facet (muzyk chyba rockowy), ktory chcial tak poczuc sie
slawnym i zwlaszcza ... bogatym.
Material "ilustrowano" w profesjonalnym studiu FX.
Sa tylko minimalne wpadki i to dla znawcow dostrzegalne tylko ...

FTP

Cytat:Czesc,

Sluchajcie - dosypuje coraz wiecej filmow, a wy nie ciagniecie !!! Co jest ?
Nie interesuje was technika wojskowa ? 300 mega juz na was czeka, a
odwiedziny sa sporadyczne - widac w logach .

ftp://195.117.79.74



Wiesz, ja mam modem 33600 i lacze sie przez TelePotwora, wiec jakbym
zaczal sciagac filmy to musialbym sie powiesic kiedy przyjdzie
rachunek ;))). Ale jesli masz film z HUDa F-15 z zestrzelenia
Migow-29 nad Bosnia to bardzo chetnie sciagne! Masz ?

Filmy kręcone w Sosnowcu i o Sosnowcu

Witam

Na pewno wiele z was słyszało o filmie kręconym pod koniec lat 70' w Sosnowcu. Jest to film "Zielone Lata" reżyseria Stanisław Jędryka, rok 1979

Opis:

Sosnowiec 1939 roku. Syn robotnika, mały Wojtek, przyjaźni się z rówieśnikami z sąsiedztwa: Erną, córką aptekarza Niemca, i Abramkiem, żydowskim chłopcem. Dzieci bawią się wspólnie na zielonym wzgórzu. Ojciec Wojtka, od pewnego czasu bezrobotny, dostaje wezwanie do wojska. W domu zostaje matka z małą siostrzyczką. 1 Września w Sosnowcu są już regularne oddziały wermachtu. W niektórych oknach wiszą flagi ze swastykami; u rodziców Erny również. Rodzina Abramka zostaje wysiedlona. Ginie ojciec chłopca, ranny Abramek ukrywa się. Odnaleziony przez Ernę i Wojtka zostaje opatrzony i przygarnięty przez znajomego lekarza. W domu Wojtka żandarmi odnajdują radio i działaczy konspiracji. Rozstrzeliwują mężczyzn, aresztują matkę chłopca, palą dom. Wojtek jest bezdomny. I jego również zabiera do siebie lekarz. Chłopiec spotyka się na dawnym miejscu zabaw z Erną- rodzina dziewczynki wyjeżdża do Hamburga. Okupacja rozdziela dzieci, które razem rosły i bawiły się. Uzmysławia im różnice narodowościowe i rasowe, ale zawsze znajdą się ludzie, którzy tych różnic nie uznają.



Zobacz: Film
Link: Ściągnij

Muzyka & Filmy & Książki

Ostatnio , jakies dwa miesiące teamu oglądanłem stare dilmy : Conan Barbarian i Conan Destroyer. Super Filmy , Zwłaszcza MUZYKA!. Takto ciekawy film to Pojutrze, oraz Osstatnio ściągnąłem soobie na emule Byliśmy Żółnierzami. Super Wojenny film, po którym powiedziałem sobie:
NA STÓWE IDE DO WOJSKA :)

Nasze-Odchyły.pl

- jesli jestem w domu nie zasne bez filmu(wazne zeby film mial dobra muzyke, a najwazniejsze zebym go ogladal n razy czyli znal na pamiec np "Polowanie na czerwony pazdziernik", "Kungfu panda", "Piraci z karaibow")
- jak plywalem na lodzi spalem w kazdych warunkach oby byla moja kolej snu(4h wachty 4h snu) teraz tez mi zostalo ze spie o zupelnie roznych porach
- koldra? a tak to cos co wymietole i w koncu na tym spie?
- zawsze spie na boku (kiedys probowalem na plecach to dro stwierdzila ze strasznie chrapie)
- jesli mam wybor zawsze spie na twardym...
- poduszke chocby nie wiem jak wygodna byla skladam zawsze na dwa jak kartke papieru...(podobno psuje poduszki:P)
- lubie zimno w moim domu jest okolo 16 stopni w zime... od 22 stopni jest mi strasznie goraco... moja myszka oplywa potem:P
- pracujace nogi... siedzac przed kompem ciagle gdzies biegne
- chodze w glanach caly rok... nie widze sensu zakladania innych butow
- do garnituru tez zakladam glany tzn buty wojska polskiego, ale specjalny model zawsze starannie wypastowane...
- niemal caly rok chodze a przynajmniej chodzilem w kortce skorzanej(ciekawe skad nick ) w tej chwili po 6-7 latach intensywnego uzytkowania mojej kochanej skory szukam nowej...
- jesli ogladam sciagniety serial(lub film z wieloma czesciami) koniecznie musze obejrzeć wszystkie... (co za bol kiedy sie po raz n oglada sie wszystkie czesc LOTRA, albo 80 odcinkow np przyjaciol na raz)
- jak zamykam drzwi od pralni sprawdzam czy sa zamkniete po czym ide do mieszkania i znowu schodze dwa pietra zeby sprawdzic czy zamknalem te cholerne drzwi(moj rekord to 5 razy)

9 kompania (9-ya rota) (2005)

[b][center][color=yellow]9 kompania (9-ya rota, The 9th Company) (2005 swiat) - (2006 Polska)[/b][/color]

[img]http://www.iv.pl/image/6241.jpeg[/img][/center]

[quote]Film o radzieckiej inwazji w Afganistanie zawojowal rosyjskie kina. "9 Kompania" Fiodora Bondarczuka pokazuje brzydote i bezsens wojny. "Nie wiedzielismy, ze za dwa lata zniknie mocarstwo, w ktorego imieniu walczylismy" - mowi bohater filmu

"9. Kompania" pobila juz wszelkie kasowe rekordy kina rosyjskiego. Po dwoch weekendach wyswietlania w Rosji, Kazachstanie i na Ukrainie film zarobil 15,4 mln dol., obejrzalo go 3,8 mln widzow. Dotychczasowego rekordziste - "Turecki gambit", obejrzalo "tylko" 5 mln osob. Czym afganska historia potrafila przyciagnaa tak wielu Rosjan?

Film osnuto na autentycznej historii radzieckiej 9. Kompanii, ktorej zadaniem podczas wojny w Afganistanie byla ochrona Wzgorza 3234. Zaciagano do niej "najtwardszych rekrutow" - niektorzy z nich pochodzili ponoa ze swiatka przestepczego - ale to sposrod zolnierzy tej jednostki rekrutowalo sie najwiecej Bohaterow Zwiazku Radzieckiego. Bondarczuk pokazuje jednak w swym filmie swiat pozbawiony fascynacji odwaga i kultu zolnierskiego mestwa. Moi bohaterowie sa ludzmi schwytanymi w wojskowy system, ktory z nich robi mase. A wlasciwie traktuje ich jak zwierzeta - mowil Fiodor Bondarczuk w jednym z wywiadow.[/quote]

[hide]
CD1

CD2

[/hide]

[b][center]POLECAM SERDECZNIE !!! Zapraszam do sciagania [/b][/center]

Pan Ptak zegna sie.Rozprawa o tym i owym pomaranczowym;D

nie jest przesadzona od chwili obecnej do chwili ewentualnego ladowania w Polsce:)

[ Dodano: Sro 01 Wrz, 2004 15:30 ]
przejrzalem aplikacje i pozamykalem wszystkie pobierania danych:)
rozwiazalem problem crackowania danych.
rozwiazalem problem "bledow do nieskonczonosci":)
i oczywiscie teraz morduje sie z dodawaniem danych:)

[ Dodano: Czw 02 Wrz, 2004 09:27 ]
Prawnik nie zyje(Antibus go zabil), seryjny morderca nie zyje(straznik go zastrzelil).
Mary ma na nazwisko Jensen. Dowiedzieli sie ze byla jedna z ofiar pozaru w fabryce dzialajacej dla wojska (wykorzystujacej prace dzieci w 16-togodzinnych zmianach, aby wyrobic sie z produkcja mundurow i takichtam).
Peter wypowiedzial pierwsze slowo, rusza dlonmi, glowa, patrzy.

A Scary Movie? Niekotre scenki to przegiecia, ale niektore byly wypasione. Parodia Scream, Blair Witch Project, Titanica i kilku innych filmow.

[ Dodano: Pią 03 Wrz, 2004 12:52 ]
Weekend sie zbliza, wiec jest ok:)
Dzis byla wyplata. Juz prawie wszystko dziala w mojej aplikacji. Jeszcze tylko musze dopasc Hansa zeby sobie menu sciagnac z netu i skonfigurowac.

Pomnik Reagana zamiast krasnoarmiejców.

oglądałem na Planete film o Arabii Saudyjskiej i Osamie. Wypowiadał się były ambasador USA w Arabii za kadencji Busha Seniora.
Otóż Amerykanie dali zielone światełko Saddamowi ( jako swojemu sojusznikowi )do inwazji na Kuwejt. Dlaczego ?? Wojna z Iranem wykończyła gospodarczo Irak a głównym wrogiem USA nie był Irak tylko Iran. Amerykanie nie chcieli wzmocnienia Persów w tym rejonie.
Problem pojawił się jak Saddam zaczął koncentrować swoje wojska pod granicą z Arabią Saudyjską. Tego było za wiele więc Amerykanie wydali wojnę Irakowi nie w obronie Kuwejtu (mało kto się nim przejmował) a Arabii Saudyjskiej.
I tu pojawia się wątek Osamy. Król Arabii miał dwie możliwości albo poprosić do obrony Amerykanów, albo Osamę i jego ludzi ściągnąć z Afganistanu i dać im przywództwo nad Saudyjską Armią (taką propozycję złożył sam Bin Laden).
Król postawił na Amerykanów i to bardzo bardzo rozzłościło nie tylko Osamę ale i wszystkich radykałów w Arabii - sramy kasą a nie możemy mieć własnej armii i ściągamy na swoje ziemię niewiernych!! -. I od tej chwili Osama z sojusznika USA stał się ich największym wrogiem.

A Mudżahedini ?? Wypędzili czerwonych i za bardzo nie wiedzieli co dalej? Zaczęła się wojna domowa która trwa po dzień dzisiejszy
Dlatego nie można mówić że z ruskami walczyli ci "dobrzy" a Talibowie pojawili się tam dopiero później nie wiadomo skąd...
Świat jest bardziej skomplikowany niż to pokazuje Rambo czy Fakty TVN.

Horrory

Człowiek - kameloen z wody? Masz jakieś urazy z dzieciństwa?

Cytat:Nie uważam, aby przerastało to nasze możliwości



A ja tak. I przepraszam przypomnij mi co chcesz zrobić? Nakręcić amatorską kamera cyfrową pełnometrażowy film. Z prawdziwymi aktorami. Ze scenerią, czyli jakimś odcinkiem drogi wyłączonym z ruchu ulicznego. Z wiwatującym tłumem w mieście. Wojskowym łazikiem i żołnierzami z karabinami. Z umierającymi ludźmi, których śmierć trzeba byłoby jakoś pokazać. Mniej więcej takie same szanse miał Jack Sparrow porywając się z szablą na krakena.

Cytat:Mój kumpel kręci już drugi film.



Chyba mamy dwie różne definicje filmów.

A poza tym słyszałeś o prawach autorskich? Za samo ściągnięcie motywy Wielkiego Marszu, lub choć jego elementy zabulilibyśmy miliony.

EARTHDAWN - dyskusje

Cytat:True.
Wystarczy przyjrzeć się krucjatom i próbom "oświecenia niewiernych" (tak do roku 1291, oczywiście pomijam krucjatę dziecięcą). Nie pamiętam która to była krucjata... ale któraś z wcześniejszych gdzie rycerze stanęli przeciwko 10-krotnie większej "bandzie" i roznieśli ich w pył. Oczywiście, nie chodziło tylko o uzbrojenie ale i motywację... ale zbroje/bronie miały bardzo duże znaczenie.



Kazdy kij ma dwa konce, dla przykladu: Bitwa pod ÚstĂ­ (Ujściem?) w ktorej o wiele mniejsza armia Taboru, w ktorej sklad wchodzilo w 90% lekka piechota zmierzyla sie z przewazajaca sila chrzescijanskiego rycerstwa. I tutaj walory "puszki" zrekompensowala, a wrecz druzgoczaco przewazyła nad doswiadczeniem i przede wszystkim TAKTYKA. I to nie byl jeden jedyny wyjatek, bo przez caly okres krucjat antyhusyckich wojska zaciezne dostawaly sromotne baty.

Cytat:Czytaj wyżej. Lekko uzbrojony wojownik nie ma szans w starciu z dobrze wyposażonym. Jedyne co mu pozostaje to zdać się na własny spryt i zasięg (tu bronie miotane czy też... walka konno - ale wiadomo, że rycerstwo też używało koni - chociaż na początku używano tych zwierząt jedynie do transportu i wojownicy przed bitwą zsiadali z koni i ruszali pieszo).



Tez? Wedlug mnie (przynajmniej w pozniejszych okresach) rycerstwo walczylo tylko i wylacznie na koniach, korzystajac glownie z impetu, jaki dawala im szarza. (co ładnie pokazane jest w filmie, choc dla mnie Rohirrimowie to byla lekka jazda) A walka dla takiego wojownika konczyla sie w momencie, gdy sciagnieto go z siodla, lub zabito pod nim konia.

Filmy

Taaak... Teraz mam zamiar sobie sciagnac "Dzienny Patrol"
Bowiem kurde tłumacze już 100x XD że to jest PATROL, tylko polacy of koz musieli zmienic sobie nazwę, żeby im pasowało... Nochnoy Dozor - Dozor - z rosyjskiego PATROL - WOJSKOWY PATROL do tego, i to słowo okresla tylko i wyłącznie Patrol, nie straż :S :S Ale w/e

Ostatnio oglądałem X-men 3, wiem ze troche opóźniony jestem Jak dla mnei poprostu dobry film, nic specjalnego, ale fajny zapychacz czasu, 2-jka podobała mi sie bardziej

Filmy

A ja sobie ostatnio obejrzałem dwa filmiki i obydwa przemiodne
Pierwszy z nich, i muszę powiedzieć, że to jest to - Nosferatu - Symfonia grozy Wernera Murnaua z 1922 r.. To cudo, mimo, że jest dostępne na DVD i zremasterowane ściągnąłem z neta. Każdy pewnie go zna, najczęściej we fragmentach, które gdzieś tam migają. Ale film ma klimat - to obok Gabinetu dr Caligari też Murnaua oraz Metropolis Friza Langa chyba najlepszy film niemieckiej fali lat 20 -tych. I naporawdę ciary chodzą po plecach - niech sie te wszystkie nadęte efektami horrory schowają. Nawiązując do wypowiedzi Gumbiego o filmach Shaymalana - to chyba jeden z niewielu, ktory właśnie do tej szkoły nawiązuje. Super film

A drugi to się wczoraj popłakałem ze śmiechu. Obejrzałem angielski tak angielski a nie made by USA, fim wojenny pt. Za linią wroga. Film zrealizowany z typowo angielskim, gorzko - ironicznym spojrzeniem, które nawet w czasie wojny ratowało Wyspiarzom psychikę - a przy tym naprawdę śmieszny. W skrócie: weteran I WW, sierżant w korpusie medycznym oraz szeregowy z tegoż korpusu, stwierdzając, że mają dość koszarów wyruszają na własną rękę do Francji (jest 1942 r.) rozpoczynając prywatną inwazję, na zasadzie "co rozwalimy Szwabom - to nasze". Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że są oni - dentystami wojskowymi, a poza podstawowym szkoleniem ich zadanie wobec ojczyzny "sprowadza się do wyrywania zębów" jak stwierdził właśnie sierż. King. Ale przez to, że są zupełnymi amatorami robią niezłą rozpierduchę we Francji.
Zakończenia nie będę zdradzał ale polecam i co najbardziej niesamowite - To wydarzyło się naprawdę

Fajne filmy

Cytat:vanilia sky - dlugo nudno i o niczym. fabula pokrecona bez pointy - strata czasu. film pseudo-wartosciowy


Tez po obejrzeniu go stwierdzilem ze rezyser na sile staral sie nakrecic ambitniaka robiac remake znanego hiszpanskiego filmu (dodane pare dialogow itp.).
Jeniec - Dobry film. Austriacki zolnierz wcielony do wojsk hitlerowskich zostaje zlapany i skazany w rosji na 25 czy tam 30 lat w obozie pracy na samym krancu rosji - az za kamczatka niedaleko morza beringa. Udaje mu sie z niego uciec i przez reszte filmu wraca do domu niczym lessie jednak w troche ciezszych warunkach. Podczas ogladania odnioslem wrazenie ze gosc jest mimo calego trudu nierealnym farciarzem, jednak stwierdzilem ze byc moze to z powodu polozenia malego nacisku przez rezysera na pokazanie jakichs straszliwych mek i obrzydlistw (cos jak w irriversible). Polecam napewno warto wydac kase na kasete w wypozyczalni albo poswiecic czas na sciagniecie z netu.

Dobre filmy o tematyce wojskowej i airsoftowej

Dawać linki do ściągania/obejrzenia dobrych filmików, na które się natkniecie w sieci.Na początek dam film do ściągnięci, bo jest bardzo dobry ze strony technicznej i w ogóle.
LINK
Dawajcie też inne ciekawe propozycje.
(Nie otwierać linka bezpośrednio w odtwarzaczu, tylko PPM i "zapisz element docelowy jako", serwer ma problemy z bieżącym buforowaniem plików.)
Jak cos to ściągnć koniecznie jeszcze Windows Media Player COdecs PAck i ACE codecs pack.

Barbarossa - kto kogo wyprzedził?

Cytat:| Nie samotnie tylko z pomocą ZSRR

I tak nam "pomogli".



Ale chyba nie zrozumiałeś.
W 1938 ZSRR całkiem poważnie postawił do dyspozycji swoje siły zbrojne by pomóc
Czechosłowacji. Jednostki były już ześrodkowane. Nie chcieli jednak robić tego
sami, oczekiwali mandatu Ligii, lub co najmniej wsparcia Francji i Anglii.
Idewałem byłoby militarnego, chociaż sowiecka dyplomacja mówiłą wprost że ZSRR
jest gotowy te zobowiązania wypęłnić sam, mając jedynie wsparcie polityczne. A
i F wypięły się na nich, i na Czechosłowację, mówiąc wprost. Zresztą władze
ZSRR proponowały także Polsce wsparcie Czechosłowacji, z identycznym
rezultatem. Tamte wydarzenia pokazały ZSRR dosadnie, że ani Fr, ani UK, ani
Polska nie są zainteresowane jakimkolwiek paktem czy też działaniami
prewencyjnymi przeciw Hitlerowi. 'Konferencja' z '39 o której tutaj wiele piszą
wszelkiego rodzaju rezunostwory była tak "ważna", że najwyższą szarżą w
angielskiej delegacji był o ile pamiętam emerytowany pułkownik, zaś sama
delegacja płynęła statkiem, żebyt było dłużej - a może się coś jeszcze
wyklaruje ;-. Delegacja nie posiadała _jakichkolwiek_ plenipotencji, czy mogą
wypić herbatę pytali Londynu. Generalnie, dyplomacja sowiecka była tym
zniesmaczona. Dopiero tak "poważne" traktowanie ZSRR spowodowało chęć dyskusji
z Rzeszą, zaś zwrot był tak nieprawdopodobny w świetle retoryki którą względem
siebie oba kraje uprawiały, że Ribbentroppa na lotnisku witały flagi
nazistowskie ściągnięte z Mosfilmu, bo to było jedyne miejsce gdzie je
posiadali - kręcili antynazistowskie filmy propagandowe. W ciągu dosłownie
kilkunastu dni dyplomacja sowiecka zmieniła front, i podpisała słynny pakt R-M,
który podaje sie jako przykład niecnych knowań. Oczywiście że tak, bo kto uczy
dzieciaki w szkołach o "negocjacjach" z A i Fr, kto mówi o '38 roku w
kontekście sowieckich propozycji względem Czechosłowacji. Ci sami ludzie cytują
notatki nazistowskiej dyplomacji wskazujace na to, że Sowieci _nie_ chcieli z
nimi gadać aż sierpnia '39, po czym twierdzą, że podpisany w _sierpniu_ pakt R-
M był de facto wspólnym planem wojny z Polską, i że bez tego Rzesza na Polskę
by nie uderzyła :-))... Każdy wszak wie, że plany wojny ze sporym krajem
połączonym sojuszem wojskowym z "majwiększą potęga lądową" i "największą potęgą
lotniczą i morską" opracowuje się w 2 tygodnie, zwłaszcza jeśli
ich "sojuszniczymi stronami" mają być kraje przez poprzednie 5 lat otwarcie
sobie wrogie :-
ALAMO

Masakra w Afganistanie na oczach żołnierzy

Cytat:
Masakra w Afganistanie na oczach żołnierzy
http://info.onet.pl/613923,12,item.html

"Mój film jest o zniknięciu i zamordowaniu 3 tysięcy talibskich więźniów
wojennych oraz roli amerykańskich sił w ich zniknięciu" - powiedział Doran po
tym, jak członkowie niemieckiego parlamentu zaprosili go do dyskusji o
rzekomej masakrze.



3 tysiecy? Ta liczba ciagle rosnie, bardzo ciekawe.

Cytat:Szkocki filmowiec przekazał, że udało mu się zebrać wypowiedzi
przedstawicieli różnych grup etnicznych mieszkających w Afganistanie, którzy
mieli widzieć talibskich więźniów zamkniętych w niewentylowanych kontenerach
na statkach, gdzie wielu udusiło się lub umarło z głodu.



Przeciez to nie jest zadna nowosc, juz od dawna bylo wiadomo
(wlasciwie od poczatku). Dodam jeszcze, ze weszcze w innym miejscu ok.
100 (?) Pakistanczykom zawalili szkole na glowy, a w roznych miejscach
kraju dochodzilo do ulicznych linczow (Pakis powszechnie uwazali za
najemnikow, wiec trupom wsadzali banknoty do gardla). Pakistancow
miejscowi komendanci trzymali tez w duzych liczbach dla okupu (w
bardzo ciezkich warunkach).

Btw, to byly takie same kontenery, w jakich swoich wiezniow wozili
wczesniej talibowie (z takim samym skutkiem). To troche tak, jakby
zamknac SS-manow w obozach koncentracyjnych (co w sumie takze mialo
miejsce).

Poza tym, Talibow przynajmniej pogrzebali, oni zwloki pomordowanych w
Mazar-I-Szarif pozwolili sciagnac z ulic dopiero, kiedy sytuacja
grozila epidemia (masowe groby tez kopali, ale w tamtym przypadku
zrobili wlasnie tak - a dowodzil nimi koles o nazwisku Nazi). Warto
tez wspomniec, ze w tym samym miescie wczesniej (w 1997) miejscowi i
Dostum zalatwili jakies 3 tysiace chlopakow w czarnych turbanach, m.in
uzywajac studni i metody "kilku talibow-granat-kilku talibow...".

Taki kraj, a jak Niemcy i Szkot sie dziwia, to niech sie dowiedza co
Afagni robili ze schwytanymi zywcem zolnierzami radzieckimi (i po co
afganskim kobietom taki ostre noze). Albo losu kolumny 15 tysiecy
brytyjskich zolnierzy i cywilow, ktora w XIX wieku wyszla z Kabulu w
strone Indii (dotarl JEDEN jedyny czlowiek, chirurg wojskowy, po czym
zreszta wkrotce zmarl).

Marymoncka - jak tam jest ?

Cytat:
Jedynym ekonimicznym uzasadnieniem jej może był olbrzymi obszar zamknięty
i przeznaczony dla wojska, ciągnący się od Księżycowej aż po Dywizjonu
303.



Myślisz, że bez huty by go nie zamknęli? IMO to po prostu podręczny poligon
WAT'u Nie jestem pewien, czy nie było go zanim powstała huta...

Cytat:Gdy kończyłem podstawówkę, wszytskim zagrożonym nieukom mówiono, iż "do
liceum żadnego nie masz szans się dostać, jedynie matka huta cię
przyjmie". Ja też należałem do tej grupy, co się kuć wyjątkowo nie
chciała, choć jak sie okazało, to i porządne studia udało mi się skończyć
i w konflikt z prawem nie popaść.



;-) Mnie i większości kolegów z piaskownicy też.

Cytat:Wiesz, ta "stara gwardia" ściągnięta tam za tow. Wiesława jest niemal
wogóle nie groźna.



Jednak nie ozdabia specjalnie okolicy. Dlatego porównywałem scenografię z
filmem "Arizona"

Cytat:Na ogół to stare, zapite lumpy, które w porywach ambitności cieciują na
parkingach.



... i lokalnie awanturują się w domu.

Cytat:Problemem bardzo_poważnym są ich potomkowie, którzy kultywują tradcyję
osiedla.



I tu się zgadzam... Co gorsza są to ludziki typu którego _nie_ _cierpię_;
"Do pracy za 1 500 nie pójdę, nie opłaca mi się" A siedzieć z pifkem na
ławce to się opłaca ????

Cytat:He, ja chodziłem do Podstawówki koło Magiera, także poznałem owe "dzieci
huty"....



Heh, "krajan" ;-) Ja na Kasprowicza...

Cytat:O, to to! Ileż się tego na słuchałem....    ;-))))



Tia.... Jedyny plus to były gokadry w KS Hutnik i  kursy prawa jazdy w
LOK'u...

Cytat:Pozdrawiam wręcz sentymentalnie,



Odwzajemniam ;-)

Zaproponowano mi łacze

Witaj,
nasze łącze od takiego wdzwanianego różni się przede wszystkim tym,
że połączenie ma się od razu po włączeniu komputera (nie trzeba
się wdzwianiać), nie blokuje się linii telefonicznej, bo do sieci
komputerowej ma się osobny kabel, no i ma się dostęp do osiedlowej
sieci lokalnej z prędkością 100 Mbps - czyli można np. oglądać filmy
bezpośrednio z innych komputerów w sieci, nie trzeba ich nawet
przegrywać do siebie. Sieć ta ma bezpośrednie połączenie z innymi
sieciami lokalnymi, np. Plac Wojska Polskiego w Wesołej, dzięki
czemu w sieci jest dużo komputerów, czyli dużo zasobów udostępnionych
i osób, z którymi można grać w rózne gry po sieci.
Maksymalna prędkość Internetu (ściąganie/wysyłanie) dla
abonamentu Minimum to 64 kbps czyli 8 KB/s. W praktyce przy
ściąganiu filmów/mp3 uzysukuje się 6 - 8 KB/s (oczywiście zakładając,
że plik jest na tyle popularny, że nie ma problemów ze źródłami).
Dodatkowo ma się dostęp do serwera proxy z przepustowością 512 kbps,
co oznacza że strony WWW i pliki z nich można ściągać z prędkością
do 64 KB/s, co daje duży komfort pracy w Internecie.
Oczywiście prędkości podajemy "do", czyli nie jest gwarantowane
działanie zawsze z maksymalną prędkością, ale staramy się aby
zazwyczaj prędkość ta była do niej zbliżona.
Przy łączu 64 kbps ściągając 24h na dobę teoretycznie w ciągu
miesiąca można ściągnąć 20 GB danych. Oczywiście nikt nie
ściąga bez przerwy 24h na dobę przez cały miesiąc. Jednak
zastrzegamy sobie prawo, że jeśli ktoś ściąga dla samego ściągania
non-stop, po przekroczeniu 10 GB jego średnia prędkość może
zostać zredukowana do 1/4. Jest to działanie zapobiegające
przeciążeniu w sieci, czyli żeby innym użytkownikom Internet
szybko działał.
W razie dodatkowych pytań, proszę pisać.

Napiszcie czy sie to opłaca za 59 zł na miesiac

Zmiana tytułu (to naprawdę nie jest trudne) - edycja Wodzu

jakie macie łącze?

Już Wiem ! Wysłali mi wyjaśnienie
Oto Ono:
Witaj,
nasze łącze od takiego wdzwanianego różni się przede wszystkim tym,
że połączenie ma się od razu po włączeniu komputera (nie trzeba
się wdzwianiać), nie blokuje się linii telefonicznej, bo do sieci
komputerowej ma się osobny kabel, no i ma się dostęp do osiedlowej
sieci lokalnej z prędkością 100 Mbps - czyli można np. oglądać filmy
bezpośrednio z innych komputerów w sieci, nie trzeba ich nawet
przegrywać do siebie. Sieć ta ma bezpośrednie połączenie z innymi
sieciami lokalnymi, np. Plac Wojska Polskiego w Wesołej, dzięki
czemu w sieci jest dużo komputerów, czyli dużo zasobów udostępnionych
i osób, z którymi można grać w rózne gry po sieci.
Maksymalna prędkość Internetu (ściąganie/wysyłanie) dla
abonamentu Minimum to 64 kbps czyli 8 KB/s. W praktyce przy
ściąganiu filmów/mp3 uzysukuje się 6 - 8 KB/s (oczywiście zakładając,
że plik jest na tyle popularny, że nie ma problemów ze źródłami).
Dodatkowo ma się dostęp do serwera proxy z przepustowością 512 kbps,
co oznacza że strony WWW i pliki z nich można ściągać z prędkością
do 64 KB/s, co daje duży komfort pracy w Internecie.
Oczywiście prędkości podajemy "do", czyli nie jest gwarantowane
działanie zawsze z maksymalną prędkością, ale staramy się aby
zazwyczaj prędkość ta była do niej zbliżona.
Przy łączu 64 kbps ściągając 24h na dobę teoretycznie w ciągu
miesiąca można ściągnąć 20 GB danych. Oczywiście nikt nie
ściąga bez przerwy 24h na dobę przez cały miesiąc. Jednak
zastrzegamy sobie prawo, że jeśli ktoś ściąga dla samego ściągania
non-stop, po przekroczeniu 10 GB jego średnia prędkość może
zostać zredukowana do 1/4. Jest to działanie zapobiegające
przeciążeniu w sieci, czyli żeby innym użytkownikom Internet
szybko działał.
W razie dodatkowych pytań, proszę pisać.

Co o tym sądzicie ?? Czy się to opłaca ?? za 59 zł na miesiąc ??

TROJA:FILM WOJENNY CZY NAJLEPSZA OBSADA?

:007: Najdziwniejsze przekręty są na początku chyba. Zero w ogóle Chryzeidy i zarazy. Ominęli najfajniejszą awanturę pomiędzy Agamemnonem a Achillesem o oddanie branki. Przytoczę dla nieświadomych (rzeczywiście to było o Bryzeidę, ale zupełnie kiedy indziej, niz pokazuje to film i w mocno innych okolicznościach):

Na to, strasznie zapalon, Achilles zawoła:
O łakomco! O człeku bezwstydnego czoła!
Któż z Greków chętnie twoje spełni rozkazanie?
Kto pójdzie na wyprawę? Na czele wojsk stanie?
Nie z mojej ja przyszedłem pod Troję przyczyny
Ród ten przeciw mnie żadnej nie popełnił winy
Do owoców mej ziemi nie ściągnęli dłoni
Nie tknęli sie trzód moich nie zabrali koni
[...]
Ale z tobąśmy przyszli z odległych stron świata,
Czci twojej nasłuchiwać, mścić się krzywdy brata.
Bezczelniku z psim okiem! Nie znasz tej usługi
Jeszcze mi to chcesz wydrzeć, com wziął za znój długi
[...]
Z psim okiem, z łani sercem, bezecny opoju,
wziąłżeś broń, prowadziłżeś lud śmiało do boju?
Poszedłżeś na zasadzki, gdy szły inne wodze?
Nigdy! Drżałęś ze śmiercią spotkać się na drodze.
Lepiej dumną w obozie władzę rozpościerać,
A tko ci się sprzeciwi, temu łup wydzierać.
Nad podłymi panujesz ludożerco tłumy;
inaczej już byś zgonem przypłacił twej dumy
Ale ja ci przysięgam teraz uroczye
Przez to berło, co więcej nie odrośnie w liście
[...]
Przysięgam ci największą przysięgą na swiecie
Wzywać Achilla, Grecy, lecz próżno będziecie.

Trochę z nim pojechał elegancko. ) (tłum Dmochowskiego)
Olać bitwy
ale teksty jakie tam są to po prostu aż żal że nie ma większości w filmie.

[wtajemniczeni, niech wspomną zagrodę zębów i nieuważne słowa...No właśnie! No było w Ilias czy Oddyseia??? ktoś pamięta miejsce wystąpienia?]

Gall

Filmy

Zgadnę: nic ;p

Jaki polecacie film o tematyce militarnej/wojskowej?

Chyba cza ściągnąć 300.

Filmy

Cytat:Zgadnę: nic ;p

Jaki polecacie film o tematyce militarnej/wojskowej?

Chyba cza ściągnąć 300.



Szczerze polecam 300, no i może jeszcze "Za linią wroga"

Kupujmy gry!!!

Ja powiem tak...
To, że nie masz kasy, aby kupić wszystkie gry jakie byś chciał to je piracisz? No to idź ukradnij jakieś Porshe, czy inne drogie auto z parkingu bo "chciałbyś je mieć, ale brakuje Ci kasy". To jest najgłupszy argument popierający piractwo jaki słyszałem.

Niedawno kupiłem sobie konsolkę wraz z dołączoną gierką
Resistance: Retribution

do tego kupiłem na UMD:
Need for Speed: Most Wanted 5-1-0
Tekken: Dark Resurrection
Lord of the Rings: Tactics

Na PSStore kupiłem:
Command and Conquer: Red Alert (18 zł)
Command and Conquer: Tiberian Dawn (18 zł)

Powiem wam jedno... gdyby to były piraty, nie przechodziłbym ich do końca. Mając oryginał, gra jest znacznie ciekawsza.
Jedyne co mnie denerwuje to fakt, iż mam kartę pamięci 2 GB i 4 GB.
Ta pierwsza miała być do gier (savy i gry z pss) a druga do filmów, zdjęć, muzyki. Jednak Tiberian Dawn mi się nie mieści. Jeśli Sony wycofa dyski UMD to będzie masakra. Zanim ściągnę grę to minie kilka godzin. Na karcie wiele ich się nie zmieści i będzie trzeba kasować. Ja mam taką dziwną naturę, że gdy jakaś gra mi zniknie to bardzo wielką mam ochotę, aby w nią zagrać. I co? Znów miałbym ściągać tę samą grę?

Kwestia porysowanych, połamanych płyt UMD. Przecież jest możliwość ich wymiany. Kupujesz to co jest na płycie a nie płytę. Tak samo jest z grami na PC.

Jedynym sensownym argumentem jest chęć "sprawdzenia atrakcyjności produktu", choć też do obalenia. Istnieją dema różnych gier a ludzie i tak ściągają piraty. Demo jest po to, aby sobie sprawdzić gierkę.

Teraz mały offtop

Mało jest gier strategicznych na PSP. Bardzo interesowałaby mnie gra o tematyce Tolkienowskiej, ale takiej jak Bitwa o Śródziemie, gidz się buduje, rekrutuje wojska. Osobiście jestem amatorskim programistą gier i piszę taką jedną gierkę na PCta. Sprawdziłem jak wygląda składnia języka, aby programować na PSP i powiem, że albo widziałem tylko jakąś bibliotekę graficzną, albo cały ten język jest oparty o C++ a to się świetnie składa. Czy uważacie, aby była taka możliwość, abym przerobił moją grę, którą mam nadzieję zakończę do końca lutego 2010? Czy jest szansa, aby Sony zgodziła się ją wprowadzić do pss jako grę darmową?

8,8cm vs piechota

1. Skąd się brały 88-ki na froncie?
Otóż "88-ki" używane w walkach z piechotą czy czołgami wroga najczęściej należały do Luftwaffe, a nie do Heer (Wojsk Lądowych). Organizacyjnie podlegały brygadom, dywizjom i korpusom lotniczym i ich zasadniczym zadaniem było zwalczanie lotnictwa, ale oczywiście w krytycznych sytuacjach używano ich właśnie do innych. Nota bene od 1943 roku Niemcy co chwila byli w sytuacjach krytycznych i "88-ek" na froncie było zaangażowanych naprtawdę sporo (vide: Bitwa Kurska w trakcie której wystrzelano cały zapas amunicji do tych armat, przez co praktycznie ustało zwalczanie sowieckich samolotów przez ten typ dział).
2. Czy używano ich do zwalczania piechoty?
Oczywiście czasem tak, ale to były drogie "zabawki" a i pociski do nich kosztowały niemało. Pamiętam wspomnienia jednego z Powstańców Warszawskich, który mówił o ataku pod ogniem "88", gdzie w otwartym polu jedyne co można było to biec jak najszybciej, bo pociski wybuchające kilka metrów nad ziemią masakrowały leżących żołnierzy. Straty w odkrytym terenie były koszmarne.
Piechota ukryta w głębokich okopach mogła być w miarę spokojna, bo masa pocisku była zbyt mała żeby spowodować poważniejsze straty. Tu lepsze były haubice.
W warunkach frontowych taki ostrzał piechoty ogniem na wprost skończyłby się na pewno fatalnie dla strzelających, bo błyskawicznie ściągnąłby na nich ogień artylerii przeciwnika.
Odporność "88-ek" na ostrzał była praktycznie żadna z racji trudności z ukryciem ich w terenie.

Udział tych armat w walkach lądowych od 1943 roku ma w sobie coś z pojedynków w kowbojskich filmach. Kto pierwszy strzelił ten wygrywał. Jednak jeśli atakujący miał wsparcie artylerii, to 88-ki miały marne szanse na przeżycie, bo ich wycofanie spod ostrzału przy pomocy standardowych ciągników (SdKfz 7) było praktycznie niemożliwe.

Sprawy związane z wojskiem

No i byłem dzisiaj na komisji wojskowej opowiem wam jak to było:
najpierw zebraliśmy sie na takiej świetlicy, tam uzupełnilismy druczek żę chcemy odroczenia od służby wojskowej bo chodzimy do szkoły, póxniej oglądaliśmy filmy na video XD pierwszy film to był o jakiś maturzystach co wykradali pytania na mature, był sex, była przemoc, wulgaryzmy XD drugim filmem to był "Killer" - wiadomo o czym XD, trzecim filmem był "Astelix i Obelix". Siedzielismy dosyć długo zanim w końcu poszliśmy na rejestrację, tam siedziało kilka babek i uzupełniały taki papier, pytały sie czym sie interesujemy, rok urodzenia matki, ojca, rodzeństwa, czy sie ma prawko itd. Jestem ciekawy jak by babka zareagowała jakbym jej powiedziął że interesuje sie pokemonami XD po rejestracji oczekiwaliśmy na świetlicy aż nas wezwą przed komisję, troche to trwało.... no ale w końcu pan nas zawołał, wchodziło sie po kilka osób na raz i kazali sie rozbierac do majtek, przy tych stołach siedziało kilku lekarzy i innych ludzi którzy tam to wszystko wypisywali, najpierw odbyło sie badanie ciśnienia, wzroku, pomiary wzrostu i wagi, później zajęli sie mna te stare dziadki lekarze, jeden z nich był bardziej głuchy ode mnie XD przebadał mnie, kazał mi przejśc za parawanik i ściągnac majtorki XD po sekundzie kazał sie ubierać i wio na korytarz. Później znowu trzeba było długo czekac na orzeczenie, później z orzeczeniem sie szło do jakiegoś generałka on tam udzielał pouczenia i pytał sie czy wszystko rozumiem, nastepnie dostałem zwrot kosztów podrózy XD przyjechałem samochodem z kolega i dostałem 6 zł póxniej znowu czekanie na korytarzu aż dostanę ksiażeczkę, 3 podpisy i można było jechać w dom z tym że ja jeszcze musiałem poczekać na kolege i chwile to zeszło.... skończyło sie na tym że dostałem kategorię "E" XD nie dlatego że jestem psychiczny tylko mam problemy ze zdrowiem i przeszkadzają mi one Także tak to wygladało u mnie, niech nikt sie nie boi że będą mu macac jaja i zaglądać nie wiadomo gdzie i jak.

Osobno-Zbiorowy Fan Fick o Hogwarcie

Wiosna!Cieplejszy wieje wiatr...Wiosna!
Po raz nie wiadomo który zagladałam do kalendarza, by upewnić sie, że to co widze, to nie przewidzenie.
Dzień Wiosny! Nareszcie! a co za tym idzie, niedługo koniec semestru. Dokładnie za dwa dni.
Tylko dwa dni.
Zamiast dżinsów ubrałam tym razem zielone sztruksy-dzwony z jakimis wyszywanymi kwiatkami u dołu kazdej z nogawek. Buty wciaz trapery, ale udało mi sie podczas ostatniej z wizyt w Hogsmeade zakupić mieniace się, zielone sznurówki, który zmieniały co jakis czas kolor i zapach różnych kwiatów.
Dodatkowo na górę ubrałam t - shirt khaki, a w pasie obwiazałam się rozpinana, lekka wojskowa kurtka. Dodatkowo zawieszona na czarnym pasku czarna lornetka zwisajaca mi z szyi, ciemnozielona czapka z daszkiem, plecak ( z kanapkami, termosem z herbata, jakas mapa, chyba Londynu, notatnikiem i czyms do pisania) i różdżka przy pasie stanowiły moje wyposażenie.
Adela wcale nie była gorsza. Khaki szorty założone na zielone rajstopy, cienki zielony sweterek z dekoltem w serek, aparat fotograficzny tak jak ja lornetkę, oprócz czapki z daszkiem jeszcze okulary przeciwsłoneczne, oczywiscie glany, ze sznurówkami takimi jak ja miałam, a w plecaku mapa innego miejsca i oprócz tych rzeczy, które miałam ja, kilka rolek filmu. *
Tak przygotowane postanowiłysmy zwiać ze szkoły.
No bo czemu nie. Dzień Wagarowicza w końcu.
Ruszyłysmy korytarzem, dostarczajac slizgonom radochy zapewne na całe swięta. Jakos sie tym nie przejęłysmy. Przed wejscie do pokoju wspólnego Krukonów przystanęłysmy, by pochwycić Magdę, Magdę lub Teto. Udało nam sie to tylko z Magda czyli AdgaMa, bo pozostałe dwie gdzies sobie poszły.
- Czesc - odezwałam sie wesoło - Idziesz z nami na wagary?
- Zwiewasz? - tu było zawarte całe niedowierzanie, jakie tylko zdołała zamiescić w jednym słowie. No tak. Ja i zwiewanie to ho... chyba trzeba było Hogwartu i nieomalze straty życia, by cos takiego wpadło mi do głowy. Ale czemu nie.
- No...tak jakby. To idziesz?
- Chwila.
- Poczekamy. - stwierdziła Adela i oparła się o scianę. Zrobiłam to samo. ÂŚciagnęła osłonkę i zaczęła pstrykać ludziom zdjęcia.
- Ciekawe po jakim czasie zrobia z tego aferę - zainteresowałam się, kiedy jedna z Krukonem obrzuciła moja towarzyszkę piorunujacym spojrzeniem.
- Przekonamy się.

Linda znowu w bardzo męskiej roli!

Cytat: Niby dlaczego miałoby „nie przejść pijane Westerplatte” w kraju wszechogarniającego pijaństwa wpisanego w codzienny byt i udokumentowanego w statystykach?

Bij zabij nie pamiętam gdzie, ale czytałem, że przed wojną średnio spożycie wódki było o 100% niższe niż za czasów późnego PRL/początków III RP...
Najwybitniejszego i niekwestionowanego wkładu LWP w omawianą przez nas dziedzinę oczywiście nie będziemy podważać, bo jeszcze ktoś by się obraził za odbieranie LWP jedynej rzeczy, która mu się udała na skalę niebotyczną.

Rzecz jasna nic tu nie jest proste i jednoznaczne w tym, za co się niniejszym złapaliśmy do dyskutowania w kontekście Westerplatte. Nie wiem, jak pił sektor cywilny II RP, i jak piła lądówka WP II RP, ale perfekcyjnie za to wiem, jak piło lotnictwo wojskowe II RP, bo przez zbieg okoliczności i w specyficzny sposób jest to pijaństwo wpisane w żywot mojej rodziny. Powiedzieć, że lotnictwo piło do nieprzytomności to mało – piło do granicy zejścia. Mój dziadek był w międzywojniu, i aż „do końca” (bo tak mu kazało wojsko) zarządcą kwater personelu latającego bazy lotniczej Radom-Sadków. Był z tego powodu bankrutem w tej części swojego zawodu. Musiał utrzymywać dom z faktu posiadania sadów i sklepu spożywczego, bo z zarządzania kwaterami były tylko zgryzoty, choć dziadek machnął w końcu na to ręką i patrzył na to chyba jak na kabaret, a że moja mama patrzyła na pięknych lotników jak urzeczona, to dziadek chyba tylko dla swojej córeczki prowadził wojsku ten pseudointeres, do którego dokładał. O co chodzi? Personel latający Sadkowa przepijał po prostu wszystko, co było do przepicia, do pożyczenia, do zastawienia, do ściągnięcia z grzbietu i ponownego zastawienia. Prawie nikt nie płacił czynszu za kwatery, bo wszystko było przepite.

Ale oczywiście ze strony fanatycznych przeciwników tego filmu chętnie zapoznam się z dowodami (i nie będę się ciskał – obiecuję!), że lotnictwo to ostatnia hołota, natomiast na Westerplatte zebrał się zestaw anielski wyłącznie z Bogiem, Honorem i Ojczyzną w sercach i umysłach, który to zestaw pijaństwem był niepokalany.

Pozdrawiam

Choroba umysłowa?

Cytat:
| A kto miałby użyć tej broni przeciwko Stanom obecnie? Indie,
| Pakistan, Izrael, czy Chiny? A może Korea Północna?
| Jakoś nie widzę zagrożenia od powyżej wymienionych państw w tej
| chwili.
tak ogolnie to ja lubie klansego choc mozna by sie bylo przypiac do
tego i owego



Clancy, Tom.
Owszem, do wielu rzeczy.

Cytat:leci taki film suma wszystkich strachow, ksiazka tez jest, fajnie sie
ja czyta,
tam jest troche moze w wydumany sposob ale pokazane jak mozna zrobic
zamach atomowy



Tylko widzisz, co innego czytać książkę (ja czytałem na kilka lat przed
11 września) i oglądać film (mam w chacie divx), a co innego siedzieć
przed telewizorem i oglądać kilkanaścoie razuy powtórkę, jak rozpadają
się dwa słynne wieżowce w NY.
Jeśli jeszcze do tego dorzucisz gości z mediów, którzy antychmiast
wydają włąsne osądy, zę to ten, a moze tamten, a może jeszcze siamten,
to zaczynasz lekko porygiwać na siedzeniu i przyglądasz się niebu, czy
już nad głową nie latają rakiety w obie strony.

Cytat:co prawda jakos nie moge uwierzyc ze zginie atomowka i nikt sie tym
nie przejmie



Uwierz. Rosja to nie ZSRR. Jeśli tam ludzie kradną broń i potrafią ją
sprzedawać poza krajem, to nie zdziwię się, jeśli wywiozą z kraju po
prostu całą wyrzutnię.

Cytat:ale zamiast atomowki mozesz sobie wstawic cos innego np jakis gaz.
powiedzmy ze odpalisz
ladunki w metrze w duzym amerykanskim miescie i to kilkanascie naraz.
co ci trzeba wiecej?
czy do tego musi byc jakies panstwo? malo to oszolomow??



Do tego nikogo specjalnego nie potrzeba. Wystarczy młody nawiedzony
uczeń z byle średniej, by się wściec na swoja szkołę, poczytać pl
chemia, kilka dni i już może zasuwać po miescie i wysadzać szkółki. Bo
taką ma pasję, bo jest wściekły.
I żaden Osrama Błędny Lama nie jest mu potrzebny do zrealizowania swojej
wizji.

Cytat:poza tym jaka masz gwarancje ze taki koreanczyk polnocny nie dostanie
jakiejs arteriosklerozis
i bedzie chcial za wszelka cene dowiesc ze on ma racje?



Nie ma żadnej, i nie tylko w Chinach, Korei, Rosji - a nawet USA. Nie
potrzeba głupka z czerwoną gwiazdką, wystarczy obejrzeć Sumę i
popatrzeć na działania znerwicowanego prezydenta USA.
A ja odnoszę chwilami wrażenie, że Bush pędząc w stronę swojej
nieugięłtej twardości i ściagania wszystkich za wszystko, pędzi w
stronę zaułka, w którym będzie musiał użyć najpotężniejszej broni.

Cytat:a zeby nie siegac daleko to jak myslisz co hitler by zrobil gdyby mial
atomowke przed aliantami?



A co zrobili Amerykanie w 45 roku? O ile mi wiadomo, to druga bombka na
Nagasaki, była wycelowana na Tokio...
Spójrz, że obie strony obecnie, czyli i OBL (czy to na pewno on dokonał
zamachu? Czy tylko go popierał???), uderzyły w różnych miejscach globu,
na ludnosć cywilną, a nie na cele wojskowe!

Cytat:wypadki z 11 wrzesnia dowiodly ze teraz mozesz sie spodziewac
wszystkiego i wszedzie.
no i jeszcze jedna stara ale calkiem fajna prawda
nalezy walczyc z przyczynami a nie skutkami tudziez dmuchac na zimne



Dmuchać na zimne - zeszklić Irak?
Czy jest sensowne spalać cała ludność Iraku, w poszukiwania jednego (x)
matołów? Których i tak tam nie będzie, bo zdążą wyjechać, ukryć się
etc?
Władza zawsze zdąży zwiać... Ludność - nie.

Jeszcze Su 30

Cytat:cała mechanika dysz nagle zniknie to może jeszcze i OK, ale
jak właśnie część pozałamywała się do środka przekroju dyszy,
a tylko część sobie gdzieś poleciała, to nie wiem czy to będzie
tak kolorowo z lataniem :)



sugerujesz , ze pourywane kawalki dysz dostaly sie do silnika?
Nie mozliwe. Sam stwierdziles , ze pilot wlaczyl dopalacz, jak myslisz jaka  jest predkosc
gazow wylotowych z silnika odzutowego pracujacego z max mocy?
Sadzisz ze cos moglo wleciec od strony dyszy???

Cytat:Widziałem, dużo wcześniej niż ogłosiliście to na liście. Pochodzi
z ciekawej strony o F-16 którą mam już dawno ściągniętą off-line,
zresztą nie tylko ją :)



Podaj adresik , chetnie obejrze, jest tam wiecej tego typu zdjec?

Cytat:A-10, samolot z mniej wydajnymi silnikami, wrócił w czasie Pustynnej
Burzy bez skrzydła od wysokości gondoli do chowania podwozia.
A-4 Skyhawk latały w Wietnamie ze skrzydłami podziurawionymi jak
sito (co na to wytrzymałość konstrukcji?) i też jakoś piloci sobie
dawali radę...;)



Nie mowie ze tego typu przypadki nie mialy miejsca , ale nie uwazam ich za rzecz normalna.
Zaloze sie , ze zespol projektowy byl bardzo zdziwiony tym ,ze ten Eagle jeszcze gdzies
dolecial. Jedno jest pewne. Samoloty po urwaniu skrzyla nie lataja.
To co sie zdarzylo to byl ewenement, przypadek , co nie oznacza ze osamotniony.
Podejrzewam , ze wiesz do czego sluza skrzydla...Oczywiscie do wytwarzania sily nosnej.
Wytwarza sie ona na lewym i prawym skrzydle , czasem na kadlubie , ale to zalezy jak jest
wyprofilowany. Na su 27 , Mig 29 , F 16,18 i wielu innych majacych tzw skrzydlo pasmowe
sila nosna wytwaza sie takze na kadlubie (Od razu zaznaczam ze jest to wielkie
uproszczenie ,prosze mnie nie lapac za slowka , pisze to jako proste wyjasnienie dla osob
, ktore jeszcze o tym nie wiedza...) Takze F15 ma swoiste skrzydlo pasmowe , nie jest ono
jednak tak zaawansowane i doskonale jak te we wspolczesnych maszynach wojskowych...Tak
wiec sila nosna wytwazala sie na lewym skrzydle , troche na kadlubie i na usterzeniu
pozionym ...Tu musiala byc zaburzona rownowaga .Stad moje zdziwienie. Mechanika lotu , w
szczegolnosci tak wielkiej i ciezkiej maszyny , latajacej z tak wielkimi predkosciami to
nie opryski wiosenne( jak mawia kapitan Solo  ;)))))) ) zwlaszcza gdy maszyna jest tak
okaleczona...Temat jest zbyt obszerny by go teraz w calosci opisywac...

Cytat:Obejrzyj film jeszcze raz...i jeszcze raz



Co bylo nie tak , ze kazesz mi obejrzec film jeszcze raz i jeszcze raz?

Cytat:To chyba jasne. W momencie gdy pali się cały tył, to w ogóle cud
że wyszedł do góry - te 20-50 metrów to i tak było w tej sytuacji dużo.



wlasnie o tym pisalem .Pozar paliwa , mozliwa eksplozja , chyba ze uwazasz ze palilo sie
co innego...

Cytat:W tamtej sytuacji czy w ogóle? Bo jeśli w ogóle, to cytując Lindę
(którego zresztą nie lubię): "Co ty wiesz o lataniu?" :))))))))))



Troche wiem , mam trzecia klase na szybowcach , moze to nie jest wiele ale podejrzewam ze
wiecej niz Linda ( ja tez go nie lubie...) ;)))
O tych tysiacach godzin na przeroznych symulacjach na kompach i w muzeum techniki to nie
wspomne ;)))))))))) (przez skromnosc;))))))    )
W ogole , nie liczac samolotow pionowego startu naturalnie , a juz w szczegolnosci
pionowo nie moze sie wznosic wspomniany su30 .Twierdzisz , ze su 30 moze "stanac na
ogniu?" (pelny zawis bez wytracania predkosci)

Cytat:Tego to już nie rozumiem - to chyba oczywiste że będą się katapultować,
w takiej sytuacji aerodynamicznej, z taką prędkością i przy
takiej wysokości nikt jakoś nie snuł rozważań co by było gdyby
np. uznali za stosowne wylądować.......Po co te Twoje
rozważania to nie wiem.



Jezeli nie chcesz nie musisz czytac.Wydawalo mi sie , ze skoro odpowiadasz to zaciekawilo

innych , chocby nie wiem jak glupie ;)))))))) (niech nik sie nie obraza nie mam nikogo z
obeznych na liscie na mysli , to cytat z pewnego filmu )
Wydawalo mi sie , ze ta lista sluzy do tego typu dywagacji...

pozdrawiam
Marek Pisarski

Straty Yugo w Kosowie

Tia - dla co poniektorych co powie zlotousty Clark jest swiete , nauczcie
sie czytac miedzy wierszami :-))) Nato nigdy , przenigdy nie pryzna sie do
tego ile to prawdzuwych celow zniszczylo , zreszta jakby to byla prawda to
by { podobnie jak w Iraku } sciagneli te wszystkie zniszczone T 55 i famosy
na jakis placyk { calkiem spory , ale nie az tak } i kazdy zurnalista moglby
policzyc . A tak bajki , bajeczki - widzialem za to sznury sprzetu
wycofujacego sie do jugoslawii i czytalem nieforamlne raporty zolnierzy Nato
oo tym jak to nic nie znaleziona , albo jak to na ich oczach za jakiegos
zagajnika { Raport ostatni } wyjechalo kilkadziesiat nietknietych czolgow
itd . No , ale walka z amerykanofilstwem na tej grupie od zawsze byla walka
z wiatrakami
Cytat:

| Generał Wesley Clark przedstawił dane dotyczące trafień "ruchomych
obiektów
| naziemnych" na specjalnie zwołanej w tym celu konferencji prasowej. Razem
| trafiono 974 "naziemne cele ruchome".

No prosze, a ktos sie zastanawial jak odroznic makiete od prawdziwego
celu :)). Co nie zmienia faktu ze czesto bombardowano rowniez i
makiety -  nie dlatego ze dali sie zmylic, ale ze nie mieli pewnosci
ze to NIE jest makieta. Cytujac: "nie wiemy czy to makieta czy
prawdziwy Mig, ale wyglada jak Mig wiec trzeba to zniszczyc". Co do
celow ruchomych - czy ktos przypuszcza ze Serbowie robili samobiezne
makiety ? Chyba musialby w srodku ochotnik na rowerze jechac. Cele co
do ktorych nie bylo pewnosci - niszczono na wszelki wypadek. A jak
ktos kiedys zauwazyl, na filmie z bombardowania jakiegos lotniska
pokazane byly stojace sobie spokojnie w rzadku Migi-29 ktorych nikt
nie ruszal. Najwyrazniej wiedziano ze to makiety. Najprostszy sposob
rozroznienia ? Zeskanowanie terenu lotniska radarem F-15E lub F-18D,
to co bedzie wyraznie widoczne to prawdziwe Migi, to ktorego widac nie
bedzie - drewno :). Wiec jednak nie kazda makieta spelnila swoje
zadanie.

| Przypominając buńczuczne oświadczenia serbskie, jakoby NATO zniszczyło
| zaledwie 13 czołgów, oraz krytyczne oceny zachodniej prasy, generał dał
do
| zrozumienia, że zbyt często ulegała ona serbskiej propagandzie. Dodał, że
| wstępne oszacowania podawane przez NATO pod koniec kampanii były tylko
| minimalnie zawyżone (110 czołgów, 210 transporterów itp.).

No prosze, wiec nie bylo tak zle ? Szkoda tylko ze nie opublikowali
jakiegos albumu ze zdjeciami tych czolgow, zeby kazdy mogl sobie sam
policzyc :).

| Clark nie ujawnił wniosków, które wypływają, zdaniem wojskowych NATO, z
tej
| kampanii. Według źródeł wojskowych NATO, w środę on i najwyżsi rangą
| wojskowi państw członkowskich dość krytycznie ocenili przebieg wiosennych
| nalotów w Kosowie.

Co oznacza ze ucza sie na bledach - IMO bardzo pozytywny objaw.

| Uczestnicy środowej narady Komitetu Wojskowego NATO wskazali na słabości
o
| charakterze wojskowym i na warunki stawiane przez polityków,
ograniczające
| skuteczność operacji.

Widmo Wietnamu - tez zauwazylem. Jeszcze inna analogia - pieniazki na
F-15 znalazly sie po stratach USAF w Wietnamie - mimo ze byla to wina
zlego wyszkolenia pilotow, przecietnemu czlowiekowi wydawalo sie ze
to F-4 jest do niczego, a jeszcze Rosjanie zrobili Miga-23 i 25 - to
juz panika. Teraz nie chca sie znalesc pieniazki na F-22, bo
przecietny amerykanin (zeby nie powiedziec - kongresmen) po Iraku i
Yugoslawi jest przekonany ze F-15 jest o niebo lepszy od wszystkiego
innego co lata i spokojnie zapewni USAF panowanie w powietrzu na
nastepne 20 lat! Wiec po co taka droga nowa zabawka...

Aha, dzieki za to info!


III TF


Cytat:

Ja spotkalem sie juz kilka razy z okresleniem "sekciarz" w
odniesieniu
np. do trenujacego karate, aikido (to niby ja...) i takie tam.
Ja pisze to, co widze. Tego czego nie widze, to nie pisze, albo
staram
sie nie pisac.



To wynika wlasnie z tego, ze ludzie uzywaja okreslen ktorych nie
rozumieja. Kiedys np. siedzialem na balkonie i przygladalem sie
zabawie dzieciarni. Kilku chlopcow biegalo za dziewczynka chcac jej
zajrzec pod sukienke. Nagle slysze jak jeden z nich krzyczy: Jaki
pedal, sciagnal jej majtki! Wydaje mi sie, ze jak chlopak interesuje
sie majtkami dziewczyny to pedalem nie jest (abstrahujac od faktu, ze
troche niegrzecznie sie bawi jak na swoje lata ;-). Wniosek - juz male
dzieci posluguja sie okresleniami ktorych nierozumia. To samo
zauwazylem u starszych ludzi

Cytat:| Zawsze znajdziesz sposob aby jakos sie wywinac? ;-)

A przegral?



Eee zostawmy to juz lepiej....

Cytat:| A sa jakies reguly zachowywania sie w "sektach"?
| Na pewno. Wszedzie takie reguly sa wiec dlaczego nie mialoby ich
byc w
| sektach?

Nie chodzi o wlasciwe sekty, tylko o to, jakie "reguly" sa
potrzebne,
zeby ludzie mowili o kims "sekciarz".



Wystarczy ten o ktorym pisalem wyzej - nie wiedza czym naprawde jest
sekta. Dla wielu ludzi sekta to z pewnoscia cos innego, cos czego sie
obawiaja - bo tego nie znaja.

Cytat:Nie chodzi o te reguly w sekcie, chodzi o te reguly na zewnatrz,
ktore
pozwalaja wysnuc wniosek, ze ktos jest w sekcie.



Jesli o to chodzi to najwazniejszym objawem moze byc chyba nagla
zmiana zachowania. Oczywiscie gdy ktos sie nagle zmienia to wcale nie
oznacza, ze jest pod wplywem sekty wiec najpierw nalezy to dokladnie
sprawdzic by sie upewnic. Inna oznaka moze byc tez chyba to, iz taki
delikwent wszedzie rozglasza ze wreszcie poznal prawde itp.

Cytat:| Amerykanie to wogole sekciarze ;-p

Ano wlasnie - jakie to reguly?



Co do tych sekciarzy to zartowalem...

Cytat:| zawierzyc innym. Gdyby kazdy musial wszystko sprawdzac sam i nie
ufal
| doniesieniom innym to dzisiaj pewnie siedzielibysmy jeszcze w
norach,
| okryci skorami z dzikich zwierzat.

Gdyby wierzyl wszystkim to faktycznie do dzisiaj siedzielibysmy w
norach.



Nie nalezy popadac w zadna ze skrajnosci. Po to mamy mozgi aby
umiejetnie z nich korzystac.

Cytat:| niezauwazylem. Ogladajac jednak doniesienia ze swiata filmu,
castingi
| takie rzecza marginalna nie sa ;-)

Natomiast sekty sa marginalna.



No ale ja sie jeszcze z castingami nie spotkalem wiec chyba zaczne
uwazac, ze jest to marginalne zjawisko :-)

Cytat:To nie wiem, czy widac, bo zaslania Ksiezy Las...



Dawno na kopcu nie bylem wiec nie pamietam juz co widac, a czego
nie... Ale chyba w przerwach miedzy koronami drzew mozna dopatrzec sie
odpowiednich budynkow - choc rzecz jasna trzeba wiedziec czego szukac

Cytat:| Pozniej przeprowadzilem sie na
| Stroszek, a dokladniej 'Osiedle na wzgorzu'. Jesli z kopca
popatrzec w
| kierunku zachodnim to powinno sie tam dostrzec trzy brazowo-biale
| wiezowce. Ja mieszkam niedaleko tychze wiezowcow.

Stroszek znam, tam idzie dojechac 73.



Zgadza sie

Cytat:| Jak tajemniczo ;-) Rozumiem - tajemnica wojskowa ;-)

Nie - po prostu informatyki podstawy.



To mozna gdzies tam ufologie upchac? :-)

pzdr

pytanie dot. SDI


Cytat:

Fajny tekst, ktos jeszcze prowadzi ZKC?

Raczysz zartowac, albo nie miales do czynienia z novellowym NDS-em i
narzedziami do jego obslugi. Winda dlugo jeszcze nie osiagnie takiego
poziomu, jesli w ogole kiedys.

Nie studiuje informatyki, ani niczego podobnego.

Nawet w "duzych firmach integrujacych systemy informatyczne" nie jest
trudno spotkac "admina" entka bedacego prymitywnym klikaczem o zerowej
znajomosci zasad funkcjonowania sieci. Co w przypadku ludzi zajmujacych
sie innymi systemami (chociazby Unixami) jest raczej nie do pomyslenia.
Aczkolwiek tacy tez sie zdarzaja.

Chyba nie probujesz mi wmowic, ze taka np. instalacja i konfiguracja
RedHata 7 jest trudniejsza niz instalacja entka 4?



heh jesli dla ciebie instalacja, konfiguracja i zarzadzanie serwrem na red
hacie jest latwiejsze
niz nt to albo nie umiesz skumac tak tak prostego systemu jak nt albo moj
sasiad i ja
jestesmy geniuszami ze nam sie udalo go skonfigurowac
a pozatym jak redhat bylby lawiejszy to bym nie siedzial w nt gdyz od
redhata
zaczynalismy

co novella to fakt ze jest dziecinnie latwy ale to nie jest osobny system
operacjny
ale tak mi sie wydaje ze czytalem kiedys ze netwere moze przy odpowiednim
oprogramowaniu
istniec samodzielnie ale nie jestem pewien
no i novell wychodzi juz z uzycia

"bezmyslnie klikajacy admini" a to dobre do schronow przed taki
jak by taki "bezmyslnie klikajacy admin" w Rosji tak by sobie bezmyslnie
klikal ze bezmyslnie klikajac
wlamal sie do kompow jakiesj bazy wojskowej i przez bezmyslne kliknieca
odopalil rakiety nuklearne
i pozamiatane :)))))))

a pozatym to chyba zbladzilem ze nadal uzywam programow microsoftu
zaraz wywale calego windowsa i zainstaluje linucha nie wiem po co mi w domu
linuch ale co tam
komp mi caly dzien bez resetu chodzil z windowsem ale to niemozliwe musze
miec jakies omamy
dopiero jak zainstaluje linucha to tylko wtedy komp bedzie mogl chodzic caly
dzien bez przeszkod
no a serwer to kmpletny omam albo krasnoludki w nocy wylanczaly bo win nt
chodzi prawie
tydzien nie mozliwe tylko jak wtedy sciagnal sie filmy skoro w nocy
nastawialem bpftp
zeby je sciagal no chyba ze krasnoludki na dyskietkach przyniosly
ale procka tez musze wywalic bo celeron intela a nie wypada go miec rzeczy
firmowych bo sa nie dobre
kurde ale amd to juz tez nie moge bo jest coraz bardziel popularny no ale
bodajze cirix wydal jakis
nowy super procek tak wiec plyte glowna tez musze zmienic bo asus to tak
chyba nie bardzo burzujstwo

walcz z microsoftem i temu podobnymi firmami prowadz swa swieta krucjate a
napewno wygrasz
i pewnego dnia na we wszystkich kompach zagosci linux a microsoft
zbankrutuje

ps
nie lam sie na serwerze kiedys w koncu pojawi sie linux
bo poprostu lepiej sie do tego nadaje
no i walcz z microsoftem

zegnam
Krzysiek

Ostateczny scenariusz filmu.

To może powiem jak ja to widze...

Z założenia filmik ma promować serwer więc jest skierowany do grających w WoW-a ALE też ma zachęcać ludzi, którzy jeszcze w niego nie grali (niby to robota blizzarda ale zawsze to coś od nas). Dlatego o ile fanatykom chętnie się będzie go oglądało to początkujący widząc na pasku więcej niż 3 minuty będą go wyłączać (wiem, bo sam tak robiłem :P).

Dialogi nie pasują do WoW-a. To nie south park, gdzie blizz dał wszelkie modele i rig-i do nich żeby mogli sobie swobodnie animować postacie. Dlatego jeśli nie ma to wyglądać... hmm dziwnie (?) to ja bym dialogów nie wrzucał tylko inteligentnie poskładał sceny żeby było wiadomo co i jak.

Muzyka to jedna z kluczowych rzeczy, często maskująca różne niedociągnięcia. Owszem, muzyka z LOTR czy innych tego typu filmów jest spoko ale jest oklepana. Można ściągnąć soundtracki i pobawić się z nutkami zazwyczaj "wtapianymi" w film albo takimi, których często nawet nie da się znaleźć w filmie bo takie też są. Nie ograniczam się tu do muzyki filmowej, każda jest dobra, generalnie chodzi o oryginalność a nie o powielanie już wyblakłych kawałków.

Urywków z filmów też bym unikał. Owszem, wyglądają spoko ale to są wielogodzinne rendery. Jak ma wyglądać potem ujęcie z WoW-a? A nijak. Jeśli już KONIECZNIE wrzucamy klipy z filmów to konieczny jest porządny color correction na ujęciach z gry, inaczej kontrast między nimi będzie zbyt duży... Swoją drogą CC i tak bym wrzucił (w mojej głowie to nadal jest trailer i tak też bym go stylizował).

Programy? Windows Movie Maker z miejsca do kosza. Będzie widać więcej pikseli niż akcji (wmv to kiepski kodek, szczególnie w tym programie)... Do montażu Adobe Premiere albo Sony Vegas, proste w obsłudze, intuicyjne... Efekty/bajery - Adobe After Effects albo wbodowane elementy w Vegas. Do tego w niektórych momentach można wykorzystać WoWModelViewer w połączeniu z keylightem z After Effects (owy "Jack" w jednym z filmików trochę z nim przedobrzył i nie dopasował oświetlenia modeli do tła dlatego mu to potem wytknęli w komentarzach).

Fraps - oczywiście wersja pełna (bez drażniących napisów na ekranie), o wyłączeniu HUD-a raczej nie muszę mówić :P. Do tego dość przyzwoita rozdziałka nagrywania, zakładając, że nośnikiem końcowym będzie youtube 640x480 (albo jego panoramiczny odpowiednik) powinien wystarczyć, zawsze będzie można troszkę przyzoomować bez straty na jakości przy pan'ach (takie obracanie się kamery wokół swojej osi, może jest do tego jakiś plugin/mod ale jeśli nie ma to trzeba będzie zoomować i obracać manualnie ale to nie problem) gdyż celem i tak będzie 320x240.

Postprodukcja - oczywiście ja będę obstawiał, że CC powinno być ale pewnie są i tacy, którzy się nie zgodzą. Do tego obciąłbym filmik do proporcji zbliżonych do anamorphic (taki podłużny jak w kinie), wierzcie mi, daje to wiele do tego "czegoś" :)...

Współpraca GM - zazwyczaj kojarzy się to z porządkiem na "planie" ale ja bym dodał jeszcze jednego z trochę mocniejszym kompem i w ujęciu bitwy, gdy wojska się zderzają biegłby wzdłuż tej właśnie linii zaczynając od .modify size 3 (z tego co pamiętam max) i tuż przed zetknięciem obu armii daje .modify size 1 albo i mniej. Wtedy dostaniemy takie fajne, płynne ujęcie lotu kamery zaczynające od widoku wysokiego z daleka a kończące przy ziemi akurat w momencie zderzenia... Wystarczy spojrzeć choćby na filmiki powyżej i od razu widać, że niekiedy "operator" jest duuużo wyżej niż gracze. Jak dla mnie jest to albo flyform/mount albo GM...

Generalnie tyle na teraz bo muszę spadać do pracy, jak sobie coś przypomnę to dodam. Z góry mówię, że to są rzeczy, które ja bym dał w swoim filmiku i nad którymi od jakiegoś czasu już myślałem. Żadnego nacisku nie ma, to tylko rady z mojej strony...

czy to rosyjska piosenka?

Tak ładnie, Semenie, prosiłeś, że.... Oto co znalazłam:
wersja instrumentalna (gra orkiestra wojskowa) http://www.youtube.com/watch?v=5OSvkOI3PpE
http://www.youtube.com/wa...feature=related
W wykonaniu D. Chworostowskiego (mnie się ta podoba!) http://www.youtube.com/wa...feature=related
wersja z filmu Urga: http://www.youtube.com/wa...feature=related

retrzak z czarnej płyty kompilacja z Devonka: http://www.youtube.com/wa...feature=related
Zapis nutowy: http://a-pesni.golosa.info/popular20/na_sopkah.htm
Instrumentalna – stara płyta: http://rutube.ru/tracks/4...6f04a1106fcf87e
Partytura i tekst: http://www.partita.ru/cgi...w.pl?tid=116#fp
Ściągnąć tu: http://www.sheetmusic.ru/sounds/sound-132.mp3 (ale trzeba się najpierw zarejestrować)
http://samuraev.narod.ru/music/tanz/t003.htm też retrzak
Оркестр МО СССР http://music70-80.narod.r..._sopkah_man.mp3
http://narod.yandex.ru/10..._sopkah_man.mp3
http://narod.yandex.ru/10...opki_manjur.mp3
http://gerber.hoter.ru

Walc ma wiele wersji tekstowych. Oryginalna to: muzyka Ilja Szatrow, słowa S. Pietrow

Innych wersji poszukaj, wpisując do wyszukiwarki: НА СОПКАХ МАНЬЧЖУРИИ
albo
вальс на сопках Маньчжурии mp3

Ulubiona super-mega-hiper gra wszechczasow!

Lubię gdy grafika zdumiewa, lubię patrzeć na szczegółowe modele postaci i niezwykle żywe otoczenie, ale i tak zawsze zwycięża grywalność. Nie starałem się nigdy zastanawiać, dlaczego niektóre gry są grywalne a niektóre nie. Dlaczego? Bo chyba nie ma sensu... Grywalność zależy od gracza. Zdarza się, że jeden obrzuca grę mięsem a drugi broni ją własnym ciałem.. :)

Mam dość luźne podejście do gier, więc nie jestem jedną z tych osób które potrafiły czy potrafią spędzać przy ulubionej grze całe noce. Są jednak gry które nie raz odrywały mnie od zajęć, o których rozmawiałem, które po prostu dawały mi wiele satyswakcji.

1.Sea Dogs / Sea Dogs 2
Obydwie gry wywarły na mnie ogromne wrażenie. Gdy najpierw zakupiłem SD2 pod tajemniczym tytułem "Piraci z Karaibów" (nieudolna próba podpięcia się pod film) zachwyciła mnie powalająca grafika, muzyka oraz niezwykły klimat który sprawił iż poczułem się prawdziwym kapitanem :) Refleksje na wodzie, wygląd wysp, warunki pogodowe (sztormy, trąby powietrzne), wygląd postaci - były po prostu cudowne. Jest to gra RPG pełna żywych dialogów, humoru, tajemnicy, handlu, żeglugi i pirackich skarbów :) Bitwy morskie są cudowne, możemy zdobywać wyspy niszcząc chroniące je forty (wpierw jest to bitwa morsko-lądowa, lecz potem my i nasza załoga walczymy na lądzie siekając rapierami i strzelając z pistoletów). Do dyspozycji mamy na prawdę wiele różnorodnego uzbrojenia i pełen wachlarz żaglowców co chodzi o morze :) Fabuła i questy są ciekawe i wielce satyswakcjonujące - po prostu coś pięknego! Aha, co ciekawe, w grze spotkamy się z filmową czarną perłą, czyli tajemniczym statkiem pełnym kościotrupów i innych stworków. Mógłbym pisać i pisać, ale nie ma takiej potrzeby :P Gra jest świetna i warta każdej wydanej na nią złotówki (szczególnie, że teraz kosztuje bodajrze 39.99 i jest w wersji polskiej) Co do pierwszej części, powiem tylko iż nie jest ona tak bogata jak 2, ale wciągnęła mnie na wiele godzin po tym jak ukończyłem drugą. POLECAM!

2.Stronghold (Twierdza)
Czy trzeba przedstawiać ten tytuł? Po prostu genialna, złożona, pełna humoru strategia stawiająca gracza na miejscu średniowiecznego władcy. Rozbudowa twierdzy, zdobywanie surowców/jedzenia, karanie poddanych itp.- to wszystko jest genialne! Każda chwila spędzona z tą grą była dla mnie niezwykle emocjonująca. Wygląd twierdzy (od grodów po zamczyska), wielkość wojsk, maszyny oblężnicze, pułapki, system morale naszych dworzan - autorzy zasługują na oklaski! Kampania jest super, edytor jest super, mamy wiele możliwości zabawy - mnóstwo smaczków i niemal zero przejedzenia! Nie przechwalam tej gry, widać, że wkład pracy nie poszedł na marne i mamy do czynienia z tytułem z najwyższej pułki. Jakiś czas temu ukazał się dodatek "Crusader" który jest całkiem niezły a na www.gamershell.com można już znaleźć demko sequela Twierdzy (ściągnąłem, ale jeszcze nie grałem)

3.Tutaj nie mogę się jednoznacznie zdecydować, więc wymienię wszystkie gry które uważam za świetne i godne polecenia, te gry które wywarły na mnie wrażenie i spędziłem z nimi wiele czasu.
Oto i one: Deus Ex 1/2, Fallout 1/2 & tactics, Legacy of Kain - seria, Diablo 1/2, StarCraft, Warcraft 1/2/3, Doom 3, Half-life 1/2, Soldiers of Anarchy, Icewind Dale 1/2, Max Payne 1/2, Blood, Disciples 1/2, Lineage 1/2, Final Fantasy 7/10/11, Blair Witch Project vol1, Silent Hill 1/2/3/4 i... to chyba tyle

Legia Cudzoziemska a jednostki specjalne

wg PAP: "Istnienie Legii Cudzoziemskiej zagrożone"

Owiana legendą i uwieczniona w filmie oraz literaturze Legia Cudzoziemska traci racje bytu - twierdzą francuscy politolodzy.

Podczas misji w Algierii, Wietnamie, Madagaskarze, Meksyku czy Tajwanie, legioniści stanowili ogromną część wszystkich zaangażowanych sił, ponieśli także poważne straty - pisze agencja AP. Nawet w trakcie konfliktu w Bośni w latach 1992-1995, w którym Legia Cudzoziemska po raz pierwszy wystąpiła w ramach sił pokojowych ONZ, te elitarne oddziały stanowiły istotną część kontyngentu francuskiego.

Jednak ten trend uległ zmianie. Z 2 tys. francuskich żołnierzy wysłanych ostatnio do Libanu, tylko 200 wywodziło się z Legii Cudzoziemskiej. Reszta rekrutowała się z regularnych wojsk francuskich.

Eksperci twierdzą, że nie ma obecnie sensu oddzielania 7,7 tys. legionistów od reszty armii. Cztery lata temu Francja zrezygnowała z przeprowadzania poboru, dzięki czemu armia stała się profesjonalna. Tymczasem to właśnie Legia Cudzoziemska była tradycyjnie profesjonalnym wojskiem, które można było szybko wysłać w rejony zapalne nie zważając na protesty społeczeństwa.

Obecnie 250-tysięczna armia francuska składa się wyłącznie z profesjonalistów i wolontariuszy. Dlatego Legia Cudzoziemska stała się "anachronizmem, ostatnią pozostałością średniowiecznych najemników - twierdzi politolog Dominique Moisi. - Gdy była jedynym profesjonalnym wojskiem, miała rację bytu, jednak teraz, gdy cała armia jest profesjonalna, istnienie Legii nie ma sensu" - dodaje.

Jednak rzecznik Legii, podpułkownik Chiristian Rascle, twierdzi, że rząd francuski będzie wciąż potrzebował tych elitarnych oddziałów. - W zapalny region zawsze łatwiej wysłać cudzoziemców niż żołnierzy francuskich - powiedział.

Istnienie Legii Cudzoziemskiej, założonej w 1831 roku wielokrotnie było zagrożone. Nawet jej pomysłodawca, król Ludwik Filip I, po siedmiu latach próbował ją rozwiązać. Później prezydent Francji Charles de Gaulle usiłował zlikwidować Legię, gdy w latach 60. kilka oddziałów sprzeciwiło się decyzji o przyznaniu Algierii niepodległości.

Rzecznik upiera się, że Legia ma także swoją misję społeczną. Wielu jej członków to osoby, które w wyniku konfliktów zbrojnych lub trudności ekonomicznych zostały zmuszone do opuszczenia swoich krajów. Legia Cudzoziemska daje im szansę rozpocząć nowe życie. Otwartość na różnej proweniencji emigrantów ściągnęło jednak na Legię zarzuty, że przyjmuje w swe szeregi kryminalistów uciekających przed prawem.

Legia słynie także z bardzo surowego procesu rekrutacji, którą przechodzi tylko jeden na ośmiu kandydatów. Większość żołnierzy obecnie służących w Legii rekrutuje się z Europy Wschodniej. Służą na 5-letnich kontraktach, które można przedłużać. Po pięciu latach służby mogą się ubiegać o francuskie



Żołnierze Legii Cudoziemskiej w Libanie, wrzesień 2006r.

Far Cry 2



"Far Cry 2" to strzelanina w najlepszym stylu. Pierwsza tego typu gra Gameloftu od czasu rewelacyjnego "Ghost Recon 2". Głównym bohaterem jest jeden z trzech dostępnych najemników. Niestety, wybór postaci nie wpływa na fabułę i obojętnie kogo wybierzemy, przeżyje te same przygody.

Fabułą toczy się wokół poszukiwań znienawidzonego, niezwykle groźnego najemnika o pseudonimie Szakal. Nasz bohater za zadanie stawia sobie eliminację tej postaci. Lecz aby zdobyć wiarygodne informacje, musi zaangażować się w konflikt pomiędzy afrykańskimi organizacjami polityczno-wojskowymi. Ląduje zatem w obozie jednej z owych grup i tu nowość: fabuła w pewien sposób stara się być nieliniowa, bowiem w obozie za zdobycie informacji musimy wziąć udział w misjach wojskowych. Misje są trzy, a gracz sam wybiera kolejność, w jakiej będzie je odbywał. Sam obóz to również miejsce, w którym można poprawić ekwipunek postaci, znajdziemy tu handlarza bronią, dziennikarkę, która za zdobyte w trakcie walki notatki sypnie pieniędzmi, szamana przepowiadającego przyszłość i co najważniejsze hazardzistę, który za grę z nim oferuje ciekawe przedmioty.

Gdy wszystkie misje zostaną wypełnione, przenosimy się do obozu wroga. Cóż, taki jest żywot najemnika - ważne jest tylko to, kto da więcej. Tam ponownie odbywamy ten sam schemat. Warto jednak dodać, iż fabuła gry próbuje uzmysłowić nam, czym tak naprawdę jest najemnik i jak skończyć się może dla człowieka brak jego człowieczeństwa. Nasz bohater myśli tylko o pieniądzach i celu swej misji, nie waha się przed wykonaniem zadań, które na całe wioski sprowadzą głód i choroby. Najemnik coraz bardziej oddala się od świata, popełnia czyny, które potem musi sam przed sobą usprawiedliwiać. Fabuła jest jednak jak hollywoodzki film, w ostatecznym rozrachunku zwycięży dobro, przyjaciele staną się wrogami, a wrogowie okażą się być kimś innym, niż myśleliśmy. Także za to scenarzystom należą się brawa, bo ileż można grać jako nieskazitelnie biała i czysta postać? "Far Cry 2" ukazuje nam brud pracy żołnierzy, wychodzi ponad schemat "wszyscy przeciwnicy są źli i należy ich zabić".

Gra charakteryzuje się doskonałą grafiką 2D, ze szczegółowo przedstawionymi lokacjami. Jako że walczymy w Afryce, przeważnie podziwiać będziemy dżunglę i pustynię. Obozy, w których rozgrywają się misje, są doskonale przemyślane, jednakże nie mogę się oprzeć wrażeniu, że bardzo wiele elementów jest jednak ściągniętych ze wspomnianego już "Ghost Recon 2". Podobnie, jak w tamtym tytule, w kilku planszach będziemy przemykać pod ziemią, systemem kanałów, i znienacka wyskakiwać w najmniej spodziewanym przez przeciwników miejscu. Bohater porusza się w ośmiu kierunkach, a przeciwników na cel bierze automatycznie. Na szczęście, mamy ograniczoną liczbę amunicji w AK-47, karabinie snajperskim i miotaczu ognia, co dodaje realizmu. Nie ma nic gorszego niż moment, w którym zabraknie pocisków i do dyspozycji zostaje nam jedynie pistolet. Rewelacja.

W niektórych fragmentach gra stara się być "skradanką", do przeciwników nieraz można podejść niezauważonym i pozbyć się ich przy pomocy maczety. Jednakże nawet w misjach, które zakładają ciche poruszanie się, w przypadku odkrycia przez wroga spokojnie można po prostu przestać się ukrywać i narobić hałasu kałasznikowem. Ciekawym dodatkiem są plansze zręcznościowe, w których bohater porusza się na motocyklu, ścigając na przykład pociąg. Sama konfrontacja z Szakalem to mini-gra w postaci szybkiego wciskania odpowiednich klawiszy i obserwacja wyczynów osaczonego najemnika. Na końcu gry zostaje nam już tylko pokonać jedynego bossa, jakiego spotkamy: stary, radziecki czołg.

Podczas gry towarzyszy nam naprawdę udana muzyka, budująca dodatkowy klimat. Odgłosy strzałów również stoją na bardzo wysokim poziomie. A po ukończeniu gry - niespodzianka, pojawia się dodatkowa postać. Podsumowując: "Far Cry 2" czerpie garściami z "Ghost Recon 2", lecz nie jest to zarzut, bowiem wymieniona gra była jedną z lepszych strzelanin na komórki w ogóle. Jedynym elementem naprawdę różniącym oba tytuły jest grafika, bowiem w "Far Cry 2" programiści z Gameloftu osiągnęli kolejny krok w mistrzostwie budowania dobrych tytułów. A połączenie tak rewelacyjnej grafiki, doskonałego dźwięku i nietypowej, bardzo wciągającej fabuły to mieszanka, która z pewnością spodoba się każdemu.

+ Plusy

+ grafika
+ dźwięk
+ fabuła
+ dynamika
+ plansze zręcznościowe
+ system wyboru misji
+ rozbudowany profil psychologiczny bohatera
+ dodatkowe bronie i przedmioty do zdobycia

− Minusy

− jednak nieco wtórna

Recenzja pochodzi z serwisu Gaminator
Polecam poczytać naprawdę miła lektura

Dowcipy:)

Do wodza Indian przychodzi wojownik:
- Wodzu, mam dwie wiadomości: złą i dobrą.
- OK, zaczynaj od złej.
- Obok nas rozbił się tabor cygański.
- To straszne, trzeba na nich bardzo uważać... No, a ta dobra wiadomość?
- Smakują jak bizony...

W gabinecie rentgenologicznym Szpitala Wojskowego w Lublinie, dwóch
techników ogląda, wykonane przed trzema zaledwie minutami, zdjęcie klatki
piersiowej nałogowego palacza,
- Kazik - pyta jeden - Co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu
na całym lewym płucu tego gościa??? .
Kazik przygląda się dłuższą chwilę, podnosi się, otwiera drzwi, wystawia
głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej "aparatem" i
mówi:
- Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy. To dzieci z przedszkola
"Jagódka", przyszły na szczepienie do gabinetu obok i czekają na
korytarzu.

Na budowie pracowali w jednej brygadzie murarze Anglik i Polak. Murowali ścianę, jeden z jednej, drugi z drugiej strony. Kiedy zbliżyli się do siebie, okazało się, że jest duży uskok.
- Nigdy nie wierzyłem w te wasze milimetry - powiedział Anglik.
- A ja nie wierzę wcale.

z bash.org.pl
A wlasnie.. nie kupujcie alufelg na allegro!
Wygralem licytacje, i koles mi napisal, ze musze poczekac
tydzien, bo musi zlokalizowac samochod z takimi alusami w w-wie.

Szło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska.
- Cześć, prosiątko! - zawołał przyjaźnie lisek.
- Sp*erdalaj, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka.
- Witaj, prosiątko. Co słychać?
- Wal się na ryj, siwy p*erdolcu - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę.
- Czego? - warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
- Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała. - Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Prosiątko natychmiast odparło:
- Je*nij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gównem.
- Jak sobie życzysz. - [Blą!] - A drugie życzenie?
- A teraz to żryj!

Facet narąbany w knajpie - postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki. Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony. Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wypieprzył.
Rozbił flaszkę - pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli. Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek. Zakłada plastry - jeden drugi itd.... i położył się cichutko do łóżka.
Rano żona z mordą budzi go:
- Ty chu** , pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu,
pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te
plastry na tym lustrze poprzyklejałeś!

Żona narzeka na ząb:
- Kuźwa, jak mnie napiernicza! No nie wytrzymam...
Mówię jej, żeby szła do dentystki...
- Byłam! - odpowiada ze łzami. - I dentystka mówi, że to martwy ząb! I nie powinien boleć! Był już wcześniej truty czy coś. W każdym razie nie powinien aż tak dokuczać! Ku*wa! No, kto to widział żeby jakiś martwiak tak dawał w kość!
- Nieżywy, agresywny, dokuczliwy... - myślę głośno. - Nie chcę cię straszyć, kochanie, ale to jest ząbi.

Żona powiedziała żebyśmy pouprawiali miłość jak na filmach.
Więc bzyknąłem ją w dupkę i spuściłem się jej na twarz.
Była zła.
Chyba oglądamy różne filmy...

"Tu był Jurek", "Tu był Zenek", "Tu był Sławek"...
Niby zwyczajne napisy...
Czemu mnie tak niepokoją?
Czy to z powodu dziwnego koloru czy charakteru pisma?
A może dlatego, że czytam je w swojej szafie...

Jacek L. Komuda

Uprzejmie donoszę, że film 1612 ściągnąłem i obejrzałem.
Verbariusz: dziękuję za pomoc w ściągnięciu, ale dostałem już wcześniej namiary.

W każdym bądż razie jest tak:

1612 to naiwna familijna telenowela. Scenariusz pisany wyraźnie pod Rosjan, zgodnie z rosyjską mentalnością, ze byle chołopiszka wydyma złych Lachów, Niemców, Ispańców, i pół Ewropy, wszystkich oszuka, okpi i sam jeszcze batiuszką carem zostanie. Wyjątkową radość sprawiło mi oglądanie oblężenia - chyba to miało nawiązywać do obłogi ławry Troicko-Siergiejewskiej przez Sapiehę i Lisowskiego, kiedy to główny bohater dokonuje reform wojskowych, jakich się połowie Europy nie śniło. Wymysla działa skórzane Wirmbrandta, stosuje kula łańcuchowe, nie znając marynarki wojennej, bo powiedzmy kule zapalające to poznali Moskale już za Batorego pod Wielkimi Łukami.
Poza tym w ostatnich scenach armia moskiewska ma zaiste dużą liczbę armat - chyba po 1 na 10 żołnierzy. I tymi armatami odpiera wrażych Lachów pod Moskwą. Re vera, to jest zaiste, jak mawiał imć hetman Potocki (nie ten spod Korsunia) - tyle nie mieli nawet Szwedzi w regimentach gwardii, gdzie na jakieś 700 chłopa przypadało 3-4 działa skórzane, albo 3-5 funtowe falkonety.

Na a poza tym to film bardzo podobny do Ogniem i Mieczem. Tyle, że OiM miało lepszy scenariusz (bo go pisał Sienkiewicz), natomiast 1612 nakręcone jest z większym rozmachem. Widać niestety, że nas Moskale prześcignęli o wieki w sztuce kręcenia filmów.
Zdjęcia - miejscami poprawne, miejscami niesamowite. Super sceny użycia artylerii - kule pokazane na zwolnieniu, strzały z armat, zniszczenia itd. Nieźle przedstawiony szturm na kriepost.
Światło - jakiego nie zobaczy się w żadnym polskim filmie.
Gra aktorska - trochę drewniana - fajnie przedstawiony drugi plan, czyli moskiewska czerń, skomorochy, żebracy i didy, czyli to co lubię w obrazie drewniej Rusi najbardziej.
Świetnie przedstawieni Niemcy i najemnicy. Trochę gorzej z husarią. Makabryczna scena masakrowania husarzy w bramie wstawiona chyba po to, aby upokorzyć dumę Polaków. Przesadzili z ilością czerwonego sosu i świeżego mięsa. Ale koniecznie chcieli pokazać, jak dumna polska jazda pada pod ciosem kuli łańcuchowej.

Natomiast co się nie udało w obu filmach, to rozmach. W Braveheart stało na wprost kamery 40 Szkotów, a wydawało się, że to cała armia. Szarżowało 50 Anglików, a ziemia drżała pod kopytami koni. W OiM i 1612 stoi 50 moskwy i udaje tłum. A wyglądają jak znajomi bawiący się w LARP-a. Atakuje ze 100 koni, a wyglądają jak znaczek pancernych. Widać, że nie ma tu rozmachu, że sceny które miały przedstawiać starcia wielkich armii, pokazują potyczki.
Cienkie polskiej głosy.

A swoją drogą mogę obwieścić wszem i wobec:

Czarna bandera gotowa

Ma ponad 500 tys. znaków (grubsza niż Bohun), 6 opowiadań i mikropowieści marynistycznych i tym razem, uwaga czysta fantastyka morska. W dodatku wszystkie teksty poza jednym nigdzie nie publikowane - nie było ich w żadnym piśmie, czy antologii.
Okładka już gotowa, ale niestety nie mogę jej jeszcze pokazać.

Horrory

Cytat:Cytat:

Cytat:
no to może coś innego?



Nie uważasz, że to trochę przerasta nasze możliwości?

Cytat:

Cytat:Nie uważam, aby przerastało to nasze możliwości


A ja tak. I przepraszam przypomnij mi co chcesz zrobić? Nakręcić amatorską kamera cyfrową pełnometrażowy film. Z prawdziwymi aktorami. Ze scenerią, czyli jakimś odcinkiem drogi wyłączonym z ruchu ulicznego. Z wiwatującym tłumem w mieście. Wojskowym łazikiem i żołnierzami z karabinami. Z umierającymi ludźmi, których śmierć trzeba byłoby jakoś pokazać. Mniej więcej takie same szanse miał Jack Sparrow porywając się z szablą na krakena.

Na podstawie powyższego - nie uważam, aby nakręcenie CZEGOś INNEGO przekraczało nasze możliwości. Włodar - bo tak się zwie ten mój kumpel, nakręcił już 2 filmy jak wspominałem. Z porządnych rzeczy miał tylko amatorską kamerę cyfrową.

Cytat:

Cytat:Mój kumpel kręci już drugi film.



Chyba mamy dwie różne definicje filmów.

A poza tym słyszałeś o prawach autorskich? Za samo ściągnięcie motywy Wielkiego Marszu, lub choć jego elementy zabulilibyśmy miliony.
Jak wyżej - moja wypowiedź dotyczyła INNEGO FILMU, gdyż tamtej ksiażki nawet nie czytałem. Nie wiesz jakie były filmy mojego kumpla, a muszę Ci powiedzieć, że były bardzo dobre. Zaskakująco dobre. Wystarczy skupić się bardziej na wątkach i efektach psychologiczno-słownych, niż wizualnych. Na tej podstawie właśnie "MIś" wybił się jako film reprezentujący Polskę PRLu. A budżet miał niższy, niż byście pomyśleli.

Cytat:

Cytat:Zresztą mało mamy materiały na filmy? Obaj piszemy opowiadania



Ale to wtedy my będziemy ściągać grube miliony, których Rosomak zapewne nie ma.
Nie ma nie ma, ale także ma pomysły, które wiele miejsc mogłyby ubarwić. Ja mam w głowie takie wizje, gdzie co można byłoby nakręcić, jak powiedzieć, aby pasowało do filmu. Często w filmach wiem, co ktoś odpowie na pytanie, albo jak się odgryzie. To mogłoby być pomocne.

Cytat:Rosomak - murzyn od techniki itp.

To nie gra, gdyż:
a) nie mam techniki
b) nie znam się
c) nie jestem murzynem
d) nie lubię
e) nie chcę

Polecam się za to jako: montaż filmów i dźwięków. To szło mi dobrze zawsze. Co do reżyserii - też chętnie pomogę. Ale problem będzie z uciszaniem aktorów bo z DOśWIADCZENIA wiem, że to jest masakra...

Cytat:Patrz, rzecz dzieje się w bunkrze. Wystarczy przechodzić z kamerą na Chemicznej z jednego do drugiego xD


Znam genialny bunkier, który by się do tego nadawał. A nawet dwa. No i nikt tam nam nie będzie przeszkadzał.

Apeluję więc, o dołączenie mnie do grona reżyserskiego, chociażby dlatego, że w zamian za to zajmę się montażem, a poza tym - w przypadku sporów decyduje większość głosów.

Cytat:1)Tobias - eee... potrzeba nam rasowego Aryjczyka. Znamy takiego??

Znamy... vel Conan.

Cytat:2)Felix - no nie wiem, jakiegoś rasowego kujona.

Globus? Anulorn powinien pamiętać gościa.

Cytat:f) jest jeszcze ten... no.. jak myśmy mu dali na imię? Ten konający Jaa.. facetów będzie trudno znaleźć..

W ogóle nie czytałem tego... Może mi ktoś to wysłać chociażby na PW?

Warszawa

Stara Warszawa na fotografiach w sieci
Amelia Panuszko 28-04-2008, ostatnia aktualizacja 29-04-2008 13:12
link: http://www.zw.com.pl/artykul/244646.html

Ponad 9 tysięcy zdjęć i filmów przedstawiających Warszawę od połowy XIX wieku aż do czasów współczesnych można już oglądać w Internecie. Ruszyło Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Znalezienie fotografii pradziadka, który zasłużył się przed II wojną światową nie będzie już wiązało się z przekopywaniem setek tysięcy katalogów w zakurzonych archiwach. Na stronie www.nac.gov.pl wystarczy wpisać nazwisko „poszukiwanego“ i obejrzeć zdjęcia.

Rewolucja w archiwum

W zbiorach można znaleźć ok. 14 mln zdjęć, 30 tys. nagrań, 2 tys. filmów i 78 mln klatek mikrofilmów obejmujących okres od połowy XIX wieku aż do współczesności. W tym blisko 9 tys. zdjęć poświęcono tylko stolicy. – Doskonale ilustrują burzliwą historię XX wieku – obydwie wojny, w tym Powstanie Warszawskie, II Rzeczpospolitą, a także okres PRL – mówi rzecznik prasowy archiwum Marta Niewiadomska-Guentzel.

– Po raz pierwszy w historii polskiej archiwistyki dostęp do materiałów jest tak łatwy. Narodowe Archiwum Cyfrowe jako pierwsze wprowadza kompleksowe rozwiązanie, które pozwala na wielowątkowe wyszukiwanie – zachwala dyrektor archiwum Nikodem Bończa-Tomaszewski.

Zbiory pochodzą głównie ze zlikwidowanego Archiwum Dokumentacji Mechanicznej, ale również z „Ilustrowanego Kuriera Codziennego“ czy z zespołu „Wojskowej Agencji Fotograficznej“. – Staramy się pozyskiwać materiały również ze zbiorów prywatnych – stwierdza Bończa-Tomaszewski.

Oprócz fotografii w swoich zasobach archiwum posiada 13 tys. nagrań. – Za najciekawsze można uznać taśmy z przemówieniami wybitnych Polaków: marszałka Józefa Piłsudskiego, Władysława Andersa, Ignacego Paderewskiego czy Stefana Żeromskiego – mówi Niewiadomska-Guentzel.

Najwięcej dźwięków zachowało się z czasów PRL. Wśród nich unikatowe audycje Sekcji Polskiej Radia Wolna Europa zarejestrowane w latach 1952 – 1994.

Interesujące są nagrania z ataku żołnierzy niemieckich na Westerplatte czy Msze za Ojczyznę z kazaniami ks. Jerzego Popiełuszki.

Niezwykle ciekawy jest również zbiór filmów. Większość z nich pochodzi z Instytutu Badań Edukacyjnych czy Wytwórni Filmowej „Sportfilm“. – Posiadamy m.in. „Polonia Restituta“ dokumentujący walki o kształt granic II RP – stwierdza Niewiadomska-Guentzel.

Zbiory można przeglądać bezpłatnie. Jednak za ich ściągnięcie z sieci trzeba zapłacić. W zależności od formatu fotografie kosztują od 20 do 25 zł, mikrofilmy od 2,5 zł za jedną klatkę do 25 zł za jeden metr slajdu. Minuta dźwięku to koszt 10 zł.
Źródło : Życie Warszawy

Dolny Śląsk dba o promocję

Na Dolny Śląsk mają zwabić turystów Rosjanie i dinozaury

W naszym regionie ruszył sezon turystyczny. Znane miejsca kuszą nowymi atrakcjami
W zamku Książ turystów ma ściągnąć taras Północny. Otwarciem tej zamkniętej dotychczas dla zwiedzających atrakcji rozpoczęto wczoraj sezon turystyczny 2009.
Teren o powierzchni ponad dwóch hektarów był zamknięty dla turystów od połowy lat 80. ubiegłego stulecia, kiedy zlikwidowano istniejący tam zwierzyniec.



- Rekonstrukcja tarasu była prowadzona pod nadzorem konserwatora zabytków według XIX-wiecznego projektu - wyjaśnia Jerzy Tutaj, prezes spółki Zamek Książ. - Dlatego używaliśmy materiałów budowlanych zgodnych z oryginałami i zasadziliśmy 5600 roślin.

Inwestycja kosztowała milion złotych. Szesnaście procent jej wartości spółka pozyskała z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Pozostała kwota to wkład własny. Udostępnienie tarasu Północnego umożliwi podziwianie z murów oporowych Krajobrazowego Parku Książańskiego oraz samego zamku od strony widocznej dotychczas z miejscowości Pełcznica. Udostępnienie dodatkowo ponad dwóch hektarów powierzchni tarasów zwiększy także wygodę turystów. Zdarza się bowiem, że muszą przeciskać się przez tłum przy okazji dużych imprez, np. Festiwalu Kwiatów i Sztuki. Wtedy do zamku zjeżdżają tysiące gości.

Jednak nie tylko Wałbrzych chce wabić zwiedzających nowymi atrakcjami. Szklarska Poręba będzie kusić Parkiem Jurajskim. Już w maju u stóp Szrenicy będzie można stanąć oko w oko z gadami, które wymarły 65 milionów lat temu. Zostanie tam ustawionych ponad 70 figur naturalnej wielkości dinozaurów. Największe modele mierzą nawet 27 m. Będzie to największy park prehistoryczny w Polsce.
Historią, ale nie z tak zamierzchłej przeszłości zamierza przyciągać turystów Legnica. W maju ukaże się książka "Śladami Małej Moskwy". To będzie przewodnik nie tylko po miejscach, które posłużyły Waldemarowi Krzystkowi do nakręcenia filmu, ale również po dzielnicach, w których przez pół wieku był radziecki garnizon wojskowy. W przewodniku znajdą się historie i anegdoty związane z takimi miejscami, jak szpital radziecki, dworzec rozładunkowy, koszarowce. Autorem przewodnika po nowym szlaku turystycznym jest dr Wojciech Kondusza z urzędu miasta. W najbliższych latach miejsca związane z pobytem Rosjan mają być oznakowane. Na razie jednak odwiedzający Legnicę będą musieli szukać ich z książką w ręce.

Osoby zwiedzające Wrocław będą natomiast zachęcane, aby oprócz ogrodu zoologicznego zajrzeć także do położonego w pobliżu Ogrodu Japońskiego w parku Szczytnickim. Został zaprojektowany zgodnie ze sztuką ogrodową kraju Kwitnącej Wiśni.
- A tym, którym marzy się odpoczynek od miejskiego zgiełku i spalin, polecam Las Strachociński we wschodniej części Wrocławia - mówi Bronisław Zathey, prezes wrocławskiego oddziału PTTK.

http://dusznikizdroj.naszemiasto.pl/wydarzenia/981995.html

EARTHDAWN - dyskusje

Cytat:Kazdy kij ma dwa konce, dla przykladu: Bitwa pod ÚstĂ­ (Ujściem?) w ktorej o wiele mniejsza armia Taboru, w ktorej sklad wchodzilo w 90% lekka piechota zmierzyla sie z przewazajaca sila chrzescijanskiego rycerstwa. I tutaj walory "puszki" zrekompensowala, a wrecz druzgoczaco przewazyła nad doswiadczeniem i przede wszystkim TAKTYKA. I to nie byl jeden jedyny wyjatek, bo przez caly okres krucjat antyhusyckich wojska zaciezne dostawaly sromotne baty.



Oczywiście, że każdy kij ma dwa końce.
Wystarczy ponownie przeczytać przytoczony przeze mnie cytat.
Znajomość terenu, sprawność, waleczność, dobór odpowiedniego sprzętu, motywacja czy też do diabła warunki pogodowe i sprzyjające wiatry. Albo od tego, czy ktoś tam ma dobry dzień albo i nie.
Przekonani o własnej sile i potędze.. szli przed siebie chcąc zetrzeć wszystko i wszystkich w pył. Ale (patrz wyżej), wkroczyli na nieznany sobie teren i spotkali się z nieznanym sobie stylem walki. Wtedy rycerstwo nie było aż tak rozwinięte. To raz. Dwa, zapewne wiesz, że dopiero po 1000 (a raczej 1100) roku powszechnie zaczęto używać szarż z wykorzystaniem kopii (mowa o tej klinowanej w uchwycie na łęku). Zauważ, że np. u schyłku rzymskiego imperium Frankowie służyli w wielu jednostkach rzymskiej jazdy. Z około 500roku (za panowania Chlodwiga) pochodzi edykt dotyczący zapewniania furażu i wody dla koni - co oznacza, że jazda była ważna. Chlodwig miał spory problem z Wizygotami - gdzie walki były zdominowane przez działania właśnie jednostek konnych
Ja tu o konnych, Ty o piechocie... ale i tak wychodzi na jedno. I Herkules dupa, kiedy ludzi kupa.
Taktyka jest istotna... ale ona nie ma zbytnio zastosowania na mudzie, gdzie walki albo odbywają się 1vs1... albo opierają się na zmasowanym ataku kilku postaci na jedną, góra dwie osoby.
A jestem pewna, że dałoby się uwzględnić "warunki pogodowe jak i terenowe" podczas poszczególnych walk.
Poza tym, co tu gadać o historii naszej. Trzeba się opierać na tej EDkowej I na ichniejszej taktyce

Cytat:Tez? Wedlug mnie (przynajmniej w pozniejszych okresach) rycerstwo walczylo tylko i wylacznie na koniach, korzystajac glownie z impetu, jaki dawala im szarza. (co ładnie pokazane jest w filmie, choc dla mnie Rohirrimowie to byla lekka jazda) A walka dla takiego wojownika konczyla sie w momencie, gdy sciagnieto go z siodla, lub zabito pod nim konia.



W późniejszych - owszem. Wyżej masz nawet podane od którego roku zaczęto stosować kopie mocowane. Wtedy szarża była naprawdę miażdżąca. I tak, Rohirrimowie to lekka jazda. Ich uzbrojenie nie przypominało "wojsk zaciężnych". Tak samo z tego co pamiętam nie stosowali kopii ale włócznie/dzidy. Jednak mogę się mylić.
Owszem, kiedy ściągnięto taką puszkę z siodła... nie miał zbyt dużego pola manewru i dawał się zasiec jak baranek (Baran, tu nie mowa o Tobie :>). Tak samo z padnięciem konia (zazwyczaj przebijano go od spodu powodując iż koń stawał dęba i przewracał się w tył, miażdżąc swym ciężarem jeźdźca).

Ale jak mówię... możemy sobie na gg podebatować o rycerstwie średniowiecza jak też o innych aspektach tego okresu... :>

Dowcipy i żarty

Kod: Dziadek olimpijczyk
Na czterdziestą rocznicę ślubu dwoje staruszków wybrało się do swojej
ulubionej kawiarenki. Usiedli przy stoliku i zaczęli prowadzić rozmowę.
- Pamiętasz kochanie, to tutaj zaprosiłeś mnie ponad 40 lat temu było
tak wspaniale.
- A ty pamiętasz jak było wspaniale, kiedy po wyjściu stąd poszliśmy w
stronę parku?
Kiedy mijaliśmy ogrodzenie, nagle wzięła mnie taka
chcica, oparłaś się o płot a ja Cię zerżnąłem.
- Tak, pamiętam, a może by to powtórzyć? Ja jeszcze mogę, a Ty?
- Ja też, chodźmy szybko, bo już zaczynam się podniecać.
Po tych słowach niemal wybiegli z kawiarenki. Całą rozmowę usłyszał
przypadkiem chłopak siedzący przy sąsiednim stoliku. Pomyślał sobie,że
ciekawie będzie zobaczyć czy faktycznie dwoje staruszków odważy się uprawiać
seks w parku. Poszedł za nimi i oto co zobaczył. Babcia podwinęła spódnicę i
ściągnęła majtki, dziadek nawet nie fatygował się ze ściąganiem czegoś
tylko rozpiął rozporek, oparł babcię o płot i ostro zabrał się do roboty.
Na to co nastąpiło potem, chłopak znał tylko jedno określenie: rżnięcie stulecia.Nie widział nigdy czegoś podobnego na filmie, żaden
znajomy o czymś takim mu nie mówił no i nie znał tego z własnych doświadczeń.
Dziadek posuwał babcię wręcz w fenomenalnym, iście olimpijskim tempie,
tempie którego nikt by chyba nie wytrzymał. Byłby to niewątpliwie sprint
gdyby nie fakt, że dziadek pracował przez niemal godzinę nie przestając
nawet przez sekundę i ani razu nie zwalniając tempa. Tyłek mu chodził
niewiele wolniej niż kolibrowi skrzydełka. Dopiero po ok.godzinie zmęczenie
kochankowie opadli na ziemię i ciężko oddychali przez kolejną godzinę.
- Jaki jest jego sekret, gdybym ja tak posuwał to nie miałbym
najmniejszego problemu z kobietami, muszę poznać jego sekret -pomyślał
sobie chłopak, zebrał się na odwagę i podszedł do wycieńczonej pary:
- Przepraszam pana najmocniej - powiedział - ale musze poznać pana sekret.
Jeśli potrafi pan tak ostro uprawiać seks w tym wieku, to 40 lat temu
musiał być pan wręcz niesamowity!
- Synu. 40 lat temu ten pierdolony płot nie był pod napięciem...

Kod:
Tonący statek
Tonie luksusowy liniowiec. Lodzi ratunkowych jest jak zwykle za
mało. Każdy z pozostałych na pokładzie pasażerów dostaje po kamizelce
ratunkowej i dobre słowo na drogę w lodowatą otchłań. Wszyscy
trzymają się relingu i mają stracha skakać. Załoga próbuje ich do
tego nakłonić, ale bezskutecznie. Proszą o pomoc kapitana. Ten udaje
sie do każdej grupki, wymienia z nimi parę słow, po czym... wszyscy
skaczą kolejno do wody.
Po chwili na pokładzie zostaje już tylko załoga. Kapitan pytany, jak
dokonał tej sztuczki stwierdza:
- Całkiem łatwo. Niemcom powiedziałem, że to rozkaz, Amerykanom
zaapelowałem do ich patriotyzmu, Francuzow zapytałem, czy chcą byc
gorsi od Amerykanow, Japonczykom wyjaśniłem, że takie skoki sa dobre
na potencję, Rosjanom oznajmiłem, że i tak nie warto zostawać, bo
skończył sie alkohol... Najtrudniej było z Polakami ale też w końcu
zmiękli, gdy im powiedziałem, że skoki z pokładu do wody są surowo
zabronione.

Kod: Kulturka
Zajęcia z savoir-vivre'u.
Prowadzi kobieta, wśród uczestników sami panowie.
Pani zadaje pytanie:
- Jesteście na przyjęciu lub w restauracji. Musicie udać się w pewne miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką swą chwilową nieobecność.
- Idę się wysikać - padła propozycja z sali.
- No niestety - odparła prowadząca - słowo "wysikać" może zostać uznane za prostackie i grubiańskie.
- Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny
uczestnik.
- No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy jedzeniu trudno
zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły?
- Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się uścisnąć
kogoś, kogo mam nadzieję przedstawić pani po kolacji.

Kod: W szkole jak w Telewizji
Geografia - Discovery Chanel
WF - Szkoła przetrwania
Religia - Dotyk anioła
Chemia - Szklana pułapka
Matematyka - 4400
Historia - Sensacje XX-wieku
Język polski - Magia liter
Lekcja muzyki --Jaka to melodia?
Lekcja wychowawcza - Na każdy temat
Przerwa - 997
Test - Milionerzy
Poprawka - Stawka większa niż życie
Nowa w klasie - Trędowata
Nowy w klasie - Obcy pasażer Nostromo
Ostatnia ławka - Róbta, co chceta
Pan konserwator - MacGyver
Wycieczka szkolna - Ostry dyżur
Wyrwanie do odpowiedzi - Totolotek
Wywiadówka - Z Archiwum X
Wakacje z rodzicami- Familiada
Dyrekcja - JAG Wojskowe Biuro Śledcze
woźny/woźna - Strażnik Teksasu
Informatyk - Johny Mnemonik
Korytarz w szkole - Ulica Sezamkowa
Powrót taty z wywiadówki - Wejście smoka
Plan lekcji - Telenowela (co tydzień to samo)
Uczeń na dywaniku u dyrektora - Wywiad z wampirem
Szkoła - Świat według Kiepskich