wytrząsarka do pcb oraz myjka


Cytat:

| czyzby naprawde nikt nie testował swoich wyrobów pod katem niedoróbek
| mechanicznych (niedolutow) na wytrząsarce?

Oblecialem cały zakład i mamy komory klimatyczne, wibracyjne, do szoków
temperaturowych, nawet do testowania piaskiem i kurzem, ale tej wstrząsarki to
jeszcze nie mamy. Napisz cos więcej to wszyscy skorzystaja.



Jak pracowalem kiedys na etacie, w takiej jednej firmie wojskowej, to
byla tam wytrzasarka. No i urzadzenia przechodzily na niej badania.
Ale nie wszystkie, oczywiscie.

 

Czy nikt z grupy nie konczyl Kasprzaka ??

Cytat:Uczylem sie w EMZN im. Marcina Kasprzaka. Czy ktos pamieta jeszcze co
oznaczalo EMZN?
Tak! To Elektoniczno-Mechaniczne Zaklady Naukowe. Byla tez gazetka
szkolna Elmezana.
Mysle, ze szkola zostala w naszej pamieci nie dlatego, ze utrwalily mam
sie nazwiska nauczycieli, ktorych lubilismy czy nienawidzilismy. A
dlatego, ze byla czesc kadry pedagogicznej ktorej chcialo sie z nami
pracowac i tlumaczyc: co to jest zlacze n-p-n, jak sie mierzy prad, czym
sie rozni "1" od "0", co to jest czestotliwosc i dlugosc fali. Kasprzak
to rowniez praktyki po drugiej stronie ulicy. Ten kto poznal Dzialy:
Wtryskarki, Slusarnie, Szlifiernie, Tokarnie, Frezarnie, Automaty
Tokarskie, Prasy, Tasmy montazowe, Lutowanie na fali, Uruchomienie,
Serwis, Produkcje dla wojska czy Nawijanie cewek, to napewno poradzi
sobie w zyciu w kazdym zawodzie. Szkoda, ze dzisiejsi Uczniowie
Kasprzaka sa pozbawieni praktyk w ZRK. Warsztaty szkolne sa tylko
substytutem prawdziwej pracy. A wlasciwie to czy  przy dzisiejszym tanim
imporcie elektroniki z Azji, sa potrzebni elektronicy, wlasnie tacy z
Kasprzaka, w Polsce?
Pozdrawiam
Wszystkich Uczniow, Absolwentow i Nauczycieli Kasprzaka
Robert Martyna



ROBERT!!! to TY???
Czesc!! :)))))))
Kope lat !

:)
pozdrawiam
Pawel

Czy nikt z grupy nie konczyl Kasprzaka ??

Uczylem sie w EMZN im. Marcina Kasprzaka. Czy ktos pamieta jeszcze co
oznaczalo EMZN?
Tak! To Elektoniczno-Mechaniczne Zaklady Naukowe. Byla tez gazetka
szkolna Elmezana.
Mysle, ze szkola zostala w naszej pamieci nie dlatego, ze utrwalily mam
sie nazwiska nauczycieli, ktorych lubilismy czy nienawidzilismy. A
dlatego, ze byla czesc kadry pedagogicznej ktorej chcialo sie z nami
pracowac i tlumaczyc: co to jest zlacze n-p-n, jak sie mierzy prad, czym
sie rozni "1" od "0", co to jest czestotliwosc i dlugosc fali. Kasprzak
to rowniez praktyki po drugiej stronie ulicy. Ten kto poznal Dzialy:
Wtryskarki, Slusarnie, Szlifiernie, Tokarnie, Frezarnie, Automaty
Tokarskie, Prasy, Tasmy montazowe, Lutowanie na fali, Uruchomienie,
Serwis, Produkcje dla wojska czy Nawijanie cewek, to napewno poradzi
sobie w zyciu w kazdym zawodzie. Szkoda, ze dzisiejsi Uczniowie
Kasprzaka sa pozbawieni praktyk w ZRK. Warsztaty szkolne sa tylko
substytutem prawdziwej pracy. A wlasciwie to czy  przy dzisiejszym tanim
imporcie elektroniki z Azji, sa potrzebni elektronicy, wlasnie tacy z
Kasprzaka, w Polsce?
Pozdrawiam
Wszystkich Uczniow, Absolwentow i Nauczycieli Kasprzaka
Robert Martyna

BWP-1

Cytat:

| Jesli byles w Darlowie w te wakacje to najprowdopodobniej spotkales na
zlocie
| mojego kolege z pokoju:))takze bewupiste:)Pytasz o
| oznaczenia.Poza :niebieskimi" kotwicami BWP nie posiadaja zadnych numerow
| taktycznych ani polskich "szachownic".A co do sprzetu nadal sa gozdziki
| (notabene fajne maszyny)Pozatym wszystko co wymieniles oprocz
| czolgow.Pozdrawiam PUMA

Bylem na tym zlocie. Na wyglad BWP = BMP-2 (rosja). Niesamowite
wrazenie, gdzie tam M113 do tych pojazdow.Apropos , na czym
polega roznica pomiedzy BWP i BMP-2 (3?), jezeli wogole jest.

Pozdarawiam

--
 |
/|  Kleist



Witam Kleist:) BWP jest mniej wiecej tym samym  co rosyjski BMP(BWP=Bojowy Woz
Piechoty,BMP=Bojowaja Maszina Piechoty)Jednak Roznice sa,ale niewielkie.wiesz
nie jestem extra specjalista w swojej klasie ,i caly czas sie ucze.Polski BWP
ma o ile dobrze pamietam mocniejszy silnik (350 KM z wojskowych zakladow
mechanicznych nr.5) wiem ze teraz montuja takie wlasnie.A roznice pomiedzy BWP
a wersja 2 i 3.Wersja 2 jest "nowoczesniejsza i ma lepszy silnik,wygladem wiele
sie nie rozni.3-jka natomiast jest o wiele mniejsza od 1-nki.Zostala
zaprojektowana(z tego co slyszalem) do szybkiego przerzutu wojsk.powiet-
des.Oczywiscie moge sie mylic.Nie jestem przecierz omnibusem.Pozdrawiam

 

Zelatyna - w koncu postrzelalem

Pozwole sobie tutaj...
1. Srut Tomitex tani moze i jest, ale czy dobry? Wedlug mnie to najgorszy
syf, jaki widzialem. Kazdy srut od tylu wyglada inaczej, widac cechy
odlewnicze, kawalki "zbednego" materialu przyczepione we wglebieniu
srucin... Wszystko to powoduje zerowa powtarzalnosc. A kurde kupilem 4
pudla - plaski i stozkowy, kazdy z nich gladki i moletowany. Mam porownanie,
bo zanim kupilem, wywalilem w tarcze resztki tego, co mialem przedtem -
niemieckiego Haendler&Naterman z kulistym czubkiem i
Jagd-und-sport-munitions GmbH Schonebeck/Elbe z plaskim. Jakosc srucin nie
do porownania. I od razu bylo to widac - krotka gladka lufa (Rewolwer
Crosmana) nie bardzo pozwala na oszczedzanie na jakosci srutu - moze
bardziej sie nada do Slavii z dluzsza i gwintowana lufa.
2. Jesli karabinek byl rosyjski, to pewnie Iz ("z" jak w "zelatyna" :) z
Izewskich Zakladow Mechanicznych.
W ostatnim Kondomasie :) jest artykul o wiatrowkach z Izewska przeznaczonych
dla wojska do treningu. Idealne (ciezarowo/wygladowo/funkcjonalnie)
odwzorowanie MP-654K, czyli ruskiej kopii Walthera PPK (a moze PP) oraz
(UWAGA, ja sie zaslinilem) AK-74M (!!!!!!!!!!!!!!!!) i AK-105
(!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
Wszystko to sa wiatrowki GLADKOLUFOWE (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) Juz
wyslalem zapytania do importerow :)
Tylko ze ich predkosc wylotowa mozna o kant dupy potluc - 100 m/s
((((
Napedzane sa 12gramowymi nabojami Crosmana lub 8 gramowymi DO SYFONOW :))
3. Pokaz zdjecie swojego sprzeta na stronie mu poswieconej :)

MS

Mi -24 nie będzie modernizacji


Cytat:po prostu nie stac nas na radykalna i szybka przebudowe i
unowoczesnienie sil zbrojnych



    Żadnego państwa na to nie stać. Polska tutaj nie jest żadnym wyjątkiem,
choć Tobie może się wydawać coś innego. Armia zaś będzie niejako
dwuczęściowa - składająca się z jednostek "eksportowych" i miejscowych.

Cytat:Juz obecnie widac, ze nie uda sie zrealizowac dywizjonu
do 2006 roku



    No, ja tego nie widzę, Ty tak - na jakich podstawach, można zapytać? I
jakich to znowu zobowiązań Polska nie dotrzymała wcześniej, bo o tym nie

Cytat:Co do WZM - dzieki Rosomakowi i obecnych proponowanych
i realizowanych modernizacjach, jest modelowym przykladem
firmy, ktora wykorzystala swoja szanse.



    WZM Ci się mylą. Wojskowe Zakłady Mechaniczne (WZM) Siemianowice z
Wojskowymi Zakładami Motoryzacyjnymi Poznań nr 5 (WZM-5). Ci pierwsi to
Rosomaki oraz BRDM-2Mxx, Ci drudzy - Ryś oraz Puma.

Cytat:Boli, ze majac rozwiniety przemysl stoczniowy, tego typu jednostki
w wariancie optymistycznym dostaniemy od sojusznikow z demobilu



    A co to ma do rzeczy? Przemysł stoczniowy to jedno, zamówienia
państwowe, to coś innego.

    REMOV

BTR 90 w produkcji seryjnej

1 grudnia zakonczyly sie testy panstwowe GAZa 5923 czyli BTRa - 90 M z
wynikiem bardzo dobrym
w styczniu 2005 rusza produkcja seryjna w zakladach Arzamas , filii GAZ-a ,
pierwszym potwierdzonym odbiorca beda wojska wewnetrzne FR ktore zamierzaja
sukcesywnie wymienic  posiadane bardzo wysluzone  BTR 70 w stosunku 1 do 5
( czyli nabyc lacznie ok 1 tysiaca wozow ) , w roku 2005 planowane jest
dotarczenie " co najmniej 55 wozow "

Kilka danych wozu - silnik 540 koni mechanicznych , transmisja
hydromechaniczna  , niezalezne zawieszenie , uzbrojenie to dzialko 30 mm
plus 2 PKT oraz blok PPK

http://www.aeronautics.ru/archive/armored_vehicles/apc/btr-90-02.jpg

ps. zeby nie zapeszyc ale wszystko wskazuje ze nachodza dosc tluste lata dla
resortow silowych FR , ilosc wprowadzanych nowosci na tle posuchy ostatniej
dekady wydaje sie bardzo duza

ps.1 z tej samej beczki - wczoraj oblatano pierwszego Mi 8 w nowym
standardzie dla wojsk wewnetrznych - z grubsza typowy Mi 171 ze wzmocnionymi
silnikami , nowym opancerzeniem , wirnikiem  i awionika umozliwiajaca
prowadzenie dzialan w nocy , przypuszczam ze armijny GM w docelowej postaci
bedzie taki sam plus wezly na PPK i optyka

Patria AMV - Słowenia zwycięstwo

- Fiński koncern lotniczo-
zbrojeniowy Patria sfinalizował umowę z słoweńskimi siłami
zbrojnymi na dostawę 136 opancerzonych transporterów kołowych -
poinformowała we wtorek Patria. Wartość kontraktu przekracza 200
mln euro.

    Dostawy będą realizowane w latach 2007-2011. Transportery kołowe
czwartej generacji - Patria AMV (Armoured Modular Vehicles)
8x8/6x6 - mają być produkowane w Finlandii oraz w Słowenii w
czterech wersjach.

    Jak podał producent, słoweńskie Ministerstwo Obrony wybierając
transporter Patria, kierowało się m.in. opiniami i doświadczeniami
polskimi. Słoweńskie ministerstwo obrony będzie chciało wyposażyć
swoje AMV w system wieżowy z działkiem 25-30 mm oraz automatyczne
stanowisko strzeleckie dla wersji transportera piechoty.

    Koncern poinformował również, że zrealizował już w 100 proc.
transfer technologii do swego polskiego partnera w Siemianowicach
Śląskich - Wojskowych Zakładów Mechanicznych wytwarzających
fińskie pojazdy.

    W Polsce produkowana jest wersja transporterów AMV 8x8 wyposażona
w wieżę Hitfist 30P z działkiem automatycznym 30 mm (w wersji
kołowego bojowego wozu piechoty) i automatycznym stanowiskiem
bojowym Hitrole z wkm 12,7 mm (w wersji transportera piechoty). W
porównaniu z bazową Patrią wersja ta ma o 70 cm zmniejszoną
szerokość i lżejsze opancerzenie, ze względu na wymóg transportu
lotniczego. W Polsce znana jest pod nazwą "Rosomak"; polskie siły
zbrojne zamówiły 690 sztuk tych pojazdów w różnych konfiguracjach.

Wilk nie pudłuje

http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_...
7&scroll_article_id=71127&layout=1&page=text&list_position=1

Dotychczas tego typu broń była tylko w GROM-ie. Teraz trafi do Wojska
Polskiego.

- W tym roku wojsko zamówiło dziesięć wielkokalibrowych karabinów wyborowych
"Wilk" - cieszy się Jacek Ramian, prezes produkujących je Zakładów
Mechanicznych "Tarnów". Jak na taką broń, to spore zamówienie. Wcześniej w
Polsce były tylko trzy karabiny tego typu. Wszystkie produkcji zachodniej.
Używali ich snajperzy GROM-u.

Wielki kaliber
W odróżnieniu od typowych snajperek, "Wilk" zamiast kalibru 7,62 mm ma
kaliber 12,7 mm. Z odległości do dwóch kilometrów przestrzeli silnik
pojazdu, pancerne szyby albo niezbyt gruby mur, za którym ukrywa się
terrorysta. Ponieważ nie daje szans przeżycia przeciwnikowi, niektórzy
uważają go za broń niehumanitarną.

Karabin wysoko oceniali testujący go snajperzy GROM-u. - Interesowała się
nim delegacja z Iraku, która chciała, żeby na każdym posterunku był taki
karabin - mówi prezes Ramian.

Podbiją świat?
MON już zapowiedział zakup następnych wkw. Na ciężkich misjach, takich jak w
Iraku lub w planowanej od 2007 r. wielkiej misji do Afganistanu, takie
karabiny powinny być na wyposażeniu każdego plutonu liczącego ok. 25 osób.

"Wilka" zaprezentowano na 13. Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w
Kielcach. To jedne z największych targów broni w Europie.

Uzbrojenie WP w 195 3 w rzeczywistości alternatywnej - mał a zabawa intelektua lna.:-)

 Ze źródła, z którego korzystam (Jońca, Szubański, Tarczyński - Wrzesień
1939

Cytat:Pojazdy Wojska Polskiego) wynika, że to były konkretne plany, n.p.
"Do września 1939 wyprodukowano pierwszą partię (100 sztuk) samochodów
ciężarowych 703 i 713. Była to seria próbna, wykonana już na obrabiarkach
i
oprzyrządowaniu przygotowanym do masowego wytwarzania, które miało się
rozpocząć
w 1940 roku i wynosić 12-20 tysięcy sztuk rocznie"



dodam, że dotyczy to tylko planowanej produkcji zakładów PZInż, a były
jeszcze inne produkujące lub zamierzające uruchomić produkcję samochodów np:
- Zakłady Mechaniczne Lilpop Rau i Loewenstein, licencyjne samochody Generał
Motors
- Pierwsza Fabryka Lokomotyw w Polsce Fablok, samochody Renault
- Wspólnota Interesów Górniczo - Hutniczych, Mercedes - Benz, BMW, Steyr,
- FIAT
w 1938 Zakłady Mechaniczne Lilpop Rau i Loewenstein rozpoczeły budowę w
Lublinie fabryki, która miała prodókować 10.000 silników samochodowych
rocznie (na tym terenie obecnie znajduje sie FSC Lublin)
za: "Polskie konstrukcjie i licencje motoryzacyjne w latach 1922-1980" A.
Rummel, autor ocenia, że w 1945 roku w Polsce było by kilkaset tysięcy
samochodów.

pochwalę się kolejnym moim Komarem

Wczoraj, pojechałem do Lamusa (taki sklep przy drodze ze starociami). Prowadzi go taki spoko facet i się wymieniamy celami, on mi szuka pojazdów a ja np starych zamknęć z peieców kaflowych itp. (to mój najczęstrzy łup).
Tradycyjnie po obejściu sklepu zapytałem czy nie widział gdzieś Syreny Komara Żaka lub Rysia...
Odparł że kilkaset metrów z tąd jest jakiś zakład blacharsko mechaniczny i że coś tam stoi. Pojechałem i mnie zatkało. Komar 2320 w -bdb (+db) stanie, wyszedł jakiś "mechanik" z piwkiem w rączce. Pogadaliśmy i jest z papierami, orginalny za... 150zł.
Acha koleś od Lamusa robi fajnie trabanty. Jak ktoś widział trabiego w super stanie pomalowanego albo w łaty (moro) albo malnęty wojskową farbą khaki to na pewno jego... Jak by ktoś chciał takiego kupić to dam namiary.

Nr spr. 195/07. Modernizacja czołgowej skrzyni przekładn.

Nr sprawy: 195/07
Nowogród Bobrzański, dnia 28.11.2007 r.

UCZESTNICY
POSTĘPOWANIA PRZETARGOWEGO

Dotyczy rozstrzygnięcia przetargu nieograniczonego na usługę w zakresie modernizacji skrzyni przekładniowej z pompą do czołgów – Zamawiający: Jednostka Wojskowa 3036 Nowogród Bobrzański

Jednostka Wojskowa nr 3036 w Nowogrodzie Bobrzańskim, dziękując za udział w w/w postępowaniu, informuje, iż do realizacji przedmiotu zamówienia wybrano ofertę firmy:

ZAKŁAD MECHANICZNY
„BUMAR – MIKULCZYCE” S.A.
ul. Handlowa 2
41-807 Zabrze

w cenie ogółem brutto: 210 297, 50 zł (słownie: dwieście dziesięć tysięcy dwieście dziewięćdziesiąt siedem zł 50/100).

Oferta Państwa firmy została wybrana ze względu na najkorzystniejszą (najniższą) cenę, która była jedynym kryterium oceny oferty: cena = 100%.

Od niniejszych decyzji przysługują środki ochrony prawnej określone w ustawie Prawo zamówień publicznych (tekst jednolity: Dz.U. z 2006 r. Nr 164, poz. 1163,z późn. zm. – zw. dalej „ustawą”) dział VI ustawy – protest. Protest wnosi się do zamawiającego w terminie 7 dni od dnia, w którym powzięto lub można było powziąć wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę jego wniesienia. Protest uważa się za wniesiony z chwilą, gdy dotarł on do zamawiającego w taki sposób, iż mógł się on zapoznać z jego treścią.

Załącznik:
Informacja w trybie art. 92 ust. 1 pkt 1 ustawy: streszczenie oceny i porównania złożonych ofert

DOWÓDCA
JEDNOSTKI WOJSKOWEJ NR 3036

(-) cz.p.o. ppłk Krzysztof BIALUK

Informacja o wyborze najkorzystniejszej oferty

Żagań 2007.12.13;

INFORMACJA

Jednostka Wojskowa 2423 w Żaganiu informuje, że w dniu 2007.12.12 r; na posiedzeniu komisji do udzielania zamówień publicznych po przeprowadzeniu negocjacji z wybranym wykonawcą w postępowaniu z wolnej ręki na :
Usługę wykonania naprawy:
Zadanie nr 1. układu ppoż. DEUGRA w czołgach;
Zadanie nr 2. zurawi ciągników
nr sprawy 90/2007/CzS.;
udzielono zamówienia Wykonawcy zaproszonemu do negocjacji:

Zakłady Mechaniczne BUMAR ŁABĘDY S.A.
ul. Mechaniczna 9; 44-109 GLIWICE
Cena oferty- 142 636,30PLN

Uzasadnienie: Wykonawca zaproszony do udziału w negocjacjach spełnił warunki udziału w postępowaniu.

DOWÓDCA
Jednostki Wojskowej 2423

Nowe mundury dla polskiej armii

Cytat:przez polskich pdeudo-inzynierów nadaje sie do smieci od goretex po nowe Rosmaki


Rosomaki nie są z polski zostały skonstruowane w fińskim przedsiębiorstwie Patria Vehicles Oy pod nazwą AMV (Armoured Modular Vehicle). W grudniu 2002 r. konstrukcja została wybrana przez Polskę w przetargu na kołowe transportery opancerzone. Zgodnie z umową produkcja większości zamówionych pojazdów ma odbywać się w Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich.

źródło: wikipedia

Nowinki techniczne

wg DZIENNIK.PL: "wypróbują nową broń"

Cytat:Żołnierze przetestują w Afganistanie karabin snajperski

Nasi żołnierze w Afganistanie nie mogą się już doczekać nowej broni. Wiele nadziei wśród strzelców wyborowych budzi karabin Bor. Na razie w ręce polskich snajperów trafią tylko dwie sztuki tej nowej broni. Żołnierze będą ją testować. Karabin może się okazać niezastąpiony w walce z terrorystami.

Co ważne, nowy karabin powstał w krajowych zakładach. Po wielu latach prób i testów prace w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Sprzętu Mechanicznego w Tarnowie wreszcie zakończyły się sukcesem. Karabin ma kaliber 7,62 i jest zasilany z magazynku, w którym mieści się dziesięć naboi.

Strzelając z nowego karabinu, można trafić przeciwnika z odległości 800 metrów - przynajmniej według danych producenta. Jednak wadą Bora jest jego waga. To aż 6,5 kilograma, i to bez celownika optycznego i amunicji.

Karabin przeszedł wszystkie testy i próby fabryczne, a co najważniejsze skończyło się to zatwierdzeniem dokumentacji technicznej Bora. A to oznacza, że armia może go bez przeszkód kupować.

Teraz nasi strzelcy wyborowi korzystają z fińskich Sako, które zastąpiły rosyjskie SWD. Sako trafiły do wojska w 2001 roku. Jako pierwsi dostali je komandosi z 1. Pułku Specjalnego w Lublińcu i GROM. Każdy egzemplarz broni kosztował powyżej 50 tysięcy złotych. Teraz ci sami żołnierze mogą dostać nowe Bory.

Wołna 1,8/50 z bagnetem Pentaxa

Uwaga to tylko część tego co wypuścił ZSSR i Rosja.Jest dużo jeszcze równie ciekawych modeli.Zakłady optyczne to były zakłady wojskowe chyba że produkowano dany model już wiele lat i wysyłano do demoludów kontrola jakości w tym wypadku prawie nie istniała.Zakłady Wojskowe w Umeniu to było coś.Jeśli justowali i produkowali na zamówienie było czym się bawić.Na początku lat dziewiędziesiatych W szafie miałem około setki nowej optyki z Umenia wspaniałe filtry pryzmatyczne i nie tylko w liczbie może pół tysiąca.I czyba trzy futra z karakułowe leżało to pół roku aż przyjeczał gość z upowaznieniem aby to zabrać.Z tego okresu mam optykę do Kieva 60 pięknie zjustowaną dobraną mechanicznie.Zrezygnowałem tylko z długich obiektywów bo sławetnej 300/2,8 z bagnetem Nikona, świetnej konstrukcji radzieckiej tam nie było a te modele lekkie z bagnetem Pentakona nie spełniły moich oczekiwań.Za to rybie oko to poezja.Obecnie to wszystko lezy w szafie i czeka na lepsze czasy nigdy tego nie sprzedam.Wszelkie próby skierowania uwagi fotografujących na produkty rodem z ZSSR kończyły się określeniem człowieka jako homo sowietikus.Najwięcej krzyczeli Ci co najwięcej doili Matkę Komunę a więc z optyką nalezało poczekać do następnego pokolenia może to czas aby szeroko otworzyć oczy.Pragnę na koniec porównać cenę dostępnego u nas modelu Zenita 12Xp ok 120-135 rubli a Kieva 15 do którego produkcji i tak dopłacali -700rubli.Pozdrawiam

Obiektywy M42 warte zachodu wg. Was to.............

Gwint 42 to tzw gwint międzynarodowy do którego zbudowano setki obiektywów począwszy od Edixy po starą Jashikę.Super Takumar 135/2,5 jest tak naprawdę Sonnarem kiedyś porównałem budowę podobieństwo budowy było uderzające.Co do tego obiektywu to po prostu w pewnej chwili zaczęto optykę skierowaną do produkcji gwintu zamieniać na bagnet i cały dylemat.Potem wyszła optyka SMC już nie tak dobra.Wołna 9 z zakładów wojskowych w Umeniu jest naprawdę wspaniała.Lepsza od Tessara o tych samych parametrach.Ostra od 2,8 lekko podbija czerwienie.Mechanicznie super,czego nie da się powiedzieć o optyce rodem z NRD.Zaoliwianie przysłon to norma.Optyka jest narażona ponadto bardziej niż wzory zachodnie na zapiaszczenie itp.Optycznie nie mogę się do NRD przyczepić. Flektogon 29/2,8 ma duże różnice rozdzielczości między środkiem a bokami.20/2,8 ma sporą dystorsję w porównaniu do Mira 47K można by mnożyć ale koloryt tej optyki jest niezrównany.Portretówki nie ustępują zachodnim najlepszych firm zresztą ten temat był przerabiany po upadku socjalizmu na rozmaitych testach.Kiedyś lubiłem pracować Biotarem 2/58 to odpowiednik Heliosa 44 tylko że tym radzieckim Biotarem już nie tak fajnie się pracowało.Ale osobiście polecę wszystkie obiektywy z Umenia np.Kalejnara 5H z redukcją jest taka na 42.Pozdrawiam

Photo Day 2.0 na Śląsku

Segiet i Ochojec to lipa.

Poza tym nie jest dobrym pomyslem zeby isc do jakiegokolwiek rezerwatu przyrody tak duza grupa. Ochojec i tak jest pod wplywem silnej antropopresji.

Ja jestem za jakimis ceglami. Ale nie rozsypujacymi sie :)

Cos, co jest czynne jeszcze i faktycznie nie mozna tam wejsc ot tak sobie :)

Np. Wojskowe Zaklady Mechaniczne w Siemianowicach Slaskich

Szkoła Podstawowa Nr 3 w Kłodzku

Do Oskara.
PrzeczytałamTwój list z 3 kwietnia 2004 r.Otóż Elę Kowalską -Swięcicką znałam bardzo dobrze. ćhodziła do LO .Wiem,że wyszła za mąż za Leszka Swiecickiego, ktory skonczyl Technikum Mechaniczne a pozniej jakas szkole wojskowa.Mieszkali poczatkowo prawdopodobnie w Legnicy. Leszka tez znalam osobiscie.Jego siostra pracuje w Klodzku w Zakladzie Gazowniczym.Od ukonczenia liceum tjod 1968 r, widzialam ich tylko raz w Klodzku.Ale jezeli zalezaloby Ci na tym co porabia Ela, to moge sie dowiedziec. Co do nauczycieli z dawnej "trojki" to pani Hybszowa byla pozniej dyrektorka Liceum Medycznego w Klodzku na ul.Lukasinskiego , byla lawnikiem sadowym, udzielala sie spolecznie.Teraz troche juz przygasla.Znam ja osoboscie. Pani Papiernikowa ma na imie Barbara i jest moja sasiadka. Pan Miazgowicz uczyl w SP 7.

Fabryka Zetge-Fahrzeug-Werke AG -Görlitz Moys

Tak jako ciekawostka. Na ternie dzisiejszej bazy PKS przed wojną mieściły się jakieś zakłady mechaniczne. Ponoć stropy w tym budynku są w stanie wytrzymać potworny nacisk rzędu kilkudziesięciu (jak nie kilkuset) ton. Może były to jakieś warsztaty wojskowe gdzie remontowano ciężki sprzęt? Być może nawet Zetge-Fahrzeug-Werke AG ?

Informacja o wyborze najkorzystniejszej oferty

Jednostka Wojskowa 2423 w Żaganiu informuje, że w dniu 2008.10.16 r; na posiedzeniu komisji do udzielania zamówień publicznych po przeprowadzeniu negocjacji z wybranym wykonawcą w postępowaniu z wolnej ręki na :
Usługę wykonania naprawy:
-żurawi ciągników pancernych WZT-3
nr sprawy 486/2008/CzS.;
udzielono zamówienia Wykonawcy zaproszonemu do negocjacji:

Zakłady Mechaniczne BUMAR ŁABĘDY S.A.
ul. Mechaniczna 9; 44-109 GLIWICE
Cena oferty- 71 370,42PLN

Uzasadnienie: Wykonawca zaproszony do udziału w negocjacjach spełnił warunki udziału w postępowaniu.

DOWÓDCA
Jednostki Wojskowej 2423

Usługi pralnicze

JEDNOSTKA WOJSKOWA NR 1230
UL. OKUNIEWSKA 1
05 – 075 WARSZAWA- WESOŁA

Warszawa – Wesoła,20.05.2008r.

ZAWIADOMIENIE O WYBORZE OFERTY

Działając na podstawie art. 92 ust. 1 pkt 1 i ust.2 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych (Dz. U. Nr 223 z 2007 r., poz. 1655 ze zm.) Zamawiający zawiadamia o wyborze oferty.

W postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego w trybie przetargu nieograniczonego na: usługi pralnicze na potrzeby Jednostki Wojskowej Nr 1230 (Spr. nr 02/2008) dokonano wyboru oferty firmy:

Zakład Usług Pralniczych Włodzimierz Jurkowski z siedzibą:
06 – 400 Ciechanów
ul. Wojska Polskiego 54
Uzasadnienie wyboru: Oferta z najwyższą liczbą punktów, tj. 93 pkt w kryterium oceny ofert.
1) cena – 73 pkt Cena brutto – 186 660,00 zł
2) referencje -20 pkt
Oferty złożone:
1. ,,NASTKA’’ Usługi Pralnicze S. C. Jacek Nastaga, Wiesława Nastaga z siedzibą:
94 – 032 Łódź
ul. Bratysławska 2A
1) cena – 53 pkt Cena brutto – 254 370,00 zł
2) referencje – 10 pkt
Łączna ilość punktów: 63

2. Pralnia Mechaniczna Andrzej Piekarski z siedzibą:
04 – 862 Warszawa
ul. Panny Wodnej 28
1 ) cena – 80 pkt Cena brutto – 171 410,00 zł
2) referencje – 3,5 pkt
Łączna ilość punktów: 83,5

DOWÓDCA

ppłk Arkadiusz SIWAK

A.P – (022) 6812243

Co sądzicie o oficerach po SO??

Chętnych troszkę jest tych absolwentów uczelni technicznych, tylko widzisz tu jest pewien paradoks, podczas konfrontacji np. z filologiem angielskim na egzaminie z tego języka oni leżą, z prostej przyczyny... jezyk obcy nie jest piorytetowym przedmiotem na uczelni technicznej. Piszesz o psychologach, medykach, informatykach, a co np. z absolwentem wydziału mechanicznego PK, którego tematyką pracy magisterskiej jest budowa pojazdów gąsiennicowych? Uważasz, że jego wiedza techniczna będzie gorsza niż ppor. absolwenta WSO kierunku wojska pancerne/zmechanizowane? Co do umiejętności dowodzenia ludźmi... cywilny inżynier z natury ma pod sobą jakąś grupę pracowników w niemal każdym zakładzie pracy podobnie d-ca plutonu ppor. ma tych powiedzmy 30 żołnierzy, gdy ten musi czasem decydować o życiu lub śmierci podwładnych to czy taki inż. zmuszony zwolnić niezbyt wykwalifikowanego pracownika-podwładnego z powodu restrukturyzacji miejsc pracy nie decyduje w jakims tam stopniu o jego przyszłości? Po za tym poraz kolejny przypominam że tylko roczne SO jest wyniekim decyzji polityków i generalicji (bynajmniej po WSO, a nie SO). Moją propozycją jest przyjmowanie do SO tych, którzy odbyli przeszkolenia wojskowe w trakcie studiów lub już jako absolwenci oni choć "lizneli" co to jest służba wojskowa, wówczas mamy wieksze prawdopodobieństwo, iż przyjęty kandydat do SO, nie okaże się szukającym przygód z powodu nie możności znalezienia pracy, nic nie wiedzącym o wojsku mgr .

Jakia powinna być organizacja brygad Rosomaków

Cytat:Po wykonaniu kontraktu na 693 rosomaki za prawie 5 mld zł państwowa spółka Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach dostanie zamówienie na 143 kolejne bojowe pojazdy za kilkaset milionów złotych – dowiedziała się „Rz”.

Więcej: http://www.rp.pl/artykul/...ospodarczy.html



Czyli zapewne będzie 9 batalion jak pisał G. Hołdanowicz.

KTO Rosomak w Wojsku Polskim [jednak nie koniec]

Z dzisiejszej Rzeczpospolitej

Patria: transportery dla Chorwacji

Fińska Patria wyposaży chorwacką armię w transportery AMV 8x8 zwane w Polsce Rosomakami. Patria wygrała przetarg wart 200 mln euro i dostarczy różne wersje 126 pojazdów. To kolejny sukces eksportowy fińskiego producenta. Oprócz polskiego zamówienia na 690 sztuk rosomaków produkowanych w siemianowickich Wojskowych Zakładach Mechanicznych Finowie przygotowują dostawy, a także przenoszą produkcję podzespołów do Słowenii i Republiki Południowej Afryki. Transportery oferowane są także w Malezji, gdzie pozytywnie przeszły testy techniczne.

[/quote]

KTO Rosomak w Wojsku Polskim [jednak nie koniec]

A to jest dobre pytanie. I odpowiedzi na nie będą intensywnie szukali nie tylko nasi wojskowi ale i specjaliści z Wojskowych Zakładów Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich jaki z samej Patrii.

Podejrzewam, że nikt na tym forum nie odpowie Tobie zgodnie ze stanem faktycznym. Pozostały nam czyste (i czcze ) spekulacje.

KTO Rosomak w Wojsku Polskim [jednak nie koniec]

Ciekawe czy coś z tego wyjdzie? Za Rzeczpospoltą.
Cytat:Rosomaki idą na eksport
z.l. 15-01-2008, ostatnia aktualizacja 15-01-2008 17:38
Pięć transporterów Rosomak kupi w Wojskowych Zakładach Mechanicznych fińska Patria na zamówienie Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
To pierwsze eksportowe zamówienia w WZM. Armia ZEA chce wypróbować pojazdy i nie wyklucza rozszerzenia kontraktu – dowiedziała się "Rz". Szczegóły transakcji są otoczone tajemnicą, lecz Józef Jędruch z zarządu siemianowickiej firmy potwierdził, że zamówienie ma zostać zrealizowane w ekspresowym tempie. Ceny rosomaków w zależności od wyposażenia wahają się od 1 do 2, 5 mln euro.

Transakcja ma być rozliczona w ramach fińskiego offsetu. Wartość zobowiązań kompensacyjnych Patrii sięga 0,5 mld euro i firma ta miała ostatnio kłopoty z wykonywaniem niektórych projektów.

Zainteresowanie rosomakami rośnie po doświadczeniach z wojny w Afganistanie. Patria już zdobyła kontrakty w Finlandii, RPA, Chorwacji i Słowenii. Planuje współpracę z Lockheed Martin przy transporterze dla amerykańskich marines. WZM liczą na sprzedaż rosomaków w Malezji, gdzie przeszedł on już wymagające testy.

Mamy Rosomaki, ciekawe, czy wypłyną?

Pierwszych dziewięć egzemplarzy transportera Rosomak fińskiej firmy Patria uroczyście przekazano w sobotę 17. Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej w Międzyrzeczu.

Ceremonia symbolicznego przekazania i poświęcenia pojazdów odbyła się w Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich, które są polskim partnerem fińskiego producenta.

Pozdrawiam.

Mamy Rosomaki, ciekawe, czy wypłyną?

Cytat:

Oręż dla Rosomaka

Rozpoczęła się rywalizacja o zamówienia na wyposażenie 135 transporterów Rosomak w zdalnie sterowane wieże ze stanowiskiem karabinów maszynowych 12,7 mm. Do komisji przetargowej MON wpłynęły oferty: Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Tarnów, konsorcjum gliwickiego OBRUM i amerykańskiej firmy Roi, Bumaru z izraelskim Rafaelem, włoskiej Oto Melary i norweskiego Konsberga. - Wszystkie zagraniczne firmy muszą znaleźć polskich partnerów, bo tzw. zdalnie sterowane moduły uzbrojenia będą budowane wyłącznie w kraju - podał Wojciech Patoła, prezes siemianowickich Wojskowych Zakładów Mechanicznych odpowiedzialnych za dostawy transporterów do armii.
z.l.



Na kogo stawiacie :mrgreen:

Mamy Rosomaki, ciekawe, czy wypłyną?

Z dzisiejszej Rzepy

Cytat:

Siemianowickie Wojskowe Zakłady Urządzeń Mechanicznych złożyły w MON ofertę produkcji 249 transporterów Rosomak w wersjach wozu dowodzenia i transportera piechoty. To ważny element kontraktu, który przewiduje dostarczenie armii 690 opancerzonych pojazdów wartych prawie pięć miliardów złotych. Rozpoczęcie produkcji nowych odmian rosomaka jest możliwe po wyborze modułu uzbrojenia, czyli tzw. małej wieży ze zdalnie sterowanym karabinem maszynowym. Jak podał Wojciech Patoła, prezes WZM, w stanowiska ogniowe wyposaży transportery włoska Oto Melara.

Z.L

Mamy Rosomaki, ciekawe, czy wypłyną?

Dzisiejsza Rzepa

Cytat:

Rosomak podbija Malezję

Produkowane przez siemianowickie Wojskowe Zakłady Mechaniczne transportery Rosomak testuje armia malezyjska. Pojazd konkuruje z wozami bojowymi produkowanymi w USA i Turcji. Zyskał pochlebne opinie po przejechaniu 1500 kilometrów w dżungli. Szanse na sprzedaż w Malezji 100 - 200 transporterów są spore. - Fabryka w Siemianowicach uzgodniła zawczasu z fińską Patrią, iż w krajach Dalekiego Wschodu będzie miała wyłączność na sprzedaż rosomaków - mówi Wojciech Patoła prezes WZM.

Z.L

Mamy Rosomaki, ciekawe, czy wypłyną?

Cytat:Polskie uzbrojenie rosomaka

Siemianowickie Wojskowe Zakłady Mechaniczne, Zakład Produkcji Wojskowej Huty Stalowa Wola, Zakłady Mechaniczne Tarnów i ZM Bumar w Łabędach będą produkowały wieże bojowe do transportera Rosomak na licencji włoskiej Oto Melary. Zamówienie jest warte ćwierć miliarda złotych. W tym roku pierwszych 35 wież polskie zakłady zmontują z dostarczonych przez Włochów części. Przed końcem 2006 roku dwie wieże mają jednak powstać od podstaw w krajowych zakładach. Z USA trzeba będzie jednak sprowadzać lufy do 30-mm armat Hitfist, bo Amerykanie odmówili zgody na przekazanie Polsce technologii. Przeciwko powierzeniu przez MON włoskiej Oto Melarze wykonania zdalnie sterowanego stanowiska strzeleckiego dla rosomaka protestuje Bumar.

z.l.

Patria ..nie wypływa !

Z dzisiejszej RzP

Cytat:Rosomaki do boju

Na odbiór w siemianowickich Wojskowych Zakładach Mechanicznych czeka 9 nowych transporterów opancerzonych Rosomak, zbudowanych w zakładach fińskiej Patrii i wyposażonych w polskie systemy łączności i obrony. Armia powinna za nie zapłacić 64,8 mln zł.

Rachunek za przyszłoroczne dostawy 90 kolejnych wozów to prawie 670 mln zł.

W fińskich rosomakach, zgodnie z umową, znalazły się polskie systemy łączności wewnętrznej Fonet z warszawskiej firmy WB Electronics, radiostacje z gdyńskiego Radmoru, systemy samoosłony Obra z Przemysłowego Centrum Optyki Warszawa i karabin maszynowy z Zakładów Mechanicznych w Tarnowie. W siemianowickich WZM zintegrowano wieżę bojową włoskiej OTO Melary z kadłubem, skompletowano wyposażenie transportera. - Zgodnie z zaleceniem resortowej komisji, która w ostatnich miesiącach testowała Rosomaka, udało się już wprowadzić drobne poprawki, zwłaszcza poprawić ergonomię wewnątrz pojazdu. Przygotowano też pierwszych polskich kierowców AMV - mówi Wojciech Patoła, dyrektor fabryki w Siemianowicach.

WZM Siemianowice, po przeniesieniu znacznej części produkcji do Polski, mają dopilnować, aby do 30 czerwca przyszłego roku uwzględnione zostały 22 poprawki zalecone przez ekspertów MON. Wśród 9 transporterów są 3 bojowe (wyposażone w wieżę Hitfist i działo 30 mm) i 6 w wersji bazowej.

O udział w programie budowy do 2013 r. 690 rosomaków za prawie 5 mld zł rywalizuje 180 polskich przedsiębiorstw. Lista poddostawców będzie znana w pierwszym kwartale przyszłego roku.
Z.L.

Emmerling a Luftwaffe 1939

Cytat:Prosze wyszczegolnic te wszystkie cele wojskowe, zaklady zbrojeniowe itd. w Dreznie


Proszę bardzo - ot choćby dworce kolejowe:
Dresden Hauptbahnhof, Dresden Mitte, Dresden-Neustadt, Dresden-Hp. Freibergerstr. WTC, Dresden-Dobritz, Dresden-Freiberger StraĂźe, Dresden-Niedersedlitz, Dresden-Pieschen, Dresden-Reick, Dresden-Trachau, Dresden Cotta, Dresden GrenzstraĂźe, Dresden Industriegelände, Dresden Klotzsche, Dresden Strehlen [co prawda nie jestem pewien, czy wszystkie z nich istniały już w 1945 roku, ale całkiem możliwe...)
Kolejny przykład, niewąpliwie ważny z wojskowego punktu widzenia: Sächsisches Serumwerk Dresden i Arzneimittelwerke Dresden - produkowanie leków dla wojska to bardzo istotne zajęcie. Zakłady artyleryjskie Lehman; Zakłady optyczne Zeiss Ikon AG; Zakłady chemiczne Goye i s-ka; zakłady elektryczne Gebruder Bassler; zakłady mechaniczne Saxoniswerke (m.in. przekładnie silnikowe); zakłady elektrotechniczne Koch und Sterzel AG.
Linie kolejowe: Berlin-Praga-Wiedeń, Monachium-Wrocław, Hamburg-Lipsk - jeden wielki węzeł kolejowy.
"Ważnych militarnie skrzyżowań i wylotów dróg" nawet nie chce mi się wymieniać - wedle metodologii przyjętej dla zdefiniowania celów w Lublinie to Drezno było takimi celami po prostu usiane.
A że alianckie bombowce miały "trochę" słabą celność - cóż, tak samo jak w Lublinie Luftwaffe też się nie popisała...

Odnośnie "stanu wojny" między Polską a ZSRR - jest na tym forum cały temat temu poświęcony, tylko trzeba włożyć odrobinę wysiłku i go poszukać. A odpowiedż - wbrew Pana twierdzeniu - wcale nie jest taka oczywista.

BWP-1

Cytat:

| Jesli byles w Darlowie w te wakacje to najprowdopodobniej spotkales na

zlocie

| mojego kolege z pokoju:))takze bewupiste:)Pytasz o
| oznaczenia.Poza :niebieskimi" kotwicami BWP nie posiadaja zadnych numerow
| taktycznych ani polskich "szachownic".A co do sprzetu nadal sa gozdziki
| (notabene fajne maszyny)Pozatym wszystko co wymieniles oprocz
| czolgow.Pozdrawiam PUMA

| Bylem na tym zlocie. Na wyglad BWP = BMP-2 (rosja). Niesamowite
| wrazenie, gdzie tam M113 do tych pojazdow.Apropos , na czym
| polega roznica pomiedzy BWP i BMP-2 (3?), jezeli wogole jest.

| Pozdarawiam

| --
| |
| /|  Kleist

Witam Kleist:) BWP jest mniej wiecej tym samym  co rosyjski BMP(BWP=Bojowy Woz
Piechoty,BMP=Bojowaja Maszina Piechoty)Jednak Roznice sa,ale niewielkie.wiesz
nie jestem extra specjalista w swojej klasie ,i caly czas sie ucze.Polski BWP
ma o ile dobrze pamietam mocniejszy silnik (350 KM z wojskowych zakladow
mechanicznych nr.5) wiem ze teraz montuja takie wlasnie.A roznice pomiedzy BWP
a wersja 2 i 3.Wersja 2 jest "nowoczesniejsza i ma lepszy silnik,wygladem wiele
sie nie rozni.3-jka natomiast jest o wiele mniejsza od 1-nki.Zostala
zaprojektowana(z tego co slyszalem) do szybkiego przerzutu wojsk.powiet-
des.Oczywiscie moge sie mylic.Nie jestem przecierz omnibusem.Pozdrawiam



To nie całkiem tak. Nasze BWP to BMP-1 z pewnymi modyfikacjami. BMP-2
(BWP-2) to zupełnie inny wóz. Mieliśmy ich kilkadziesiąt, sprzedaliśmy.
A BMP-3 to kolejny nowy wóz, charakteryzujący się między innymi
wzmocnionym uzbrojeniem.
BWP-1 (BMP-1):
http://www.pancerni.to2.pl/bojowywz.html
BWP-2 (BMP-2):
http://www.pancerni.to2.pl/bmp2.html
BMP 3:
http://www.pancerni.to2.pl/bmp3.html

Wozy dla wojsk pow-des mają oznaczenie BMD (Bojowaja Maszuna Diesanta).
BMD-1:
http://www.pancerni.to2.pl/bmd-1.html

Michał

Transportery Patrii wyjeżdżają w świat

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050915/ekonomia/ekonomia_...
ml
Polskie zamówienia to jednak nie wszystko. Co najmniej 500 transporterów
Patria oferuje w rozpoczynających się właśnie przetargach w Czechach i RPA.
Finowie twierdzą, że mają duże szanse na zamówienia i wygranie rywalizacji z
austriackimi pandurami czy piraniami szwajcarsko-amerykańskiego Mowaga.
Pojazd AMV startuje także w konkursach organizowanych właśnie przez gwardię
narodową Kuwejtu, siły zbrojne Chorwacji i Belgii. Finowie spodziewają się
też ogłoszenia przetargu w Brazylii i drugiego podejścia do wyboru wozów
bojowych w Portugalii, gdzie wynik rozstrzygnięto niedawno na korzyść Steyra
(Pandur), ale konkurs został zakwestionowany. Potwierdzone zainteresowanie
fińskim pojazdem zgłaszają wojskowi z kilku krajów Dalekiego Wschodu i
Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Jeśli przetargi , których większość zapowiedziano na przyszły rok, zakończą
się po myśli Patrii, zamówienia na podzespoły do montażu setek transporterów
mogą trafić do polskich firm. Co najmniej kilkanaście z nich w ramach
polonizacji produkcji rosomaka wkrótce będzie współpracować z
siemianowickimi Wojskowymi Zakładami Mechanicznymi - partnerem Patriii
głównym dostawcą pojazdu w polskiej wersji. - Chcemy stworzyć z udziałem
polskich przedsiębiorstw, wykorzystując doświadczenia Patrii, sprawny model
produkcji wozów bojowych oferowanych na zagranicznych rynkach - mówi Pauli
Rumbin, prezes Patria Polska.

Na razie fińska firma rozlicza się przed polskim rządem z offsetu. Większą
część jej wycenianych na niemal pół miliarda euro zobowiązań kompensacyjnych
stanowi wartość przekazanych fabryce w Siemianowicach technologii produkcji
transportera.

Offset przyspieszył jednak także inwestycje Parkera Hannifin (elementy
hydrauliki) pod Wrocławiem, Hutchinsona ( komponenty dla motoryzacji) w
Łodzi, Żywcu i Bielsku-Białej, zamówienia w słupskiej Scanii , eksportową
produkcję farb Tkkurila pod Szczecinem, łożysk Timken w Sosnowcu i
skonkretyzował plany zaangażowania się w Stoczni Gdańskiej skandynawskiej
Finnish Akerfinn Yards

KTO

Cytat:A jednak jeździć będziemy PATRIĄ



A to sie jeszcze okaze :D

http://www.radiozet.com.pl/wiadomosc.html?wid=354519&kat=&katn=&widn=...
towany+transporter

Oprotestowany transporterRadioZet 2002-12-20 (17:02)

"Solidarność" przemysłu zbrojeniowego nie jest zadowolona z rozstrzygnięcia
przetargu na kołowy transporter opancerzony dla naszego wojska. Wysłali w
tej sprawie list protestacyjny do ministrów gospodarki i obrony narodowej.

Szczególnie niezadowoleni z wybory transportera "Patria" są związkowcy z
huty Stalowa Wola.

Zdaniem związkowców wybór pojazdu "będącego praktycznie w dalszym ciągu w
fazie prototypu" budzi poważne obawy.

Związkowcy mają też zastrzeżenia co do ceny oferty. Ich zdaniem wycena jest
nierzetelna i może okazać się nierealna.

Nie podoba im się również, ze transportery mają być produkowane w
Siemianowicach.

W przeciwieństwie do ZM Bumar-Łabędy i Huty Stalowa Wola, zakład w
Siemianowicach jest kompletnie nie przygotowany do realizacji tak dużego i

"Solidarność" zbrojeniówki chce rozpisania nowego przetargu. Ich zdaniem
będzie to jedyne racjonalne rozwiązanie, które pozwoli zachować wiarygodność
polskiego rządu.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
^^^^^^^^^^^^^^^

Umożliwi również wybór najlepszego i najnowocześniejszego wyrobu dla
polskiej armii.

Zdaniem szefa "Solidarności" w Hucie Stalowa Wola wybór oferenta miał
charakter polityczny. W konsekwencji doprowadzi on do kolejnych zwolnień w
Hucie i pogorszenia trudnej sytuacji zakładu.

Przetarg na kołowy transporter opancerzony wygrał fiński pojazd AMV, produkt
fińskiej Patria Vehicles Oy, której partnerem są Wojskowe Zakłady
Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich.

W przetargu na transporter uczestniczyły także austriacki Pandur II,
oferowany przez firmę Steyr i jej polskich partnerów - OBRUM Gliwice i Bumar
Łabędy oraz szwajcarski Piranha III, produkcji szwajcarskich zakładów Mowag
współpracujących w Polsce z Hutą Stalowa Wola.

Dostawy dla wojsk lądowych mają się zacząć w 2004 roku, wartość zakupu
wyniesie w ciągu 10 lat około miliarda dolarów.

Polska armia otrzyma 690 ośmiokołowych transporterów.

ŻW o Rosomakach

Biegli prześwietlą wojskowe Rosomaki

Biegli z Wojskowej Akademii Technicznej ocenią, czy kupione za pięć mld
zł transportery Rosomak spełniają wymagania polskiej armii.
Zgodnie z podpisaną w roku 2003 umową, wojsko do roku 2013 ma kupić 690
takich pojazdów. Kontrakt wart jest pięć miliardów złotych.
Od roku okoliczności wyboru Rosomaków są przedmiotem śledztwa
prowadzonego przez żandarmerię pod nadzorem Wojskowej Prokuratury
Okręgowej (WPO) w Warszawie.
Postępowanie rozpoczęło się na wniosek jednego z posłów PSL. Do
prokuratury trafił także list płk. Jana F. z Departamentu Polityki

transportera. Prokuratura wojskowa przedstawiła dotychczas zarzut
poświadczenia nieprawdy jednemu oficerowi z Dowództwa Wojsk Lądowych.
– Teraz kompletujemy opinie biegłych. Żandarmeria zleciła 20 grudnia
wykonanie ekspertyz specjalistom z WAT – twierdzi rzecznik WPO ppłk
Dariusz Knapczyński. Biegli mają ocenić procedurę wyboru i stwierdzić,
czy transportery spełniają wymagania techniczne postawione przy przetargu.
Rzecznik Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej płk Edward Jaroszuk
powiedział, że ekspertyza specjalistów z WAT ma być gotowa do końca
lutego. Wyjaśnieniem okoliczności przetargu dotyczącego największego po
samolotach F-16 zakupu armii zajmuje się też Maciej Wnuk, pełnomocnik
ministra obrony ds. procedur antykorupcyjnych.
– Przyglądam się temu. Trwają prace, co z tym wszystkim teraz zrobić.
Wnioski znajdą się w specjalnym raporcie, który przedstawię ministrowi
Sikorskiemu – potwiedza Maciej Wnuk. Nie wyklucza, że w jego raporcie
może znaleźć się propozycja unieważnienia przetargu.
Kilkadziesiąt Rosomaków trafiło już w ub.r. do armii. Produkują je
Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich na licencji
fińskiej firmy Patria i włoskiej Otometary.
2006-01-11

Najlepiej przetarg unieważnić wyprodukowane rosomaki ze złomować, a nasi
żołnierze niech jeżdżą "bojowymi" honkerami.

pzdr
Tomek

Bumar: Czołg PT-91M pomyślnie przeszedł testy w Malezji

Bumar: Czołg PT-91M pomyślnie przeszedł testy w Malezji
2007-02-11 14:44
  Produkowany przez gliwicką fabrykę Bumar- Łabędy czołg PT-91M, zwany "Malajem", pomyślnie
przeszedł trwające ponad miesiąc testy w Malezji. Najdalej w kwietniu pierwsze egzemplarze pojazdu
trafią do tego kraju. Tym samym rozpocznie się realizacja wartego ok. 370 mln USD kontraktu.

W niedzielę samolot transportowy Rusłan przywiózł na lotnisko w podkatowickich Pyrzowicach
egzemplarz czołgu PT-91M, który w końcu grudnia został wysłany na testy do Malezji. Jak poinformował
PAP prezes Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy, Artur Trzeciakowski, wszystkie, nawet najtrudniejsze
próby wypadły dobrze.

"Jeszcze nigdy w historii zakładu nie realizowaliśmy tak trudnych prób. Przejechanie przez czołg
2100 km to 20-25 proc. tego, co zakłada się na cały okres jego eksploatacji, wynoszący zwykle ok. 25
lat" - powiedział w niedzielę prezes.

Czołg dla Malezji, potocznie zwany przez jego twórców "Malajem", oparty jest na konstrukcji znanego
czołgu "Twardy", na potrzeby kontraktu został jednak istotnie zmodyfikowany. W Malezji przeszedł
zarówno próby terenowe, jak i dystansowe. Jeździł po bezdrożach, plażach, ale i po autostradach.
Kontrahenci sprawdzali m.in. jak pokonuje przeszkody oraz jak daje sobie radę w trudnych warunkach
klimatycznych i terenowych.

Teraz do wykonania pozostały jeszcze próby strzelania, które odbędą się w Polsce. "W Malezji nie
wykonuje się prób strzelania ostrą amunicją; nie ma do tego warunków. Strefa ochronna wynosi 40 km.
Dlatego próby będą przeprowadzone w Polsce. Rozpoczną się za tydzień i potrwają mniej więcej do
końca lutego" - dodał Trzeciakowski.

Podkreślił, że pomyślne testy w Malezji to olbrzymi krok w kierunku rozpoczęcia realizacji
podpisanego w 2003 r. kontraktu - największego tego typu w ostatnich latach. Przewiduje on dostawę
do Malezji 64 pojazdów wojskowych, w tym 48 czołgów. Pozostałe - to wozy zabezpieczenia
technicznego, czołgi inżynieryjne i tzw. mosty towarzyszące. Ma to nastąpić do końca roku. Wartość
kontraktu szacuje się na ok. 370 mln dolarów.

Pierwsze trzy pojazdy pozostaną w Polsce i posłużą do szkolenia malezyjskich użytkowników. Będą
gotowe już w marcu. Do Malezji pierwsze czołgi polecą najdalej na początku kwietnia. (PAP)

http://www.pb.pl/news,607,067960ec-1294-48b9-abc2-ef87e1896c2b.aspx

interesujaca fotka...

ps.
może czołg spodoba się królowi Abdullahowi?
;-)

Rosomak ogłoszenie wyników testu.

Cytat:

| www.wp.mil.pl

| "Niezależna, reprezentująca wszystkich przyszłych użytkowników różnych
| wersji transportera komisja jednogłośnie stwierdziła spełnienie tych
| parametrów i wydała stosowne orzeczenie. Stwierdza ono, że przedstawione
| do badań KTO w wersji bojowej i bazowej są konstrukcjami nowoczesnymi i
| spełniają wymagania taktyczno-techniczne będące załącznikiem do umowy na
| dostawę transporterów. Wyraża również opinię, że AMV 8x8 "ROSOMAK" mogą
| być wprowadzone na wyposażenie Sił Zbrojnych RP."

http://www.wp.mil.pl/photoGallery/2004_08_xx/2004_11_19/19_rosomak_2.jpg

na stronie jest tez wiecej zdjec. Trzeba przyznac, ze Rosomaki prezentuja
sie stylowo.



i jeszcze:

Termin wykonania umowy na dostawy KTO o wartości brutto 4.925.248.449,46 zł
przypada na dzień 15 grudnia 2013 r. Na rok bieżący zaplanowano dostawę 9
transporterów za 64.809.622,02 zł. Do chwili obecnej nie dokonywano żadnych
związanych z tym płatności, nie ma też informacji o zagrożeniu dostaw w
bieżącym roku. Beneficjentami zobowiązań offsetowych firmy OTO MELARA będą
m.in.: Przemysłowe Centrum Optyki S.A. w Warszawie - transfer, w latach
2004 - 2009, technologii produkcji systemu celowniczego drugiej generacji
DNRS, w tym technologii produkcji kamery termalnej drugiej generacji; zakup
od PCO w latach 2006-2007 nowoczesnego sytemu ostrzegania przed
promieniowaniem laserowym, a w latach 2006-2013 elementów do kamery
termalnej systemu celowniczego DNRS. Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A. -
transfer, w latach 2004 -2007, technologii, licencji i know-how związanej z
produkcją części do działka MK 44 kal. 30 mm. Zakłady Metalowe DEZAMET S.A.
w Nowej Dębie - transfer w latach 2004-2007 dokumentacji technologicznej
amunicji 76 mm oraz zakup tej amunicji w latach 2008-2012. Wojskowe Zakłady
Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich - szkolenie pracowników dotyczące
produkcji wieży HITFIST - 30 oraz zakup w latach 2006-2012 od WZM
komponentów do tej wieży. Kontrakt na dostawę KTO jest realizowany zgodnie z
planem.

Rosomak ogłoszenie wyników testu.

Cytat:
Termin wykonania umowy na dostawy KTO o wartości brutto
4.925.248.449,46 zł przypada na dzień 15 grudnia 2013 r. Na rok
bieżący zaplanowano dostawę 9 transporterów za 64.809.622,02 zł. Do
chwili obecnej nie dokonywano żadnych związanych z tym płatności, nie
ma też informacji o zagrożeniu dostaw w bieżącym roku. Beneficjentami
zobowiązań offsetowych firmy OTO MELARA będą m.in.: Przemysłowe
Centrum Optyki S.A. w Warszawie - transfer, w latach 2004 - 2009,
technologii produkcji systemu celowniczego drugiej generacji DNRS, w
tym technologii produkcji kamery termalnej drugiej generacji; zakup
od PCO w latach 2006-2007 nowoczesnego sytemu ostrzegania przed
promieniowaniem laserowym, a w latach 2006-2013 elementów do kamery
termalnej systemu celowniczego DNRS. Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A.
- transfer, w latach 2004 -2007, technologii, licencji i know-how
związanej z produkcją części do działka MK 44 kal. 30 mm. Zakłady
Metalowe DEZAMET S.A. w Nowej Dębie - transfer w latach 2004-2007
dokumentacji technologicznej amunicji 76 mm oraz zakup tej amunicji w
latach 2008-2012. Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach
Śląskich - szkolenie pracowników dotyczące produkcji wieży HITFIST -
30 oraz zakup w latach 2006-2012 od WZM komponentów do tej wieży.
Kontrakt na dostawę KTO jest realizowany zgodnie z planem.



I teraz proszę porównać powyższe informacje z tym, jak przebiega umowa na
F16 (już są sygnalizowane opóźnienia), oraz nieszczęsny offsety z LM.

Dlatego też powtarzam (abstrahując od zalet F16, czy Gripena, bo różnice są
nieznaczne w gruncie rzeczy, a i tak, jeśli doszłoby do czegoś naprawdę
poważnego, to i tak 48szt zarówno F16, jak i Gripenów wiele nie
zdziałałoby), że dla całej gospodarki, a przede wszystkim przemysłu
zbrojeniowego i high-tech o wiele korzystniejsze byłby zakup Gripenów.
Szwedom naprawde na nas zależało, z nami musieli liczyc się nieporównywalnie
bardziej niż Amerykanie, mieli mniej dźwigni politycznego nacisku i dlatego
ich oferta transferu technologii była nieporównywalnie bardziej atrakcyjna
( i wiarygodna).

Niemiecki pociag pancerny w Krakowie

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4338804.html

Wazacy 170 ton niemiecki pociag pancerny z czasów II wojny swiatowej przyjechal
do Krakowa.

Pociag pancerny, sluzacy w niegdys w Wehrmachcie, jedzie do skansenu taboru
kolejowego w Chabówce. Bedzie tam prezentowany w ramach Parowozjady 2007 wraz z
innymi zabytkowymi pociagami.

Pociag pancerny przyjechal z Muzeum Kolejnictwa w Warszawie. Do dzis do godz. 10
bedzie znajdowal sie w hali warsztatowej Zakladu Taboru Kolejowego PKP w
Plaszowie. Udalo nam sie obejrzec go z bliska.

W sklad taboru wchodza dwa pojazdy. Pierwszy to Panzertriebwagen, tzw.
lokomotor, czyli samobiezna jednostka wyprodukowana w 1942 roku w berlinskich
zakladach Schwarz-Kopff, napedzana silnikiem Diesla o mocy 550 koni
mechanicznych.

- Taki pociag mógl walczyc samodzielnie, gdyz jest wyposazony w dwa stanowiska
artyleryjskie w postaci obrotowych wiezyczek umieszczonych na dwóch koncach
jednostki, a grubosc jego pancerza wynosi od 31 do 84 mm - mówi nasz redakcyjny
kolega Andrzej Zareba, militarysta.

W czasie wojny Panzertriebwagen sluzyl jako pociag o charakterze rozpoznawczym w
ramach wiekszej jednostki wojskowej "Pociag Pancerny nr 11".

Druga czesc skladu, który jedzie do Chabówki, to sowiecki wagon, który w czasie
wojny zostal zdobyty przez Niemców. Po przebudowaniu dolaczono go do pociagu
pancernego. Jest to wagon o charakterze artyleryjskim.

Pociag pancerny pod koniec wojny patrolowal linie kolejowe z Kielc do Krakowa,
Skarzyska i Radomia. Zostal zdobyty na poczatku maja 1945 roku, a w latach
powojennych sluzyl w Ludowym Wojsku Polskim.

Zródlo: Gazeta Wyborcza Kraków

przed wojną


aa'kua pl.sci.historia

Cytat:| Ile firm zachodnich miało w warszawie swoje montownie
| samochodów?

Pytanie jest chyba źle postawione. Powinno brzmieć raczej: ile
polskich firm produkowało/montowało (licencyjne) samochody firm
zachodnich (? coś mi chodzi po głowie, że Skody też były
składane).



Na pewno produkowano na licencji samochody FIAT - na mocy umowy
podpisanej w 1931 roku i rozszerzonej o kolejne typy w 1936 roku.

Oprócz tego doszukałem się jeszcze montowni pojazdów produkcji:

- GMC (General Motors Corporation), którą na mocy koncesji z 1936
roku prowadziło Warszawskie Towarzystwo Przemysłowe Zakładów
Mechanicznych "Lilpop, Rau i Loewenstein" S.A. - budowano m.in.
Buicki i Chevrolety;

- Saurer (Adolphe Saurer S.A.) - w maju 1930 roku podpisano umowę
licencyjną na produkcję (i sprzedaż) wszelkich samochodów
przemysłowych o ładowności większej, niż 1.5 tony;

- SLPA (Societa Liqure Piemontes Automobili) - w 1924 roku MSWojs.
podpisało umowę z Zakładami Mechanicznymi "Ursus' S.A. na montaż
włoskich lekkich samochodów ciężarowych SPA 25C Polonia;

Nie oznacza to oczywiście, że montowni innych marek nie było.

Cytat:I tu odpowiedź jest w zasadzie prosta: nikt nie produkował
konstrukcji stricte polskich (o ile obracamy się w kręgu
samochodów osobowych).



Polimeryzowałbym ;o)

Przed wojną produkowano seryjnie w Polsce przynajmniej jeden
samochód osobowy rodzimej konstrukcji - był nim CWS T-1.

Wszystkie dane za:

Adam Jońca, Rajmund Szubański, Jan Tarczyński: Wrzesień 1939.
Pojazdy Wojska Polskiego. Barwa i broń. Wydawnictwa Komunikacji
i Łączności, Warszawa 1990; ISBN 83-206-0847-3

Rosomaki

Odpowiedź Patrii
http://www.redakcjawojskowa.pl/gazeta/index.php?option=com_content&ta...

Prezes Patrii Oyj Jorma Wiitakorpi nie kryje zaskoczenia informacjami w raporcie z likwidacji
Wojskowych Służb Informacyjnych stawiającymi w negatywnym świetle jego firmę. Podkreślił, że
Finlandia jest jednym z krajów świata, gdzie nie ma korupcji. Prezes odbiera zarzuty związane z
przetargiem na kołowy transporter opancerzony jako atak na cały fiński przemysł, bowiem uważa iż
dokument zawiera błędy.

W specjalnym komentarzu przekazanym przy okazji konferencji prasowej, która odbyła się 27 lutego w
Ambasadzie Finlandii w Warszawie, Patria odniosła się do dziesięciu zarzutów, jakie znalazły się w
raporcie. Firma zaprzeczyła np. że nie wywiązała się w terminie z dostarczenia pierwszego pojazdu
spełniającego wszystkie w kryteria postawione mu przez stronę polską. Przy okazji Finowie
przypomnieli, że teraz wykonawcą kontraktu są Wojskowe Zakłady Mechaniczne z Siemianowic Śląskich.

  Obecny na konferencji ich dyrektor Wojciech Patoła powiedział, że do zakładów dotarły pierwsze
wieże dla KTO z Bumaru-Łabędy i zostały zintegrowane z pojazdami. Wieża przeszła już odbiór
wojskowy. Dyrektor WZM odniósł się też do informacji, że produkowany w jego firmie Rosomak nie
przeszedł testów niszczących. Wyjaśnił, iż próby składały się z dwóch niezależnych części. Pierwsza
dotyczyła sprawdzenia czy opancerzenie KTO spełnia wymagania określone w kontrakcie i zastała
oceniona pozytywnie.
-- Druga część została przeprowadzona tak, by określić potencjalne oczekiwania zamawiającego i
odnieść wymagania na wyższy poziom -- powiedział Wojciech Patoła. Jako że raport z tych badań jest
niejawny nie mógł ujawnić ich szczegółów mówiąc jedynie, że "wykazały te obszary, które wojsko
będzie chciało doskonalić".

Ze swej strony firma Patria przedstawiła certyfikaty z testów niszczących podobnej do polskiej
wersji AMV przeprowadzonych w 2005 r. podczas prób w Republice Południowej Afryki. Wynika z nich, że
pojazd przetrwał eksplozję ładunku 8 kg trotylu pod kołem jak i pod kadłubem. Firma informowała
również o pozytywnych wynikach testów swego pojazdu w różnych krajach, sugerując, iż pokonał on
konkurentów, z którymi rywalizował w przeszłości o polski kontrakt.

Finowie deklarują nadal gotowość do współpracy ze stroną polską przy pracach nad kolejnymi wersjami
Rosomaka.  A także przy promowaniu tego transportera na rynkach trzecich.

warszawski plebs

Cytat:
witam

| Jak ja bylem studentem, to przekonalem sie jak pracuje plebs i jak
| "finansuje" moje studia. Pracowalem w Zakladach Radiowych Kasprzaka,
| w Zakladzie Doswiadczalnym. Produkowano tam unikalna aparature i
| kazdy mial do zrobienia caly egzemplarz pewnego uradzenia. Ja swoje
| zmontowalem w poltora dnia. Towarzysze Pracy, czolowi reprezentanci
| Klasy Robotniczej dopadli mnie w pakamerze, zakryli leb workiem i
| dali wpierdol. Powiedzieli ze musze urzadzenie rozmontowac i
| montowac je pzrez 2 tygodnie, bo taka maja norme. A jak nei
| rozmontuje, to dopiero sie pzrekonam jaki mi moga dac wpierdol.

Skucha, ja mialem przyjemnosc pracowac w ZRK w drugiej polowie lat 80-ych i

przeprowadzic wiele testow i pomiarow, dokonac poprawek i usunac usterki,
zestroic itp. aby wszytsko odbylo sie zgodnie z procedura. Poltora dnia to
troche krotko w stosunku do 2 tygodni.Opusc troche, tydzien to bym zrozumial
;-)))



Ja tam pracowalem pod koniec lat 60. Owa "unikalna aparatura" to
byly generatory akustyczne pomiarowe. Ja i moj "zespol" je montowal,
testowala inna grupa. Generator byl na lampach: jedna prostownicza,
do zasilacza, i 2 generatory RF, kazdy na jednej lampie. Kazdy mial
cewke, a jeden mial kondensator zmienny. Do tego byl mieszacz an
jeszce jednej lampie i wzmacniacz. I to wsio. Generator przychodzil
zmontowany mechanicznie, trzeba bylo polaczyc ze 30 drutow i
drobnych elementow, kondensatory i oporniki. Poltora dnia montowalem
nei opieprzajac sie, a nawet balem sei ze mnie opieprza ze za dlugo
sie tym bawie, ale chcialem wszystko zrobic bardzo starannie zeby
pokazac ze student tez potrafi.

Cytat:

| I w ten wlasnie sposob "finansowali" moje studia, Polske Ludowa i w
| ogole.

| Nie czuje abym do kogokolwiek mial zobowiazania w sprawie owych
| studiow.

To normalne, przykro sie przyznac, ze sie cos komus zawdziecza i niema jak
tego dlugu splacic.Jakbys tego nie nazywal i ilu cudzyslowow nie uzyjesz,
zawsze bedzie to "finansowanie"



Nie czuje abym mial dlug wzgeledem kogokolwiek, zwlaszcza ze moje
studia odpracowalem ze place w wysokosci mniej wiecej 20 dolcow
meisiecznie.

Cytat:A tak na marginesie, gdzie sie miescil ten zaklad doswiadczalny, bo niemoge
sobie przypomniec??



Tam gdzie montowali radiostacje wojskowe.

A.L.

Zakup i dostawa tśm - MON7/T/2008

Łódź, 05. 05.2008 r.
L.Dz. 3347/08

wg rozdzielnika

Dotyczy: Informacji nr 1 o wyniku przetargu na dostawę technicznych środków materiałowych
(sygn. post. MON 7/T/2008)

Zamawiający w przetargu na dostawę technicznych środków materiałowych (sygn. MON 7/T/2008) – Jednostka Wojskowa 1933, ul. Źródłowa 52, 91-735 Łódź, prowadzonym na podstawie decyzji nr 291/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 26 lipca 2006 r. w sprawie zasad i trybu zawierania w resorcie obrony narodowej umów, których przedmiotem jest uzbrojenie lub sprzęt wojskowy (Dz. Urz. MON Nr 14, poz. 179) – zwanej dalej decyzją, przesyła następujące informacje:

I. W zadaniach 2 i 5 przedmiotu zamówienia przetarg został rozstrzygnięty i wybrano jako najkorzystniejszą ofertę złożoną przez:
• PPUH „BARTEK”, Sztukiert Jan, ul. Tenisowa 8, 05-220 Zielonka

Przed podpisaniem umowy wykonawca zobowiązany jest wnieść zabezpieczenie należytego wykonania umowy w wysokości 10 % wartości brutto umowy (po zaokrągleniu w górę do pełnego złotego), w formie określonej w Dziale XXI Warunków przetargu.

II. Z powodu złożenia jednej oferty odpowiadającej treści warunków przetargu Zamawiający przeprowadzi negocjacje z jednym wykonawcą, w zakresie podpisania umowy na dostawy:
• w zadaniu 4 Zamawiający przystąpi do negocjacji z:
- Bumar Sp. z o.o., al. Jana Pawła II 11, 00-828 Warszawa wspólnie z:
Zakłady Mechaniczne „TARNÓW”, ul. Kochanowskiego 30, 33-100 Tarnów

Zamawiający wzywa w/w Wykonawcę do wzięcia udziału w pisemnych negocjacjach dotyczących cen tj. do dnia 7 maja 2008 r. do godz. 14:00 w/w Wykonawca przekaże Zamawiającemu informację, czy pozostaje przy cenie podanej w ofercie częściowej dla w/w zadania, czy też proponuje upust w odniesieniu do ceny jednostkowej netto podanej w ofercie. Termin będzie zachowany, jeżeli powyższa informacja wpłynie przed upływem wskazanego terminu faksem (pod numer 042 634-89-85) i zostanie niezwłocznie potwierdzona na piśmie. Po upływie wskazanego terminu oraz po osiągnięciu porozumienia co do wszystkich negocjowanych postanowień umowy tj. ceny w zakresie w/w zadania, z Wykonawcą zostanie zawarta w tym zakresie umowa.

III. Zamawiający zamyka postępowanie dotyczące zadania 3 na podstawie § 42 ust. 1 decyzji tj. z powodu nie złożenia żadnej oferty.

IV. zadanie 1 – w trakcie oceny ofert z uwagi na ustalanie prawa autorskiego do dokumentacji technicznej.

Załącznik nr 1 (Rozdzielnik) na 1 stronie - a/a

DOWÓDCA

płk dypl. Tadeusz ŁOMONOS

PW 444 760
05.05.2008

Nr spr.77/08 Dostawa urządzeń DEUGRA II

[color=red]№ spr. 77/2008 – zad. nr 1, 2
Nowogród Bobrzański, dnia 20 czerwca 2008 r.

Uczestnicy postępowania przetargowego
o numerze 77/2008

Dotyczy: przetargu nieograniczonego na dostawę urządzeń diagnostycznych i symulatorów układów ppoż. pojazdów bojowych - Zamawiający: Jednostka Wojskowa 3036 Nowogród Bobrzański.

Jednostka Wojskowa nr 3036 w Nowogrodzie Bobrzańskim, dziękując za udział
w w/w postępowaniu, informuje, iż do realizacji przedmiotu zamówienia w zakresie:
1. zad. nr 1 wybrano ofert firmy:
MEGMAR Logistics & Consulting
ul. Skłodowskiej 10
99 – 300 Kutno
w cenie ogółem brutto: 151.875,36 zł (sto pięćdziesiąt jeden tysięcy osiemset siedemdziesiąt pięć zł 36 gr).

2. zad. nr 2 wybrano ofert firmy:
Zakłady Mechaniczne „BUMAR – Łabędy” S.A
ul. Mechaników 9
44 – 109 Gliwice
w cenie ogółem brutto: 73.200,00 zł (siedemdziesiąt trzy tysiące dwieście zł 00 gr).

Oferty zostały wybrane ze względu na najkorzystniejszą (najniższą) cenę, która była jedynym kryterium oceny ofert: cena = 100 %.

Od niniejszej decyzji przysługuje środek ochrony prawnej określony w dziale VI ustawy – protest. Protest wnosi się do zamawiającego w terminie 7 dni od dnia, w którym powzięto lub można było powziąć wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę jego wniesienia. Protest uważa się za wniesiony z chwilą, gdy dotarł on do zamawiającego w taki sposób, iż mógł się zapoznać z jego treścią.

Załącznik:
Informacja w trybie art. 92 ust. 1 pkt 1 ustawy: streszczenie, ocena i porównanie złożonych ofert w zakresie zadania nr 1 i 2 na 1 str.

DOWÓDCA
JEDNOSTKI WOJSKOWEJ NR 3036

(-) w/z ppłk Mieczysław STADNIK

Elektrownia Rakowiec

Cytat: Elektrownia Wodna Rakowiec

Na Nogacie w miejscowości Malbork-Rakowiec w latach 1934-35 wybudowana została elektrownia wodna. Pozwolenie na jej eksploatację zostało wydane w 1938 roku przez Starostę powiatu Nowy Dwór dla Miasta Gdańska, a miała pracować jako elektrownia miejska.

Produkcja energii elektrycznej tej przepływowej elektrowni uzależniona jest od ilości wody wpływającej z Wisły do Nogatu. Maksymalny przepływ wodny wynosi 25 m3/s
i regulowany jest na jazie w Białej Górze. Przy niskich stanach rzeki Wisły dopływ wody do Nogatu ustaje i praca elektrowni jest niemożliwa.

Wyposażona jest w turbozespół złożony z pionowej turbiny Kaplana z lewarową komorą turbinową i generatora synchronicznego sprzężonego z przekładnią zębatą z turbiną. Znamionowy przełyk turbiny to 30 m3/s, zaś osiągalna moc wynosi 0,560 MW przy spadzie 2,45 m.

Energia elektryczna pracującego generatora o napięciu 3 kV wyprowadzana jest poprzez transformator 3/15 kV znajdujący się na terenie stacji energetycznej 110/15 kV GPZ Rakowiec, w której usytuowane są również pozostałe urządzenia elektryczne i rozdzielcze elektrowni.

Elektrownia położona jest w korycie rzeki Nogat i wchodzi w skład stopnia wodnego, którego właścicielem jest Rejonowy Zarząd Gospodarki Wodnej Gdańsk. Usytuowana jest pomiędzy stopniami wodnymi Szonowo (14 km powyżej elektrowni) i Michałowo (10 km poniżej elektrowni), w których planowane jest powstanie dodatkowych elektrowni wodnych. Inwestorem ich będzie Rejonowy Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

W 1945 roku w czasie wycofywania się wojsk niemieckich z Malborka został umyślnie uszkodzony mechanicznie wał turbiny.

Po przejęciu majątku przez Zjednoczenie Energetyczne Okręgu Mazurskiego i naprawieniu uszkodzeń, elektrownia została uruchomiona 22 lipca 1947 roku.

W 1956 r. przekazano ją Zespołowi Elektrowni Wodnych Okręgu Północnego
w Prędzieszynie, a następnie Zakładowi Energetycznemu Gdańsk - Rejon Elektrowni Wodnych w Straszynie, z dniem 31 lipca 1998 r. zarządzanie elektrowniami wodnymi przejęły Elbląskie Zakłady Energetyczne SA, które z dniem 1 lipca 2007 r. przekazały je ponownie do Elektrociepłowni Elbląg Sp. z o.o

Materiał opracowano na podstawie informacji uzyskanych m.in. od pana Mirosława Krajewskiego.


http://www.ec.elblag.pl/index.php?id=303&idg=5

Dokąd prowadzą podziemia ?

Witam!
Widzę, że są tu snute arcyciekawe opowieści i przypuszczenia o podziemiach w Zgorzelcu. Za nim znajdę czas, aby ze wszystkimi wypowiedziami się zapoznać napiszę tylko tyle (albo aż tyle), że w kwestii poruszonej przez p. Jerzego Rostkowskiego w jego książce na ten temat, a dotyczącej powojennych losów zakładów w dzielnicy Moys jest jakiś punkt zaczepienia...
Otóż Rostkowski przytacza fragment „Wykazu obiektów opuszczonych i niewłaściwie zagospodarowanych” (noszącego datę: 13 lutego 1953 r.):
Cytat:10. Pow. gm. Zgorzelec.
Na terenie Polskich Zakładów Pasów i Artyk. Techn. znajdują się podziemne schrony w ilości ok. 20 są o wymiarach 3 x 5, 4 x 5, 8 x 5 m Oświetlenie było rozwiązane za pomocą ścian fosforyzowanych. Czynne były aparaty do odświeżania powietrza (mechaniczne i elektryczne). Wejście do poszczególnych pomieszczeń zabezpieczały specjalne drzwi.


Ta notatka została przypadkowo odnaleziona w materiałach Wojskowego Instytutu Historycznego przez ppłk. dr Henryka Juliana Wcisło podczas przygotowywania przez niego pracy habilitacyjnej na temat polskiego przemysłu zbrojeniowego w latach 1945-1995. Opublikował ją Bogusław Wróbel w 1999 r. w miesięczniku "Odkrywca" [Nr 1 (7) 1999 r., styczeń-luty, s.12-13, pt. Odkrywanie historii - "Wykaz..."]
Rostkowski pisze, że szukał (i nie znalazł) wiadomości (i dokumentów) na ten tamat.
Poprawna nazwa zakładów z pkt. 10 wykazu to:
"Polskie Zakłady Pasów, Artykułów Technicznych i Rymarskich".
Było to przedsiębiorstwo państwowe, które zostało utworzone na mocy zarządzenia Ministra Przemysłu i Handlu z dnia 10 lipca 1948 r. wydanego w porozumieniu z Ministrem Skarbu i Prezesem Centralnego Urzędu Planowania.
Pod zarządzeniem podpisali się:
Minister Przemysłu i Handlu - w/z Eugeniusz Szyr (podsekretarz stanu),
Minister Skarbu - w/z W. Jastrzębski (podsekretarz stanu),
Prezes Centralnego Urzędu Planowania - T. Dietrich.
Przedsiębiorstwo to miało siedzibę w :arrow: Łodzi.
Przedsiębiorstwo pod nazwą "Polskie Zakłady Pasów, Artykułów Technicznych i Rymarskich" było przedsiębiorstwem państwowym wyodrębnionym. Przedmiotem działalności przedsiębiorstwa było "wytwarzanie pasów pędnych, artykułów technicznych skórzanych, wyrobów rymarskich, artykułów sportowych skórzanych, artykułów podróżnych i galanterii skórzanej".
I to narazie byłoby tyle.
Pozdrawiam
wars98

Co sądzicie o oficerach po SO??

Cytat:Chętnych troszkę jest tych absolwentów uczelni technicznych, tylko widzisz tu jest pewien paradoks, podczas konfrontacji np. z filologiem angielskim na egzaminie z tego języka oni leżą, z prostej przyczyny... jezyk obcy nie jest piorytetowym przedmiotem na uczelni technicznej. Piszesz o psychologach, medykach, informatykach, a co np. z absolwentem wydziału mechanicznego PK, którego tematyką pracy magisterskiej jest budowa pojazdów gąsiennicowych? Uważasz, że jego wiedza techniczna będzie gorsza niż ppor. absolwenta WSO kierunku wojska pancerne/zmechanizowane? Co do umiejętności dowodzenia ludźmi... cywilny inżynier z natury ma pod sobą jakąś grupę pracowników w niemal każdym zakładzie pracy podobnie d-ca plutonu ppor. ma tych powiedzmy 30 żołnierzy, gdy ten musi czasem decydować o życiu lub śmierci podwładnych to czy taki inż. zmuszony zwolnić niezbyt wykwalifikowanego pracownika-podwładnego z powodu restrukturyzacji miejsc pracy nie decyduje w jakims tam stopniu o jego przyszłości? Po za tym poraz kolejny przypominam że tylko roczne SO jest wyniekim decyzji polityków i generalicji (bynajmniej po WSO, a nie SO). Moją propozycją jest przyjmowanie do SO tych, którzy odbyli przeszkolenia wojskowe w trakcie studiów lub już jako absolwenci oni choć "lizneli" co to jest służba wojskowa, wówczas mamy wieksze prawdopodobieństwo, iż przyjęty kandydat do SO, nie okaże się szukającym przygód z powodu nie możności znalezienia pracy, nic nie wiedzącym o wojsku mgr .



A-ha, i taki absolwent-inżynier na codzień w trakcie praktyki studenckiej zarządzał zespolęm podległych pracowników i realizował projekty jako "project menager"? Nie rozbawiaj mnie. Może i facet nadawałby się do pracy np. w plutonie remontu pojazdów gąsienicowych ale nie jako d-ca plcz czy plzmech. Gdzie taktyka, ogniowe czy wiedza z rodzajów wojsk o jakimkolwiek przygotowaniu do pracy z ludźmi jako stojący na ich czele nie wspomnę. W rok czasu? Odliczywszy urlopy, święta i inne to pewnie będzie tego z miesiąc mniej. Bez jaj - nie ma co kruszyc kopii. Praktyka w jednostakach pokazuje, żę ten rodzaj kształcenia nie sprawdza się. A nieliczne wyjątki nadrabiające braki w wykształceniu innymi przymiotami nie nabytymi na SO potwierdzają tę regułę.

Co do reszty Twojej wypowiedzi to się zgadzam. Poszedłbym jeszcze dalej nawet. Dlaczego na tych kursach nie ma pdf./szer. po studiach? To powinni być pierwsi kandydaci na takie kursy.

KTO Rosomak w Wojsku Polskim [jednak nie koniec]

http://www.rp.pl/artykul/72700.html

Cytat:Rosomaki trafią do armii z opóźnieniem

Co najmniej kilkanaście uzbrojonych rosomaków mniej niż planowano odbierze w tym roku armia z fabryki w Siemianowicach. Włoska Oto Melara nie dostarczyła w porę wież bojowych.

Siemianowickie Wojskowe Zakłady Mechaniczne zrobiły już ponad 100 transporterów. Docelowo dostarczą armii 690 pojazdów za prawie 5 mld złotych. W tym roku nadzorowana przez MON spółka już przekazała wojsku 33 bojowe rosomaki i planowała zrobienie 25 kolejnych, w tym osiem w specjalnie przygotowanej, dodatkowo opancerzonej wersji afgańskiej. Ale najprawdopodobniej nie zdoła wykonać 15 – 20 uzbrojonych pojazdów, bo zabrakło bojowych wieżyczek.

– Nie przerwiemy montażu pojazdów i z kilkutygodniowym poślizgiem, na początku przyszłego roku, armia dostanie kompletne wozy bojowe. Bezwzględny priorytet mają rosomaki kierowane do Afganistanu – podkreśla Józef Jędruch, dyrektor ds. handlowych w WZM. Z 24 wozów bojowych używanych na wojnie z talibami według nieoficjalnych źródeł uszkodzenia wyeliminowały ok. 11 rosomaków.

MON uzgodniło z WZM, że tegoroczne opóźnienia siemianowicka firma zrekompensuje armii dostawą kilku dodatkowych pojazdów wyprodukowanych po wykonaniu podstawowego kontraktu i nie powinno to wpłynąć na rentowność całego przedsięwzięcia.

Po zwolnieniu Wojciecha Patoły WZM nie mają prezesa. Do konkursu na to stanowisko przystąpiło ośmiu kandydatów, wybór prezesa dopiero w połowie stycznia.

Źródło : Rzeczpospolita



Nie liczyłem. Faktycznie 11 zostało uszkodzonych?

Arrakis

KTO Rosomak w Wojsku Polskim [jednak nie koniec]

Cytat:Klich o Rosomakach: czekamy przynajmniej na kilka
MON liczy, że Bumar dostarczy przynajmniej część zakontraktowanych kołowych transporterów opancerzonych Rosomak - powiedział we Wrocławiu minister obrony Bogdan Klich.
Z powodu niedostarczenia pewnej partii wozów resortowi obrony grozi, że utraci pieniądze przeznaczone na ich zakup - Ministerstwo Finansów nie zgodzi się na przesunięcie ich do przyszłorocznego budżetu.

- Czekamy do 31 grudnia, dlatego, że liczymy na to, że Bumar jeszcze wywiąże się przynajmniej z części swojego zobowiązania. Chwiałoby się, żeby z całości zobowiązania się wywiązał i żebyśmy nie stracili wszystkich tych pieniędzy, które są przyznane na Rosomaki, w związku z tym, żeby nasi żołnierze w kraju posługiwali się dobrym sprzętem - powiedział Klich.
Czytaj dalej
REKLAMA

- Natomiast będę bezwzględny, jeżeli chodzi o egzekwowanie tych zobowiązań od Bumaru i jeżeli do 31 grudnia nie wywiąże się ze swojego zobowiązania, będziemy poszukiwać innego partnera - zagroził.

Rzeczniczka Bumaru Kamilla Walczak przyznała, że części dostawy nie udało się zrealizować. "Zgodnie z umową między MON a Bumarem do 15 grudnia mieliśmy dostarczyć 62 pojazdy z wieżami. MON odebrało 46 kompletnych wozów w wersji bojowej. Na wysyłkę czeka osiem wież, odbiór wojskowy nie zgadza się ich przyjąć z powodu drobnej przeróbki w silniku elektrycznym i braku uaktualnionej dokumentacji technicznej z nią związanej. Osiem wież znajduje się w końcowym stadium montażu na linii produkcyjnej w Łabędach" - powiedziała.

Podkreśliła, że nieprawdą jest - jak podawały niektóre media - by żołnierze w Afganistanie czekali na Rosomaki z bieżącej produkcji. - Wszystkie pojazdy przeznaczone do wysyłki są w Afganistanie - powiedziała.

Według rzeczniczki nie ma groźby zerwania kontraktu, zgodnie z którym Bumar finansuje produkcję Rosomaków przez Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich.



http://wiadomosci.onet.pl/1883500,11,item.html

Mamy Rosomaki, ciekawe, czy wypłyną?

Widziałem już cytowane przez OSKARM opracowanie. Nie zdążyłem dokładnie przestudiować, ale jest b. ciekawe. Tylko wiele punktów budzi poważne wątpliwości - jak choćby przytoczona tu struktura plutonu ppanc.: w drużynie mieszczącej się w KTO jest kierowca i dwie 2-osobowe obsługi ppk, przy czym dowódca jednej sekcji jest d-cą drużyny. Wygląda, jakby ktoś koniecznie chciał zaoszczędzić - tylko na czym? Na żołdzie, kosztach szkolenia? Efekt będzie taki, że nie wyzyska się walorów bardzo drogiego sprzętu - i ppk, i transportera. Ale to temat na osobny wątek.

A teraz informacja z dzisiejszego "Zycia Warszawy"
Cytat:ANDRZEJ WALENTEK: Biegli prześwietlą wojskowe Rosomaki. 2006-01-11

Biegli z Wojskowej Akademii Technicznej ocenią, czy kupione za pięć mld zł transportery Rosomak spełniają wymagania polskiej armii.
Zgodnie z podpisaną w roku 2003 umową, wojsko do roku 2013 ma kupić 690 takich pojazdów. Kontrakt wart jest pięć miliardów złotych.
Od roku okoliczności wyboru Rosomaków są przedmiotem śledztwa prowadzonego przez żandarmerię pod nadzorem Wojskowej Prokuratury Okręgowej (WPO) w Warszawie.
Postępowanie rozpoczęło się na wniosek jednego z posłów PSL. Do prokuratury trafił także list płk. Jana F. z Departamentu Polityki Zbrojeniowej MON, w którym oficer opisał manipulacje przy wyborze transportera. Prokuratura wojskowa przedstawiła dotychczas zarzut poświadczenia nieprawdy jednemu oficerowi z Dowództwa Wojsk Lądowych.
– Teraz kompletujemy opinie biegłych. Żandarmeria zleciła 20 grudnia wykonanie ekspertyz specjalistom z WAT – twierdzi rzecznik WPO ppłk Dariusz Knapczyński. Biegli mają ocenić procedurę wyboru i stwierdzić, czy transportery spełniają wymagania techniczne postawione przy przetargu. Rzecznik Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej płk Edward Jaroszuk powiedział, że ekspertyza specjalistów z WAT ma być gotowa do końca lutego. Wyjaśnieniem okoliczności przetargu dotyczącego największego po samolotach F-16 zakupu armii zajmuje się też Maciej Wnuk, pełnomocnik ministra obrony ds. procedur antykorupcyjnych.
– Przyglądam się temu. Trwają prace, co z tym wszystkim teraz zrobić. Wnioski znajdą się w specjalnym raporcie, który przedstawię ministrowi Sikorskiemu – potwiedza Maciej Wnuk. Nie wyklucza, że w jego raporcie może znaleźć się propozycja unieważnienia przetargu.
Kilkadziesiąt Rosomaków trafiło już w ub.r. do armii. Produkują je Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich na licencji fińskiej firmy Patria i włoskiej Otometary.

Czyżby jednak (w przenośni) nabierał wody...?

- taka sama wiadomość pojawiła się w dziale Przegląd prasy - przyp. moderatora (RV)

Nowy "lekki czołg" z Bumaru?

Cytat:PRZEMYSŁ CIĘŻKI Następca T-72 powstanie przy współpracy BAE

Nowy czołg przybędzie z Bumaru

Nowy, lżejszy czołg o potężnej sile ognia budowany w polskich zakładach zmieni oblicze sił pancernych. Bumar rozmawia o współpracy przy tworzeniu następcy czołgów T-72 z brytyjskim potentatem zbrojeniowym BAE Systems.

Nowy lekki czołg CV 90 ma docelowo zastąpić poradzieckie T-72
ANDRZEJ KINSKI
Wprowadzeniem takiego czołgu zainteresowana jest armia. - To ma być nowoczesna konstrukcja, z potężną armatą o kalibrze 120 mm zgodnym ze standardami NATO - mówi gen. Waldemar Skrzypczak, dowódca Wojsk Lądowych, którego głos w sprawach uzbrojenia przesądza dziś o decyzjach MON dotyczących zakupów broni. MON już ogłosiło, że konsekwentnie będzie wycofywać ze służby przestarzałe T-72 rosyjskiej konstrukcji. W grę wchodzi wymiana ponad pół tysiąca czołgów.

- Nasze uzgodnienia z Brytyjczykami zmierzają do rozpoczęcia produkcji nowych czołgów w Zakładach Mechanicznych Bumar-Łabędy - potwierdza rozpoczęcie przygotowań prezes firmy Zbigniew Krzyszkowski. Szef Łabęd nie chce ujawnić szczegółów negocjacji, ale podkreśla, że polskie firmy chcą, by powstał polski czołg. Oznacza to, że jego podstawowe komponenty byłyby wytwarzane w kraju. - Importu osprzętu elektronicznego zapewne nie unikniemy, maksymalna polonizacja wyrobu to podstawowy warunek przemysłowej współpracy - zastrzega prezes Krzyszkowski.Choć negocjacje objęte są tajemnicą, Paul Young, dyrektor zarządzający BAE Systems Polska, potwierdza, że w grę wchodzi uruchomienie produkcji lekkiego czołgu przez Bumar. Punktem wyjściowym byłoby opracowanie z Polakami nowej konstrukcji opartej na rozwiązaniach zastosowanych w istniejącym już prototypowym czołgu CV 90-120.

W wariancie prezentowanym przez BAE Systems w grę wchodziłoby użycie gąsienicowych podwozi zbudowanych przez szwedzką (należącą do BAE) firmę Hagglunds i wieżę z armatą w standardzie NATO. - Mamy szansę wziąć udział w technologicznym wyścigu - mówi Andrzej Kiński, szef fachowego pisma "Nowa Technika Wojskowa".

Tym, co ma przede wszystkim różnić przyszłą broń od tradycyjnych czołgów, będzie zastosowanie w ich miejsce pancerza aktywnego wykorzystującego osłony kompozytowe lub ceramiczne i przede wszystkim inteligentne systemy obrony. Wykrywają one i zwalczają pociski rakietowe, zakłócają wrogie urządzenia celownicze, osłaniają nawet pojazd przed ostrzałem granatami.

Zbigniew Lentowicz

Kolejne potwierdzenie z Rzeczpospolitej że Bumar zdaje sobie sprawę z tego że sam nic nowego jeżeli chodzi o czołgi nie stworzy. A co powiecie na taki tandem, w brygadach pancernych Leopardy, a w zmechanizowanych CV 90-120?

Patria ..nie wypływa !

A to napisała dzisiejsza RZECZPOSPOLITA

Rosomak do poprawki

Fiński transporter opancerzony Rosomak nie spełnia wymagań postawionych przez wojsko. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, część ekspertów, członków resortowej komisji powołanej przez ministra obrony narodowej, waha się, czy podpisać się pod raportem z prób.

Testy na polskich poligonach, które zakończyły się w październiku, miały potwierdzić wybór pojazdu fińskiej firmy Patria i otworzyć drogę do zamówienia wartego prawie 5 mld zł. Tylko pozytywna konkluzja raportu z prób pozwoli na rozpoczęcie realizacji ogromnego projektu, w którym rolę koordynatora pełnią Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach. Proces przekazywania technologii z fińskiej firmy Patria Vehicles Oy (co wynika z umowy offsetowej) jest zaawansowany. Kilkudziesięciu potencjalnych krajowych kooperantów otrzymało wstępne warunki współpracy. W ciągu dziesięciu lat armia spodziewa się dostaw 690 rosomaków w kilku wersjach, z których najdroższa ma dwuosobową wieżę bojową włoskiej Oto Melary. W budżecie MON na przyszły rok zarezerwowano 693 mln zł na zakup ponad 80 rosomaków.

Janusz Zemke, wiceminister obrony narodowej, odpowiedzialny w resorcie za inwestycje i zakupy, twierdzi, iż wyniki zakończonych w październiku prób "są w zasadzie satysfakcjonujące". W kilku jednak kwestiach producenci rosomaka otrzymają od wojskowych zalecenia wykonania kolejnych poprawek. Może to oznaczać, iż zapowiedziane na najbliższy piątek ogłoszenie rezultatów testów uruchomi proces produkcji.

- Jeszcze w tym roku spodziewamy się dostaw przynajmniej 9 transporterów wyprodukowanych w Finlandii - podkreśla Janusz Zemke.

Wojciech Patoła, dyrektor siemianowickich WZM, nie chce wypowiadać się na temat werdyktu komisji technicznej. - Transporter był oceniany według ok. 160 kryteriów, z których większość była niezwykle wyśrubowana. To normalne, że do najwyższego poziomu niektórych parametrów udało się producentom jedynie zbliżyć. To zazwyczaj drugorzędne niedostatki, które z powodzeniem uda się wyeliminować w procesie produkcyjnym - przekonuje dyrektor. Jest pewien, że piątek będzie dobrym dniem dla przyszłości rosomaka: - Najważniejsze testy, takie jak pływanie i celność prowadzenia ognia, zakończyły się powodzeniem - podkreśla.

Według naszych źródeł rosomak ma poważniejsze problemy. Musi poprawić technikę operowania w wodzie, ma kłopoty z wchodzeniem do akwenu (np. z barki desantowej) i opuszczaniem go po sforsowaniu przeszkody. Są zastrzeżenia do systemów stabilizacji wieży bojowej, trudności sprawia ergonomiczne umieszczenie we wnętrzu istotnych instalacji, np. systemu dowodzenia czy łączności.

Zbigniew Lentowicz

Czyli chyba nie jest jednak tak słotko jak gada Zemke

Ujawniony raport WSI

Siemianowice prostują:

Cytat:Rosomak się broni
Czwartek, 22 lutego (07:53)
Zygmunt Myszogląd, członek zarządu Wojskowych Zakładów Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich, neguje ustalenia zawarte w raporcie o WSI autorstwa Antoniego Macierewicza - pisze "Dziennik Zachodni".
Chodzi o część dotyczącą produkowanego w Siemianowicach Kołowego Transportera Opancerzonego Rosomak - dumy śląskiego zakładu. Myszogląd nie może zgodzić się z wieloma, jego zdaniem nieprawdziwymi, informacjami zawartymi w raporcie. Minister powołuje się w tym dokumencie na wydarzenia, które nigdy nie miały miejsca.
W raporcie (s. 119) można znaleźć stwierdzenie, że Rosomak nie spełniał standardów, które wyznaczyło przed nim polskie wojsko. - Rzeczywiście, nasz pojazd nie spełnił kilku parametrów, od których jednak wojsko odstąpiło, ponieważ stwierdzono, że były one - delikatnie mówiąc - nieuzasadnione - mówi Myszogląd. - Nie można np. żądać umieszczania pojazdu w samolocie Herkules C-130, jeśli procedury, z którymi armia się zapoznała, uniemożliwiają załadowanie go do samolotu. Nikt na świecie nigdy nie woził samolotem C-130 transportera opancerzonego!
W dokumencie Macierewicza można znaleźć także fragment o wadach konstrukcyjnych transportera (s. 121). - Nie było takich - mówi Myszogląd. Według autora raportu, przykładem na nieprzydatność KTO Rosomak dla sił zbrojnych miały być też dwa wydarzenia - udział niesprawnego transportera w pokazach w Czechach w 2005 roku oraz poparzenie dwóch pracowników siemianowickich WZM podczas próby naprawy zwarcia instalacji elektrycznej w Rosomaku (s. 120).
- Żaden pracownik nie został poparzony. Takie wydarzenie nie miało miejsca! - stwierdza jednoznacznie członek zarządu WZM. - Co do pokazów w Czechach, to dysponujemy oświadczeniem Patrii (fiński producent AMV - odpowiednika KTO Rosomak - przyp. red.), że nie nastąpiła tam taka sytuacja.
Wątpliwości co do rzetelności raportu podziela Norbert Bączyk, dziennikarz z "Polski Zbrojnej". - Wiele informacji jest nieścisłych. Dlaczego autor pisze o pokazach w Czechach, skoro uczestniczył w nich AMV, czyli fiński odpowiednik KTO Rosomak? Nic nie wiadomo mi również o poparzeniu pracowników zakładu. O komentarz do sprawy gazeta poprosiła Ministerstwo Obrony Narodowej. Artur Weber z biura prasowego resortu poinformował, że może go udzielić jedynie autor dokumentu. A z Antonim Macierewiczem skontaktować się nie sposób - podaje "Dziennik Zachodni".
PAP

Nowe samochody - co nowego na rynku

Jeep J8 już w produkcji

Chrysler LLC i Arab American Vehicles Company poinformowały o uruchomieniu seryjnej produkcji pojazdu wielofunkcyjnego Jeep J8. Jego montaż został powierzony zakładowi AAVC w stolicy Egiptu, Kairze.

Jeep J8 stanowi symbol powrotu marki Jeep do produkcji prawdziwie nowoczesnych pojazdów o przeznaczeniu użytkowym i wojskowym – na potrzeby instytucji rządowych oraz organizacji pozarządowych. Zaprezentowany po raz pierwszy na wystawie przemysłu obronnego Defence Systems and Equipment International 2007 w Londynie Jeep J8 oferowany jest w wersji dwudrzwiowej z wydłużoną skrzynią ładunkową pod kątem przewozu osób i wyposażenia oraz w wielofunkcyjnej wersji czterodrzwiowej. Dostępne będą liczne konfiguracje nadwozia i siedzeń, oraz odmiany LHD i RHD (dla ruchu prawo- i lewostronnego). Przykładowo wersja dwudrzwiowa J8 – może doskonale służyć jako ośmioosobowy transporter piechoty.



Traktując samochód Jeep Wrangler Unlimited 2007 jako produkt wyjściowy, konstruktorzy Jeep’a zajęli się przede wszystkim zwiększaniem jego wytrzymałości i funkcjonalności mechanizmów. Wzmocniona rama jest bardziej odporna mechanicznie oraz pozwala podnieść maksymalną ładowność pojazdu do 1339 kg. Mosty napędowe, hamulce i elementy zawieszenia dostosowano do zwiększonych obciążeń w służbie wojskowej i cywilnej, zastępując m.in. tylne sprężyny śrubowe resorami piórowymi. System napędu 4x4 Command-Trac z kolei – zapewnia J8 maksymalną sprawność i optymalne osiągi tak w jeździe szosowej jak i terenowej.

Jeep J8 napędzany jest czterocylindrowym, turbodoładowanym silnikiem wysokoprężnym o pojemności 2,8 litra i mocy 118 kW (158 KM) oraz momencie obrotowym 400 Nm, pozwalającym holować przyczepę o masie do 3500 kg. Silnik ten współpracuje z pięciostopniową przekładnią automatyczną.

J8 wyposażony jest w specjalny układ filtrowania powietrza oraz snorkel na masce, umożliwiający pokonywanie przeszkód wodnych o głębokości do 762 mm i nieprzerwane działanie pojazdu w warunkach burz piaskowych nawet przez pięć godzin.

moto.onet.pl

Początki motoryzowania kawalerii

To co prawda sprawa późniejsza - ale:

Cytat:Znalazłem coś takiego:
Ministerstwo Spraw Wojskowych chciało oprzeć motoryzację kraju i wojska wyłącznie na własnym przemyśle samochodowym, który wówczas jeszcze prawie nie istniał.


Ciekawe stwierdenie - z czego to ??
Sprawa motoryzacji wojska sięga 1923 kiedy ogłoszono pierwsze przetargi. Ursus powstał w końcu prawie wyłącznie za pieniądze rządowe (i to właśnie głównie pod potrzeby wojska).
Sprawa machlojek i przeinwestowania Ursusa to inna rzecz - dlatego skończył jako oddział państwowego PZInż.

Cytat:Ponadto wymagało to zbyt długiego czasu realizacjii. Po dyskusji prezydent rozstrzygnął sprawę po linii dezyderatów Sztabu Głównego. Decyzja ta oraz powzięte w zwiazku z nią zarządzenia i umowa z General Motors ruszyły z miejsca martwa dotąd sprawę motoryzacji.."

Co to zarządzenia ?
Co to za umowa z GM ?



Chodziło tu o umowę z firmą Lilpop, która od 1936/37 montowała wozu GMC (Buick, Chevrolet, Opel) i dostała prawa do produkcji licencyjnej wybranej ciężarówki - wybrano Chevroleta 157.
Lilpop (dokladnie: Towarzystwo Przemysłowe Zakładów Mechanicznych "Lilpop, Rau i Loewenstein" S.A. w W-wie) dobrze czuł podejście rządu (bo odmawiano zakupu zagraniczntch podwozi) i stopniowo polonizował wóz w ramach montażu przez wydzielony dział pod nazwą Koncesjonowana Wytwórnia Samochodów "Lilpop, Rau i Loewenstein" S.A., a w 1938 wziął się za budowę fabryki samochodów i motorów w Lublinie - czyli obecny FSC Lublin (lub to co z niego pozostało).

Do 1939 wóz znacznie spolonizowano i opracowano wersję 4x4 - dostawy ruszyły na początku 1939, a od 1940 produkcja miała ruszyć pełną parą.
Podobno już w 1938 Litwinowicz złożył potężne zamówienie u Lilpopa - głównie na Chevrolety 157 - miały one iść głównie dla broni pancernej i saperów

Wojna obronna - mobilizacja państwa

Cytat:Francuzi przysłali nam radiostacje z zapasu mobilizacyjnego, a więc dostępne od ręki. Trzeba było po porostu posłać tam paru naszych chłopaków aby wybrali z magazynów najlepsze i działające egzemplarze a potem przysłać je do kraju - czy tak ciężko było na to wpaść naszym decydentom?



W sprawie "Bronzawii" przyjechał dziś pułk Cepa [list polskiego attache wojskowego w Paryżu z 3 VII 1939 r.]. Dowódca Wojsk Łączności MSWojsk. może być?

Cytat:Wg. "Polska myśl techniczno-wojskowa" (Materiały z konferencji naukowaej...,Koszalin 1988) same tylko Państwowe Zakłady Tele i Radiotechniczne (PZTiR) pokrywały w omawianym okresie 60% zaopatrzeniw wojennego. Do tego dochodzi produkcja polskiego "Philipsa", "Avii" ( wytwarzała radiostacje stacjonarne, desantowe, wywiadowcze, morskie i inne) i nowopowstałej filii PZTiR w Poniatowej (lubelskie).



A wg płk Cepy nawet 70% zapotrzebowania wojennego. Przy czym inne zakłady znacząco się do zwiększenia tego współczynnika nie przyczyniały. Filia w Poniatowej produkcję miała podjąć... w końcu września. Raczej bym więc na nią w tej symulacji nie liczył.
I proszę - "Ava" - nie "Avia"! Ta druga to zakłady mechaniczne, a nie producent sprzętu łączności.

Cytat:Podobnie z lotniczymi kaemami. Mówimy o tak małych ilościach, że zakłady trochę przyciśnięte zrobiłyby je "mimochodem".



Nie wiem ile trwa "mimochodem". W 1938 r. trwalo wiele miesięcy - i mam prawo przypuszczać, że w 1939 wiele się nie zmieniło.

Cytat:Umawialiśmy się, ze nie myślimy kategoriami ówczesnych decydentów.


Co nie oznacza tworzenia rzeczywistości wirtualnej, jak mniemam.

[ Dodano: Nie 12 Sie, 2007 17:00 ]
Cytat:Czy śmigieł nie można zrobić po prostu drewnianych? Szomański takie robił przecież...



Można. Tylko te osiągi...

Cytat:Ponadto czy na samoloty pościgowe nie można przerobić z 10 Łosi? Maszyna dwuosobowa z dziobem zabudowanym 4-6 km plus 2 dla strzelca?



Już kiedyś na forum pisano (KK bodaj), że ładnie prezentująca się idea jest w praktyce niewykonalna technicznie.

Kierunki rozwoju polskiej broni pancernej w latach 30-tych

Cytat:Witam.

Gdyby do tego jeszcze uruchomić produkcję czołgów w Chrzanowie…

…zaraz potem uruchamiami produkcję tychże 7TP w Chrzanowie…

Potem na produkcję 9TP przechodzi Chrzanów.



Coś się tak, Kolego evanger, tego Chrzanowa uczepił. Babiczka Twoja pochodzi z Chrzanowa czy co?
(się tylko nie obrażaj, bo wszyscy teraz tacy wrażliwi są, że nic już nawet pożartować nie można).

Akurat Chrzanów, a właściwie Pierwsza Fabryka Lokomotyw w Polsce Fablok SA w Chrzanowie zrobiła przed wojną najmniej ze wszystkich największych firm, które zgłosiły akces uczestnictwa w nowym programie rozbudowy przemysłu motoryzacyjnego w drugiej połowie lat trzydziestych.
Wprawdzie w roku 1937 „Chrzanów” zawarł umowę z francuską wytwórnią Renault na produkcję licencyjną jej pojazdów, ale do wojny żadnych poważniejszych prac w tym kierunku nie podjęto.
Tak przynajmniej twierdzi przywołany już przez Zelinta profesor Aleksander Rummel. Jego zdaniem, wynikało to z niekonkurencyjności ówczesnych aut francuskich.
Moje osobiste zdanie (nie jestem wprawdzie profesorem) jest w tej materii zgoła odmienne – np. uważam, że samochody ciężarowe Renault były lepsze i nowocześniejsze od Fiatów.

Innym wielkim przedsiębiorstwem była, wymieniona także w Zelintowym poście, Wspólnota Interesów Górniczo-Hutniczych SA w Katowicach, która w 1938 roku zawarła umowę z „Reichsverband der Automobilindustrie” na licencyjne wytwarzanie w Polsce m.in. osobowych Steyrów 55 oraz dużych 8-tonowych ciężarówek Henschel 6J7 napędzanych silnikami o mocy 150 KM. Właśnie w celu produkcji i montażu samochodów powołano do życia Zakłady Samochodowe Wspólnoty Interesów, jako samodzielne przedsiębiorstwo. W ramach tegoż, m.in. na terenie Huty Zygmunt w Łagiewnikach Śląskich rozpoczęto montaż samochodów osobowych Mercedes Benz, BMW i Steyr.
Jeśli chodzi o produkcję dla potrzeb wojskowych to wyjaśnił to już Zelint.

Kolejnym przedsiębiorstwem były Zakłady Mechaniczne Lilpop, Rau i Loewenstein SA w Warszawie, które już w 1936 roku zwarły umowę z amerykańskim koncernem General Motors. Umowa zezwalała na montaż dowolnie wybranych aut osobowych, dostawczych i ciężarowych, oraz na produkcję dowolnie wybranego typu samochodu ciężarowego tegoż koncernu. Stąd wszelkiej maści Chevrolety osobowe i ciężarowe, Buicki w klasie wyższej i Ople Kadetty i Olimpie w klasie niższej.

pzdr

P.S. Kończę, bo sam już od tego zasypiam.

Pierwsza Loara w wojsku

http://info.onet.pl/1021796,11,item.html

     W Centrum Naukowo-Produkcyjnym Elektroniki Profesjonalnej RADWAR S.A. w
Warszawie przekazano w czwartek wojsku pierwszy egzemplarz samobieżnego
przeciwlotniczego zestawu artyleryjskiego LOARA.

      Według specjalistów pod względem technologicznym jest to obecnie
najbardziej zawansowane tego typu urządzenie na świecie, całkowicie polskiej
konstrukcji i w 90 procentach polskiej produkcji.

      Pierwsza LOARA trafi na wyposażenie 10. Brygady Kawalerii Pancernej w
Świętoszowie. Jej dowódca, gen. bryg. Paweł Lamla odebrał symboliczne
klucze, uruchamiające wyposażenie bojowe pojazdu.

      Pełny zestaw LOARA to sam wóz bojowy z dwoma szybkostrzelnymi działami
przeciwlotniczymi kalibru 35 mm oraz dwa wozy wsparcia logistycznego -
amunicyjny i remontowo-techniczny.

      Wóz bojowy powstał poprzez zabudowanie na podwoziu czołgu T-72
obracalnej opancerzonej wieży z dwoma działami 35 mm oraz trójwspółrzędnym
radarem obserwacji okrężnej (kontrolującym całość przestrzeni powietrznej).
Radar został skonstruowany i produkowany jest przez RADWAR. System
celowniczy dział obejmuje kamery tele- i termowizyjne, dalmierz laserowy i
radar śledzący. Wyposażenie to umożliwia skuteczne zwalczanie celów w dzień
i w nocy, niezależnie od warunków atmosferycznych. LOARA jest zdolna trafić
każdy cel w ciągu nie dłużej niż 10 sekund od chwili wykrycia go. System
kierowania ogniem gwarantuje zniszczenie celu już pierwszym strzałem.

      35-milimetrowe armaty wytwarzane są w Hucie Stalowej Wola na podstawie
licencji szwajcarskiej firmy Oerlikon i mają pełny certyfikat pierwotnego
producenta. W Polsce podjęto także seryjną produkcję odpowiedniej amunicji -
odłamkowej i podkalibrowej.

      LOARA dysponuje systemem pomiaru prędkości wylotowej pocisków, dzięki
czemu pokładowy komputer dużej mocy może dokonywać bieżących obliczeń
balistycznych w trakcie strzelania. Liczne testy poligonowe dowiodły
znakomitej skuteczności LOARY w zwalczaniu celów.

      Zdolność manewrową i taktyczną sprawność wozu bojowego LOARA
zwiększają zamontowane w nim systemy nawigacji satelitarnej (GPS) i
bezwładnościowej.

      LOARA powstała w ramach Strategicznego Programu Rządowego *Nowoczesne
Technologie dla Potrzeb Rozwoju Systemu Obrony Przeciwlotniczej Wojsk i
Obiektów, LOARA", który obejmował, oprócz LOARY, także opracowanie
przeciwlotniczej rakiety GROM. Początek prac koncepcyjnych sięga roku 1992,
ale prace realizacyjne ruszyły w 1995 roku po powołaniu konsorcjum ds.
programu LOARA i podpisaniu stosownej umowy konsorcyjnej z CNPEP RADWAR S.A.
jako głównym projektantem, koordynatorem i wykonawcą programu.

      Partnerami programu LOARA były także m.in. BUMAR Łabędy, OBRUM Gliwice
i Zakłady Mechaniczne Mesko.

      Poza zbudowaniem nowego radaru, dzięki programowi LOARA opracowano
szereg innych nowatorskich rozwiązań technicznych, jak algorytmy śledzenia
celów sensorami optycznymi i radiolokacyjnymi oraz całą gamę nowych
elektrycznych silników synchronicznych.

      Na tegorocznym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach
LOARA otrzymała nagrodę GRAND PRIX, przyznaną po raz pierwszy w historii tej
imprezy.

i Grupy BUMAR wskazywali, iż LOARA ma duże szanse na znalezienie zbytu za
granicą, ale niezbędny warunkiem sukcesu eksportowego jest zademonstrowanie
jej walorów w trakcie służby we własnych siłach zbrojnych.

      Jak poinformowano podczas konferencji, w najbliższym czasie wojsko
powinno otrzymać drugi egzemplarz LOARY, a w niedalekiej przyszłości -
kolejne dwa.

      W uroczystości wziął udział wiceminister obrony narodowej Janusz
Zemke. Nowy sprzęt - LOARĘ i dwa wozy towarzyszące - poświęcił biskup polowy
Wojska Polskiego, gen. bryg. Tadeusz Płoski

begin 666 0.dat
K1TE&.#EA`0`!`(#_`,# P ```"'Y! $`````+ `````!``$`0 ("1 $`.P``
`
end

Pierwsza Loara w wojsku

Cytat:http://info.onet.pl/1021796,11,item.html

     W Centrum Naukowo-Produkcyjnym Elektroniki Profesjonalnej RADWAR S.A. w
Warszawie przekazano w czwartek wojsku pierwszy egzemplarz samobieżnego
przeciwlotniczego zestawu artyleryjskiego LOARA.

      Według specjalistów pod względem technologicznym jest to obecnie
najbardziej zawansowane tego typu urządzenie na świecie, całkowicie polskiej
konstrukcji i w 90 procentach polskiej produkcji.

      Pierwsza LOARA trafi na wyposażenie 10. Brygady Kawalerii Pancernej w
Świętoszowie. Jej dowódca, gen. bryg. Paweł Lamla odebrał symboliczne
klucze, uruchamiające wyposażenie bojowe pojazdu.

      Pełny zestaw LOARA to sam wóz bojowy z dwoma szybkostrzelnymi działami
przeciwlotniczymi kalibru 35 mm oraz dwa wozy wsparcia logistycznego -
amunicyjny i remontowo-techniczny.

      Wóz bojowy powstał poprzez zabudowanie na podwoziu czołgu T-72
obracalnej opancerzonej wieży z dwoma działami 35 mm oraz trójwspółrzędnym
radarem obserwacji okrężnej (kontrolującym całość przestrzeni powietrznej).
Radar został skonstruowany i produkowany jest przez RADWAR. System
celowniczy dział obejmuje kamery tele- i termowizyjne, dalmierz laserowy i
radar śledzący. Wyposażenie to umożliwia skuteczne zwalczanie celów w dzień
i w nocy, niezależnie od warunków atmosferycznych. LOARA jest zdolna trafić
każdy cel w ciągu nie dłużej niż 10 sekund od chwili wykrycia go. System
kierowania ogniem gwarantuje zniszczenie celu już pierwszym strzałem.

      35-milimetrowe armaty wytwarzane są w Hucie Stalowej Wola na podstawie
licencji szwajcarskiej firmy Oerlikon i mają pełny certyfikat pierwotnego
producenta. W Polsce podjęto także seryjną produkcję odpowiedniej amunicji -
odłamkowej i podkalibrowej.

      LOARA dysponuje systemem pomiaru prędkości wylotowej pocisków, dzięki
czemu pokładowy komputer dużej mocy może dokonywać bieżących obliczeń
balistycznych w trakcie strzelania. Liczne testy poligonowe dowiodły
znakomitej skuteczności LOARY w zwalczaniu celów.

      Zdolność manewrową i taktyczną sprawność wozu bojowego LOARA
zwiększają zamontowane w nim systemy nawigacji satelitarnej (GPS) i
bezwładnościowej.

      LOARA powstała w ramach Strategicznego Programu Rządowego *Nowoczesne
Technologie dla Potrzeb Rozwoju Systemu Obrony Przeciwlotniczej Wojsk i
Obiektów, LOARA", który obejmował, oprócz LOARY, także opracowanie
przeciwlotniczej rakiety GROM. Początek prac koncepcyjnych sięga roku 1992,
ale prace realizacyjne ruszyły w 1995 roku po powołaniu konsorcjum ds.
programu LOARA i podpisaniu stosownej umowy konsorcyjnej z CNPEP RADWAR S.A.
jako głównym projektantem, koordynatorem i wykonawcą programu.

      Partnerami programu LOARA były także m.in. BUMAR Łabędy, OBRUM Gliwice
i Zakłady Mechaniczne Mesko.

      Poza zbudowaniem nowego radaru, dzięki programowi LOARA opracowano
szereg innych nowatorskich rozwiązań technicznych, jak algorytmy śledzenia
celów sensorami optycznymi i radiolokacyjnymi oraz całą gamę nowych
elektrycznych silników synchronicznych.

      Na tegorocznym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach
LOARA otrzymała nagrodę GRAND PRIX, przyznaną po raz pierwszy w historii tej
imprezy.

i Grupy BUMAR wskazywali, iż LOARA ma duże szanse na znalezienie zbytu za
granicą, ale niezbędny warunkiem sukcesu eksportowego jest zademonstrowanie
jej walorów w trakcie służby we własnych siłach zbrojnych.

      Jak poinformowano podczas konferencji, w najbliższym czasie wojsko
powinno otrzymać drugi egzemplarz LOARY, a w niedalekiej przyszłości -
kolejne dwa.

      W uroczystości wziął udział wiceminister obrony narodowej Janusz
Zemke. Nowy sprzęt - LOARĘ i dwa wozy towarzyszące - poświęcił biskup polowy
Wojska Polskiego, gen. bryg. Tadeusz Płoski

begin 666 0.dat
K1TE&.#EA`0`!`(#_`,# P ```"'Y! $`````+ `````!``$`0 ("1 $`.P``
`
end



Rozumiem że jest to(będzie)nowoczesny system artyleryjski do zwalaczania sił
powietrznych przeciwnika.Tylko czy w dzisiejszych czasach jest to naprawde
dobra koncepcja?Czy nie lepiej było włożyc pieniądze w wersje rakietową
LOARY,a dopiero jako uzupełnienie w system artyleryjski?
Jaki zasięg działania ma radar oraz inne systemy celownicze,no i z jakiej
odległości można zwalczać wrogie statki powietrzne(do jakiej wysokości)?