Gdzie kupic?

Cytat:Nie,  to młynek do kawy o napędzie atomowym :-) Made in USSR.

--
Pozdrowienia,
Krzysztof Paweł Szymański

SPR CSŁiI Zegrze
http://www.kabatnet.waw.pl/szymanski



A Kolega to jeszcze na eSPeeRze ??? No to chyba odwiedzimy, co? :-)))))))

ppor. TomaszB
Wojskowy Instytut Lacznosci, Zegrze :-)

 

Jak LWP planowało podbój Danii i Belgii

Cytat:| KPS

Było takie coś w LWP?

Trochę mi zepsułes prowokację.
Najwyraźniej autor albo wszystko zmyślił, albo przeinaczył nazwę
jednostki, co
czyni go mało wiarygodnym.



Nie wykluczam z ostrożności, ze nazwę przeinaczyłem (choć jest to nadzwyczaj
mało prawdopodobne), bo od opisywanych wydarzen mineło ok 30 lat. Domyslam
się jednak , ze dla Ciebie ogromnym przeżyciem z niczym nieporównywalnym
były jakiekolwiek ćwiczenia wojskowe i po takim okresie dokładnie
pamiętałbys nawet  numer butów pomocnika zastępcy dowódcy magazynu
umundurowania:-))

Zupełnie niewiarygodne jest twierdzenie o śladowym

Cytat:procencie żołnierzy zawodowych. Takie rzeczy nie zdarzały sie nawet w
jednostkach nowoformowanych, a przecież one nie tworzyły wojsk
operacyjnych, a
opisywana "brygada" najwyraźniej była operacyjna.



To była brygada łączności, która rozwijała łączność (radiolinie itp) na
całej trasie przemarszu i później natarcia wojsko operacyjnych
(ogólnowojskowych). Stąd też moje informacje o właściwie całym obszarze
operacyjnym naszych wojsk i ich zadaniach
I dlatego cały czas sie ona przemieszczała ( a de-facto jeździła w kółko)

Cytat:

Ja widziałem drugi biegun sprawności mobilizacyjnej SZ PRL. Kompania
remontowa,
mobilizowana przez jeden z wojskowych instytutów. Na etacie miała około 12
samochodów ciężarowych z osprzętem. Pojazdy stały w magazynie ZN, ale
żaden z
nich nie był sprawny.



Toś z marnego wojska;-))

"Nie ma takiego numeru", a jest

Cytat:Na polibudzie w Warszawie lata działały strowgery w studium wojskowym
(kierunek 118) i na tzw. terenach południowych (119).



Och, Narbutta, 119... To było boskie! :-)))

Cytat:O centrali w Instytucie Łaczności (128CDU) już nie wspominając. W latach
'70 też był tam strowger. Zresztą z bardzo dobrą opcją tranzytowania
rozmow przychodzących na linie wychodzące :-)



Też :-)))

Następca śmigłowca Mi-8/17 w WP

Tylko jak jest większy to np w 2 możesz zabrać tylu ludzi co w 3 mniejszych i koszty są już mniejsze
Poza tym zużycie paliwa to nie są wszystkie koszty eksploatacji.

"Gipsówka została opracowana przez specjalistów z Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, Centrum Informatyki Sztabu Generalnego WP oraz Wojskowej Akademii Technicznej. Badania kwalifikacyjne przeszła pod koniec 1999. Zostały one uzupełnione w ciągu 2001 o prace związane z systemem łączności WL."

Skrzydlata Polska 6.2001 "Gipsówka ujawniona", autor: Grzegorz Hołdanowicz

czyli źródło, na które m.in. się powołujesz...

Jak mogła wejść do służby w 1998, jak badania kwalifikacyjne przeszła pod koniec roku kolejnego?

 

1

Witam!

Dzisiaj na terenie Wojskowego Zakładu Łączności w Zegrzu wypatrzyłem czerwone Volvo 480ES z forumowymi naklejkami po bokach, kto to był?

Tym bardziej jestem ciekaw, bo właściciel tego autka pobił mnie pod zwzględem bałaganu w aucie, więc tym większy dla niego szacunek, bo myślałem, że w tej kategori jestem nie do przebicia

Ja niestety zamiast volviakiem, "przyjechałem" nie co większym kołowym transporterem opancerzonym o przemiłej nazwie "Kaktus", to tak w kwestii wyjaśnień, co też robiłem na terenie instytutu, który znajduję się ponad trzysta kilometrów od Poznania

Krótkofalarstwo i radoiotelefony

Masz racje,teraz mozna bardzo latwo zbudowac Radio na zakres 0-500MHz...Jeszcze poczekaj,nie podaja dokladnych danych technicznych,szukam juz od dlugiego czasu...moze jest gorsze niz IC718???Zobaczymy???Teraz Radia Amatorkie sa bardzo dobre !!!

Ale cos mi tutaj nie pasuje???Instytut Morski zajmuje sie produkcja sprzetu KF???A co robia w Polsce Instytuty Lacznosci???WAT???Wojskowy Instytut Lacznosci???Pierdza???

Zaproszenie na konferencję historyczną

Stowarzyszenie KoLiber zaprasza na konferencję historyczną w przeddzień
87. rocznicy Bitwy Warszawskiej, ,,Cudu nad Wisłą".

Udział wezmą:

dr Grzegorz Nowik, Wojskowe Biuro Badań Historycznych, redaktor naczelny
Przeglądu Historzyczno-Wojskowego
prof. Paweł Wieczorkiewicz, Instytut Historyczny Uniwersytetu Warszawskiego,
prof. Janusz Odziemkowski, kierownik Katedry Historii Wojskowości UKSW

w programie m.in.:

Przyczyny wojny 1920, Rola lotnictwa, broni pancernej i wojsk
samochodowych w wojnie 1920 r. , znaczenie łączności radiowej i
radiowywiadu. Szyfry wykorzystywane po obu stronach i złamanie szyfrów
sowieckich przez Polaków. Czy gdyby Polska przegrała, wybuchałaby
rewolucja w Niemczech? Czy Polska mogła wynegocjować w Rydze Państwo
Ukraińskie? Czy wojna mogła być kontynuowana?

Konferncja odbędzie się we wtorek, 14 sierpnia 2007 r. o godzinie 17:00
w sali nr 25 Warszawskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej im. Edwarda
Wiszniewskiego, przy ul. Abramowskiego 4 (dojazd: Metro Wilanowska, 50 m
od skrzyżowania ul. Domaniewskiej z Al. Niepodległości - mapka na
stronie www.wwse.edu.pl).

WSTĘP WOLNY.

Szczegółowe informacje pod nr tel. 604 658855 i na stronie
www.warszawa.koliber.org <http://www.warszawa.koliber.org/>

Warsztaty Kryptografii i Ochrony Informacji

Szczegółowe info: http://kni.kul.lublin.pl/wkioi/2006/

Ktoś sie wybiera? Ja mam zamiar ;]

W dniach 19-20 maja 2006 r. na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II odbędą się IV Warsztaty Kryptografii i Ochrony Informacji organizowane przez Koło Naukowe Informatyków. Będzie to cykl wykładów poświęconych zagadnieniom bezpieczeństwa systemów informatycznych połączony z panelem dyskusyjnym po każdym z nich. Udział w konferencji jest bezpłatny.

Tematyka konferencji będzie obejmowała m.in.:

* bezpieczeństwo aplikacji WWW
* funkcje skrótu
* bezpieczeństwo sieci ethernet
* bezpieczeństwo systemów bazodanowych
* bezpieczeństwo w platformie Microsoft .NET
* wirtualne sieci prywatne
* kryptograficznie bezpieczne generatory pseudolosowe
* steganografia i steganologia
* prawne aspekty przestępstw komputerowych
* mechanizmy kryptograficzne w kartach elektronicznych
* bezpieczeństwo sieci bezprzewodowych

Swoją obecność potwierdzili już m.in. prof. Vasyl Ustymenko (Kyiv-Mohyla Academy), prof. Włodzimierz Garbarczuk (Politechnika Lubelska), dr Andrzej Bobyk (Lubman), mgr inż. Włodzimierz Chocianowicz (Politechnika Szczecińska), mgr inż. Przemysław Rodwald (Wojskowy Instytut Łączności). Chęć wygłoszenia referatów wyraziło również wielu pracowników dydaktycznych i studentów Wydziału Matematyczno Przyrodniczego.

(żródło: 7thguard.net)

Dowódcze Humvee

Ja myślę, że dopiero nowy nośnik (Tur?) mógłby coś z tym fantem począc, ale pod warunkiem mądrego stwordzenia architektury wozu, bo inaczej znowu się dowiemy, że nie można i trzeba będzie kontener (ale opancerzony może?) na Starze wozic. A swoją drogą to warto by się dobrze przyjrzec wozom klasy ZWD-3 w innych armiach, wozom teraz wchodzącym, bo bardzo jestem ciekaw jak to jest rozwiązywane (kompletacja, miejsce pracy, opancerzenie) - nie wykluczam, że moglibyśmy się bardzo zdziwic...
Fillgun chyba był robiony metodą gospodarską w Wojskowym Instytucie Łączności, odnoszę wrażenie że pokazywali go bodaj 3 lata temu jako prototyp (prawie 10 lat po zakupie licencji ), ale skoro generalnie temat ochrony informacji (chocby krypto narodowe) leży i to nie od wczoraj, to co się dziwic. W HCDR to wyskoczy w dwójnasób...

Baza NATO w Powidzu

Rzwczpospolita 08.05.2006

Polskie firmy wezmą udział w budowie sojuszniczego systemu rozpoznania z powietrza sytuacji na ziemi (Alliance Ground Surveillance). To najdroższy dziś program NATO wart 6 - 7 mld euro. Tegoroczna polska składka na realizację tego systemu wynosi 15 mln zł. W polskiej grupie przemysłowej w międzynarodowym konsorcjum są warszawski Przemysłowy Instytut Telekomunikacji, Radwar, PZL 2, a także gdańska firma telekomunikacyjna DGT, wrocławski Produs, PZL Mielec, PZL Świdnik, Centrum Techniki Morskiej w Gdyni i Wojskowy Instytut Łączności z Zegrza. Rząd zabiega w NATO o budowę w Powidzu pod Poznaniem głównej bazy operacyjnej AGS. Jej personel do obsługi samolotów rozpoznawczych i komputerów analizujących dane z różnych źródeł będzie liczył 3,5 tys. wojskowych.

z.l.

filtry dolnoprzepustowe do nadajnika 50W 30-88MHz

Cytat:Spróbuj zapoznać się z jawną wiedzą biblioteczna Wojskowej Akademii
Technicznej.



Lepszą alternatywą byłby Wojskowy Instytut Łączności w Zegrzu, ale tam "z
ulicy" nie wpuszczają.

Polska mysl wojskowo-techniczna I (1938):


Cytat:

Anglię uratował tylko kanał  i trzeba było 6ciu lat ciężkiej wojny,
wspólnego wysiłku największych potęg świata by sobie z Niemcami poradzić



Zajebiscie ciekawa teoria. Wroze Panu, Szanowny Panie Pawle, wielka
kariere. Mysle ze w tym waszym Instytucie to Pan raz-dwa pagony
Starszego Porocznika Pamieci Narodowej wyfasuje, a niedlugo potem
poczta przyjdzie doktorat.

Ja do tej pory sadzilem, ze Anglie uratowaly calkiem inne czynniki -
na prayklad angielska flota, ktora dla panstwa polozonego na wyspie, z
granica (niemal) wylacznie morska, byla zupelnie niezbednym warunkiem
utrzymania niepodleglosci. Gdyby nie Royal Navy, to by sobie przeciez
Niemcy zajeli Anglie szybciutko i bezproblemowo, desantem z morza i z
powietrza (o czym nizej).

Sadzilem takze, ze drugim czynnikiem, ktory uratowal Anglie bylo
znakomite lotnictwo i rownie znakomity przemysl lotniczy. No i to, co
dzisiaj okresla sie mianem "hi tech" - nowoczesne technologie. Na
przyklad radar. Dzieki stacjom radarowym Anglicy podczas Bitwy o
Anglie wiedzieli o czasie, gdzie pojawiala sie formacje niemieckich
bombowcow i mogli wlasciwie pokierowac swoim lotnictwem mysliwskim.
Dodac wypada ze doskonale dzialal system dowodzenia i lacznosci.

To wszystko szykowali sobie Anglicy na lata wczesniej, w efekcie to co
trzeba bylo gotowe na czas. Gdyby Anglicy, zamiast lozyc na badania
naukowe, przemysl lotniczy czy Royal Navy koncentrowali sie na
kwestii, jak tu wypedzic na Madagaskar dziesiec procent swojej
populacji albo jak usmierzac bunty chlopskie za pomoca wojska - losy
wojny bylyby zapewne calkiem inne.

No ale Pan wie lepiej, ze to tylko Kanal uratowal. Przewiduje zatem,
ze Pan kariere zrobi. Jak juz Pan dostanie kapitana Pamieci Narodowej,
to miloby bylo zobaczyc panskie zdjecie w galowym mundurze historyka,
z dystynkcjami i z koalicyjka.

Serdecznie -

levi

P.S. Zastanawiam sie, co "uratowalo" Finlandie (4 mln ludnosci).
Pewnie albo szczegolna pozycja Jowisza wzgledem Strzelca, albo
osobista interwencja Najswietszej Panienki, ktora - wiadomo -
bolszewikow nie znosi. Bo to przeciez byloby za proste, ze ten, kto
sie do obrony solidnie szykuje, to ma szanse sie obronic, a kto liczy
na cuda, to sie na ogol przeliczy...

"Nie ma takiego numeru", a jest


Cytat:

| powinny działać 24/7/365. Jeżeli nie, to won z sieci i łączymy przez
| awizo.

Nawet Strowger? Bez nadzoru?
A to awizo, to jak... i co ma robić? Acha, domyślam się... ale co poza
godzinami pracy? Niemile bym widział informację "Szanowny abonencie,
zadzwoń sobie w godzinach od x do y" okraszoną koniecznością zapłaty za
nią, tj. zadzwonię, nie dodzwoniwszy się do celu odsłuchał, i jeszcze
został za to skasowany. Niby można by FoC, ale jak... do celu musiały by
iść łącza inne niż dzwonione, czyli końcowe. Strowger jest tu centralą
wewnętrzną, jeszcze gdyby był główną, czyli też nadrzędną, to jest myk,
w K66 i PC także (udawało mi się FoC na nich).



Sławek, kurczę, dziesiątki lat awiza działały i nie było wiekszego
problemu (oczywiście poza problemem połaczenia się z telefonistką :-).
Jeżeli ktoś nie potrafi docenić numeru udostępnionego z sieci
publicznej, to niech się nie bawi w telefonię.

A co z tego, że Strowger? Gdzieś jest w XIX wiecznej dokumentacji
zapisane, że strowgery usypiają po 18:00? :-) Nawet bez nadzoru? :-)

Na polibudzie w Warszawie lata działały strowgery w studium wojskowym
(kierunek 118) i na tzw. terenach południowych (119).  Wszystko było
podpiete pod głowną centralę (21007) i banglało jak złoto. ZTCP jeszcze
biura na Noakowskiego były tam podłączone (numeracja 6xxx), tez na
strowgerze. Bez żadnego nadzoru.

O centrali w Instytucie Łaczności (128CDU) już nie wspominając. W latach
'70 też był tam strowger. Zresztą z bardzo dobrą opcją tranzytowania
rozmow przychodzących na linie wychodzące :-)

M.
M.

ZP-11 Dostawa sprzętu komputerowego kl. "TEMPEST"

Warszawa, dnia 01.09.2008 r.

SŁUŻBA
KONTRWYWIADU WOJSKOWEGO
00-909 WARSZAWA 60
ul. W. Oczki 1
tel. (022) 684 15 87 , fax. (022) 684 12 03

Nr ZP/1270/Log/2008

ZAWIADOMIENIE O WYNIKACH POSTĘPOWANIA
Nr ZP-11/Log/2008 na dostawę sprzętu komputerowego klasy TEMPEST

Na podstawie art. 92 ust. 2 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2007 r. Nr 223 poz. 1655), zwaną dalej ustawą Prawo zamówień publicznych, informuję:

INFORMACJA O WYBORZE OFERTY NAJKORZYSTNIEJSZEJ

ZADANIE OFERTOWE nr 1
(Bezpieczne stanowiska komputerowe)

Ofertę najkorzystniejszą w zakresie Zadania ofertowego nr 1 złożył następujący Wykonawca:

SILTEC Sp. z o.o.
Ul. Elizy Orzeszkowej 5
02-374 Warszawa
Cena oferty brutto: 405.833,00 zł;
liczba punktów przyznana ofercie w kryterium „cena oferty”: 100,00pkt
LOKATA I
Uzasadnienie wyboru: oferta spełnia wymogi Zamawiającego i jako jedyna niepodlegająca odrzuceniu w zakresie Zadania ofertowego nr 1 uzyskała największą liczbę punktów na podstawie kryterium wyboru, określonym w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (cena oferty
– 100%), w związku z czym została uznana za najkorzystniejszą w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy Prawo zamówień publicznych.
ZADANIE OFERTOWE nr 2
(Komputery stacjonarne klasy TEMPEST)

Ofertę najkorzystniejszą w zakresie Zadania ofertowego nr 2 złożył następujący Wykonawca:

Wojskowy Instytut Łączności
Ul. Warszawska 22A
05-130 Zegrze
Cena oferty brutto: 968.440,75 zł;
liczba punktów przyznana ofercie w kryterium „cena oferty”: 100,00pkt
LOKATA I
Uzasadnienie wyboru: oferta spełnia wymogi Zamawiającego i w zakresie Zadania ofertowego nr 2 uzyskała największą liczbę punktów na podstawie kryterium wyboru, określonym w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (cena oferty– 100%), w związku z czym została uznana za najkorzystniejszą w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy Prawo zamówień publicznych.

Pozostałe oferty złożone w postępowaniu w zakresie Zadania ofertowego nr 2 otrzymały następującą liczbę punktów oraz lokaty:

SILTEC Sp. z o.o.
Ul. Elizy Orzeszkowej 5
02-374 Warszawa
Cena oferty brutto: 979.233,00 zł;
liczba punktów przyznana ofercie w kryterium „cena oferty”: 98,90pkt
LOKATA II

ZAMAWIAJĄCY

Czy dojdzie do likwidacji WSI???

Gen. Marek Dukaczewski nie jest już szefem Wojskowych Służb Informacyjnych. Został przeniesiony do rezerwy kadrowej Ministra Obrony Narodowej - poinformował minister Zbigniew Wassermann.

Według Wassermanna od czwartku obowiązki Dukaczewskiego czasowo pełni dotychczasowy jego zastępca - gen. bryg. Janusz Bojarski.

Nie wiadomo, kto zostanie nowym szefem WSI. Wassermann powiedział, że nie wyklucza, iż wniosek o powołanie nowego szefa jeszcze w tym roku trafi do zaopiniowania do sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, rządowego Kolegium ds. Służb Specjalnych i prezydenta. Przewodniczący sejmowej komisji ds. służb Roman Giertych powiedział PAP w piątek, że komisja nie otrzymała jeszcze wniosku w sprawie powołania nowego szefa WSI.

Zgodnie z ustawą z 2003 roku podporządkowane Ministerstwu Obrony Narodowej WSI zajmują się kontrwywiadem (co do wojska oraz konkretnych zamówień zbrojeniowych państwa) oraz wywiadem (zbieraniem informacji o obronności innych państw). Czynności operacyjno-rozpoznawcze WSI (kontrola korespondencji, podsłuch itp.) podlegają kontroli prokuratora generalnego i Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie. WSI nie mają uprawnień śledczych.

Dukaczewski ma 53 lata. Jest absolwentem wydziału cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej i podyplomowego Studium Służby Zagranicznej przy Państwowym Instytucie Spraw Międzynarodowych. W PRL służył m.in. w sztabie generalnym oraz ataszatach wojskowych. W latach 1992-97 był głównym specjalistą w WSI. W 1997 roku został podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta, oddelegowanym do pracy w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Wtedy przyznał się do współpracy ze służbami specjalnymi PRL. Po wyborach w 2001 r. został powołany na szefa WSI.

P.o. szef WSI gen. bryg. Janusz Bojarski ma 49 lat. Ukończył Wyższą Oficerską Szkołę Wojsk Łączności w Zegrzu i podyplomowe Studium Strategiczne w Akademii Obrony Narodowej oraz podyplomowe studia dziennikarskie. Jest absolwentem kursu wywiadu organizowanego dla kierowniczej kadry sił zbrojnych państw NATO i szkolenia w Instytucie ds. Bezpieczeństwa i Zarządzania Programami Obronnymi w Stanach Zjednoczonych. Od 1993 r. był attache wojskowym we Francji i USA. Był szefem oddziału kontaktów zagranicznych WSI oraz dyrektorem Biura Ataszatów Wojskowych MON. Mówi biegle po angielsku i francusku.

zmiany kadrowe w administracji wojskowej

Przepraszam, ale obowiązki wzywały , a teraz mogę dokończyć treść pisma, które rozpocząłem pisać w dniu wczorajszym:
III Jednostki wojskowe , w których zamienią stanowiska wojskowe na cywilne:
Wojskowe Centrum Normalizacji, Jakości i Kodyfikacji /pozostawić 11 stanowisk wojskowych w tym płk-1, ppłk-5, mjr-5/,
Biuro Wojskowego Dozoru Technicznego Warszawa,
Wojskowy Dozór Techniczny -Delegatura we Wrocławiu,
Biuro Wojskowej Inspekcji Gospodarki Energetycznej Warszawa,
Delegatury Wojskowej Inspekcji Gospodarki Energetycznej /Bydgoszcz, Wrocław/,
Wojskowe Centrum Metrologii Zielonka,
Specjalistyczny Wojskowy Ośrodek Metrologii Poznań,
Wojskowy Ośrodek Metrologii /Bydgoszcz, Radom, Wrocław, Gdynia/,
1, 3, 4, 6, 7, 15, 20, 33, 36, 43, 74, 79, 96, 102, 124, 149 Rejonowe Przedstawicielstwa Wojskowe,
Wojskowy Ośrodek Badawczo-Wdrożeniowy Służby Mundurowej,
Wojskowy Ośrodek Badawczo-Wdrożeniowy Służby Żywnościowej,
Centralny Ośrodek Naukowej Informacji Wojskowej,
12 i 17 Terenowy Oddział Lotniskowy,
Stołeczny Zarząd Infrastruktury,
Rejonowe Zarządy Infrastruktury /Bydgoszcz, Gdynia, Kraków, Lublin, Olsztyn, Szczecin, Wrocław, Zielona Góra/,
Klub Sił Powietrznych,
Klub Dowództwa Garnizonu Warszawa,
Klub Marynarki Wojennej,
Klub Żołnierski -Hel,
Klub Żołnierski -Gdynia Oksywie,
Klub Żołnierski -Rozewie,
Klub Żołnierski -Świnoujście,
Muzeum Wojska Polskiego,
Centralna Biblioteka Wojskowa,
Dom Wojska Polskiego,
Zakład Inwestycji Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego,
Centrala Wojskowe Misje Pokojowe,

IV. Unieważnić etaty n/w jednostek organizacyjnych, w których pełnią służbę żołnierze zawodowi:
Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej,
Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej,
Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia,
Wojskowy Instytut Łączności,
Wojskowy Instytut Chemii i Radiornetri,
Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych,
Wojskowe Biuro Studiów Projektów Budowlanych i Lotniskowych,
Wojskowe Centralne Biuro Konstrukcyjno-Technologiczne,
Wojskowe Zakłady Elektroniczne Zielonka,
Wojskowe Zakłady Inżynieryjne,
Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1, Nr 2, Nr 4,
Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1 i Nr 2,
Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne Nr 5 Poznań,
Wojskowe Zakłady Uzbrojenia Nr 2,
Wojskowy Zespół wypoczynkowy "JAWOR" Solina.
Przypominam, że pismo jest z miesiąca stycznia i być może zaszły w nim jakieś zmiany.
Może jacyś koledzy z Warszawy, którzy zaglądaja na forum mogą dodać coś do tych wiadomości. Może znają konkretne terminy?? Bynajmniej ja ze swojej st4rony będę wdzięczny za wszelkie wiadomości ponieważ moja jednostka też znajduje się na tej liście.
Pozdrowionka.

GIEŁDA PRACY - szukam/jest etat

Witam jestem obecnie w rezerwie kadrowej do końca września i poszukuje etetu w Warszawie lub okolicach Warszawy.
obecny stopień porucznik
12 lat służby
kursy i przeszkolenia:
Kurs Basic Administration of Microsoft Windows 2000 (MS2028)
Kurs pełnomocników ds. ochrony informacji niejawnych
Kurs oficerów bezpieczeństwa teleinformatycznego COMSEC
Certyfikat programu zaawansowanego szkolenia Milstar na temat instalacji, konfiguracji i zarządzania systemem zabezpieczeń NetScreen-25 i NetScren IDP.
Zaświadczenie o odbytym szkoleniu w zakresie ochrony informacji niejawnych przeprowadzone przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.
Poświadczenie bezpieczeństwa nr 619/SPEC/2003 upoważniające do dostępu do informacji niejawnych stanowiących tajemnicę państwową oznaczonych klauzulą „Ściśle Tajne”.
Obsługa komputera (MS Office, Outlook, PowerPoint), obsługa urządzeń biurowych.
Szeroka wiedza z zakresu obowiązujących aktów prawnych dotyczących ochrony informacji niejawnych w RP.
Ostatnio wykonywane obowiązki: (przez ostatnie 4 lata)
Centrum Bezpieczeństwa Teleinformacyjnego, stanowisko: oficer.
Obowiązki: Generacja i wytwarzanie dokumentów kryptograficznych na potrzeby Sił Zbrojnych wykorzystywanych w relacjach narodowych jak i międzynarodowych, funkcja administratora bezpieczeństwa w Oddziale Zabezpieczenia Systemów Kryptograficznych, opracowywanie zaleceń, instrukcji wytycznych w zakresie generacji, wytwarzania i zabezpieczania dokumentów kryptograficznych, prowadzenie szkoleń pracowników w zakresie bezpieczeństwa systemów i stacji generacji. Udział
w opracowywaniu i wdrażaniu do Sił Zbrojnych nowych systemów Krypto.
Opracowywanie Szczególnych Wymagań Bezpieczeństwai Procedur Bezpiecznej Eksploatacji dla systemówi autonomicznych stanowisk komputerowych przetwarzających informacje niejawne. Praca na wielu systemach i stacjach generacji opartych o urządzenia firmy Thales, CompCrypt, i Wojskowy Instytut Łączności w Zegrzu. Czasowe pełnienie obowiązków Szefa Wydziału Generacji Dokumentów Kryptograficznych.
Jeżeli już proszę o wiadomość na pw.

GIEŁDA PRACY - szukam/jest etat

Witam, poszukuję etetu w Warszawie lub okolicach Warszawy, najlepiej Ciechanowa czy Zegrza.
Obecny stopień porucznik szukam etatu najlepiej kapitańskiego blisko domu, obecnie mam ponad 300 km.
Obecnie zajmowane stanowisko: Oficer COMSEC.
12 lat służby
kursy i przeszkolenia:
Kurs Basic Administration of Microsoft Windows 2000 (MS2028)
Kurs pełnomocników ds. ochrony informacji niejawnych
Kurs oficerów bezpieczeństwa teleinformatycznego COMSEC
Zaświadczenie o odbytym szkoleniu w zakresie ochrony informacji niejawnych przeprowadzone przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.
Poświadczenie bezpieczeństwa nr 619/SPEC/2003 upoważniające do dostępu do informacji niejawnych stanowiących tajemnicę państwową oznaczonych klauzulą „Tajne”.
Obsługa komputera (MS Office, Outlook, PowerPoint), obsługa urządzeń biurowych.
Szeroka wiedza z zakresu obowiązujących aktów prawnych dotyczących ochrony informacji niejawnych w RP.
Ostatnio wykonywane obowiązki: (przez ostatnie 4 lata)
Centrum Bezpieczeństwa Teleinformacyjnego, stanowisko: oficer.
Obowiązki: Generacja i wytwarzanie dokumentów kryptograficznych na potrzeby Sił Zbrojnych wykorzystywanych w relacjach narodowych jak i międzynarodowych, funkcja administratora bezpieczeństwa w Oddziale Zabezpieczenia Systemów Kryptograficznych, opracowywanie zaleceń, instrukcji wytycznych w zakresie generacji, wytwarzania i zabezpieczania dokumentów kryptograficznych, prowadzenie szkoleń pracowników w zakresie bezpieczeństwa systemów i stacji generacji. Udział
w opracowywaniu i wdrażaniu do Sił Zbrojnych nowych systemów Krypto.
Opracowywanie Szczególnych Wymagań Bezpieczeństwai Procedur Bezpiecznej Eksploatacji dla systemówi autonomicznych stanowisk komputerowych przetwarzających informacje niejawne. Praca na wielu systemach i stacjach generacji opartych o urządzenia firmy Thales, CompCrypt, i Wojskowy Instytut Łączności w Zegrzu. Czasowe pełnienie obowiązków Szefa Wydziału Generacji Dokumentów Kryptograficznych.

Jeżeli już proszę o wiadomość na pw.

Miłośnicy bombowców dwaj

Cytat:Wracając do lotnictwa.
Rayski był drugorzędnym urzędnikiem ministerialnym.



Szef Departamentu nie jest jednak "drugorzędnym urzędnikiem" - także i dziś.

Cytat: Nie był nawet podsekretarzem stanu! Miał mniej więcej taki zakres władzy, jak szef Departamentu Piechoty.



Jako curiosum polskiej organizacji wojskowej należy podać fakt, że w hierarchii naszej, ogłoszonej w Dzienniku Rozkazów, Dowódca Lotnictwa umieszczony był poniżej Szefa Instytutu naukowo-oświatowego tazem z Dowódcą taborów, Żandarmerii i Saperów...
gen. Józef Zając w arporcie dla gen. Hallera

Cytat:Rayski prowadził sprawy budżetowe, zaopatrzeniowe i inne administracyjne.
O sprawy operacyjne i wyszkoleniowe dbał Sztab Główny.



Ustanawiam[...]
Dowództwo Lotnictwa
Dowództwo Saperów
Dowództwo Wojsk Łączności,
których dowódcy łączą w swem ręku funkcję dowodzenia podległymi formacjami łącznie z kierowaniem zaopatrzeniem w odpowiedni sprzęt...
Z zarządzenia zmian w organizacji MSWojsk wydanego 30 X 1934 r. przez I wiceministra spraw wojskowych gen. Kasprzyckiego.

A więc jednak nieco inaczej to sformułowano.
Zaś rzeczywistość gen. Rayskiego (w tym jego relacje ze Sztabem Głównym) wyglądała jeszcze inaczej.

Cytat:Inspektorat Obrony Powietrznej Państwa także był jedną z instytucji koordynujących działalność cywilnej i wojskowej kontroli nad armią - a dokładniej lotnictwem, artylerią przeciwlotniczą, łącznością, saperami, administracją cywilną.
Dlaczego Zając miałby zastąpić szefa departamentu lotnictwa, nie zastępując szefów departamentów artylerii, saperów, łączności i wiceministra spraw wewnętrznych?
Cynk, który rozpropagował taki pomysł, nie za bardzo rozumiał w czym rzecz.



Zając też nie bardzo...: Wejście w życie organizacji władz O.P.L. wojskowych znacznie opóźniło się, a kompetencje były niejasne i niepełne... [Dwie wojny...,s . 120] Tak w ogóle - przejrzyj jeszcze raz tę książkę.

Cytat:Dla lotnictwa:
Za sprawy operacyjne i wyszkoleniowe była odpowiedzialna odpowiednia komórka Sztabu Głównego.
Za sprawy budżetowe i administracyjne był odpowiedzialny odpowiedni departament Ministerstwa Spraw Wojskowych.
Ich działanie koordynował Inspektor Obrony Powietrznej Państwa, który w razie wojny stawał się Dowódcą Lotnictwa.



Tej koordynacji to ani w dokumentach ani w zającowych wspomnieniach nie widać. Że o bardzo dużej różnicy pomiędzy teorią a praktyką nie wspomnę. I o tym od kiedy taki schemat choćby w teorii tylko funkcjonował.

Wojna obronna 1939. Nasza koncepcja...

Sorry Kucharek, ale nie można sie z tobą zgodzić. Plan operacyjny " Z " Śmigłego był, niestety, jedną z najgorszych opcji jakie można było przyjąć. Powtórzę za Porwittem : NW wziął na swoje barki niewykonalne zadanie dowdzenia osobiście 7-8 związkami operacyjnymi. Był " naddowódcą" wszystkich armii. Mimo trafnego przewidzenia (duża w tym chyba zasługa "dwójki") kieunków uderzen niemieckich, "spaprał" lukę częstochowską ( zbyt późna koncentracja A. Prusy). Wreszcie nie wykorzystał wszystkich możliwości obronnuch, jak: rozbudowa fortyfikacji polowych poprzez mobilizację całego społeczeństwa, wcześniejsze przygotowanie do zadań obronnych tyłów itp. Zresztą , co ty chłopie mówisz? Na SD Naczelnego Wodza nie było nawet mapy plastycznej Polski. Ten człowiek nie wiedział co sie dzieje w poszczególnych armiach, bo łacznośc szwankowała, a jak wiedział (z opóżnieniem) to tego nie widział (bo na czym?). Mapy to osobny temat...Wojskowy Instytut Geograficzny przygotował ich wystarczającą ilość, ale do jednostek nie dotarły. Dowódcy Armii i WJ po wycofaniu się z pierwszych linii obrony korzystali nierzadko ze szkolnych atlasów "dorwanych" gdzieś po drodze. Żenada...
A w ogóle to był jakiś plan " Z " ? Bo słyszałem tylko o jego zarysach, ewentualnie fazie wstępnej. Co ty oceniasz?
Przepraszam, ale wkurzyłem się. Takich "kontestatorów" jest na kopy. Porwitta akurat świetnie znam, możemy podyskutować. " Mityczny " plan "Z" również. Skład WP w 1939, łącznie z etatami oddziałow od plutonu do dywizji włącznie też znam.Polską doktrynę wojenną ( są tacy, co twierdzą , że nie istniała ) też znam. Możemy podyskutować. Ale podaj konkrety, podaj słabe strony tego , co robimy. Każdy może rzucić hasło : to jest do niczego ( i zgrywać ważniaka ).

[OT] Krajowa Konferencja Radiokomunikacji, Radiofonii i Tel

celem podsumowania bo ma ono dosc duzy zwiazek z "nami"

bylo kilka ciekawych opracowan ...bardzo ciekawe byly badania dotyczace MIMO gdyz duzo ludzi pisze "oby jak najpozniej bo nas to zabije itd...."

o samym MIMIO i rekordem predkosci z zastosowaniem MT juz pisalem w tamtym roku przy okazji ubieglorocznych targow CeBIT.......

otorz na konfernecji przedstawiono szereg eksperymentow, zaprezentowano badania
i po czesci ludzie maja racje....a konkretnie nie jest nowoscią ze zastosowanie MIMO skutecznie "wyłącza" techniki stosowane dotychczas (802.11b/g)..... ale co ciekawe
sieci MIMO duzo lepiej radza sobie z innymi MIMO ....i mogą "zyc" ze sobą duzo lepiej niz kilka np 802.11b ...........(to co widzimy teraz).........

dopiero po konfernecji zauwazylem jak wielki postep został poczyniony w tym kierunku przez 1 rok...... i naprawde lada moment zostaniemy "zasypani" urzadzeniami (wiemy ze już sa ale to ciagle w wersji draft.dlatego narazie nie ma takiego zalewu)..

to iz technika jest bardzo obiecujaca pokazuje ze swoje doswiadczenia testy i pokaz prób w tej dziedzinie pokazał wojskowy instytut łączności

tak wiec podsumowując.... coraz bardziej zostaje utwierdzony w przekonaniu ze nie ma najmniejszego sensu pchac sie w cos wiecej niz malutkie pikokomurki w 2,4 (do hansa7 .... ) .....

nie ma sie tez co bac samego MIMO co prawde wylaczy ono calkowicie dotychczasowe systemy w 2.4 ...ale same sieci MIMO miedzy soba beda lepiej koegzystowac niz te 802.11b/g

nastepnym kierunkiem w ktorym musimy juz zaczac myslec by nie zostac z tylu jest.......

zostal zaprezentowany przedpremierowy pokaz instalacji IPTV .....(juz wszystko jest wdrozone i testowo dziala tylko jeszcze nie dla "ludu" )

nie mniej jednak idzmy w rozbudowanie szkieletow by moc podpisac sobie umowy ze stacjami tv i byc posrednikiem w dostarczaniu tych uslug

tak wiec wszyscy ktorzy operują na wioskach gdzie nie ma kablowek itp
rozpraszajcie sieci na 5GHz ...a klienci pikomurki w 2.4 ...tak by bez problemu mozna bylo przejsc na koncowkach na MIMO i mozna bylo podpisac umowe i swiadczyc IPTV

jeszcze wiele innych ciekawych spraw bylo poruszanch......ale te wydaly mi sie najciekawsze

13 grudnia 1981

Jaruzelski idzie pod sąd
GENERAŁOWI GROZI 10 LAT WIĘZIENIA

Gen. Wojciech Jaruzelski ma stanąć przed sądem za stan wojenny 29 stycznia
Już za miesiąc, 29 stycznia, rozpocznie się proces architektów stanu wojennego: generałów Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka, Floriana Siwickiego oraz byłego I sekretarza KC PZPR Stanisława Kani.
Oskarżenie przeciwko nim siedem miesięcy temu złożył pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej. IPN oskarżył członków Rady Państwa i generałów o udział w "związku przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw", a Wojciecha Jaruzelskiego dodatkowo o kierowanie nim.

Do tego dochodzą zarzuty przekroczenia uprawnień i popełnienia zbrodni komunistycznych. 84-letniemu gen. Jaruzelskiemu, szefowi utworzonej w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, grozi do 10 lat więzienia.

IPN: Sami stworzyli dowody swojej winy
O winie oskarżonych, jak wyjaśniali katowiccy prokuratorzy IPN, świadczą dokumenty, które sami wytworzyli. Chodzi przede wszystkim o materiały przygotowane przed wprowadzeniem stanu wojennego przez Komitet Obrony Kraju czy Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą. Śledztwo IPN-u obala także tezę, że w 1981 roku Polsce groziła obca interwencja. W zagranicznych archiwach nie znaleziono dokumentów, które by to potwierdzały.

Decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego zapadła jeszcze 12 grudnia 1981 roku. Do komend wojewódzkich milicji i dowództw jednostek wojskowych wysłano rozkazy, ruszyły akcje "Azalia" i "Jodła". Już o północy rozpoczęła się akcja internowania działaczy "Solidarności", opozycjonistów oraz niektórych przedstawicieli ekipy Gierka. Pierwszego dnia stanu wojennego internowano blisko 3,5 tysiąca osób. W ciągu kilku dni w 49 ośrodkach internowania umieszczono około 5 tys. osób.

Czołgi na ulicach
13 grudnia Polacy na ulicach miast zobaczyli czołgi i wojskowe patrole. Wprowadzono oficjalną cenzurę korespondencji i łączności telefonicznej. Władze zmilitaryzowały najważniejsze instytucje i zakłady pracy. Ograniczono działalność Polskiego Radia i Telewizji Polskiej. Zawieszone zostało wydawanie prasy, z wyjątkiem dwóch gazet ogólnokrajowych ("Trybuny Ludu" i "Żołnierza Wolności") oraz 16 terenowych dzienników partyjnych.

Władze PRL utworzyły łącznie 52 ośrodki internowania i wydały decyzje o internowaniu 9736 osób. Spacyfikowano 40 spośród 199 strajkujących w grudniu 1981 r. zakładów. Najtragiczniejszy przebieg miała akcja w kopalni Wujek, gdzie interweniujący funkcjonariusze ZOMO użyli broni, zginęło 9 górników.

2 maja 1983 roku odwołano godzinę milicyjną. Stan wojenny zniesiono zaś 22 lipca 1983 r.

Enigma dla Berlina

Enigma jako maszyna szyfrująca upowszechniła się we wszystkich rodzajach wojsk III Rzeszy min. w wywiadzie wojskowym, niemieckiej flocie, formacjach SS oraz w wojskach lądowych. Wszystkie dowództwa wyposażono w maszyny szyfrujące typu Enigma. Mało tego uzywane były one także w radiowej służbie łączności w bloku państw Osi. Stale modyfikowana konstrukcja umożliwiała osiągnięcie wysokiego poziomu kryptograficznego. Niemieccy specjaliści sądzili, że zastosowany system jest nie do złamania. Tym samym popełnili kardynalny błąd. Wszystko w Polsce zaczęło się od 1929 roku kiedy powstała w Poznaniu - w podziemiach Komendy Miasta filia Biura Szyfrów Sztabu Głównego WP. Organizował ją kpt. Maksymilian Ciężki. Zatrudniała zdolnych studentów Instytutu Matematyki Uniwersytetu Poznańskiego z zadaniem i w celu rozpoznania niemieckiego systemu szyfrów. W 1932 roku najzdolniejszych kryptologów zaangażowano w Biurze Szyfrów w Warszawie. W latach 1932-1933 ustalono system kodów i szyfrów, wewnętrzną strukturę Enigmy i system połączeń podzespołów. Do 1934 roku w Wytwórni Radiotechnicznej w Warszawie zbudowano w warunkach ściśle tajnych 15 sztuk Enigmy. W lecie 1939 roku po jednym egzemplarzu maszyny przekazano wywiadowi brytyjskiemu i francuskiemu. Biuro Szyfrów ewakuowano we wrześniu do Rumunii. Następnie zespół kryptologów przedostał się do Francji i podjął pracę we francuskim wywiadzie radiowym. W 1940 roku ośrodek badań szyfrów ewakuowano do Algierii, potem w warunkach konspiracyjnych powrócił do Francji- w okolice Marsylii. W 1942 roku polskich specjalistów przerzucono przez Hiszpanię, Portugalię, Gibraltar do Anglii. Należy zwrócić uwagę, że złamanie szyfrów Enigmy oddało aliantom nieocenione usługi, umożliwiło min. rozpoznanie wielu działań wojsk niemieckich, a ty samym skuteczne przeciwdziałanie w tym zakresie. Szkoda, że czasami zapominają o tym drobnym fakcie niektórzy zachodni historycy, bagatelizując wkład polskich specjalistów w rozwiązanie jednej z największych tajemnic III Rzeszy. Chciałbym dodać, że sukces w rozwiązaniu zgadki Enigmy spoczywał na barkach trzech polskich matematyków: Jerzego Różyckiego, Mariana Rajewskiego i Henryka Zygalskiego- dwóch ostatnich wojnę przeżyło.

Duży sukces BUMARu

Zapowiada się ciekawie mam nadzieję, że się uda.
Prezes BUMARU musi byc dobry skoro zrobili go szefem grupy...
link

http://www.rzeczpospolita...nomia_a_14.html

Pozdrawiam.

Wklejam rzeczony artykuł, gdyż za dni kilka będzie on niedostępny

Cytat:Bumar mobilizuje wynalazców

Największa polska grupa zbrojeniowa Bumar będzie mogła promować najlepsze rodzime przedsiębiorstwa i rozwijać polskie wynalazki za europejskie pieniądze.

Firmie udało się wejść do europejskiej platformy technologicznej, która w ciągu ośmiu lat będzie dysponować 87 miliardami euro.

W European Technology Platform on Smart Systems (EPoSS) spółki z grupy polskiego producenta broni będą pracować z potentatami technologicznymi i obronnymi: Thalesem, BAE Systems, EADS, Nokią, Olivetti, Siemensem. Do września uczestnicy platformy będą zgłaszać projekty, które mają popchnąć rozwój milkroelektoniki i nanotechnologii na kontynencie i jednocześnie znajdą praktyczne zastosowanie w wielu dziedzinach, m.in. motoryzacji, lotnictwie, medycynie, logistyce i innych - tzw. technologiach przyszłości. Polskie firmy skoncentrują się na programie informatycznym i telekomunikacyjnym.

Na czele europejskiej wyspecjalizowanej grupy stanął prezes Bumaru Roman Baczyński. To ogromny sukces naszego przemysłu i jego zaplecza badawczo-rozwojowego. Sukces, który zaskoczył przedsiębiorców i wynalazców. Spowodował też wyjątkową mobilizację. Roman Baczyński twierdzi, że oprócz doskonałych kadr dla informatyki możemy zaoferować kilka rodzimych hitów technologicznych. - Nie odstajemy od najlepszych w Europie w dziedzinie radiolokacji, mamy ciekawe opracowania i sprawdzone praktycznie, wyrafinowane systemy łączności, unikalne wojskowe systemy optyczne czy zaawansowane technologicznie urządzenia dla okrętów - uważa. Dodaje, że grupa otwiera się na najlepsze pomysły firm z całej branży. Zielone światło dostaną m.in. wynalazki z radiowego gdyńskiego Radmoru, instytutów łączności, w tym warszawskiego Przemysłowego Instytutu Telekomunikacji, radarowego Radwaru, Centrum Techniki Morskiej, Przemysłowego Centrum Optyki oraz uczelni politechnicznych, w tym Wojskowej Akademii Technicznej. W najbliższych tygodniach wynalazcy i przedsiębiorcy będą opracowywać szczegóły wspólnych projektów. - Spore szanse miałby np. projekt wspólnego, europejskiego systemu wspomagającego utrzymanie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Poszczególne elementy: kamery, radary, sensory, środki łączności mogłyby robić także polskie firmy. Mamy też doświadczenia, jak integrować skomplikowane systemy kontroli i dozoru - podkreśla prezes Baczyński.
Zbigniew Lentowicz

MSPO "08

Kaktus to de facto PRzebiśnieg plus KF. Dla mnie paranoja, jakby nie można było rozbudowac PRzebiśniega o moduł KF, robi się wszystko od zera. Ale teraz program ma nie WZE w Zielonce a Wojskowy Instytut Łączności w Zegrzu. I wykorzystac można Krokusa, co zwiądł...

Nagrody XV MSPO 2007

Gazeta Targowa MSPO 2007, 06.09.207 r.

Do tegorocznego konkursu o nagrodę Defendera wpłynęło 60 wniosków, złożonych przez 38 firm. Na posiedzeniu plenarnym w dniu 5 września 2007 roku Komisja Konkursowa pod przewodnictwem Olafa Gajla, Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego jednogłośnie przyznała następujące nagrody i wyróżnienia:

Nagrodą DEFENDER wyróżniono:

Przemysłowy Instytut Telekomunikacji z Warszawy za radar rozpoznania artyleryjskiego LIWIEC

Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1 z Zegrza za mobilne terminale satelitarne

Wojskowe Zakłady Elektroniczne z Zielonki za zautomatyzowany system rozpoznawczo-zakłócający ESMICOMINT PRZEBIŚNIEG

AMZ-KUTNO Sp. z o.o. za lekki wielozadaniowy pojazd opancerzony TUR

Hutę Stalowa Wola S.A. za wyrzutnię rakietową WR-40 LANGUSTA

Wytwórnię Sprzętu Komunikacyjnego PZL Świdnik za wielozadaniowy śmigłowiec pola walki PZL-SOKÓŁ

Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych OBRUM z Gliwic we współpracy z TRINITY INTERACTIVE Sp. z o.o. z Warszawy oraz WZM Siemianowice Śląskie za trenażer TH-1-TR2D dla kołowego transportera opancerzonego ROSOMAK

Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia z Zielonki / Grupa Bumar za 120 mm ćwiczebną amunicję do czołgu Leopard 2A4

LUBAWA S.A. za techniczny namiot pneumatyczny

ANCORA Sp. z o.o. z Gdańska za kontener cysternę do transportu i dystrybucji wody pitnej WDR 9000

Komisja Konkursowa przyznała nagrodę „GRAND PRIX” Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego PZL Świdnik za wielozadaniowy śmigłowiec pola walki PZL-SOKÓŁ

Komisja Konkursowa przyznała także wyróżnienia i nagrody specjalne z upoważnienia:

Ministra Obrony Narodowej dla 3 Okręgowych Warsztatów Technicznych z Modlina za opancerzenie do pojazdu HIBNERYT

Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji dla Przemysłowego Centrum Optyki S.A. z Warszawy za monokular/gogle noktowizyjne MU-3

Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wysoko zaawansowany technologicznie wyrób techniki wojskowej dla TELDAT Sp. J. H. Kruszyński, M. Cichocki z Bydgoszczy oraz Wojskowych Zakładów Łączności Nr2 w Czernicy za system JAŚMIN

Co wolno fotografowac bez zezwolenia - przepis

        Poniewaz nikomu sie tylka nie chcialo ruszyc, by wybadac
przepis, sam go ruszylem i znalazlem. Przede wszystkim zastrzegam, ze
mam wersje z 1987 roku, bo przegladalem dzienniki urzedowe do 1993. W
najblizszym czasie sprawdze, czy potem sie cos nowszego nie pojawilo.
No ale i tak trend jest ku liberalizacji, czyli z pewnosci ostrzej,
niz w tych przepisach nie ma.

Zrodlo: Dziennik Urzedowy Ministerstwa Komunikacji, Nr 9, 1987r. Poz.
60 (str. 98-99). Zarzadzenie nr 52 Ministra Komunikacji z dnia 14
wrzesnia 1987 r. zmieniajace zarzadzenie w sprawie zasad i trybu
udzielania zezwolen na fotografowanie, filmowanie, szkicowanie,
rysowanie obiektow oraz wstep i przebywanie osob nie zatrudnionych na

stanowiace tajemnice panstwowa [to byl sam tytul - przyp. JDS]

[cala "zmiana" sprowadza sie do zmienionej listy obiektow. Podpisal
Min.Kom. J.Kaminski w porozumieniu z Min.Spr.Wewn. Gen Broni Cz.
Kiszczakiem. A teraz ta lista]

ZALACZNIK do zarzadzenia nr 52 Ministra Komunikacji z dnia 14 wrzesnia
1987 r.

WYKAZ obiektow i terenow resortu komunikacji, ktorych fotografowanie,
filmowanie, szkicowanie i rysowanie bez zezwolenia jest zabronione ze
wzgledu na ochrone tajemnicy panstwowej.

1 do obiektow tych naleza:

1) oddzialy, dzialy i pomieszczenia produkcji specjalnej w obiektach
(zakladach) przemyslowych, instytutach, zakladach naukowo-badawczych,
laboratoriach i w biurach projektowych,

2) obiekty i urzadzenia w granicznych rejonach przeladunkowych,

3) kolejowe i drogowe:
        a) mosty o dlugosci powyzej 50 m,
        b) wiadukty i tunele o dlugosci powyzej 20 m,

4) wszystkie obiekty budowlane na lotniskach komunikacyjnych, z
wyjatkiem dworcow lotniczych wykorzystywanych w ruchu miedzynarodowym
na lotniskach w Warszawie-Okeciu, Gdansku-Rebiechowie, Poznaniu-Lawicy
i Rzeszowie-Jasionce,

5) lokomotywownie i ich urzadzenia zewnetrzne (stacje wodn, obrotnice,
sklady opalu, itp.),

6) budynki zastepczych central telefonicznych i telegraficznych,

7) pomieszczenia central telefonicznych i telegraficznych oraz
pomieszczenia, w ktorych sa zainstalowane inne stacjonarne urzadzenia
lacznosci przewodowej i radiowej,

8) pomieszczenia kolejowych nastawni dysponujacych,

9) podstacje elektrotrakcyjne i elektroenergetyczne,

10) obiekty i pomieszczenia stanowisk kierowania,

11) obiekty przeznaczone dla celow obronnych lub na okres specjalny
oraz urzadzenia zasilajace w tych obiektach,

12) skladnice i pomieszczenia przeznaczone do przechowywania
uzbrojenia wojskowego i materialow wybuchowych,

13) inne obiekty i urzadzenia, ktore uznane zostaly jako tajne w

sluzbowa w resorcie komunikacji,

2. Tereny zamkniete (ogrodzone), na ktorych wystepuja:

1) uklady torow lacznic i objazdow dla celow specjalnych nie
wykazywanych w rozkladach jazdy,

2) elektrownie rezerwowe i agregaty,

3) magazyny ruchomych urzadzen wagonowych, skladowiska i magazyny RK.

4) bocznice i rampy kolejowe oraz place przeladunkowe wylacznie dla
celow wojskowych.

------------------

Tyle zarzadzenie z - przypominam - 1987 roku. Jutro bede kopac
nowsze....

Jarek

A w najnowszej Skrzydlatej...

Cytat:Jak fabryka rowerow na Lubelszczyznie zaczyna produkowac ramy do
rowerow skladanych we wloszech, to sie nie zastanawiasz ile
jest w tym polskiego know-how, tylko czy te rowery beda dobre i po ile,
i ile na tym zarobic mozna.

BSL sam w sobie juz od paru lat nie jest produktem hi-tech, tylko
latadlem na poziomie skomplikowania "zdalnie sterowany samolot
modelarza plus systemy lacznosci radioamatora". Porownanie
do roweru wbrew pozorom jest wiec na miejscu. Stad brytole
staraja sie poskladac swojego BSLa z kilku zrodel jak najtaniej
po prostu. Tekst z linka wymienia polski platowiec, finska
wyrzutnia szynowa do startow, siec komorkowa do lacznosci,
silniki od BMW ktore sie nie sprawdzily...

Odkad BSLe zaczynaja robic studenci politechnik w ramach prac
semestralnych czy tam magisterek kilkuosobowych, to sprzet
przestaje byc "na poziomie NASA", a zaczyna sie robic
"na poziomie Politechniki Rzeszowskiej". ( ze swoja
alma mater z jej wydzialem lotnictwa tu przywolam... )
:-D



To chyba nie zupełnie jest tak. Jest BSL dla Kowalskiego i dla pana
Kowalskiego że tak powiem.

Ja się cieszę, że jakaś fabryka w Polsce będzie miała pracę. Szczególnie, że
jest to firma prywatna i z moich podatków na jej utrzymanie zapewne nie
idzie ani grosza :-) Tak trzymac.

Cieszyłbym się jeszcze bardziej, żeby cześć z tej całej elektroniki BSL
(głowica, łącza danych, komputery układu sterowania) były z Polski. Tak
zapewne nie jest. Nie zgadzam się z Twoim twierdzeniem, że BSL mogą zbudować
studenci politechniki.. oni sobie mogą zbudować eksperymentalny model
zdalnie sterowany ale nie "zmilitaryzowany" BSL. Przede wszystkim raczej nie
wierze, że mają do dyspozycji łącza danych (satelitarne..), które
umożliwiają sterowanie BSL na odległościach większych niż taktyczne (więcej
niż 100km.. ktoś mądrzejszy może to dość dokładnie policzyć). Nie mają też
głowic wyposażonych we FLIR, wskaźnik laserowy, laser-tracker, stabilizacje
itpitd. To są wszystko technologie wojskowe.

Strategiczne BSL produkuje na zachodzie na chwilę obecną jedynie Izrael i
USA (no i może Rosja.. ale to wam M.B. opowie :-) Wszystko inne (czyli
Francja i UK) to kopie rozwiązań Izraelskich. Co najważniejsze, nie ma w
Europie (przynajmniej oficjalnie) programu budowy strategicznych BSL takich
jak Global Hawk, a nawet Predator. W taktycznych BSL, ruch w interesie jest
większy, bo dochodzi Francja. "BSL" pakistańskie, irańskie i indyjskie to
modelarstwo :)
 Jeżeli chodzi o bojowe BSL, to Europa ma bodaj 3-4 duże programy (Neuron,
seria "Kaczek" z Francji, Corax, Barracuda) ale to są wszystko testy
przedprototypów. Dalego jeszcze do tzw. system-of-systems, czyli
zintegrowania platformy, stacji kontrolnej, itpitd.

W Polsce (oficjalnie) mamy "modelarstwo" czyli Hobbita, oraz większe modele
(widziałem zdjęcia tylko, w pamięci utkwił mi WAT i Instytut Lotnictwa, ale
mogę się mylić). Nie produkujemy żadnego typu głowicy stabilizowanej dla
statków powietrznych, nie słyszałem o żadnym cyfrowym systemie sterowania
BSL (oprócz tego z Hobbita.. ale powtarzam to jest modelarstwo). Nie
słyszałem o łączach danych wykorzystywanych w lotnictwie.. (oprócz tego z
Bryzy..).

Każda informacja o polskim wkładzie w Herti, byłaby dla mnie bardzo
przyjemną niespodzianką, że inwestujemy w coś wartościowego a nie w systemy
minowania narzutowego i KRABa ;-D
pozdrawiam
lekomin inc

Armia kupi śmigłowce za prawie 1 mld zł

za "Rzeczpospolita":

"Rządowe zamówienie dla prywatyzowanych PZL Świdnik. Zmodernizowane
sokoły zachwyciły wojskowych, którzy chcą szybko podpisać umowę

Ministerstwo Obrony Narodowej zakończyło testy prototypu bojowego
głuszca, od trzech lat tworzonego w tajnym programie zbrojeniówki –
dowiedziała się ‼Rz”. Wypadły tak dobrze, że generałowie chcą mieć
polski śmigłowiec wsparcia jak najszybciej w jednostkach. Wojsko miałoby
zamówić około 30 sztuk zmodernizowanych sokołów (jeden kosztuje około 24
mln zł). Wartość tego kontraktu, łącznie z pakietem serwisowym,
wyniosłaby więc około 0,8 mld zł. MON zapłaci też za prace badawcze i
wdrożeniowe ponad 120 mln zł, ale to ułamek kosztów, które musielibyśmy
ponieść, zlecając za granicą integrację systemów bojowego helikoptera.
Łącznie ta umowa z PZL Świdnik miałaby więc wartość blisko miliarda złotych.

– Szykuje się przełom w siłach zbrojnych – mówi Jerzy Gruszczyński,
ekspert ‼Nowej Techniki Wojskowej”.

Do tej pory Polska nie dysponowała helikopterami z precyzyjną nawigacją
umożliwiającą akcje w nocy w warunkach realnego zagrożenia. Teraz widać,
że konstruktorzy z Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych bardzo dobrze
odrobili lekcję z Iraku. To właśnie doświadczenia wojenne pozwoliły
inżynierom zastosować rozwiązania podnoszące wartość bojową sokołów.
Mieczysław Majewski, prezes PZL Świdnik, twierdzi, że głuszec będzie
jednym z najważniejszych programów realizowanych przez firmę w ciągu
najbliższych pięciu lat, a zmodernizowana wersja sokoła może się stać
atrakcyjnym towarem eksportowym. Według Agencji Rozwoju Przemysłu firma
ma zostać sprywatyzowana do końca roku. Zabiegają o nią AgustaWestlad
(włosko-brytyjski koncern śmigłowcowy) i największa czeska firma
lotnicza Aero Vodochody (należy do funduszu Penta).

Uzbrojone głuszce (a także śmigłowce w wersji ratowniczej) będą mogły
latać w każdych warunkach dzięki wyposażeniu w precyzyjną awionikę i
łączność. W komputerze pokładowym z cyfrową mapą będzie można wcześniej
programować bojową misję, wprowadzać zmiany w trakcie operacji, a
najważniejsze dane uzyskane ze specjalnej głowicy obserwacyjnej pilot
wyświetli na szybie kokpitu. Elektroniczny system umożliwi prowadzenie
ognia z wyrzutni niekierowanych rakiet S8, podwieszonych na specjalnych
pylonach działek kal. 20 mm lub zdalnie sterowanego karabinu maszynowego
12,7 mm wyprodukowanego specjalnie dla głuszca przez Ośrodek
Badawczo-Rozwojowy w Tarnowie.

Nowy helikopter zawiera też nowinki, które wciąż pozostają tajne.
Dotyczy to m.in. kompozytowych osłon balistycznych w krytycznych
miejscach śmigłowca."

Sady - IPN Biuletyn.

Niewygodne dla Pana informacje nazywa Pan bzdurami.
Niech sie Pan nie ośmiesza Panie Kochański.
O Korbońskim niewiele Pan wie, więc przybliżę Panu jego postać.

DODATEK
(z wydania amerykańskiego)
Biografia Stefana Korbońskiego

Stefan Korboński urodził się w Praszce w 1903 roku. Będąc jeszcze uczniem, w
grudniu 1918 roku, zgłosił się do armii polskiej i brał udział w obronie
Lwowa przed wojskami ukraińskimi. Później kontynuował naukę. W roku 1920,
podczas wojny z bolszewikami, znowu wstąpił do wojska. W 1921 roku brał
udział w Powstaniu Śląskim, walcząc z Niemcami. Po wyjściu z wojska
studiował prawo na Uniwersytecie Poznańskim, w 1925 wstąpił do Polskiego
Stronnictwa Ludowego, a w 1929 otworzył praktykę prawniczą w Warszawie.
Kontynuując działalność polityczną, został wybrany w 1936 roku na
przewodniczącego Stronnictwa Ludowego w okręgu białostockim.

W 1939 roku Korboński służył w Wojsku Polskim w stopniu porucznika.
Schwytany przez oddziały sowieckie, uciekł z wiezienia i powrócił do
Warszawy, gdzie pomagał w organizowaniu polskiego Podziemia. Został
członkiem Politycznego Komitetu Porozumiewawczego przy ZWZ, kierującego całą
podziemną walką z Niemcami.

W 1941 roku został mianowany przywódcą Walki Cywilnej. Zorganizował sądy
podziemne, które skazały około 200 zdrajców, agentów Gestapo itp., na karę
śmierci, a wyroki wykonano. Nawiązał stałą łączność radiową z Rządem RP na
Uchodźstwie, organizował sabotaż produkcji, transportu, rolnictwa oraz akcje
oporu narodu polskiego.

Podczas Powstania Warszawskiego w 1944 roku został Sekretarzem Spraw
Wewnętrznych w rządzie podziemnym, a w marcu 1945 jako podziemny wicepremier
i Delegat Rządu na Kraj, Korboński pełnił obowiązki przywódcy Polskiego
Państwa Podziemnego, aż do aresztowania przez NKWD 28 czerwca 1945 r.

Po utworzeniu tzw. Rządu Jedności Narodowej, został zwolniony z więzienia.
Został wówczas wybrany przewodniczącym okręgu warszawskiego PSL, a po
wyborach, które odbyły się 19 stycznia 1947 roku, został członkiem
parlamentu z okręgu miasta Warszawy. Następnie został członkiem Komitetu
Wykonawczego PSL.

W październiku 1947 roku, kiedy stało się jasne, że zostanie aresztowany po
raz drugi za działalność antykomunistyczną, uciekł z Warszawy wraz z żoną,
Zofią. 5 listopada 1947 roku udało im się uciec promem do Szwecji, a 26
listopada dotrzeć do Stanów Zjednoczonych.

Obecnie ( książka wydana była w USA jeszcze kiedy S.K. żył. Autor zmarł w
1989r.) Stefan Korboński jest Przewodniczącym Polskiej Rady Jedności w
Stanach Zjednoczonych, przewodniczącym polskiej delegacji Zgromadzenia
Ujarzmionych Narodów Europy (ACEN). Był wybierany przewodniczącym ACEN osiem
razy.

W 1973 roku Korboński otrzymał Literacką Nagrodę Fundacji Alfreda
Jurzykowskiego.

Stefan Korboński, będący członkiem Polskiego Instytutu Sztuki i Nauki oraz
Międzynarodowego Pen Clubu na Uchodźstwie, jest autorem następujących
książek w języku angielskim:

"Fighting Warsaw", wyd. I, Macmillan Company, New York, 1956 r. oraz George
Allen & Unwin, London, 1956. Wyd. II - Funk & Wagnalls, New York 1968.

"Warsaw in Chains" Macmillan Company, New York, 1959, oraz George Allen &
Unwin, London, 1966.

"Between the Hammer and the Anvil", Hippocrene Books, Inc. New York, 1981.

"Polish Underground State - a Guide to the Underground, 1939-1945" Columbia
University Press 1978 oraz Hippocrene Books, Inc. New York 1981.

Korboński otrzymał również następujące odznaczenia wojskowe: 1. Krzyż
Virtuti Militari; 2. Medal za udział w wojnie roku 1920 przeciwko Rosji
Sowieckiej; 3. Krzyż Walecznych Powstania Śląskiego; 4. Krzyż Armii
Krajowej; 5. Medal za Wojnę 1939-1945; 6. Złoty Krzyż Zasługi, Medal Zasługi
Legionów Amerykańskich.

12 czerwca 1980 roku, Stefan Korboński został odznaczony Medalem
przyznawanym przez Yad Vashem, Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów
Holocaustu w Jerozolimie osobom, które przyczyniły się do ratowania Żydów
podczas hitlerowskich represji w czasie II wojny światowej.

rzeczy poważne i niepoważne: dzisiaj SKW

Argumentacja Pwilkina jest niestety dość słaba, podobnie jak stron z
"analizami" na które się powołuje.

To że strona SKW stoi w hostingu to akurat żaden zarzut. Nie wiem skąd
wziął się pogląd, że *publiczna* strona WWW tajnej służby musi
koniecznie stać na tajnym serwerze należącym do tej służby. Na stronie
SKW, kiedy jeszcze istniała, nie widziałem żadnych elementów, które
uzasadniałyby postawianie jej na serwerze w firmie - była to
najzwyklejsza, prawie że statyczna, prosta strona WWW. Outsourcing
usług hostingowych dla publicznego serwera WWW to dzisiaj normalna
praktyka i w pełni uzasadniona zarówno z punktu widzenia kosztów, jak
i bezpieczeństwa.

Swoją drogą, do czego prowadzi nierozważne korzystanie z Internetu
przez służby można zobaczyć tutaj:

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48&w=25230308&v=2&s=0

Zarzut, że SKW brała ludzi po akademiach Cisco - tutaj trudno
zrozumieć na czym polega istota zarzutu. Czy na tym, że nie zatrudnili
Lcamtufa, co zdaje się być obsesją Pwilkina? A skąd Pwilkin wie, że mu
nie składali oferty? W analogiczny sposób można się przyczepić, że nie
zatrudnili Goriona czy Kevina Mitnicka i będzie to nadal nic więcej
jak tylko czepialstwo.

W rzeczywistości Urbanowicz przedstawia bardzo konkretne zarzuty, na
które nikt z krytyków nie odpowiedział:

1) "jako pierwsi zostali usunięci z SKW ludzie tworzący biuro
zajmujące się teleinformatyką i kryptografią" - dlaczego? Ok, może nie
mieli kompetencji. Tylko czy p.o. szefa SKW (Reszka) może to
racjonalnie ocenić od razu po zajęciu stanowiska?

2) "skandaliczna sprzedaż narodowej infrastruktury telekomunikacyjnej
TP SA" w latach 90-tych w wyniku działań UOP

3) "Brak Kryptografii Narodowej" w WSI

4) "rosyjskie firmy obsługujące łączność WSI"

5) "zagraniczne urządzenia kryptograficzne z wątpliwymi certyfikatami
lub bez certyfikatów do przetwarzania informacji narodowej dla
najważniejszych osób w państwie i dla armii"

6) "zbudowany za miliony złotych zdekonspirowany strategiczny system
obrony państwa (polskiego) podarowany innemu państwu"

7) "Narodowy System Kryptograficzny budowany przez ABW od 2002 r. dla
ok. 50 najważniejszych osób w państwie, w oparciu o (nie do końca
zbadane) urządzenia kryptograficzne sprowadzone z zagranicy do Polski
z udziałem osoby o ewidentnie kryminalnej przeszłości, skazanej w
przeszłości za okrutne zabójstwo" (chodzi o Petera Vogla)

Proponuję dyskutować o tym, zamiast infantylnie ironizować o akademii
Cisco w liceach. Najłatwiej jest oczywiście wyśmiać i wyszydzić. Temat
jest oczywiscie trudny do weryfikacji, bo dotyczy spraw w większości
niejawnych ale w kontekście ostatnich informacji (6, 7) znalazłem na
przykład to:

http://www.mluczak.pl/index.jsp?bipkod=/007/064

Czytamy tam m.in odpowiedź ministra ON Sikorskiego na interpelację
poselską:

Aktualnie w kraju nie ma urządzeń kryptograficznych pracujących z
protokołem IP - Intemet Protocol (IP-krypto), posiadających
odpowiednie certyfikaty, pozwalających na bezpieczne przesyłanie
informacji niejawnych stanowiących tajemnicę państwową o klauzuli
"Tajne"

Co jak widać stanowi niezależne potwierdzenie co najmniej punktu 5
publikacji pana Urbanowicza. To o czym mówi dalej Sikorski to
prawdopodobnie szwajcarskie szyfratory Omnisec, które były warunkowo
dopuszczone do tajne i ściśle tajne ok. 2002 roku (chyba że NATO
stosowało co innego). Ciekawe jest natomiast to, że załatwiał je niby-
bankier Vogel.

Brak spersonalizowanych szyfratorów w użyciu na 2006 rok jest
cokolwiek dziwny, bo już wtedy istniał na pewno szyfrator stworzony
przez zespół dr Cendrowskiego dla Prokomu, jak również szyfrator IP
zbudowany przez Comp. Ten drugi miał być wyposażony w polski algorytm
NASZ, który miał być spersonalizowaną wersją 3DES.

Pytanie - skoro te dwa urządzenia miały rozwiązać opisane problemy, to
dlaczego nigdy ich nie rozwiązały, zwłaszcza że podobne prace
prowadził co najmniej od 2003 roku Wojskowy Instytut Łączności?
Racjonalnie rozumując bardzo trudno jest to zwalić "na Macierewicza",
skoro w SKW pojawił się on w 2006 czy 2007 roku.

"Rzeczpospolita" TETRA

[...]

Cytat:Ciekaw jestem tez, czy wojskowe systemy lacznosci beda kompatybilne
z systemem TETRA, oraz jakie sa plany jego uzycia na czas W, a wiec
czy obok stalych, wybudowanych przekaznikow bedziemy tez miec
jakies dodatkowe, polowe przekazniki, zeby zastapic te zniszczone.



[...]

Nie sądzę, aby PSZ zbyt intensywnie angażowaly się w system klasy TETRA. Bo
i po co ? W końcu ta cała TETRA to tylko zwykły system łączności
trunkingowej. SZ potrzebują, przy sieciowocentrycznej strukturze przepływu
informacji łącz o znacząco odmiennej strukturze - szerokopasmowych (o
znacznej przepływności), pozwających na ukrycie emisji, utrudnienie
podsłuchu (emisje wąskich wiązek, hopping, stosowanie rozpraszania widma
etc.).
Nie bez przyczyny do budowy wysokomobilnych węzłów transmisji danych
stosuje się radiolinie. Odpowiedni przetarg, a właściwie cyrk p.t. "Przetag
na radiolinie dla PSZ, parcujące w pasmach II i IV" ;-właśnie wchodzi w
kolejny etap.
Do łaczności na najniższych szczeblach nasz rodzimy RADMOR od dawna już
produkuje niezbędne urządzenia. Część, to licencyjna rodzina PR4G.
Pozostałe, to rodzina ręcznych radiostacji, pochodnych od R3501. Wszystkie
te urządzenia potrafią pracować w sieciach transmishi danych, nawet te
najmniejsze "ręczniaki".
Osobiście sądzę, że PSZ otrzyma pewną liczbę terminali TETRA w celu
zapewnienia interoperacyjności ze "służbami".
Zaś co do godziny "W" - otóż nie ma sensu na taką okoliczność rozbudowywać
sieci szkieletewej. Mam na myśli sieć szkieletową wykorzystującą jako
medium fale radiowe. Pociski, samonapraowadzające się na emisje
elektromagnetyczne w wycinku radiowym są dosyż rozpowszechnione ;-. Sądzę,
że PSZ raczej postawi na zmilitaryzowanie i całkowite przejęcie w takim
przypadku sieci komercyjnych. A jest z czego wybierać ! Sieci przewodowe
(światłowodowe i "miedziane"), sieci radiowe, sieci specjalne itp. W
przypadku "W" łącza TPSA, PKP, Energetyki, TELBANKU, operatorów GSM i
innych, umiejętnie wykorzystane (!!!!)  zapewniają taką redundancję podczas
pracy, że właściwie tylko uzycie BMR skutecznie unieszkodliwiło by taka
sieć.
Każdy operator telekomunikacyjny, w otrzymanej koncesji odnajduje
zastrzeżenie, że Państwo Polskie poprzez odpowiednie agendy rządowe
zastrzega sobie prawo _odpowiedniego wykorzystania_ mozliwości oferowanych
przez daną sieć w pewnych, _ściśle_ opisanych sytuacjach. Podobne zapisy
zawiera też Prawo Telekomunikacyjne.
Więcej informacji o strukturze systemu TETRA najlepiej jest poszukać na
stronach organizacji, która "toto" wymyśliła czyli ETSI - www.etsi.org
Inne żródła to np. Instytut Łączności (np.
http://www.itl.waw.pl/os/sem/2003/3-TETRA.pdf), TETRA MoU
http://www.tetramou.com

Sądzę, że na początek to powinno wystarczyć.

Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski

Radek Sikorski szef MON. PODWÓJNE OBYWATELSTWO.

Tematem postu jest osoba Radka Sikorskiego, to co można przeczytać w na tym forum, przykłady itd. ma na celu spowodowanie dyskusji dotyczącej Szefa MON Radka Sikorskiego a nie uświadamianie na czym polega praca w MSWiA. Chcesz się uświadomić, przeczytaj ustawę.

W 1989 nastąpiła zmiana w systemie politycznym Polski. Naczelnym organem administracji państwowej realizującym politykę państwa w dziedzinie ochrony bezpieczeństwa państwa oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego stał się Minister Spraw Wewnętrznych, którego Urząd powołano 6 kwietnia 1990. W 1996, w ramach Reformy centrum administracyjno-gospodarczego Rządu do struktury Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przyłączono dział administracji.

W wyniku zmian organizacyjnych nadzór nad Urzędem Ochrony Państwa przekazany został Prezesowi Rady Ministrów. Na mocy rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 24 grudnia 1996 utworzono Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Struktura:
Służby podległe:
–Komenda Główna Policji
–Komenda Główna Straży Granicznej
–Obrona Cywilna Kraju
–Biuro Ochrony Rządu
–Wyższy Urząd Górniczy
–Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
–Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
–Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
–Zarząd Służby Zdrowia MSWiA
–Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA
–Mazurska Służba Ratownicza
–Urząd ds. Repatriacji i Cudzoziemców
–Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie
–Szkoła Główna Służby Pożarniczej w Warszawie

Schemat organizacyjny MSW w dniu 15 lutego 1990
Minister Spraw Wewnętrznych
Polityczny Komitet Doradczy Ministra Spraw Wewnętrznych
Sekretariat Polityczny Komitetu Doradczego Ministra SW
Komitet Koordynacyjny Rady Ministrów ds. przestrzegania prawa
I Zastępca Ministra SW
Zespół Doradców
Podsekretarz Stanu
Gabinet Ministra
GIM
Departament Finansów
Nieetatowy Zespół Doradców ds. Reformy Systemu Bezpieczeństwa Państwa
DEPARTAMENTY I SŁUŻBY
Szef Służby Wywiadu i Kontrwywiadu
Departament Wywiadu
Departament Kontrwywiadu
Biuro Szyfrów
Wojska Ochrony Pogranicza
Szef Służby Bezpieczeństwa
Departament Ochrony Konstytucji i Porządku
Departament Ochrony Gospodarki
Departament Studiów i Analiz
Biuro Śledcze
Biuro Ochrony Rządu
Nadwiślańskie Jednostki Wojskowe Ministerstwa Spraw Wewnętrznych
Zarząd WSW Jednostek Wojskowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych
Departament Społeczno-Administracyjny
Biuro Prawne
Zarząd I MOB
Rzecznik Prasowy
Wydział Prasowy
Szef Służby Milicji Obywatelskiej
Departament Prewencji i Porządku Publicznego
Departament Kryminalny
Biuro Informacji i Planowania Działalności MO
Biuro Ruchu Drogowego
Biuro Dochodzeniowe-Śledcze
Instytut Kryminalistyki
Przejściowe Biuro Paszportów
Szef Służby Kadr i Szkolenia Wychowawczego
Departament Kadr
Departament Szkolenia I Wychowania
Akademia Spraw Wewnętrznych
Ośrodki Szkolenia
Rada ds. Wychowania Fizycznego i Sportu
Redakcja W Służbie Narodu
Szef Służby Zabezpieczenia Operacyjnego
Departament Techniki
Biuro B - Obserwacji
Zarząd Łączności Ministerstwa Spraw Wewnętrznych
Biuro C - Centralne Archiwum
Departament PESEL
Rada Naukowo Techniczna
Szef Służby Zabezpieczenia Materiałowego
Departament Gospodarki Materiałowo Technicznej
Departament Inwestycji
Departament Zdrowia i Spraw Socjalnych
Zarząd Administracyjno-Gospodarczy
Komenda Główna Straży Pożarnych
Z grubsza tyle.

Siedziba:
ul. Stefana Batorego 5
02-591 Warszawa

Szef WSI zostanie przesunięty na inne stanowisko

PAP / 16.12.2005

Gen. Marek Dukaczewski nie jest już szefem Wojskowych Służb Informacyjnych. Został przeniesiony do rezerwy kadrowej Ministra Obrony Narodowej - poinformował minister, koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann. Informację tę potwierdził MON.
Według Wassermanna, od czwartku obowiązki Dukaczewskiego czasowo pełni dotychczasowy jego zastępca - gen. bryg. Janusz Bojarski.

Nie wiadomo, kto zostanie nowym szefem WSI. Wassermann powiedział, że nie wyklucza, iż wniosek o powołanie nowego szefa jeszcze w tym roku trafi do zaopiniowania do sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, rządowego Kolegium ds. Służb Specjalnych i prezydenta. Przewodniczący sejmowej komisji ds. służb Roman Giertych powiedział PAP w piątek, że komisja nie otrzymała jeszcze wniosku w sprawie powołania nowego szefa WSI.

Media pisały, że Dukaczewski ma objąć funkcję w służbach informacyjnych NATO. Sam Dukaczewski pytany w piątek przez PAP nie chciał wypowiadać się na temat swojego odwołania i swoich przyszłych losów.

Dyrektor Centrum Informacyjne MON płk. Leszek Laszczak potwierdził w rozmowie z PAP, że dotychczasowy szef WSI gen bryg. Marek Dukaczewski został przeniesiony do rezerwy kadrowej Ministra Obrony Narodowej. WSI nie wypowiada się na ten temat.

W połowie listopada MON poinformowało, że rozpoczęto procedurę zmiany na stanowisku szefa WSI, a Dukaczewski ma zostać wyznaczony na inne stanowisko. Pozytywną opinię o jego odwołaniu wyraziły sejmowa Komisja ds. Służb Specjalnych i rządowe kolegium ds. służb.

Według Wassermanna, opinię o odwołaniu Dukaczewskiego wyraził również prezydent.

Prezydent wielokrotnie wypowiadał się przeciwko likwidacji WSI. Dukaczewski wcześniej był podsekretarzem stanu w jego kancelarii.

Szef MON nie jest związany treścią opinii, musi je jedynie otrzymać. Minister może przenieść każdego żołnierza - również generała - wskazując mu stanowisko w wojsku, które jest równorzędne do obecnie zajmowanego. Taką drogę wybrano w przypadku Dukaczewskiego, którego kadencja na funkcji szefa WSI jeszcze się nie kończyła.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz w expose zapowiedział zmiany w ustawie o WSI, na mocy których służby te zostaną zlikwidowane, a w ich miejsce powołane zostaną wywiad i kontrwywiad wojskowy.

Zgodnie z ustawą z 2003 roku podporządkowane Ministerstwu Obrony Narodowej WSI zajmują się kontrwywiadem (co do wojska oraz konkretnych zamówień zbrojeniowych państwa) oraz wywiadem (zbieraniem informacji o obronności innych państw). Czynności operacyjno-rozpoznawcze WSI (kontrola korespondencji, podsłuch itp.) podlegają kontroli prokuratora generalnego i Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie. WSI nie mają uprawnień śledczych.

Dukaczewski ma 53 lata. Jest absolwentem wydziału cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej i podyplomowego Studium Służby Zagranicznej przy Państwowym Instytucie Spraw Międzynarodowych. W PRL służył m.in. w sztabie generalnym oraz ataszatach wojskowych. W latach 1992-97 był głównym specjalistą w WSI. W 1997 roku został podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta, oddelegowanym do pracy w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Wtedy przyznał się do współpracy ze służbami specjalnymi PRL. Po wyborach w 2001 r. został powołany na szefa WSI.

P.o. szef WSI gen. bryg. Janusz Bojarski ma 49 lat. Ukończył Wyższą Oficerską Szkołę Wojsk Łączności w Zegrzu i podyplomowe Studium Strategiczne w Akademii Obrony Narodowej oraz podyplomowe studia dziennikarskie. Jest absolwentem kursu wywiadu organizowanego dla kierowniczej kadry sił zbrojnych państw NATO i szkolenia w Instytucie ds. Bezpieczeństwa i Zarządzania Programami Obronnymi w Stanach Zjednoczonych. Od 1993 r. był attache wojskowym we Francji i USA. Był szefem oddziału kontaktów zagranicznych WSI oraz dyrektorem Biura Ataszatów Wojskowych MON. Mówi biegle po angielsku i francusku.

Policja dostanie klocki

Cytat:Nie słyszałem takiej opinii choć bardzo czynnie rozpowszechniamy inną, "jak nie zapłacisz to nic nie dostaniesz" ale to żadna oryginalna opinia u nas w kraju jak i na świecie gdzie udało mi się być. Może mi nie uwierzysz ale wszędzie za usługę trzeba zapłacić. Idę do fryzjera muszę k..wa płacić, idę do kina - też, chce zamówić opinie kominiarza nie uwierzysz ale też trzeba płacić. To naprawdę nie widzę powodu żebym ja miał robić za darmo, jak zapłacisz dostaniesz wyniki a jak wyniki będę się zgadzały z jakimiś zapisami to dostaniesz na to Certyfikat. Weź tylko pod pod uwagę, że Ci którzy badają i Ci którzy wydają certyfikaty (to nie te same osoby) nie piszą wymagań. Więc jeśli napiszesz w wymaganiach, że kolbą karabinu można zamieszać zupę ogórkową w kotle o pojemności 150 litrów, wysokości 50 cm, to my to sprawdzimy i jak będzie można dostaniesz Certyfikat na to ale to już zamawiających rola przeczytać na co masz certyfikat. Bo to że będziesz miał certyfikat na karabin to jeszcze nie wiele wnosi liczy się co ten certyfikat potwierdza. A z ta opalarka to nie wiem o co chodzi bo nie było takiego zamówienia ale jeśli było że opalarka ma mieć np: ładny różowy kolorek co by się ze świniami w tle komponowała i ma opalić świnie w 0,5 sek to może wszystko bylo OK trzeba przeczytać specyfikacje na opalarkę a nie czepiać się osób badających oni maja swoje procedury narzucone z góry.



Ależ ja się nie czepiam płacenia... bo zapłata za pracę sie każdemu należy Powtarzam jedynie opinie krążące po okolicy, nie sprawdzałem ich, może kiedyś będę miał okazję, na razie opalarek nie potrzebuję bo i świń nie mam (ale parę znam )

W pełni też zgadzam się z opinią, że normy wojskowe są dla wojska. Pewnie się w wojsku dobrze sprawdzają, bo tam jest jednak inna specyfika zakupów, nie rozpisuje sie przetargu co roku na kilka milionów pestek. Mówiłeś o sprawdzianach do broni, i tu wychodzi cała różnica - wojsko ma instytut który sie zajmuje tylko tym (uzbrojeniem) , drugi ma zajmujący się umundurowaniem, trzeci łącznością itd. policja i inne służby MSWiA nie mają zaplecza naukowo badawczego, Policja ma CLK - ale CLK zajmuje się zupełnie czym innym, jest jeszcze MORATEX, ale ten instytut też jest "wąski" branżowo, tak zwanym R&D w wojsku zajmuje się wiele instytucji i prawdopodobnie kilkaset osób, w policji - 0 w BOR - 0 w SG - 0, jedymie strażacy mają swoje małe R&D. Nawet moratex łącznie ze sprzątaczkami kierowcami dyrekcja i produkcją to max 70 osób czyli kilka które moga się ewentualnie zając badaniami i rozwojem.

Aby poprawić sytuacje trzeba tutaj niestety rozwiązań systemowych, a naskakiwanie na kilku policjantów którzy zostali wrobieni w pisanie specyfikacji i wymagań pomoże niewiele, ot ktoś po prostu kiedyś ich wymieni i przyjdą następni robić to samo- tak samo.

P.S. A może ktoś ma pomysł na jakich normach/ wymaganiach miała by się oprzeć specyfikacja np. na pistolety czy amunicje?

Nowy Huzar (program Głuszec)

Dzisiejsza RP

Cytat:Rządowe zamówienie dla prywatyzowanych PZL Świdnik. Zmodernizowane sokoły zachwyciły wojskowych, którzy chcą szybko podpisać umowę
Głuszec (na zdjęciu prototyp po zakończeniu prób), czyli zmodernizowana wersja sokoła, miałby duże szanse stać się przebojem eksportowym. Armie poszukują wytrzymałego śmigłowca wsparcia niezastąpionego w operacjach specjalnych.

Ministerstwo Obrony Narodowej zakończyło testy prototypu bojowego głuszca, od trzech lat tworzonego w tajnym programie zbrojeniówki – dowiedziała się „Rz”. Wypadły tak dobrze, że generałowie chcą mieć polski śmigłowiec wsparcia jak najszybciej w jednostkach. Wojsko miałoby zamówić około 30 sztuk zmodernizowanych sokołów (jeden kosztuje około 24 mln zł). Wartość tego kontraktu, łącznie z pakietem serwisowym, wyniosłaby więc około 0,8 mld zł. MON zapłaci też za prace badawcze i wdrożeniowe ponad 120 mln zł, ale to ułamek kosztów, które musielibyśmy ponieść, zlecając za granicą integrację systemów bojowego helikoptera. Łącznie ta umowa z PZL Świdnik miałaby więc wartość blisko miliarda złotych.

– Szykuje się przełom w siłach zbrojnych – mówi Jerzy Gruszczyński, ekspert „Nowej Techniki Wojskowej”.

Do tej pory Polska nie dysponowała helikopterami z precyzyjną nawigacją umożliwiającą akcje w nocy w warunkach realnego zagrożenia. Teraz widać, że konstruktorzy z Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych bardzo dobrze odrobili lekcję z Iraku. To właśnie doświadczenia wojenne pozwoliły inżynierom zastosować rozwiązania podnoszące wartość bojową sokołów. Mieczysław Majewski, prezes PZL Świdnik, twierdzi, że głuszec będzie jednym z najważniejszych programów realizowanych przez firmę w ciągu najbliższych pięciu lat, a zmodernizowana wersja sokoła może się stać atrakcyjnym towarem eksportowym. Według Agencji Rozwoju Przemysłu firma ma zostać sprywatyzowana do końca roku. Zabiegają o nią AgustaWestlad (włosko-brytyjski koncern śmigłowcowy) i największa czeska firma lotnicza Aero Vodochody (należy do funduszu Penta).

Uzbrojone głuszce (a także śmigłowce w wersji ratowniczej) będą mogły latać w każdych warunkach dzięki wyposażeniu w precyzyjną awionikę i łączność. W komputerze pokładowym z cyfrową mapą będzie można wcześniej programować bojową misję, wprowadzać zmiany w trakcie operacji, a najważniejsze dane uzyskane ze specjalnej głowicy obserwacyjnej pilot wyświetli na szybie kokpitu. Elektroniczny system umożliwi prowadzenie ognia z wyrzutni niekierowanych rakiet S8, podwieszonych na specjalnych pylonach działek kal. 20 mm lub zdalnie sterowanego karabinu maszynowego 12,7 mm wyprodukowanego specjalnie dla głuszca przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy w Tarnowie.

Nowy helikopter zawiera też nowinki, które wciąż pozostają tajne. Dotyczy to m.in. kompozytowych osłon balistycznych w krytycznych miejscach śmigłowca.



http://www.rp.pl/artykul/..._1_mld_zl_.html

KALENDARIUM CODZIENNE - (z Niemenem w tle)



6 stycznia 1911 roku urodził się w Warszawe – zmarł w Warszawie 2 lutego 1976 roku.
Kazimierz Rudzki - aktor, reżyser teatralny, dyrektor teatru, konferansjer ( w książce "Wspomnienia o Kazimierzu Rudzkim" znajduje się informacja, jakoby Rudzki miał urodzić się 31 grudnia 1910; "Słownik Biograficzny Teatru Polskiego" podaje błędną datę urodzin: 16 stycznia 1911)
Jego ojciec był właścicielem firmy gramofonowej i wydawnictwa muzycznego. W latach 1929-32 studiował w Wyższej Szkole Handlowej w Warszawie (dyplom 1935). W sezonie 1932/33 był słuchaczem Instytutu Reduty. W latach 1933-1934 odbywał służbę wojskową w Szkole Podchorążych Rezerwy Łączności w Zegrzu. W 1934-35 pracował w rodzinnej Fabryce Płyt Gramofonowych. W latach 1938-39 był reżyserem i grał drobne role w Stołecznym Teatrze Powszechnym. Brał udział w kampanii wrześniowej; po bitwie pod Kockiem dostał się do niewoli. W obozach jenieckich przebywał do stycznia 1945 r. Aktywnie uczestniczył w obozowym życiu kulturalnym. Po wojnie wrócił na krótko do Warszawy, gdzie współpracował z Warszawską Szkołą Dramatyczną J. Strachockiego. Następnie wyjechał do Torunia, gdzie organizował Teatr Ziemi Pomorskiej, a następnie do Łodzi, gdzie został przydzielony do Wytwórni Filmowej Wojska Polskiego jako asystent reżysera PKF. Na sezon 1945/46 zaangażował się jako reżyser do Teatru Wojska Polskiego w Łodzi, w tym samym sezonie związał się jako reżyser i konferansjer z łódzkim Teatrem Syrena. W sezonie 1946/47 był w składzie kierownictwa Teatru Kameralnego Domu Żołnierza. W Łodzi przebywał do 1948, ale często wyjeżdżał gościnnie do innych miast. W 1948 z Teatrem Syrena przeniósł się do Warszawy, do 1955 był jego aktorem i reżyserem, a w latach 1950-54 także dyrektorem. Od 1955 do końca życia grał w Teatrze Współczesnym w Warszawie. Wielką popularność przyniosły mu występy na estradzie, w kabaretach, radiu i telewizji. Był wspaniałym recytatorem, konferansjerem i gawędziarzem, cenionym pedagogiem. W latach 1954-57 był prorektorem warszawskiej PWST. W 1953 zorganizował i następnie został dziekanem Wydziału Estradowego. później wykładał tu sztukę estradową na Wydziale Aktorskim (w 1966-69 był dziekanem tego Wydziału). Sporadycznie uprawiał publicystykę; przez parę lat (od 1947) prowadził stałą rubrykę w "Szpilkach". Był również redaktorem książki "Dymek z papierosa", poświęconej dawnym kabaretom. Był czynnym działaczem ZASP-u i SPATiF-u. Wystąpił w wielu filmach.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Rudzki

http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/117947

Czesław Niemen/Kazimierz Rudzki:

Te kontakty nie były przez Niemena wspominane mile. Dwukrotnie stawał przed Komisją Artystyczną przy Ministerstwie Kultury z udziałem m. inn. Kazimierza Rudzkiego w sprawie przyznania tzw. uprawnień estradowych i dwukrotnie „oblewał” te „egzaminy” (vide T. Skliński „Dyskografia...” s.377 przy dacie 14.04.1964 r.). Po raz kolejny panowie Niemen i Rudzki spotkali się w programie TVP „100 pytań do...Czesława Niemena” – pod koniec roku 1975 - tu doszło do kilku „spięć” słownych między obu panami.

POSŁUCHAJMY => cytaty z programu TVP – swoisty „dialog” pomiędzy Cz. Niemenem, a K. Rudzkim.

http://www.speedyshare.com/247715433.html

Efekt tego dosyć napastliwego tonu wypowiedzi Kazimierza Rudzkiego był jednak, w swym finalnym efekcie, pozytywny, albowiem właśnie po tym programie Adam Hanuszkiewicz wyciągnął do Niemena przyjazną i pomocną dłoń, proponując mu lokum w Teatrze Narodowym oraz miejsce na studio nagrań, a w przyszłości zlecenia napisania muzyki teatralnej do swoich przedstawień.

(...)Po programie telewizyjnym „100 pytań” Adam Hanuszkiewicz ostatecznie zaprosił mnie do teatru – ostatecznie, bo spotkałem kiedyś pana Adama i spytałem, czy nie znalazłby miejsca dla mnie u siebie w teatrze, żebym mógł sobie popracować, rozłożyć instrumenty. Najpierw powiedział, że niestety nie ma wolnego miejsca, że jest u niego w teatrze bardzo ciasno. Ale potem współpracę rozpoczęliśmy, powiedział: Niech pan przyjdzie. To był dla mnie bardzo piękny okres – mieszkałem niedaleko teatru i miałem własną pracownię.(...) *

*Marek Gaszyński – „Czas jak rzeka” str.141

(.)

ZWZ w Mosinie pod Poznaniem

Po wkroczeniu Niemców do Wielkopolski od pierwszego dnia zaczął się terror w każdej większej miejscowości przeprowadzono pokazowe egzekucje w celu zastraszenia ludności polskiej. Głównie rozstrzeliwano inteligencję. I tak np. 20 października 1939 r. w publicznej egzekucji na rynku stracono 19 mieszkańców Śremu, pod kórnickim ratuszem w tym samym dniu okupanci rozstrzelali 15 osób, w Gostyniu 21.10.1939 r. rozstrzelano 20 osób. Akcja miała charakter planowy i przemyślany. Od samego początku rozpoczęło się wysiedlanie ludności polskiej. Wysiedlono około 30% mieszkańców. Są mi znane przypadki kolaboracji ludności polskiej z Niemcami. Niech takim dość charakterystycznym przykładem będzie witanie na koniu z kwiatami w reku wkraczających wojsk Wermachtu przez bratową gen. Stefana Roweckiego (istnieje zdjęcie)!!!! I kolejny przykład kolaboracji ludności polskiej z okupantem na terenie Puszczykowa powstał obóz koncentracyjny dla ludności polskiej żydowskiego pochodzenia z okolicy nadzorcami i strażnikami tych Żydów byli mieszkańcy Puszczykowa Starego, którzy zgłosili się na ochotnika do tej "służby", dozorował ich tylko jeden żandarm Niemiecki. Żydzi ci wykonywali pracę odwadniana terenów zalewowych rzeki Warty (praca ta była bezsensowna), ale prowadziła do ich eksterminacji. Ale również były sytuacje odwrotne, gdzie sąsiad Niemiec stawał w obronie swego sąsiada Polaka i razem ginęli na Forcie VII. Są mi znane takie przypadki.
Czyli warunki w Kraju Warty diametralnie różniły się od warunków w GG, gdzie na 1 Niemca przypadało 10 Polaków, a w KW ten stosunek wynosił 1:2. Tyle celem wstępu.
Wydaje mi się, że działania ruchu oporu w samym Poznaniu jest lepiej znany, więc przybliżyłem go pokrótce W 1939 r. w Poznaniu postaje org. Ojczyzna, latem 1940r przemianowana na Tajną Organizację Wojskową, a w październiku 1940 r. Związek Odwetu pod dowództwem por. Zenona Plucińskiego. Kiedy latem 1941 r. Związek Odwetu był już prawie gotowy do akcji na szeroką skalę, rozpoczęły się aresztowania. Następnym dowódcą ZWZ w Poznaniu zostaje por. rez Franciszek Witaszek. W dniu 25 kwietnia 1942 r. zostaje aresztowany dr. Franciszek Witaszek. Myślę, że osobom interesującymi się DWŚ nie muszę przedstawiać Tego wspaniałego człowieka.

Na temat działania ZWZ w Mosinie pisałem w pierwszym poście. Po aresztowaniach większości członków ZWZ i ich rodzin oraz członków Szarych Szeregów, działanie organizacji zostaje zawieszona .Dodam jeszcze, że grupa miała kontakt z ZO w Poznaniu m.in. Kazimierz Kałan kontaktował się z kelnerem na Dworcu Głównym w Poznaniu w sprawach organizacyjnych, prawdopodobnie tym kelnerem był Marian Szlegel, członek ZO. O bezpośrednich kontaktach z GG nic mi nie wiadomo. . Jako że moje rozmowy ze świadkami i uczestnikami przeprowadzałem w latach 80, czyli za innej Polski pojawił się temat GL na terenie powiatu poznańskiego w roku 1944, ale do tego tematu podchodzę z dużą rezerwą.
Ciąg dalszy nastąpi
Cytat:Do tematu GL na terenie powiatu poznańskiego w 1944 roku też bym podchodził z dużą rezerwą
Pewnie mówili, że kontakt był u zegarmistrza (jak na Stawce...) lub u szewca (jak w Polskich drogach)


Niby ponoć był nawet oddział 10 osobowy.
A rozpocząłem te tematy z powodu pewnej anegdoty usłyszanej od członka tego Forum oto ona :"Otóż kiedy pewien Poznaniak zapytany przez pewnego Warszawiaka o to dlaczego AK w Wielkopolsce działała na dużo mniejszą skalę niż miało to miejsce w innych rejonach, tenże odrzekł że ......było TO surowo zabronione"....

Łączność radiową Związkowi Odwetu z Londynem zapewniała radiostacja wykonana i obsługiwana przez radiotechnika Mariana Spychałę. Była umieszczona za atrapą wentylatora w sklepie przy ul. Św. Marcin, w którym Niemcy ładowali akumulatory. 9-letnia córka Jolanta Spychała w zmyślnie wykonanej kieszeni przenosiła zaszyfrowane depesze do szyfrantki Haliny Ryffert (po wojnie Dziekan Wydziału Mat - Fiz - Chem Uniwersytetu Poznańskiego) i od niej też odbierała szyfry. Rozszyfrowane depesze ustnie odbierały harcerki Szarych Szeregów. Szyfrogramy i rozszyfrowane meldunki przechowywane są w Instytucie Sikorskiego w Londynie.
Czyli odpowiedziałem teraz Kubo na Twoje pytanie o łączność.

Przepraszam, że piszę tak z doskoku, ale przeglądam materiały i piszę na bieżąco na temat przeglądanych materiałów.

Artyleria - Wizja Rozwoju "Program MARS"

Cytat:8 lipca 2008 w Ośrodku Badań Dynamicznych Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia (WITU) w Stalowej Woli została wykonana pierwsza seria strzelań próbnych nowego, 120-mm moździerza automatycznego MAHSW (Moździerz Automatyczny Huty Stalowa Wola).

120-mm moździerz systemu MAHSW na stoisku prób Ośrodka Badań Dynamicznych Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia (WITU) w Stalowej Woli / Zdjęcie: CPW HSW

Moździerz powstaje w Centrum Produkcji Wojskowej Huty Stalowa Wola (CPW HSW) w ramach pracy badawczo-rozwojowej, mającej wraz z elementami systemu rozpoznania i kierowania ogniem oraz logistycznymi doprowadzić do stworzenia w oparciu o krajowy potencjał naukowo-badawczy kompanijnego modułu ogniowego 120-mm samobieżnych moździerzy, osadzonych na podwoziach kołowych (Rosomak) bądź gąsienicowych, znany jako Rak. Program finansowany jest ze środków Ministerstwa Nauki i Informatyzacji oraz CPW HSW. Wkrótce powinna być sfinalizowana umowa z Departamentem Polityki Zbrojeniowej MON na wykonanie już głębiej zdefiniowanego zgodnie z potrzebami Wojsk Lądowych projektu bazującego na Raku.

W założeniach MAHSW ma być moździerzowym systemem wieżowym z automatycznym jednolufowym moździerzem z zamkiem klinowym. Ma być przygotowany do instalacji na podwoziu gąsienicowym bądź kołowym. Po raz pierwszy wizja protoplasty MAHSW na podwoziu Rysia pojawiła się na MSPO 2006. W 2009 ma powstać prototyp wariantu docelowego, zgodnego z wymaganiami Wojsk Lądowych. Docelowo jednym z potencjalnie pożądanych nośników jest transporter Rosomak. MAHSW ma być bowiem ewentualną krajową alternatywą dla proponowanego przez Patrię dwulufowego moździerza AMOS czy jego bezzałogowej, jednolufowej odmiany NEMO.

MAHSW ma mieć możliwość prowadzenia ognia na wprost (minimalny kąt podniesienia lufy – 3o, maksymalny – +80o), z donośnością minimalną 500 m i maksymalną 8-12 km (dla amunicji specjalnej). Obsługę zapewniać by miało 3-4 żołnierzy (w wieży – 2 osoby). Jednostka ognia przewożona na pojeździe ma wynosić 60 min moździerzowych, z czego 20 w magazynie wieżowym. Pełną autonomiczność moździerza zapewniać ma komputer balistyczny, hybrydowy system nawigacyjny (platforma bezwładnościowa, sygnał z GPS oraz hodometr), system zarządzania łącznością Fonet (ewentualnie w bogatej odmianie Fonet-BMS, z systemem zarządzania polem walki, z możliwością prezentacji sytuacji taktycznej na mapie cyfrowej i automatycznej współpracy z nadrzędnym systemem dowodzenia i kierowania ogniem) z radiostacją RRC-9311AP (plus ewentualnie z radiostacją KF). Mechanizmy obrotu i podniesienia mają być sterowane elektrycznie (w przypadku awarii – ręcznie).

Realizacja prac projektowych przebiega zgodnie z harmonogramem. Wykonana została kompletna część artyleryjska moździerza, przebadana właśnie 8 lipca. Obecnie realizowana jest faza końcowa prac montażowych kompletnego systemu wieżowego moździerza, który zostanie zaprezentowany na MSPO 2008 w Kielcach. Wedle obecnych przymiarek prezentacja zostanie dokonana na zmodernizowanym podwoziu haubicy Goździk, choć możliwe (i jak się zdaje bardziej uniwersalne z punktu widzenia systemu potencjalnie przeznaczonego do osadzania na różnych platformach) jest pokazanie systemu na specjalnie wykonanym stanowisku pokazowym.





Co Wy na to? Czyżby szykował się jeden z niewielu udanych programów?

Tarcza Antyrakietowa - Raporty

Cytat:Moskwa znów straszy Polaków i Czechów. Ambasador Rosji w Mińsku grozi umieszczeniem na Białorusi i w Kaliningradzie rakiet i bombowców,jeśli powstanie u nas tarcza antyrakietowa
Po ewentualnym podpisaniu porozumienia między Polską a USA w sprawie budowy elementów tarczy należy rozważyć, jakie zrobić kroki i jakie podjąć decyzje - oświadczył w Mińsku ambasador Aleksander Surikow. Według ambasadora odpowiedzią może być zainstalowanie w obwodzie kaliningradzkim i na Białorusi rakiet ziemia-ziemia Iskander-M, które wchodzą właśnie do wyposażenia armii rosyjskiej. Iskandery z Kaliningradu byłyby wycelowane w umieszczoną w Polsce wyrzutnię, te z Białorusi -w radar, na którego budowę zgodzili się już Czesi. Rosjanie mieliby też przenieść bombowce strategiczne do baz na Białorusi i pod Kaliningradem. Tym razem ambasador zastrzegł, że wyklucza „instalację broni jądrowej“. To postęp, bo rok temu ten sam Surikow mówił o planach instalacji broni atomowej na Białorusi w odpowiedzi na projekt tarczy. Później pod naciskiem przełożonych wycofywał się z tych wojowniczych zapowiedzi.
Tym samym co ambasador rok temu straszyli rosyjscy generałowie. W sierpniu generał-pułkownik Nikołaj Bordiuża, sekretarz generalny Organizacji Porozumienia o Wspólnym Bezpieczeństwie (kierowana przez Moskwę organizacja zrzeszająca Rosję, Armenię, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan i Uzbekistan), zapowiadał, że odpowiedzią na tarczę powinna być „nowa międzypaństwowa struktura wojskowa przypominająca wojenne struktury radzieckie“.
Pomysły ścisłej współpracy wojskowej z Rosją odpowiadają prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence, który równie gniewnie reaguje na plany budowy tarczy. Na Białorusi rosyjscy wojskowi mają do dyspozycji stację radiolokacyjną Wołga w Gancewiczach i centrum łączności z okrętami podwodnymi w Wilejce.
Łukaszenka lubi powtarzać Rosjanom: - Między Zachodem a Moskwą nie macie żadnego żołnierza poza 65-tysięcznym dobrze wyposażonym i wyszkolonym wojskiem białoruskim.Dobry dowcip
I wygrywa na tym - dwa lata temu Rosja przekazała Białorusi baterie nowoczesnych rakiet S-300, które otrzymała stacjonująca tuż przy granicy z Polską 115. Brygada Obrony Przeciwlotniczej. Łukaszenka liczy też, że Moskwa zrewanżuje się, obniżając ceny gazu i ropy.
Łukaszenka chętnie przekazałby Rosjanom dawną bazę radzieckich bombowców strategicznych w Maczuliszczach pod Mińskiem i chciałby mieć u siebie rakiety Iskander-M o zasięgu ponad 400 km, którymi można by razić większość terytorium Polski.
Rosyjscy eksperci wojskowi, z którymi rozmawialiśmy, na pomysłach ogłoszonych przez Surikowa nie zostawiają suchej nitki. Według Rusłana Puchowa, szefa moskiewskiego Ośrodka Analiz Strategicznych i Technologii, ambasadora ogarnęła modna dziś wRosji skłonność do pobrzękiwania szabelką.
- Kilka dni temu słyszeliśmy o powrocie naszych wojskowych na Kubę. Teraz bombowce i Iskandery na Białorusi. Bombowców strategicznych zdolnych do lotu mamy tyle, że starczy ich na to, by czasem przeprowadziły demonstracyjne loty wzdłuż granic NATO. Iskanderów też jest niewiele. Nie wystarczy ich tam, gdzie są naprawdę potrzebne: w pobliżu granic z Gruzją iw pobliżu Górskiego Karabachu, gdzie rośnie napięcie między Armenią a Azerbejdżanem - ocenia Puchow.
Również zdaniem Aleksandra Chramczina z Instytutu Analiz Politycznych i Wojennych w Moskwie lokowanie bombowców strategicznych instalowanie rakiet na Białorusi byłoby „kompletną głupotą i niegospodarnością“.
-Powody, dla których Amerykanie chcą budować tarczę antyrakietową w Polsce, nie przekonują mnie. Jednak propozycje niektórych rosyjskich generałów i polityków są jeszcze bardziej zdumiewające - ocenia ekspert i dodaje: -Tarcza zostanie w ramach normalnych procedur wzajemnego odstraszania wciągnięta na listę celów naszych wojsk rakietowych. To nie jest żaden specjalnie wrogi gest - system obrony przeciwrakietowej wokół Moskwy nadal jest przecież na liście celów USA. Nie mamy rakiet średniego zasięgu, więc na elementy tarczy w Polsce albo zostanie przekierowana jedna z zainstalowanych w Rosji rakiet międzykontynentalnych, albo nasza armia wyznaczy samoloty z pociskami samosterującymi, które byłyby odpowiedzialne za zniszczenie elementów tarczy tez dobry zart- mówi Chramczin.



Mówia tak jakbyśmy nie mieli armii oraz sojuszu z USA .

Bliskie spotkania z USO

Dwie trzecie powierzchni naszej planety pokrywają wody i byłoby bardzo dziwne, gdyby nie pojawiały się tam dziwne światła i obiekty. Jest wiele doniesień laocznych świadków pochodzących z różnych krajów i różnych okresów opisujących bliskie spotkania nad rzekami, jeziorami oraz na morzach i oceanach całego świata. I tak na przykład zgodnie z tym, co podała jedna z holenderskich gazet w sierpniu 1954 roku, kapitan Jan Boś doniósł, że w czasie rejsu statkiem Groot Beer z Amster- iamu do Nowego Jorku zaobserwowano dziwny obiekt w kształcie księżyca, który wyłonił się z oceanu w odległości około 90 mil (166,5 km) na wschód od latami Cape 3od. Kil obiektu świecił światłami, które zdawały się być rozmieszczone na jego erawędzi. Jego prędkość określono jako fantastyczną.
l września 1957 roku dwaj policjanci zauważyli, jak z wody w pobliżu Porthcawl yynurza się coś, co początkowo przypominało palący się statek. Obiekt ten znajdował się w kierunku na Ilfracombe nad Kanałem Brystolskim i początkowo wyglądał jak asnoczerwona poświata, która urosła wkrótce do rozmiarów Księżyca w pełni. W poprzek tarczy widać było czarną zygzakowatą linię. Po wzniesieniu się wysoko w górę ta ognista kula wystrzeliła z niezwykłym przyspieszeniem w towarzystwie dwóch świateł kierując się w stronę Atlantyku.
Kiedy statek badawczy należący do Instytutu Oceanograficznego Woods Hole sondował głębiny wodne rozciągające się wokół Puerto Rico, jego hydrofony uchwyciły dziwne dźwięki, zaś ich wykresy ukazały się na sprzężonych z nimi oscyloskopach. Przebywający na statku naukowcy byli tym bardzo zdziwieni, bowiem ten dźwięk powtarzał się w nieregularnych odstępach aż do głębokości 9140 metrów. Ta głębo- kość wykluczała obecność łodzi podwodnej lub jakiegokolwiek innego znanego obiektu podwodnego. Kiedy przekodowano później zapis tego dźwięku na komputerowe karty perforowane i wprowadzono go do komputera, okazało się, że pochodzą one od śruby obracającej się z prędkością od 100 do 180 obrotów na minutę. Mimo trwającej wiele dni analizy tych dźwięków oceanolodzy odrzucili ostatecznie możliwość, że była to nieznanego typu łódź podwodna, i nadali jego źródłu nazwę „zwierzę o 180 obrotach na minutę".
Nigel Lea-Jones z Londynu wspomina: „W roku 1972 nurkowałem razem z przyjacielem z wiosłowej łodzi na Morzu Karaibskim w pobliżu wybrzeża. W pewnym momencie odwróciłem się i moim oczom ukazał się srebrzystopomarańczowy obiekt w kształcie kuli o średnicy około 1,8 m wystający z wody na podobnej do łodygi łapie. Znajdował się jakieś 15 metrów za nami i płynął zygzakowatym kursem w naszym kierunku. Po około minucie w powłoce obiektu ukazało się ciemne okrągłe okno o średnicy około 60 cm. Spojrzeliśmy na siebie z niepokojem i kiedy odwróciliśmy się z powrotem w jego stronę, już go nie było. Zniknął nie wydając jakiegokolwiek dźwięku. Nigdy nie udało mi się ustalić, jakie było pochodzenie tej kuli i do dziś mnie to nurtuje". Trzydziestoczteroletni Trevor Tyler miał już za sobą trzynaście lat nurkowania, kiedy 80 metrów pod powierzchnią Atlantyku przydarzyło mu się coś, co doprowadziło do jego gwałtownej i niewytłumaczalnej śmierci. Właśnie pracował pod wodą u wy- brzeży Gwinei w zachodniej Afryce, kiedy jego koledzy usłyszeli nagle przez radio niezrozumiały metaliczny dźwięk i zaraz potem krzyk, po którym zapadła cisza. Z miejsca spuszczono następnego nurka, który znalazł martwe ciało Tylera unoszące się 55 metrów pod powierzchnią wody. Tyler unosił się z rozpostartymi ramionami, a jego skafander był nadęty jak balon. W trakcie dochodzenia ustalono, że zanim zginął, prawdopodobnie odrzucił balast, próbując bezskutecznie szybko się wynurzyć. Do dziś nie wiadomo, co było przyczyną tego wypadku.
Pewnego lutowego popołudnia 1965 roku wracające do domu samochodem małżeństwo z Minehead dostrzegło w momencie zjeżdżania ze wzgórza w Exford coś, co początkowo wzięli za szary samolot myśliwski, który po chwili przeleciał w odległości około 50 metrów od nich. Leciał w tym samym kierunku, co oni. Wkrótce zdali sobie sprawę, że jego lot musi zakończyć się katastrofą. Kierowca samochodu, emerytowany oficer łączności, szybko zatrzymał samochód, chwycił lornetkę i obserwował dalszy lot pojazdu, dopóki nie spadł on do pobliskiego Kanału Brystolskiego, wzbijając w powiet- rze słup czarnego dymu. Stacja ratownicza RAF-u (lotnictwo wojskowe Wielkiej Brytanii) oraz jednostka ratownictwa morskiego w Płymouth sprawdziły, czy napłynęły jakieś doniesienia o zaginięciu lub spóźnieniu jakichś samolotów, ale okazało się, że takich nie było. Sprawdzono wszystkie możliwe samoloty, lecz nie trafiono na nic, co tłumaczyłoby tę obserwację.

Gerry Lovell

Tłumaczenie: Jerzy Florczykowski

http://portal.zjawiska.hosted.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=45

13 grudnia 1981

Ten dzień złamał nadzieje milionów ludzi na wolną Polskę i na wiele lat odsunął szansę na demokratyczne przemiany, skończyło się święto Solidarności - 13 grudnia 1981 r. Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego wprowadziła stan wojenny.
Wojsko na ulicach, tysiące internowanych, uwięzionych, pozbawionych pracy; dziesiątki zabitych przez służby bezpieczeństwa i milicyjne kule – tym faktom nikt nie zaprzecza. Trwa jednak spór czy stan wojenny był usprawiedliwiony, czy rzeczywiście ochronił Polskę przed interwencją wojsk Układu Warszawskiego.

Ostateczna decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego zapadła 12 grudnia 1981 roku. Do komend wojewódzkich milicji i dowództw jednostek wojskowych wysłano rozkazy, ruszyły akcje „Azalia” i „Jodła”. Już o północy rozpoczęła się akcja internowania działaczy „Solidarności”, opozycjonistów oraz niektórych przedstawicieli ekipy Gierka. Pierwszego dnia stanu wojennego internowano blisko 3,5 tysiąca osób.

Rano 13 grudnia przerażeni Polacy na ulicach miast zobaczyli czołgi i wojskowe patrole, w telewizji był tylko generał Jaruzelski, a na słupach ogłoszeniowych wisiały obwieszczenia, które informowały o rozlicznych ograniczeniach – m.in. zakazie strajków i zgromadzeń, zawieszeniu związków zawodowych i większości organizacji społecznych, militaryzacji szeregu dziedzin gospodarki narodowej, wprowadzeniu godziny milicyjnej i konieczności posiadania przepustek przy opuszczaniu miejsca stałego zamieszkania. W setkach przedsiębiorstw i instytucji władzę objęli wyznaczeni przez WRON komisarze wojskowi.

13-go Grudnia zgasła nadzieja na wolną PolskęSolidarność odpowiedziała WRONIE natychmiast. Pierwsze strajki wybuchły już w niedzielę 13 grudnia. Nazajutrz strajkowało już kilkaset zakładów w całym kraju. Mimo że brakowało wielu uwięzionych związkowych liderów, opór systematycznie narastał, w wielu miastach odtwarzano rozbite struktury regionalne, organizowano siatki łączności, druk ulotek, gazetek itp. W Gdańsku utworzono Krajowy Komitet Strajkowy.

I wtedy przyszła wiadomość o masakrze w kopalni „Wujek”, gdzie od kul zomowców zginęło dziewięciu górników. Po tej tragedii większość strajków wygasła lub spacyfikowano je jeszcze przed świętami. Najdłużej wytrwali górnicy strajkujący w kopalni „Piast”, ale i oni zakończyli swój protest 28 grudnia.

Stan wojenny zawieszono 31 grudnia 1982 r., a 22 lipca roku następnego, po 586 dniach został zniesiony.

17 kwietnia 2007 Instytut Pamięci Narodowej zakończył śledztwo przeciwko autorom stanu wojennego - Wojciechowi Jaruzelskiemu i Czesławowi Kiszczakowi (w sumie aktem oskarżenia objęto 9 osób) i skierował przeciwko nim akt oskarżenia.

Jaruzelski, jako stojący na czele utworzonej w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, został oficjalnie oskarżony o zbrodnię komunistyczną, polegającą na kierowaniu "związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu popełnianie przestępstw", a także o podżeganie członków ówczesnej Rady Państwa do przekroczenia ich uprawnień poprzez uchwalenie dekretów o stanie wojennym w czasie sesji Sejmu PRL - wbrew obowiązującej wówczas Konstytucji.