# Kto ma rację?

----- Original Message -----
From: "Wlodzimierz Holsztynski, szara piechota"

Sent: Monday, February 28, 2005 10:38 AM
Subject: Re: # Kto ma racje?

Marek P. ma nieco inne doswiadczenia ode mnie:

To może jeszcze uzupełnienie, bo nie ogarnęły Cię późniejsze zmiany:

- tytuł podchorążego przysługiwał kandydatom na oficerów, czyli (jak
pisałem) słuchaczom szkół i akademii wojskowych, a także cywilnym
absolwentom na przeszkoleniu, a oprócz tego podchorąży miał stopień - czasem
nawet podoficera starszego. Tytuł podchorążego
wprowadzono w tej postaci (być może już po Twej przygodzie z wojskiem),
przedtem był to najniższy stopień oficerski. Chorąży też był stopniem
oficerskim, chyba jeszcze przed wojną

- w moich czasach było już po następujących zmianach: zniknął STOPIEŃ
podchorążego jako najniższy stopień oficerski, zamieniono go na TYTUŁ
potencjalnych oficerów. Stopień chorążego rozbudowano (starszy, młodszy,
sztabowy...) i stworzono tym samym korpus chorążych (inny niż podoficerski i
oficerski). W ten sposób pierwszym stopniem oficerskim stał się nie
podchorąży, a podporucznik. Chorąży miał jedną gwiazdkę, podporucznik dwie.
Dzięki temu oficer rozpoczynał od razu od dwóch gwiazdek.

Marek P.

 

Idę do wojska !!!!

Wojsko potrzebuje informatyków (braki są w 93%), ale jeśli chcesz zostać -
to tylko na kontrakt, a tu by się przydały gwiazdki oficerskie, czyli
studia.
Spytaj się w WKU, czy mogą cię wysłać do Szkoły Podoficerskiej dla Żołnierzy
Służby Zasadniczej w CSŁiI w Zegrzu, tam jest porządnie, dobra kadra, nie ma
fali.

Krzysiek

Cytat:



Cytat:

Hi people !

Wczoraj się dowiedziałem że idę w sierpniu do wojska . Czy ktoś byłby na
tyle uprzejmy by udzielić mi paru rad ? Trochę się tego obawiam ( jak
chyba
wszyscy normalni faceci ) . Mieszkam w lubelskim ( byłym zamojskim ) i
może
ktoś wie czy w pobliżu są jakieś normalne / sensowne jednostki ? Dokładnie
chodzi mi o takie bez "fali" , słyszałem że istnieją .

Interesują mnie także warunki na jakich żołnierz może zostać w wojsku na
stałe . Czy to się opłaca ? Jestem technikiem informatyki , czy wojsko
potrzebuje takich ludzi ?

RED BARON

--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-misc-militaria
http://www.newsgate.gliwice.pl/archive/pl-misc-militaria/



Idę do wojska !!!!

Cytat:

Wojsko potrzebuje informatyków (braki są w 93%), ale jeśli chcesz zostać -
to tylko na kontrakt, a tu by się przydały gwiazdki oficerskie, czyli
studia.
Spytaj się w WKU, czy mogą cię wysłać do Szkoły Podoficerskiej dla Żołnierzy
Służby Zasadniczej w CSŁiI w Zegrzu, tam jest porządnie, dobra kadra, nie ma
fali.



Coś o tym wiem bo tu mieszkam, a mój tata był tutaj wojskowym i
dorobił się doktora.

Fali faktycznie nie ma, ale jest masa betonu który ma swoje
poglądy i podobnie jak parę osób które tu ostatnio strasznie
na mnie bluzga, zachowują się conajmniej bardzo niepoważnie.

Ale faktycznie - jeśli tylko załapiesz się na coś związanego
z komputerami, masz szanse przetrwać wojsko w miarę bezboleśnie i
jeszcze zarabiać całkiem nieźle w trakcie trwania służby.

mr0vka & gnu generation    ....supporting the best things under the sun

Idę do wojska !!!!

A znasz płk. Korneszczuka lub ppłk. Ostrycharczyka?

Krzysiek

Cytat:



Cytat:

| Wojsko potrzebuje informatyków (braki są w 93%), ale jeśli chcesz
zostać -
| to tylko na kontrakt, a tu by się przydały gwiazdki oficerskie, czyli
| studia.
| Spytaj się w WKU, czy mogą cię wysłać do Szkoły Podoficerskiej dla
Żołnierzy
| Służby Zasadniczej w CSŁiI w Zegrzu, tam jest porządnie, dobra kadra,
nie ma
| fali.

Coś o tym wiem bo tu mieszkam, a mój tata był tutaj wojskowym i
dorobił się doktora.

Fali faktycznie nie ma, ale jest masa betonu który ma swoje
poglądy i podobnie jak parę osób które tu ostatnio strasznie
na mnie bluzga, zachowują się conajmniej bardzo niepoważnie.

Ale faktycznie - jeśli tylko załapiesz się na coś związanego
z komputerami, masz szanse przetrwać wojsko w miarę bezboleśnie i
jeszcze zarabiać całkiem nieźle w trakcie trwania służby.

mr0vka & gnu generation    ....supporting the best things under the sun



 

Stopien wojskowy

Cytat:
Czesc
Mam pytanie do grupowiczów którzy znaja sie troche na przyznawaniu stopni
wojskowych.
Otóz jaki stopien w woju dostaje osoba posiadajaca mature? Po odbyciu sluzby
z poboru oczywiscie...czy wyksztalcenie ogólne wplywa na stopien?

Podam tu przyklad by latwiej zrozumiec moje pytanie:
Ide zaluzmy do desantu po  szkole sredniej (ogólny profil) tam sluze przez
12 miechów i ide do rezerwy, jaki mam stopien? czy ten na jakim skonczylem
sluzbe? Czy ten jaki przysluguje po zdobyciu i opanowaniu wiedzy z zakresu
szkoly sredniej? (bodajze popdchorazy)....



Podchorąży to nie stopień a tytuł słuchacza szkoły oficerskiej.
Stopień z jakim wyjdziesz z zasadniczej służby zależy od tego jak
wypadniesz w czasie jej trwania. Przy odrobinie wysiłku i szczęścia
możesz dojść do kaprala.
Wykształcenie o tyle pomaga że przy obecnym stanie wykształcenia
poborowych (dane MON z przed kilku lat, ale chyba niewiele się zmieniło
- poniżej 10% wykształcenie średnie, ponad 40% wykształcenie zawodowe,
około 50% podstawowe) z reguły od razu lądujesz w jakiejś
"inteligentnej" specjalności (operator sprzętu, szkoła podoficerska).

Ech, gdzie te czasy w kórych do 6 PDPD bez wykształcenia co najmniej
zawodowego nie brali, a około 50% miało średnie...

Stopien wojskowy

Cytat:Michał Grodecki

Podchorąży to nie stopień a tytuł słuchacza szkoły oficerskiej.



Niedokładnie!
Podchorązy to tytuł, ale nie tylko słuchacza SO, lecz również słuchacza i
absolwenta Szkoły Podchorążych Rezerwy.

Cytat:Wykształcenie o tyle pomaga że przy obecnym stanie wykształcenia
poborowych (dane MON z przed kilku lat, ale chyba niewiele się zmieniło
- poniżej 10% wykształcenie średnie, ponad 40% wykształcenie zawodowe,
około 50% podstawowe) z reguły od razu lądujesz w jakiejś
"inteligentnej" specjalności (operator sprzętu, szkoła podoficerska).



Niedokłanie!
Twoje zdanie dotyczy nie poziomu wykształcenia poborowych (poborowi to wszyscy,
którzy stają do poboru), tylko poziomu wyształcenia wcielanych do Zasadniczej
Służby Wojskowej.

pp

JAk dostać się do 6BDSZ

Cytat:z poboru do wojska (...)
Mam 19 lat , nie choruje , na komisji WKL dostalem A, ucze sie w  liceum (w
maju mam mature) (...)
znam dobrze angielski i przedmioty  
scisle takie jak matma, fiza(...)
Chce zostac komandosem  i sluzyc(pracowac) w przyszlosci w Brygadzie
desantowo szturmowej



Na podstawie tego co piszesz, to ja bym sie radzil zastanowic, czy na pewno
interesuje Cie sluzba z poboru, od szeregowca. Bo dalej to jest nadterminowy
czy kontraktowy, moze - zawodowy szeregowy.
Moze korpus podoficerski lub szkola oficerska? Zastanawiales sie nad tym?

Michal

wojna w wietnamie


Cytat:

| Zaledwie kilka lat wcześniej. I nie MSWiA tylko MSW.

MSWiA powstało wczesniej niż Petlicki został generałem, tak więc MSWiA
(pomijam to że JW 2305 była jednostką wojskową, rekrutując ludzi
zarówno z wojska jak i z innych służb)



Faktycznie. Nominację generalską dostał 15 sierpnia 1998 a
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji utworzono 24 grudnia
1996 r.

Cytat:Protektor w postaci dawnego kolegi ze szkoły lub jednostki występuje
również w WP i jak sądzę dosyć licznie :-)))



Protektorzy byli zapewne dość ciekawi bo do 1990 roku zajmował się
wywiadem ekonomicznym w Szwecji i USA.

Cytat:To że takie bzdurne zwyczaje panują w naszej armii to ma byc zaleta?



Takie zwyczaje - możesz je nazywać bzdurnymi - panują w większości
armii śwaita. Po prostu poszczególne korpusy (podoficerski, chorążych
i oficerski) szkoli się w innym zakresie i do innych zadań. Stąd
właśnie dość naturalne jest że jeśli ktoś przechodzi do wyższego
korpusu osobowego to musi uzupełnić wykszatłcenie. A sumarycznie
wyszkolenie wpierw podoficera czy chorążego zawodowego, jego służba w
tym korpusie a potem studia uzupełniające trwają na tyle długo że
start zawodowy w korpusie oficerskim jest dość znacznie opóźniony w
stosunku do "klasycznych" absolwentów szkół oficerskich. W sumie
lepiej inwestować w 23 czy 24 letniego podporucznika niż powiedzmy w
30-letniego podporucznika ale byłego sierżanta czy chorążego.

Zdrówko

Wp po wojnie - kied y wycofano niektóre rodzaje uzbrojenia .

Cytat:
BTW. Było jeszcze bodajże NOMO (nie znam rozwinięcia skrótu) - były to
oddziały tworzone z milicjantów oddelegowanych podczas czasów
demonstracji do dużych miast z wiejskich i małomiasteczkowych
posterunków - szybkoi z nich rezygnowano, bo się niezbyt spisywały.:-)



A nie chodzi czasem o ROMO - (Rezerwowe Odwody MO), do którego powołano
znaczną część rezerwistów w czasie stanu wojennego?
A propos wycofywanego sprzętu wojskowego. W trakcie stanu wojennego los mnie
rzucił do Kielc (20 Brygada Łączności MSW), gdzie była podoficerska szkoła
łączności dla zetki. W trakcie odbywania patrolu spotkaliśmy ROMOwców
uzbrojonych w PPSz, na który to widok poopadały nam szczęki. W trakcie
pogaduchy okazało się, że bębny tych wspaniałych peemów są oczywiście puste,
a jedyną amunicją, jaką patrol dysponuje są naboje w P-64 dowódcy. W sumie
to może i dobrze, że tak było.

Pozdrawiam

Co się przyda w SPR?

Zetka - ogólnie pojęta zasadnicza służba wojskowa
SPR - Szkoła Podchorażych Rezerwy
SPSZ - Szkoła Podoficerska Służby Zsadniczej (szkółka kaprali)
Cytat:Co to jest zetka, SPR,SPSZ?

--
Jacek Meyerhold,
President and General Engineer of Meyerhold Steelworks.



"Bojowi" Wlosi :)

Cytat:

Tam nie ma fali gdzie wojsko ma zajęcie, czyli ćwiczy. Jakoś nie słyszałem
że np. na szkółce podoficerskiej (tzw. szkoła kaprali) była fala.



Cze ć!

Pewnie będziecie się smiać z mojego do wiadczenia
"fali", ale...

Służbę wojskową zacząłem w 1974 roku od szkoły
podoficerskiej. WSZYSCY elewi mieli maturę, a kilku,
na 120 osobową kompanię, dwa lub nawet trzy lata
jakich  studiów. "Fala" polegała głównie na
nieregulaminowym obsługiwaniu kaprali. Czyli
czyszczeniu ich broni po strzelaniu, prasowaniu
munduru na służbę czy na przepustkę, słaniu
ich łóżek (kapral, dowódca drużyny spał w tej
samej sali co reszta jego wojska) i innych tego typu
szykanach. Ponadto kazali do siebie mówić per
"panie kapralu" ci nie tyle męczyło ciało, ile honor
i było  ródłem największej obrazy.

Pozdrowienia. Krzysztof.

"Bojowi" Wlosi :)

Cytat:

| Tam nie ma fali gdzie wojsko ma zajęcie, czyli ćwiczy. Jakoś nie słyszałem
| że np. na szkółce podoficerskiej (tzw. szkoła kaprali) była fala.



Ale tam to chyba wszyscy są nowi.

Cytat:Służbę wojskową zacząłem w 1974 roku od szkoły
podoficerskiej. WSZYSCY elewi mieli maturę, a kilku,
na 120 osobową kompanię, dwa lub nawet trzy lata
jakichś studiów.



Yep. IMO obecnie tez mogłoby tak być. Gdyby WKU rozliczano z jakości, a
nie z ilości dostarczonego mięcha armatniego.

Z pozdrowieniami
Marcin

Ułani

Witam

Artykul o, o ktorym pisalem to:
Jerzy Grobicki "Przebicie sie Brygady Kresowej pod Ozorkowem dnia 7 wrzesnia
1939 r."
Przeglad Kawalerii i Broni Pancernej Nr 32 z 1963 r. str.3-6

Jest tez artykul Zygmunta Godynia "Z 22 Pulkiem Ulanow Podkarpackich w
Kamapnii Wrzesniowej"
Przeglad Kawalerii i Broni Pancernej Nr 43 z 1966 r. str.155-163

Cytat:moj dziadek pochodził z Dawidowa pod Lwowem. urodzil sie w roku 1916,
słuzbe
wojskowa odbyl w ulanach jazlowieckich. mial stopien kaprala, z tego co
wiem
zaraz po ustaniu dzialan wojennych zostal zwolniony i az do 45 roku
mieszkal
w Dawidowie.



Dziekuje za informacje. Oznacza to, ze sluzbe zasadnicza odbyl w 14 Pulku
Ulanow Jazlowieckich we Lwowie i ukonczyl tam szkole podoficerska. Moze
wiesz jaka mial specjalnosc? Na przyklad szkola podoficerska ciezkich
karabinow maszynowych byla jedna dla calej brygady.

pozdrawiam
Stefan

Czy Armia Krajowa wspolpracowala z Niemcami?

Cytat:Konkludujac - nie wierze w zadne uklady AK z Niemcami. Dokumenty cytowane
w
pismie Rakowskiego (rzekomo odkryte w Moskwie!) jezeli rzeczywiscie
istnieja, zostaly spreparowane przez Niemcow albo Sowietow.



przed pracą mgr teraz w listopadzie 2000 r. przeprowadzałam wywiad z
gościem, który jest kombatantem i ostro działa w organizacjach
kombatanckich. On mi powiedział, że tydzień wcześniej był na wykładzie w
jakiejś szkole podoficerskiej czy oficerskiej i tam opowiadał im o walkach
wojska LUDOWEGO (on był uczestnikiem, zwerbowano go w 1944 r. na Kresach),
marszu na Berlin, po drodze walkach o Kołobrzeg itd. W końcu opowiadał im o
"WALKACH O UTRWALANIE POLSKOŚCI NA ZIEMIACH ODZYSKANYCH", coś Wam to
przypomina? I tu powiedział coś, co mnie zamurowało, że "BANDY AK DZIAŁAJĄCE
WSPÓLNIE Z HITLEROWCAMI BYŁY W LATACH 1945-1946 W REJONIE BIELSKA-BIAŁEJ
ZWALCZANE PRZEZ DOBRYCH ŻOŁNIERZY  Z WOJSKA LUDOWEGO". nie mogłam długo
uwierzyć w to co usłyszałam, powtarzam że cała sprawa nie toczyła się np. w
1977 r. ale 30.11.2000 r.!!!!

pozdr. Teresa P.

Nowe zasady kadrowe w wojsku

WP:

MON: nowe zasady kadrowe w wojsku PAP 2002-08-26 (14:07)
Tyle samo przychodzących do wojska oficerów co odchodzących,
oddzielnie funkcji oficerskich i podoficerskich, dostosowanie stopnia
do funkcji, kadencyjność, prognozowanie przebiegu służby - to główne
założenia nowej polityki kadrowej w wojsku.

To ostatni moment, by zmienić procedury kadrowe, by stały się proste i
przejrzyste - powiedział w poniedziałek w Warszawie minister obrony
Jerzy Szmajdziński. Przypomniał, że obowiązująca ustawa o służbie
wojskowej żołnierzy zawodowych pochodzi jeszcze w 1970 r.

Nowa ustawa jest w uzgodnieniach międzyresortowych. Szef MON spodziewa
się, że niebawem przyjmie ją rząd, a w ciągu kilku miesięcy parlament.
Ustawa ma zacząć obowiązywać w 2004 r. z pewnymi przepisami
przejściowymi na dwa lata.

Najwyższa pora, by politykę kadrową dostosować do wymogów
współczesnego państwa i roli sił zbrojnych - powiedział gen. bryg.
Zbigniew Jabłoński z Departamentu Kadr i Szkolnictwa Wojskowego MON.

W liczącej 150 tys. ludzi armii ma być 25 tys. oficerów. Co roku do
służby wstępowałoby 750 absolwentów szkół oficerskich i tyle samo
oficerów odchodziłoby z wojska. (miz)

                                        Navy

Nowe zasady kadrowe w wojsku

Jezeli oddzielimy zadania oficerskie od podoficerskich to co beda robic
chorazowie???  (od czego oni sa???)

Pit

Cytat:

MON: nowe zasady kadrowe w wojsku PAP 2002-08-26 (14:07)
Tyle samo przychodzących do wojska oficerów co odchodzących,
oddzielnie funkcji oficerskich i podoficerskich, dostosowanie stopnia
do funkcji, kadencyjność, prognozowanie przebiegu służby - to główne
założenia nowej polityki kadrowej w wojsku.

To ostatni moment, by zmienić procedury kadrowe, by stały się proste i
przejrzyste - powiedział w poniedziałek w Warszawie minister obrony
Jerzy Szmajdziński. Przypomniał, że obowiązująca ustawa o służbie
wojskowej żołnierzy zawodowych pochodzi jeszcze w 1970 r.

Nowa ustawa jest w uzgodnieniach międzyresortowych. Szef MON spodziewa
się, że niebawem przyjmie ją rząd, a w ciągu kilku miesięcy parlament.
Ustawa ma zacząć obowiązywać w 2004 r. z pewnymi przepisami
przejściowymi na dwa lata.

Najwyższa pora, by politykę kadrową dostosować do wymogów
współczesnego państwa i roli sił zbrojnych - powiedział gen. bryg.
Zbigniew Jabłoński z Departamentu Kadr i Szkolnictwa Wojskowego MON.

W liczącej 150 tys. ludzi armii ma być 25 tys. oficerów. Co roku do
służby wstępowałoby 750 absolwentów szkół oficerskich i tyle samo
oficerów odchodziłoby z wojska. (miz)

                                        Navy


Nowe zasady kadrowe w wojsku

Cytat:
Jezeli oddzielimy zadania oficerskie od podoficerskich to co beda robic
chorazowie???  (od czego oni sa???)



Korpus chorążych jest "wygaszany". Zlikwidowano szkoły a obecnych
chorążych sukcesywnie pozbywa się z wojska.

Zdrówko

Nowe zasady kadrowe w wojsku

Czy to znaczy  ze za kilka lat po st.sierzanicie szt. bedzie juz oficer
najnizszego stopnia?/

Pit

Cytat:

| Jezeli oddzielimy zadania oficerskie od podoficerskich to co beda robic
| chorazowie???  (od czego oni sa???)

Korpus chorążych jest "wygaszany". Zlikwidowano szkoły a obecnych
chorążych sukcesywnie pozbywa się z wojska.

Zdrówko

--
Maciek 'Babcia' Dobosz
Warszawski Klub Paintballowy "Ranger"
N.A.S.K. Nieudolny Administrator Sieci Komputerowej
http://paintball.info.pl/



Troche nie na temat (policja)

Witam
Czyli, o ile dobrze rozumiem, to po dwóch latach można mieć stopień
podoficerski (podkomisarza)?
Pozdrawiam
Jacek

POS: Gdzie odbywają się takie szkolenia (chodzi mi na podoficera)?

Cytat:Posterunkowy. Po kursie podstawowym (~10 miesięcy) starszy posterunkowy.
Dalej już drogi "kariery" studentów rozchodzą się z maturzystami. Studenci
mogą iść na podyplomówkę i po kolejnych 10ciu miesiącach otrzymać
podkomisarza. Pozostałych czeka droga przez sierżanta, aspiranta i dopiero
wówczas ewentualnie szkoła oficerska, która trwa chyba 3 lata.

Jako ciekawostke podam, że nawet oficer Wojska Polskiego przyjęty do
policji
zostaje "zdegradowany" do posterunkowego i przywraca mu się stopień
dopioero
po kursie podstawowym. Aby mógł jednak awansować w stopniu musi dodatkowo
zrobić podyplomówkę.

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



WKU jednak działają

Pewnien facet (znacie go) ma hobby. W ramach tego hobby ukończył kurs
instruktora strzelectwa sportowego - i zgodnie z Ustawą o sporcie i ...
otrzymał od Ministerstwa Edukacji i Sportu ten zaszczytny tytuł.
W kilka miesięcy później zostałe wezwany do WKU (pierwszy raz od wielu lat) i
tam go poinformowano, że w związku z tym faktem zyskał nowa specjalność
wojskową i otrzymuje przydział mob do JW .... na etat instruktora strzeleckiego
w szkole podoficerów. Ostatnio ww plutonowy podchorąży przydziału nie miał.

Czyli - MEiS musiało wysłać do WKU informację o adeptach kursu, a WKU zrobiło z
tego użytek. Czasami działa.

pbp

WKU jednak działają


Cytat:Pewnien facet (znacie go) ma hobby. W ramach tego hobby ukończył kurs
instruktora strzelectwa sportowego - i zgodnie z Ustawą o sporcie i ...
otrzymał od Ministerstwa Edukacji i Sportu ten zaszczytny tytuł.
W kilka miesięcy później zostałe wezwany do WKU (pierwszy raz od wielu lat) i
tam go poinformowano, że w związku z tym faktem zyskał nowa specjalność
wojskową i otrzymuje przydział mob do JW .... na etat instruktora strzeleckiego
w szkole podoficerów. Ostatnio ww plutonowy podchorąży przydziału nie miał.

Czyli - MEiS musiało wysłać do WKU informację o adeptach kursu, a WKU zrobiło z
tego użytek. Czasami działa.



Jest taki dobry srodek na regeneracje watroby, generalnie panaceum na
wszelkie problemy i warto zazywac profilaktycznie, nazywa sie Este
Forte, Jest dosyc drogi i na recepte, substytutem jest Silimarol ale nie
polecam stosowania takiej oszczednosci, bo Silimarol jest ziolowy, a co
za tym idzie trzeba go brac bardzo dlugo aby realnie zaczal dzialac.
Este Forete jest na recepte, cena jakies 20 pln. Prawdopodobnie
refundowany, bo to chyba Phamacia, a ta Lapinskiemu kupila "kilka
mercedesow", "kilka podrozy zagranicznych" i zasponsorowala masaz
serwowany przez "kilka czternastolatek".

Takze winszuje :)

A.

Pomoc w identyfikacji - II RP


?????????:

Cytat:Prosze o pomoc w identyfikacji rodzaju wojska i jeśli można jednostki na
tym zdjęciu sprzed II WŚ (zapewne 1929 r.):
....
Na razie zorientowałem się, że hełm jest wojsk pancernych, ale mi reszta
umundurowania jakby nie pasowała do tej koncepcji.



Oznaka na kolnierzu plaszcza jest bardzo podobna do oznaki Podoficerskiej
Szkoly Jazdy.
Jak zauwazylem prawie wszystcy zolnierze na zdjeciu maja stopnie
podoficerskie.
Na naranienniku plutonowego stoi numer formacji, ktory wyglada jak jedynka.

Pozdrawiam,

Andrzej R. z Kijowa

IFOR

Cytat:Polacy to taki naród który za wszelką cenę chce pokazać ze jest  równo
prawnym członkiem Nato.Wysyłamy zołnierzy za pieniądze z rezerwy
budżetowej.Rząd nie ma pieniędzy na podwyżki dla
np.pielęngniarek,lekarzy;nie ma także pieniędzy na zakup karabinków
Beryl.Nie wiem po co to robimy,przecież i tak jesteśmy "zaściankiem Europy"
,przynajmniej będziemy nim jeszcze przez parę lat.Nie jestem przeciwnikiem
Nato , uważam ,że Polsce sojusz ten jest potrzebny,ale czy nie mamy takiego
samego zabezpieczenia jakie mieliśmy w 1939r.



Rozumiem że nie podoba Ci się wysyłanie polskiego wojska do Kosowa? A znasz
jakiś lepszy sposób na przećwiczenie choćby tych nielicznych oddziałów w
autentycznych warunkach bojowych? Przecież żadne ćwiczenia na poligonie nie
zastąpią otarcia się o prawdziwą wojnę, choćby tylko partyzancką. Kosowo to
doskonała szkoła przede wszystkim dla oficerów i podoficerów. Wolałbyś żeby
w przypadku prawdziwego konfliktu naszym wojskiem dowodzili dowódcy którzy
plac boju znają tylko z poligonu.
A co do kosztów... No cóż, może to zabrzmi brutalnie ale wolę aby
przymierały głodem (zawsze można zmienić zawód) niż żeby bronili mnie
amatorzy bo ktoś poskąpił pieniędzy na wysłanie naszych do Kosowa.

Pozdrawiam
Przemek

Polski film wojenny - jaki powinien by ć?

Cytat:To ci bandyci z UPA byli "sprawna wojskowa formacja"!?!? Skad sie tacy
ludzie jak ty biora - z okupowanego Wolynia?



Nie byli sprawną formacja wojskową?

Przez kilka lat trzymali w szachu spory kawałek obszaru obecnej Polski (nie
piszę o Wołyniu). Posiadali rozwiniete kwatermistrzostwo, służbę medyczną,
wywiad, szkoły podoficerskie itp. Oczywiście to zmienia faktu, że UPA
dopuszczała sie zbrodni. Tylko że w przypadku UPA ciagle funkcjonuje
okreslenie "bandy UPA". A banda to według mnie przypadkowa zbieranina.
Dlaczego w takim razie nie mowimy o "bandach SS", "bandach Wehrmachtu" czy
"bandach Armii Czerwonej", przeciez to też byli bandyci którzy popełniali
zbrodnie?

No włąsnie za wcześnie jednak na taki film. Ukrainiec ciagle jest dziki i
zarośniety, spity samogonem i z czarnym podniebieniem.

Pozdrawiam
Regent

Polski film wojenny - jaki powinien by ć?


Cytat:| To ci bandyci z UPA byli "sprawna wojskowa formacja"!?!? Skad sie tacy
| ludzie jak ty biora - z okupowanego Wolynia?

Nie byli sprawną formacja wojskową?



Oczywiscie, ze nie.

Cytat:Przez kilka lat trzymali w szachu spory kawałek obszaru obecnej Polski (nie
piszę o Wołyniu). Posiadali rozwiniete kwatermistrzostwo, służbę medyczną,
wywiad, szkoły podoficerskie itp. Oczywiście to zmienia faktu, że UPA
dopuszczała sie zbrodni.



Prosze mi podac zrodla, z ktorych czerpie Pan te wiedze.

Cytat:Tylko że w przypadku UPA ciagle funkcjonuje
okreslenie "bandy UPA". A banda to według mnie przypadkowa zbieranina.



Bo takimi w istocie strukturami dysponowala UPA!

Cytat:Dlaczego w takim razie nie mowimy o "bandach SS", "bandach Wehrmachtu" czy
"bandach Armii Czerwonej", przeciez to też byli bandyci którzy popełniali
zbrodnie?



Bo to sa jednostki wojskowe a nie zbieranina przypadkowych ludzi.

Cytat:No włąsnie za wcześnie jednak na taki film. Ukrainiec ciagle jest dziki i
zarośniety, spity samogonem i z czarnym podniebieniem.



Mam nadzieje, ze wczesniej powstanie film z przylaczenia Wolynia do
granic Polski, i ze bedzie to dokument! :)

A.

Kobiety w armii - proba komentarza

Cytat:Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu, a dokładnie: Szkoła
Chorążych (SCh), Podoficerska Szkoła Zawodowa (PSZ), Podoficerska Szkoła
Służby Zasadniczej (PSSZ), Szkoła Podchorążych Rezerwy (SPR), oraz różnego
rodzaju WKDO, KDO............. oraz Szkoła Chorążych Rezerwy.



PSSZ sie teraz nazywa SPSZ czyli Szkoła Podoficerów Służby Zasadniczej
Po trzech miesiacach wychodzi sie jako kapsel czy jak kto woli kapral.
i to jest 4 i 5 kompania
na 4 jest por. Waniek a na 5 jest chyba por. Jelinski.
Jest jeszcze BZO Batalion Zabezpiecznia Obsługi. Chyba 15 kompania.
Fajne dwuosobowe pokoiki.
Trzeba przyznac ze jest tam bardzo dobre jedzonko (jak na wojskowe).
Jak ktos chce sobie zwiedzic jednostke to napisze kiedy jest przysiega, to
mozna sobie wtedy wejsc poogladac.

pozdr
Pawel Lesniak

Kurdowie pokazuja co potrafia ( link , pol )

Cytat:



[cut o białych Rosjanach]

Cytat:Mogli sobie dalej jako wygnańcy bez przyszłości, w Grecji lub Francji, dalej na
papierze ustalać, czy np. Polakom pozwoliby na nauczanie po polsku wszystkich
przedmiotów w szkołach, czy tylko połowy.



Żeby było bardziej o militariach warto dodać że spora część "białych"
których losy porewulucyjne zagnały do Francji wylądowała w Legii
Cudzoziemskiej. Jeżeli chodzi o carską kadrę wojskową to w pierwszej
kolejności do Legii trafili żołnierze i podoficerowie (bo z reguły
niewiele ze sobą z Rosji wywieźli i szybko zostali bez środków do
życia). Oficerowie (zwłaszcza wyżsi) lądowali w Legii nieco póżniej,
kiedy część z ich dawnych podkomendnych zdążyła już awansować do stopni
podoficerskich (w Legii wszyscy zaczynają od szeregowego, bez znaczenia
na stopień osiągnięty w innej armii). Co prowadziło do sytuacji w której
dawny carski szeregowy czy podoficer, obecnie kapral Legii w dzień
czołgał swojego dawnego dowódcę carskiego pułkownika po placu ćwiczeń a
wieczorem przychodził do niego w rękę cąłowac "wysokije błagodarije".
Zresztą carscy kawalerzyści (głównie z pułków kozackich) stworzyli
kawalerię Legii Cudzoziemskiej.

Kurdowie pokazuja co potrafia ( link , pol )

Cytat:
[cut o białych Rosjanach]

| Mogli sobie dalej jako wygnańcy bez przyszłości, w Grecji lub Francji,
dalej na
| papierze ustalać, czy np. Polakom pozwoliby na nauczanie po polsku
wszystkich
| przedmiotów w szkołach, czy tylko połowy.

Żeby było bardziej o militariach warto dodać że spora część "białych"
których losy porewulucyjne zagnały do Francji wylądowała w Legii
Cudzoziemskiej. Jeżeli chodzi o carską kadrę wojskową to w pierwszej
kolejności do Legii trafili żołnierze i podoficerowie (bo z reguły
niewiele ze sobą z Rosji wywieźli i szybko zostali bez środków do
życia). Oficerowie (zwłaszcza wyżsi) lądowali w Legii nieco póżniej,
kiedy część z ich dawnych podkomendnych zdążyła już awansować do stopni
podoficerskich (w Legii wszyscy zaczynają od szeregowego, bez znaczenia
na stopień osiągnięty w innej armii). Co prowadziło do sytuacji w której
dawny carski szeregowy czy podoficer, obecnie kapral Legii w dzień
czołgał swojego dawnego dowódcę carskiego pułkownika po placu ćwiczeń a
wieczorem przychodził do niego w rękę cąłowac "wysokije błagodarije".
Zresztą carscy kawalerzyści (głównie z pułków kozackich) stworzyli
kawalerię Legii Cudzoziemskiej.

--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Celowniki optyczne


Cytat:wlasnie. Na wojnie to taki poborowy i tak bedzie musial pruc przed siebie,
a potem dzielnie zginac. Pomijam fakt, ze znaczna wiekszosc poborowych
stanowia ludzie, ktorym ukonczenie zawodowki przerasta mozliwosci
umyslowe, wiec nie ma sensu dawac im zbyt skomplikowanej broni.



Ale nawet oni potrafią prowadzić samochód czy obsłużyć komórkę czy
wideo. Albo nawet grę uruchomić ;-) A na poważnie: to że ktoś nie ma
nawet zawodówki nie świadczy że będzie złym żołnierzem. Po prostu
zawodówka wymaga stałego wysiłku bardzo rozłożonego w czasie - to całe
3 lata. I na dodatek bez presji jaką wywierają ciągle przełożeni.
Nauczyć strzelania i taktyki na poziomie plutonu/kompanii można bardzo
szybko - nawet w 1-2 miesiące nawety nie umiejącego czytać i pisać.
Cyferki musi znać żeby w razie czego celownik w karabinie ustawić ;-)
Bardziej wykształconych (po zawodówce albo teraz gimnazjum) bierze się
do obsługi broni zespołowej. Umiejętność obsługi broni to nie kwestia
ukończonej szkoły a raczej nauki i praktyki przez instruktorów
wojskowych.

Zdrówko

P.S. O umiejętności czytania i pisania trafiłem fajne zdanie w
pamiętnikach Kirchmayera które właśnie czytam. Około 1924-25 roku
prowadził w 3 pułku artylerii ciężkiej szkołę podoficerską. I cieszył
się że w II kursie dostał wykształconych kandydatów na kaprali - nie
musiał tak jak na I kursie organizować nauki czytania i pisania dla
analfabetów.

"Jedna szkoła dla armii"


Cytat:Ucywilnienie obecnych uczelni, i być może, zarabianie na nauce.
Zawsze to lepsze niż Wyższa Szkoła Puszczania Baniek z Mydła im
Hetmana Kuciurupki, a za takie też ludzie płacą...
Matematyki, fizyki, miernictwa i czego tam i tak się uczy tak samo.
Skoro cywilni studenci na Harvardzie mogą się uczyć o broni nuklearnej,
dlaczego cywilny student nie miałby się uczyć o radarach, materiałach
wybuchowych...



To jest ważne. Ułatwia "skalowanie" nakładów na szkolenie oficerów. Tak
na marginesie: nie bardzo wiem, jak jest z potrzebami polskiego wojska,
pojawiła się liczba 700-1000 młodszych oficerów rocznie - toż to ćwierć
legionu! AFAIR wojsko ma liczyć koło 100 000 głów (+/-25%). Ile trwa
przeciętna kariera oficerska? 15 lat? To na jednego oficera przypada
6-10 żołnierzy i podoficerów?

Wracając do skalowalności: "ucywilnienie" uczelni wojskowych ułatwi i
potani zmianę liczby podchorążych - przyjmie się po prsotu mniej lub
więcej cywilbandy, a łączna liczba studentów pozostanie bez zmian.

pzdr

TRad

Sokol w Iraku - kolejne przecieki

Cytat:Zdrówko



Przypominam
Cytat:że chorąży to stopień wojskowy natomiast pochorąży to tytuł wosjkowego
studenta.



Niedokładnie. Podchorązy nie musi być "wojskowym studentem". Podchorązy to
słuchacz lub absolwent szkoły/kursu, pod którym może zostać oficerem. Większość
absolwentów Szkół Podchorązych Rezerwy takimi kandydatami zostanie do końca
życia, chyba że wreszcie wybuchnie ta prawdziwa wojna.
Generalnie podchorąży to "kandydat na oficera". I zawsze przed tylułem
podchorążego ma stopień - szeregowego, st. szer. lub podoficerski.

pbp

Sokol w Iraku - kolejne przecieki

Cytat:Nie sadze by wobec rosnacej powszechnosci wyksztalenia sedniego powroono do
przyjmowania do sluzby zawodowej osob bez takiego wyksztalcenia



Dla poddierzania razgawora:

Przy istniejacej dzis strukturze wyksztalcenia mlodych,
ktora w Polsce wyglada mniej wiecej tak:

- 35% nie skonczy szkoly sredniej
- 45% skonczy szkole srednia
- 20% skonczy szkole srednia a potem studia

Mozna by zaproponowac nastepujacy model sluzby poborowej:

1) Skierowanie do rezerwy bez przeszkolenia wojskowego
ludzi z wyksztalceniem nizszym niz srednie, co obejmie
35% mlodych (kto by sie z nimi meczyl...)

2) Obowiazkowa unitarka w sredniej szkole, w jednostkach OT.
Dwumiesieczna - w czasie wakacji. Obejmie 65% mlodych
(razy 0.75 zdrowych...)
Unitarka jest zakonczona uzyskaniem stopnia szeregowego, z
mozliwoscia ochotniczego jej przedluzenia (nastepne wakacje, albo
wakacje po szkole sredniej) i uzyskania stopnia podoficerskiego.

3) Obowiazkowe szkolenie wojskowe na studiach, rowniez w czasie
wakacji. W dwu wersjach, tj zakonczone uzyskaniem stopnia
podoficerskiego, dla tych ktorzy nie wykazali sie ambicjami w/po liceum, lub
oficerskiego, (chorazego?) dla tych ktorzy stopien podoficerski zdobyli
juz w szkole sredniej.
;-)

Michal

Pięciolatki obowiązkowo do przedszkola.


Cytat:Rysiu, a co sądzisz o podatkach, akcyzie, policji, sądach?



Aaaa, na to własnie czekałem. Spieszę wyjaśnić: podatki są świadczeniem
pieniężnym, zaś zasadnicza służba wojskowa jak też szkoła jest świadczeniem
OSOBISTYM. Pańszczyzną innym słowem. Dla mnie to zasadnicza różnica, czy
oddam część dochodu czy będę dymał pompki i czyścił korytarz koszar.

Cytat:Ten przepis jest martwy



Może tylko z braku desperatów próbujących odbierać sobie życie celem
uniknięcia wojska?
Chyba tak....

Cytat:Wojsko zaiste było totalnym nieporozumieniem ale z zupełnie innego powodu
- totalnej straty czasu. Nikt nie potrafił efektywnie wykorzystać
umiejętności ludzi po studiach, kandydatów na oficerów.



A no widzisz, gadasz z sensem. Jest to MARNOTRAWSTWO najlepszych lat
młodego człowieka i to człowieka wykształconego.
A nie odbębnione wojo strasznie bruździ w dokumentach, gdy się człowiek
chce ustatkować, założyć rodzinę i wziąć kredyt na mieszkanie. Tutaj
prorodzinna polityka jakoś pryska niczym mydlana bańka.

Cytat:Jednak co do drylu i rozkazów - najłatwiej mieć opinię na temat czegoś,
czego się nie zna. I tu się Rysiu zupełnie nie popisałeś.



Poznałem paru podoficerów, takich co dowodzili 'kotami'. Jakoś nie miałem
ochoty na przedłużanie tej znajomości a tym bardziej na bycie podkomendnym
tych gości.  To były taborety, nie ludzie.

Pięciolatki obowiązkowo do przedszkola.

Cytat:
| Rysiu, a co sądzisz o podatkach, akcyzie, policji, sądach?

Aaaa, na to własnie czekałem. Spieszę wyjaśnić: podatki są świadczeniem
pieniężnym, zaś zasadnicza służba wojskowa jak też szkoła jest świadczeniem
OSOBISTYM. Pańszczyzną innym słowem. Dla mnie to zasadnicza różnica, czy
oddam część dochodu czy będę dymał pompki i czyścił korytarz koszar.



Ehh, a co to niby była pańszczyzna?

Cytat:A no widzisz, gadasz z sensem. Jest to MARNOTRAWSTWO najlepszych lat
młodego człowieka i to człowieka wykształconego.
A nie odbębnione wojo strasznie bruździ w dokumentach, gdy się człowiek
chce ustatkować, założyć rodzinę i wziąć kredyt na mieszkanie. Tutaj
prorodzinna polityka jakoś pryska niczym mydlana bańka.



Nic nie bruździ, wszyscy w pracy młodsi ode mnie 3-4 lata zostali przeniesieni
do rezerwy bez żadnych ale.

Cytat:Poznałem paru podoficerów, takich co dowodzili 'kotami'. Jakoś nie miałem
ochoty na przedłużanie tej znajomości a tym bardziej na bycie podkomendnym
tych gości.  To były taborety, nie ludzie.



Unitarka trwa .. 4 tygodnie.

Jelenia Góra-pułk i szkoła podoficerska OPL

Niestety wojsko pozostawiło ten obiekt,obecnie są tam prywatni inwestorzy.
Kilka zdjęć:
archiwalne:







z końcowych chwil pobytu wojska w koszarach:





































dzieciece marzenia

Skoro już mówimy o wojsku to muszę przyznać, że ja też o tym myślałem i myślę nadal, z tym że teraz jakby mniej intensywnie.Jakbym miał już kształcić się w tym kierunku to tylko Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie tylko, że tam to się na 99,9% nie dostane, a do szkoły podoficerskiej to nie bardzo chcę iść.

SPAM...

no, nie aż tak wysoko to chyba nie ... mój brat ostatnio w internecie czytał, że na szkolenie oficerskie (czy jak to się tam nazywało) trzeba mieć skończone studia...

@edit

i jeszcze chodzi mi o to, żeby po odejściu z wojska, mieć jakieś jako takie wykształcenie, by móc sobie znaleźć pracę

I tutaj jeszcze skopiowane ze strony Wojsko-polskie: "Jeśli masz ukończone studia wyższe (magisterskie) – możesz zostać oficerem."

I myślę że gdzieś na majorze (jak się uda ) skończę.

@edit2

do szkoły podoficerskiej i oficerskiej trzeba mieć tylko maturę

SPAM...

Cytat:no, nie aż tak wysoko to chyba nie ... mój brat ostatnio w internecie czytał, że na szkolenie oficerskie (czy jak to się tam nazywało) trzeba mieć skończone studia...

@edit

i jeszcze chodzi mi o to, żeby po odejściu z wojska, mieć jakieś jako takie wykształcenie, by móc sobie znaleźć pracę

I tutaj jeszcze skopiowane ze strony Wojsko-polskie: "Jeśli masz ukończone studia wyższe (magisterskie) – możesz zostać oficerem."

I myślę że gdzieś na majorze (jak się uda ) skończę.

@edit2

do szkoły podoficerskiej i oficerskiej trzeba mieć tylko maturę


Kolejny "trep teoretyk"......Znam kilku takich odważniaków któży tak podeszli do sprawy i na ich nieszczęście trafili do służby czynnej wśród wartowników....żaden z nich nie był na warcie więcej niż raz...z prostego powodu..teoria to nie praktyka, a praktyki nie uczą na szkółce oficerskiej(i nie mówię o strzelaniu), to trzeba na żywo przejść. A z reguły jest tak że oficer wprost po szkółce jest traktowany jako dosłownie "śmieć" Więc...życzę powodzenia i szczęścia w przyszłości abyś nie trafił na warte jako dowódca warty lub pomocnik...
No chyba że coś się zmieni w WP...w co wątpię...warta to specyficzny oddział który z góry ma powiedziane że mają władzę(mają prawo zatrzymać nawet dowódcę jednostki) i mają być skur******* dla każdego. Więc...powodzenia

Wasz stosunek do wojska?

Sam w woju jeszcze nie bylem choc mam kat. A i 23 latka na karku;-) i wcale mi tam nie spieszno, jak widze mlodszych kumpli co teraz z wojska wychodza to przypominaja ruine a nie czlowieka. jak taki sobie z rana 2 piwek nie chlapnie to mu sie rece pol dnia trzesa, tacy przepici;-( chociaz nie wszyscy. jeden poszedl do szkoly podoficerskiej i ma tam full wypasik, ale sam sie o te szkole staral. jak dla mnie to armia powinna byc jak najbardziej zawodowa, zaden tam pobor tylko idzie ten kto chce i ma do tego predyspozycje. Rekrutacja do takiej armi zawodowej powinna sie odbywac na podobnej zasadzie co rekrutacja do Brytyjskich odzialow ghurkow (nie wiem czy dobrze napisalem) czyli na zasadach konkursu, startuje dajmy na to 300 chetnych do takiej armi, a wcielaja tylko 100 z najlepszymi wynikami. taka armie to ja rozumiem. niestety nasza dzisiejsza armia to czasto gesto 9 miesieczna przechowalnia bezrobotnych chlopakow.

kilka fotek obiektów wojskowych Barteinsteinu

Koszary Marvitza – tzw. Żółta – obecnie użytkowane przez 20 BZ.

Sąsiednia jednostka tzw. Czarna – obecnie 20 BZ.

Koszary tzw. Mechaniak – obecnie użytkowane przez szkoły.

Była Szkoła Podoficerska – kiedyś była tu ZSZ, obecnie użytkowana przez podstawówkę i gimnazjum.


Kasyno wojskowe – obecnie szkoła ukraińska

Koszary Marvitza – tzw. Żółta – obecnie użytkowane przez 20 BZ z innej perspektywy

i jeszcze jedna fotka - narazie bez identyfikacji ale budynki typowo wojskowe.

Ku czci majora

Cytat:
Józef Bolesław Grabiński – ur. 6 XI 1907 r. w Wieluniu, zm. 1942 r. w Łodzi, syn Stanisława i Jadwigi z Parnowskich, wychowanek Gimnazjum Męskiego im. Tadeusza Kościuszki. Po ukończeniu szkoły średniej wstąpił do Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej. Od 1932 do 1939 r. pełnił służbę w 27. Pułku Piechoty w Częstochowie, w 1939 r. był w stopniu kapitana na stanowisku adiutanta dowódcy pułku. Wraz ze swym pułkiem walczył w wojnie obronnej 1939 r. w składzie 7 DP, następnie od października był pod pseudonimem „Pomian” w Oddziale Wydzielonym Wojska Polskiego majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, w którym jako dowódca piechoty pozostawał do 13 III 1940 r. Na rozkaz Komendanta Okręgu Łódzkiego ZWZ, ppłk. dypl. Leopolda Okulickiego przeszedł wraz z grupą oficerów i podoficerów do służby konspiracyjnej w Łodzi. Wkrótce został komendantem miasta, a następnie w randze majora szefem Inspektoratu Łódzkiego ZWZ-AK „Barka”. Używał pseudonimów „Filip” i „Józef Święcicki”. Scalał organizacje o charakterze wojskowym w ZWZ-AK, rozbudował sieć Związku Odwetu. Został aresztowany przez gestapo w Łodzi 17 VII 1942 r., poddany torturom popełnił samobójstwo. Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. Jego imieniem nazwano jedną z wieluńskich ulic. W Muzeum Ziemi Wieluńskiej znajduje się tablica pamiątkowa ku jego czci, wykonana przez artystę plastyka Wiesława Śniadeckiego. Tablica pamiątkowa znajduje się także na kościele pw. św. Józefa.

Czy ktoś wie co się dzieje z byłym komendantem KPP Wieluń ??

KOMENDANT POWIATOWY POLICJI PODINSPEKTOR - JERZY KRYSZTOFIŃSKI (nieaktualne z PODDĘBIC)

Ur. 27 stycznia 1958 r. w Wieluniu
Absolwent Technikum Mechanicznego w Wieluniu.
1979-1982- zasadnicza służba wojskowa w Wojskach Obrony Powietrznej Kraju
1982- posterunkowy Posterunku MO w Działoszynie
1982 - milicjant Plutonu Patrolowego RUSW w Wieluniu
1983 - Szkoła Podoficerska MO w Pile
1984-1988* Referent Sekcji Operacyjno-Dochodzeniowej d/w z Przestępstwami Kryminalnymi RUSW w Wieluniu
1987- Szkoła Chorążych MO w Pile
1989-1992* Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie
1989-1999* Naczelnik Wydziału Kryminalnego KRP w Wieluniu
1999-2004* K-dt Powiatowy Policji w Wieluniu Żonaty, żona Jadwiga, córka Monika, lat 16
Zainteresowania: Działka, Historia II Wojny Światowej, Fotografia.

Z - ca Komendanta podinsp. mgr Grzegorz Dulaj

Teraz w PODDĘBICACH mają już nowego komendanta więc KRYSZTOFIŃSKI został w prawdopodobnie nagrodę przeniesiony bliżej Wielunia do ŁASKU

http://64.233.183.104/sea...pl&ct=clnk&cd=2

aktualne nazwiska komendantów powiatowych są na stronie KWP Łódź po kliknięciu na powiat:
http://www.lodzka.policja.gov.pl/kwp/

Bo Platforma Liberalna jest

Cytat:Służba jest przedłużeniem mojej niejako ręki. Każda służba.



Kontrowersje wzbudza wojsko - spory "pochłaniacz" budżetu. I na dodatek wojskowi mają wysokie pensje, a co jest z tym związane to i emerytury. Do tego jeszcze możliwość przejścia na rzeczone emerytury po 15 latach służby, wliczając do niej czas spędzony w szkole (podoficerskiej czy oficerskiej) - ale faktem jest, że po tych 15 latach mają 40% pensji, zaś do maksa czyli 75% pensji muszą służyć ok. 28 lat. Co nie zmienia faktu, że licząc od matury (19-latek) 28 lat to razem ok 47 i już mają pełną emeryturę.

Jak więc traktujemy wojsko, w opinii wielu mające "same przywileje"? Jako służbę będącą przedłużeniem ręki? Czy jako typowych "pasożytów" żerujących na pieniądzach wypracowanych przez innych?

Dyskusja nt OLL Dęblin

Tak w temacie "kierujących się na Dęblin" - dowiedziałem się własnie że, w tym roku decyzją ministra obrony narodowej nie ma rekrutacji do wszystkich szkół oficerskich i podoficerskich - co to oznacza dla tegorocznych maturzystów w Dęblinie chyba nie muszę mówić... Zresztą wszystkich wyższych szkół wojskowych, WAT, Wrocek itd... Widziałem posta z jakiś 3-4 lat temu, gdzie absolwent pisał w temacie tego że 90% z OLL przechodzi do WSOSP że to bzdura, bo on i cały rocznik nie przeszli bo minister wstrzymał nabór - heh, czyli jednak to prawda. Ma ktoś może jeszcze dokładniejsze info na ten temat?

Pisze to tak w przestrodze tych, co za wczasu wybrali drogę wojskową myśląc że bez problemu potem kariera w lotnictwie wojskowym będzie prostsza niż wykładanie kasy na PPLa czy szkolenie się całkowicie do f ATPL, a nie mieli takiego info np.

Może jest ktoś z dęblina i powie jak to rozwiązali uczniowie? Będą czekali rok na następny nabór czy po prostu pójdą na cywilkę/inne kierunki?

szeregowy zawodowy a korpus podoficerski

Rozdział 1 Art. 29. pkt 2; ustawa z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych:
"Jeżeli przemawiają za tym potrzeby Sił Zbrojnych, na stopień wojskowy kaprala (mata) może być mianowany, po zdaniu egzaminu na podoficera, szeregowy zawodowy, który posiada świadectwo dojrzałości i bardzo dobrą ogólną ocenę w opinii służbowej oraz nie ukończył trzydziestego roku życia."

Tyle teoria. Pytaniem pozostaje jak w praktyce ustawodawca widzi owe egzaminy: czy mają się one odbywać w PSZ? Jeżeli tak, to kolejną kwestią jest jak kadra tych szkół podejdzie do "konkurencji", jaka niewątpliwie stanowić dla nich będą "samoucy". A może zorganizowany zostanie dla nich system kursów w ramach PSZ?
Nie jestem też pewien, czy zawodowi szeregowi moga w tej chwili ubiegać się o przyjęcie do PSZ na normalnych zasadach, a jeżeli tak, to jaki jest ich status (czy tracą status żołnierza zawodowego, stając się jak pozostali słuchacze, kandydatami na żółnierzy zawodowych, czy muszą przechodzić pełny cykl szkolenia itd.) Tego typu problemy, dotyczące uregulowania statusu, dotyczą podoficerów zawodowych i chorążych z tytułem magistra, którzy rozpoczęli naukę w SO.

awans na oficera

Witam, kiedyś ktoś tu już pisał , że w trakcie nauki w jakiejś ze szkół podoficerskich ktoś jednocześnie studiował na cywilnej uczelni [ zaocznie ] i nie miał przy tym większych problemów, ale nie wiem czy nie jest to kwestia dogadania się z przełożonym. Dla mnie to zły plan. Ja na Twoim miejscu bym zdawał maturę jaką zdajesz i dostał się na cywilną uczelnię. Nie wiem.. może Stosunki mnr, moze inny ciekawy kierunek, który będzie poruszał tematykę bezpieczeństwa państwa. A potem jak obronisz mgr to idz na 9 miesięczny [ chyba 9 miesiecy ] kurs oficerski i masz podporucznika, a w razie gdyby Ci sie odechciało wojska to masz jakąś alternatywę. Ja tak zrobiłem. Nie zdawałem do WSO tylko normalnie na Uniwersytet i teraz czuję , że mam większe pole manewru. Bo jeśli nie wojsko, to policja albo służby spec. A po WSO tylko wojsko raczej. Idź na cywilne studia, naucz się języków i zrobisz kariere!

Pozdrawiam

Małe pytanka ;)

Jeżeli skończyłbyś studia, mógłyś startować na Studium Oficerskie we Wrocławiu. Musiałbyś mieć jednak mocne pchnięcie w postaci wójka od stopnia pułkownika wzwyż.
Jeżeli zaś marzy Ci się wojsko już teraz, to nie pozostaje Tobie nic innego jak szkoła oficerska, tudzież podoficerska.
Do zasadniczej służby wojskowej polecam Ośrodek Szkolenia Kierowców - gdziekolwiek, ale najlepiej w Koszalinie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Małe pytanka ;)

hmmm to ja jeszcze z takim pytaniem małym

Cytat:
Cytat:
Zasadniczym celem szkół podoficerskich jest przygotowanie ich absolwentów do objęcia pierwszych stanowisk służbowych w korpusie osobowym podoficerów zawodowych.
Jeżeli osoba ubiegająca się o powołanie do zawodowej służby wojskowej
w korpusie podoficerów zawodowych posiada stopień wojskowy niższy od stopnia kaprala lub w ogóle nie posiada żadnego stopnia, mianuje się ją na stopień kaprala przed powołaniem do zawodowej służby wojskowej. Stopień kaprala jest pierwszym stopniem wojskowym w korpusie podoficerów zawodowych i można awansować
w tym korpusie do stopnia starszego chorążego sztabowego włącznie.



http://www.wso.wroc.pl/SPWL/

Szkoła Podoficerska Wojsk Lądowych we Wrocławiu

mam kilka pytanek
Jeśli ktoś moze pomoc bede wdziczny

Chciałbym poznac opinie na temat tej jednostki, ludzi ktorzy tam "rządzą", ogolnego klmiatu itp.

Oraz czy po dostaniu sie, Szkoła oferuje normalne [bezpłatne] zakwaterowanie, wyżywienie, umundorowanie oraz żołd :> ?

[pytam żeby sie upewnić] - jużsie upewniłem sam, doczytałem regulamin do końca wieć tego odp. na to pytanie niepotrzebuje już

i co po tej szkole czeka "absolwenta"

Z góry dziękuje za odpowiedź

Liceum wojskowe?

Cytat:
Czy masz jakiś rzeczowy argument przeciwko klasom o profilu wojskowym (bo tak naprawde nie istnieje już coś takiego jak liceum wojskowe)? Czy opierasz się wyłącznie na swoich subiektywnych odczuciach, wyrażających pogląd "jestem przeciw, bo jestem ale dlaczego to nie wiem..."?
Co to wg ciebie znaczy "kształcić się na wojskowego"??
Czy klasa o profilu wojskowym nie kształci na wojskowego?? Moim zdaniem to był bardzo dobry pomysł, otworzenie tego typu klas i przygotowywanie przez te kilka lat nauki w liceum kadry młodszych podoficerów dla WP.
Zwróć uwagę, że w Wielkiej Brytanii korpus kadetów dostępny jest już dla chłopaków w wieku 16 lat (być może nawet 15, nie pamiętam dokładnie)...
Im wcześniej rozpoczęte wpajanie sztuki wojskowej, tym lepiej dla profesjonalizacji wojska.



Według mnie młodzież powinna się kształcić ogólnie, a potem ew. na szkołe oficerską. Chyba że dla mnie zdolnych uczniów którzy nie dostaną się do LO takie klasy są dla nich. Gdzieś na forum i w opinii mojego znajomego było że takie Licea z klasami wojskowymi przedstawiają niski poziom nauczania elementarnych przedmiotów typu: matematyka, polski, język obcy. To było w pytaniu jednego z forumowiczów, jak bardzo chcesz to Ci to znajdę.

Liceum wojskowe?

Błędy i nieprawidłowości w procesie edukacyjnym w klasach o profilu wojskowym, nie są spowodowane istnieniem tych klas, lecz źle pomyslanemu systemowi edukacyjnemu. Wystarczy logicznie, zgodnie do potrzeb młodziezy kształconej w klasach o profilu wojskowym opracować system edukacyjny, a nie likwidować te klasy. Należy opracować dobry program szkolenia wojskowego i skrupulatnie (nie na papierze) go realizować. Człowiek w wieku licealnym chłonie łatwo wiedzę i umiejętności, więc opanowywanie sztuki militarnej od początku szkoły średniej powinno przynieść WP dobre kadry młodszych podoficerów.

egzaminy do SG

no to lipa, jak nie ma już służby kandydackiej.

aswywaiadu: zacząłem studia w 2002 ( studia inżynierskie, 3,5 roku, w czwartek sie bronię ) więc nie bede automatynie przeniesiony do rezerwy

grzechol: policja odpada ( chyba ), już prędzej wojsko (tyle że to MON i temat nie za bardzo na to forum ), w każdym bądź razie do szkół podoficerskich można iść bez uregulowanej służby wojskowej. Tylko z tego co słyszalem to więcej tam plecaków niż miejsc.

Chyba będę jakoś kombinował żeby rezerwę załatwić po studiach. Ma ktoś jakiś pomysł??

Skolioza i alergia, a służba zawodowa

Witam.
To mój pierwszy post , i z góry sory jeśli w złym wątku go napisałem.
Jestem tegorocznym maturzystą i chciałbym pojść do wojska.
mam kategoria A jednak mam skolioze i alergie na pyłki czy to może być przyczyna że mnie nie wezmą do wojska ??
chciałbym iść do Żandarmerii Wojskowej , na szeregowego zawodowego a nastepnie do szkoly podoficerskiej na kaprala etc.
Czy mam szanse dostać sie do żandarmerii ??

Pozdrawiam

Shadowstorm

Przejście z wojska do policji.

Proszę o odpowiedź na kilka nurtujących mnie pytań. Jak wygląda proces przejścia z wojska do policji. W wojsku jestem żołnierzem zawodowym w stopniu kaprala. Ukończyłem szkołę podoficerską. Czy muszę zdawać jakieś egzaminy do policji? Jakie kursy muszę odbyć? Jak wygląda z powołaniem i załatwieniem sobie etatu? Jak z zachowaniem stopnia? Robił już ktoś tak z obecnych forumowiczów?

wojskowy kontrwywiad i wywiad

pracownikiem operacyjnym w przypadku wojskowych służb może być tylko żołnierz zawodowy. Dla cywili przeznaczone są stanowiska analityczne i specjalistyczne.

Co do rekrutacji i wku...Jeżeli ktoś zna 20latka który posiada dyplom mgra wyższej uczelni niech podniesie rękę i naciśnie przycisk...Zdarzają się i tacy ludzie, ale oni już od dawna są w centrum zainteresowania wywiadu cywilnego... Więc proszę nie mieszać. Człowiek po ukończonych studiach wie już co chce robić w życiu(przynajmniej grupa docelowa o której mowa). Jedni chcą zostać oficerami WP zgłaszają się w tym celu do WKU i tam dostają propozycje pracy w WSI(a teraz w nowych służbach), inni zgłaszają się właśnie z określonym celem- służby specjalne, a jeszcze inni po prostu po studiach chcą uregulować stosunek do służby wojskowej i w tym celu zgłaszają się do wku...a służby zgłaszają się do nich...Każdy z tej grupy trafi do szkoły wywiadu i kontrwywiadu wojskowego dopiero po ukończeniu której może rozpocząć okres kandydacki w służbach.
Jest i czwarta grupa. To te osoby które są w szkołach oficerskich, podoficerskich lub już służą, które w jakiś sposób się wyróżniły i trafiły w krąg zainteresowań służb.

Mój mąż idzie do wojska..

mój Ł podobnie jak mąż Martity odnalzał się w wojskowym świecie został zawdowym i nie narzeka wiadomo jak jest w bodżetówce- pieniądze zawsze pewne, jakieś szkolenia, kursy itp.
chociaż powiem Wam że nie jedną noc przepłakałam jak go wzięli do zasadnieczej... ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło zrobił szkołę podoficerską i zaczął studia zaoczne na UŁ co by szybciej awansować

Garnizon Glatz

Poszperałem trochę i.. : Koszary na Holzplan (ul.Wandy/Zespół Szkół Zawodowych) zbudowano w latach 1883 – 1886 co pozwoliło opuścić dotychczasowe koszary nr 4,6 i 7 na Frankensteinerstrasse (Łukasińskiego). Koszary nr 4 wyburzono tworząc ogród przyszpitalny, na miejscu koszar nr 6 postawiono w 1910 domy nr 73, 75 i 77. Koszary nr 7 wykorzystywano jako kwaterę dla podoficerów.
Z kolei koszary na Puhuberge (ulicy Wyspiańskiego) ukończono w 1905 i przeniesiono tam 3 i 4 kompanię (2 października), a następnie 30 kwietnia 1906 1 i 2 komp. Regimentu Moltkego. Koszary w których dotychczas kwaterowały te kompanie (koszary nr 3 pomiędzy bramami Czeską i Zieloną i nr 2 miedzy bramą Zieloną a Faerberbastion) wyburzono lub sprzedano. Obecnie w tym miejscu stoją domy mieszkalne ulicy Traugutta i budynek straży pożarnej oraz wylot ulicy Muzealnej (wykonany 1910 – 1911). W dół od ul. Wojska Polskiego mamy boisko i hala sportową liceum (powstałe w latach 1909 – 1911), no i szkołę podstawową nr 1 (1915). Budowa koszar na Puhuberge pozwoliła też przenieść odwach z północno-zachodniego narożnika ratusza i przekazać budynek na kasę oszczędności otwartą 1.04.1910 (potem była tam „Ratuszowa”.. ).
Koszary na Holzplan służyły do lat trzydziestych gdy wybudowano nowe na Walecznych, przekształcając stare w Urząd Skarbowy (ale o tym już pisałem na początku historii forum). A koszary na Wyspiańskiego to sami wiecie...Uf, starczy .

Wyjaśnienie - pobór wojskowy

A więc tak, umyśliłem sobie, że jak się nie dostane na weterynarie to zechce spróbować pójść do wojska zawodowego. Nie chce studiować jakichś "z dupy" kierunków po których i tak nie będę pracował w zawodzie, nie będę miał dobrych pieniędzy i się będę męczył cholernie nad jakimiś matematykami... fizykami... czego nie znoszę.
Jestem raczej leniwy co do nauki, za to bardzo lubię wysiłek fizyczny więc, czego nie spróbować wojska zamiast ogrodnictwa albo innych uhm...

I tutaj pojawia się moje pytanie, zdaje angielski, biologie, chemie na rozszerzeniu na maturze, chciał bym się najlepiej wkręcić gdzieś do oficerskiej szkoły, z tego co mi wiadomo to jest to cholernie trudne ponieważ są tylko 4 takie szkoły, i morska od razu odpada... bo po prostu wizja pływania na jakichś statkach bleeeeee... sam nie wiem gdzie mógł bym się nadać, gdzie bym się dostał, i gdzie bym się utrzymał...

Czytałem trochę na różnych forach, stronach szkół i wszędzie jest inaczej, pomotane, że o żesz $#$#@#@!

Co zasadniczo należy zrobić aby spróbować się dostać po maturze do szkoły podoficerskiej / oficerskiej, bo z tego co mi wiadomo to nie wystarczy samo złożenie papierów, jeździ się tam na egzaminy sprawnościowe (to mi raczej by problemów większych nie sprawiło oprócz biegu długodystansowych). Zdrowie mam jak najbardziej ok, nie karany żadnych innych przeciwwskazań też nie ma.

Czy mógł by mi ktoś w ogóle pomóc ogarnąć ten temat? Bo trochę dla mnie to wszystko pomotane :/ a nie znalazłem nigdzie jakichś wyjaśnień konkretnych.

A może byście coś doradzili ? :p

Szkoły wojskowe

Witam! Wybieram się do szkoły podoficerskiej we Wrocławiu. Obecnie jestem w Liceum Wojskowym i w niedługim czasie będę robił kursy między innymi spadochronowy, wspinaczki wysokogórskiej, nurka wodnego i ratownika medycznego Kursy te odbędą się w Jednostce Poszukiwawczo-Ratowniczej "Baryt". Moje pytanie brzmi czy te wszystkie kursy wpłyną na przyjęcie mnie do tej szkoły ?

Oficer i podoficer.

Witam. Mam zamiar wstąpić w przyszłości do wojska. Zastanawiam się, czy lepiej iść do szkoły oficerskiej czy do podoficerskiej. Nie chce siedzieć za biurkiem albo w garnizonie(czy jak się to nazywa) szkoląc innych. Chciałbym uczestniczyć w misjach pokojowych.

1. Czytałem gdzieś, że podporucznik jest dowódcą plutonu, a podporucznik - drużyny. Czy to prawda?

2. Czy gdy zostałbym oficerem nie siedziałbym w bazie wydając tylko rozkazy ?

3. Drużyna to mały oddział ? Ile osób wchodzi w skład drużyny ?

Wiem, że wiele zależy od jednostki, ale jakieś ogólne informacje chyba znacie?

Prosiłbym o poważne wypowiedzi ludzi, którzy wiedzą coś o tym. Najlepiej wojskowych.

PS
Nie jestem jakimś napalonym nastolatkiem, który zagrał w CoD i chcę iść do woja. Myślę nad tym już od dłuższego czasu i chcę dowiedzieć się jak najwięcej o moim (mam nadzieję) przyszłym zawodzie.

Oficer i podoficer.

Chciałem iść najpierw na podoficera żeby zdobyć trochę doświadczenia, jako dowódca małej grupy ludzi, a nie od razu plutonu.

Czy po szkole wojskowej od razu ma się pracę i czy można dobrowolnie wybierać jednostki, czy trzeba zdać się na przełożonych?

Jeśli szkoła podoficerska to która?

A Wy jesteście wojskowymi, czy cywilami (pytam tych, którzy pisali w tym temacie)?

Oficer i podoficer.

1. Podporucznik może być nawet dowódcą kompanii , a to kim będzie zależy od wolnego etatu w macierzystej jednostce .

2. Jeżeli idziesz na podoficera zawodowego to TAK , możesz wybierać jednostki . W sumie najpierw wybierasz jednostkę wojskową , tam zapewniają ci etat podoficerski i idziesz do szkółki .

3. Polecam dla ciebie jedną z dwóch (na istniejące 4 ) , z tego co piszesz interesuje cię wojskowa przygoda , tak więc :

SZKOŁA PODOFICERSKA
WOJSK LĄDOWYCH
60 - 630 POZNAŃ ul. Wojska Polskiego 86
tel. (061)857-53-60
fax (061)857-52-44
www.spwl.graphium.plwww.spwl.graphium.pl

oraz

SZKOŁA PODOFICERSKA
WOJSK LĄDOWYCH
51 - 114 WROCŁAW ul. Obornicka 108
tel. (071) 765-72-95
fax (071) 765-74-81

Pierwsza zajmuje się szkoleniem na :

1. ogólnowojskowym (zmechanizowanym, pancernym i rozpoznania ogólnowojskowego),

2. logistyki (ogólnologistycznym, materiałowym i technicznym).Szczegóły na stronie internetowej szkoły.

Druga zajmuje się szkoleniem na :

1. inżynierii wojskowej (w specjalnościach: saperska, przeprawowa, infrastruktura, obrona przeciwpożarowa),

2. obrony przed bronią masowego rażenia (rozpoznanie i likwidacja skażeń),

3. ogólnowojskowej (powietrzno - desantowej).
Szczegóły na stronie internetowej szkoły.

Oficer i podoficer.

we dle mojego mniemania oficer powinien reprezentować sobą poziom. Wysoki poziom. Nie mówcie, że podporucznicy znają tylko regulamin... bo jak znam życie to w porównaniu do nich jesteście zwykłymi cywilami, którzy nie wiedzą co to wojsko... (z wyjątkiem netona, bo coś tam czytałem kiedyś na forum i wydaje mi sie, że to żołnierz - mylę się ? ) i ja też takowym cywilem jestem. W wydaje mi się, że 4 lata nauki podchorążych wystarczą do tego, żeby mogli pełnić funkcje na swoich etatach tak jak należy. Gdyby stopień oficerski nadawało się na zasadzie długości służby wojskowej to byłoby to bez sensu... Oficer ma wiedzę, poziom, doświadczenie, które zdobył na szkole oficerskiej. Po to ona jest. Gdyby było tak jak mówicie to byle podoficer który siedzi na jakimś starze na oplot-ce czy ktokolwiek inny z długim okresem służby byłby oficerem... nie posiadając żadnych cech które taki oficer powinien posiadać. Od strony technicznej to etaty oficerskie są tworzone pod oficerów, którzy na WSO uczą się specjalnie pod te stanowiska, które będą obejmowali... a nie pod podoficerów, którzy po prostu posiadają jakiś dłuższy czas. Zgadzam się z Wami jeśli chodzi o "AWUC". Po 12 miesiącach i już oficerowie... w dodatku w Dęblinie jako AWUC można nawet zrobić podporucznika pilota... to już dla mnie przesada. Szkoła oficerska to jak dla mnie powinna być stacjonarna.

Takie jest moje zdanie może się mylę, jak ktoś jest mądrzejszy to niech mnie przekona. Jestem skłonny do uznawania czyiś racji po zastosowaniu odpowiednich argumentów przez tą osobę

Wszystko na temat płac i podwyżek w WP

Cytat:W przyszłym roku pojawi się więcej dodatkowych środków na uposażenia, które będą wynikać ze zwiększenia wielokrotności kwoty bazowej stanowiącej przeciętne uposażenie żołnierzy z 2,48 do 2,60 oraz zaplanowanego w projekcie ustawy budżetowej na przyszły rok podwyższenia kwoty bazowej o 2 proc. czyli z 1493 zł do 1523 zł - tłumaczył gen. bryg. Janusz Bojarski, dyrektor Departamentu Kadr MON. Dzięki temu, w 2009 r. najniższe uposażenie zasadnicze dla szeregowego zawodowego ma wynosić 2,5 tys. zł, a dla nadterminowego 2,4 tys. zł. Przewidziano też podwyżki dla podchorążych wojskowych wyższych uczelni – mają dostawać od 880 zł na w I roku studiów, do 1760 zł na ostatnim (teraz dostają odpowiednio 280 zł – 560 zł), natomiast elewi szkół podoficerskich otrzymają 770 zł zamiast obecnych 210 zł. Przewidywane są też podwyżki dodatku specjalnego dla saperów z 750 zł do 900 zł miesięcznie. Natomiast w 2010 r. ma zostać wprowadzony nowy stały dodatek motywacyjny dla podoficerów i szeregowych za uzyskanie dobrej oceny z opiniowania służbowego oraz odpowiedniej klasy specjalisty wojskowego – zakłada się, że będzie on wynosił od 45 zł do 300 zł miesięcznie.



to jest tylko częśc wycięta przeze mnie. Całość na
http://www.redakcjawojsko...17412&Itemid=27

Przyjęcie do Wojska

Na chwile obecna etaty są wstrzymane czyli, nie są przyjmowani nowi żołnierze, nabór do szkół podoficerskich kandydatów z cywila został wstrzymany(wojska lądowe i marynarka). Prawo jazdy kat. C przydało by Ci się w wojsku, brakuje kierowców. Zgodnie z ustawa o zawodowej służbie wojskowej został wprowadzony stopień szeregowego zawodowego. Starszego możesz dostać jeśli zgłosił byś się z odbytą ZSW. Kandydaci na szeregowych bez ZSW kierowani są na 3 miesięczne przeszkolenie w Centrach Szkolenia tzw.ESemeski(szkoła młodszych specjalistów) Powiem tak trzeba przeczekać kryzys, może w przyszłym roku coś się ruszy, wojsko oszczędza na czym się da.

Zawodowy wojskowy ;]

Cytat:Jak jesteś dobry to nie masz co się martwić. W tym roku 2 osoby na miejsce, których było 223.



to chyba na zmechu... (wsowl) bo jak chcesz być oficerem sił powietrznych to już się nastawiaj i przygotowuj z matmy fizy i angiela, do tego zrób jakiś nalot w bylejakim aeroklubie (mogą być skoki) i i tak zakładając że na zdrowiu nie odpadniesz... to będzie ci się bardzo trudno dostać.

EDIT:

wszyscy mówią, że pójdą do woja, wojska, armii a nikt nie mówi nawet jaki resort czy szkoła... zapraszam więc do precyzowania swoich marzeń . Na jakie szkoły się nastawiacie ? Oficerskie, podoficerskie ? Jak tak to które dokładnie bierzecie wstępnie pod uwagę ?

Zawodowy wojskowy ;]

Mój wujek jest emerytowanym wojskowym major w zaopatrzeniu:>

Też sie zastanawiam, czy nie iść do wojska do szkoły oficerskiej lub podoficerskiej (mam 14 lat) ale jest problem - mam dosć poważną wadę wzroku (urodziłem się w 7 miesiacu, 2x zapalenie płuc przez co musiałem przejść operację przymrażania siatkówki oka laserem) przez co już z 30 metrów tarcze o wymiarach jakieś 20 na 20cm ledwo widzę (tzn taki malutki biały kwadracik, zauważalny ale za nic w swiecie bym nie trafił)
I nie wiem, do czego bym się nadawał

Wojsko Zawodowe

z tym lotnictwem to też jest kicha, bo czytałem na stronie wojska polskiego że ci co idą na służbe lotniczą to wcale nie latają, jeśli oczywiście mówimy tu o służbie zawodowej właśnie bez wykształcenia wojskowego, to służba jest w dywizjonach czy jak to się tam nazywa do obrony przeciwlotniczej z ziemi, do pracy na lotniskach, przy radarach, kontrolach lotu i tym podobne duperele, a żeby latać to trzeba iść na szkołe oficerską lub podoficerską do której oczywiście trzeba mature mieć, a i to nie gwarantuje dostania się do niej ponieważ tak jak w przypadku normalnych studiów decyduje oceny na maturze, kto ma lepsze tego przyjmą.

Wojsko Zawodowe

Cytat:z tym lotnictwem to też jest kicha, bo czytałem na stronie wojska polskiego że ci co idą na służbe lotniczą to wcale nie latają, jeśli oczywiście mówimy tu o służbie zawodowej właśnie bez wykształcenia wojskowego, to służba jest w dywizjonach czy jak to się tam nazywa do obrony przeciwlotniczej z ziemi, do pracy na lotniskach, przy radarach, kontrolach lotu i tym podobne duperele, a żeby latać to trzeba iść na szkołe oficerską lub podoficerską do której oczywiście trzeba mature mieć, a i to nie gwarantuje dostania się do niej ponieważ tak jak w przypadku normalnych studiów decyduje oceny na maturze, kto ma lepsze tego przyjmą.



Zgadza się, pilotami zostaja oficerowie. Po szkole podoficerskiej (kapral) i szeregowi pracują w obsłudze naziemnej.

Ja wybieram się po liceum do Wojskowej Szkoły Wojsk Lądowych we Wrocławiu na podporucznika na kierunek rozpoznanie lub zmechanizowana.

A co do zawodowych szeregowych to nie jest stała służba tylko są podpisywane kontraktydo 6 lat, potem może być przedłuzony, awansować można, ale bez szkoły podoficerskiej jest cięzko dostać kaprala a o wyższym stopniu to można zapomnieć bez żadnej ukończonej szkoły.

Armia Zawodowa

Cytat:A żeby przystąpić do armii zawodowej trzeba mieć zdaną maturę????


Cytat:Możesz zostać żołnierzem zawodowym, jeżeli masz:

polskie obywatelstwo – i nie posiadasz żadnego innego,
skończone 18 lat,
odpowiednie kwalifikacje i umiejętności – różne, w zależności od rodzaju służby; o szczegóły możesz pytać w Wojskowej Komendzie Uzupełnień albo jednostce wojskowej,
nieposzlakowaną opinię,
nienaganne zdrowie fizyczne i psychiczne – sprawdzi to wojskowa komisja lekarska.

Jeśli masz skończone co najmniej gimnazjum – możesz zostać szeregowym zawodowym. Jeśli masz maturę – możesz zdawać do szkoły podoficerskiej lub oficerskiej. Jeśli masz ukończone studia wyższe (magisterskie) – możesz zostać oficerem.



Za: http://www.wojsko-polskie.pl/articles/view/11851

Dodam od siebie, że zanim zostanie się zawodowym żołnierzem, trzeba przejść normalne szkolenie

Pobór

z tego co wiem to są chyba 3 szkoły:
-szkoła podoficerska
-szkoła podchorążych
-szkoła oficerska
Chociaż mogę się mylić.
Mam nadzieję ze mój stan zdrowia nie przeszkodzi mi w służbie wojskowej .
Do GROM-u to ja nie chcę iść także tam napewno mnie nie przyjmą
Jeśli mi się nie uda w wojsku to spróbuje sił i szczęścia w Policji, Straży Więziennej
Jednak wojsko na pierwszym miejscu

szkoła podoficerska

A dlaczego szkoła podoficerska, a nie szkoła chorążych?...

Myślę, że chcąc zostać zawodowym żołnierzem trzeba podchodzić w jakiś bardziej ambicjonalny sposób do swojego zawodu.

Chorąży WP to ktoś, kto stoi w hierarchii naszych stopni dowódczych jakby po środku, a jak wiadomo środek jest najlepszym miejscem do awansów i chociaż w wojsku raczej bardziej się liczy funkcja niż stopień, to zapewne warto piąć się po szczeblach kariery, bo bez tego służba zawodowa w wojsku dużo traci na znaczeniu.

Służba w wojsku ma jedną podstawową cechę - trzeba: myśleć, myśleć, myśleć.....inaczej szkoda czasu - nie poradzisz sobie....a możesz mi wierzyć, bo wiem co mówię.

shadowstorm
Cytat:
Jak myślicie czy to dobry pomysł aby zostać zawodowym podoficerem ?



Myślę, że na to pytanie, to już ty sam sobie możesz jednoznacznie odpowiedzieć, my możemy postarać ci się tylko przybliżyć niektóre tajniki służby wojskowej jakby od jej podwórka, a to nie zawsze jest takie, jak nam to pokazują w TV czy opisują w książkach.

Pozdrawiam.

Hey młodzieży

Zahhel, myliłaś się

Kto może ubiegać się o przyjęcie

O przyjęcie do WSOSP mogą ubiegać się (kobiety i mężczyźni):

*

absolwenci szkół średnich/ponadgimnazjalnych,
*

żołnierze odbywający czynną służbę wojskową,
*

żołnierze rezerwy w stopniach szeregowych i podoficerskich,
*

osoby studiujące w szkołach niewojskowych,

k t ó r z y :

*

nie są karani sądownie
*

posiadają obywatelstwo wyłącznie polskie,
*

w roku wcielenia mają co najmniej 18 lat i nie przekraczają 23 lat życia (żołnierze i studenci 25 lat),
*

w dniu wcielenia są stanu wolnego,
*

posiadają świadectwo dojrzałości,
*

uzyskają właściwe orzeczenie Wojskowej Komisji Lotniczo-Lekarskiej o zdolności do służby w powietrzu.

To są informacje z oficjalnej strony szkoły lotniczo-wojskowej.

Czy uważasz, że kobiety powinny służyć w wojsku?

Ja zaznaczylem "Tak, ale tylko jako pielęgniarki". Uwazam ze kobiety w wojsku powinny byc jak najbardziej lecz jedynie na pozycjach kobiecych czytaj pielegniarki itp. bycie zolnierzem pozostawmy dla mezczyzn.



Kobiety w Wojsku Polskim

W II Rzeczypospolitej ustawa Sejmu RP w kwietniu 1938 o powszechnym obowiązku wojskowym ustaliła prawa kobiet do pełnienia pomocniczej służby wojskowej w zakresie m.in. służby przeciwlotniczej, wartowniczej i łączności. W 1939 ustalona została Organizacja Przysposobienia Wojskowego Kobiet, pod dowództwem Marii Wittekównej.

W obecnej Polsce Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 kwietnia 2004 ustala że kobiety pomaturalne w szkołach dające wykształcenie w zawodzie pielęgniarki lub weterynarza mają obowiązek stawienia się do poboru dla służby w rolach medycznych. Dalej, Ustawa, która obowiązuje od 1 lipca 2004 r., daje kobietom prawo do obejmowania stanowisk we wszystkich korpusach osobowych: szeregowych zawodowych, podoficerskim i oficerskim.

Jednak w dniu 1 stycznia 2005 było tylko 512 kobiet w służbie czynnej w wojsku polskim, to jest tylko 0,2% całości. Zainteresowanie kobiet służbą wojskową wzrasta. W dn. 30.06.2007 r. 31 stycznia 2006 w służbie czynnej było już 800 kobiet, w tym dwie w randze pułkownika. W dodatku w akademiach i szkolach wojskowych szkoli sie ponadto 220 kandydatek.

***

Seksi .

Co dziwnego spotkało Cie ostanio na drodze (reaktywacja ;) )

Cytat: Jeżeli mówimy o szkole oficerskiej, to już tam jest inna bajka
O szkołę mi chodziło. A to można w ogóle zostać policjantem bez szkoły oficerskiej? Coś mi to strażakami miejskimi zalatuje...
Po szkole oficerskiej zostaje się oficerem (jak sama nazwa wskazuje). Ale nie każdy policjant jest podporucznikiem (młodsi oficerowie), czy majorem (starsi oficerwowie) - najniższe stopnie oficerskie. Jeżeli pójdziesz do zwykłej szkoły policyjnej, to zostajesz aspirantem (coś jak szeregowy) i możesz dalej awansować w granicach podoficerskich. A jak chcesz wyżej (oficerowie), to idziesz do szkoły oficerskiej. Jak masz łeb, to możesz prosto po liceum albo jak już będziesz "pracował" jakiś czas w "niższym szeregu". Tak to wygląda.

P.S. Jak ja już coś wytłumaczę, to nikt nic nie wie.
na nabor mozesz startowac jezeli masz uregulowany stosunek do sluzby wojskowej tez chcialem sprubowac, ale do czerwca nie moge do puki nie wbja mi rezerwy...
Można też odbębnić wojsko służąc właśnie w policji (chyba dwa lata) z możliwością późniejszego pracowania tam na stałe.
Miro to skocz na prawdziwy test..zobaczysz jak jest..
Mój kolega miał średnią w liceum 2.4 i zdał, więc te testy nie mogą być takie trudne.
a ja wiem ze da sie wszystko zalatwic
Jak masz jakieś znajomości, to daj znać.
P.S to ciekawe jak ci na ktorych patrze sie dostali do policji...
Musimy się wkręcić i średnią poprawić.

Pozdrawiam.

Polityka...

eryk po twoim komentarzu na prawdę nie wiem co o tobie myśleć. Nie jestem alfą i omegą w sprawach wojska, ale wiem o nim dużo, a bardzo możliwe, że wiem o nim więcej niż ty. Jak ma się w rodzinie wojskowych i policjantów, a przebywa się w towarzystwie ludzi, którzy są z nim związani to siłą rzeczy słucha się newsów. Sam miałem iść do szkoły podoficerskiej, ale matura nie tak jak chciałęm poszła, z resztą nie będę ci się spowiadał bo uważam, że nie warto. Nie siedzę w ciepłych kapciach gdy o tym piszę, wiem co to jest poligon i działania wojskowe. Tak jak TommyGun napisał, nikt cię nie ciągnie do iraku na siłę. Tam jadą zawodowcy, którzy są szkoleni właśnie w takich celach i dziwi mnie jak ktoś jest przejęty bardzo, że w Iraku czy Afganistanie strzelają do siebie. Jasne, że strzelają, nawet strzelają po to żeby zabić , jeśli to cię zaszokuje to może powinieneś brać tabletki na uspokojenie.

Miałem nie obrażać, ale zostałem bezpodstawnie zaatakowany, więc repostuję.

::Edukacja obronna::

Jeżeli pójdziesz do Szkoły Podoficerskiej to po uzyskaniu stopnia oprócz tego masz zapewniony kontrakt na 2-3 lata...

Przynajmniej tak jest po skończeniu Akademii Marynarki Wojennej z Gdyni...
oczywiście na studiach wojskowych (bo też można robić cywilne)

[ Dodano: 2007-03-31, 23:16 ]

Pytania egzystencjalne...

Cytat:MTP co musiałeś zrobić żeby zostać marynarzem? Z czystej ciekawości pytam, bo mnie taka myśl nurtuje.



Regent. Jeszcze mi jaja nie obrosły muszlami więc nie jestem marynarzem.

Zaczęło się od tego, że strasznie wkurwiła mnie baba, nie wiedziałem co ze sobą zrobić i zamiast poszukać sobie jakiejś uczelni zgłosiłem się sam do Wojskowej Komendy Uzupełnień. (sic!)
(Tak, tak. Po odbębnieniu ZSW, chciałem iść do Podoficerskiej Szkoły Marynarki Wojennej i zostać trepem )
Dostałem skierowanie do Wojskowej Komisji Morsko-Lekarskiej, tam po wszystkich badaniach wydali orzeczenie, iż jestem zdolny do służby na jednostkach pływających i miesiąc po tym znalazłem się w Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce. Po dwóch miesiącach wysłali mnie na okręt na drugi koniec Polski. To był pierwszy krok.

EDIT: Trepem nie zostałem, wyszedłem do cywila i trafiłem do cywilnej uczelni morskiej.

Co sądzicie o oficerach po SO??

Szanowni Panowie!
Przednim pomysłem byłoby zlikwidowanie wszelkich szkół wojskowych!
Podoficerowie i oficerowie przecież mogą szkolić się w "boju"w JW, a nie w szkołach.
Po co skracać czas nauki likwidacja jest ekonomiczniejsza!!!!
Chciałbym powrotu do wojska porządnych podoficerów, chorążych i oficerów, a nie "sztuki" żołnierki po kilku miesiącach.
Oczywiście zdarzają się porządni ale jest to zbyt niski odsetek!

Co sądzicie o oficerach po SO??

Dodatkowe szkolenia są standardem w pododdziałach - najczęstrze to zajęcia instruktorsko - metodyczne. Obejmują szczebel pluton - drużyna.

A co niedoboru wiedzy, to nie wieszajmy psów tylko na SO. W moim pododdziale jest kilku podoficerów ze stażem 8-11 letnim, którzy uznali, że są mistrzami świata i okolic. Tymczasem po sprawdzeniu ich wiedzy wyszło, że orientacja topograficzna, fazy procesu dowodzenia są dla nich zagadką. Z kolei DD 3/2 to dla nich nowy rodzaj transportera. I bynajmniej to nie dowcip.

Zgoda, szkoła nie przygotowuje do zawodu. Ale jaki program nauczania obejmie bogactwo typowego miesąca w JW: szkolenie bojowe, dodatkowe treningi, wyjazd ze / po sprzęt do warsztatów, akcja promocji wojska, dodatkowe kursy i szkolenia, zapowiedziane i niezapowiedziane kontrole, l4 szeregowych zawodowych, tumiwisizm zsw i to co będzie, a o czym jeszcze się nie wie ))?

Co sądzicie o oficerach po SO??

Szanowny crow nikt tu nie robi nagonki . Po prostu ludzie po SO nie nadają się do dowodzenia i tyle . Nie może być tak że na 10 nadaje się 1 może 2 . Powinno być odwrotnie i wtedy można mówić że SO ma sens . Oczywiście szanujemy wiedzę tych ludzi . Naprawdę znam kilku i są to znakomici informatycy , inżynierowie itd. Ale przed plutonem trzeba być przede wszystkim żołnierzem . I tu właśnie jest pies pogrzebany . Stare wojskowe szkoły WSO , SCh , PSZ przez kilka lat uczyły zawodu żołnierza i wyrabiały niezbędne nawyki . Przez kilka lat nabywało się także małe, ale zawsze jakieś doświadczenie wojskowe . A SO ????????? Przemilczę . A co do podoficerów którzy chcą zostać oficerami ???? Oczywiście zgoda większość kieruje się U , ale czy oficerowie nie chcą awansować wyżej . Nie spotkałem osobiście np.ppor. po WSO 30 lat służby . Oczywiście nie wszyscy podoficerowie to orły i tu zgoda . Ale czy ograniczenie wiekowe dla podoficerów 35 lat ma sens i jest uczciwe ???????? Czy żołnierz z kilkunastoletnim doświadczeniem jest gorszy od cywila zaczynającego SO ??????????? Idąc dalej tym tropem paranoją jest przyjmowanie podoficerów i szeregowych bez ograniczeń wiekowych . W mojej JW przyjęto kaprala 44 lata . Jest bardzo wielu szeregowych powyżej 35 lat . Pytanie po co ?????????????? Właśnie w tych korpusach powinno być ograniczenie do 25 lat . Powinno się przyjmować młodych i perspektywicznych . A przyjmuje się tylko ludzi żeby zapchać vacaty . Gdzie motywacja dla podoficerów ????????????????Pozdrawiam.

Co sądzicie o oficerach po SO??

Tak trzymiesięczne kursy szkoły średniej bez prawa zdawania matury i egzaminów na studia wyższe. Zadana praca domowa, tydzień na odrobienie zadanej pracy i sprawdzenie. Tak w koło przez trzy miesiące. Żołnierze służby zasadniczej mieli ubaw bo odrabiali pracę za panów podoficerów. Po zaliczeniu szkoły papierek o ukończeniu szkoły średniej i awans na chorążego. Gramatyka j. polskiego pod zdechłym psem, o ortografii nie wspomnę. Określenie długości odciągu od masztu antenowego, to najlepiej odpiąć i zmierzyć, bo innej metody nie ma. Sama wiedza fachowa bez podstaw wiedzy ogólnej nie zdaje egzaminu w życiu. Oficerowie po SO mają wiedzę ogólną, a umiejętności wojskowe (fachowe) przyswoją w swoim czasie, to jest tylko kwestia ilości powtórzeń.

Mentalność podoficera ?

Fajnie a bedzie jeszcze lepiej .Cóż ktoś musi uruchomić "betoniarki' aby w końcu ruszyły i beton skruszyć mogły który należy jak najszybciej na śmietnik histori wywalić wraz z naleciałościami betonowych ludków .I tak to jest, jescze nie tak dawno "kliniki marksizmu i leninizmu" kończyli a teraz wielkie nawrócenie i chęć kultywowania tradycji /no właśnie jakich ? /
A najlepsze jest to
"Gen. bryg. dr Andrzej Muth, komendant-rektor Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych, jeszcze z czasów, gdy jako pułkownik pracował w Departamencie Kadr i Szkolnictwa Wojskowego MON pamięta, iż podczas projektowania nowej pragmatyki planowano odizolowanie korpusów oficerskiego i podoficerskiego.

Mentalność oficera

I napisał bardzo dobry post. :mrgreen:
Nie wykorzystujcie tego jednak do udowodnienia, że podoficer jest gorszy/lepszy od oficera, ci są tacy, tamcy siacy.
Jeżeli będą merytoryczne wypowiedzi, dyskusja zapowiada się przeciekawie.
Sam mam niewielkie (niestety) doświadczenie z oficerami z różnych szkół i uczelni wojskowych. Byli to jednak pojedynczy oficerowie, którzy po przyjściu ,,na flotę" wtapiali się marynarską ,,społeczność". Nie będę więc wymądrzał, niecierpliwie czekam na wypowiedzi.
Bo i oficerowie między sobą patrzą na siebie różnie, a z wypowiedzi chorążych i podoficerów wnioskuję, że korpus ten postrzegany jest czasem jako grupa nierobów i karierowiczów.

Mentalność oficera

Czy typowa "mentalność" oficera byłaby inna, gdyby nie było podziału na korpus podoficerski i oficerski - gdyby droga do zostania oficerem prowadziła ścieżką podoficerską? Oficer wówczas miałby bardziej obiektywne poglądy o niższych stopniem (przyjmując, że ma negatywne podejście).

W zasadzie można przyjąć, że oficerowie powinni być przede wszystkim dobrymi dowódcami i w tym kierunku powinni być kształceni na uczelniach wojskowych. Jednak różnie z tym bywa, o czym była już mowa w tym wątku. Kandydatów na podoficerów i oficerów nie sprawdza się pod kątem cech osobowości, tylko podstawowym kryterium jest egzamin z wf i języka angielskiego. Może większą uwagę powinno się skupić na badaniach psychologicznych, które, oczywiście, powinny być przeprowadzone na odpowiednim poziomie i wtedy może 90% osób trafiałoby do odpowiednich szkół, gdzie zdobyłyby odpowiednie szlify przydatne na danym stanowisku i zajmowałyby się w wojsku tym, na co pozwala im nie tylko wykształcenie, ale i charakter.

Tylko układziki chyba prowadzą do tego, że to nigdy nie nastąpi.

Mentalność oficera

von_Zakapior

I to jest właśnie przykład sarkastycznej ironii, jaka ma często miejsce między korpusem oficerów i podoficerów. Może i większość, szczególnie oficerów, odbierze to jako żarcik generała, ale czy oficerowie zdają sobie sprawę, jak się w danej chwili czuje podoficer? Żarty żartami, ale nie można ich mieszać z fałszem i kpiną. Takie traktowanie "z góry" odeszłoby w niebyt, gdyby ścieżka do generała prowadziła przez 17 (?) awansów - najlepiej od szeregowego.

parachuter

Wszelkie szkoły wojskowe wymagają nadal reform; należy stworzyć specjalny system dla podoficerów chcących zostać oficerami {studium oficerskie to jakaś pomyłka - dla cywili za mało praktyki, a dla tych 12 podoficerów, którzy dostali się w ubiegłym roku, powinien być po prostu inny system kształcenia}. I jest to możliwe, jeśli jakaś ustawa stworzyłaby możliwość jakiegoś stabilnego przejścia z korpusu podoficerów do korpusu oficerów. Ludzie (mgr podoficerowie) są, chęci są, możliwości (odpowiednich szkół) brak.
Zamiast dostosowywać potrzeby do możliwości - stwórzmy możliwości adekwatne do potrzeb.

Mentalność oficera

czy w tym kraju kiedykolwiek było tak jak być powinno! wszystko zgoda, ale naprawde nie musi do byc droga szkola podoficerska - oficerska. W hameryce jakos jest normalnie ! u nas jest zbytnia gburowatość i przekonanie, że stopień wojskowy liczy się bardziej niż umiejętnośći. ot taka radziecka doktryna gdzie nie liczono sie z szeregowym żołnierzem. MImo wszytko jestem otymistą gdyż wiem, że są ludzie młodzi nie obarczeni takim myśleniem.

Flaga na rękawie .

widzę tutaj interesującą dyskusję na temat poszanowania symboli narodowych...pojęcie patryiotyzmu nie jest mi obce
więc zdecydowałem też zabrać udział w danej dyskusji
przytoczę fakt następujący:
kończąc podoficerską szkołę wojsk pancernych z 2 lokatą dostałem (ja i koledzy z 1 i 3 lokatą) od swojego dowódcy w dowód wyróżnienia flagę państwową i powiem Wam jedno ten jakże prosty w swej symbolice prezent dla mnie miał znaczenie ogromne! tym bardziej że otrzymałem go od oficera który był dla mnie wzorem [*]
i dziś po tych kilkunastu latach tę flagę na święto państwowe wywieszam i czynię to z uśmiechem bo sobie tego wspaniałego człowieka przypominam
mnie również szlag trafia jak widzę meneli i innych nie-żołnierzy paradujących w polskich sortach mundurowych
mnie patryiotyzmu nauczył dziadek i ojciec który jako zawodowy wojskowy do partii się nie zapisał i mnie na przykład ochrzcił w kościele w mundurze! za to go dwa awanse ominęły
i to tacy ludzie jak on wbili mi do głowy jedno:co kolwiek robisz rób dobrze i tak abyś potem przy goleniu się patrząc w lustro mógł spokojnie spojrzeć sobie w oczy!
pozdrawiam

Kariera podoficera

Panowie ja tak z innej beczki W tym roku chcę iść do szkoły podoficerskiej i w związku z tym czy :

1. Tak jak piszecie podoficerowie nie maja szansy na awans ?? Tz nie mam narazie marzeń zostać oficerem ale czy mogę się dosłużyć tego sierżanta ??

2. Czy po takiej szkole człowiek jest rzucany gdzieś w polskie czy do jakiejś jednostki która sobie wybrał lub blisko rodzinnego domu.

Proszę się nie śmiać ale jedyne moje związki z wojskiem to zasadnicza służba wojskowa.

Za odpowiedzi bardzo dziękuje

co grozi żołnierzowi którynie zaliczy wf-u???

Wszystko co tyczy się w-fu jest chore co do zmian jeśli za niezaliczenie w-fu będzie się zwalniać z wojska to mogę się mylić ale około 20% żołnierzy zawodowych będzie musiało odejść z wojska.Tak mam rację bo młodzi kaprale po szkołach podoficerskich ledwo go zaliczają na 3 bo sprawność fizyczna powinna być kształtowana w szkole podstawowej .Nie ma się co oszukiwać młodzi ludzie przychodzą do wojska w pogoni za pieniędzmi.Młodzi ludzie z poboru są już prawie emerytami ze schorzeniami epoki starych ludzi i mówię to całkiem serio bo mam do czynienia z młodymi ludźmi,co się tyczy zwalniania z wojska niech sami pułkownicy i generałowie ustaną naprzeciw lustrom i odpowiedzą sobie na pytanie czy oni z czystym sumieniem zaliczą w-f ,a wtedy niech o tym decydują ,a nie młody minister który biegał z aparatem przed ostrzałem karabinów i jest cywilem rządzi bo jakiś żółtodziób podsunął mu tak głupi pomysł on sam nie wie co robi ,a przecież o swoich podwładnych trzeba dbać ,a póżniej coś od niego wymagać.

co grozi żołnierzowi którynie zaliczy wf-u???

Jeżeli ktoś chce dorobić nawet za piątki z w-fu to dlaczego nie inni jadą do Iraku ,Libanu itd. i mogą dorobić,ale dlaczego czepia się ludzi którzy przesłużyli 13-16 lat w armii i są fachowcami i specjalistami całą gąbą wtedy byli dobrzy a teraz mogą odejść :murzyn zrobił swoje murzyn może odejść.Zobaczcie na tych młodych kaprali po szkółkach co oni wiedzą o prawdziwym wojsku po 12 miesiącach służby ,z nimi Armię możemy rozwalić a nie naprawić .Niech nikt nie myśli ,że mam coś przeciwko kapralom ale rzemiosło wojskowe trzeba dobrze poznać ,a nie niektórzy idą do wojska aby zarobić i troszkę zamieszać.Nie dość ,że stawia się im zadania to jeszcze trzeba ich sprawdzać ,a są to przecież żołnierze zawodowi zarabiający nimałe pieniądze.Kiedyś jak ktoś chciał zostać żołnierzem zaw. to musiał swoje odsłużyć alboz nadterminowej albo ze szkoły podoficerskiej lub oficerskiej.Jestem zaniepokojony naszą armią ale jak będą nią rządzić żółtodziby to nic dobrego z tego nie będziei wtedy będą problemy.Chciałbym doczekać się aby Ministrem Obrony był prawdziwy Generał to napewno wojsko byłoby wojskiem ,a nie co pewien czas zmienia się minister to paranoja i nigdy dobrze nie będzie.Nara.

Co z podwyżkami uposażenia od 01.04

Cytat: Nie zastanawiacie się jednak Panowie Podoficerowie, nad tym że to zazwyczaj oficerowie pelnia rolę menadźerów (kierowników/dowódców) i to w sumie oni odpowiadaja za prawie wszystko.


To proponuję się zastanowić nad jedną sprawą:
kim są ci panowie na U-9,U-10 ?
To, są chorążowie, pełniący funkcje o ogromnej odpowiedzialności: Pomocnicy D-ców ds pdf., Kom.Ochrony,Szefowie Węzłów i Komendanci Szkół Podoficerskich-a więc są to Dowódcy Jednostek Wojskowych! Tak!Równięż są menadżerami.
Proszę popatrzeć na różnice w zarobkach i na nałożoną odpowiedzialność!
młody ppor. tudzież oficer zajmujący się .........(przecież chyba każdy zna takich na swoim podwórku) ma większą, na "dzień dobry" pensję, bo ma U-naście.
Konkluzja:
Oficer musi zarabiać więcej od podoficera,musi ta pensja być przyzwoita, ale na miłość boską, podoficer powinien mieć również pensje pozwalającą godnie żyć.
Jeszcze jedno: należy wrócić do dodatków za szczególny rodzaj wykonywanych obowiązków
Aha! Wyżej wymienieni nie otrzymują dodatków dowódczych!
Pozdrawiam.

Czy warto przywrócić korpus chorążych?

Patrząc na podział korpusu oficerskiego na młodszych i starszych oficerów, może należy zrobić analogię u podoficerów. Podoficerowie młodsi, żołnierze z wykształceniem średnim, absolwenci szkół podoficerskich do stopnia wojskowego st.sierż., a podoficerowie starsi - chorążowie ze świadectwem dojrzałości i potwierdzonymi dyplomem średnimi kwalifikacjami zawodowymi, ukończenie publicznej szkoły policealnej o kierunku przydatnym w zawodowej służbie wojskowej.

Czy warto przywrócić korpus chorążych?

Żeby przywrócić korpus chorążych trzeba by przywrócić Szkoły Chorążych. Tymczasem szkolnictwo wojskowe leży i kwiczy (tzn. w miejsce SCH powołano Centra Szkolenia zorientowane pod kątem podoficerów). Nawet gdybyśmy chcieli takie szkoły powołać to skąd weźmiemy kadrę (kadra SCH dawno w cywilu). Podejście do tematu też nie te - gdzie się nie obejrzę odpowiedź na każdy problem to: przygotować, opracować, przedstawić do zatwierdzenia (i tak obowiązuje spychologia z jednego szczebla na drugi). Nikt nie daje nic z siebie (a bez pracy u podstaw na co nam korpus chorążych... jeśli po to, żeby zapewnić ścieżkę rozwoju podoficerom - szkoda zachodu).

Coś mi wpadło w ręce Panowie-list otwarty do Prezydenta

Oczywiście, że wielu podoficerów posiada wykształcenie wyższe i bardzo dobrze. Chodziło mi przede wszystkim o wykształcenie wojskowe, a nie cywilne. Nie moją winą jest, że komendant szkoły podoficerskiej to etat starszy chorąży sztabowy, który z racji pełnionej funkcji odpowiada, także za wiele ważnych spraw. I między innymi dlatego jego etat jest najwyższy spośród etatów podoficerskich. Mój post dotyczył jednak jednostek wojskowych, a nie kulawego systemu kształcenia elewów. Roczne studia oficerskie czekają na chętnych podoficerów posiadający tytuł mgr. Porównanie pracy d-cy plutonu w jednostce wojskowej z komendantem szkoły podoficerskiej jest nie na miejscu. Nie mam zamiaru rozwodzić się na ten temat, swój punkt widzenia wyrobiłem sobie już wiele lat temu, jak powstały owe szkoły i wypuszczały godnych pożałowania specjalistów.

Coś mi wpadło w ręce Panowie-list otwarty do Prezydenta

Zmienię nieco temat, za co z góry przepraszam, ale jest to odpowiedź na post the naturat. Problem polega na tym, że nie wszystkie stanowiska d-ców plutonów są obsadzone podporucznikami. Tak jak wspomniałem wyżej jest wiele stanowisk d-ców plutonów zaszeregowanych do stopnia etatowego- chorąży lub st.chorąży i moim zdaniem był to błąd. Dowódcą plutonu powinien być oficer i to po szkole wojskowej, a nie sztuka po rocznym przeszkoleniu. Zdaję sobie sprawę że wielu podoficerów poradziłoby sobie z dowodzeniem plutonem i wyżej, lepiej niż niejeden młody oficer. Niemniej wymagania są wymaganiami. Część podoficerów pozostając na stanowisku d-cy plutonu znalazła się w dziwnej sytuacji. Pragmatyka miała być klarowna i przejrzysta. W ostatnim czasie, jak zapewne wiesz MON, zaszeregował wszystkie stanowiska do obszaru stanowisk szczególnych i prawdopodobnie pozostaniesz na następną kadencję na tym stanowisku. W przyszłości, aby nie stracić stanowiska musisz zrobić mgr i roczny kurs w Studium Oficerskim, a także liczyć się z pracą gdzieś w Polsce. Niższego stanowiska zgodnie z pragmatyką nie możesz otrzymać- jak na razie. Co do zarobków, napisałem powyżej już o tym i nie będę wracał do tematu. Było to wyłącznie moje zdanie ocenę pozostawiam zainteresowanym.

[prasa] Wyborcza ujawnia: W 11 dni z szeregowca na oficera

Cytat:

A to nie jest tak, że pewne funkcje wiążą się z konkretnymi stopniami,
więc jeżeli potrzeba kogoś na danym stanowisku i jest posiadający
stosowne kompetencje szeregowy, to się go szybko przeszkala i ekspresowo
awansuje, bo inaczej człowiek taki nie jest w stanie pełnić konkretnej
funkcji? Znając niektóre proceduralne wynalazki w wojsku (choć może nie
tego kalibru), nie zdziwiłbym się, gdyby tak było też w innych służbach.



I owszem, ale są pewne granice absurdu. Nie zrobi się z Syrenki Ferrari od
ręki.
Nawet w czasach komuny, jeżeli kogoś awansowano na funkcję wymagajacą
określonego, wyższego stopnia wojskowego, niż posiadał, to owszem ustawiano
go na szybką ścieżkę awansu, ale nie 11 dni! Mógł awansować przez parę lat,
np. co rok, albo 1,5 roku zamiast zwyczajowych 2 - 5 lat
Proponuję, żeby tych wszystkich genialnych oficerów wykształconych w 11 dni
dać do ochrony braci Kaczyńskich, niech maja takie kadry, jakich chcieli i
jakie wykształcili!

Szeregowy posiada kompetencje szeregowego, a zmiana tych kompetencji na
oficerskie wymaga okreslonego poziomu wiedzy, którą normalnie zdobywa się w
ciągu 4-letniej szkoły, do której nie chodził szeregowy, bo inaczej nie
byłby szeregowym. Nawet, jeżeli uwzględnisz, że ów szeregowy ma wyższe
wykształcenie cywilne, to pozostaje kwestia przedmiotów "zawodowych".
Nawet, jeżeli przyjmiesz, że część tych przedmiotów zawodowych można w tym
przypadku olać, lub zrobić "po łebkach", to i tak zostaje wystarczająco
dużo, żeby zapełnić co najmniej kilka miesięcy szkolenia.
Dla podchorążych po studiach cywilnych okres szkolenia, po którym dostają
pierwsze stopnie PODOFICERSKIE wynosi 3 miesiące i dopiero po odbyciu całej
służby (kiedyś - rok) i określonej ilości szkoleń w rezerwie (przynajmniej
miesiąc) nadaje sie im pierwsze stopnie oficerskie.
Nawet, jak przyjmiesz, że Ci ludzie to super intelekty wojskowe, to można
przyjąc te 3 miesiące, ale nie 11 dni!

Abstrahując  zupełnie od konotacji politycznych - czy to PIS, czy PO,
sympatie polityczne tu są nieważne -  TO JEST ZWYKŁA CHUCPA.

LFC

pyt. dot. gwary żołnierskiej

Kilka zwrotów, które mi się przypomniały.
Przepraszam jeśli jakieś zdublowałem.

syf - wojsko
kapsel, zegar, narciarz - kapral
rejony - sprzątanie (codzienny rytuał sprowadzający się najczęściej do
namiętnego wycierania szmatą podłogi ;)
jesiony/zimole/latawce - żołnierze wcieleni do wojska na jesieni/w zimie/ w
lecie
muł - czołg (ogólnie)
betoniarka - czołg T-55
gruba - armata czołgowa
wóz - łóżko
starość - ogłół żołnierzy najstarszych służbą
pająki - łącznościowcy
stefan - donosiciel, kabel
mało, cieno, deko - tyle zostało do cywila staremu żołnierzowi
kosmos - a tyle kosmicie (młodemu)
cyfra - liczba dni do cywila
gaciowy - pomocnik szefa kompani
stałka - przepustka stała
pejotka - przepustka jednorazowa
ustawa - urlop przysługujący żołnierzowi słuyżby zasadniczej na mocy ustawy
...
dziobak - ktoś kto dziobie ;)) - żołnierz mający skłonności do podlizywania
się przełożonym
stal - żołnierze (zawodowi) utrzymujący rygorystycznie dyscyplinę
stalownia - jednostka lub pododdział na którym przestrzega się wszelkich
regulaminów
"nie i chuj" -  najwyższy stopień negacji-  bezwzględna odmowa wykonania
polecenia, prośby, itp.
cywilki - ubranie cywilne
knurzyć, ciąć komara, zgrywać oko z poduszką - spać
lewizna, samowolka - samowolne oddalenie się z terenu jednostki
grzyb - biurko podoficera dyżurnego lub ogólnie o służbie dyżurnej
życie, przyroda - zwroty używane w stosunku do kolegi, któremu "nie pojszło"
(tzn. miał pecha) - moga występować w związkach frazeologicznych ;) np.:
"życie Cię wyruchało"

Z wszystkimi powyższymi zwrotami spotkałem się podczas służby w 3
jednostkach: Szkoła Podoficerska Wojsk Pancernych w Czarnem, 9 Brygada
Kawalerii Pancernej w Braniewie i 16 Brygada Zmechanizowana w Morągu.

Pozdrawiam,
St. kpr. rez. Krzysztof Firko, d-ca czołgu T-72 (pobór: jesień 2000)

Pancerna / podchorąży

Cytat:

| Podejrzewan, że we Wrześniu nie było czasu na nominacje. A potem najwyraźniej o
| tym przepisie zapomniano. Większość podchorązych awansu i tak doczekała. Ale
| wystarczy poczytać Monte Cassino Wańkowicza, przewija się tam b. wielu
| podchorązych. Nie sądze by byli to akurat Ci którzy trafili do wojska i nie
| skończyli pełnego przeszkolenia przed Wrześniem.

a czy przypadkiem tych oficerow nie bylo za duzo w stosunku do masy
zolnierzy ?
z tgo co pamietam, pod Tobrukiem bila sie Legia Oficerska, bo 'panowie
oficyjerowie' nie mieli kim dowodzic, wiec sami zaczeli robic za miesa
armatnie ....

moze tu twki przyczyna w zaniechaniu stosowania tego przepisu ?



Nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawę ale w armii Andersa
praktycznie do 1944 nie awansowano podchorązych Nawet tych którzy
skończyli szkoły przed wojną ale nie dostali promocji. Faktycznie był
nadmiar oficerów ale był to ból bardzo podobny do dzisiejszego: zbyt
wielu było oficerów starszych a za mało liniowych. W jakichś
wsomnieniach (chyba Franciszka Grobickiego) czytałem że o ile ogólnie
w II Korpusie oficerów było około 400 ponad etat to w jednostkach
liniowych takiej mniej więcej ilości był ich niedobór. I wiele funkcji
oficerskich niskiego szczebla pełnili właśnie podchorążowie. Zresztą
bardzo oni na taki stan rzeczy (brak awansów) narzekali bo pobory
mieli podoficerów a np. zakaz stołowania się w kasynie podoficerskim.
Musieli płacić za kasyno oficerskie które będąc znacznie droższe
pochłaniało lwią część poborów. Po prostu na skutek konwenansów starej
kadry sekowano młodych wymagając jednocześnie od nich dostosowania się
do stawianych warunków. Ot takie "polskie peikeiłko".

Zdrówko

Pancerna / podchorąży


Cytat:

Jesteś pewien tego że nie mogli się stołować w kasynie podoficerskim? Przed
wojną podchorąży mógł wchodzić (i stołować się) zarówno w kasynie
oficerskim jak i w podoficerskim, co sobie podchorążowie bardzo chwalili.



Jestem pewien. Wynikało to z przyjęcia brytyjskiej zwyczajów w
zaszeregowaniu żołnierzy. A że w armii brytyjskeij nie było czegoś
takiego jak podchorąży to traktowano ich jako podoficerów. I stąd np.
dowódcą plutonu był np. kapral podchorąży który otzrymyuwał żołd tylko
kaprala. Z kolei jeśli pełnili funkcje oficerskie to musieli stołować
się w kasynie oficerskim. I praktycznie nie było odstępstw od tego.
Stąd ich utyskiwania. Zresztą ciekawe jest to że system ten działał w
armii podczas gdy w RAF-ie stopień wojskowy był dość ściśle związany
ze stanowiskiem.

Cytat:

Brak awansów nie wynikał z jakiś konwenansów, ale ze zbyt dużej liczby
oficerów w stosunku do podoficerów na emigracji.



Wynikał z zawiści że młodsi zajmą ich stanowiska i okaże się że są
niepotrzebni. Armia cierpiała na nadmiar oficerów sztabowych natomiast
miała dość duże braki w oficerach liniowych.

Cytat:

Jeśli chodzi z resztą o awanse to ciekawym jest porównanie awansów polskich
a niemieckich. Przez całą wojnę polscy oficerowie awansowali średnio o
jeden stopień, podczas gdy np. niemcy potrafili awansować od podporucznika
do generała majora. Fakt że troszkę jakby więcej walczyli, ale w polskiej
armii stosowano w zasadzie pokojowe normy awansu. Ciekawe nie?



Nie tylko niemiecki system awansów się różnił. Jak się zerknie to
różnił się praktycznie każdy. Brytyjski, amerykański czy niemiecki
także. W amerykańskim stopień oficerski można było np. dostać z
podoficerskiego na wniosek dowódcy. W rosyjskim szkoły były
błyskawiczne. Stąd między innymi powiedzonko: "Mama. Mnie siemnadcat'
liet a ja uże lejtienant."

Zdrówko

Pancerna / podchorąży

Cytat:
| Jesteś pewien tego że nie mogli się stołować w kasynie podoficerskim?
| Przed wojną podchorąży mógł wchodzić (i stołować się) zarówno w kasynie
| oficerskim jak i w podoficerskim, co sobie podchorążowie bardzo chwalili.

Jestem pewien. Wynikało to z przyjęcia brytyjskiej zwyczajów w
zaszeregowaniu żołnierzy. A że w armii brytyjskeij nie było czegoś
takiego jak podchorąży to traktowano ich jako podoficerów. I stąd np.
dowódcą plutonu był np. kapral podchorąży który otzrymyuwał żołd tylko
kaprala. Z kolei jeśli pełnili funkcje oficerskie to musieli stołować
się w kasynie oficerskim. I praktycznie nie było odstępstw od tego.
Stąd ich utyskiwania. Zresztą ciekawe jest to że system ten działał w
armii podczas gdy w RAF-ie stopień wojskowy był dość ściśle związany
ze stanowiskiem.



Rozumiem.

Cytat:| Brak awansów nie wynikał z jakiś konwenansów, ale ze zbyt dużej liczby
| oficerów w stosunku do podoficerów na emigracji.

Wynikał z zawiści że młodsi zajmą ich stanowiska i okaże się że są
niepotrzebni. Armia cierpiała na nadmiar oficerów sztabowych natomiast
miała dość duże braki w oficerach liniowych.



Może - na pewno było to związane z większą ilością starszych niż młodszych
oficerów, którzy ewakuowali się z kraju. Nie wiem jakie były statystyki w
armii Andersa, ale w zasadzie podoficerów i szeregowych to zdobyto dopiero
w walkach z niemcami ;-) (chodzi mi oczywiście o polaków przymusowo
wcielonych do Wehrmachtu).

Cytat:| Jeśli chodzi z resztą o awanse to ciekawym jest porównanie awansów
| polskich a niemieckich. Przez całą wojnę polscy oficerowie awansowali
| średnio o jeden stopień, podczas gdy np. niemcy potrafili awansować od
| podporucznika do generała majora. Fakt że troszkę jakby więcej walczyli,
| ale w polskiej armii stosowano w zasadzie pokojowe normy awansu. Ciekawe
| nie?

Nie tylko niemiecki system awansów się różnił. Jak się zerknie to
różnił się praktycznie każdy. Brytyjski, amerykański czy niemiecki
także. W amerykańskim stopień oficerski można było np. dostać z
podoficerskiego na wniosek dowódcy. W rosyjskim szkoły były
błyskawiczne. Stąd między innymi powiedzonko: "Mama. Mnie siemnadcat'
liet a ja uże lejtienant."



W niemieckim podoficer nie mógł zostać oficerem bez szkoły. Fakt, że była
dość krótka. Gdybyśmy zastosowali model radziecki, to mielibyśmy po wojnie
samych generałów.

A rosjanie musieli sobie jakoś radzić z brakiem oficerów - sporo ich ginęło
z różnych powodów.

Pozdrawiam
Krzysiek