dzieczyna w wojsku

Cytat:Witam

Co  i gdzie trzeba żeby dziewczyna dostała się do wojska. np. po studiach
???



Widzę, że na pmm coraz fajniej. Na proste pytanie (może nienajlepiej
sformułowane) dziesięć postów; poza dwoma nawet nie dotykają tematu.

W Polsce kobiety nie są powoływane (w czasie pokoju) do pełnienia
zasadniczej służby wojskowej. Mogą za to wstąpić do WP ochotniczo - do
służby zawodowej.
Najwięcej kobiet jest w tej chwili słuchaczkami szkół wojskowych, do których
przyjmowane są na takich samych zasadach jak mężczyźni (różnica dotyczy
jedynie testów sprawności fizycznej).
Poza tym przyjmowane są jeszcze kobiety specjalności, których wojsko
potrzebuje np. absolwentki psychologii, medycyny etc.

Więcej informacji dotyczącej możliwości służby wojskowej można uzyskać w
Wojskowej Komendzie Uzupełnieni.
Widzę, że piszesz z Warszawy. Jedyny adres warszawskich WKU jakie znam to
mojego: Puławska 4 (dla Wawy południowej) resztę sobie sama znajdziesz.

 

dzieczyna w wojsku


Cytat:

Witam

Piszecie, piszecie a Ja w sumie dalej nic nie wiem.



Odpowiedziałem już na Twoje pytania. Ale jeszcze raz...

Cytat:

-Gdzie trzeba się zgłosić ?(Warszawa)



Do Wojskowej Komendy Uzupełnień.

Cytat:-Może jakieś telefony, adresy.



W Warszawie jest kilka, jak nie potrafisz otworzyć książki telefonicznej to
mogę się poświęcić i znaleźć. Tylko podaj dzielnice, żebym się nie
napracował.
Jak już pisałem, dla Wawy południowej WKU jest na Puławskiej 4.

dzieczyna w wojsku

Cytat:| Piszecie, piszecie a Ja w sumie dalej nic nie wiem.
Odpowiedziałem już na Twoje pytania. Ale jeszcze raz...
| -Gdzie trzeba się zgłosić ?(Warszawa)

Do Wojskowej Komendy Uzupełnień.

| -Może jakieś telefony, adresy.

W Warszawie jest kilka, jak nie potrafisz otworzyć książki telefonicznej
to
mogę się poświęcić i znaleźć. Tylko podaj dzielnice, żebym się nie
napracował.
Jak już pisałem, dla Wawy południowej WKU jest na Puławskiej 4.



Witam

Dziękuję Ci bardzo za Twoją cierpliwość i siłę spokoju.
Mieszkam w centrum Warszawy i już sobie reszty poszukam.

Pozdrawiam serdecznie
Ewa

Reorganizacja LOGISTYKI

Za portalem-mundurowy.pl

Cytat:.....Liczba garnizonów zostanie zmniejszona ze 126 do 99. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez portal wynika, że do końca 2010 r. zlikwidowane mają być 4 Rejonowe Bazy Materiałowe Wojsk Lądowych: 3 RBM w Łodzi, 4 RBM w Grudziądzu, 5 RBM w Nowogrodzie Bobrzańskim i 11 RBM w Olsztynie. Ponadto w planie jest skreślenie z wojskowej ewidencji jednostek wojskowych 2 Baz Materiałowo-Technicznych w Siłach Powietrznych. Z 16 wojewódzkich sztabów wojskowych pozostaną cztery: w Warszawie, Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu. Zlikwidowane będą wszystkie wojskowe komendy uzupełnień III stopnia oraz część II stopnia ( pozostanie 88 WKU). Ponadto 12 szpitali wojskowych ma być przekazanych samorządom......



Wszystko jasne A co z ludźmi

 

Które garnizony po 2008 do likwidacji lub do przeniesienia ?

Liczba garnizonów zostanie zmniejszona ze 126 do 99. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez portal wynika, że do końca 2010 r. zlikwidowane mają być 4 Rejonowe Bazy Materiałowe Wojsk Lądowych: 3 RBM w Łodzi, 4 RBM w Grudziądzu, 5 RBM w Nowogródku Bobrzańskim i 11 RBM w Olsztynie. Ponadto w planie jest skreślenie z wojskowej ewidencji jednostek wojskowych 2 Baz Materiałowo-Technicznych w Siłach Powietrzynych. Z 16 wojewódzkich sztabów wojskowych pozostaną cztery: w Warszawie, Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu. Zlikwidowane będą wszystkie wojskowe komendy uzupełnień III stopnia oraz część II stopnia ( pozostanie 88 WKU). Ponadto 12 szpitali wojskowych ma być przekazanych samorządom.
Nie planuje się rozformowania żadnych z brygad. W rezultacie zmienią się proporcje na korzyść jednostek walczących kosztem zabezpieczających ( o 18 proc).

Zmiany w strukturach RBM

Cytat: Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez portal wynika, że do końca 2010 r. zlikwidowane mają być 4 Rejonowe Bazy Materiałowe Wojsk Lądowych: 3 RBM w Łodzi, 4 RBM w Grudziądzu, 5 RBM w Nowogrodzie Bobrzańskim i 11 RBM w Olsztynie. Ponadto w planie jest skreślenie z wojskowej ewidencji jednostek wojskowych 2 Baz Materiałowo-Technicznych w Siłach Powietrzynych. Z 16 wojewódzkich sztabów wojskowych pozostaną cztery: w Warszawie, Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu. Zlikwidowane będą wszystkie wojskowe komendy uzupełnień III stopnia oraz część II stopnia ( pozostanie 88 WKU). Ponadto 12 szpitali wojskowych ma być przekazanych samorządom.


Źródło: http://www.portal-mundurowy.pl/

Od siebie mogę dodać, że np. część Składów Materiałowych likwidowanych RBMek przejdzie pod nowe kierownictwo (zapewne na podstawie Art. 23 prim Kodeksu Pracy).
Z nieoficjalnych informacji: W przypadku 11 RBM mają to być np. Składy Szeroki Bór i Elbląg, a podlegać (prawdopodobnie) będą 9 RBM.

Armia zawodowa - skończyć z prehistoryczną WKU

Popieram ! zasadnicza służba wojskowa była dobra w PRL-u (tania siła robocza do odbudowy zniszczonego po wojnie kraju)

Dziś w dobie terroryzmu i broni masowego rażenia argument o obronie ojczyzny jest dla mnie conajmniej śmieszny - wystarczy spojrzeć na jednostki wojskowe - stare i zaniedbane, można powiedzieć że czas zatrzymał się tam w latach 70-tych, niektóre WKU przypominają esbeckie więzienia. Na dzień dzisiejszy nie grozi nam żaden konflikt zbrojny, i w ogóle nie jesteśmy do takiej sytuacji przygotowani - te kilka zdezelowanych F16 wystarczy jedyne do obrony Warszawy

Nie zrozumcie mnie źle - według mnie powszechny obowiązek obrony Rzeczypospolitej Polskiej to wykorzystywanie obywateli przez władzę, tak było od zawsze, podobnie jest dzisiaj - żołnierze jadą do Iraku, to ich zawód, ale nie bronią naszego kraju tylko czyichś interesów. Nikt nie zniesie zasadniczej służby wojskowej bo jest dla władzy bardzo wygodna.

Przepisy są jakie są - zimne, nieludzkie, ale są i trzeba się do nich stosować - komendanta uzupełnień interesuje tylko to co jest napisane w ustawie, i nic go nie przekona, jak nie ma powodu do odroczenia to natychmiast dostajesz karte powołania, ewentualnie podanko i komisja o służbę zastępczą

Jakie jednostki "idą pod młotek"?

Na portal-mundurowy.pl:

Cytat:Liczba garnizonów zostanie zmniejszona ze 126 do 99. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez portal wynika, że do końca 2010 r. zlikwidowane mają być 4 Rejonowe Bazy Materiałowe Wojsk Lądowych: 3 RBM w Łodzi, 4 RBM w Grudziądzu, 5 RBM w Nowogrodzie Bobrzańskim i 11 RBM w Olsztynie. Ponadto w planie jest skreślenie z wojskowej ewidencji jednostek wojskowych 2 Baz Materiałowo-Technicznych w Siłach Powietrzynych. Z 16 wojewódzkich sztabów wojskowych pozostaną cztery: w Warszawie, Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu. Zlikwidowane będą wszystkie wojskowe komendy uzupełnień III stopnia oraz część II stopnia ( pozostanie 88 WKU). Ponadto 12 szpitali wojskowych ma być przekazanych samorządom.

Żandarmeria Wojskowa w walce z korupcją

MON, 2006-09-04
------------------

W dniu 31 sierpnia br., w obrębie szerokiego spektrum działań podjętych w ostatnich miesiącach w mierze zwalczania przestępczości w wojsku, Żandarmeria Wojskowa przeprowadziła czynności operacyjne polegające na kontrolowanym wręczeniu korzyści majątkowej podoficerowi jednej z Wojskowych Komend Uzupełnień w Warszawie.

Podoficer po przyjęciu korzyści majątkowej w wysokości 500 zł został zatrzymany w swoim gabinecie. W trakcie przeszukania gabinetu ujawniono szereg dokumentów świadczących o tym, że wymieniony przez okres 2-3 lat przyjmował od poborowych korzyści majątkowe w wysokości od 300 do 3 500 zł. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, wymieniony żołnierz mógł przyjąć łącznie około 12 000 zł. Ponadto w trakcie przeszukań miejsca pracy oraz miejsca zamieszkania wymienionego ujawniono 63 szt. różnego rodzaju amunicji.
W stosunku do podoficera, Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie postanowił zastosować środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych.

Odwołanie od słuzby wojskowej jezeli masz juz bilet

Właśnie przyszedl polecony z WKU:)

Dostalem odroczenie ze wzgledu na wazne sprawy osobiste jakimi sa studia:)

tutaj jak napisalem odwolanie:

Katowice dnia 10.09.2008 r

Odwołujący: x
Urodzony: x
PESEL: x
ul. x

Szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego
w Katowicach

za pośrednictwem
Wojskowego Komendanta Uzupełnień
w Katowicach

Odwołanie od orzeczenia Wojskowego Komendanta Uzupełnień w Katowiach
nr decyzji x, z dnia 27.08.2008 r.

Proszę o odroczenie ze względu na ważne sprawy osobiste jakimi są dla mnie studia na okres 3 miesięcy. Jako osoba która jest zapisana na studia automatycznie staje się studentem co według art.39 ust.1 pkt.4 jest podstawą do udzielenia mi odroczenia na czas studiów. Mój wniosek o odroczenie ze względu na studia został odrzucony, gdyż Komendant uznał iż muszę także pobierać naukę na uczelni co jest w tej chwili nie możliwe, ponieważ początek roku na uczelni zaczyna się w październiku.
W myśl art.39 ust.1 pkt.4 „odroczenia zasadniczej służby wojskowej udziela się poborowemu na jego udokumentowany wniosek ze względu na pobieranie nauki na uczelni, jeżeli jest on studentem- na czas pobierania tej nauki”, mój termin stawienia się w jednostce to listopad, a naukę zacznę już pobierać od października, tak więc widać, że według Komendanta powinienem być w jednostce w czasie pobierania mojej nauki w szkole wyższej co jest sprzeczne z wyżej wymienionym artykułem.
Dlatego też zwracam się z prośba o odroczenie na okres 3 miesięcy, abym mógł podjąć naukę na studiach i dostać stosowne zaświadczenie od dziekana.

Dostalem dwa listy jeden o postanowieniu ze udzielaja mi odroczenia zasadnizej sluzby wojskowej ze wzgldu na wazne sprawy osobiste do dnia 11.12.2008, i drugi to wycofanie karty powolania do odbycia zasadniczej sluzby wojskowej w JW 1230 Warszawa Wesola na dzien 05.11.08:)

pozdrawiam i dziekuje za pomoc bez was byloby trudniej to wszystko zalatwic:)

Zatrzymanie 7 żołnierzy I zmiany w Afganistanie

Panie i Panowie.

Sprawa 7-miu zolnierzy z 18 bdsz jest sprawa szczegolna i raczej priorytetowa dla Wojskowej Prokuratury Okregowej w Poznaniu, a zarazem dla calego wymiaru sprawiedliwosci w wojskowych organach scigania ze wzgledu na zbyt wielkie i obszerne zainteresowanie medialne w naszym kraju jak tez za granica i w tym przypadku Prokuratura Wojskowa nie moze sobie pozwolic na porazke z ich strony, iz to jest koniec dla tych Prokuratorow Wojskowych i Zandarmow, ktorzy brali i nadal biora udzial w tym sledztwie w fazie poczatkowej i na obecnym etapie i za wszelka cene beda chcieli doprowadzic do skazania przez dany Sad Wojskowy w/w zolnierzy z 18 bdsz.

To, ze pułkownik Jakub Mytych, Zastepca Szefa Prokuratury Wojskowej w Poznaniu udziela stosownego wywiadu i informuje, ze obrona tymczasowo aresztowanych nie wystapila ze stosownym wnioskiem do WPO Poznan o udzielenie tzw. przepustki tymczasowo aresztowanym to jest zwykle MYDLENIE OCZU samym zainteresowanym, rodzinie i spoleczenstwu, iz wiadomo jaka by byla odpowiedz w tym przypadku NEGATYWNA.

Natomiast wracajac do obrony tymczasowo aresztowanych Panowie obroncy na litosc boska interesujcie sie tym co sie dzieje w tym sledztwie i nie przepuszczajcie zadnej okazji w tym zakresie, iz taka Wasza rola, aby skladac roznego rodzaju wnioski itd.

Wiem i zdaje sobie sprawe, ze dany obronca ma jeszcze np. 137 innych spraw na wokandzie, ale ta sprawa jest wyjatkowa i szczegolna o specyficznym charakterze, iz to narazie jest taki pierwszy przypadek w WP, ale uwazam, ze reaczej nie ostatni, iz zolnierze beda brali udzial jeszcze w wielu innych misjach, a sytuacje moga byc rozne, a wiec rownajmy do najlepszych w tym zakresie.

Nie jestem obronca, ale Prokurature Wojskowa i ZW punktowal bym na wiele sposobow skladajac stosowne wnioski, uzupelnienia itd. a tym bardziej z tym doswiadczeniem z MON i z rejonow misji oraz z Afghanistanu.

To, ze Komendant Glowny ZW zostal odwolany to juz jest faktem jak tez Naczelny Prokurator Wojskowy, ale uwazam, ze przyjdzie czas na Zandarmow z OS ZW Warszawa, ktorzy bezposrednio brali udzial przy zatrzymaniu tej 7-mki z 18 bdsz i ich zbyt osobiste zaangazowanie na wyrost i agresje, iz uwazam, ze rodzina tego faktu nie odpusci, a czas robi swoje.

Nie potrzebnie na tym etapie (Wasz lekarz Minister MON) zabieraja glos w tym zakresie, iz to nikomu nie sprzyja. Wiem, ze on nie byl nie jest i juz nigdy nie bedzie zolnierzem jak tez chyba prawnikiem, a jego wypowiedzi sa czasem chwiejne i dziwne.

Nowy Minister Obrony Narodowej ??? Czy Będą Zmiany

Macman - poczytaj sobie jakich mamy generalow i jakie robili lub robia przekrety i ilu jest w zainteresowaniu Prorokow Wojskowych, ale treaz inna bajka czy rzeczywiscie cos im zrobia w tym sensie, ze np. poniosa konsekwencje prawne czy raczej NIE, iz znajac Polski system raczej NIE.

Zrodlo : [ŻW] Siedmiu generałów pod lupą prokuratorów. !!!
Autor: Andrzej Walentek, tp, 2007-02-06, Ostatnia aktualizacja: 2007-02-06.

Prokuratura wojskowa prowadzi rekordową liczbę postępowań, które kończą się postawieniem zarzutów generałom. Przeciwko co najmniej siedmiu z nich toczą się śledztwa związane ze złamaniem prawa w czasie piastowania wysokich stanowisk.
Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie miesiąc temu postawiła zarzuty generałowi, już w stanie spoczynku, Ryszardowi J., byłemu szefowi departamentu kadr MON. Zarzuca mu, że w czerwcu i lipcu 2002 r. z jego inicjatywy doszło do niezgodnego z obowiązującymi przepisami awansowania szeregowego rezerwy do stopnia podporucznika.
W tej samej sprawie zarzuty postawiono także płk. Józefowi K., szefowi Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Kielcach, i mjr. Markowi W., komendantowi Wojskowej Komendy Uzupełnień w tym samym mście. Okazało się, że wniosek o awans oficerski przeszedł, choć osoba, której go przyznano, nie ukończyła wymaganego w tym wypadku kursu.
Pikantnym szczegółem tej afery jest to, że awansowany to Ryszard Czarny – ambasador RP w Oslo. Generał J. nie przynaje się, że w tej sprawie naciskał na swoich podwładnych. Ambasador na poczatku stycznia został odwołany przez prezydenta. Obowiązki będzie pełnił do marca. MSZ nie ujawnia powodów jego dymisji.

Za samochody służbowe !!!

Ambasadorsko-generalski charakter ma także inne śledztwo WPO w Warszawie. Dotyczy ono trzygwiazdkowego generała w stanie spoczynku Ryszarda O., byłego dowódcy sił powietrznych. Chodzi o używanie przez niego samochodu służbowego do celów prywatnych w czasach, kiedy dowodził jeszcze naszym lotnictwem. Zarzutów nie postawiono mu tylko dlatego, że gen. Ryszard O. jest obecnie polskim ambasadorem w dalekiej Kambodży.
– Prokuratura już zwróciła się w tej sprawie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych – mówi ŻW rzecznik Wojewódzkiej Prokuratury Okręgowej w Warszawie mjr Ireneusz Szeląg.
Z danych prokuratury wynika, że nadużywanie samochodów służbowych ma na sumieniu jeszcze dwóch innych generałów – gen. dyw. Mieczysław S., asystent szefa Sztabu Generalnego WP, i gen. bryg. Zbigniew Sz. pozostający obecnie w dyspozycji szefa MON. Obu postawiono zarzuty za używanie służbowych pojazdów przed kilku laty, gdy pierwszy z nich był dowódcą 2. Korpusu Zmechanizowanego w Krakowie, a drugi jego zastępcą.

Jak generalowie rozbia przekrety to co sie dziwic zwyklym zolnierzom. !!!

Pozdrawiam.

Tajny plan MON

wg Gazeta Wyborcza:

Cytat: Tajny plan MON. Więcej jednostek bojowych, cięcia w logistyce, wzmocnienie sił specjalnych i pułków rozpoznania. Ale też likwidacja historycznej 1. Dywizji Zmechanizowanej im. Tadeusza Kościuszki.

Dokument "Model Sił Zbrojnych RP 2009-2018", do którego dotarła "Gazeta", powstał w Ministerstwie Obrony Narodowej. W ciągu dwóch tygodni część tego planu ma ogłosić szef resortu Bogdan Klich.

Z planu wynika, że armia ma stać się bardziej sprawna, pozbawiona urzędniczych etatów, w które obrosła.

- Chodzi o to, żeby na misje, jak np. do Afganistanu czy Czadu, nie jeździły cały czas te same jednostki. Trzeba podnieść wartość pozostałych brygad i pułków - mówi nam jeden z współautorów projektu.

Dlatego liczba jednostek tzw. wysokiej gotowości bojowej ma wzrosnąć z 10 do 15 proc. stanu całej armii. Część z nich będą stanowiły stacjonujące na wschodzie kraju pułki rozpoznawcze.

Ważne miejsce zajmą siły specjalne. Ich wielkość ma wzrosnąć z 1 do 2 proc. stanu całej armii. Dlatego GROM, 1. Pułk Specjalny z Lublińca i Formoza (jednostka specjalna Marynarki Wojennej) mają być nie tylko rozbudowane, ale doposażone w najnowocześniejszy sprzęt. Przykładowo GROM dostanie do wyłącznej dyspozycji eskadrę śmigłowców, która w każdej chwili ma być gotowa do użycia.

Żeby dodać jednostkom bojowym, niezbędne będą duże cięcia kadrowe. Dotkną głównie wojskowych urzędników. Zlikwidowane zostaną aż 43. Wojskowe Komendy Uzupełnień (pozostaną głównie te na wschodzie, skąd obecnie najwięcej chętnych trafia do armii). Z 16 sztabów regionalnych zostaną jedynie cztery (Pomorze, Mazowsze, Śląsk, Małopolska). Zlikwidowane będą również małe jednostki Żandarmerii Wojskowej - dziś istnieją i takie, które liczą zaledwie po kilku żołnierzy. Sama ŻW ma zostać przeformowana w dużej części na oddziały specjalne, które można wysyłać na misje pokojowe (już teraz oddziały specjalne ŻW stacjonują na misji w Czadzie).

Ze 126 garnizonów zostanie 106. Ogółem z wojskowej mapy zniknąć ma aż 200 jednostek, m.in. zajmujących się logistyką czy innym rodzajem wsparcia. Ilu wojskowych straci pracę - żaden z wojskowych, z którymi rozmawialiśmy, nie jest w stanie tego określić, a MON milczy. Docelowo cała operacja ma spowodować, że w armii za kilkanaście lat 62 proc. stanowić będą jednostki bojowe. a tylko 38 proc. to jednostki wsparcia i zaopatrzenia (dzisiaj te proporcje wynoszą 48 do 52 proc.)

"Gazeta" dowiedziała się również, że zlikwidowana będzie historyczna, 1. Warszawska Dywizja Zmechanizowana im. Tadeusza Kościuszki, która stacjonuje w podstołecznym Legionowie. Wywodząca swoje tradycje z tej dywizji, która rozpoczęła szlak bojowy w bitwie pod Lenino, jest symbolem armii. M.in. dlatego to posunięcie nie podoba się części dowódców. Naciskali, by zamknąć raczej 2. Korpus Zmechanizowany w Krakowie, który w ich opinii służy teraz tylko do parad i reprezentacji na spotkaniach z generałami NATO.

Wojskowi przypominają, że już raz MON chciał zlikwidować 1. Dywizję, ale plany te zablokował ówczesny szef MON, a dziś minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

- 1. Dywizja nie jest wprawdzie jednostką wysokiej gotowości, ale są plany, jak to zmienić. A jej usytuowanie jest strategiczne dla obronności kraju, bo leży w prostej linii między Warszawą a Brześciem - mówi nam jeden z wysokiej rangi wojskowych. - Dziwi mnie, że MON tak łatwo rezygnuje z dywizji, a nie może pogodzić się z zamknięciem krakowskiego korpusu.

"Kościuszkowcy", bo tak mówi się o żołnierzach 1. Dywizji, mają zostać rozsiani po innych jednostkach.

MON nie chciał skomentować informacji, do których dotarliśmy. - Dopóki program nie zostanie podpisany przez ministra i ogłoszony, nie będę w tej sprawie zabierał głosu - mówi rzecznik resortu Robert Rochowicz.

Generałowie boją się jeszcze jednego. - Nie wiem, czy MON ma plan, co zrobić ludźmi, których trzeba będzie przenieść do rezerwy po zlikwidowaniu sztabów, WKU czy innych jednostek - mówi jeden z naszych rozmówców. - Jestem za ograniczaniem biurokracji w wojsku, ale trzeba sobie zdać sprawę, że wyprodukuje się całą armię sfrustrowanych ludzi.

W założeniach redukcje mają przynieść budżetowi MON poważne oszczędności. W początkowym okresie 74 mln zł rocznie, a od 2015 r. - 240 mln zł rocznie. Pieniądze pójdą na doposażenie w sprzęt i wyszkolenie.

Według MON już 2010 r. armia ma składać się ze 120 tys. wyłącznie zawodowych żołnierzy.

Nieuchwytny cel dla armii-czyli WKU ściga uchylających się:)

Cytat:Gorzej . Wojsko kłóci się z Policją o poborowych np. odmawiając służby zastępczej w Policji.



Cytat:Policja i wojsko rozpoczęły nadzwyczaj ostrą walkę o poborowych. Obie służby chcą zwerbować jak najwięcej rekrutów, przed zawieszeniem poboru.
WKU nie chcą, by wojsko odrabiać w policji. Efekt jest taki, że na ulicach może zabraknąć pieszych patroli. Przypomnijmy, że w tym roku.

Efekt tej wojny jest taki, że wojskowe komendy uzupełnień odmawiają poborowym, którzy chcą odrobić wojsko w policji, a komendy wojewódzkie policji narzekają, że WKU blokują im dopływ chętnych do służby kandydackiej.

W tym roku przed WKU stanąć musi ponad 300 tys. młodych Polaków. O tym, że wojsko chce przy okazji ostatniego poboru zwerbować jak najwięcej wykształconych osób, pisaliśmy w sobotniej "Polsce". Armia liczy, że część z nich zostanie po służbie zasadniczej w szeregach służby nadterminowej, i dlatego odmawia chętnym do służby zastępczej w policji.

Z odmową spotkał się Maksymilian, 19-latek z Polkowic, który skończył w czerwcu technikum informatyczne. Chce pracować w policji. Liczył, że odrabiając wojsko, łatwiej mu będzie zostać policjantem. - Tak poradził mi wuj policjant. W policji potrzebują teraz speców od internetu, a to mój konik - opowiada. Jednak WKU odrzuciło jego wniosek o służbę zastępczą. Odwołał się, poszedł jeszcze raz na komisję i znów usłyszał: "Do policji nie pójdziesz".

Z takich praktyk, jak łatwo się domyśleć, policja nie jest zadowolona, bo ludzi bardzo jej brakuje. - To się zdarza coraz częściej. Wiadomo, że jeśli ktoś jest wojsku przydatny, to go nie wypuszczą - komentuje Krzysztof Hajdas z biura prasowego KGP.

Na zwyczaje panujące w WKU skarżyła się ostatnio świętokrzyska komenda policji. Wojskowi w tym roku odmówili ponad 40 proc. poborowym odpracowania służby w tamtejszej policji. Wcześniej takie przypadki zdarzały się okazjonalnie.

- Nadmiaru poborowych nie mamy - przyznaje gen. Andrzej Wasilewski, szef Zarządu Organizacji i Uzupełnień Sztabu Generalnego WP. Przyznaje, że słyszał o skargach komend wojewódzkich policji na wojsko. Skali odmów, jaka w tym roku w całej Polsce spotyka poborowych, nie chce jednak zdradzić. Ale deklaruje: - Będziemy się starać sprawiedliwiej dzielić z policją.

Dotychczas wielu młodych ludzi nie mogło iść do policji, dopóki nie puściło ich wojsko. Drogi były dwie: albo młodzieniec prosił WKU, żeby pozwolili mu odrobić wojsko w policji, albo musiał uregulować stosunek do wojska, czyli odbyć zasadniczą służbę.

Wraz z końcem poboru armia straci ważne źródło pozyskiwania rekrutów. Ale podobna strata dotknie również policję, która zdobywała chętnych do służby kandydackiej wśród poborowych. Obecnie jest w jej szeregach około 2,5 tys. funkcjonariuszy odrabiających wojsko. Ale potrzeby są znacznie większe - ponad 4 tys. Poborowi są dla policji wyjątkowo cenni. To oni są kierowani do najcięższej służby - patrolowania miast.

Od przyszłego roku poborowych już nie będzie. Obie formacje do pracy będą musiały przekonać uczniów i studentów. Już rozpoczęły walkę o rekrutów. Reklamy - kuszące warunkami pracy: zarobkami, pakietem socjalnym, możliwością rozwoju - prowadzi armia, ale policja, nie chcąc pozostawać w tyle, zapowiada na przyszły rok swoją kampanię. Teraz prowadzi pilotażową akcję w Warszawie.



http://www.polskatimes.pl...owych,id,t.html

Niech się biją i reklamują Przynajmniej ktoś będzie chciał młodych prosto po studiach

Historia II - (2007/2008)

„ 11.02. Warszawa. 11 lutego 2009 r. weszła w życie ustawa z dnia 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zmianie niektórych innych ustaw – Dz. U. Nr 22 poz. 120.

Ustawa wprowadza pojęcie „kwalifikacji wojskowej” zamiast „poboru”. Zakres przedsięwzięć realizowanych w czasie prowadzenia kwalifikacji wojskowej obejmuje: założenie ewidencji wojskowej, orzeczenie o zdolności do czynnej służby wojskowej oraz wydanie osobom podlegającym stawiennictwu do kwalifikacji wojskowych dokumentów osobistych (książeczek wojskowych).
Ponadto ustawa zagwarantuje obywatelom uregulowanie stosunku do służby wojskowej przez przeniesienie ich do rezerwy bez odbywania czynnej służby wojskowej. Zgodnie z art. 18 cytowanej ustawy, wszystkie osoby stawiające się do kwalifikacji wojskowej zostaną skierowane do właściwej komisji lekarskiej w celu określenia ich zdolności do czynnej służby wojskowej i przeniesione z mocy prawa do rezerwy - po uprawomocnieniu się decyzji administracyjnej (orzeczenia komisji lekarskiej).
Przeniesienie do rezerwy następuje z urzędu i nie wymaga osobistego udziału przy dokonywaniu tej czynności zainteresowanej osoby. Potwierdzenie faktu przeniesienia do rezerwy następuje w formie wpisu zamieszczonego w książeczce wojskowej (wydania stosownego zaświadczenia ) w przypadku stawienia się tej osoby do wojskowego komendanta uzupełnień.
Przepis ten będzie stosowany odpowiednio do osób, które dotychczas podlegały obowiązkowi stawienia się do poboru, ale nie zostały powołane do odbycia zasadniczej służby wojskowej (tzn. nie odebrały kart powołania).
Oznacza to, że wszyscy mężczyźni bez względu na rok urodzenia, którzy mają orzeczoną zdolność do służby wojskowej, z mocy ustawy zostaną przeniesieni do rezerwy bez odbycia służby wojskowej.
Natomiast osoby podlegające obowiązkowi stawienia się do poboru, które dotychczas nie mieli orzeczonej zdolności do służby wojskowej (z różnych przyczyn nie stawili się do poboru), wojskowi komendanci uzupełnień będą kierowali do kwalifikacji wojskowej lub wojskowej komisji lekarskiej. Następnie osoby te zostaną przeniesione do rezerwy.
Wojskowi komendacji uzupełnień zostali zobowiązani do uregulowania stosunku do służby wojskowej wszystkim zainteresowanym, którzy zgłoszą się w tej sprawie.
Osoby zainteresowane przeniesieniem do rezerwy mogą zgłaszać się do właściwej terytorialnie WKU w celu uzyskania wpisu do książeczki wojskowej (wydania zaświadczenia) o przeniesieniu do rezerwy. Właściwą terytorialnie Wojskową Komendą Uzupełnień jest WKU w miejscu stałego zameldowania lub zameldowania tymczasowego dłuższego niż 3 miesiące (w takim przypadku właściwe WKU przesyła dokumenty do WKU tymczasowego zameldowania).
Podsumowując należy stwierdzić, że nowelizacja ta gwarantuje wszystkim obywatelom, którzy spełnili obowiązek stawienia się do poboru lub spełnią obowiązek stawienia się do kwalifikacji wojskowej możliwość przeniesienia do rezerwy bez odbywania zasadniczej służby wojskowej czy przeszkolenia wojskowego w przypadku absolwentów studiów wyższych.
ZESPÓŁ PRASOWY
SZTABU GENERALNEGO WP ”

Stwierdzam, że moja główna motywacja do nauki z dniem dzisiejszym oficjalnie przechodzi do lamusa ! To już jest koniec !

GDZIE JEST WÓDKA !?

WKU i takie tam pierdoły

Cytat:„ 11.02. Warszawa. 11 lutego 2009 r. weszła w życie ustawa z dnia 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zmianie niektórych innych ustaw – Dz. U. Nr 22 poz. 120.

Ustawa wprowadza pojęcie „kwalifikacji wojskowej” zamiast „poboru”. Zakres przedsięwzięć realizowanych w czasie prowadzenia kwalifikacji wojskowej obejmuje: założenie ewidencji wojskowej, orzeczenie o zdolności do czynnej służby wojskowej oraz wydanie osobom podlegającym stawiennictwu do kwalifikacji wojskowych dokumentów osobistych (książeczek wojskowych).
Ponadto ustawa zagwarantuje obywatelom uregulowanie stosunku do służby wojskowej przez przeniesienie ich do rezerwy bez odbywania czynnej służby wojskowej. Zgodnie z art. 18 cytowanej ustawy, wszystkie osoby stawiające się do kwalifikacji wojskowej zostaną skierowane do właściwej komisji lekarskiej w celu określenia ich zdolności do czynnej służby wojskowej i przeniesione z mocy prawa do rezerwy - po uprawomocnieniu się decyzji administracyjnej (orzeczenia komisji lekarskiej).
Przeniesienie do rezerwy następuje z urzędu i nie wymaga osobistego udziału przy dokonywaniu tej czynności zainteresowanej osoby. Potwierdzenie faktu przeniesienia do rezerwy następuje w formie wpisu zamieszczonego w książeczce wojskowej (wydania stosownego zaświadczenia ) w przypadku stawienia się tej osoby do wojskowego komendanta uzupełnień.
Przepis ten będzie stosowany odpowiednio do osób, które dotychczas podlegały obowiązkowi stawienia się do poboru, ale nie zostały powołane do odbycia zasadniczej służby wojskowej (tzn. nie odebrały kart powołania).
Oznacza to, że wszyscy mężczyźni bez względu na rok urodzenia, którzy mają orzeczoną zdolność do służby wojskowej, z mocy ustawy zostaną przeniesieni do rezerwy bez odbycia służby wojskowej.
Natomiast osoby podlegające obowiązkowi stawienia się do poboru, które dotychczas nie mieli orzeczonej zdolności do służby wojskowej (z różnych przyczyn nie stawili się do poboru), wojskowi komendanci uzupełnień będą kierowali do kwalifikacji wojskowej lub wojskowej komisji lekarskiej. Następnie osoby te zostaną przeniesione do rezerwy.
Wojskowi komendacji uzupełnień zostali zobowiązani do uregulowania stosunku do służby wojskowej wszystkim zainteresowanym, którzy zgłoszą się w tej sprawie.
Osoby zainteresowane przeniesieniem do rezerwy mogą zgłaszać się do właściwej terytorialnie WKU w celu uzyskania wpisu do książeczki wojskowej (wydania zaświadczenia) o przeniesieniu do rezerwy. Właściwą terytorialnie Wojskową Komendą Uzupełnień jest WKU w miejscu stałego zameldowania lub zameldowania tymczasowego dłuższego niż 3 miesiące (w takim przypadku właściwe WKU przesyła dokumenty do WKU tymczasowego zameldowania).
Podsumowując należy stwierdzić, że nowelizacja ta gwarantuje wszystkim obywatelom, którzy spełnili obowiązek stawienia się do poboru lub spełnią obowiązek stawienia się do kwalifikacji wojskowej możliwość przeniesienia do rezerwy bez odbywania zasadniczej służby wojskowej czy przeszkolenia wojskowego w przypadku absolwentów studiów wyższych.
ZESPÓŁ PRASOWY
SZTABU GENERALNEGO WP ”



jak będzie jutro chwilka to skocze do WKU i zobaczę co powiedzą i czy wbiją bez problemu.

edit: no i byłem, przeniesiony do rezerwy, najmilsze 5 minut w wku w moim życiu i mam nadzieje, że się to już nie zmieni ;D

Reorganizacja WSzW I WKU

A tu cała treść uzasadnienia

UZASADNIENIE

Projekt stanowi wykonanie upoważnienia zawartego w art. 14 ust. 6 ustawy z dnia 21 listopada 19)67 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 241, poz. 2416, z późn. zm.). Zgodnie z przywołanym przepisem Minister Obrony Narodowej, w drodze rozporządzenia, tworzy, przekształca i znosi wojewódzkie sztaby wojskowe i wojskowe komendy uzupełnień, jako organy rządowej administracji niezespolonej, oraz określa siedziby i terytorialny zasięg działania wojewódzkich sztabów wojskowych i wojskowych komend uzupełnień, z uwzględnieniem w szczególności podziału terytorialnego państwa. W rozporządzeniu tym również określone są stanowiska kierownicze i komórki organizacyjne wojewódzkich sztabów wojskowych i wojskowych komend uzupełnień.
Odstąpienie od 1 stycznia 2009 roku od obowiązkowego odbywania zasadniczej służby wojskowej i wprowadzanie wyłącznie ochotniczego naboru do służby wojskowej powoduje zmniejszenie wielkości zadań wojewódzkich sztabów wojskowych i wojskowych komend uzupełnień w obszarze pokojowego uzupełniania Sił Zbrojnych RP.
Natomiast w zakresie mobilizacyjnego i wojennego uzupełniania jednostek wojskowych całkowite zadania tych organów pozostaną na dotychczasowym poziomie.
W tej sytuacji istnieje potrzeba dokonania transformacji WSzW i WKU dostosowującej struktury i liczebność tych organów do nowych warunków działania.
Aktualnie funkcjonuje 16 WSzW i 123 WKU. Zasięg terytorialnego działania WSzW pokrywa się z podziałem terytorialnym Państwa, natomiast liczba WKU w poszczególnych WSzW jest zróżnicowana i wynosi od 17 WKU (w WSzW Warszawa) do 4 WKU (w WSzW Opole i Zielona Góra). Poszczególne wojskowe komendy uzupełnień swoim zasięgiem działania obejmują od 2 do 5 powiatów (w dwóch przypadkach 1 powiat), przy czym zasięg ten zależy głównie od wielkości zasobów rezerw osobowych na administrowanym terenie oraz od wielkości zadań uzupełnieniowych.
W świetle obowiązujących przepisów prawa WSzW są organami rządowej administracji niezespolonej na terenie województwa (ustawa z dnia 23 stycznia 2009 r. o wojewodzie i administracji rządowej w województwie Dz. U. Nr 31, póz. 206). W związku z powyższym współpracują ściśle z wojewodą, który jest koordynatorem niektórych zadań, zwłaszcza dotyczących obronności państwa oraz działania w sytuacjach kryzysowych. W tym zakresie wojewoda posiada ustawowo możliwości wydawania poleceń, dlatego też projektowane rozporządzenie zakłada pozostawienie obecnej liczby 16 WSzW.
Odnosząc się do zmian prawnych w zakresie funkcjonowania wojskowych komend uzupełnień, projekt rozporządzenia zakłada zmniejszenie ich liczby ze 123 do 80. Działania takie spowodują zmiany w terytorialnym zasięgu działania WKU, jak również w przyporządkowaniu im poszczególnych powiatów.
Jednocześnie, uwzględniając dotychczasowe doświadczenia oraz zmianę zakresu zadaniowego wojskowego komendanta uzupełnień, wynikającą ze zwiększonego obszaru działania, zwłaszcza w zakresie współpracy z organami i podmiotami, o których mowa w § 5 pkt 4 lit. a rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 31 marca 2004 r. w sprawie wojewódzkich sztabów wojskowych i wojskowych komend uzupełnień (Dz. U. Nr 66, poz. 613 z późn. zm.), w strukturach wojskowej komendy uzupełnień tworzy się dodatkowy wydział współpracy z układem pozamilitarnym.
Określony na 1 stycznia 2011 roku termin wejścia w życie rozporządzenia pozwoli na właściwe organizacyjne przygotowanie zmian terytorialnego zasięgu działania wojskowych komend uzupełnień, zapewniając jednocześnie ciągłość funkcjonowania tych organów. Doświadczenia reformy TOAW prowadzonej w latach 2001 - 2003 wskazują, że opracowanie stosownych dokumentów organizacyjno- etatowych, przekazanie zadań oraz ewidencji wojskowej wymaga ok. 12 miesięcy.
Zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (Dz. U. Nr 169, poz. 1414) projekt rozporządzenia zostanie udostępniony w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie internetowej Ministerstwa Obrony Narodowej.

[ Dodano: Sro 05 Sie, 2009 ]

Szeregowy żołnierz zawodowy

Cytat:Stosując Twoją interpretację przepisów, przy odrobinie fantazji i desperacji, można by dojść do wniosku, że do zawodowej służby wojskowej można powołać szeregowego, a następnie podpisać z nim kontrakt i wyznaczyć go na stanowisko np. kaprala.



Rozmawiamy o powołaniu w ramach danego korpusu, w tym przypadku szeregowych zawodowych. Utwierdzony zostałem w przekonaniu, iż z rzeczywistym i faktycznym procesem realizacji powołania do służby nie masz styczności jako przedstwiciel WKU.
Przykre to, ale jakże prawdziwe.

Moją decyzję określam dla powołania i wyznaczenia ...

SZER.REZ. XXXXXXX WWWWWW, RRRRR S. ALOJZEGO PESEL: 0000000
pozostającego w ewidencji Wojskowego Komendanta Uzupełnień Warszawa,

powołuję do zawodowej służby wojskowej w korpusie szeregowych zawodowych;

wyżej wymienionego zaliczam z dniem powstania stosunku służbowego zawodowej służby wojskowej do korpusu osobowego logistyki (10), grupy osobowej transportu i ruchu wojsk (3).
PODSTAWA PRAWNA:
art.9 ust. 3 pkt 3, art.10 pkt 3 lit. a), art.34 ust.1 ustawy z dnia 11 września 2003r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (Dz. U. z 2008r., Nr 141, poz. 892 z późn. zm.)
§9 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z 23 kwietnia 2008r. w sprawie powoływania do zawodowej służby wojskowej (Dz. U. z 2008r., Nr 80, poz. 477)

SZER.REZ. XXXXXXX WWWWWW, RRRRR S. ALOJZEGO PESEL: 0000000
pozostającego w ewidencji Wojskowego Komendanta Uzupełnień Warszawa,

powołanego do zawodowej służby wojskowej w korpusie szeregowych zawodowych,
z dniem 00 grudnia 2008r. wyznaczam na stanowisko służbowe:

-OPERATOR /AA 0340 67500010/
-DRUŻYNA XXXXXXXXX
-PLUTON XXXXXXXXX
-KOMPANIA XXXXXXXX
-BATALION XXXXXXX
-DOWÓDZTWO
-23 XXXXXXXXXXXX (ŚOW)
-etat JW – AA /0/340
-STE: STARSZY SZEREGOWY, SW: 10385, U:1, WK:70
-ustalam okres kadencji na stanowisku od 29.12.2008r. do 30.06.2010r.
Jednocześnie z dniem objęcia obowiązków na stanowisku służbowym mianuję
na stopień starszego szeregowego.
PODSTAWA PRAWNA:art.19 pkt 1, art. 31 ust.1, art. 32 ust.4, pkt 2, art.35 ust.1 i art.44 ust.1 pkt 4 oraz art.37 ust.3 i ust.4 w zw. z art.10 pkt 3 lit. a) ustawy z dnia 11 września 2003r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (Dz. U. z 2008r., Nr 141, poz. 892 z późn. zm.) § 4 ust. 5 i § 5 rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 18 grudnia2007r. w sprawie trybu wyznaczania żołnierzy zawodowych na stanowiska służbowei zwalniania z tych stanowisk (Dz. U. z 2007r. Nr 243, poz.1788)

Cytat:Dopóki szeregowy nie rozpocznie pełnienia zawodowej służby wojskowej, dowódca nie może go mianować na stopień starszego szeregowego, gdyż nie posiada jeszcze w tym zakresie kompetencji. Organ wyznaczający na stanowisko nie może natomiast podpisać z szeregowym kontraktu na pełnienie służby na stanowisku st. szeregowego.



Zapętliłeś się w swoich zeznanaich, które reguluje art. 31 i analogicznie mają przełożenie np. w stosunku do powołanego kaprala na stanowisko starszego kaprala. Brniesz w zaparte ze swoim wywodem, zarówno ja, a kto ma rację , sądzę iż rozstrzygnie niezlaeżny arbitraż - e-prawnicy ?

Zapytałem naszych e-parwników.

Koniec powszechnego obowiązku służby wojskowej

Za dziennik.pl wydarzenia:

Cytat:WKU będą ścigać uciekanie przed armią

środa 3 grudnia 2008 15:43
Koniec poboru nie oznacza amnestii dla poborowych

Nie odbierałeś listów poleconych? Zmieniałeś adresy zameldowania, a WKU omijałeś z daleka, by nie zostać wcielonym do armii? Nie myśl, że wojskowi o tobie zapomną. Choć już nie ma poboru, Wojskowe Komendy Uzupełnień przy pomocy prokuratury i policji wciąż tropią za... uchylanie się od służby. Sprawa może dotyczyć nawet kilkudziesięciu tysięcy młodych mężczyzn - dowiedział się DZIENNIK.

"Trzy lata nie odbierałem listów poleconych, potem zmieniłem adres zameldowania, wszystko po to by uniknąć poboru. Liczyłem, że gdy armia stanie się zawodowa, przestaną mnie ścigać. Tymczasem nic z tego" - mówi Maciej, plastyk z Warszawy, który jest jednym z ponad tysiąca mężczyzn na "czarnej liście" śródmiejskiej WKU.

Według przygotowanej nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obronnym z dniem pierwszego stycznia wszyscy mężczyźni w Polsce mają usyskać status osoby o "uregulowanym stosunku do wojska”.

Kto do tej pory uchylał się od słuzby wojskowej, nie trafi już do żadnej jednostki, ale czekają go duże kłopoty z prawem. Grozi za to kara nawet do dwóch lat więzienia. Dotyczy to wszystkich, wobec których Wojskowe Komendy Uzupełnień wszczęły formalne poszukiwania.

"Prawo zmuszało nas do rozpoczęcia takich poszukiwań, zgłoszenia sprawy policji, prokuraturze. I nikt nas z obowiązku dokończenia takich poszukiwań nie zwolnił. W tej chwili w mojej komendzie poszukujemy ok. 500 osób" - mówi mjr Wojciech Sukiennik z Wojskowej Komendy Uzupełnień we Wrocławiu.

O kilku tysiącach młodych mężczyzn poszukiwanych w ten sposób przez Wojskową Komendę Uzupełnień Warszawa-Śródmieście mówi jej komendant, płk. Adam Bednarz.

"Uchylając się od służby wojskowej złamali prawo, a my mamy obowiązek ich ścigać. I będziemy to robić, dopóki nie zgłoszą się do nas i nie załatwią sprawy" - mówi Bednarz.

Szczygło: Nie byłem w wojsku

Mateusz Weber: Był pan w wojsku, czy może uchylał się pan od służby?
Aleksander Szczygło, były minister obrony narodowej: Zasadniczej służby wojskowej nie odbyłem, ale na czwartym roku studiów miałem przeszkolenie wojskowe. Uczyli nas różnych rzeczy, taktyki, strzelania, ale najciekawsze na pewno były zajęcia z tzw. oficerami politycznymi (śmiech).

Dziś do jednostki w warszawskiej cytadeli stawi się ostatni żołnierz z poboru. Dla młodych ludzi oznacza to koniec wiszącego nad nimi od wielu lat widma przymusowego wcielenia w szeregi armii. Ale jest jeden szkopół: odpowiednie służby będą ścigać tych, którzy uchylali się od wojska. Ma to sens?
Dla mnie w ogóle nie ma sensu zawieszenie poboru. Program profesjonalizacji armii nie powinien rozpoczynać się od jego zniesienia, ale powinien tym się zakończyć. Ale skoro się powiedziało A trzeba powiedzieć też B. Nie ma żadnej potrzeby ścigać tych, którzy uchylali się od służby, skoro znosi się pobór.

Czyli powinna ich objąć abolicja?
Oczywiście. Jeszcze raz powtarzam: po co karać? Nie ma poboru, więc dajmy spokój tym ludziom. Przecież nie wszyscy uchylali się od służby z premedytacją. Jest spora grupa tych, którzy wrócili z zagranicy. Ich też karać? A tych którzy się uczyli, ale z jakiś powodów wojsko o tym nie wiedziało?

A więc pana zdaniem obowiązujące przepisy trzeba zmienić?
W części tak. Ale nie wszystkie. Trzeba utrzymać przepisy dotyczące rejestracji poborowych na wypadek wojny oraz po to, by umożliwić służbę wojskową ochotnikom. Wojsko musi wiedzieć, czy dana osoba jest zdolna do służby, czy nie.

Bartłomiej Leśniewski, Mateusz Weber



A to ciekawe, co innego mówi Pan minister a co innego robią Panowie z WKU

Pozdrawiam miki

Kuniec reformy - wracamy do tego, co było

27.3.Warszawa (PAP) - Ministerstwo Obrony Narodowej wycofuje się z
pomysłu utworzenia Uniwersytetu Obrony Narodowej - poinformował
wiceminister obrony Jacek Kotas. Jego zdaniem, reforma wyższego
szkolnictwa wojskowego powinna być oparta na innym modelu
przygotowania kadry oficerskiej, a nie zmianach w organizacji szkół.

Kotas przedstawił we wtorek podczas posiedzenia senackiej komisji
obrony narodowej główne założenia przygotowywanej w MON reformy
systemu wyższego szkolnictwa wojskowego.

Według planów ministerstwa, zmianie ma ulec sposób kształcenia
kadry oficerskiej. Do uzyskania najniższego stopnia oficerskiego -
podporucznika wystarczy posiadanie tytułu licencjata lub
inżyniera. Dopiero w przypadku awansów na wyższe stopnie -
kapitana i majora - potrzebne będzie uzupełnienie wykształcenia do
poziomu magistra.

"Z opinii dowódców wynika, że nie jest konieczny tytuł magistra,
aby być podporucznikiem i dowódcą plutonu" - powiedział Kotas.
Dodał, że na niższych stopniach oficerskich liczą się przede
wszystkim realne umiejętności, a nie formalne dyplomy, natomiast
teoretyczne wykształcenie ma duże znaczenie wśród wyższej kadry
oficerskiej.

Zgodnie z planami MON, do takiego typu kształcenia powinny zostać
dostosowane uczelnie wojskowe. Dlatego Wyższa Szkoła Oficerska we
Wrocławiu, Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni i Wyższa Szkoła
Oficerska Sił Powietrznych w Dęblinie - według Kotasa - główny
nacisk powinny kłaść na kształcenie do stopnia licencjata i
inżyniera. Wojskowa Akademia Techniczna przede wszystkim powinna
kształcić oficerów na stopień magistra, a Akademia Obrony
Narodowej skupić się na doskonaleniu starszych oficerów i studiach
doktoranckich.

W aktywniejszy sposób, wedle założeń ministerstwa, ma odbywać się
pozyskiwanie lekarzy dla wojska. W opinii Kotasa, zachętą ze
strony armii dla absolwentów akademii medycznych mogłyby być
możliwości odbycia stażu i zdobycia specjalizacji w szpitalach
wojskowych, połączone z zapewnieniem taniego zakwaterowania.

Przedstawione propozycje zmian skrytykował były wiceminister
obrony gen. prof. Stanisław Koziej. Jego zdaniem brak wymogu
posiadania tytułu magistra przez niższych oficerów doprowadzi do
"obniżenia ich rangi i statusu".

"Połączenie wszystkich uczelni wojskowych w jeden uniwersytet
było pomysłem skrajnym, ale proponowany obecnie model to tak
naprawdę zostawienie obecnego systemu bez poważniejszych zmian" -
dodał Koziej.

Pozytywnie do zaprezentowanych planów odniósł się natomiast
komendant WAT, gen. Andrzej Sowa. Jak zaznaczył, potrzeba młodych
oficerów, którzy wykształcenie będą zdobywać wraz z awansem w
wojsku, obok takich, którzy oficerami zostają dopiero po przejściu
pełnego cyklu kształcenia.

Według zapowiedzi MON szczegóły nowych propozycji reformy
szkolnictwa wojskowego mają zostać przedstawione w początkach maja.

Pierwotne założenia reformy, przygotowane przez poprzedniego
ministra obrony narodowej Radosława Sikorskiego, zakładały
połączenie wszystkich uczelni wojskowych w Uniwersytet Obrony
Narodowej. Plany te spotkały się z protestami części studentów i
kadry naukowej tych uczelni.

----------------------------------------------------------------------
Moim zdaniem za kilka lat wrócimy do dyskusji. Bo to co jest proponowane, to pójscie na łatwiznę i bynajmniej nie tańszy dla MON ani nie lepszy dla samych przyszlych oficerów młodszych model.

Bo:
- tych nowych oficerów i tak trzeba będzie posłać na studia (tylko odpali im się nie żołd podchorązego, ale uposażenie kapitana)
- gdybyśmy zrobili ankietę, kto chce skończyć uczelnię wojskową jako mgr a kto jako licencjat, śmiem podejrzewać, że dziś gros podchorązych głosowało by za ppor.

Obym nie miał racji - za kilka lat pojawi się tzw. potoczne rozumienie - nie miał głowy do nauki, wstąpił do wojska. Nie magister, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera :-)

Obniżamy zatem wymogi pragmatyki?!?

Dajmy na to: szeregowy - po gimnazjum. Podoficer - po liceum (bez matury), oficer młodszy - licencjat/inżynier; oficer starszy - magister; generał - studia podyplomowe (jakiekolwiek).

Nie ma już poboru do wojska - banki nie wierzą.

Choć od dwóch tygodni obowiązuje ustawa, na mocy której wszyscy poborowi z automatu stają są rezerwistami, to pracodawcy i banki wciąż wymagają wpisu w książeczce wojskowej o uregulowanym stosunku do służby wojskowej. Na szczęście pieczątkę od ręki można uzyskać w wojskowych komendach uzupełnień.

Automatyczne przeniesienie do rezerwy mężczyzn, którzy mają orzeczoną zdolność do służby wojskowej, następuje na mocy tzw. średniej nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony ojczyzny. Nowela weszła w życie 11 lutego. Jak się jednak okazuje, pracodawcy i banki wciąż nie dowierzają, że poboru nie będzie i żądają dowodu w postaci wpisu w książeczce wojskowej, podczas rozpatrywania podania o pracę czy wniosku kredytowego. – Wielu pracodawców nie słyszało o tych zmianach, z kolei Przepisy bankowe nie nadążają za dynamiką zmian w wojsku szef działu poboru WKU Warszawa-Praga Północ.

Na żądanie zainteresowanych, WKU ma obowiązek poświadczyć o przeniesieniu do rezerwy. Jak duże jest zainteresowanie uzyskaniem wpisu w książeczce wojskowej? - Tygodniowo po wpis zgłasza się około 100 osób. Nie ma tłoku, dajemy sobie radę – zapewnia mjr Cezary Pędzik z WKU Warszawa-Praga Północ. - Myśleliśmy, że odzew będzie większy, zwłaszcza, że nagłośniliśmy sprawę w mediach regionalnych, wysłaliśmy też informacje do powiatowych urzędów pracy z prośbą o zamieszczenie ich na tablicach ogłoszeń. Nie ma kolejek, codziennie przychodzi 20-30 poborowych – dodaje Andrzej Mech z WKU Warszawa-Ochota.

Wiele banków w związku ze zmianami w prawie wychodzi naprzeciw klientom w wieku poborowym. Rozpatrując wniosek kredytowy nie bierze już pod uwagę stosunku do służby wojskowej m.in. PKO BP, BZ WBK, mBank i Kredyt Bank. - Zmiana we wnioskach kredytowych nastąpi jeszcze w tym miesiącu, wraz ze zmianami systemowymi – zapowiada Ewa Krawczyk z Kredyt Banku. - Mężczyzny, który ukończył 24. rok życia, nie pytamy już o stosunek do służby wojskowej, kiedy stara się o kredyt hipoteczny. Przy kredycie gotówkowym w ogóle nie ma takiego wymogu – zapewnia Paweł Florkiewicz z Santandera.

W Pekao S.A. wymóg o uregulowanym stosunku do służby wojskowej ciągle istnieje, ale zespoły prawne już pracują nad zmianą polityki kredytowej. - Jesteśmy na etapie analizy stanu faktycznego. Na dzień dzisiejszy wciąż trzeba przynieść zaświadczenie do banku. Od dawna jednak, nawet jeśli ktoś ma nieuregulowany stosunek do służby wojskowej, nie zamyka mu to drzwi do uzyskania kredytu – mówi Tomasz Bogusławski z Pekao S.A.

Wpis w książeczce wojskowej wciąż będzie potrzebny przy staraniu się o pracę w służbach mundurowych: policji, straży miejskiej, straży granicznej, służbach celnych czy służbie więziennej. – Przy przyjęciu do pracy w policji istnieje ustawowy wymóg o uregulowanym stosunku do służby wojskowej. Osoby, które starają się o przyjęcie do nas muszą mieć w książeczce wpis o przeniesieniu do rezerwy bez odbycia służby. To jest dla nas wystarczające – mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy stołecznej policji.

Joanna Stanisławska, Wirtualna Polska

Perełka dnia 02 Mar 2009, Pon 17:23, w całości zmieniany 1 raz

Etaty do likwidacji - nie NASZE

Redukcje obejmą ok. 4000 osób
Około 4 tysięcy osób może stracić zatrudnienie w resorcie obrony narodowej do końca 2010 r. w wyniku zapowiadanych zmian organizacyjnych - redukcji liczby garnizonów, rozwiązania okręgów wojskowych, wojewódzkich sztabów wojskowych, wojskowych komend uzupełnień oraz usprawnienia systemu dowodzenia.

W ubiegłym tygodniu, szef MON Bogdan Klich na odprawie kadry kierowniczej i dowódczej sił zbrojnych zapowiedział przyspieszenie tych zmian, które przewiduje dziesięcioletni program rozwoju sił zbrojnych na lata 2009-2018. Jest to pierwszy dokument tworzony na tak długi okres, przygotowywany – jak można było przeczytać w komunikacie MON - zgodnie z nowymi standardami obowiązującymi w Sojuszu Północnoatlantyckim. Obecnie projekt programu MON na najbliższą dekadę jest poddawany konsultacji politycznej i społecznej, w tym również z udziałem ekspertów Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dokument w ostatecznym kształcie będzie podpisany dopiero po spełnieniu wszystkich wymogów formalnych, zgodnie z obowiązującym prawem

Jednocześnie, wczoraj – jak dowiaduje się portal-mundurowy.pl - kierownictwo MON zapoznawało się ze szczegółami tych bolesnych zmian, które planuje się przeprowadzić w najbliższych kilkunastu miesiącach. Chodzi o to, aby w miarę szybko pojawiły się wymierne oszczędności z planów restrukturyzacji. Jak już poinformował w ubiegłym tygodniu szef MON, armia ma liczyć docelowo – do końca 2011 r. - 100 tysięcy żołnierzy służby czynnej oraz 20 tysięcy Narodowych Sił Rezerwy. Nie planuje się rozformowania żadnych z brygad. W rezultacie zmienią się proporcje na korzyść jednostek walczących kosztem zabezpieczających ( o 18 proc.)

Liczba garnizonów zostanie zmniejszona ze 126 do 99. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez portal wynika, że do końca 2010 r. zlikwidowane mają być 4 Rejonowe Bazy Materiałowe Wojsk Lądowych: 3 RBM w Łodzi, 4 RBM w Grudziądzu, 5 RBM w Nowogrodzie Bobrzańskim i 11 RBM w Olsztynie. Ponadto w planie jest skreślenie z wojskowej ewidencji jednostek wojskowych 2 Baz Materiałowo-Technicznych w Siłach Powietrzynych. Z 16 wojewódzkich sztabów wojskowych pozostaną cztery: w Warszawie, Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu. Zlikwidowane będą wszystkie wojskowe komendy uzupełnień III stopnia oraz część II stopnia ( pozostanie 88 WKU). Ponadto 12 szpitali wojskowych ma być przekazanych samorządom.

- Redukcje mogą objąć nawet 4000 pracowników resortu obrony – martwią się związkowcy, którzy zastanawiają się nad podjęciem działań osłonowych. Optymistyczne jest to, że coraz więcej dowódców – przy procesie profesjonalizacji sił zbrojnych - dostrzega potrzebę zatrudnienia pracowników. Problem polega na tym czy na płace znajdą się pieniądze i czy będą etaty w miejscu zamieszkania

Curiosa Polonica

Cytat: Absurd jak z "Paragrafu 22": poborowych nie ma, ale są

Zasadnicza służba wojskowa została zawieszona, ale żaden poborowy nie dostanie od WKU zaświadczenia o uregulowanym stosunku do wojska. Bez niego nie dostanie się np. kredytu w banku. Absurd dotyczy setek młodych meżczyzn.

W biurokratycznym paradoksie rodem z "Paragrafu 22" znalazły się setki młodych osób. Tylko z Wojewódzkiej Komendy Uzupełnień Warszawa Śródmieście bez kwitka odprawianych jest dziennie nawet dziesięciu (jeszcze) poborowych.

Nasz czytelnik z Łodzi chciał wstąpić do policji. Słyszał o zawieszeniu zasadniczej służby wojskowej, więc był przekonany, że stosunek do niej ma już uregulowany. Jest jednak inaczej.

"Nie mogę złożyć podania wraz z dokumentami na komendzie, ponieważ nie posiadam uregulowanego stosunku do służby wojskowej" - pisze Paweł na Alert24. "Pani z działu kadr Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi powiedziała mi, że to jest wymóg konieczny mimo, że przecież poboru faktycznie już nie ma" - dodaje.

"Nie zrażając się poszedłem do swojego oddziału WKU, ażeby dowiedzieć się co muszę zrobić, żeby mnie przepisano do rezerwy i dowiedziałem się, że... nic nie mogę zrobić. Miły pan śpiesząc z wyjaśnieniami wytłumaczył mi, że nie wie czemu komenda ich odsyła do nich skoro wiedzą, że oni nic nie mogą zrobić, a nie mogą zrobić, bo po pierwsze, nie ma poboru więc nie odbywam służby wojskowej, po drugie, nie można mi uregulować stosunku do służby wojskowej poprzez przeniesienie do rezerwy, ponieważ nie wyszło rozporządzenie ministra obrony narodowej na ten temat..." - kończy zdziwiony.

Przypadek Pawła okazał się być nie jedynym. - Do naszego WKU zgłasza się od 5 do 10 osób dziennie. Niestety nie możemy im wydać zaświadczenia o uregulowanym stosunku do służby wojskowej - mówi z-ca komendanta WKU Śródmieście mjr Grzegorz Wiatr. - Te sprawy nie są dopięte formalnie, a ja wykonuję obowiązujące akty prawne. Według tego, nie ma obowiązku przeniesienia wszystkich poborowych do rezerwy. Mimo, że zasadnicza służba wojskowa jest zawieszona - tłumaczy mjr Wiatr.

Sprawa dotyczy starających się o zatrudnienie w innych formacjach uzbrojonych jak policja czy straż pożarna, ale także tych, którzy chcą wziąć kredyt w banku. Banki potrzebują także takiego zaświadczenia przy różnych operacjach finansowych, np. przy sprzedaży mieszkania.

W sierpniu 2008 r . minister obrony wydał rozporządzenie o przeniesieniu pewnych grup poborowych do rezerwy. Dotyczyło ono m.in. poborowych, którzy stali się absolwentami szkół wyższych w 2008 r. lub wcześniej oraz tych, którzy nie ukończyli szkoły podstawowej lub posiadają tylko wykształcenie podstawowe i nie ukończyli szkoły gimnazjalnej.

Jednocześnie zawieszona została zasadnicza służba wojskowa. Zawieszenie nie oznaczało jednak, że ci, którzy nie zostali przeniesieni do rezerwy rozporządzeniem ministerialnym z sierpnia, mogą poczuć się tak, jakby mieli uregulowany stosunek do służby wojskowej. Inaczej mówiąc, wojsko już im nie "groziło", ale wciąż formalnie nie mogli uzyskać takiego potwierdzenia na papierze.

- Prace o tzw. średniej nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku wojskowym zakończyły się już w Sejmie i czekają jedynie na podpis prezydenta - wyjaśnia Robert Rochowicz, rzecznik ministra obrony narodowej. - Zaraz po podpisaniu ustawy w trybie pilnym zostanie ona wprowadzona w życie - dodaje. Wojskowi spodziewają się, że nastąpi to jeszcze na przełomie stycznia i lutego.

- Prezydent ma czas na podpisanie nowelizacji do 2 lutego - usłyszeliśmy w Kancelarii Prezydenta.

Nie zmienia to faktu, że przez pół roku z powodu biurokratycznych zawiłości wielu młodych ludzi pozostawało w sytuacji patowej.

Robert Kowalik, Gazeta.pl 2009-01-28


Przeniesienie do rezerwy coraz bliżej

Cytat:11.02. Warszawa. 11 lutego 2009 r. weszła w życie ustawa z dnia 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zmianie niektórych innych ustaw – Dz. U. Nr 22 poz. 120.

Ustawa wprowadza pojęcie „kwalifikacji wojskowej” zamiast „poboru”. Zakres przedsięwzięć realizowanych w czasie prowadzenia kwalifikacji wojskowej obejmuje: założenie ewidencji wojskowej, orzeczenie o zdolności do czynnej służby wojskowej oraz wydanie osobom podlegającym stawiennictwu do kwalifikacji wojskowych dokumentów osobistych (książeczek wojskowych).
Ponadto ustawa zagwarantuje obywatelom uregulowanie stosunku do służby wojskowej przez przeniesienie ich do rezerwy bez odbywania czynnej służby wojskowej. Zgodnie z art. 18 cytowanej ustawy, wszystkie osoby stawiające się do kwalifikacji wojskowej zostaną skierowane do właściwej komisji lekarskiej w celu określenia ich zdolności do czynnej służby wojskowej i przeniesione z mocy prawa do rezerwy - po uprawomocnieniu się decyzji administracyjnej (orzeczenia komisji lekarskiej).
Przeniesienie do rezerwy następuje z urzędu i nie wymaga osobistego udziału przy dokonywaniu tej czynności zainteresowanej osoby. Potwierdzenie faktu przeniesienia do rezerwy następuje w formie wpisu zamieszczonego w książeczce wojskowej (wydania stosownego zaświadczenia ) w przypadku stawienia się tej osoby do wojskowego komendanta uzupełnień.
Przepis ten będzie stosowany odpowiednio do osób, które dotychczas podlegały obowiązkowi stawienia się do poboru, ale nie zostały powołane do odbycia zasadniczej służby wojskowej (tzn. nie odebrały kart powołania).
Oznacza to, że wszyscy mężczyźni bez względu na rok urodzenia, którzy mają orzeczoną zdolność do służby wojskowej, z mocy ustawy zostaną przeniesieni do rezerwy bez odbycia służby wojskowej.
Natomiast osoby podlegające obowiązkowi stawienia się do poboru, które dotychczas nie mieli orzeczonej zdolności do służby wojskowej (z różnych przyczyn nie stawili się do poboru), wojskowi komendanci uzupełnień będą kierowali do kwalifikacji wojskowej lub wojskowej komisji lekarskiej. Następnie osoby te zostaną przeniesione do rezerwy.
Wojskowi komendacji uzupełnień zostali zobowiązani do uregulowania stosunku do służby wojskowej wszystkim zainteresowanym, którzy zgłoszą się w tej sprawie.
Osoby zainteresowane przeniesieniem do rezerwy mogą zgłaszać się do właściwej terytorialnie WKU w celu uzyskania wpisu do książeczki wojskowej (wydania zaświadczenia) o przeniesieniu do rezerwy. Właściwą terytorialnie Wojskową Komendą Uzupełnień jest WKU w miejscu stałego zameldowania lub zameldowania tymczasowego dłuższego niż 3 miesiące (w takim przypadku właściwe WKU przesyła dokumenty do WKU tymczasowego zameldowania).
Podsumowując należy stwierdzić, że nowelizacja ta gwarantuje wszystkim obywatelom, którzy spełnili obowiązek stawienia się do poboru lub spełnią obowiązek stawienia się do kwalifikacji wojskowej możliwość przeniesienia do rezerwy bez odbywania zasadniczej służby wojskowej czy przeszkolenia wojskowego w przypadku absolwentów studiów wyższych.

ZESPÓŁ PRASOWY
SZTABU GENERALNEGO WP



to ci pisałem wcześniej właśnie dzisiaj stało się faktem, ustawa została opublikowana w dzienniku ustaw, a co za tym idzie- od dzisiaj poborowi mogą się zgłaszać do WKU o wpis do książeczki wojskowej, w sprawie przeniesienia do rezerwy.

Przeniesienie do rezerwy

11.02. Warszawa. 11 lutego 2009 r. weszła w życie ustawa z dnia 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zmianie niektórych innych ustaw – Dz. U. Nr 22 poz. 120.

Ustawa wprowadza pojęcie „kwalifikacji wojskowej” zamiast „poboru”. Zakres przedsięwzięć realizowanych w czasie prowadzenia kwalifikacji wojskowej obejmuje: założenie ewidencji wojskowej, orzeczenie o zdolności do czynnej służby wojskowej oraz wydanie osobom podlegającym stawiennictwu do kwalifikacji wojskowych dokumentów osobistych (książeczek wojskowych).
Ponadto ustawa zagwarantuje obywatelom uregulowanie stosunku do służby wojskowej przez przeniesienie ich do rezerwy bez odbywania czynnej służby wojskowej. Zgodnie z art. 18 cytowanej ustawy, wszystkie osoby stawiające się do kwalifikacji wojskowej zostaną skierowane do właściwej komisji lekarskiej w celu określenia ich zdolności do czynnej służby wojskowej i przeniesione z mocy prawa do rezerwy - po uprawomocnieniu się decyzji administracyjnej (orzeczenia komisji lekarskiej).
Przeniesienie do rezerwy następuje z urzędu i nie wymaga osobistego udziału przy dokonywaniu tej czynności zainteresowanej osoby. Potwierdzenie faktu przeniesienia do rezerwy następuje w formie wpisu zamieszczonego w książeczce wojskowej (wydania stosownego zaświadczenia ) w przypadku stawienia się tej osoby do wojskowego komendanta uzupełnień.
Przepis ten będzie stosowany odpowiednio do osób, które dotychczas podlegały obowiązkowi stawienia się do poboru, ale nie zostały powołane do odbycia zasadniczej służby wojskowej (tzn. nie odebrały kart powołania).
Oznacza to, że wszyscy mężczyźni bez względu na rok urodzenia, którzy mają orzeczoną zdolność do służby wojskowej, z mocy ustawy zostaną przeniesieni do rezerwy bez odbycia służby wojskowej.
Natomiast osoby podlegające obowiązkowi stawienia się do poboru, które dotychczas nie miały orzeczonej zdolności do służby wojskowej (z różnych przyczyn nie stawili się do poboru), wojskowi komendanci uzupełnień będą kierowali do kwalifikacji wojskowej lub wojskowej komisji lekarskiej. Następnie osoby te zostaną przeniesione do rezerwy.
Wojskowi komendacji uzupełnień zostali zobowiązani do uregulowania stosunku do służby wojskowej wszystkim zainteresowanym, którzy zgłoszą się w tej sprawie.
Osoby zainteresowane przeniesieniem do rezerwy mogą zgłaszać się do właściwej terytorialnie WKU w celu uzyskania wpisu do książeczki wojskowej (wydania zaświadczenia) o przeniesieniu do rezerwy. Właściwą terytorialnie Wojskową Komendą Uzupełnień jest WKU w miejscu stałego zameldowania lub zameldowania tymczasowego dłuższego niż 3 miesiące (w takim przypadku właściwe WKU przesyła dokumenty do WKU tymczasowego zameldowania).
Podsumowując należy stwierdzić, że nowelizacja ta gwarantuje wszystkim obywatelom, którzy spełnili obowiązek stawienia się do poboru lub spełnią obowiązek stawienia się do kwalifikacji wojskowej możliwość przeniesienia do rezerwy bez odbywania zasadniczej służby wojskowej czy przeszkolenia wojskowego w przypadku absolwentów studiów wyższych.

ZESPÓŁ PRASOWY
SZTABU GENERALNEGO WP

Skąd bierze sie korupcja?

Korupcja jest to wykorzystanie urzędu publicznego dla korzyści osobistych. Korupcja przejawia się w różnych formach:
„ korupcja to łapownictwo bierne i czynne, z którym styka się i/ lub w którym uczestniczy obywatel w życiu codziennym (w urzędach, w środkach komunikacji miejskiej i innych).
Łapownictwo bierne (art. 228 KK) polega na przyjęciu korzyści majątkowej, przyjęciu jej obietnicy albo na żądaniu takiej korzyści w związku z pełnieniem funkcji publicznej.
Łapownictwo czynne, czyli dawanie łapówek (art. 229 KK) polega na udzieleniu lub obietnicy udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną.
Zjawisko korupcji jest kojarzone przede wszystkim z wykorzystywaniem do celów prywatnych stanowisk zajmowanych przez funkcjonariuszy publicznych – głównie urzędników i polityków.
Partie polityczne zagarnęły państwo – mówią specjaliści. - Elity władzy są tworzone nie przez społeczeństwo, jak nam się wydaje, ale przez partyjnych liderów. Panuje pogląd,że pewna grupa liderów politycznych zawłaszczyli polską demokrację, oni kreują listy wyborcze, a wybranych posłów traktują jak maszynki do głosowania. Oni wchodzą w niejasne układy z biznesem, bo duża partia nie jest dziś w stanie funkcjonować bez wielkich pieniędzy.Dzisiaj wielu tak myśli, chociaż nikt nie chce głośno tak powiedzieć.

Wszystkie największe przypadki korupcji w Polsce, zarówno te dotyczące spraw ogólnokrajowych, jak i te o zasięgu regionalnym, zostały wykryte i udokumentowane przez dziennikarzy. Organa, które są powołane do walki z korupcją i które utrzymujemy z podatków, uruchamiają swoje machiny dopiero pod presją publikacji prasowych. Okazuje się, że dziennikarz z notesem i długopisem jest bardziej skuteczny od policjanta, prokuratora i agenta służb specjalnych - choć te akurat instytucje wyposażone są prawnie i technicznie we wszelakie możliwości skutecznego działania
Mamy dostatecznie dużo przykładów na to, że policja, żandarmeria, czy prokuratura wiedzą o wielu przykładach wybiórczego traktowania prawa, ale wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniom swoich przełożonych zamykają sprawy bez ich rozpatrywania.
Dobrze pamiętamy, jaka burzę w resorcie obrony wywołał redaktor Zbigniew Marecki z lokalnej gazety Głos Pomorza, ukazującej się w Słupsku.
Armia to tysiące ludzi. Zawsze pomiędzy taką wielością znajdą się tacy, którzy zachowują się niewłaściwie. Liczba spraw korupcyjnych wzrasta; w zeszłym roku Żandarmeria Wojskowa wszczęła 183 postępowania karne o charakterze korupcyjnym. Dwadzieścia procent więcej niż w roku 2005. Wśród 159 sprawców takich przestępstw najwięcej jest oficerów (102). Trzy razy mniejszą grupę przestępców stanowią osoby cywilne. Sąd zajmuje się też oskarżeniami o korupcję wobec dwunastu podoficerów, siedmiu szeregowych i pięciu pracowników wojska. 45 skorumpowanych oficerów odbywało służbę w sztabach swych jednostek, 21 było dowódcami różnego szczebla, a czterech zatrudnionych było w wojskowych komendach uzupełnień / wynika ze sprawozdania MON/
Minister obrony zapowiada, że z całą surowością będzie ścigać winnych korupcji w resorcie i w wojsku. A trzeba przyznać, że tych spraw nie brakuje.Czy dotychczas odkryte stanowią tylko wierzchołek góry lodowej?
Skarb Państwa stracił ponad 4 miliony 700 tysięcy złotych w wyniku korupcji w wojsku - donosiło "Życie Warszawy". Łapówkarze przyłapani w 2006 roku "dorobili" do pensji blisko 400 tysięcy złotych. Tak wynika z poufnego raportu Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej.
Najważniejsze warunki sprzyjające korupcji to:Naukowe opracowania.
- niejasność przepisów i regulacji prawnych na styku polityka – administracja – gospodarka;
- dowolność w podejmowaniu decyzji oraz ograniczenie odpowiedzialności decydentów;
- skupienie władzy i mocy decyzyjnych w wąskich kręgach i ograniczona kontrola działań
- ograniczenia wolności wypowiedzi i mediów i przyzwolenie społeczne.
W MON mamy z jednej strony biuro do zwalczania korupcji, a z drugiej zaufany współpracownik ministra, jako szef AMW robi przekręty w instytucji, o której od dawna wiemy, że od początku swego istnienia, korupcji została wypisana na jej sztandarach.
Zbyt często dotychczasowe przepisy i procedury funkcjonują tak, jakby ich celem było stworzenie okazji do tych bezprawnych działań. Obrońcy tych zjawisk zbyt często przegłosowują oskarżających.

Urbański został oficerem, choć o tym nie wiedział

www.gazeta.pl

Marek Sterlingow, Marek Wąs, Gdańsk 05-04-2006, ostatnia aktualizacja 04-04-2006 23:28

Podchorąży Andrzej Urbański, szef Kancelarii Prezydenta RP i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, został oficerem. Jak mówi - sam nic o tym nie wiedział. Sztab Generalny twierdzi co innego.

- Jestem oficerem? Dziwnie działa to państwo, skoro od pana o tym się dowiaduję - tak zareagował Urbański na nasz wczorajszy telefon. Postanowił sprawdzić informację, dzwoniąc do szefa MON. Po chwili: - Rzeczywiście, dwa tygodnie temu minister Radek Sikorski podpisał mój awans na podporucznika. Zapewniam, że w żaden sposób o to nie zabiegałem.

W styczniu prezydent Lech Kaczyński powierzył Andrzejowi Urbańskiemu obowiązki szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Miesiąc później rozpoczęła się procedura wojskowego awansu.

Jak można awansować podchorążego, którym Urbański był od zakończenia szkolenia wojskowego na studiach?

Minister mógłby zostać oficerem, gdyby wykazał się "szczególnym męstwem" na polu walki. To odpada. Inne wyjście - powinien wziąć udział w ćwiczeniach wojskowych "w wymiarze co najmniej dziesięciu dni na stanowisku określonym posiadanym przydziałem mobilizacyjnym". Ale rok temu, po skończeniu 50 lat, Andrzej Urbański został wykreślony z wojskowej ewidencji i na ćwiczenia nie można go było mobilizować.

Mimo to w lutym Sztab Generalny polecił stołecznej Wojskowej Komendzie Uzupełnień Praga Południe, by ta wystąpiła z wnioskiem o oficerski awans dla ministra.

WKU uznała, że nie może tego zrobić. Do sztabu został wysłany pusty blankiet wniosku.

Sztab rozwiązał problem.

Od 1 do 7 marca odbywały się w Warszawie ćwiczenia reagowania kryzysowego. Z zagrożeniem terrorystycznym musiały sobie poradzić władze wojskowe i cywilne we współpracy z sojusznikami z NATO. Andrzej Urbański pojawiał się na porannych zebraniach sztabowców i podpisywał listę obecności.

- Nie wiedziałem, że te ćwiczenia są warunkiem mojej nominacji oficerskiej, bo nic nie wiedziałem o samym pomyśle awansu - zapewnia minister.

Piotr Paszkowski, rzecznik MON: - Pan Urbański w marcu uczestniczył w dziesięciodniowych ćwiczeniach i tym samym spełnił warunki do nominacji na stopień oficerski. Awans podpisał już minister Radek Sikorski.

Udział w sztabowych ćwiczeniach został wpisany do pustego dotąd wniosku z WKU. W ten sposób ministra ominął obowiązek biegania z bronią po poligonie. Przy okazji z siedmiodniowych ćwiczeń zrobiły się dziesięciodniowe po ich odpowiednim rozpisaniu - od przygotowań aż do podsumowania.

Informacje o zastosowanej przez wojskowych procedurze uzyskaliśmy z dwóch niezależnych źródeł. Według naszych rozmówców, zawodowo zajmujących się nominacjami wojskowymi, doszło do złamania prawa. Ministra nie można było awansować na wyższy stopień wojskowy, gdyż nie był zmobilizowany i nie dostał przydziału mobilizacyjnego na ćwiczenia.

Rzecznik Paszkowski twierdzi co innego: - Pan minister został powołany na te ćwiczenia do wojska. Był tam niejako w dwóch kapeluszach, szefa BBN i podchorążego. Przecież za udział w nich w tej drugiej roli otrzymał nawet wynagrodzenie, które przekazał na cele charytatywne.

Andrzej Urbański zaprzecza: - Nie dostałem powołania na ćwiczenia, nie mówiąc już o powołaniu do wojska. Byłem tam wyłącznie w charakterze szefa BBN.

Jeszcze inną wersję przedstawia szef zarządu personalnego Sztabu Generalnego pułkownik Andrzej Bargłowicz: - Pan minister Urbański rzeczywiście nie miał przydziału mobilizacyjnego na marcowe ćwiczenia. Zgłosił się na ochotnika, aby spełnić warunki awansu.

Afera korupcyjna z ""Irydą""

Cytat:

Czy w Ministerstwie Obrony Narodowej doszło do korupcji w czasie realizacji zaniechanego niedawno programu budowy mieleckiego samolotu ''Iryda''? Wyjaśnia to Wojskowa Prokuratura Okręgowa Warszawie. Sprawa jest poważna. Chodzi o domniemane narażenie Skarbu Państwa na straty w wysokości kilkudziesięciu milionów złotych.

Z dokumentów, do jakich dotarła redakcja Super Nowości, wynika, że postępowanie w tej sprawie dotyczy ''niedopełnienia obowiązków służbowych oraz działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowych przez osoby odpowiedzialne za powodzenie i nadzorowanie spraw związanych z realizacją programu I-22 Iryda M96''. Pod lupą prokuratury znaleźli się urzędnicy Departamentu Zaopatrzenia Sił Zbrojnych MON. Uzyskane przez nas informacje potwierdził nam płk Edward Jaroszuk, rzecznik prasowy Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej, która prowadzi postępowanie pod nadzorem prokuratury wojskowej.

- Potwierdzam, że prowadzone jest takie postępowanie. Przejęliśmy je my, gdyż występuje tu czynnik wojskowy. Sprawa dotyczy jeszcze roku 2000, gdy trwało postępowanie upadłościowe mieleckich zakładów lotniczych - powiedział nam płk Edward Jaroszuk.

Według naszych informacji, istnieje podejrzenie, że na skutek zaniedbań urzędników Skarb Państwa stracił prawie 37 milionów złotych. Kierunek postępowania prokuratury może wskazywać na domniemanie korupcji w resorcie. Jeszcze nie postawiono w tej sprawie oficjalnych zarzutów. Decyzja w tej sprawie ma zapaść wkrótce, po uzupełnieniu dokumentacji dowodowej i przesłuchaniu kolejnych świadków. W tych czynnościach bierze udział również rzeszowska żandarmeria.

SZYMON JAKUBOWSKI

****

Jak zniszczono ''Irydę''

Projekt ''Irydy'' to jedna z największych porażek polskiego przemysłu zbrojeniowego. Budowa samolotu szkolno-bojowego była realizowana przez kilkanaście lat w zakładach lotniczych w Mielcu. Szacuje się, że cały projekt kosztował około 300 milionów dolarów. Z braku akceptacji wojsk lotniczych i MON samolot nigdy nie wszedł do powszechnego użycia. Skończyło się na lotach próbnych. Pretekstem były dwie katastrofy samolotu. Według długoletniego pilota doświadczalnego Zbigniewa Nowakowskiego nie była to jednak wina maszyny, lecz ludzi. Niedawno zapadła decyzja o zakończeniu prac nad samolotem. Najlepsza z wersji ''Irydy'' trafiła do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie...

KOMENTARZ

Stanisław Janas, były szef sejmowej Komisji Obrony Narodowej:

- Wokół ''Irydy'' działy się rzeczy przedziwne. Komuś wyraźnie zależało na utrąceniu tego projektu. Komu? Można tylko się domyślać. Koniec ''Irydy'' to właściwie koniec marzeń o rodzimej maszynie bojowej, w której tworzenie zaangażowano wiele pracy i masę pieniędzy. Boję się, że jeszcze długo będą wychodzić na jaw różne aspekty tej sprawy. Niektórymi na pewno powinny się zająć odpowiednie organa.

Super Nowości z dnia 14_06_2006



Od jakiegoś czasu słyszy się o możliwości przejęcia/kupna w USA kilkunastu samolotów szkolnych T38-jedno jest pewne :lotnictwo potrzebuje samolotu szkolnego jak żaba dżdżu
Czyżby na fali zainteresowania tematem KTOŚ chciał coś ugrać przy pomocy nieboszczki IRYDY

Wojskowi lekarze fałszowali dokumentację medyczną

za www.money.pl
Cytat:Lekarz przyjął 4 tys. zł za orzeczenia o zdolności do wojska

Lekarz wojskowy z Warszawy został oskarżony o żądanie oraz przyjęcie w sumie 4 tys. zł łapówek za wydawanie żołnierzom orzeczeń, że stan ich zdrowia dopuszcza ich do dalszej służby.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wysłała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia akt oskarżenia przeciw Januszowi P., b. członkowi Terenowej Wojskowej Komisji Lekarskiej w Warszawie - poinformował we wtorek PAP rzecznik prokuratury Mateusz Martyniuk.

Dodał, że prokuratura wnosi do sądu o wymierzenie oskarżonemu uzgodnionej z nim kary 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat oraz 15 tys. zł grzywny. Formalnie za zarzucane oskarżonemu czyny grozi do 10 lat więzienia.

Martyniuk dodał, że w tej nietypowej sprawie oskarżony zaproponował pięciu żołnierzom służby zasadniczej i nadterminowej, że za kwoty od 500 zł do 1,5 tys. zł wyda pozytywne orzeczenia lekarskie, że stan ich zdrowia dopuszcza ich do służby wojskowej. Przyjął w sumie 4 tys. zł.

Janusz P. przyznał się do stawianych zarzutów. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji, poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.(PAP)


A w tym przypadku lekarz chciał "pomóc" i też go chcą karać ???

za www.mmszczecin.pl
Cytat: W jednej z największych afer korupcyjnych w Polsce oskarżeni są lekarze różnych specjalności, w tym orzecznik ZUS, pracownicy WKU oraz Terenowej Wojskowej Komisji Lekarskiej w Szczecinie.
Do sądu trafił ostatni z kilkudziesięciu aktów w tej sprawie. Śledztwo zostało wszczęte w 2003 roku. Do tej pory skierowano już 24 częściowe akty oskarżenia przeciwko 211 osobom. Dotychczas wyroki skazujące zapadły przeciwko 88.

Śledztwo obejmowało 4 główne wątki, w których głównym podejrzanym był Ryszard H. Mężczyna miał wręczać łapówki w imieniu zainteresowanych osób lekarzom orzecznikom ZUS w Szczecinie w zamian za wydanie decyzji stwierdzającej niezdolność do pracy oraz lekarzom różnych specjalności w zamian za wydanie potwierdzającej nieprawdę dokumentacji medycznej.

Ponadto Ryszard H. miał wręczać łapówki pracownikom Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w zamian za prawo jazdy a także miał powoływać się na wpływy w Urzędzie Miejskim w Szczecinie w sprawie przyspieszania przydziału lokali komunalnych.

Zarzuca mu się także wręczania korzyści majątkowych pracownikom Wojskowej Komendy Uzupełnień w Szczecinie w imieniu zainteresowanych osób w zamian za przyśpieszenie rozpoznania podań o skierowanie na badania przez Wojskową Komisję Lekarską oraz lekarzom z Wojskowej Komisji Lekarskiej w Szczecinie za wydanie orzeczenia o niezdolności zainteresowanego poborowego do odbycia zasadniczej służby wojskowej.

Ryszard H. opisał w toku złożonych wyjaśnień ponad kilkaset zdarzeń dotyczących szeregu różnych przestępstw o charakterze korupcyjnym.

Akt oskarżenia definitywnie zamyka postępowanie w sprawie Ryszarda H., któremu przedstawiono 59 zarzutów. Jak ustalono, na swojej działalności mógł zarobić co najmniej 281 350 zł. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Ponadto aktem oskarżenia objęto 25 osób, w tym lekarzy różnych specjalności, osób, które wręczały łapówki, oraz pracowników WKU i TWKL w Szczecinie.



Co to się dzieje ? W końcu stanie się tak, że nie będzie miał kto orzekać w WKL-ach...

Brakuje żzsw? Wiadomo gdzie są....

Jak donosi Dziennik łódzki wiadomo, gdzie są nasi poborowi. Pan rzecznik mona znajduje czas dla gazet a forum traktuje jako zło konieczne, które jak wrzód przypomina o chorobie, która toczy naszą armię a zwie się ona niekompetencja. Ale do brzegu ®:

Cytat:Ponad 40% naszych poborowych nie stawiło się po odbiór kart powołania. Nie przyszli do Wojskowych Komend Uzupełnień, bo wyjechali zarabiać za granicą - pisze "Dziennik Łódzki".

Jarosław Rybak, rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej, potwierdza, że armia ma nie lada problem z jesiennym poborem. Tegoroczny dotyczy osób urodzonych w 1988 roku i starszych. Poborowi podlegają w tym roku również kobiety urodzone w latach 1979 - 1989, które kończą naukę w szkołach medycznych i weterynaryjnych oraz na niektórych kierunkach studiów psychologicznych. Wszystkich poborowych jest 290 tysięcy.

Wojsko idzie w stronę pełnego zawodowstwa. Najdalej w 2012 roku mają służyć jedynie żołnierze zawodowi i kontraktowi. Armia ma liczyć około 150 tysięcy osób. Teraz mężczyźni są zobowiązani do odbywania służby zasadniczej. Oficerowie nie ukrywają: zgromadzenie pełnej obsady oddziałów w jednostkach wojskowych tej jesieni będzie trudne.

Według rzecznika MON, najgorzej sytuacja z poborowymi wygląda w rejonach przygranicznych i w wielkich miastach. Z naborem nie jest też różowo w woj. łódzkim. To właśnie stąd w ciągu ostatniego 1,5 roku do pracy na Wyspy wyjechało ponad 14 tys. młodych ludzi (w tym 8,7 tys. mężczyzn w wieku poborowym). Major Edmund Jachimczyk, komendant WKU Sieradz, potwierdza: Nie zgłasza się aż 4 na 10 poborowych. Podobnie jest w Piotrkowie Trybunalskim.

Problem narasta od dwóch lat, odkąd otworzył się zachodni rynek pracy. Nikt dotychczas nie wymyślił, jak rozwiązać ten problem. Tylko nieliczni poborowi dobrowolnie zgłaszają się do wojska. Jednym z nich jest 18-letni Patryk Wolski z Piotrkowa. Odbywa służbę wojskową w Warszawie. Zgłosiłem się na ochotnika. A to dlatego, żeby mieć wszystko uregulowane jak trzeba. Za kilka miesięcy wychodzę do cywila. Kolega załatwił mi pracę w Niemczech. Pojadę bez strachu - wyznaje gazecie.

Zupełnie inaczej myśli 21-letni Kamil Jeziorski z Sieradza. Od dwóch lat pracuje w Irlandii. W swojej miejscowości nie mógł znaleźć pracy. Nie zawiadomił WKU o wyjeździe. Nie wiedziałem, że jest taki obowiązek. Sam do WKU nie pójdę. Jaką mam pewność, że żandarmeria mnie nie zatrzyma? - pyta retorycznie. Zapewnia, że nie uchyla się od służby wojskowej. W Irlandii zamierza pracować tak długo, jak tylko się da. Woli nie myśleć o tym, że może zostać za nim wysłany list gończy.

Mjr Jarosław Smurzyński, odpowiedzialny za pobór w Wojewódzkim Sztabie Wojskowym w Łodzi, przestrzega poborowych wyjeżdżających na dłużej niż dwa miesiące za granicę, przed lekceważeniem obowiązku stawienia się przed komisją. O planowanym wyjeździe powinni uprzedzić wydział ewidencji ludności w swojej miejscowości. Formalności tej można też dopełnić w polskich ambasadach bądź konsulatach

Absurd jak z "Paragrafu 22": poborowych nie ma, al

Zasadnicza służba wojskowa została zawieszona, ale żaden poborowy nie dostanie od WKU zaświadczenia o uregulowanym stosunku do wojska.
Bez niego nie dostanie się np. kredytu w banku. Absurd dotyczy setek młodych mężczyzn.

W biurokratycznym paradoksie rodem z "Paragrafu 22" znalazły się setki młodych osób.
Tylko z Wojewódzkiej Komendy Uzupełnień Warszawa Śródmieście bez kwitka odprawianych jest dziennie nawet dziesięciu (jeszcze) poborowych.

Nasz czytelnik z Łodzi chciał wstąpić do policji. Słyszał o zawieszeniu zasadniczej służby wojskowej, więc był przekonany, że stosunek do niej ma już uregulowany. Jest jednak inaczej.

Od komendy do komendy

"Nie mogę złożyć podania wraz z dokumentami na komendzie, ponieważ nie posiadam uregulowanego stosunku do służby wojskowej" - pisze Paweł na Alert24. "Pani z działu kadr Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi powiedziała mi, że to jest wymóg konieczny mimo, że przecież poboru faktycznie już nie ma" - dodaje.

"Nie zrażając się poszedłem do swojego oddziału WKU, ażeby dowiedzieć się co muszę zrobić, żeby mnie przepisano do rezerwy i dowiedziałem się, że... nic nie mogę zrobić. Miły pan śpiesząc z wyjaśnieniami wytłumaczył mi, że nie wie czemu komenda ich odsyła do nich skoro wiedzą, że oni nic nie mogą zrobić, a nie mogą zrobić, bo po pierwsze, nie ma poboru więc nie odbywam służby wojskowej, po drugie, nie można mi uregulować stosunku do służby wojskowej poprzez przeniesienie do rezerwy, ponieważ nie wyszło rozporządzenie ministra obrony narodowej na ten temat..." - kończy zdziwiony.

Poborowy, zapomnijcie o kredycie!

Przypadek Pawła okazał się być nie jedynym.
- Do naszego WKU zgłasza się od 5 do 10 osób dziennie. Niestety nie możemy im wydać zaświadczenia o uregulowanym stosunku do służby wojskowej - mówi z-ca komendanta WKU Śródmieście mjr Grzegorz Wiatr. - Te sprawy nie są dopięte formalnie, a ja wykonuję obowiązujące akty prawne. Według tego, nie ma obowiązku przeniesienia wszystkich poborowych do rezerwy. Mimo, że zasadnicza służba wojskowa jest zawieszona - tłumaczy mjr Wiatr.

Sprawa dotyczy starających się o zatrudnienie w innych formacjach uzbrojonych jak policja czy straż pożarna, ale także tych, którzy chcą wziąć kredyt w banku. Banki potrzebują także takiego zaświadczenia przy różnych operacjach finansowych, np. przy sprzedaży mieszkania.

Formalnie wciąż poborowi

W sierpniu 2008 r . minister obrony wydał rozporządzenie o przeniesieniu pewnych grup poborowych do rezerwy. Dotyczyło ono m.in. poborowych, którzy stali się absolwentami szkół wyższych w 2008 r. lub wcześniej oraz tych, którzy nie ukończyli szkoły podstawowej lub posiadają tylko wykształcenie podstawowe i nie ukończyli szkoły gimnazjalnej.

Jednocześnie zawieszona została zasadnicza służba wojskowa. Zawieszenie nie oznaczało jednak, że ci, którzy nie zostali przeniesieni do rezerwy rozporządzeniem ministerialnym z sierpnia, mogą poczuć się tak, jakby mieli uregulowany stosunek do służby wojskowej. Inaczej mówiąc, wojsko już im nie "groziło", ale wciąż formalnie nie mogli uzyskać takiego potwierdzenia na papierze.

Wojskowi spodziewają się trybu pilnego

- Prace o tzw. średniej nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku wojskowym zakończyły się już w Sejmie i czekają jedynie na podpis prezydenta - wyjaśnia Robert Rochowicz, rzecznik ministra obrony narodowej. - Zaraz po podpisaniu ustawy w trybie pilnym zostanie ona wprowadzona w życie - dodaje. Wojskowi spodziewają się, że nastąpi to jeszcze na przełomie stycznia i lutego.

- Prezydent ma czas na podpisanie nowelizacji do 2 lutego - usłyszeliśmy w Kancelarii Prezydenta.

Nie zmienia to faktu, że przez pół roku z powodu biurokratycznych zawiłości wielu młodych ludzi pozostawało w sytuacji patowej.

alert24

1

Ale ja nie rozumiem w czym jest problem. Od stycznia tego roku nie ma powołań do służby. ten, kto nie ma odrobionej zasadniczej służby wojskowej wystarczy, ze pójdzie do swojego regionalnego WKU z książeczką i dostanie wpis z przeniesieniem do rezerwy.

http://www.mon.gov.pl/pl/artykul/6506
Cytat:]11.02. Warszawa. 11 lutego 2009 r. weszła w życie ustawa z dnia 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zmianie niektórych innych ustaw – Dz. U. Nr 22 poz. 120.

Ustawa wprowadza pojęcie „kwalifikacji wojskowej” zamiast „poboru”. Zakres przedsięwzięć realizowanych w czasie prowadzenia kwalifikacji wojskowej obejmuje: założenie ewidencji wojskowej, orzeczenie o zdolności do czynnej służby wojskowej oraz wydanie osobom podlegającym stawiennictwu do kwalifikacji wojskowych dokumentów osobistych (książeczek wojskowych).
Ponadto ustawa zagwarantuje obywatelom uregulowanie stosunku do służby wojskowej przez przeniesienie ich do rezerwy bez odbywania czynnej służby wojskowej. Zgodnie z art. 18 cytowanej ustawy, wszystkie osoby stawiające się do kwalifikacji wojskowej zostaną skierowane do właściwej komisji lekarskiej w celu określenia ich zdolności do czynnej służby wojskowej i przeniesione z mocy prawa do rezerwy - po uprawomocnieniu się decyzji administracyjnej (orzeczenia komisji lekarskiej).
Przeniesienie do rezerwy następuje z urzędu i nie wymaga osobistego udziału przy dokonywaniu tej czynności zainteresowanej osoby. Potwierdzenie faktu przeniesienia do rezerwy następuje w formie wpisu zamieszczonego w książeczce wojskowej (wydania stosownego zaświadczenia ) w przypadku stawienia się tej osoby do wojskowego komendanta uzupełnień.
Przepis ten będzie stosowany odpowiednio do osób, które dotychczas podlegały obowiązkowi stawienia się do poboru, ale nie zostały powołane do odbycia zasadniczej służby wojskowej (tzn. nie odebrały kart powołania).
Oznacza to, że wszyscy mężczyźni bez względu na rok urodzenia, którzy mają orzeczoną zdolność do służby wojskowej, z mocy ustawy zostaną przeniesieni do rezerwy bez odbycia służby wojskowej.
Natomiast osoby podlegające obowiązkowi stawienia się do poboru, które dotychczas nie miały orzeczonej zdolności do służby wojskowej (z różnych przyczyn nie stawili się do poboru), wojskowi komendanci uzupełnień będą kierowali do kwalifikacji wojskowej lub wojskowej komisji lekarskiej. Następnie osoby te zostaną przeniesione do rezerwy.
Wojskowi komendacji uzupełnień zostali zobowiązani do uregulowania stosunku do służby wojskowej wszystkim zainteresowanym, którzy zgłoszą się w tej sprawie.
Osoby zainteresowane przeniesieniem do rezerwy mogą zgłaszać się do właściwej terytorialnie WKU w celu uzyskania wpisu do książeczki wojskowej (wydania zaświadczenia) o przeniesieniu do rezerwy. Właściwą terytorialnie Wojskową Komendą Uzupełnień jest WKU w miejscu stałego zameldowania lub zameldowania tymczasowego dłuższego niż 3 miesiące (w takim przypadku właściwe WKU przesyła dokumenty do WKU tymczasowego zameldowania).
Podsumowując należy stwierdzić, że nowelizacja ta gwarantuje wszystkim obywatelom, którzy spełnili obowiązek stawienia się do poboru lub spełnią obowiązek stawienia się do kwalifikacji wojskowej możliwość przeniesienia do rezerwy bez odbywania zasadniczej służby wojskowej czy przeszkolenia wojskowego w przypadku absolwentów studiów wyższych.

ZESPÓŁ PRASOWY
SZTABU GENERALNEGO WP [/qoute]