Zasadnicza służba
wojskowa została zawieszona, ale żaden poborowy nie dostanie od
WKU zaświadczenia o uregulowanym stosunku do wojska.
Bez niego nie dostanie się np. kredytu w banku. Absurd dotyczy setek młodych mężczyzn.
W biurokratycznym paradoksie rodem z "Paragrafu 22" znalazły się setki młodych osób.
Tylko z Wojewódzkiej
Komendy Uzupełnień Warszawa Śródmieście bez kwitka odprawianych jest dziennie nawet dziesięciu (jeszcze) poborowych.
Nasz czytelnik z Łodzi chciał wstąpić do policji. Słyszał o zawieszeniu zasadniczej służby
wojskowej, więc był przekonany, że stosunek do niej ma już uregulowany. Jest jednak inaczej.
Od
komendy do
komendy"Nie mogę złożyć podania wraz z dokumentami na
komendzie, ponieważ nie posiadam uregulowanego stosunku do służby
wojskowej" - pisze Paweł na Alert24. "Pani z działu kadr
Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi powiedziała mi, że to jest wymóg konieczny mimo, że przecież poboru faktycznie już nie ma" - dodaje.
"Nie zrażając się poszedłem do swojego oddziału
WKU, ażeby dowiedzieć się co muszę zrobić, żeby mnie przepisano do rezerwy i dowiedziałem się, że... nic nie mogę zrobić. Miły pan śpiesząc z wyjaśnieniami wytłumaczył mi, że nie wie czemu
komenda ich odsyła do nich skoro wiedzą, że oni nic nie mogą zrobić, a nie mogą zrobić, bo po pierwsze, nie ma poboru więc nie odbywam służby
wojskowej, po drugie, nie można mi uregulować stosunku do służby
wojskowej poprzez przeniesienie do rezerwy, ponieważ nie wyszło rozporządzenie ministra obrony narodowej na ten temat..." - kończy zdziwiony.
Poborowy, zapomnijcie o kredycie!
Przypadek Pawła okazał się być nie jedynym.
- Do naszego
WKU zgłasza się od 5 do 10 osób dziennie. Niestety nie możemy im wydać zaświadczenia o uregulowanym stosunku do służby
wojskowej - mówi z-ca
komendanta WKU Śródmieście mjr Grzegorz Wiatr. - Te sprawy nie są dopięte formalnie, a ja wykonuję obowiązujące akty prawne. Według tego, nie ma obowiązku przeniesienia wszystkich poborowych do rezerwy. Mimo, że zasadnicza służba
wojskowa jest zawieszona - tłumaczy mjr Wiatr.
Sprawa dotyczy starających się o zatrudnienie w innych formacjach uzbrojonych jak policja czy straż pożarna, ale także tych, którzy chcą wziąć kredyt w banku. Banki potrzebują także takiego zaświadczenia przy różnych operacjach finansowych, np. przy sprzedaży mieszkania.
Formalnie wciąż poborowi
W sierpniu 2008 r . minister obrony wydał rozporządzenie o przeniesieniu pewnych grup poborowych do rezerwy. Dotyczyło ono m.in. poborowych, którzy stali się absolwentami szkół wyższych w 2008 r. lub wcześniej oraz tych, którzy nie ukończyli szkoły podstawowej lub posiadają tylko wykształcenie podstawowe i nie ukończyli szkoły gimnazjalnej.
Jednocześnie zawieszona została zasadnicza służba
wojskowa. Zawieszenie nie oznaczało jednak, że ci, którzy nie zostali przeniesieni do rezerwy rozporządzeniem ministerialnym z sierpnia, mogą poczuć się tak, jakby mieli uregulowany stosunek do służby
wojskowej. Inaczej mówiąc, wojsko już im nie "groziło", ale wciąż formalnie nie mogli uzyskać takiego potwierdzenia na papierze.
Wojskowi spodziewają się trybu pilnego
- Prace o tzw. średniej nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku
wojskowym zakończyły się już w Sejmie i czekają jedynie na podpis prezydenta - wyjaśnia Robert Rochowicz, rzecznik ministra obrony narodowej. - Zaraz po podpisaniu ustawy w trybie pilnym zostanie ona wprowadzona w życie - dodaje.
Wojskowi spodziewają się, że nastąpi to jeszcze na przełomie stycznia i lutego.
- Prezydent ma czas na podpisanie nowelizacji do 2 lutego - usłyszeliśmy w Kancelarii Prezydenta.
Nie zmienia to faktu, że przez pół roku z powodu biurokratycznych zawiłości wielu młodych ludzi pozostawało w sytuacji patowej.
alert24