Targosz sie wybronil

Cytat:Obstawiam - nie predzej niz gdzie indziej osrodek szkolenia pilotow
wojskowych zorganizujemy...



Jesli bedzie decyzja - nawet jutro.

Wydzial lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej ksztalci pilotow cywilnych.

Cytat:Do Stanow to sie wysyla wyszkolonych w lataniu ogolnie pilotow na
przeszkolenie szczegolowe na konkretnych maszynach



To bedziewmy wysylac wyszkolonych ogolnie pilotow cywilnych
w celu przerobienia pilota cywilnego na wojskowego.
Oni maja National Guard, ktora cywilnych pilotow ich lini lotniczych
szkoli na rezerwowych pilotow wojskowych, maja doswiadczenie.

Cytat:trzeba
najpierw go ogolnie nauczyc latac i wyselekcjonowac z powiedzmy tuzina
kandydatow z ktorych pozostali latac beda transportowcami, smiglowcami
szturmowymi, smiglowcami transportowymi a czesc po wstepnym szkoleniu
uslyszy "dziekujemy" i pojdzie latac do cywila bo wojsko nie bedzie
juz ich chcialo.



Tyle co opisales powyzej to potrafi zrobic cywilna rzeszowska Jasionka
plus jakis instytut medycyny wojskowej.

Michal

 

Targosz sie wybronil

Cytat:
| Obstawiam - nie predzej niz gdzie indziej osrodek szkolenia pilotow
| wojskowych zorganizujemy...

Jesli bedzie decyzja - nawet jutro.

Wydzial lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej ksztalci pilotow cywilnych.

| Do Stanow to sie wysyla wyszkolonych w lataniu ogolnie pilotow na
| przeszkolenie szczegolowe na konkretnych maszynach

To bedziewmy wysylac wyszkolonych ogolnie pilotow cywilnych
w celu przerobienia pilota cywilnego na wojskowego.
Oni maja National Guard, ktora cywilnych pilotow ich lini lotniczych
szkoli na rezerwowych pilotow wojskowych, maja doswiadczenie.

| trzeba
| najpierw go ogolnie nauczyc latac i wyselekcjonowac z powiedzmy tuzina
| kandydatow z ktorych pozostali latac beda transportowcami, smiglowcami
| szturmowymi, smiglowcami transportowymi a czesc po wstepnym szkoleniu
| uslyszy "dziekujemy" i pojdzie latac do cywila bo wojsko nie bedzie
| juz ich chcialo.

Tyle co opisales powyzej to potrafi zrobic cywilna rzeszowska Jasionka
plus jakis instytut medycyny wojskowej.



Ale przeciez ja nie twierdze ze nie - po prostu szkolenie pilotow na
mysliwce prowadzione w Stanach nie powoduje ze mielibysmy zaniechac
szkolenia wstepnego - czy bedzie to Deblin czy Jasionka to osobna
sprawa (a moze Deblin zaczalby zarabiac szkolac na potrzeby
cywilne???)

Pobor

Cytat:----- Original Message -----

Sent: Wednesday, September 06, 2000 6:43 PM
Subject: Re: Pobor

| | Mam pytanko, jaka grupa jest potrzebna aby wzieli do jednostek
| | specjalnych, komandosow?
| | Bo chyba sama A nie starczy...?

| Potrzebna jest A Super Turbo II ;)

| Se jaj nie rob :) Slyszalem ze jakas A z paragrafem or sth...

| Kat . A - poprostu. + dość złożona komisja lekarska w WIML, badania i
testy
| psychologiczne (specjalistyczne)

Dzieki, tylko co to WIML? :))



Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej, jak będzie zapotrzebowanie do
jedn.spec. zostaniesz skierowany na komisje do WIML
---------------------------
chmiel 10 bdsz
zapraszam na strone
http://airborne.topnet.pl

__________________________________________________
Do You Yahoo!?
Talk to your friends online with Yahoo! Messenger.
http://im.yahoo.com

Pobor

Cytat:| | Mam pytanko, jaka grupa jest potrzebna aby wzieli do jednostek
| | specjalnych, komandosow?
| | Bo chyba sama A nie starczy...?
[...]
| Kat . A - poprostu. + dość złożona komisja lekarska w WIML, badania i
| testy psychologiczne (specjalistyczne)

| Dzieki, tylko co to WIML? :))

Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej, jak będzie zapotrzebowanie do
jedn.spec. zostaniesz skierowany na komisje do WIML



THX all of ya.

Cytat:chmiel 10 bdsz



--
Tomek Kawecki <TiM

 

operacja oczu

Cytat:Czy nie orientujecuie sie Panstwo gdzie mozna szybko wykonac operacje oczu
chodzi o zacme, najlepiej gdzyby byl to szpital panstwowy



# 1. Czy szybko, to trzeba się dowiedzieć.
# 2. Jeżeli państwowy to WIML (Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej), ale
zdecydowanie odradzam.
# 3. Polecam zaś prywatną firmę Mavit
(http://www.mavit.com.pl/index.php?strona=zacma), która zresztą ma umowę z
NFZ.

Obie kliniki w Warszawie.

- pzdr

Komputery ALTECH

Firma ALTECH istnieje na polskim rynku od 1990 roku.

A oto jej skr. lista referencyjna:
? 4Pi Analyst
? Ambasada Maroka
? Ambasada Tunezji
? Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
? BOVIS Polska sp. z o.o.
? British Gipsum - Zakłady Gipsowe Stawiany
? COBAN Ltd
? DELTA Airlines
? Dom Maklerski INSTALEXPORT
? EUROMIREX NORD
? Fabryka Wyrobów z Proszków Spiekanych "POLMO" S.A.
? GP International Trading
? GrĂźner + Jahr Polska
? INFOR - Wydawnictwo
? Instytut Podstawowych Problemów Techniki PAN
? Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych
? LEX-PAT - Biuro Prawno-Patentowe
? LOGWARE Informationssysteme GmgH
? NET-TRADE S.A.
? Ogólnopolska Fundacja Edukacji Komputerowej
? Ośrodek Kultury Ochoty
? Pharmacia UPJOHN b.v.
? PKP - Centralne Biuro Obsługi Podróżnych
? Politechnika Warszawska
? Pollena Czechy
? Pollena Łaskarzew
? RODAN SYSTEM
? ROMI  MARKETING
? SGGW Katedra Fizyko-Chemicznych Podstaw Technologii Drewna
? SGGW Wydział Weterynarii - Katedra Higieny Żywności
? SGGW Wydział Weterynarii - Zakład Histologii i Embriologii
? Szpital Wolski
? Urząd Dzielnicy Ochota
? Wiśniowy Development
? Wojewódzki Ośrodek Organizacji, Ekonomiki i Informatyki w Ochronie Zdrowia
? Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej
? Zakłady Wytwórcze Aparatury Wysokiego Napięcia "ZWAR"
? Związek Piłki Ręcznej w Polsce

Wojsko - ?

Cytat:
Po kilku latach ( lecz przed wiatrami historii w 1989 ) przechodziłem
badania na zlecenie mojego pracodawcy, w Wojskowym Instytucie Medycyny
Lotniczej. Badania kompletne za wyjątkiem wirówki. Było OK !, lecz miałem
pewne obawy czy to nie trafi do WKU. Nie trafiło lub po zakwalifikowaniu



a to jest czesty problem ludzi ktorzy z jakichs powodow zalatwiali sobie D
czy E a potem chciali odkrecac na A (np ze wzgledu na chec pracy w
sluzbach mundurowych) - sa z tym straszne problemu - WKU nie chce zmienic
bo przyznaloby sie ze wczesniej sie pomylilo albo dalo zrobic w jajo albo

                                        Navy

Zmiana sali treningowej

Uwaga!!! Bardzo ważna informacja dla wszystkich trenujących fechtunek

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami kończymy treningi na sali w Wojskowy Instytucie Medycyny Lotniczej.

Od stycznia 2007 zajęcia Akademii Broni i sparingi Grupy LORICA odbywać się będą na sali sportowej w

Zespole Szkół Elektronicznych
w Warszawie przy ul. gen. Zajączka 7

Proszę i przypominam wszystkim, którzy zostawiają swój sprzęt w Magazynie Broni w WIML-u:

zabierzcie swoją broń i wyposażenie do końca grudnia 2006r. !!!
Po tym terminie pozostawiony sprzęt możecie uznać za stracony.

Szczegóły treningów w nowym miejscu (dni i godziny) już wkrótce.

Historie nie do wiary

Trafiłem w sieci na taki tekst-jest to fragment pochodzący z miesięcznika Focus,choć już wcześniej czytałem go w innym miejscu.
Jest na tyle interesujący dla mnie że kiedyś będąc na badaniach okresowych w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej -poznałem człowieka który opowiedział mi tą historę po raz pierwszy.
Twierdził on mianowicie że był jednym z tych którzy wyciągali z wody kapsułę UFO.
Próbowałem go wypytywać o szczegóły ,ale wyraźnie nie o wszystkim chciał mówić...teraz mam pretensje sam do siebie ze nie udało mi się wyciagnąć więcej szczegółów!
Kto wie ile w tym prawdy ,a ile fikcji.....ale chyba coś w tym jest :mrgreen:
A może ktoś z forumowiczów wie więcej !?

Historie nie do wiary

Cytat:Jest na tyle interesujżcy dla mnie że kiedyś będąc na badaniach okresowych w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej -poznałem człowieka który opowiedział mi tą historę po raz pierwszy.
Twierdził on mianowicie że był jednym z tych którzy wyciągali z wody kapsułę UFO.



Niedźwiedziu i dopiero teraz przekazujesz taką sensację!!!

Cytat:Kto wie ile w tym prawdy ,a ile fikcji.....ale chyba coś w tym jest :



Wierzę, że w tym jest dużo prawdy. A zarazem nie sądzisz GRYZLI, że właśnie to Ty miałeś możliwość poznania choć odrobiny tej prawdy?.
Oj szkoda, że tamtymi czasy nie ,,przyparłeś'' gościa do muru.

Cytat:A może ktoś z forumowiczów wie więcej !?



Też jestem ciekawy,czy ktoś z naszych szanowanych forumowiczów wie więcej na ten temat, a może nawet miał bliski kontakt z ,,trzecim wymiarem''

Nabór 2005 ... dokumenty ... zdrowie ... inne warunki ...

Cytat:Panowie i Panie czytam to zarazem myslac nad waszymi problemami..
".. co by było gdyby.." zaczynacie za przeproszeniem głupawe dyskusje..ktore do niczego nie prowadza..
Na rozmowie kwlaifikacyjnen sie dopiero dowiecie ile ptk.. dostaniecie..
wiec prosze o wyrozumialosc..i koniec tych wypowiedzi...
Kto siem czuje urazony..PRZEPRASZAM..

Pytanie :
jakie dokladnie trzeba zrobic badania ..na szkoly wojskowe..
chodzi mi tu...o tych co wiedza jakie badania mieli robione..??



chyba sie nigdy nie nauczycie... czytac poprzednie posty !!! wszystkie badania bedzie mieli robione na komisji lekarskiej która orzeknie o zdolnosci do zawodowej sluzby woskowej! inne badania ma Wojskowa Komisja Morsko Lekarska a inne w instytucie medycyny lotniczej czy jakos tak...

Pozdrawiam

Czy warto rozpocząć karierę lekarza wojskowego? Pomóżcie!!!

Lokatowanie DjTommy to jedna wielka fikcja (przynajmniej za moich czasów). Najważniejszym kryterium był du...ży żagiel.
Wybiera się na lokatowaniu nie JW tylko szpital, w którym będzie się robiło staż podyplomowy.
Natomiast do jakiej JW się potem trafi to już loteria.
Wybierając na miejsce stażu 7 Szpital Marynarki Wojennej pozostaje się w MW.
Natomiast idąc na staż do 6 Szpitala Wojskowego w Dęblinie lub Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej pozostaje się w Siłach Powietrznych.
Po stażu odbywają się rozmowy kadrowe w poszczególnych Rodzajach Sił Zbrojnych i dopiero wtedy klaruje się sytuacja, do jakiej JW się trafi.
Jak dla mnie zbyt wielkie ryzyko i zbyt duży stopień niepewności by się pakować do MON.
Na dzień dzisiejszy będąc uczciwym nie da się polecić żadnego z rodzaju wojsk.
Lepsza Norwegia, Dania, jak ktoś lubi ciepłe klimaty to Hiszpania czy Wyspy Kanaryjskie.

kolana i rehabilitacja

Witam
Mam problem z kolanem. Postaram sie po krótce przedstawić o co mi chodzi:
Jakieś 6 lat temu naderwałem sobie więzadła krzyżowe w lewym kolanie w trakcie gry w piłke nozna, nastepnie miałem 3 podobne wypadki, grając w koszykówke, piłke ręczna i... biegnąc do autobusu... Od 3 lat nie mam żadnych problemów z kolanem, nie miałem juz zadnych wypadków ale...
mieśnie w mojej lewej nodze, szczególnie miesien czworogłowy uda pozostawia wiele do zyczenia. Przy okazji ostatniej kontroli lekarskiej przypomnial mi o tym lekarz i wypisał skierowanie na elektrostymulacje mięśnia czworogłowego uda. Kiedyś miałem cos podobnego, ale wiem ze bez dodatkowych cwiczen to nic nie pomoze.
W zwiazku z tym mam dwa pytania: Czy znacie jeszcze jakies ciekawe cwiczenia na kolana? I drugie pytanie: Czy wiecie gdzie mogą mnie w Warszawie zrehabilitować? Kiedyś chodziłem na WIML (Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej) Mieszkam na bemowie i chciałbym zeby to było gdzies po lewobrzeznej stronie Wawy. Mam skierowanie wiec chyba jestem zwolniony z opłat? Czy jak to wygląda... Moze mieliscie podobne problemy?
No a teraz biegam regularnie i chce sie przygotowac na Maraton Warszawski, a przy okazji chce zabudowac kolano miesniami (bo jak powiedział mi lekarz : "mięśnie to naturalny stabilizator kolana")

Pochwale się Wam...

Dzisiaj odpowiedzieli mi na moje odwolanie:
Mam sie stawic w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w celu wykonania rozszerzonych badan klinicznych POD KATEM wymagan KONKRETNEGO zawodu (a nie pod katem generalnych wymagan Klasy 3).

Po tym badaniu dostane konkretne oswiadczenie, co mogę, a czego nie mogę robic (czyli, ze ew. moglbym zostac tylko kontrolerem radarowym, nie majacym wizualnego kontaktu z samolotami). Z takim papierem moglbym juz rozpocząc szkolenie - niestety, dopiero we wrzesniu.

Co ciekawe, gadalem dzisiaj z lekarzem, ktory mnie udupil - powiedzial, ze jego koledzy twierdza, ze pusciliby mnie z taka wada nawet na kontrolera wiezowego
Powiedzial: "Sprawa typowo z pogranicza..."

Pierwsza kobieta za sterami polskiego F-16

PAP 01:05
F-16
(fot. AFP)

Agnieszka Rylik, mistrzyni świata w boksie zawodowym jako pierwsza Polka wykonała w środę w 31 Bazie Lotniczej w Poznaniu-Krzesinach prawie półtoragodzinny lot samolotem F-16 - ujawnił kpt. Waldemar Krzyżanowski, oficer prasowy 31. Bazy Lotniczej.

Jak poinformował Krzyżanowski, przelot "Jastrzębiem" był możliwy po otrzymaniu od Dowódcy Sił Powietrznych zgody na wykonanie lotu i prawie tygodniowych badaniach specjalistycznych w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie.
Agnieszka Rylik wykonała swój lot wraz z ppłk. pil. Dariuszem Malinowskim, który leciał w pierwszej kabinie dwumiejscowej wersji samolotu. Podpułkownik Malinowski to doświadczony pilot, który jako jeden z pierwszych przyleciał po przeszkoleniu z USA w roku 2006 do Polski, a na F-16 nalatał do tej pory setki godzin - powiedział Krzyżanowski.

Rzecznik stwierdził, że tym lotem Rylik udowodniła, że również kobieta może latać z prędkością 2000 km/h, wykonać samolotem bojowym "zwrot", "beczkę", czy wytrzymać przeciążenia dochodzące do 9G.

Szczegóły i przebieg całego lotu były rejestrowane przez jedną z polskich telewizji komercyjnych. (kiga)

Witam wszystkich forumowiczow:)

no wiem, wiem, ze jeszcze probki plynu, badanie oka etc.
u mnie zaczeto od rezonansu
obie kliniki prywatne.
teraz udaje sie do wojskowego instytutu medycyny lotniczej.
ale jak rezonans nie przesadza?
mozna miec SM bez zmian w tym badaniu?
rzecz w tym, ze u mnie jakies zmiany sa, tylko nie wiadomo kto co widzi:/

Nauka fechtunku

Zapraszamy wszyskich do nauki fechtunku na Akademii Broni! Wszyscy zainteresowani mile widziani na treningach. Można się dużo nauczyć, rozruszać i nabrać kondycji, zdobyć wiedzę w zakresie broni no i przedewszystkim od czasu do czasu pobić (w strojach ochronnych oczywiście ) Jest naprawdę fajnie i badzo miła atmosfera .

AKADEMIA BRONI

Nauka fechtunku bronią historyczną

MIECZ długi
SZABLA bojowa
SZPADA dworska

Nauka prowadzona jest od podstaw i nie wymaga się żadnego przygotowania
zarówno kondycyjnego jak i technicznego od osób początkujących.
Szkoła Fechtunku zapewnia niezbędne do treningu wyposażenie i broń białą,
z którą Adepci mają kontakt od pierwszych zajęć.

NOWY ROCZNIK już XI-ty RUSZA OD listopada 2006

Zapraszamy na spotkanie organizacyjne
27.10.2006r. (piątek) o godz. 19.30

miejsce:
HALA SPORTOWA
Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej
ul. Krasińskiego 54
Warszawa - Żoliborz

organizator:
LORICA
warszawa
akademiabroni@lorica.pl
tel.: 0 602 12 06 13
www.lorica.pl

Czy na pewno astygmatyzm?

Witam.
Ja również mam wątpliwości, co do własciwej diagnozy okulisty.Od najmłodszych lat byłem związany z lotnictwem wojskowym.Od 1992 roku praktycznie do 2001 roku przechodziłem badania lotniczo-lekarskie w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie.Otrzymywałem kategorię Z1A-czyli zdolny do szkolenia jako pliot odrzutowych samolotów naddźwiękowych! W 2001 roku zmieniłem rodzaj Sił Zbrojnych ale praktycznie byłem nadal zobowiązany do wykonywania corocznych badań okresowych w innym szpitalu wojskowym, w tym badań okulistyczych.Wszystko było w porządku,nie stwierdzono u mnie żadnej wady wzroku.Jednak w tym roku odwiedziłem okulistę w ww.WIML, który stwierdził u mnie astygmatyzm.Nie jestem wstanie przytoczyć wartości odchyleń,chyba nie są duże.Rzeczywiście odczuwam,iż wzrok już nie jest taki"sokoli" jak bywało oniegdaj ale jeżeli stwierdzono astygmatyzm ,to nie może byc on wrodzony;wykryto by to juz w 1992 roku.Nie podejrzewam również rozwijania sie u mnie choroby stożka rogówki ale nie jestem ekspertem w tej dziedzinie.Okulista wykonał dodatkowe badania jak topografię rogówki,retinoskopię,stwierdził atygmatyzm ale nic nie wspomniał o stożku rogówki.Dziwne jest dla mnie to,że dopiero po tylu latach corocznych,specjalistycznych badań odkryto u mnie tę wadę wzroku.Jeśli spotkaliście się z podobnymi przypadkami jak mój,bądź posiadacie wiedzę i doswiadczenie w tej dziedzinie,proszę o odpowiedź!
Pozdrawiam serdecznie!
Karol
Karol

Zwolnienie lekarskie to niesubordynacja?

:mrgreen: Brawo GAD-takich doktorów nam trzeba ,tym bardziej że podobno nie ma ludzi zdrowych ,są tylko źle przebadani !!!
Sam po sobie się przekonałem że nawet jak człowiek myśli że jest okazem zdrowia , to wystarczy pojechać na badanie okresowe np
na WIML (Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej )a tam już wyprowadzą go z błędu-niestety

MON zafunduje implanty pilotom i nie tylko .

za portalem mundurowym
Cytat:W projekcie przepisów wykonawczych załączonych do rządowej wersji dużej nowelizacji pragmatyki pojawił się zapis, iż leczenie protetyczne także z użyciem implantów zębowych przysługują „ żołnierzom będącymi pilotami, płetwonurkami, nurkami, skoczkami spadochronowymi oraz wyższymi oficerami instytucji centralnych MON” z uwagi na konieczność – jak czytamy w uzasadnieniu – szczególnego zabezpieczenia grupy specjalistów decydujących o obliczu i funkcjonowaniu sił zbrojnych”.



Cytat:Zdaniem gen. bryg. Andrzeja Wiśniewskiego, szefa Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia , koszty nowych regulacji nie przekroczą 7,5 mln zł, z tego 3,8 mln zł przeznaczy się na leczenie stomatologiczne w 8 szpitalach wiodących oraz w 106 tzw. jednostkach gospodarczych. Opieka będzie prowadzona w jednostkach organizacyjnych MON. – Mamy 121 etatów dla lekarzy stomatologów, w tym 80 jest obsadzonych - poinformował generał, zapewniając posłów, że implanty dla pilotów może realizować Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej.



No to ciekawe skąd takie dane za obsadę lekarzy dentystów znalazł Szef IWSZdr ?

Już widzę jak żołnierz z miejscowości x jedzie do szpitala wiodącego oddalonego o np. 300 km z delegacją w zębach, normalnie ubaw po pachy ............... Niech od razu weźmie delegację na 7 dni .............

Agnieszka Rylik w F-16...

Agnieszka Rylik w F-16 na Krzesinach
Cytat:Polskie F-16

Piątek, 16 listopada 2007

Pierwsza kobieta za sterami polskiego F-16
PAP 01:05

Agnieszka Rylik, mistrzyni świata w boksie zawodowym jako pierwsza Polka wykonała w środę w 31 Bazie Lotniczej w Poznaniu-Krzesinach prawie półtoragodzinny lot samolotem F-16 - ujawnił kpt. Waldemar Krzyżanowski, oficer prasowy 31. Bazy Lotniczej.

Jak poinformował Krzyżanowski, przelot "Jastrzębiem" był możliwy po otrzymaniu od Dowódcy Sił Powietrznych zgody na wykonanie lotu i prawie tygodniowych badaniach specjalistycznych w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie.

Agnieszka Rylik wykonała swój lot wraz z ppłk. pil. Dariuszem Malinowskim, który leciał w pierwszej kabinie dwumiejscowej wersji samolotu. Podpułkownik Malinowski to doświadczony pilot, który jako jeden z pierwszych przyleciał po przeszkoleniu z USA w roku 2006 do Polski, a na F-16 nalatał do tej pory setki godzin - powiedział Krzyżanowski.

Rzecznik stwierdził, że tym lotem Rylik udowodniła, że również kobieta może latać z prędkością 2000 km/h, wykonać samolotem bojowym "zwrot", "beczkę", czy wytrzymać przeciążenia dochodzące do 9G.

Szczegóły i przebieg całego lotu były rejestrowane przez jedną z polskich telewizji komercyjnych. (kiga)



tekst na wp.pl i interia.pl
źródło TUTAJ

Gratulacje

Badania przed misją cd. TWKL ŻARY

Dziwne macie przygody. Ja robię badania na WIML(Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej) , jadę z wynikami kału i zaświadczeniem od dermatologa, wszystko w jednym miejscu i jednego dnia łącznie z komorą teromobaryczną. Jedyny minus to, że trzeba dojechać do stolicy ale jest miły hotelik na WIML-u. Jak będzie człowiek trochę marudny w rejestracji to wraca do JW z certyfikatem.

Dzień dobry F-16 ;)

jednak poleciała..

Cytat: Agnieszka Rylik latała F16
BOKSERKA NA POKŁADZIE "JASTRZĘBIA"

Mistrzyni świata w boksie Agnieszka Rylik jako pierwsza Polka wykonała lot myśliwcem F-16. Pótoragodzinny lotodbył się w środę w 31 bazie lotniczej w Poznaniu - Krzesinach.
Sportsmenka przeszła specjalistyczne badania w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie. Rylik wykonała swój lot w towarzystwie podpułkownika Dariusza Malinowskiego. - To doświadczony pilot, który jako jeden z pierwszych przyleciał po przeszkoleniu z USA w roku 2006 do Polski, a na F-16 "nalatał" do tej pory setki godzin - powiedział kapitan Waldemar Krzyżanowski, oficer prasowy podpoznańskiej bazy.

Myśliwiec F-16, z Agnieszką Rylik na pokładzie, osiągnął zawrotną prędkość 2000 km/h. Przy wykonywaniu najbardziej niebezpiecznych ewolucji przeciążenie działające na pilotów wynosiło 9G.

badania na Z1A

Cytat:Bo jak gdzieś czytałem to jak sie przejdzie I i II etap to jedzie się do Warszawy i tam sprawdzana jest wydolność płuc i właśnie wirówka???


Dokładnie, w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej na 3 etapie. Ale, musiałeś nie doczytać.. że to do WSO SP. Oll to jest tylko liceum. Dostanie się do oll wcale nie gwarantuje dostania się do "oficerskiej". Niestety.. hehe cała "zabawa" zaczyna się dopiero z chęcią wstąpienia do Air Force Academy. I wtedy trzeba przekroczyć własne możliwości i dać z siebie 120%. Wtedy, może się uda..

Targosz sie wybronil

Cytat:| Obstawiam - nie predzej niz gdzie indziej osrodek szkolenia pilotow
| wojskowych zorganizujemy...

Jesli bedzie decyzja - nawet jutro.

Wydzial lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej ksztalci pilotow cywilnych.



Pilotów cywilnych to kształci każdy aeroklub i od groma firm prywatnych.
Podejrzewam że za szkolenie pilotów dla wojska instytucjia ta zawołała by
kilkakrotnie więcej niż frimy prywatne.

Cytat:| Do Stanow to sie wysyla wyszkolonych w lataniu ogolnie pilotow na
| przeszkolenie szczegolowe na konkretnych maszynach

To bedziewmy wysylac wyszkolonych ogolnie pilotow cywilnych
w celu przerobienia pilota cywilnego na wojskowego.
Oni maja National Guard, ktora cywilnych pilotow ich lini lotniczych
szkoli na rezerwowych pilotow wojskowych, maja doswiadczenie.



Jaki odsetek tych wysłanych pilotów cywilnych odpadnie jakie będą tego
koszty. Nowoczesne samoloty szkolne przydały by się choćby żeby oszcędzać
nalot F-16 a tak nasze 16 musiał byś albo latać znacznie więcej co pociągało
by za sobą wielkie koszty albo jeszcze bardziej rozbudować program szkolenia
za oceanem. I do jasnej ciasnej dlaczego mają na tym zarabiać Amerykanie
wyobrażasz sobie ile by zawołali za wyszkolenie pilota w zasadzie od podstaw
dlaczego niby to szkolenie ma być tańsze u nich. Wiesz jakie będą koszty w
perspektywie 20 letniej nie mówiąc o tym że przy szkoleniu u nas znaczna
część pieniędzy zostaje w kraju.

Cytat:| trzeba
| najpierw go ogolnie nauczyc latac i wyselekcjonowac z powiedzmy tuzina
| kandydatow z ktorych pozostali latac beda transportowcami, smiglowcami
| szturmowymi, smiglowcami transportowymi a czesc po wstepnym szkoleniu
| uslyszy "dziekujemy" i pojdzie latac do cywila bo wojsko nie bedzie
| juz ich chcialo.

Tyle co opisales powyzej to potrafi zrobic cywilna rzeszowska Jasionka
plus jakis instytut medycyny wojskowej.



To zamierzasz oceniać zdolność do lotów na odrzutowcach na podstawie lotów
na Socatach czy Wilgach wolne żarty.

Polećcie laryngologa

Cytat:| Jedź do WIML - Szpital. Byłam tam dwa razy i nie narzekam, mało ludzi,
| przynajmniej kiedyś tak było.
Rozwiń skrót, proszę



Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej (www.wiml.waw.pl)

Wojsko - ?

Cytat:Witam!
| Czy powiedzmy dostajac inna katygorie niz A :) bede w jakis sposob
naznaczony w "papierach"? Glownie chodzi mi o szkole, prace itp.? :)



Mnie armia dopadała w 1982 wiosną. Chcieli mnie bardzo do jakiejś szkółki w
Świeciu ze względu na elektronikę. To taki czas był , że na ulicach stały
czołgi, służba w armii mogła trwać wiele lat, na uczelniach potrafili
pojechać z jeden tył . Zwłaszcza nieprawomyślnych ( raczej lewo ). Po
wytrwałej i wyczerpującej walce w Szpitalu MW i komisjach dostałem "E" .
NIGDY nie miało to negatywnego wpływu na moje losy. Oczywiście nie chciałem
być policjantem, strażakiem itp.
Po kilku latach ( lecz przed wiatrami historii w 1989 ) przechodziłem
badania na zlecenie mojego pracodawcy, w Wojskowym Instytucie Medycyny
Lotniczej. Badania kompletne za wyjątkiem wirówki. Było OK !, lecz miałem
pewne obawy czy to nie trafi do WKU. Nie trafiło lub po zakwalifikowaniu
mnie do ofiar losu,  ich to nie obchodziło. Badania powtarzałem jeszcze
kilka razy w następnych latach  - co pewien czas pracuję tam gdzie wymagany
jest bardzo dobry stan zdrowia.
Pracowałem w kilku innych firmach i zawsze kat E była  raczej plusem.
Nazywano to ureglowniem stosunku, bez potrzeby  świadczenia ( ćwiczenia,
szkolenia, wezwania, badania ) na rzecz wojska.
Jeśli pytano się czy/gdzie służyłem lub dlaczego nie , to odpowiadałem, że
mam dosłownie i w przenośni alergię na armię.
Oczywiście gdybym wiązał swoją przyszłość z służbami mundurowymi, to byłbym
krzyczącą kategorią A.
Musisz zastanowić się  co jest dla Ciebie ważne.
Może teraz coś się zmienia lecz pracuję  u siebie, ale pracownika bez
uregulowanego stosunku bym nie zatrudnił na stałe. No chyba że z trwałą
alergią na armię.
Powodzenia w decyzji i jej realizacji.
Krzysztof
PS. Nigdy nie zapomnę mojego stanu emocjonalnego po zobaczeniu w książeczce
wpisu z magiczną literą E . Gdyby nie zagrożenie zestrzeleniem przez patrole
wojskowe na ulicach, to bym jako po Red Bull-u fruwał.

Badania -> Warszawa

Możesz też zrobić w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej. Jeżeli dobrze pamiętam płaciłem 100zł.

Kamienie, dieta optymalna i Dziejo

Janusz!
Sama operacja byla przeprowadzona w szpitalu prywatnym. Slono za to
zaplacilem w dolarach, a pozniej zdrowiem. W tej chwili lekarze z mojego
punku widzenia (z wyjatkiem optymalnych) to jest wyksztalcona banda
biznesmenow niezaleznie od kraju, w ktorym sie znajduja. Doic podatnikow ile
sie da.
Dus chorego dus, jak sie zesra to go pusc.
Co do kamieni zolciowych - to drobne mozna wyplukac, ja to ja robilem i
udowodnilem to lekarzowi w szpitalu przesylajac mu taki kamien dolaczony do
kartki zyczeniowej. Kpil ze mnie, pytajac czy te kamienie wydalalem z moczem.
Wiec mu odpisalem, ze kamienie wychodza z odpowiedniego miejsca i niech sobie
popatrzy na taki kamien. Aby go znalezc, to po kuracji zalatwialem sie do
wiaderka i znachodzilem takie kamienie. Niezbyt przyjemne poszukiwania. Tak
jak poprzednio pisalem pozostaly tylko trzy, z wypelnionego woreczka. To byly
te trzy, o ktorych mi mowil doc. Hornowski z Wojskowego Instytutu Medycyny
Lotniczej w Warszawie po usunieciu ZDROWEGO wyrostka robaczkowego w 1965r -
po znajomosci. Twierdzil ze moje bole glowy mogly powodowac jakies hormony
wydzielane przez wyrostek robaczkowy. A to byla zwykla neurastenia, ktorej
sie pozbylem na zywieniu optymalnym.
Trzeba byc strasznie naiwnym aby sadzic i oczekiwac wyleczenia jakiejkolwiek
choroby po krotkim czasie zywienia optymalnego. W wielu przypadkach choroby
rozwijajacej sie przez kilkadziesiat lat.
Jesli miazdzyca rozwijala sie przez 40lat w moim przypadku, to nie moze sie
cofnac w przeciagu trzech lat. A moze juz niekore arterie sa niedrozne i co
wtedy?
Pozdrowka, Kangur

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

Cykliczne badania dla posiadaczy broni

Podobno każdy posiadacz pozwolenia na broń powinien znać przepisy związane z bronią i amunicją :diabel2: Niestety jak widać nienajomość przepisów, a zwłaszcza praw przysługujących obywatelom jest duża. W związku z tym pozwolę sobie na poniżesze uwagi:

1) sprawy związane z badaniami reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 września 2000r. w sprawie badań lekarskich i psychologicznych osób ubiegających się lub posiadających pozwolenie na broń (Dz. U. Nr 79, poz. 898 z póniejszymi zmianami),

2) każdy Komendnat Wojewódzki Policji prowadzi rejestr lekarzy i psychologów upoważnionych do przeprowadzania badań ( z terenu swego województwa). Nie oznacza to jednak, że trzeba poddać się badaniom tylko w swoim województwie. Przykładowo mieszkaniec Szczecina może zbadać się u psychologa w Suwałkach, a u lekarza w Rzeszowie i wszystko jest w porządku. NIe ma w tym zakresie żadnej rejonizacji!!!! Można więc badać się u dowolnego upoważnionego lekarza czy psychologa.

3) od orzeczeń przysługuje odwołanie badanemu, ale także i Policji :diabel2:

-W przypadku badań lekarskich organami odwoławczymi są 4 Instytuty Medycyny Pracy w Łodzi, Sosnowcu, Gdyni i Lublinie oraz Wojskowy Instytu Medycyny Lotniczej w Warszawie. Odwołujący się wybiera placówkę najbliższą ze wzglądu na miejsce swego zamieszkania lub siedzibę organu Policji (jest więc jakich wybór),

- w przypadku psychologów odwołanie wnosi się do psychologa wyznaczonego przez wojewodę. Tu wyboru nie ma. Jeżeli odwołujemy się od psychologa z województwa lubelskiego, więc odwoławczym psychologiem będzie psycholog wyznaczony przez wojewodę lubelskiego.

4) w § 12 rozporządzenia ustalone są maksymalne stawki opłat za badania lekarskie i psychologiczne. Dla osób ubiegających się o pozwolenia to 30 % najniższego miesięcznego wynagrodzenia określonego w stosownych przepisach. Dla posiadaczy pozwoleń to 20 %. Wyższe nieco są stawki za badania odwoławcze. pozostałe niuanse pomijam.

I jeszcze jedno raz przypomnienie - od orzecze, może odwołać się badany i ma to 30 dni oraz organ Policji, który ma na to 45 dni od dnia otrzymania orzeczenia. Orzeczenia negatywne z urzędu są kierowane przez lekarzy i psychologów do organów Policji

Aeorodontalgiczny ból zębów

aerodontalgia to nazwa dotycząca zębów,ale ludzi mających do czynienia z gfwałtownymi zmianami ciśnienia.i dotyczy ona głównie pilotów samolotów naddźwiękowych.tematem tym zajmował się kiedyś Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej w Warszawie

Stereogramy

To i tak nic w porywónaniu z tym co przechodziłem podczas badań w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej jako kandydat do WSOSPu. Tam trzeba było zgadywać co się widzi i do tego na czas.

Jak zostać pilotem?

Opinie w zakresie zdrowia i predyspozycji wydają odpowiednio:
[u]w lotnictwie cywilnym: [/u]
Główny Ośrodek Badań Lotniczo-Lekarskich we Wrocławiu lub
Specjalistyczna Lotniczo-Przemysłowa Przychodnia Lekarska Polskich Linii Lotniczych LOT S.A. a także w Centrum Medycznym LIM http://www.cmlim.pl/new/cm-lim/

[u]w lotnictwie wojskowym:[/u]
1. Rejonowej Wojskowej Komisji Lekarskiej właściwej do miejsca zamieszkania kandydata
2. Wojskowa Komisja Lotniczo-Lekarskia (WKLL) w Dęblinie.
3. Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej (WIML) w Warszawie. http://195.187.80.72/pls/wiml/portal.strona_glowna

Przydatny link dla wszystkich zainteresowanych WSOSP Dęblin http://www.wsosp.deblin.pl/

Należy jednocześnie pamiętać, że w przypadku Politechniki Rzeszowskiej kwalifikowanie słuchaczy do grupy pilotażu odbywa się po III semestrze studiów dziennych czyli na II roku.
Kryteria wyboru są przejrzyste dla wszystkich czyli wyniki w nauce ;
odpowiednie zaawansowanie lotniczy czyli nalot na szybowcach lub samolotach wykonany w trakcie przerwy wakacyjnej (nie ma obijania się na wakacjach ; dobra znajomość języka angielskiego czyli poziom minium zaawansowany oraz predyspozycje zdrowotne czyli zdrów jak rydz.

Pragnę z tego miejsca nadmienić, że lotnictwo nie kończy się jedynie na Politechnice Rzeszowskiej czy Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.
Wszyscy zainteresowani mogą zdobyć jakiekolwiek wyższe wykształcenie w dobrze opłacanych profesjach, a potem dzięki zarobionym ciężko pieniążkom uczyć się pilotażu w wybranym aeroklubie. Wspomnicie jeszcze moje słowa, że jeśli nic w tym kraju sie nie stanie, to za 10-15 lat na polskim niebie zacznie się robić naprawdę tłoczno. A to za sprawą właśnie prywatnych samolotów. Przynajmniej w przestrzeni lotów swobodnych czyli potocznym VFR.
Uważam, że wówczas nie będzie aż tak drastycznej selekcji jak to miało miejsce dotychczas. Byle kandydat nie miał problemów z układem krążenia lub ciężkiej wady serca.

"Polskie F-16"

Cytat:
ŻYCIE WARSZAWY
Straciliśmy pierwszego pilota F-16

U jednego z oficerów szkolonych w USA do lotów na myśliwcach F-16 wykryto chorobę wykluczającą latanie bojowe.

Dobiegający czterdziestki pechowiec ma stopień majora i niedawno zakończył warte 1,8 mln dolarów postawowe szkolenie na samolotach F-16. Kilka dni temu źle się poczuł. Lekarz skierował go na podstawowe badania, które wykazały u majora cukrzycę, co pilota „uziemia” dożywotnio.

– Pilot niebawem wróci do kraju na badania w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej (WIML) i leczenie. Jeśli komisja lekarska uzna, że jest zdolny do służby, zaproponujemy mu stanowisko instruktora szkolenia naziemnego. Jeśli wyrazi zgodę, wróci na dwumiesięczny kurs w USA – twierdzi szef Biura F-16 Piotr Łukaszewicz.

– Na pewno będziemy potrzebować pilota z doświadczeniem na F-16 jako instruktora przy szkoleniu na symulatorach lotu – twierdzi mjr Maciej Woźniak, rzecznik dowódcy Polskich Sił Powietrznych, które już w listopadzie odbiorą pierwsze F-16.

Wszyscy piloci kierowani do USA na szkolenie przed wyjazdem przechodzą badania w WIML, który w 2004 r. uzyskał certyfikat Sił Powietrznych USA. W polskim biurze F-16 dowiedzieliśmy się, że badania zachowują aktualność przez cały okres szkolenia pilotów w USA (18-24 miesiące) i nie ma potrzeby ich aktualizowania podczas pobytu w USA.

Nie licząc specjalistycznego kursu języka angielskiego, nasi piloci w USA przechodzą wielostopniowe szkolenie w powietrzu. Są to: podstawowy i zaawansowany kurs na odrzutowym samolocie szkolnym T-38C (78 godzin), podstawowe przeszkolenie na F-16 (81 godzin).

Kilku pilotów odbędzie dodatkowe kursy dla dowódców kluczy (13 godzin) i instruktorów (29 godzin). Po powrocie z USA będą oni kontynuować kurs w Polsce pod okiem amerykańskich instruktorów na samolotach F-16 stacjonujących w Poznaniu. Pełny program szkolenia pilota F-16 w USA kosztuje ponad 3 mln dolarów. Nasze lotnictwo planowało przeszkolić tam 49 pilotów.



Panie majorze na pewno wszystko zakończy się dobrze.

Skoki spadochronowe

z tego co mowil to koszt jakies 300-350 zl...

edit:
Kolega mowil ze najlepiej zrobic badania w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie i tam jest to koszt ok 200-220 zł bo dzwonił do znajomego pilota. A badania, które robią to badania krwi, moczu i kregosłupa

KURSY SPADOCHRONOWE W SEZONIE 2007, spotk. inf.-org. 15.04

Aeroklub Łódzki organizuje podstawowe szkolenia spadochronowe.
Spotkanie informacyjno-organizacyjne w sprawie kursów odbędzie się 15.04.2007 (niedziela) o godzinie 12:00 w siedzibie Aeroklubu (przy lotnisku Lublinek, obecnie Port Lotniczy im Władysława Reymonta).

Pierwszy kurs planujemy rozpocząć 27.04.2007.

Kursy prowadzone są metodą tradycyjną, tj. z samoczynnym otwarciem spadochronu (na linę desantową). Skoki wykonujemy na spadochronach typu "skrzydło".

Kurs podstawowy obejmuje szkolenie teoretyczne (2 weekendy: piątek-sobota, piątek-sobota), które kończy się egzaminem oraz 3 skoki z wysokości 1000÷1500m (po zaliczeniu egzaminu, w zależności od warunków pogodowych).

Skaczemy w soboty i niedziele z samolotu An-2 (na Lublinku, trzeba uważać na Boeingi ).

Zapraszamy na skoki!

Dodatkowe informacje:

- Cena kursu podstawowego (szkolenie teoretyczne i 3 skoki) - (nieoficjalnie!) 700zł. Oficjalny cennik szkoleń i skoków - wkrótce na stonie Aeroklubu Łódzkiego.

- Badania lotniczo-lekarskie. Warunkiem przystąpienia do skoków jest pozytywny wynik badań lekarskich. Do wykonywania badań uprawnienia mają:
1. Lekarze orzecznicy,
2. Główny Ośrodek Badań Lotniczo - Lekarskich we Wrocławiu,
3. Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej w Warszawie,
4. Centrum Medyczne LIM w Warszawie.
W Łodzi uprawnienia do wykonywania badań lotniczych mają dwaj lekarze NZOZ "Jarmed s.c.", ul. Organizacji WiN 50, tel. 042 655 03 30.
Niedaleko: lek. med. I. Stawowski, Prywatny Gabinet Lekarski, ul. Główna 5, Antoniew k. Łodzi, tel. 042 712 61 07
Pełna lista lekarzy orzeczników opublikowana jest na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

O wszystko co interesuje Was w sprawie kursów i skoków pytajcie na forum.

(ta wiadomość będzie aktualizowana)

(... jednak nie była)

Gen.Stanisław Skalski w przytułku !!

Zapewne jak zawsze prawda tkwi po środku:

Warszawa dn. 13.11.2004r.

REDAKTOR NACZELNY
„ŻYCIE WARSZAWY”
Pan Andrzej ZAŁUCKI

Dotyczy: Sprostowania artykułu „Tak w Polsce umiera bohater”

Szanowny Panie Redaktorze,

W nawiązaniu do publikacji dziennika „Życie Warszawy” z dnia 13 listopada br. pt. „Tak w Polsce umiera bohater” pragnę Pana poinformować, iż z relacji kolegów gen. Skalskiego i lekarzy Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej wynika, że był on pod stałą opieką doświadczonych lekarzy oraz miał zapewnioną doraźną pomoc finansową.
Ponadto nieprawdą jest, że General Skalski został opuszczony i pozbawiony całego dorobku życia, bowiem otrzymywał emeryturę wojskowa w wysokości 4,5 tys. zł. oraz doraźną pomoc finansową od Stowarzyszenia Lotników Polskich. Istotnie prowadzone jest obecnie postępowanie sądowe przeciwko dwóm mężczyznom (sąsiadom gen. Skalskiego), których oskarża się o wyprowadzenie z jego konta 130 tys. złotych.
Lotnictwo i wojsko interesowało się zatem losem bohatera II Wojny Światowej o czym może świadczyć chociażby pomoc finansowa na remont mieszkania 10 tys. (przekazana w październiku ubiegłego roku) oraz opłata pielęgniarki – 1500 zł miesięcznie przekazane od Stowarzyszenia Lotników Polskich z Wielkiej Brytanii a także pomoc medyczna w postaci opieki i porad lekarskich specjalistów z WIML.
Gen. Skalski nie został też pobity, siniaki na jego rękach pochodziły od podawanych mu kroplówką leków i nie trafił też do przytułku, jak zostało napisane w artykule Pana Walentka, a został przeniesiony do zakładu opiekuńczo leczniczego przy Wojskowej Akademii Technicznej, rekomendowanego mu przez lekarzy z WIML ze względu na
24-godzinną opiekę medyczną, która nie mogła być mu zapewniona w jego własnym domu. Przebywał on tam na sali 3-osobowej z dwoma pułkownikami i miał zapewnioną bardzo dobrą opiekę. Rodzina jednak zabrała go z tego zakładu i przekazała szpitalowi na ulicy Szaserów z niewiadomych dla nas przyczyn.
Zgodnie z art. 31 Ustawy Prawo Prasowe proszę o opublikowanie niniejszego sprostowania w dzienniku „Życie Warszawy”.

Rzecznik Prasowy
Dowódcy Sił Powietrznych

mjr Maciej WOŹNIAK

PYTANIE PUBLICZNE DO PREZYDENTA RP :

KRAJ:
Straciliśmy pierwszego pilota F-16
U jednego z oficerów szkolonych w USA do lotów na myśliwcach F-16 wykryto chorobę wykluczającą latanie bojowe.

Dobiegający czterdziestki pechowiec ma stopień majora i niedawno zakończył warte 1,8 mln dolarów postawowe szkolenie na samolotach F-16. Kilka dni temu źle się poczuł. Lekarz skierował go na podstawowe badania, które wykazały u majora cukrzycę, co pilota „uziemia” dożywotnio.

– Pilot niebawem wróci do kraju na badania w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej (WIML) i leczenie. Jeśli komisja lekarska uzna, że jest zdolny do służby, zaproponujemy mu stanowisko instruktora szkolenia naziemnego. Jeśli wyrazi zgodę, wróci na dwumiesięczny kurs w USA – twierdzi szef Biura F-16 Piotr Łukaszewicz.

– Na pewno będziemy potrzebować pilota z doświadczeniem na F-16 jako instruktora przy szkoleniu na symulatorach lotu – twierdzi mjr Maciej Woźniak, rzecznik dowódcy Polskich Sił Powietrznych, które już w listopadzie odbiorą pierwsze F-16.

Wszyscy piloci kierowani do USA na szkolenie przed wyjazdem przechodzą badania w WIML, który w 2004 r. uzyskał certyfikat Sił Powietrznych USA. W polskim biurze F-16 dowiedzieliśmy się, że badania zachowują aktualność przez cały okres szkolenia pilotów w USA (18-24 miesiące) i nie ma potrzeby ich aktualizowania podczas pobytu w USA.

Nie licząc specjalistycznego kursu języka angielskiego, nasi piloci w USA przechodzą wielostopniowe szkolenie w powietrzu. Są to: podstawowy i zaawansowany kurs na odrzutowym samolocie szkolnym T-38C (78 godzin), podstawowe przeszkolenie na F-16 (81 godzin).

Kilku pilotów odbędzie dodatkowe kursy dla dowódców kluczy (13 godzin) i instruktorów (29 godzin). Po powrocie z USA będą oni kontynuować kurs w Polsce pod okiem amerykańskich instruktorów na samolotach F-16 stacjonujących w Poznaniu. Pełny program szkolenia pilota F-16 w USA kosztuje ponad 3 mln dolarów. Nasze lotnictwo planowało przeszkolić tam 49 pilotów.

Data: 2006-06-27
ANDRZEJ WALENTEK

VIDE: Dzisiejsze "Życie Warszawy"
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=89820

Lekarze od SR w Warszawie

Słyszeliście moze o prof. Prost. pracuje w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej moze miał ktos z nim jakis kontakt?

Walka - szabla/szpada/rapier itd

Witam

Od początku listopada 2006 rusza nowy, 11-ty Rocznik Szkoły Fechtunku „Akademia Broni” Szkolenie będzie prowadzone w zakresie trzech rodzajów długiej, europejskiej broni białej:
miecz długi
szabla bojowa
szpada dworska,

Spotkanie organizacyjne nowego Rocznika „Akademii Broni” odbędzie się:

27.10.2006r. (piątek) o godz. 19.30

w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej
Warszawa, ul. Krasińskiego 54.

Zajęcia Grup Początkujących w poszczególnych rodzajach broni odbywają się:

Wtorek 19.15 – 21.00 Szabla bojowa
Środa 19.15 – 21.00 Miecz długi
Piątek 17.45 – 19.30 Szpada dworska

Osoba uczęszczająca na zajęcia „Akademii Broni” powinna posiadać jedynie:
strój i obuwie sportowe (zalecane długie spodnie)
cienkie, skórzane rękawiczki (z palcami!!!).

Nauka prowadzona jest od podstaw i nie wymaga się żadnego przygotowania zarówno kondycyjnego jak i technicznego od osób początkujących.
Szkoła Fechtunku „AKADEMIA BRONI” zapewnia swoim Adeptom niezbędne do treningu wyposażenie i broń.

Informacje dotyczące opłat miesięcznych za salę
i odpowiedzi na pytania dodatkowe możesz uzyskać pod adresem:
akademiabroni@lorica.pl

lub pod numerem telefonu:
0 602 12 06 13
Zapraszamy także na Forum "AKADEMII BRONI"
http://lorica.pl/forum/viewforum.php?f=17

zapraszamy również na stronę:
www.lorica.pl

temat przesunalem //Enthorn

skoki spadochronowe

Zapraszam do Mirosławic koło Wrocławia. Klimat i atmosfera nie do zapomnienia. Ceny skoków:
Tandem Sky - 4000m - 550zł
AFF - 4000m - szkoloenie teoria 200zł. Jeden skok z dwoma instruktorami - 600zł
Jeden skok z jednym instruktorem - 450zł
Basic - na linę - 1500m - 3 skoki - 700zł

Jeżeli chcesz wziąć udział w szkoleniu spadochronowym AFF lub na linę desantową należy wykonać badania przed pierwszym skokiem w certyfikowanym ośrodku medycznym lub u lekarza orzecznika

Lekarz Orzecznik dr. Ireneusz Stawowski
Prywatny Gabinet Lekarski
ul. Główna 5, 95-070 Antoniew k. Łodzi
tel. (42) 63 93 625

Alergo-Med Aviation
Warszawa - Ursynów, Al. Komisji Edukacji Narodowej 56
02-797 Warszawa
tel/fax: (22) 448-47-77
e-mail: ken@badanialotniczolekarskie.pl

Centrum Medyczne LIM Warszawa i Kraków
Al. Jerozolimskie 65/79, Warszawa (budynek Marriott) oraz ul. 17 stycznia 49, Warszawa (Sonata - Port Lotniczy)
Rejestracja do badań lotniczo-lekarskich w Warszawie tel. (22) 458 70 00< br> Rejestracja do badań lotniczo-lekarskich w Krakowie tel. (12) 632 90 77 (orzecznik jest raz w tygodniu)

GOBLL - AP - Wrocław
Główny Ośrodek Badań Lotniczo-Lekarskich Aeroklubu Polskiego
Sekretariat: tel: (71) 328 28 92, fax: (071) 328 27 30
Email: qobllwro@polbox.pl

PLL LOT S.A. - Warszawa
Specjalistyczna Lotniczo-Przemysłowa Przychodnia Lekarska Polskich Linii Lotniczych LOT S.A.
ul.17 Stycznia 39, Warszawa
Telefony: (22) 606 66 07, (22) 606 96 06

WIML - Warszawa
Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej w Warszawie
ul. Krasińskiego 54 , 01-755 Warszawa
Rejestracja do badań lotniczo-lekarskich - tel. (22) 685 28 33, fax (022) 633-63-40

Ze spadochroniarskim pozdrowieniem

Dzień dobry F-16 ;)

Cytat:Pótoragodzinny lotodbył się w środę


Jak to w środę? Przecież to było wczoraj! Czy oni już dokumentnie wszystko muszą zawsze pokręcić?...

Podobny tekst tutaj: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9400315,wiadomosc.html
Cytat:Raport specjalny
Polskie F-16

Piątek, 16 listopada 2007

Pierwsza kobieta za sterami polskiego F-16
PAP 01:05

Agnieszka Rylik, mistrzyni świata w boksie zawodowym jako pierwsza Polka wykonała w czwartek w 31 Bazie Lotniczej w Poznaniu-Krzesinach prawie półtoragodzinny lot samolotem F-16 - ujawnił kpt. Waldemar Krzyżanowski, oficer prasowy 31. Bazy Lotniczej.

Jak poinformował Krzyżanowski, przelot "Jastrzębiem" był możliwy po otrzymaniu od Dowódcy Sił Powietrznych zgody na wykonanie lotu i prawie tygodniowych badaniach specjalistycznych w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie.

Agnieszka Rylik wykonała swój lot wraz z ppłk. pil. Dariuszem Malinowskim, który leciał w pierwszej kabinie dwumiejscowej wersji samolotu. Podpułkownik Malinowski to doświadczony pilot, który jako jeden z pierwszych przyleciał po przeszkoleniu z USA w roku 2006 do Polski, a na F-16 nalatał do tej pory setki godzin - powiedział Krzyżanowski.

Rzecznik stwierdził, że tym lotem Rylik udowodniła, że również kobieta może latać z prędkością 2000 km/h, wykonać samolotem bojowym "zwrot", "beczkę", czy wytrzymać przeciążenia dochodzące do 9G.

Szczegóły i przebieg całego lotu były rejestrowane przez jedną z polskich telewizji komercyjnych. (kiga)

NUREK MSWiA - skandal!

PO powołała komisję do spraw wyłowienia wszystkich wadliwych przepisów i utrudnień, które wpływają na logiczne funkcjonowanie różnych dziedzin życia społecznego. Myślę, że w Policji również powinno się powołać taką komisję opartą nie na specjalistach teoretykach a na specjalistach praktykach wywodzących się z pionów roboczych/liniowych. W policji funkcjonuje wiele niezbyt logicznych przepisów, przepisów do przepisów, aneksów do przepisów, przepisów do aneksów do przepisów, itd. Istnieje również wiele przepisów, które w znacznym stopniu utrudniają a nie polepszają pracę policjanta. chciałbym się zająć jednym z nich. I tu poryszam temat Nurków MSWiA pełniących służbę w policji. A konkretnie to ich badań. Otóż nurkowie policyjni zgodnie z wykładnią Departamentu Zdrowia MSWiA powinni badać się w Instytucie Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni. Taka jest decyzja. Pominę fakt - kto wogóle wymyślił nurków zawodowych w policji i po co? Ale wracając do tematu. Klamka zapadła i koniec. Nikt nie słuchał argumentów płynących z dołów policyjnych, że nie ma podstaw do wysyłania na badania do tak specjalistycznej jednostki. Że takie badania można zrobić w miejscu stacjonowania zespołów nurków, że wystarczy odpowiednio zmienić przepisy na szczeblu KGP i MSWiA.
Wytworzyła się więc oto taka sytuacja:
Policja oprócz badań corocznych profilaktycznych musi jeszcze pokryć dodatkowo badania specjalistyczne, które tylko w niewielkim stopniu różnią się od tych corocznych. Koszt 350 zł od osoby.
Policjanci nurkowie z rzeszowa, krakowa, katowic, łodzi, wrocławia, itp muszą na koszt policji :
- dojechać do Gdyni (niektórzy po kilkanaście godzin w samochodzie lub PKP)
-zakwaterować się w hotelu i przespać noc
- przez cały następny dzień robić badania
- następnie ci co przyjechali samochodem muszą odpocząć
- kilkunastogodzinny powrót
- po powrocie przysługuje im wolne.
Żadna jednostka nie wyśle wszystkich nurków jednocześnie tylko rozłoży to na kilka tur. I tak duża grupa policjantów znajduje sie poza służbą kilka dni z powodu jednej niroztropnej decyzji.
Więc pytam! Dlaczego tak ma być?
Dlaczego nie robić tych badań w miejscu służby tych policjantów? Przecież przepisy na to pozwalają.
Po co płacić za badania podwójnie? Czy wogóle to ktoś zainteresował się problemem, który powstaje przy tak wydanej decyzji.
Pomijam tu również problem badań lekarskich skoczków spadochronowych, którym nakazuje badać się w Instytucie medycyny lotniczej - a nie jak stanowią przepisy w WKL-ach. Zapomniano tu również, że skoczkowie policyjni skaczą wedłóg przepisów wojskowych.

Nowe lotnisko

i jeszce jedno, jesli nie przejdziesz badan w GOBLL mozesz sprobowac badan w WIML(wojskowy instytut medycyny lotniczej w warszawie) i (prawdopodobnie) od niedawna w Osrodku Badan PLL LOT.(tez wawka).

Studia

Cytat:
Zdecydowałem,że pójdę albo na astronomię albo na astronautykę [...]
.Teraz mam pytanie.Gdzie są najbliższe (jestem z Zabrza) unwiersytety z tymi
kierunkami.?



Na astronautów to chyba nigdzie w Polsce - ani nawet na świecie
- nie kształcą. To jest, kształcą jak najbardziej, ale nie ma
studiów o tym kierunku.

Zważywszy, że większość astronautów rekrutuje się spośród pilotów
wojskowych, powinieneś myśleć odpowiedniej uczelni wojskowej
w Dęblinie - z tym, że nawet gdy ją ukończysz, szanse na zostanie
astronautą masz dość nikłe (Polska nie ma własnego programu
załogowych lotów kosmicznych, a różni inni, z którymi Polska
w tej materii współpracuje/ma zamiar współpracować/potencjalnie
może współpracować, mają sporo własnych doskonale przygotowanych
pilotów i Polaków na pewno tłumami nie będą w kosmos wysyłać).
Żeby się dostać do uczelni w Dęblinie, musisz mieć żelazne zdrowie
(kategoria A1-hiper-super-ekstra-plus wystawiona przez Instytut
Medycyny Lotniczej czy coś takiego) i zdać egazmin, a kandydatów jest
sporo. No i na studiach oraz _po_ studiach podlegasz różnym rygorom
wojskowym, co nie każdemu odpowiada.

Jeśli zaś idzie o astronomię, to na Uniwersytecie Śląskim (Katowice)
chyba nie ma takiego kierunku. Najbliżej będzie ci zatem do Krakowa
(Uniwersytet Jagielloński). Astronomia jest także na uniwersytetach
Warszawskim, Wrocławskim, Gdańskim, Adama Mickiewicza (Poznań)
i Mikołaja Kopernika (Toruń). Szczerze powiedziawszy nie wiem, czy
astronomia jako kierunek jest na uniwersytetach Łódzkim, Szczecińskim

(a ewentualnych obrażonych-pominiętych z tych Uniwersytetów z góry
przepraszam). Czy na studiach astronomicznych jest łatwo? No cóż -
jak komu. Na UJ (a przypuszczam, że na innych uniwersytetach też)
astronomia na pierwszych trzech latach niemalże pokrywa się
z fizyką, a więc dominuje (koncepcyjnie oraz w sensie czasu, jaki
trzeba poświęcić na przygotowanie się) to, co na pierwszych
latach fizyki: matematyka i "wielkie" przedmioty z fizyki
teoretycznej. Fizyka (a zatem i astronomia) są zaliczane do
kierunków "trudnych", ale jak ktoś nie ma problemów z matematyką,
bez większych problemów studia te skończy.

Jeśli chodzi o wybór fakultetu, to przede wszystkim ucz się
matematyki, na drugim miejscu języka obcego, w szczególności
zaś angielskiego, na trzecim fizyki. (Nawiasem mówiąc, każdy
z tych przedmiotów przyda ci się na ewentualnym egzaminie
wstępnym do Dęblina i na astronomię, jeśli jeszcze gdziekolwiek
w Polsce egzaminy wstępne na astronomię obowiązują.) Geografię,
przy całym szacunku dla tej nauki, możesz sobie darować.

Paweł Góra
Institute of Physics, Jagellonian University, Cracow, Poland
A physical entity does not do what it does because it is what it is,
but is what it is because it does what it does.

Studia

Dzięki za odpowiedz.
Powiedzcie mi kim mam zostać.Sam już nie wiem.Astronautą już nie będę na
100%.Może astronomem.Przypuścmy,że już będę astronomem to gdzie będę
pracował?Jest w polsce jakieś miejsce gdzie rakietki na księzyc latają?

Cytat:

| Zdecydowałem,że pójdę albo na astronomię albo na astronautykę [...]
| .Teraz mam pytanie.Gdzie są najbliższe (jestem z Zabrza) unwiersytety z
tymi
| kierunkami.?

Na astronautów to chyba nigdzie w Polsce - ani nawet na świecie
- nie kształcą. To jest, kształcą jak najbardziej, ale nie ma
studiów o tym kierunku.

Zważywszy, że większość astronautów rekrutuje się spośród pilotów
wojskowych, powinieneś myśleć odpowiedniej uczelni wojskowej
w Dęblinie - z tym, że nawet gdy ją ukończysz, szanse na zostanie
astronautą masz dość nikłe (Polska nie ma własnego programu
załogowych lotów kosmicznych, a różni inni, z którymi Polska
w tej materii współpracuje/ma zamiar współpracować/potencjalnie
może współpracować, mają sporo własnych doskonale przygotowanych
pilotów i Polaków na pewno tłumami nie będą w kosmos wysyłać).
Żeby się dostać do uczelni w Dęblinie, musisz mieć żelazne zdrowie
(kategoria A1-hiper-super-ekstra-plus wystawiona przez Instytut
Medycyny Lotniczej czy coś takiego) i zdać egazmin, a kandydatów jest
sporo. No i na studiach oraz _po_ studiach podlegasz różnym rygorom
wojskowym, co nie każdemu odpowiada.

Jeśli zaś idzie o astronomię, to na Uniwersytecie Śląskim (Katowice)
chyba nie ma takiego kierunku. Najbliżej będzie ci zatem do Krakowa
(Uniwersytet Jagielloński). Astronomia jest także na uniwersytetach
Warszawskim, Wrocławskim, Gdańskim, Adama Mickiewicza (Poznań)
i Mikołaja Kopernika (Toruń). Szczerze powiedziawszy nie wiem, czy
astronomia jako kierunek jest na uniwersytetach Łódzkim, Szczecińskim

(a ewentualnych obrażonych-pominiętych z tych Uniwersytetów z góry
przepraszam). Czy na studiach astronomicznych jest łatwo? No cóż -
jak komu. Na UJ (a przypuszczam, że na innych uniwersytetach też)
astronomia na pierwszych trzech latach niemalże pokrywa się
z fizyką, a więc dominuje (koncepcyjnie oraz w sensie czasu, jaki
trzeba poświęcić na przygotowanie się) to, co na pierwszych
latach fizyki: matematyka i "wielkie" przedmioty z fizyki
teoretycznej. Fizyka (a zatem i astronomia) są zaliczane do
kierunków "trudnych", ale jak ktoś nie ma problemów z matematyką,
bez większych problemów studia te skończy.

Jeśli chodzi o wybór fakultetu, to przede wszystkim ucz się
matematyki, na drugim miejscu języka obcego, w szczególności
zaś angielskiego, na trzecim fizyki. (Nawiasem mówiąc, każdy
z tych przedmiotów przyda ci się na ewentualnym egzaminie
wstępnym do Dęblina i na astronomię, jeśli jeszcze gdziekolwiek
w Polsce egzaminy wstępne na astronomię obowiązują.) Geografię,
przy całym szacunku dla tej nauki, możesz sobie darować.

Paweł Góra
Institute of Physics, Jagellonian University, Cracow, Poland
A physical entity does not do what it does because it is what it is,
but is what it is because it does what it does.



BWP-1M ?


Cytat:

Wcale nie !Kiedys (jeszcze na studiach na MEiL'u ) liczylem takie pierscienie (bo do nich sie
problem sprowadza ) wystarczy znac orientacyjna wartosc cisnienia w lufie.
Zadanie to rozwiaze kazdy srednio rozgarniety student MEiL z drugiego roku.



No wiec jednak wartosc cisnienia w lufie jest orientacyjna. W tym momencie
faktycznie zadanie nie jest trudne. Problemem jednak jest znalezienie
dokladnego rozkladu w czasie wartosci tego cisnienia. Ja wiem, ze to
problem czysto akademicki i nikt powazny sie w takie bzdury nie bawi, bo
mozna to przeciez i szybciej i pewnie taniej pomierzyc z jakims tam
przyblizeniem. Ale to Ty chciales liczyc :))))

Cytat:

Monitory dzis to przezytek - my mamy tzw "Cyrk" panoramiczny  (okragly ) ekran wys okolo 3m
obejmujacy  okolo 220 stopni widzialnosci poruszajacy sie na platformie razem z kabina.



Wow! Tym razem autentycznie jestem pod wrazeniem. Bylem kiedys w podobnym
kinie, cos niesamowitego :))))

Cytat: Zgoda !!!
Ale kto do takich zastosowan uzywa Microsoftu ?..
Poza tym: Tez nie cierpie tych facetow - dzieki ci Boze za takiego Linux'a ...



Ja jestem bardziej wybredny, Linux mi osobiscie nie odpowiada bo jest za
malo user-friendly. Na pewno jest duzo bardziej stabilny od jakiegokolwiek
innego systemu, ale mnie osobiscie nie przekonuje. Poza tym Win'95 ma duzo
wiecej mi przydatnych narzedzi. NIestety, na bezrybiu i rak ryba...

Cytat:

Nie wiem nigdy nie mialem Amigi !



no to zaluj... :)))))
Cytat:

Nasz by cie zatrzasl - gwarantuje ci to !Slyszalem juz o pulkowniku WP ktory cwiczac na naszym
symulatorze na WIML (Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej) malo nie zostawil zebow w kabinie -
wsiadl do nie do konca "oblatanego" symulatora i nie przypial sie pasami - "No przeciez to tylko
symulator !"



Czy moglbym go przetestowac? ;))))) Strasznie sie napalilem ;))))
Cytat:

Jezeli piszesz o "symulatorach" ktore mozna nabyc od szemrzacych panow na ulicy  Grzybowskiej
lub gdziekolwiek indziej w wolnej sprzedazy to W PELNI SIE Z TOBA ZGADZAM !
Dynamika samolotu do d...,
Algorytm przeciwnika do d...,
Dynamika obiektow pola walki do d...,
ale za to grafika coraz lepsza ....
Wystarczy popatrzec na wyrastajace jak grzyby po deszczu "symulatory" F-22.
I tak jest niestety najczesciej - ja osobiscie wole zwykla prosta nie teksturowana grafike
byleby dynamika samolotow i celow byla w miare dobrze zrobiona ( z rozrzewnieniem wspominam
Chuck Yeager Air Combat )



Dokladnie o te "symulatory" mi chodzilo. Tu chcialbym Cie przeprosic.
Poczatkowo sadzilem ze pracujesz wlasnie nad takim symulatorem i
starasznie sie najezylem. Mylilem sie i najmocniej Cie przepraszam.

Cytat:

Ja rowniez - ale mi placa ...



Jasne. Money is money :)))))

Cytat:

Mi sie wydaje ze jesli sobie nie poradzi to tylko w pojedynku sam na sam (ale to tylko z lepszym
niz przecietnym pilotem ). W "pojedynku grupowym" (to chyba jakis lapsus jezykowy) to bedzie
zwykla RZEZ gdzie reaczej slabo beda widoczne cechy i umiejetnosci indywidualne pilotow (tych
zywych i automatycznych). Poza tym jakos w dalszym ciagu nie widzi mi sie ta walka manewrowa na
malym dystansie (do 800-1000m)...



O jak sie ciesze, ze jest jeszcze ktos kto uwaza na czystosc i logike

A wiec w tej walce grupowej zwykle dochodzi do tego, ze ktos musi tam
dowodzic ta grupa, a gdy sa do opracowania dane z ruchu kilku - kilkunastu
samolotow wlasnych i drugie tyle obcych to potrzebny jest niezly procesor
do tego. Dodaj jeszcze do tego zaklocenia elektromagnetyczne, dziwne echa
stada rakiet latajacych w jedna i druga strone i mozg ludzki do ogarniecia
tego wszystkiego staje sie raczej niezbedny.
A co do walki na male dystanse, to moim zdaniem powinno do niej dojsc w
bitwie powietrznej. Zawsze znajdzie sie jakas czesc samolotow, do ktorej
nikt niczego nie odpalil, kilku innym uda sie odpalone do nich rakiety
wymanewrowac, no i nie powiesz mi ze strony w takiej sytuacji odleca od
siebie na wieksze odleglosc i ponownie rzuca sie do ataku rakietowego.

Pozdrowionka

Okruch

Witajcie w starej bajce

Partyzantka LPR

To igranie z życiem pacjenta – tak lekarze mówią o sytuacji w Warszawie, gdzie na prawie 40 pełnoprofilowych szpitali jest… jedno całodobowe lądowisko dla helikopterów. Niestety, na budowę kolejnych wciąż brakuje pieniędzy.

Śmigłowcami transportowani są chorzy, często przewożone są też organy do przeszczepów. W Warszawie helikoptery mogą wylądować nocą jedynie przy szpitalu na Szaserów. Swoje lądowisko ma też Centrum Zdrowie Dziecka. Tyle że... kilometr od szpitala. Z helikoptera trzeba przesiadać się do karetki i nią pokonywać dalszą drogę.

To sytuacja niespotykana w Europie. W Berlinie, gdzie jest 38 specjalistycznych klinik, działa 12 całodobowych lądowisk. I nawet tam mówi się o konieczności budowy kolejnych.

Eksperci nie mają wątpliwości: – W stolicy miejsc dla śmigłowców jest zbyt mało w stosunku do liczby szpitali – uważa dr Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Powinno powstać ich co najmniej pięć: przy szpitalach Bródnowskim, na Lindleya, Banacha, przy ul. Wołoskiej oraz przy jednej z lecznic dziecięcych – wylicza dyrektor Gałązkowski.

Jak radzą sobie z tym szpitale i piloci? – Musimy lądować w miejscach do tego nieprzystosowanych, np. na pasach zieleni. Nie jest to komfortowe ani dla załogi, ani dla pacjenta – opowiada Gałązkowski.

Udeptane pole i skwer

Problem doskonale zna lekarz Jacek Wesołowski, zastępca ordynatora Oddziału Medycyny Ratunkowej w szpitalu na Lindleya. Do placówki trafiają pacjenci z urazami z całego Mazowsza. Zdarza się, że dwa razy dziennie helikoptery pogotowia lądują na miejskim skwerku, w parku nieopodal lecznicy, bo nie mają innego miejsca. – Aby zabezpieczyć teren, wzywamy straż pożarną, miejską oraz policję. Pilnują, aby w okolicy nie kręcił się nikt niepowołany. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że podmuch spowoduje poderwanie się jakiejś leżącej butelki i uraz gotowy – tłumaczy Wesołowski. – W innych miastach bywały już takiej, przypadki.

Kłopoty są też na Banacha. Śmigłowce lądują na „miejscu do lądowań awaryjnych” – czyli utwardzonej powierzchni obok zabudowań szpitalnych. Niestety, tylko w ciągu dnia. Nocą trzeba wzywać straż. Kilkoma samochodami ustawionymi dookoła terenu oświetlają to miejsce. – To bardzo kłopotliwe – przyznaje Beata Więcko, zastępca dyrektora ds. administracyjno-technicznych kliniki.

Kolejny warszawski szpital – Bielański – też cierpi z tego powodu. Maszyny lądują na jednym z boisk na pobliskim AWF. Niestety, tylko od świtu do zmierzchu. Zimą to zaledwie sześć, siedem godzin na dobę. Później chorego trzeba wieźć karetką do szpitala nawet przez pięć minut.

Jedyne lądowisko, na którym można lądować w nocy, a pacjenta nie trzeba przewozić ambulansem, jest przy Wojskowym Instytucie Medycznym na Szaserów. Piloci LPR mogą też – w nagłych przypadkach – korzystać z lądowiska Pałacu Prezydenckiego. – Mamy na to osobistą zgodę pana prezydenta – mówi Gałązkowski.

Funduszy brak

Dyrektorzy i lekarze ze stołecznych szpitali przyznają, że marzą o oświetlonych lądowiskach, z których chorego można przetransportować bezpośrednio na stół operacyjny. Takie powstają wszędzie, tylko nie w stolicy, np. w Sochaczewie czy Legionowie.

Do 2011 roku Szpital Bielański ma dysponować lądowiskiem na pięciokondygnacyjnym pawilonie. Będzie to pierwsze takie miejsce na dachu szpitala w stolicy. – Pacjent w ciągu kilkunastu sekund trafi szybką windą do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego – mówi dr Grzegorz Michalak, zastępca dyrektora ds. lecznictwa.

Przygotowanie lądowiska będzie kosztować ok. 3 mln zł. Cała inwestycja – nowego budynku i miejsca dla śmigłowca – sięgnie 112 mln zł netto. Skąd Bielański weźmie na to pieniądze? – Rozbudowa jest ujęta w Długoletnim Planie Inwestycyjnym. Niezależnie od tego myślimy o unijnej dotacji – mówi Michalak.

Unijnym wsparciem na budowę lądowiska chce się posiłkować również szpital na Lindleya. Miałoby powstać na dachu jednego z istniejących już budynków. Koszt budowy to ok. 2 mln zł.

Szpital na Banacha również myśli o profesjonalnym oświetleniu. – Gdyby udało się zmodernizować lądowisko, przyziemień byłoby znacznie więcej – mówi Beata Więcko z kliniki. A lądowań helikopterów medycznych przybywa tu lawinowo. W 2006 r. było ich 216, a w ubiegłym roku już 352. Na razie jednak szpital nie ma pieniędzy. Potrzeba prawie 1,5 mln zł. – Zwracaliśmy się do Ministerstwa Zdrowia i miasta o pomoc finansową. Na razie bez efektów – dodaje Więcko.

Budowę własnego lądowiska ma również w planach Szpital MSWiA. Teraz helikoptery zatrzymują się na trawniku u zbiegu ulic Racławickiej i Wołoskiej. Koszt budowy szacowany jest na ok. 2,2 mln zł. Przewidywany termin zakończenia jego prac to 2011 r.

Nowe przepisy - Zęby będziemy leczyć w domu




To będzie rewolucyjna zmiana w leczeniu zębów. W październiku wejdzie w życie znowelizowana ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Pozwoli stomatologom wykonywać zabiegi u pacjenta.

Do tej pory leczenie zębów poza gabinetem było zabronione. Nowe zapisy, zgodne z unijnymi dyrektywami, zatwierdził już rząd. Ich cel to zwiększenie dostępności usług stomatologicznych.

Wizyty domowe

Pod koniec tego roku o wizytę domową będzie mógł poprosić dentystę każdy, pod warunkiem że sam nie jest w stanie dotrzeć do gabinetu. Resort zdrowia chce, byśmy z tego przywileju korzystali w sytuacjach wyjątkowych. Skorzystają z niego dzieci w wieku szkolnym oraz mieszkańcy małych miasteczek i wsi, w których nie ma gabinetów lekarskich, a także osoby obłożnie chore, przebywające w hospicjach i ośrodkach opiekuńczych.

Do tej pory zgodnie z przepisami musiały one być przewożone na wszystkie zabiegi do przychodni, a nie zawsze było to możliwe. Tak jak w przypadku małych pacjentów Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci. Niedawno jeden z podopiecznych hospicjum miał usuwany w domu ząb. Zabiegu podjęła się, choć oznaczało to złamanie prawa, lekarka wolontariuszka, która pojechała do chłopca z pielęgniarką. Zabrały profesjonalny sprzęt, tzw. mobilny unit. "Nie było sensu narażać malca na dodatkowe cierpienie związane z transportem. Mamy przeszkolonych lekarzy i sprzęt do udzielania takiej pomocy" - zapewnia Wojciech Marciniak z hospicjum.

Cały sprzęt w walizeczce

Wszystkie narzędzia niezbędne do leczenia zębów mieszczą się w przenośnej walizeczce. Dentysta może plombować zęby i wyrywać je, oczywiście bardziej skomplikowane zabiegi, np. leczenie kanałowe wymagające prześwietlenia, możliwe są tylko w gabinecie. Za pomocą przenośnych zestawów leczeni są np. żołnierze na poligonach i misjach wojskowych.

Stomatolog z Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej w Warszawie Remigiusz Budziłło pracował ze sprzętem zainstalowanym w helikopterach. "Cały sprzęt mieści się w średniej walizce. Do tego jest mały obrotowy fotel i odciągacz śliny. Wszystko sterylne i zapewnia całkowite bezpieczeństwo zabiegu" - mówi lekarz.

Potwierdza to prof. Barbara Adamowicz-Klepalska, krajowy konsultant stomatologii dziecięcej, pomysłodawczyni prawnych zmian. Ocenia, że dzięki częstszym wizytom dentystów w domach i w szkołach poprawi się stan zdrowia Polaków.

Dentobusy, czyli autobus pełen stomalogów

Z ostatnich badań epidemiologicznych wynika, że jesteśmy najgorsi w Europie pod względem profilaktyki próchnicy. Z chorobą zmaga się blisko 90 proc. 6-latków. Sytuację mogłyby polepszyć szkolne dentobusy - gabinety stomatologiczne na kółkach, którymi lekarze dojeżdżaliby do małych pacjentów. O tej inicjatywie prof. Adamowicz-Klepalskiej pisaliśmy już kilka miesięcy temu. Chce ona, by każde z województw dysponowało przynajmniej jednym dentobusem. Minister zdrowia obiecał pomoc finansową przy ich zakupie.

Winni za sepsę, do ukarania

Cytat:Sepsa wciąż groźna

IAR, PAP, Radio Merkury Poznań, RMF FM, Życie Warszawy
Data utworzenia: 22.01.2007

Nie poprawia się stan 4-miesięcznego chłopca chorego na sepsę w Poznaniu. Niemowlę leży od 4 dni w szpitalu klinicznym nr 5 Akademii Medycznej. Nie oddycha samodzielnie, jest w stanie krytycznym.

To od początku roku drugi przypadek sepsy w Poznaniu. 6 stycznia w tym samym szpitalu zmarł 3-latek. Jednak zdaniem lekarzy nie można mówić o epidemii. Przez cały ubiegły rok na oddziale zakaźnym kliniki przy ul. Szpitalnej w Poznaniu leczono tylko 1 zakażenie sepsą. Wtedy 15-latek pokonał chorobę. Jak się szacuje, w kraju w ciągu roku jest ok. 150 zakażeń sepsą wśród dzieci.

Tymczasem w sobotę nad ranem zmarł drugi z warszawskich żołnierzy chorych na sepsę - 24-letni szeregowy Grzegorz C., który od 6 stycznia leżał w szpitalu w szpitalu MON przy ul. Szaserów w ciężkim stanie. Pierwszy z chorych żołnierzy z 1.Bazy Lotniczej,starszy szeregowy Łukasz T., zmarł 17 stycznia. Obaj żołnierze byli zakażeni bakterią meningokową Neisseria meningitidis serogrupy C, bardzo rzadko występującą na terenie Polski, a charakterystyczną dla krajów Afryki.

Zaraz po tym, jak u obu mężczyzn wykryto sepsę, do szpitala na obserwację trafiło ich 43 kolegów. U nikogo z pozostałych nie stwierdzono objawów choroby. 41 zostało wypisanych, dwaj ostatni przebywają jeszcze w szpitalu, ale są leczeni na inne schorzenia. Zarówno jednostkę na Ursynowie, jak i jeden z budynków wojskowego lotniska Okęcie zamknięto, a w środku przeprowadzono kwarantannę.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Wojskowa Prokuratura Garnizonowa, a równoległe postępowanie prowadzą też specjaliści z Wojskowego Ośrodka Medycyny Prewencyjnej w Modlinie. Dochodzenia mają odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób dwaj żołnierze z zarazili się sepsą.

Decyzją ministra obrony wszyscy żołnierze i pracownicy cywilni wojska będą obowiązkowo szczepieni przeciwko zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych. Ma to zminimalizować ryzyko wystąpienia sepsy.

Po tragedii dwóch żołnierzy z jednostki w Warszawie szczepienia przeciwko zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych zostaną przeprowadzone we wszystkich jednostkach. Prawdopodobnie dziś na biurko ministra obrony trafi wniosek o zakup szczepionek. Wojsko potrzebuje aż 80 tys. fiolek. Procedura zakupienia szczepionek może potrwać od kilkunastu dni do kilku tygodni.

W pierwszej kolejności szczepieni będą żołnierze, którzy mają częsty kontakt z wojskowymi medykami, następni w kolejce będą ci, którzy wyjeżdżają na misję i dopiero na końcu zawodowi i cywilni pracownicy wojska.

- Szczepionka uodparnia tylko na typ A i C. Ma więc u nas w Europie niepełną skuteczność - podkreśla prof. Waleria Hryniewicz z Narodowego Instytutu Leków, przewodnicząca Zespołu do Spraw Zakażeń Meningokokowych, powołanego przez Głównego Inspektora Sanitarnego. - Nie chroni przed typem B.
http://www.mp.pl/kurier/?...l=753&u=7359524



Dgn: Kontakt z wojskową służbą zdrowia grozi sepsą lub kalectwem

Przycisk Poprawiłem

newsy 2007

Medyczna inwestycja LIM

Autor: Ryszard Mulek

Około sześciu milionów złotych zainwestuje Centrum Medyczne LIM w otwarcie nowej przychodni we Wrocławiu. Placówka będzie się mieściła w Galerii Dominikańskiej.
Ma to być trzecia przychodnia warszawskiej firmy w stolicy Dolnego Śląska. Pozostałe funkcjonują przy ulicy Szewskiej i Kwidzyńskiej. W ubiegłym roku udzieliły około 44 tysięcy świadczeń medycznych dla około 9,5 tysiąca pacjentów
Centrum Medyczne LIM jest prężnie rozwijającą się firmą. W ubiegłym roku odnotowało 97 milionów złotych przychodu. Natomiast prognozy na ten rok zakładają 118 milionów złotych przychodu. Uzyskująca takie efekty ekonomiczne, firma może sobie pozwolić na nowe inwestycje. W tym roku planuje otworzyć dziewiątą z kolei placówkę w stolicy oraz pierwszą w Łodzi. W dalszych planach jest również otwarcie Centrum Medycyny Estetycznej w Warszawie. Pod szyldem LIM podobne przychodnie działają w Krakowie i Poznaniu.

Barbara Ciepielewska, prezes Centrum Medycznego LIM: - Możemy mieć powody do satysfakcji. W pierwszym kwartale, w porównaniu do pierwszego kwartału ubiegłego roku, zanotowaliśmy wzrost przychodów o 32 procent. Było to możliwe między innymi dzięki większej liczbie pacjentów zarówno abonamentowych, jak i indywidualnych, którzy korzystają z usług naszych przychodni. W ubiegłym roku pomocy medycznej udzieliliśmy około 115 tysiącom osób, a po pierwszym kwartale tego roku liczba ta wzrosła do 134 tysięcy.

Pani prezes liczy, że na brak pacjentów nie będzie uskarżała się również przychodnia, która już jesienią zostanie otwarta na placu Dominikańskim. Placówka zajmie pomieszczenia na IV i V piętrze Galerii Dominikańskiej, o łącznej powierzchni 1120 metrów kwadratowych. Powstaną w nich gabinety specjalistyczne, których do tej pory LIM nie miał w swoich wrocławskich przychodniach, w tym medycyny podróży, medycyny sportowej, medycyny lotniczej i rehabilitacji medycznej. Z ulicy Szewskiej do nowej przychodni przeniesiona zostanie ginekologia i dermatologia z zabiegami z zakresu medycyny estetycznej. Uruchomionych zostanie również wiele innych poradni, w tym pediatryczna, endoskopii przewodu pokarmowego, prób wysiłkowych EKG, radiologii cyfrowej RTG, a także gabinet zabiegowy i gabinet dla VIP-ów. W planach jest pracownia psychotechniki i stomatologia z radiowizjografią. W przychodni prowadzone będą zajęcia dla osób z nadwagą, cierpiących na bóle kręgosłupa oraz szkoła rodzenia. Zmotoryzowani pacjenci będą mieli zapewniony parking na IV poziomie, a za pierwszą godzinę parkowania nie będą uiszczali żadnych opłat.

Trochę historii

Historia Centrum Medycznego LIM zaczęła się w 1991 roku od powołania Spółdzielni Lekarskiej. Jej założycielami była grupa lekarzy i pielęgniarek zakładowej służby zdrowia Polskich Linii Lotniczych LOT. Sześć lat później spółdzielnia przekształciła się w Centrum Medyczne sp. z o.o., a w 2002 roku zmieniła nazwę na Centrum Medyczne LIM sp. z o.o. W ubiegłym roku wydzielone zostały dwie spółki - córka: CM LIM Laboratorium sp. z o.o. oraz LIM Invest sp. z o.o.

W 1997 roku spółka obsługiwała 92 firmy, a w 2001 - 443. Dziś z usług centrum korzysta ponad 1300 firm. Liczba lekarzy pracujących w CM LIM wzrosła ze 110 w roku 1997 do 655 w roku 2006. Centrum współpracuje z ponad 230 placówkami na terenie kraju, kilkudziesięcioma szpitalami i kilkoma poradniami rehabilitacyjnymi.

Pierwsi pacjenci Euromedica

Otwarte kilka miesięcy temu Dolnośląskie Centrum Medycyny Nuklearnej Euromedic we Wrocławiu rozpoczęło wreszcie przyjmowanie pierwszych pacjentów. Centrum, mieszczące się w budynku Akademii Medycznej przy ul. Borowskiej, wciąż nie ma jednak podpisanego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Placówka w badaniu pacjentów wykorzystuje najnowocześniejszy sprzęt diagnostyczny - skaner PET-CT. Urządzenie to umożliwia wczesną diagnozę nowotworów, chorób układu sercowo-naczyniowego i ośrodka układu nerwowego. W wypadku nowotworów pomaga także określić skuteczność terapii i zidentyfikować ewentualne nawroty choroby.

Anna Hahn-Leśniewska z agencji Partner if Promotion, która prowadzi obsługę prasową dla firmy Euromedic: - W tym roku, Euromedic International Polska planuje otwarcie kolejnego centrum w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Oprócz skanera PET-CT zainstalowany zostanie tam również cyklotron, urządzenie stosowane do produkcji radiofarmaceutyków - substancji podawanych pacjentom przed badaniami. W Polsce działają jedynie dwie takie placówki, w Bydgoszczy i Gliwicach.

"BIZNES WROCŁAWSKI"

Pozwolenie na broń

Kwesta zasad przeprowadzania badań lekarsko - psychologicznych, potrzebnych do posiadania pozwolenia na broń, znajduje uregulowanie w art 15 ustawy o broni i amunicji, który w ustępie 5 stanowi, że w przypadku ujawnienia okoliczności dostatecznie uzasadniających podejrzenie, iż osoba posiadająca pozwolenie na broń wykazuje z zaburzenia psychiczne, o których mowa w ustawie z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego, posiada znacznie ograniczoną sprawność psychofizyczną, cierpi na istotne zaburzenia funkcjonowania psychologicznego, jest uzależnionym od alkoholu lub od substancji psychoaktywnych, właściwy organ Policji może zobowiązać tę osobę do niezwłocznego poddania się badaniom lekarskim i psychologicznym i przedstawienia wydanych orzeczeń. W przypadku wydania negatywnego orzeczenia lekarz lub psycholog zobowiązany jest zawiadomić o tym właściwy organ Policji.

Zatem w razie powzięcia przez organy Policji podejrzenia co do zaistnienia którejś z wyżej wskazanych sytuacji, posiadacz pozwolenia może zostać zobowiązany do przedłożenia aktualnych badań, pod rygorem jego cofnięcia.
Impuls do takiego żądania stanowią w praktyce informacje z właściwego miejscowo komisariatu, dane z postępowań prowadzonych względem posiadacza pozwolenia lub z jego udziałem, wreszcie nawet zwyczajne donosy.

Żądając przedstawienia wyników badań KWP nie wskazuje konkretnego lekarza, zatem zainteresowany może uczynić to według własnego uznania, byle tylko była to osoba upoważniona.

Zgodnie z § 2 ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ZDROWIA z dnia 7 września 2000 r. w sprawie badań lekarskich, i psychologicznych osób ubiegających się lub posiadających pozwolenie na broń badania lekarskie osoby ubiegającej się o pozwolenie na broń lub osoby posiadającej pozwolenie na broń obejmują:
1) ogólną ocenę stanu zdrowia, ze szczególnym uwzględnieniem układu nerwowego, stanu psychicznego, stanu narządu wzroku, słuchu i równowagi oraz sprawności układu ruchu,
2) badania specjalistyczne i pomocnicze zlecone przez lekarza przeprowadzającego ogólną ocenę stanu zdrowia, w tym:
a) badanie przez lekarza psychiatrę,
b) badanie przez lekarza okulistę, przy uwzględnieniu sposobu oceny określonego w załączniku nr 10 do rozporządzenia,
c) konsultacje innych lekarzy specjalistów i badania pomocnicze, które lekarz uzna za niezbędne w wyniku przeprowadzonej oceny stanu zdrowia.

Na podstawie wyników badań, lekarz upoważniony wydaje orzeczenie lekarskie, którego oryginał otrzymuje osoba badana, a w przypadku negatywnego orzeczenia sporządza się drugą kopię, którą przekazuje się właściwemu organowi Policji.

Od orzeczenia lekarskiego lub orzeczenia psychologicznego zainteresowanemu lub właściwemu organowi Policji przysługuje odwołanie wnoszone na piśmie. Odwołanie wnoszone jest za pośrednictwem lekarza, który wydał orzeczenie, odpowiednio do najbliższej ze względu na miejsce zamieszkania osoby ubiegającej się lub siedzibę Policji jednostki badawczo-rozwojowej, wśród których są:
1) Instytut Medycyny Pracy im. prof. dr. med. Jerzego Nofera w Łodzi,
2) Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu,
3) Instytut Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni,
4) Instytut Medycyny Wsi im. Witolda Chodźki w Lublinie,
5) Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej w Warszawie.

Od orzeczenia psychologicznego przysługuje natomiast odwołanie do psychologa wyznaczonego przez właściwego wojewodę, po zasięgnięciu opinii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego lub Stowarzyszenia Psychologów Sądowych w Polsce

Powtórne badanie przeprowadza lekarz jednostki badawczo-rozwojowej lub psycholog, w terminie nie dłuższym niż 30 dni - licząc od dnia otrzymania odwołania przez podmiot odwoławczy.

Orzeczenie lekarskie lub psychologiczne wydane w trybie odwołania jest ostateczne.

Zauważyć również należy, że zestawienie schorzeń, które stanowią podstawę odmowy wydania lub cofnięcia pozwolenia szczegółowo wymienia ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 3 listopada 2003 r. w sprawie wykazu stanów chorobowych i zaburzeń funkcjonowania psychicznego, wykluczających możliwość wydania pozwolenia na broń i rejestracji broni.

Reasumując, jeśli w opisywanym przypadku zachodzą obawy co do poczytalności posiadacza pozwolenia, właściwa KWP po otrzymaniu takiej informacji, może zobowiązać zainteresowanego do przedstawienia aktualnych badań.

Wówczas kluczowe znaczenie będzie miała okoliczność czy ujawnione schorzenia mieszczą się w katalogu stanów wykluczających możliwość wydania pozwolenia na broń i rejestracji broni.

Zaznaczyć jednocześnie trzeba, że w przypadku badań prowadzonych na potrzeby postępowania karnego lub innych, ani biegli sądowi, ani sąd czy prokurator, nie mają obowiązku przesyłania z urzędu do KWP informacji odnośnie wyników opinii psychiatrycznej.

Zatem zobowiązanie do przedstawienia aktualnych badań, w praktyce nastąpi dopiero wówczas, gdy do KWP dojdzie, z jakichkolwiek źródeł, stosowna informacja.

DB

Lot kosmiczny Mirosława Hermaszewskiego

Dzis obchodzimy rocznice tego wydarzenia...

Osiemdziesiąty dziewiąty lot załogowy w kosmos nie byłby może wydarzeniem godnym jakiejś szczególnej uwagi, gdyby nie osoba jednego z dwóch jego uczestników. Był nim 37-letni pilot wojskowy, (wówczas) major Mirosław Hermaszewski. Jedyny, jak dotąd – nie licząc szczycącego się polskim pochodzeniem, lecz będącego obywatelem USA i nie mówiącego po polsku Jamesa A. Pawelczyka – Polak w kosmosie.

Nagłośniony propagandowo lot Hermaszewskiego odbył się w ramach realizowanego przez kraje socjalistyczne pod przywództwem Związku Radzieckiego programu Interkosmos. Program ten, do którego Polska przystąpiła w roku 1967, obejmował szeroko zakrojone prace badawcze w takich dziedzinach, jak łączność, teledetekcja, medycyna, biologia i fizjologia człowieka, meteorologia, kartografia, geografia, geodezja, fizyka kosmiczna, astronomia itp. Na potrzeby jego realizacji polscy naukowcy
zaprojektowali wiele przyrządów badawczych i aparatury pomiarowej, w szczególności opracowali program Kopernik-500, którego celem było badanie promieniowania radiowego słońca.

Kto poleci?

W latach 70 powstał też pomysł włączenia Polaków do kosmicznych lotów załogowych. Kandydata na polskiego kosmonautę poszukiwano wyjątkowo starannie. W oparciu o skrupulatnie przeprowadzoną selekcję medyczną i psychologiczną z kilkuset branych początkowo pod uwagę doświadczonych pilotów wojskowych wyłoniono czterech, których po trzymiesięcznych badaniach w kraju skierowano do Gwiezdnego Miasteczka pod Moskwą, gdzie przeszli trwające kilka tygodni dodatkowe badania lekarskie. Pełną procedurę przygotowań do lotu w kosmos przeszło tylko dwóch – Mirosław Hermaszewski i Zenon Jankowski, do końca uwzględniany jako kandydat alternatywny.



Start!

Ostatecznie jednak, w kosmos mógł polecieć tylko jeden. 27 czerwca 1978 r. Hermaszewski i towarzyszący mu dowódca wyprawy, radziecki kosmonauta Piotr Iljicz Klimuk wsiedli do kabiny stojącego na kosmodromie Bajkonur statku Sojuz 30. O godz. 15:27 rozległ się potężny ryk uruchomionych silników rakiety nośnej i ciągu kilku minut statek z Hermaszewskim i Klimukiem na pokładzie znalazł się na orbicie.

Eksperymenty na orbicie

Następnego dnia o godz. 17:08 Sojuz 30 połączył się ze stacją orbitalną Salut 6, do której przycumowany był już wcześniej statek kosmiczny Sojuz 29. Na jej pokładzie od dwóch tygodni znajdowali się dwaj Rosjanie – Władimir W. Kowalonok i Aleksander S. Iwaczenkow. Zajmowali się oni obsługą stacji, podczas gdy Hermaszewski i Klimuk wykorzystali jej wyposażenie do przeprowadzenia eksperymentów naukowych, przygotowanych dla nich przez polskich naukowców – m.in. z Instytutu Medycyny Lotniczej, Instytutu Fizyki PAN i Instytutu Geodezji i Kartografii.

Kilka liczb

Zakończony 5 lipca 1978 r. w stepach Kazachstanu lot Hermaszewskiego i Klimuka trwał 8 dni. Dokonano 126 okrążeń ziemi, a przy okazji ustanowiono kilka nie pobitych do dziś rekordów Polski, zatwierdzonych przez Międzynarodową Federację Lotniczą – m.in. wysokości lotu – 363 km, prędkości – 28 000 km/h (7,8 km/s), długotrwałości lotu – 190 h, 03 min, 04 sek. i przebytej odległości – 5 273 257 km.

Sława i (niekoniecznie miłe) konsekwencje

Kosmiczny lot Hermaszewskiego sprawił, że stał się on jednym z najbardziej znanych i popularnych ludzi w Polsce. Po zakończeniu wyprawy pełnił służbę w Sztabie Generalnym LWP, później był komendantem dęblińskiej Szkoły Orląt, a w roku 1988 (kiedy zajmował to stanowisko) otrzymał nominację generalską.

Popularność Hermaszewskiego miała też dla niego niezbyt miły skutek – 13 grudnia 1981 r. jego nazwisko (wówczas podpułkownika) ku zdumieniu wielu ludzi znalazło się na liście członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, kierującej wprowadzonym właśnie w Polsce stanem wojennym.



Dlaczego Hermaszewski został członkiem WRON? Prawdopodobnie dlatego, że prawdziwi decydenci – a do tych Hermaszewski bez wątpienia nie należał – postanowili wykorzystać jego popularność, by w ten sposób zyskać choć trochę sympatii, szczególnie wśród młodzieży. Hermaszewski podobno nie był zadowolony z tego, że znalazł się w składzie WRON. Ale wypisać się przecież nie mógł.

polska.pl

5-ty rok na DO

Cytat:
.

| Widzisz.., my nie wypisujemy idiotycznych krytyk na Internecie.
| My przynajmniej bezinteresownie, spolecznie, COS robimy, zeby innym
| ludziom pomoc.

Wy tez robicie to bezinteresownie,społecznie,zeby innym ludziom pomóc???



Oczywiscie. Co TY robisz ?

Cytat:To macie konkurencje w swiadkach jehowy ,sekcie moona i wielu innych
ciekawych grupach.



A co oni maja do zywienia otpymalnego ?

Cytat:CZY SĄ JAKIES MINUSY DIETY OPTYMALNEJ????

czy dieta zajmuja się państwowe osrodki badawcze?



Czy ty jestes slepy czy tylko takiego udajesz ?

".....

Badania nad wpływem żywienia optymalnego na chorych były prowadzone
przez zespół złożony przez 11 profesorów i docentów, pod kierunkiem
prof. Henryka Rafalskiego. Badanie nad wpływem diety na zwierzęta
jako pierwszy wykonał w pracy magisterskiej Jacek Bójko, pod

"Na podstawie badań wstępnych i doświadczenia zasadniczego,
można stwierdzić, że:

1.Rozwój fizyczny zwierząt jest lepszy na diecie optymalnej niż
na diecie lotniczej (w doświadczeniu stosowano dietę lotników
wojskowych).  

2. Średnia waga mózgów była wyższa o średnio 8% na diecie
optymalnej w porównaniu do diety lotniczej. Najwyższy poziom
białka,DNA,RNA i tłuszczu w mózgach znaleziono również na
diecie optymalnej.

3. Poziom związków fosforowych aktywnych w mózgach był najwyższy
w diecie optymalnej.

4. Wyniki testu unikania wskazują na znacznie lepsze osiągnięcia
zwierząt na diecie optymalnej. Wyniki szczurów na diecie lotniczej
były 40 % niższe. Wskazywałoby to na wyższość diety optymalnej
nad lotniczą również w procesie uczenia się.

Warszawa 15.05.1977 r. prof. dr med. Stanisław Berger.

=========================================================

Pismem nr DR I 0580-3/78 minister nauki i szkolnictwa wyższego
powiadomił prof.dr hab.med.J.Grendę - i zastępcę ministra zdrowia
o "przyznaniu 7 mln złotych z funduszu prac badawczych
NA BADANIA dotyczące tematyki proponowanej przez lekarza
Jana Kwaśniewskiego&#8221;.

Kilka badań na zwierzętach, przeprowadzonych pod kierunkiem
prof. Henryka Rafalskiego w Katedrze Higieny łódzkiej Akademii
Medycznej, wykazały, że żywienie optymalne ma wybitne właściwości
przeciwmiażdżycowe i leczy miażdżycę u zwierząt doświadczalnych.

===========================================================
Badania w końcu przeprowadzono na mężczyznach chorujących na
udokumentowane miażdżycowe zwężenie tętnic wieńcowych i przeważnie
otyłych, chorujących także na inne choroby.
W raporcie końcowym z przeprowadzonych badań w 1980 r.
prof. Rafalski pisał:

"We własnych badaniach ludzi w okresie 6 miesięcy przestrzegania
diety nie ujawniły się objawy ketozy, hipercholesterolemii, oraz
hiperurikemii, które stanowią główne zastrzeżenia przeciwko
stosowaniu diety niskowęglowodanowej. Dieta spowodowała istotny
spadek masy ciała u osób z nadwagą, a ponadto:

a) nie spowodowała uchwytnych niekorzystnych zmian w stanie zdrowia
(ocenianym na podstawie szerokiego zestawu badań laboratoryjnych i
klinicznych,

b)spowodowała uchwytne korzystne zmiany w stanie zdrowia badanych
mężczyzn. Zaliczyć do nich należy między innymi (poza obniżeniem
masy ciała):    

-poprawę sprawności fizycznej,
-poprawę wydolności układu krążenia
-złagodzenie objawów choroby wieńcowej
-poprawę sprawności narządu oddechowego.

Reasumując, opiniuję brak dowodów na stwierdzenie, że stosowana
przez lek. med. J.Kwaśniewskiego dieta jest niebezpieczna dla
zdrowia człowieka.

Ośrodki światowe zajmujące się żywieniem ludzi ZALECAJĄ STOSOWANIE
DIETY NISKOWĘGLOWODANOWEJ pod opieką lekarzy.&#8221;

W dniu 28.03.1983 r. pismem nr HŻ/127/83 prof. H. Rafalski
przesłał do prof.Wiktora Szostaka, dyrektora Instytutu Żywności
i Żywienia raport końcowy z wykonanych badań wraz z recenzjami
prof. dr Jana Tatonia i prof. dr Jana Hasika. W recenzji z wykonanej

"Zakres bezpośrednich celów badawczych, a także zmiennych
niezależnych (11) i zależnych (kilkadziesiąt) był szeroki.
Organizacja badań (ruch badanych i sposoby obserwacji) były
dobrze przemyślane.

Wykonanie badań nie budzi zastrzeżeń. Bardzo dobrze opracowano
dokumentację badań... Sądzę, że badania te należałoby kontynuować tak,
aby liczby badanych i obserwacji umożliwiły zastosowanie pełnego
opracowania statystycznego, zwłaszcza, że  z materiału badanego
wynikają ważne wstępne wnioski :

Nie stwierdzono, w szczególności pod wpływem diety
niskowęglowodanowej, pogorszenia stanu zdrowia, a u części
badanych wiele wskaźników klinicznych i laboratoryjnych miażdżycy
(w tym wskaźników choroby wieńcowej) uległo polepszeniu.
Bardzo celowe byłoby więc rozszerzenie materiału i jego
zobiektywizowana ocena w przyszłości. Uważam, że wykonane badania
są wartościowe i warte kontynuacji zgodnie z planem Autorów.
Autorzy udowodnili, że dieta niskowęglowodanowa i bogatotłuszczowa
w badanym okresie czasu (6 miesięcy) nie jest szkodliwa".

W recenzji pracy w dn. 1.04.1981 r. prof. dr hab. Jan Hasik

"Ostatecznie stwierdzono u większości osób poprawę obiektywną i
u wszystkich subiektywną ocenianego stanu zdrowia. Ponieważ
dotychczasowe badania pozwalają stwierdzić, że STOSOWANA DIETA
NIE JEST SZKODLIWA i należy się zgodzić z autorami, że winna nastąpić
kontynuacja badań u chorych".
=============================================================

W kwietniu 1987 r. Ministerstwo Zdrowia przypomniało sobie, że

przeprowadzenia badań na ludziach przez prof. H. Rafalskiego i
zwróciło się do niego w tej sprawie.

Prof. Rafalski odpisał:

"W ramach tematu badawczego zleciliśmy dr. J. Kwaśniewskiemu
wykonanie opracowań teoretycznych na następujące tematy:

  1. Dieta optymalna a miażdżyca naczyń krwionośnych.
  2. Dieta optymalna a otyłość.

Ze zleceń tych dr J. Kwaśniewski wywiązał się merytorycznie
poprawnie i terminowo, przedstawiając pierwsze z opracowań
(miażdżyca) na 60 stronach, w tym 318 pozycji piśmiennictwa
krajowego i zagranicznego, drugie zaś (otyłość) na 35 stronach
w tym 154 pozycji z piśmiennictwa. Opracowania te okazały się dla
nas użyteczne, zarówno przy ustalaniu założeń ww. tematu badawczego,
jak i przyczyn sporządzania raportu końcowego z jego wykonania".  

Adiunkt w Katedrze prof. Rafalskiego dr nauk biochemicznych
WŁ. Ponomarenko w piśmie do prof.Tadeusza Koźlika
w dniu 26.05.1994 r. pisał m.in.:

"W oparciu o wydaną przez nasz Zakład pozytywną opinię na temat
kompetencji w zakresie żywienia dr J.Kwaśniewski prowadził Akademię
Zdrowia Arkadia. Z bezpośrednich kontaktów z pacjentami mogłem
się przekonać o skuteczności diety w leczeniu :

otyłości, chorób układu krążenia, nadciśnienia, stwardnienia
rozsianego, gośćca przewlekłego postępującego i innych chorób stawów,
astmy oskrzelowej, chorób układu pokarmowego i oddechowego, choroby
Buergera, miażdżycy tętnic mózgu, wieńcowych i kończyn, neurastenii,
migreny i innych chorób.
Nie spotkałem pacjenta, który skarżyłby się na pogorszenie stanu
zdrowia.

W swojej praktyce naukowej oraz w dostępnym piśmiennictwie krajowym
i zagranicznym, nie spotkałem się z opisem diety czy innej metody
leczenia o podobnej skuteczności w leczeniu różnych chorób. Skład
diety optymalnej budzi zastrzeżenia dietetyków i kardiologów ze
względu na wysoki poziom tłuszczów nasyconych w diecie.
Dr J.Kwaśniewski udowadnia, że tłuszcze nasycone "szkodzą" tylko
w obecności określonej ilości węglowodanów w diecie.

Takie rozumowanie jest zgodne ze współczesną wiedzą biochemiczną,
a także z obserwacjami praktycznymi: populacje Eskimosów, Masajów,
Hunzów, długowiecznych mieszkańców Gruzji, Abchazjii, Azerbejdżanu,
Jakucji, stosujących w warunkach naturalnych dietę wysokotłuszczową
i niskowęglowodanową, są wolne od miażdżycy, cukrzycy, chorób
stawów, przewodu pokarmowego i chorób zakaźnych.  
Istnieją podstawy do twierdzenia, że "dieta optymalna" może być
stosowana z dobrymi skutkami w leczeniu szeregu chorób".
==============================================================

Do tego jeszcze opinia człowieka, którego stanowisko w światku
polskiej medycyny jest chyba raczej niepodważalne :

"...Zapoznałem się z pracą lekarza medycyny Jana Kwaśniewskiego
pt. "Wpływ odżywiania na biologiczną i kulturowa ewolucje człowieka.
Stanowi ona zdecydowane wzbogacenie literatury dotyczącej naukowycyh
zasad odżywiania się. Autor dysponuje bogatym materiałem z dziedziny
kulturowego uwarunkowania zdrowia i choroby zależnie od panujacego
w danej epoce sposobu odżywiania się.
Idee jakie reprezentuje lekarz medycyny Jan Kwaśniewski znajdują
uzasadnienie naukowe zwłaszcza w zakresie profilaktyki chorób
cywilizacyjnych a ponadto przedstawiają duże walory praktyczne.

Fakt, że w trudnych - odległych od środków naukowych - warunkach
stworzył lekarz Jan Kwaśniewski oryginalne koncepcje, to niezależnie
od ostatecznych ich weryfikacji - uważam, ze jego badania zasługują
na poparcie"

Kierownik Kliniki Hematologicznej
IMW Akademii Medycznej
prof.dr. Julian Aleksandrowicz
Kraków.

......"

Jurek

General Electric oncern zastanawia się nad produkcją w Polsce GE: koncern zastanawi a się nad produkcją w Polsce lokomotyw

Witam

 http://www.rzeczpospolita.pl/

Jedna z największych firm na świecie poważnie interesuje się Polską.
General Electric może zainwestować u nas kilka miliardów dolarów.
Według informacji "Rz" koncern zastanawia się nad produkcją w Polsce
lokomotyw, części do silników lotniczych i elektrowni wiatrowych.
Oficjalnie GE nie informuje na temat planowanych inwestycji.

i dalej:
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041029/ekonomia/ekonomia_...

Piąta z największych firm na świecie poważnie interesuje się naszym
krajem - Projekty warte kilka miliardów USD

MARCIN CZEKAŃSKI

Amerykański koncern General Electric zastanawia się nad poważnymi
inwestycjami w Polsce. Chodzi o produkcję lokomotyw i części do
silników lotniczych. Firma rozważa też inne inwestycje, m.in. produkcję
elektrowni wiatrowych.

Według naszych informacji, mowa jest o projektach wartych kilka
miliardów dolarów.

GE w ubiegłym roku informował o planach przeniesienia części fabryk z
Europy Zachodniej do Polski i inwestycjach w elektrownie wiatrowe.
Teraz wydaje się, że plany gigantycznej amerykańskiej firmy
przemysłowo-finansowej (jej roczne przychody to 134,2 mld USD)
nabierają realnych kształtów. W ubiegły piątek z premierem Markiem
Belką spotkał się szef General Electric, Jeffrey Immelt. Rozmowa,
według informacji "Rz", dotyczyła planowanych w Polsce inwestycji
koncernu. Chodzi m.in. o produkcję u nas części do silników lotniczych
oraz serwis i produkcję lokomotyw. General Electric rozważa też m.in.
budowę fabryki elektrowni wiatrowych w naszym kraju.

Minister idzie na rękę

Według naszych informacji, Jeffrey Immelt chciał uzyskać od premiera
Marka Belki zapewnienie, że polskie prawo podatkowe będzie stabilne i
zgodne z unijnym. Amerykanie mieli do niedawna problem z naliczaniem
VAT od kupowanych w Polsce usług tutejszych inżynierów. Nowa ustawa o
VAT nałożyła na te usługi 22-proc. stawkę podatku i określiła, że
miejscem jego płacenia jest kraj usługodawcy, czyli Polska. Co prawda
kraje europejskie VAT ten mogą odliczyć, ale nie Amerykanie, bo tam
takiego podatku nie ma. GE popierany przez ekspertów z największych
firm doradczych twierdził, że nasza ustawa jest niezgodna z prawem
unijnym. Ministerstwo Finansów z kolei upierało się, że wszystko jest w
porządku. Na tydzień przed wizytą Jeffreya Immelta minister finansów
zmienił front i jednym pociągnięciem pióra rozwiązał problem GE. Wydał
rozporządzenie, z którego wynika, że miejscem płacenia VAT od usług
inżynierów jest siedziba nabywcy tych usług, czyli w przypadku GE, USA.
A jako że w USA nie ma VAT, usługi naszych inżynierów są teraz dla GE o
22 proc. tańsze.

- Amerykanie nie stracili dużych pieniędzy, w grę wchodzi niecały
milion dolarów, ale odnieśli wrażenie, że są traktowani niepoważnie, a
przecież zainwestowali u nas spore sumy. Oni niezwykle serio traktują
sprawę równego traktowania w biznesie - tłumaczy jeden z pracowników z
polskiego GE.

Pogłoski o gigantycznych inwestycjach

W polskich spółkach koncernu pojawiły się niedawno nieoficjalne
informacje o możliwych inwestycjach sięgających nawet kilku miliardów
USD. Według naszych informatorów chodzi o 3 mld USD w przyszłym roku i
8 mld USD do końca 2006 r. To gigantyczna suma. Dla porównania, według
NBP, wszystkie bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce w ubiegłym
roku wyniosły 3,7 mld euro (4,2 mld USD). GE od 1992 roku zainwestował
w Polsce 400 mln USD i dał pracę 5 tysiącom osób.

Informacji o gigantycznych planowanych inwestycjach GE nie potwierdził
Lesław Kuzaj, dyrektor generalny GE na region Europy
Środkowo-Wschodniej. - GE stale analizuje i ocenia wszystkie możliwości
inwestycyjne w skali regionu, a ostatecznie wybiera najlepszą -
powiedział "Rz". Zapytaliśmy, czy może chodzi o offset. Wtedy suma
inwestycji mogłaby zostać pomnożona nawet pięć razy (dopuszcza to
ustawa offsetowa w przypadku inwestycji w zaawansowane technologie). -
GE nie ma zobowiązań offsetowych w Polsce, ale ponieważ współpracuje z
wieloma firmami w tym kraju, może się zdarzyć, że przez to w sposób
pośredni będzie w nich uczestniczyć - wyjaśnił Lesław Kuzaj.

Rząd nieoficjalnie potwierdza

Tymczasem, jak dowiedzieliśmy się w źródle rządowym, GE faktycznie
planuje "bardzo poważne" inwestycje w Polsce. Informację tę uzyskaliśmy
też w innym źródle w koncernie. W Polskiej Agencji Informacji i
Inwestycji Zagranicznych powiedziano nam, że GE prowadzi z agencją
rozmowy na temat konkretnych projektów inwestycyjnych. Co to za
projekty? PAIiIZ nie informuje na ten temat.

W ostatni wtorek do Warszawy przyleciał szef GE Transportation David
Calhoun. GE Transportation to dział koncernu zajmujący się m.in.
produkcją silników lotniczych i do statków morskich (cywilnych i
wojskowych), lokomotyw, systemów sygnalizacji i komunikacji kolejowej i
napędów do ciężarówek używanych w kopalniach odkrywkowych. GE
Transportation zatrudnia niemal 40 tys. osób i miał w 2003 r. obroty na
poziomie 13,5 mld USD. David Calhoun spotkał się z szefami Instytutu
Lotnictwa. Chociaż GE współpracuje z instytutem od kilku lat
(projektuje dla GE części do silników), Calhoun pojawił się we wtorek w
Polsce pierwszy raz. Mówił o tym, że GE chce "bardzo ostro" wejść na
rynek lokomotyw Europy Środkowo-Wschodniej. Średnio jedna lokomotywa
kosztuje kilkadziesiąt mln zł. Koncern rozważa ulokowanie u nas ośrodka
projektowo-produkcyjno-serwisowego lokomotyw. Na świecie jeździ 10 tys.
lokomotyw wyprodukowanych przez koncern.

David Calhoun spotkał się też z szefem LOT. Obie firmy współpracują od
kilku lat - założyły spółkę, która zajmuje się serwisem silników GE.
Obecnie LOT rozważa, czy ma powiększyć swoją flotę powietrzną o
europejski airbusy, czy amerykańskie boeingi. GE interesuje głównie to,
w jakie silniki będą wyposażone te samoloty: koncern jest dostawcą i
Airbusa, i Boeinga. -

Zaczynali od żarówek General Electric zajął 5. miejsce na tegorocznej
liście największych przedsiębiorstw świata Fortune 500. W 2003 roku
koncern sprzedał towary i usługi za 134,2 mld USD, czyli 523,4 mld zł.
Wynik sprzedaży GE zostałby pobity dopiero, gdyby zebrać przychody
wszystkich firm z Listy 500 "Rz" za 2003 rok (635,5 mld zł). Przychody
GE w 2003 roku były również trzy i pół razy wyższe od wpływów polskiego
budżetu, które wyniosły 152 mld zł. W ubiegłym roku koncern zarobił
15,6 mld USD (60,8 mld zł). General Electric od dawna nie zajmuje się
jedynie produkcją żarówek, chociaż firma nadal utrzymuje Laboratorium
Edisona. Jego nazwa pochodzi od nazwiska Thomasa A. Edisona, który w
1878 roku założył Edison Electric Light Company (później firma zmieniła
nazwę na General Electric). Koncern działa w wielu dziedzinach
gospodarki: od produkcji silników, elektrowni przez usługi finansowe,
medycynę, na telewizji kończąc (NBC). Jest obecny w 100 krajach i
zatrudnia 300 tys. osób. W Polsce firma zainwestowała ok. 400 mln USD i
zatrudnia 5 tys. osób. Ma trzy fabryki branży elektromaszynowej (GE
Power Controls w Kłodzku, Apena w Bielsku-Białej, Elester w Łodzi), 2
banki (GE Capital Bank oraz GE Bank Mieszkaniowy), Centrum Projektowe
Silników Lotniczych (z Instytutem Lotnictwa w Warszawie) oraz joint
venture z LOT, która zajmuje się serwisem silników lotniczych. M.C.