Cytat:Czy krakowiak po wyjściu na pole: 'stoi na polu', 'bawi się na polu','biega,
przechadza się po polu',
Tak. Na polu może robić wiele różnych rzeczy. Jeśli jest rolnikiem zaś,
to na przykład pracuje w polu. Bo "w polu", to szczególny przypadek "na
polu". Przy czym ja mówię o moim dialekcie - być może mazowiecki rolnik
pracuje na polu, a nie w polu.
Cytat:'poluje' wreszcie?
Właśnie po zrobieniu poprzedniej wyliczanki wpadło mi to do głowy. Czy
ktoś ze słownikiem etymologicznym jest na sali? Czy "polowanie" to
"zajęcia polowe"? No właśnie - w nie moim dialekcie zauważam tendencję
do zastępowania "
prac/zajęć polnych" "
pracami/zajęciami polowymi". Przy
jednoczesnym zastępowaniu "
prac/zajęć polowych" "
pracami/zajęciami
terenowymi". W moim systemie semantycznym "polny" dotyczy pola
uprawnego, "polowy" zaś terenu. Czyli - zajęcia polne, to orka,
sianokosy itp., a zajęcia polowe, to kopanie rowów, lekcja przyrody w
parku itp. Przy czym taki konik polny może odnosić się do jednego i
drugiego, bo żyje nie tylko na polu, ale i raczej w polu. Ale patrząc na
hetmana polnego (feldmarszałka? ;-) ), dochodzę do wniosku, że kiedyś
chyba w ogóle "polny" miało szersze znaczenie (czy w ogóle istniało
wtedy słowo "polowy"?). Dopiero ekspansja mazowizmu "dwór" zaczęła
spychać znaczenie słowa "pole" i "polny" do kontekstów agrarnych.
Tak jak słowo "puszcza" ograniczyło się do "bezludnego lasu" i trzeba
było "
wołającemu głosowi" zmienić ją na "pustynię"... Ale czy ci
Mazowszanie (albo Ziemioodzyskańcy), którzy dziwią się, że krakowiak
wychodzący na pole ma przed oczami sukiennice i kościół mariacki, a nie
zagon pszenżyta, tak samo utknąwszy w szczerym polu oczekują raczej
uczciwego ( :-) ) zagona buraków, niż np. lasu, gdzie nigdy pług nie
odwalił ani skiby? Więc oni też używają pojęcia pole w znaczeniu "outdoor".
Cytat:A orze: pole, czy tylko rolę?
Patrz moje trzecie zdanie w tym liście.
Cytat:Pozdrawiam
Janusz
pzdr
piotrek