Edukacja i informacja w LP :))

Lasowice Małe > Leśnicy zrobili ścieżkę edukacyjną
Na Edukacyjnej Ścieżce Leśnej można zobaczyć m.in. 220-letni dąb szypułkowy, wolierę dla bażantów czy wyłuszczarnię nasion. Na tablicach dokładnie opisano i zilustrowano m.in. występujące w tych lasach rośliny i zwierzęta.

Trasa przygotowana przez Nadleśnictwo Kluczbork ma na razie długość około 1 km. Leśnicy planują jej rozbudowę.

 

Sokolnictwo, usypianie ptakow itp...

jesli mam byc na tym forum wespol z takimi osobami jak Pani @bella to prosze o skasowanie mnie z listy userow... Jesli proste i przejrzyste argumenty nie docierają to ja juz jasniej nie potrafie - bo niby skad ptak od 10 pokolenia w niewoli potrafi polowac na np bazanta ktorego nawet w jego srodowisku naturalnym nie uswiadczy...
reszty nie skomentuje - bo jesli osoba powyzej ze egzamin sokolniczy to pryszcz to zycze powodzenia poczawszy od sprzatania przez rok odchodow cudzych ptakow z wolier na stazu sokolniczym... przez staz w kole łowieckim co najmniej rok jeśli chce sie z ptakiem legalnie polowac.. o kosztach nie wspomne
i ostatnie to nie pies - i jesli taki amator hobbysta nie wie co z nim robi to ptaka po puszczeniu na wolne pęta widzi po prostu ostatni raz
ZaP
Ps - jescze jedno - skoro jesteś taka wspaniała to wiedz jedno - przetrzymywanie ptaków chronionych tak jak Ty to robisz bez wymaganych dokumentów jest przestępstwem i co za to grozi opisane jest dokladnie w watku o kłusownictwie - i nie wazne czy ptak ma chore skrzydlo czy jest tak zaniedbany jak pustułka z Twojego zdjecia z przerośnietym o 2 cm dziobem, który praktycznie uniemożliwia normalne jedzenie...
ps2 - na temat przycinania i pielęgnacji dzioba polecam książkę Emmy Ford - FALCONRY, ART AND PRACTICE

las po myśliwych

klusownicy, no nie, nikt, kto jest nielegalny, nie urzadza takiej palby, zreszta klusownicy zwykle niezle strzelaja, w koncu musza byc skuteczni. Nie to co niektorzy mysliwi, ktorzy wyjezdzaja do lasu 2-3 razy w roku i wtedy chca sie wyszalec, wala jak na wiwat, do tego haniebnie pudluja.... tam jest OHZ czyli Osrodek Hodowli Zwierzyny. Widzialem tam w ogromnej wolierze, nakrytej siatka, ogromne stado krzyzowek, widok przygnebiajacy.....usilowaly poleciec, ale nie mogy sie dobrze wzbic, wiec albo biegaly po ziemi, bijac skrzydlami, albo, jesli sie poderwaly, zakonczyc zaraz przed siatka krotki lot. Mysle, ze o tej porze roku jest jeszcze gorzej, w koncu inne kaczki ciagnace na niebie i.....wiosna.....

Potem sa specjalne polowania, dla lepszych (z grubszym portfelem lub koneksjami) gosci i kilka dni przedtem wypuszcza sie duza ilosc takiej wyhodowanej zwierzyny w lowisko i mozna potem przy grillu i piwie sie chwalic ile to kaczek spadlo (z fasonem jest jesli kilka tuzinow, jak przed wojna) ile bazantow, kuropatw...rzecz jasna takie zwierzeta nie maja naturalnej zwinnosci, wyuczonych odruchow i w ogole. Bo to sa zwierzeta hodowlane, one tylko wygladaja jak prawdziwe dzikie zwierze.

Jednak nie wszyscy mysliwi smieca i nie wszyscy poluja w OHZach, tylko ich czesc, ale te wlasnie najbardziej widac

Pytanie do myśliwych na forum

Pewnych prac na rzecz okregu. Np. karmienia zwierzat lub budowania woliery dla ptakow (np. bazantow) ktore potem maja byc wypuszczone do lasu. To mysliwy musi robic. Broni nie musi miec jesli nie chce ale jednoczesnie moze polowac bez tej broni i do tego moze wracac z lupem lepszym niz ten, ktory zostanie ustrzelony. Co to za mysliwy? Sokolnik.

MarekP

 

Hodowla papug czerwonoskrzydłych

Bylbym wdzięczny, a co do woliery to próbowalem juz najróżniejsze sposoby....
w tym roku chcę zacząć wreszcie budowe nowych wolier..... I tam chce umieścic wlasnie czerwonoskrzydle chodzi o woliery zewnetrzne gdyż te co mam to mam wewnetrzne. Z Zewnetrznych mam tylko takie gdzie trzymam bażanty a nie chcialbym ptakow zniszczyć trzymająć ich razem z nimi...Poki co jestem w fazie przeliczen i projektowania tych wolier... bo chcialbym aby wszystkie ptaki juz wynieść na zewnatrz i nie trzymać ich w pywnicy.
Moze tu tkwi problem.... Ale nie poki mnie zachowanie tego mojego samca z pary gdyz czasami siedzi na żerdce pochylony i rozklada skrzydla tak jakby sie bujal
Myslalem takze aby tego samca wymienic lub dokupic drugiego....i umieścić w sąsiedniej wolierce...
A jesli chodzi o Ten numer NE to nie ma problemu wybieram sie na gieldę do pszczyny na 3 niedziele miesiaca to zapytam.

Bażanty złote

Złociste to moje pierwsze bażanty, które zakupiłem w 2004 roku, obecnie posiadam dwie pary, świetnie się rozmnażają, do tej pory nie miałem z nimi większych problemów. Mało wymagające, piękne bażanty. Nie koniecznie muszą być trzymane w wolierach, u mnie chodzą swobodnie po podwórku i ogrodzie. Polecam i życzę zadowolenia z tych przepięknie ubarwionych bażantów.

Bażanty złote

MłodyChodowca19, Jeśli jest tak jak piszesz, to masz rację. Ja dzisiaj obserwowałem moje bażanty i jestem już pewien, że u moich złocistych gody się zaczęły. Musisz teraz jakieś gniazdko im zrobić ,tak jak kiedyś pisaliśmy i czekać na pierwsze jajko. U mnie dwuletnia samiczka usiadła w tamtym roku, ale niestety nie udało się Zrobiła swoje gniazdko z samych piórek, a przecież mam w wolierach kostkę brukową i jajka były zaziębione. Ale w tym roku zrobię więcej gniazd.

Bażanty złote

Dzisiaj gdy wszedłem do woliery aby dać jedzenie, zauważyłem, że brakuje jednego bażanta (młodego samca) Na podłodze leżały pióra, a samca nie widać
Złociste trzymam w największej mojej wolierce, więc przeszukałem wszystkie zakamarki i za dużym pniakiem znalazłem młodego samca który dogorywał, miał wyrwane pióra ze skrzydeł, głowy, kupra itp. Na głowie miał wydziobaną dziurę i zdziobane całe skrzydło, natomiast sprawcą był stary samiec, który do tej pory był spokojny i ma 6 samic, poza tym w dużej wolierce nie powinno zachodzić do takich problemów Poznałem, że sprawcą był ten stary samiec gdyż miał cały czerwony dziób od krwi
Młodego samczyka przeniosłem do innej wolierki, ale ciągle śpi
I nie wiem co mam zrobić

Bażanty złote

wanted, Acha. Więc podam tę glukozę, ale szczerze powiem, że nie wiem czy z tak wygryzionym skrzydłem bażant będzie latał, nawet jak mu się zagoi- to trwało dość długo, bo rano jak byłem zajrzeć to było po 6, więc było w porządku, a potem byłem dopiero po 15, więc to skrzydło wygląda naprawdę nie ciekawie- sam nie wiem jak mógł mu to zrobić Samczyk był nie wybarwiony jeszcze dokładnie, nie tokował- więc stary miał wolną rękę i 6 samiczek, więc to myślę nie mało A jednak się rzucił na niego...ale powiem jeszcze, że problem agresji nie jest obcy w mojej hodowli, gdyż mój pierwszy złocisty również zdziobał bardzo diamenta- większego i starszego, a w dodatku ten złocisty był wpuszczony do woliery później
Zobaczę jak jutro będzie się czuł...to był w dodatku najładniejszy samczyk - z lęgów naturalnych

Bażanty złote

Hhmm a ja mam takie pytanie...posiadam bażanty złociste samiec plus dwie samice...samiec i samica ok 5 lat maja a druga 3 zawsze miałem na wiosnę po parce w wolierze ale w tamtym roku na jesień złączyłem samice ze starym samcem ponieważ potrzebowałem woliery cala jesień zima wszystko ok samice sie akceptowały az teraz kiedy zaczęły nieść, starsza zjadała jajka młodszej wiec przełożyłem ja do młodego koguta i jeszcze gorzej, nosi jaja byle gdzie i je zjada.. Nie wiem dlaczego to robi czy jej cos brakuje ale wtedy druga tez by jadła a donosiła jajkA i juz je wysiaduje...ne wiem czy jest jeszcze szansa ze naniesie i siadzie czy juz nie, późno ale moze chociaż ja tych jajek oduczyć jeść ? Będę wdzięczny z każdą rade...dodam ze w przeszłości z powodzeniem wychowywała bażanty az do lęgów z zeszłego roku kiedy ta wykluła tylko 2 na 16 jajek a te mlodsze przeszly do sasiedniej woliery do innej samicy i przy niej wyrosly postanowiłem ich wtedy nie wracac.. moze ona stracila jakis instynkt rozrodczy:-)?no nie wiem...co myslicie ?

Bażanty złote

najlepiej by było gdyby przegrody w wolierach były z jak najrzadszej siatki, tak by nic nie mogło się przedostać,
Pomysł wanted'a jest dobry ! ale jest inne rozwiązanie, jeżeli twoja siatka przegrodach ma duże oczka to może jeszcze przymocować na niej siatkę z cienkiego drutu o małych oczkach, ewentualnie plastikowa.
Ja swoje młode bażanty wraz z matką zabieram do "wychowalni" to jest domek z wybiegiem, gdzie ptaki mogą poszukać jedzenia, zażyć słońca, pogrzebać i mam pewność ze samiec ich niedopadanie
Bażancianuta, bardzo przykra twoja sytuacja, ja w tym roku straciłem 2 młode....

Bażanty złote

u mnie pierwsze lęgi złotych też nie najlepsze były...na 7 jajek 2 puste ale z tego 3 bażanty były tak słabe ze padły a pozostałe dwa zagineły? Podobnie jak u Bażancianuta,ale jak dobrze poszukałem znalazłem ...odsunąłem budkę lęgową za którą były oba wciągnięte a obok nich myszy ...nigdy bym nie przypuszczał, że myszy mogą podkradać młode.Rozwiązałem to w prosty sposób:przeniosłem pozostałe bażanty a do woliery zaprosiłem Filemona .W myśl zasady jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.Szkoda tylko mi bardzo maluchów .Więc jeśli zauważycie obecność myszy to nie ma na co czekać.Po pierwsze podbierają pokarm a po drugie wynoszą młode.

Bażanty złote

Ja też nie mogłem uwierzyć, ale jestem na 100% pewny.Moja budka lęgowa jest umieszczona w kącie woliery i dosunięta do ścian szczeliny były tak małe ze nie mogły jednego bażanta przeciągnąc i tak to zauważyłem...potem odsunąłem i zobaczyłem myszy i drugiego malca.Na pewno to były myszy nic innego by ich tam nie wciągło.Nie dawno usiadła druga samica złocista a ta znowu niesie jajka może jeszcze będę miał małe złote.Bażancianuta a Twoje złotka jak się trzymią?

LIS (Vulpes vulpes)

Gdyby nie człowiek to lisy na pewno siedziały by w lesie gdzie miały spokój dziś nie mają spokoju ani lasu nie miały wyboru, gdzie zające ,bażanty, kuropatwy, na które polowały człowiek wytruł wszystkie.Gdzie one mają iść i czym się żywić mieszkają w miastach i żerują w śmietnikach, na wsi mieszkają na brzegach strumyków i polują na kury tyle jeszcze im zostało by przetrwać i tylko oto walczą, lisów niema wcale wiele więcej jak ich było przedtem były niezauważalne bo siedziały w lasach teraz ich widać o wiele więcej bo mieszkają obok nas i to nie wina szczepionki tylko człowieka. U mnie ostatnie polowanie lisa było cztery lata temu 60 szt w jedną noc gdybym go dorwał też w złości i szoku bym go zabił ale to była wyłącznie moja wina bo woliery były źle zabezpieczone, powinno się regulować rozrost lisów ale w taki sposób żeby za kilka lat nie musieliśmy ich oglądać tylko w zoo

Papużka falista "Melopsittacus undulatus"

Posiadam wolierę o wymiarach 3x4x2,5 znajduje się w niej 6 par nimf 1para rozell białolicych "rubino" 5par falistych oraz przepiorki i bażanty.W tej chwili łącnie z młodymi jest około 70ptaków.Od ponad 5-ciu lat tak hoduję i nie mam żadnych problemów z odchowem.Nie ma jak narazie konfliktów pomiędzy poszczególnymi gatunkami.

Papużka falista "Melopsittacus undulatus"

A więc po kolei:
Mam dość dużą te wolierę, ale na razie zobaczę jak będzie mi się sprawowała ta parka, doświadczenie w bażantach i kurach jakieś już mam, a w papugach nie bardzo, bo miałem dawno faliste, ale w małej klateczce

Co do pokarmu to w wolierce są przepiórki, którym daję mieszankę dla egzotyki i zboża dosypuję, więc papużki mogą sobie od nich też jeść, a na pieńku też położę, żeby się nie kłóciły

A co do innych gatunków to nie będę szalał, bo dziadek mnie wreszcie wywali ze wszystkimi ptakami Następny mój planowany zakup to pawie, więc muszę trzymać umiar

Ernick, tak, tak- pszenicę

Obserwacje ptaków [2006]

dzisiaj: Ostrów Mazowiecka i Wólka seroczyńska
kuropatwy - 2 stadka 14 i 11
Myszołów włochaty - zaprzyjaźniony siedział na wolierze z bażantami czekając na mrożone przepiórki... 16 dni go nie było
bażant obrożny - 4 kury i 2 koguty
bażant kaukaski - kura
krogulec - 2 samiec i samica
Jastrząb - młoda samica ( dla mnie dziwne miejsce... 2 razy zalatywała nad moją dzialke - czyżby Jerry szukał partnerki??)
drobnica - full (trznadle, czyże, mazurki, wróble, dzwońce, sierpówki...)
kruki - w sumie 7 na trasie
ZaP

Obserwacje ptaków [2006]

no to wam dałem rebusa z bażantami - obrożny to potocznie zwany łowny - kaukazki to taki jak basior i pepe widzieli u mnie w wolierze - zamiast rudego koloru kogut jest niebiesko-fioletowy a kura jest wybarwiona w ciemnym brązie.
Wystarczy poszukać w sieci i można wiele sie o tym dowiedzieć poza tym, jak wszyscy wiedza bażant nie jest naszym gatunkiem od zawsze... Reasumując - bażanty a w szczególności kury w tym okresie spotykane praktycznie nie bojace sie ludzi to pozostałości po polowaniach - koła łowieckie kupują z hodowli bażanty, przy czym zwykle do kur nie strzelają... W razie pytań służę wyjasnieniami ;]
ZaP

PAW INDYJSKI

witam
mam pytanie, zawsze chciałem mieć pawie(niebieskie lub czarnoskrzydłe), tylko boję się że uciekną(wylecą lub coś)
ogrodzenie ma 150cm wysokości, co bym musiał zrobić żeby nie uciekły??
Woliera miała by 5/3,5-4/3m, a pawie w ilości 1 samiec i 2-3 samice...
Tak samo czy mógłbym wypuszczać na ogród bażanty złociste i olśniaki himalajskie(po przycięciu lotek lub coś podobnego)???
Prosze o odpowiedź i z góry dzięki za odpowiedź...

PAW INDYJSKI

monikag, jeśli pawie nigdy przedtem nie były trzymane z innymi ptakami to tak się dzieje, z własnego doświadczenia mam również taki przypadek pawie niebieskie przeganiają co im podejdzie, natomiast czarnoskrzydłe od małego trzymałem z innymi kurami, i te żyją w zgodzie z innymi ptakami.

Luki10, nie polecałbym, takiego rozwiązania, chyba że woliera będzie bardzo duża, i będzie więcej miejsc do gniazdowania przez ptaki, kiedyś miałem w wolierze 4*4*2,5 parkę pawi i parkę bażantów złocistych, myślałem przecież złocisty nie jest taki duży to się zmieszczą, jednak tylko do okresu lęgów było wszystko ok. pawica zaczęła nosić jajka i w to samo miejsce upatrzyła sobie bażancica również gniazdo, efekt był taki że pawica zaczęła przeganiać z swego gniazda bażancicę potłukła wszystkie jajka i nie było ani pawi ani bażantów młodych.

leszek310368, to naturalne pawice również rozkładają ogony i paradują.

Dyskusje przeniesione

Cytat:
Wanted podszedł do tematu ostrożnie bo zdaje sobie sprawę ze stopnia trudności.Posunę się dalej i stwierdzę ,że łatwiej zrobić zdjęcia bażantom i kaczkom niż dobrej jakościowo kurze.


Oj nie był bym tego pewny. Kure posadzisz na stole pstrykniesz fote i już. Jesli chodzi o robienie zdjęć bażantom i kaczka to ci chyba chodzi o te co na wystawie są w klatach lub w wolierze/wybiegu np. 4x 4 i z jednym oczkiem wodnym). Jęśli już są swobodnie w wolierze i w dodatku latają ( tak jak jest to ummnie ) to cięko zrobić zdjęcie a tym bardziej ze mam 3 stawki . Aparat musi mieć duży zoom optyczny lub kaczki i bażanty są oswojone do hodowcy.
Prosze nie porównuj robienia zdjęć do bażantów a zwłaszcza kaczek (te występujące w naturze). Myślisz że wszystkie kaczki (nieudomowione)są dostępne do sfotografowania.Jeszcze jest wiele niedostepnych kaczek w hodowli.
Wiem ze nie ustąpisz i odpiszesz. To teraz moze ja zrobie konkurs bez pozwolenia admina jak ty to zrobiłeś i poproszę cie o zdjęcia 10 gatunków kaczek , oczywście nie udomowionych. Piszesz ze nie widziałem twoich zdjeć kur przypuszczam ze były słabe :roll:
Przepraszam za chaotyczne pisanie gdyż nie mam zdolności pisarskich. :-x

Dyskusje przeniesione

Od pół roku ugaduję żonę, aby wyraziła "aprobatę" dla tych moich inwestycji. Ale dla takiego pisma jak Woliera dobry sprzęt to być albo nie być.
Obiektyw EF 24-105 jest znakomity jako podręczny. Zbiera ptaki w promieniu do 10-15 metrów, a więc jest wystarczający do fotografowania kur, drobiu wodnego i bażantów. Najlepiej jednak sprawdza się EF 70-200 z bardzo małym światłem f2,8 bo wtedy już w ogóle nie trzeba się martwić o płochliwe ptactwo. Zbiera je w promieniu od kilku do 20-30 metrów. Tak naprawdę najmniej istotny w tym jest sam aparat. W chwili obecnej mam EOS Rebel z 6,2 mln pxl, który przemyciłem ze Stanów (tamtejszy sprzęt jest dwa razy tańszy niż u nas) i zapłaciłem za niego rok temu coś chyba z 300 USD.

Dyskusje przeniesione

Drób ozdobny (kury, ptaki wodne, bażanty)
Niezwykła ptasie miejsca
Ptasie zdrowie
Ptaki wokół nas
Forum czytelników/Foto galeria/Forum związkowe/Giełda

(co do tego ostatniego : czy np. jeżeli nie życzę sobie aby wiadomości o mnie i o mojej hodowli , a takż moje foto , nie było zamieszczone w wolierze , to gdzie mam się zgłosić?)

szczeże to ja tak rzeczywiście nie chce być w gazecie woliera , więc komu mam to powiedzieć?

wg. mnie te pięc zaznaczyłam , bo tych wiadomości powinno być dużo , ja tak uważam :mrgreen:

POZNAJMY SIĘ!

Witaj Kamilu!Fajnie ,że dopisuje Ci poczucie humoru.Myślę ,że jesteś niepoprawny podkreślając swój młody wiek (również-jako hodowcy)ja mam na karku prawie pięćdziesiątkę i też mam się za młodzieńca(niestety tylko w hodowli).Tak się zastanawiałem kiedy zaczęła się moja przygoda z przyrodą -bo ogólnie to chyba o to chodzi.I tak sobie myślę ,że mając w domostwie od 12-tu lat psa , którego niestety dni dobiegają końca to kontakt z nim rozwijał we mnie pasje "zwierzęce".To ziarno padło na podatny grunt -bo kolega namówił mnie na budowę woliery.I tak się zaczęło Bażanty-złociste banany diamenty.I przez rok dojrzałem do uszaków, tragopanów a wreszcie czubatek.Może dziwne porównanie?Ale trzeba wziąć pod uwagę ,że mieszkam prawie w centrum 75-cio tysięcznego miasta.Myślę jednak ,że warunki sprzyjają kierunkowi hodowli na jakość.
Czas pokaże co z tego wyjdzie.Pozdrawiam! W.Boroch

POZNAJMY SIĘ!

Witam jestem Agnieszka wolierę odwiedzam od pewnego czasu, ale dopiero wczoraj zdecydowałam sie aby założyć konto. Pochodzę ze Śląska i od tego mój nick - nyszka w naszej gwarze oznacza moje imię.
Trafiłam do Was poprzez portal Polski Kurnik i widzę,że jest Tu kilku jego bywalców .
Nie mogę jeszcze nazwać siebie hodowcą, ponieważ dopiero w tym roku rozpoczęła się moja pasja kurkami, w szczególności pokochałam czubatki i w tej chwili posiadam; złote, srebrne i białoczuby. Mąż hoduje bażanty, olśniaki, tyminki,przepiórki i góropatwy w czym staram się mu pomagać. W naszym domu znalazły swoje miejsce amadynki wspaniałe, kanarki i nimfy. Mieszkają z nami też dwa psy; owczarek niemiecki i kundelek.
Jestem mamą dwóch chłopców w wieku 11 i 12 lat, lubię ostrą muzykę i sport.

POZNAJMY SIĘ!

Cytat:Witam jestem Agnieszka wolierę odwiedzam od pewnego czasu, ale dopiero wczoraj zdecydowałam sie aby założyć konto. Pochodzę ze Śląska i od tego mój nick - nyszka w naszej gwarze oznacza moje imię.
Trafiłam do Was poprzez portal Polski Kurnik i widzę,że jest Tu kilku jego bywalców .
Nie mogę jeszcze nazwać siebie hodowcą, ponieważ dopiero w tym roku rozpoczęła się moja pasja kurkami, w szczególności pokochałam czubatki i w tej chwili posiadam; złote, srebrne i białoczuby. Mąż hoduje bażanty, olśniaki, tyminki,przepiórki i góropatwy w czym staram się mu pomagać. W naszym domu znalazły swoje miejsce amadynki wspaniałe, kanarki i nimfy. Mieszkają z nami też dwa psy; owczarek niemiecki i kundelek.
Jestem mamą dwóch chłopców w wieku 11 i 12 lat, lubię ostrą muzykę i sport.



Cześc nyszka

POZNAJMY SIĘ!

witam wszystkich użytkowników tego forum. A więc trochę słów o mnie no więc mam 13 lat ptakami można by powiedzieć ,że interesowałem się od zawsze ponieważ mój dziadek jest hodowca gołębi rasowych i mięsnych a powracając do mnie to ja hoduje gołębie, bażanty, kury , przepiórki, cukrówki, gołąbki diamentowe, papużki faliste , zeberki ,kanarki i jakoś na jesień planuje kupić pawie( już woliera do nich czeka ). A poza ptakami mam jeszcze kucyka i posokowca bawarskiego. Interesuje się skuterami tylko i wyłącznie markowymi no i jeszcze sportami zimowymi

Czubatka staropolska (dworska?)

Oj przepraszam, nie skojarzyłem, że swojego pupila nazywasz "Bażancikiem". Sądziłem, że posądzasz mnie o kojarzenie kurek z jakimś bażantem hodowlanym. Tym bardziej, że kiedyś w Wolierze publikowaliśmy takie efekt mezaliansu bażanta z kurą.
No coś, Alzhaimer (nie wiem czy dobrze napisałem nazwę) na stare lata...
Ale jestem beznadziejnie głupi...

Ten kogucik faktycznie zrobił swoje. Napracował się bardzo. Jest ojcem kilka kurczaków z którymi wiążę spore nadzieje. Ale o tym w kolejnym odcinku.

Jacek "wanted" Zaborowski-Nowa Wieś lęborska

Chyba najładniejsze z bażantów, no i moje pupilki. Samiec jest tak oswojony i przyzwyczajony do mnie, że przychodzi po smakołyki, nawet jeśli jest na 2 końcu woliery.

samica z 2008r.

Nabyta od JK.

samica z Berlin ZOO. Dorosła nie dała się sfotografować :mrgreen:




ZAGUBIONE/ZNALEZIONE PTAKI- hodowlane i dzikie!

Dokładnie, tak jak napisali poprzednicy jest to kogut bażanta złocistego lutino (bananowego) , jest zapewne to starszy ptak ponieważ jest już wybarwiony.

A co do diety to powinieneś mu podawać mieszankę zbóż złożoną z pszenicy, owsa, prosa i niewielkiej ilości kukurydzy i słonecznika.
Należy również podawać mu świeże warzywa lub owoce takie jak pomidory, jabłka czy winogrona jak i zielonkę.

Oczywiście nie możesz go dłużej trzymać w kartonowym pudełku, ponieważ ten ptak potrzebuje dużo ruchu, również, ze względu na to, że bażanty te bywają płochliwe powinieneś mu zapewnić zadaszoną wolierę w której będzie mógł sie wybiegać i chować...

PS. slaby1986, nie może on go tobie wysłać bo lepiej by było jak by mi go wysłano

Ś.P- czyli o naszych podopiecznych, którzy odeszli do raju..

pANIE sroszkowski,są to naprawdę pocieszające słowa mimo iż ciekawie nie brzmią. Dają pewnego rodzaju świadomośc, że to nie tylko u mnie.
Kamil-także miewałem takie niespodzianki. Kiedyś skradziono mi 2 papugi (w budce były pisklęta-padły), wypuszczono mi na wolność ptaki z jednej woliery w drugiej zaś skradziono 2 bażanty.
Kiedyś szczur mi wyciągnął sporą ilośc bażancików,jednego razu coś mi wybiło kilka ptaków, a 2 lata temu miałem masakrę u siebie. Utargnęła kuna lub tchórz i wytłukło mi 22 ptaki. Po zobaczeniu tego, naprawdę nie miałem chęci już nic trzymać. Pierwsza noc była bardzo smutna a kolejnej nocy.................wytłukło u mojego ojca 21 gołębi. :-( :cry: :-(

Na temat LISÓW i nie tylko

Ja uważam że nie należy zwalać winy na lisy że nie ma zająca kuropatwy ani bażanta to jest wina wyłącznie człowieka, jak ktoś zna sie na uprawie ziemi to wie jak jest przykładowo ziemniak zanim zostanie posadzony w ziemi to ziemia jest nawożona nawozami czyli chemikalia i opylana czyli truta, jak ziemniaki wykiełkują proces jest powtarzany kilkanaście razy ziemniaki są opylane na stonkę kilka razy na chwasty kilka razy i na zarazę kilka razy robaki i trawa jaką jedzą zwierzęta dzikie to wszystko jest otrute łąki i zboża dokładnie jest tak samo są opylane kilkanaście razy do roku, to jak one mają przeżyć jedząc tyle trucizny,a co do polowań to jestem przeciwnikiem, po winne chociaż być jakieś bariery i nie polować w lesie i blisko lasu, polować tylko jak podejdą blisko budynków wtedy to będą uciekały do lasu a tak to one uciekają z lasu bo tam się do nich strzela i chowają się między budynkami . Zdrowego ptaka lis nie złapie na pewno łapie tylko te chore i zjada te zatrute które padły, w nocy bażanty śpią wysoko na drzewach a w dzień to raczej nie złapie zdrowego, a co do naszych wolier to tak jak napisał Adrian14 można zabezpieczyć nasze woliery

Na temat LISÓW i nie tylko

Cytat:
RAFFY - piszesz - ..."chcrsz mieć ptaki na dworzu".....a gdzie niby mają być? Gdzie zdrowy rozsądek? Nie przeginaj!
Miejscem wiejskiej, gospodarskiej kury jest podwórko,sad koło domu czy pobliskie pole, a nie ciasna woliera



Przepraszam, a to mowa tutaj o wiejskich kurach? No co się dziwić, należy się liczyć ze stratami jak ptaki luzem biegają i nie tylko od strony lisów Wystarczy, że jakiś zdziczały pies, albo jastrząb albo... ulica koło domu. Tutaj mówię o różnych gat. ptakach które sa utrzymywane w wolierze m.in. bażanty, papugi czy gołębie. Tutaj obowiązkowe jest dobre zabezpieczenie woliery PRZED WSZYSTKIM, o wiele gorsze są kuny czy łasicy, albo .... ludzki złodziej Jedynym zwalczaniem lisa jest dobre zabezpieczenie ptactwa! Co się dziwić, lis skacze z gospodarstwa do gospodarstwa, kradnie po sztuce i nawet gospodarz nie zauważy, że zniknęła jakaś wiejska kura ze stodoły i potem zwierz najedzony chodzi, mnoży i jego pokolenie to samo robi. Chore czy słabe lisy mają też także szanse na przeżycia, a gdyby wszystkie ptactwa ozdobne (takie są najsłabsze, niezbyt szybkie itp.) byłyby dobrze chronione, to przezywałyby najsilniejsze lisy i by polowały na coś innego w naturze.

[Wrocław] Inwestycje ZOO

byłem wczoraj w zoo, wiele się dzieje, tak z zewnątrz będzie wyglądał pawilon Sahara

natomiast więcej zdjęć tutaj http://picasaweb.google.pl/wroclover3/InwestycjeZoo2009#
oprócz tego co na zdjęciach, w dwóch nowych miejscach robią wybiegi (koło krokodylarni i wybiegów południowoamerykańskich), w terrarium kilkanaście ekspozycji poddane jest rearanżacji a dodatkowo wznoszony jest nowy pawilon gastronomiczny obok woliery rysi (w miejscu dawnego grilla); w starej części zoo (obok ptaszarni) w dalszym ciągu układają chodnik i lada dzień zabiorą się (mam nadzieję) za konstrukcję wolier dla m. in. bażantów (fundamenty już od zeszłego roku są)

Dzisiaj

Wykończona wróciłam dziś do domu, i od razu ległam w łóżku.
Powiem krótko: w życiu nie widziałam tyyyyyyyyylu bażantów!!!!!!!

Naiwnie się przyznam, że kilka już razy byłam w Silherovicach, i do tej pory myślałam, że tamtejsza hodowla bażantów ogranicza się do kilku ogromnych wolier... okazało się jednak, że to teren ZNACZNIE większy.
Zaproszenie na polowanie dostałam od Jiri Drabka, który w polowaniu także uczestniczył.

Pracowałam ze swoimi paskudami-Amo i Aghrą w nagonce, przeszliśmy ok 10 km- między niektórymi zagrodami (nie wiem czy mogę tego słowa użyć) był samochód, który nas po lesie woził...

W każdym bądź razie, nasza praca polegała na wypłaszaniu bażantów w kierunku wąwozów, w których stali myśliwi, strzelający do ptaków. Po sygnale spuszczane były psy, które miały postrzałki wyzbierać. Psów było dużo- wiele labradorów, pointerów, 4 wnk ( w tym moje 2) przepiękny fousek, weimar, mały munsterdander, spaniel bretoński i gordon.

Moje psy były najpierw w tak wielkim szoku jak ja- na widok ilości ptaków, następnie tak jak ja zdziwione były wrażeniem salwy strzałów- żadne z nas się nie bało



myśliwi a wałęsające się psy

Cytat:Doskonale rozumiem ,że pies w lesie to szkodnik zaburzający gównowagę gatunków i należy go z tego lasu w jakiś sposób usunąć.


gównowaga gatunków - jest to błąd z rodzaju "literówek" czy zamierzone przeinaczenie?
Psy i koty pozostawione bez opieki czynią największe spustoszenie w środowiskach polnych...

P.S W zeszłą sobotę wpuściliśmy do woliery adaptacyjnej 70 szt. bażanta w celu późniejszej introdukcji ptaków do łowiska. W piątek kilka wiejskich burków zniszczyło wolierę, kilka bażantów zadusiły reszta uciekła i zapewne podzieli los piątkowych ziomków zwłaszcza, że w okolicy zaroiło się od zwabionych łatwą zdobyczą piesków. Wcześniejsze apele i prośby do miejscowej ludności o przypilnowanie czworonogów zapewne nie poskutkowały. Kilku myśliwych na zmianę pilnuje teraz ptaków które przeżyły... Myślę, że teraz moi koledzy z koła będą inaczej patrzeć na wałęsające się psy...

Przygotowanie do Prób Polowych

każdy może mieć swoje zdanie w tym temacie.....ja uważam, że oczywiście w miarę swoich możliwości...no bo jak ktoś ma 200 km do naturalnej zwierzyny to nie ma co szaleć powinniśmy pracować na zwierzynie naturalnej.....ale jak ktoś chce to jasne może nauczyć swojego psa wystawiać na bażantach hodowlanych.....tylko powiedz mi Balcerku jak ćwiczysz swoje psy na ptakach z wolier to jak one potem wystawiają naturalną zwierzynę jak nigdy na niej nie pracowały????no chyba, że jeździsz te 200 km???

Bardzo działabym się dowiedzieć jak przygotowujesz psy na FT może nauczę się czegoś nowego???powiedz proszę???

1

No to dzisiaj Poznańskie Nowe ZOO (piszę o ptakach dzikich, nie tych w klatkach)

Mnóstwo gołębi (w tym sierpówek przy gołębniku, a oprócz nich z budki wylazł pierwszy młody gołąb!)
Kilka nieustannie ganiających się i kłócących o pokarm mazurków
Wyjadający gołębiom karmę kowalik
Sporo krzyżówek (w tym bardzo fotogeniczny kaczor siedzący na murku od foczego basenu)
Pierwszy słowik rdzawy
Stado ganiających się i drących się wron siwych (w tym jedna pożerająca rybę (chyba to ryba była ;>), ciekawy widok)
Grzywacze latające z materiałami na gniazdo i łamiące gałęzie z drzew
Łażące w trawach i szukające robali szpaki
Pływające stadko łysek
Phylloscopus sp x 1 - prawdopodobnie pierwiosnek
5 x Głowienka (3 kaczory i 2 kaczki) - tyle wypatrzyłam, choć sądzę, że było ich tam więcej, ale się już tak nie przyglądałam
Objadający kwiaty z drzewa dzięcioł duży
Trznadel latający po wolierze gołąbków długoczubych i bażantów annamskich, potem z niej wyleciał
Śpiewające piegże, pierwiosnki i piecuszki
Ganiających się kilka wróbli
x 1 coś co wyglądało mi na.. siniaka..
Drące się wszędzie bogatki i modraszki w dużych ilościach
Łabędzie nieme pływające po stawie
x 2 mewa niezidentyfikowanego gatunku, pewnie śmieszki, widziane w locie

Kilka fotek:









Myśliwi - czy czynią tylko zło dla przyrody

Byłem na walnym dlatego teraz dopiero odpowiadam.

Dwa obwody l?skie i łódzkie.
Dzisiaj na walnym zapadła decyzja o budowie woliery oraz zakupie kolejnych 30 bażantów do łódzkiego obwodu .
Kolejna decyzja to przygotowanie się do zasiedlania kurotatwami.
I do masz wszystkich pewnie bardzo ucieszy decyzj? wojewody wprowadzono strefę ochrony całorocznej w pow ok. 4 ha oraz strefę ochrony okresowej jeszcze 15 ha z powodu opisywanego wczeniej czarnego bociana.
Nota bene ten obszar był przez nas już wszczeniej chroniony bo poł?czylimy ochronę gniazd bociana z ostoj? płowej więc jak widzicie istnieje możliwoć poł?czenie różnych interesów w imie ochrony przyrody. DB

Obserwacje ptaków [2004-2005]

Jemi i Szybszy spenetrowali dzisiaj 1) Mołożew i Wirów nad Bugiem, 2) stawy w Starczewicach koło Korczewa w powiecie siedleckim i 3) Bug we Frankopolu

W pierwszej lokalizacji:
- 6 łabędzi niemych
- kilkanacie nurogęsi
- 40-50 g?gołów
- para kruków
- kilka sikor ubogich
- dwa stadka trznadli

W drugiej lokalizacji woda ze stawów była spuszczona więc zaobserwwalimy tylko:
- dwie sarny kilka metrów od nas, jedna wybiegła z trzcin żeby zrekompensować nam brak ptaków
- kilkadziesi?t zużytych nabojów
- nowiutka ambona myliwska
- nowy kosz na gniazdo dla traczy (?)
- nowe tablice opsiuj?ce przyrodę postawione niedawno przez Nadbużański Park Krajobrazowy
- 45 szczygłów
- znowu para kruków

W trzeciej lokalizacji:
- mnóstwo wieżych ladów żerowania bobrów tuż przy mocie
- kolorowe bażanty w wolierach przy motelu
- pyszny kugiel czyli żeberka zapiekane w ziemniaczanym ciecie w tymże motelu
- no i oczywicie... para kruków

Jeszcze po drodze na polach ze 2 stadka trznadli i ze 3 gilów. Było bardzo miło. Dzięki Jemi!

1

obserwacje z weekendu:

Szczodrzykowo nad Średzką Strugą (koło Poznania):

- perkoz dwuczuby 1
- perkozek 2
- zausznik 2
- czapla siwa cn. 4
- czapla biała 4
- łabędź niemy cn. 20
- łabędź krzykliwy 2
- łabędź czarnodzioby 1
- krzyżówka cn. 40
- krakwa cn. 4
- świstun cn. 3
- cyraneczka 1
- głowienka 2
- myszołów 1
- czajka cn. 40
- siewka złota 1 (obs. głosowa)
- mewa srebrzysta cn. 4
- wąsatka 1 (obs. głosowa)

stawy w Grzybnie:

- perkoz dwuczuby 3
- czapla siwa cn. 20
- czapla biała 22
- kormoran cn. 100
- krzyżówka cn. 50
- krogulec 1
- myszołów 2
- bażant 2
- zimorodek 2
- wąsatka cn. 5
-strzyżyk

Wielkopolski Park Narodowy:

- perkoz dwuczuby 1
- kormoran cn. 50
- gęsi (niezidentyfikowane gatunki nocujące na jeziorze) ok. 700
- rożeniec 1 samiec
- krzyżówka cn. 60
- jastrząb 1
- puszczyk cn. 4 samce, 3 samice (obs. głosowa)
- strzyżyk 1

- bóbr 1
- popielica 1 (w wolierze koło hoteliku w Jeziorach)

Śląsko-zagłębiowskie dziczenie

Dzisiaj na chwilę wpadłem do Świerklańca, ale na jeziorze spędziłem tylko chwilkę. Zadeszczyło niestety. Z ciekawszych w parku zaobserwowałem 2 Szczygły i kilka Mazurków. Nad jeziorem Czajki i jakieś Brodźce ale szybko mi zwiały. Odwiedziłem zato MINI ZOO. Niestety słabo oznakowane (prawie wcale). A poobcować można tam z: Owieczką, Kozami karłowatymi, Koniami, Kucami, Osłem, Świnkami morskimi,Królikami miniaturowymi, Danielami, Wietnamską Świnią Zwisłobrzuchą. Z ptaków w jednej wolierze : Perliczka, Bażant złocisty, Paw indyjski, Gołąb pocztowy, Gołąb Pawik, Kura domowa , Geś Gęgawa (niestety nie pokazała się akurat) i ... Gęś Łabędzionosa (Anser Cygnoides) która zrobiła na mnie duże wrażenie. Wydawała nam się smutna... podeszła do siatki blisko nas i tak się smutno gapiła. Jakby prosiła by ją uwolnić. I jakie dźwięki wydawała! Czy to jest częsty ptak w hodowli w Polsce? W Chorzowskim ZOO na przykład takiej nie było.

pozdrawiam

Stosunek waszych najbliższych do waszej pasji.

U mnie mama i tata są nastawieni pozytywnie, lecz babcia co chwile krzyczy że ona nie będzie tego chowała, że na co mi to, i że jej wystarczą francuskie kaczki i normalne kury nioski. Ona nie przyjmuje do wiadomości tego, że ja osobno daje jeść i pić moim ptakom, oraz że sam o nie dbam. Dla niej chodzi tylko o to, że mój drób ma do dyspozycji większa powierzchnie, i że przechodzi do jej kaczek i kur, ktorym ona daje jeść. Po prostu moje mają jedzenie w wolierach, a jej na otwartym terenie. Koledzy naśmiewają sie ze mnie, ponieważ jestem inny. Chodzi o to, że nikt oprócz mnie nie interesuje sie drobiem w moim wieku. Lecz niektórych przekonuje jedno, jak ładne ptaki chodzą po podwórku. To czasami daje im do myślenia dlaczego akurat to lubię. Dalsza rodzina wogóle sie nie wtrąca, poza wyjatkiem jednego wujka, któremu nigdy nic nie pasuje, i mówi że "łazi to po tym jakby był to kurnik" Ja sie tym nie przejmuje, ponieważ nawet przeszkadza mu że telewizor chodzi troche głośniej jak on do nas mówi, pomimo tego iż jest u nas w domu a telewizje słucham dosyć cicho. Do niego jak sie pojedzie to dopiero można ogłuchnąć od hałasu, ale kto takiemu człowiekowi przegada ? Ekhm.. trudne... Sąsiedzi nawet pozwalają na budowe wolier przy ogrodzeniu, ale jednej sąsiadce nie pasuje wydzieranie sie samców bażantów, bo koguty przynajmniej ją rano budzą do pracy ... Ekhm... różni ludzie, różne charaktery, różne zainteresowania... Lecz moja pasja przetrwa wszystko :)

Stosunek waszych najbliższych do waszej pasji.

To moja mama zapoczątkowała moją fascynację ptakami,prawdę mówiąc ja jestem tylko doradcą w sprawach kupna nowych ptaków i robieniu zdjęć.To matka hoduje,opiekuje się nimi / bo się zna na tym lepiej niż ja/,a ostatnio zaczyna sama kupować - wracam z pracy a tu na podwórku cyraneczki czerwonoramienne,a ostatnio kupiła bażanta od Jacka.Gdy znalazła w komputerze to dopiero się zaczęło - pisze prawie wszystkie tematy i posty .Tato nic nie mówi tylko buduje nowe woliery i klatki.
Moja lepsza połowa,no cóż ptaki jej się podobają ale teraz ma inne sprawy na głowie.

Allegro

Odnośnie tego czajnika, to gościu szerzy pornografię i gwizdek na znikomych rozmiarów. Z drugiej zaś strony, idioci ci co licytują na takie wielkie sumy, nie wiedzą ze gościu może zrządać sprzedaży tego czajnika z taką sumę. Regulamin Alegro wyrażnie mówi o tranzakcjach kupna sprzedaży.

roberth82 i się nie mylisz. Jest to bażant złocisty odmiany ciemnej, zwany potocznie "górnik". Jest to bardzo ładny bażant, w wolierze piękniej się prezentuje niż standardowy. Jest ich też o wiele mniej niż tych standardowych złocistych.

Allegro

Jeszcze jedna aukcja typu - Kupowanie kota w worku
http://www.allegro.pl/ite...per_jakosc.html
bażant piękny tylko nie należy do sprzedającego - fot.autorstwa Kruszewicza ostatnio opublikowana w dodatku Woliery
następna aukcja tego sprzedającego - cyraneczki czerwonoramienne zdjęcie z galeri użytkowanika z
Aktualizacja - po zwróconej mu uwadze zmienił zdjęcie kaczek co prawda po 4 dniach

Zniechęcenie

hmm jak kupiłam pierwsze bażanty byłam pełna euforii i wiary w powodzenie... oczami wyobraźni widziałam swoje wymarzone ptaki....... kiedy na dzień przed wylęgiem, mąż przypadkiem ugotował mi w inkubatorze 120 jaj, załamałam się nieźle.... chciała dobrze ale zrobił błąd wrrrrrrrrrrrrrrrrrr
Jak narazie wszystko po tym szło nawet nawet ale jak sie dzisiaj dowiedziałam szaleje mykoplazmoza w okolicy i do mnie tez dotarła ..... az się boje pomyslec co dalej.... a w budowie nowe woliery... ciekawe czy będzie dla kogo budować:(

Zniechęcenie

Ehhhh, po poniedziałkowym dniu znów miałem dość.
Coś przez siatkę ukręciło łebek łownej bażancicy, - a była fajna i w miarę oswojona - czasem podchodziła i brała pokarm z ręki.
Ale to nie koniec.
Bydle rozerwało siatkę okrywajcą górę woliery nad srebrzystymi bażantami fakt, że ta dziura nie była zbyt duża ale samcowi udało się w nią trafić i wydostał sie na zewnątrz. I niestety uciekł. Co prawda pół dnia siedział w pobliżu ale przy 3 próbie podjęcia złapania go sobie poleciał ( i tyle go widzieli...
A skąd wiem, że tak to było? Bo zginęły dwa jajka u tych bażantów.

Nie wiem czy u Was też jest taki zabobon, że ktoś może rzucić urok czy pozazdrość i zaraz sie nie wiedzie. Tez nie wierzyłem. Ale chyba pora to zmienić.
Rok temu, jak były malutkie bażanty łowne, jeden z pisklaków przeszedł z jednego boksu do drugiego i tam momentalnie go dorwały dorosłe bażanty. A działo sie to na moich oczach - przylazł taki jeden gostek wówczas po coś tam a i przy okazji powiedział, ze zobaczy jak tam ta hodowla.
No i teraz by paranoi stało sie zadość ten gostek był w sobote i sobie obejrzał srebrne - i mówi, że takie fajne, inne niż te ciemne bażanty (a właśnie taka nie przeżyła poniedziałku).
Pocieszam, sie ze złotych nie obejrzał.

A powiedzcie mi - czy srebrzysty może sie krzyżować z łownymi?
Trochę nie pocieszony bym był, gdyby po polach biegały takie krzyżówki...
I mam takie dziwnie mieszane uczucia, że jakby kogut ów ma do mnie, nie wrócić to lepiej by było by trafił komuś do garnka... Dziwne to uczucie prawda?

I jak tu sie zachować?

Zniechęcenie

W piątek dostałem bażanty diamentowe. Dzisiaj zachodzę ptaki wypuścić, a jedna samica miała rozerwaną skórę na grzbiecie i po boku. Jest to już kolejna samica, której coś się stało. Oczywiście samica bażanta diamentowego. Nie wiem czy mam jakiegoś pecha do tych bażantów czy co. Drapieżnik by nie wszedł, bo za bardzo nie ma jak. A piór tez nie było. I teraz nie wiem o co ona mogła sie tak zranić. Jedyne co jest w wolierze to wisząca grzędą i stary konar drzewa.

Zniechęcenie

Ja również mam problem z pogodzeniem szkoły i hodowli, nie mam tego wiele 4 gatunki kaczek,6 papużek falistych, gołębie i króliki, cały czas chce powiększać hodowle,i nie chce rezygnować z ptaków,ale teraz najważniejsza jest szkoła. Chodzę do klasy trzeciej gimnazjum i za 6 miesięcy piszę ważne egzaminy.Miałem plany już na przyszły rok związane z budową woliery dla kaczek i bażantów, niestety muszę odstawić je na przyszłość. Z ptaków mam zamiar hodować papugi i egzotykę, myślę że da się to pogodzić ze szkołą. Jesienią i w zimie, kiedy dni są krótkie papugi i egzotyka przebywały by w pomieszczeniu ogrzewanym i gdybym nie zdążył nakarmić ich za dnia to wieczorem mógłbym zaświecić światło i karmić je. Ptaki na zewnątrz nie bardzo, bo przed szkołą nie zdążę, a po szkole jest ciemno.Jak myślicie czy można pogodzić hodowlę papug i egzotyki, ze szkołą

Proszę zwracać uwagę na ortografię i interpunkcję.

Jak oceniasz ten portal?

To ja się do czegoś przyznam: Póki nie wszedłem na tą stronę nie wiedziałem, że hoduje się w wolierach bażanty i że jest ich aż tyle gatunków, myślałem że jest tylko kilka gatunków kaczek, gęsi i kur, a tu się dowiaduje że taka różnorodnośc. Nawet nie wiedziałem do jakiej grupy zaliczyc kanarki i inne ptaki.

kot kontra pies- mozliwa symbioza..?

Moja wyżlica ma 3 lata. Mieszkam na wsi i tu odwiedza nas mnóstwo różnych kotów, jest to dla niej normalne i oczywiste, że takie stworzenia kręcą się w pobliżu (tak samo jak kury sąsiadów).
Oczywiście, że jeśli obcy kot będzie uciekał to ona będzie chciała go gonić. Ale jest w pełni odwoływalna. I po prostu nie ma co marzyć o tym, że jej na takie gonitwy pozwolę.

Co do pasji łowieckiej to beagle ma znacznie większą już kurę w pysku nosiła.
Mam z wyżełką problem, bo właśnie nie mam w okolicy ptactwa i nie mogę jej przygotować do konkursów. Będę musiała bażanty kupić i wolierę zakładać Od saren i innych stworzeń leśnych jest w pełni odwoływalna.

Co do agresji to ed racji nie masz. Wogóle gdy czytam charakterystyki weimarków to czytam "cięte jak wszystkie wyżły" a ja ciętych wyżłów nie spotykam. Ale faktem jest, że weimary są jedyną rasą wyżłów, o których pisze się, że można je szkolić obronnie.
Dojrzewa długo i z wiekiem charakterek mojej psiny coraz bardziej się stabilizuje i coraz bardziej mi się podoba Z tym winem to chyba prawda

Ach i weimarki mogą być jako legawce lub jako tropowce ale jako dzikarze to już przesada.

Woliera

Minione kilka przedświątecznych dni maiłem bardzo pracowite - budowałem wolierę dla swoich gołebi rasowych. Poniżej fotki i jej widok w stanie surowym. Oczywiście jest już zamieszkała przez gołębie a jutro przybęda tam roślinki i budka dla bażantów żółto - złotych, które mają dotrzeć do mnie wkrótce.






Jak posadzę roślinki to zamieszczę kolejne fotki.
Zachęcam wszystkich do dzielenia się swoimi pomysłami na temat zagospodarowania wolier dla gołębi i drobiu ozdobnego..

Rzeź karpi!

Cytat: Przeczytalam wywiad

Niektóre Ośrodki Hodowli Zwierzyny mają swoje bażantarnie. Trzymają ptaki w wolierach i wypuszczają na dzień przed polowaniem. Następnego dnia puszcza się psy i wali do wszystkiego, co zafurkocze w powietrzu. Dzięki temu Juan Carlos podczas wizyty w Polsce mógł zabić 200 bażantów. Jednego dnia!

Są także zamknięte farmy, gdzie można zabić dosłownie wszystko – zamówionego lwa, słonia, tygrysa. Kupują przechodzone zwierzęta z cyrku czy z ogrodów zoologicznych. Myśliwi coraz bardziej lubią sobie ułatwiać życie.



Zupełnie nie rozumiem jaką satysfakcję mają myśliwi z takiego "polowania". Zwierzęta hodowane, podane niemal na tacy ...
jak u Kargula i Pawlaka.

Gospodarstwo "Panama"

Polecam gospodarstwo agroturystyczne "Panama" w Pokrzywnej. Warunku bardzo dobre, wspaniali gospodarze (PP Giemzikowie) i na miejscu domowa kuchnia. Dla interesujących się ptakami - Państwo Giemzikowie mają woliery z wspaniałymi bażantami, pawiami i innymi ptakami. Byłam tam i gorąco polecam.

Gospodarstwo "Panama"

Cytat: Polecam gospodarstwo agroturystyczne "Panama" w Pokrzywnej. Warunku bardzo dobre, wspaniali gospodarze (PP Giemzikowie) i na miejscu domowa kuchnia. Dla interesujących się ptakami - Państwo Giemzikowie mają woliery z wspaniałymi bażantami, pawiami i innymi ptakami. Byłam tam i gorąco polecam.

tylko moge sie podpisac pod tym całym sercem Byłem tam 4 razy i popełniłem błąd bo postanowiłem zanocowac w innym ośrodku i wybrałem MAXa Mea culpa pierwszy i ostatni raz.nastepny pobyt tylko w panamie

Zwierzaczki Maćka

Macku , bazanty fajnie pozuja
no, no konkurencja rosnie dla woliery Cynii dnia Czw 12:01, 13 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz

Chodowla bażanta .......

Ja przez kilka lat chodowalem bazanty ale w zeszlym roku wszystkie zadusila kuna jakies 40-50szt 3-4tyg.bazantow Woliera powinna byc odizolowana w miejscu spokojnym aby bazanty mialy jak najmniej stresu!Musisz pamietac o zrobieniu im w wolierze zblizonych do naturalnych kryjowek np.galezie ustawione w snopek jakies bale drzewo itd. mozesz od razu dolozyc budke legowa zeby w pozniejszym czasie nie stresowac ptakow.Na poczatek proponuje ze 2-3tyg.trzymac je w zamknieciu w komorce czy jakims pomieszczeniu gospodarczym nawet do 4 tyg.zakup poidełka i zrob długie karmidła.Podawaj im najlepiej jakies ziarna zboz ale z mieszaj je z komercyjna pasza dla malych kurczat oczywiscie ogólnouzytkowych w pozniejszym czasie mozesz dawac głownie pszenice czy cos wtym, stylu.Ale na poczatek radze pasze.Jak beda male przepoj je witamina moze byc polfamix Z (nie zaszkodzi) a po podchowaniu jak sie opierza zrob przeprowadzke staraj sie jak najmniej je stresowac!!!Musiasz o tym pamietac daleko od psow bo bazanty beda szalec po calej wolierze obtłukujac sobie skrzydła i raniac sie niepotrzebnie-pamietaj tez o szczelnej siatce i betonowej wylewce najlepiej 15cm ponad ziemie,ustaw kilka karmidel i poideł(zaleznie od ilosci jaka masz zamiar chodowac)pamietaj tez o zielonce ktora musisz im dostarczac ja sypalem koszona trawe ale moga to byc jakies odpadki warzywa ptaki wybiora sobie to co im bedzie pasowac.A potem tylko sie cieszyc z obserwacji postepow i efektow pracy wlozonej (pamietam jak do naszych kur przychodzil dziki kogut i popisywal sie przy wolierze super sprawa)W razie pyatan i watpliwosci sluze pomoca!pozdroDB

KUROPATWY

obawiam się , że jeśli sam nie sfinansujesz takiego zakupu to nikt nie da na takie przedsięwzięcie kasy. u nas w sąsiednim kole zebrało się kilku kolegów , złożyli się i kupili bażanty. robią tak od kilku sezonów. ale jeśli można doradzić to pierwszym krokiem przed takimi zakupami jest zredukowanie ilości wszelkich drapieżników i wykonanie woliery do aklimatyzacji ptaków. ale mimo wszystko życzę powodzenia .
D.B. tokna19

zasiedlanie bażantem

U mnie mimo bardzo dobrych warunków bytowych introdukcja klasycznie pojmowana nie przynosiła większych efektów. Efekt przyniósł pozorny bład ZK który w efekcjie doprowadził do tego ze podziękowano Panom za współprace. Kupiono duzą ilosc jednodniówek (bo dużo i tanio), które nie miały zadnych szans na przeżycie. Więc szybko zbudowano woliere i były trzymane w niej do pełnolotności. W okolicy woliery zbudowano kilkanaście podsypów.
Takich ze po uchyleniu dachu wjezdzał w niego ciągnik z przyczepą pośladu. Następnie rozgradzano woliere i bazanty swobodnie wychodziły w łowisko po czym wieczorem wracały Do momentu gdy w ten sposób były hodowane w łowisku było ich pełno.

EM- wnioski

Zgodnie z obietnicą postanowiłem napisać podsumowanie wstępne na temat stosowania EM w hodowlach. Podaję EM wszystkim swoim zwierzętom do picia i stosuję do spryskiwania klatek, pomieszczeń, urządzeń hodowlanych, czasem karmy i siana. W dotychczasowym użytkowaniu stwierdziłem pozytywne działanie odpornościowe. Kondycja wszystkich zwierząt zdecydowanie polepszyła się. Od czasu stosowania nie miałem ani jednego upadku w całej swojej menażerii. Młode królików i bażantów od urodzenia piją EM i są zdrowe. Zaryzykowałem i nie podawałem profilaktycznie żadnych leków. Na forach czytałem o trudnościach w odchowie bażantów, a sam tego na szczęście nie doświadczyłem. W okresie letnim w okolicach klatek i wolier nie było much. Ściółka jest sucha, bez odoru i pleśni lub zgnilizny. Wiosną na pewno zastosuję EM do upraw marchwi, buraków, słoneczników i innych. Nie piszę o wpływie na mleczność samic i płodność ponieważ jest za wcześnie na wnioski. Zachęcam do stosowania. To naprawdę działa, nie jest modyfikowane genetycznie i może tylko pomóc. Nie może zaszkodzić!.

Wróbel- Passer domesticus.

sylwia2401, W jednej z zewnętrznych wolier dla bażantów, zastosowałem siatkę zgrzewaną o większych oczkach i żałuję, gdy wróble się przyzwyczaiły nie można się od nich odpędzić. Nie chodzi mi o jedzenie, bo to nie jest szczególnie ważne...gorzej z chorobami przenoszonymi przez wróble, naprawdę to duży problem. Przecież, nie wymienię nowej siatki na mniejsze oczka...

Wróbel- Passer domesticus.

sylwia2401, Masz rację, jednak myślę, że ucierpiały by na tym bażanty, na szczęście wróble nie wchodzą do karmideł bo są one z takimi ogranicznikami. Natomiast żywią się tym, co bażanty rozsypią itp. Dbam o higienę dokładnie, bo to dla mnie podstawa, żeby nie było w wolierze brudno i myślę, że nie dam się tym choróbskom roznoszonym przez wróble. Mam w wolierce kostkę brukową i łatwo mi sprzątać, więc myślę, że bażanty się nie rozchorują, biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że są odporne na choroby...

Idą chłodniejsze dni i ....

Kurom, bażantom oraz blaszkodziobym zbytnio jeszcze nie zwiększyłem udziału o dodatkowe nasiona roślin oleistych ale papugom juz tak gdyż w tym roku moje papugi zimują w wolierach zewnętrznych i musza niestety dobrze się do tego przygotować ze swoim organizmem. Już niebawem tez osłonię im pomieszczenia od wiatrów.

Pasze zielone

Pasze zielone są ważnym uzupełnieniem dawek pokarmowych, mają jeszcze niższa od owoców wartość energotwórczą. Zawierają aktywne związki mineralne, niewiele białka o wysokiej wartości biologicznej, karoten, wit. C i kwas foliowy. Wbrew rozpowszechnionym poglądom powinny one być traktowane jako uzupełniające, a nie główne źródło witamin. Pasze te wpływają dodatnio na zachowanie równowagi kwasozasadowej. Do żywienia bażantów nadają się najlepiej zielonki młode o małej zawartości włókna. Bardzo wartościowe są młode liście lucerny oraz mniszka lekarskiego (zw. mleczem). Wyróżniają się zawartością karotenu, białka i soli mineralnych. Liście mniszka są bogate w wit. C. Lucernę jest najlepiej uprawiać na udostępnionej części ogródka lub w wolierze. Liście można podawać w całości lub posiekać. W podobny sposób można podać liście sałaty,szpinaku, cykori, kopru ogrodowego, pietruszki, a nawet bardzo młodej pokrzywy. Liście kopru i pietruszki wyróżniają się wysoką zawartością wit. C oraz związków dodatnio wpływających na przebieg trawienia. Bardzo cenną zielonkę dla bażantów i nie tylko można stale produkować wysiewając w skrzynkach nasiona rzeżuchy. W okresie zimowym dostępnymi i chętnie zjadanymi paszami zielonymi są różne gatunki i odmiany kapusty, kapusta włoska, biała, pastewna oraz jarmuż. Zasady racjonalnego żywienia nakazują podawanie bażantą pasz zielonych jak najczęściej, w ciągu całego roku. Muszą one jednak pochodzić od producenta, który prawidłowo je nawozi i ściśle przestrzega zasad stosowania środków chemicznych (okresy karencji). Najlepiej produkowac pasze zielone we własnym zakresie przy ograniczonym nawożeniu mineralnym.

Ziarno jęczmienia.

Cytat:Wskazanym jest również kiełkowanie jęczmienia.



No właśnie, u mnie ptaki wcinają moczony jęczmień jak szalone, nawet bażanty. Kaczkom i gęsiom staram się podawać codziennie jęczmień w pewnych proporcjach zależnie od ilosci ptaków w poszczególnej wolierze.

kiełkowany jęczmień

jęczmień i płatki jęczmienne

Bażant japoński

Bazant japoński ,jak sama nazwa mówi występuje w Japoni i w tym kraju jest zagrożony wyginieciem. Nielicznie wystepuje w hodowlach prywatnych, oraz ogrodach zoologicznych.
Bazant ten potrzebuje dużej przestrzeni wyposażonej w dużą ilość kryjówek i dwóch, trzech samic ,ponieważ w okresie godowym samce mogą prześladować ,a nawet zabijać samice.
Samiec osiąga długości od 90 do 120. Ptak ma ubarwienie miedziane z metalicznym połyskiem ,piers i brzuch są jaśniejsze. Samica jest brązowo-szara ,a jej długość wynosi ok. 90 cm. Samica znosi od 5 do 11 jajek ,które wysiaduje 25 dni. Pisklęta ubarwione są
jak młode bażanta obroźnego. Pisklęta karmimy mieszanką jak zwykłe bażantypo dwóch miesiącach przechodzimy stopniowo na pokarm ptaków dorosłych. Nie potrzebuje,zadnych
szczególnych wymagań.Może być trzymany przez cały rok w wolierach zewnętrznych.
Nie polecany hodowcom początkującym.(duza agresywność)

Hybrydy wśród bażantów

Bażkur to taka ciekawostka hodowlano-genetyczna powstała przypadkowo.Kura liliputka jako zbędna kwoka trafiła na odwyk z braku miejsca do woliery z bażantami łownymi,1 kogut i 3 kury.Została tam ciepło przyjęta i po około 4 tyg zaczeła znosić jajka.Z ciekawości i dla jaj,jaja te trafiły do inkubacji,samej kopulacji nie widziałem.Na 18jaj 3 były zapłodnione a wykluły się 2szt w 22 dniu, zdrowe i szybko rosnące.Było to 6 lat temu.Ptaki te jaj nie znoszą,nie pieją tylko trochę popiskują gdy są w dobrym humorze.Ogólnie są bardziej płochliwe niż moje bażanty łowne.Ostatniej jesieni jeden padł z niewyjaśnionych przyczyn:( drugi ma się dobrze.

Kiściec nepalski

Postaram póżniej się o nich coś więcej napisać, teraz mogę tylko powiedzieć ze są odporne i zimy znoszą bez problemu. Chów ich nie odbiega od innych bażantów pospolitych , dokładnie utrzymywać je można jak kiśćce srebrzyste. Ptaki te są jednak bardziej dzikie od nich i nie nadają się jako młode ptaki do wielkich wolier, mogą się w nich zabić. Jako dorosłe też są płochliwe jednak już mniej. Woliera dla nich powinna mieć rózne schowki dla tych ptaków.

Bażant łowny- zwyczajny ( Phasianus colchicus)

Mam kilka pytan :)

1.Czy karmicie swoje bazanty ?
2.Lepiej miec 1.1 czy 1.2 ?
3.Czy moga przebywac z innymi ptakami ? - mandarynki lub gołabki ( pawiki )
4.Czy jesli beda z innymi ptakami jest szansa na naturalne legi bazantów jak i np.mandarynek ?
5.Czy woliera wewnetrzno - zewnetrzna ( 12m2 + 15m2 ) wystarczy ?
6.Budki legowe zrobic na ziemi czy lepiej na wysokosci ? W pomieszczeniu czy na dworze ? ( to ma akurat czas do wiosny )

Bażant łowny- zwyczajny ( Phasianus colchicus)

1.Czy karmicie swoje bażanty ? - no pasowałoby je karmić hehe Ale to żart sytuacyjny :D
2- Lepiej mieć 1.2 albo nawet 1.3 bo samczyk nie będzie gnębił jednej samiczki.
3- Co do przebywania na jednym wybiegu kaczek i bażantów to nie słyszałem o takim połączeniu i raczej się go nie stosuje, a jeżeli chodzi o gołąbki to trzeba poobserwować czy ptaki nie atakują siebie wzajemnie. A zależy to też od charakteru mocniejszego i większego ptaka.
4- Według mnie jest mniejsza szansa na lęgi udane bo ptaki mogą być agresywne w stosunku do siebie w okresie lęgów.
5- Myślę że taka woliera wystarczy ale musisz wziąć pod uwagę to jakie bażanty chcesz posiadać. Bo Diamenty są spore a Złote bądź Bananowe mniejsze.
6- Bażanty raczej zakładają gniazda na ziemi :D więc jak najbardziej budki na ziemi i lepiej w pomieszczeniu osłoniętym przed deszczem

To jest moje skromne zdanie

Bażant łowny- zwyczajny ( Phasianus colchicus)

LordVader, ja rozmnażam w wolierze ponad 100m2 tragopany tymminki wraz z kaczkami, no ale w mojej wolierze sa drzewa i krzewy Jest to więc realne, ale w trakcie kiedy młode bażanty zaczynają się poruszać po wolierze jest mały strach czy się nie potopia jeśli jest oczko wodne, a u mnie też jest ono spore.
Jak na razie nie miałem nieszczęścia, ale odpukać.

Michuuu, pyta się o bażanty łowne i tu bym proponował co najmniej 1 : 2.
Nie wiem jak chcesz rozwiązać sprawę z kaczkami, ale przy takiej wolierze ja bym postarał się jeśli już chcesz ptaki te razem trzymać, o zrobienie 2 terytoriów.
Jedno gdzie będzie oczko wodne prawie w rogu (w razie czego młode mogły by wydostać się z każdej strony lub podczas spłoszenia miały by możliwośc przelecenia oczka wodnego i wylądowania za nim), poukładał bym koło niego jakieś większe kamienie i oczywiście konar - im większy tym chyba lepiej.
Drugie terytorium zrobił bym bardziej dla bażantów i tam bym pozamieszczał same pnie, najlepiej stojące z ziemi do góry jeśli jest możliwość. Zrobił bym troszkę imitację lasu, na środku polanka jakaś, kilka kamieni, konar.
No ale Tobie chyba woliery zabraknie na to bo to raczej projekt chyba do większych gabarytów wolier.
Budki dla kaczek z drzewa (z desek zbite i naturalne), dla bażantów porobił bym kryjówki, najlepiej w miarę naturalne i była by szansa na naturalne lęgi.
Jeśli chodzi o jakieś gołębie, to szybciej bym je widział w wolierze z bażantami niż kaczki.

Bażant łowny- zwyczajny ( Phasianus colchicus)

Michuuu, gdybym ja sam posiadał obecnie wielkie tereny to bym pokazał i poszalał troszke w wystrojach wolier ale obecnie muszę się cieszyć tym co mam, chociaz nie jest żle.
Za kilka lat jak już w końcu się wybuduję (wiadomo, chciało by się jak najszybciej) to tam na moich tysiącach metrów będę mógł poszaleć i nie zamierzam ominąć któregokolwiek gatunku bażanta osiągalnego w krajowych hodowlach.
No ale to marzenia jak na razie.

Bażant diamentowy - Chrysolophus amherstiae

wanted, Jak można takiego samca wyeliminować?
Tylko sprzedać, niech ktoś się martwi
Zabić , no i ewentualnie zjeść.
Bo innej opcji nie widzę, chyba że będzie miał karcer. A chyba w hodowli nie chodzi o to żeby bażant miał karcer.
U mnie też czasami zdarzają się takie przypadki, ale ja nie eliminuję takich ptaków. Po prostu stwarzam im taką wolierę żeby samice czuły się bezpiecznie.

Bażant birmański - Syrmaticus humiae

Jak posiadałem te bażanty, to udało mi się je rozmnożyć tylko 1 raz, a to dlatego ze akurat ten gatunek trzymałem niespełna przez 2 lata. Bardzo ładne ptaki i gorąco mogę je polecać każdemu.

Wyśmienicie fruwają jeśli się je trzyma w sporej wolierze Wiem coś o tym bo jedna samica mi zwiała na wolność i lot jej był - " bajkowy" bo tak daleko fruneła i podziwiałem go. Potem jednak ruszyłem w pogoni za poszukiwaniem ptaka. Niestety, nici z tego i jej nie znalazłem

Obecnie nie posiadam tych ptaków.

Dla porownania samica humeo i elliotka.



mlody elliot, ponizej dorosla samica.


Bażanty luzem na posesji.

U mnie chodzą luzem same samce - złoty,żółty,diament,królewski,łowny i mieszaniec srebrnego z czymś.
Jeżeli chcemy mieć parę bażantów tzn.kogut i kura to tylko jeden gatunek i 1 parę,chyba,że w okresie lęgowym będą miały do dyspozycji woliery gdzie można je zamknąć,w okresie lęgowym nawet na dużym obszarze samce są nieobliczalne i mogą toczyć krwawe walki o samice,nawet jeżeli są to samice innego gatunku

Bażanty luzem na posesji.

Najlepszymi bażantami, które mogą chodzic luzem po posesji to bażanty z rodzaju Chrysoloptus, Uszaki i Tragopany, ale trzeba je najpierw oswoic.

Ja mam dylemat, mój samotny uszak, który siedzi w wolierze ( z bażantami złocistymi, woliera nie jest mama, ale nie jest też duża ) chodzi obok drzwi i kręci się wte i we wte koło siatki, chcąc się wydostac. Chciałbym go puścic żeby chodził z kurami, ale boje się że zew natury będzie silniejszy i ucieknie do dzikich, w poszukiwaniu partnerki. I mam takie pytanie czy mogę go puścic i nie ucieknie, czy mam mu podciąc lotki, albo kupi samice i puścic je bez obawy że uciekną ?? Z góry dzięki

Bażant japoński- Syrmaticus soemmerringii

Bażant japoński ( Syrmaticus seommerringii )
podgatunki:

S. s. soemmerringii
S. s. intermedius
S. s. scintillans
S. s. subrufus
S. s. ijimae

Koguty tych bażantów potrafią być strasznie napastliwe względem samic i mogą je czasem zabić lub dotkliwie ranić jeśli w wolierze nie mamy porobionych miejsc, gdzie samiczki mogły by się schować przed samcami, czy nie mamy posadzonych krzewów.
Najlepiej zatem obsadzić mocno wolierę krzewami i zapewnić samcowi 2 - 3kury.

http://orientalbirdimages...ta/yamadori.jpg

http://www.arkive.org/med...er-pheasant.jpg

Uszak siwy-hodowla i pielegnacja

wanted, zwracam się do Ciebie, bo Ty się znasz na bażantach, ja bardziej na kurach :) Czy samotny uszak, który nie wychodził bardzo długo z woliery, może uciec, czy będzie się trzymał podwórka ze stadkiem kur, dopóki nie znajdę jakiejś oswojonej partnerki Nie jest on zbytnio oswojony, ale szkoda mi go się robi, kiedy plącze się koło drzwi woliery chcąc wyjśc.

Uszak siwy-hodowla i pielegnacja

Mam jeszcze jedno pytanie , czy uszaki mogą przejściowo przebywać w wolierze 200 x 200 cm? Woliera dla nich będzie gotowa za jakieś 1 -2 tygodnie. Myślałem żeby je przejsciowo wpuścić do bażantów złocistych ( wielkie dzięki dla kolegi z forum ;) ) ale się boję.
W sumie to uszaki i tak by spacerowały więcej po podwórku ( podcięte pióra w skrzydle ) niż były w "przejściówce".
Co o tym koledzy sądzicie ?

Uszak siwy-hodowla i pielegnacja

Powstaje nowa woliera 3 m x 5 m czyli 15 m kwadratowych. Niestety mam mały "poślizg" ( święta i inne aspekty ) w budowie i może się to przeciągnąć do 2 tygodni a bażanty zakupione i za kilka dni przyjadą. Sądzę że spacery na podwórku i w ogrodzie będą bardziej im się podobały niż nowa woliera

Bażanty z innyi ptakami?

Czy bażanty złociste mogly by zamieszkiwac woliere wraz z innymi ptakami, myślałem o papugach, co wy o tym myślicie? Slyszałem ze to możliwe.
Ktoś z was trzyma bazanty z innymi ptakami, jeśli tak to z jakimi, w jakich pomieszczeniach i czy nie ma konfliktów?
Opiszcie swoje doswiadczenia.

Bażanty z innyi ptakami?

Jesli inne ptaki miały by przeszkadzac mocno bazantom to oczywiscie nie bede ich na siłę łączyć, ale niewielkie papugi przebywaja głównie w górnych partiach woliery, a bażaty głównie na dole więc nie powinny sobie zbytnio wchodzić w drogę. Skoro papugi bez problemu dogaduja sie z przepiórkami to może i z bazantami by mogły.

Hodowla bazantów to moje marzenie podobnie jak kur ozdobnych, ale niestety moi rodzice nie są do nich tak entyzjastycznie nastawieni. Niestety mieszkam w miescie ( na osiedlu domków jednorodzinnych) i jak coś wspomnę rodzicom o bazantach to zaraż słysze takie teksty ,, Nie ma mowy, nie będziesz mi tu wiochy robił! W końcu w miescie mieszkamy, co sobie sasiedzi pomyślą?!'' Boja sie równiez że ptaki beda hałasować i sasiedzi bedą narzekać. podobne obawy mięli z papugami, a teraz to nawet sąsiedzi sie pytają czy mozna przyjść i dać im kawałek marchewki czy jabłka, bo takie sliczne te papużki ,a jedna to sie daje nawet pogłaskac przez kraty.
Ale mam nadzieje że wkońcu sie zgodzę na jeden gatunek, a jak się okaże że sa ładne i nie sprawiaja kłopotów to może na kolejne. Z papugami było podobnie, a teraz mam juz kilka gatunków i mama chce im zrobic jakąś ładną wolierkę bliżej domu, żeby było je widac, bo uwaza że sa bardzo ładne.

PS: Z przepiórkami ? Myslałem ze nie mozna hodowac innych kuraków z przepiórkami, tak mi zawsze mówili znajomi którzy mają te ptaki.

Bażanty z innyi ptakami?

Wiem że bazanty nocuja na gałęziach, a papugi czasem przebywaja na ziemi ale w odpowiednio urządzonej wolierze z niewielką obsadą chyba sie powinny jakos odgadać.
Przy lęgach będe miał mozliwość przeniesienia papug do innej woliery.

Myslę że uda mi sie przekonac rodziców, tata juz widział bażanty łowne i młode zlociste u znajomego i bardzo mu się podobały, choć jeszcze sie wacha co do trzymania ich u siebie (znajomy mieszka na wsi), ale myslę że da sie namówić.

Syngamoza

Syngamoza

Choroba ta wywołana jest przez nicienie układu oddechowego.
Objawy tej choroby to kaszel, utrudniony oddech, wyciągnięta szyja, otwarty dziób, osłabienie i śmierć z uduszenia.
Szczególnie wrażliwe są bażanty, kury i synantropijne ptaki. Nicień ten zasiedla tchawicę, nieraz większe oskrzela.
Chorobę tę roznoszą dżdżownice, ślimaki i dzikie ptaki. W celu zapobiegania tej chorobie gleba na wybiegach powinna być kwaśna, nie należy więc jej wapnować.


http://www.forum.woliera....ngamoza_100.jpg

Tchórz-mustela putorius

w tamtym roku miałem problemy z tym oto drapieznikem.. zniszczył mi lęgi bażantów łownych.... w ten sam dzień został upolowany dzięki wujkowi który dostrzegł go jak ponownie się zakradał na miejsce zbrodni. heh.
w tym roku problem powrócił, zostawiłem sobie dwa stadka bażantów 1+2 tylko kogóty były w wolierach.... no i klapa w nocy w ubiegłym tygodzniu z czwartku na piątekzostało się z nich kupka pierza i szczątków... a ponadto w stodole coś cały czas wyjada jajka kurze.
w tym roku nie ma u nas broni, został sie jedynie człapiec którego zastawiłem ale ten zwierz jest sprytny i nie ma zamiaru się do niego zblirzac....
jak mozna się go skutecznie pozbyć z gospodarstwa??

Kury Krajowe

Dawid, dzięki za wklejenie opisu.
Nie boję się powiedzieć, że krajowe kury są niezwykle rzadkie, rzadsze od czubatek (przetrwały min. przez sentyment do czubków) i liliputów. Dawno zostały wyparte przez mieszańce towarowe i ich znalezienie graniczy dziś z cudem. Te o grzebieniu różyczkowym stanowią ich małą część, przez co są jeszcze bardziej unikalne.
Niestety ta unikalność nie przekłada się na zainteresowanie tymi kurami.

Ale co z tego, że podobają nam się one na zdjęciach Dawida, czy jesteśmy w stanie zrezygnować z rozmnażania bażantów czy kurek jedwabistych, żeby w tych sektorach woliery zestawić stadko kur krajowych, czubatek czy liliputów?
Czy będziemy tak nad nimi "tańcować", jak nad sprowadzonymi z Niemiec sumatrami czy najnowszą odmianą cochina miniaturowego?
Czy będzie nam się chciało zestawiać stadka z starych kogutów i kurek znalezionych na wsi, bez żadnej gwarancji, że uzyskamy od nich (z racji ich wieku) chociaż jedno pisklę?
Najpierw odpowiedzmy sobie na takie pytania, bo tego wszystkiego wymagają od nas te zaniedbane i zapomniane odmiany kur.
Należy mieć tego świadomość, bo praca z tymi ptakami to duża odpowiedzialność, ale i wielka satysfakcja, tylko kto rzeczywiście zechce się jej podjąć bardziej niż tylko pisząc miłe komentarze?

Nasze teksty

mirass, ja kiedyś miałem napisany tekst do F&F - jeden raz.
Kilka razy miałem napisane w Nowej Exocie i było to zazwyczaj o bażantach w tym trylogia o uszakach oraz olśniak himalajski jak i o gęsiach i traczach i jakiejś kaczce. Nr. nie pamietam, ale ci co prenumerują to znajdą.
Piszę też teksty do Woliery, chociaż ostatnio się opuściłem. Pisałem tam o bażantach, kaczkach, papugach o drobnej egzotyce i raz o bocianie białym.
Swoje teksty także pisze do naszej lokalnej gazety i sa to na ogół tylko malutkie wzmianki o ptakach i ich chowie.
Kolejną gazetą do której pisze i mam podpisane kontrakt z nimi na ten i kolejny rok to gazeta rolnicza Top Agrar i tam leci wszystko co tylko chcą.

Jak widać, jest tego troszkę.

Woliera

Dla mnie woliera nie jest złą gazetą, ale powinno się w niej ukazywać masa róznych tekstów dl awszystkich hodowców. Czasem trafia się w większej ilości na ogół coś z blaszkodziobych lub samych gołębia, a nie wszystcy takie ptaki hodują i posiadają.
Moze powinno się wziąść to pod uwagę i pisać też więcej o tropikalnych ptakach, papugach, drobnicy, turakach, gołąbkach tropikalnych , bażantach

Na ogół to krulują tam właśnie blaszkodziobe, gołębie ozdobne, kury i wiele informacji z natury i dzikie ptaki.

Plany hodowlane

W tym temacie piszcie o Waszych planach na przyszłość związanymi z ptakami.
Jeśli chodzi o mnie to ja także mam wielki ambicje. Po pierwsze od tego roku skupiłem się na warunkach dla ptaków tzn odpowiednio urządzone woliernie, dobra karma dla ptaków itd . A jak skończę z wolierami to mam zamiar zacząć hodowle po nie kąt od nowa. Czyli zamierzam przy pomocy jednego kolegi z forum pozyskać czysto gatunkowe bażanty złote i diamenty. Dokupić sporo blaszkodziobych w przyszłym roku tj gęsi (bernikle białolice, gęgawy oraz nilowe), kaczki min mandarynki białe i karolinki beżowe, cyraneczki czerwono ramienne, ohary cyranki kasztanowate,i jeszcze inne ale sam nie wiem co dokładnie, oraz kazarki. A jeśli chodzi o kuraki to tu nie mam jeszcze sprecyzowanych planów wiem że napewno po raz 2 podejme sie hodowli tragopanów, kupie olsniaki oraz uszaki brunatne i elioty. A w przyszłości chciał bym zacząć jeżdzić i wystawiać ptaki na wystawach.
Jeśli ktoś czytając to sobie pomyśli łatwo powiedzieć ciekawe z kad weżmie na to pieniądze to powiem tylko tyle że wakacje spędze prawdopodobnie w niemczech na robocie

odwiedziny niechcianego goscia

Budząc sie rano i patrząc w okno pomyślałem sobie że to piękny dzień słońce swieci, lekki mrozik- nic tylko spacerowac albo przesiedziec cały dzień w wolierach. Szkoda tylko że nie wiedziałem co mnie czeka za pare minut. Wychodząc na podwórka odrazu wiedziałem że coś jest nie tak, koguty nie piały tak jak zawsze, nie było słychac kaczych odgłosów które zawsze można było usłyszec przy zbliżaniu się do wolier. Moje podejrzenia się sprawdziły, to co zobaczyłem po wejsciu do wolier przeraziło mnie, martwe kury i bażanty leżały w swoich boksach a kaczki na wybiegu wokuł oczka. Kury miały zdjęte skalpy z głów albo wogóle ich nie miały, kaczki miały rozdarte szyje i wydawały się "rozprute". każdego ptaka obejrzałem dokładnie oprócz ran na szyjach i w okolicach głów nie miały obrażeń. Ogółnie wszystkich zabitych ptaków jest 11 sztuk kur, stado czubatek wielbłądzich 1,3 i czubatki srebrne 1,2 oraz młode chabo 3 sztuki i kura cochina mini, para bażantów złocistych i kaczor krzyzówki mini oraz kaczorki mandarynki i karolnki. A dzień zapowiadał sie tak fajnie...

Złodzieje a nasze hodowle

Mi kiedyś ukradli papużki faliste. Przypadkowo dowiedziałem się kto to, poszedłem osobiście i narobiłem rabanu.
Kiedyś też ktoś nie wiem czy z premedytacją czy nie, ale podejrzewam ze tak, wypuścił mi ptaki z wolier. Były to perliczki i baż.złote. Moze miał na celu kradzież
Kolegów zaś okradziono z bażantów, kaczek i pawi.

Złodzieje a nasze hodowle

Panowie mnie w ubiegłym tygodniu dotknęła podobna sytuacja, przyjechało do mnie dwoje mężczyzn celem kupna bażantów łownych, nie doszło do transakcji ze względu na cenę jaką chciałem uzyskać za ptaki. Kolejnego dnia pojechałem do pracy, a gdy wróciłem dostrzegłem przerażający widok zerwane kłódki do wolier z bażantami i pawiami. Zginęły mi dwa pawie, samiec swinoe, para złocistych oraz kogut uszaka białego. sprawę zgłosiłem na Policję, sam również dałem ogłoszenie do lokalnej gazety z zamiarem kupna bażantów... no i sprawca sam zadzwonił. sprawę prowadzi Policja. Ptaki odzyskałem, czują się dobrze,a ja wnioskuje o ukaranie sprawcy i przekazanie nawiązek finansowych na schronisko dla psów w niedalekiej miejscowości od miejsca mojego zamieszkania.

Czystość wody w bajorkach.

Witam, czy stosujecie jakies srodki chemiczne dla utrzymania czystosci wody? zastanawiam sie jak to mozliwe ze u Reversa przy tak duzej ilosci zwierzat plywaly w oczku ryby ozdobne. od pewnego czasu jestem stalym bywalcem forum. Obecnie nic nie hoduje, kiedys bylem szczesliwym posiadaczem parki mandarynek i karolinek i nie powiem bo utrzymanie czystosci wody to byl powazny problem.
W tym roku chcialbym powrocic do hobby i oprocz kaczek chcialbym zajac sie hodowla tragopanow i olsniakow himalajskich:) Wczesniej musze wybudowac woliere, a troche to pewnie potrwa bo zamierzam podejsc bardzo powaznie do tematu i zanim wpuszcze do niej ptaki wszytsko bedzie musialo byc dopiete na ostatno guzik:) Mam jeszcze jedno pytanie: czy wymienione wyzej gatunki bazantow mozna trzymac z kaczkami? zastanawia mnie to poniewaz w takim ukladzie, bazanty beda mialy dostep do bajorka, a moim zdaniem powinny miec raczej dostep wylacznie tylko do czystej, swiezej wody?

Czystość wody w bajorkach.

rafalgrzymallo, Rewers ma założony sporej wielkości filtr który ciągle filtruje wodę. Co jakiś czas wypuszcza troszkę wody na trawę, tej brudnej (nie całkiem).
Warunkiem tu też jest spory teren i obsada jego.

Jeśli zaś chodzi o wspólne trzymanie bażantów i kaczek, to olśniak się nie nadaje. Tyminek moze być bo ja mam już tak 2 rok i nic się nie dzieje. Baa, mnożą się super.
Warunek, spora woliera i drzewa po których tyminki mogą skakać. Obsada też ważna - ilosć jej.

różne papugi w wolierze

połączenie różnych gatunków we wspólnej wolierze zawsze jest ryzykowne i wymaga dobrania odpowiednich osobników. Niestety najczęściej robi sie to metodą prób i błędów. Po prostu jeśli zauważymy że jakis osobnik jes agrestwny w stosunku do innych poza okresem lęgowym to należy go niezwłocznie odizolować bo podczas lęgów poziom agresji napewno wzrośnie. Ważne jest też aby wolierę zasiedlać tuż po lęgach by ptaki zżyły się ze sobą i ustaliły cherarchię w grupie do następnego sezonu gniazdowania.Nie istnieja pewne zestawienia gatunków, które na pewno nie będą ze sobą walczyły. Na przykład ja mam w jednej wolierze parę nimf razem z parą kóz, gniazdują i nie ma wiekszych problemów, ale podczas lęgów drobne utarczki zdarzają sie prawie codziennie. W drugiej wolierze pokażne stado falek żtje w idealnej charmoni z ... gniazdującą parą rozelli białolicych. do tegoc ma w wolierach jeszcze kuraki ( bażanty, przepiórki). Generalnie ja przyjmuje zasadę żeby nie łączyć ptaków o wyrównanych siłach i podobnej wielkości ( próbowałem trzymać rozelle z kozami, a także z nimfami i za każdym razem kończyło sie walkami, a nawet nimfy z kozami nie dogadują się najlepiej). njlepiej u mnie sprawdza się układ para większych papug + stadko małych. Je na twoim miejscu kupił bym jeszcze 2-3 pary falek i parę większych papug ( mogą być np. kozy, rozelle białolice, barabandy itp. Faliste na pewno sobie poradzom bo są zwinne i szybkie, a na dodatek zadziorne, szczególnie w większej grupie. Najlepiej do wwspólnych wolier nadaja się ptaki które sie w takowych wychowały, gdyż dla nich wielogatunkowa grupa nie jest niczym obcym.

Pierwsze zniesienie - lęgi 2008

Hmmm.
Pierwsze zniesienie w tym roku to miałem kapodziobów i efekty już ganiają.
Kolejne zniesienia miały i nadal mają kaczki (kilka gatunków). Nie wszystkie się jednak jeszcze znoszą.
Z bażantów zniosła się już tragopanka tyminka no i co najbardziej mnie ucieszyło to tragopan cabot ma swoje pierwsze zniesienie u mnie w hodowli Czekać tylko z niecierpliwością na efekt pustych lub pełnych jaj. Mam nadzieję ze pełnych bo samiec już troszkę schudł bo był zapasiony zbytnio- moja wina i tylko moja. Nie mógł nawet przelecieć 3 metrów. Efekt zbyt bogatej karmy w tłuszcze i woliery 20 m2. Nie mógł się zbytnio wyszaleć.

Obecnie czekam już tylko na gęsi i papugi. Te jednak nie wiem czy się rozmnożą w tym roku bo za jakiś czas zmienią woliery.

Bażanty z kaczkami.

Dla wiadomosci, mam tyminki w wolierze z kaczkami już 2 lata i ptaki mnożą się doskonale i nic im nie dolega. Z resztą woliera jest wielka, piach na ziemi i drzewa na których głównie tyminki siedzą.
Wcześniej bym tego nie polecał i nadal bym nie radził, chyba że ma ktoś małą obsadę i wielką wolierę odpowiednio zrobioną.

A jakie są wasze zdania, sugestie, wskazówki itp.

Bażanty z kaczkami.

na dzień dzisiejszy mam w wolierze bażanty zlote z kaczkami /krzyżówkami miniaturowymi/jest to jak na razie na okres przejsciowy gdyż jestem w trakcie budowy woliery dla bażantów.jak na razie wszystko jest bez problemowo czyli nikt nie wchodzi sobie w droge.dodam ze kaczor wczesniej ganiał jesienią wszystkie inne kaczki i gęsi a wielkośc przeciwników nie miała znaczenia a tu rozejm.
woliera ma wymiary dł.5 m szer 3,5m wys 2,5 m

Dziobanie i kanibalizm wśród młodzierzy.

Cytat:zbyt mała powierzchnia a zbyt duża ilość ptaków


Istnieją rózne gatunki bazantów i ich wielkosci oraz skłonności ku temu. Każdy osobnik też inaczej na to reaguje i nie każdy ma takie samo zachowanie. Nie każdy gatunek też, będąc na takiej samej powieżchni woliery tak samo reaguje . Jednych potrzeba na takiej powierzchni więcej, innych zas mniej by coś takiego miało miejsce gdyż nie każdy gatunek ma takie same skłonności ku kanibalizmowi. Tutaj najbardziej chyba skłonne sa bażabt łowny, królewski, uszaki, kiściec srebrzysty.

Ktoś może coś jeszcze dodać na ten temat ?

Dziobanie i kanibalizm wśród młodzierzy.

Kamilo22, wyskubywanie piór u bażantów to nie choroba, ani braki żywieniowe.
Większość gatunków wyskubuje sobie pióra z nudów, lub dla przyjemności. Zazwyczaj to jest tak, ptaki czasami zjadają pióra. Jak ptak podłapie że piórko można wyskubać z brata. I skubie to piórko, to robi się ruch. Skubany się broni, a skubiący chce jak najszybciej połknąć to piórko. Czyli ucieka przed innymi, co by chcieli mu zabrać to piórko i zjeść. Inne bażanty widząc że ten zjada piórko w pośpiechu, czyli myślą że to jakiś przysmak. A jak przysmak to muszą spróbować. I tak próbują, aż dochodzi do oskubywania swojej rodzinki z piórek. I w taki sposób ptaki są oskubane. Można temu zaradzić na początku, oddzielić ptaki skubiące. Dać ptakom do woliery jakieś rośliny do skubania. Zlikwidować grzędy najwyższe, lub tak żeby ptaki siadały na nich w pewnych odstępach. Pooddzielać jakimiś kawałkami płyty paździerzowej.
Ja robię tak. Przychodzi okres 6-8 tygodni. Zamykam ptaki na tydzień lub dwa po sztuce w jednej klatce. Są to małe klatki, ale to skutkuje.

Dziobanie i kanibalizm wśród młodzierzy.

Najpierw młode próbowałem podłorzyc pod kurę, jednak ta próba się nie powiodła, ponieważ wcale nie reagowały na jej głos i rozbiegały się po wolierze, więc ponownie musiałem je połączyc z dorosłymi bażantami, i czekac jak trochę podrosną, dopiero po upływie około 3 tyg oddzieliłem młode na dwie mniejsze grupki i wtedy sytuacja się trochę polepszyła, jednak dwoje młodych zaczęło już w tym czasie skubac inne, więc oddzieliłem ich od reszty do osobnych pomieszczeń i zapanował spokój, natomiast kura z braku młodych postanowiła zając się dorosłym samcem, i z tego powodu je sprzedałem

Jakiej wielkości woliery ?

moim zdaniem:
-woliera 2,5m na 5m to minimum dla rodzinki 1+2 bazantow: zlotych, bananowych, diamentowych, k.srebrzystych
-woliera 3/3.5m na 5m to min. dla bazantow krolewskich, elliota, mikado
-woliera 5m na 5m to min. dla olsniakow, tragopanow, kisccow ognistych

takie jest moje zdanie

Wyskubywanie piór.

Jest to temat drążony przez hodowców od dawna. Zauważyłem to u bażantów królewskich, potrafiły się tak wyskubywać że zadawały sobie rany do krwi, najczęściej w okolicach kloaki. Takie już nabyłem. Ciężko jest temu zaradzić. Nawet osłony dzioba nie eliminują nabytego przez ptaki nawyku,tylko ratują je przed okaleczeniami. Wydaje mi się że powodem jest zbyt duże przepełnienie w wolierze. Może to być także zbyt mało miejsca, bezruch ptaków, słabe żywienie. Tak wśród hodowców postrzegany jest ten temat. A może pióra zawierają jakiś czynnik potrzebny do prawidłowego funkcjonowania niektórych osobników?
Pozdrawiam

Wyskubywanie piór.

forest1534 twój przypadek z bażantami królewskimi to jest ze wzgledu na to że jest ich za dużo w wolierze i brak witamin. Należy wtedy ptaki jak najszybciej porozdzielać i po przenosic do innych wolier, a te co są pokaleczone przenies do osobnej woliery po to aby sie jej rany zagoiły. Takie przypadki występują u młodych bażantów i zwłaszcza taką agresywnościa wykazują królewskie.
Ja mam problem z wyskubywaniem piór samcowi uszaka brynatnego na głowie i w okolicach szyi, przez samice. Wszytsko jest dobrze gdy w czasie pierzenia kure na jakis czas przeniese do innej woliery. A jak tego nie przypilnuje w czasie pierzenia, to kogut chodzi łysy na głowie. Dawałem im rożnego rodzaju witaminy ale nic nie pomoże. Tylko rozdzielenie samicy. Po pierzeniu już mu nie wyskubuje.

Zjadanie piór przez dorosłe ptaki.

Jak zapewne niektórzy z Was zauważyli podczas swojej przygody z ptakami, lub zaobserwowali u kogoś znajomego, że niektóre bażanty, pawie, kury dziobią swoich współmieszkańców woliery i zjadają im pióra. Czasem także same sobie wydziobywują pióra i najczęściej się to dzieje w okolicy kupra, zaś u innych ptaków też na szyi.
Jakie są Wasze spostrzeżenia na ten temat ?

Problemy w znoszeniu jaj.

Dominik67, bażanty jeśli zaczynają się nieść i przeniesiesz je w inną wolierę, lub jak kupisz od kogoś takiego ptaka, to tak samo wstrzyma znossenie na jakiś czas.
Jednak jeśli ptaki normalnie u nas przebywając znoszą jajka w długich odstępach, zapewne jest tego jakaś przyczyna. Ja mam pewną dewizę, ale wolę poczekać i dać się wysłowić innym

Podcinanie lotek.

Ja jeśli chodzi o pawie to nigdy im nie podcinałem lotek- chociaż cały dzień chodzą wolno po posesji-ogrodzie. Czasami zdarza się ze któryś z pawi uda się na spacer do sąsiada, ale zawsze wraca. Jeśli zaś chodzi o bażanty to z pawiami chodzą sobie bażanty srebrzyste - okres po lęgach do jesieni. -które na ten czas mają podcięte lotki -gdy (podczas pierzenia ptakom zaczynają odrastać pióra w skrzydłach (bażanty zaczynają nocować na drzewach wtedy zabierane są do woliery (całkowicie zamkniętej).

Nieproszony gość

Dwa tygodnie temu odwiedziło mnie cos co wzieło mi bażanta i dzis w nocy wzieło kolejnego i przeniosło przez siatke o wysokosci 2 m zastanawiam sie co to mogło byc i czy jesli jest to kuna albo tchórz to czy da rade przegryzć siatke żyłkową ,(woliera kryta góra siatką ) i czy przejdzie przez oczka siatki powlekanej 5x5 .I jak to złapac.Czy założenie pastucha elektrycznego rozwiązałoby problem.

Kojarzenie ptaków.

Ja mam pytanie takie, czy w jednej wolierze można trzymać kilka kogutów bażanta bez samic?.Tak dla ozdoby np.3-4szt każdy innej rasy.Pytam bo musiałem zlikwidować papugi (brak miejsca,syn sie żeni )i pomyślałem o bażantach,mam nieczynny "króliczok" i troche siatki coś by sie zmajstrowało.

Zdjęcia ogrodów

Tutaj fotki mojego (i dziadka) ogrodu od strony woliery z bażantami złocistymi







Rosliny do wolier

U mnie jak narazie w wolierze dla kaczek to ja musze walczyc z roślinnościa a nie ptaki. Najgorsze sa róznego rodzaju trawy, trzcina, bambusy itd( nie pisze bo sie na nich nie znam ale w wolierze mam ich kilka odmian) tak szybko sie rozrastaja że musze teraz je wycinać, kaczki w żaden sposub nie mogą je zniszczyć. I dobrze że nie mogą bo akurat często niektóre kaczki w tych trawach robią sobie gniazda. Mam tez posadzone tuje tak jak u kaczek i u bażantów, lecz na pocztku gdy je posadziłem obkładałem je kamieniami żeby sie ptaki nie dostały do korzeni a teraz gdy urosły to nie maja prawa im coś zrobić. Mam też posadzone skalniaki i wierzbę pod którą kaczki w leci znajdują schronienie przed słoncem.

Rosliny do wolier

Dawid rzeczywiście ładna roślina ale w wolierach u bażantów nic z niej nie zosatnie. Co pierwsze bażanty wezmą sie za kwiaty a nastepnie liście, z kaczkami bedzie tak samo. Ja też miałem u siebie w wolierach zwykłe porzeczki i jak tylko liście lettko zaczną wychodzić to od razu ich nie ma i zostaje sama łodyga:///

Zachowania ptaków i utrzymywanie ich w mrożne zimy.

Dzisiaj zima na Pomorzu dała się we znaki. W mojej okolicy było tylko ok. 20 cm śniegu który spadł w sobotę i -22 C oraz siarczysta mgła. Było nieprzyjemnie jak się tylko wyszło na zewnątrz, zaraz odczuwało się zimne uderzenie powietrza na twarzy.
O godzinie 7 rano jak odprowadzałem syna do szkoły, przeszedłem się po wolierach by zobaczyć czy nic się nie stało ptakom i jak z nimi jest.
Papugi siedziały wszystkie żywe spokojnie w swoich wolierkach, poskulane.
Kury już z samego rańca w wolierze buszowały po ziemi, nic im nie było. Sebrytki tylko siedziały na drążkach wysoko.
Młody kapodziób przechadzał się też w wolierze po zimnej ziemi.
Bażanty wszystkie praktycznie siedziały wysoko na drążkach zakrywając swoje noci piórami podbrzusza, tyminek samiec siedział w budce dla tragopanów - tam sypia cwaniak. Kiściec ognisty tylko miewał inne zachowani. Zapewne w nocy spał na drągu a teraz jak go widziałem, stał sobie na nim z jedną nogą podkuloną.
Gęsi miałem pozamykane w pomieszczeniu na noc i kaczki delikatniejsze także w drugim pomieszczeniu. W dużej wolierze kaczki latały luzem ale jak poszedłem do woliery zobaczyć je, to wszystkie były w pomieszczeniu.
Widać mrozik pokazał im swoje.

świnki morskie

Rocki, Siedzą sobie w wolierze z bażantem.Jest tam na wys.ok.80 cm.półka pod nią mają domek i miseczki z jedzeniem.Chodzi o to aby odchody bażanta nie zanieczyściły im jedzenia.Ponieważ woliera jest cały czas otwarta- za wyjątkiem mrożnych i śnieżnych dni,to świńki mają możliwość swobodnego wychodzenia kiedy tylko chcą.Co do karmienia to latem dostają tylko siano bo resztę znajdują sobie w ogrodzie i podjadają ziarno bażantom Teraz siano,ziarno,jarzyny,owoce,suchy chleb,kawałki gałezi wierzbowych do gryzienia.
Wieczorem nie trzeba ich zaganiać,same wchodzą

świnki morskie

marcin18, To zwykła woliera dla bażanta na zimę przód osłonięty folią pecherzykową.gdy jest śnieg to nie wychodzą,kiedyś spróbowały ale im się nie podobało Mam je tak od 3 lat i jak na razie kłopotow nie było.Ale to są samce,podejrzewam że gdy byla by para to trzeba by je rozdzielić,aby zimą nie było młodych.

Rośliny w waszych wolierach.

U mnie w wolierach z bazantami na ogół nic, tylko u kiśćców rośnie jabłoń i winorośl na boku oraz winorośl i aronia u cabotów. Tyminki przebywając w wolierze z kaczkami majaraj drzewny bo są tam jabłonki, wiśnie agrest, porzeczka czerwona oraz kilka krzewów ozdobnych jak i roślin. U gęsi sa tuje, wiśnia, kosodrzewiny. Kapodzioby mają na wybiegu orzech włoski

Witam WAS.

Witam wszystkich.
Mam na imie Marcin. Ptaki hoduje od 7 lat, zaczynałem od gołębi pocztowych a obecnie posiadam bażanty łowne. b. srebrzyste b. bananowe, indyki, przepiórki japońskie, kury cwerki-liliputy, białoczuby, gołębie pocztowe.
Miałem dużo więcej ptaków ale musiałem zredukować stado, poprostu brak czasu szkoła, treningi.
W tym roku chciałbym zrobić woliere dla kaczek, na początek myślałem o hodowli łatwiejszych kaczek jak np mandarynek lub karolinek.
Miałem już taki momęt w przygodzie z ptakami że chciałem zrezygnować z hodowli, załamałem sie, zimą kuna wybiła mi ponad 40 szt. ptaków. do teraz nie wiem ak to sie mogło stać.
Jestem młodym hodowcą, nie wiem czy moge tak siebie nazywać, mam 16 lat więc wszystko jeszcze przede mną.
W przyszłości chciałbym powiększyć swoją hodowle, ale co bedzie tego nikt nie wie.
postaram sie udzielać na forum, na razie czytam i ucze sie o hodowli ptaków.
pozdrawiam wszystkich.

Jakie ptaki z przepiórkami chińskimi ?

Al, Już teraz się pokołowałem strasznie Hehe

Mam dużą wolierkę, gdzie są zakamarki itp. Jutro przysyłają mi falki, a w wolierze są już przepiórki, więc odwrotu nie mam, najwyżej przełożę przepiórki do bażantów i już

Ostatnio czytałem, że z gołąbkami to raczej nie, ale z przepiórkami mogą być

Przepiórka japońska (Coturnix japonica)

Kilka fotek moich przepiórek. Ptaki przebywają w wolierze razem z bażantami diamentowymi. Zaczęły nieść jajka.

Odwiedziny u P.Kooya.

Wszystko tam jest kopiowane oprócz gołębi korońców, ibisów, żurawi (w wolierach są) i bażantów.
Ptaki sa piękne, warunki zarąbiaste- mi się strasznie spodobało. Hodowla Kooya jest od 1945 roku, założycielem był ojciec, to już szmat czasu i nic dziwnego że takie efekty mają. Obecnie Peter prowadzi to z synami.
Ceny ptaków w Holandii jak mówi Peter wzrosły bo wszędzie w innych krajach (u nich też) ptaki nie dały takich lęgów jak w poprzednich latach. Jedne ptaki bywają jednak w bardzo dobrych cenach, niektóre w takich sobie oraz są i takie które nie opłaca się kupować tam jeśli ktoś by chciał na handel je przeznaczyć. Sam Peter mówił że mandarynki, cyr.czerwonoramienne sa już podobnych cen co w Polsce. i

Tanie tam są mutacje tych ptaków.

Powiem jednak, że gdybym miał wybierać ptaki do swojej hodowli, to napewno bym tam kupił bo to co widziałem urzekło mnie i strasznie nam się spodobały warunki tej hodowli. Zapewne to nie jedna taka hodowla na takim poziomie bo nie widziałem tych co zachwalają inni, ale ptaki dl asiebie warto kupować z takich hodowli, nie od typowych fermiarzy utrzymujących ptaki w warunkach karygodnych i potem kij wie co się przywlecze z tym.


Odwiedziny u sylwia2401

W sobotę 30 sierpnia razem z rodzicami, dziadkami i braćmi odwiedziliśmy hodowlę naszego znajomego z forum sylwia2401. Było tam przepięknie, ptaki mają tam jak w raju, mnóstwo wody, przestrzeni, woliery dla bażantów super urządzone, a same ptaki cudowne. Każdemu kto będzie w okolicach Zgierza polecam odwiedzenie tej hodowli, ja razem z rodzina jesteśmy pod wielkim wrażeniem.
Jeszcze raz bardzo dziękuję Panu Andrzejowi, za miłe przyjęcie nas, oprowadzenie po swojej hodowli jak i udzielenie kilku bardzo przydatnych wskazówek na przyszłość.

A teraz kilka fotek:







Odwiedziny u sylwia2401

krzysiek173, pamiętam tę hodowlę doskonale gdyż to była moja pierwsza z krajowych jaką odwiedziłem jadąc dalej w kraj.
Zapewne zamurowało cię tak jak i mnie, no ale nie mów że nie było warto
Ja jestem pełen podziwu i mogę powiedzieć ze to jest cudeńko Ptaki mają warunki jak bajera i niejeden z nas może się tu chować do tego.
Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na zraszacze u bażantów i cały wystrój ich woliery
Wybieg dla blaszkodziobych to już osobna bajka. Ptaki jakie tam występują to też cudeńka jak i te zwykłe pospolicie juz nam znane.
No ae wszystkiego tego by nie było bez wkłady i chęci Andrzeja, jego pomocników.
A z ugoszczeniem to sporo mógł bym tu powiedziec. Streszczę się jednak i napisze tylko, że Andrzej to wspaniały człowiek a jego żonka to laska o ciepłym sercu.
Miałem możliwość gościć ich w tym roku u siebie i nic się nie zmienili, mimo obcego im miejsca i gruntu. Nadal weseli i dowcipnisie jak byli. No i przytargali ze sobą swoją uroczą curkę, szkoda tylko że mój szwagier był akurat w Niemczech

U F.Hermansa - Belgia

Cytat: F.Hermans specjalizuje się tu akurat w tragopanach i były tam tylko tyminki, satyry i caboty.


To dziwne, bo w wolierze na wprost, w wolierze w rogu były młode 3 sztuki, i jednej po prawej miał tragopany żółtolice. Miał je 4 lata temu, 3 lata temu i w tamtym roku.
Po prawej stronie działki miał nowo powstałe woliery dla bażantów pawich jesienią 2007. Na pewno ich nie rozebrał, tam tez było kilka ciekawych okazów.
Mnie jeszcze zabrał do drugiej hodowli bażantów i głuszcowatych. Jest to kawałek drogi, ale się opłaca jechać i poprosić o taki wyjazd.

U F.Hermansa - Belgia

tragopan, obeszliśmy całośc dookoła na zewnątrz i ja nie widziałem tragopanów blytisz , możliwe ze były w środku akurat.
Jeśli chodzi o nowe woliery, to wiem że coś miał po lewej stronie zaraz po wejściu na posesję, nad czymś tam ludzie pracowali.
Innych bażantów nie widziałem u niego, być może dlatego że mało czasu już było.
Jedno jest pewne, postaram się kiedyś znowu tam zajechać i być może tym razem pojadę tam gdzie i Ty

Idą chłodniejsze dni i ...

Ja kiedyż zasłaniałem wolierę mniejszą dla kac zek starymi oknami, obecnie tego nie robię bo mam zbudowane im wewnątrz doskonały kurniczek w którym na okres zimy ścielę słonę- sporą warstwe.
Kury i niektóre bażanty też mają kurniki inne mają woliery w takich miejscach gdzie niema przeciągów.
Papugom w tym roku zabezpieczę woliery folią lub poliwęglanem komórkowym.

Woliery dla kuropatw i przepiórek.

Ja utrzymuje przepiórki razem z bażantami. Na dnie jest piasek i żwir, są też kamienie, na których siedzą ptaki. W okresie zimy i na lęgi w wolierach są kryjówki, gałęzie iglaków, co daje ptakom poczucie bezpieczeństwa. W tak urządzonej wolierze z licznymi kryjówkami przepiórki czy kuropatwy mogą założyć gniazdo i wyprowadzić młode.

Woliery naszych bażantów.

A jak wyglądają noclegowiska waszych bażantów?

Moje bażanty mimo, że mają dostęp do kurnika to bez względu na pogodę i porę roku wolą spać na gałęziach w wolierze (oczywiście pod dachem).

Teraz planuję wybudowanie nowych wolier dla moich bażantów i zastanawiam się czy stworzyć jakieś specjalne miejsce na nocleg....
dużym plusem osobnego miejsca na nocleg, które można oddzielić od reszty woliery jest to, że zawsze podczas sprzątania w wolierze można odizolować tam ptaki...
Jak to u was wygląda?

Woliery naszych bażantów.

Rocki, bażant tak jak i papuga, śpi na najwyższym miejscu jak jest zdrowy. W każdym razie u mnie tak jest, a wybierają na nocleg rózne miejsca, zazwyczaj są to gałęzie drzew które rosną w wolierach
Tylko olśniaki śpią nisko na kłodach z pewnych względów bo gałęzi nie mają w wolierze.

Wybiegi dla kaczek i gęsi

Oto wybieg dla kaczek i gęsi który mam zamiar w tym roku skończyć, całość wybiegu liczy ok 30mX50m w tym naturalny staw 15mX10m, jak do tej pory wyrównałem całość spychem, oczyściłem wodę, pogłębiłem i odmuliłem dno, poszerzyłem o 2m i wyskarpowaliśmy wszystko do okoła. Przede mną jeszcze sporo pracy, muszę jeszcze przemyślanie wszystko obsadzić, zrobić porządne ogrodzenie siatka i po części ogrodzenie z płyt betonowych oczywiście z sokolikiem ok 50cm. Chcem rownież postawić pomieszczenie na zimę ok 3mX3m. do tego osobne woliery (szeregowe) na bażanty oraz kury. Przede mną sporo pracy i wiele wyrzeczeń ale czego sie nie robi dla hobby Przepraszam że tak wyszło ze zdjęciami, miało być troszkę inaczej ale nie objąłem jednym ujęciem całego terenu.





Może ktoś z Was podeśle mi jakieś propozycję albo uwagi co do sposobu urządzenia wybiegu albo pokaże swoje wybiegi może coś podpatrzę i zgapię

Woliery dla bażantów.

W temacie zamieszczamy rodzaje wolier dla bażantów róznych gatunków.




Sporej wielkości wolierki dla bażantów.

A poniżej piękne woliery rozmiarowo. Dosłownie natura.





Mnie ciekawi tylko samo zamontowanie takiej wielkiej sieci. Jak to z tym jest ?

Foty pochodzą z http://www.bazanty.pl/

Rodzaj ściółki.

Często jest problem z rodzajem ściółki do wolier dla bażantów. W większości hodowli jest to piach lub piach zmieszany z ziemią, rodzaj ściółki zależy także od gatunku bażanta (np. bażanty górskie i bażanty z gąszczy, lasów czy puszczy mają inne wymagania). Ostatnio miałem dylemat z podłożem w mojej wolierze, gdyż posiadam bażanty złociste( z reguły gatunek leśny) i samca uszaka siwego( górski). Pogodziłem te dwa typy, w pewnej części woliery rozsypałem gruby żwir z domieszką trocin i kamienie, a w reszcie woliery korę, piasek, liście i gałązki. Bażanty wyglądają na zadowolone. Uszak ma gdzie grzebać i ścierać dziób.

Rodzaj ściółki.

Wielu hodowców bażantów ma w wolierze żwirek, piasek itp. Nie jest to złe z uwagi na to, że nie dość, że wygląda estetycznie to jeszcze jest higieniczne. Bażanty w takim przypadku powinny być inaczej karmione, bo w zwykłym piasku nie znajdą tego co właśnie w podłożu leśnym lub na polach z bujną trawą. Podłoże leśne ma to do siebie, że występują w nim różnego rodzaju grzybnie i tym podobne bakterie, które mogą być szkodliwe dla naszych podopiecznych. Ptaki hodowane na suchych wybiegach wysypanych żwirkiem trzeba inaczej karmić, niż te chodzące po zarośniętych roślinnością wolierach. Takim bażantom ich codzienną dietę trzeba urozmaicać w różnego typu zielonki. Im tych zielonek jest więcej do wyboru tym lepiej, bo każda ma inne działania i w każdej jest inna ilość potrzebnych do funkcjonowania organizmu witamin. Powinno się także podawać w jakiejś postaci białko, którego na suchym wybiegu ptaki same nie znajdą.
Każdy ma inne spostrzeżenia na temat podłoża w wolierach i każdy wybiera to co dla jego ptaków najlepsze. Można by dużo rozmawiać na temat czy jakieś podłoże jest dobre, czy złe, bo każde ma swoje dobre i złe strony.

ochrona błotniaka łąkowego

a ja dzisiaj dostałęm telefon i wiele nie myśląc pojechałem 120 km po 4 młodziaki - kombajn skosił jęczmień - na szczęscie kombajnista zobaczył gniazdo i przeniósł młode obok. NIestety po polu śmigały psy a całośc działą sie nie dalej niż 20-30m od zabudowań. KOmbajnista znalazł przychylnego człowieka, ten młodziaki do kartonu, nakarmione... CZłowiek przez 2 dni dzwonił po różnych instytucjach - wszyscy sie wypinali na niego - oczywiście do czasu jak znalazł Bociana... Obecnie młode w wolierze pod dachem, najedzone - dzisiaj na kolacje jadły kurę bażanta srebrzystego czyli rarytasy. 1 młody już całkiem duży jż ma mokre lotki 2 pozostalę 2 średnie, ostatni zaś to biała kulka... Warunki mają extra - za ok 10 dni będą miały otwartą wolierę i jak tylko zaczną latać przystępujemy do nauki polowania na upalowane myszy
ZaP

Art-y. w magazynie "Woliera"

Nigdy nie rozpatruję tego w kategoriach kłopotu. Brakuje mi w "Wolierze" materiałów o ptakach egzotycznych, a zwłaszcza małych ptakach. Lepiej przydałoby się też redagować gołębie, bażanty i drób wodny. Ptaki dzikie są na wysokim poziomie. Kury są chyba najlepsze, bo to moje oczko w głowie, a wiadomo pańskie oko konia tuczy. Ale to tylko moje subiektywne zdanie. Ostatnio do niektórych działów udało nam się pozyskać znakomitych autorów (wanted, tragopan) więc powinno być lepiej.
W każdym razie gdy trafi się jakiś dobry materiał - zawsze staram się wygospodarować więcej kolumn w miesięczniku. Wbrew ekonomi.
Zrozumcie!!! Ja "Woliery" nie wydaję dla kasy. Niektórzy zarobione pieniądze wydają na wille i "fury". A ja zarobione pieniądze w drukarni wydaję na miesięcznik.
Pamiętajcie jednak, że "radosna twórczość" na różnego rodzaju forach to zupełnie co innego niż napisanie dobrego materiału do miesięcznika. W tym przypadku trzeba mieć ogromną odpowiedzialnoć za słowo. Na forum można sobie trochę "popleść" i pogadać. Wersja drukowana wymaga znacznie większego wysiłku.
No i zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia...
Wanted, jak zauważyłem, ma talent do robienia zdjęć. Zapytałem go na PW czy nie miałby jakiejś kaczki na okładkę. Cisza. Może takim wywołaniem do tablicy go zmobilizuję...
Pozdrawiam
Stanisław Roszkowski

Karmnikowa liga 2006/2007

Dzięki Basior, to co napisałeś wiele wyjaśnia.
Mam wątpliwości, czy zdołam policzyć ptaki w moim karmniku w stopniu wiarygodnym, za duży panuje tam czasami ruch, zwłaszcza w ,,godzinach szczytu" i dlatego nie dołaczyłem do ligi. Ale myślę, że będę mógł zrobić wiarygodne podsumowanie pod koniec sezonu w oparciu o notatki bieżące.
Dokarmianie prowadzę od 14 lat na swojej działce, na terenie ogródków działkowych pod Bydgoszczą, sam mieszkam w mieście. Teren jest zadrzewiony, w sąsiedztwie lasu i ptaków jest dużo. Już na samym początku stało się jasne, że klasyczny karmnik tam się nie sprawdzi z powodu dużej ilości srok. Potrafiły one w jeden dzień totalnie zdemolować wnętrze karmnika, zwłaszcza rozrywając i wynosząc tłuszcze. Po różnych próbach, obecnie karmnikiem jest woliera (rozbieralna) o gabarytach szafy trzydrzwiowej, dostawiona dłuższym bokiem do ściany drewnianego budynku. Siatka stalowa z cienkiego drutu ma oczka, które umożliwiają wejście ptakom do wielkości kwiczoła (ale one akurat tam się nie pchają). W środku są różne korytka i półki z ziarnem i smalcem. Po drugiej stronie altany, na ścianie, wisi jeszcze mała wolierka wielkości wiszącej szafki kuchennej. Osłania ona tylko półkę z samym smalcem. Pod rozłożystym świerkiem, nad ziemią są jeszcze dwa automaty butelkowe z pszenicą, głównie dla bażantów. Stosuję czarny słonecznik, owies, proso, pszenicę i smalec. Ziarno kupuję hurtowo, na worki, wczesną jesienią. Z ptaków przeważają bogatki (nie nowina), modre, mazurki, dzwońce, trznadle. Są też zięby, jery, czyżyki, sroki, sójki, bażanty. Pojedynczo zdarzał się rudzik, dzięcioł duży i płochacz pokrzywnica. W ubiegłym roku kręciła się grupka raniuszków, ale nie zdążyłem sprawdzić odmiany (białogłowa czy czarnobrewa). O krogulcach nie muszę chyba wspominać, o ich zachowaniach mógłbym napisać opowiadanie. Problemem są działkowe, półdzikie koty. Jedyne co mogę zrobić, to znając metody polowania kotów, usuwać w miarę możliwości sprzyjające im warunki. Co do terminu karmienia, stosuję się do wytycznych nieżyjącego prof. Sokołowskiego. Jego zdaniem, karmienie należy prowadzić od początku listopada do końca marca, bez oglądania się na pogodę. Ptaki (w/g niego) powinny z góry wiedzieć, gdzie znajdą pożywienie, a nie poszukiwać go dopiero po nagłym załamaniu pogody. Nie wiem, czy to jest do końca słuszne, ale tak robię, no bo czegoś trzeba się trzymać.

Bażanty złote

U mnie wydarzyło się coś strasznego. Z siedmiu maluchów zostały mi tylko dwa przyczyną ich śmierci był b. srebrny mieszkający w wolierze obok. Nie wiecie może co było taką reakcja tego bażanta.

Bażanty złote

Bażancianuta, raczej to odpada. Jednak mógł je tak zmasakrować, że wymieszały się z ziemią i ciężko jest ci odnaleźć takie małe ciałka.
Przykro, ale tak już bywa.
Ja dlatego też między każdą wolierą z bażantami, mam do wysokości 50 cm deski.

Papużka falista "Melopsittacus undulatus"

FlyArek, Mam to szczęście, że woliery są dalej od domu i sobie mogą do woli krzyczeć i co najwyżej bażanty z sąsiedniej wolierki budzić

Niech sobie rozrabiają ile chcą Hehehe

Papużka falista "Melopsittacus undulatus"

Moje falki są teraz w wolierze u bażantów, wiszą sobie



Perlice

Łukasz23, jest tam kilka wolier, znajdują się tam bażanty, pawie i tym podobne ptaki

Kłusownictwo

Jest to czasopismo dla np. hodowcow bazantow, a jak do takiej woliery wlezie np. kuna... Moga odlowic.

Obserwacje ptaków [2006]

Cytat:no to wam dałem rebusa z bażantami - obrożny to potocznie zwany łowny - kaukazki to taki jak basior i pepe widzieli u mnie w wolierze



zgadza się, ale jak to dokładnie jest to sobie sam jeszcze muszę poukładać...kto, na kogo i po co poluje

PAW INDYJSKI

Witam.
Ja dopiero zaczołem się interesować hodowlą Pawia i planuje założyć taką właśnie hodowę.
Dlatego mam właśnie pytanie czy mogę trzymać w jednej wolierze Pawie (1 samiec i 2 samice) i Bażanty.
Proszę o odpowiedź