teksty z sekretarek automatycznych


Cytat::)))) the best!!!!



Jeszcze nigdy tego nie zrobilem, ale...
*PLONK*
Moze nie wiesz za co - niektorzy nie maja pojecia o netykiecie - dopisujac
jedna linjke do postu nie cytujesz calej 10K zawartosci
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

I tylko nie pisac, ze najpierw sie poucza, a potem plonkuje bo sie
wkurzylem.

Nie pamietam czy bylo:

Po II Wojnie Swiatowej. Rozmawiaja partyzanci z trzech roznych czesci
Polski, przechwalaja sie, co robili zeby utrudnic zycie Niemcom. Mowi
Krakowiak:
-My prowadzilismy dywersje - kazdy czolg, ktory wyprodukowalismy wybuchal po
przejechaniu 10 km.
-To jeszcze nic - mowi Slazak - my podkladalismy ladunki wybuchowe pod tory
kolejowe. Niszczylismy kazdy niemiecki pociag, ktory przejezdzal.
-A jak bylo u was?- pytaja sie Poznaniaka. Ten z zasmucona mina:
-A u nas nie bylo wolno...
(ewentualnie - nie pozwalali)

 Milego dlugiego weekendu... nawet wolfowi

 

Desant - odstep czasowy miedzy skoczkami

Cytat:Zwłaszcza że niemieckie spadochrony nawet w skali drugowojennej miały
kiepską opinię. Niemieckie grupy dywersyjne skakały czasami na
zdobycznych spadochronach radzieckich - Rosjanie produkowali swoje
wersje angielskich Irvingów (nie wiem czy skopiowali czy kupili
licencję), były dużo lepsze od niemieckich.



Tak mi przyszła do głowy jeszcze jedna sprawa: za podstawowy środek
desantowy w czasie II wojny należałoby uznać raczej szybowiec niż
spadochron. Szybowce transportowe były "endemitami" lat bliskich II
wojnie światowej, ale to one pozwalały uzyskać większe skupienie,
szybsze wejście pododdziałów do walki i dostarczyć lekką artylerię i
środki transportu. Ponadto pozawlały zwiększyć znacząco ładunek
dostarczany przez jeden samolot.
Otóż Niemcy dysponowali właściwie jednym typem samolotu do desantu
skoczków - rozpaczliwie wolnym Ju-52. Nawet zestaw dwóch szybowców
DFS-230 był szybszy i odporniejszy na ogień niż "ciocia Ju". A po Krecie
i Stalingradzie nawet ich nie było za wiele do dyspozycji.
Myślę zatem, że Niemcy uważali desant spadochronowy za odpowiedni do
zadań specjalnych i co najwyżej do wsparcia "desantu właściwego" -
zdobycia i obrony strefy lądowania szybowców.

J.

ciekawe - sytuacja na Bliskim Wschodzie


Cytat:
Tam sa dwa mury w pewnej odleglosci wlasnie po ty by sie nie dalo



postaram sie pisac wolno i zrozumiale (twoj pianotok jest niepokojacy),
jezeli pierwszy mur wyleci  w powietrze, to ile czasu potrzeba na podlozenie
ladunku pod drugi, przy okazji zostawiajac "prezenty " dla nadjezdzajacych
patroli?

Cytat:

A tym z Berlina nie wystarczyla?



ilu Niemcow z enerdowa  prysnelo do NRF-u od chwili ukonczenia muru? ale
duzo ciekawszy jest "koniec" tego muru i o ile lat przedluzylo to agonie
enerdowskiego baraku z czerwonego obozu? Co do muru izraelskiego , pytanie
jest: ile lat ten mur spelni chociaz czesc pokladanych w nim nadziei i jaki
bedzie tego koniec. Nad kanalem sueskim zydzi zbudowali "wal" ktory mial byc
nieprzekraczalny dla ewentualnego ataku egipcjan, jaki marny koniec byl tej
super zapory to chyba nikomu nie trzeba przypominac

Jurek

Co by bylo gdyby:Forster nie zostaje gauleiterem Wolnego Miasta?


Cytat:Tak. Jednym z głównych źródeł masowego poparcia dla Hitlera i nazistów był
fakt, że przyłączali oni do Rzeszy ziemie zamieszkałe w większości przez
Niemców, a odcięte w ten czy inny sposób od Niemiec. W 1939, tak jak w
Austrii, przyłączenie Gdańska do Niemiec witały na ulicach rozentuzjazmowane
tłumy. Ładunek fikcji w tym 'gdybaniu' zdecydowanie zbyt duży.



Entuzjastyczne tlumy to pewnie 20% faktycznie rozentuzjazmowanych, a reszta
po prostu biernych, albo przylaczajacych sie wobec braku innej opcji.
Gdyby w Wolnym Miescie u wladzy pozostali politycy Anty-Nazistowscy, byloby
dla nich jasne, ze w III Rzeszy czeka na nich wyrok smierci. Dobry lider jest
w stanie wytlumaczyc swoim zwolennikom, co oznacza dla nich III Rzesza, a
konsekwentnie jest powiedzmy 20% wrogich i 10% tych entuzjastycznych.
Zreszta wystarczyloby, zeby Niemiecka armia musiala Gdansk zdobywac...

 

jak czesto wypadki z gazem ???

mam pytanko: czy orientujecie sie moze jak czesto zdazaja
sie wypadki zwiazane z instalacja gazowa w samochodzie ?
czy nalezy przyjac, ze bezwzglednie nie wolno palic ?
czy kazde "wonienie" to przeslanka zeby skontaktowac
sie z serwisem ? czy sa jakies szczegolne srodki ostroznosci
jakie nalezy przedsiebrac eksploatujac pojazd z tego rodzaju
instalacja ???

----
Niemcy: Wybuch pod ciężarówką, zginął Polak
Polski kierowca zmarł w poniedziałek w wyniku obrażeń odniesionych podczas
wybuchu pod jego ciężarówką na autostradzie A2 w okolicach Gelsenkirchen
(Nadrenia Północna- Westfalia). O wypadku poinformował PAP rzecznik policji
w Muenster, Klaus Laakman.
Kierowca, wiozący do Polski ładunek filmów do aparatów fotograficznych,
zauważył podczas jazdy dym wydobywający się spod pojazdu. Dojechał do
najbliższego parkingu i zatrzymał ciężarówkę, a następnie wpełznął pod
podwozie, żeby zlokalizować przyczynę awarii. W tym momencie nastąpił
wybuch. Poparzony kierowca wyczołgał się o własnych siłach spod samochodu.
Zmarł kilka godzin później w szpitalu. Samochód wraz z ładunkiem uległ
całkowitemu zniszczeniu. Straty oszacowano na 300 tysięcy euro.

Identyfikacja ofiary wypadku ze względu na rozległe poparzenia jeszcze trwa.
Samochód był zarejestrowany w województwie gdańskim (GK). Rzecznik policji
wykluczył bombę jako przyczynę eksplozji. Policja przypuszcza, że przyczyną
tragedii była nieszczelna butla gazowa. Jej szczątki znaleziono w spalonym
samochodzie.

Jak LWP planowało podbój Danii i Belgii

Cytat:

| 450 000 zolnierza !!! Alesmy potega byli!!! Dzisiaj 4 500 ciezko
wyslac na
| prowadzenie walk poza granicami.

Za czasów LWP było coś takiego jak mobilizacja. Przecież nie planowano
ataku siłami bez tego.



W połowie lat 70-tych w czasie 24 godzinnej mobilizacji postawiono brygadę,
która w ciągu następnych 24 godz. rozwineła sie w terenie i przez następnych
OIMPNM 5 dób jeździła w kółko, a na mapie zawędrowała aż do płn Niemiec i
Danii. Własciwie cały skład brygady to byli rezerwisci, łącznie ze sztabem i
dowódcami pododziałow. Jedynie dowódca , szef sztabu i dosłownie kilku
oficerów i podoficerów to byli zawodowcy.
Cały czas bylismy w ofensywie, na nasza rzecz wykonano uderzenia jądrowe,
również (później) na nas takie uderzenie wykonano (co było dość
spektakularne, bo iskry z lotu na pułapie góra 200m zrzucały na nas w lesie
ładunki z gazem łzawiącym).
Poniewaz byłem w sztabie i to jako pom. d-cy brygady wiem, ze mogliśmy (i z
tego skorzystaliśmy) żądać wsparcia uderzeniami jądrowymi, taktycznymi.
Były też absurdy,- pod koniec wyczerpał sie limit paliwa na mój UAZ, więc
cwiczenia dokończyłem jeżdżąc w starze 6x6, bo tam jeszcze mieściliśmy się w
limicie, a paliwo przecież trzeba oszczędzać i limitów nie wolno było
przekraczać:-)).
Ćwiczenia wg mnie wypadły dobrze, wojsko było sprawne (o ile w pobliżu nie
było GS-ów)

Call of Duty 4

Ja kiedyś uważałem że na klawiaturze+myszce gra się lepiej w gry FPS, byłem w błędzie.
Pad ma naprawdę lepsze możliwości niż klawiatura i myszka, może na początku trochę źle się celuje, ale wszystko jest pod ręką, dobrze rozwiązana jest sprawa chodzenia np. gałka trochę do przodu to postać porusza się wolno itp. Następnie strzelanie jest dużo bardziej realistyczne bo przycisk przypomina spust karabinu, pistoletu. Wspaniałe są również wibracje pada, podczas nalotu, czy bliskiego przejazdu czołgu pad dosłownie chce nam uciec z ręki W cod 3 doskonale rozwiązano drobne rzeczy takie jak podkładanie ładunków wybuchowych, otóż nie jest to podejście do celu i naciśnięcie jednego przycisku, w cod 3 podkłada się tak:
1. nacisnąć przycisk (losowo wybierany niekiedy jest to X,Y,A,B)
2. wykonanie kilku obrotów gałką o 360*
3. Nacisnąc przycisk
taka drobnostka a cieszy, tak samo siłowanie się z niemcem itp.
Pad doskonale spsiuje sie w grach samochodowych np. przycisk trochę wciśnięty to auto powoli itd.
I co najważniejsze wyście HDMI które pozwala na gre na wielkich telewizorach w jakości HD Nie trzeba sie również martwić o tryb multiplayer, nie trzeba tu przeszukiwać listy serwerów sprawdzać czy wysoki czy niski ping, potem czy graczy nie za dużo, nie zamało a na xboxie spawa wygląda tak. Klikamy multiplayer -> wybieramy tryb i automatycznie znajduje najlepszy serwer. W cod 4 MP grałem około 1 doby 12 godzin i ani razu nie miałem laga. Pozdrawiam.

PSY w kamperze co sądzicie -macie jakies doswiadczenie???

goska pies powinien byc przewozony tak, zeby nie stanowil zagrozenia... a taki wolno biegajacy pies po samochodzie, nie jest najlepszym pomyslem.
Moj jezdzi przewaznie w boksie w bagazniku (kombi), chyba ze jedziemy na wczasy i bagaznik jest zajety, to jezdzi na tylnim siedzieniu.
Mysle ze dobrze dostosowany kamperowy bagaznik na motory, moze spelnic swoje zadanie.

Co do przepisow w niektorych krajach, to np w Niemczech nie ma doslownej ustawy "ze psy trzeba przewozic tak i tak", ale ze psy podlegaja pod "ladunek", tak ze musza byc odpowiednio zabezpieczone transportowo. Szelki - jak jezdza na tylnim siedzienku, boksy lub kratki oddzielajace w kombi (30 euro mandat za zle zabezpieczenie, 50 euro + 3 punkty jak sie cos stanie) w Szwajcarii tez obowiazuja podobne przepisy... reszty krajow nie jestem pewna, ale nie chce mi sie szukac
Wiem ze dokladne psie przepisy maja we Wloszech, gdzie psy musza byc odpowiednio przewozone i przepis podciagniety jest pod zwierzeta domowe a nie pod ladunek jako taki.

Savage 10ML-II

Sprasowane ładunki pojawiły się w sprzedaży po długim czasie w Niemczech!

Vectan / Charges P. N. .36 Perkussionsrevolver und Kurzwaffen
Vectan / Charges P. N. .44 / .45 Perkussionsrevolver, Kurz- und Langwaffen
Hodgdon / Pyrodex*) Pellets .50/50 50 grain Langwaffen

http://www.shootoff.de/de/pg_43.html

Ładunki tego typu robiłem kiedyś z ojcem, jako lepiszcz używaliśmy roztwór Nitrocelulozy (11 – 12 % azotu) w acetonie!
Formę trzeba dostosować do broni! Ładunki nie mogą być zbyt mocno sprasowane (problemy z zapłonem oraz zbyt wolne spalanie )!

Rozrzut był jednak większy niż przy użyciu prochu sypanego!

P990 DAO 4 mm M20

Cena jak normalnego. Czyżby coś do treningu? Gdyby udało się przetłumaczyć chociaż zwrot: "Kaliber 4 mm M20 (umgebaut aus 9mmx19)", to może bylibyśmy trochę mądrzejśi. Kto zna niemiecki???? A może po angielsku: Caliber 4mm M20 (converted from 9mmx19).

Udało się - na stronie internetowej Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego
http://www.kms.cm-uj.krak...002/155-162.htm
znalazłem taki zapis:
..... W Niemczech broń i amunicja centralnego zapłonu typu M20, kalibru 4 mm jako, zgodnie z deklarowanymi danymi producentów charakteryzująca się energią poniżej 7,5 dżula, znajduje się w wolnej sprzedaży bez wymaganego zezwolenia na zakup i posiadanie. Z tego powodu jest często kupowana i przywożona do Polski. Amunicja M20 (pomimo faktu, że jest to amunicja centralnego zapłonu) w gruncie rzeczy jest podobna do amunicji systemu "flobertowskiego", tzn. materiałem miotającym jest sama spłonka, pozbawiona ładunku prochowego .....

P990 DAO 4 mm M20

Cytat:
znalazłem taki zapis:
..... W Niemczech broń i amunicja centralnego zapłonu typu M20, kalibru 4 mm jako, zgodnie z deklarowanymi danymi producentów charakteryzująca się energią poniżej 7,5 dżula, znajduje się w wolnej sprzedaży bez wymaganego zezwolenia na zakup i posiadanie. Z tego powodu jest często kupowana i przywożona do Polski. Amunicja M20 (pomimo faktu, że jest to amunicja centralnego zapłonu) w gruncie rzeczy jest podobna do amunicji systemu "flobertowskiego", tzn. materiałem miotającym jest sama spłonka, pozbawiona ładunku prochowego .....



To nieco zmienia postać rzeczy.
Jednakże energia pocisku nadal pozostaje nędzna :diabel:

Przywrócić Polsce narodową flotę

działaniem sabotażystów ,którzy zniszczyli naszą gospodarke morską ,ci którzy tego dokonali to osoby rezydujace stanowiska w naszych polskich władzach gdzie pełnili role rezydentów obcych interesów (SLD ,PO,UW i część Solidarności) .Pozbawienie floty duzego kraju europejskiego miało na celu przejecie naszych lini i częśći ładunków z naszych portów ,dziwnym zbiegiem okolicznosci bardzo dynamicznie zaczeli rozbudowywać swój tonaż niemcy nie wynika to bynajmniej z boomu ich gospodarki lecz z opłacalnosci jakie daje flota handlowa ,nie jest przypadkiem fakt ,że niemcy np:15 letni statek zbudowany w polsce za 30 mln $ który juz sie spłacił sprzedają po tym okresie za sume około 8 mln $(wiem to z własnego doświadczenia) gdzie maja czysty zysk ,wniosek jaki sie nasówa to to ,że nie warto dzis naszym stoczniom sprzedawać statków lecz je eksploatować co jest korzystniejsze niz czysta wysprzedaż inni o tym wiedzą ,dobrze aby u nas ktoś to zauważył gdy jest mowa o odbudowie własnej floty ,która jest nam niezbędna w przypadku zawirowań lub kryzysów światowych gdzie np:nie tak dawno zabrakło na wolnym rynku odpowiedniej liczby masowców gdyż wynajeli je chińczycy dla dynmicznie rowijającej się ich gospodarki ,o tym też warto pamietać ,ze na wolnym rynku żeglugowym można sie przewieść ,a tym samym jest to argument za posiadaniem własnej floty ,gdzie Polska na swoją wielkość kraju w UE w tej dziedzinie nie wiele znaczy.

Most nad Wisłą na wystawie w Berlinie

Cytat: Sorki, Zop. ale to bzdura. Gdyby na jednym przyczółku był Wechrmacht a na drugim WP, to nie sądzę żeby ci pierwsi pozwolili (w czasie pokoju - kwestia minut!) wysadzić most.



Czy ładunki wybuchowe instalowano tam w trakcie natarcia Wehrmachtu 1. września o czwartej w nocy? Czy jeszcze przed 1. września w ramach przygotowań do wojny?

Rozsądek podpowiada, że miało miejsce to drugie, a wtedy Wehrmacht mógł byc najbliżej w Malborku, czyli kilkanascie kilometrów od tego mostu. Na drugim końcu mostu mogliby byc nawyżej gdańscy strażnicy, którzy raczej nie byliby w stanie atakować polskich saperów krzątających sie po polskiej części mostu. Żeby to potem wysadzic, to juz nie trzeba było wchodzić na most, wystarczyłoby byc w bezpiecznym miejscu w pobliżu.

Napisałeś, że było po drodze Szymankowo - i to było rzeczywiście istotne z polskiego punktu widzenia. Bo kolejarze z Szymankowa poinformowali polskich żołnierzy w Tczewie o fałszywym pociągu. Ale to juz pisałem wyżej, że koleje w WMG były zarządzane przez PKP. I to miało znaczenie dla Polski, a nie kwestia własności wschodniego przyczółku mostu. Dla elbląskich Stukasów to raczej też nie miało znaczenia, one atakowały polskie wojsko w Tczewie, a nie most. Wręcz przeciwnie: most był Niemcom potrzebny i próbowali go obronic przed zniszczeniem przez Polaków.

Nadal uważam, że do wysadzenia mostu przez Polaków w 1939 roku całkowicie wystrczało posiadanie jego zachodniej części, a polski atak w 1920 roku na wschodni przyczółek był w istocie inwazją na inne państwo (wtedy roku było tu juz ukonstytuowane Wolne Miasto Gdańsk) i był zwykłą awanturą polityczną o znaczeniu propagandowym.

Mniejszości narodowe

Cytat:W Polsce katolicy, mężowie!! tez leja zony... a im NIE WOLNO!
i co Biały może bo jest Lepszy? a Arab nie może bo jest Muzułmaninem?

Koran wyraziściej!!! niz Biblia nakazuje szanować kobiety!!!
SURA: 2 (werset 36)
SURA: 7 (werset 17
Nawet mówi o miejscu kobiety w raju: SURA:40 (werset



Spokojnie. Mi chodzi o kuriozalny przypadek, w którym obywatel Niemiec z racji religii, jaką wyznaje, przestaje podlegać niemieckiemu prawu, co jest BARDZO niepokojące. Za wykładnię Koranu się nie biorę, bom w tym nieuczony, ale samobójstwo Koran też niby potępia, a jednak pełno kolesi z Koranem na rękach wysadza siebie i innych przy okazji w powietrze. Więc chyba nie jest to wszystko aż takie proste.

Cytat:Drodzy Forumowicze... jestescie rasiści! i egoiści!!!
... w czystej postaci i nawet tego nie widzicie!!!
Jak Kaliemu ukraść krowe BYC ZLE! jak Kali kraść Krowe BYC dobrze!



Najłatwiej zbyć kogoś argumenty oskarżając go o rasizm. Ja osobiście nie mam nic przeciwko muzułmanom w Europie - byli tu zresztą od zawsze. Byleby zapomnieli o tych ze swoich zasad, które stoją w sprzeczności z zasadami, jakie obowiązują w Europie. Jeżeli ktoś namawia do prowadzenia "świętej wojny", detonuje ładunki wybuchowe w celu zabicia niewinnych ludzi, tłucze i poniża kobiety, morduje dziewczyny które postanowiły wyjść za nieodpowiedniego kandydata itp. to takiemu panu za odwiedziny dziękujemy. Tak samo jak Polka czy Angielka nie powinna chodzić w kusych spódniczkach w Arabii Saudyjskiej. To chyba nazywa się "respektowanie podstawowych zasad gościnności", a nie rasizm, prawda?

HONKER - co dalej?

Cytat:Ktoś tu opisał rozwiązanie tego drugiego problemu w warsztatach jego jednostki poprzez dodanie pióra w resorach (czyli można).



Aż boje się zapytać jak teraz ten samochód jeździ bez ładunku.....

Unimog to wogóle inna klasa pojazdu. Jest większy i cięższy, a jego zdolności terenowe są wręcz legendarne (tak samo jak i niezawodność). Mercedes G w podstawowej wersji nie zachwyca osiągami w terenie- można spodziewać się więcej. Obecnie jest tak niemal z każdym samochodem terenowym- nawet legendarnym Jeep'em. Dopiero po paru prostych zabiegach stają się pojazdami, które zostawią Honkera daaaaleko w tyle. Oczywiście inne samochody klasy Honkera nie są wolne od wad. Jednakże są one wynikiem pewnego kompromisu pomiędzy drogą a terenem (oczywiście w stronę drogi- na co Niemcy posiadając Unimoga mogą sobie pozwolić). Tymczasem z Honkera na siłę stara sie zrobić takiego właśnie Unimoga- uniwersalną platformę 4x4 pod zabudowy. Dlatego przede wszystkim należy się zdecydować czego od Honkera przyszłości będziemy wymagać: czy ma to być lekki pojazd 4x4 czy uniwersalna platforma 4x4 pod zabudowy- a może kompromis między jednym a drugim?

1

Cytat:
A co podziemia w samych Niemczech.Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze podziemie istnialo ale byl to ruch absolutnie marginalny.



Tiaaa Hitler sam podkladal sobie ładunki wybuchowe i pozniej je detonowal. zamachow na jego zycie bylo kilkanascie, z przed wojny rowniez.

Piszesz Chavez ze nie wolno obrazac powstancow bo to wina przelozonych, a pozniej dodajesz ze 90% niemcow popieralo dzailania Rzeszy, ze sa odpowiedzailni za mordy itd...hmmm moze niemcy nie posiadali dowodztwa? Hans z usmiechem strzelal do zydow, albo do wlasnych braci ktorzy nie potrafili sie na to wczesniej zdobyc? Dalej piszesz ze lubisz dzisiejszych niemcow, ale nie nawidzisz ich dziadkow, ot cholera jak sie pozmieniali- spedzilem troche czasu wsrod nich, poznalem kilka osob ktore słuzyło w SS i się w cale nie dziwie ze tam ze swoimi warunkami fizycznymi trafili BO NIE MIELI WYJSCIA! Nie mam pojecia jak to spoleczenstwo wywolalo wojnę, zostalo po prostu zmuszone i zmanipulowane. Przypomnij sobie zabory pruskie, mielismy dzialalnosc antypolska, ale odbywala sie ona w sposob calkowicie legalny tzn. nie zabierano ziem polakom sila. Patrzac przez pryzmat wiekow na nasz narod, widze ze sie zbytnio nie zmienil od czasow demokracji szlacheckiej. Piszesz dalej o tlumach na przemowieniach- a jak bylo u nas na pochodach za Prlu, bo cos mi sie wydaje ze obecnosc obowiazkowa?

Powstanie bylo bezsensowne, strefa wplywow zostala ustawiona miedzy Roosveltem a Stalinem czyli walka toczyla sie z dwoma wrogami, nie wiem jaki mieli cel przywodcy, moze liczyli na ksiestwo warszawskie?

Czy ZSRR szykowała się do wojny z Niemcami w 1941 roku?

Cytat:ŹRÓDŁA, ŹRÓDŁA, ŹRÓDŁA, ŹRÓDŁA, ŹRÓDŁA



Wolne żarty. Suworow głównie opiera się na ogólnodostępnych źródłach.

Stalin doskonale sobie zdawał sprawę z faktu że Niemcy przygotowują się do wojny z Sowietami, pozornie ignorował informacje o Niemieckiej napaści. Co mógłby więcej zrobic kiedy jego wojska same w fazie przegrupowania? Stalin liczył na to ACZ uprzedzi atak Wehrmachtu. Co znaleźli by Sowieci tuż za granicami Rzeszy gdyby udało im się wyprzedzic Niemiecki atak? Może składy amunicji podciągnięte pod samą linię frontu, pobudowane polowe lotniska polowe 5 km od granicy wypełnione samolotami, brak ładunków wybuchowych na mostach? Cóż ża karygodne niedabalstwo ze strony dowódców Wehrmachtu.

Pamiętajmy że Sowieci zakładali że uderzą z zaskoczenia, dorzucę że jedno z założeń Blitzkriegu polega na tym, jednostki pancerne omijały wszelkie duże punkty oporu pozostawiając ich zdobycie posuwającej się za nimi piechocie. Dodatkowo armia lądowa miała ściśle współpracowac z lotnictwem, którego zadaniem było niszczenie dróg i infrastruktury wroga na jego tyłach jak i wspomaganie oddziałów frontowych w bezpośrednich walkach z nieprzyjacielem. Sowiecki odpowiednik Blitzkriegu to "Taran" które główne założenia opracował znany nam Tuchaczewski. Do niespodziewanego wyjścia na tyły przeciwnika czołg BT-7 znakomicie się nadawał.

scena bf 1942

Sam nie wiem co tu napisac Jest jak jest i tylko wspolnymi silami mozemy sprawic ze bedzie lepiej. Jak gram na powerzone to nie pozwalam na chamskie lub debilne tk (debilne - czyli koles leci b17 nad swoja flaga, wyrzuca ladunek i ginie 4 ludzi z jego druzyny) ani na bc, najpierw ostrzezenie, potem kick. Czasami od razu kick. Gdzie mam adminke to dokonuje staran aby nie bylo lamerskich zagran z niczyjej strony. A gdzie nie mam... np sytuacja na El Alamein na serwerze 3 C, latalem sobie w axis z dobrym wynikiem - 10 10 0, zamknelismy aliantow i od razu 5 niemieckich czolgow wjezdza do bazy allied i robia totalna demolke. Najpierw kulturnie poprosilem ich zeby wyjechali, potem "NO BC", a potem zaczalem rozwalac kazdy z czolgow po kolei, w efekcie skonczylem runde z wynikiem 3 11 0 (bo z jednego czolgu koles zdazyl dac dyla ) Lamerstwo z mojej strony? Byc moze... ale moze sie naucza zeby nie kampic gdzie nie wolno Swoja droga uwazam ze adminke na powerzone i 3C posiada kilka nieodpowiedzialnych osob, ktore wykorzystuja ja w zly sposob. Problem polega na tym ze zamiast sie dogadac zeby bylo lepiej to ciagle wszyscy sie kloca Podtrzymujemy tradycje ktora w Polskim sejmie trwa dobre 300 lat A wspominanie "jak to kiedys bylo lepiej..." nic nie da... W sumie chyba pieprze bez sensu, ale nie mnie to oceniac... NO OFFENCE

PZL.37 vs Schleswig-Holstein

Cytat:Eksplozja ich spowodowała rozległe zniszczenia, wieża została podrzucona w powietrze i spadła zaklinowując się w barbecie. Chociaż pływalność nie była zagrożona (okręt przeszedł potem do Gdyni o własnych siłach) to dziób był kompletnie zdewastowany i wypalony do tego stopnia, że rozhartowały się i zdeformowały płyty pancerza


Gdyby nie doskonałe niemieckie ladunki miotające prawdopodobnie doszłoby do eksplozji - w rzeczywistości one się tylko dość wolno spaliły. Problem był tylko z ujściem gazów powstających obficie w procesie tego spalania, których ciśnienie w końcu "podniosło wieżę" (trzeba pamiętać że ona nie jest przymocowana do pokładu, a opiera się jedynie na swojej masie).

Co by bylo gdyby:Forster nie zostaje gauleiterem Wolnego Miasta?

Tylko, że Panie Alexandrze, w 1938/39 ludzie troche inaczej postrzegali całą
sytuację niz my dzisiaj.
My znamy dalszy ciąg historii i pewne sprawy wydają sie nam oczywiste. Wtedy
sytuacja nie była taka
jednoznaczna.
Reżimów podobnych (podkreślam: podobnych)  do hitlerowskich Niemiec wtedy
nie brakowała a Hitler
ze swoją retoryką raczej budził śmiech niż grozę. Dzięki dobrej propagandzie
Niemcy mieli dobrą
prasę w Europie i wielu zwolenników myślenia o Niemcach jako ofiarach I WŚ.
Polskę postrzegano różnie i nie zawsze tak jak byśmy tego sobie życzyli.
Bardzo ciekawa jest lektura przedwojennej prasy. Kiedyś trafiłem na książkę,
w której było omówienie
o czym wtedy pisała prasa w Europie.
Jeśli chodzi o Gdańsk (i nie tylko) to stosunki między Polakami i Niemcami
popsuły sie na dobre po dojściu
Hitlera do władzy. Wcześniej różnie to bywało. Jest bardzo dużo literatury
pamietnikarskiej na ten temat i tam można czasami wyłapać klimat ówczesnego
dnia codziennego.
Z Forsterem czy bez i tak byłoby to co było. Takich Forsterów NSDAP miała na
pęczki.

Pozdrawiam
pommern

Cytat:

| Tak. Jednym z głównych źródeł masowego poparcia dla Hitlera i nazistów
był
| fakt, że przyłączali oni do Rzeszy ziemie zamieszkałe w większości przez
| Niemców, a odcięte w ten czy inny sposób od Niemiec. W 1939, tak jak w
| Austrii, przyłączenie Gdańska do Niemiec witały na ulicach
rozentuzjazmowane
| tłumy. Ładunek fikcji w tym 'gdybaniu' zdecydowanie zbyt duży.

Entuzjastyczne tlumy to pewnie 20% faktycznie rozentuzjazmowanych, a
reszta
po prostu biernych, albo przylaczajacych sie wobec braku innej opcji.
Gdyby w Wolnym Miescie u wladzy pozostali politycy Anty-Nazistowscy,
byloby
dla nich jasne, ze w III Rzeszy czeka na nich wyrok smierci. Dobry lider
jest
w stanie wytlumaczyc swoim zwolennikom, co oznacza dla nich III Rzesza, a
konsekwentnie jest powiedzmy 20% wrogich i 10% tych entuzjastycznych.
Zreszta wystarczyloby, zeby Niemiecka armia musiala Gdansk zdobywac...

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -



http://www.gazeta.pl/usenet/

Nowa ruska kapsuła ratunkowa?

Rosja testuje nowy mini-statek kosmiczny
NASA
Rosja przeprowadziła w piątek kolejny test nowego "mini-statku kosmicznego"
o nazwie Demonstrator, przy pomocy którego chce w przyszłości sprowadzać na
Ziemię ładunki z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Poprzednie trzy próby wystrzelenia pojazdu nie powiodły się.

Pojazd Demonstrator wystrzelono przy pomocy rakiety Wołna z atomowej łodzi
podwodnej Borisoglebsk, znajdującej się na Morzu Barentsa. Statek zaczął
obniżać swój lot w kierunku poligonu Kura na półwyspie Kamczatka, wszystko
więc idzie zgodnie z planem - poinformowała agencja prasowa Interfax.
REKLAMA Czytaj dalej

Statek ma zostać przetransportowany na Międzynarodową Stację Kosmiczną na
pokładzie rosyjskiego statku transportowego Sojuz. Rosjanie chcą go

eksperymentów przeprowadzanych na orbitującej stacji.

Konstrukcja niewielkiego pojazdu jest wykonana z lekkich materiałów.
Powiększa się on dopiero w atmosferze. Leci w kierunku Ziemi wprawdzie tylko
po jednej, ustalonej trajektorii lotu, ale za to bez użycia silników - to
wszystko czyni go tańszą alternatywą dla używanych obecnie przez Rosjan
sojuzów.

Według agencji ITAR-Tass, jeśli testy wypadną pomyślnie, Demonstrator będzie
używany do awaryjnego sprowadzania załogi stacji na Ziemię oraz do badań
innych planet.

Trzy poprzednie testy wprawdzie zakończyły się niepowodzeniem, tym razem
jednak udało się wystrzelić Demonstratora bez problemów. Jak podaje rosyjska
agencja prasowa, wszystkie systemy na statku wydawały się działać
prawidłowo.

Statek powstał na zamówienie Europejskiej Agencji Kosmicznej i firmy
European Aeronautic Defence & Space Co., która ma swoje siedziby we Francji
i Niemczech i jest właścicielem 80 proc. Airbusa.

Brytyjski i niemieckie pociągi na polskich torach

Cytat:

A że teraz majątek zaczął przynościć dochody to i PLK się nim
zainteresowała.



To nie dziwi i nie powinno Ciebie dziwic - sam jestes wolnorynkowcem. A co
do mojej opinii, to uwazam, ze dostep do danego punktu mozliwy dla
wszystkich przewoznikow jest lepszy, niz dostep dla tylko jednego.

Cytat:| Ty chyba nie rozumiesz, o co chodzi...
| Zalozmy, ze bede jakims DB Cargo, ktore chce przewiezc towar z A w
| Niemczech do B w Polsce. Okazuje sie, ze w B w Polsce nie mozna sie
| rozladowac, wiec cala zabawa w wozenie sie traci sens.
Jeśli operacja ta przyniesie odpowiedni przychód to się wybuduje/odbuduje
odpowiednią infrastrukturę.



Ona po prostu jest i malo tego, rozsadny, wolnorynkowy dzierzawca zarabialby
rowniez na tym, ze ktos by mu wjechal i sie tam rozladowal, tym bardziej ze
sam tego by nie zrobil.

Cytat:Rządzi czysta ekonomia,



O tak. Wszedzie poza grupa PKP SA.

Cytat:CARGO NIE JEST WŁAŚCICIELEM BOCZNIC.



Za pojecie "bocznica" przepraszam, bylo skrotem myslowym.

Cytat:Natomiast Tobie zapewne chodzi o tzw. tory ogólne. Tak, nowy regulamin
przyznawania tras spowoduje niepłacalność ich eksploatacji.



? ktory nowy?
2007/2008 uz jest opublikowany i zasadniczo nie rozni sie od 2006/2007.
Piszesz w czasie przyszlym wiec... masz na mysli 2008/2009?

Cytat:To państwo, które dotychczas nie pomagało kolei, zmieniło się w państwo
przeszkadzające kolei.
No, ale ile atrakcyjnych działek się odzyska ;-)



Mnie nie interesuje, jak bardzo nieudolna jest IV RP, bo za wiele nerwow

Mnie interesuje zwalenie ladunku w danym miejscu. Jesli tym miejscem
dysponuje ktos, kto programowo (nie biznesowo) mowi "nie", to nie interesuje
mnie tez wozenie.

Cytat:ATSD nie słyszałem o przysłowiach o kopalni, czy elektrowni :-P



Nie kaz mi sadzic, ze nie masz juz o czym mowic, skoro zaczynasz sie czepiac
slow.

Cytat:Typowo polskie biadolenie.
Istnieje bardzo proste rozwiązanie: zaproponuj, jako prywatny przewoźnik,
wyższy czynsz dzierżawny dla PKP S.A.
CARGO dostanie 3. miesięczne wypowiedzenie, a Ty za 3 miesiące dostaniesz
ten miód do swojej dyspozycji.



Nie, ja w koncu zaproponuje klientowi inne rozwiazanie, ktore nie bedzie
mnie zmuszalo do budowania czy to bocznicy, czy czegokolwiek. Nawiasem
biorac niektorzy klienci sami zaczynaja sobie zapewniac wlasne miejsce
rozladunku, by uniezaleznic sie od cargo. Moze trzeba bedzie sie bardziej
napiac, ale w koncu to jest wolny rynek.
JDS

Legenda T-72 ...


Cytat:| BK-27 albo 29, za dużo masła...
rosyjskie kumulacyjne do 125mm to:
WBK-10 - prezent dla czołgu M-60
WBK-14M - przebija pancerz warstwowy



A czym się różni głowica kumulacyjna do przebijania stali pancernej i
stali pancernej z wkładem ? Możesz podać przebijalność obu wersji ?

Cytat:WBK-21B - wzmocniony czepiec balistyczny do detonowania kostek ERA



Hm... Taki pocisk leci dość wolno, na pewno zdetonuje ? Czemu nie
prosty prekursorek ? A przebijalność taka sama jak poprzednika ?

Cytat:WBK-27 - 3 głowicowy
WBK-29 - wkładka uranowa zwiękaszająca przebijalność (odwrotny efekt
kumulacyjny ???)



Co wy ciągle z tą "odwrotną kumulacją", co tam jest odwrotnego ??
Pociski z wybuchowo formowanym rdzeniem maja mniejszą przebijalność
niż kumulacyjne więc byłby to raczej krok w tył. Jesteś pewien tego
uranu ? Uran jest chyba dość twardy i kruchy, ktoś pisał że się ładnie
"łupie" na drzazgi ? Nadaje się na wkładki ? A nie np. wolfram ?
Wolfram ładnie się wyciąga (druciki żarówek) i pewnie równie ładnie
płynie...

Cytat:rosyjskie podkalibrówki do 125 to:

WBM-9 penetrator stal, 280mm z 2,1 km przy 1800 m/s
WBM-13     "     węglik
WBM-17     "     wolfram
WBM-32     "     uran, 500mm z 2km przy 1700 m/s

jest także rozwojowa wersja WBM-32 o większej przebijalności
(dłuższy penetrator oraz mocniejszy materijał miotający)

Francuska podklibrówka do 120 ma prenterator uranowy rozwala 640mm z
2 km przy predkości wylotowej 1740 m/s

USA ma jeszcze lepszą ich najnowszy pomysł to sabot z kompozytu węglowego



Francuska jest tak dobra z racji dłuższej lufy Leclerc'a, nie wiesz
może coś ta temat osiągów nowych niemieckich penetratorów strzelanych
z nowej długiej lufy Leo 2?

Cytat:- podkalibrówka o 30 - 40%
- kumulacyjny od 50 do ponad 70%



A o ile zmniejszy skuteczność pocisków dwugłowicowych - z prekursorem
? Dziś to już standard. Jeśli prekursor zdetonuje kostkę to poleci ona
sobie w siną dal, nie będzie jej już najprawdopodobniej gdy zadziała
ładunek główny, uderzy w goły pancerz. Jak więc może ERAWA w takiej
sytuacji jeszcze cokolwiek chronić ?

Sealion 1940: możliwości techniczne

Cytat:Niekoniecznie nieprzydatne, mogłoby być nieefektywne. Wszystko zależy
od konkretnej sytuacji, głębokości, wielkości wraku, jego położenia i
setek innych szczegółów. Bardzo możliwe, że najlepszym rozwiązaniem

tym wypadku inne są kryteria. O ile gdyby Brytyjczycy zostawili
Niemcom taki prezent np. w Ostendzie to najlepsze byłoby klasyczne
podniesienie wraku, bo trwa to co prawda długo ale potem Niemcy mają
port wolny od wszelkich przeszkód. Tutaj najważniejsze jest jak
najszybsze uruchomienie portu, choćby tylko częściowe. Z grubsza
lepiej mieć port dostępny dla statków o zanurzeniu 3m w trzecim dniu
operacji niż port dla statków 8 m ale po trzech tygodniach (bo w
międzyczasie desant może nie przetrwać z braku zaopatrzenia/posiłków).



Jak, w szczegółach, miało by wyglądać takie wysadzanie kadłuba wraku? Statek
został zatopiony za pomocą m.w., jego wnętrze jest już w dużym stopniu
zdemolowane. Załóżmy jednak, że nurkowie mogą nadal w nim założyć ładunki
wybuchowe. Odstrzeliwujemy blachy poszycia a co np. z wręgami? Jak znaleźć
miejsce do założenie kolejnych ładunków? Załóżmy, że woda ma idealną
przejrzystość, po pierwszej eksplozji wszystko się zmienia i nic nie widać.
To nie jest budowla betonowa, taką można "sproszkować" m.w. Wrak będzie z
zupełnie innego materiału, jego elementy bedą się wyginać, skręcać, w
blachach poszycia czy grodziach bedą się pojawiać dziury itp. Wrak
przekształci się w nadal niebezpieczną ażurową przeszkodę. Dopiero wtedy
pojawi się poważny problem co z tym fantem dalej zrobić. W całości nie da
się tego podnieść, pozostaje tylko mozolne cięcie palnikami na coraz
mniejsze kawałki i ich wyciąganie dźwigiem.

Cytat:Stąd, może być sensowne wysadzenie masztów, nadbudówek (a może części
pokładu) wraku aby udostępnić port choćby częściowo.



Nie prościej było by podnieść wrak trochę ponad dno za pomocą pontonów i
odholować gdzieś w bok? Pontony mocuje się w czasie odpływu, holowanie w
czasie przypływu.

Marek A.

Jedyna, która działała.

Cytat:| Oczywiście Centertel NMT 450 Mhz.

Nie bój, nie bój wyłączą Ci jak Niemcom wyłączyli dziś w nocy. :-))))



Jak na razie to mają podpisanych jeszcze parę lojalek, więc MUSZĄ świadczyć
usługi telekomunikacyjne tym, którzy je podpisali.

Cytat:| Około 1:15 była już istna konferencja w składzie:
...
| 9) Oczywiście ja (40 kilosów na PD od W-wy :)

W jak licznym towarzystwie?



Ta zabawa?  A bo ja wiem?
100... 120 osób....?
Wszystkich przecie nie znałem.

Cytat:| Ja, futszaK i Alex - gadaliśmy do SIÓDMEJ nad ranem :))))

Ile wypiłeś i czego, Rysieńku? :-)))



Więc  ja nie wyznaję teorii, wedle której wspaniałość zabawy zależy od
ilości wypitej wódki.
Przyznaję, wiele nie wypiłem, jakieś 3-4 kieliszki wina ...
Wódy i szampana nie pijam.

Cytat:| Uznaliśmy, że jesteśmy NAJprawdziwszymi komórkowcami

A co z tezą, że telefon służy tylko do pracy?



No w rzeczy samej!
Pracowaliśmy nad wzmaganiem ruchu w sieci :)

Cytat:a gówniarstwo błagające
| o zdjęcie smoka z 3310 i czyniące
awantury o jeden grosz nie ma do nas polotu.
^^^^^^^^^^^^^^^^

Znowu sie źle zachowujesz! Ale boje sie, że jak Cię skrzyczę, to się Rysiu
w
nocy zmoczysz. ;-|



Tak, tak, źle się zachowuję.... wiem i dostaję rozśmieszające mnie listy na
priv.
Są równie marne, jak próby zapychania mi skrzynki "ładunkiem", który zostaje
automatycznie skasowany zaraz po zadejściu :))))

Rico.

P.S. Dziś mam jeszcze wolne (wtorek) więc mam czas na net. :))

Odłamy wyznaniowe

Cytat:Właśnie Karry zgadzam się z Tobą.
I co uważacie, że wyprawy krzyżowe były zgodne z naszą religią?
Powiecie: "To było dawno temu" to co teraz jest też za kilkadziesiąt lat będzie "dawno temu" więc...
Tak więc ataki terrorystyczne mają się nijak do wiary. Bo wszystko zależy od sytuacji kraju. Myślicie, że Palestyńczycy wysadzaliby się w restauracjach sąsiedniego kraju bez żadnej przyczyny? Wątpie...


Cytat:Słyszałeś kiedyś żeby w czasie wojny polak wszedł do niemieckiej restauracji pełnej cywilów, przeżegnał się i zdetonował ładunek przyczepiony do ciała?



Nie bo polacy robili to inaczej. Najpierw modlili się o powodzenie misji i prosili Boga o siłę w tej walce, później podkładali bombę i uciekali. Nie widze różnicy.

Świat nie jest taki czarno biały, jak niektórym się wydaje.

W pierwszym się zgadzamy, ale w drugim ostro zaoponuję.
Terroryzm to ciekawa kwestia i chyba się pokusze na załozenie tematu.
po pierwsze trzeba odrózniać różne rodzaje terroryzmu; terroryzm polityczny i terroryzm dla własnej korzyści (okup)

Ten drugi jest oczywisty, więc sie nim nie zajmuję.
Ale zasadność pierwszego zależy od wielu rzeczy, począwszy od legalności władz przeciwko którym jest prowadzony: nie porównywałbym walki z hitlerowcami okupującymi warszawę do walki palestyńczyków, a tym bardziej irakijczyków.
Po drugie od możliwości dialogu; hitlerowcy nie podejmowali dialogu, oni podbijali. A czy ktokolwiek odmawia irakijczykom czy palestyńczykom prawa do ziemi? Nie, więc o co chodzi?
Po trzecie, nie wolno zasąłniać się religią.
Po czwarte polscy terroryści niszczyli cele a nie autobusy pełne ludzi, nawet niemców. Oczywiście przypadkowe ofiary były i w Polsce, ale nie było zamiarem aby niszczyć przechodniów. Wydaje się, że modą dzisiejszego terroryzmu są przypdkowe ofiary- jeżeli musi tak być, to trudno.
Terroryzm Polski miał zdezorganizować niemców i pomóc w przygotowaniu powstania natomiast palestyński, baskijski, irakijski etc. ma za zadanie zastraszać legalne, bądź co bądź uznane przez ONZ władze, i wymusić na nich swoje postulaty- nie słyszałem aby powiodło się to któremukolwiek ugrupowaniu.
Polacy faktycznie gazowali kina- był to jednak gaz łzawiący, aby osoba zagazowana mogła dalej żyć i nie chodzić do kina.

Amunicja austriacka - Werndl miedzy innymi

Też próbowałem się doczytać co tak naprawdę zaszło w latach 1881/82 z tą CK amunicją.
Z całą pewnością nabój M.1877 strzelał CP (na bazie azotanu potasu) o składzie:
Gewerpulver (aus Privatwerken):
KNO3=76,2 S =9,7 C=14,1
W 1882 weszły naboje elaborowane prochem M.81 Steiner Gewehrpulwer o składzie:
KNO3=77,5 S =14,5 C=8
W 1886 roku amunicja do kb Mannlicher M1886 była elaborowana jeszcze silniejszym CP M.86 (Steiner) Gewehrpulver o składzie:
KNO3=75 S =10 C=15

Austryiackie prochy myśliwskie (Jagdpulver) miały jaszcze inny skład, podobnie jak i CP stosowane jako MW (Sprengpulver) kruszący. Mieli wtedy ludzie fantazje w tym temacie, oj mieli

Nabój karabinkowy 11 mm M.1877 scharfe Karabinerpatrone (ten o naważce 2,6 g) był elaborowany prochem o nazwie Gewehrpulwer (Litt.a )
ale jego składu póki co nie znam, ale przypuszczać przypuszczać że jest taki sam jak w przypadku naboju M.1877 scharfe Gewehrpatrone.
Ale może kiedyś wolną chwilą poszukam.

I co jest dziwne, naboje karabinkowe elaborowane nowym składem prochu M/81 przyjęły nazwę M.1882 ale naboje naboje karabinowe nie. Czemu?

Naboje karabinowe 11 mm (m.1877 lub M.1886) były (lub też był tylko jeden z nich) w produkcji do 1888 roku (tak przeglądając bicia spłonek różnych producentów) a następnie w grudniu 1914 roku wznowiono produkcję jedynie w zakładach Sellier & Bellot i ostatnie partie zeszły w styczniu 1916 roku. Czyli produkowano je przez rok Wielkiej Wojny.
Ale nie znalazłem żadnej pewnej wzmianki czy był to nabój M.1877 czy też wzmocniony M.1886.

Cytat:
a ladunek z ulepszonego cp zwanego AMONOPULWER stanowil ta sama nawazke 5 gram ale predkosci byly wieksze bo Vo bylo 490 m/s....wiadomosci oczywiscie z dziel CK Austri wiec niema mowy o bladzie ....


Co do ammonpulvera (mieszana azotanu amonu 85 % i 15 % węgla drzewnego) to mam jeszcze większą zagwozdkę, bo kiedyś czytałem że stosowano go w amunicji strzeleckiej ale teraz doczytałem sie że jedynie w artylerii zrobił krótką (1890-1896) karierę, był zbyt trudny do zapłonu, bardzo higroskopijny a w temp powyżej 32,1 stopni C saletra zaczynała krystalizować.
Pierwszym działem strzelającym tym prochem była 47mm Skoda Schellfeuerkanone.

A w 1885 roku Niemcy opracowali proch amidowy (Amidpulver) o składzie:
40 to 45 % azotan potasu
35 to 38 % azotan amonu
14 do 22 % węgiel drzewny

Maski i odzież ochronna przy Kwasach i Odymianiach BHP w Pas


P.S.
Przepraszam, że odbiegam od właściwego tematu ("Stososwanie roztworu kwasu szczawiawego w praktyce")
Troche czasu poswięciłem na jedno z niemieckich forum pszczelarskich, gdzie jest poruszana ochrona przy odymianiu, dlatego nie odbiegasz od tematu.
Nie doczytałem tam postów do końca, bo jest tego sporo. Też tam są rozprawy o maskach, pretensje do producentów parowników, że te nie maja tiiv, ostrzeżenia niektórych, którzy się nawdychali KS, ostrzeżenia przed urzadzeniami na lampę lutowniczą - niektórym po otwarciu urzadzenia buchnęła dawka KS do nosa, że KS nie zawsze jest widoczny w postaci dymu, Sa zdecydowani przeciwnicy - tacy Niemiecki Ordnung - odymianie niedopuszczone do stosowania to jak można odymiać! Nalezy stosować nakraplanie. Przeczytałem też posty, że nie ma potrzeby stosowac ochrony, gdy jest się minimum 3 metry od ula, ul szczelny - powołuja sie na znajomośc chemii, na przywołana juz prze ze mnie pracę doktorską - co to jest za ładunek raz na rok odymianie w krótkim czasie. Zdecydowanie ci co stosują odymianie KS wykazują bardzo duzą skuteczność tej metody - po prostu maja pszczoły (taki głos 7 lat stosuję odymianie i żadna rodzina mi nie padła)
Przewaza jednak troska o bezpieczeństwo stosujących odymianie myslę że więcej chyba nie ma potrzeby pisać, poza tym że jest różnica w podejściu do spraw - mentalność germanska i słowiańska są różne. Dla przykładu kiedyś usłyszałem taką anegdote: Na drodze stoi znak zakaz skrętu w lewo. Jedzie Niemiec i patrzy no jest znak zakaz skrętu jedziemy dalej i szukamy objazdu. Potem jedzie Polak widzi znak i nie jedzie dalej tylko zatrzymuje się i zaczyna dochodzić dlaczego jest ten znak?, a po co?A kto go postawił przeciez ta droga jest dobra ... bo ...
Właśnie w takich kwestiach, gdzie mozna zastosować skuteczne metody gospodarki pasiecznej w sposób bezpieczny i tani, to jest alternatywa.
Pozdrawiam i dalej proszę o wyrozumiałość, tu nie chodzi o udowadnianie racji, bo i tak kazdy jest człowiekiem wolnym i zrobi jak uwaza.
Eryk

Market-Garden w .... Warszawie?

Cytat:Wojtuś stary, bracie jakichże to oszacowań ode mnie wymagasz? Trzeba by zebrać informacje ile oddziałów AK (i innych) było na początku Powstania w Warszawie, jakim dysponowały uzbrojeniem , ile miały amunicji, ile amunicji zużyły np. podczas pierwszego miesiąca walk to czasochłonne i żmudne zajęcie na pewno ciekawe ale chwilowo dla mnie niemożliwe do podjęcia :(



To chyba nie o Wojtka tylko o mnie chodzi... Moze nie jest to tak skomplikowane. Pogrzebalem troche i... to znalazlem. K. A. Merrick "Flights of the Forgotten - Special Duties Operations of WW2" Arms & Armour, 1989, s. 212. Podaje w wolnym tlumaczeniu.

20 Sierpnia Slessor mial nareszcie dostateczne dane dla wyliczenia ilosci niezbednych celnych zrzutow koniecznych dla zapewnienia miniumum potrzeb obroncow Warszawy: 90 zasobnikow (15 pelnych ladunkow Halifaxa) kazdej nocy. Dodatkowo liczba ta musiala odpowiadac ilosci zasobnikow odebranych przez powstancow, nie zas zrzuconych. Informacja o wspolczynniku sukcesu zaczela naplywac do dywizjonow; w nocy 13/14 sierpnia 106 ze 108 zrzuconych zasobnikow zostalo odebranych, ale juz nastepnej nocy tylko siedem odebranych ladunkow bylo rezultatem wysilku az 26 zalog.

Ksiazka Merricka to calkiem niezle zrodlo, moze jeszcze na to i owo sie przyda . Podaje on wiecej danych np. na temat stopnia zuzycia samolotow i przebiegu uzupelnien. Przelicze jeszcze raz moja tabelke i wroce.

Cytat:Jeszcze jedno pytanie. Pisałeś Wojtku że Powstanie upadło głównie dlatego że Akowcom nie udało się zdobyć żadnych strategicznych celów. Możesz krótko przypomnieć jakie to były cele i dlaczego ich niezdobycie było tak fatalne dla Powstania? O ile mnie pamięć nie myli jednymi z celów były lotnisko i mosty. Szczerze mówiąc nie bardzo widzę szansę na to by zdobycie mostów zmieniło los Powstania...



Troche OT: masz byc moze slusznosc jezeli chodzi o mosty, ale innymi celami strategicznymi byly:
- Magazyny broni (a wlasnie)
- Okecie (bezcenne w przypadku zaopatrzenia z powietrza [por. Vaughan/Donoho])
- Przeciecie niemieckich szlakow komunikacyjnych (Al. Jerozolimskie, dworzec Gdanski)
- Zajecie wiekszego spojnego obszaru miasta w celu umozliwienia obrony (i masowego zaopatrzenia z powietrza, skoro w takie wierzono)

OT - Palestyna


Cytat:Jesli popatrzec na media to owszem - kraj ten dlugo znajdowal sie
pod ich ochrona. Teraz to sie zmienia.



Cos w tym jest. Tyle, ze to o czym Pan pisze dotyczy glownie
liberalnych mediow amerykanskich i polskich. U Fracuzow AFAIK
bylo inaczej.

Cytat:O to ze USA potrzebny jest taki konflikt. Po pierwsze zeby miec
tam ciagle wplywy popierajac silniejsza strone (nieoficjalnie),
po drugie sprzedaz broni to dzis najlepszy biznes.



W tym wypadku chyba nie. Przeciez oni sami za bron
dla Izraela placa (dotacje panstwowe dla Izraela sa gigantyczne).

Cytat:A wielokrotnie nie. Ja po prostu pamietam jak wiele miesiecy temu
gdy byl tam wzgledny spokoj pojawialy sie co jakis czas pogloski
o tym ze armia wjechala buldozerami na teren Palestynczykow i po
prostu zburzyla pare domow. Na ich miejscu rozpoczeto zaraz
budowe domow dla Izraelczykow.



Kwestia podstawowa: ile miesiecy?
Ale chwilowo proponuje zawiesic ten watek. W wolnej chwili
sprobuje pogrzebac w sieci i moze cos napisze.

Cytat:| Szczegolnie Barak stawial sobie za cel doprowadzenie do konca
| procesu pokojowego i jego polityka zostala przez zamachy
| zdyskredytowana.
Nie tylko przez zamachy, rowniez przez stronnictwa ortodoksyjne w
Izraelu ktore to wlasnie domagaly sie po prostu wybicia Arabow do
zera. Mowily o tym jasno i otwarcie.



Podobnie jak Arabowie mowili o wybiciu Zydow. Malo tego, wybicie
Zydow znajdowalo sie w oficjalnych dokumentach OWP jako cel
ruchu i w doktrynie praktycznie wszystkich panstw arabskich. Trudno
zestawiac ekstremistow z jednej strony z oficjalnymi deklaracjami
glownego nurtu drugiej. Nie chodzi mi jednak o licytacje. Wazne, ze
gadanie wszelkich ortodoksow nie mogloby zmienic polityki Izraela
(takie poglady mieli tez za Rabina, ale on robil swoje i musieli go
zabic, zeby mu przeszkodzic, ale byl ciagle Peres, byl Barak).
Polityke ta zmienil terror i to terror w przwazajacej mierze
palestynski (masakra w Grocie Patriarchow to jednak wyjatek).

Cytat:No gdzie tam, przeciez bardzo czesto atakuja Izraelskie patrole z
broni lekkiej (ciezkiej nie maja). Posterunki tez atakuja.



Ale zamachy ida na obiekty cywilne nie wojskowe.

Cytat:| Nie ma tez prob stosowania taktyki IRA z ostatnich lat
| dzialania, tzn. podkladania ladunkow i uprzedzania, tak, by
| mozna bylo ewkuowac ludzi (straty materialne ogromne, efekt
| propagandowy tez, a zbrodni sie nie popelnia).
Gdyby druga strona byla ok - moze by tak robili. Nikt jednak
Arabow nie uprzedza o zblizajacym sie ostrzale z helikopterow
bojowych. Nawet chrzescijanie znaja prawo "oko za oko"



To nie tak. Brytyjczycy nie byli calkiem w porzadku (chocby to,
co dzialo sie w wiezieniu w Maze). Z pozycji IRA ich polityka
wzgledem Ulsteru nie byla lepsza od polityki Izraela wzgledem
"terytoriow okupowanych", ale po wielu krwawych zamachach
 IRA doszla do wniosku, ze mordowanie niewinnych nie zjednuje
jej sympatii. Poglady i praktyka Palestynczykow sa inne i  w
dalszym ciagu nie podoba mi sie, ze probuje Pan w ten czy inny
sposob ich usprawiedliwiac.
Jeszcze jeden przyklad: polskie panstwo podziemne - szansa
wykonania skutecznych zamachow na niemieckich cywilow byla
ogromna,,desperacja rowniez, terror niemiecki tez. Mimo to
zamachy pociagajace ofiary wsrod cywilow ("Cafe Club")
byly zdecydowanie bardziej wyjatkami niz regula.

Pozdrawiam serdecznie
maurycyk

RMF ze STRADOMIA (szczególy)

Gazeta Wyborcza
"Na Stradomiu wykoleiła się część pociągu "

Wyrzucona przez złodziei stara felga od ciężarówki doprowadziła do
wykolejenia pociągu towarowego. Wagony wyleciały z szyn tuż przed dworcem na
Stradomiu.

Liczący ponad 20 wagonów skład towarowy jechał z północy Polski na Śląsk.
Kilka minut przed godz. 8 rano pociąg ruszył sprzed semafora ustawionego
kilkaset metrów przed rozjazdami na dworcu Stradom. Po przejechaniu ok. 500
metrów maszynista poczuł dziwne szarpnięcia i usłyszał łomot. Zatrzymał
pociąg. Zobaczył, że kilka wagonów wyłamało się z szeregu i wyskoczyło z
szyn.

- Wykoleiły się cztery niemieckie wagony: 18, 19, 20 i 21, licząc od czoła
pociągu - precyzuje Stanisław Strzelak z działu kontroli Zakładu Linii
Kolejowych PKP w Częstochowie. Chwilę po wypadku próbował wstępnie oszacować
straty. - Są uszkodzone części wagonów, zestawów kołowych, zniszczony tor na
odcinku kilkuset metrów... - wylicza. - Na szczęście wagony nie uszkodziły
nam żadnego słupa trakcji.

Zdaniem kolejarzy winę za katastrofę ponoszą złodzieje złomu, którzy
buszowali w dziewiątym wagonie pechowego składu. - Wskoczyli do pociągu i
zaczęli wyrzucać metalowe części na tory - opowiada Włodzimierz Popczyk,
zastępca dyrektora technicznego ZLK. - Jedna z wyrzuconych felg od
ciężarówki dostała się pod koła pociągu. To doprowadziło do wykolejenia
wagonów.

Fatalna felga, wielka metalowa obręcz, wciąż tkwiła pod jednym z wagonów. -
Oto dowód rzeczowy! Za parę złotych narobili kolosalnych szkód - narzeka
Stanisław Strzelak. - Pociąg jechał z prędkością około 30 kilometrów na
godzinę, a to dla złodziei wymarzona prędkość. Mogą zrzucać wybrane
żelastwa, a potem zeskoczyć z wagonu.

Kolejarze twierdzą, że tuż po wypadku złodzieje uciekli. Zostało po nich
kilka felg porzuconych przy torach.

Wczoraj PKP nie było w stanie oszacować całości szkód. - Na początek wiem,
że zniszczone elementy wagonów kosztowały około 30 tysięcy złotych. Ale ta
suma wzrośnie, bo jeszcze nie wiemy, jak bardzo zniszczone zostały rozjazdy.
Myślę, że razem z akcją ratunkową koszty przekroczą 100 tysięcy - oblicza
Włodzimierz Popczyk.

Kolejarze pocieszają się, że szkody są mniejsze niż mogły być, bo wykolejone
wagony były puste (ciężkie, pełne ładunku spowodowałyby więcej szkód) i
jechały wolno (gdyby prędkość była większa, prawdopodobnie przewróciłyby
się).

I jeszcze jedno: w wypadku nikt nie ucierpiał. - Ale gdyby w pobliżu
przejeżdżał pociąg osobowy, mogło dojść do prawdziwej katastrofy -
komentowali kolejarze.

Akcja ratownicza trwała ponad siedem godzin, zakończyła się ok. 15.30. Do
usunięcia wagonów trzeba było wezwać z Sosnowca specjalny pociąg ratowniczy.

Trasą, gdzie doszło do wypadku, jeżdżą również pociągi osobowe m.in. do
Lublińca, Opola i Wrocławia. - Opóźnienia były niewielkie, bo mogliśmy
kierować składy przez stację Częstochowa Towarowa - tłumaczy Popczyk.

Nie sposób upilnować wszystkiego

Wioleta Bąk: Złodzieje są ostatnio plagą na kolei.

Krzysztof Król, zastępca komendanta oddziału okręgowego Straży Ochrony Kolei
w Katowicach: Tak, kradzieże ładunków to codzienność. Złodzieje rabują, co
się da, na Śląsku przede wszystkim węgiel, w okolicach Częstochowy - złom,
który jedzie do huty. Ale włamują się też do wagonów i wynoszą, co się da,
na przykład sprzęt agd. Straty spowodowane kradzieżami tylko w ubiegłym roku
oszacowano na kilkadziesiąt milionów złotych.

Czy nie możecie lepiej pilnować pociągów?

- Po to jesteśmy, ale nie sposób upilnować wszystkiego. Nie możemy postawić
strażnika przy każdym wagonie. Na Śląsku jest około 6 tysięcy kilometrów
linii kolejowej, a nas jest kilkuset na całe województwo. Ochraniamy tylko
najważniejsze szlaki.

Większość rabusiów wam jednak ucieka.

- Złodzieje są coraz bardziej zuchwali. Wiedzą, że to co robią,
kwalifikowane jest przez sądy jako kradzież małej wartości. Często zdarza
się, że złapany wczoraj przestępca, jest puszczany przez policję i
następnego dnia wraca na tory.

Statystyka

W ubiegłym roku w regionie częstochowskim odnotowano 964 przypadki kradzieży
przesyłek kolejowych. Udało się ustalić, kto był sprawcą tylko 93 z nich. Na
gorącym uczynku sokiści zatrzymali 148 złodziei.

Pozdrawiam

Lighter

Rozrywka dla grupy cd "amunicja"

Hej

Ciag dalszy upierdliwych uwag
(siedze bo czekam na robote co mi mial ktos przyslac ale sie odmowil
wlasnie)

ciach - wszystko OK

Cytat:5 mm
No such ammo in nature! We know 5.56 (.223) and 5.45



No ale jaki problem sobie zrobic? Albo sie umówic ze np. brytyjski 4,85x49
bedzie sie nazywal 5 mm? Caly czas powstają nowe naboje.

Cytat:

7.62 mm
For FN-FAL, M60 etc. BUT, as I said before, not for AK-47



Jesli chodzi o to ze naboje do FAL i do AK nie są takie same - to prawda.
Ale kaliber mają taki sam oczywiscie (7,62 mm)

Cytat:

10 mm
Rare enough. Used in Colt pistols (Delta Elite etc.). Analog - .40 and
.41.
There is no 10 mm AP.



Ale to juz jest czepianie sie. Jaki problem zrobic. Poza tym pelnoplaszczowy
10 mm Auto to jest kawał cholery i wcale nie wiem czy trzeba jeszcze robic
jakis specjalny ppanc. bo juz taki FMJ daje niezle.

Cytat:

12 gauge
That's ok. No questions. Except 12 gauge EMP. How can you charge those
shells for EMP action?



No skoro mozna bylo wyprodukowac elektromagnetyczne karabiny Gaussa to mozna
i zrobic naboj srutowy EMP. Nawet chyba latwiej to ostatnie. Mozna by sie od
biedy w rzeczywistosci przymierzac juz powoli do tego.

Cytat:14 mm
No such thing. This ammo is almost technically impossible.



Znowuż - czemu? Jest bez sensu, owszem, robic taką armate, ale nie widze
jakichs strasznych problemów technologicznych, co najwyzej wyjdzie za duza,
za ciezka i za duz y odrzut bedzie troche

Cytat:.44 Magnum
There is no "clean" .44 FMJ



Jak juz pisalem 10 razy - co za problem sobie zrobic? Pelnoplaszczowych
.22LR tez np. dawniej nie bylo az ktos wpadl na pomysl by zrobic i teraz sa

Cytat:

.45
There are two typer of .45 - for pistols and for automatic weapons. There
are not compatible.



Oczywiscie to prawda, jest masa rozmaitych naboi kal.0,45 nie tylko 2. Ale
akurat tak sie sklada ze jeden z tych najpopularniejszych, .45 ACP, jest i
do pistoletów i do pm i rewolwery na niego tez byly.

Cytat:

2 mm {od tego Gaussa}
Nope.  Such small ammo launched from such rifle as M72 {Gauss Rifle} will
pass through you body with almost no injuries (that will be
micro-injuries).
An some more words about gauss-rifle possible effect: there will be small
hole from one side, THA FUCKIN' BLOODLY MESS inside, and a small hole
outside (not always). It won't hatch your body to parts.



No to nie kumam. Najpierw gosc pisze ze przejdzie bez wiekszych obrazen a
potem ze bedzie masakra w srodku, o co tu chodzi?
Taki Gauss, jak mozna przypuszczac miotalby swoje igielki z mordercza
predkoscią calych kilometrow na sekunde, moze nawet ponad 10. Uderzenie w
kogos nawet tak malego pocisku z predkoscią powiedzmy 5-6 km/s pewnie by go
rozerwalo jednak. Przypuszcam ze pocisk w momencie uderzenia zaczalby
wyparowywac i po przebyciu kilku-kilkunastu cm wyparowal do reszty i wybuchł
(para by sie rozprezyla) z sila okolo 2x wiekszą niz analogiczna masa TNT
(energie sie zrownują przy ok. 3,6 km/s chyba, tylko wtedy nie zachodzi
jeszcze ten wybuch kinetyczny w pelni)

Cytat:4,7 mm caseless
Not for burst mode - high chance of explosion



No to sie wlasnie dlatego tyle lat Niemce męczyły zeby im nie wybuchało.

Cytat:

9 mm
This is 9mm Parabellum. Err... There is one very unpleasant fact... There
are two types of 9 mm Parabellum ammo: for pistols and for SMG. Well, they
aren't comaptible. Sorry.



Sorry ale to tez nie jest prawda. Oczywiscie nie ma 2 typów naboi
Parabellum, jest cala masa. I to nie jest tak ze sa osobne do tego i tego,
sa takie same do pm i pistoletów. Czasem owszem jest tak ze jakas bron jest
mniej tolerancyjna i pewnych naboi nie lubi i ma z nimi np. sklonnosc do
zaciec.
Zasadniczo sa dwa wyjątki. W czasie II wojny Niemcy produkowali naboje 9 mm
Para w specjalnej wersji do pm z dosyc lekkim pociskiem i wzmocnionym
ladunkiem prochowym. Nie wolno bylo wystrzeliwac ich z pistoletów, grozilo
to uszkodzeniem broni a w przypadku starocia Parabellum wz.08 rowniez
uszkodzeniem strzelca. A wspolczesnie polski pm Glauberyt (PM-84P) w czasie
prób za mocno zbijal (przebijal) splonki. Poniewaz konstruktorzy i fabryka
nie poprawili tego (nie umieli? nie mogli? nie oplacalo im sie? nie mieli
chęci? nie mieli mózgów?) uzytkownicy (wojsko i policja) zakupili wiec do
Glauberta jakąs amunicje ze szczególnie "twardą" spłonką. W zwyklych
pistoletach (szczególnie Glock podobno) daje ona czeste niewypały. Wiec de
facto w Polsce rzeczywiscie trzeba uzywac innej amunicji 9 mm Para do
pistoletów i do pm.

Stluczka - dlugie !

Napisze tu list jaki rowniez poszedl do pewnej osoby na priva.
Sprawa juz zakonczona, ale na koniec moje podsumowanie.

Ja wiem ze bylem rowniez winny ale myslalem ze moje slowa wymusza na
policji nalozenie na tez tego goscia mandatu za przekroczenie predkosci na
terenie osiedla za
wjazd na skrzyzowanie z drogi podporzadkowanej bez upewnienia sie czy jest
wolne mimo ze bylo slabo widoczne. Zle zaparkowane samochody tez powinny
dostac mandat.
No i teraz jeszcze aspekt moralny czego policja nie brala pod uwage a co jest
chyba najwazniejsze - mlody ten czlowiek ktory jechal za szybko na terenie
osiedla gdzie parkuje duzo aut, chodzi duzo osob a w dzien jest cala masa
dzieciakow, nie ponosi odpowiedzialnosci, co daje sie zrozumiec ze na terenie
osiedla mozna jechac 60 a i tak mi nikt nic nie zrobi jak bedzie grzecznie
wyjezdzal tylem.
Brak tu nauki ze strony policji. Policja powinna uczyc i pietnowac
takie zachowania kierowcy. Widac ze najlepiej jest znalezc po najprostrzej
lini winnego i skasowac mandat. Nie patrzac juz czy ten kierowca pozabijaja
kiedys kogos jadac za szybko, czy tez uszkodzi kilka aut.
Taka jest nasza policja niestety. Widzial pan policjan moj artykul wykroczenia
a tego 19-tego nie raczyl.

                                Art. 19.
 1. Kierujacy pojazdem jest obowiazany jechac z predkoscia zapewniajaca
panowanie
   nad pojazdem, z uwzglednieniem warunkow w jakich ruch sie
   odbywa, a w szczegolnosci: rzezby terenu, stanu i widocznosci drogi,
stanu
   i ladunku pojazdu, warunkow atmosferycznych i natezenia ruchu.

Toz to nie bylo ruchliwe skrzyzowanie w centrum miasta na ktorym bym sie
nie odwazyl cofac nigdy, tylko drozki osiedlowe. Moja wina cofania  byla
pomijalnie mala i zagrozenie jakie z tego tytulu wnosilem bylo pomijalnie
male - oczywiscie gdy wszyscy inni beda zachowywac sie na drodze normalnie
a nie jak wariaci. Tego typu manewry robia tam kierowcy co piec minut bo
inaczej sie nie da wyjechac z osiedla. A przeciez pan policjant powiedzial mi
wyraznie:
wie pan to jest osiedle i tu inaczej nie da sie zaparkowac. Ale nie powiedzial
temu gosciowi wie pan tu jest osiedle i nie da sie tu inaczej wyjechac jak
tylko cofajac a juz wogole nie wolno jezdzic za szybko. He ???

                                Art. 4.
Uczestnik ruchu i inna osoba znajdujaca sie na drodze maja prawo liczyc,ze
inni uczestnicy tego ruchu przestrzegaja przepisow ruchu drogowego, chyba ze
okolicznosci wskazuja na mozliwosc odmiennego ich zachowania.

Ja cofajac liczylem ze cokolwiek bedzie z tamtad jechalo to bedzie to cos
mialo odrobine rozumu i bedzie przestrzegalo przepisow, czyli w moim
przypadku mialem pewnosc ze sie zatrzyma lub zwolni na tyle aby nie
wjezdzac na skrzyzowanie bez upewnienia sie czy ma wolna droge. Mimo ze
staly auta zaslaniajace wszystko tego ten chlopak nie zrobil. Wyjechal z
nadmierna predkoscia na skrzyzowanie z drogi podporzadkowanej.

A gdybym jechal autem przodem to by juz byla wina jego, ale na szczescie
dla mnie tylem bo tak bym mial przod skasowany, a tak nauczka jaka mial
ten gosciu to to ze nadzial sie na moj hak i nie pojechal do Niemiec gdzie
mu sie widocznie spieszylo lecz do warsztatu.
I widzialem mine jego i dziewczyny ktora z nim jechala jak zobaczyl ze mi
sie nic nie stalo.
Ona az prawie kipiala ze zlosci. A ja zapytawszy sie w ubezpieczalni
dowiedzialem sie ze w okresie przejsciowym pokrycie szkod bedzie tylko z
kosztow OC bez obciazania karnymi procentami ani mnie (ktory jeszcze nie
mial wlasnego OC) ani poprzedniego wlasciciela. Auto bylo jeszcze na jego
papierach i na jego OC ale ja juz mialem zarejestrowana umowe w skarbowce.
A poprzedni wlasciciel zglosil to w PZU. Oznacza to ze 30 dni od zakupu
auta zostal wykorzystany wlasnie w tym celu. I kazdy kto zawiera umowe OC
ma wliczone dodatkowo te 30 dnii placi za to dodatkowo po to aby
sprzedajac dac mozliwosc nastepnemu nabywcy jezdzic legalnie przez 30 dni.
Tak wiec ja naszczescie nic poza mandatem nie stracilem.

Pozdrawiam
MT

najmadrzejsze

Cytat:

| absolutnie za
| IL 2m3
| za wysokość strat?

Za skutecznosc w zwalczaniu czolgow npla. A to co piszesz o stratach
dotyczylo Il-2 (czyli wersji bez strzelca tylnego) a nie Il_2m3,
nawiasem mowiac nazywanego przez Niemcow "czarna smierc".



Nazywali Iła różnie, między innymi "Betonbomber", taki był zwrotny ;-P

To że działalność Ił2/Ił2m3 nie zakończyła się zupełną katastrofą to
na moje oko wyłącznie efekt specyficznych warunków na froncie
wschodnim - bardzo duże przestrzenie operacyjne, których Luftwaffe
nigdy nie była w stanie skutecznie pokryć. Ta bezradność dotyczyła
zresztą całego lotnictwa sowieckiego. Duże operacje dało się od
biedy wykryć i zwalczać w sposób zorganizowany, ale pojedyncze
dywizjony (np. szturmowców) zawsze jakoś się prześliznęły przez front i
ścignęły jakieś kolumny zaopatrzeniowe, których środki plot zwykle
ograniczały się do Kar 98.

Ten samolot był naprawdę kiepski i utrzymanie go w produkcji tłumaczy
chyba tylko fuzja politycznych wpływów Iliuszyna oraz tragiczna sytuacja WWS.

Ił mimo zamontowania 1400 konnego Mikulina był okropnie wolny. Wanna
pancerna, w którą ubrano silnik i pół kadłuba powodowała że jednostka
napędowa sie przegrzewała, a dostęp do niej w przypadku niezbędnych
napraw był koszmarny. W dodatku wanna pancerna kończyła się tuż za
kabiną pilota, nie obejmowała zaimprowizowanego stanowiska strzelca.
Aż dziwne, że Rosjanie swoim strzelcom nie dawali hakimachi i czarki sake
przed każdym lotem. Jednostka ognia do UBT starczała na kilka
parosekundowych serii. W dodatku ciasnota kabiny oraz ulokowanie
kmu bardzo zawężało pola ostrzału.

Dalej, za wanną kadłub był niemal odsłonięty, a szczególnie wrażliwy był
ogon i lotki. O konstrukcji skrzydeł już kiedyś pisałem.

Samolot własciwie nie posiadał urządzeń celowniczych. Na początku
montowano celowniki bombowe jak w Pe-2, ale z powodu rozmiarów
podczas lądowania na nierównym terenie stanowiły one śmiertelne
zagrożenie dla pilota (wiele ofiar śmiertelnych). Następcą celownika z Pe-2
był układ białych linii, malowany na przedniej szybie.

Jednak najgorszą wadą Iła IMO było wyjątkowo niskie podwozie. W
warunkach wojny ruchomej  (zwłaszcza w 1941) kiedy Iły często musiały
działać z improwizowanych pól wzlotu, piloci w ogóle nie zabierali bomb,
bo nie byli w stanie z nimi wystartować. Ładunek bojowy składał się
zatem z 8 RS-82 (o głowicy kruszącej ważacej niewiele więcej od ładunku w
granacie ręcznym). Były oczywiście także działka 37 mm, ale trafienie nimi
w czołg wymagało sporego wyszkolenia.

Bardzo interesujące jest porównanie Iła-2m3 do Henschla 129. Niemiecki
samolocik to cwana konstrukcja z dwoma gównianymi silnikami Gnome-Rhone
(razem połowę słabszymi od Mikulina w 2m3) dzięki spytnemu opancerzeniu
ma niewiele gorsze charakterystyki - jest wolniejszy o 20 km/h i ma o 900 kg
mniejszy udźwig, ale jest dużo tańszy i łatwiejszy w pilotażu.

Gdzieś wyczytałem przeliczenie - jeden utracony Ił przypadał na osiem/dziewięć
_wylotów_. Nie dziwota więc, że Bohatera Związku Radzieckiego można było
dostać po ukończeniu 10 misji bojowych.

Niewątpliwie genialną rzeczą były bomby kasetowe PTAB, ale one zdałyby
egzamin i bez Iła.

Leo2A4

Cytat:z całym szacunkiem, ale wątpię. po rosyjskich testach z t80u i t90 wyglada
na
to, że taką odporność ma młodszy o ładnych kilka lat t80u: rpg29, o którym
producent pisze, że przebija 750mm stali, jest w stanie spenetrowac czoło
t80u
chronione kontaktem-5 (w 3 na 5 trafień).



Te testy wogóle są dziwne jakieś, mimo że jedyne dostępne  i w miarę nowe.
Po pierwsze, zadziwia skuteczność lekkiego systemu ppanc wyższa niż ciężkich
ppk. Po drugie, zadziwia mniejsza odporność "oszczędnościowego" T-90 w
stosunku do "ciężkiego", liniowego 80U. Po trzecie, jeśli ten sam prawie
system ERA [z dołożonymi laminowanymi fartuchami tylko w T-80U] w jednym z
czołgów całkowicie niweluje skutek działania tych pocisków [w T-90], zaś w
drugim praktycznie nie zapewnia żadnej ochrony, nawet w połaczeniu z
pancerzem zasadniczym, to ja mam zasadniczo kilka koncepcji... Po pierwsze,
że całe te testy stanowić miały tylko podkładkę pod rezygnację z
wprowadzania T-80U, czemu silnie opierali się rosyjscy pancerniacy,
twierdząc że jest to czołg lepszy w większości aspektów niż T-90, po drugie,
że mógł mieć z nimi coś wspólnego producent RPG-29. Po trezcie też, nigdy
nie miałem okazji sprawdzić wiarygodności samego doniesienia.
Technicznie zaś rzecz biorąc, nie masz tu z czym dyskutować. Sprawdzona
grubość czoła wieży T-72M mieści się w przedziale 500-600 mm, i to są po
prostu fakty upubliczniane przez wsyztskich, poczynając od Bumar-Łabędy,
poprzez jugosłowiańskie centrale handlu w odniesieniu do M-84 [pancerz taki
sam!], NII Stali, aż do amerykańskich raportów z badania tych z Iraku.

Cytat:ok. tu zgoda, ale to oznacza, że leo2a4 (który podobno też "700" a na
pewno
600) jest porównywalny, nie gorszy. nawiasem: o tych niemieckich testach
leo2

szczegóły? ile trafień, w co, ile przebitych, który to leo - tzn czy 2a4?)




poprzednio, czyli zacytowania parametrów _bazowych_ T-72, wynika że sam
tylko pancerz zasadniczy może być z powodzeniem tożsamy [czy/co robiono z
wypełnieniem czoła wieży?]. W Twardym nachodzi ci na niego ERAWA.

Cytat:tutaj też się przyczepię: prywatnie uważam że erawa+"płyta pancerna"
kiepsko
odwzorowauje cokolwiek, a juz szczególnie pancerz czołowy t80u.



Też ci wolno.

Cytat:oto powód:
wyżej pomieniony rpg29 ma tandemową głowice 105 przez co jest niezwykle
podobny
do pzf-3 (tandem 110mm). niemcy mają porządne doświadczenie w konstrukcji
ładunków kumulacyjnych, a pzf-3 nie jest starszy od rpg29 - wniosek: nie
ma
podstaw twierdzić, że pzf-3 prezentuje niższy stopień zaawansowania
technicznego, niż rpg29 - ergo: powinien przebijac tyle samo (co
najmniej).
podejrzewam, że wynik prób z "płytą pancerną" jest czysto marketingowy.



Tak. Niemcy pokazywali nam, jakie ich PzFst-3 są "mighty". Efekt był taki,
że płyta pancerna osłonięta ERAWĄ _nie została spenetrowana_, co spowodowalo
konsternację samych zainteresowanych. Do kwestii RPG-29 już się odniosłem.

Cytat:co do
reszty zgoda, z zastrzeżeniem, że jakość sko (a własciwie samego
termowizora)
nie wprost sie przekłada na celność (elementy wykonawcze stabilizatora
etc.)
btw. czy termowizor w drawie-t nie jest przypadkiem elbita?



No właśnie cholera wie. Na początku mówiło się o naszej kopii tego z M1.
Potem "mit wszechmocnego Zacharskiego" rozwiał SAGEM, gdy pokazano że to ni
mniej, ni więcej tylko uproszczony SAVAN-20 z Le Clerka. Tyle, że on jest
pierońsko drogi [był przynajmniej] i hcolera wie, jakie w końcu są
zainstalowane na liniowych...
ALAMO

RiCö

To smutne co sie stalo, masa ludzi z dnia na dzien zostala sama sobie,
w niepewnosci i niewiedzy

tak przy okazji znalazlem to w sieci
Cytat:To już nie plotka, ale twarde fakty. Od rana w Polkowicach zebrały sie grupy kierowców, którzy od piątku próbowali
dowiedzieć się czegokolwiek o losach swoich i firmy, w której byli zatrudnieni. Fora internetowe zapełniły sie wpisami
kierowców, ale i ich bliskich. Pierwsze sygnały, że coś jest nie tak, to sytuacje, kiedy okazywało się że ich karty paliwowe
są nieważne. Następnie dostali polecenia, które nakazywały, jak najszybciej udać się do baz PRP. Potem był komunikat z
Niemiec, o tym, że 29 lutego spółka matka Ricö Internationale Transporte und Logistik GmbH została postawiona w stan
likwidacji, bo o swoje pieniądze upomniało się konsorcjum banków, które finansowało i kredytowało tę firmę
(chodzi o kwotę pnad 11 mln euro). Kamyczek uruchomił lawinę.

Za szybko za dużo

Jak powiedział nam anonimowo jeden z pracowników firmy, jego zdaniem „po prostu niemieccy właściciele przeinwestowali.”
Źródłem kłopotów spółki nie są polskie, podległe jej firmy. To właściciele za szybko chcieli ugryźć za „duży kawałek tortu”
na rynku przewozów. Chcieli stworzyć imperium, nie oglądając się na realia ekonomiczne. Szybko rozrastająca się flota
ciężarówek spowodowała to, że firma zaczęła obniżać stawki frachtowe, aby zapewnić ładunki do przewozu. Chociaż,
jak sam przyznaje, "w Polsce firma wychodziła na swoje i to nie w Polsce zaczęły się jej kłopoty".

Co czeka prawie kilkutysięczną załogę Rico w Polsce?. Pierwsi wysłannicy firm transportowych z ofertami dla kierowców
już się pojawili. Jedynym problemem kierowców będzie dochodzenie swoich należności od bankruta. Zaległych pensji,
diet i innych płatności. Ktoś, kto przeżywał tego rodzaju sytuację wie, że trwa to czasami bardzo długo.Pozostali pewnie
też dadzą sobie radę. Na tabor likwidator też znajdzie chętnych. Nieodebrane ciężarówki w ramach podpisanych umów
znajdą nabywców i to szybko.Czy sytuacja ta coś nadzwyczajnego? Na pewno dla bezpośrednio zainteresowanych tak,
ale na wolnym rynku nie jest to pierwsza, ani ostatnia upadłość firmy transportowej.

Firma RiCö została założona w 1992 roku w Osterode am Harz i rozpoczęła swoją działalność w wynajętych pomieszczeniach.
Pierwszy park maszynowy składał się z 6 ciągników i 8 naczep. Od samego początku przedsiębiorstwo wyspecjalizowało
się w transporcie wschodnioeuropejskim. Następnie zorganizowana została tutaj europejska centrala techniczna grupy RiCö,
do której włączony został również międzynarodowy handel pojazdami. Także w Polsce i na Ukrainie znajdują się w różnych
lokalizacjach oddziały, warsztaty samochodowe oraz miejsca dla mobilnych pojazdów warsztatowych w celu zminimalizowania
ewentualnych przestojów w transporcie.

Grupa RiCö to ponad 2000 własnych ciągników siodłowych i samochodów ciężarowych typu BDF. Jej oferta usługowa
obejmowała obok usług transportowych dla dużych międzynarodowych przedsiębiorstw, także rozszerzone usługi dla
przemysłu motoryzacyjnego, stalowego, papierniczego, drzewnego oraz konsumpcyjnego, w formie spedycji regionalnej
oraz dystrybucji/magazynowania.



-Spedycje.pl

Pociąg przegrywa z tirem

Pociąg przegrywa z tirem

Wygląda na to, że żaden sposób przewożenia ładunków nie może równać się z transportem samochodowym. Już prosta analiza ekonomiczna, uwzględniająca koszty tzw. utraconych korzyści, wskazuje, że transport samochodowy jest prawie zawsze najbardziej opłacalny. Pozwala on na szybkie dostarczenie towaru do klienta bezpośrednio na sklepowe półki czy też na linię produkcyjną kontrahenta.

— Czas dostawy, a także szybkość reakcji na zamówienie to podstawowe korzyści decydujące o wyborze środka transportu. Wprawdzie transport kolejowy jest znacznie bardziej ekologiczny, a czas przemieszczenia na głównym odcinku przewozu byłby prawdopodobnie porównywalny z transportem samochodowym, jednak najważniejszym problemem jest to, że rzadko istnieje możliwość dostawy "do drzwi" — uważa Janusz Górski, prezes spółki Schenker.

W wielu przypadkach dla transportu drogowego wciąż po prostu nie ma alternatywy. Mimo to, w opinii Krzysztofa Niemca, członka zarządu spółki CTL Logistics, ograniczenia dotyczące infrastruktury drogowej i przejść granicznych mogą powodować wzrost atrakcyjności kolejowych korytarzy biegnących przez Polskę.

Również drożejące paliwo podnosi atrakcyjność kolei. Rynek jednak oczekuje usług transportowych wysokiej jakości, cenę stawiając na drugim lub trzecim miejscu. Na razie kolej nie jest w stanie zaoferować usługi konkurencyjnej co do jakości.

— Mała prędkość handlowa kolei (w Polsce około 23 km/h), brak terminali i ogólnie dostępnych ładowni, słaby potencjał kolejowych przejść granicznych, brak stabilnych warunków dostępu do infrastruktury, ograniczenia przewozowe spowodowane fatalnym stanem technicznym linii lub prowadzonymi inwestycjami, brak kontroli uprawnionych organów państwa w zakresie przestrzegania zasad wolnej konkurencji… To wszystko powoduje, że polska kolej nie jest w stanie przejąć wolumenu, który byłby możliwy, gdyby jej oferta była konkurencyjna co do ceny i czasu przewozu — ocenia Krzysztof Niemiec, członek zarządu CTL Logistics.

— Większą rolę odegra transport intermodalny, ale także jako uzupełnienie transportu samochodowego, a nie jego alternatywa. Uzupełnienie, gdyż rozwój transportu kolejowego i intermodalnego wciąż ogranicza u nas słaby rozwój infrastruktury — mówi Paweł Kisiel, dyrektor ds. rozwoju frachtu DHL Freight.

Z Pawłem Kisielem nie zgadza się Krzysztof Niemiec.

— Nowoczesny transport kolejowy, zwłaszcza kombinowany, jest doskonałą alternatywą dla przewozów drogowych, szczególnie na średnie i duże odległości — podkreśla Niemiec.

Przewozy kombinowane, oparte na transporcie kolejowym, łączą najlepsze zalety transportu drogowego i kolejowego. Pozwalają na transport "door-to-door", zapewniają elastyczność i łatwe dostosowanie się do wymagań klienta. Transport kombinowany pozwala na przewożenie dużych mas ładunków drobnicowych na duże odległości w zaawansowanych technologicznie łańcuchach logistycznych.

— Ten rodzaj przewożenia ładunków jest też znacznie bardziej przyjazny dla środowiska. Jednostkowe zużycie energii w transporcie kolejowym jest 4,5 razy mniejsze niż w ciężarowym transporcie drogowym. Kolej powoduje znacznie mniejsze zanieczyszczenie atmosfery i umożliwia znaczne ograniczenie zanieczyszczenia pasa terenu położonego wzdłuż korytarza transportowego. Transport kolejowy zajmuje też mniej terenu — dla przewiezienia tej samej masy ładunku w określonym korytarzu transportowym należy wydzielić pas o szerokości 13,7 metrów pod infrastrukturę kolejową lub 29 metrów pod infrastrukturę drogową — opowiada Krzysztof Niemiec.

Transport kolejowy stosunkowo łatwo może się przystosować do prawie każdego rodzaju przewozów. Konieczne są jednak odpowiednie działania w zakresie infrastruktury kolejowej i terminalowej.

— Europa przez całe lata przystosowywała kolej do przewozu towarów wysoko przetworzonych. Stworzony został system transportu kombinowanego kolejowo-drogowego, obejmujący tory, terminale, tabor oraz jednostki ładunkowe, takie jak nadwozia wymienne czy naczepy samochodowe do przeładunku pionowego. Dzięki temu udział przewozów kombinowanych w przewozach koleją w państwach zachodnich znacznie przekracza 10 proc., a w niektórych osiąga 25 proc — mówi Krzysztof Niemiec.

Warto dodać, że nie tylko transport kombinowany pozwala przewozić koleją ładunki o wysokim stopniu przetworzenia. Dzięki doprowadzeniu bocznicy kolejowej do centrum logistycznego lub zakładu produkcyjnego i użyciu specjalizowanych wagonów kolej może skutecznie konkurować z transportem drogowym przy przewozie chemii, elektroniki, artykułów gospodarstwa domowego, samochodów.

źródło: Puls Biznesu / RK

Bractwa Kurkowe - historia i zalozenia

Moje doświadczenia dotyczą repliki muszkietu lontowego (wg. oryginału z 30 lat XVII w.) i repliki karabinu francuskiego wz. 1777 An IX. Procedura w pierwszej kolejności podsypania panewki wynika z bezpieczeństwa. Do posypania panewki trzeba ustawić broń w pozycji bliskiej poziomowi. Przypadkowy strzał to w konsekwencji jedynie spalenie prochu na panewce. Dodatkowo w broni lontowej zapłon nie grozi o ile, nie umieści się lontu w smoku, w broni kołowe, o ile nie nakręci koła i opuści kurka; w broni skałkowej kurek w celu podniesienia krzesiwa, jest w pozycji bezpiecznej blokującej spust (wz. 1777 An IX). Natomiast w przypadku wpierw ładowani lufy nabojem, a później podsypywania panewki musimy:
1) bron umieścić w pozycji horyzontalnej, zęby proch pozostał w panewce
2) przypadkowy zapłon grozi opaleniem ładunku w lufie i strzałem („kula zawsze w coś trafi.. niekoniecznie w to co było intencja strzelającego”)
wszelkie manewry przy panewce z załadowaną bronią (lontową, kołową czy skałkową) są ryzykowne i grożą potencjalnym strzałem – NIE SĄ BEZPIECZNE

Co do lontów (zwanych knotami ruszniczymi:). Stosuje sznur (knot) bawełniany fi 3-4 mm, moczony w roztworze KNOH3 saletry potasowej (tak na oko 3 łyżki na słoik wody i suszonej). Taki lont nie iskrzy się i pali się nieco lepiej niż nie nasączony, z szybkością ok. 1 – 1,5 cm/s. (na poł gopdziny wystarzy 50 cm w cenei 2 zł/m). Rusznikarz, który montował muszkiet mówił, ze można opóźnić palenie przez moczenie w octanie ołowiu (zmniejsza dostęp tlenu) ale to ołów. Niestety nie spróbowałem oryginalnej recepty Błażeja Lipowskiego z „Wojenności pieszej...” z 1660 r., którą cytuję niżej (szczerze mówiąć nie mam cierpliwości i warunków , by gotować 24h). Jeśli ktoś chciałby powtórzyć chetnie usłyszę uwagi

Pozdrawiam

Stefan

Cytat:Sposób rozbierania knotów rusznicznych, które Niemcy lontami nazywają.

Knotów robienia niewielkie misterstwo, robią się z Inianek albo raczej z klaczą, które od lnu odchodzi, lubo mieszano z kłączem konopnym, albo tyż (w niedostatku lnu) z samych konopnych zgrzebl, które powrożnikom dawszy, nakręcić na kształt stryczków (wzmiąż na dobry palec, wzdłuż zaś na kilkadziesiąt sążni, albo jako .potrzeba, nie twardo jednak skręcając, aby wolne były), gdy ukręcone będą, w kocieł ich włożyć dla wywarzenia surowizny potrzeba, aby zmiękczały, przełamawszy ich w kotle warstwami z popiołem, z krowincem, lubo z końskiemi łajnami, coraz, gdy woda wywrę, wody inszej dolewając, tak długo, aby dwadzieścia i cztery godzin wrzały. Potym wyjąwszy ich z kotła i otrząsnąwszy z plugastwa zaraz póki mokre rościągać i pokręcać, płatem albo leda szmatą mocno wycierając i wyciągając, tak, aby się zastały i wyschły na wietrze, skąd zdjęte i lepiej jeszcze w cieple wysuszone, do używania twego będą gotowe.


Terroryzm

Cytat:Gdzie to napisałem? Amerykańskim cywilom owszem nie, ale Chińczyków wykorzystywali jako króliki doświadczalne



Eksperymentowali z zarazkami dżumy przenoszonymi przez pchły. Wysłali też tysiące balonów z bombami zapalającymi w kierunku kontynentalnego USA. Gdyby balonowe bombardowanie się powiodło, to następne ładunki zawierałyby zarazki dżumy. Z bombą atomową też nie zdązyli. Wątpię tez, czy w stosunku do cywilnych amerykanów Japończycy zachowywaliby się innaczej niż wobec chińczyków. Australia miała słuszne powody do strachu: znajdowała się w japońskim lebenraumie, a jej mieszkańcy byli podludźmi: białymi małpami. Porównaj też amerykańską okupacje Japonii i Niemiec z okupacją Polski czy Chin przez kraje osi.

Cytat:Chociażby wobec Osamy Bin-Ladena(taki gośc ze śmieszną brodą, jakbyś nie wiedział). Saddamowi zależało na wsparciu swoich islamskich brac



Osama nienawidził Husajna. Gdy ten zajął Kuwejt to Ben Laden zaproponował Saudom utworzenie ochotniczego legionu mudżahedinów który wyzwoliłby Kuwejt. Rijad wybrał amerykanów. Od tej pory notuje się nienawiść Ben ladena do USA i Saudów którzy godzą się na bezczeszczenie świętej ziemi islamu.

Cytat:Sprzedając cokolwiek amerykanom naraziłby się na odrzucenie. Co do tych dolarów



Do pustynnej burzy był finansowany przez USA jako jeden z najważniejszych sojuszników. Potem sprzedawał im ropę w niesławnym programie ONZ "Ropa za żywność". A o honorze innych krajów islamskich to już pisałem: Iran-Contras, współpraca pakistańskiego ISI z CIA we wspieraniu bojowników w Afganie, Abramsy dla Egiptu. Amerykańsko-Talibański projekt gazociągu z Turkmenistanu itp.

Cytat: Swojego czasu mówił o tym także Wołoszański w audycjach radiowych 'Sensacje XX wieku' w Radiu zet



Wołoszański to showman, a nie autorytet.
Cytat:
- po prostu piękne;) ), że przystanąłem na chwilę uronić łezkę za tych mordowanych chrześcijan xD



Do hymnu USA i Przenajświętszej Rzeczpospolitej; Baczność!

Cytat:Chrześcijanie sobie w sumie zapracowali



Czym? Odmiennością? Tym że są akurat tego samego wyznania co większość amerykanów? (bo wątpie czy muzułmanin rozróżnia rozmaite odłamy chrześcijaństwa). Pardon, zapomniałbym. Przecież w rządzie Saddama był jeden chrześcijan, a sam dyktator prowadził politykę tolerancji. W Pakistanie natomiast kościoły są wysadzane z powodu frustracji iż terrorystom nie udało się przebić do Afganistanu i tam strzelać do krzyżowców.

Siedzibę czerwonego krzyża zapewne wysadzili ze względu na złe skojarzenia tego symbolu z krucjatami:)

Cytat:jest organizacją terrorystyczna a jest katolicka.



Katolickie to są "Oazy" To że część członków wyznaję daną religie to nie znaczy że jest to bojówka religijna. W przypadku IRA różnice religijne nakładają się na podziały etniczne.

Cytat:
A Ty słyszałeś o reakcji pogańskiej? O wyprawach krzyżowych?



A ty o Timurze?, o zdobyciu Konstantynopola?. Nie bądź absurdalny nie porównuj do siebie tak odległych wydarzeń. Inne czasy, inna interpretacja.

A w reakcji pogańskiej to chyba poganie mordowali księży którzy próbowali ich nawrócić?

Cytat:
Koles w myśliwcu leci zbyt wysoko żeby takową zobaczyć. A nawet jakby w takiego trafił pociskiem to wszystko wokół niego i tak poszłoby się pieprzyć.



To niech zaczną nosić mundury i przestaną chować się w osiedlach. Ich mieszkańcy mogą nie chcieć umierać za Allaha. Z drugiej strony bojownikom/bandytom straty w ludności cywilnej są na rękę. Sami też nie noszą mundurów by można było ich zaliczyć jako zamordowanych cywilów

Cytat:
A może tak twierdzi Izrael by miał w co postrzelać?



Hezbollahowi to na reke. Przy każdej większej potyczce media otwarcie jadą po Izraelczykach, pokazując zburzone prze żydów domy. W Libanie dziennikarskie hieny specjalnie domalowały dym na bejruckimi dzielnicami mieszkalnymi żeby móc stwierdzić iż żydzi bombardują cywilów. Nikt oczywiście nie pokazuję ostrzelanych przez artylerie hezbollahu, żydowskich rodzin.

[ Dodano: Czw 17 Sty, 2008 ]
Cytat:A ty, chłopczyku słyszałeś kiedyś o wojnie w Vietnamie? A słyszałeś o hipisach, którzy wielbili wolną miłość, brak wojen i byli totalnymi pacyfistami?



I przy okazji rozprzestrzenili plagę Narkomanii, prostytuowania,włamań na niespotykaną dotąd skalę. Zaćpało się tysiące, zniszczyło swoje rodziny dziesiątki tysięcy. Hippisi Mansona zabili ciężarną zonę Polańskiego i jej gości.

Hippisi - sceptyczne spojrzenie - link

[ Dodano: Czw 17 Sty, 2008 ]
ps. Masakry w My lai dokonał także narkotyzujący się hippis Robert T. Souvas

News

Kibice Lecha odpierają zarzuty A TYTUŁ POWNIEN BRZMIEĆ - QRWY Z LECHA DAJĄ DUPY. WIDZIAŁEM TEN ICH DOWCIP I JEBANE RURY NIE WIEDZĄ CO ROBIĄ.JEBAĆ ICH.
wp.pl

Podczas niedzielnego spotkania Lecha z Legią kibice z Poznania wywiesili wielką flagę przedstawiającą panoramę zniszczonej Warszawy. - To brak poczucia dobrego smaku - napisał w liście do prezesa Lecha zarząd Legii twierdząc, że obraz ten odnosił się do zniszczenia stolicy przez Niemców w 1944r. Kibice Lecha odrzucają te zarzuty.

- Warszawa w gruzach kojarzy się wszystkim Polakom jednoznacznie z wojną i tragedią. Legia, klub warszawski, z należytą powagą podchodzi do jednego z największych przejawów heroicznej obrony polskości, dlatego wczorajszy „gest” budzi nasz sprzeciw - mogliśmy przeczytać w liście wysłanym przez zarząd Legii do prezesa Lecha Andrzeja Kadzińskiego.

Stowarzyszenie kibiców poznańskiej drużyny "Wiara Lecha" czuje się oburzone taką interpretacją znaczenia zaprezentowanej przez fanów flagi. Stowarzyszenie przesłało do mediów oświadczenie - skierowane do prezesa Leszka Miklasa - w którym tłumaczy znaczenie spornej sektorówki.

"Zarząd Stowarzyszenia "Wiara Lecha" z wielką uwagą oraz nieskrywanym zdumieniem zapoznał się z listem otwartym skierowanym w dniu wczorajszym przez Pana, na ręce prezesa Lecha Poznań - Pana Andrzeja Kadzińskiego.

List "Wiary Lecha" do prezesa Legii Leszka Miklasa

Z Pańskim listem zapoznaliśmy się z uwagą, bowiem kwestie, które Pan w nim poruszył są na tyle istotne, iż zawsze należy im się odpowiedni szacunek. Może nawet słowo "szacunek" nie ma należytego ładunku emocjonalnego, jaki należy się tragedii setek tysięcy warszawiaków, którzy swoje życie złożyli na ołtarzu wolności oraz godności Narodu. Co do tego każdy rodowity poznaniak zgodzi się z rodowitym warszawiakiem. Nie inaczej jest w przypadku kibiców Lecha Poznań, którzy pamięć ofiar własnej "małej ojczyzny" uczcili w czerwcu 2006 r. Nikt z nas nie śmiałby kalać pamięci synów polskiej ziemi, dzięki którym przyszło nam żyć w wolnym świecie.

Z drugiej strony, Pańska reakcja wzbudziła nasze zdumienie, bowiem uwiecznione elementy oprawy kibiców Kolejorza, podkreślamy - Kolejorza, to m. in. zniszczony Most Świętokrzyski, Pałac Kultury, Rotunda, czy też Hotel Marriott. ( A QURWY KOLUMNY ZYGMUNTA NIE ZAUWAŻYŁY ,JA JĄ WIDZIAŁEM -ZADRA)Jak to można łączyć z krwawiącym obrazem zniszczonej w '44 roku Warszawy, tego pojąć nie sposób. Nie dziwiłoby nas, gdyby podobne sądy wyrazili rodowici iławianie, czy też mieszkańcy Przasnysza, ale każdy prawdziwy warszawiak panoramę i historię swego miasta i jego budynków zna i potrafi przypisać właściwej epoce. W swoim liście wyraża Pan żal, iż podobna prezentacja została zaakceptowana przez władze Klubu oraz wyraża nadzieję, że powyższe, jakże mylnie przez Pana interpretowane treści, nie stanowią stanowiska władz Lecha Poznań. Warto Panu wiedzieć, że w Poznaniu kibice oraz klub, który reprezentowany jest przez jego władze, to jedność stanowiąca o jego sile. Dobrze byłoby zatem, gdyby nie przykładał Pan jednej miary do wszystkich, z którymi ma Pan zaszczyt się spotykać i korespondować.

Gdyby zechciał się Pan pochylić nad treścią przekazu, którego byliśmy świadkami w minioną niedzielę, to odnalazłby Pan jedyny prawdziwy motyw - wielka Legia, która z dumą reprezentowała Stołeczne Miasto Warszawę, legła w gruzach. Bowiem gruzowiskiem jest stadion pozbawiony kibiców, dopingu i opraw. Miarą wielkości przywódców jest ich zdolność analizowania sytuacji i reagowania na kryzys. My rozliczani za upadek Legii nie będziemy - Pan niech spojrzy w lustro. Być może ogląd sytuacji ma Pan zakłócony przebiegiem "przyjęcia urodzinowego", które urządzono Panu całkiem niedawno, jednak ignorancji w kwestiach kibicowskich oraz wyjątkowego braku dobrego smaku nic nie usprawiedliwia.

Oświadczamy Panu, że jako kibice poznańskiego Lecha, czujemy się oburzeni i głęboko dotknięci insynuacją, jakoby nasza oprawa miała cokolwiek wspólnego z próbą szargania pamięci bohaterów i ofiar kwiatu polskiego narodu. Tym razem uznajemy to za pomyłkę, którą wybaczamy. Następnym razem będziemy dochodzić obrony dobrego imienia kibiców Lecha Poznań w każdy możliwy i zgodny z prawem sposób."

Afgańskie dylematy

Cytat:


Amerykańska broń przejdzie przez Rosję?
MEDIA SPEKULUJĄ O ZBLIŻENIU NATO-MOSKWA

Przez Rosję przeszły już pierwsze niewojskowe natowskie dostawy do Afganistanu. Teraz rosyjski dziennik "Wiedomosti" informuje, że Rosja może też zgodzić się na tranzyt ładunków wojskowych.
- Z USA istnieje porozumienie w sprawie tranzytu ładunków niewojskowych, ale wkrótce wolno im będzie transportować także ładunki wojskowe, w tym sprzęt, jednak nie amunicję - piszą "Wiedomosti" i przypominają, że Francja i Niemcy otrzymały już zgodę na tranzyt broni i sprzętu wojskowego przez terytorium Rosji pod koniec ubiegłego roku, a podobną umowę z Moskwą we wtorek zawarła Hiszpania.

Amerykanie też?

- Decyzja polityczna w tej sprawie została już przez Moskwę praktycznie podjęta - dodaje dziennik i zaznacza, że "chodzi o tranzyt ładunków dla tej części wojsk amerykańskich w Afganistanie, które wchodzą w skład kontyngentu NATO". - Część wojsk USA działa tam w ramach odrębnego programu, walcząc z Al-Kaidą - wyjaśnia gazeta.

"Wiedomosti" podkreślają, że rosyjskie MSZ uchyliło się od odpowiedzi na pytanie, czy Rosja rzeczywiście zamierza przepuszczać przez swoje terytorium ładunki wojskowe USA.

Dziennik odnotowuje też, że początek współpracy z USA w sferze
NATO formalnie godzi się z Rosją tranzytu ładunków niewojskowych był pomyślny. - Pierwszy eszelon z amerykańskim ładunkiem niewojskowym w poniedziałek opuścił Rosję i teraz zmierza dalej przez terytorium Kazachstanu - informują "Wiedomosti".

Którędy do Afganistanu?

Sojusz poszukuje szlaków tranzytowych dla swych wojsk walczących z talibami w Afganistanie jako alternatywy tranzytu przez Pakistan,
Rosjanie otwierają korytarz dla NATO gdzie zachodnie konwoje wojskowe są celem częstych ataków ze strony talibów.

Do tej pory tranzyt dla wojsk NATO odbywał się przez bazę Manas w Kirgistanie, jednak w połowie lutego kraj ten ogłosił, że zamyka tę bazę dla Amerykanów i ich sojuszników. Była to jedyna baza USA w Azji Środkowej. Miała kluczowe znaczenie dla amerykańskich planów zwiększenia sił w Afganistanie o 30 tysięcy żołnierzy.

Komentatorzy wskazywali, że decyzja kirgiskich władz miała związek z przyznaniem Biszkekowi przez Rosję pomocy gospodarczej w wysokości 2 mld dolarów, i przypominali o niechęci Rosji do obecności USA w Azji Środkowej.

Link



A co tam u nas słychać? Coś się kroi w ramach współpracy z wrażym obozem, czyhającym tylko co by nas napaść?

Czy transport przez Rosję, nie usprawniłby polskiej logistyki w Afganistanie? No i czy koszty, nie zostałyby nieco zredukowane?

komandosi

Cytat:Były i takie zadania i dużo trudniejsze, wiadomo, że oprócz wyszkolenia trzeba też było mieć cholerne szczęście, ale wierz mi, żaden komandos wyruszając na misje nie miał w głowie myśli: "Przeżyję na sto procent". To właśnie oni mieli największe straty wśród wszystkich formacji II WŚ. Istnieje nawet powiedzenie "Porządny komandos to zabity komandos" Jakby miał szczęście i wiedziałby coś o swoim celu, to podłożyłby ładunki tam, gdzie nikt się tego nie spodziewa, gdzie teoretycznie jest trudno fabrykę wysadzić, ale można to zrobić odpowiednio silnymi ładunkami, a takie każdy komandos posiadał. Oni w ogóle byli wyśmienicie wyposażeni(nie tak, jak na filmach). Jeśli chodzi o wybuch - nie pisałem o zwykłym dynamicie, który wybuchłby zanim taki komandos odszedłby z gorącej strefy, tylko o ładunkach odpalanych tym, no, jak to sie kurde nazywa, no to "pudełko", wiesz o co chodzi, misja z ruchem oporu i mostem w UO, ale się zbłaźniłem . I powiedz mi, czy niemiecki patrol zobaczyłby podczas ciemnej nocy czarny ładunek i wiodący od niego czarny, cieniutki kabelek, na czarnym asfalcie? Raczej nie. I oddalony na bezpieczną odległość komandos mógłby go wysadzić i ukryć się w pobliskich krzakach, które nie mogły być idealnie przeczesane, jeżeli miałyby kilkukilometrową powierzchnię.


Największe straty? Hmm...Zważając na to, że pierwsza jednostka komandosów powstała w podajże 41 albo 42 roku, to nie przypuszczam...Co do powiedzonka, istnieje prawdziwe powiedzonko podobnej wersji, mam je w swoim podpisie "Dobry Niemiec - Martwy Niemiec", można było przypisać to każdemu, ale oryginał odnosił się do Niemców, dokładnie do oddziałów niedaleko Alp...Natomiast każdy żołnierz musiał oswoić się z tym, że już jest martwy, jak to do niego dotarło, to przestawał się bać...Taka była niepisana reguła i niej trzymali się praktycznie wszyscy...Co do wyposażenia - mniej ważna jest jakość i ilość, najważniejsza jest uniwersalność wyposażenia...Nóż miał służyć nie tylko do cięcia, mógł mieć wypusty do otwierania kłódek etc...A jeśli chodzi o detonację ładunków (to to, o czym mówiłeś, i z jakiego powodu się zbłaźniłeś, to detonator... ), to raczej chodziło mi o to, że komandosi działali bardziej ryzykownie. Dzielili się na grupy, jedna grupa miała podłożyć ładunek pod jakiś domek, niby to ważny, wysadzić go, a w tym czasie druga grupa, która miała wolny teren, większość wrogów bowiem skierowała się w miejsce wybuchu, podkładała ładunki wybuchowe pod prawdopodobne 4 ściany fabryki, tak żeby strop zrobił na nich jak największy nacisk...Wszyscy po wykonaniu zadań wycofywali się do 3 grupy, która była tak jakby odwodem, po czym wycofywali się na jakiś w miarę bezpieczny teren...Ale nie ewakuował ich żaden samolot, bowiem samoloty Drugo-Wojenne MUSIAŁY lądować na lotniskach, a Niemcy pod względem przyjmowania wrogów na swoje lotniska nie byli zbyt gościnni...Uciekali oni w małych grupkach, najczęściej w samochodach opancerzonych lub zwykłych ciężarówkach, na pustyni w Hummerach. Ale tutaj jest 1 haczyk, akcje tego typu miały miejsce maksymalnie kilkadziesiąt kilometrów w głąb terytorium wroga, nie więcej, by możliwa była ewakuacja i by przez przypadek nie "wnerwić" za bardzo wroga...
Cytat:Uciec można na piechtę, a jak paliwko się w nogach skończy, odpocząć trochę i przegryźć coś, bo żaden komandos nie szedł na misję bez kromki chleba. Na płaskim terenie taki koleś mógłby zapalić ognisko, żeby dać pilotowi znać o konieczności lądowania. Od takich chaszczy na płaskim terenie najbliższy posterunek mógł znajdować się kilka kilometrów dalej, za daleko, żeby coś zobaczyć. A herosa odebrać mógłby cywilny samolot, do którego nikt by raczej nie strzelał. A paliwa w samolocie powinno wystarczyć.


j/w + to ze strzelaniem do samolotów, to była lekka ironia, chodziło mi bardziej o to, że samolot aliancki nie mógłby wylądować (nawet jakby, to bez powodu?) na lotnisku Niemieckim, zostałby spatrolowany, lotnika wzięto by do niewoli, a ten przy okazji wydałby ew. komandosa.
Cytat:Nie ukrywam, że moja wiedza na ten temat jest szkieletowa, ale w ogólnym mniemaniu komandosi to herosi, a esesmani to zbrodniarze. Możę oni też byli nieźli, ale nie ukrywajmy - swoje zasługi przykryli swoimi zbrodniami. I tyle.


A wbijanie machete w plecy, to nie zbrodnia? Przyzwoitość nakazuje inaczej, tak jak przyzwoitość nakazuje pozostawiać cywilów przy życiu...Może Waffen SS było trochę bardziej brutalne, niż inne jednostki, ale przyznajmy szczerze - oni na taką reputację sami pracowali, chcieli być uważani, za największych su otów w armii, a i może na świecie, a ludzie to jeszcze bardziej rozgłośnili hasłem, że każdy żołnierz SS był czystym nazistą etc...Kwestia sporna, a dla większości polaków niezrozumiała...

Nadmorski Olsztyn

W interesach. W końcu Olsztyn będzie stolicą trzeciego nadmorskiego województwa:

http://www.baltic-ukraine.com/pl/index.php/post/353/

Wychodząc naprzeciw Państwa oczekiwaniom, publikujemy polskie tłumaczenie fragmentu oferty, złożonej przez Zarząd Portu Morskiego Elbląg na ręce Konsula Generalnego Białorusi w Białymstoku. Oferta została pozytywnie zaopiniowana przez pierwszego wiceministra transportu Białorusi, pana Mikałaja Wierchawca. Dla podjęcia dalszych kroków związanych z jej realizacją, konieczne jest podjęcie przez stronę białoruską decyzji na temat wyjaśnienia sprawy zakazu wjazdu na Białoruś dla koordynatora "Bałtyckiej Ukrainy", Jakuba Łoginowa (zakaz został nałożony w 2005 roku i ma związek ze wcześniejszą działalnością dziennikarską pana Łoginowa).

Szanowny Pan

Michał Alaksiejczyk

Konsul Generalny

Republiki Białoruś w Białymstoku

Szanowny Panie Konsulu,

Biorąc pod uwagę perspektywiczny rozwój Portu Elbląg, a w szczególności – zaplanowaną budowę kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną w latach 2010 – 2013, oferujemy usługi portu w zakresie przeładunku białoruskich towarów w ilości 3-5 mln ton rocznie, począwszy od 2013 roku.

Port dysponuje rezerwą terenu o powierzchni około 60 hektarów, gdzie z udziałem białoruskiego kapitału istnieje możliwość budowy osobnego kompleksu portowo-magazynowego wyłącznie dla potrzeb Białorusi. Byłoby tam możliwe zorganizowanie kompleksowej obsługi ładunków, a w szczególności – formowanie kontenerów, pakowanie, kontrola jakości itp., z równoczesnym utworzeniem centrum logistycznego i wolnej strefy ekonomicznej dla obsługi białoruskiego handlu z Europą. Operatorem tego kompleksu może być specjalnie stworzona polsko-białoruska spółka. Forma tego przedsiębiorstwa pozostaje przedmiotem dalszych rozmów. Operator będzie mieć możliwość czarteru statków wyłącznie dla własnej dyspozycji, jak również stworzenia w Elblągu portu macierzystego białoruskiej floty handlowej. Ten białoruski port i operator floty mogą zarabiać na obsłudze handlu zagranicznego Republiki Białoruś z krajami Europy Północnej i Zachodniej oraz na eksporcie usług transportowych przedsiębiorstwom z innych krajów WNP, w szczególności Rosji i Ukrainy.

Przez Elbląg można przewozić wszystkie rodzaje ładunków, w szczególności: kontenery, ładunki masowe (np. nawozy potasowe, materiały budowlane), produkcję leśną, produkty przemysłu rafineryjnego, traktory, samochody ciężarowe, autobusy, ładunki ciężkie i ponadgabarytowe.

Jest również możliwość utworzenia naftowej bazy logistycznej dla importu wenezuelskiej, arabskiej i innej ropy z nafto portu w Rotterdamie razem z eksportem gotowej produkcji białoruskich rafinerii.

Towary będą transportowane statkami o maksymalnej długości 120 m, szerokości 24 m i zanurzeniu 4 m, DWT: 3500-4000. Kierunki transportu morskiego z Elbląga: Skandynawia, porty Wielkiej Brytanii, Beneluksu, Francji i Niemiec, w tym porty bazowe Morza Północnego (Hamburg, Bremerhaven, Rotterdam, Amsterdam, Antwerpia).

Na terminalu będzie odbywać się pełna obsługa logistyczna towarów, w tym również w sferze transportu lądowego na terytorium Polski i Europy Środkowej. My również proponujemy Państwu rozpatrzyć możliwość zakupu lub długoterminowej dzierżawy gruntów dla stworzenia lądowego centrum logistycznego, połączonego z terminalem linią kolejową. Dla tych potrzeb my możemy wskazać kilka działek w samym mieście Elbląg, jak również tańsze grunty w sąsiednich mniejszych miastach, rozlokowanych na trasie kolejowej z Białorusi do Elbląga (Morąg, Pasłęk), z którymi współpracujemy.

Białoruskie towary będą transportowane do Portu Elbląg koleją na podstawie oddzielnego porozumienia pomiędzy polskim i białoruskim przewoźnikiem. My obecnie prowadzimy rozmowy właścicielem infrastruktury kolejowej (przedsiębiorstwem państwowym PKP Polskie Linie Kolejowe), jak również z Urzędami Marszałkowskimi w Olsztynie i Białymstoku, na temat modernizacji linii kolejowej Elbląg – Morąg – Olsztyn – Giżycko – Ełk – Białystok – granica państwa. Rozmowy dotyczą również możliwej dobudowy szerokotorowej linii na odcinku Bobrowniki – Białystok, a równoczesnym stworzeniem w Białymstoku stanowiska przestawczego dla pociągów, przystosowanych do systemu SUW-2000, co umożliwia płynne przejście pomiędzy systemami 1435/1510 mm. Koordynacja inwestycji kolejowych z obu stron granicy państwowej będzie przedmiotem dodatkowych rozmów.

Z poważaniem,

Julian Kołtoński

Dyrektor Zarządu Portu Morskiego Elbląg