[9-10.06.2006] Wycieczka klasowa

Dom Wczasowy "Jaś" położony jest w cichej okolicy Szklarskiej Poręby.

(17kB)Posiada ok.80 miejsc noclegowych w pokojach 2,3,4 - osobowych z umywalkami lub łazienkami (35 miejsc).

Dysponuje wymarzonymi warunkami do organizacji wycieczek szkolnych, zielonych i białych szkół, kolonii letnich, zimowisk oraz obozów.

Ze względu na posiadanie pokoi z łazienkami +TV, prezentujemy również odpowiedni standard do przyjmowania gości indywidualnych na wypoczynek rodzinny, wczasy.

Swoim gościom oferujemy ponadto możliwość skorzystania z wyśmienitych domowych posiłków wydawanych w dogodnych godzinach (prowadzimy wyżywienie całodzienne).

Do dyspozycji gości pozostaje jadalnia, duża świetlica (ok.150m2) z kominkiem wyposażona w sprzęt grający (możliwość zorganizowania zabaw/dyskotek dla młodzieży) oraz stół do ping-ponga.

Na korytarzu do użytku gości umieściliśmy lodówkę oraz kuchenkę mikrofalową.

Każdy pokój z łazienką wyposażony jest w TV oraz czajnik bezprzewodowy.

Teren wokół ośrodka to niemal hektar wolnej przestrzeni. Boisko do gry w piłkę nożną, siatkówkę oraz wydzielone miejsce na ognisko, grilla pozwolą na wypoczynek na świeżym powietrzu.

W niewielkiej odległości od ośrodka znajduje się basen, sauna (parowa i sucha), solarium oraz paintball.

Najbliższe atrakcje, które możecie Państwo odwiedzić w ramach spaceru to: Wodospad Szklarki, Chybotek, Złoty Widok, Grób Karkonosza, Zakręt Śmierci, sztolnie i Zbójnicke Skały, Gruba Lipa, XVIII-wieczny Kościółek, Muzeum Vlastimila Hoffmana, Muzeum Ziemi, Muzeum Energetyki, Chatę Walońską.

[ Dodano: 2006-05-26, 15:46 ]

 

Żandarmeria Wojskowa wspiera Policję podczas wakacji

MON, 2006-07-20
-----------------

Premier Jarosław Kaczyński podpisał 17 lipca br. zarządzenie, na mocy którego żołnierze Żandarmerii Wojskowej udzielą pomocy Policji w zakresie bezpieczeństwa i porządku publicznego. W ten sposób wykorzystany został art. 18a Ustawy o Policji, który nadaje ŻW uprawnienia policyjne – także wobec osób cywilnych.

Akcja „Bezpieczne Wakacje” – bo taką nazwę nosi całe przedsięwzięcie – potrwa do 31 sierpnia br. ŻW zaangażuje do działań maksymalne siły i środki będące aktualnie w dyspozycji przede wszystkim na terenie dworców kolejowych i autobusowych, w pociągach, na drogach dojazdowych do miejscowości turystycznych oraz w miejscach letniego wypoczynku – na polach namiotowych, obozowiskach, kempingach, na terenach kolonii, akwenach, plażach.

Akcja „Bezpieczne wakacje 2006” ma na celu zintegrowanie działań wszystkich służb, administracji samorządowej i inicjatyw pozarządowych organizujących wypoczynek dzieciom i młodzieży. Całe przedsięwzięcie ma zapobiec nasilającym się niepożądanym zjawiskom i patologiom, które są zauważalne latem. Wspólnie z formacjami nadzorowanymi przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, przede wszystkim z Policją, Strażą Pożarną, Strażą Graniczną, a także Strażą Ochrony Kolei i strażami miejskimi, ŻW czuwać będzie nad bezpieczeństwem Polaków podczas letniego wypoczynku.

Wzmożone patrole będą szczególnie konsekwentnie zwalczać zjawiska narkomani i alkoholizmu (zwłaszcza spożywanie alkoholu przez nieletnich), rozbojów i kradzieży, pedofilii oraz pozostawiania dzieci bez opieki dorosłych. Prewencyjną kontrolą trzeźwości objęte zostaną ponadto osoby obsługujące wypożyczalnie sprzętu sportowego oraz ratownicy WOPR.

Służby czuwające nad bezpieczeństwem obywateli podczas tegorocznego lata zaplanowały również oferty alternatywnego spędzania czasu wolnego, szczególnie skierowane do dzieci i młodzieży. Przygotowana została bogata oferta edukacyjna, która propagować będzie bezpieczne zachowania w okresie wakacyjnym, w tym także profilaktykę antynarkotykową.

Szczególnie duży akcent położony zostanie na współpracę z organizacjami społecznymi (w tym także środowiskami kościelnymi) w zakresie monitorowania ucieczek młodzieży z domów i związanej z nimi szczególnie niebezpiecznej inwigilacji przez sekty.

Pierwsze efekty akcji są już widoczne. Żandarmi z Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Bydgoszczy w wyniku działań operacyjnych ujawnili plantację konopi indyjskich na obszarze obejmującym powierzchnię blisko 1 hektara. Uprawa znajdowała się na nieogrodzonym, ogólnodostępnym terenie, w sąsiedztwie Zespołu Szkół w Potulicach.

Polityka

Dnia 16 maja 2008 18:26 felixdekansky felixdekansky@o2.pl napisał(a):

> http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?t=1623
>
>
> ________________________________________
> POLSKA na zakrecie 14.05.2008
>
>
> Z czego sie Zydy smiejecie i cieszycie?
>
>
> Patrzac na czolowe zdjecie w Gazecie Wyborczej z dnia 12 maja 2008
> roku, na ktorym widoczne sa smiejace sie twarze Mazowieckiego, Michnika,
> Potteringa zadalem sobie i zadaje Wam, czytelnicy Wolnego Radia
> Polska, Polacy Slowianie, Rodacy, jedno pytanie.
> Z czego oni sie smieja i ciesza?
> To samo pytanie zadaje Wam ZYDZI widoczni na tym zdjeciu. Z czego
> sie smiejecie?
> Czy smiejecie si z NARODU POLSKIEGO, ktory jest okradany od 19 lat
> przez eurosyjonistow i syjonistow z calego swiata, ktorzy wspierajac
> finansowo, medialnie i moralnie polskich Zydow i syjonistow wspolnie z
> nimi rozgrabili i zniszczyli polska gospodarke, polski przemysl
> stoczniowy, maszynowy, wlokienniczy, chemiczny, farmaceutyczny i
> zbrojeniowy ?
> Czy smiejecie sie z Polakow Slowian, ze zostali przez Was wpedzeni w
> biede i nedz, Ze 10 milionow Polakow zyje ponizej minimum socjalnego, a
> Matki - Polki i ich dzieci popelniaja samobojstwa z frustracji i
> beznadziei zycia ?
> Czy smiejecie sieª z tego, ze dzieki waszym rzadom i dzieki
> syjonistyczno-zydowskiej medialnej propagandzie miliony wyksztalconych i
> kreatywnych Polakow pracuje za psie pieniadze w Niemczech, Wielkiej
> Brytanii, Irlandii czy Wloszech, nie majac nawet szans na spoleczny
> awans lub wracajaq do krajowej nedzy ?
> Czy smiejecie sie z tego, ze przejete przez syjonistow polskie banki
> swoja polityka wyzysku POLSKIEGO NARODU powoduja dekoniunkture
> gospodarki, bo mlodych Polakow nie jest stac na kupno mieszkania za
> lichwiarski kredyt ?
> Czy smiejecie sie z tego, ze w wyniku wyniszczenia prawdziwej opozycji,
> takich jak ja, od kilkunastu lat w sejmach i rzadach polskich zasiadaja
> ludzie, ktorych jedynym celem jest demontaz moralny i ekonomiczny ich
> ojczyzny “ Rzeczypospolitej Polskiej ?
> Czy smiejecie sie z tego, ze ceny zywnosci rosna corocznie co najmniej o
> 10-20%, a ceny energii elektrycznej i cieplnej oraz czynsze o kolejne
> 10-15%?
> Czy smiejecie sie z tego, ze w wyniku Waszego rzadzenia rozgrabiono
> majatek narodowy i brakuje pieniedzy na modernizacje sluzby zdrowia bez
> podnoszenia oplat za uslugi medyczne lub likwidacje nierentownych
> szpitali, tak jak na tym mozna by zarabiac jak na
> zydowsko-syjonistycznej TVP i PR?
> Czy smiejecie sie z tego, ze zydzi i syjonisci stworzyli w TVP i PR
> obraz gospodarczo-ekonomicznej idylli zycia Polakow, bawiac sie polska
> narodowa glupota i zarabiajac na podatnikach w infantylnych programach
> rozrywkowych?
> Czy smiejecie sie z tego, ze syjonisci i globalisci z Niemiec, Francji,
> Portugalii i Wloch stworzyli w swoich supermarketach w Polsce getta
> pracy niewolniczej za 800-max. 1.500 zl miesiecznie dla polskich
> ekspedientek i ekspedientow, kasjerek i kasjerow oraz rozkladaczy
> towarow?
> Czy smiejecie sie z tego, ze 60% polskich rodzin nie jest stac na
> wysylke dzieci na kolonie letnie lub zimowe, lub na zakup ksiazek do
> nauki?
> Czy smiejecie sie z tego, ze mlodziez i dorosli, a takze dzieci
> dewastuja dobro publiczne i prywatne, niszcza autobusy i tramwaje
> miejskie, wagony kolei pañstwowych i prywatnych, przystanki lub dworce,
> klatki schodowe i elewacje budynkow, bo dokonaliscie pelnego rozkladu
> moralnego i gospodarczego?
> Mogbym tu wymieniac¦ jeszcze tysiace przykladow holocaustu XXI wieku
> popelnianego przez Zydow, eurosyjonistow i syjonistow z calego swiata na
> Polakach. Nie o to chodzi. Chodzi o to, ze my Polacy tez sie smiejemy z
> Was ZYDZI, Panie Mazowiecki i Panie Michnik, ze nie potrafiliscie
> skonczyc studiow, a wzieliscie sie za dziennikarstwo i rzadzenie
> panstwem. I co z tego wyszlo? Na miejscu Komorowskiego mialbym jeszcze
> bardziej zatroskana mine na opisanym zdjeciu. Historia lubi sie
> powtarzac. Wiecie koledzy ZYDY politycy, za co Polacy pluli na Zydow,
> gdy ci szli do obozow? Odpowiem: za to samo.
>
> Zbigniew Rolinski Polak, warszawiak, Czlowiek
>
>
>
>

ŻW wspomaga policję podczas wakacji

Tegoroczne lato zapowiada się pracowicie dla Żandarmerii Wojskowej. Wspólnie z formacjami nadzorowanymi przez ministra spraw wewnętrznych – przede wszystkim z policją, strażą pożarną, Strażą Graniczną – a także Strażą Ochrony Kolei i strażami miejskimi ŻW czuwać będzie nad bezpieczeństwem Polaków podczas letniego wypoczynku. Akcja „Bezpieczne wakacje 2006” ma na celu zintegrowanie działań wszystkich służb, administracji samorządowej i inicjatyw pozarządowych organizujących wypoczynek dzieciom i młodzieży. Całe przedsięwzięcie ma zapobiec nasilającym się niepożądanym zjawiskom i patologiom, które są zauważalne latem.

Działania mundurowych widoczne będą przede wszystkim na dworcach kolejowych i autobusowych, szlakach komunikacyjnych, na przejściach granicznych oraz w miejscach wypoczynku – w miejscowościach turystycznych, na polach namiotowych, obozowiskach, kempingach, na terenach kolonii, akwenach, plażach. Wzmożone patrole będą szczególnie konsekwentnie zwalczać zjawisko narkomani i alkoholizmu (zwłaszcza zaś rozpijanie nieletnich), rozbojów i kradzieży, pedofilii oraz pozostawiania dzieci bez opieki dorosłych. Prewencyjną kontrolę trzeźwości objęte zostaną ponadto osoby obsługujące wypożyczalnie sprzętu sportowego oraz ratownicy WOPR.

Służby czuwające nad bezpieczeństwem Polaków podczas tegorocznego lata nie zapomną także o tych, którzy pozostaną w swoich miejscach zamieszkania. To właśnie oni, zwłaszcza zaś bezczynna młodzież, narażeni są na niepożądane zachowania. Dlatego też w ramach „Bezpiecznych wakacji 2006” zaplanowano oferty alternatywnego spędzania czasu wolnego. Zaangażowane służby, w tym także żandarmeria, mają przygotowaną bogatą ofertę edukacyjną, która propagować będzie wśród młodzieży i dzieci bezpieczne zachowania w okresie wakacyjnym, w tym także profilaktykę antynarkotykową.

Szczególnie duży akcent położony zostanie na współpracę z organizacjami społecznymi (w tym także środowiskami kościelnymi). W tym wypadku akcent zostanie położony m.in. na monitorowaniu ucieczek młodzieży z domów i związanej z nimi szczególnie niebezpiecznej inwigilacji przez sekty.

Są już pierwsze efekty akcji. Oto żandarmi z OŻW Bydgoszcz w wyniku działań operacyjnych ujawnili plantację konopi o wielkości blisko 1 hektara. Uprawa znajdowała się na nieogrodzonym, ogólnodostępnym terenie, znajdującym się w sąsiedztwie Zespołu Szkół w Potulicach.

Okres wakacyjny to czas zasłużonego odpoczynku, wytchnienia od całorocznych obowiązków. Niestety, letni relaks zbyt często idzie w parze z rozluźnianiem stosunku społeczeństwa do obowiązujących norm i przepisów prawnych. Drobne przyzwolenia natomiast niosą za sobą poważne konsekwencje. Warto zatem, by powołane do tego służby zrobiły wszystko, aby skutkiem wakacji była wyłącznie regeneracja sił na całą resztę roku.

 

Dzienniczek rekolekcyjny

Dzienniczek rekolekcyjny – dzień II:

Cytat:[list=]Obozy letnie dla chłopców.

Monachium, Austria, Alpy.
Wyjazd 1; 1 – 9. 07. 2006. Zjazd członków ECYDu (1 i 2 etap) Cena 650 zł * (800 zł.)
Wyjazd 2; 30. 07 – 5.08.2006. Obóz letni. Cena 550 zł * (700 zł.)

Baseny w różnych aqua-parkach, strzelanie z łuku, bobslej, trampolina, spływ pontonowy, zdobywanie szczytów i wspinaczka (nawet 3000 m. n.p.m.)

Zakwaterowanie: Pensjonat „Haus Berglick” Goldegg-Weng, tel. 00 43 ** ** ** **

Łitwa, Łotwa.
12 -22.07.2006. Zjazd członków ECYDu (3 i 4 etap). Cena 400 zł * (500 zł.)
Misje wśród Polaków na Litwie; zajęcia dla dzieci i młodzieży, odwiedzanie ludzi w domach. Zwiedzanie Wilna, zamku w Trokach i Góry Krzyży w Szawle.
Zjazd ECYDu na Łotwie. Obóz namiotowy 150 m od plaży, podchody, ogniska i wiele innych atrakcji.

Pieniny, Krynica, Nowy Sącz.
23 – 29.07.2006. Obóz letni. Cena 200 zł *. (250 zł.) + kieszonkowe na wstępy; 100 zł.
Rajdy rowerowe i piesze, piłka nożna, podchody, rajskie ślizgawki, wyjazd kolejką linową, sporty wodne, wyścigi na orientację itp.

Niemcy, Francja, Luksemburg, Holandia, Belgia
9 – 16.08.2006. Obóz letni. Cena 700 zł * (850 zł.)
Kolonia, Aachen, Maastricht, Paryż, Bad Munstereifel i inne. Hala sportowa, basen, forum filmowe, największy w Europie radioteleskop, ruiny zamków, jaskinia, i wiele innych atrakcji. Zakwaterowanie: Linnerijstr. 25, 53902Bad Munstereifel, tel 00 49 ** ** ** **

Słowacja
19 – 27.08.2006. Zjazd członków ECYDu (wszystkie etapy). Cena: 400 zł. (500 zł.)
Rowery górskie, wspinaczka skałkowa, spływ pontonowy, eksploracja jaskiń, Słowacki Raj, wycieczka w góry, basen, kręgle, bilard, squash, tenis i inne atrakcje. Zakwaterowanie: Chata „Berg”, Myto pod Dumbierom 469 97644 Slovensko, tel. 00 421 48 ** ** ***.

Co zabrać ze sobą:
Paszport. Ubezpieczenie. Strój kąpielowy i sportowy. Ciepłe ubranie w góry. Niejedną parę butów. Śpiwór. Kieszonkowe (na pamiątki itp.) Aparat fotograficzny. Latarkę, kompas. Namiot (dotyczy wyjazdu na Łotwę i do Krynicy). Jedzenie na drogę.
Ważne uwagi:
Wiek uczestników:10-15 lat.
* Zniżka przysługuje wyłącznie tym członkom Klubu, którzy mają opłacone składki za cały rok i frekwencję na spotkaniach formacyjnych wyższą niż 50 %.
Zapisy i informacje:
Termin przyjmowania zapisów upływa 10 czerwca Br.
Przy zapisie należy wpłacić zaliczkę w wysokości 100 zł.
Bez zaliczki rezerwacja nie jest ważna.[/list]


Jak dostaliśmy ulotkę o tych obozach, to zacząłem ją czytać i takie to było interesujące, atrakcyjne, że zupełnie już nie pamiętam o czym była nauka rekolekcyjna. Rozmarzyłem się, myślałem o wakacjach, o tych wszystkich atrakcjach. Ale chyba ksiądz coś o niebie opowiadał, że będzie takie piękne jak wycieczka w Alpy i takie czyste jak łazienka w pensjonacie, że będzie tam mieszkań wiele i atrakcje, jakich nie widzieliśmy i o jakich nie słyszeliśmy. Na takim obozie to może być pięknie… jak w niebie.
Wsiadałem do gimbusa i cały czas myślałem o tym niebie, tylko nie bardzo mogłem się zdecydować, czy to niebo ma być w Austrii, czy na Słowacji. Chyba najlepsze jest niebo we Francji, podobno lazurowe. Jechałem gimbusem do domu i już mi się wydawało, że na obóz jadę. Całe dwa kilometry mnie dowożą do kościoła, to miałem chwilę na marzenia. Ci co mają półtora kilometra do kościoła, to nie mogli tak pomarzyć, bo oni chodzą na piechotę.

Tylko w domu było trochę gorzej, bo jak pokazałem ojcu ulotkę, to on mnie z tego nieba na ziemię sprowadził. Zawsze coś musi znaleźć. Powiedział, że on nie widzi tu żadnego programu katolickiego, bo o nim mowy nie ma. Poza nazwiskami księży nic nie wskazuje, że to ma jakikolwiek związek z wiarą. Nawet biblii i modlitewnika nie wymienili w spisie rzeczy, które trzeba wziąć. I to się mojemu ojcu nie podobało, że to obozy letnie. Dziwił się, że to nam na rekolekcjach rozdawali.

Kazał mi otworzyć Apokalipsę Św. Jana, List do Kościoła w Laodycei (rozdział 3, wers 15 i 16), znaleźć i przeczytać, co tam napisane. Powiedział, że jakby to były obozy wakacyjne, to co innego, ale jak one są letnie, to Bóg na pewno je wypluje z ust swoich. Na mojego ojca to nie ma rady, zawsze coś wynajdzie. Sknerą nie jest, bo na wycieczki szkolne daje pieniądze.

Mówił jeszcze, że on jeździł na oazy, ale ta ulotka pachnie mu komercją. Wąchałem, ale pachnie tylko farbą drukarską i perfumami księdza. Nie zna się, nie wie, co to jest marketing wiary. Jak go zapytałem, czy słyszał o marketingu wiary i promocji dobra, to mi odpowiedział, że najlepszym specjalistą od marketingu wiary był Judasz, a promocja dobra dokonała się przez wywyższenie na Drzewie Krzyża. No, o tym jeszcze żaden rekolekcjonista nie mówił.

Jutro będzie spowiedź. Dzwonili do mnie kumple na komórkę, mamy całe popołudnie wolne. Przyjdą i poszukamy takiej gry, żeby można było te wszystkie miejsca, co na ulotce są wymienione, zobaczyć. W Internecie jest wszystko. Przynajmniej tak sobie pozwiedzamy.

Multikulturowość w praktyce! - możliwa?, czy utopijna?

Od kilku dni, zacząłem sobie pisać o multikulturowości, oraz asymilacji i zadaję pytanie, czy jest ona korzystna, czy też szkodliwa, dla państwa Polskiego. Zdaję sobię sprawę, że ten tekst nie oddaje nawet 1% złożonosci, tematu, ale niech stanowi przyczynek do dalszej mam nadzieję merytorycznej dyskusji. Tylko proszę, nie polemizujcie ze mną za pomocą waszych magicznych słów: oszołom, pajac... i co wy tam jeszcze macie w arsenale?. Wymieńmy wreście kilka zdań, ale z klasą: intelektualną i moralną ok?.

Sole trzeżwiące dla zwolenników pełnego otwarcia granic dla naszych braci z Afryki i Azji - jescze nie jest za póżno

Wprowadzenie

Tytuł tegoż tekstu nie jest przypadkowy, gdyż stanowi próbę wyjaśnienia elementarnych prawd ludziom, którzy ślepo hołdują zasadom niejako kosmopolitycznym. I chcą zapraszać do nas emigrantów w imię multikulturaryzmu. Z takiego naiwnego myślenia wycofują się nawet ultra tolerancyjni i otwarci Francuzi oraz Anglicy dlaczego? odpowiedź jest prosta. Otóż te kraje mają doświadczenia z imigrantami z Afryki i Azji, a my nie. Stąd nie brakuję w kraju nad Wisłą naiwniaków, którzy muszą otrząsnąć się z amoku. Im wcześniej tym lepiej. Ci naiwniacy wierzą, że pod jednym dachem możliwa jest koegzystencja kilku kultur. Owszem, ale tylko z pozoru, wszak wszystko wychodzi w praktyce, a nie w teori. Oczywiście jest to piękna, ale zarazem szkodliwa wizja.
Nie możemy w imię poprawności politycznej mówić o imigrantach: nieobiektywnie, oględnie i zgodnie z dyrektywami tzw. oświeconej lewicy. Zdrowy rozsądek co prawda w naszym kraju często przegrywa z zacietrzewieniem ideologicznym, ale w tym przypadku nie stać nas na taką porażkę. Dyskusji na temat pełnego i niczym nie skrępowango otwarcia granic dla naszych braci z Afryki i Azji nie możemy spłycić do pięknego skądinąd hasła " wszyscy się kochajmy" itp. . Musimy mówić to co myślimy z tym uwzglednieniem, aby te nasze słowa były oparte na empirycznych przesłankach, a nie dowolnych interpretacjach. Nikt na prawdę nikt nie może nazwać mnie rasistą, lub antysemitą, czy też innym najbardziej tego typu upokarzającym mnie wyzwiskiem, bo moja poniższa quasi-analiza jest wynikiem tylko i wyłącznie realizmu, oraz zdrowego rozsądku, a nie jakichkolweik uprzedzeń, od których jestem całkowicie wolny, emocji - które nie stanowią części składowej mojego rozumowania. Swoim dotychczasowym zachowaniem i wypowiedziami nie dałem nigdy i nikomu żadnych podstaw, aby oskarżać mnie o zaściankowość, wręcz przeciwnie. Muszę zaznaczyć, że jest to trudna, a zarazem delikatna materia, gdyż ta osoba, która nie jest entuzjastą otwarcia granic automatycznie staję się ksenofobem. Dzisiaj łatwo powiedzieć do człowieka, który ma prawicowe poglądy ty rasisto!, wówczas to osoba z taką łatką jest skazana na śmieszność, a co za tym idzię na banicję w życiu publicznym, a nawet na infamię. Saimon Mole (Kameruńczyk, który zarażił HIV wiele Polek), przed sexem mówił do kobiet, "jeśli chcesz, abym założył prezerwatywę to znaczy, że jesteś rasistką". Kobieta, która dba o swoje zdrowie nie może być nazywana rasistką, osoba, która chcę jak najlepiej dla swojego narodu nie może być nazywany rasistą. Jednak zwracam uwagę na dużą moc tegoż określenia pod jego presją wykształcone kobiety tracą zdrowy rozsądek - my tego zrobić nie możemy. Jak by te kobiety nie przejmowały się ocenami małych ludzi dzisiaj nie miały by śmiertelnej choroby. Nie dajmy się zastraszyć ludziom pokroju Mole, oni nie mają za sobą merytorycznych argumentów, lecz słowa-wytrychy którymi deprecjonują swoich opponentów do rangi "zoologicznych ksenofobów". Frapujące jest to, że w ten sposób S. Mole nota bene antyfaszysta roku - według komunizującej organziacji Nigdy Więcej - zaatakował dziennikarzy Gazety wyborczej! nazywając ich rasistami, a że jest to inwektywa, która odbiera wigor jej adresatom nikogo nie trzeba przekonywać. Niektórzy (być może nawet znaczna większość) marzą o spoczyczynku na łonie wolnej ojczyzny, ale dla świętego spokoju nie można uchylać się od awangardy ( straż przednia), choć wiadomo, że wówczas wszelkie ciosy bierzę się na siebie. Jednakże, co to za ciosy?, gdy działa się z czystych pobódek wynikających ponadto z miłości do ojczyzny nie bolą!, choć ranią, ale co to za rany?, nasi przodkowię ginęli! na polach bezsensownych walk. To nie są żadne rany!, ale katalizatory do dalszej wytężonej pracy intelektualnej na rzecz polskich obywateli.
Czy przyjedzie do nas rzesza emigrantów z Afryki i z Azji?. Takie pytanie należy sobie we wstępie postawić. Trudno antycypować, aby nie popaść w antynomię, ale według wielu czynników, wydaję się to wielce prawdopodobne i w moim mniemaniu zagadka brzmi nie czy? tylko kiedy?. Te osoby, które myślą inaczej żywo przypominają euroentuzjastów, którzy mówili, że trzeba wejść do Unii, bo Polacy będą pracować zagranicą, dzisiaj dokładnie te same osoby głoszą, że rząd musi zrobić wszystko by ich ściągnąć do ojczyzny, śmieszne to, lub żałosne - sprawa względna. To co łączy te dwa typy myślenia to ewidetny brak myślenia perspektywicznego. Jedno i drugie opiera się na błędnych założeniach, oraz żałuję swego wcześniejszego zajętego stanowiska. Trzeba mieć świadomość, że za około 20 lat według badań ekonomistów Polska osiągnie poziom krajów "starej piętnastki"(boom gospodarczy), następnym magnesem dla imigrantów będzie tolerancja Polaków z jednej strony i niechęć krajów zachodnich wobec czarnych i muzłmanów z drugiej. Można powiedzieć, że historia zatoczy koło, mianowicie kilkaset lat temu z tego powodu nastąpił wielki exhodus Żydów z zachodu do Polski. Sytuacja pod wieloma względami jest dokładnie taka sama. Czasem w dyskusji pada stwierdzenie "do nas nie przyjadą bo nie mieliśmy żadnych koloni". Argument tak głupi że nawet nie będę z nim polemizował. Jesli zaś chodzi o barierę językową to należy mieć w świadomości dwa fakty. Bywało tak, że Żydzi mieszkając w Polsce nie znali języka polskiego, a mimo tego powodziło im się całkiem nieźle. Po drugie częstokroć nasi rodacy wyjeźdzają np. do Angli znając kilkanaście słów po angielsku. Wszędzie było tak, że jeden emigrant, który już w obcym kraju się urządzał ściągał doń swoją rodzinę zapewniając im tzw. miękie lądowanie. Zaręczam, że przybycie do naszego kraju imigrantów nie musi być procesem długotrwałym. 10 lat wystarczyło, by mówić o stolicy Niemiec - turecki Berlin.
Należy mieć na tyle jasny umysł, żeby wiedzieć, iż przybycie do nas muzułmanów i czarnych to tylko kwestia czasu. Należy o tym dyskutować bez żadnych poprawności. Trzeba znależć jakieś rozwiązanie, aby nie było za późno. Jak w przypadku Francji, Belgi, Holandi, czy też Angli.

Ze względu na mnogość tematów i złożoność materii mój tekst podzieliłem na 5 części: doświadczenia innych państw, brak koorelacji prawnej, inne przeszkody w asymilacji, rozwiązanie i podsumowanie. Życzę miłej lektury, a przede wszystkim trafnych wniosków, bo to ma fundamentalne wręcz znaczenie.

po pierwsze primo doświadczenia innych państw. Często mówimy, że musimy wzorować się na państwach europy zachodniej i błachochwalczo je podziwiać. Więc róbmy to nie tylko w sprawach gospodarczych, ustrojowych ale także patrzmy na doświadczenia takich państw w kwesti emigracyjnej. W tej materii nie ma co przywoływać przykładu USA ( permanetnie czynią to lewicowi komentatorzy), bo ten kraj składa się z samych imgrantów - autochtonów praktycznie niema. To państwo powstało z kolonizatorów, więc nie ma nawet najmniejszych podstaw, aby porównywać go do krajów europejskich, w których to narody wykuwały swoją pańtwowość przez stulecia, a nie dziesięciolecia, oczywiście nie kwestionuję, ani deprecjonuję wartości narodu amerykańskiego, lecz zwracam baczną uwagę na różnicę w kształtowaniu się tożsamości narodowej, oraz uwarunkowania w których owa tożsamość się wytworzyła. Nie chcę również przechodzić z jednej skrajności do drugiej, to znaczy opisywać przypadku Kosowa również nie zamierzam.
Popatrzmy zatem na casus Francji. Który, daje nam wiele do myślenia. Na przykład to, iż ściągnięcie dużej rzeszy imigrantów przynosi na początku wiele korzyści gospodarczych i kulturowych. Ale tylko na początku później zaczynają się co raz większe problemy. Z czasem okazało się, że spora grupa Afrykańczyków nie chcę, lub nie potrafi się zasymilizować i zamykają się w swoich gettach. Słychać co raz częściej i głośniej głosy z ich strony, że nienawidzą Francji, żerując przy tym na opiece socjalnej tegoż państwa. Trzeba sobie uswiadomić, iż dzietność Afrykańczyków jest o wiele większa, aniżeli Francuzek. W przyszłości spowoduję to, że biali ludzie będą wypierani przez czarnych. I tylko człowiek głupi tego nie widzi, a jeszcze głupszy nie widzi problemów z tego tytułu. Już pojawiają się grupki rasistowskie( które przybierają na sile) głoszące wyższośc rasy czarnej nad białą, a jeden dowódca takiej grupy nazywa siebie czarnym Hitlerem. Wystarczy przypomnieć zamieszki, a może raczej wojnę domową, którą czarni mieszkańcy Francji "zafundowali" swojej ojczyźnie ponad rok temu. Albo bijatykę na stacji metra na której, to około stu wyrostków walczyło z policją. Można wspomnieć jeszcze o plemieniu Ka, które jawnie głosi pusty antysemityzm - mają na koncie zabójstwo niewinnego Żyda. Ponadto owe plemię zapowiada, że wprowadzi Islam w Europie. Ogólnie mówiąc czarni Francuzi nie w pełni identyfikują się ze swoją nową ojczyzną nie mówię, żeby ją kochali, ale przynajmniej szanowali. Należy sobie uświadomić, że według psychologów i socjologów imigranci najgorzej asymilują się w trzecim pokoleniu. To własnie wtedy młody człowiek przeżywa kryzys tożsamości i pyta skąd, a przede wszystkim kim jest. Buntuję się przeciw "przymusowej" ojczyźnie. Oczywiście są wyjątki wielkie i cudowne. Jak na przykład murzyni, którzy są duchownymi, lekarzami, prawnikami, patriotami etc., ale to tylko wyjątki, które potwierdzają regułę. Muszę choć nie chcę użyć w tym miejscu kolokwializmu - mianowicie mam wrażenie, że Francuzi obudzili z ręką w nocniku. Ściągnęli oni Afrykańczyków, ażeby mieć półdarmową siłę roboczą, nie myśląc długofalowo. Dzisiaj po lewicowej euforii przychodzi czas na realizm. Dzisiejszy prezydent Francji przy dużym poparciu społeczeństwa, otwarcie mówi, w stronę Afrykańczyków, że jeśli Francja im się nie podoba to niech z niej wyjeźdzają. A antyimigracyjne hasła Le Pena, które tak bardzo w latach 80 szokowały większość Francuzów, stały się w dzisiejszej Francji akceptowane przez liczne środowiska społeczno-polityczne również te umiarkowane!. Ba podobają się nawet niektórym utcziwie pracującym murzynom. Niektórzy twierdzą (w Polsce), że Francja jest doskonałym przykładem pokojowego współistnienia kilku ras. Jak by tak było to Sarkozy przepadł by z kretesem już w pierwszej turze, a rodzime media nie mówiły, by tak często o "palących samochodach" rodem z przedmieść Paryża i innych dużych miast. A teraz mała dygresja - dobrze że naiwność nie boli, bo niektórzy musieli by wydać majątek na leki przeciwbólowe.
Muzułmanów we Francji jest ok. 6 milionów. Dzisiaj w kolebce chrzescijaństwa nie można nosić krzyży na szyi bo można uraźić czyjeś uczucia religijne. Owe krzyże nie mogą wisieć nawet w urzędach, czy w szkołach. Notabene we Francji buduję się zdecydowanie więcej meczetów, aniżeli kościołów. Nic dziwnego, że te niewiarygodne rzeczy skłoniły papieża Jana Pawła II do zapytania się Francuzów podczas pielgrzymki " Najstraszo córo kościoła coś uczyniła ze swoim chrztem". Francuzi jak to słyszeli mieli łzy w oczach. Nie ma mowy o dialogu z religią Islamską (choć idea słuszna), gdyż mahometanie twardo stoją na stanowisku, że to my jesteśmy poganami i to nas trzeba nawracać. Muzułmanie jako ludzie niezwykle głęboko przeżywający swoją wiarę są w stanie bez problemu wyprzeć duchowo ateistycznie usposobionych Francuzów, a wtedy to już tylko krok do Eurabi. O czym słusznie pisała Fallaci. Warto dodać, że w całej Europie jest ich ok. 14 milionów. Znaczna ich część stawia sobie za punkt honoru szerzenie Islamu na naszym kontynecie w taki sposób, aby stała się religią dominującą. Co raz rzadziej ten fakt ukrywają.
Natomiast w Anglii jest podobnie, ale trochę inaczej. Symptomatyczne jest to, że przed przybyciem tak wielkiej emigracji z Afryki i z Azji. Społeczeństwo było bardzo otwarte i kosmopolityczne. Dzisiaj rzecz niewyobrażalna jeszcze 15 lat temu - prawie 80% Anglików twierdzi, że w ich kraju jest za dużo imigrantów!. Rzecz bardzo zadziwiająca wydarzyła się 2 lata temu. Kilkunastu młodych Muzułmanów - którzy urodzili się w Angli, chodzili do angielskich szkół, przyjaźnili się z Anglikami, wydawać by się mogła, iż w pełni zasymilowani - zabiło w zamachu terrorystycznym kilkaset swoich rodaków w tym kilkoro Polek w imię swojego boga Allacha. Trzeba zaznaczyć, że nie jest to jednostkowy przypadek. Ostatnimi czasy brytyjska policja wykryła grupę "zasymilowanych" anglików, którzy szykowali kolejne zamachy. Piętnastoletni Kriss Donald zginął w marcu 2006 roku. Po prostu trzech pakistańskich imigrantów urządzili sobie "polowanie na białego". Nastolatkowi zadali 13 ciosów nożem, a na koniec (jeszcze żywego) oblali benzyną i podpalili. W 2001 roku grupa czarnych biła młotkiem, pryskała gazem i ostatecznie zabiła mysliwskim nożem 17-latka Rossa Parkera. Policyjny raport opublikowany w 2004 roku nt. rasistowskich morderstw na białych Brytyjczykach, poraził nawet lewicowych komentatorów.
W Hiszpani jak wiadomo przebywa liczna emigracja marokańska ok. 0,5 miliona ludzi. W ciągu 2 tygodni w miasteczku El Ejido zabito 4 Hiszpanów. Zabójcami okazali się Marokańczycy!. Z tego powodu wybuchły zamieszki uliczne. W mieście przez kilka dni było niespokojnie - 39 osób zostało rannych. Gazeta Wyborcza w lutym 2000 roku, a więc wtedy kiedy to się działo nazwała protestujących Hiszpanów ksenofobami.
Na przykładzie Niemiec można empirycznie się przekonać, że muzułmanie są co raz lepiej zoorganizowani (logistycznie i finansowo) mianowicie np. w Kolonii jest aż 27 meczetów, do których regularnie chodzi ok. 5 tyś. wiernych ponadto chcą budować następny i to ogromny meczet, który ma mieć 55 metrów wysokości. Równolegle kościoły chrześcijańskie mają kłopoty finansowe w najbliższych latach połowę z nich trzeba będzię zlikwidować. Na przykładzie tegoż miasta można również skonstatować, że mniejszość muzułmańska nie chcę sią asymilować, specjalnie co dwa lata zmieniają imama jedynie po to, aby nie miał on możliwości w tak krótkim czasie na jakąkolwiek integrację z niemieckim społeczeństwem. Pokłosiem tej taktyki jest np. niski poziom wykształcenia dzieci islamskich, którzy w niemieckim systemie edukacji często nie kończą nawet podstawówek.
W Izraelu żyję około 100 tysięcy czarnych Żydów z Etiopii, zwanych Falaszami. Pomimo wydania na integrację nowych obywateli miliardów dolraów, 20 procent młodzieży porzuciło szkoły, a przestępczość wśród etiposkich emigrantów o setki procent przewyższa statysytki dotyczące Żydów o białym kolorze skóry. Czarni przybysze zbytnio nie umieli się odnaleźć w nowoczesnym państwie i do dziś zajmują dolne szczeble społecznej drabiny. Naczelny rabin Izraela Jon Metzger mówi wprost "Przez tysiące lat strzegliśmy swojej tożsamości, a teraz każdy mieszkaniec afrykańskich slumsów może w kilkanaście tygodni zostać Żydem i przyjechać do Izraela.
Jest to tylko malutki wycinek przykladów (jest ich multum), które wykazują, że imigranci z Afryki, oraz z Azji niosą ze sobą: fanatyzm religijny, agresję i czerpanie z opieki socjalnej danego państwa. Wyjątki są tak nieliczne, iż nie zrzutują na wszystkich. Zgadzam się, że nie można uogólniać - to niesprawiedliwe. Ale jak okazało się, iż Leokadia, czarna owca Młodzieży Wszechpolskiej kilka lat temu nie będąc! w tej organizacji była na imprezie na której paliła się swastyka. prof. Rzempliński z Helsinskiej Fundacji praw człowieka wyartykułował następujące zdanie " Na spotkaniach MW prezentowane są treści nazistowskie". Tą wypowiedź uznaję za głupią i oderwaną od rzeczywistości. Ale nie była odosobniona, różne środowiska mówiły o delegalizacji MW. Przepraszam za tą dygresję miała ona jednak na celu pokazać, że uogólnianie, czy tego chcemy czy nie zawsze będzie żywotne w ocenach ludzi - mają do tego prawo.
W Europie coraz częściej mówi się o szkodliwości i o niebezpieczeństwach ze strony imigrantów, choć do niedawna byli uważani tylko za ofiary. Państwa, które kiedyś bezwarunkowo przyjmowały wszelkich uciekinierów z krajów III świata, dzisiaj zaostrzają przepisy imigracyjne. Z logicznego punktu widzenia jest to przyznanie się do klęski polityki asymilacji. Węwnątrz Unii jest 20 mln. legalnych i nielegalnych imigrantów. Większość z nich jest całkowicie nie asymiluję się, a co więcej, prawa przyniesione z animistycznej Afryki i świata muzułmańskiego chcą narzucać chrześcijańskiej, albo ateistycznej większości. Są niebezpieczni podnoszą wskaźniki przestępczości, obciążają budżety państw, w których przebywają. Co z nimi zrobić - nikt nie wie. Te 20 milionów imigrantów może trafić do Polski jak Żydzi kilka wieków temu. Kto zna historię ten wie. Wszak historia jest nauczycielką (mistrzynią) życia.

po drugie secundo brak koorelacji prawnej. Pod tym dosyć enigmatycznym tytułem kryje się dosyć ważna zapora w przyjmowaniu gości z innych kultur. Multikulturowość jest zachwycająca, ale tylko w skali makro, gdy oceniamy ją powierzchownie, na pierwszy rzut oka. Jesli zaś przyjrzymy się na tą sprawę z pozycji mikro dostrzeżemy kilka ważnych niuansów, wszak diabeł tkwi w szczegółach.
Niestety różnicę pomiędzy narodami, kulturami itd. często są nie do "przeskoczenia", bywa tak, że obydwie strony nie mogą zrezygnować ze swojego stanowiska nie mogąc przy tym wypracować consensusu powstaję, więc częstokroć impas.
I tak Romowie, którzy od dawien dawna zamieszkują nasze ziemie mają odwieczną tradycję, mianowicie młode Cyganki często bez swojej zgody są porywane przez Cyganów w wieku 12, 13 lat! i zmuszane do małżeństwa. W naszej kulturze rzecz niewyobrażalna. Jednakże Romowie są tak wychowani i nigdy z tego nie zrezygnują i ja to szanuję. Aczkolwiek zgodnie z polskim kodeksem karnym jest to przestępstwo, gdyż współżyć można z osobą, która ukończyła 16 lat. Nie może być tak, że część społeczeństwa jest kopletnie wyłączona z jurysdykcji polskiego prawa. Nie dość, że prowadzi to do nadużyć to jest po prostu niesprawiedliwe.
Drugą znacznie poważniejsza sprawą są tzw. mordy honorowe. Pakistańczyk Ghulum Abbas wydał rozkaz zabicia swojej 19-letniej córki tylko za to, że nie poprosiła ojca o zgodę na ślub. Według niego splamiła ona honor rodziny, mimo, iż wyszła za Pakistańczyka. Wyrok wykonał nie rzezimieszek, ale brat ofiary raniąc ponadto bardzo cężko męża siostry. Tak właśnie Ghulum Abbas przez 30 lat zasymilował się w liberalnej Danii. To samo dzieję się w innych krajach Europy. W Niemczech bracia zabili 23-letnią kobietę tylko za to że miała "czelność "rozwieść się. Ożeniła się w wieku 15 lat - zmuszona przez rodzinę. W 2005 roku Kurd w Sztokholmie zabił swoją 26 letnią córkę tylko za to ,że spotykała się ze Szwedem. Praktycznie co miesiąc dochodzi w Wielkiej Brytanii do "mordu honorowego". Brytyjska policja jest bezradna, gdyż panuję wśród muzułmanów zmowa milczenia według nich jest to normalne. Szacuję się, że w samej Angli od 1993 roku było ponad 100 tego typu morderstw. Co tydzień na policję zgłaszają się średnio 4 imigrantki, które obawiają się śmierci z rąk "najbliższych". Mordy honorowe nigdy z pewnością nie znikną z tradycji muzułmanów. Tak samo jak nigdy nie będą akceptowane przez naszą cywilizację.
Trzecia bariera prawna to ogólnie mówiąc religia. Jeden dobitny przykład rodem z Włoch na pewno wystarczy - choć podobnych są tysiące. Pewien muzułmanin leżał w sali szpitalnej na której wisiał krzyż. Mahometanin domagał się, aby personel medyczny go usunął. Krzyża jednak nie zdjęto, wówczas to nasz "bohater" wyrzucił świetą rzecz dla katolików (przypominam, że ponad 90% polaków delkaruję wyznanie rzymsko-katolickie) z całym impetem przez okno. Więc, aby nie draźnić muzułmanów należy będzie wprowadzić ustawodastwo, które jak we Francji zabroniłoby wszelkich atrybutów religijnych (krzyży, obrazów, chust) będzie to punktem zapalnym do wielu protestów. Bo jakim prawem w zawsze katolickiej Polsce nie będę mógł nosić krzyża na łancuszku?. Wówczas to staniemy się wasalem we własnym kraju. Jeśli zaś nie będzie uregulowania prawnego co do noszenia chust, czy krzyży będzie to zarzewiem konfliktów. Tak źle i tak nie dobrze, a więc vis maior kolejny impas.

po trzecie tertio inne przeszkody w zgodnym życiu wielu kultur. Aby było przejrżyście, owe bariery przedstawię w punktach wraz z krótkim opisem:

- Zaostrzenie cenzury - zagrożona wolność słowa, gdyby u nas byłaby licząca się mniejszość muzułmańska to: gazety, prasa, radio musiałaby uważać na to co mówią, lub piszą, aby przypadkiem nie urazić wrażliwość mahometan. Na przykład w Holandi doszło z tego powodou do zabójstw reżysera Theo van Gogha i polityka Pima Fortuyna. Liczni dziennikarze dostają pogróżki, że zginą. Takie listy otrzymywała m.in. Oriana Fallaci. W ten sposób zaniknie jakże ważny filar cywilizacji zachodniej - wolność słowa.

-Muzułmanie, jako V Kolumna, termin ukuty z czasów wojny domowej w Hiszpani. Można go wytłumaczyć za pomocą przykładu z II wojny światowej, kiedy to Hitler w 1940 roku zaatakował Norwegię. Wówczas to Quisling (nazista - sic.), rodowity Norweg zoorganizował odziały wojskowe, które współpracowały z Niemcami i wydatnie pomogli im w zdobyciu tego skandynawskiego kraju. Oczywiśce nie mam katastroficznych wizji. Mianowicie, że wybuchnie wojna pomiędzy nami, a jakimś krajem muzułmańskim. Ale wystarczy sobie przypomnieć wielkie wzburzenie po tym jak gazeta Duńska umieściła na swoich łamach karykaturę Mahometa, a inne ją przedrukowały. W miastach o dużych skupiskach muzułmanów przez kilka dni były tumulty i zamieszki. Islamiści nie będą utożsamiać się z krajem w którym mieszkają, a robić to co im każą religijni przywódcy z bliskiego i dalekiego wschodu. Nie bacząc na interesy bądź co bądź ich kraju. Wydaję się, że muzułmanom nie udało by się zabić w zamachu terrorystycznym np. w Madrycie prawie 200 ludzi w tym polaków, gdyby nie było tam licznej koloni wyznawców tej religii. Trzeba pamiętać na oburzenie islamistów na słowa prawdy Benedykta XVI nt. przemocy w ich religi. Czy chcemy, żeby u nas tysiące ludzi na ulicach krzyczało "śmierć paieżowi". Co wtedy zrobimy? jak się wtedy zachowamy?. Pozwolimy sobie pluć w twarz?, czy też będziemy walczyć?.

- Przetasowania na scenie politycznej, analizując to co dzieję się w tym momencie na zachodzie gołym okiem dostrzeże się wzrost znaczenia parti, które wprost odwołują się do nacjonalizmu. To nie jest przypadek, a rekcja na szkodliwość mniejszości narodowych. U nas z pewnością będzie tak samo. Czego na pewno trzeba się obawiać. Ponieważ przeraża mnie perspektywa wzrostu znaczenia takich parti, lub organizacji jak: Combat 18, Polska Partia Narodowa. A także większa popularność pana Bubla. Dzisiaj możemy się z tego śmiać, ale zaręczam, iż istnieje taka możliwość. Do głosu mogą dojść krzykacze, którzy uzyskają poparcie na niwie niezadowolenia społecznego, a to będzie fatalne w skutkach. W takich uwarunkowaniach rasistowska retoryka trafia na podatny grunt.

- Multinarodowość podobnie jak komunizm nigdzie się nie sprawdził, jeszcze raz piszę, że nie ma co przywoływać przykładu USA, gdzie akurat wielonarodowość, była fundamentem tegoż młodego państwa. Opiszę pokrótce parę przykładów, które klarownie pokazują, że jak w swoim państwie rdzenna ludność osiąga do 70% całej populacji danego kraju, to zaczynają się kłopoty. Wynikają one z innych dążeń, celów, religii etc.. To jest nieuniknione.
Na przykład II RP, czyli Polska w latach 1918-1939 skupiała m.in. 14% Ukraińców i 10% Żydów. Ci pierwsi przez cały ten okres dążyli do oderwania ziem od Polski, wywołując różnego rodzaju zamieszki, zamordowali oni ministra Pierackiego. Ci drudzy natomiast komasowali w swoich rękach ponad 60% przemysłu co było zalążkiem wielu konfliktów, nie utażsamiali się z Polską - w kierownictwie Komunistycznej Parti Polskiej stanowili większość. Choć byli również i patrioci jak Stefan Nathanson, jednak to tylko wyjątek. W czasie inwazji sowieckiej współpracowali z nimi i byli tak samo bezwzględni jak Rosjanie - czasem jeszcze bardziej. Potwierdza to między innymi przyjaciej Żydów Jan Karski i bezstronny brytyjski historyk - Norman Davies. Również Niemcy (np. w Gdańsku poprzez różnego rodzaju prowakacje - umieszczanie nad barami napisów w stylu "Polakom i psom wstęp wzbroniony") napsuli nam wiele krwi.
Czechy z okresu międzywojennego to również teatr napięć na tle narodowościowym. W tym państwie ponad 20% stanowili Niemcy i 18% Słowacy. Krótko mówiąc aktywna (szkodliwa) działalność tych mniejszośći doprowadziła do konferencji w Monachium, która de iurie oznaczała utratę niepodległości przez Czechów.
Kolejny przykład to historia dzisiejszej Republiki Południowej Afryki. Imigranci w tym przypadku biali dokonali dużego spustoszenia wśród autochtonów. Holendrzy, a z czasem Anglicy upodlili najzdolniejszy lud Afryki - Bantu. Wprowadzając segregację rasową - apertheid. Która trwała oficjalnie do 1990 roku. Jednak i dzisiaj widać jej naleciałości. Czesto powtarzam, że prawo łatwo zmienić - mentalność nie.
Przykłady można mnożyć, ale to nie czas, ani miejsce na to. Należy pamiętać, iż w społeczeństwach, w których przeważa jedna rasa - nieważnie jaka, jest względny spokój. Konkluzja jest jedna zgodne życie wielu kultur i narodów to bardzo często, jesli nie zawsze utopia!.

- Ferment społeczny, niestety, ale wszedzie znajdą się idioci, którzy innych oceniają tylko na podstawie pochodzenia. Wówczas to taki kretyn pomówi czarnego nawet i uczciwego, nastąpi wówczas efekt śnieżnej kuli. Pojawią się: podejrzenia, rywalizacja, kłótnie itd. itp.. Podam jeszcze jeden przykład z Włoch w tamtejszej szkole wybuchła karczemna awantura, gdyż muzułmanin domagał się usunięcia wizerunku ukrzyżowanego Jezusa. Argumentował, że "nagi trupek straszy muzułmańskie dzieci". U nas jest dużo osób bardzo religijnych, które są wrażliwe na takie typu uwagi. Załóżmy hipotetycznie, że czarny padnie ofiarą rasistów. Wówczas to przez kilka dni bedą trwały zamieszki w centrum miasta. Choć mogło by być na odwrót. Czyli ginie Polak i nastepuję rewanż białych. Takie rzeczy są (patrząc na kraje zachodnie) nie uniknione.

- Ponosimy odpowiedzialność za imigrantów. Dodajmy odpowiedzialność polityczną, która będzie decydowała, o naszych stosunkach z innymi państwami. Komentarz jest tutaj zbędny podam dwa, ale jakże dużo mówiące przykłady. Jeden z okresu międzywojennego, drugi z 2006 roku. Mianowicie w 1938 r. młody Żyd Grynszpan zabił Ernsta von Ratha, trzeciego sekretarza w ambasadzie Niemieckiej we Francji. Można by ten mord usprawiedliwić rewanżem, ale tego zrobić nie można, ponieważ ów sekretarz miał poglądy antyhitlerowskie i za kilka dnia miał stracić z tego powodu posadę. Media w całej europie rozgłośniły tą sprawę informując, że to Polak dokonał tej zbrodni. Druga sprawa to przypadek dwóch polskich cyganów, którzy zabili młodego Belga, bo nie chciał oddać im mp3. Sprawa głośna w europejskich mediach i znowu wieszczą, że tą zbrodnie popełnili Polacy. W belgijskiej szkole nauczyciel zapytał się w klasie czy są w niej poalcy?. Trzech uczniów się przyznało, po czym wręczył im mp3 mówiąc przy tym, no mam nadzieję, że już mnie nie zabijecie.

po czwarte quarto rozwiązanie, w obliczu tych faktów i wniosków trzeba pokusić się o jakieś racjonalne wyjście z tej sytuacji. Jednak rozczaruję tych którzy myśla, iż dam gotowe rozwiązania. Ponieważ ta materia jest niezwykle skomplikowana i wrażliwa, ponadto nie jestem ekspertem od tych spraw. Nie chę również wypowiadać się w sposób autorytatywny, gdyż panaceum powinno być wyprocawane na drodze szerokiej (nie przeczę trudnej) debaty publicznej. Aczkolwiek mogę dać kilka ogólnych uwag:
- Nie możemy, ani "otworzyć" naszych granic, ani ich zamknąć - traktuję to jako aksjomat
- Rozwiązanie nie może być "oszołomskie", musi być natomiast stonowane zgodne z prawem i dobrym smakiem, aby nie było ostrych reakcji międzynarodowych
- Logicznym, ale chyba zbyt daleko idącym pomysłem jest ograniczenie ilości imigrantów, którzy dostają obywatelstwo do chociażby 100 tyś - liczba podana ad hoc. A procedura nadania obywatelstwa polskiego, powinna być analogiczna do otrzymania królewskiej podwiązki - najwyższego odznaczenia państwowego w Wielkiej Brytanii.
- Musimy mieć realny wpływ kto do nas przyjeżdza. Nie pożądanymi gośćmi w naszym domu są muzułmanie, czarni. Jest prawie pewne, iż bedziemy potrzebowali rąk do pracy - już dzisiaj ich brakuję. Jednakże głupotą jest dawanie obywatelstwa jak kraje zachodnie każdemu kto chcę. W pierwszej kolejności musimy śćiągnąć do siebie imigrantów zbliżonych do nas mentalnie. Nawet nie chodzi o religię, ale właśnie o mentalność. Świetnym przykładem są Ormianie, czyli Armeńczycy ( np. Słowacki, kard. Glemp, ks. Isakowicz-Zalewski, Dymna i wielu innych), którzy wyśmienicie zapisali się na kartach naszej historii, podobnie jak Tatarzy i Węgrzy. Trzeba zrobić analizę kogo chcemy i dawać tym mniejszościom przywileje, czyli udogodnienia w osiedlaniu się na naszej ziemi. Wskazana jest jak najbardziej migracja wewnątrz europy. A także przyjazd do naszego kraju robotników z Azji, którzy na ogół są spokojni, pracowici, oraz utcziwi. Przyznaję, że brutalnie to brzmi, ale tylko tak zapewnimy sobie spokój, a może lepiej obudzić się z ręką w nocniku?. Niech zdrowy rozsądek wygra z głupotą i krótkowzrocznością.
- Trzeba sobie uświadomić, iż nie ma złotego środka na rozwiązanie tego problemu. Trudno wypracować jeden słuszny projekt, który uratował, by nas przed chaosem wewnętrznym. Przeszkadzać w tym mogą m.in. "autorytety moralne", które na łamach Gazety Wyborczej, będą opowiadac banały o tolerancji oraz głosić wyswiechtane hasła "oświeconej" lewicy. Już słyszę te oskarżenia o faszyzm, albo rasizm. W ten sposób przybiorą w pewien sposób pozycję S. Mole. Jednak tymi metodami w co głęboko wierzę nie pozbawią nas trzeźwej oceny rzeczywistości.

Oczywiście na początku imigranci będą wzbudzać naszą sympatię, gdyż każdy normalny człowiek jest żywotnie zainteresowany jak żyją inne: narody, rasy, kultury (mnie na przykład fascynuję kultura żydowska). Więc będziemy chcieli się z nimi zaprzyjaźnić i jak najczęściej rozmawiać. Tym bardziej, że w najbliższym czasie (już ten proces się zaczął ok. 10 lat temu) przyjeżdzać będą do naszego kraju ci najzdolniejsi, najlepsi bo przecież nie mamy dużo do zaoferowania i nie ma chyba w naszym kraju murzyna czy mahometanina, który przyjechał do nas w celach zarobkowych, gdyż wybrał by np. Anglię, czy Francję. Są u nas natomioast: artyści, lekarze, prawnicy etc.. Jednym słowem elita, więc nie sprawiają najmniejszych kłopotów, ba są nawet bardzo przydatni i interesujący. Zmieni się to jak nasze płace będą porównywalne do krajów europy zachodniej. Wtedy przyjądą inni - i zaczną się kłopoty takie jak w Anglii, czy Francji.
Lużne myśli, związane z asymilacją
Warto zastanowić się nad kolejna - arcyciekawą sprawą. Mianowicie jak to jest, że w Polsce w okresie miedzywojennym czteromilionowa mniejszość żydowska budziła różne namiętności ( od zainteresowania po nienawiść)? - przeważała jednak publicystyka antyżydowska. Natomiast dzisiaj w Angli, czy też we Francji żyję również kilkumilionowa mniejszość (nie żydowska, lecz czarnoskóra i/lub muzułmańska), która również jest kontesowana przez rdzennych mieszkańców, choć nie w takim stopniu jak Żydzi w polsce jeszcze siedemdziesiąt lat temu. Jakie są tego przyczyny?. Na pewno czasy są inne szczególnie kwestia holokaustu, choć ważniejszym powodem jest hierarchia społeczna. Otóż Żydzi w Polsce zajmowali eksponowane stanowiska. W wielu przypadkach to polak pracował u żyda właściciela. Mieli w swych rękach kamienice ( słynne hasło "nasze kamienice wasze ulice"). Kontrolowali 70% przemysłu. Stanowili duży odsetek wśród: lekarzy, prawników i naukowców. Natomiast murzyni i arabowie stanowią w europie zachodniej niziny społeczne, wykonują pracę której nie chcą się podjąć rdzenni mieszkańcy za najniższą stawkę, oraz byli niewątpliwie (przez swoją pracę) jedną z przyczyn rozwoju gospodarczego tej części starego kontynentu. Warto dodać, że antysemityzm w Polsce międzywojennej nie miał podłoża rasistowskiego, lecz gospodarczy i w mniejszym stopniu kulturowy. Jest rzeczą bardzo prawdopodobną, że gdyby własnie żydzi podejmowali by podrzędne stanowiska, to antysemityzm przed wojną byłby marginensem, a nie prawie, że norma. Ale odwróćmy kota ogonem. Jestem przekonany, że gdyby czarnoskórzy mieszkańcy Francji kontrolowali by np. 70% tamtejszego przemysłu to ... .
Już całkiem na koniec. Boli mnie, że awangardą w walce z zagrożeniami Islamu stanowią ateiści!. W polsce prof. Wolniewicz, a we Włoszech niedawno zmarła Orina Fallaci. Co się stało z katloikami, czy ze strachu nazwania ich(nas) fundamentalistami religijnymi zabrakło im(nam) odwagi i honoru. Wystarczy spojrzeć ja wygląda dialog ekumeniczny między duchowieństwem katolickim, a muzułmańskim. Gołym okiem widać kto stawia żadania, a kto się tylko uśmiecha, kto jest w ofensywie, a kto w defensywie. Nota bene jest to problem niestety nie co szerszy. Bardzo podobnie bowiem wyglądają bilateralne stosunki z rabinami żydowskimi. Boli mnie również, że polacy ze strachu nazwania ich antysemitami niezwykle defensywnie mówią o stosunkach polsko-żydowskich w odróżnieniu od samych żydów, którzy są po stronie Polski np. Finkelstein, oraz prof. Bandera. A więc nie katolicy bronią kościoła i nie polacy bronią dobrego imienia polaków - żałosny akt tchórzostwa! z naszej strony. Czapki z głów i szacunek należy się zaś naszym sojusznikom zarówno ateistycznym jak i żydowskim.
po piąte quinto podsumowanie

Mógłbym silić się na dalsze wersy tegoż tekstu, ale zamiast tego wystarczy zacytować wiersz mało znanego artysty, który wyśmienicie oddaje cały charakter mego przekazu.

"nie ma pokoju ani zgody, gdy w jednym kraju dwa żywe
żyją narody. Pokoju im nie zapewnisz, ziemi im nie
oddasz - ktoś musi ustapić - gość albo gospodarz"

W. Bąk

P.S.
Jestem świadom, że po przeczytaniu tego tekstu przez osobę, która zapoznała się z leksykonem wyrazów obcych mogę być okrzykniętym pierwszym demagogiem III (IV ?) RP, ale kto odważy się nazwać mnie kłamcą?. No właśnie.

Z historii Kościoła


Tekst ten wrzucam, bo uważam, że jest tu wiele ciekawych rzeczy.Nie jestem antykatolikiem.

II w. - Wynaleziono wodę "święconą". Pojawiają się pierwsze metody jej święcenia i wzmianki o jej używaniu do "wypędzania duchów".
II w. - Święty Klemens z Aleksandrii spisuje swoje poglądy: "Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą".
178 r. - Rzymski filozof Celsus poświadcza fałszowanie i modyfikowanie treści Ewangelii, które i tak, w jego opinii, dalej są pełne sprzeczności. ("Przepisywali i przerabiali Pisma Święte z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co pozwalało [rewizjonistom] na odparcie zarzutów") [Alethes logos/Orygenes]
II w. - Wyznawcy chrystianizmu zaczynają głosić nauki o wiecznym dziewictwie Maryi. Wcześniej nikt o tym nie słyszał.
III w. - Przez wprowadzenie ordynacji ustanawia się "stan duchowny". Chrześcijanie zostali podzieleni na duchownych i laików - przedtem wszyscy byli równi, będąc jednocześnie wyznawcami i kapłanami.
220 r. - Przyjęto dogmat o konieczności wykonania pewnych czynności kościelnych, niezbędnych do zbawienia. Chrzest okazał się niewystarczający.
250 r. - Wprowadzono naukę o wiecznych mękach.
IV w. - Św. Augustyn (twórca pierwszej doktryny filozoficznej kościoła katolickiego) naucza, że niewolnictwo to stan zgodny z naturą (czyli odwrotnie niż prawnicy i myśliciele rzymscy) i przekonuje niewolników chrześcijańskich, że ich położenie jest zgodne z wolą Bożą. Jednocześnie karci "nieuświadomionych" chrześcijan stanu niewolnego powołujących się na Stary Testament (który przewidywał wyzwolenie po sześciu latach niewoli). Panom zaś mówi o doczesnym pożytku z Kościoła, który w taki sposób wpływa na świadomość niewolników (In Psalmos 124, 7).
312 r. - Bitwa pod mostem mulwijskim, w której Cesarz Konstantyn zwyciężył i zabił Maksencjusza. Z powodu wizji sennej, którą ujrzał przed bitwą Konstanty (miał wygrać dzięki symbolowi krzyża), rok później wydał edykt zrównujący religię chrześcijańską z religiami pogańskimi.
314 r. - Uchwalono ekskomunikę dla dezerterów. Dotąd kościoły chrześcijańskie zabraniały zabijania nawet w obronie koniecznej.
321 r. - Rzymski Cesarz Konstantyn nakazuje święcić niedziele zamiast dotychczasowej soboty.
325 r. - Sobór nicejski. W wyniku głosowania 250 biskupów sprowokowanych naukami księdza Arrio z Aleksandrii (który głosił że Jezus nie jest Bogiem, tylko bóstwem niższej klasy) ustala się że przysłany na ziemię Jezus i Bóg, który go przysłał, to ta sama osoba. Zostaje wprowadzona wiara w Dwójcę Świętą. Jezus z Betlejem ma zastąpić dotychczas czczonego Mitrę. Wniebowzięcie Mitry w okresie równonocy wiosennej staje się chrześcijańskim świętem Wielkanocy. Narodziny Jezusa (6 stycznia), by wyprzeć z rynku konkurencyjnego Mitrę, zostają przesunięte na 25 grudnia (narodziny Mitry). W Rzymie na Wzgórzach Watykańskich chrześcijanie przejmują świętą grotę Mitry, czyniąc z niej siedzibę Kościoła katolickiego (późniejszy Lateran). Nowe kościoły stawiane są w miejscach kultu Mitry. (Podziemne sanktuaria Mitry można dziś zwiedzać min. pod kościołem Santa Prisca i San Clemente). Występowanie wyraźnych podobieństw do mitryzmu, ojcowie chrześcijaństwa tłumaczą działalnością diabła. Podstawą kultu Mitry była wiara w nieśmiertelność duszy oraz 10 podobnych do żydowskich przykazań. Mitrze poświęcano chleb i wino lub wodę (oraz ofiary ze zwierząt), a jego wyznawcy łączyli się w gminy, na czele których stali ojcowie. W odrożnieniu od chrześcijan wyznawcy Mitry nie uważali niewolnictwa za stan zgodny z wolą Bożą, lecz skutek przemocy.
357 - Rzym wprowadza podatek od wyzwalanych niewolników. W odpowiedzi biskupi wydaja zakaz wyzwalania niewolników stanowiących własność Kościoła. Kapłani wprawdzie nadal wieszczą niewolnikom perspektywę szczęśliwego życia pozagrobowego, ale mogą na nie liczyć tylko niewolnicy posłuszni i ulegli. Kary dla nieposłusznych niewolników przewidywało Objawienie Piotra (w II i III w. przez chrześcijan uważane za pismo kanoniczne), które zapowiadało, że tacy "będą niespokojnie gryźć się w język i cierpieć od wiecznego ognia" (Ap. P 11), oraz nauka dwunastu apostołów, która poucza niewolników, aby odnosili się do swych panów tak jak do samego Boga oraz aby okazywali im "pokorę i bojaźń" (Didache 4, 11).
364 r. - Na synodzie w Laodycei Kościół zabronił świętowania soboty. "Chrześcijanie nie powinni judaizować i próżnować w sobotę, ale powinni pracować w tym dniu; (..) Jeśli jednak będą judaizować w tym dniu, zostaną odłączeni od Chrystusa" (Kanon XXIX) (C. J. Hefele, History of the Councils of the Church).
380r - po wstąpieniu na tron cesarski Teodozjusza I, chrześcijaństwo staje się oficjalną religią Imperium, zaś Kościół organizacją polityczną, zawsze popierającą działania Cesarzy. Kościół rzymski staje się podporą istniejącego ustroju politycznego, społecznego i gospodarczego, mimo że przez wielu chrześcijan było to uznane za odstępstwo od zasad głoszonych przez Jezusa i tradycję apostolską.
381 r. - Na soborze w Konstantynopolu cesarz Teodozjusz do "Dwójcy Świętej" dołącza trzecią osobę tzw." Ducha Świętego". Mamy świętą trójce.
382 r. - Synod w Rzymie zwołany przez Damazego ustanawia zwierzchnictwo Kościoła rzymskiego nad pozostałymi. Uchwała głosi: "kościół rzymski został wywyższony ponad wszystkie kościoły przez Boga". Dotąd nie istniał jeden, wielki Kościół katolicki, tylko wiele pomniejszych kościołów chrześcijańskich, nieraz konkurujących ze sobą. Cesarz zyskuje pośrednio władzę nad wszystkimi chrześcijanami.
385 r. - Po raz pierwszy katoliccy biskupi polecili ściąć innych chrześcijan z powodów wyznaniowych. Miało to miejsce w Trewirze.
390 i 393 r. - Synody w Hipponie i Kartaginie dobierają odpowiednie ewangelie i podania tworząc kanon "Pisma Świętego".
391 r. - W Aleksandrii, w największej na Ziemi bibliotece, w której od stuleci przechowywano około 700 000 starożytnych zwojów, katolicy spalili "niechrześcijańskie" pisma i księgi. Wkrótce zamknięto starożytne akademie, skończyło się nauczanie kogokolwiek poza murami kościołów. Zastój spowodowany działaniami świętego kościoła zahamował rozwój cywilizacji i opóźnił postęp naukowy o tysiąc pięćset lat.
IV w. - Pierwsza uroczystość Wszystkich Świętych zainicjowana przez kościół w Antiochii.
IV w. - Początek okresu mordowania pogan i plądrowania ich świątyń przez chrześcijan podjudzanych przez biskupów, opatów i mnichów. W 347 r. Ojciec Kościoła Firmicus Maternus zachęca władców: "Niechaj ogień mennicy albo płomień pieca hutniczego roztopi posągi owych bożków, obróćcie wszystkie dary wotywne na swój pożytek i przejmijcie je na własność. Po zniszczeniu świątyń zostaniecie przez Boga wywyższeni".
431 r. - Sobór w Efezie potwierdza zasadę wiary w boską naturę Jezusa i uznaje, że człowiek urodził Boga. Xristo Tokos - Matka Chrystusa - zostaje zastąpione na Teo Tokos - Boga Rodzica.
449 r. - Cesarz Leon I, umacniając swoją władzę nad chrześcijanami, wprowadza prymat biskupa Rzymu nad innymi biskupami. Dotąd istniało wiele rozproszonych tez o prymacie, a każdy biskup większego miasta nazywany był papieżem, czyli "papa".
V w. - Św. Augustyn twierdzi, że aborcja nie stanowi aktu zabójstwa. Aborcja zatem wymaga pokuty jedynie z powodu seksualnego aspektu grzechu. Augustyn pisze: "nie można jeszcze stwierdzić z całą pewnością, że istnieje dusza w ciele pozbawionym czucia, gdyż nie jest ono w pełni uformowane, a zatem nie obdarzone zmysłami".
V w. - W połowie V wieku dzień 15 sierpnia staje się świętem Matki Bożej, a cesarz Maurycjusz ustanawia ten dzień świętem dla całego Cesarstwa.
593 r. - dla uzdrowienia finansów kurii poprzez sprzedaż odpustów, papież Grzegorz I wymyśla czyściec. Od tej pory Bóg na sądzie ostatecznym nie stawia dusz po prawicy i po lewicy lecz po prawicy, po lewicy i po środku. W czyśćcu dusze zmarłych cierpią, dopóki nie spłacą długu lub nie zostaną wykupione przez ofiary żywych. Początkowo nieśmiało, rozpoczyna się handel zbawieniem.
VI wiek - na synodzie w Macon biskupi głosowali nad problemem, czy kobiety mają dusze. Ustalili, że jednak tak.
VI w. - Za sprawą mnichów irlandzkich spowiedź "na ucho" zaczyna rozprzestrzeniać się po Europie. Do tego czasu spowiedź na ogół odbywano publicznie i to bardzo rzadko w ciągu całego życia.
VI w. - Na mocy cesarskiego dekretu, wszyscy poganie zostali uznani za ludzi bez majątku i praw: "iżby ograbieni z mienia, popadli w nędzę". Dekret ten dawał prawo bezkarnego mordowania i grabienia niechrześcijan.
600 r. - Wprowadzenie łaciny do liturgii oraz "godzinki" do Matki Bożej.
665 r. - Dziewiąty sobór w Toledo wydaje postanowienie, które było źródłem dopływu niewolników dla Kościoła: "Kto tedy, od biskupa po subdiakona, płodzi synów z kobietą wolną lub niewolnicą, ten powinien podlegać karze kanonicznej; dzieci z takiego haniebnego związku nie tylko nie powinny otrzymać spadku po rodzicach, lecz na zawsze, jako niewolnicy, stanowić własność Kościoła, gdyż ci spłodzili ich w nagannych okolicznościach" (kanon 10).
694 r. - Siedemnasty sobór toledański uznaje wszystkich Żydów za niewolników. Ich kapitały ulegają konfiskacie, zostają im też odebrane dzieci od siódmego roku życia.
715 r. - Wprowadzono modlitwy do świętych.
726 r. -z Dziesięciu Boskich Przykazań usunięto drugie, które brzmi: "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach i pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył". Otwarło to drogę do handlu obrazami, szkaplerzami, krzyżami, posagami itp. Przykazań jednak musiało pozostać dziesięć. Kościół podzielił wiec ostatnie przykazanie, mówiące o niepożądaniu ani żony, ani osła, ani wołu, na dwie części.
"Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna litera, ani jedna kreska nie może być zmieniona w Prawie" [Jezus]
"Nawet gdybym ja przyszedł i próbował wprowadzić małą zmianę do tego, co podałem pierwotnie, niechaj będę przeklęty' [św. Paweł]
769 r. - Sobór na Lateranie ustanowił nowy dekret dotyczący wyboru papieży. O prawo wyboru może ubiegać się wyłącznie duchowny. Od elekcji całkowicie odsunięto osoby świeckie, a przede wszystkim oligarchów rzymskich.
835 r. - Papież Jan XI ustanawia osobne święto ku czci Wszystkich Świętych, wyznaczając na dzień im poświęcony 1 listopada.
897 - synod trupii. Papież Stefan VII wykopuje z grobu jednego z ze swoich poprzedników (z którym rywalizował o papiestwo) i urządza mu kilkudniowy proces. Akt oskarżenia zawiera trzy zarzuty: krzywoprzysięstwo, niezdrowe ambicje, naruszenie kanonów. Za karę martwemu papieżowi Formozusowi kat odrąbuje trzy palce, następnie zrzuca trupa z tronu, przebiera w zwyczajne szaty i wlecze ulicami Rzymu, po czym wrzuca do zbiorowego grobu z biedakami. Po kilku dniach papież Stefan dochodzi jednak do wniosku, że to za mało i nakazuje ponowne wydobycie szczątków Formozusa i wrzucenie ich do Tybru. Kilka dni poźniej Stefan umiera "nagłą śmiercią", a lud Rzymu wydobywa zwloki Formozusa z rzeki.
X w. - Odo z Cluny głosi: "Obejmować kobietę to tak, jak obejmować wór gnoju". Cała Europa znajduje się pod panowaniem papieży. 95 procent ludności nie umie ani czytać, ani pisać; ludzie żyją w ciemnocie i brudzie; wodę uważano za szkodliwą dla zdrowia, a mycie się za grzech; kwitną przesądy i gusła. Załamuje się aktywność na polu medycyny, techniki, nauki, edukacji, sztuki i handlu. Trwa mroczny okres w historii Europy.
904 - w kościele zaczyna się tzw. okres pornokracji, obejmujący 12 kolejnych papieży, który walnie przyczynia się do definitywnego rozpadu chrześcijaństwa na część wschodnią i zachodnią. Kilka kobiet na kilkadziesiąt lat opanowuje Lateran. Nie mogąc osobiście założyć korony papieskiej, rządzą Kościołem za pośrednictwem swych kochanków i synów, stając się de facto papieżycami. Za główną bohaterkę okresu pornokracji uważana jest Marozja Mariuccia, senatorka i patrycjuszka Rzymu ur. ok. 890 r., córka Teodory, kochanka Sergiusza III, matka Jana XI, babka Jana XII, ciotka Jana XIII, prababka Benedykta VIII (1012-24) oraz Jana XIX (1024-32). Częścią jej polityki były też zmiany mężów, przy czym dwaj z nich - Gwidon i Hugon - byli jej rodzonymi braćmi (kolejni papieże legalizowali te związki).
904 r. - papież Sergiusz III morduje swoich poprzedników (Leona V i Krzysztofa) i dzięki protekcji Teodory Starszej obejmuje papiestwo. Sergiusz wkrótce uwiódł córkę swej mecenaski i kochanki, piętnastoletnią piękną Marozję, która dała mu syna, jednego z przyszłych "ojców świętych", Jana XI.
911 r. - papież Sergiusz umiera "nagłą smiercią", a jego miejsce zajmują kolejno trzej figuranci z nadania Teodory, a zarazem jej kochankowie: Anastazy III (911-913), Lando (913-914) i Jan X (914-928). Po tym pontyfikacie główne skrzypce w polityce papieskiej należą już wyłącznie do Marozji (jej matka zmarła).
955 r. - na tron papieski wstępuje osiemnastoletni Oktawian (wnuk Marozji), który przybrał imię Jana XII. Młody Oktawian, w przeciwieństwie do swych poprzedników, pełni w Rzymie zarówno władzę duchowną, jak i świecką. Oktawian wierzy w boga Jupitera i boginię Wenus, a na szyi nosi woreczek z amuletami ochronnymi. Za jego pontyfikatu rozpusta i rozpasanie sięga zenitu. Z pałacu laterańskiego czyni dom publiczny dla "złotej młodzieży rzymskiej" (synów i córek patrycjuszy) oraz "czarnoksięską świątynię". Za usługi kurtyzan i wróżek Jan XII płaci kielichami do mszalnego wina i innymi dewocjonaliami. Ma bzika na punkcie koni. W stajniach odprawia msze, dziesięcioletniego chłopca stajennego czyni diakonem. Niczym Kaligula, swą ulubioną klacz mianował senatorem. Jan XII ukoronował króla Niemiec Ottona I na cesarza. Zginął z ręki męża swojej kochanki.
966 r. - wprowadzenie chrześcijaństwa w Polsce. Chrześcijaństwo nie toleruje współistnienia innych religii, wierzeń i bogów. Zrazu spotyka się to ze zdziwieniem tolerancyjnego politeizmu Słowian. Niszczone są wszelkie oznaki rodzimej wiary. Na miejscach palonych świętych gajów i burzonych świątyń stawiano kościoły, w dniach świąt tradycyjnych wprowadzano święta kościelne, lokalne bóstwa zastępowano kultem świętych (np. Brygis - św. Brygida). Jak podaje biskup Thietmar: "W państwie [polskim] lud wymaga pilnowania na podobieństwo bydła, i bata na podobieństwo upartego osła(...) Jeśli stwierdzono więc, że ktoś jadł po Siedemdziesiątnicy mięso [wielki post], karano go surowo poprzez wyłamanie zębów. Prawo Boże bowiem świeżo w tym kraju wprowadzone, większej nabiera mocy przez taki przymus, niż przez post ustanowiony przez biskupów" (VIII,2). Do końca XVIII w. proces ten zakończył się wyparciem ze świadomości społecznej całej słowiańskiej tradycji religijnej, która częściowo została zniszczona, a częściowo przeformułowana i wchłonięta do systemu chrześcijańskiego.
983 r. - Wielkie powstanie słowiańskie przeciwko chrystianizacji.
993 r. - Papież Leon III zaczął kanonizować zmarłych.
1000 r. Chrześcijanie wierzyli w uwięzienie w roku 317 Lewiatana w podziemiach Lateranu (ówczesnej siedziby papieży) przez papieża Sylwestra I. Magia okrągłej liczby 1000 kazała spodziewać się nadzwyczajnych zdarzeń. Proroctwa Sybilli zapowiadały, że z przełomem tysiąclecia potwór wydrze się z więzienia i zniszczy ziemię i niebo. Przerażenie wzmagała zbieżność tych wizji z nowotestamentową Apokalipsą św. Jana. Znaku zapowiadającego katastrofę dopatrywano się również w osobie ówczesnego papieża, który uprawiał jakoby praktyki czarnoksięskie (budował zegary i instrumenty astronomiczne), a przy tym przybrał imię Sylwestra II, co budziło skojarzenie "jeden Sylwester uwięził smoka, drugi go wypuści". Kiedy katastrofa nie nadeszła, Papież zarządził wielką fetę i czas zabaw i dziękczynienia Panu za dobroć i ratunek dla świata. Tak powstał karnawał.
1015 r. - Po doświadczeniach pornokracji wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych, aby rozwiązać problem przejmowania majątków kościelnych przez ich rodziny. Dotąd duchowni mieli żony i dzieci.
1054 r. - Michał Ceruliusz, patriarcha kościoła wschodniego i Leon IX (pośrednio) obrzucili się nawzajem klątwami.
1077 r. - Papież Grzegorz VII ustanowił formalną "klątwę", czyli wyklęcie przez instytucję Kościoła (nie mylić ze zwykłą klątwą).
1095 r. - Urban II, oferując boskie zbawienie, wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i marszu na Jerozolimę,. Zainicjował w ten sposób pierwszą wyprawę krzyżową.
1096 r. - Pod wpływem Urbana II wyrusza I wyprawa krzyżowa biedaków wiedzionych przez Piotra z Amiens. Liczba uczestników tej "ludowej krucjaty" jest szacowana nawet do 180 000 osób. Krzyżowcy znaczą swój szlak pogromami Żydów: w Wormacji, w Moguncji oraz w Kolonii, dopuszczają się rozbojów, rzezi i gwałtów, niczym nie różniąc się od wrogich Saracenów. 1/4 nieszczęśników ginie z wycieńczenia i głodu. Część krucjaty kapituluje pod Xerigordon. Ci, którzy przeszli na islam, są sprzedawani w niewolę, opierający się pozbawiani są życia. 21 października pod Civetot doznają pogromu główne siły krucjaty. Z krucjaty do Konstantynopola uchodzi z życiem około 3000 ludzi.
1099 r. - Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie (w tym ok. 70 000 Saracenów). Kronikarz Rajmund d'Aguilers pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp. Jedni zginęli od strzał lub zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem spaleni. To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to wypełnione było krwią niewiernych" ("Historia Francorum qui ceperunt Jeruzalem").
XI w. - Słowianie pomorscy (Szczecinianie) oświadczają biskupowi Ottonowi Mistelbachowi: "U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk" (Żywot świętego Ottona).
1109 r. - Kolejna bitwa o Jerozolimę. Oto relacja naocznego świadka: "Wkrótce wszyscy obrońcy uciekli z murów poprzez miasto, a nasi ścigali ich, pędzili ich przed sobą, zabijając, wyrzynając, aż do świątyni Salomona, gdzie doszło do takiej rzezi, iż nasi brnęli po kostki we krwi... Niebawem krzyżowcy rozbiegli się po całym mieście, przywłaszczając sobie złoto, srebro, konie i muły; plądrowali pełne bogactw domy. Potem zaś, szczęśliwi, płacząc z radości, poszli nasi oddać cześć grobowi naszego Zbawiciela. (...) Pozostali przy życiu Saraceni wywlekali zmarłych z miasta i złożyli ich na stosach, których wysokość dorównywała wysokości domów. Nikt przedtem nie słyszał i nie widział podobnej rzezi wśród pogan".
XII w. - Uczony i filozof, święty Tomasz z Akwinu (twórca drugiej doktryny katolickiej) głosił, że zwierzęta nie mają życia po śmierci ani wrodzonych praw, oraz że "przez nieodwołalny nakaz Stwórcy ich życie i śmierć należą do nas". Święty Franciszek twierdzi jednak coś innego.
1116 r. - Sobór Laterański ustanowił spowiedź "na ucho".
1147 r. - wyprawa krzyżowa na Słowian (krucjata połabska). Krucjata kończy się fiaskiem, ale zapoczątkowuje proces, którego efektem staje się eksterminacja i starcie z map tych narodów słowiańskich, które nie poddały się chrystianizacji.
1140 r. - Ułożono i przyjęto listę 7 sakramentów świętych. Do tego czasu udzielano sakramentów w sposób nieuporządkowany (np. słowiańscy księża za jeden z sakramentów uznawali postrzyżyny!).
1140 r. - Gracjan zestawił pierwszy kodeks prawa kanonicznego. Zbiór ten stosowano jako instruktażowy podręcznik dla księży aż do 1917 roku, kiedy to powstał nowy kodeks prawa kanonicznego. W kanonie "Aliquando" Gracjan stwierdza, że "aborcja jest zabójstwem jedynie wówczas, gdy płód jest uformowany". Dopóki płód nie jest jeszcze w pełni ukształtowaną ludzką istotą, aborcja nie jest aktem zabójstwa.
1204 r. - Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy Kościoła zamęczyli lub spalili żywcem miliony ludzi na całym świecie.
1202-1204 r. - IV krucjata zainicjowana przez Innocentego III, by wesprzeć krzyżowców w Palestynie. Na skutek polityki Henryka Dandolo, żołnierze Chrystusa zwrócili się przeciwko Bizancjum i zdobyli Konstantynopol, z zaciekłością grabiąc i wyrzynając mieszkańców (chrześcijan). Na koniec spalili miasto. Zrabowano niesłychane ilości złota i srebra, a skala przemocy znów przekroczyła wszelkie ówczesne normy wojenne. Na zdobytym terenie utworzono efemeryczne państewko nazwane Cesarstwem Łacińskim. Przypieczętowało to rozłam między chrześcijaństwem wschodnim a zachodnim.
1208 r. - Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za broń, oprócz prolongaty spłat i boskiego zbawienia, również ziemię i majątek heretyków oraz ich sprzymierzeńców. Rozpoczęła się krucjata, której celem było wymordowanie Katarów. Szacuje się, iż krucjata pochłonęła milion istnień ludzkich, nie tylko Katarów, ale dotknęła większą część populacji południowej Francji. Dowodzący wojskami krucjaty, gdy mu sie skarżono, że trudno jest odróżnić wiernych od heretyków, odpowiedział: "Zabijać wszystkich. Bóg ich odróżni."
1229 r. - Papież Grzegorz IX zakazał czytania Biblii pod sankcją kar inkwizycyjnych.
1231 r. - Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie.
1234 r. - Papież Grzegorz IX nakłania do krucjaty przeciw chłopom ze Steding, którzy odmawiają arcybiskupowi Bremy nadmiernej daniny. Pięć tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci ginie z rąk krzyżowców, a zagrody owych chłopów zajmują ich mordercy obdarzeni nimi przez Kościół.
1244 r. - Na soborze w Narbonne zdecydowano, aby przy skazywaniu heretyków nikogo nie oszczędzano. Ani mężów ze względu na ich żony, ani żon ze względu na męża, ani też rodziców ze względu na dzieci. "Wyrok nie powinien być łagodzony ze względu na chorobę czy podeszły wiek. Każdy wyrok powinien obejmować biczowanie".
1252 r. - W bulli "Ad extripanda" papież Innocenty IV przyrównał wszystkich chrześcijan ale niekatolików do zbójców i zobowiązał władców do tego, by tych "heretyków" mordowano najpóźniej w ciągu pięciu dni.
1263 r. - Zatwierdzono przyjmowanie komunii pod jedną postacią.
1264 r. - Ustanowiono uroczystość Bożego Ciała.
1275 r. - Pojawiły się dyskusje na temat płacenia daniny. W odpowiedzi papież ekskomunikował całe miasto - Florencję.
1313 r. - Sobór w Zamorze ponownie zarządza zniewolenie Żydów i pod groźbą ekskomuniki żąda wykonania postanowienia przez władze świeckie. Antysemickie dekrety kościelne będą pojawiać się aż do XIX w.
1326 r. - Niezgodność przesadnie bogatej organizacji Kościoła z głoszonymi przez nią ideami Jezusa Chrystusa doprowadziła do ogłoszenia bulli papieskiej "Cum inter nonnullos", w której uważano za herezję twierdzenia, jakoby Jezus i Jego apostołowie nie posiadali żadnej własności w postaci dóbr materialnych. Podobno mieli kupę szmalu.
XIV w. - Wybucha epidemia czarnej śmierci. Kościół wyjaśniał, że winę za ten stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich. Zaczynają się eksterminacje.
1349 r. - W ponad 350 niemieckich miastach i wsiach giną niemalże wszyscy Żydzi, na ogół paleni żywcem. W ciągu jednego roku chrześcijanie wymordowali więcej Żydów niż niegdyś, w ciągu dwustu lat prześladowań, poganie wymordowali chrześcijan. To tylko jeden z wielu epizodów pogromów Żydów, gdyż podobne zdarzenia miały miejsce przez cały okres panowania chrześcijaństwa.
1377 r. - Robert z Genewy wynajął bandę najemników, którzy po zdobyciu Bolonii ruszyli na Cessnę. Przez trzy dni i noce, począwszy od 3 lutego 1377 roku, przy zamkniętych bramach miasta, żołnierze dokonali rzezi jego mieszkańców. W 1378 roku, Robert z Genewy został papieżem i przyjął imię Klemensa VII. W tym samym roku papieżem Urbanem VI został Bartolomeo Prignano i Kościół miał dwóch zwalczających się papieży.
1450 - 1750 - Okres polowania na czarownice. Straszliwymi torturami zamęczono setki tysięcy kobiet posądzanych o czary. Standardowe tortury obejmowały: wieszanie za ręce, biczowanie, łamanie stawów i kości kołem, przypiekanie, gotowanie w oleju, wbijanie kolców w oczy, wlewanie wrzątku do uszu, wyrywanie obcęgami piersi i narządów płciowych, sadzanie na rozżarzonym żelazie lub węglach. Dzieci można było również oskarżać o czary: dziewczynki po ukończeniu 9,5 lat, chłopców po ukończeniu 10 lat. Młodsze dzieci torturowano w celu uzyskania zeznań obciążających rodziców. W procesach o czary brane były pod uwagę "zeznania" dwulatków!
1466 r. - Papież Paweł II, homoseksualista lub transseksualista, nazywany przez swojego poprzednika, Piusa II, "dobrą Marysią" a przez kardynałów "Naszą Panią Żałosną" rozpoczął krucjatę przeciwko husytom.
1475 r. - Dla poprawienia finansów kurii, oskarżany o kazirodztwo z siostrą i udział w homoseksualnych orgiach papież Sykstus IV opodatkowuje prostytutki.
1483 r. - Giovanni Giacomo Sclafenati w wieku 32 lat zostaje najmłodszym kardynałem świata. Swoją nominację zawdzięcza romansowi z Sykstusem IV.
1484 r. - Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów domowych razem z czarownicami. Zwyczaj ten był praktykowany przez trwający setki lat okres polowań na czarownice. Papież zyskuje przydomek "ojca ojczyzny". Mimo celibatu ma 16 dzieci.
1492 r. - Kolumb odkrył Amerykę. Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców. Tubylców, którzy nie chcieli nawrócić się na wiarę chrześcijańską, mordowano. Gdy była taka sposobność, przed zabiciem oporni Indianie byli przymusowo chrzczeni. W tym czasie papież Aleksander VI urządza publiczne orgie z własną córką Lukrecją (Borgią) i synem Cezarem.
1493 r. - Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa. W praktyce kobiety i mężczyzn szczuto psami karmionymi ludzkim mięsem i ćwiartowanymi żywcem indiańskimi niemowlętami. Wbijano ciężarne kobiety na pale, przywiązywano ofiary do luf armatnich i puszczano je z dymem. Mordowano, gwałcono, okaleczano i rabowano. Gdy katoliccy "misjonarze" zawitali do Meksyku, żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach już tylko półtora miliona. Szacuje się, że w ciągu 150 lat zabito co najmniej 30 milionów ludzi. Podczas pobytu w tamtych stronach, papież Jan Paweł II nazwał tą zbrodnie przeciwko ludzkości "dziełem ewangelizacji i pokoju".
1493 r. - Papież Aleksander VI zaraża się syfilisem.
1501 r. - Syn papieża Aleksandra VI (Cezar Borgia) wydaje w pałacu apostolskim "Bankiet Kasztanów", znany także jako "Balet Kasztanów", na którym pięćdziesiąt nagich prostytutek i kurtyzan, na czworaka, zbiera waginami porozrzucane pomiędzy świecznikami kasztany. Impreza kończy się zbiorową orgią i seksualnymi zawodami gości i dworzan. Dla najlepszych ogierów przewidziane są nagrody.
1513 r. - Papieżem zostaje Leon X, który po objęciu władzy zaapelował do kardynałów bardzo osobliwie: "Niech nasz pontyfikat będzie radosny". Leon X wobec arystokratycznego towarzystwa zawsze pozostawał sobą: "Ileż korzyści przyniosła nam i naszym ludziom ta bajeczka o Chrystusie, wiadomo." (za: Horst Hermann, Książęta Kościoła. Między słowem pasterskim a godzinkami owieczek, Uraeus, Gdynia 2000, s.145)
1542 r. - Papież Paweł III wzmacnia pozycję Inkwizycji. Inkwizycja otrzymuje nad całym katolickim terytorium taką samą władzę, jaką wcześniej cieszyła się w Hiszpanii.
1545 - 1563 - Na Soborze Trydenckim ogłoszono, że tradycja Kościoła jest ważniejszym źródłem objawienia od Słowa Bożego, a jedyne i wyłączne prawo interpretacji Pisma Świętego spoczywa w rękach kościoła katolickiego. Uznano, że sakramenty są niezbędne do uzyskania zbawienia. Utworzono indeks ksiąg zakazanych, który przez 400 lat będzie krępować wolność myśli, sumienia i naukę. Na soborze Florenckim i Trydenckim zatwierdzono ostatecznie dogmat o czyśćcu. Praktyka sprzedaży odpustów od kar czyśćcowych rozkwitła pełna parą. Obecnie większość wyznań chrześcijańskich uważa nauczanie o czyśćcu za niebiblijne i je odrzuca.
1568 r. - Hiszpański trybunał inkwizycji wydaje nakaz śmierci na trzy miliony Niderlandczyków, którzy - jak brzmi hasło wypisane na kapeluszach "gezów" - wolą być "raczej Turkami niż papistami".
1572 r. - We Francji 24 sierpnia w masakrze znanej pod nazwą Dnia Świętego Bartłomieja zamordowano 10 000 protestantów. Papież Grzegorz XIII napisał potem do króla Francji Karola IX: "Cieszymy się razem z tobą, że z Boską pomocą uwolniłeś świat od tych podłych heretyków".
1584 r. - Papież Grzegorz XIII w bulii "In coena Domini" zrównuje protestantów (chrześcijan) z piratami i zbrodniarzami, zezwalając katolikom na ich mordowanie.
1584 r. - Giordano Bruno twierdzi, iż gwiazdy są innymi słońcami, wokół których mogą krążyć inne planety, a na nich żyć inne istoty. Za swoje poglądy zostaje spalony żywcem na stosie. Egzekucje opóźniono o dwa lata z rozkazu papieża Klemensa VIII. Papieżowi zależało, by stos na Campo dei Fiori stał się jedną z atrakcji dla pielgrzymów.
1585 - 1590 - Krótka kadencja Sykstusa V zaowocowała zakazem wstępu do watykańskich archiwów dla świeckich uczonych. Na rozkaz papieża wyryto przed wejściem napis: "Kto tutaj wejdzie, będzie natychmiast ekskomunikowany". 1 czerwca 1846 r. zakaz ten zostanie rozszerzony nawet na kardynałów, a wstęp będzie możliwy tylko za specjalną zgodą papieża.
1600 r. - 17 lutego spalono na stosie Giordano Bruno, który głosił że wszechświat jest nieskończony i jednorodny (z czego wynikał pogląd, że ludzie nie są jedynymi inteligentnymi istotami w kosmosie). Religię uznawał za uproszczoną wersję filozofii, a liturgię za wynik zabobonu. Kościół skazał go za herezję doketyzmu.
1615 r. - Trybunał inkwizycyjny zabrania głoszenia teorii heliocentrycznej. Ziemia jest płaska i unoszą ja na grzbiecie słonie - to poglądy Kościoła. Naukowe podejście Kościoła do świata odzwierciedlały poglądy świętego Augustyna: "Jest to niemożliwe, aby po przeciwnej stronie Ziemi znajdowali się ludzie, gdyż w Piśmie Świętym nie ma wzmianki o takim rodzie wśród potomków Adama".
1633 r. - Trybunał inkwizycyjny skazuje 70-letniego Galileusza za to, iż głosił zasady heliocentryzmu. Gdyby nie zawarta z Inkwizycją ugoda polegająca na publicznym wyrecytowaniu formuły odwołującej i przeklinającej swoje "błędy", zostałby skazany na stos. Galileusz, uwięziony, do końca życia znajdował się pod nadzorem Inkwizycji.
1648 r. - Na fali katolickiego antysemityzmu, wymordowano w Polsce ok. 200 000 Żydów.
1650 r. - W Nowej Anglii prawnie zakazano noszenia ubrań z "krótkimi rękawami, gdyż mogłyby zostać odsłonięte nagie ramiona". Chrześcijanie zaczęli uważać, że wszystko, co zwraca uwagę na świat fizyczny jest bezbożne.
1789 r. - Papież Grzegorz XVI gani wolność sumienia jako "szaleństwo", "zaraźliwy błąd" i wypowiada się przeciwko wolności handlu książkami.
1791 r. - Zgromadzenie Narodowe Francji uznało papieża, arystokratów i opornych kapłanów za największych wrogów narodu.
1793 r. - Konwent Narodowy Francji uchwalił wniosek skierowany do Komitetu Oświecenia Publicznego `z propozycją wzniesienia pomnika proboszczowi Janowi Meslier, pierwszemu księdzu, który miał odwagę i siłę przekonania, aby wyrzec się błędów religijnych katolików. Jan Meslier po swej śmierci zostawił parafianom dzieło swego życia - testament duchowy, w którym wyznaje całą prawdę o religii, której był funkcjonariuszem. Meslier napisał: "Religia Rzymska w samej swojej istocie jest wrogiem radości i dobrobytu ludzi. Błogosławieni ubodzy! Błogosławieni, którzy płaczą! Błogosławieni są ci, co cierpią! Biada tym, którzy żyją w obfitości i radości! Oto rzadkie odkrycia, głoszone przez ten chrystianizm! (...) Myślę, drodzy parafianie, że dostatecznie zabezpieczyłem was przed tymi szaleństwami. Rozum wasz sprawi więcej jeszcze niż moje wywody. (...) Kończąc błagam Boga, tak przez tę sektę znieważonego, aby raczył nas przywrócić do religii naturalnej, której chrystianizm jest otwartym wrogiem, do tej świętej religii, którą Bóg włożył w serca wszystkich ludzi i która uczy: byśmy nie czynili bliźniemu, co nam nie jest miłe. A wtedy świat składać się będzie z dobrych obywateli, ze sprawiedliwych ojców, posłusznych dzieci i czułych przyjaciół".
21 lutego 1795 roku - Zgromadzenie Narodowe Francji ogłasza wolność kultów religijnych (pod wpływem pertraktacji z Hiszpanią i Toskanią) i rozdział Kościoła od państwa. W historii ludzkości zaczyna się nowa era.
1836 r. - Grzegorz XVI w nowym wydaniu indeksu ksiąg zakazanych uzależnia czytanie Biblii w językach narodowych od zgody Inkwizycji. Zakaz obowiązywał do 1897 r.
1846 r. - 1 czerwca wydano zakaz wstępu do watykańskiego archiwum absolutnie wszystkim, nawet kardynałom, bez specjalnego zezwolenia papieża.
1852 r. - Wprowadzono nabożeństwo majowe do Najświętszej Maryi Panny.
1854 r. - Wymyślono Niepokalane Poczęcie N.M.P.
1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kościół głosił: "Wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga". Wcześniej, do Kongresu Stanów Zjednoczonych, Kościół wniósł projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona ziemi ropy naftowej, którą Bóg tam umieścił, aby "czarci w piekle mieli czym pod kotłami palić'.
1869 r. - Pius IX podczas soboru watykańskiego potępia aborcję; od tamtego momentu uznawana ona jest za grzech śmiertelny.
1870 r. - Wprowadzono dogmat o nieomylności papieża.
1897 r. - Papież Leon XIII dopisuje Biblię do "Indeksu ksiąg zakazanych".
początek XX w. - Papież Leon XIII uzasadnia karę śmierci: "Kara śmierci jest niezbędnym i skutecznym środkiem dla osiągnięcia celu Kościoła, gdy buntownicy występują przeciw niemu i naruszają jedność duchową".
początek XX w. - Pius X oświadczył dosłownie: "Religia żydowska była podstawą naszej religii, została jednak zastąpiona nauką Chrystusa i nie możemy uznać dalszej racji istnienia tamtej".
1910 r. - 1 września Pius X nakazał katolickim duchownym składać "Przysięgę modernistyczną", która każe wierzyć, że "Kościół (...) został bezpośrednio i wprost założony przez (...) Chrystusa", oraz nakazuje potępiać "tych, którzy twierdzą, że Wiara, przez Kościół podana, może stać w sprzeczności z historią" oraz "sposób rozumienia i wykładania Pisma św., który, pomijając tradycję Kościoła, analogię Wiary i wskazówki Stolicy Apostolskiej, polega na pomysłach racjonalistycznych". Przysięga miała zapobiec "zamętowi w umysłach wiernych co do istoty dogmatów" wynikającego z postępującej edukacji społeczeństwa. Przysięgę zniesiono w 1967 r.
1917 r. - Heretycy mogą odetchnąć ulgą. Po prawie 700 latach nowy "Codex Juris Canonici" znosi tortury. Duży wpływ na decyzję miało powstanie komunizmu w Rosji, którego Kościół się przestraszył.
1939 r. - Papież Pius XII w liście do hierarchii kościelnej USA dopatruje się przyczyny "dzisiejszych nieszczęść" nie w faszyzmie, lecz m.in. w krótkich spódnicach pań.
20 października 1939 r. Pius XII wyraża poparcie dla hitlerowskiej napaści na Polskę. Papież uznał ją za "walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw, którymi Bóg obdarzył ludzkość."
1941 r. - Tuż po agresji III Rzeszy na ZSRR z watykańskich drukarni wysłano do sztabu wojsk niemieckich duże transporty ukraińskich i rosyjskich modlitewników. Watykan podbite obszary ZSRR podporządkował nuncjaturze berlińskiej oficjalnie akceptując zagarnięcie tych ziem przez Hitlera.
1941 r. - Watykan akceptuje antysemickie poczynania rządu Vichy i wyraża zgodę na uchwalenie tzw. "Statutu Żydów". Wyrażono nadzieję, że nie ograniczy on prerogatyw Kościoła.
1945 r. - Pius XII w orędziu wigilijnym staje w obronie głównych oskarżonych o zbrodnie przeciwko ludzkości. Kuria rzymska interweniuje w sprawie ułaskawienia 200 zbrodniarzy hitlerowskich, w tym m.in. katów polskiego narodu, Franka i Greisera. To niewielki epizod w szeroko zakrojonej akcji ratowania hitlerowców przed odpowiedzialnością karną.
1946 r. - Studenci wydziału prawa Uniwersytetu w Cardiff, rozważają, czy Pius XII powinien zasiąść na ławie oskarżonych przed Międzynarodowym Trybunałem w Norymberdze za całokształt prohitlerowskiej polityki Watykanu w okresie II wojny światowej.
1950 r. - W petycji do Watykanu katolicy proszą o dogmatyzację fizycznego wniebowzięcia Maryi. W odpowiedzi Watykan uchwala dogmat o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, choć w Ewangeliach nie ma o tym słowa.
1954 r. - Pius XII poucza: "To, co nie jest zgodnie z prawdą czy z normą obyczajową, nie ma prawa istnieć". Chodzi oczywiście o prawdę i moralność zgodną z nauczaniem Kościoła.
1962 r. Papież Jan XXIII wydaje dokument "Instructio De Modo Procendendi In Causis Sollicitationis", zakazujący ujawniania przypadków pedofilii wśród księży pod groźbą klątwy. Dokument nakazuje skłanianie ofiar do milczenia, także pod groźbą klątwy. Innymi słowy, jeżeli rodzice zgwałconego dziecka chcą ujawnić przestępstwo, wówczas grozi im (oraz dziecku) klątwa i wydalenie z kościoła.
1966 r. - Watykan znosi indeks ksiąg zakazanych, bo nie spełnia już zadania i tylko naraża Kościół na śmieszność.
1968 r. - Papież Paweł VI ogłasza encyklikę "Humanae vitae", z której skutkami rodziny katolickie borykają się do dzisiaj. Jedynymi środkami regulacji urodzin dopuszczonymi przez kościół pozostaje wstrzemięźliwość płciowa i metoda kalendarzyka, a każdy stosunek płciowy ma mieć na celu poczęcie życia. Encyklika papieska nie przeszkadza jednak Watykanowi w posiadaniu udziałów i czerpanie zysków z produktów firmy "Instituto Farmacologico Serono", która wypuszcza na rynek niezwykle dochodowy środek antykoncepcyjny o nazwie "luteolas".
1971 r. - FBI wpada na trop sfałszowanych przez nowojorskich gangsterów papierów wartościowych na sumę 14 milionów dolarów. Odbiorcą okazuje się Bank Watykański. FBI ustala, że był to zabieg próbny przed docelową operacją na kwotę 1 miliarda dolarów.
1975 r. - Papież Paweł VI wyjaśnia w liście do arcybiskupa Coggana, że kobieta ma zakazany wstęp do stanu duchownego, ponieważ "wykluczenie kobiet z kapłaństwa jest zgodne z zamysłem Boga wobec swego Kościoła", choć specjalnie powołana Papieska Komisja Biblijna (składająca się z wybitnych biblistów) orzekła wcześniej, że nie ma przeciwskazań. Zdanie papieża nadal jest ważniejsze od wniosków wypływających z lektury Biblii. Pawła VI poparł Jan Paweł II.
1977 r. - Papież Paweł VI wyjaśnia, ze kobieta ma zakazany wstęp do kapłaństwa, ponieważ "nasz Pan był mężczyzną".
1978 r. - Papieżem zostaje Albino Luciani, człowiek niezwykle skromny, postępowy i uwielbiany przez masy, którego pontyfikat trwał tylko 33 dni. Zgadzał się na stosowanie środków antykoncepcyjnych, dopuszczał kapłaństwo kobiet, sprzeciwiał się celibatowi. Postanawia zniszczyć mafijne struktury watykańskich finansów, a następnie oczyścić Watykan i Kościół z oszustów i aferzystów. Sporządza listę 121 purpuratów watykańskich do natychmiastowego zdymisjonowania. Tuz przed rozpoczęciem zaplanowanych czystek umiera 28 września po "zjedzeniu niestrawnego posiłku" (zostaje otruty). Nie przeprowadzono sekcji zwłok. Jego testament ginie w tajemniczych okolicznościach.
1980 r. - Beatyfikacja jezuity José de Anchieta, który twierdził: "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje". Podczas beatyfikacji masowego mordercy Indian, papież Jan Paweł II nazwał go apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy i siebie samego. Nie pierwszy to przypadek wyniesienia zbrodniarza na ołtarze.
1992 r. - Papież Jan Paweł II ogłasza, że potępianie Galileusza za głoszenie heliocentrycznego poglądu, iż Ziemia krąży wokół Słońca (a nie na odwrót), było błędem. Rehabilitacja Galileusza trwała 359 lat.
1993 r. - Watykan uznaje istnienie państwa Izrael.
2000 r. - 13 marca Kościół przyznaje, że w ciągu wieków popełnił wiele grzechów w dziedzinie praw człowieka i wolności religijnej. O przebaczenie proszeni są m.in. Żydzi, kobiety i ludy tubylcze. Za przebaczeniem nie idą żadne czyny, które mogłyby naprawić lub upamiętnić wyrządzone krzywdy, ale za to wizerunek Kościoła poprawia się w oczach wiernych.
XXI w. - uczonym teologom objawia się miejsce pobytu nieochrzczonych, a przedwcześnie zmarłych dzieci. Do tej pory przyjmowano, że Pan przeznaczył im limbus puerorum, miejsce które nie jest ani niebem, ani piekłem, ani nawet czyśćcem. Teologowie po tysiącletnim śledzeniu ścieżek Rozumowania Pańskiego stwierdzili jednak, że brak jest podstaw do postulowania owej "otchłani dzieci", a zatem należy umieścić je gdzieś indziej. Dzięki Bogu wybrali niebo.
2006 r. - 2 lipca przewodniczący Papieskiej Rady do Spraw Rodziny kardynał Alfonso Lopez Trujillo mówi w wywiadzie dla dziennika "Il Tempo", że aborcja "to zbrodnia bardziej przerażająca niż wszystkie wojny światowe". Czyli, że usuwanie zapłodnionej komórki jajowej jest gorsze niż np. mordowanie świadomych dzieci w obozach zagłady.