Hel kolejna edycja - zapraszamy na weekend

Zacznę uszczypliwie, wk...wiony dyskusjami jakie właśnie się toczą na pmk -
zapraszamy wszystkich internetowych wujków dobra rada, którzy to mają głowy
pełne pomysłów i wytartą od doradzania klawiaturę, niech się wykażą w realu.

A konkretnie: zapraszam do Muzeum Obrony Wybrzeża na Helu na nadchodzący weekend.

A teraz lista przeciwności losu, jakie mogą się pojawić:

*pojechałbym, ale nie wiem, jakie atrakcje zapewniacie: będziemy wstawiać
zwrotnię, uruchomimy żeberko, na które Gls'ka na chodzie wepchnie zabytkowy
tabor. Potem odbudujemy kilkanaście metrów torowiska po drugiej stronie bunkra,
uruchomimy Wls'kę i wjedziemy na nowy tor

* pojechałbym, ale mnie na dojazd nie stać: z Warszawy jedzie samochód, dwa
miejsca wolne, wyjazd w czwartkowe popołudnie. Z Koszalina jedzie samochód w
czwartek wieczór, trzy miejsca wolne

*pojechałbym, ale termin wyjazdu mi nie pasuje: proszę bardzo, muzeum zwraca
koszty dojazdu PKP - ludziom którzy mają ochotę naprawdę popracować

*pojechałbym, ale nocleg i jedzenie sporo teraz kosztuje: nocleg (namioty), oraz
całodzienne wyżywienie zapewnia muzeum

*pojechałbym, ale wolę pierdzielić farmazony do kompa przyklejony: na to nie mam
niestety lekarstwa :(

Co jeszcze ? Wakacje, nauki, egzaminów nie ma, pogoda dopisuje, Żydzi,  masoni i
cykliści obiecali nie przeszkadzać - zapraszam :)

 

Wrocław-- Może Razem będzie prościej ??

Potwierdzona Ekipa wyjazdowa na Hel (Chałupy):
1.Ja
2.Przemek
3.Macias
4.Do Zeda nie mogłem się dodzwonić....więc może sam się określi.

Jeśli Zed dostanie szlaban....będe miał 1 miejsce wolne.....

Wyjazd piątek wcześnie z rana....ok 5.00 ale to dopasujemy do Przemka i
Maćka bo dojadą z Legnicy.
Przewidywany wiaterek pt-sob, niedziela albo pływanko albo zrobimy impre lub objazdówkę i wieczorkiem będziemy we Wrocku.
Noclegi na miejscu- ale z tym poza sezonem nie będzie problemu.
Przed chłodami ZATOKę trzeba zaliczyć!!!!!!!

A zresztą.... wyjazd z dwoma instruktorami.....będzie i tak miodny

Klubowa impreza karnawałowa KARP

Eula impreza zaczęła by sie mniej więcej o godz. 18-19 i trwa będzie nawet do rana (do ostatniej osoby), zdążysz dojechac, 18.01.2008 to jest jedyny termin jaki jest wolny w Tenisowej.
Jeśli chodzi o noclegi, więcej będę wiedziała w piątek wieczorem.

Liczę na to, że będzie nas więcej niż na wigilii i zrobimy naprawdę zaje...fajną bibę klubową

Obecnośc obowiązkowa !!! jeśli ktoś pracuje, to prosze sobie załatwiac wolne !

Od dnia dzisiejszego robię listę !

Upss...powtarzamy się

LISTA KARNAWAŁOWICZÓW !!!
Impra sie odbędzie, choćbym miała użyć siły

Eula wplacone
Aleks & Przemo wpłacone
Katte & Jarek wpłacone
Maciej Kienitz wpłacone
Redżi & Aga wpłacone
Michał (podly) wpłacone
KKrzysztof & Madzia wpłacone
Daevit wpłacone
Marcin & Kinga wpłacone
lesio wpłacone
Zielony & Dorota & Bogdan wpłacone
Jar0 wpłacone
Heli & Ola wpłacone
Krell & Paula wpłacone
Andrzej & Madzia (Andre) wpłacone
Joasia & Waldek (Scichy) wpłacone
Corleone wpłacone
Marcinsipowicz wpłacone
Diablo wpłacone
Marcin & Jola wpłacone
Yaro wpłacone
Mateuchci wpłacone
Jacek & Karolina (Zielony) wpłacone
Jarrek wpłacone

Przypominam, kasę zbieram do czwartku 17.01 !!!

1

Cytat:ale nie wyprzedzajmy faktów


Właśnie...

Otóż napisałam do Stacji Morskiej w celu wywiedzenia się o noclegi. Okazuje się, że wolne weekendy mają dopiero po 11... listopada. Jeśli w tej sytuacji opcja Helu upadnie, nie będę się wam dziwić. Byłoby dobrze, gdyby zainteresowani wypowiedzieli się w miarę szybko - w jedną albo w drugą stronę.

Chociaż mnie morze wzywa...

 

1

Cytat:ok, to może ja bardziej otwarcie napiszę :p w sprawie III zjazdu forumowego na Helu. pierwszy możliwy termin jest - jak napisałam w temacie - dopiero w połowie listopada. prosiłam, żeby zainteresowani wypowiedzieli się w związku z tą informacją, bo każdego dnia może się okazać, że wolne miejsca będą jeszcze później, a poza tym może nowy termin szanownemu państwu nie odpowiada
ja i tak nad Zatokę jeździć będę, ale skoro podjęłam się załatwienia noclegów to liczę na reakcję z waszej strony czekam do 15 października

mi wstępnie pasi

wolne miejsce rejs weekendowy zatoka

witam,

mam jedno wolne miejsce na rejs weekendowy na zatoke:

jacht: joseph conrad j140
start i koniec: marina w centrum gdanska, pt wieczorem do niedzieli popoludnia.
rejs niekomercyjny. plyniemy w kilka jachtow, ludzie glownie z poznania.
rejs podobny do: http://www.rejsymorskie.net/rejsy/zatoka_2004/

po drodze: liczne porty, nocleg najprawdopodobniej na helu, glosowanie tez.

w sprawie pytan: :
www.rejsymorskie.net pod kontakt

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

wolne miejsce rejs weekendowy zatoka

adam sulewski <adamsulewski@poczta.onet.pl> napisał(a):

[quote]witam,

mam jedno wolne miejsce na rejs weekendowy na zatoke:

jacht: joseph conrad j140
start i koniec: marina w centrum gdanska, pt wieczorem do niedzieli
popoludnia.
rejs niekomercyjny. plyniemy w kilka jachtow, ludzie glownie z poznania.
rejs podobny do: http://www.rejsymorskie.net/rejsy/zatoka_2004/

po drodze: liczne porty, nocleg najprawdopodobniej na helu, glosowanie tez.
[/quote]
A jaka cena?

--
Lopez

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

wolne miejsce rejs weekendowy zatoka

[quote]mam jedno wolne miejsce na rejs weekendowy na zatoke:

jacht: joseph conrad j140
start i koniec: marina w centrum gdanska, pt wieczorem do niedzieli
popoludnia.
rejs niekomercyjny. plyniemy w kilka jachtow, ludzie glownie z poznania.
rejs podobny do: http://www.rejsymorskie.net/rejsy/zatoka_2004/

po drodze: liczne porty, nocleg najprawdopodobniej na helu, glosowanie
tez.[/quote]

Pozdrowienia dla Slawka

Robert Rzepecki

Dni Piastowskiego Orła, Gniezno 19-20.07.2008

Witam

Serdecznie zapraszam na Dni PIASTOWSKIEGO ORŁA który odbędzie się w dniach 19.07.08 i 20.07.08

Plan imprezy przedstawia się następująco:

Sobota: 19.07.08

GODZ. 11.00 ODJAZD AUTOBUSU SPRZED DWORCA PKP
GODZ. 11.15 - 11.45 ZWIEDZANIE KATEDRY GNIEŹNIEŃSKIEJ
GODZ. 11.45 - 12.00 PRZEJZD DO MUZEUM POCZĄTKÓW PAŃSTWA POLSKIEGO I ZWIEDZANIE
GODZ. 12.50 - 14.15 PRZEJAZD PO GNIEŹNIE - EKSTREMALNIE CZ.1
GODZ. 14.15 - 15.00 PRZERWA OBIADOWA
GODZ. 15.00 - 16.00 PRZEJAZD PO GNIEŹNIE - EKSTREMALNIE CZ.2
GODZ. 16.00 - 16.30 PRZEJAZD W STREFE MARKETU CELEM ZAKUPU PROWIANTU ORAZ NAPOJÓW PITNYCH
GODZ. 17.00 - PRZEJAZD NA BAZE MPK GNIEZNO
GODZ. 17.00 - 22.00 CZAS WOLNY MOŻLIWOŚĆ BEZPŁATNEGO ZALICZENIA SIECI

DALSZA CZĘŚĆ IMPREZY:
GODZ. 22.00 PODSTAWIENIE AUTOBUSU W UMÓWIONE MIEJSCE
GODZ. 22.15 - 0.30 PRZEJAZD PO GNIEŹNIE
GODZ. 0.30 - 2.00 GRILL
GODZ. 2.00 - 5.00 PRZEJAZD PO GNIEŹNIE I OKOLICACH (PLANOWANY WYJAZD DO WITKOWA I CZERNIEJEWA)
GODZ. 5.00 - ZAKONCZENIE IMPREZY DWORZEC PKP (o godz. 5.14 jedzie pociąg do Poznania i Helu, o godz. 5.30 do Jarocina we Wrześni skomunikowanie z Starostą do Białegostoku)

TABOR: W SOBOTE - AUTOSAN H - 9 lub DAF
W NIEDZIELE AUTOSAN H-10 LUB NEOPLAN

KOSZT IMPREZY BEZPŁATNY - PŁATNE SĄ TYLKO WEJŚCIA DO KATEDRY I MUZEUM

NOCLEGI: ZAINTERESOWNYCH PROSZĘ O KONTAKT Z MOJA OSOBĄ PRZEZ E-MAILA jwalkowiak@poczta.fm

DALSZE INFO NIEBAWEM - SEREDECZNIE ZAPRSZAM

Majówka 2009

Jak ktos jeszcze nie wie c wykombinowac na majówke, to zbiera się pożadna ekipa na wyjazd do Jastarni (ew. hel, albo gdzie indziej) na deski. Klubowo bedziemy się uczyc (albo i nie) pływac na wind lub kate (jak kto woli). Narazie zapowiedzieli sie Sadek, Starek, Paczek, Michał (chyba nie znacie), Basia, Michał i Ruda. Jedziemy samochodami (chyba ze sie cos zmieni), spimy w domkach no i pływamy:) Koszta powinny się zamknac w granicach 400 zł z noclegiem (choc zalezy ile kto wytrzyma na wodzie i czy wybierze zagiel cz latawiec:) - wpozyczene kajta jest nieco droższe...). Poki co, konkretów brak, bo szukamy najtańszej opcji no i wolnych miejsc, także jak ktos może polecic jakies miejsce bo np. tam juz był, to niech daje znac:) Zapraszamy do dyskusji:)

Weekend na Wybrzerzu

dzisiaj byłem na pewnych badaniach za które dostane 120zł i pomyslałem sobie że warto by je spozytkować:) plan mam taki. Chce jeszcze w tym roku odwiedzieć Hel i półwysep. DOjazd Pociągiem do Gdyni a z gdyni Ruszamy Na hel. Jazda aż do samego koniuszka Półwyspu i powrót. Nocleg albo w jednym z lokalnych Hoteli ( za sezonem powinno być taniej) ev nie noclegowanie tylko nocny dojazd do gdyni. Dzien 2 po jakims tam kreceniu się noca (ev spaniu w motelu) atak na Krynice Morską. Dojazd do samego przejścia na tym cypelku i powrót np do Malborka gdzie mozna zwiedzić co nieco:)

ja chciałbym ruszyć pociągiem w nocy w jakis czwartek bo pietki mam wolne więc to byłoby zaiste najlepsze... pytanie czy ktos się jest w stanie do mnie dołączyć?

Cena biletu Ulgowego do gdyni 25zł. 5h jazdy i wita nas wybrzerze. Powrót byłby w niedizele ev w sobote wieczorem - Pociągi prawdopodobnie leca przez Legionowo z Północy więc istnieje mozliwośc wyskoczenia w Legio:)

planowany termin realizacji? przyszły albo kolejny weekend;D

PKSy nocujące w Waszym mieście

Cytat:Kolego chodziło mi o sytuację w PKS Wejherowo kończyli linię w m. Niepoczołowice gm. Linia.Tam mieli nocleg w domku jednorodzinnym.Było to w latach 80-90.w późniejszych latach kierowcy po kursie wracali na pusto na swoje "kwatery"


Noclegi poza miejscem zamieszkania w PKSW były (z pamięci): Będargowo (gm. Szemud - jeszcze w 2005 r.), Sasino/Kopalino (ok. Choczewa), Wierzchucino (jw.) i faktycznie Niepoczołowice oraz linie dalekobieżne (Lublin, Wrocław, Zakopane); wcześniej (o ile pamiętam) był też Hel, ale nie jestem pewien.

Cytat: Będąc w Krynicy M., Stegnie i Sztutowie właśnie widziałem sporo autobusów PKS (Gdańsk i Elbląg) stojących na posesjach. Ci kierowcy tam nie mieszkają? Wow, byłem niemal pewien, że to miejscowi wykonują te poranne połączenia Mierzei z Gdańskiem i Elblągiem.


Część mieszka, część pomieszkuje, np. w budynku PKS Elbląg w Krynicy M. . ZTCP to PKS Gdańsk ma w tej chwili jedną-dwie kwatery w Krynicy M. (gdy kierowcy stamtąd mają wolne to więcej) i jedną w Sztutowie/Stegnie. Elbląskich - nie wiem, ale w sezonie też jeden autobus stał na dworcu w Krynicy M. w nocy.

Miejsce i termin rozpoczęcia sezonu

Witam wszystkich

Mam na imię Łukasz i podobnie jak kolega wyżej latam od niedawna (połowa zeszlego sezonu, ok 30 lotów shuttlem). W tym roku nabyłem Sceadu i w tem weekend jego oblot.
Z miłą chęcią pojawił bym się na tej imprezie, nawet z moją dziewczyną, która też lubi heli.
Jest tylko jeden problem: co z tymi noclegami i czy wybiera się ktoś z okolic Rybnika, Wodzisławia, Pszczyny lub Katowic i ma jakieś wolne miejsce w autku (najlepiej 2)...
Co rawda mam własny ale malutki samochodzik (Seicento) niestety nie bedzie mnie stać po wydatkach związanych z heli i samochodowych aby w tym miesiącu zrobić sobie taką przyjemność. Oczywiście dorzucam się do kosztów przejazdu

Pozdrawiam i liczę na to, ze ktoś się odezwie

Hel kolejna edycja - zapraszamy na weekend


Cytat:Zacznę uszczypliwie,



To ja też sobie użyję :)

Cytat:zapraszamy wszystkich internetowych wujków dobra rada, którzy to mają głowy
pełne pomysłów



Ale mi płacą za myślenie (dobrze płacą), a nie za pracę fizyczną [Adaś
nie obrażaj się]

Cytat:A konkretnie: zapraszam do Muzeum Obrony Wybrzeża na Helu na nadchodzący weekend.



No Panie! Taki termin, jak to możliwe, tyle imprez się dzieje!

1. NOGAT + oblężenie Malborka
2. Kępa Oksywska - rekonstrukcja

Cytat:A teraz lista przeciwności losu, jakie mogą się pojawić:



No, wreszcie coś pozytywnego z czym mogę się utożsamić :)

Cytat:*pojechałbym, ale nie wiem, jakie atrakcje zapewniacie: będziemy wstawiać
zwrotnię, uruchomimy żeberko, na które Gls'ka na chodzie wepchnie zabytkowy
tabor. Potem odbudujemy kilkanaście metrów torowiska po drugiej stronie bunkra,
uruchomimy Wls'kę i wjedziemy na nowy tor



Eeeee, zwrotnicę? Co to jest dla prawdziwego MK - 20 minut z zamkniętymi
oczami! A parowóz będzie? A sekator do oczyszczania linii zapewniacie -
bo bez oczyszczenia torów to nie impreza!

Cytat:* pojechałbym, ale mnie na dojazd nie stać: z Warszawy jedzie samochód, dwa
miejsca wolne, wyjazd w czwartkowe popołudnie. Z Koszalina jedzie samochód w
czwartek wieczór, trzy miejsca wolne



A samochody mają klimatyzację? I czy będą postoje na papieroska? No i
czy będę mógł siedzieć z przodu? A w ogóle co to za samochody?

Cytat:*pojechałbym, ale termin wyjazdu mi nie pasuje: proszę bardzo, muzeum zwraca
koszty dojazdu PKP - ludziom którzy mają ochotę naprawdę popracować



Ale ja się boję sam jeździć, co bedzie jak mnie napadną, zgwał... znaczy
  no wiecie ten tego...

Cytat:*pojechałbym, ale nocleg i jedzenie sporo teraz kosztuje: nocleg (namioty), oraz
całodzienne wyżywienie zapewnia muzeum



A fajeczki i napoje zapewnia? A namioty są szczelne i ilu osobowe? A co
będzie jak będzie brzydka pogoda?

Cytat:*pojechałbym, ale wolę pierdzielić farmazony do kompa przyklejony: na to nie mam
niestety lekarstwa :(



No to co nam głowę zawracacie? Bez lekarstwa na to nie przyjedzie nikt :)

Cytat:Co jeszcze ? Wakacje, nauki, egzaminów nie ma, pogoda dopisuje, Żydzi,  masoni i
cykliści obiecali nie przeszkadzać - zapraszam :)



Ale PLASER trochę przeszkodził i potrollował :)

Pozdrawiam
Tomasz "PLASER" Piepiora

Hel kolejna edycja - zapraszamy na weekend

Cytat:A konkretnie: zapraszam do Muzeum Obrony Wybrzeża na Helu na nadchodzący      
weekend.



Twoja propozycja Leśny Dziadku brzmi zachęcająco :-D

Ale w żadne zarośla nie wchodzę. Kleszcze, żmije i inne gady.

Cytat:* pojechałbym, ale nie wiem, jakie atrakcje zapewniacie: Będziemy wstawiać
  zwrotnię, uruchomimy żeberko, na które Gls'ka na chodzie wepchnie zabytkowy
  tabor. Potem odbudujemy kilkanaście metrów torowiska po drugiej stronie    
  bunkra, uruchomimy Wls'kę i wjedziemy na nowy tor.



A czy są przewidziane na trasie przejazdu GLs'ki jakieś fotostopy ?

Cytat:* pojechałbym, ale mnie na dojazd nie stać: z Warszawy jedzie samochód, dwa
  miejsca wolne, wyjazd w czwartkowe popołudnie. Z Koszalina jedzie samochód



    w czwartek wieczór, trzy miejsca wolne

Niestety termin wyjazdu nie za bardzo mi odpowiada :-(

Cytat:* pojechałbym, ale termin wyjazdu mi nie pasuje: Proszę bardzo, muzeum zwraca
  koszty dojazdu PKP - ludziom, którzy mają ochotę naprawdę popracować



Ciekaw jestem czy Muzeum zwróci koszty dojazdu osobom, które przyjadą
autobusem, komunikacją busową ?

Cytat:* pojechałbym, ale nocleg i jedzenie sporo teraz kosztuje: nocleg (namioty),  
  oraz całodzienne wyżywienie zapewnia muzeum



A nocleg będzie w domkach letniskowych czy w hotelu ?

Cytat:* pojechałbym, ale wolę pierdzielić farmazony do kompa przyklejony: na to nie
  mam niestety lekarstwa :-(



Szkoda, zawsze myślałem, że najlepszym lekarstwem na to jest właśnie odpoczynek
daleko od teściowej :-)

Cytat:Co jeszcze? Wakacje, nauki, egzaminów nie ma, pogoda dopisuje, Żydzi, masoni
i cykliści obiecali nie przeszkadzać - zapraszam :-D



Skoro Moherowe Berety i Ojciec Dyrektor nie będą nam przeszkadzać, to chętnię
się przejadę :-D

Tylko jak na to wszystko zareaguje moja żona :-)
Też pewnie będzie chciała jechać. I co wtedy ?

Pozdrawiam
Ryflak z Milanówka

Zlot Alfa Romeo: Pomorze 2007 - dyskusje

Oto co wstepnie ustalono na ostatnim spotkaniu w Tenisowej. Bylo to juz pare dni temu wiec moze cos sie zmienilo. Prosze o info to poprawie

Termin zlotu: 15-17/06/2007.

Piatek:
dla chetnych czas na spokojne dotarcie do Gdanska, zwiedzenie Starego Miasta (Dlugie

Pobrzeze), moze jakies piffko w ogrodkach na Dlugiej, nocleg w miescie

Sobota:
9:00 spotkanie na parkingu Teatru/Opery (?)
10:00 salon Auto Plus
11:00 wyjazd kolumna z salonu do Sopotu, molo? klub Sopot?
12:00 spotkanie na Bulwarze Nadmorskim w Gdynii
12:30 wyjazd do Chalup/Hel
14:30 Chalupy, czas wolny na jedzenie, rozbicie namiotow, rozpakowanie, nawoskowanie fur
16:30(17) poczatek wspolnych konkursow/zabaw
przeciaganie Alfy; ciagniecie Alfy po plazy/piasku; wybory miss Alfy; motorowka + banan;

katamaran; siatkowka plazowa; quady; konkurs strongmana (opona); kulanie kola (babki);

konkurs wiedzy o AR
20/21:00 ognisko z kielbachami

Niedziela:
10:00 spotkanie przed statkiem
11:00 stateczek po zatoce
14:00(?) po stateczku wreczenie nagrod, pozegnanie

Dla przypomnienia lista osob i zadan, ktore mialismy zalatwiac:
Piotrek - Chelupy/Hel-ilosc noclegow, ceny, atrakcje
Malutka - GOSiR-oferta, ceny
Daevit - Auto Plus-otwarcie klubu Sopot, poczestunek, sponsoring, modele autek; reklama,

pieczatka zlotu
Kinga, Marcin156 - Wladyslawowo-pensjonaty, piwko z kegow?
Katte - parking Teatr Wybrzeze (czy moze Opery Baltyckiej?), statki Hel-Gdynia/Sopot
Aleks - noclegi dla ok. 50 os., akademiki
Ika, Scoot - sponsoring GoodYear?, opony na nagrody?, duze opony na konkurs strongmanow
Webus - konkursy, puchary
Dawid, Kasia - gadzety klubowe, czapki, identyfikatory itp.

Zlot Alfa Romeo: Pomorze 2007 - dyskusje

Zlot Alfa Pomorze- 9-10 Czerwca 2007r

Wszystko dograne! •Teraz to już tylko czekamy na frekwencje.

Zlot odbędzie się 9 czerwca o godz. 10.00 w Chłapowie 3km od Władysławowa.

Ramowy Plan Zlotu:

Sobota:

• 10.00 Otwarcie (przemowa powitalna, rozdanie identyfikatorów, prezentacja nowych modeli AR oraz samochodów uczestników, w między czasie konkurs na naj… AR, konkurs z wiedzy o AR (trudny)
• 13:00 Obiad dla wszystkich uczestników zlotu (typu frytki+ de voile )
• 14:00 Zaczynamy zabawy integracyjne (m.in.: dla dzieci plac zabaw i konkursy, dla dorosłych: przeciąganie alfy, podrzucanie track opony ,test astronauty, rzuty do kosza, mecz siatkówki Północ- Południe, inne (4 kołowce w trakcie …)
• 19:00 Czas wolny
• 20:00 Oficjalne podsumowanie dnia, rozdanie nagród i upominków dla najlepszych i uczestników.
• 20:30 Ognisko pieczenie kiełbasek +atrakcje i niespodzianki- Alfa Pomorze- stawia
• 24:00 Cisza nocna (trzeba popuścić z tonu)

Niedziela (dzień nieoficjalny):

• z rana 9.00 : Dla chętnych paint ball zależy ile ludzi się zgłosi (koszt 50-80 zł)- zapisy

• ok.11:30 Wycieczka dla chętnych na Hel, zwiedzanie bunkrów, fokarium, Rozewie…w zależności od ilości chętnych i zainteresowania (nieodpłatne)

• Dla pozostałych na miejscu piękna piaszczysta plaża, słońce, woda i atrakcje….

Koszta:

- 120 zł/os dorosła – obejmuje wyżej wymienione atrakcje, parking, miejsce noclegowe.
- 60 zl/os dzieci do lat 10
- friko dzieci do lat 4
Uwaga

!!!nocleg na polu namiotowym (namioty, śpiwory, materace we własnym zakresie)
stanowiska namiotowe posiadają : przyłącze prądu oraz stolik z ławeczką !!!!

Uwaga dla matek z dziećmi w cenie zlotu

Do dyspozycji 4 przyczepy kempingowe 4os.

Istnieje również możliwość wcześniejszego przyjazdu jak i ewentualnego wynajęcia pokoi w pobliskich pensjonatach (chętni proszeni o wcześniejsze zgłoszenie, podamy koszt)

Prosimy o wpłatę 120zł na poniższe konto z podaniem nicku takiego jak na forum do 11.05.2007

w tytule przelewu "nick i jakie forum" np. koczu-alfaholicy 2 os dorosłe

Konto na wpłaty:
Bank Millennium SA
55 1160 2202 0000 0000 7968 6381
Wiczling Andrzej
ul. Kalksztajnów 12/5
81-207 Gdynia

Zlot Alfa Romeo: Pomorze 2007 - dyskusje

Brawo Mała. Super, należy się Tobie duże pifko na Zlocie.

Poniżej, ustalenia z wtorkowego spotkania.

I. Koszt noclegu i zawarte w nim atrakcje.

Koszt to 120 zł. za osobę, w tym:
- nocleg z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę;
- rejs po porcie statkiem w piątek (dla chętnych);
- zwiedzanie Oceanarium w piatek (dla chętnych);
- obiad w restauracji "Róża Wiatrów";
- wszystkie atrakcje w sobotę (quady, Rhino, konie, strzelanie z wiatrówki, przeciąganie
Alfy, konkursy dla dzieci, min. układanie puzzli, rysowanie) z wyłączeniem paintball'a,
który będzie odpłatny (25 zł. za sprzęt i 25 zł. za 100 kulek).

II. Plan Zlotu.

PIĄTEK 8 czerwca:
- 9:00 powitanie uczestników na Skwerze Kościuszki w Gdyni, rozdanie identyfikatorów;
- 9:30 - 12:30 rejs statkiem oraz zwiedzanie Oceanarium;
- 12:30 obiad
- 13:30- 13:45 wyjazd do Władysławowa w kolumnach liczących ok. 10 samochodów;
- 16:00 dojazd i zakwaterowanie w domkach we Władysławowie;
- 18:00 wspólne ognisko (jedzenie we własnym zakresie).

SOBOTA 9 czerwca:
- śniadanie we własnym zakresie, możliwość przygotowania posiłków w domkach - aneks
kuchenny (do dyspozycji również restauracja na terenie Ośrodka);
- 11:00 - 15:30 atrakcje, konkurencje Zlotu, w trakcie będzie możliwość konsumpcji
(kiełbaski);
- 16:00 czas wolny, sugerowany obiad we własnym zakresie;
- 16:30 dla chętnych paintball (zapisy w sobotę do 15);
- ok. 20:00 grill i ognisko, jedzenie gratis (kiełbaski, pieczywo)

NIEDZIELA 10 czerwca:
- śniadanie we własnym zakresie
- 11:00 rozdanie nagród, podziękowania, ZAKOŃCZENIE ZLOTU

Na Półwyspie Helskim znajduje się jedyne w Polsce fokarium (wstęp ok. 2 zł.), Latarnia Morska w Jastrzębiej Górze, które są warte zobaczenia.
polecam stronkę www.hel.pl
Znajdziecie tam opisy miejscowości z Półwyspu, atrakcji.

Ogolnopolski zlot niesmialych w Trojmiescie

W dlugi majowy weekend zapraszamy do Trojmiasta na ogolnopolski zlot niesmialych.

W dniach od 28 kwietnia do 3 maja niesmiali z calej Polski beda mieli mozliwosc spotkania sie w jednym miejscu. Poza tradycyjnymi rozmowami na rozne tematy bedzie wiele okazji do aktywnego spedzenia czasu.
Przewidujemy atrakcje takie jak zwiedzanie najciekawszych zakatkow Trojmiasta,
wypady na kregle, bilard, strzelnice, ping-pong, siatkowke plazowa, wycieczke rowerowa.
W planie jest rajd pieszy przez nadmorkie klify, gdzie znajduja sie fortyfikacje z okresu II Wojny Swiatowej. Nie zabraknie tez wspolnego ogniska.
Jak to juz jest w trojmiejskiej tradycji, nie obedzie sie bez nocnego imprezowania.
Z dodatkowych atrakcji przewidujemy przejazdzke drezynami po Kaszubach z mozliwoscia zrobienia prawa jazdy na drezyne, przejazdzke koleja waskotorowa po Zulawach, wycieczke do Leby, na Hel lub na wyspe Sobieszewska.
Wybor tego co bedziemy robic zalezy tylko od Waszych checi Postaramy sie ze swojej strony zapewnic Wam kilka aletrnatywnych wersji spedzenia wolnego czasu. Oczywiscie nic na sile. Nie ma zadnego obowiazku tanczenia na dyskotece czy korzystania z innych form rozrywki.
Kazdy robi to co lubi

Jesli chodzi o zakwaterowanie, to wstepnie zarezerwowanych mamy 20 noclegow w schronisku mlodziezowym. Koszt noclegu to ok. 20 zl lacznie z posciela od osoby za dobe.
W zwiazku z tym, ze schronisko wymaga wplacenia zaliczki, jedyna mozliwoscia jest przekazanie pieniedzy w kwocie 25 zl ( + ew. 10 jesli zdecydujemy sie na przejazd drezynami, poniewaz tez wymagaja oni wczesniejszej rezerwacji i zaliczki ) na moje konto do dnia 7 kwietnia. Po tym teraminie moga byc klopoty ze znalezieniem noclegu.
Aby dostac dane mojego konta nalezy kontaktowac sie ze mna lub z Silianna. Postaram sie tez co jakis czas zagladac na czat.
Istnieje tez mozliwosc zorganizowania sobie noclegow na wlasna reke. W razie potrzeby moge podac adresy i numery telefonu do kilku pensjonatow i hoteli.

pozdrawiam
Robert

szukam noclegu Hel 13-19.08 -2 osoby

Witam,
Poszukuje wolnego terminu na kwatery, dom wczasowy lub pensjonat miedzy
13-19.08 dla dwóch osób i dziecko 1,5 roku.
Dzieki i pozdr.

SZUKAM KWATERY

Mam prośbę jeżeli ktos wie albo ma wolne miejsca na kwaterze od 26 lipca na 7 noclegów na Helu dla 4 osob prosze dac znac!!!

Armatorzy, Ci lepsi i Ci gorsi

Witajcie.
W zassadzie to nie wiem od czego zacząć wiec zaczne od poczatku
Jako ze moj Tato we wrzesniu tego roku skończył 60 lat postanowiłem Mu zrobić prezent urodzinowy w postaci wyprawy nad w morze w celu wędkowania i połowów dorszy.
Odpowiednio wczesniej (2 miesiące) zarezerwowałem u ponoć jednego z lepszych szyprów - K.Dettleaffa z Jastani 4 miejsca na wedkowanie.
Zamówiłem również noclegi dla 4 osób jako ze pojechalińsmy tato z mamą a ja z zona (2 pokoje z łazienkami). Dzień przed wyjazdem potwierdziłem wypłynięcie noclegi itd. wszystko ok jedziemy.
Po długiej i męczące podrózy przez całą Polską (600km) docieramy na miejsce do Pana Kazimierza pod dom. Gospodarz dopiero co wrócił z morza.
Ok idzimy ogladac pokoje. Kurde kicha tak małe, ze ciezko sie minąc między wersalkami o łazienkach mozna zapomnieć. Na moje stwierdzenie ze nie tak jak zamawiałem wzrusza ramionami i stwierdza, ze moze u brata po sasiedzku beda wolne albo u innego sasiada beda miejsca wogule traktujac nas jak intruzów. Wciaskał mi, ze nie rozmawiałem znim (dzwoniłem na komórke) tylko synem albo jeszcze niewiadomo z kim.
Wogule to jestesmy niewiadomo jakimi intruzami i zawracamy mu głowe jakimis pokojami itd. Zachowanie tego Pana było iście jak zminionej epoki co to letników traktowani jak "stonke" która nad morze ptzyjeżdza i psuje miejscowym powietrze.
Decyzja: zwijamy sie do Władka na sprawdzone przy poprzednich wyprawach noclegi gdzie atmosfera miła i w pokojach i otoczeniu czysto.
Udało sie mamy noclegi takie jak pownny byc.
Teraz sprawa wędkowania. W naszej ekipie powstała obawa, że tak jak noclegi Pan Kazimierz Dettlaff potraktuje wędkowanie czyli bylejak.
Powstał pomysł zmiany szypra i tak tez zrobiliśmy. Zadzwoniłem w kilka miejsc i wolne miał w zasadzie tylko Pan Jaroslaw Kirszling więc wsiedlismy z Tatą (kobitki z obawy przed choroba morską zrezygnowały) na jednostke Normadia i wypłynelismy. NIe wiem czy dorsze rzeczywiscie gdzies uciekły czy to "tylko" szyper Normandii jest zwykłym fryzjerem ale na kilkunastu chłopa było ledwie kilkanascie (do 20 max) bolków. Ani jednej lepszej sztuki czy choćby pożadnego brania. Ogólnie mówiac ogolili nas po 130 i do domu.....
W maju tego roku pływalismy u Kirszlinga i Tato złapał potwora 120cm i 14,5kg wagi na Stolemie (w 10tym nr WW i WŚ jest zgłoszenie) -- armatorem tez jest J.Kirszling.
Na nastepny dzień szukamy innej jednostki. Moze wraki na Helu ???
Dzwonie -- pech szyper ma akurat wesele chrzesnicy i nie wypływa ale poleca w zamian łabe CPT. Morgan. Dzwonie, maja wolne miejsca jest ok łapiemy sie. O 5tej jestemy na burcie statku. Wypływamy. Jest z nami ekipa ze śląska która poprzedniego dnia połowiła z dobrym skutkiem (na 11 wędek było 33 dorsze 3-8 kg) u tego szypra który polecił nam Morgana. Wypływamy, jako ze w nocy morze wzburzyło sie do tego stopnia, że nie da sie łowić próbujemy połapac na wrakach na dnie zatoki bardzo bliko portów helskich. Szyper dziwnie pływa obok wraków a niec nad wrakami sam o tym nam mówi ze wrak jest ooo tu blisko obok......
Mimo interwencji nie napływa nad wrak tylko ciagle obok tłumaczy, że nie utrzymać sie nad wrakiem długo, ze urwiemy pilkery, ze szkoda mu silnika żeby stać nad wrakiem itd. itp nie pomagaja interwencje ani spokojne ani nerwowe..... FRYZJER do kwadratu !!!!!!!!!!!! Ogolił po 110 razy chyba 14 i poszli szczury lądowe do domu....

Reasumując weekend spitolony 1200km w plecy, kupe kasy w plecy, a dorszy w zasadzie nie widziałem same boleczki ....
Miałem za to spotanie z FRYZJERAMI !!!!!!!!!!

Trasa Wybrzeżem Bałtyku

Podróż wzdłuż wybrzeża jest niewątpliwie jedną z większych atrakcji rowerkowania po Polsce.

Ponieważ opis trasy musiałby być wielości małego przewodnika, tutaj tylko kilka uwag praktycznych:

- Podróż ze względu na najczęściej wiejące wiatry najlepiej poprowadzić z zachodu na wschód. Po prostu będzie w większości wiatr w plecy...

- Warto poświęcić trochę czasu na zwiedzanie wyspy Wolin. To jedno z piękniejszych miejsc w Polsce.

- Warto również odwiedzić wszystkie latarnie na naszym brzegu Bałtyku. Chociaż dojazd do dwóch z nich ze względu na piachy [Czołpino i Stilo] - dla roweru trekkingowego obciążonego sakwami i na niezbyt szerokich oponach jest morderczą przeprawą. Tu przydałby się typowy góral na szerokich terenówkach

- Odcinek od Dziwnowa do Pogorzelicy to jedno wielkie wczasowisko. Nie warte zawracania głowy dla tych, którzy nie lubią takich klimatów. Oprócz paru miejsc wartych zobaczenia, lepiej przebrnąć to jak najszybciej.

- Od Pogorzelicy do Mrzeżyna są dwie drogi. Albo plażą [tu znów kłaniają się szersze opony], albo objazdem asfaltem w głąb lądu [zdecydowanie dla rowerów "cięższego kalibru"]. Niestety zaznaczoną na mapie dróżkę wzdłuż brzegu skutecznie blokuje jednostka wojskowa. Dla wytrwałych polecam plażę z noclegiem pod namiotem - niesamowite przeżycie

- Za Kołobrzegiem - choć i tu normalnej rybackiej wioski już w dzisiejszych czasach się nie spotka jest trochę spokojniej i są miejsca gdzie można odetchnąć od "wczasowiczów". Mała uwaga: Nie ma co liczyć na Wybrzeżu na tzw. nocleg u gospodarza... Wszystko to już płatna agroturystyka... Aby rozbić się u kogoś za darmochę - trzeba odjechać szmat drogi od brzegu!

- Odcinek pomiędzy Łazami a Dąbkami też lepiej pokonać asfaltem. Mierzeja wzdłuż jeziora Bukowo to same piachy.

- Podobnie trzeba będzie też ominąć Wicko, ale tym razem znowu przez wojsko. Podobno można czasem dostać pozwolenie [i chyba tylko w Ustce] - jednak na ile to prawda - nie wiem...

- Warto poświęcić nieco czasu na zapoznanie się z każdym mijanym nadbrzeżnym miasteczkiem. Każde ma swój urok i każde jest inne. W Darłówku [jak i w innych też] polecam wędzarnie ryb. Tylko uwaga! Nie na pusty żołądek i nie za dużo od razu

- Między Ustką a Łebą jest jakiś trójkąt bermudzki zjadający kilometry Niby nie jest daleko - a droga się wlecze... Ale to tylko nasze odczucia

- Warto zajechać do skansenu wsi słowińskiej w Klukach. Powrót asfaltem albo dalej szlakiem wzdłuż jeziora Łebsko przez piachy i błota...

- Od Łeby aż po Dębki praktycznie nie ma dobrej drogi nad samym morzem. My wykorzystaliśmy to, aby odbić do elektrowni atomowej w Żarnowcu. A raczej do tego, co z niej zostało...

- Od Karwii [piękny pałac i historia], aż na sam Hel jazda główną drogą [po półwyspie ładna ścieżka rowerowa]. Z noclegiem - ze względu na ceny najlepiej się wstrzelić w Chałupach [im dalej tym taniej] lub na samym Helu [ośrodek wojskowy].

- Powrót z Helu albo statkiem [bez problemu zabierają rowery] albo dookoła przez Puck do Gdyni.

- Przez całe Trójmiasto rowerem się jeździ całkiem przyjemnie. Zwiedzanie w/g własnego uznania. Warto z Nowego Portu jadąc od latarni - przeprawić się promem na Westerplatte.

- Jeśli mamy jeszcze parę dni w zapasie polecam kontynuację wyprawy aż po rosyjską granicę. Przez Wyspę Sobieszewską, Sztutowo, Krynicę Morską. Niestety, ze względu na potrzebę przetransportowania się w głąb kraju trzeba będzie wracać pewnie do Gdańska...

- Jednak dla dysponujących wolnym czasem dobrą alternatywą będzie przejazd przez Elbląg, Malbork do np. Tczewa, skąd można się zabrać transportem dalej.

Zakończenie sezonu 2008 - oficjalne inormacje

ZAKOŃCZENIE SEZONU 2008 – REZYDENCJA W KŁANINIE

Nasze spotkanie odbędzie się w Rezydencji w Kłaninie – http://www.klanino.com/

Harmonogram:

Dla przyjeżdżających w czwartek 16.X
16.X - czwartek
- przyjazd w godzinach popołudniowych,
- ok. godziny 19.00 – 20.00 – kolacja (bufet szwedzki)
- 20.30 do łóżek, cisza nocna

17.X - piątek
- ok. 08.00 – 09.00 – śniadanie (bufet szwedzki)
- czas wolny (morza szum, ptaków śpiew...)
- obiad we własnym zakresie

Wspólny dla wszystkich:
17.X - piątek
- przyjazd reszty uczestników w godzinach popołudniowo-wieczornych
- ok. godziny 19.00 – 20.00 – kolacja (bufet szwedzki)
- 20.30 do łóżek, cisza nocna

18.X - sobota
- ok. 08.00 – 09.00 – śniadanie (bufet szwedzki)
- 09.30 – 10.00 wyjazd na moto-wycieczkę po okolicy ok. 300 km, lub kulig w zależności od pogody
- ok. 14.00-15.00 obiad na trasie (we własnym zakresie)
- ok. 17.00 powrót z wycieczki (kuligu)
- od 17.00 do 19.00 czas na figle pod prysznicem
- 19.00 – uroczysta kolacja bankietowa
- 20.30 do łóżek, cisza nocna - chyba że będą chętni to zabawa do świtu, wino, kobiety i śpiew

19.X – niedziela
- ok. 08.00 – 09.00 – śniadanie (bufet szwedzki)
- bezpieczne powroty do domu

Koszty:

Pobyt 2 dniowy – 220,- zł. za osobę, w tym: 2 noclegi ze śniadaniem (bufet szwedzki), kolacja w piątek (bufet szwedzki), sobotnia kolacja bankietowa

Pobyt 3 dniowy – 305,- zł za osobę w tym: 3 noclegi ze śniadaniem (bufet szwedzki), 2 kolacje w czwartek i piątek (bufet szwedzki), sobotnia kolacja bankietowa

Pieniądze przelewamy na moje konto, a ja rozliczam się z hotelem.
Ostateczny termin wpłaty do 12 września. Kto nie wpłaci ten dalej radzi sobie sam. (Czarny otrzymał karencje do 15-ego, w związku z Rajdem Katyńskim).

Indywidualne zamówienia (np. alkohol, tancerka egzotyczna itp.), każdy płaci we własnym zakresie. Nie tworzymy rachunku wspólnego.

Dane do przelewu:
Przemysław Nowak
Elbląg, ul. Kościuszki 30/7
06 1500 1285 1012 8010 7426 0000
Kredyt Bank S.A. III O/Gdansk
W tytule proszę podać Nick z forum + osoba towarzysząca, nr pokoju, liczbę dni pobytu (np.: Przemek + Ewa, nr 42, 3 dni)

Menu na sobotni bankiet:

Zupa krem z brokułów

Łosoś wędzony, pstrąg wędzony , śledzie po szwedzku z egzotycznymi owocami.
Sos musztardowo-koperkowy.

Schab cielęcy, karkówka z czosnkiem, udziec z jelenia, dekorowane owocami i ciasteczkami z borówkami.

Pierś z indyka ,wędzona szynka , dekorowane nadziewanymi ciasteczkami.

Sałata z karczochów, ser feta i oliwki.
Sałatka warzywna .
Świeża sałata sezonu

Na ciepło:
polędwica z dzika z zapiekanymi ziemniakami .

Sałatka owocowa z likierem pomarańczowym
Owoce leśne a'la Below z sosem waniliowym.
Plata z serami ;Europa&; dekorowane winogronem i słonymi ciasteczkami.

Gorący barszcz ok. 23.00
Kosz z pieczywem , bagietka , masło, napoje, herbata, kawa.

ALKOHOL:

W trakcie sobotniej imprezy alkohol kupujemy na miejscu. Niestety nie możemy postawić na stole własnych flaszek.
Moja propozycja jest taka, żeby nie robić wspólnych rachunków i rozliczeń. Każdy zamawia i płaci za alkohol we własnym zakresie.
Ceny alkoholu:
- Wódka Sobieski - 35zł/but
- Wino Chile białe lub czerwone - 23zł/but
- piwo z beczki Pilsner Urquel - 8zł/l
- Ballantines - 65zł/but

Uwaga:
„Alkohol może prowadzić do uzależnień oraz groźnych chorób, a nawet śmierci” – ostrzega Minister Zdrowia.

Dojazd:

mapka

Jadąc z kierunku Warszawy lub Łodzi, należy minąć 3Miasto (przez miasto lub obwodnicą) i dalej kierować się drogą nr E28 na Szczecin. Za Gdynią, w Redzie skręcamy w prawo w drogę nr 216 kierunek na Władysławowo i Hel. Ok. 10 km za Redą skręcamy w lewo w drogę nr 212 (drogowskaz na Słupsk). Po ok. 15 km wjeżdżamy do Kłanina (zielona tablica), i na skrzyżowaniu przy którym stoi wysoki krzyż skręcamy w prawo. Po około 500 m dojeżdżamy do bramy Rezydencji w Kłaninie.

Jadący z kierunku Szczecina, w Wejherowie skręcają w lewo w drogę nr 218 do miejscowości Krokowa. W Krokowej na rondzie skręcamy w prawo w drogę nr 212 w kierunku Pucka i Władysławowa. Po niespełna 10 km wjeżdżamy do Kłanina (zielona tablica), i na skrzyżowaniu przy którym stoi wysoki krzyż skręcamy w lewo. Po około 500 m dojeżdżamy do bramy Rezydencji w Kłaninie.

Po przyjeździe na miejsce, w recepcji podajemy nr pokoju.

Dowcipy... :D

Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzie nie mogą sformułować żądań.

Badania wykazały, że 40% mężczyzn miało pierwszy kontakt seksualny pod prysznicem. Pozostałych 60% w wojsku nie służyło.

Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulicę
świeci słoce i wszyscy się do ciebie uśmiechają - narkotykom powiedz NIE!

Idzie facet ulica patrzy a tam strzalka z napisem: "burdel u sióstr
urszulanek". hmmm, mysli facet, tego
jeszcze nie bylo. Wszedl, a tam za ciezkim debowym biurkiem siedzi stara
zakonnica i pyta:
- czego chcial?
- n... no... skorzystac z, z, z u-u-uslug...
- placi tu 500,- zl i idzie w te drzwi po prawej.
zaplacil i poszedl. a tam na koncu korytarza kolejna, juz mloda zakonnica
siedzi przy zwyczajnym biurku.
- witam pana.
- witam, chialem...
- tak, tak wiem, 300,- zl i drzwi po lewej.
zaplacil, poszedl. i na koncu korytarza widzi nowicjuszka siedzi przy
stoliczku...
- dzien dobry.
- dzien dobry, chialem skorzystac z uslug.
- ach, tak... 100,- zl i te drzwi za mna.
ok, zaplacil, juz tyle wydal, to stówa go nie zbawi. wszedl, drzwi sie
zatrzasnely, a facet stoi na dworze,
nie mozna juz wrócic, bo klamki z tej strony nie ma... rozglada sie
(nieco skolowany), a tu mala tabliczka z
napisem: "wlasnie zostales wyruchany przez siostry urszulanki

Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40-tej
rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota:
- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować
awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo że ktoś nas
odnajdzie, jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość. Karol drapie
się w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie, opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem.
- A za telefony?
- Też zapłaciłam, najdroższy.
Karol myśli, myśli, myśli...
- A ZUSy nasze popłaciłaś?
- O Boże, kochanie, na śmierć zapomniałam! Och dowalą nam karę! Karol
całuję ją tak, jak nie całował od lat 30-tu, śmieje się, wrzeszczy jak
wariat:
- Przeżyjemy! Znajdą nas! Te sku****yny znajdą nas, nawet na końcu świata

Kłótnia dwóch przedszkolaków (chłopak i dziewczynka):
- A mój tata ma wieżę stereo!
- A moja mama też ma! - rewanżuje się dziewczynka.
- A mój tata ma cabrioleta! - dodaje.
- A moja mama też ma!
- A mój tata ma siusiaka!
- Aaaa moja mama też!
- Jak to przecież twoja mama nie może mieć siusiaka??!!
- Ma w szufladzie!!!!

Pewien facet szukal noclegu w hotelu lecz nie bylo wolnych miejsc.
Prosi jednak recepcjoniste:
- Moze jednak ma pan jakis wolny pokój lub jakies lózko?
- Wie pan, mam pokj, w którym spi jeden gosc a drugie lózko jest wolne - informuje recepcjonista. - On na pewno bylby z tego zadowolony, bo zmaleja mu koszty wynajmu. Ale jest jeden problem, ten pan
strasznie chrapie, cale pietro sie skarzy na niego.
- Nie szkodzi biore.
Nastepnego dnia rano recepcjonista pyta faceta, jak minela mu noc.
- Dziekuje, jeszcze nigdy sie tak nie wyspalem - odpowiada tamten.
- A nie przeszkadzalo panu chrapanie?
- Nie, od razu sobie z tym poradzilem.
- Jak to?
- Jak wszedlem, to juz prawie spal, przechodzac pocalowalem go w policzek i powiedzialem "Dobranoc przystojniaczku"
- A on? - pyta, coraz bardziej zaciekawiony, recepcjonista.
- Przez cala noc nie zmruzyl nawet oka patrzac na mnie podejrzliwie.

Gdynia

Jak zorganizować nurkowanie z Gdyni
Gdynia to około 200 tyś. miasto położone na końcu tak zwanego trójmiasta (Gdańsk, Sopot Gdynia). Zbudowane w okresie międzywojennym z głównym założeniem jako port przeładunkowy i handlowy, a dopiero później jako miasto. Przed wojną osiąga wielkości przeładunków jak Rotterdam i jest nazywane „Nowym Jorkiem Europy”. Ciekawa zabudowa miasta (zgodna z najnowszymi trendami architektonicznymi) spowodował, że Gdynia jest jedynymi tego typu miastem znanym na świcie (całe śródmieście Gdyni jest objęte ochroną jako zabytkowe i wpisane do rejestru dóbr kultury). Aglomeracja trzech miast powoduje, że Gdynia jest atrakcyjna z turystycznego punktu widzenia, po nurkowaniu można miło spędzić czas w jednej z wielu knajpek czy restauracji w pobliżu plaży czy centrum miasta. Daje to też możliwość miłego spędzenia czasu dla rodzin osób nurkujących - nie tylko plaża ale i kina, muzea, teatry a przede wszystkim sklepy ułatwiają nam życie.
Port jachtowy w Gdyni, z którego odbywają się nurkowania położony jest w centrum miasta, mimo tego dojazd jest łatwy o każdej porze dnia ( z wyjątkiem świąt państwowych i kościelnych). W wakacje trzeba jednak nastawić się, że powrót z nurkowania będzie dłuższy niż dojazd.

Łódki:
Z portu w Gdyni operują trzy łódki nurkowe zawsze i jedna czasowo.
Zacznijmy od największej:
1. „Litoral” – www.bazanurkowa.com. Jest to duży, ponad 18m, kuter hydrograficzny. Właścicielem jest Wojtek Jechna (popularny Elvis). Skipper i nurek w jednej osobie. Łódź zabiera na pokład 18 osób nurkujących . Wojtek daje możliwość wychodzenia w morze z portów w Gdyni, Jastarni, Helu, Władysławowa i Łeby. Na pokładzie dostaniemy zawsze ciepłą herbatę i przekąski w czasie dłuższych rejsów. Koszty wynajęcia łodzi to (wszystkie ceny za wynajęcie łodzi , które podaje to ceny netto) : rejs zatokowy 1200, a otwarte morze 1600 – dla grup zorganizowanych (dwa nurkowania) . Czasem jest możliwość dołączenia się do grup organizowanych bezpośrednio przez Wojtka. Koszt takiego nurkowania jest różny i zależy zarówno od wraków jak i ilości osób na pokładzie. O cenie za takie nurkowanie dowiemy się w trakcie zapisywania na rejs. Wojtek rzadko ogłasza swe rejsy w Internecie więc warto zapisać się na stronie na newslettera. Jest też możliwość nabicia gazów. Ceny gazów:
• Powietrze 1zł / 1L
• Ean 26%-36% 2zł / 1L
• Ean 50% 3zł / 1L
• Tlen do 4zł / 1L
• Argon 5zł / 1L
Hel 0,12 gr /l
2. „Heliox” – www.bazanurkowa.pl . Niezatapialna 9,5 metrowa łódź nurkowa. Prowadzona jest przez trzech doświadczonych nurków wrakowych. Także i tu skipper łodzi to równocześnie nurek. Łódź zabiera na pokład 10 osób nurkujących (rekreacyjnych) i 6 osób technicznych. Ograniczenia te wynikają z chęci zapewnienia jak największego komfortu na łodzi. Heliox operuje w rejonie Zatoki Gdańskiej i bliskich wraków poza nią. Może wypływać z portów Gdynia, Jastarnia, Hel. Na pokładzie dostaniemy ciepłą herbatę, kawę czy gorący kubek , a także napoje w postaci soków czy wody. Łódź posiada także toaletę. Koszt nurkowania przy organizacji przez bazę nurkową to 120 PLN/osoba za dwa nurkowania. Cena dla grup zorganizowanych to 600 PLN/dwa wraki. Baza sama z siebie nie ma możliwości nabijania butli ale umożliwia i pomaga zorganizować nabijanie jeśli jest taka potrzeba (realizowane jest to u Wojtka lub w CTN Piórewicz – o nim mowa trochę później) . Nie pobieramy żadnych opłat z tego tytułu, załatwimy ale rozliczenia dokonuje się z osobą, która realizuje usługę. Zapewniamy za to ze zamówione gazy będą dostępne i przywiezione lub do odebrania na czas. Daty i miejsca nurkowań są ogłaszane na stronie w dziale terminy nurkowań, gdzie umieszczony jest także mail do osoby organizującej nurkowania co pozwala na bezpośredni kontakt do organizatora dla pojedynczych płetwonurków. Jest tu także możliwość zrobienia kursu w systemie IANTD do poziomu NTMX włącznie. A specjalizujemy się w kursach wrakowych.

3. Sztorm – Łódź to 9,5 jednostka. Zabiera na pokład 10 rekreacyjnych i około 6 technicznych. Możliwość pływania z Gdyni, Jastarni Helu. Skipper Leszek jest chyba najbardziej doświadczonym z Gdyńskich przewoźników . W zasadzie nie obsługuje pojedynczych osób a tylko zorganizowane i zaprzyjaźnione grupy (np. CTN, Wnorek czy ja). Kontakt przez organizatorów nurkowania. Koszt pojedynczego nurkowania uzależniony jest od wraku i ilości osób i wacha się od 100 do 150 PLN.
Leszek nabija butle powietrzem 1 zł za litr. Niestety nie posiada swojej strony, więc kontakt głównie telefoniczny : 608155136. Chyba najwygodniejsza łódź jeśli chodzi o komfort wchodzenia i wychodzenia z wody. Szczególne fajna do nurkowań technicznych. NO i co najważniejsze, Leszek zawsze trafia we wrak tam gdzie chce.

4. „Hestia” – łódź której chyba nie trzeba przedstawiać. Jurek Lisowski czasem zawija do Gdyni i można się z nim umówić na nurkowanie z Gdyni. Na jego stronie www.hestia-morska.strefa.pl znajdziecie kalendarz nurkowań wraz z informacją o organizatorze. Koszt wynajęcia łodzi to 1200 zatoka i 1600 otwarte morze. Na pokładzie jest możliwość dobicia bądź naładowania butli powietrzem (1 zł za litr).

Oprócz łodzi w trójmieście działają dwa prężne centra nurkowe. Każde z nich organizuje wyjazdy na wraki co pozwala samotnym nurkom lub małym grupom dołączyć się do większych i tym samym zredukować koszty. Oba centra dysponują sporym zapleczem umożliwiającym zarówno wypożyczenie brakującego sprzętu, nabicie butli jak i naprawy sprzętu (zarówno drobnego serwisu jak i klejenie skafandrów czy naprawa automatu).

Pierwsze z nich (bo bliżej portu) to CTN Piórewicz – www.centrum-nurkowe.pl . Możecie tu nabić butle w cenach:
• Powietrze 1zł / 1L
• Ean do 50% 1,5zł / 1L
• Ean 50% 3zł / 1L
• Tlen do 4zł / 1L
• Argon 5zł / 1L
Hel 0,12 gr /l
Można wypożyczyć brakujący sprzęt czy po prostu zapisać się na kurs. Wszystkie informacje są na stronie. Łukasz jest jednym z 4 obecnie aktywnych IANTD IT w Polsce. Organizuje wyjazdy wrakowe z Gdyni, Władysławowa i Łeby. Wszystkie informacje zamieszcza w specjalnym kalendarzu na stronie poprzez którą można się zapisać na wyjazd. Warto zapisać się na newsletter.

Drugie centrum to Tryton www.cn-tryton.pl w Gdańsku prowadzone przez Waldka i Krzyśka Wnorowskich. Podobnie jak w CTN jest możliwość nabicia butli czy wypożyczenia sprzętu. Krzysiek organizuje wyjazdy zarówno z Gdyni jak i Władysławowa czy Łeby. Niestety nie znam aktualnych cen gazów ale są bardzo podobne do cen w innych miejscach. Na stronie znajduje się kalendarz z informacjami jaki są planowane najbliższe wyjazdy na wraki. Najlepiej jest zapisać się na newsletter aby uzyskiwać najnowsze informacje.

Noclegi :
Gdynia oferuje dużą ilość pensjonatów i hoteli , a także po prostu mieszkań do wynajęcia na kilka dni. Najlepszym sposobem jest przeszukanie bazy noclegów na portalu www.trojmiasto.pl. Ja ze swojej strony polecam pensjonat który polecamy zawsze naszym grupom : Pani Alina Szydowska, Gmina Kosakowo, Pierwoszyno , Ul Wiśniowa 21, Tel 602 667542.

Organizacja
Najważniejsze jak zorganizować sobie (bądź grupie) nurkowania z Gdyni. Pierwszym krokiem jest wybranie wraków na które chcemy popłynąć oraz terminu. Jeśli określimy liczbę osób (ona będzie determinować wybór łódki) musimy skontaktować się z przewoźnikiem. Najlepiej mailowo lub telefonicznie. Od niego uzyskamy wszelkie informacje na temat możliwości zorganizowania takiej wyprawy, dostępności łódki czy wymagań dla nurków. Musimy się przygotować na odmowę jeśli będziemy chcieli przekraczać swoje uprawnienia. Pamiętać należy, że w zasadzie wszyscy organizatorzy to czynni nurkowie z minimum 10 letnim doświadczeniem na wrakach. Dlatego też należy się przygotować na różne pytania dotyczące doświadczenia czy uprawnień. Ma to na celu tylko i wyłącznie podniesienie bezpieczeństwa całej grupy nurkującej. Jeśli z kolei nie jesteśmy grupą to najlepiej zapoznać się z kalendarzem wyjazdów i telefonicznie lub mailowo zgłosić chęć wyjazdu na wraki. Otrzymamy tu także wszystkie informacje dotyczące wymagań jak i możliwości dołączenia do grupy (czy są miejsca oraz czy grupa zgadza się na dołączenie do niej). W przypadku potrzeby zapewnienia gazów innych niż powietrze czy nitrox należy to zaznaczyć tak aby nie było nieporozumień, choć w zasadzie każdy organizator zapyta o zapotrzebowanie na gazy. Ważne jest także, że wszyscy wymagają wpłacenia zaliczki na poczet nurkowania (od 30 do 50%), która jest zwracana jeśli nurkowania nie odbędą się w wyniku zlej pogody bądź (co się zdarza niezwykle rzadko, ale może, z powodu awarii) . Pamiętać należy, że wypadki losowe się zdarzają i może będziemy musieli przesunąć datę naszego przyjazdu na wraki to należy zgłosić to odpowiednio wcześniej. Nie liczmy na wyrozumiałość jak zadzwonimy w piątek wieczorem , że w sobotę nas nie będzie. Wcześniejsza informacja pozwala na zachowanie zaliczki i przesunięcie nurkowania na inny wolny termin, ale nie zawsze.

Pogoda
Temat rzeka. Niestety Bałtyk ma to do siebie, że generalnie nie ma tu gdzie się zasłonić i mamy same otwarte przestrzenie co sprawia, że nawet lekki wiatr ale wijący kilka dni powoduje duże falowanie i brak możliwości nurkowania. Zasadą jest potwierdzanie pogody na tydzień, a następnie na dwa dni przed nurkowaniem. Wtedy to prognozy są najbardziej zbliżone do rzeczywistości. W zasadzie tylko przy wiatrach północnych można mówić o możliwości zmiany wraku i zanurkowaniu jeśli na pierwotnym celu nie ma takiej możliwości. Najczęściej jeśli rezygnuje się z wraków głębokich to kończymy na Abilli czy Trałowcu. Musimy zrozumieć, że skipper czy organizator nie ma możliwości sterowania wiatrem. Zdarza się tak, że w odległej o 100 km od Gdyni Łebie jest pięknie, a z Gdyni bosman nie wypuszcza na nurkowanie z powodu wiatru 4-5. Ocenę pogody i możliwości nurkowania zostawmy organizatorowi nurkowania to on jest za nas odpowiedzialny i musi podjąć decyzje.

Jak widać nie zorganizowanie nurkowania nie jest zbyt skomplikowane a Gdynia zapewnia w zasadzie najbardziej wyszukane potrzeby nurkowe. Macie możliwość wykonania najbardziej skomplikowanych nurkowań z odpowiednim zapleczem, a rodzina z którą przyjedziecie ma zajęcie i się nie nudzi gdy Wy jesteście na wodzie.
To tyle. Jeśli macie pytania chętnie na nie odpowiem.

Kącik rowerowy :)

Alpejska wyprawa pana Hrabiego - część 1 z 3

WSTĘP
Po ubiegłorocznym wypadzie na Hel pojawiło się w naszych głowach wiele pomysłów na kolejną podróż wakacyjną. Znów byli chętni, nawet na tak egzotyczne miejsca, jak Chiny, jednak życie okazało się brutalne - jedziemy we dwójkę. Rumunia? Włochy? Padło na Alpy. Wielkie wyzwanie, obawy przed podróżą, ale jakoś specjalnie się do niej nie przygotowywaliśmy. Zakupy odłożone na ostatnią chwilę i dość spontaniczny wyjazd z jedynie nakreślonym ogólnym planem przebiegu trasy. Tak rozpoczęła się nasza nowa przygoda.

DZIEŃ 1
Kraków – Wadowice – Bielsko Biała – Skoczów – Godziszów
(126,99 km; 6h30min24s; śr 19,48 km/h; przewyższenie 1385 m)

Jakiś taki małociekawy dzień.. wiadomo.. pożegnanie, przejazd po kantorach w poszukiwaniu franków szwajcarskich i ruszamy w trasę.. niestety między setkami aut, choć czasem powodowało to uśmiech na twarzy (kilkukilometrowy korek na zakopiance); za Bielskiem wjechaliśmy na ekspresówkę, którą dojechaliśmy aż do Skoczowa (trochę się tam pozmieniało jeśli chodzi o drogi.. byłem zaskoczony) Pogoda przyjemna, jednak chwilami trochę kropiło. Mnie się jechało jakoś słabo, Kuba musiał miejscami czekać, bo sadziłem ogony. Zatrzymujemy się u krewnych, pyszne jedzonko i spanie w ciepłym łóżeczku.

DZIEŃ 2
Godziszów – Trinec – Frydek Mistek – Frydlant – Frenstat – Roznov – Valaske Mezrici – Jablonka (102,70 km; 5h03min52s; śr 20,27 km/h; przewyższenie 898 m)

Tego dnia jechało mi się już trochę lepiej, pogoda była ładna, słońce i słońce. Żegnamy się z Polską i wjeżdżamy do Czech; co się od razu rzuca w oczy to bardzo duża ilość rowerzystów i chyba jeszcze większa ścieżek rowerowych (coś wspaniałego). Nocujemy nad rzeką, wieczorem zaczyna padać i namiot od razu przemaka.. użyta zostaje folia malarska, która mocno się elektryzuje... wyładowania między folią a elementami rowerów spowodowały, że zasypiałem w lekkim stresie.

DZIEŃ 3
Jablonka – Zlin – Uherskie Hradistie - Strażnice
(97,16 km; 4h45min13s; śr 20,44 km/h; przewyższenie 583 m)

Wstajemy, a tu jakoś tak mokro.. i chłodno. Pogodowe niedogodności rekompensuje widok wspaniałych, oświetlonych ścieżek rowerowych z pasami w dwie strony i miejscami do odpoczynku; mijane wioseczki też bardzo przyjemne. Zdarzają się pierwsze podjazdy o nachyleniu 12%.. co prawda są krótkie, jednak nie napawają nas szczególnym optymizmem. Dzisiejszego dnia nasz namiot się przeistacza i przyjmuje nazwę enterprise, a to za sprawą oklejenia jego dołu folią przeżycia – będzie oszałamiający widok na campingach.




DZIEŃ 4
Strażnice – Hodonin – Breclav – Wilfersdorf – Ladendorf - Egersdorf
(114,25 km; 5h59min55s; śr 19,04 km/h; przewyższenie 539 m)

Zimnawy dzień, trochę błądzenia, w restauracji przy stacji benzynowej jemy smażony syr czyli plan na Czechy spełniony Wjeżdżamy do Austrii, zatrzymujemy się pod domem u przemiłego małżeństwa, zapraszają do skorzystania z łazienki, wręcz przepraszają, że nie mają wolnego pokoju do spania; posiadówka w domu z kaleczeniem niemieckiego.

DZIEŃ 5
Egersdorf - Stockerau
(43,49 km; 2h46min02s; śr 15,71 km/h; przewyższenie 257 m)

Rano zostajemy zaproszeni na pyszne śniadanko.. mniam; w międzyczasie zaczyna kropić, zbieramy się, postanawiamy ruszać w drogę, by nie nadużywać gościnności Johana; zatrzymujemy się pod wiatą kilkaset metrów dalej, bo jazda w tych warunkach nie ma sensu... kilka godzin siedzenia i postanawiamy się jednak przemieścić.. kropi lekko, potem mocniej, mokniemy coraz bardziej, nie możemy znaleźć noclegu, decydujemy się na hostel pod czarnym słoniem, niestety nie jesteśmy w stanie nic zbić z ceny i płacimy 52 euro za dwójkę ze śniadaniem; mała uprzejmość ze strony pani z recepcji.. dała nam małą suszareczkę, byśmy sobie podsuszyli przemoczone okrycie.. niestety wydajność suszarki na tyle mała, że udało nam się jako tako podsuszyć buty i tyle.. w pokoju nie było za ciepło, także i to nie pomogło; jedyny plus to ciepłe i wygodne łóżeczko.

DZIEŃ 6
Stockerau – Krems – St. Nicolas
(93,01 km; 5h11min41s; śr 17,90 km/h; przewyższenie 207 m)

Śniadanie za takie pieniądze musiało być smaczne i sycące i na szczęście było; do następnego posiłku przejeżdżamy większość dzisiejszej trasy. Od samego rana jedziemy trasą rowerową wzdłuż Dunaju, ładne widoki, jednak dość długo utrzymuje się mgła, słońca tego dnia nie udaje się ujrzeć, a pogoda w kratkę. Mijane wieczorem małe miasteczka i skąpane zachodzącym słońcem wąskie uliczki oraz winnice odbierają mowę. Na nocleg wypatruję oddaloną od drogi chatkę między winnicami, bez drzwi więc trochę wieje i chłodno ale nie ma co wybrzydzać.



DZIEŃ 7
St. Nicolas – Linz – Traun
(143,9 km; 7h50min22s; śr 18,53 km/h; przewyższenie 345 m)

Budzimy się skoro świt, a może i wcześniej, sen nie był zbyt łatwy ze względu na warunki. Zbocza nad Dunajem powite pasmami mgły. W drogę ruszamy o równej 6, dziwnie pusto; jedzie się dobrze, kończą się widoczki, więc doskwiera monotonia. Pierwszy raz od paru dni widzimy na niebie słońce, co od razu zachęca nas do rozłożenia się na asfalcie Jednak niedługo zbierają się chmury i co jakiś czas pada, zatrzymujemy się na przymusowe postoje, najdłużej pod mostem w Linz, gdzie po drugiej stronie rzeki odbywał się jakiś festyn.. niestety występująca tam gwiazda estrady fałszowała jak mało kto. Przez Linz przejeżdżamy już w nocy, potem Traun i zatrzymujemy się na nocleg w wiacie autobusowej przy głównej ulicy.. zaraz zaczyna mocno lać, więc chyba szczęsliwie. Spanie na zmiany wychodzi tak, że nie udaje mi się usnąć ani na chwilę.



DZIEŃ 8
Traun – Wels – Gmunden – Bad Ischl - Sulzbach
(96,96 km; 5h08min35s; śr 18,85 km/h; przewyższenie 438 m)

Dzień zaczynamy bardzo wcześnie – ruszamy o 5:20. W nocy wytworzyła się makabryczna mgła, która teraz zaczęła opadać.. podczas jazdy wszystko namaka, do tego zimno; słońce wychodzi gdzieś przed Lambach, robimy pranie na stacji.. trochę długawy postój. Potem wjeżdżamy na trasę widokową skierowaną w upragnione przez nas góry; to dopiero początki (nie przekraczamy wysokości 500 m), a widoki już są cudowne – dookoła niewysokie górki. Od Gmunden jedziemy ścieżką wzdłuż jeziora Traunsee jest pięknie. Załatwiamy nocleg za sklepem koło domków jednorodzinnych i wodę ze szlałfu.

DZIEŃ 9
Sulzbach – Pass Gschuett (969m) – Golling – Bischofschofen – Schwarzach
(102,12 km; 5h17min13s; śr 19,31 km/h; przewyższenie 1144 m)

Po dwóch niezbyt udanych nocach, w końcu dobry sen. Rano wita nas słońce i ciepło, nareszcie trzeba będzie użyć mleczka do opalania Mijamy bardzo ładne jeziorko Hallstaetter See, myślimy o zrobieniu prania, jednak integracja kranu z przeciekającym pisuarem nie daje nam zrealizować tego planu. Przed nami pierwsza przełęcz.. Pass Gschuett, 2,5km podjazdu o nachyleniu 13% pokazuje, że w górach przelewek nie będzie.. oj jechało się ciężko, a to dopiero skromne początki; potem jeszcze kilka podjazdów, może to powody, dlaczego coś już nie widać ludzi z sakwami. Krajobrazy coraz to ładniejsze. W Bischofshofen nie udaje się zobaczyć skoczni, nie chce się specjalnie odbijać, by ją oglądać. Nocleg pod jakimś wielorodzinnym domem.

DZIEŃ 10
Schwarzach – Bruck – Fusch – Fuschertoerl (2428m) – Fuscher Lacke (2262m)
(61,58 km; 5h15min15s; śr 11,71 km/h; przewyższenie 1973 m)

Dziś udało się zebrać dość wcześnie, jakoś po 8 (bo bez śniadania).. na jedzenie (sklep) trzeba było poczekać aż 15km. Porządnie pojedli i ruszamy pod górę.. początkowo delikatnie, wszystko się zmienia od skrętu na trasę ozłoconą nazwą Grossglocker Hochalpenstrasse. O ile do Fusch, a nawet do Ferleitten jedzie się dość gładko, o tyle za punktem poboru opłat zaczął się prawdziwy podjazd. Niemiłosierny skwar wyciskał z nas litry potu, mnie od rana bolało kolano, co też nie ułatwiało zadania, Kuba zaś zmagał się z traceniem oddechu, nie mógł złapać rytmu; okazało się, że trochę się zażynamy, wystarczyło delikatnie zwolnić(do 5,5-6 km/h) aby tętno spadło ze 150 na 130-140 i aby można było jechać normalnie. W końcu miałem okazję przekonać się, do czego służy w moim rowerze przełożenie 1-1.. jednak nie jest bezużyteczne (co za radość) Po wielkich trudach i wielu postojach docieramy ok 19:30 na przełęcz Fuschertoerl, przed finiszem zaczyna się burza, mocno wieje i pada, szybko się oziębia; nieuprzejmie potraktowani w restauracji zjeżdżamy pod Fuscher Lacke, gdzie okazuje się, że można przenocować za darmo w schronisku – wystawie, nad którym to opiekę sprawuje właściciel pobliskiego gasthofu.. prawdziwy pasjonat gór. Sucho i ciepełko no i ta wysokość.



Woodstockowe FAQ

Pozwolilem sobie stuningowac troche odpowiedzi i pytanka ktore przedstawil zuber - dodalem troche pytanek tak od siebie, oto efekt:

Kiedy i ile trwa Przystanek Woodstock?
Od kilku lat są to dwa dni (piątek,sobota) na przełomie lipca i sierpnia. W tym roku koncert "Przystanek Woodstock" odbywa się 28-29 lipca.

Skąd nazwa Przystanek Woodstock?
Nazwa "Przystanek Woodstock" wyrosła z legendy festiwalu w Woodstock i atmosfery epoki dzieci kwiatów. Natomiast słowo przystanek nawiązuje do serialu telewizyjnego "Przystanek Alaska".

Gdzie odbywa się Przystanek Woodstock? Gdzie znajdę mapkę i informacje o Kostrzynie nad Odrą?
Od 2004 roku spotykamy się w Kostrzynie nad Odrą. Miejscowość jest położona przy granicy niemieckiej. Więcej o Kostrzynie znajdziesz na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Kostrzyn_nad_Odrą oraz stronie miasta: http://www.kostrzyn.um.gov.pl/ Mapę Kostrzyna znajdziesz pod adresem http://www.kostrzyn.um.gov.pl/mapa/index.html

Czego można się spodziewać na Przystanku Woodstock - jaki jest program Festiwalu? Ile jest scen na Przystanku Woodstock ?
Poznasz wielu nowych sympatycznych i zakręconych ludzi, doznasz mnóstwa dobrej zabawy (zaglądnij na strony Przystanku z poprzednich lat http://www.wosp.org.pl/przystanek/), także ogrom muzyki ze sceny głównej tzw. Dużej (na niej odbywają się główne koncerty), Małej - tzw. folkowej (ulokowana po przeciwnej stronie pola), sceny w Pokojowej Wiosce Kriszny i sceny w wiosce piwnej. Programy muzyczne poszczególnych scen:
Program sceny głównej obejmuje czas od godziny 15-16 do ok. 2-3 w nocy w piątek i sobotę, szczegóły tutaj:
Program sceny folkowej szczegóły tutaj:
Program Pokojowej Wioski Kriszny szczegóły tutaj:
Ponadto w pasażu organizacji pozarządowych znajdziesz wiele ciekawych stoisk - przykładowo w ubiegłym roku prezentowały się m.in.:
Stowarzyszenie "Nigdy Więcej" Grupa Anty - Nazistowska
Górnośląskie Stowarzyszenie "Familia"
Towarzystwo Rozwoju Rodziny oddział w Zielonej Górze
Stowarzyszenie "Amnesty International"
Fundacja "Greenpeace" Polska
Stowarzyszenie Informatycznej Edukacji Alternatywnej "ACTUS"
Stowarzyszenie "ATTAC" Polska
Poradnia Profilaktyczno Terapeutyczna
Stowarzyszenie "GAJA"
Na terenie Przystanku znajdziesz takze scianke wspinaczkowa, bandżi, .....

Czy wstęp na Przystanek Woodstock jest płatny? Czy pole namiotowe jest płatne?
Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy organizuje koncerty "Przystanek Woodstock" jako podziękowanie wszystkim wolontariuszom biorącym udział w kolejnych Finałach. To ona pokrywa wszystkie koszty z środków przeznaczonych na funkcjonowanie oraz marketing Fundacji. Uczestnicy przystanku nie ponoszą żadnych kosztów związanych z koncertami wstęp jest wolny – we własnym zakresie należy natomiast zatroszczyć się o transport (np. pociąg), nocleg (namiot) wyżywienie itp. Samo przebywanie na terenie Przystanku, udział w koncertach jest bezpłatne.

Podobno na Przystanek wydaje się 10% zbiórki świątecznej. Czy WOSP zarabia / traci na tym koncercie?
Mimo że Fundacja pokrywa wszystkie koszty związane z Przystankiem Woodstock to nie jest on finansowany bezpośrednio ze środków zebranych podczas Finału Orkiestry. Te pieniądze przekazywane są na zakup sprzętu medycznego oraz programy medyczne i edukacyjne.
Natomiast dzięki umiejętnemu zarządzaniu tymi środkami, dzięki całorocznym darowiznom oraz wsparciu sponsorów, udaje się wygospodarować wystarczającą sumę pieniędzy na działania marketingowe. Fundacja w ramach działań propagatorskich i informacyjnych organizuje finały oraz koncerty "Przystanek Woodstock" jako podziękowanie wszystkim wolontariuszom i propagowanie naszych celów. Jest to zgodne z zapisem statutowym fundacji:
WYCIĄG ZE STATUTU FUNDACJI "WIELKA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ POMOCY"
§ 9
1. Fundacja realizuje swoje cele poprzez:
skupianie wokół idei Fundacji ludzi w Polsce i poza jej granicami, w tym w szczególności młodzieży oraz przedstawicieli środowisk twórczych intelektualnych i naukowych,
Wszelkie odpowiedzi na tematy finansowe związane z Fundacją Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy znajdziesz w publikowanych corocznych jawnych sprawozdaniach finansowych, jak to za rok 2004: http://www.wosp.org.pl/fundacja/index.php/33/18/
Przykładowo w roku 2004 organizacja koncertu Przystanek Woodstock kosztowała 1.208.671,14 zł . Jednocześnie w tym samym okresie dzięki umiejętnemu zarządzaniu środkami przychody z odsetek od lokat i rachunków bankowych wyniosły: 1.237.826,41 zł

Czy na Przystanku Woodstock jest bezpiecznie?
Na terenie XII Przystanku Woodstock obowiązuje wszystkich uczestników festiwalu dla ich bezpieczeństwa regulamin: http://www.wosp.org.pl/przystanek/2006/index.php/42/2 O bezpieczeństwo wszystkich Woodstockowiczów dba odpowiednio przeszkolony Pokojowy Patrol (http://www.wosp.org.pl/pokojowy_patrol/index.php/34/2 ). To młodzi ludzie wolontariusze, którzy sprzątają, informują, pomagają gdy ktoś wpadnie w tarapaty, gdy potrzebny lekarz odprowadzą każdego do punktu medycznego. W trzech wydzielonych miejscach na terenie festiwalu (na mapce (link do mapki) oznaczone jako Oaza Grabik oraz Hel), znajdują się punkty udzielania pierwszej pomocy. Ponadto obecne są także zawodowe służby medyczne. Pomocą służy Policja (głównie w mieście) również niemiecka, Straż Pożarna, grupa ratownicza DLRG. Zawodowa ochrona na terenie Przystanku to Niebieski Patrol – skuteczny i profesjonalny.
Przystanek Woodstock zabezpieczony jest m.in. przez 1500 policjantów. Znajdą się wśród nich oprócz policjantów prewencji również antyterroryści , pirotechnicy i policyjni negocjatorzy. Z powietrza nad bezpieczeństwem czuwają śmigłowce: policyjny i straży granicznej. Nad placem koncertowym będzie zainstalowany specjalny balon z kamerą dzięki któremu policja będzie miała podgląd na cały plac koncertowy.
Zasadniczo jak na kilkusettysięczne miasteczko jest bezpiecznie (potwierdzają to m.in. służby zawodowe zabezpieczające koncert). Oczywiście tak jak wszędzie zdarzają się różne sytuacje ale są skutecznie eliminowane zarówno przez uczestników i służby do tego powołane.

Do kogo zwrócić się o pomoc?
Potrzebny lekarz, potrzebujesz informacji, widzisz coś niepokojącego, co stwarza zagrożenie tobie lub innym uczestnikom imprezy?! Szukaj czerwonej / żółtej podkoszulki z napisem Pokojowy Patrol - powiadom takich ludków jak na fotce: http://www.wosp.org.pl/images/imprezy/55/6418_d.jpg

Co to jest Pokojowy Patrol PP?
Pokojowy Patrol to przeszkolona zgodnie wymogami przepisów (m.in. w zakresie pierwszej pomocy) służba porządkowa której celem jest zadbanie o bezpieczenstwo uczestnikow PW. Są to głównie młodzi ludzie (są też wyjątki, ogólnie przekrój wieku od lat -nastu do lat -estu), którzy przyjeżdżają na koncert Przystanek Woodstock organizowany przez Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, by pracować - pomagać w charakterze wolontariusza przy organizacji całego tego pozytywnego zamieszania. Wiecej informacji: http://www.wosp.org.pl/pokojowy_patrol/index.php/34/2.

Co to jest Niebieski Patrol?
Jest to profesjonalna ochrona mająca za zadanie zajmować się poważnymi przypadkami naruszania regulaminu imprezy na polu jak i np. ochroną sceny, infrastruktury. Poznasz po koszulkach: http://www.szewo.pp.org.pl/photo/650.jpg

Czy na Przystanku Woodstock jest alkohol?
Fundacja w drodze wyjątku dopuściła na koncercie sprzedaż tylko i wyłącznie piwa (w wydzielonym miejscu na polu - "wiosce piwnej") z restrykcyjnie przestrzeganym zastrzeżeniem - będzie ono dostępne tylko dla osób pełnoletnich. Na terenie koncertu oraz całej gminy na czas koncertu wprowadzona jest uchwałą Burmistrza Miasta Kostrzyna prohibicja na alkohole wysokoprocentowe powyżej 5 %.

Kradzieże na Przystanku Woodstock - czy to prawda?
Zjawisko takie na PW niestety występuje (jak wszędzie zresztą). Zalecamy wiec trzymanie cennych rzeczy (pieniądze dokumenty) przy sobie, nie zabieranie zbędnych lub o znacznej wartości przedmiotów (z reguły na PW do szczęścia wystarcza śpiwór, ubranie i namiot). Jeżeli masz możliwość rozbij namiot w większej grupie ze znajomymi. Koniecznie zaprzyjaźnij się z ludźmi, którzy koło Ciebie się rozbiją, trzeba poznać sąsiadów i dać się im poznać - zawsze będziesz mógł poprosić aby zerknęli na twój namiot - takie działania są najlepszym sposobem na uniknięcie niemiłej sytuacji. Wiecej porad i pomysłów: http://www.forum.wosp.org.pl/viewtopic.php?t=5684

Czy to prawda że na Przystanku Woodstock są narkotyki?
W Polsce obowiązuje zakaz posiadania i sprzedaży narkotyków. Festiwal odbywa się m.in. pod hasłami "Stop Przemocy Stop Narkotykom!" Na Przystanku Woodstock zabronione jest jakiekolwiek posiadanie czy handel - zapisano to wyraźnie w 1 pkt regulaminu imprezy http://www.wosp.org.pl/przystanek/2006/index.php/42/2
1. Nie wnosimy i nie handlujemy jakimikolwiek narkotykami na terenie koncertu.
Łamie na Przystanku zakazu jest bezwzględnie egzekwowane - organizatorzy oraz policja podejmują działania mające na celu wyeliminowanie nawet jednostkowych przypadków łamania polskiego prawa i regulaminu imprezy. Ponadto na terenie koncertu działają organizacje pozarządowe zajmujące się problematyką uzależnień i profilaktyką w tym zakresie. Jeżeli spotkasz się z narkotykami na terenie Przystanku powiadom o tym służby porządkowe. Do tego by pokonać dilerkę na PW potrzebna jest także Twoja szybka reakcja na to.

Bardzo chcę jechać na Przystanek Woodstock ale rodzice się nie zgadzają.
Temat ten poruszano na naszym forum: http://www.forum.wosp.org.pl/viewtopic.php?t=5528 Spróbuj przekonać rodziców - pokazać że zależy Ci na dobrej zabawie. Jeżeli obawiają się o twoje zdrowie, bezpieczeństwo - zadbaj o wyjazd w większej grupie, z osobami starszymi do których mają zaufanie, przedstaw fakty o imprezie i jej zabezpieczeniu. Jeżeli skończyły się pomysły, zawiodły wszelkie sposoby zaproponuj żeby jechali z Tobą i sami przeżyli przygodę i 2 dni wspaniałej atmosfery i muzyki

Nie mam z kim jechać.
Zajrzyj do Bank Podróży – z pewnością znajdziesz osoby szukające towarzystwa w podróży i na Przystanku: http://www.wosp.org.pl/przystanek/2006/index.php/37/2 Zaglądnij na forum - tam tez można się umówić na wspólny wyjazd czy przebywanie na polu. Forumowicze tworzą własną "wioskę forumową" http://www.forum.wosp.org.pl/viewtopic.php?t=5039 Pamiętaj na Woodstocku nie jesteś sam wokół Ciebie mnóstwo pozytywnie nastawionych ludzi

Co ze sobą zabrać na Przystanek Woodstock?
Każdy będzie miał własny pomysł co ze sobą zabrać ale warto pomyśleć o takich sprawach jak:
Pozytywne nastawienie w ilościach niewyobrażalnych;
Dużą dozę uśmiechu i pogody ducha
Dokument tożsamości ze zdjęciem - dowód osobisty, legitymacje szkolną (warto wziąć taki uprawniający do zniżek przejazdami kolejowymi).
Dokument taki może być bardzo przydatny w przypadku interwencji medycznej;
Jeżeli zażywasz długoterminowo jakieś leki - nie zapomnij o nich!;
Polecamy zabrać namiot karimatę śpiwór (zimne noce - mimo wszystko warto mieć tez cieplejsza bluzę, sweter lub polar, ciepłe skarpetki );
Przyda się przezornie zabrać na upalną popołudniową pogodę na kostrzyńskim polu nakrycie głowy: choćby słomkowy kapelusz, czapeczkę
z daszkiem, kremy lub emulsje do opalania ale jednocześnie zabierz też coć na pochmurne deszczowe dni (np. peleryna foliowa jako zaklinacz
deszczu );
Można pomyśleć o masce przeciwpyłowej lub chuście bandamie na koncerty - czasem strasznie się kurzy;
Mając trochę miejsca można zabrać metalowy kubek, łyżkę, nożyk, latarkę, plastry na odciski i otarcia, tabletki chociażby na ból głowy
Wieej pomysłów, porad: http://www.forum.wosp.org.pl/viewtopic.php?t=5344

Czego ze sobą nie zabierać na Przystanek Woodstock? Czy może mi zabrać coś ochrona lub Pokojowy Patrol?
Pamietaj że zakazane jest wnoszenie oraz używanie na terenie koncertu opakowań szklanych, materiałów pirotechnicznych oraz przedmiotów zagrażających zdrowiu i życiu ludzkiemu (siekiery, duże noże, broń palna, kije, "pieszczochy" itp.). Odpowiednie służby na mają prawo zabrać takowe do depozytu.
Na terenie Przystanku zabronione jest używanie „otwartego” ognia wiec nie zabieraj turystycznej kuchenki gazowej. Z uwagi na zagrożenie pożarowe zakazuje się też palenia tytoniu na obszarach leśnych leżących na terenie festiwalu.
Nie wnosimy na teren koncertu profesjonalnego sprzętu audiowizualnego bez pisemnej zgody organizatora.

Jak i czym dojechać na Przystanek Woodstock?
Najczęściej ludzie podróżują pociągami – poniżej w kolejnym pytaniu wyjaśniamy sprawę podróży pociągiem. Zawsze też możesz poszukać czy w okolicy nie organizuje się wyjazd autami, autokarami - porozmawiaj ze znajomymi, sprawdź w Banku Podroży (http://www.wosp.org.pl/przystanek/2006/index.php/37/2) czy w okolicy ktoś nie organizuje takowego. Możesz spróbować przyjechać stopem, pomogą Ci w tym strony internetowe: http://www.autostop.com.pl http://www.nastopa.pl/ http://www.autostopem.pl http://stopem.pl/ http://www.jazdazagrosze.pl Niektórzy przybiegną: http://www.sztafeta.knurow.com/

Chcę jechać pociągiem, ile to kosztuje, jak odnaleźć połączenie? Czy są specjalne pociągi?
Zajrzyj na stronę PKP Przewozy Regionalne - znajdziesz tam wyszukiwarkę połączeń kolejowych (dostępną również pod adresem http://rozklad.pkp.pl/bin/query.exe/p) oraz cennik biletów (licząc na zniżkę nie zapomnij zabrać w podróż dokumentu uprawniającego do przejazdu !):
http://www.pr.pkp.pl/code/glowna.php?ID ... =pol&nav=B. Pamiętaj że jedziesz do Kostrzyna nad Odrą (to nie jest Kostrzyn Wielkopolski!!
Odpowiedzi na wszelkie pytania dotyczące treści rozkładu jazdy, cen biletów w połączeniach krajowych znajdziesz na stronie www http://pkp.pl/, w Telefonicznej informacji kolejowej tel.: (022) 94 36 oraz pod adresem poczty elektronicznej: infokraj@intercity.pkp.pl
Ponadto, jak co roku przewidziane są specjalne dodatkowe pospieszne pociągi PKP Przewozy Regionalne, które zawiozą pasażerów na „Przystanek Woodstock’ 2005” do Kostrzyna nad Odrą i z powrotem. Osoby, które kupią jednocześnie bilety w obie strony w tych pociągach, zapłacą taniej – według taryfy za przejazd pociągiem osobowym. Link do kursów.
Chcesz jechać taniej ale nie masz legitymacji szkolnej/studenckiej ? Zainteresuj się zniżkami:
Bilet wycieczkowy http://www.pr.pkp.pl/code/glowna.php?ID ... D=52&nav=B
Bilet tam i z powrotem http://www.pr.pkp.pl/code/glowna.php?ID ... D=62&nav=B
Jeżeli planujesz zorganizować wyjazd dla kilku osób to jest możliwość uzyskania rabatu "Przejazdy grupowe":
http://www.pr.pkp.pl/code/glowna.php?ID ... pol&TID=15

Jadę samochodem - gdzie mogę go pozostawić? Czy można wjechać na pole? Czy są parkingi?
Jest możliwość wprowadzenia i ustawienia auta na polu namiotowym (mniej więcej do południa w czwartek) pod warunkiem że pojazd wjeżdża, staje na miejscu i stoi tam nie ruszany aż do niedzieli rano, czyli do końca festiwalu (Zgodnie z pkt 9 regulaminu XII Przystanku Woodstock http://www.wosp.org.pl/przystanek/2006/index.php/42/2 w czasie jego trwania obowiązuje absolutny zakaz poruszania się pojazdami mechanicznymi na terenie Przystanku). Jeżeli chcesz używać samochodu wcześniej niż w niedzielę rano – możesz skorzystać z parkingów na terenie miasta Kostrzyn lub też na obrzeżach terenu festiwalu – miejsca te będą wyraźnie oznakowane. Tam też będzie miejsce dla busów i autokarów zorganizowanych grup na Przystanku. Istnieją też w różnej odległości od miejsca PW płatne parkingi strzeżone i nie.

Jak daleko jest ze stacji kolejowej na pole? Czy na pole kursuje jakis transport?
Ok. 4-5 km. Możliwy jest dojazd z miasta na pole (oraz w drugą stronę) - bardzo często i regularnie kursują specjalne autobusy (wprost sprzed dworca PKP prawie na samo pole namiotowe) – koszt w zeszłym roku 1zł w jedną stronę od osoby.

Ile funduszy potrzeba na Przystanek Woodstock?
Na to pytanie musisz odpowiedz sobie sam/a - pamiętaj że musisz dotrzeć na teren Przystanku, być może będziesz chcieć zakupić jakąś pamiątkę - ot koszulkę z fundacyjnego sklepiku funkcjonującego na terenie przystanku (oferta podobna do tej z http://sklepik.wosp.org.pl/). Pomocne mogą być wypowiedzi na forum WOSP: http://www.forum.wosp.org.pl/viewtopic.php?t=5506 Jeżeli liczysz każdy grosz możesz cześć żywności zakupić w marketach w Kostrzynie (np. zupki chińskie itp. a na polu jedynie kupujesz na stoiskach gastronomicznych sam wrzątek) a tanie wegetariańskie posiłki zakupisz w Pokojowej Wiosce Kriszny na terenie Przystanku.

Co można kupić w pasażu handlowym?
Pamiątki, gadżety, koszulki - wybór przeogromny. Przystanek to okazja odwiedzenia fundacyjnego sklepiku (patrz pkt wyzej.)

Gdzie można coś zjeść na przystanku?
Na przystanku będzie funkcjonowało ogromne zaplecze gastronomiczne liczące kilkadziesiąt stoisk – zlokalizowane zgodnie z mapką. Ponadto w Pokojowej Wiosce Krishny będzie można kupić najtańsze wegetariańskie jedzenie.

Czy jest dostępna na polu bieżąca woda , gdzie można się umyć?
Na polu w wydzielonych miejscach (patrz mapka) dostępna jest dla każdego bieżąca woda w kranach (w zeszłym roku ok. 480 kranów) - takie jak te: http://www.wosp.org.pl/images/imprezy/55/6440_d.jpg http://www.wosp.org.pl/images/imprezy/55/6243_d.jpg

Czy są toalety TOI-TOI?
Na terenie przystanku będzie ok. 600 toalet TOI-TOI: http://www.wosp.org.pl/images/imprezy/55/6202_d.jpg http://www.wosp.org.pl/images/imprezy/55/6290_d.jpg w tym także toalety dla osób niepełnosprawnych ( podobne do tej http://www.toitoi.pl/Produkte/_images/p ... toicap.jpg )

Czy mogę przyjechać wcześniej? Czy i kiedy pojawia się jakaś gastronomia, toalety bieżąca woda?
Sami właściciele punktów gastronomicznych najchętniej pojawialiby się od poniedziałku. W rzeczywistości nie powinno być problemu z kupieniem czegoś na polu już w środę w zależności od tego czy zostanie już doprowadzony prąd do budek i zorganizowane zostanie zaplecze sanitarne tychże. Również zaplecze sanitarne dla uczestników zaczyna w pełni funkcjonować na dzień, dwa przed koncertem.

Kiedy jest odpowiedni czas żeby znaleźć miejsce na namiot?
Trudne pytanie. Jeśli zależy komuś na świetnym miejscu z wszelkimi dogodnościami pod względem odległości do poszczególnych punktów to pewnie wystarczyłby początek tygodnia przed PW. Jednak i gdy ktoś przyjedzie w środę, czwartek czy piątek zawsze znajdzie sobie te kilka metrów kwadratowych pod namiot.

Czy na polu jest prąd?
Prąd elektryczny nie jest dostepny dla uczestników przystanku. Problematyczne może być wiec używanie jakichkolwiek urządzeń elektrycznych. Czasem istnieje możliwość np. naładowania telefonu komórkowego na zapleczu gastronomicznym ale są to raczej sytuacje wyjątkowe.

Czy w nocy jest jakieś oświetlenie?
Całe pole nie jest oświetlone ale w kilku punktach postawione są wieże, na których zamieszczone jest oświetlenie dużej mocy. Również pasaże handlowe i punkty gastronomiczne posiadają własne oświetlenie. Stąd też warto zabrać ze sobą sprawną latarke - może przydać się chociażby w namiocie.

Jak wygląda pole Przystanku Woodstock i jego organizacja?
Na mapce znajdziesz zaznaczone wszelkie elementy infrastruktury na polu: http://www.wosp.org.pl/przystanek/2005/ ... _kolor.jpg A tak wyglądało pole z lotu ptaka w poprzednich latach: http://www.wosp.org.pl/przystanek/2005/ ... cia/06.jpg http://www.wosp.org.pl/images/imprezy/55/7440_d.jpg
Najważniejsze elementy woodstockowej infrastruktury to:
480 kranów, 600 toalet TOI TOI, 80 aparatów telefonicznych, wszystkie z numerami zwrotnymi, bankomat banku PEKAO S.A., stanowisko Poczty Polskiej, Biuro Rzeczy Znalezionych, płatny parking dla tych wszystkich, którzy chcą na chwilę odwiedzić Przystanek Woodstock,
ogromne zaplecze gastronomiczne liczące kilkadziesiąt stoisk, w osobnej alejce funkcjonuje centrum oferowanych gadżetów festiwalowych i muzycznych, ogródek piwny, specjalny pasaż w którym prezentować będzie swoje działania wiele polskich i międzynarodowych organizacji pozarządowych, Pokojowa Wioska Krishny gdzie będzie można kupić najtańsze jedzenie, ale także tam przez cały czas odbywać się będą koncerty,
wydzielone miejsce, gdzie skupowane będą odpady wtórne, takie jak puszki aluminiowe i opakowania plastikowe.

Czy będzie bandżi? Jakie warunki trzeba spełnić żeby skoczyć na bandżi?
Wzorem lat ubiegłych można spodziewać się i tej atrakcji. Warunki aby skoczyć:
- posiadasz odpowiedni zasób gotówki na ta przyjemność
- nie masz żadnych zdrowotnych przeciwwskazań takim skokom;
- nie jesteś osobą w stanie wskazującym na spożycie alkoholu lub środków odurzających.

Czy znajdę miejsce w hotelu, schronisku, prywatnej kwaterze?
Odpowiedzi najlepiej szukać na stronach: http://www.kostrzyn.um.gov.pl/turystyka ... trona&id=5 http://hotele.onet.pl http://www.eholiday.pl/noclegi http://www.noclegi.com.pl http://www.ziemia-lubuska.pl

Czy w Kostrzynie jest przejście graniczne abym mógł przekroczyć granicę niemiecką??
W Kostrzynie istnieją przejścia graniczne: drogowe i kolejowe. Na otwartym w 1992 roku drogowym przejściu granicznym łączącym Polskę z krajami członkowskimi Unii Europejskiej odprawianych jest średnio 6 mln pojazdów i 10 mln osób rocznie. Przejście to należy do najnowocześniejszych w kraju. Nadgraniczne miasto dzieli tylko 70 km od stolicy Niemiec, Berlina. W przypadku planowanej takiej wycieczki nie zapomnij o zabraniu stosownego dokumentu do przekroczenia granicy!

Co to jest Przystanek Jezus?
Przystanek Jezus jest ogólnopolską inicjatywą ewangelizacyjną organizowaną przez młodych i skierowaną do ludzi młodych uczestniczących w Przystanku Woodstock. Celem jest prezentacja osoby Jezusa Zmartwychwstałego, przynoszącego dar zbawienia. Organizatorem jest Katolickie Stowarzyszenie w służbie Nowej Ewangelizacji "Wspólnota św. Tymoteusza". Choć ewangelizatorzy (w znacznej mierze osoby świeckie) nie mają oficjalnego miejsca jak inne organizacje na Przystanku (swoją bazę, pole namiotowe posiadają w mieście na terenie jednej z parafii) to są obecni na polu http://www.przystanekjezus.pl/pj/6/IMG_2787.jpg http://www.przystanekjezus.pl/pj/6/IMG_2814.jpg .
"Nie chcemy ograniczać się do budynku kościoła. Wychodzimy naprzeciw młodym ludziom. My młodzi chcemy głosić Jezusa młodym wszędzie, chcemy być "czasem", "miejscem" zatrzymania się, przystanku w pędzie życia, Przystanku spotkania, Przystanku Jezus...
Nie jesteśmy z UFO, jesteśmy normalni, jak inni młodzi ludzie, ale spotkaliśmy Jezusa na drodze naszego życia, niektórzy właśnie na Woodstocku i nasze życie nabrało innych kolorów i tym chcemy się dzielić. Nie chcemy nikumu wciskać kitu, wiemy że Jezus jest realny, tu i teraz i to On zmienia nasze życie na lepsze niż było i niż teraz jest... Czym jest PJ? A może czym nie jest? Na pewno nie jest, nigdy nie był, i nigdy nie będzie imprezą konkurencyjną do Przystanku Woodstock, nie jest też odrębnym festiwalem, jest gwarancją, że Jezus chce dać Tobie Nowe Życie - i bez ściemy - to jest fakt!!!" Cytat z http://www.przystanekjezus.pl

Co to jest Kryszna (Pokojowa Wioska Kriszny)?
Tak często Woodstokowicze potocznie mówią na Pokojową Wioskę Kriszny. (Samo słowo Kryszna w rzeczywistosci oznacza Boga hinduizmu. http://pl.wikipedia.org/wiki/Kryszna_(bóg) ) Wioska wrosła w obraz Przystanku - to miejsce gdzie masz okazję poznać kulture wschodu a konkretnie hinduizm. Wioskę tą organizuje Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny - na jej terenie funkcjonuje wiele dużych rozmiarów namiotów. W największym odbywają się wszelkie koncerty, programy i występy (tzw scena Pokojowej Wioski Kriszny). Drugim co do wielkości jest namiot Food for Peace gdzie serwuje się krysznaickie wegetariańskei jedzenie cieszące się dużą popularnością wśród woodstokowiczów (poprostu można tanio zjeść). Obok niego rozbite są mniejsze namioty tematyczne m.in. są w nich organizowane wystawy na temat wegetarianizmu, jogi oraz reinkarnacji. Jest "namiot pytań" w którym zadając osobiście pytania można się dowiedzieć wszystkiego na nurtujące tematy. Dostepny jest makijaż indyjski oraz książki dla zainteresowanych filozofią lub kuchnią wegetariańską. Istnieje też mała świątynia, w której jest muzyka i medytacja, więc można się przyłączyć. W innym miejscu można kupić pamiątki i stroje krysznaickie.

Nie znalazłam/em powyżej odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.
Zapraszamy na chat http://www.wosp.org.pl/14final/index.php/39/2 oraz forum http://www.forum.wosp.org.pl/

Czekam na krytyke, poprawki i propozycje.Oczywiscie wszelkie linki do mapek, programow scen itp trzeba by zaakutalizowac.

P.s. Nie wiedzialem co napisac o tym dvd - ma se isc do biedronki kupic odtwarzacz czy co? Czypisac o wszystkich wydawanych koncertach zarejestrowanych przez TV kreciola?

BF2 LAN PARTY - listopad 26-27 WARSAW GAME SHOW

Michal zejdz na ziemie, Utopianer wczoraj rozjechal na kwasne jablko Dignitas w finale TWL'a, mysmy mieli przyjemnosc zagrac z Utopianerem dzien wczesniej na Daging Oilfields i dotalismy ponad 300:0 a nasze heli czy czolg zostalo zlockowane rakieta TV. Tak wlasnie wygladaja mecze z pro klanami, zero walki, pojedynków wlasciwie nie ma bo wszystko czym mozna walczyc jest zlockowane przez heli lub czolg wroga . Ktos moze powiedziec zrobcie to samo, niestety my np nie mamy tyle czasu. Rodzina, praca, szkola, uczelnia skutecznie ograniczaja mozliwosc przygotowania sie w takim stopniu jak robi to np Utopianer. Utopianer przed meczem z Dignitas rozegral ponad 10 sparingow, a w jedna niedziele grali 5 meczy na Daging Oilfields.
Jak myslicie ile polskich klanow potrafi poswiecic tyle czasu na przygotowanie do meczu ? Odpowiedz jest prosta 0.
Najlepszy dowod to Lehnitz Cup gdzie udzial wziela tylko Wilda, gdyz inne klany nie byly wstanie poswiecic weekendu na granie tym pucharze, a przeciez do Warszawy moga przyjechac czolowe klany ktore zaszly do fazy playoff tych rozgrywek.

Dignitas jest slabszy od Utopianera wiec z nimi jest szansa powalczyc ale tylko na wybranych mapkach, na niektorych sa poza zasiegiem klanow Polskich. Pytanie ile jest klanow na naszej scenie ktore moga rywalizowac jak rowny z rownym z Team Dignitas, odp 0 moze na niektorych mapach znajdzie sie jeden klan.

Piszecie ze przyjazd zagraniczych klanow to nie problem, skopiemy im tylki, powiedzcie mi tylko kto ma im je skopac, jaki polski klan ma wziasc ciezar i reprezentowac polska scene na lanie zeby lan sie nie skonczyl totalna kompromitacja naszej sceny.

Jesli nasza scena nie wyloni min 3-4 rownorzednych druzyn ktore stana do boju ze Szwedzkim potopem to zapewiam Was ze ten lan bedzie gwozdziem do trumny polskiej sceny bf'a, ktora zaczyna sie powoli rozwijac za sprawa BF 2.

Mowicie ze przyjazd klanow zagranicznych zwiekszy range naszje imprezy, moim zdaniem EA Polska zyska tylko to ze serwisy o grach beda pisac o tej imprezie, ale nowych klientow EA nie pozyska gdyz Niemiec czy Szwed nie przyjedzie do Polski zeby kupowac produkty na naszym rynku.
Co z tego ze beda na lanie polskie firmy hostingowe czy dystrybutorzy sprzetu skoro gracze zagraniczni maja morze wyboru tych firm na swoich rodzimych rynkach ( firmy niemieckie maja tak duze budzety na promocje, sponsoring ze sa w stanie wspierac wspolnoty, portale i klany z innych krajow ).

Wyjazd na lana do Warszawy kosztuje srednio okolo 400 PLN ( najdrozszy jest nocleg, a nie kazdy ma mozliwosc nocowac u znajomych czy rodziny ). Lany w Warszawie zawsze mialy swoj klimat, bylo spotkanko integracyjne, pozniej rozgrywki i walka o nagrody ( jedyna mozliwosc w roku kiedy polskie klany mogly powalczyc o cos wiecej niz tylko marchewke )

Jezeli EA przygotuje impreza dwu dniowa to jest szansa ze kazdy klan rozegra 3 moze 4 mecze w fazie grupowej.

Zapytajcie sie ludzi z innych scen, czy na tej imprezie lanowej w Warszawie inne polskie klany grajace w CS'a , CoD zapraszaja swoich najwiekszych rywali z zagranicy czy walcza o miano najlepszej druzyny we wlasnym gronie.

MZS piszesz o tym zeby promowac Polska scene, ale organizujac lana i zapraszajac klany zachodnie tak naprawde daje sie mozliwosc pro klanom dodatkowego zarobku. Polskie zespoly sa jedynie milym dodatkiem do tego calego przedstawienia. Jesli lan wygra klan z poza Polski to równie szybko jak zlockowal swojego rywala w finale tak rownie szybko o naszej scenie zapomna firmy i gracze z zagranicy.
MZS jest wiele polskich klanow ktore istnieja juz dosc dlugo na scenie BF'a i co roku moga spotkac sie i rywalizowac na lanie, nie potrzebujemy Team Dignitas, Team 9 czy innych klanow, chodz jak przyjada to postaramy sie zaprezentowac na dobrym europejskim poziomie.

MZS odpowiedz mi szczerze na jeszcze jedno pytanie, czy jesli gralbys w polskim klanie to rowniez naglasniajbys lana w Warszawie. Bo prawda jest taka ze o tej imprezie dowiedzialo sie wiele klanow zagranicznych od graczy z Dignitas.
Pare miesiecy temu rozmawialem z Thagorem i mowil mi ze jest wiele lanow w niemczech ale na wiele z nich zapraszane sa tylko klany niemieckie. Inne lany wymagaja wpisowego jak np CPL ( 300 funtow za 8 graczy - cena wpisowego w Anglii ).
Francuzi prowadza teraz eliminacje do pucharu EAFR Cup, ktory odbedzie sie w Paryzu, impreza jest zamknieta i tylko klany z Francji i Belgii moga w niej brac udzial. Wiec poraz kolejny pytam sie po co robic impreze ogolno europejska skoro wiele lanow w Europie organizowanych jest dla okreslonych wspolnot i scen.

Moze zrobmy wpisowe 1000 zl od klanu na lana i grajmy pro zobaczymy ile klanow Polskich odbije pileczke i bedzie rywalizowac np z Team Dignitas dla ktorych taka kwota to nie problem.
Zrozumcie ze u nas gra sie for fun o marchewke a taka impreza jak lan organizowany przez EA Polska jest perelka na tle codziennej szarosci i nie potrzebujemy wsparcia pro teamow zeby sie promowac. Zeby sie promowac na scenie europejskiej trzeba miec kase, osiagniecia, duzo wolnego czasu i preznie rozwijajacy sie rynek e-sportow gdzie firmy chetnie wspieralyby finansowe rozne wspolnoty klanowe.

Powiedzcie mi ktory polski klan ma ponad 200 unikalnych wejsc na swoja strone klanowa ? Utopianer ma okolo 10000 Team Dignitas podobnie lub wiecej, wiec sami sobie odpowiedzcie czy tak naprawde chcemy zeby nasz lan najechaly zagraniczne klany, czy chemy byc nokautowani w 3, 5 minutowych rundach, czy o to nam chodzi.
Polska scena jest dosc wyrownana pod wzgledem poziomu co udowodnil Polich Cup, moze powinnismy to zostawic tak jak jest.

Wakacje, wakajce i po wakacjach...

I jak tam sie bawiliscie w te piekne, leniwe, czasem sloneczne 2 mies??

No wiec... moje wakacje zaczely sie dosc szybko, bo wlasciwie na poczatku czerwca... Wtedy to wraz ze znajmomymi skoczylismy na weekend na wies... Kumpel ma taka mala chatke ok. 60km od Czestochowy, no wiec wiele nie myslac zamienilem sie z tatusiem autkami ( ) i pojechalimy... 3dni minely szybciuuuuutko i cza bylo czym predzej wracac do K-ce i do zagarniturowanej szkoly...

Nastepnie tragedia zyciowa - Pani moja wyjezdza na wczasy z rodzicami do Turcji... 20.czerwca - 3.lipiec - NIC nie pamietam (26.czerwiec - nasze pol roku ===>Wooof...) 3.lipiec - poczatek obaw... 4.lipiec - powrot laski (coraz wieksze obawy). 4.lipiec, kilka godz pozniej - Pyrzowice - Wylot na Thassos (mala wyspa, gdzies tam ). Klimat wczasow - a moze cos z tego jeszcze bedzie.. Powrot... Dialog z tata dzien po powrocie...
T-Sluchaj... Nad morze jedziesz w polowie sierpnia, prawda?
H-No taki mamy plan...
T-A teraz??
H-Teraz... chcemy pojechac na taki oboz studencki...
T-Taaak?? A kiedy..?
H-Nooo... jutro...

I smy pojechali.. Pamietam jeden dialog z tatusiem przez telefon:
T-siema... jak tam pogoda u was..??
H-Nooo... dzisiaj nie padalo...
T-A wczoraj??
H-Wczoraj...? Nie pamietam...
T-Nieeezle sie bawicie... Zadzwonie jakos w przyszlym tygodniu...

W drodze powrotnej autko sie popsulo, na czyms co spokojnie mozna nazwac "szczerym polem"... Holowali nas 2x, ale jakos sie dokulalismy do Katowic...

26lipiec - siedem miesiecy... Telefon... Klimat - fajrant... ("czy to jest glupota, czy juz zdrada")
31lipiec - jutro wraca... A moze jeszcze sie to uda uratowac...
1.sierpien - Dziekuje Ci Kwiatku za te 221dni :* (a jednak "zdrada" )
polowa sierpnia - jadymy nad morze
Po wywalczenu przedziali na dworcu w Katowicach na bezczelnego wychylamy sie przez okna i krzyczymy do ludzi stojacych na peronie...
-Przepraszam... Nad morze to w tamtym kierunku?? Tak?? Dziekuje Panu bardzo... <hahaha>

12h w pociagu i juz oddychamy Jodem W Karwii pol dnia spedzone na poszukiwaniu noclegu, drugie pol na poszukiwaniu jakiejs imprezowni... JEST, JEST, JEST!!! Jedna na plazy... No to my, troszke juz zaprawieni, po odstawieniu sie na Pana Burzuja idziemy sobie potanczyc... I co?? I po ryju dostalem... Na ulicy... Ok. 20:30.. Lezalem obok pani, kupujacej swojemu czteroletniemu synkowi gofra... Ale nie ma tego zlego - kolega sobie na naszym Enemy'ie wybil 2 palce... No ale ryjem mialem zrysowany dosc pozadnie - Rozwalona kosc policzkowa, zdarta broda i rozwalona warga (i pomyslec ze to od jednego ciosu ). Nie pytajcie mnie czym mu podpadlem, bo nie pamietam... W kazdym razie "powyrywane" na tym wyjezdzie... Z takim rysopisem niewiele lasek na mnie poleci, nawet jak bede pachnial Hugo Boss'em... Dzien drugi na wybrzezu - KOMENDA - Zmieniamy Lokal... Tutaj sie nic nie dzieje... Jedziemy do Jastrzebiej Gory...
Odpowiedz - Okeeey...
A w JG juz bylo wszystko cycek.. I bylo miejsce do potanczenia... Wydawalismy na samych imprezach po ok. 100zl, a nikt sie nawet tak siarczyscie nie upil... Poznalismy multum ciekawych ludzi z calej Polski, wybawilismy sie, strupki mi z buzi zeszly (tego samego wieczoru juz mielismy towarzystwo do zabawy ), a kolega dostal 100zl za picie piwa na deptaku o 2:00 w nocy... Panowie Psiarze stwierdzili, ze z daleka widzieli ze siedzi 6osob na lawce i pija piwo... Troszke sie podburzyli gdy na ich widok zaczelismy spiewac "Kto Dogoni Psa", ale stwierdzili ze mogli to przelknac, ale jak podchodzili do nas, a kolega patrzac im w oczy napil sie jescze piwa to stwierdzili ze tego by bylo na tyle... :p
Powrot byl tez smieszny... Budzimy sie rano... Pierwsze pytanie..
-Prosze panstwa... Co bedzie na sniadanko??
Kumpela, po przeliczeniu funduszy:
-Na Twoim miejscu nie spodziewalabym sie zadnych rewelacji...
JA CHCE DO DOMU!!!!!!!!
26.sierpien... ok. godz. 20:00... Mysl -Ojej.. dzisiaj byloby 8miechow... :/
Jakby tego bylo malo, na peronie bylo wiecej ludzi niz wczoraj na koncercie Myslovitz na dworcowej... A pociag wagonow mial z 6, z czego 2 juz zajete (jechal z Helu), a jeden zarezerwowany dla kolonii... No wiec az do Gdyni nie umialem wyjac rak z kieszeni, a w Gdyni poszla fama ze maja dolaczac wagony... No wiec dwoch kolegow wyszlo sobie z pociagu i czekaja... Odpieto nam lokomotywe... Stoimy na peronie... nagle cos jedzie z tylu... Panowie idac krokiem spacerowym w tamtym kierunku zastanaiaja sie:
-Lokomotywa, czy wagony?
[...]
-Lokomotywa, czy wagony?
[...]
-Lokomotywa, czy wagony?
[...]
-WA<=>KUR!!! WAGONY...!!!!!!!!
Tego wieczoru, na bank pobili rekord swiata na setke.. :p
Ale przedzial wolny mielismy...
to nic ze przez polowe drogi nie bylo w nim swiatla, ani nie dzialalo ogrzewanie... Ale byl!!!
W Gdansku jeszcze tylko podziwialismy pokaz sztucznych ogni na koncercie Jean'a Michel'a Jearr'a i stuktukajac kolami o tory udalismy sie na poludnie..

Wrocilem do domu... Zjadlem wreszcie cos pozadnego... Wykapalem sie w ludzkich warunkach... Pojezdzilem sobie autem i.. poszedlem na bibe.. Tak sie jakos zlozylo, ze nie moglem sie cieszyc cieplme domowego ogniska zbyt dlugo.. No i wakacje maja sie juz ku schylkowi... ale co to??? KoRn...?????? TAAAAAAK!!!!!!!!!
To sie znowu wyskakalem jak glupi... (swoja droga - siedzac na schodach spodka w krotkich, szerokich spodniach i koszulce V6 musialem wygladac dosc egzotycznie...) Oczywiscie widowisko bylo przednie... Nie grali tych nowych - sredniofajnych piosenek... Spotkalem tam nawet kumpla, ktorego nie widzialem kilka ladnych lat... Gadalem z nim troche jak szykowali scene pod KoRna... Tuz przed rozpoczeciem koncertu powiedzialem mu zeby sie trzymal jakos blisko i... tyle go widzialem... Jeszcze jak grali Here To Stay to gdzies tam mi migal, to jak poszlo Got The Life to zostalem brutalnie poturbowany (sweet) i znalazlem sie gdzies na tylach plyty... Davis tam jeszcze potem gral na kobzie... Zagrali prawie cala plyte Issues, nawet byl skit 4U (***, niesamowity, niewiarygodny, smutny), zagrany w bardzo ciezkiej tonacji, ale tym samym rytmie... Cus pieknego... Kto zna KoRna wie o czym mowie, kto nie... niech sobie sciagnie 4U i wslucha sie w text... Jest niesamowity... Trwa ok minuty wiec duzo miejsca na dysku nie zajmie, a naprawde warto go miec w swoim folderze "mp3"... Oczywiscie jak wrocilem na chate to bylem tak zmeczony, ze nie umialem nawet zasnac... :p Odsypialem potem az do niedzieli... I juz 1.wrzesnia (woof... to juz miesiac jestem "wolny" - nie mylic z "uwolniony")... Ale my sie nie damy... Dla mnie wakacje trwaja nadal, tylko teraz moj grafik jest troszke bardziej napiety :p Ten weekend byl taki ze Łoo... Nast tez bedzie niezly... Bedzie akcja Toporow part 2... I zobaczymy co jeszcze... Pozdro...