Hejka


Cytat:Witam wszystkich w ten sylwestrowy poranek (no poranek, jak poranek, ale ja
dopiero wstałem)! Widzę, że chyba przygotowania do imprez trwają - jakoś
mało postów dzisiaj...



Ja wstałem trochę wcześniej (ach! wolne!), ale mój pokój nadal
przypomina obraz nędzy i rozpaczy. Jak już pisałem, wczoraj porzuciłem
chłopca (a raczej obaj się porzuciliśmy wzajemnie, za porozumieniem
stron), więc mam dziś prawo nie sprzątać!!!

No dobra... posprzątam... może nawet biurko sobie przesunę, żeby mi
się dzisiaj w nocy lepiej filmy oglądało. Fajnego sylwestra wszystkim
życzę.

 

Hejka

Cytat:Ja wstałem trochę wcześniej (ach! wolne!), ale mój pokój nadal
przypomina obraz nędzy i rozpaczy. Jak już pisałem, wczoraj porzuciłem
chłopca (a raczej obaj się porzuciliśmy wzajemnie, za porozumieniem
stron), więc mam dziś prawo nie sprzątać!!!



O rety... Ja już prawie zapomniałem co to znaczy porzucać kogoś, bądź zostać
porzuconym - w każdym bądź razie do tego, aby nie sprzątać zawsze masz
prawo - żadne preteksty nie są tu potrzebne... Tylko bałaganu trochę będzie
;-). Ja na szczęście mam posprzatane.

Cytat:No dobra... posprzątam... może nawet biurko sobie przesunę, żeby mi
się dzisiaj w nocy lepiej filmy oglądało. Fajnego sylwestra wszystkim
życzę.



Również wszystkiego naj, naj, naj w tym Nowym 2006 Roku!

NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

Skąd odjazd autokaru?

Cytat:NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

Szukamy młodych ludzi do spędzenia Nocy Sylwestrowej we Wiedniu.

29.12.02 - 01.01.03 cena: 499 zł bonus -150 od pary, -200 od pary studentów
(przejazd autokarem Scania, 3 noclegi w hotelu w Bratysławie, pokoje 2
osobowe,
3 śniadania, 2 obiadokolacje, ubezpieczenie, opieka pilota, świetna zabawa)
Bogaty program zwiedzania: Wiedeń, Bratysława, Zamek Orawski, zamek w
Bojnicach.
Zabawa i powitanie Nowego Roku 2003 na ulicach Wiednia (lub dyskoteka). Jak
co
roku Wiedeń przygotował wielką muzyczno-rozrywkową imprezę na wolnym
powietrzu.
W centrum zabytkowym miasta szampan i przekąski będą serwowane 9odpłatnie) z
sylwestrowych straganów ustawionych wzdłuż sylwestrowo-noworocznej alei. Na
wiedeńskich placach będzie można tańczyć od południowych godzin 31 grudnia
przy
starych i najnowszych przebojach.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

Cytat:Skąd odjazd autokaru?



Warszawa - Lodz - Czestochowa - Katowice - Krakow

Cytat:

| NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

| Szukamy młodych ludzi do spędzenia Nocy Sylwestrowej we Wiedniu.

| 29.12.02 - 01.01.03 cena: 499 zł bonus -150 od pary, -200 od pary studentów
| (przejazd autokarem Scania, 3 noclegi w hotelu w Bratysławie, pokoje 2
osobowe,
| 3 śniadania, 2 obiadokolacje, ubezpieczenie, opieka pilota, świetna zabawa)
| Bogaty program zwiedzania: Wiedeń, Bratysława, Zamek Orawski, zamek w
Bojnicach.
| Zabawa i powitanie Nowego Roku 2003 na ulicach Wiednia (lub dyskoteka). Jak
co
| roku Wiedeń przygotował wielką muzyczno-rozrywkową imprezę na wolnym
powietrzu.
| W centrum zabytkowym miasta szampan i przekąski będą serwowane 9odpłatnie)
z
| sylwestrowych straganów ustawionych wzdłuż sylwestrowo-noworocznej alei. Na
| wiedeńskich placach będzie można tańczyć od południowych godzin 31 grudnia
przy
| starych i najnowszych przebojach.

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

 

NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

z jakiego parkingu wyjazd autokaru?

Cytat:| Skąd odjazd autokaru?

Warszawa - Lodz - Czestochowa - Katowice - Krakow

| NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

| Szukamy młodych ludzi do spędzenia Nocy Sylwestrowej we Wiedniu.

| 29.12.02 - 01.01.03 cena: 499 zł bonus -150 od pary, -200 od pary
studentów
| (przejazd autokarem Scania, 3 noclegi w hotelu w Bratysławie, pokoje 2
| osobowe,
| 3 śniadania, 2 obiadokolacje, ubezpieczenie, opieka pilota, świetna
zabawa)
| Bogaty program zwiedzania: Wiedeń, Bratysława, Zamek Orawski, zamek w
| Bojnicach.
| Zabawa i powitanie Nowego Roku 2003 na ulicach Wiednia (lub dyskoteka).
Jak
| co
| roku Wiedeń przygotował wielką muzyczno-rozrywkową imprezę na wolnym
| powietrzu.
| W centrum zabytkowym miasta szampan i przekąski będą serwowane
9odpłatnie)
z
| sylwestrowych straganów ustawionych wzdłuż sylwestrowo-noworocznej alei.
Na
| wiedeńskich placach będzie można tańczyć od południowych godzin 31
grudnia
| przy
| starych i najnowszych przebojach.

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

Jak długo jedzie sie z Bratysławy do Wiednia

Cytat:| Skąd odjazd autokaru?

Warszawa - Lodz - Czestochowa - Katowice - Krakow

| NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

| Szukamy młodych ludzi do spędzenia Nocy Sylwestrowej we Wiedniu.

| 29.12.02 - 01.01.03 cena: 499 zł bonus -150 od pary, -200 od pary
studentów
| (przejazd autokarem Scania, 3 noclegi w hotelu w Bratysławie, pokoje 2
| osobowe,
| 3 śniadania, 2 obiadokolacje, ubezpieczenie, opieka pilota, świetna
zabawa)
| Bogaty program zwiedzania: Wiedeń, Bratysława, Zamek Orawski, zamek w
| Bojnicach.
| Zabawa i powitanie Nowego Roku 2003 na ulicach Wiednia (lub dyskoteka).
Jak
| co
| roku Wiedeń przygotował wielką muzyczno-rozrywkową imprezę na wolnym
| powietrzu.
| W centrum zabytkowym miasta szampan i przekąski będą serwowane
9odpłatnie)
z
| sylwestrowych straganów ustawionych wzdłuż sylwestrowo-noworocznej alei.
Na
| wiedeńskich placach będzie można tańczyć od południowych godzin 31
grudnia
| przy
| starych i najnowszych przebojach.

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

około 1 godziny

Cytat:Jak długo jedzie sie z Bratysławy do Wiednia

| Skąd odjazd autokaru?

| Warszawa - Lodz - Czestochowa - Katowice - Krakow

| NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

| Szukamy młodych ludzi do spędzenia Nocy Sylwestrowej we Wiedniu.

| 29.12.02 - 01.01.03 cena: 499 zł bonus -150 od pary, -200 od pary
studentów
| (przejazd autokarem Scania, 3 noclegi w hotelu w Bratysławie, pokoje 2
| osobowe,
| 3 śniadania, 2 obiadokolacje, ubezpieczenie, opieka pilota, świetna
zabawa)
| Bogaty program zwiedzania: Wiedeń, Bratysława, Zamek Orawski, zamek w
| Bojnicach.
| Zabawa i powitanie Nowego Roku 2003 na ulicach Wiednia (lub dyskoteka).
Jak
| co
| roku Wiedeń przygotował wielką muzyczno-rozrywkową imprezę na wolnym
| powietrzu.
| W centrum zabytkowym miasta szampan i przekąski będą serwowane
9odpłatnie)
| z
| sylwestrowych straganów ustawionych wzdłuż sylwestrowo-noworocznej
alei.
Na
| wiedeńskich placach będzie można tańczyć od południowych godzin 31
grudnia
| przy
| starych i najnowszych przebojach.

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

trasa autokaru: Warszawa - Lodz - Czestochowa - Katowice - Krakow

Cytat:NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

Szukamy młodych ludzi do spędzenia Nocy Sylwestrowej we Wiedniu.

29.12.02 - 01.01.03 cena: 499 zł/osoba  bonus -150 od pary, -200 od pary
studentów
(przejazd autokarem Scania, 3 noclegi w hotelu w Bratysławie, pokoje 2
osobowe,
3 śniadania, 2 obiadokolacje, ubezpieczenie, opieka pilota, świetna zabawa)
Bogaty program zwiedzania: Wiedeń, Bratysława, Zamek Orawski, zamek w
Bojnicach.
Zabawa i powitanie Nowego Roku 2003 na ulicach Wiednia (lub dyskoteka). Jak
co
roku Wiedeń przygotował wielką muzyczno-rozrywkową imprezę na wolnym
powietrzu.
W centrum zabytkowym miasta szampan i przekąski będą serwowane 9odpłatnie) z
sylwestrowych straganów ustawionych wzdłuż sylwestrowo-noworocznej alei. Na
wiedeńskich placach będzie można tańczyć od południowych godzin 31 grudnia
przy
starych i najnowszych przebojach.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

Cytat:Jak długo jedzie się z Bratysławy do Wiednia
trasa autokaru: Warszawa - Lodz - Czestochowa - Katowice - Krakow

| NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

| Szukamy młodych ludzi do spędzenia Nocy Sylwestrowej we Wiedniu.

| 29.12.02 - 01.01.03 cena: 499 zł/osoba  bonus -150 od pary, -200 od pary
studentów
| (przejazd autokarem Scania, 3 noclegi w hotelu w Bratysławie, pokoje 2
osobowe,
| 3 śniadania, 2 obiadokolacje, ubezpieczenie, opieka pilota, świetna zabawa)
| Bogaty program zwiedzania: Wiedeń, Bratysława, Zamek Orawski, zamek w
Bojnicach.
| Zabawa i powitanie Nowego Roku 2003 na ulicach Wiednia (lub dyskoteka). Jak
co
| roku Wiedeń przygotował wielką muzyczno-rozrywkową imprezę na wolnym
powietrzu.
| W centrum zabytkowym miasta szampan i przekąski będą serwowane 9odpłatnie)
z
| sylwestrowych straganów ustawionych wzdłuż sylwestrowo-noworocznej alei. Na
| wiedeńskich placach będzie można tańczyć od południowych godzin 31 grudnia
przy
| starych i najnowszych przebojach.

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

okolo 1 godziny

Cytat:


Jak długo jedzie się z Bratysławy do Wiednia

Cytat:

| trasa autokaru: Warszawa - Lodz - Czestochowa - Katowice - Krakow

| NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

| Szukamy młodych ludzi do spędzenia Nocy Sylwestrowej we Wiedniu.

| 29.12.02 - 01.01.03 cena: 499 zł/osoba  bonus -150 od pary, -200 od pary
| studentów
| (przejazd autokarem Scania, 3 noclegi w hotelu w Bratysławie, pokoje 2
| osobowe,
| 3 śniadania, 2 obiadokolacje, ubezpieczenie, opieka pilota, świetna
zabawa)
| Bogaty program zwiedzania: Wiedeń, Bratysława, Zamek Orawski, zamek w
| Bojnicach.
| Zabawa i powitanie Nowego Roku 2003 na ulicach Wiednia (lub dyskoteka).
Jak
| co
| roku Wiedeń przygotował wielką muzyczno-rozrywkową imprezę na wolnym
| powietrzu.
| W centrum zabytkowym miasta szampan i przekąski będą serwowane
9odpłatnie)
z
| sylwestrowych straganów ustawionych wzdłuż sylwestrowo-noworocznej alei.
Na
| wiedeńskich placach będzie można tańczyć od południowych godzin 31
grudnia
| przy
| starych i najnowszych przebojach.

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

Z parkingu z pod Pałacu Kultury

z jakiego parkingu w Katowicach i Warszawie bedzie odjazd

Cytat:

| trasa autokaru: Warszawa - Lodz - Czestochowa - Katowice - Krakow

| NOC SYLWESTROWA we WIEDNIU

| Szukamy młodych ludzi do spędzenia Nocy Sylwestrowej we Wiedniu.

| 29.12.02 - 01.01.03 cena: 499 zł/osoba  bonus -150 od pary, -200 od pary
| studentów
| (przejazd autokarem Scania, 3 noclegi w hotelu w Bratysławie, pokoje 2
| osobowe,
| 3 śniadania, 2 obiadokolacje, ubezpieczenie, opieka pilota, świetna
zabawa)
| Bogaty program zwiedzania: Wiedeń, Bratysława, Zamek Orawski, zamek w
| Bojnicach.
| Zabawa i powitanie Nowego Roku 2003 na ulicach Wiednia (lub dyskoteka).
Jak
| co
| roku Wiedeń przygotował wielką muzyczno-rozrywkową imprezę na wolnym
| powietrzu.
| W centrum zabytkowym miasta szampan i przekąski będą serwowane
9odpłatnie)
z
| sylwestrowych straganów ustawionych wzdłuż sylwestrowo-noworocznej alei.
Na
| wiedeńskich placach będzie można tańczyć od południowych godzin 31
grudnia
| przy
| starych i najnowszych przebojach.

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

WIRUSY !!!! WIRUSY !!!!! WIRUSY !!!!!!

Sylwester Liponoga napisł(a) :

Cytat:Bardzo interesujace podejscie. Czy od konfiguracji sprzetowo-programowej
rowniez zalezy sposob, w jaki super guru zamierzaja utrudniac ludziom
zycie? Socjologowie zapewne okresliliby to zjawisko, jako przejaw
niskiej kultury informatycznej. I to wsrod zwolennikow wolnego
oprogramowania, ktorego glownym celem jest sukcesywne podnoszenie
kultury informatycznej. Panowie!!!. Zle obrany kurs jest w glownej
mierze powodem nie dotarcia do celu.



Spójrz na to z drugiej strony:
średnio raz w miesiącu ukazuje się nowy robal rozprowadzany przez
Outlooki, jak łatwo wykorzystć jego poronione właściwości patrz wątek.

Wszyscy o tym doskonale wiedzą, kiedy zaś Winda pada to się reinstaluje i
jest cool. Z kolei Gates ma to głęboko w .... poza tym musi już myśleć
jak wydoić konsumera za nastęnego XP no i jak wykończyć jakąś mniejszą
firmę, która mogłaby zagrozić monopoliście.

A może odwrotnie, może nie każdy zdaje sobie sprawę z tej paranoi i uważa
niebieski ekran za normalny, informacyjny requester, a reinstalację
Windowsa za normalną kolej rzeczy jak sobotnie porządkowanie pokoju.

Tak czy inaczej choroba jest chorobą.

ROZMOWY STEROWANE

Mógłby mi ktoś pomóc? plase

1.Znajoma z Australii pyta Cię ,jak spędziłaś ostatniego Sylwestra.Opowiedz jej:
a)gdzie impreza miała miejsce i jak długo trwała?
b)jakie było towarzystwo i kogo poznałaś?
c)co było główną atrakcją imprezy?

2.Podczas pobytu w Londynie Twój znajomy Anglik chce Cię oprowadzić po mieście pieszo.
a)odrzuć jego propozycję i podaj powód.
b)zaproponuj inny sposób zwiedzania miasta.
c)doprowadź do kompromisu.

I jeszcze prośba o sprawdzenie...
Dzwonisz do hotelu w Edynburgu.Rozmawiasz z recepcjonistą.Dowiedź się,czy są wolne pokoje i określ ,jaki pokój Cię interesuje.Zapytaj o cenę pokoju.Dokonaj rezerwacji na określony termin i poinformuj,kiedy przyjedziesz.
Recepcjonista:"Black Sheep"Hotel,can I help you?
Ja:Yes,good morning.I wonder if you have any vacancies.I'd like to book a single room.
R:Yes,Ican offter you room 205 on the second floor.
Ja:How much is it?
R:30 pounds a night.
Ja:With bath?
R:Yes,with an en suite bathroom.
Ja:I'd like to stay in your hotel for four days next week,strating from Wendesday the twenty-fifth.
R:Let me check...Yes,no problem-we rarely have visitors stayng in single rooms,so there"ll be one.
Ja:That's fine.
R:Here is your key,madame.
Ja:Thank you very much.
.....

Górskie spotkanie z muzyką na Śnieżniku

gdzie: Schronisko na Śnieżniku im. Zbigniewa Fastnachta

kiedy: 9/10 października 2004, godz. 21.00

zagrają: U Pana Boga za Piecem, czyli Sylwester Szweda z zespołem, gościnnie Wojtek Szymański

Po raz pierwszy w Sudetach -w schronisku "Na Śnieżniku" odbędzie się koncert projektu "W Górach..." Okazją do jego organizacji jest święto schroniska, obchodzone z okazji "Roku Schronisk Górskich". Na koncert ten serdecznie zapraszają gospodarz schroniska Pan Jacek Fastnacht oraz zespół U Pana Boga za Piecem, który będzie tego wieczora (czy raczej nocy) grał i śpiewał swoje pieśni, a także odkurzy zapomniane piosenki ze szlaków. Początek koncertu przewidziany jest na godzinę 21.00 (w sobotę); zakończenie ...- tego chyba nikt nie wie, ale może się zdarzyć, że uda się wybrać po nocnym graniu na Śnieżnik, aby przywitać wschód słońca...

Uczestnictwo w koncercie jest BEZPŁATNE.

O noclegi w schronisku można dowiadywać się pod telefonem (074) 8135130. Nie wiadomo, czy są jeszcze wolne pokoje, ale na pewno dla chętnych znajdzie się zawsze jakiś skrawek podłogi, czy też miejsce na rozbicie namiotu. Zresztą z pójściem spać - jak wiadomo - może być różnie.

Lubiącym lżejsze plecaki warto wspomnieć, że na miejscu w barze schroniskowym można dobrze i niedrogo zjeść, jak i skorzystać z napojów chłodzących.

Sylwester Szklarska Poręba

Sparawa wygląda następująco:
zarezerwowałem 2 pokoje w Szklarskiej w okresie 27.12-02.01 i niestety 2 osoby zrezygnowały z wyjazdu. Dlaatego teraz szukam 2 osób do wolnego pokoju chcących tegorocznego Sylwestra spędzić właśnie w górach a nie mają jeszcze planów.
Więcej informacji pod nr: 606372145

Link do lokum w Szklarskiej: http://www.szklarska.ig.pl/info.php?id=2008

Sylwester 2009 Hiszpania na Costa del Sol! TANIO

odsprzedam wycieczke. mialam jechac z grupa znajomych ale niestety z przyczyn osobistych grupa sie rozsypala.

gdzie?: Hiszpania na Costa del Sol, dokladnie Mijas Costa, niedaleko Malagi.

termin: 27.12.2008 - 03.01.2009. SYLWESTER :)))

zakwaterowanie: www.alco.tm.pl/miraflores.htm apartament 6osobowy

koszty: 800zl za hotel <i ta wplata do mnie bo ja juz oplacilam ten hotel> plus koszty dojazdu na miejsce. <organizacja dojazdu na wlasna reke> Hotel jest cudny. 5gwiazdek piekne pokoje. pelne wyposazenie do plazy 10 min zreszta wszystko jest bardzo dokladnie opisane na stronie hotelu. 800zl za tydzien w takim hotelu to prawie darmo!!! normalnie jest o wiele drozej i to jeszcze w tym okresie swiatecznym. dlaczego jest tak tanio? raz. moja mama zalatwila mi znizke a dwa musze szybko komus to odsprzedac wiec sama zeszlam z ceny.

sa dwie opcje. poniewaz moja grupa sie rozpadla ja nadal chcialabym pojechac. wiec sa 4 wolne miejsca i chetnie 'zebralabym' nowa grupe i pojechala wraz z Toba/ z wami. jezeli ktos z Was zbierze cala 6 tudziez mniej osob <cena za hotel za 1 os. i tak sie nie zmieni> i bedzie wolal jechac samemu to w takim razie ja oczywiscie oddam swoje miejsce.

wiecej informacji u mnie na gadu: 3683735 lub e-mail: zcbmopq@hotmail.com

pozdrawiam!

Marysia.;)))

P.S.

Dodam jeszcze ze w tym czasie tam bedzie nadal cieplo. w koncu to Sloneczne wybrzeze. slonko swieci przez caly rok. :)

Najdroższy hotel na świecie!

Zajebisty ten hotelik Gosci do niego dowoża Rollce Royce'y albo smiglowce ktore lądują na dachu. Na ostatnim pietrze znajduje sie restauracja Skyview z widokiem na morze i część Dubaju... druga restauracja znajduje sie pod powierzchnią wody! Wewnątrz hotelu jest 32 metrowa fontanna
Aha, wejscie do hotelu (samo WEJSCIE) dla osoby która nie chce tu nocować kosztuje 50 dolarów!
Niestety, sprawdzilem, na sylwestra nie ma juz wolnych pokoi
www.burj-al-arab.com

p.s
doba tam nie kosztuje 30.000, bez przesady
850$ - 7000$ za dobe, takie sa ceny

ślub 25 kwiecień 2009 :)

u mnie dziewczyny nerwówka na maksa, ciągle sie kłucę...Musze podać liczbę pokoi które chcemy zarezerować dla gości, wiec dzwonimy i próbujemy się dowiedzieć kto sie wybiera a kto nie..więc od mojego A.są ludzie nie zdecydowani i oni jeszcze nie wiedza,a to to a to tamto.( Ja osobiscie nie rozumiem jak mozna nie wiedziec czy sie wybiera, rozumiem potrzebna jest kasa i czas na taka impreze,ale to sie zalatwia wczesniej tzn chodzi o wolne, jesli chodzi o kase to jesli teraz jej nie ma to i w kwietniu nie bedzie bo z nieba nie spadnie, wiec moim zdaniem takie osoby niepewne powinny od razu mowic a nie blokuja wszystko)Babka od sali jest konkretka i wcale jej sie nie dziwie bo to dla niej kasa (jak nie my wezmiemy te pokoje to wezma je inni),zaraz bedzie tak ze goscie nie beda mieli gdzie spac. Moj A tez nie umie z nimi stanowczo rozmawiac i przytakuje na wszytsko, laskawie w lutym maja goscie powiedziec czy beda a zglaszania pokoi minal w sylwestra.A jeszcze jakby tego bylo malo A. nie widzi problemu bo twierdzi ze on placi i wymaga ( tzn ze babka ma na niego czekac z pokojami i wtopickase jakbysmy sie nie zdecydowali wg jego myslenia ) No wiec opadaja rece w skrocie.

Domek Truemontów

Spał sobie smacznie, kiedy mama wparowała do jego pokoju i obudziła go gwałtownie. Ponieważ babcia Truemont miała siedzieć u nich aż do Sylwestra (później wyjeżdżała do Europy), więc mama Dana czuła się w obowiązku odpowiednio ją gościć - tym bardziej, że jeśli by tego nie zrobiła, zostałaby od razu skrytykowana.
- Danny, wstawaj - oznajmiła mama.
- Cooo? - spytał, kładąc sobie poduszkę na twarzy. - Dzisiaj mam wolne - dodał buntowniczo.
- Musisz iść do sklepu po świeże ciemne pieczywo dla babci. Wiesz, że ona nie toleruje pieczywa z poprzedniego dnia...
Ogółem to brzmiało jak rozkaz, wiec Danny nie majac wyboru, ubrał się i taki poczochrany wyszedł z domu po bułki ^^

Zaliczka

Witam Wszystkich ;* mam pewien problem,moze Wy bedziecie coś wiedzieli na ten temat.Wybieram sie z moim chlopakiem w góry na Sylwestra.Zrobiłam rezerwacje w pewnej kwaterze,mamy pokoj.Pani,ktora wynajmie nam ten pokoj chce abysmy w poniedzialek wpłacili zaliczke za ten pokoj,zeby byla pewna ze przyjedziemy.Rezerwacje zrobiłam na caly tydzien,wysokosc zaliczki ma wynosic 200,300 zł.I teraz sie zastanawiam jaką mam pewnosc,ze ona nas nie oszuka?Boje sie,ze pojedziemy tam a na miejscu okaze sie,ze nie ma wolnych pokoi.Zaliczka ma byc wpłacona poprzez przekaz na poczcie,nie na konto.Z tego co sie orientuje duzo hoteli czy kwater zyczy sobie takie zaliczki tylko co zrobic by byc pewnym ze ten pokoj jest nasz oprocz słow miłej pani?Jesli na miejscu okaze sie,ze nie ma pokoi mimo wpłaconej zaliczki co mozemy zrobic?Jesli ktos sie orientuje prosze o odpowiedz,pozdrawiam :*

Styczniowo- lutowe mamy 2009 (2)

Cytat:
dzisiaj wyszło, że impreza sylwestrowa u nas, bo ilośc ludzi nagle się zwiększyła a my mamy większe mieszkanie niż znajomi... i chyba nie jestem zadowolona z tego powodu, bo czekają mnie jutro porządki, kuchnia i jeszcze nie będę mogła iśc spać o godzinie, o której będę chciała...


ja bym się nie przejmowała gośćmi i poszła spać o której chcę....zresztą tak właśnie zrobiłam ostatnio; trochę mi było głupio, ale naszczęście wszyscy wyrozumiali a zresztą mąż zabawiał gości ,wiec nie zostali sami

Na sylwka idziemy do znajomych. Będą 3 pary + 3 dzieciaków no i ja i moja koleżanka jako zaciążone.....znajomi do których idziemy pytali czy bedziemy chcieli mieć jeden pokój "wolny" tzn. żeby np się zdrzemnąć lub położyć dziecko spać- oczywiście bardzo się ucieszyłam z tej propozycji

Tolka a co z twoim łożyskiem? wspominałaś kiedyś ,że masz przodujące i się boisz cc -coś się zmieniło w tej kwestii?

Wyjazd na Sylwestra

Wy mnie nie naciskajcie bo sie w sobie zamkne ale postaram sie co i jak zalatwic jak trza i zeby kurcza bylo git ! ! ! !

[ Dodano: 2005-10-26, 21:20 ]
No dzwonilem.. Ale za dobrych wiesci to ja nie mam puki co mamy tam zarezerwowane 10 miejsc ktore mozemy odwolac bez problemu ale... no wlasnie gospodarz powiedzial ze noclego 25 bo to sylwester. Ale jeszcze zadzwonie do znajomego bo on jest z pomorza tylko telefon został u starego w pracy takze skocze po niego w sobote bo jutro mnie nie ma ale mysle ze ze Szwajem dało by rade te 5 zeta opuscic bo to "Człowiek z Charakterem"=PPP NIe no rowny gosciu ja go lubie on mnie tez takze mysle ze sprobowac nie zaszkodzi a moze wypalic. NIestety piwnica z kominkiem jest zarezerwowana takze bysmy mieli 2 pokoje ma parterze=( ale tam tez jest spoko bo z gitara Alka i naszymi spiewami to nie ma bata a na 12 by sie skoczyło na góre zamkowa pod ruiny zamku=P Bysmy zrobili taki... MYX Takze jakies inne info dam w sobote moze poniedziałek. Ale szukajcie dalej kwater bo tu to wolna reka takze jak ktos znajdzie za 15 czy 20 to chyba wearto porozmyslac... tyle ode mnie. AHA jeszcze dziekuje za zaproszenie na impreske do Alka i Kryski postaram sie zjawic

Humor:)

Troche abstrakcji:

wyprałem się w omo i ani śladu po jajkach...

Wchodzi facet do windy, a tu schody, a on pływać nie umie.

Idzie sobie facet i nagle słyszy jakieś trzaski w lodówce. Otwiera, patrzy a tam bita śmietana!

Idzie sobie facet i nagle słyszy jakieś odgłosy z kabiny w łazience. Wchodzi, otwiera kabinę, a tam czysty przypadek!!!

Jadą dwa tramwaje jeden czerwony a drugi w lewo.

Siedzi sobie facet i nagle słyszy jakieś trzaski w przyjegłym pokoju. Wchodzi, a tam żona bije się z myślami.

Wchodzi facet do windy , a tam schody, a na nich siedzi drugi facet, i się pyta tego pierwszego:- Która godzina?- Dzisiaj środa. A taki z tego morał że nie wolno stawiać roweru przy lodówce bo Ci prąd wysiądzie.

Czym sie rozni wrobelek?tym, ze ma jedna nozke bardziej...

rozmawiają dwie koleżanki:
-wszystkiego najlepszego w nowym roku, a jak tam ci minął sylwester?
-jak co roku, w pościeli...
-a ludzi duzo było?

LC_4

Cytat:

| Poszukuje seriala albo key_gena :)
  ^^^^^^^^^
tylko nie chwal się tym na grupach z .cz. w nazwie bo cię uznają za
zboczeńca



tak jak ja _szukałem_ w czechach wolnych pokoi na sylwestra :)

Racje stanów

Przy wyjściu chciał wrzucić datek na odbudowę[Dziękczynny (nieprawda}he,he{hłe,
hłe}, ale było o kilka par oczu za dużo; przynajmniej jak dla niego. Postanowił wrócić
później.
Po powrocie ze Mszy, w ich pokoju <ostatnio jakby za dużo tych 6-stek - ale to chyba
dziecinada - nie ma co sobie brać do głowyczuć było delikatną, trudną do określenia
woń, choć okno było zamknięte i nie mieli żadnych pachnideł. Jemu wydała się trochę
podobna do migdałów, żona skłaniała się ku anyżowi. [Szkoda Że Nie Podjęliśmy
Starań Dokładniejszego Sprecyzowania Tego Zapachu - Powiedział W Domu.
Tymczasem:]
Zbierali się do wyjazdu. Gdy szedł po samochód, Święty na murze patrzył. Groźnie
tak jakoś. Postanowił zatrzymać się później - zapomniał.
"Ciekawe czy się na mnie gniewa?"

/2.01.2003/

: : "Michał nadal czuwa" /22:50/

Na Sylwestra pojechaliśmy z Piotrkiem i Anią do Klasztoru Kamedułów na Wigrach.
Zabawę uprzyjemniał sekstet jazzowo-swingowy z Suwałk. Wyżej można się było
bawić przy dyskotekowej. Przystawki na zimno, to głównie ryby, z czego byłem
zadowolony. Bawiliśmy się dobrze (jeśli nie brać pod uwagę naszego niedopasowania
w tańcu - ale

: : to jest taka propaganda "co by to nie oznaczało"
- o obronie "wolnego świata" przed Husajnem

do tego zdążyłem się już przyzwyczaić). Podjąłem zobowiązanie noworoczne:

: : Zbigniew Wodecki - Sen blaszano-papierowy
kindżał - dokąd idziesz z tymi działami

aby wszystko co zrobię służyło innym.

: : ucz, ucz, ucz się polskiego. co złego to nie my.
Cały świat czeka, na następny film - Czerwony tulipan
Aut: Kaziu, napisz kartkę "przecena 66%" i powieś
im na drzwiach. Do góry nogami - najlepiej:)

Gdy zespół zakończył ostatnim utworem, ktoś zakrzyknął "nie ma tak łatwo"
i wybisowaliśmy. Potem ten sam chciał coś powiedzieć, ale żona próbowała go
powstrzymać (one zawsze boją się, że jakiś numer wywiniemy, jakbyśmy dziećmi
byli), jednak na szczęście wywinął się jej tylko przesmykiem, wołając: Panowie, może

Sylwester - raz jeszcze. Postanowienia ostateczne.


 Wariant B - O dziwo zglasza sie ktos z wolna chata i wszyscy zwalamy mu
sie

Cytat:na glowe. Osobiscie jestem najbardziej za tym wariantem :)))



jest nikla szansa, ze  znajdzie sie jakis lokal. Dzisiaj moja kumpela
wyslala swoje kumpele, ktore wynajmuja pokoje w pensjonacie, zeby sie
dowiedzialy, czy mozna to samo zrobic, tzn wynajac jakas sale na impreze. To
jeszcze nic pewnego, ale moze sie uda.

Cytat:

Wariant C - Spedzamy Sylwestra przed kompem  wysylajac posty na regionalne-
trojmiasto ze w tym roku to kichowaty ten Sylwester i ze w nastepnym roku
bedzie na pewno fajniej.



Wiesz, to tez nie jest najglupszy pomysl. Ale mimo wszystko  na interku
mozna siedzie codziennie, niekoniecznie w noc sylwestrowa:--)))

Cytat:

Dobra, taka jest moja propozycja. Ostatnie slowo pozostawiam jednak pani
organizator Kalinie. Droga Kalino jezeli nie pojawia sie inne warianty to
moze warto by przeglosowac jeden z proponowanych przezemnie. Co ty na to.
Mysle ze jezeli wiekszosc poprze ta propozycje (wariant A lub B) no to
mozemy czuc sie umowieni. Co wy na to bracia i siostry :))



Ja jak zwykle odnosze sie bardzo pozytywnie do wszelakiego rodzaju
propozycji. Jesli pogoda dopisze, tzn jesli nie bedzie specjalnego mrozu (na
co sie zanosi), to w zasadzie nie mam nic przeciwko sylwestrowi na molo,
tudziez w Gdansku. Mysle, ze chyba lepiej w Sopocie, bo to tak troche w
srodku, wiec wszyscy beda mieli rowne szanse jesli chodzi o dojazd. Ale z
drugiej strony nigdy nie bylam w Gdansku na sylwestra i nie wiem, czy tam
zabawa nie jest lepsza. Pozostawiam to ocenie stalych bywalcow. A wiec lokal
pod golym niebem? Czyzby to jednak wypalilo?

Pozdrawiam serdecznie
Kalina

Brazylia - styczeń ?

Adam Gajdzinski napisał:
Jesteśmy w Guajiru u Marchewy
http://www.surf-village.com

Mysmy tez chcieli ale chyba niestety za duzo was bylo na sylwestra... i wolnych pokoi nie bylo...

[ang.]sprawdzenie tekstu

Bardzo proszę o sprawdzenie tekstu...
Dzwonisz do hotelu w Edynburgu.Rozmawiasz z recepcjonistą.Dowiedź się,czy są wolne pokoje i określ ,jaki pokój Cię interesuje.Zapytaj o cenę pokoju.Dokonaj rezerwacji na określony termin i poinformuj,kiedy przyjedziesz.
Recepcjonista:"Black Sheep"Hotel,can I help you?
Ja:Yes,good morning.I wonder if you have any vacancies.I'd like to book a single room.
R:Yes,Ican offter you room 205 on the second floor.
Ja:How much is it?
R:30 pounds a night.
Ja:With bath?
R:Yes,with an en suite bathroom.
Ja:I'd like to stay in your hotel for four days next week,strating from Wendesday the twenty-fifth.
R:Let me check...Yes,no problem-we rarely have visitors stayng in single rooms,so there"ll be one.
Ja:That's fine.
R:Here is your key,madame.
Ja:Thank you very much.
.....

Jeszcze mam jedno zadanko,ale nie do końca zrobione.Może jakaś dobra duszyczka pomoże?

2.Podczas pobytu w Londynie Twój znajomy Anglik chce Cię oprowadzić po mieście pieszo.
a)odrzuć jego propozycję i podaj powód.
b)zaproponuj inny sposób zwiedzania miasta.
c)doprowadź do kompromisu.

-What are you doing to afternoon?
-Oh,I don't know.Nothing specjal.
-Shall we go ZWIEDZAĆ MIASTO.
-PIESZO?
-Yes.
-No,NIE CHCĘ PIESZO,BO BOLĄ MNIE NOGI and I have a cold.MOŻEMY ZWIEDZAĆ Z TAKSÓWKI.
-All right,JEŻELI TY ZAPŁACISZ.
-Why?You haven't got money?Don't worry.I will poy for everything.

I mam jeszcze jedno,ale zupełnie nie wiem,jak napisać blink.gif

1.Znajoma z Australii pyta Cię ,jak spędziłaś ostatniego Sylwestra.Opowiedz jej:
a)gdzie impreza miała miejsce i jak długo trwała?
b)jakie było towarzystwo i kogo poznałaś?
c)co było główną atrakcją imprezy?

BĘDĘ WDZIĘCZNA ZA JAKĄKOLWIEK POMOC

Trochę śmiesznych scenek.

3 stycznia 2006 r. W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów.
- Ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach". Mówię wam, super laseczki, kąpiel
w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - > zagaja pierwszy
- A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny
zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, > cos wspaniałego. A co ty robiłeś ? - pyta trzeciego
- A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego szajsu
******************************************
zwierzęta rozmawiają kto jest mocniejszy:
Niedzwiedz powiada: "jak zaryczę w lesie to wszystkie zwierzęta drżą ze strachu"
Lew mowi: "jak zaryczę na stepie to wszystkie zwierzeta uciekają"
Kurczak na to: "A jak ja kichnę to cały świat sra w gacie".
******************************************
W Warszawie na skrzyżowaniu wypadek. Z jednego auta wychodzi Tusk z
drugiego Kaczyński:
- To cud, że żyjemy - mówią.
- Tak, to znak żebyśmy się wreszcie dogadali - mówi Kaczyński - uczcijmy to.
Wyciąga piersiówkę i podaje Tuskowi. Tusk bierze łyk, a Kaczyński zakręca
butelkę i chowa.
- No a ty? - pyta Tusk.
- Ja poczekam aż przyjedzie policja.
******************************************
Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi - mówi mąż do żony -
wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód...
******************************************
Paryż. W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
- Koleżanka się śpieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie śpieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy...
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka...
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została
zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy???!!!
- Kolega się śpieszy?
******************************************
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj
tramwaj a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy ?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię,
jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista ?
- A kto ich tam wie skąd oni się biorą...

Sylwester 2007!

No no, temat żyje swoim życiem
Alispo, wzruszasz moje słabe serce Ponieważ na wszelki wypadek ustaliłam z Michałem, co robimy w razie dodatkowych chętnych... Przyjedźcie, ale od razu zapowiadam, że śpicie na podłodze, bo więcej wolnych łóżek nie mam. Jedna rodzinka pójdzie razem z nami spać do sąsiadów. W dwóch pokojach będą po dwie rodziny, a w jednym z nich Alispo i Habakuk na podłodze
Spodziewam się istnej bitwy o pokój Irmy, bo jest to jedyny wykończony pokój w naszym domu i jest naprawdę śliczny No właśnie, uprzedzam, że nasz dom nie jest jeszcze tak do końca urządzony, mamy okropne przedpotopowe wersalki (gratis do domu ) i w ogóle mało mebli, ale dzięki temu będzie więcej miejsca do zabawy
Albo... zabalujemy do rana, w końcu co za problem, młodzi jesteśmy
Sprawę picia rozwiążemy na bieżąco, zresztą dla dzieci będzie oddzielny pokój do szaleństw (tam też przewiduję dyżury ), pełen materaców i poduch. Świetnie się sprawdziło na Irmy urodzinach
Dalej: musicie wziąć pod uwagę, że w nocy nikt nie będzie latał podkładać do pieca, więc nad ranem może się zrobić troszkę zimno. W zależności od warunków na zewnątrz... Teraz, gdy na zewnątrz jest kilka stopni, to nad ranem dochodzimy do 16 stopni. Jak będzie mróz, może być troszkę gorzej. Jak będzie siarczysty mróz, przerzucimy się na grzanie gazem. Tak więc, proszę wziąć do spania ciepłe piżamki tudzież skarpetki. Szlafmyce niekoniecznie.
Być może, jeśli różowy śpiworek okaże się niewystarczający, którymś dzieciom spodoba się nasza pościel... mamy 1 komplet w Kreciki i 1 w Makowe Panienki W tonacji żółtej.
pao, nie martwi mnie Twoja jedzeniowa wybredność, bo gotować to sobie będziesz sama Moja kuchnia to Twoja kuchnia
k.leee, będzie mi Was brakowało Może zróbcie alternatywnego Sylwestra z zasięgiem na północ/północny wschód? Swoją drogą, po tym wypadku miesiąc temu, co Tir się pod pociąg władował, to trasa od Was do nas może dalej być nieprzejezdna. Kurcze, jechałyśmy tym samym pociągiem... Tylko trochę wcześniej.
Osoby, które przyjadą pociągiem z Wrocławiam, trochę Was będzie, bo, o ile dobrze liczę: Ewa, adriane, gosiabebe, Alispo... Wagon sobie zarezerwujcie Będziecie przejeżdżać obok naszego domu, więc przygotujcie się na zbiorowe machanie, ale nie wyskakujcie z pociągu Pociąg z Wro przyjeżdża o 17, wcześniejszych chyba nie ma. Zrobi się po Was kilka kursów po prostu No, chyba że ktoś z Was przyjedzie dzień wcześniej. Na razie na wcześniejszy przyjazd zapowiedziała się tylko pao, więc miejsca jest mnóstwo.
Czyli zabawę w pełnym składzie zaczynamy około godziny 17, ale w niepełnym to chyba wcześniej zaczniemy, bo mniejsze dzieci zbyt długo nie wytrzymają (w tym Irma).

Dowcipy :)

Policja złapała dwóch handlarzy narkotyków i zaprowadziła ich przed Sąd.
Sędzia: Wiecie, co, chłopaki? Wyglądacie mi generalnie na porządnych, więc dam wam jedną szansę. Wypuszczę was, ale pod warunkiem, że przekonacie kilka osób, aby przestały brać narkotyki. No więc już idźcie i jutro stawcie się u mnie i powiedzcie mi o swoich dokonaniach.
Nazajutrz obaj przychodzą.
- No i jak? - pyta sędzia pierwszego z nich.
- Udało mi się 7 ludzi odciągnąć od narkotyków.
- O, to nieźle, a w jaki sposób to zrobiłeś?
- No... narysowałem im dwa kolka - "O" i "o". Jedno większe, drugie mniejsze. No i wytłumaczyłem im, że to większe to jest mózg człowieka, który nie bierze, a to mniejsze to mózg człowieka, który ćpa.
- No to bardzo sprytnie. To zgodnie z umową jesteś wolny. A ty? Ilu ludzi przekonałeś? - zwraca się do drugiego.
- 75 osób.
- Ile?! A w jaki sposób?!
- No bardzo podobnie jak kolega. Też narysowałem im dwa kółka - "o" i "O" i powiedziałem, że to mniejsze to jest ich odbyt zanim trafią za narkotyki do pudła...
*********
Trzech studentów opowiada sobie o wrażeniach z Sylwestra.
- Ja chłopaki byłem na Majorce - mówi pierwszy - jaki wypas! Plaża, drinki, dziewczyny w bikini...
- A ja byłem w Alpach - mówi drugi - śnieg po pas, narty, a jakie panienki...mmmm
- No stary a ty gdzie byłeś? - pytają milczącego dotąd trzeciego żaka.
- Chłopaki ja byłem w tym samym pokoju, co wy ale ja nie paliłem tego świństwa...
*********
- Stary, Ty wiesz że Eskimosi mają ponad sto słów na określenie śniegu?
- Eee, ja to mam nawet więcej jak rano śpiesząc się do pracy samochód odśnieżam !!!

1

Cytat:<Elle> Artykul w jednej z francuskich gazet... "Polska. Oto znajdujemy sie w swiecie absurdu. Kraj, w ktorym co piaty mieszkaniec stracil zycie w czasie drugiej wojny swiatowej, ktorego 1/5 narodu zyje poza granicami kraju i w ktorym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, ktory ma dwa razy wiecej studentow niz Francja, a inzynier zarabia tu mniej niz przecietny robotnik. Kraj, gdzie czlowiek wydaje dwa razy wiecej niz zarabia, gdzie przecietna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butow, gdzie jednoczesnie nie ma biedy a obcy kapital sie pcha drzwiami i oknami. Kraj, w ktorym cena samochodu rowna sie trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znalezc miejsce na parkingu. Kraj, w ktorym rzadza byli socjalisci, w ktorym swieta koscielne sa dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnowac tu z jakiejkolwiek logiki, jesli nie chce stracic gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w ktorym z kelnerem mozna porozmawiac po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzednikiem panstwowym tylko za posrednictwem tlumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?"



Cytat:<Nimm> Harald, nie zapomniales czegos u mnie jak wpadles po plytki?
<Horaz> Nie wiem, czego moglem zapomniec... Papierosow, portfela, kluczy, swetra? nie mam pojecia
<Nimm> m... a moze corki?
<Horaz> ... wiadro, juz jade!!!! WYBACZ STARY
<Nimm> np... np



Cytat:<krystek> poszedlem z nudow na wyklad a tam kolokwium



Cytat:<kreks> ale jestem brzydki
<wojt> a ja jestem za gruby
<noisy> nobody is perfect...
<nobody> thx



Cytat:<lubie-placki> a, przypomnialo mi sie
<lubie-placki> jade dzisiaj autobusem, 15, jak zwykle tlok
<lubie-placki> stoje scisniety na koncu i podalem 1,50 do przodu, zeby mi ludzie bilet kupili
<lubie-placki> czekam, czekam
<lubie-placki> a zamiast biletu dostalem paczke zelkow



Cytat:<luq> ja Sylwestra spedzilem na "Kanarach", mowie wam, super laseczki, kapiel morzu, drinki z parasolkami, cudo
<maz> a ja bylem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do lozka, cos wspanialego.
<luq> a co ty qwe robiles ?
<qwe> ja siedzialem razem z wami w pokoju, tylko nie palilem tego gowna...

Agresja psa do dziecka

Dzisiaj, nie wiadomo dlaczego, Roger rzucił się na 4-letniego Synka mojej Siostry i ugryzł Go w ucho. Gdyby nie moja szybka reakcja (ale niestety nie zdążyłam zapobiec ugryzieniu), nie wiem czy Roger nie poprzestałby na tym. Co się z tym psem dzieje?

Synek mojej Siostry niczym nie sprowokował Rogera. Po prostu usiadł na kanapie, na której siedziałam ja z Rogerem na kolanach i mój Mąż, i nagle Roger zaatakował Chłopca. Oczywiście został karnie wyprowadzony z pokoju i za takie zachowanie zamknęłam Go w łazience na 2 minuty, aby wiedział, że zrobił coś bardzo złego, bo spotkała Go najcięższa z możliwych kar. Zachowanie psa zaskoczyło mnie tym bardziej, że dziecko i pies znają się i już wcześniej wiele razy Mój Chrześniak głaskał Rogera i nigdy nic nie było. Nawet, kiedy wyjechaliśmy na Sylwestra i psy zostały z moimi Rodzicami i również Rodzice opiekowali się w tę Noc dwójką Dzieci mojej Siostry - nic złego się nie stało. Co nagle odbiło Rogerowi?

Ostatnio Roger w ogóle jakoś dziwnie się zachowuje - coraz częściej szczeka na ludzi na ulicy (zwłaszcza na dzieci!), wskakuje nam w nocy do łóżka, choć Mu nie wolno i nawet, gdy się Go z tego łóżka zdejmie, to i tak po jakimś czasie wraca. Kiedy w tym tygodniu przyjechała do Warszawy forumowa Ania ze swoimi blenkami - Belladoną i Giro, i wybrałyśmy się razem na spacer, to Roger warczał na Giro i ewidentnie chciał Go pogonić. Naprawdę nie wiem, co się z tym psem dzieje, zwłaszcza, że moje pieski zawsze były łagodne i nigdy pierwsze nie zaczepiały na spacerach innych psów, były zawsze ciekawskie i przyjaźnie nastawione, a tu Roger teraz przechodzi taką odmianę. Owszem, Roger potrafił warczeć i sprowadzać do parteru Rubina, ale tylko Rubina i myślałam, że to jest normalne dla zachowania hierarchii między Nimi.

Pomóżcie mi proszę i poradźcie co mam robić, bo przecież tak nie może być. Nie mówiąc o tym, że mój wspaniały Chrześniak boi się teraz psów i ma do nich uraz.

Mój Mąż uważa, że to może dlatego, że ja za bardzo rozpieszczam chłopaków, głaszczę, przytulam, biorę na kolana. Sama już nie wiem, co mam o tym sądzić. Rubina też przytulam i Rubin potrafi się bardzo dobrze zachowywać przy dziecku, ale może tylko na razie potrafi, do czasu.

WĄTEK TURYSTYCZNY. Ciekawe miejsca godne polecenia.

Co by zostało dla potomnych czyli wersja internetowa relacji z TMK

Po raz trzeci ATF wziął się za organizowanie widzewskiego Sylwestra.

Po Wiedniu i Paryżu nadeszła chwila na naprawdę konkretne miejsce: na Piran.

Tak...właśnie tak zdziwieniem wszyscy reagowali na tą nazwę: co to k.... jest?

Dla niewtajemniczonych już uchylam rąbka tajemnicy: Piran jest to chyba najładniejsze miasteczko Słowenii (nie mylić ze Słowacją oczywiście

Przed 10:00 kolejny postój i tu już odbieramy zamówione bilety do Skocjańskiej Jamy.

2,5 kilometra podziemnej wędrówki w blasku fleszy było naprawdę niepowtarzalne – oczywiście po 400 metrach przewodniczka poddała się rozumiejąc, że zakaz fotografowania dotyczy wszystkich nacji prócz Polaków, jednak w zamian za to w największej ‼sali” wśród niesamowitych stalagmitów i stalaktytów odśpiewaliśmy jej (i innym turystom) ‼naszym klubem RTS”, co naprawdę zabrzmiało imponująco.
W końcu dochodzimy do głównej atrakcji: podziemny niemal pionowy kanion, w dole kipiąca dzika rzeka, a 45 metrów nad nią wąski mostek. Wąskie wykute w ścianach ścieżki, mostki, przepaście, wszystko intrygująco podświetlone...i huk wody. Rewelacja!



Koło godziny 13 jesteśmy w końcu w Piranie.

Stare miasteczko o wąskich uliczkach na półwyspie wśród kipiących fal Adriatyku zrobiło wrażenie na wszystkich.
Mieliśmy dla siebie niemal cały hotel wśród uliczek o szerokości półtora metra jakieś 10 metrów od morza. Szybki przydział pokoi i czas wolny: niektórzy odsypiali podróż, ale większość ruszyła w miasto zwiedzać tym razem przy użyciu swoich kubków smakowych. Ceny trochę wyższe niż w ‼lepsiejszych” miejscowościach nad polskim morzem: piwo w knajpie 2,3-3 euro (w sklepie 0,5-0,85 euro), a dobry obiad można było zjeść za 10 euro, tak więc dość znośnie było jak turystyczny kurort nad Adriatykiem.



Tu wstawię jeszcze interesujące zdjęcia z kolekcji Karipu oddające klimat Piranu:





Klimatycznie tam...



(tak w ogóle, by nikt się nie obraził, zdjęcia w relacji to ‼praca zbiorowa” wielu uczestników wyjazdu)

Sylwestra Ciag dalszy

Cytat:witajcie!
niezależnie od decyzji reszty grupowiczów (wisłowiczów) i tak się
piszę na sylwka.
nawet jeśli miałoby być nas dwóch ( wraz z rodziną oczywiście ).
Darek i ja .
sprzęt i tak sie skitra i bedzie OK! .
a "spotkanie czysto towarzyskie i narciarskie " - tu bym niebardzo
ufał , gdyż znając nas na pitu-pitu by się nie skończyło .
tyle
pozdr
tadek g



12.40
Czyli prosze o konkrety. Bo musialbym do kobitki zadzwonic.
Ma 4 pokoje z lazienkami reszta z umywalka. Nie wiem ile tych z lazienkami
jest wolne.

Nie wiem czy warto brac kompy, czy nastawic sie bardziej na rekreacje (
narty i pifko )

Moja kobitka bedzie napewno przeciwna braniu kompa.

13.10
Wlasnie dzwonilem do Szklarskiej .
Jednak na Sylwka  raczej na 5 noclegow woli gosci   i tak  na te 3 noclegi
to raczej kobitka udostepni pokoje z umywalka . prysznice sa ogolne na
korytarzu.
Ale umowilem sie z nia na 3 noclegi (4 dni )
Chyba ze beda wolne w danej chwili z lazienkami to kto bedzie chcial moze
doplacic i sie przeniesc  .

Proponuje taki  harmonogram

30.12   przyjazd narty , obiadoklacja    pifko i nocne rozmowy w swietlicy
przy kominku
31.12  do poludnia i po obiedzie narty do bolu   , wieczor wiadomo impreza
( Sylwester ) przy D.J. byl
                    dobry w ubieglym roku
01.01  rano jak kto woli narty ( w tym klimacie nie ma kaca ,   w ubieglym
roku juz o 11 tej bylismy na
                  stoku ).
            po obiadokolacji lub  wczesniej pifko i dyskusje wymiana
doswiadczen.
02.01  rano narty po sniadaniu po poludniu wyjazd.

Jesli bedziemy brali komputery, (najlepiej kazdy wtedy mozna cos pokazac
wzajemnie )
to w miejsce pifka ,albo obok wstaw w harmonogram komputery)

Pytalem sie wlascicielki czy ma jakies pomieszczenie zamykane na sprzet ,
mowi ze ma  ( tylko wiecie boje sie jakis wlaman , wiecie nawet do szkol
zakratowanych sie wlamuja ).

Caly czas zastanawiam sie czy warto z tymi kompami ,
czy nie lepiej zabranie stanowisk  odlozyc na Wisle w marcu.?

Ja do Szklarskiej jade napewno Tadek G. tez, to jest juz nas dwuch. (
oczywiscie z rodzina )

A i jeszcze raz koszty

Pokoje z lazienkami z wyzywieniem (sniadanie i obiadokolacja ) 75 zl
Pokoje z umywalka z wyzywieniem  65 zl. od osoby

Dzieci do lat  4  gratis
od 4 do 10 lat 1/2 stawki.

Sylwester 120zl od osoby doroslej

Dzieciaki w ubieglym roku mialy gratis stolik na sylwestra , walczyly z nami
do 3 nad ranem (niektore) .  Pensjonat ma stolowke , i dodatkowo duza
swietlice z kominkiem gdzie byly balety.

Kobitka chce ok 30% wplaty  czyli byloby to ok 250 zl . czyba ze ktos ma
starsze dzieci to 300zl zaliczki.

Dla mojej 2+2 rodziny  ( dzieci do lat 10 ciu ) wychodzi razem z impreza
sylwestrowa 3 noclegi z wyzywieniem, pokoje z umywalka   825 zl ,
Karnety na wyciagi i wypozyczalnia sprzetu ( 20zl do 30 zl komplet narty i
buty na caly dzien ) we wlasnym finansowym zakresie oczywiscie.

Praktyki LubMAN

ja w pazdzierniku zainwestowalem w HUB'a firmy Surecom 5-portowego 10Mb za
98PLN brutto i od tamtej pory wraz z kumplem mamy w pokoju neta mimo to ze
mamy tylko jedno wpiecie w gniazdku w scianie i to bez zadnego
udostepniania, kazdy odpala kompa wtedy kiedy chce, nie martwi nas to ze
jest tylko 10Mb bo mamy neta i koniec, a jak by tak kazdy zainwestowal na
kilka pokoi w takiego HUB'a to by siec mial kazdy i by nikt nie mial zalu do
nikogo, a ja na to nic nie poradze, ze niektorzy nie mysla i nie wiedza
jakie sily drzemia w naturze i tak na marginesie to nie ma co liczyc na
uczelnie ze w jakis sposob rozszerza dostepnasc sieci na wszystkie pokoje i
na wszystkie kompy tylko trzeba pojsc do sklepu i sprawic sobie jakiegos
HUB'a i prosze mi tu wiecej nie marudzic bo jak na razie to jeszcze zaden
akademik oprocz ds1 nic nie zabulil za siec i cieszcie sie ze zrobili
wreszcie ta maskarade i nie trzeba jezdzic na udostepnianiu internetowym
albo na jakims innym shicie, i jesli ktos ze spolecznosci akademikow PL ma
jakis dostep do tych ktorzy zarzadzaja siecia w akademikach to niech im
powie, zeby wylaczyli tego shita, ze jesli ktos jedzie na numerze IP z poli
prywatnej to ma transfery po sieci lokalnej rzedu 3kB/s albo nie ma ich
wcale, bo mi sie nie chce z nimi gadac, walczylem ze 2 ygodnie z lubmanem
zeby nam domene ustawili na kazdy numer IP razem z RevDNS'em i w koncu
odeslali mnie do czlowieka z PL, ktory sie tym zajal i juz po kilku dniach
mielismy wrescie te DNS i RevDNS i chwala temu Panu za to ze nas tym
uraczyl, bo szczerze mowiac denerwowalo mnie ciagle logowanie na
warszawa.irc.pl i nieprzewidywalne przerwania sesji i jeszcze jedna sprawa
mimo to ze mamy juz DNS i RevDNS nie moge wysylac postow na inne serwery
new'sow niz news.lublin.pl niech ktos sie zajmie w koncu ta siecia. THE END

Cytat:

| heh, co wy gadacie ze neta w DS na PL maja tylko 5 i 4 rok + znajomi,
| brednie opowiadacie, bylo tak bodaj, ze do grudnia czy do listopada juz
nie
| pamietam,ale to juz nie prawda, wtedy byla jedna klasa IP, a teraz jest
ta
| klasa co byla + maskarada na 10.0.0.0 z maska podsieci conajmniej
| 255.255.0.0 dalej nie sprawdzalem, ale pewnie jest 255.0.0.0, w takim
| ukladzie neta ma kazdy kto ma kompa

a swistak siedzi i owija je w te sreberka...do neta potrzeba szeregu
rzeczy,
nie tylko wolnych ip...np po prostu podłączonych gniazdek do huba (czy
switcha) - a ich nie ma, dlatego że nie ma wolnych  hubów, owszem można
zainwestować w zakup własnych urządzeń przewiercić się przez scianę i
podłączyć się do kolegi o ile on ma neta ale to zawsze dodatkowy wydatek
który w świetle obietnic rychłago podłączenia wszystkich może się nie

roku)
i sieci w gniazdku jak nie było tak nie ma, owszem mam sieć w kompie ale
dlatego żę zainwestowałem :)

Kończąc dodam że ocenianie jakości łącz w sylwestra jest  z pewnością nie
adekwatne do stanu faktycznego, owszem w akademiku było mniej ludzi w
sylwestra co spowodowało odciążenie łącz, no ale chyba ludzie poza
akademikiem z Lublina też mieli sylwestra więc i oni nie siedzieli przy
kompie, moge nawet zaryzykować stwierdzenie iż ludzie mieli sylwestra w
całej Polsce, Europie co na pewno spowodowało większe odciążenie łącz niż
sylwester a akademiku.

--
Pozdrawiam,
Slawek



Wracają automaty na monety :-)

Cytat:| A jaki byl objaw braku wolnego rejestru? Pamietam, jako abonent
| tamtejszej
| Pentaconty, ze w Sylwestra czesto po prostu nie bylo sygnalu.



Mogło tak być.
Zresztą nie tylko w Sylwestra tak było ale z czasem i co dzień w godzinach
szczytu ruchu.
Na tamtym "kontenerze" (de facto pomieszczenie wygospodarowane jako
"mieszkanie" na parterze ale zrobiono osobne wejscie) czyli w bloku przy
ulicy Sołtana bodajże nr 4, były po dwa symulatory preselekcji na tysiąc
(abonentów).
Pierwszy tysiąc stał w pierwszym "pokoju" (abonenci 638-1x-xx) a drugi w
drugim (638-2x-xx).
W pierwszym było coś w rodzaju PG a w drugim SUS i "siłownia" będąca de
facto szafowym zasilaczem.
Pomieszczenia odzyskane z przedpokoju i łazienki przeznaczono na kapciorę
(różne graty tu leżały) i na akumulatornię.
Konstrukcja z wyniesionymi rejestrami była chyba dość nieudana i wogóle
jakieś to dziwne było.
Bo rejestry (ale R2 dla ruchu przychodzącego) były bodajże w tym
"kontenerze".
Cały ruch przychodzący był bezpośrednio z CT Muranów wychodzący od nas.
Moj kolega raz czekal na sygnal z tej CA.....15 minut !
Czasem jeden symulator preselekcji ulegał awarii i tysiąc abonentów tłoczylo
się jedynego, śmierdzącego gorącym lakierem cewek przekaźników czynnego
symulatora preselekcji.
Tragedia.

U nas co chwila "podzwanialo Bemowo" (włączał sie na pół sekundy alarm pilny
i samoczynnie wyłączał) z niewiadomych dla najtęższych głów polskiej
pentacontologii powodów.
Było to coś w stylu "drrrryń" i cisza (alarmy pilne były dodatkowo
sygnalizowane dzwonkiem).

Czasem mój wzrok przykuwała migająca linijka żaróweczek translacji
przychodzących z Bemowa.
Znaczy brak łącznosci na całej wiązce (bemowiacy mogli tylko odbierać
połączenia).
Szło się na PG i wyłączało na chwilę krotnicę TCK i włączało ponownie.
Pomagało.

Ale jeszcze wiekszą ragedią było mieć numer z Koło II na osiedlu Groty.
Tutaj łącznosć była zapewniana tzw "koncentratorem".
Szafa pelna płyt z przekaźnikami kontaktronowymi i UCY7400.
"koncenrowanie" tegoś cuda polegało na wpuszczaniu na zasadzie "kto pierwszy
ten lepszy" kilkuset abonentów na dwadzieścia par łącz naturalnych.
Polak niegłupi jest i abonenci wiedzieli ze częstym powodem braku sygnału
jest brak wolnej pary.
No więc wpadli na prosty i genialny system "rezerwacji" łącza.
Po prostu podnosili słuchawkę (cisza) ale odkładali obok aparatu.
Gdy łącza się pozwalnialy do tego stopnia ze "system" przydzielił im łącze
to dostawali sygnał ale temporyzacja po chwili zrzucala ich na zajętość.
I gdy już tę zajetosć usłyszeli lub co jakis czas sprawdzali czy jest, to
tylko kłapali w widelki (lub wybierali dekadowo np 1) i już dostawali sygnał
zgłoszenia.
To nic że innym "zabierali" łącza, rónież dla połączeń przychodzących.
Zresztą połowa z nich tak cwaniakowała.
A w końcu złodzieje ukradli kabel i wyłączylismy ten koncentrator aby nie
mrugal na czerwono brakiem synchronizacji.
Z drugiej strony koncentrator mieścił się w garażu a swoje akumulatory miał
w ... wannie kąpielowej.
vari

Studencki Sylwester 2006 PG i UG w ÂŁebie!! 3 dni!!!



Zapraszamy na wyj ątkow ą sylwestrowa zabawę w pensjonacie "Roma" w Łebie.

SZCZEG “ ŁOWY PLAN IMPREZY:

1 dzie ą (30 Grudnia)

o 15-17 Przyjmujemy przybyłych imprezowiczów(rozdzielenie pokojów i rzeczy od sponsorów)
o 20 -22 Czas wolny
o 22 Impreza integracyjna, a podczas niej wiele konkursów z nagrodami od sponsorów (czyli picie piwka na czas i inne niespodzianki... i muzyka z gło śnika)

2 dzie ą (31 Grudnia)

o od rana do 17 czas wolny
o 17 Dla chetnych konkursy na Ozdabianie sali, konkursy kreatywno ści, extra wstępniaczki(J % J)
o 18 Czas wolny na przygotowanie do glownej ceremoni...
o 20 Karnawał czas zacz ą Ś, czyli start balu przebiera ąców, a w jego trakcie ta ące, hulanki przy muzyce, konkursy m.in. "jaka to nuta" i karaoke.
o 0 Otwarcie szampana(zainteresowani mog ą poogl ąda Ś pokaz sztucznych ogni nad morzem, lub jeziorem "Sarbsko" )
o ~ Balety i domówkowanie aż starczy sił....

3 dzie ą (1 Stycznia)

o 12-15 Zdawanie pokojów przez go ści przybyłych na dwie noce, a dla pozostałych czas wolny.

4 dzie ą (2 Stycznia-dodatkowy)

o 12-14 Pożegnanie pozostałych go ści.

Cena biletu wynosi 140zł za osobę w pokojach od 2,3,4,5,6 osobowych i 150zł za osobę w pokoju 2 osobowym + dla chętnych możliwo ś Ś przedłużenia pobytu o 1 noc za 20zł bez względu na wielko ś Ś pokoju. W cenie standartowej zawarte s ą: 2 noclegi, zabawa na sali imprezowej, ci ągły mini catering na stołówce(kanapki, chipsy, paluszki, koreczki, zimne napoje i przekaski itp.), 0,5l wódki, kieliszki, gadżety sponsorow i butelka szampana na 2 osoby. Oczywiscie w cenie tez zawiera sie zabawa obslugiwana przez profesjonalnego DJa oraz sprzet

Sprzedaż biletów rozpoczynamy od 11 Grudnia. Do dnia 18 Grudnia należy ui ści Ś minimum połowę kwoty, a pozostał ą czę ś Ś do 22 Grudnia. Istnieje możliwo ś Ś wpłaty na konto, jeżeli będzie kto ś zainteresowany forma takiej przedpłaty prosimy o kontakt.

Liczba biletów ograniczona. Stan na 11 GRUDNIA: 100szt. sprzedanych, pozostało 60szt.

W sprawach organizacyjnych, przedpłat i innych prosimy o kontakt z Markiem Chwil (PG) pod numerem: 509 911 214, gg:2740152 mailem: marek@chwil.com.pl oraz Błażejem Soi ąskim (UG) pod numerem: 692 36 11 44, mailem: blazej@otravez.info

Więcej informacji o pensjonacie można uzyska Ś na stronie: www.roma.ta.pl

Wiecej informacji o organizatorach można uzyskac na stronie www.MaleTrojmiasto.pl oraz poddomenie www.sylwester.MaleTrojmiasto.pl, lub
www.otravez.pl

W ofercie także inne imprezy, szczegóły pod gg: 2740152 tel: 509 911 214 mail: marek@chwil.com.pl
min:
www.sylwek-biba.maletrojmiasto.pl

Bachledzki Wierch - o kruca! bedzie bitka...

Cytat:Bachledzki Wierch - decydujące starcie
źródło - Tygodnik Podhalański

Najbliższe miesiące będą decydujące, jeżeli chodzi o plany budowy stacji narciarskiej na Bachledzkim Wierchu. Potencjalny inwestor – zakopiański PKS odpiera zarzuty, że budowa wyciągów to przykrywka dla budowy w tym miejscu hoteli czy apartamentowców.

Przypomnijmy – od kilku lat zakopiański PKS jest prywatną firmą. Jej właściciel to spółka MK Projekt, która wchodzi z kolei w skład inwestycyjnego giganta MM Capital Group. Ta spółki z Rzeszowa należy do tamtejszego biznesmena Mirosława Misiołka.

Od czasu, gdy nowy kapitał wkroczył do PKS–u, firma zmieniła swój charakter. Buduje apartamentowce (ul. Nowotarska), ograniczyła przewozy, chce stawiać nowy dworzec z handlowym zapleczem, kupiła dawny hotel „Baca” na stokach Antałówki. W ubiegłym roku przedstawiciele spółki spotkali się z właścicielami gruntów na Bachledzkim Wierchu. Chcą tam budować stację narciarską. – Przedstawiłem wtedy właścicielom gruntów kilka propozycji współpracy – mówi Sylwester Morańda, prezes PKS-u. – Pierwsza polega na zawiązaniu spółki, podobnie jak na przykład w Białce Tatrzańskiej. W grę wchodzi także dzierżawa i sprzedaż gruntów. Właściciele w różny sposób zareagowali na te propozycje, ale nie było jakiegoś generalnego sprzeciwu.

Na Bachledzkim miałyby powstać niewielkie wyciągi, do 900 metrów długości, razem z koniecznym zapleczem. W skład kompleksu mógłby też wejść hotel na stokach Antałówki, wybudowany na miejscu Bacy. – Ostatnio nie miałem czasu zajmować się sprawą stacji narciarskiej, ale właśnie planuję przeprowadzenie indywidualnych rozmów z właścicielami terenów. W ciągu dwóch miesięcy okaże się, czy pomysł wypali. Są do tego potrzebne zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego. Jeżeli chodzi o hotel, to przygotowana jest już koncepcja jego przebudowy – wyjaśnia Morańda.

Co pewien czas w Zakopanem pojawiają się informacje, że budowa stacji to przykrywka do planowanych deweloperskich inwestycji PKS-u. – To są po prostu nieprawdziwe informacje. O tym, co w danym miejscu można wybudować, decyduje plan zagospodarowania, a o jego kształcie – radni. Jeżeli będzie zgoda na budowę hotelu, to taki hotel wybudujemy, ale podkreślam, że to radni mają tu głos decydujący – dodaje Morańda.


Są tak atrakcyjne niektóre rejony Zakopanego, że położone bardzo blisko centrum zarazem odizolowane są od jego wrzawy. Bywa, że widokowo są rewelacyjne. Tak jest właśnie z Bachledzkim Wierchem. To ogromny kawał "czystego" jeszcze terenu i powstać tam może baza hotelowa nieomalże dublująca całe miasto.
No i strach zagląda w oczęta zasmarkańskich "przedsiębiorców", co to gazdują już tylko na z rzadka wykorzystywanych "wolnych pokojach z TV". Te hotelowce ich naprawdę mordują...

Babiogórskie śpiewogranie

kiedy: 6/7 listopada 2004

godzina: 21.00

gdzie: Schronisko na Markowych Szczawinach pod Babią Górą

zagrają: U Pana Boga za piecem (Sylwester Szweda z Przyjaciółmi), Bez Zobowiązań, Robert Marcinkowski, Wojtek Szymański oraz przedstawiciele SKPG Kraków, drużyna GOPRU i inni wykonawcy - zabierzcie gitary!

Kto widział choć raz Babią Górę z daleka ten wie, że jest to góra niesamowita, kto na nią wszedł ten pewnie tak jak i ja z chęcią na nią powraca, by spojrzeć jeszcze raz z jej szczytu na inne otaczające ją góry. Babia Góra jak to góry potrafi być kapryśna - kiedy wszystko zapowiada, że będzie ładna pogoda i będzie można podziwiać z jej szczytu ładne widoki to Diablica robi kawał i zwołuje swoich kumpli wiatr i deszcz, nie dając nam przyjemności ujrzenia z jej szczytu otaczających ją gór. Ale tak to już z Babią jest, nie darmo więc Sylwester Szweda napisał w jednej ze swoich piosenek:

Pockoj no, pockoj ty Babo,

Niych jo Cię ino dostanę,

Pokoże Ci ty Diablico

Jak moje serce złamane.

JAK DOTRZEĆ

Tak więc na to wspólne zdobywanie Diablicy i "pokazanie jej" organizatorzy zapraszają w pierwszy weekend listopada. Dla najmniej wytrwałych proponowane jest wejście na Markowe Szczawiny zielonym szlakiem od strony Zawoji-Widły (ok. godziny) albo niebieskim od przełęczy Krowiarki (ok. 2 godzin). Istnieje też możliwość także dotarcia z SKPG Kraków, które jest współgospodarzem tego koncertu. Przewodnicy z tego koła mają przygotować kilka tras, o szczegółach tych tras poinformują na dniach.Rozpoczęcie Babiogórskiego Śpiewogrania przewidziane jest na godzinę 21-wszą. Do tej godziny chyba uda się dotrzeć do schroniska wszystkim zainteresowanym i będzie można zacząć. Tradycyjnie nie przewidywane są sztywne godzinne ramy zakończenia. Granie odbywać się będzie dopóki starczy sił do śpiewania. Nie zapomnijcie też sami zabrać swoich instrumentów, na pewno się przydadzą. Kto chciałby zagrać także obok wykonawców już zapowiedzianych w wieczornym koncercie, proszony jest o kontakt z Wojtkiem Szymańskim e-mailowo wgorach@wgorach.art.pl lub przed koncertem w schronisku. Dla wytrwałych po zakończeniu nocnych śpiewanek przewidziane jest wyjście na wschód słońca oczywiście na Babią. Dla zapaleńców proponujemy wejście na Diablicę przed śpiewankami w sobotnie popołudnie.

NOCLEGI

Schronisko NA MARKOWYCH SZCZAWINACH dysponuje kilkudziesięcioma miejscami noclegowymi na łóżkach i podobną ilością podłogi (karimata!). O nocleg każdy troszczy się sam, są jeszcze wolne miejsca w pokojach. Rezerwacje można dokonywać u gospodarzy schroniska Państwa Małgorzaty i Edwarda Hudzików; tel. do schroniska 033 87 75 105

WSTĘP

Na samo śpiewogranie jest oczywiście bezpłatny, jedynym warunkiem uczestniczenia w nim jest przyjazd pod Babią Górę. Organizatorzy serdecznie zapraszają.

No name

masz pyska!
a opo daję, czy chcesz czy nie

***
Miśka i Lauri odsypiali cały dzień. Pod wieczór zawitali do Hani. Na drugi dzień spotkali się z pozostałymi Rasmusami, żeby złożyć sobie życzenia. No i nadeszły święta. Zarówno Lauri jak i Miśka pierwszy raz spędzali je w dwuosobowym „gronie”. Ale było miło. Zapomnieli o reszcie rodziny. Co prawda narzekanie to narodowa dyscyplina polaków, ale Lauri nie pozwolił Miśce marudzić. A marudzić musiała, choćby i ze względu na ryby, które Lauri próbował w nią wmusić.
- No jedz, taka tradycyjna fińska rybka – zachęcał ją
- Nie
- Sam ją robiłem.
Miska wybucha śmiechem.
- Jak to brzmi!
- Cicho, jedz
- Nie
- Proszę
- Nie
- Spróbuj
- Nie
- To nie jest mięso
- W pewnym sensie jest
- Nie
- To też zwierzak
- Ale nie mięso!
- Sam jesteś nie mięso! – zaśmiała się Miśka.
W końcu, po „morderczej” walce ( ) skończyli kolację i rozwalili się na kanapie.
- O Boże, pękam – jęknął Lauri.
Miśka poklepała go po brzuchu.
- Żeby się przyjęło.
Zaśmiali się. Lauri westchnął.
- Dobrze, że jesteś – przytulił Miśkę
- Mhm – mruknęła
- I pieprz dorosłych
- Taa, tobie łatwo mówić, ty JESTEŚ dorosły
- To się uniezależnij.
Miśka popatrzyła na niego zdziwiona.
- Skąd ty znasz takie słowa po polsku?
- Tak jakoś. Nieważne. Rozkręcaj zespół, jak wam się uda, zaczniecie wyjeżdżać w trasy, będziesz miała spokój od domu. Tamtego domu – zaznaczył – A potem, jak już będziesz pełnoletnia, to się możesz wyprowadzić, będzie cię na to stać
- Mhm. Dobra, nie truj mi teraz o tym.
***
Święta minęły miło i szybko się skończyły. Potem kolejnych parę dni wolnego i był sylwester. W tym roku Pauli sprosił wszystkich do siebie, na imprezę. Rozkręciła się szybko.
- Mała, gdzie zgubiłaś brata?
- Siedzi z narzeczoną – Miśka wskazała w kąt pokoju – To ona, nie?
- No. Nie widziałem jej wcześniej, musiała dopiero przyjść – stwierdził Aki
- O, to miło.
Miśka podeszła do nich.
- Ło Jezu, już tu przylazła – Lauri przewrócił oczami
- Co tam, Luluś, narzeczona? – spytała wrednie Miśka.
Dziewczyna popatrzyła na nią rozpromieniona.
- Mówisz po polsku?
- To moja siostra – powiedział Lauri – To finka, ale urodziła się w Polsce
- Taa, ze mnie to taka finka jak sam _ – zaśmiała się Miśka
- Cicho – Lauri rąbnął ją w łeb jakimś papierowym kubeczkiem
- Klema jestem. No, to znaczy Klementyna – dziewczyna wciągnęła do Miśki rękę.
Przywitały się i zaczęły ze sobą nawijać. Dzieliło je raptem 6 lat różnicy, więc od razu się zgadały. W końcu Lauri omal się na nie nie obraził i poszedł sobie
***
Miśka pierwszy raz była na tak mocno zakrapianej imprezie. Do północy każdy wypił już co najmniej kilka drinków, a w nowy rok weszli już narąbani w trzy _. OK. 2.00 w nocy już tylko Miśka była trzeźwa. Nie uśmiechało jej się to. O 4.00 prowadziła do domu pijanego Lauriego, którego właściwie taszczyła po ziemi. Do domu, jakimś cudem, dotarli o 5.30. Lauri przespał cały dzień i noc. Kiedy w końcu wstał 2 stycznia nie wiedział, co mu się bardziej chciało: jeść, pić, sikać czy spać dalej. Najpierw próbował sobie przypomnieć, co robił, gdzie był, potem, jak wrócił do domu, a w ogóle to jaki mamy dzisiaj dzień? W końcu przypomniał sobie o siostrze i poszedł jej szukać. Zamiast niej znalazł w kuchni kartkę:
„Sorry, słońce, że cię nie budziłam, tak słodko spałeś To poza tym, ale tak na serio to jak próbowałam, to mi przyjebałeś w nos i wyzywałeś po fińsku przez sen. Musiałam już wracać do Polski. Hania odwiozła mnie na lotnisko, więc nie martw się, nikt mnie nie zgwałcił Do zobaczenia i nie pij tyle, bo ci wątroba siądzie (jeśli jeszcze ją masz ) :* „.
Lauriemu zrobiło się głupio.
***

The Poison

Proszę i przepraszam że tylko tyle, ale musze przechodzić w akcje a to trzeba wszystko rozwinąć....

NASTEPNY DZIEŃ godz. 14

Gerard który spał na kanapie w domu Annie właśnie przez pół sen poczuł zapach smażonych naleśników. Przeciągnął się... i spadł z kanapy wraz z kordłą pod która był przykryty.
G: _... Auuu...
An: OOooo obudziłeś się Śpiący Królewiczu...
G: Ke? Która godzina?
An: 14...
G: Nie _?
An: Nie mam czym... Chodź naleśniki są w kuchni.
G: Hmm... mówisz że naleśniki są...
An: Nie lubię sie powtarzać...
G: Ocho... Już pedze szefie...
An: Odawl się...
G: A czy ja się czepiam?
An: No niby nie... - poszli do kuchni zjeść naleśniki. Ledwo co Gee usiadł a jego telefon zaczął wibrować....

W TYM SAMYM CZASIE DOM TP

Elka właśnie czytała jakąś książkę w swoim pokoju a Lauri brał prysznic (nie wiem dlaczego, chyba uważał że mu nie zaszkodzi ), do pokoju wpadła Ola.
O: O lol... ELka mamy dzisiaj wigilię...
E: No i?
O: Trzeba coś zrobić.
E: To róbcie... Ja nie mam ochoty.
O: Co jest? - usiadła obok Elki która nie odrywała sie od czytania ksiażki pt. "Wampir Lestat" Anny Rice.
E: A co ma być?
O: O Gerarda się boisz? - powiedziała jakby czytała w jej myślach.
E: A ty sie nie boisz?
O: Hmmm... poradzi sobie...
E: W środku nocy, w w środku zimy?
O: Hmm... A dzwoniłaś do niego?
E: Nie odbierał, całą noc dzwoniłam.
O: WIesz jaki on jest, pewnie miał wyciszony kom lub zasiegu nie ma. Zadzwoń teraz. - podała Elce telefon, dziewczyna wykręciła numer i zaczeła dzwonić, sygnał był...
G: Słucham? - odezwał sie w słuchawce.
E: O matko Gee! - głos się jej łamał. - Gdzie jesteś? Co się dzieje? Dlaczego się skur**synie nie odzywałeś ?
G: El uspokój się... jestem u twojej sąsiadki Annie.
E: Ale nic ci nie jest? Jesteś cały?
G: Taak.
E: Dlaczego nie odbierałeś komy?
G: Wyładowała mi się.
E: Kiedy wracasz?
G: Nie wiem... zobaczy się.
E: O boże nigdy więcej mi tego nie rób.
G: Czego?
E: NIeważne...
G: A co bałaś się o mnie?
E: Ja ?
G: No nie Blue!
E: Niee.... o co ty mnie podejrzewasz...
G: No niby o nic... Zaraz będe tylko zjem śniadanie oki?
E: Jak chcesz to możesz zostać tam! - rzuciła telefonem. Wstała powoli, Lauri wyszedł z łazienki w szlafroku wycierajac mokrą czuprynę.
L: Kto dzwonił?
O: Gee.
L: I dlatego Elka jesteś taka zła?
E: Nie... ide robic wigilię!
O: Zuśka i chłopcy się już zajeli tym.
E: No to fajnie! Jak oni się do tego zabiorą to nie będzie świąt! - wyszła z pokoju. Zeszła do kuchni gdzie Zuśka siedziała a chłopacy robili jedzenie, dziewczyna tylko mówiła co i jak.
I: Oooo Elik... siadaj. -El usiadła. - Co jest? Co z Gee?
F: Właśnie co z Gee? - powiedział nie oderwawszy wzroku od krojenia suszonych (wcześniej namoczonych) grzybków.
E: Cały i zdrowy...
M: A jakieś szczegóły? - właśnie kroił ciasto na makaron.
E: Jest u sąsiadów.
B: Wy macie sąsiadów? - przestał na chwilę kroić ugotowana marchewkę.
I: Mamy, a co w tym złego?
R: Hmmm. Na tym zadupiu myśleliśmy ze nawet zajączka nie ma. - siekał troszkę kapustę. Do kuchni przyszedł Lul.
F: A gdzie Olik?
L: Poszła do piwnicy. - usiadł koło El. - Gdzie Hakala?
I: W łazience coś go wzieło...
M: Sraczka... to jest tak jak je najpierw dzieczyn spaghetti a potem popija to mlekiem... - wszyscy sie roześmiali.
B: Jaki to lul... - powiedział to do swojej chyba trzysetnej marchweki (przynajmniej tak mu sie wydawło).
L: Ej co chcesz ode mnie ? - powiedział urażony.
I: Aaaa ty nie wiesz... Lul po holendersku oznacza chu*.
L: Nie pitol.... To już wiem jak byliśmy w Holandii i jak Pauli do mnie zawołał LUL to wszyscy się dziwnie na nas spojrzeli... - wszyscy wybuchneli smiechem.
B: A co wy w Holandii robiliście?
L: Eeee graliśmy...
M: W co?
L: Eee koncert mieliśmy....
F: Taaa a potem do LulPubu ... - wszyscy się roześmieli.
L: Ej no... - do kuchni wszedł Aki, nie miał za wesołej miny.
A: Oż ... - poczuł zapach jedzenia i złapał się za buzię i pobiegł z powrotem do łazienki.
I: Kuźwa co mu... - wstała i poszła wolno za Akim. Elka wstała podeszła do wielgachnej lodówki która była tak zapchana ze szok wyjęła z zamrażalnika lody truskawkowo-waniliowe złapała łyżkę i zaczęła jeść.
R: Elka łaciap? - podszedł do niej i objął ją próbując nie dotykać jej dłońmi bo były po kapuście.
E: Nic...
R: Jak to nic?
F: Seksu jej brak, Pierzasty jak się starasz?! Bobek ma cię wyręczyc ? - Bob rzucił w Franka ścierą.
L: Spróbowałby tylko....
E: Zabierzcie się do roboty co?? Ja chcę mieć wigilię!! - wstała wzieła lody. - a ty Lauri może coś być zrobił?! Masz mięso weź przyprawy i natrzyj je! PROSZĘ!

Święta minęły spokojnie, Gerard przyjechał z jakieś dwie h po telefonie, sylwester jak sylwester, wszyscy po nim sie rozjechali tylko TP zostało w Polsce, MCR wracało w trasę, a TR wróciło do Finlandii.

ŚMIERTELNA WYLICZANKA

Jestem zmuszony odnieść się do tego, co napisał Gaceqkos, gdyż pojawia się tam wiele informacji sprzecznych z prawdą.

Po pierwsze - w DS. Fafik nikt nie wyrzuca całych pokoi, bo z Twojego tekstu to właśnie wynika. Rozpatruje się partykularnie sprawę każdej osoby.

Po drugie - nie używałbym słowa „wyrzucać”, ponieważ to słowo wiązałoby się z przekazaniem sprawy na Uczelnię i blokadą miejsca w jakimkolwiek DS.

Po trzecie - istnieje ODWOŁANIE od decyzji SRM. W jaki sposób? Wystarczy zebrać podpisy osób, którym dana osoba ewidentnie zakłóciła np. sen czy naukę lub obraziła swoim skandalicznym zachowaniem. Jeżeli „delikwent” nie wie, które osoby ma prosić o wybaczenie, powinien to skonsultować z Samorządową Radą Mieszkańców.

Po czwarte - NIKT nie jest OD RAZU proszony o wykwaterowanie. Myślenie, że kara przychodzi z dnia na dzień jest jak najbardziej niewłaściwe. Ostrzeżenie od Kierownictwa DS. Fafik otrzymuje się po bardzo poważnym ‘wybryku’ lub po 2 raportach. Generalnie nie ma zasady która określa, kiedy Mieszkaniec otrzymuje ostrzeżenie, zależy to, od incydentu którego się dopuścił lub jak często łamie Regulamin (głownie 10 punkt o przestrzeganiu ciszy nocnej).

Po piąte – nazywanie nas „podległą kierownictwu samodzielną Radą samorządową mieszkańców DS Fafik” jest zwyczajnie chamskie i nie na miejscu. SRM starała się przez cały rok chronić interesy poszczególnych Mieszkańców, gdyby nie nasze wstawiennictwo to nie byłoby tu kilku osób, zapraszam do 206 jak tego nie rozumiesz.
W chwili, gdy pewna osoba otrzymuje OSTRZEŻENIE oznacza to pewną umowę, której naruszenie jest zgodą na wykwaterowanie.
SRM stoi na straży Regulaminu DS. Fafik i w związku z tym zawsze stoi po stronie osób, które czują się źle z powodu nocnych imprez na piętrach. Nigdy nie występowałem przeciwko jakiejkolwiek osobie z powodów OSOBISTYCH, zawsze na wszystko staram się patrzeć przez pryzmat skarg samych Mieszkańców DS. oraz skarg Portierów.
Dzięki współpracy z Administracją (Kierownictwem) oraz dzięki zdobytemu zaufaniu wobec SRM rok akademicki 2005/06 można nazwać najlepszym rokiem w historii DS. Fafik ze względu na zorganizowane imprezy okolicznościowe oraz akcje promocyjne (przypominam” Otrzęsiny, Andrzejki, Sylwester, Turniej Tenisa Stołowego, Film „Fafik z Półobrotu”, Dni Otwarte AE, a w nieodległej przyszłości Wybory Miss i Mistera Fafika).

W naszym DS. od lat były przestrzegane dwie zasady: CZYSTOŚĆ I SPOKÓJ. Zapraszam wszystkich niezadowolonych z pobytu w DS. Fafik do obejrzenia innych akademików i porównania sobie. Jeżeli ktoś nie chce przestrzegać tych dwóch zasad zapraszam do innego domu studenckiego, zapewniam, że są chętni studenci do zakwaterowania, gdyż na chwile obecną (10 kwietnia 2006) w DS. Fafik NIE MA WOLNYCH MIEJSC. Miejsce w pok. 313 jest już zarezerwowane dla dziewczyny, która przenosi się z DS. Merkury.
A propos Merkurego to słyszałem, że impreza zorganizowana na dachu akademika przeniosła się na Uczelnię i nie została rozwiązana wewnątrz, tak jak to miało miejsce WE WSZYSTKICH przypadkach u nas, co można zawdzięczać zaufaniu Kierownictwa do SRM DS. Fafik.

W ostatnim zdaniu chciałem tylko wyrazić taki pogląd, że zgoda na mieszkanie w akademiku wiąże się z akceptacją ZASAD ŻYCIA W SPOŁECZNOŚCI. Czy normalne jest zatem organizowanie głośnej imprezy o 5 nad ranem?

Ps. Dziekuję Zwodniczej za wsparcie, które pewnie wynika z lepszej znajomości kwestii zasad panujących w DS. Fafik oraz działania SRM.

Biała bulka Frytka

Huston mamy problem! Właśnie leżymy sobie z Frytą na łóżku i myślimy nad przyszłością... i do żadnych konstruktywnych wniosków nie doszłyśmy niestety

Frytka jest u mnie dziś z racji tego że Nowacka do spółki z Edii pojechały ratować kolejną bidę bulową i nie chciałyśmy Kamila czyli TZ Nowackiej zostawiać z psami sztuk trzy samego...

Ale problem tyczy się czego innego a mianowicie finansowania Fryty... Edyta N miała mieć sukę u siebie 2 tygodnie dzięki bogu mija półtora miesiąca i święta nadchodzą czy nam się to podoba czy nie... Nowacka jaka jest każdy ma swoje zdanie ale ja mogę zaręczyć że Frytka ma się u niej jak nie przymierzając pączek w maśle... i o stronniczość chyba trudno mnie posądzić biorąc pod uwagę wcześniejsze kontakty Edyty jednej i drugiej ze Smo, który jak tylko przytarabani się z gitara do domu to pewnie potwierdzi moje słowa... po prostu trzeba być uczciwym i przyznać że Edyta o psa dba jak może! Ale dokłada trochę do tego interesu nie tylko czasu ale i własnej kasy...

Po pierwsze mając jeden pokój wolny w mieszkaniu chciała go wynająć jako i ja to robię z czystej pazerności i chęci zysku w celu utrzymania się przy życiu. Ale ponieważ Fryta z psami długo nie wytrzyma trza psy trzy dzielić co powoduje zajęcie pokoju przez psy raz jedne raz drugiego na zmianę a co za tym idzie niemożność wynajęcia go dopóki Fryta jest.
Po drugie, Fryta wcina gotowane teraz ze względu na swoją nieprzeciętną kondycję po pedegree w tym uszkodzone lekuchno nerki wątrobę i trzustkę, co się wiąże z kupnem już nie tylko mięsa ale i makaronu lub ryżu dla odmiany...

Ja dziś kupiłam zapas wypełniaczy na kilka dni ale też niestety nie stać mnie na zbyt obszerne zakupy w tym zakresie... a powiem wam w tajemnicy ze dziś jej ugotowałam na kolacje 0,5 kg mielonego indyka z makaronem i włoszczyzaną i ten potwór zjadł to wszystko, normalnie całą wielką michę która mojemu kundlowi wagi 35 kg starczyłaby na dwa posiłki w ciągu dnia

reasumując i dążąc już do sedna po przydługim wstępie
czy wszyscy zainteresowani losem Frytki i wszyscy wpłacający na BWP w czasie jego świetności zgadzają się aby Edycie dać po prostu kasę na utrzymanie Frytki w wysokości nie wiem... 200 zł bo prawda tez jest taka że rachunki za makaron i przelewy po 60 zł będą kłopotliwe dla wszystkich... a i dla mnie przestaje być zabawne pisanie o każdej dyszce wydanej na tego psa oto..

nie wiem stare BWP ma pod opieką dwa psy Tommiego i Frytkę i raczej już więcej mieć nie będzie bo kasa się kończy a i chęci do działalności takiej są dość osłabione w narodzie więc może po prostu dać tą kasę podzielić co zostanie po zapłaceniu Aguś za Biedronkę na te dwa psy a jak z nich zostanie to będzie na działalność powstającego w bólach niejakich stowarzyszenia pomocy...

Chyba ani Tufi już nie ma ochoty się z tym użerać ani ja nie mam ochoty się prosić o kasę dla kogoś innego albo zakładać ze swojej bo jej po prostu nie mam w wystarczającej ilości.

Może macie jakieś pomysły albo komentarze albo cokolwiek bo ja już nie mam... Frycia się uspokoiła i jest super psem choć na główkę nie zawsze domaga to na pewno jest bezpieczna i da sie ją pokochać... tylko że nikt jej nie chce a ja wyjeżdżam na święta do Wrocka na 2 tyg i jej zabrać nie mogę ze sobą i Edyta też będzie chciała jakoś spędzić święta i sylwestra... sama nie wiem co robić więc proszę o pomoc i radę...

Jesienne mamusie 2006 - część II

Witam i ja w Nowym Roku i życzę wszystkim maluchom i rodzicom dużo zdrówka i radości!

ReRe moja Martynka też ładnie przespała Sylwestra, chociaż dziwię się temu bardzo, bo tak strzelali, że szok. Mała miała tylko problem z zaśnięciem, ale jak zasnęła to na dobre. No i zazdroszczę śniegu! U nas co prawda coś tam popruszyło, ale na sanki za mało, na lepienie bałwana również.

lenka no to biedny Igorek, że Ci zaczął tak chorować. Dobrze, że chociaż Wiktorek od Niego nie łapie choróbska. Może to faktycznie z powodu małego? A jak teraz układają się relacje Igorek - Wiktorek? Boję się, że u nas Martyśka będzie bardzo zazdrosna i że poczuje się odrzucona. Jeszcze trochę i chyba kupię jakąś bajkę w stylu Franklin będzie miał siostrzyczkę.
Jeśli chodzi o moje samopoczucie to jak na razie w miarę ok, tylko, że strasznie szybko się męczę. A teraz czeka mnie ciężki miesiąc w pracy, bo w księgowości styczeń to bilans i badanie biegłego. Ale jakoś trzeba dać radę.

elmagra no to zdrówka dla Kubusia życzymy! Co do przemyśleń... Jak Wam się uda ucelować w dziewczynkę/chłopca to gratuluję. Mi się to wydaje zbyt trudną sztuką. Zresztą ja i o pierwszą i o drugą ciążę starałam się po około pół roku, bez celowania w konkretną płeć. Więc jakbyśmy mieli jeszcze na to patrzeć to kto wie czy w ogóle Martyna by już była. Ja z jednej strony chciałabym mieć chłopca, a z jednej dziewczynkę. Ekonomiczniej byłoby mieć dziewczynkę, bo wiadomo, że wtedy nawet wszystkie ciuszki mogłaby mieć po Martynce. A czasami się śmieję, że fajnie by było mieć chłopca, żeby chociaż jedno dziecko było moje. Bo Martyna to taka zakochana w tatusiu, że tylko tata i tata. Ale tak naprawdę, to obojętnie co teraz będzie, byle by było zdrowe. I do dziewczynki i do chłopca znajdę dobre strony.
Co do babci i zostawienia małego u Niej na noc to oczywiście zostawiłabym. Choć najlepszym wyjściem byłoby jakby babcia spała u Was i wtedy mały spałby w swoim łóżeczku i chyba by się czuł pewniej. To Jego pierwsza noc w innym domu, bez rodziców? A co do zachowania babci to może była poprostu zmęczona? A może faktycznie ma swojego ulubieńca i nie jest nim Kubuś i rozumiem, że wtedy może być przykro.
Co do wydatków to rozumiem, choć nam raczej nie zostaje nic z wypłaty, nad czym zresztą bardzo ubolewam. Mam nadzieję, że jeszcze trochę i będziemy mogli sobie pozwolić na to, aby odkładać troszkę pieniążków, ale póki co niestety. Nas "dobija" kredyt mieszkaniowy, ale innego wyjścia nie było. Teraz znowu dojdą comiesieczne wizyty u ginekologa, a od przyszłego roku będziemy płacić i za przedszole Martynki i za żłobek maludy. No, ale takie życie. Ja staram się jakoś bardzo nie rozmyślać nad sytuacją finansową, bo i tak uważam, że nie jest najgorsza.
Co do znajomych, to ja troszkę rozumiem tą sytuację, bo ja jestem takim typem jak Twoja koleżanka. Jak miałam lat naście to rzadko bywałam w domu, bo ciągle jakieś imprezy itp. Nie miałam wtedy swojego pokoju, więc raczej nie było warunków, aby znajomi mnie odwiedzali. Odkąd wyprowadziłam się z domu, to najchętniej w nim przebywam. I tak jest do dziś. Bardzo chętnie przyjmuję gości, ale jak mam już do kogoś jechać to, wstyd przyznać, ale najzwyczajniej w świecie nie chce mi się.

Ale się rozpisałam. Co do mówienia to moje dziecko mnie bardzo zaskakuje bo śpiewa już nawet proste piosenki np. Panie Janie, Idziemy na jagody itp. W ogóle wydaje mi się, że mała jest dosyć rozwinięta jak na swój wiek i bardzo samodzielna. Uważam, że duża w tym zasługa żłobka. Potrafi też jednak czasami dać w kość. Najgorzej jest w dni wolne od żłobka, bo w nowym łóżku jakoś nie może zasnąć na drzemce co sprawia, że w efekcie jest totalnie wykończona i strasznie marudna. Mam nadzieję, że niedługo będzie lepiej.

kawaly

Teksty z GG

Mogę do ciebie przyjść wieczorem?
Możemy się wykąpać.
Nie bardzo. Karp pływa w wannie.
Jaki karp
No Wielkanoc się zbliża, nie?
Ale karpia sie na gwiazdkę je
No to w wannie kurwa zając biega. Odwal się!

kurwa jak pomyśle ze mam wstawać w niedziele
o 6 rano to chuj mnie strzela normalnie
a po co tak rano?
do roboty kurwa
a gdzie pracujesz?
księdzem jestem

Sądzę, że seks między dwójką ludzi jest rzeczą piękną
..a między piątką jest fantastyczną ..

przetłumaczysz mi tekst?
ok wal
"ty pierdolony chuju z tą swoją pierdoloną bandą
pojebów"
to będzie tak...
"Szanowny marszałku, wysoka izbo"
lol chodziło mi na angielski

a moze zrobimy to u mnie?
dobra zróbmy to w końcu, bo juz mi sie klikanie
znudziło...
tylko ubierz cos sexownego....
to gdzie mam przyjechać?
na Rydygiera wiesz gdzie to?
...mieszkam na Rydygiera zaraz u Ciebie będę miśku
tylko podaj mi dokładny adres
czekaj powiem córce, zeby pojechała do
babci...zostaniemy sami
ok
z/w stary cos chce ode mnie
ej...sorry, ale ojciec powiedział mi przed chwilą, że
babcia zrobiła konfitury i mam po nie jechac:/
yyyyy a jak masz na imię w ogóle?
Agnieszka
(NO SIGNAL)

pamiętasz tego sylwestra 2003, tam montowałem do
takiej laski
w skrócie prosze
KURWA! mam dwuletniego syna

ty penisei
pensie*
pesni
peniesie
KURWA! ty chuju

Czy w czasie sexu robicie jakieś udziwnienia czy
może kochcacie się konwencjonalnie? Jeśli jakies udziwnienia to
jakie?
recytacja "Iliady" się kwalifikuje?
Podczas sexu recytujesz? Szacun
Ja nie, ona. Ja w tym czasie gram na okarynie i
okładam się porem po pośladkach.

no kur... 2 dostałam z egzama, moj indeks stracił cnotę
;(
patrząc pod tym kątem to moj indeks jest niezłą
szmatą...

o której jutro mamy pociąg do budy
7:34
a powrotny?
7:50

ja nie rozumiem czemu ci ludzie tak się naśmiewają ze
studentów
przeciez to są normalni ludzie, jak ty czy ja
czasem są głodni czasem pijani, preferują wolny seks,
mają zabawne pomysly
...
siedzimy na akademiku, wpada do pokoju gosc w futrze
patrzy po nas i ucieka
a za nim 4 chłopa i krzyczą "łapaj zwierza!" "Yeti!
Yeti!"
elita narodu jesteśmy

Na 10 spytanych dziewczyn na korytarzu w mojej szkole
"Czy zrobi mi loda" 8 ze zdziwieniem odpowiedzialo "Tutaj?!"

jak my wczoraj kupilismy te gorzałe?
pojechalimy fura do sklepu :S
lol to najebany jechales?
ty prowadziles...

Ty kupilem sobie wlasnie monitor, i na kartonie jest
taki znaczek ze szklanka, co on oznacza?
ze zakup trzeba opić

o kurwa czlowieku
mielismy ognisko u kumpla wczoraj
na psy zadzwonil ojciec typa jednego ze wszyscy
pijani
lol
o kurwa mac
jeszcze nigdy tak szybko sie nie czołgałem

czyli ponieśliśmy sukces!
nie można ponieść sukcesu - ponieść to można klęskę, a
sukcesy sie odnosi
pani Cie w szkole nie uczyła?
uczyła, ale odniosła porażkę

Jak myślisz, co jest w dzisiejszych czasach większym
problemem? Niewiedza czy obojętność?
Nie wiem, nie obchodzi mnie to.

ja mam kurwa takiego pojeba wykładowcę z mechaniki co
ma wszystkie możliwe tytuły razem z doktorem honoris causa
kurwa AGH i Państwowego Chemiczno-Technologicznego Uniwersytetu
w Iwanowie tylko mu Ś.P brakuje

właśnie, jutro na egzamin idziemy w garnkach?
no jasne ze w garnkach
w pełnych garnkach?
nie kuzwa bez pokrywki

a masz może jakieś filmy o prawach człowieka?
pila 3

A słyszałaś o tej legendzie, że jak jakaś dziewczyna
skończy AGH jako dziewica, to posągi przed budynkiem głównym
się poruszą?
No słyszałam...
Patrząc na dziewczyny u mnie w grupie, to te posągi za 5
lat będą breakdance'a wywijać na rynku!

ja jestem jeszcze prawiczkiem
to na co czekasz? bierz kwiaty i do koleżanki
ja nie z takich
to wódke i do kolegi

Jak możesz tak mówić, przecież masz żone i dzieci
Po pierwsze, nie dzieci, tylko dziecko!
A po drugie, nie żone, tylko pamiątke ślubną!

kuwa, niech juz Malina wraca ..
a co brudno?
formy zycia, ktore wyewoluowaly na naczyniach w zlewie
wynalazly juz kolo

Zadam Ci kilka pytan a jak nie bedziesz znał odpowiedzi
na któreś to powiedz 'dalej'
Rozumiesz?
Dalej...

szacunek

Sytuacja w domu

Hejka
Postaram sie napisać krótko, ale dokładnie, mam nadzieje że mi sie uda ;P

Mam pewien problem, a właściwie nie ja, mam siostrę cioteczną. Mój tata jest bratem jej zmarłego taty. Ojciec zmarł jak miała kilka lat. Mieszka teraz na wsi obok domu mojego taty( ja tam jestem w weekendy), rodzina jest raczej biedna, choć nie mogę być tego pewna, są podejrzenia ze jej mama ma sporo kasy, ale nie wiem co z nią robi. problem polega na tym, że w domu pomiatają nią, matka bije ją przy każdej możliwej okazji, wkurza sie o oceny itd, czasem nawet bez powodu, wyzywa ja od kur** i różnych takich, mimo iż dziewczyna nie miała nigdy chłopaka, nie chodzi nigdzie po szkole, nie ma przyjaciół(może oprucz mnie i mojej siostry), nie wolno jej nigdy wychodzić mimo, że nigdy nic nie przeskrobała, warunki w domu ich są kiepskie bo śpią wszyscy w tym samym pokoju we 4 osoby, bo ma jeszcze młodszego brata (2gim) i starszego (22lata) starszy brat tez rzadko może gdzieś wyjśc, miała mozliwośc pojechania na dobre studia, ale nie mógł, oststnio zaczął pracować, ale wcześniej matka mu nie pozwalała, czasem jak nie chce by gdzieś wyszedł to zamyka go w domu itd. Moi rodzice probowali sie wtrącać bo szkoda im tych dzieci które nie maja praktycznie swojego życia, ale przez to wyszła kłotnia. Jeszcze jeden probelm, bo od jakiegos czasu w tym domu "mieszka" ich wujek(brat ich mamy) razem ze swoja żoną, która za niego wyszła mając 16 lat z powodu trudnej sytuacji rodzinnej, teraz przyjeżdżaja do nich mimo iz maja własne mieszkanie i zyją sobie za nic nie płacąc itd nawet po kilka tygodni. Mama mojej siostry nic na to nie mówi, ale ok to jeszcze spoko, gdyby nie to że ta żona wujka w domu strasznie się rządzi, zabiera mojej kuzynce rzeczy i nie oddaje jej nawet "bielizne" nie pozwala im ogladac telewizji, bo ona chce itd jak cos jej nie pasuje to pyskuje i z rekami wyskakuje i dużo tym podobnych sytuacji a matka kuzynki popiera ja. ogólnie ciężko to wszytsko opisać ,ale są sytuacje gdzie kuzynka mówi mamie że nie lubi tez zony wujka itd i ze ja bije i zabiera jej rzeczy to mama to olewa, bądź ją bije, gdy powiedzila że nie wytrzyma tego dłużej to mam dala jej do zrozumienia że jak cos zrobi powiedzmy ucieczka to może juz nie wracać, pozatym powiedziała im kiedyś ze ich nie kocha bo kochać to można swego męża a dzieci można lubić, nie daje im kasy na ubrania itd dlatego od małego chodzi ubrani nie ciekawie, przez co stwarzaja odpychające wrażenie itd. Co mozna zrobic w tej sprawie?? Niedługo święta i sylwester, nie chce by moja siostra cioteczna spędziła go w takie sposób, bo oststnio stałysmy sie dobrymi przyjaciółkami, chce jej jakos pomoć, tym bardziej że zapowiada się że na świetą bedzie u nich wujek z zoną. ona jest juz na skraju wyczerpania, nie wytrzymuje tego psychicznie, prze co pogorszyła sie w nauce i zyje tylko po to by dzień sie skończył i zaczął nastepony, nie wiem juz co robić. Nie wiem na pewno ale byc może że jej mama jest chora i chodzi do psychiatry, w każdym razie rodzice mówili mi kiedys ze chodziła. pomozcie powiedzcie co zrobić moża z tym od strony prawnej lub cos takiego.

Wiem że nie ujęłam tego zbyt dobrze, bo nie da sie tego dokładnie opisać. Prosze o szybką pomoc w tej sprawie. I przepraszam za błedy itd, i troche nie udało mi się żeby było krótko, i dokładnie, ale mam nadzieje że ogólny sens mimo tego zagmatwania wszyscy zrozumią. Jeśli chodzi o jakies szczególy to piszcie. mam nadzieje że pomożecie co konkretnie moża zrobic z tym od strony prawnej i jakie moga byc tego skutki.

Kawały tekstowe

<kasia> cze, poklikamy
<jebie_twiją_starą> zobacz moj nick
<kasia> no widze i co ?
<jebie_twiją_starą> nie rozumiesz...
<kasia> nie, ale moze sie lepiej poznamy :]
<jebie_twiją_starą> ja cie znam
<kasia> z kad ?
<jebie_twiją_starą> popatrz na moj nick...
<kasia> tata ?

<tomasz> ta magda to kurwa jednak jest
<magda> co???
<tomasz> fuck zle okno

<Elle> Artykuł w jednej z francuskich gazet... "Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?"

<LuTeK> A wlasnie.. nie kupujcie alufelg na allegro!
<LuTeK> Wygralem licytacje, i koles mi napisal, ze musze poczekac tydzien, bo musi zlokalizowac samochod z takimi alusami w w-wie.

(celtique) czach: W ogóle, to dzisiaj widziałem _NIESAMOWITĄ_ akcję, jak szedłem z psem.
(celtique) Po prostu obraz tego, co dzieje się w moim mieście.
(celtique) Otóż spokojnie sobie idę, pies coś węszy na drugim końcu smyszy
(celtique) I widzę, idzie sobie taki zestrachany koleś.
(celtique) Nagle podchodzid o niego 4 dresów 2x2, i do niego:
(celtique) - Wpiedol, kurwa?
(celtique) - Ee..
(celtique) - Wyskakuj z komóry i z kasy.
(celtique) - Ale.
(celtique) - Jakie ale? Wpizdę chcesz?
(celtique) Koleś wyjmuje telefon
(celtique) hahaha
(celtique) a boss szajki
(celtique) - Prima aprillis!
(celtique) I poszli.
(celtique) Normalnie padłem.

<luq> ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach", mówię wam, super laseczki, kąpiel morzu, drinki z parasolkami, cudo
<maz> a ja byłem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego.
<luq> a co ty qwe robiłeś ?
<qwe> ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego gówna...

<Tom> Ej, wytłumacz mi o co biega. Dzwoni moja dziewczyna i składa mi życzenia. Powaliło ją czy jak? Urodziny mam w październiku a imieniny w grudniu. Dzisiaj jest jakieś święto?
<GK> 23.06 - Dzień Ojca
<Tom>...
<Tom>o ja pierdolę...
<Gk> Wszystkiego najlepszego stary! )

Dowcipy

Cytat:Idzie Ahmed, a przed nim jego niezadowolona żona.
- Ej, Ahmed, Allah nie tak uczył! W Koranie napisano, że żona musi chodzić za mężem!
- Kiedy pisali Koran, nie było min przeciwpiechotnych. Naprzód, Fatima, naprzód...

Cytat:O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do
sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD
porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a
drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i
przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego
męża. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał
na ich miłość. Zasnęła... Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe
cztery godziny...

Cytat:Do laboratorium doktora Frankensteina przychodzi Batman. Kładzie przed nim szczątki ciała ludzkiego i mówi:
- To był Robin. Proszę go jakoś poskładać i przywrócić do życia, a z tego co zostanie, niech pan zrobi małego nietoperza.

Cytat:Przychodzi facet do lekarza i mówi:
-Panie doktorze proszę mnie okastrować.
Na to lekarz ze zdumieniem pyta pacjenta dlaczego?
-Niech Pan nie wnika, ale robi co swoje.
Doktor nic nie mówiąc bierze się do dzieła, ale po skończonym
Zabiegu pyta się ponownie pacjenta:
-Już tak przez ciekawość pytam się pana : Dlaczego Pan to zrobił ?
-No bo wie Pan, moja Żona to Żydówka.
-No tak, ale Przecież oni się obrzezają.
-No właśnie, a jak ja powiedziałem ?

Cytat:Z porannej mgły wyłania się sylwetka wędkarza na łódce wycierającego zakrwawione wiosło, który mruczy pod nosem:
- Jezus nie Jezus, jak lowie ryby nikt mi po wodzie chodził nie będzie...

Cytat:Rozmawia dwóch dresów.
- Co robisz na sylwestra?
- Jeszcze nie wiem ale chyba klatke i bicepsa.

Cytat:Przychodzi Murzyn do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, zawsze chciałem być rośliną.
Lekarz długo się nie zastanawiając chwycił za toporek i odrąbał Murzynowi prącie mówiąc:
- Teraz jesteś czarny bez.


I najlepszy:
Cytat:Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.
Nagle słyszy gdzieś za soba szelest i kątem oka dostrzega; zbliżającego sie lamparta.
Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.
Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.
"Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada padliny.
Lampart wyłazi z krzaków, patrzy- a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś wpierdala,
ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie:
"Mmmm... jaki smaczny ten lampart...rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co
za rozkosz...".
Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną.
Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy
"Oj, niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada.Co robić?" Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart w*urwił się strasznie...Kazał małpie wsiąśc mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie: "Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta c*pa, nie wraca i nie wraca..."



[ Dodano: 13 Lipiec 2006, 18:22 ]