Cytat:elblazanie powinni sie chyba odnosic do wydarzen z 14 grudnia 1970 (w tym temacie troszke o tym pisalismy
http://e-olimpia.com/forum/viewtopic.php?t=222 ) no i wizyty papieskiej rocznicy smierci itp
Ps. z grudniem bedzie gorzej bo nie ma ligi ale kwiaty czy szal z kirem powinien sie znalezc
"Przed Sierpniem był Grudzień"
Gdańsk, Gdynia, Szczecin, ELBLĄG. Nie jest przypadkiem , że te miasta zapoczątkowały masowy ruch strajkowy w 1980 roku ,bo właśnie te miasta w 1970 roku dotknięte zostały tragedią rozlewu krwi, represji, a potem goryczą nie spełnionych obietnic. Pamięć o Grudniu jest niezwykle żywa wsród byłych i obecnych stoczniowców , robotników, ich rodzin oraz mieszkańców tych miast.
(...) Postulaty stawiane przez strajkujące załogi w 1970r. były jeszcze skromne i dotyczyły niemal wyłącznie spraw bytowych. Oto spisane odręcznie, na świstku papieru ( żądania robotników wydziału kadłubowego Gdańskiej Stoczni Remontowej z dnia 16 grudnia 1970r. :
"1- zlikwidować podatek od nadgodzin,
2-ustalić 24 czerwca Dniem Stoczniowca
wolnym od pracy,
3-podwyższyć płace o 20%,
4-zapłacić za dzień 16 XII 1970
5-zlikwidować premię uznaniową i sumę tę przeznaczyć na podwyżki
6-ujawnić płacę dyrektora naczelnego,
7-umniejszyć administrację,
8-za pracę w niedzielę poza płacą zorganizować bezpłatne posiłki,
9-nie łączyć nas z tymi, co dewastowali,
10-dać odpowiedź dzisiaj".
Domagano się zatem tylko tego, żeby było trochę lepiej i trochę sprawiedliwiej. Nie doczekano sie. A zatem w dziesięć lat później podjęto -nie tylko w stoczni- grę o stawkę wyższą, żeby było z czego ustępować w pertraktacjach. Próba zamazywania, omijania, odkładania w nieskończoność żądań robotników i złożonych im obietnic wytworzyła i scementowała świadomość, że wszelkie porozumienia i uzgodnienia z administracją będą warte funta kłaków, jeśli nie zostaną obwarowane gwarancjami. Klasa robotnicza
Wybrzeża doszła do przekonania, że jedyną taką gwarancją mogą być niezależne, samorządne
związki zawodowe. (...)
Piosenka dla córki
Nie mam teraz czasu dla ciebie,
nie widziała cię długo matka,
jeszcze trochę poczekaj, dorośnij,
opowiemy ci o tych wypadkach.
O tych dniach pełnych nadziei,
pełnych rozmów i sporów gorących,
o tych nocach kiepsko przespanych,
naszych sercach mocno bijących.
O tych ludziach, którzy poczuli,
że są teraz wreście u siebie,
solidarnie walczą o dzisiaj
i o przyszłość także dla ciebie.
Więc się nie smuć i czekaj cierpliwie,
aż powrócisz w nasze objęcia,
w naszym domu, który nie istniał,
bo w nim brak było...
prawdziwego szczęścia.
wykorzystano materiał z książki "GDAŃSK sierpień 80"