Cytat:
Bardzo wszystkim dziekuje, choc musze przyznac, ze troche sie
przestraszylam.
Nie ma czego - w sumie jest to kilka rutynowych czynności. Dobrze jest mieć
kogoś, kto już prowadzi
firmę i może nam poradzić w różnych sprawach. Urzędnicy w
US i ZUS również
chętnie udzielają informacji, zwłaszcza jeśli przyjdziemy do nich osobiście w
terminach gdy nie są nadmiernie obciążeni (czyli nie w czasie składania
deklaracji).
Weźmy taki ZUS - same deklaracje wyglądają strasznie, instrukcja to wielka
księga, ale jeśli trafisz na miłą panią
w okienku to powie Ci jakie 4 kwoty wpisać i gdzie, a potem co miesiąc jest tak
samo, aż do zmiany wysokości
składek.
Inną rzeczą jest, że obecnie, przy założeniu, że tłumacz osiąga
satysfakcjonujące dochody, osoba prowadząca DG
jest mniej obciążona oskładkowaniem ZUS, niż pracownik najemny. Zaoszczędzone
pieniądze można wydać na bieżące potrzeby, umieścić na rachunku bankowym,
zainwestować, opłacić III filar itd.
Cytat:Czy w ogole mozna sie utrzymac w tej chwili w Polsce z
samych tlumaczen?
Tak, robi to wiele osób.
Cytat:Byc moze moje pytania sa naiwne, ale od 10 lat mieszkam za granica, w Polsce
nie pracowalam nigdy jako tlumaczka i po prostu nie wiem, czy moglabym robic
to samo, co tutaj - a chcialabym.
Oczywiście, że byś mogła. Problemem jest - jak w każdej działalności -
znalezienie amatorów na nasze
usługi.
Cytat:I takie pytanie - pewno tez naiwne - co to jest ta zasada 50% kosztow
uzyskania przychodow?
Prowadząc działalność gospodarczą (DG) jako tłumacz (
wolny zawód) masz obowiązek
odnotowywania transakcji w Księdze Przychodów i Rozchodów (KPiR). Wtedy w KPiR
wpisujesz rzeczywiście poniesione w danym czasie koszty. Jeśli pracujesz na
umowę zlecenie lub o dzieło i nie prowadzisz DG, ustawodawca niejako ryczałtowo
ustalił, że Twoje koszty uzyskania przychodów wynoszą 20%. Czyli jeśli zarobiłaś
1000 zł, to 200 zł stanowi koszt, dochód to 800 zł, a więc podatek dochodowy
zapłacisz tylko od 800 zł.
Jednak ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych stwierdza, że do dochodów
wynikających z posiadania praw autorskich ma zastosowanie stawka 50% kosztów
uzyskania przychodów. Czyli zarobiłaś 1000 zł, to 500 zł stanowi koszt, dochód
to 500 zł, a więc podatek dochodowy zapłacisz tylko od 500 zł. Przyjemne,
prawda?
Tłumaczenie jako takie podlega ochronie przepisów o prawie autorskim niezależnie
od ochrony utworu oryginalnego. Tak więc wykonując tłumaczenie jesteś twórcą, a
jako twórca masz prawo do wspomnianych wyżej 50%.
Niestety zarówno praktyka firm, jak i niektóre interpretacje prawników próbują
zawęzić zakres tłumaczeń dla których przysługuje owe 50% kosztów do tłumaczeń
"twórczych". IMO koncepcja błędna, jeśli są innego zdania to niech sobie kupią
program Word Translator zamiast korzystać z usług tłumaczy. Nie ma czegoś
takiego jak tłumaczenie "nietwórcze", ponieważ tłumacząc nawet kompletnie
rutynowe pismo handlowe tłumacz wnosi do tekstu swój indywidualny styl, wiedzę,
kulturę językową. Bardzo sensowny artykuł na ten temat można znaleźć pod
adresem: http://www.isp-modzelewski.pl/biulet/1999/12-3.htm
Powodzenia.
+ Paweł