Cytat:Problem wyjaśnienia tego zjawiska jest krótko mówiąc wielki.
Równania elektryczne opisują w uproszczony sposób zachowanie się kabla
jako
medium transmisyjnego.
Studiowałem elektronikę i aby w miarę dokładnie przyjrzeć się zjawiskom
zachodzącym w kablu korzystaliśmy z polowych równań Maxwella , które są
też
tylko pewnym modelem służącym do opisu zjawisk fizycznych i elektrycznych.
Nie straszmy sie nawzajem Maxwellem i innymi madrymi nazwiskami...
Cytat:Krótko mówiąc jest wiele czynników wpływających na parametry kabla ,
trzeba
przyjąć pewne założenia , jak liniowość i jednorodność ośrodka , stały
współczynnik przenikalności magn. i diel. i wiele innych , aby zejść do
prostego prawa Ohma , które jest wielkim uproszczonym modelem obwodu.
Także mi się wydaje , że nie ma wielkiego sensu kierować się parametrami ,
które przyjęliśmy za wystarczające do opisu przewodu : rezyst. , ind. ,
poj.
upływność. i inne.
Niestety nikt jeszcze nie wymislil lepszych...
Cytat:Wszystkie te parametry dodatkowo zależą od częstotliwości oraz takich
parametrów , jakże często pomijanych , jak temperatura , wilgotność ,
ciśnienie , pola zewnętrzne.Dochodzi jeszcze do tego naskórkowość.
Przy czestotliwosciach audio jest niewielka. Wystarczy zmierzyc 2 kable o
podobnym dielektryku, przekroju, dlugosci itd. : skretke i solid core'a przy
np. 20kHz. Kiedys dawno temu widzialem takie porownanie w jakiejs gazecie
(wiem, niektorzy w nie nie wierza..).
Cytat:Co do OFC , czyli miedzi beztlenowej odpowiedź staje się prosta .
W miarę upływu czasu miedź się utlenia i nie pomoże tu izolacja - to jest
zjawisko dyfuzji - niech ktoś sobie weźmie zwykły kabel i po pół roku
trzymania go w wilgotnym środowisku niech go przetnie - to się
przestraszy -
tyle rdzy poleci. OFC zachowuje się tu dużo lepiej.
W pelni sie zgadzam.
Cytat:Myślę , że wystarczająco pokomplikowałem temat , aby wszyscy doszli do
wniosku , że określenie jak gra kabel na podstawie jego podstawowych
danych
elektrycznych po prostu nie ma sensu.
Zrób sobie banalny test:
Podłącz głośnik ze wzmakiem skrętką telefoniczną bądź Ethernetową klasy
5e -
która ma świetne parametry transmisyjne (szybkościowe) i później w miarę
tanim kablem np.ROCAR o grubości 4-5 mm^2.
Rocar ma 4-5 mm^2 a ile ma skretka telefoniczna? Wlasnie dlatego mnie nie
dziwi to ze brzmi zle. Wlasnie dlatego nie
wolno zapominac o "parametrach"
kabla. Zlote uszy to nie wszystko.
Cytat:Moja opinia w tej sprawie jest prosta:
Jeśli ktoś nie wychwytuje różnicy w okablowaniu , niech da sobie spokój i
użyje najprostrzego kabla , ale niech się nie śmieje z innych , którzy te
różnice wychwytują.
Nie smieje sie, zeby nie bylo...
Cytat:W drugą stronę oczywiście powinna być zachowana taka sama zasada kultury.
Wszelkie wojny nie mają sensu - bo wiem , że nikt ich nie wygra.
Trzeba złożyć broń.
Moja siostra na przykład ma taki słuch , że nie słyszała różnicy jak
kiedyś
mi się spalił wysokotonowy w Tonsilu (stare czasy) i wiem , że w kablach
tym
bardziej nie usłyszy różnicy.
Wiele po prostu zależy od człowieka.........
Wlasnie. Slyszenie to bardzo rozlegla sprawa. Nie
wolno tez przemilczec
"autosugestii" (drogi - to musi zagrac lepiej, skoro musi to gra). Nie
chcialbym dolewac oliwy do sporu czy slychac czy nie. Chce sie tylko
przeciwstawic stanowisku, ze "wszystko jest wzgledne" i to co ktos slyszy (i
czy) to jego sprawa. Mysle ze od pewnego momentu kabel jest na tyle dobry,
ze nie da sie zrobic o tyle lepszego, zeby ta roznice dalo sie wychwycic.
Kabelek telefonioczny pewnie nie ale jakis solidny "kabel" ot chocby
wspomniane 4mm^2, OFC juz pewnie tak. Najbardziej zagorzalym "kablowcom"
polecam zaproszenie sasiada na kawe i poproszeni go zeby (gdzy wyjdziemy z
pokoju) on zmienial kierunek kabla (ukladajac go DOKLADNIE tym samym
torem). Podobno sa tacy co slysza kierunkowosc... Hehe. Ja wlasnie studiuje
"elektryke" i w takie cuda nie wierze, wole "szkielko i oko" Nie dajmy sie
zaplatac za bardzo w te kable.
rowniez pozdrawiam
Lenny