Witam wszystkich czytajacych te slowa i zycze Pieknego, Radosnego, Dobrego
Roku 2003. Niech kazdy z jego dni niesie cos dobrego, cos ksztalcacego.
Ja ciesze sie, ze zyje wlasnie w tych czasach. Mam na mysli ulatwienia
cywilizacyjne do kontaktow z Ludzmi. My mamy internet. Mamy tez telefony.
Bez jakichkolwiek wczesniejszych planowan pierwsze godziny 2003 przestalem
przy telefonie przy przecudnych rozmowach. Ani sie obejrzalem a byla godzina
... 3:30 :-) :-)
Jak duzo ciepla, serdecznosci i radosci poplynelo przez "druciki". I byla
rownowaga - byly telefony "ode mnie" i "do mnie".
Wszystkim zycze cieplego roku, cieplych i szczerych ludzi wokol.
I przejde do konkretnego postu.
Jest to moj pierwszy "glos" w grupach dyskusyjnych w 2003 :-) :-)
Cytat:Trzeba zamknac wszystko, co wiaze sie z tym konczacym sie.
Trzeba wygasic albo pozwolic sie wypalic wszystkim zlym i dobrym uczuciom
do
poprzedniego partnera.
Trzeba zrobic rachunek sumienia i na nowo sie okreslic wobec siebie, ludzi
i
swiata.
Ciesze sie z takich slow, z takich postaw. Ze swojego doswiadczenia
ostatnich tygodni dodam, ze jezeli czlowiek na taka postawe, to caly
Wszechswiat mu sprzyja. Moje kontakty z b. Narzeczona sa nacechowane
serdecznoscia ku Niej, zyczeniem Jej, by byla w dalszym swoim zyciu
szczesliwa. Podziekowalem za wszystkie piekne chwile w poprzednich latach,
podziekowalem za mozliowsc mojego rozwoju na "trudnosciach". Cieplo
blogoslawilem na dalsze zycie. I Wszechswiat przyniosl w ostatnich dniach
2002 tak malo prawdopodobny zbieg okolicznosci, ze odslonil Jej aktualna
postawe do samej siebie, do ludzi, do
swiata. I jak ladnie, juz z mojego
perspektywicznego spojrzenia widac, jak nasze postawy, ktore kiedys byly
zbiezne (co nie znaczy wcale ze nie mialy "rys", ale u obojga wtedy te
"rysy" byly podobne), zdecydowanie sie rozeszly. Kazdy zaczal preferowac
inne wartosci. I wydarzenia ostatnich dni przyspieszyly wypalanie sie tego o
partnera".
Tak jak pisze India - warto poczekac. Ja poprzednie "przejscie" z jednego
zwiazku do drugiego mialem "na zakladke". Rezultaty przyszly same ;-) ;-)
Cytat:Nie ma w tym, co napisze, ani odrobiny falszu.
Bardzo sie ciesze, ze rok 2003 zaczynam jako osoba wolna i sama.
Owszem, bywaja chwile, ze jestem samotna.
Ale ta niezaleznosc emocjonalna, to uwolnienie duszy zaprocentuje kiedys.
Wiesz Indio! Dodam, ze od tego jaki Czlowiek jest sam w sobie, zalezy jakich
ludzi "przyciaga" do siebie. I sadze, ze w tym czasie bycia samemu warto
inwestowac w zmienianie samego siebie. Im bede mial "wyzsze wibracje", tym
"przyciagne" osobe o wyzszych wibracjach. I to bez pospiechu. Jak "cos" ma
przyjsc, to przyjdzie samo.
Wierze tez w prawo karmy. Dzis patrze na b. Narzeczona bez pretensji. A, co
z tym, ze Ona oklamywala, ze nie dotrzymywala obietnic? Pytam sam siebie,
czy kiedys w zyciu ja sam podobnie nie postepowalem. To, ze do niej bylem
uczciwy, to jedno, ale czy w innym czasie i w innych kierunkach bylem
uczciwy do konca?
Wyglada, ze Ją Wszechswiat wyznaczyl na "egzekutorke" mojej dawnej karmy. Co
kiedys zasialem, to teraz zebralem.
I o dziwo, patrze w przyszlosc bardzo optymistycznie. Dlaczego? Bo ostatnio
"zasiewalem" piekna milosc. Taką co nie rachuje, co daje wolnosc Kochanej
Osobie, co wybacza po cichutku w glebi swojego serca, do dotrzymuje nawet
najdrobniejszych obietnic w szczegolach..
Wszechswiat nie zostawia bez odpowiedzi ani przekretow, ani dobra. I jestem
pewny, ze to co wysylam, to wroci do mnie. I cala niespodzianka w tym, ze
nie wiem dokladnie kiedy, i nie wiem z ktorej strony. Ale tak to jest z
niespodziankami :-) :-)
Jesli moja milosc do b. Narzeczonej przebiegala w ostatnich czasach pod
haslem "pragne dla Ciebie tego, czego Ty pragniesz dla siebie", to musialbym
sie dobrze starac, by taka postawa do mnie nie wrocila (dzis nie wiem od
kogo i nie wiem kiedy). Wiem natomiast, ze moja postawa dalej bedzie
przynajmniej taka. A jesli obie osoby w bliskim kiedys zwiazku beda mialy
taka postawe, to z takiego zwiazku ludzie nie odchodza, w takim zwiazku
ludzie nawet nie mysla, by szukac "rozkoszy" na zewnatrz, bo jest im w takim
zwiazku po prostu super dobrze.
Patrze wiec na 2003 z ogromnym optymizmem.
Wszystkim zycze duzo nadziei, radosci i milosci
Marek