Cytat:| cytat ze podanej strony:
| "Czy można się utrzymać z takiej działalności? Tak"
| szkoda ze nie wspomnieliscie o tym ze taka dzialalnosc wymaga zalozenia DG
a
| przy polskich haraczach utrzymanie si e ztego typu dzialalnosci moze byc
| ciezkie
Sam mowosz ciezkie, a to nie znaczy nimozliwe.
Dzis nie ma latwych (legalnych) biznesow i wszedze trzeba sie napracowac
(najlepiej glowa)
A czym się to różni od zwykłych korepetycji??? Idziesz do
ucznia (często
matoła) i usiłujesz wcisnąc mu wiedzę za 20zł/godz. Takie są stawki za matmę
w moim 200000 mieście, a na słupie już wiszą ogłoszenia o korkach za 12zł w
domu
ucznia. Za angielski może weźmiesz 40zł jak jesteś nauczycielem,
studenci nieangliści zadowalają się też 20zł, za "szkolenie" komputerowe
chyba więcej nie wyciągniesz. Piszę chyba, bo nie znam przypadku żeby był
popyt na takie kursy (a jakże też mi to przyszło na myśl - odpowiedzi zero).
Co z tego, że wielu ludzi ma komputer nie umiejąc go obsługiwać, kupili dla
dzieci i wcale nie mają zamiaru się uczyć co to i po co. No a teraz policz
sobie jak to można się utrzymać:
dziennie obskoczysz nie więcej niż 4 klientów, 20zł/godz. = 80zł dziennie
=1600 zł miesięcznie (20 dni roboczych). Odlicz 661 zł ZUS, odlicz ok 50zł
opłat bankowych, odlicz koszty dojazdów, odlicz koszty komórki (w życiu nie
będziesz miał klientów gdy podasz numer domowy pod którym cię nie ma bo
jesteś u innego klienta), odlicz inne koszty, bardzo skromnie licząc nie
będzie to mniej niż 100zł, więc zostanie ci 789zł, od tego oblicz 19%
podatku, ok nie zapłacisz bo ci składka zdrowotna i kwota
wolna pokryje. Jest
super, utrzymujesz się z 789zł. A realnie to nigdy nie uzyskasz takiego
poziomu, bo to bardzo optymistyczne założenie, że znajdziesz tylu klientów i
się równo ułożą godzinowo i nie będziesz tracił
czasu, bo mało kto zechce się
uczyć w piątki, komuś nie będzie pasować godzina, ktoś zrezygnuje, na
znalezienie nowego trzeba poświęcić
czas, ktoś zachorował, ktoś wyjechał, i
tak dalej, a ty nie masz prawa zachorować czy wziąć sobie
wolne a moze
zechcesz założyć rodzinę... Rzeczywiście super propozycja.
Zresztą po co wyważać otwarte drzwi, skoro jest tylu korepetytorów na czarno,
to taki koleś co chciałby "na biało" przegrywa na wejściu, nie jest
konkurencyjny i finał.