Mit edukacji seksualnej - suplement do watkow aborcyjnych

Wielu zwolennikow aborcji uwaza, ze wprowadzenie nauki o seksie zmniejszy
problem aborcji. Fakty mowia jednak co innego: w Polsce juz jest edukacja
seksualna, a mimo to wg. organizacji feministycznych ;] liczba aborcji jest
wciaz duza.

Po drugie - najwazniejsze: dzieci nie chca edukacji seksualnej. Wystarczy
przejsc sie do pierwszego lepszego liceum i przekonac sie o tym na wlasne
oczy: gdy ja chodzilem do liceum, uczniowie wykorzystywali zapisy w ustawie

zwolnienia z tych zajęć. Wielokrotnie dochodziło do przypadkow, w ktorych
mlodziez sama pisala sobie zwolnienia.

Jak wiec widac mlodziez bardziej sobie ceni wolny czas od edukacji
seksualnej. Czy chcecie ich uszczesliwiac na siłę? :-)

 

Tramwajem do nieba

książkę Dariusza Zalewskiego "ABC... antyklerykalizmu tramwajowego - zarzuty
i odpowiedzi".
ma imprimatur ks. Mariana Mikołajczyka,
przyrównując go do nieuka i prostaka,
a ponadto jest nauczycielem w szkole średniej.
Należało się łobuzowi, że gwałci się wolną wolę uczniów!

Czy ktoś jednak, kto się sprzeciwia niewolnictwu opowiada się za
rozstrzeliwaniem jeńców ???
choć to brzmi nieprawdopodobnie To klasyczny przykład w sprzeczności z nauką
Chrystusa

Tortury stosowano więc z prostej przyczyny: Inkwizycja była instytucją
nadzwyczaj sprawiedliwą, jak na tamte czasy.

Kościół spalił Dariusza Zalewskiego bo nie był żadnym naukowcem, przejawiał
wyjątkową wyniosłość i butę, pogardzał wszystkimi.
co musiało wywołać odpowiednią reakcję.
(nie ma innej możliwości)!

Tak posranej władzy to chyba jeszcze nie mieliśmy, nie?

Dnia 2006-05-25 15:20:29 w sprzyjających i niepowtarzalnych okolicznościach
przyrody grupowicz *Doktor* skreślił te oto słowa:

Cytat:Niestety myliłem się. Jakiś nasz lokalny idiota (a może to zarządzenie
ogólnopolskie?) wymyślił sobie, że jutro będzie dzień wolny dla przedszkoli.
Nie byłem nigdy mocny z biologii, zatem zapytam. Gdzie ludzie właściwie mają
mózg, gdy wpadają na takie pomysły? On cały czas jest w głowie, czy może
leży wtedy gdzieś np. w szafie?

Co ktoś sobie, kurwa, myśli, podejmując taką decyzję??? Że każdy weźmie
sobie dzień urlopu, po czym tatuś, mamusia, dzieci, babcia i pies zasiądą
razem przed telewizorem, by wspólnie przez cały dzień oglądać Papieża?!

Po małej burzy zrobionej przez rodziców, efekt jest w każdym razie taki, że
przedszkole pracuje jutro, ale trzeba dzieci specjalnie na jutrzejszy dzień
zapisać.

No i wiszą sobie przed salami listy z nazwiskami dzieci. Na każdej z nich
prawie 100% zwykłego stanu osobowego.

Jak zwykle rodzice nie stanęli na wysokości zadania! Co za blokerska banda!



Straszni jestescie, nie pozwoliliscie paniom sie pobyczyc ;)
<cit.
 § 7a.     Dzień 26 maja 2006 r. jest dniem wolnym od zajęć
dydaktyczno-wychowawczych w szkołach. Dla uczniów, którym rodzice (prawni
opiekunowie) nie mogą zapewnić opieki w tym dniu, szkoła ma obowiązek
zorganizowania zajęć wychowawczo-opiekuńczych.
</cit.

wrocilam!

Czesc Katja (Katcja? Kacjusza? :-) ) - w sumie to od jakiegos czasu czytam
Twoje posty i pewnie jestes tu znana ale kilku nowych grupowiczow jakos nic
o Tobie nie wie - powiesz mi cos o sobie?
Malina

Cytat:Bylam we srode na jednodniowej wycieczce z grupa uczniow gimnazjum - ach,
jak milo znowu zobaczyc Lwów! Szkoda tylko, ze za mna chodzilo 44
marudzacych: "prosze pani, kiedy bedzie czas wolny...?"

Napisze wiecej jutro.

--
Katia
[---alt.pl.ukraina---]
[---zajrzyj do nas!---]



 

Poszukuje najlepiej studenta (praca)

Cytat:Ale z ciebie kawał świni zwykła bezczelna kanalia.
Za taką kasę proponować ludziom pracę to największy
syf jaki widziałem. Zastanawiam się czy nie zgłosić
cię do inspektora pracy i TPSA ty palancie.



Inspekcja pracy nie ma tu nic do rzeczy, bo to bedzie zapewne na umowe o
dzielo - w takim przypadku strony moga sobie ustalic dowolne warunki.

Tez sie zgadzam, ze to malo, ale co nas to obchodzi? Facet znajdzie albo nie
znajdzie. Sa 14-latki dostatecznie dobrze mowiace po angielsku i
zorientowane akurat w terminologii komputerowej, zeby to przetlumaczyc moze
nie idealnie, ale dostatecznie. A dla takiego ucznia gimnazjum, ktory ma
sporo wolnego czasu i zarabia sobie na kieszonkowe, nie na swoje utrzymanie,
moze to byc bardzo atrakcyjna propozycja.

I.

sieci neuronowe

Niezupelnie. Moja metody ustrzeliwuje najmniej zdecydowane neurony. Niestety
jest strasznie wolna. Wartosci wag sa losowane z przedzialu od -x do x tak
samo sa zmieniane. Napewno sa lepsze metody.

Cytat:A co do Twojej metody uczenia to uważam że jest dziwna.
Zauważ że jeśli podasz dwa różne wzorce i dla każdego z nich wartość
wyjśćia
byłaby niezgodzna
z oczekiwanymi. W obu przypadkach modyfikujesz tę samą wagę o najmniejszej
wartości bezwzględnej.
Po pewnym czasie uczenia wszystkie twoje wagi zaczęłyby rosnąć jeśli byś
je
normalizował to wszystkieby się uśredniły.
Nie uwzględniasz w tej metodzie ucznia także "siły" wejścia modyfikacja
wagi
jest niezależna od składowej wejścia warstwy poprzedniej bądź wejściowej.
Twoja metoda uczenia wygląda jak strzelanie na teście na chybił trafił.

No to tyle,
mam nadzieję że nie gadam głupot ale jest już późno.



Pytanie do elektronikow / fizykow

Generalnie mi chodzilo o to , ze nalezy mowic takiemu uczniakowi , bo
pytanie zadal wykladowca na liscie , ze tak jest i juz.
Tak tez sadze , ze uczen chcial pognebic nauczyciela jak przedmowca mowil.
Po co roztrzasac np. kolejny z problemow , dlaczego w Polsce jest 220 V a w
Stanach nie.
Dlaczego w wiekszosci krajow sa takie tory kolejowe a w dawnym Zwiazku
Radzieckim wezsze jak sie nie myle.
Dlaczego banany sa zakrzywione a nie proste.
Dlaczego chlopcy maja siusiaki a dziewczynki nie :-)

pozdrawiam serdecznie

Cytat:| [M.R.]

| Jasne , że masz rację ale mnie chodziło o bardziej
| ogólną zasadę , jeśli Marek Kozłowski zadał pytanie
| to ten kto wie niech odpowie a nie nazywa dziwakami
| tych , którzy zadają pytania. U podstaw każdej nauki
| leży zadawanie pytań, nieprawdaż ?
Tak, o ile pytania sa zadawane z sensem. Czasami chodzi tylko o
pognebienie wykladowcy. Reszta grupy chyba zalapala o co mi chodzi, ty
nie ale to twoj problem. :o(((
Nigdzie nie wykladam - nie mam tyle cierpiwosci co Marek.

"Peace, peace Mercutio, peace ..."
dalej sam sobie doczytaj, w wolnej chwili ;)



Nauczycielka muzyki (dramat w pięciu zwrotkach)

Cytat:
Nauczycielka muzyki (dramat w pięciu zwrotkach)

Jakie to było piękne! Ona była piękna
i jej oczy błękitne i z włosów korona,
ponoć mąż od dnia ślubu ją nosił na rękach,
a ona, ciągle smutna, grywała mi romans

"ty liubow maja pos'ledniaja"

Jej smukłe palce lekko muskały klawisze,
ja tłukłam "Dla Elizy", serdecznie znudzona,
w którym czasami echo się dawało słyszeć
burzy zmysłów, miotana którą była ona.

Wszystko przez tego ucznia, co jeszcze smuklejsze
od niej miał blade palce, a patrzył tak pięknie,
że - zdało się - za chwilę zacznie mówić wierszem,
a wtedy to na pewno już jej serce pęknie.

Ale mąż się dowiedział i w kąt poszły nuty,
a ona posiwiała z nadmiaru pokuty,
którą kazał odprawiać bez żadnej litości
(uczeń rzucił pianino, zaczął rzucać kości).

A ja stanęłam w miejscu i niedouczona,
nic nie umiem z nut zagrać, lecz wspominam romans,
i palce same grają, stukają klawisze,
i wtedy znowu głośno, tak jak wtedy, słyszę

"ty liubow maja pos'ledniaja"



Eluniu,
Jak ja lubie takie "dramaty". :-) I tak plynnie to przekazalas.
A prawie zawsze tam, gdzie nie wolno, to i lubow wielka. To taka
przekora w czlowieku a nie dramat. ;-)
Dzieki za "z zycia wziete".
Rosa

Jaskółka


Cytat:"Jaskółka"

Dziś wreszcie poleci
Dziś nadszedł ten czasy



(...)

Fido, z Ciebie może być dobry uczeń.
Podejmuję się Twojej edukacji.

Piszemy:
Lekcja 1
Temat: Co gdy wiersz za długi?

a) skróć po pierwsze swoje myśli, ogranicz
   je fido-maximalnie do minimum
   (na przykład w Twoim pomyśle niepotrzebne
   są dodatki o alienacji bohaterki - wiadomo,
   że jak skacze, musi mieć powód)
b) myśli przelej na papier także przez sito
c) ważne: wytnij elementy nie mające
   semantycznego sensu: już, i, wreszcie, itd.
d) wytnij powtarzające się elementy
e) za dużo obrazów - to nie kalejdoskop
f) i pamiętaj - za każdy ortograf ocena niżej

Oczywiście na edukację taką zgodzić się nie
musisz, ale niezależnie od Twojej decyzji,
ja prowadzić ją będę jako wykłady dla wolnych
słuchaczy - jest takich tutaj sporo.

Eng - PL szkolnictwo amerykańskie

Dobry wieczór,

pytanie chyba najbardziej do eMeLa ;-) bardziej chodzi mi o potwierdzenie,
czy dobrze rozumiem, niż o tłumaczenie sensu stricte.

Kontekst jest taki: autor książki opisuje badania psychologiczne prowadzone
w szkołach.
I tu pada takie zdanie:

Equally talented high school mathematics students were divided into those
who by objective and subjective criteria were still involved in math by
senior year, and those who were not.
(interpunkcja oryginału)

Tak jak to rozumiem, chodzi o to, że uczniów szkół średnich podzielono na
grupy wciąż uczące się matematyki w ostaniej klasie (senior year) oraz tych,
którzy już się tej matematyki nie uczyli.
I to moje rozumienie zbija mnie z tropu ... Co prawda w dalszej części
tekstu jest jeszcze o tym, że ci co już się matmy nie uczyli mieli więcej
czasu na rozrywki ...
Wynikałoby z tego, że ucząc się w szkole średniej w USA można na jakimś
etapie zrezygnować z kontynuowania edukacji matematycznej. Czy to możliwe?
Bo u nas nie, stąd moje zadziwienie :)

Będę wdzięczna za rozjaśnienie kwestii

Pozdrawiam
Magdalena
(jeszcze 7 stron przypisów, bibliografia i jestem wolna ... )

Borland

ja też czasem lubię łapać uczniów za słowo.
wchodzi ktoś na przykład do pracowni komputerowej i pyta:
-czy są jakieś wolne koputery?

-niestety wszystkie są szybkie

tax
prędzej zmieścisz się z wielką dupą niż z wielką gębą

(to powiedzonko mojej teściowej)

zywiec

        Witam Grupę, witam Ciebie, ArtJa! :-)
        Piszesz elaborat na 25 linii, a starczyłoby:

Cytat:| | A zawsze przeca mozna dac jajo + taxa.
| Powiedz to w kurniku ;-)
| Hmm raczej w urzedzie skarbowym ;)
Nie radzę, ryzkujesz że resztę życia, zamiast na pisaniu newsów
spędzisz na czytaniu... innych czasopism ;-)



_LUB_ czasopism!!!  :-)

tax - popieprzony:

Do szkoły przyszedł nowy uczeń, Jasiu. Pani, chcąc przedstawić go
dzieciom,
wypytuje o to co Jasiu robi w wolnym czasie, czy ma rodzeństwo, a może
jakieś zwierzątko.
Jasiu: Kiedyś mieliśmy pieska, ale go zabiliśmy. Tata mięsa nie je, ja
mięsa nie jem, a z powodu psa nie będziemy mięsa kupować.
Pani, : To może masz kotka?
Jasiu: Kiedyś mieliśmy kotka, ale go zabiliśmy. Ja mleka nie piję,
tata
mleka nie pije, a z powodu kota nie będziemy mleka kupować
Pani: Jasiu, tego już za dużo. Co się tam u was w domu dzieje? Jutro
proszę
przyjść do szkoły z mamą.
Jasiu: Kiedyś miałem mamę, ale ją zabiliśmy. Ja jeszcze nie dupcze ,
tata
już nie może, a z powodu sąsiada nie będziemy matki trzymać.

z allegro

http://klub.chip.pl/imka/allegro.htm
^^^^^^^^Miało być to :)

Do szkoły przyszedł nowy uczeń, Jasiu. Pani, chcąc przedstawić go
dzieciom,
wypytuje o to co Jasiu robi w wolnym czasie, czy ma rodzeństwo, a może
jakieś zwierzątko.
Jasiu: Kiedyś mieliśmy pieska, ale go zabiliśmy. Tata mięsa nie je, ja
        mięsa nie jem, a z powodu psa nie będziemy mięsa kupować.
Pani : To może masz kotka?
Jasiu: Kiedyś mieliśmy kotka, ale go zabiliśmy. Ja mleka nie piję, tata
        mleka nie pije, a z powodu kota nie będziemy mleka kupować
Pani : Jasiu, tego już za dużo. Co się tam u was w domu dzieje? Jutro
proszę
        przyjść do szkoły z mamą.
Jasiu: Kiedyś miałem mamę, ale ją zabiliśmy. Ja jeszcze nie dupczę ,
        tata już nie może, a z powodu sąsiada nie będziemy matki trzymać.

Działało ale przestało :( Praca dyplomowa

Cytat:a potem wyszedles i po 5 min czules sie dziwnie, i w sumie myslac, ze po
co
mi to wszysto,  i wolny czas, i co ja dzis w sumie bede robic itp.



jak wyszedłem to myslalem tylko o tym czy nie zrobiłem z siebie głupka i nie
mówiłem głupot, ale chyba na tle klasy, w której było 5 niedostatecznych
oraz tylko 3 celujące wypadłem dobrze :-)

ale masz racje... takie mysli tez sie nasuwały... byłem tak podekscytowany,
że nie wiedziałem co mam robic ;-)

Cytat:ja tak przynajmniej mialem :)



Potem najbardziej chciało mi się smiać z kolegów, którzy nie potrafili
odpowiedzieć na pytanie ratujące ich przed niedostateczną:
"(nauczyciel) - Jakbyś zamontował gniazdko elektryczne w ścianie.
Wymień po kolei wszystkie czynności instalacyjne.
  (uczeń) - Eeee.... Nie wiem "

..... odpowiedź po 5 latach nauki w technikum elektrycznym :-/

Ale byli też tacy, co sobie świetnie radzili, np. kumpel, który robił
transformator Tesla :-) równiez ocena celująca.

Pozdrawiam

Dla dobrych elektroników (tranzystor)

Cytat:
| jak pisalem, nie jestem elektronikiem. :-)

Ale masz dużą wiedzę z fizyki



:-) Dzieki, kilka zasad dzialania swiata mi jeszcze w pamieci zostalo,
szczegolnie, ze fizyka byla moim ulubionym przedmiotem w szkolach
podstawowej i sredniej (jako jedyny dostepny substytut elektroniki :-)).

Cytat:Jesteś zawodowy fizyk czy uczeń/student ?



Student fizyki? :-) Nie, praktycznie*) koncze wlasnie rownie formalna
informatyke na UWr. Po prostu od wczesnego dziecinstwa elektronika
byla moja wielka pasja, no a skoro sie przepada za elektronika, to jak
mozna miec klopoty z fizyka? :-) Tak sobie zawsze ukladalem sciezke
edukacji, by miec jak najwiecej do czynienia z oboma dziedzinami
 -- najpierw mat-fiz, pozniej -- na informatyce -- sporo rownan
rozniczkowych i metod ich numerycznego rozwiazywania. A w wolnym
czasie lutownica w garsc i jazda... :-) Nawiasem mowiac, fajnie miec
hobby, ktore uzupelnia sie z zawodem (ktory wlasciwie tez jest hobby
-- mowiac wprost mam szajbe na punkcie projektowania rozproszonych
systemow operacyjnych). Szczegolnie wesole jest wpychanie algorytmow
rodem z prawdziwej informatyki w mikrokontrolerki Atmela czy przymiarki
do DSP. :-))) Choc z drugiej strony nie kto inny jak J.F. pisal niedawno
na tym forum o informatykach uniwersyteckich, ze podczas studiow na
oczy nie widza komputera... mam nadzieje, ze troche wyprostowalem
ten stereotyp. :-)

    Pozdrawiam
    Piotr Wyderski

*) Milosciwie nam panujacy system punktow ECTS mowi, ze
jestem juz po studiach, choc regulaminowo zostal mi jeszcze

Interfejs ethernetowy

Cytat:
| [..] konsultant zaproponowal nam, aby do sterownika
| dobudowac port w standardzie ethernet (10 Mbit)[...]
Jak na ucznia technikum to jest to zbyt skomplikowane. Sam sprzet nastrecza



Juliusz - zalezy jakiego ucznia. Ten tutaj prace ma juz podobno prawie
zrobiona, to widac dobry jest [no chyba ze termin mial 05.2000 :-)]

Cytat:problemow, czesci sa nie do kupienia dla zwyklego smiertelnika. Zeby takie
cos zrobic trzeba byc bieglym w technice cyfrowej i miec bardzo dobre
pojecie o warstwach sieciowych.



A jak w wolnej chwili czasu zajmuje sie szukaniem dziur w TCP/IP,
co nastolatki zwykly robic od wielu lat ? :-)

Cytat:Radze ci zmienic ten ethetnet na rs-232. Na poczatek ci to wystarczy.



Tez tak radze.

J.

Interfejs ethernetowy

Cytat:Juliusz - zalezy jakiego ucznia. Ten tutaj prace ma juz podobno prawie
zrobiona, to widac dobry jest [no chyba ze termin mial 05.2000 :-)]



Zalezy co ma juz zrobione ale wydaje mi sie, ze wlasnie TCP/IP po ETH to 99%
klopotow :-)

Cytat:

A jak w wolnej chwili czasu zajmuje sie szukaniem dziur w TCP/IP,
co nastolatki zwykly robic od wielu lat ? :-)



Dziur to szukaja zwykle starsi :-) A ci mlodzi zapuszczaja skrypty z
rootshell.com :-)

Cytat:| Radze ci zmienic ten ethetnet na rs-232. Na poczatek ci to wystarczy.

Tez tak radze.



Najpierw bedzie problem przylutowania tego scalaka. On ma raster 0.5 mm :-)
Do tego trzeba w miare dobre PCB. Za pierwszym razem zepsuje piewszy scalak,
a moze dwa. To tak latwo mowic, ze tylko dobra lutownica i idzie samo, a to
nie prawda. To idzie latwo jak z pieca ale jak sie robi to wiele razy.
Ja lutuje QFP bezblednie ale mam czym. Lutuje na paste nakladana specjalnym
przyzadzikiem od stacji lutowniczej ersa, lutowanie goracym powietrzem.
Wychodzi jak spod igly. Zwykla lutownica to jest papranie, a dla nowicjusza
to katorga. Pozniej juz sie do wprawy dochodzi. Nie sztuka pocwiczyc na
zepsutej plycie glownej, ale sztuka przylutowac nowy scalak, w taki sposob,
zeby pozniej jeszcze zadzialal :-)

Jak kolega podesle schemat i PCB tego co juz ma to chetnie podpowiem co
dalej. Albo lepiej niech posadzi to gdzies na www to bedzie wieksze grono
pedagogiczne :-)

Juliusz

Interfejs ethernetowy

Cytat:
| Juliusz - zalezy jakiego ucznia. Ten tutaj prace ma juz podobno prawie
| zrobiona, to widac dobry jest [no chyba ze termin mial 05.2000 :-)]

Zalezy co ma juz zrobione ale wydaje mi sie, ze wlasnie TCP/IP po ETH to 99%
klopotow :-)



Niewatpliwie - ale to co do tej pory mial zrobic to juz zrobil,
znaczy sie zdolny :-)

Cytat:| A jak w wolnej chwili czasu zajmuje sie szukaniem dziur w TCP/IP,
| co nastolatki zwykly robic od wielu lat ? :-)

Dziur to szukaja zwykle starsi :-) A ci mlodzi zapuszczaja skrypty z
rootshell.com :-)



Starsi jak sam wiesz maja dobrze platna robote i nie maja czasu na takie
glupie zabawy :-) Ile lat mial ten co "zlamal" DVD ?

Cytat:Najpierw bedzie problem przylutowania tego scalaka. On ma raster 0.5 mm :-)



Moze byc sens pomyslec jednak o "normalnej karcie". Interfejs do NE2000
zrobi sie dosc latwo..

J.

Cytat:


Nowości na Opolszczyźnie i nie tylko.

Cytat:Przejrzałem posty z kilku ostatnich dni ale nie widzę, więc napiszę że



Było jakiś czas temu ;-) Pozwolę sobie przypomnieć za Koordynatorem:

Od 1 czerwca w Woj. Opolskim pojawi się kilka nowych pociągów.
- w dni nauki szkolnej pojedzie pociąg  Zawadzkie 14:45- Fosowskie i

uruchomiony na wnioski uczniów, którzy obecnie do szkoly w ZAwadzkim jadą
pociagime w jedną strone rano;
- w dni robocze pojedzie z Brzegu o 5:53 pociąg do Opola na 6:31,
pojawi się od dawno wnioskowane połączenie o 22:48 z Opola do Brzegu;
- zostanie ujawniony pociąg służbowy z Biskupic do Opola &#8211; przyjedzie
do Opola ok. 18;
- poprawi się oferta na Kluczbork-Opole &#8211; pociąg o 14:30 z Kluczborka
i
15:30 z Opola pojedzie w dni robocze, codziennie uruchomiona zostanie nowa
para o 17:30 z Opola i 16;30 z Kluczborka, zostanie wprowadzony postój na
Opole Gosławice dla wszystkich pociągów
- kilka pociągów nie będzie kursowało w dni wolne od pracy i wakacje,
tam gdzie obecnie w dni wolne kursują co godzinę i wożą po 20-40 osób np.
Opole 14:15-Kędzierzyn zostanie tylko w dni robocze (dla porównania Opole
14:15 -Kędzierzyn w dni robocze wozi ok. 300 osób)
Wprowadzone zmiany mimo uruchomienia kilku nowych pociągów zmniejszą  koszty
prowadzenia przewozów. Np. kurs z Brzegu  o 5:23 na 6:01 do Opola pojedzie
na
1 en57 zamiast obecnych 2 ezt.

Pozdr.
Grzesiek

Pietnuje madre procedury TEPSY

Użytkownik "zdyboo"

Cytat:wysylany technik, ktory sprawdza czy jakos da sie mnie podlaczyc. Bo wolne
pary zamiast byc zapisane w komputerowej bazie danych, sa w notesie Pana
montera.



chyba najlepsze określenie działania TP podał mój kumpel, który porównał to
coś do..... szkoły zawodowej. Pracownicy to uczniowie, ktorzy udają, że się
uczą a patrzą jak tu się urwać. Kadra zarządzająca, to nauczyciele, którzy
czekają, aż uczniowie spieprzą i z czystym sumieniem będą mogli iść do domu
i nie mieć kłopotu. No od czasu do czasu zrobi sie pro forma jakąś klasówkę
i wszycy udają, że jest cacy.
Na szczęście powoli te czasy się kończą.
P. - co TP SA próbowała z nim zerwać umowę w październiku za niepłacenie,
umowę którą P. zerwał z nimi w lipcu, bo nie spodobały mu się zmiany w
regulaminie.

I LO im Kopernika w Łodzi...

Cytat:No własnie, podobnie jest w I LO w Łodzi i to mi się nie podoba.
Licea które uczą równie dobrze a być może nawet lepiej bo np:
oprócz produkcji olimpijczyków dbają o ogólny rozwój swoich
_wszystkich_ uczniów wypadają w tym rankingu gorzej, albo zgoła
nie ma w nim ich wcale...



Nie chodziles do I LO w Lodzi i sytuacje tamze znasz jeno z opowiadan. A
w szkole tej, poza "produkcja" olimpijczykow zajmowano sie rowniez
poziomem reszty uczniow. I to rozwojem nie tylko w kierunkach scislych
ale rowniez, jak na liceum _ogolnoksztalcace_ przystalo, humanis
tycznych. Gdzie dawniej (teraz penie o to latwiej) mogles opanowac
podstawy laciny w szkole sredniej?
Mysle, ze jedna z roznic miedzy tym liceum a innymi jest fakt, ze
nauczycielom sie bardziej chcialo. Poswiecali swoj wolny, czesto
nieoplacany czas na prowadzenie kolek zainteresowan (nie tylko dla
olimpijczykow), na zorganizowanie, dla chetnych, zajec poza lekcjami, na
wychowanie w koncu. Nie bez powodu szkola ta ma wlsny szczep harcerski
(chyba jeszcze ma?).
Szkola dawala (nie wiem jak teraz ale zakladam, ze podobnie) szerokie
mozliwosci rozwoju dla chetnych. A jesli ktos juz wiedzial, czego od
zycia oczekuje, to pozwalala rozwinac wybrane dziedziny wiedzy nie
stawiajac pozostalych na przeszkodzie, dbajac jednoczesnie o zdobycie w
tych "drugorzednych" poziomu wymaganego od dojrzalego czlowieka.

Uzdrawiam

No i jak ma być dobrze?

Cytat:



[...]

Cytat:+ Dlaczego nie mieliby sobie nagrac z radia "na plyte" ?
+ Bo to kosztuje. Nie ma nic za darmo. A tak polska to naród złodziei.



 Czekaj, czekaj.
 Nagranie *na własne potrzeby* ("dozwolony użytek") nie musi
być powodem do rzucania obelg.
BTW:

użytku" istnieje i jest legalne mnie zaskakuje - szczególnie
w aspekcie np. "afery nagraniowej" w którejś szkole (nauczyciel
zrobił aferę - a *tego* argumentu, że uczniowi *wolno* wiedzę
sobie zapisać :panowie redaktorzy też nie przedstawili).

 Do reszty dyskusji się nie wtrącam, bo czasu mało a pewnie
może palce pourywać jak się je włoży ;)

pozdrowienia, Gotfryd

fotografowanie w bibliotece

Cytat:

No wlasnie? Jak to jest. O ile ksiazek nie wolno powielac, to jak jest
z pracami naukowymi?



do takiego uzytku jak student/uczen itp, ta praca jest wlasnie przeznaczona

dam wam jeszcze jeden ciekawy przyklad.
Pracuje w serwisie, przychodza czasem klienci i chca kserowac instrukcje
obslugi. Tych takze nie mozna kserowac bo jest to niezgodne z prawem (prawa
autorskie) a szczegolnie ze jest to w instrukcji zapisane.
niby klient kupuje sprzet danej firmy, dana firma zobowiazala sie stworzyc
do niego instrukcje uzytkowania, a jednoczesnie nie mozna jej kopiowac.
Ostatnio przyszedl nawet klient ktory z obuzeniem na mnie dar pysk ze jak to
ja nie moge mu tego skserowac ani udostepnic zeby sobie skserowal, skoro
kupil sprzet.
Oczywiscie ze kupil, ale kupil go za granica a tam nei daja instrukcji po
polsku. W polsce do tego spolszczenia instrukcji potrzebny byl czlowiek,
ktos musial mu zaplacic, i cena jest wliczona oczywiscie w sprzet miedzy
innymi.
Ten pan nie potrafil tego zrozumiec ze chce korzystac z cudzej pracy za
darmo. I serwis centralny do ktorego mu dalem telefon (autoryzowany) takze
odmowil podobnej praktyki.

Roznie to bywa z tym kserowaniem jak widac.
Podobnie jest z ksiazkami i fragemntami ksiazek w internecie - niby powielac
nie mozna a robimy to codziennie przegladajac je (kopia w pamieci, na dysku
czy gdziekolwiek to zawsze kopia). :)

Mobbing w szkole

Cytat:Jak wyglada sytuacja prawna ucznia, ktory jest nekany przez kolegow lub
nauczycieli? Czy groza za to jakies sankcje, kary? Jest w sieci sporo
informacji o mobbingu w pracy i konsekwencjach dla pracodawcy. O szkole
nic
nie znalazlam.



Jak jest nekany ten uczen przez nauczycieli? Kaza mu sie uczyc a on nie
chce?
Co znaczy nekanie ucznia przez nauczyciela? Czy w dzisiejszych czasach kiedy
uczniowi wszystko
wolno taki mobbing jest mozliwy? Chyba nie!
TB

Turystyk w weekend majowy

Cytat:

| Chyba tylko dla urzędników, uczniów, studentów, komunistów i innych
| nierobów.

Frustracja zżera? Większość firm prywatnych pozwoliła ten dzień odrobić,
a w dobrej firmie to w ogóle zwykle jest elastyczny czas pracy.



W dobrej firmie czyli jakiej? Czy w Toyocie ludzie przychodzą do pracy kiedy
chcą? A u Fiata? A w banku Citi (podobno super firma) panienka otwiera
okienko według swego widzimisie? Elastyczny czas pracy jest dla prezesów i
wyższej kadry. Robol w Toyocie czy u Fiata ma pracować według harmonogramu
ustalonego przez zwierzchnika, podobnie panienka w banku Citi. A większość
firm pozwoliła ten dzień odrobić bo w Polsce komunistyczne związki zawodowe
wymusiły, że "należy się" dać dodatkowy wolny dzień niezależnie od tego czy
sytuacja firmy pozwala na to czy nie. Nic że terminy gonią, nic że umowy,
zatrzymujemy budowę, zatrzymujemy fabrykę bo "należy się" dodatkowy wolny
dzień. Idźmy dalej, zróbmy jak w Izraelu, jak jest szabat to nawet
komunikacja miejska nie jeździ. Dlaczego w Polsce pociągi mają jeździć? Czy
kolejarzom nie "należy się" dodatkowy wolny dzień w tygodniu 28 kwietnia - 4
maja? Rozmawiałem dziś o tym ze znajomym kolejarzem, okazuje się że w
przypadku świąt wypadających w środku tygodnia nie mają oni obniżonej normy
czasu pracy, czyli pracują tak jakby tego święta nie było. Czyli jednak nie
wszystkim "należy się".

AB

Pytanie i coś z zupełnie innej beczki (o Telymenie)... :-)


Cytat:

- Konduktor rekwiruje rownierz legitymacje uczniom i studentom, ale chyba
nie dotyczy to Ciebie, skoro juz jezdzisz do pracy.
- Lozka na samej gorze sa najgorsze. Tam prawie powietrza nie ma ! Jesli
sa
wolne na dole, to lepiej isc na dol.



IMHO środek jest najlepszy. Można sobie na leżąco wyglądać przez okno. Poza
tym pod dolnym wyrkiem są grzejniki, więc czasami na dole też potrafi byc
gorąco.

Cytat:- Obok lozek wystepuja lampki, wmontowane w sciane, ktore mozna zapalac
gdy
tylko gorne swiatlo jest zgoszone, sa one jednak od strony korytarza, co
np.
dla mnie jest wada, gdyz ZAWSZE wygladam przez okno (tzn. o ile to



mozliwe).

I to jest wg Ciebie wada? Przecież, gdyby lampka była od strony okna, to po
zapaleniu jej nic by nie było przez to okno widać!

Bipy w Warszawie-Pora na wspominanie!(fotki itp)

Siemka.No jak wiemy Bip na Mazowszu nie będzie,dzisiejsze wieczorne pociągi
na  pojedyńczych kiblach,więc to pewne
Pora na podsumowanie:15 miesięcy składów ET22+bhp.Raz zdarzyło się z lublińską
EU07.Kilka razy na początku kursowania zamiast Bip były Bh,jednak sam tego nie
widziałem,a fotek nie ma :/
Na początku  pamiętam,w każdym pociągu po 30 MK,w wekendy jeszcze
lepiej.Ahh,to było poprostu zajebiste,nigdy tego nie zapomne :)
Wychodze z Bipy,a na zachodnim stoi 20 MK,w tym połowa ze statywami i focą,i
focą i jeszcze im mało 8) :P
Od grudnia zwiększyła się liczba Bip z dwóch do ośmiu par.Jutro będzie ich
zero,w zamian pojedyńczy złom w postaci kibla :(
Ciekaw jestem czy wszyscy wejdą do tego pociągu o 14:32 ze wschodniego do
Skarżyska.Na służewcu nie można znaleść wolnych miejsc,bo tyle uczniów tam
wchodzi.Niestetyt taki mamy kraj,gdzie nie ma i standardu i wystarczającej
liczby miejsc stojących!!!!Więc pora jeździć jak za czasu PRL,które słyszałem
tylko z opowieści,tzn,trzymając się za okna i poręcze i innych części
zewnętrznych.Cofamy się,cofamy
Jutro postaram się zrobić zdjęcia właśnie tego pociągu,obleganego przez uczniów

No więc proponuje tu dodawać linki do SWOICH fotek z bipami.Napewno tego
trochę będzie.Sam mam koło setki :P
Jak wrzucę to na jakiś serwer to wkleję linki.
Najłatwiej dodawać na www.fotosik.pl
Pozdrawiam

Mobing w 3-mieście

Dnia 2/21/04 2:54 AM, male kosmate stworzonko z wyhaftowanym na obrozce
imieniem 'Szukając Sprawiedliwości' niespodziewanie zostawilo,
splywajacy po pniu naszego ulubionego drzewa, slad zapachowy, ktory w
wolnym tlumaczeniu oznaczal:

Cytat:Czepiacie się tutaj na Waszyej Grupie pracowników Straży Miejskiej.
A czy Wy wogóle wiecie jak wygląda przeciętny dzień pracy takiego człowieka?



Wiemy. Zaczyna od kawy. Pozniej snuje sie po okolicy
i przy pomocy bohaterskiego kolegi spisze kilka handlujacych
pietruszka babc. Straci troszke czasu obchodzac dookola
sklep 'nocny' bo popijajace tam piwko dresy moglyby
naszemu dzielnemu straznikowi zrobic krzywde. Jesli
dzien jest ladny pociagnie pozniej nad morze, by tam
popilnowac porzadku. A kiedy juz wlozy mandaty za
wycieraczki wszystkich (z braku jakiegokolwiek tam
normalnego parkingu) stojacych na chodniku samochodow
umknie, bo zrobi sie juz pora, w ktorej na piwo przychodza
uczniowie szkol srednich. Przeskakujac umiejetnie przez
zalegajace chodnik psie fekalia. Ma jakis wstret do
wspomnianych dla tego, chocby mu jakis kundel narobil
na buty, nie bedzie pamietal o tym, ze w Gdansku za
takie przestepstwo nalezy sie mandat... itepede...

I tak codziennie. A jak szef brzuchatemu leniowi kaze
zrobic cos, co wykracza po za opisane powyzej czynnosci,
to zaczyna zawodzic, plakac i narzekac na swoj los...

Ranking liceów [Wawa]

Cytat:
A swoje jednak odradzę. Chodziłam do Reja za czasów jego świetności,
ale ostatnio jakoś na psy spadł. Z humanistycznego liceum usiłowali
zrobić matematyczna i wyszła lipa. Bazy sportowej również nie
uświadczysz, dlatego w przypadku córki autora tematu można spokojnie
Reja wykreślić.



W Zamoyskim też jakiejś cudownej bazy nie ma - głównie przez bardzo małą
powierzchnię, ale (co mnie szczerze dziwi) szkoła ma jakieś tam
osiągnięcia sportowe. Ogólny szok.

Teraz zrobili (za moje składki socjalne nielegalne wymuszane) boisko z
niezłą nawierzchnią, kosze, oświetlenie nocne. Nawet bieżnię i
piaskownicę. Generalnie wygląda to całkiem nieźle, choć tak wciśnięte
między kamienice, że wydaje się jeszcze mniejsze niż jest.

No ale znowu... Staszic ma świetną bazę - hala z osprzętem itp. Za to z
tego co słyszałem ścianka jest prywatna i uczniom nie wolno się nawet
zbliżać :P

pozdrawiam,
Kosu

prosze o rade

Jesli uczen jest zdolny to moze pomyslec o przeniesieniu go do innej szkoly?
Oczywiscie to wiaze sie z pewnym wydatkiem (pewnie nawet wiekszym niz
korepetycje), ale moze udaloby sie dostac dofinansowanie z funduszu na rzecz
dzieci albo czegos podobnego ? Nie wiem czy teraz jest cos takiego jak
stypendium socjalne dla uczniow LO.

Jak chodzi o szkole, to proponuje IV LO w Toruniu. Klasa prowadzona przez
pana mgr. H. Pawlowskiego to sensowny trening matematyczny (ktorego sam
doswiadczylem). Jest to nauczyciel slawny z wielkiej ilosci olimpijczykow...
Z tego co wiem pan  Pawlowski prowadzi rowniez kolka matematyczne dla
mlodziezy uzdolnionej w Bydgoszczy ( to juz co prawda troche dalej od
plocka).

Jeszcze jednym wyjsciem jest, aby pana syn wpadal czasem na wyklad do
instytutu matematyki i informatyki UMK Toruniu (albo do innego, blizszego
instytutu). Wyklady dla pierwszego roku sa ciekawe i znakomicie rozszezaja
material liceum. Na wyklady jest wstep wolny wiec nie bylo by chyba klopotu.
Pozostaje cena biletu PKP czy PKS...

No i na sam koniec moze jakies ksiazki ?  Matematyki mozna sie uczyc samemu
( wychodzi pewnie wolniej ale sie da ).

Pozdrawiam

Filip

ogolnie

Cytat:| ale nie uwazam zeby pokazywala sie tu WYLACZNIE elita. Faktycznie,
sa
| rodzynki w osobach profesjonalistow (m.in. Ciebie i moze jeszcze 20
osob),
| ale reszta (jak i ja ;) ) to zwykli ludzie zainteresowani ta
tematyka.
| Niektorzy ucza sie tego jakze trudnego trudnego i odpowiedzialnego
zawodu,
| inni chca tylko odrobic zadanie domowe - roznie jest ;))
A jeszcze inni tylko znają jakiś język (lub dwa), a tłumaczami
zawodowymi
nie są. Ja z przyczyn różnych, mam sporo wolnego czasu, a uczestnictwo
w pht
traktuję w jakimś sensie jako hobby.



Jedną rzecz chciałabym sprecyzować:
Wcale nie uważam, że z pht mogą czy też powinni korzystać wyłącznie
tłumacze. Dla mnie jedynym kryterium szacunku dla grupowicza jest to,
czy chce swoją pracę wykonać porządnie. Bardzo się cieszę, że pht
odwiedzają chemicy, biolodzy, technicy i lekarze, i bardzo chętnie
pomogę uczniowi borykającemu się z zadaniem domowym. Nie przypominam
sobie, żebym kiedykolwiek wyśmiewała się z kogoś dlatego, że zrobił
błąd.
Nie lubię tylko leniuchów, którzy chcą, żeby pracować za nich, i
przysyłają kilka stron do darmowego przetłumaczenia; i nie lubię osób,
które mimo wielokrotnych próśb (i gróźb :-)) nigdy nie raczą przysłać
ani zdania kontekstu, a podpisują się za każdym razem inaczej.

Hania

teatr - na co warto sie wybrac w Warszawie?

salve!
  mam troszke nietypową prośbe... otóż z teatrem zbyt wiele
wspólnego raczej nie mam: tyle, co przecietny uczeń liceum.
ale ostatnio postanowiłem to zmienić, niestety trudno sie
dźwignąć spod cieżaru wieloletniej ignorancji. cóż, przejde
do sedna! prosiłbym grupowiczów o podanie nazw spektakli
(i, odpowiednio, teatrów, gdzie są one wystawiane), na
które warto sie wybrać. najlepiej w piątek/sobote, gdyż
mieszkam w małym mieście i jest mały problem z dojazdem i
wolnym czasem.
  za odpowiedź z góry dziekuje
ps: wiem, wiem: po kropce jest caps (;

erufiku

teatr - na co warto sie wybrac w Warszawie?

Cytat:mam troszke nietypową prośbe... otóż z teatrem zbyt wiele
wspólnego raczej nie mam: tyle, co przecietny uczeń liceum.
ale ostatnio postanowiłem to zmienić, niestety trudno sie
dźwignąć spod cieżaru wieloletniej ignorancji. cóż, przejde
do sedna! prosiłbym grupowiczów o podanie nazw spektakli
(i, odpowiednio, teatrów, gdzie są one wystawiane), na
które warto sie wybrać. najlepiej w piątek/sobote, gdyż
mieszkam w małym mieście i jest mały problem z dojazdem i
wolnym czasem.



Teatr Powszechny - "Czego nie widać" - uśmiejesz się zdrowo
Teatr Powszechny - "Kto się boi Virginii Woolf" - dobra sztuka, jeśli nie
drażni Cię pani Janda
Teatr Rozmaitości - "Magnetyzm serca", "Zaryzykuj wszystko" - warto poznać
Grzegorza Jarzynę
Teatr Współczesny - "Bambini di Praga" - Hrabal: zabawne i mądre
Teatr Współczesny -"Wniebowstąpienie" - Konwicki, więc cięższe, ale dobre

Polecam też Muzeum Narodowe - są dwie dobre wystawy: 1) prace malujących
ustami i stopami 2) obrazy Eugeniusza Żaka.

Pozdrawiam

Krzysiek Supera

ale lipny nayczyciel

Cytat:
| Towarzysze !!! Nadejszła wiekopomna chwila !!!
| Dnia 19.11.2004 roku, Tomasz Polus wygłosił(a)
| orędzie do narodu, w którym słyszymy m. in.:

| Brak mi słów po prostu. Nauczyciel stara się
| Wam pokazać jak korzystać w usenetu, żebyście
| nie wyrośli na ciumoków <cut

| Z mojej strony EOT, bo po co znowu zasmiecac grupe.

| Sorry, że ciągnę temat, ale nauczyciel IMO do bani jest, bo mógł
młodzież
| na pl.test wpuścić, gdzie by sobie swoje ambitne rozmowy prowadzili nie
| wadząc nikomu.

To prawda, ale jak pamiętam ze szkoły, moi nauczyciele
informatyki najczęściej w rzeczywistości byli nauczycielami
geografii albo historii ;-) Więc nie strzelajmy do belfra,
"on gra jak umie" ;-)

--
Tomasz Polus



Do oburzonych wypowiedziami uczniów!!

Po pierwsze!

Była na początku mowa o Netykiecie!!

Po drugie!

Uczyli się wysyłać na którymś serwerze testowym, i nie mieli wcale tutaj
zakładać nowych postów!!

Po trzecie!

Jest to młodzież ze szkoły zawodowej, która ma problemy ze zrozumieniem!!

pracowni!!

Po czwarte!

Jest mi przykro, że w drugiej części lekcji dałem uczniom wolny czas aby
sami poćwiczyli sobie.

Po piąte!

Uczniowie już ci zostali poinformowani o całej sytuacji!

z poważaniem

nauczyciel TI

ale lipny nayczyciel

Towarzysze !!! Nadejszła wiekopomna chwila !!!
Dnia 19.11.2004 roku, Przemek wygłosił(a)
orędzie do narodu, w którym słyszymy m. in.:

Cytat:Po drugie!
Uczyli się wysyłać na którymś serwerze testowym, i nie mieli wcale tutaj
zakładać nowych postów!!



Zwracam honor, panie psorze ;-)

Cytat:Po trzecie!
Jest to młodzież ze szkoły zawodowej, która ma problemy ze zrozumieniem!!

pracowni!!



A wydawało mi się, że mam wredną pracę - inni mają gorzej, jak widać.

Cytat:Po czwarte!
Jest mi przykro, że w drugiej części lekcji dałem uczniom wolny czas aby
sami poćwiczyli sobie.



Nie ma sprawy, nie czuję się specjalnie pokrzywdzony całą sytuacją. To
troszkę tak, jak do spokojnego dotąd autobusu wpada nagle rozwrzeszczana
wycieczka szkolna i podróż już nie jest taka sama.

Cytat:Po piąte!
Uczniowie już ci zostali poinformowani o całej sytuacji!



I pewnie się strasznie przejęli.  ;-)
Nauczyciel w dzisiejszych czasach to naprawdę trudny zawód.

pozdrawiam i życzę miłego weekendu bez "tej dzisiejszej młodzieży"

ale lipny nayczyciel

Cytat:Towarzysze !!! Nadejszła wiekopomna chwila !!!
Dnia 19.11.2004 roku, Przemek wygłosił(a)
orędzie do narodu, w którym słyszymy m. in.:

| Po drugie!
| Uczyli się wysyłać na którymś serwerze testowym, i nie mieli wcale tutaj
| zakładać nowych postów!!

Zwracam honor, panie psorze ;-)

| Po trzecie!
| Jest to młodzież ze szkoły zawodowej, która ma problemy ze zrozumieniem!!

| regulaminie
| pracowni!!

A wydawało mi się, że mam wredną pracę - inni mają gorzej, jak widać.

| Po czwarte!
| Jest mi przykro, że w drugiej części lekcji dałem uczniom wolny czas aby
| sami poćwiczyli sobie.

Nie ma sprawy, nie czuję się specjalnie pokrzywdzony całą sytuacją. To
troszkę tak, jak do spokojnego dotąd autobusu wpada nagle rozwrzeszczana
wycieczka szkolna i podróż już nie jest taka sama.

| Po piąte!
| Uczniowie już ci zostali poinformowani o całej sytuacji!

I pewnie się strasznie przejęli.  ;-)
Nauczyciel w dzisiejszych czasach to naprawdę trudny zawód.

pozdrawiam i życzę miłego weekendu bez "tej dzisiejszej młodzieży"

--
TomaSz.
www.kocie-zycie.prv.pl
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nieznanych innym
i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy. (A. Einstein)



A ja naprawde nie zazdroszcze temu belfrowi skoro nawet w słowa nauczyciel

to chyba naprawde świadczy o poziomie intelektualnym tej młodzieży.

Vanessa

ale lipny nayczyciel

Cytat:

Uczyli się wysyłać na którymś serwerze testowym, i nie mieli wcale tutaj
zakładać nowych postów!!



Zakłada się wątki, posty się wysyła.

Cytat:Jest mi przykro, że w drugiej części lekcji dałem uczniom wolny czas aby
sami poćwiczyli sobie.



Czy nie ma mozliwości zablokowania administracyjnie wysyłania postów na
grupy oprócz testowych?

pozdrawiam

cherokee

KOREPETYCJE - WROCLAW


Cytat:Przez pierwsze dwa lata płaciłby jakieś 250zł/mies. (czy ile tam jest
teraz tego ulgowego ZUS-u). Przy 30-40zł/h nie jest to jakiś straszny
problem.



A tego to nie wiedziałem, ale i tak przy cenie _tego_ studenta to
średnio wychodzi.

"cena:
15zł/h w domu korepetytora (moim)
20zł/h w domu ucznia "

Poza tym znam matematykę na UWr. od podszewki i albo ów student jest
geniuszem i ma dużo wolnego czasu (ale wówczas cena byłaby inna) albo ma
1/2 przedmiotów do zrobienia (wówczas boję się o jakość tychże
korepetycji) albo zwyczajnie ma w tygodniu tylko kilka godzin na uczenie
innych (+ dojazdy itp), więc i tak mu się ZUS nie opłaca :). Ale to już
EOT :)

R.

matura miedzynarodowa - nauczyciel fizyki


: PILNE!
:
: we wrzesniu zaczyna sie rok szkolny a my, klasa IB (International
: Baccalaureate - Matura Miedzynarodowa) we Wroclawiu nie mamy fizyka!
: jestem jej uczniem i problem dotyczy mnie bezposrednio, lekka paranoja
: aby uczniowie musieli szukac nauczyciela ale coz, mieszkam w Polsce.

Możecie się skontaktować z Panem Bąkiem z XIV LO Nie wiem czy facet tam
jeszcze uczy ale swego czasu jako mój wychowawca i fizyk był bardzo dobry i
spełniał wszystkie wymagania.

Tylko szukacie trochę późno w większości szkół są już ustalone plany zajęć
i może być kłopot ze znalezieniem osoby dysponujacej 6 godzinami wolnego
czasu.

Piotrek

potassium iodide

Cytat:
| potassium iodide (KJ) - w jakis sposob chroni przed rakiem tarczycy
| (skutkiem napromnieniowania)
Tak potraktowano dzieci w prawie calej Polsce w 3-4 dni po Czarnobylu.
Najpierw odczekano 2-3 dni po przejsciu maksimum chmury, bo przeciez
wszystko bylo tajne, potem nagle zaaplikowano dzieciom szkolnym i
przedszkolnym Plyn Lugola (cos w rodzaju jodyny). Zdaje sie, ze wiecej z



No nie wiem czy to bylo takie tajne, bo pamietam jak TV trabila
ze beda podawac.

Cytat:tego bylo szkody w postaci uczulen, niz korzysci. Bo bylo to o wiele za
pózno...



Tez nie jestem pewien czy za pozno - dzialanie polega na tym zeby
podac duza dawke jodu, ktora tarczyca wchlonie ... i przez pewien
czas nie bedzie przyjmowala wiecej - a czernobyl po srodowisku
rozrzucil kupe radioaktywnego izotopu, ktory potem rosliny wiazaly,
zwierzeta jadly, w mleku i miesie wydzielaly .. mowa o przynajmniej
kilku miesiacach.

Swoja droga - podawano plyn Lugola czyli niemalze jod w stanie
wolnym ... czy KI bylby gorszym rozwiazaniem ? Mniej przyswajalny,
bardziej szkodliwy czy co ?

Cytat:No i oczywiscie nikomu nie przyszlo do glowy, ze jednak moze lepiej
by bylo nie zachecac ludzi do pochodu 1-majowego i w ogóle siedziec w
domu...



To fakt. A wiedziec i pamietac warto ze "zachecanie" mialo np
postac "kto z uczniow nie stawi sie na pochodzie bedzie mial obnizona
ocene".

J.

Sens zycia

Ja postaram sie streszczac. Ja przez pryzmat ostatnich wydarzen (dokladniej
mowiac od soboty 31 stycznia) wiele, naprawde wiele, zmienilo sie w moim
zyciu. Jestesm uczniem LO i zastanawialem sie nad sensem nauki, zycia, bytu
ludzkiego. I zgadzam sie z przedmowca, naprawde jest taka osoba, ktora
pomaga w zrozumieniu samych pytan, co skutkuje odpowiedzia. Przez caly
zeszly tydzien bylem wniebowziety, leczt niestety sobota i niedziela
przebiegly w straszliwie depresyjnym tonie. Tyl;e pytan klebilo sie w mej
glowie ktore naprawde nie dawaly mi spokoju, az wrescie kiedy dalem spokoj
odpowiedzi nadeszly. I z desperacji przeszedlem w stan uniesienia (nawet
postanowilem, ze bede sie uczyl - nie zaszkodz a przynajmniej zrobie cos z
moim wolnym czasem - ktorego btw. mam naprawde pod dostatkiem - jak kazdy -
tylko nie moge tego dostrzec). A dzisiejszy dzien byl NAJWSPANIALSZYM dniem
mojego zycia. Zrozumialem, ze czlowiek uczy sie dla siebie, tzn. nie dla
tego, zeby ptrzymac prace tylko dla wlasnej satysfakcji, jesli nie chce sie
uczyc to nikt go nie zmusi, nawet sam siebie nie zmusi. Teraz zroszumialem,
ze ucze sie dla uznania wlasnego ja, zakochuje sie dla siebie, dla tego
nieopisanego uczucia wiezi z druga osoba. Zyje dla siebie i jesli chce zeby
inni tez mieli lepiej - wplynie to na to , ze ja bede zyl lepiej - pomagam
im. I tak kolo sie toczy. Jesli kazdy pomagalby naprawde kaedu, bylby to
swiat naprawde utopijny

Ruch harmoniczny

Cytat:

| 2. Jak z takiego punktu kulka potrafi sama ryszyc?

A kto powiedział, że *sama*...? Sama oczywiście nie potrafi.
Z definicji, skoro jest to punkt równowagi (patrz punkt 1).



No wlasnie. Chodzilo mi o zwrocenie uwagi na niestaranosc autorow zadan i
umieszczanie w tresci zadan sformulowan wprowadzajacych w blad.

"rozpoczęła ruch z położenia równowagi i uzyskała pewnej chwili prędko?ć
v1=3m/s,"
Rozpoczela, w jezyku polskim oznacza ze tej czynnosci przedtem nie robila
i uczeń traci mnowstwo czasu na zrozumienie tresci zadania.
Przykre jest, ze sa nauczyciele, ktorzy czuja satysfakcje. gdy uczen nie
moze zalapac o co chodzi.
Tu bede zdecydowanie bronil ucznia i twierdzil, ze zadanie wprowadza w blad.
Nie wiem czy bylo to zamierzone, czy tylko niechlujstwo.
Ogladalem ostatnio kilka prac dyplowych i doktorskich i odnosze wrazenie, ze
to zadanie pisal, ktorys z nich..
Te prace winny być odrzucone za beznadziejny  styl i jezyk w nich uzyty.
Kiedy zwrocilem na to uwage, uzyskalem odpowiedz, ze ich sie juz tego nie
nauczy a dyplom musza dostac bo nie mozna za jezyk nie dac dyplomu.
Czy naprawde nie mozna pisac tresci zadan tak aby uczen nie mial
watpliwosci.
A moze to jest  tak jak kiedys bylo z mapami, ze nie wolno bylo wypuscic
poprawnych map. Byli specjalni ludzie ktorzy wprowadzali do nich bledy.
Moze sa osobnicy. o ktorych ja nie wiem, co maja obowiazek wprowadzac
niedomowienia do zadan z fizyki?
Pozdrawiam
J. Zajdel

kilka szczegolowszych pytan z historii

Cytat:To może być dla Ciebie zadziwiające, ale odpowiedzi na większość
z tych pytań znajdziesz w podanych przez siebie książkach (nie
znam zupełnie cóż to takiego ów Toporek). Wystarczy poszukać.
A znalezienie tego w sieci (zabawiłem się mając wolny czas i chcąc
rozejrzeć się po wspominanej ostatnio na grupie WIEM) to żaden
problem. Za wyjątkiem pytania 6 ;) Zresztą w ogóle ono jakoś dziwnie
wygląda, nic mi się nie kojarzy.



po pierwsze - dzieki za odnosniki. Po drugie - moze faktycznie te
inforrmacje sa w tych ksiazkach, ja szukalem za pomoca indeksu i nie
znalazlem. Po trzecie - Toporek Marian to autor 3 kompediow historycznych,
bardzo umiolowanych przez uczniow LO, gdyz niewiele zawiera w sobie bledow,

wolnego czasu - za to mam modem...

Kwik

Kiedy największa oglądalność?


Cytat:południu, gdy wrócą do domu uczniowie i pracujący. największa będzie
po 18.00, bo wtedy zdaje się dostęp komutowany drastycznie tanieje i
pojawia się najwięcej czasu wolnego.



Ale spada jak jest fajny film w tivi ;)

Następny co spokorniał... :-)))

Filthy as it may be, here comes my _Hoppke_ followup:

Cytat:mus to mus. Ostatni raz był tam dwa lata temu, z Młodą Adeptką, ale
teraz niechętnie wracał myślą do tamtych czasów. Ciekawe, co się teraz
z nimi dzieje? Młoda Adeptka pewnie dalej puszcza się z Excentrycznym
Starym Miszczem, a Młody Uczeń pewnie wrócił do swojej rodziny rosomaków,



Młoda Adeptka bacznie śledziła kolumny cyfr przeplatających się z
tekstem. Wolno przekładała żółte stronice czasem śliniąc palce aby
rozdzielić cieniutki papier. Excentryczny Stary Miszcz zerknął w jej
stronę:
- Kiedy wreszcie weźmiesz się za Błyskawice Są Doskonałe?
,,Czy ten śmierdziel naprawdę oczekuje, że ja to przeczytam?''
pomyślała MA.
- Nie gadaj tyle tylko rób tą jajecznicę - MA sięgnęła po pilnik do
paznokci. Zatrzasnęła grube tomisko i krzyknęła, chociaż wcale nie
musiała, przecież ESM stał obok - Nie ma numeru tego fryzjera, musisz
załatwić nowszą książkę telefoniczną. Jutro masz nie mieć tej głupiej
grzywki.
- Dobrze mała - odparł spocony ESM.
- Nie gadaj tyle tylko rób tą jajecznicę!!!
Pryk, pryk, pryk - pierdnięciami skwitował ponaglenie ESM. Natychmiast
różwy króliczek wylądował na tyłku starucha, a zaraz po tym jeszcze
jeden. Tym razem obyło się bez policzkowania, rozwścieczona MA usiadła

zobaczy nie cycki'' pomyślała jeszcze bardzej wściekła. Zwaliła książkę
telefoniczną na podłogę aby zrobić miejsce na swoją kolekcję lakierów
do paznokci. ESM schylił się by podnieść rozsypujące się tomisko i
znowu pryknął co momentalnie zostało skwitowane atakiem różowego
króliczka. ESM zarył nosem w kamiennej posadzce. Cicho wstał i
podbiegł do kuchenki (strasznie wysmarowanej białkiem, które nijak nie
chciało zawędrować na patelnię) by mieszać szybko ścinające się jaja.
,,Nie jest sztuką obsługiwać mężczyznę, sztuką jest by mężczyzna
obsługiwał ciebie'' MA z rozkoszą oddała się czesaniu rudej czupryny...

PS Dzisiaj w kinie nocnym ,,Nowa Przygoda Młodego Ucznia''

Linux i slabsze kompy, co to jest Knoppix?

Cytat:
Jestem uczniem, 14-latkiem.
Ucze sie w szkole, gdzie w pracowni informatycznej sa zainstalowane pirackie
Windowsy 95.
Chcialbym, zeby byly tam Linux'y.
Niestety w szkole mamy strasznie slabe kompy.
Jest w sumie 15 kompow.
2 sa: Duron 700, dysk 20 GB, 64 MB RAM, Riva TNT 32 chyba
3 sa: P200, 32 MB RAM, Dyski: od 256 MB do 1 GB
reszta: ok. P100, 8-24 MB RAM, dyski: od 256 do 1 GB.
Serwer: Cos w okolicach 2 pierwszych kompow.
CD-romy sa zamontowane w trzech kompach i jest jeszcze nagrywarka, skaner,
drukarka na serwerze.
Czy oplaca sie na takich kompach instalowac Linuxa i ktore dystrybucje
najlepiej.
Kompy maja zastosowanie szkolne czyli pisanie tekstow, rysowanie prostych
obrazkow i czasami granie w proste gierki;))
Co to za distro Knoppix? Bootowalna dystrybucja?
Dobrze sie sprawdza?



knoppix jest fajny -- świetny do nauki, ale jak sądze, wiekszość
ludzi ma na biurkach normalne ditro.

distro może jakakolwiek, ważne by była jak najnowsza bo nowsze wersje
softu są w przypadku linux'a wydajniejsze.
jedyne ograniczenie jest takie by spośród dostępnych w ditro
programów używać tylko tych, których używanie na danej
maszynie ma sens.

tak więc na <p200 żadna mozilla, gnome, czu kde
do www to skipstone (z trudem), browsery textowe,
dillo z graficznych -- spartański ale b. szybki
na p133 wstaje momentalnie
jako wm to fluxbox,wwmaker, icewm, fvwm
taki stuff -- kde/gnome zamuli taki komputer

jak są takie małe dyski to można poświęcić
najsłabszy z kompów i postawić na nim serwer nfs
tak by potrzebne użytjownikom pliki były w jednym miejscu

do malowania nieśmiertelny gimp, którego kiedyś katowałem
na p133, jest jeszcze xpaint.

do pisania to chyba lyx, o może latex -- tego mogliby uczyć
w szkołach

btw. spięcie wszystkiego w sieć byłoby dla was świetną
zabawą i pozwoliłoby nauczyć się wam czegoś naprawdę
ciekawego a nie tylko katowania worda
dlatego molestuj swoich nauczycieli i nie odpuszczaj im.
sięgnij po cały swój urok. policz ile kosztują
oryginalne windy i powiedz, że szkoła nie powinna
uczyć kradzieży.

aha sieć nie powinna być droga. jak jej jeszcze nie macie
to możecie od biedy zrobić to na koncentryku ale
szybkość będzie taka sobie ale zawsze lepiej sieć
wolna niż żadna :)

Mit edukacji seksualnej - suplement do watkow aborcyjnych

Coś dziwnego nastąpiło Pt, 27 cze 2003 o 17:21 GMT

Cytat:Wielu zwolennikow aborcji uwaza, ze wprowadzenie nauki o seksie zmniejszy
problem aborcji. Fakty mowia jednak co innego: w Polsce juz jest edukacja
seksualna, a mimo to wg. organizacji feministycznych ;] liczba aborcji jest
wciaz duza.



Moim zdaniem jest zdecydowanie za wcześnie na ocenianie skuteczności
edukacji seksualnej. Przecież aborcji nie dokonuje wyłącznie młodzież -
chyba że masz jakieś dane odnośnie aborcji wśród nastolatków
uczeszczających na 'nauki o seksie'.

Cytat:Po drugie - najwazniejsze: dzieci nie chca edukacji seksualnej. Wystarczy
przejsc sie do pierwszego lepszego liceum i przekonac sie o tym na wlasne
oczy: gdy ja chodzilem do liceum, uczniowie wykorzystywali zapisy w ustawie

zwolnienia z tych zajęć. Wielokrotnie dochodziło do przypadkow, w ktorych
mlodziez sama pisala sobie zwolnienia.



A czy tak samo nie było z innymi luźnymi zajęciami np
plastyką/muzyką/religią? A może po prostu nauczyciele nie nadawali sie
do wykładania tego przedmiotu? Może czas pomyśleć o
psychologach/seskuologach z prawdziwego zdarzenia, a nie o panu od
biologi po 3-godzinnym szkoleniu?
Gdy ja chodziłem do LO to nie było jeszcze wychowania seksualnego ale
były inne przedmioty typu historia, której większość uczniów
niecierpiała i też szukaliśmy miliona wymówek żeby tylko nie iść na te
zajęcia. czy to znaczy że powinno się zrezygnować z nauczania historii w
LO?

Cytat:Jak wiec widac mlodziez bardziej sobie ceni wolny czas od edukacji
seksualnej. Czy chcecie ich uszczesliwiac na siłę? :-)



IMHO młodzież ceni sobie bardziej wolny czas od jakiejkolwiek edukacji
;Zamykamy szkoły? :D

Pozdrawiam
        Mustafa

Tajemnica cierpienia

Ze strony:
http://arch.rp.pl/a/rz/2002/08/20020814/200208140012.html?k=on&t=2002...
20816

'.Cywilizacja współczesna karmi nas złudzeniem, że takie zjawiska, jak
cierpienie, choroba, starość i słabość - nawet, jeśli niecałkowicie do
wyeliminowania - mogą i powinny być usunięte poza margines życia
społecznego. Świat doby dzisiejszej premiuje młodość, sprawność i siłę.

Jeśli w okresie międzywojennym siedemnastolatek tęsknił do chwili, w której
będzie mógł założyć garnitur i kapelusz ojca, to teraz siedemdziesięciolatek
chętnie ubiera dżinsy i inne atrybuty nastolatka. Śmierć istnieje jako
przykre zjawisko, ale trzeba jej odebrać odrażające cechy. Miejscem choroby
i umierania powinny być szpitale i hospicja, najlepiej odseparowane od
"zdrowego" społeczeństwa.

Od tych tendencji nie jest wolny także Kościół katolicki. Przyjął je,
próbując przystosować się do współczesnego świata, co przyniosło mu nawet
niejakie sukcesy. Jeszcze zanim przyczynił się do porażki komunizmu w
Europie, Jan Paweł II zachwycił media swoją wysportowaną sylwetką.

Włoska prasa pisała o nim "atleta di Dio" (Boży atleta). Wścibskim
fotoreporterom udało się nawet sfotografować go w kostiumie kąpielowym na
odkrytej pływalni, którą kazał urządzić w Watykanie. Jeździł na nartach,
chodził po górach. Jakiż kontrast między nim a zniedołężniałymi
poprzednikami!

Tymczasem wielką wartością chrześcijaństwa pozostaje to, że jako jedyna z
wielkich religii - może oprócz buddyzmu - nadaje sens i wartość ludzkiemu
cierpieniu. Ta tradycja znajduje mocne oparcie w ewangeliach. W ciągu wieków
prowadziło to nawet do licznych przypadków dobrowolnego szukania bólu. Wśród
chrześcijańskich ascetów w częstym użyciu były nie tylko drażniące skórę
włosienice, ale nawet kaleczące ciało kolczatki. Można przypuszczać, że dziś
takie praktyki należą już do rzadkości.

Jan Paweł II docenia wagę cierpienia i męczeństwa. Zapewne najbardziej
poznał ich smak podczas zamachu na placu św. Piotra. Niedługo potem ogłosił
list apostolski "Salvifici doloris", o chrześcijańskim sensie ludzkiego
cierpienia.

Jako naśladowca i uczeń wielkich mistyków oraz ascetów z taką samą
naturalnością odgrywa teraz na oczach świata rolę świadka cierpienia, jak 20
lat temu był "Bożym atletą". Być może Opatrzność Boża pozwala mu w ten
sposób skorygować niezbyt prawdziwy obraz, jaki przy wielkim udziale mediów
ukształtował się w czasie jego pontyfikatu: wizerunek Kościoła, którego
cechami są wyłącznie młodość, siła i uroda. '

wrocilam!

Bylam we srode na jednodniowej wycieczce z grupa uczniow gimnazjum - ach,
jak milo znowu zobaczyc Lwów! Szkoda tylko, ze za mna chodzilo 44
marudzacych: "prosze pani, kiedy bedzie czas wolny...?"

Napisze wiecej jutro.

W oczekiwaniu na spotkanie z konsulem..../pytania

Witam.

Na początku chciałem poinformować wszystkich, których interesuje
czas oczekiwania na spotkanie z konsulem, że cały październik jest wolny.
Zadzwoniłem dziś ok. 18, od razu poinformowano mnie, że mogę się zapisać na
spotkanie
4 października, na rano. Zgodziłem się. Miałem do wyboru jeszcze bardzo dużo
terminów,
pani powiedziała że praktycznie cały październik jest wolny.

Tak więc, za dokładnie 7 dni mam spotkanie, chciałbym zadac kilka pytań,
aby się upewnić w pewnych kwestiach.

Zabieram ze sobą:
- Legitymacja szkolna (uczeń ostatniej klasy liceum)
- Zaświadczenie ze szkoły, że jestem uczniem
- Wyciąg z konta rodziców (jestem jeszcze na ich utrzymaniu)
- Odpisy aktów własności posiadanych nieruchomości (mieszkań) rodziców
- Wypełnione formularze DS 156 (droga elektroniczną) / DS 157
- Paszport
- Dowód osobisty
- Zaproszenie z USA
- Dowód wpłaty ( Jutro wpłacam kwotę 370 zł przez Pocztę Polską na konto
Ambasady USA w Warszawie )

Teraz pytania, które mnie nurtują:

1. W którymś z wniosków musze wypisać pańswa, których granicę przekroczyłem
w ciągu ostatnich 10 lat.

Byłem 2 razy w Rosji (wycieczka szkola - Swietlogorsk), czy potrzebuję aby
szkoła wystawiła mi jakieś zaświadczenie o tym, że byłem tam właśnie ze
szkoły ?
2 sierpnia br. wymieniałem paszport, więc nie posiadam tam żadnych
pieczątek.
Czy może powinienem zabrać stary paszport ? (nie wiem czy jeszcze posiadam)

2. Wniosek DS 156 wypełniam drogą elektroniczną drukowanymi literami, co w
takim razie z moim podpisem na końcu wniosku ? Czy musze go podpisać
długopisem ? Może być to podpis tzw. "nieczytelny" ?

3. We wniosku DS 156 w punkcie 13 - Wszystkie organizacje zawodowe,
społeczne oraz charytatywne, do których Pan/Pani należy lub należał/a, które
Pan/Pani wspiera lub wspierał/a, bądź też w których Pan/Pani pracuje lub
pracował/a.

- Należałem do Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii, uczestniczyłem
w różnych akcjach, piknikach z tym związanych itp.
Czy może stanowić to jakiś punkcik zaczepienia, jeśli chodzi o moje szanse
wydania wizy ? (może załatwić jakiś papierek ??

4. Wniosek DS 156 - punkt 17 dotyczący instytucji edukacyjnych...

Czy jesli podczas nauki w Liceum Profilowanym, kończyłem Policealne Studium
Zawodowe k/Administrator Sieci Cisco, to powinienem uwzględnić to w tym
punkcie ?
Co w takim razie z zaświadczeniem ? Powinienem takowe posiadać ??

Ps. Jesli ktoś będzie miał trochę czasu, prosiłbym bardzo o odpowiedzi, ale
tylko POWAŻNE i NA TEMAT.

Pozdrawiam
Krzysztof Winnicki

Rynek ponad 3 mln Polaków czeka...

Cytat:
| | Współpraca z jakąkolwiek firmą edukacyjną dałaby ci magnes
| | w postaci kilku kolegów udzielających korepetycji gratis
| | na początku, dla rozkręcenia biznesu.

| Na poczatek nawet sam chciałbym to robić.

| wsparcie kogoś "znanego" to może być największy kapitał w firmie, pomysł
| o wydawnictwie naukowym (bez wskazań) może zrobić więcej dobrego niż się
| wydaje...

W sumie oczywiście - racja. Trochę źle się wyraziłem z tym, że sam chciałbym
to robić, chodziło mi o zachowanie pewnej minimalnej niezależności.
Z WSiP kiedyś



bo najtrudniejsze, to przekonać do pomysłu kogoś z zewnątrz,
ale właśnie o tych wartościowych najbardziej trzeba walczyć, bo to
właśnie ta "wartość kapitału"

Cytat:| Zamiast szukać uczniów przez ogłoszenia w prasie i umawiać się na
| godziny, a do tego mieć np. problem z dojazdami, będą mogli jakąś wolną
| godzinkę poświęcić na dorobienie. Po prostu zalogują się w serwisie i

być

| może jakaś lekcyjka "wpadnie". Niektórzy, jak im się spodoba, zrobią

sobie z

| tego pewnie stały biznes.

| jedyne co mi się nasuwa, to "problem" "weryfikacji" kadry nauczycielskiej,
| nie chciałbym uczęszczać na korepetycje do kogoś, komu nie ufam,
| a efekty "pracy" widać dużo później niż po tygodniu czy miesiącu,
| moim więc zdaniem, początkowo będą tym zainteresowane osoby z
| konkretnymi problemami, nie zaś "kursanci" do matury czy innych
| "długofalowych" cyklów,
| metoda ocen i punktacji nauczycieli???

Rozumiem. I widzę tu dwa elementy "rozwiązania".
Po pierwsze coś w rodzaju rankingu korepetytorów (z tym że raczej chyba
subtelnego, monitorowanego).
Po drugie jawność danych nauczycieli.



po trzecie jawność rankingu i danych uczniów,
może się mylę (prostujcie), ale trudno dać niesprawiedliwą ocenę przy
jawności "oceniających", odpowiedzialność za słowo w internecie też jest...

Cytat:Może też jakaś deklaracja, że nauczyciel zobowiązuje się do nie umożliwiania
innym pracy na swoim koncie.



a może dodatkowo wartość ocen przeliczać na "czas nauki",
ktoś kto raz gadał z "nauczycielem" może mieć inną wartość, niż ten z
miesięcznym stażem...
Cytat:

Pozdrawiam
MIchał Dyszyński



pozdro...

Pomysł na biznes: domowe kursy komputerowe


Cytat:

| cytat ze podanej strony:
| "Czy można się utrzymać z takiej działalności? Tak"
| szkoda ze nie wspomnieliscie o tym ze taka dzialalnosc wymaga zalozenia DG
a
| przy polskich haraczach utrzymanie si e ztego typu dzialalnosci moze byc
| ciezkie

Sam mowosz ciezkie, a to nie znaczy nimozliwe.
Dzis nie ma latwych (legalnych) biznesow i wszedze trzeba sie napracowac
(najlepiej glowa)



A czym się to różni od zwykłych korepetycji??? Idziesz do ucznia (często
matoła) i usiłujesz wcisnąc mu wiedzę za 20zł/godz. Takie są stawki za matmę
w moim 200000 mieście, a na słupie już wiszą ogłoszenia o korkach za 12zł w
domu ucznia. Za angielski może weźmiesz 40zł jak jesteś nauczycielem,
studenci nieangliści zadowalają się też 20zł, za "szkolenie" komputerowe
chyba więcej nie wyciągniesz. Piszę chyba, bo nie znam przypadku żeby był
popyt na takie kursy (a jakże też mi to przyszło na myśl - odpowiedzi zero).
Co z tego, że wielu ludzi ma komputer nie umiejąc go obsługiwać, kupili dla
dzieci i wcale nie mają zamiaru się uczyć co to i po co. No a teraz policz
sobie jak to można się utrzymać:
dziennie obskoczysz nie więcej niż 4 klientów, 20zł/godz. = 80zł dziennie
=1600 zł miesięcznie (20 dni roboczych). Odlicz 661 zł ZUS, odlicz ok 50zł
opłat bankowych, odlicz koszty dojazdów, odlicz koszty komórki (w życiu nie
będziesz miał klientów gdy podasz numer domowy pod którym cię nie ma bo
jesteś u innego klienta), odlicz inne koszty, bardzo skromnie licząc nie
będzie to mniej niż 100zł, więc zostanie ci 789zł, od tego oblicz 19%
podatku, ok nie zapłacisz bo ci składka zdrowotna i kwota wolna pokryje. Jest
super, utrzymujesz się z 789zł. A realnie to nigdy nie uzyskasz takiego
poziomu, bo to bardzo optymistyczne założenie, że znajdziesz tylu klientów i
się równo ułożą godzinowo i nie będziesz tracił czasu, bo mało kto zechce się
uczyć w piątki, komuś nie będzie pasować godzina, ktoś zrezygnuje, na
znalezienie nowego trzeba poświęcić czas, ktoś zachorował, ktoś wyjechał, i
tak dalej, a ty nie masz prawa zachorować czy wziąć sobie wolne a moze
zechcesz założyć rodzinę... Rzeczywiście super propozycja.
Zresztą po co wyważać otwarte drzwi, skoro jest tylu korepetytorów na czarno,
to taki koleś co chciałby "na biało" przegrywa na wejściu, nie jest
konkurencyjny i finał.

proszę, oceńcie to,

Cytat:
Jeszcze piętnaście lat temu do własnego tomiku wiodła droga długa i kręta
(czasem pokrętna). Tym młodszym dla przypomnienia: [...]



A i wtedy wychodziły rzeczy - ja by to powiedzieć politycznie? -
nieciekawe? :) Pewne teksty (czytaj: autorzy) byli po linii, inne nie.
Tym po linii było łatwiej.

Cytat:(wszystkie pięć) to mu się ręce trzęsły z dumy i radości. No i było to
wydarzenie.



Chyba nadal tak jest. O ile oczywiście inicjatywa druku wychodzi
raczej od wydawnictwa, a nie jest oparta na zwiazku autor - pobliska
firma poligraficzna.

Cytat:A teraz? Autor bierze kilka stówek z konta, idzie do pierwszego lepszego
podwórkowego wydawnictwa, drukarni lub agencji reklamowej i za kilka dni
delektuje się własnym tomikiem.



:) Tylko co to za radość.

Cytat:Teraz powoli na szczęście odradzają się warsztaty literackie,
stowarzyszenia, konkursy. Czasem jeszcze to kabareciarsko wygląda np.
"szanowni państwo sponsorem głównej nagrody w naszym konkursie literackim
jest PHU Rzeźnia nr 5 Szpana Józka Dusigrosza"



Nie to najbardziej przeszkadza, Szczepanie. Bardziej fakt druku
tekstów pobłogosławionych przez szanowane nazwiska, a raczej - znowu
użyję wytrycha - nieciekawych. To oczywiście tylko moje zdanie. Na
swoje usprawiedliwienie ;) moge tylko powiedzieć, że nie czuję się
takim stanem rzeczy pokrzywdzony. Najwyżej nie kupię.

Cytat:Istniała kiedyś wyraźna relacja mistrz-uczeń. Nie chcę polemizować czy to
było dobre czy złe, bo i tak najczęściej "mistrzowie" i "uczniowie" w
koleżeńskich kółkach się zbierali, razem wiersze warsztatowo szlifowali i
przynajmniej jakoś się poziom trzymał kupy. Teraz "uczniowie" jadą z grubej
rury, nie wolno im zmienić przecinka, broń boże obśmiać wiersz - zachowają
urazę do piątego pokolenia.  I tak dalej.



Piszesz o dawnych dobrych czasach, które chyba nie tak znowu różnią
się od obecnych. I wtedy uczeń nie raz miał ochotę skopać duszę
mistrza - i zagryzając usta próbował jednocześnie robić dobrą minę.

w.

10 przykazan by Rydzyk

Cytat:
Jeżeli uważasz że tacy ludzie jak Rydzyk Powinni znaleść sie więzieniu
Przyłacz sie do akcji ośmieszania rydzyka i roześlij to do wszystkich
znajomych. NIepozwól aby złodzie podszywający sie pod księdza okradał
także twoją Babcie z emerytury



Wybacz, ale babcie mają wolną wolę i jeżeli wolą dać o. Rydzykowi na radio a
nie np. wnusiowi na flaszkę, prochy czy łącze internetowe (żeby mógł
trollować po grupach), to ich wyłączna sprawa.
Poza tym kłamiesz: po pierwsze - być może o. Rydzyk jest lepszym biznesmenem
niż księdzem - niemniej jednak księdzem pozostaje, po drugie: co ukradł
skoro zarzucasz mu złodziejstwo?

tax:

Małego Abramka wywalili ze szkoły - żydowskiej oczywiście - za brak postępów
w nauce i nieposłuszeństwo. Przenieśli do go innej szkoły - też żydowskiej.
Po kilku miesiącach i z tej wyleciał z tych samych powodów. Do kolejnej -
to samo. Po jakimś czasie w miescie nie została ani jednaj żydowska szkoła,
w której by już Abramka nie znali, został więc umieszczony w szkole
katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia mu, jakim
wspaniałym chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogóle najlepszym
uczniem w szkole. Tate po powrocie do domu pyta zbaraniały Abramka:  
- Abramek, co się z tobą stało? Mówią mi, że jesteś najlepszym uczniem, nie
chuliganisz, no wzór cnót. CO ONI Z TOBĄ ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadził
mnie do ciemnego pokoju, w którym wisiał jakiś pan przybity do krzyża i
powiedział: "Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem". I wtedy
zrozumiałem, że to nie przelewki.

Humor z dzienniczków

 Dzienniczek ucznia powrót

... i przyniósł do szkoły trutkę na szczury z zamiarem wypróbowania jej na
wychowawcy.
Kowalski w trakcie lekcji uprawiał ziemię cyrklem w doniczce.
Schowany za podręcznikiem fizyki wydaje odgłosy przyprawiające mnie o
mdłości.
Wyrzucił koledze teczkę za okno i powiedział, że jak kocha to wróci.
Rafał cały czas śpiewa i nuci na lekcji muzyki.
Po wpisaniu uwagi Rafał zaczął chodzić po klasie.
Podpalił koledze teczkę  na lekcji i zapytał, czy może wyjść po gaśnicę.
W czasie wyścigu międzyszkolnego umyślnie biegł wolno, by jak twierdzi
zyskać na czasie.
Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań.
Podał nie swoje imię motywując, że chciałby się tak nazywać.
Wysłany po kredę przyniósł ślimaka.
Wysłany w celu namoczenia gąbki wrócił z mokrą głową i suchą gąbką.

Ukradł dziennik lekcyjny, nie chce oddać i żąda okupu.
Na lekcji zajęć praktyczno-technicznych umyślnie piecze ciasto bez mąki.
Rozbiera atomy na cząsteczki i kładzie sobie na oczach.
Ukradł sedes z ubikacji szkolnej.
Stale obraża się na nauczycieli.
Na lekcji biologii rzucił we mnie łopatą.
Wyrwany do odpowiedzi mówi, że nie będzie zeznawał bez adwokata.
Zjada ściągi po klasówce.
Kopnął kolegę i mówi, że go boli głowa.
Pluje pod nogi nauczyciela. Upomniany twierdzi bezczelnie, że bada siłę
grawitacji.
Naraża kolegów na śmierć rzucając kredką po klasie.
Przywiązał koleżankę do krzesła i żąda okupu.
Nie nosi kredek i to ciągle.
Butelką z piciem bije Tomka w brzuch.
Upominany - niegrzecznie odpowiada nauczycielowi.
Przeszkadza w prowadzeniu j.rosyjskiego. Zabiera zeszyt koledze i przestawia
na inną ławkę.
Wlał wodę do kontaktu w pracowni fizycznej na lekcji plastyki.
Demonstruje na fizyce zabawki.
Rzuca kredą, rozmawia, nie interesuje się lekcją biologii.
Na j.angielskim je ciastka, nie reaguje na polecenia nauczyciela.
Zabrał z ubikacji przetykacz do WC i robił stęple na ścianie.
Przemek bawi się na lekcji wszystkim, nawet chorym palcem.
Wkłada kapiszony do kontaktu czym doprowadził nauczycielkę na pogotowie.
Michał zachowywał się nieodpowiednio po lekcjach. Obrzucał śniegiem
dziewczęta i wrzucał śnieg do szatni.
Na uwagi nauczyciela w ogóle nie reaguje.
Ogólne zachowanie syna budzi zastrzeżenia.
Uczeń przeszkadzał pani w lekcji, m.in. leżał na podłodze, robił
zamieszanie.
Syn lata z gołym brzuchem po błocie.

Zdrajca, czy nie? (bylo Ks Tischner o Kuklinskim)


Cytat:Ciekawi mnie, gdzie Panowie widza roznice miedzy Klossem i Kuklinskim.
Przeciez Hans Kloss, zolnierz Wehrmahtu, jak najbardziej zdradzil swojego
Fuhrera, ktoremu przysiegal wiernosc i bezwzgledne posluszenstwo. W dodatku
Nazisci zostali demokratycznie wybrani i Hans K., o ile pamietam mieszkaniec
Wolnego Miasta Gdanska, zdradzil niejako swoja prawowita wladze. Kuklinski
natomiast zdradzil Zwiazek Radziecki, ktory nad Polska panowal sila, a wiec
nielegalnie. Jesli, jak pisze Pan Jaroslaw, "zdrada zawsze i bezwzglednie jest



Mnie tez interesuje ten fenomen: w Polsce serial z Klossem na pierwszym
miejscu bije wciaz rekordy, jesli wierzyc roznym sondazom.Nie
wiem moze tylko warstewka przygodowa interesuje ludzi, nic innego?
W sumie swoista paranoja: Kloss bohaterem ludu w kraju gdzie wlasy lud
jest w stanie raz zjesc Kuklinskiego,innym razem mu troche odpuscic ale
generalnie duzo zjadliwosci.
Dzieci uczac na Konradzie ("Opisz i uzasadnij patriotyzm i bohaterstwo
Konrada Wallenroda" sic!) i sugerujac uczniom (uzasadnij!) iz czlowiek
ktory zdradza wriga jest bohaterem, nagle narod sie "ocyka", ze zdradzic
LWP i Uklad Warszawski jest czyms wiecej niz nietaktem.
I wylazi z nasz klascycznie szlachecka postawa: pieniazki pan bral? fe!
Tymczasem sprawa ta bezlitoscnie obnaza inne rzeczy: glupote ludzi
wierzacych ze Twardowski powinien isc do piekla bo podpisal cyrograf z
bi(e)sami, powinien dostac kubel swieconej wody przedtem za
to ze od otrzymal gdzies z boku pieniadze. W zeszytach szkolnych pani
kaze pisac dzieciom ze Twardowski oszukal diabla wiec byl dobry.
Dubeltowa paranoja: dzieci uczy sie tak a potem odwracaja one to co kazala
pisac pani i powtarzaja jedna mysl:Twardowski zdradzil.
Po to sa sluzby specjalne zeby
dokladnie wiedziec czy pieniazki i kiedy byly brane.Skoro sluzby soecjalne
PRL/LWP nie potrafia niczego udowodnic, wszystko przemawia na rzecz
podejrzanego.
Minister sprawiedliwosci miala zajas stanowiskao w sprawie udostepnienia
akt ale wszyscy czekaja teraz na min.Onyszkiewicza czy aby pozwoli.
No nie wiem, sluchajac ostatnio min.O w TV nie wiem czy wyglada na
specjalnie obiektywna osobe w przypadku plk.Kuklinskiego.

Cytat:kiedy czlowiek ma wielkie moralne dylematy, powinien przestac ogladac
telewizje. Zobaczycie, jak zaczyna sie wtedy myslec.



Czasem sie wlasnie zaczyna dopiero mic do mysolenia:)

Cytat:

Tomasz J Kazmierski



 Daniela

nabor do Technikum

Cytat:
| Kto nie jest jeszcze zdecydoway, gdzie podejmie nauke proponuje ten link :

| Możesz nie spamować?

| Masz zły dzień? To dobre miejsce na taką informację. Zgodne z tematyką
| grupy i społecznie użyteczne.

A mnie sie wydaje, ze inforamacja jest raczej chybiona. Zastanawiales sie
nad grupa docelowa? Kto czyta i pisze na ta grupe?
Chyba nie uczniowie z podstawowki, co... Wszyscy ktorzy tu siedza raczej
szkole srednia maja dawno za saoba albo sa na ukonczeniu.



Nie wiem czy cos sie zmienilo w polskim szkolnictwie ale za moich czasow
w technikum, podstawa do przyjecia na kierunek elektroniczny byly dobre
oceny z polskiego, matmy i fizy oraz zdany egzamin wstepny z polskiego i
matmy na piatki. Niestety nikt sie nie pytal czy ma sie w tym kierunku
jakies zainteresowania. Ja takowe mialem, ba... nawet mialem juz w tym
wieku na karku, kilka wlasnorecznie zaprojektowanych i wykonanych
ukladow analogowych jak i cyfrowych (i nie mysle tu o poskladanych kitach).
"Niestety" uznawalem zasade ze szkola jest od uczenia a nie dom i
wiekszosc wolnego przeznaczalem na hobby i w wyniku tego zabraklo mi
kilka punktow do dostania sie do klasy o profilu elektronicznym.
Trafilem na profil mechaniczny (notabene gdzie 99% klasy to osoby, ktore
tez nie dostaly sie do elektronika) i ta szkole ukonczylem.
Najsmieszniejsze bylo to ze w klasie "elektronicznej" tylko jedna osoba
interesowala sie elektronika (czytaj: skladala kity) a ja ... hobbysta
wykonywalem kilku osobom prace dyplomowe. Z tego co wiem Nikt z mojego
rocznika nie kontynuowal nauki na kierunkach elektronicznych...

To taka smutna dygresja na temat technikow. Mam nadzieje ze to sie
zmieni (albo juz powoli sie zmienia) i do szkol beda dostawac sie pasjonaci.

c.

Interfejs ethernetowy


Cytat:| Juliusz - zalezy jakiego ucznia. Ten tutaj prace ma juz podobno prawie
| zrobiona, to widac dobry jest [no chyba ze termin mial 05.2000 :-)]

Zalezy co ma juz zrobione ale wydaje mi sie, ze wlasnie TCP/IP po ETH to
99%
klopotow :-)

| A jak w wolnej chwili czasu zajmuje sie szukaniem dziur w TCP/IP,
| co nastolatki zwykly robic od wielu lat ? :-)

Dziur to szukaja zwykle starsi :-) A ci mlodzi zapuszczaja skrypty z
rootshell.com :-)

| Radze ci zmienic ten ethetnet na rs-232. Na poczatek ci to wystarczy.

| Tez tak radze.

Najpierw bedzie problem przylutowania tego scalaka. On ma raster 0.5 mm :-)
Do tego trzeba w miare dobre PCB. Za pierwszym razem zepsuje piewszy
scalak,
a moze dwa. To tak latwo mowic, ze tylko dobra lutownica i idzie samo, a to
nie prawda. To idzie latwo jak z pieca ale jak sie robi to wiele razy.
Ja lutuje QFP bezblednie ale mam czym. Lutuje na paste nakladana specjalnym
przyzadzikiem od stacji lutowniczej ersa, lutowanie goracym powietrzem.
Wychodzi jak spod igly. Zwykla lutownica to jest papranie, a dla nowicjusza
to katorga. Pozniej juz sie do wprawy dochodzi. Nie sztuka pocwiczyc na
zepsutej plycie glownej, ale sztuka przylutowac nowy scalak, w taki sposob,
zeby pozniej jeszcze zadzialal :-)

Jak kolega podesle schemat i PCB tego co juz ma to chetnie podpowiem co
dalej. Albo lepiej niech posadzi to gdzies na www to bedzie wieksze grono
pedagogiczne :-)

Juliusz



    Dzieki Juliusz za rady.  Ethernet wybije konsultantowi z glowy. Samo
przylutowanie scalaka jest dla mnie niewykonalne, nigdy tego nie robilem.
Juz nie mowiac o implementacji tcp/ip albo jakiegos innego protokolu.
Konsultantowi zamarzylo sie sterowanie praca sterownika przez internet -
dlatego zaproponowal ethernet. Ja dzisiaj zaproponuje cos innego -
po prostu rs232 i  486 + linux. Taki komputer na pewno bedzie miec wieksze
mozliwosci (i gabaryty :). Co sadzicie na temat tego pomyslu :
1. komputer 486 podlaczony do internetu w np.domu
2 do kompa podlaczony sam sterownik przez rs 232.
3 Rozne mozliwosci sterowania pracą sterownika : zdalnie przez telnet

przez www z zastosowaniem np. perla

lub innego jezyka skryptow po stronie servera.
4. Mozliwosc wizualizacji pracy starowniaka przez www (np. ktore urządzenia
w danej chwili działają)

To juz jest bardzej inwencja mojego kolegi, ktory  zajmuje sie
oprogramowaniem sterownika.

Co  sądzicie o tym pomysle ?

konsultant : "dobrze by bylo jak by sterownik podłączyc do tego..,, no  .. .
internetu"
 No to będzie mieć internet  :)

Czesc.

Mariusz Bukowski

Trzebiatów - Szczecin - Trzebiatów 26.12.

Przejechałem się w drugi dzień świąt szynobusem z Trzebiatowa (17:10) do

Ogolne wrażenia są pozytywne, sprowadzone z Niemiec szynobusy są dość
wygodnymi pojazdami, w niezłym stanie, mają wygodne, miękkie siedzenia oraz
efektywne ogrzewanie (w środku bylo ciepło, przy kilkustopniowym mrozie na
zewnątrz). Pewnym minusem jest ich stosunkowo głośna praca.  
Pociąg do Szczecina miał frekwencję zupełnie przyzwoitą, od Trzebiatowa ponad
50%, od Nowogardu - ok. 75%. Biorąc pod uwagę, że nadal trwają ferie, a
zatem, że wśród pasażerów nie było raczej uczniów i studentów, można uznać to
za wynik całkiem dobry. Z rozmów pasażerów wynikało, że część z nich
postanowiła pojechać pociągiem zamiast busami ze względu na trudne warunki
drogowe - spadł śnieg, chwycił mróz, było zatem ślisko, a utrzymanie drog -
kiepskie. Kilkuosobowej grupie młodych ludzi, udających się na Sylwestra w
góry, kierpoć udzielił wyczerpującej informacji o dalszych połączeniach
("Przemyślanin" + "Jaworzyna" z Krakowa do Krynicy). Do Szczecina Głównego
dotarliśmy prawie o czasie (+4), na sąsiednim peronie stał "Przemyślanin" (10
minut przed odjazdem były jeszcze wolne przedziały).

potem jeszcze mniejsza. Do Trzebiatowa dojechaliśmy +6, na  mijankę czekał
szynobus 823 do Gryfic z zerową (! - pomijając maszynistę i konduktorkę)
frekwencją.

W sumie - potwierdza się, że uruchomienie bezpośrednich pociągów z Kolobrzegu
do Szczecina było świetnym pomysłem i znacznie ożywiło tę linię. Przydałyby
się następne ;). Pociąg z Kołobrzegu do Gryfic o 21:05 (i to jeszcze z
niezrozumiałym 18-minutowym postojem w Trzebiatowie - na mijankę
wystarczyłoby 5) jest natomiast nieporozumieniem. W obecnej postaci nadaje
się on do kasacji, ale lepszym pomysłem byloby przedłużenie go do Szczecina,
z nieco wcześniejszą godziną odjazdu z Kołobrzegu (ok 19:45 - trzeba
poświęcić skomunikowanie z "Pobrzeżem", a zostawić tylko latem ze "Szkunerem")
i być może przerobieniem na przyspieszony (tak jak 816).    

Jeszcze jedna rzecz - poniemieckie szynobusy kursują też rozkładowo "pod

optymistyczne czasy przejazdów - zwłaszcza przy małych odległościach między
przystankami (dość długo nabierają prędkości). Jechałem w Wigilię poc. 747 ze
Szczecinka - w Białogardzie miał +3, w Kołobrzegu +6.
MK

Tym co nie pękają


Cytat:Ale tam są same ogólniki i przebarwienia. To że wymienił 4 żydowskich
sędziów stalinowskich nie znaczy że reszta Żydów też skazywała Polaków.



Dopóki nie przeczytałem masy książek o historii PRL, też nie za bardzo
kojarzyłem o co chodzi... Radzę zapoznać się z tematem, wtedy będziesz
wiedział, kto stoi na zrzucaniem winy za zbrodnie komunistyczne na
mniejszość żydowską i kto w ten sposób próbuje bronić własnej
czerwonej dupy..

***

Na szersze wody polityczne stowarzyszenie wypłynęło 8 marca 1981, w
reakcji na rocznicową sesję, zorganizowaną przez "Solidarność" (m.in.
Lecha Wałęsę i Annę Walentynowicz) na Uniwersytecie Warszawskim, w
której uczestniczyli naukowcy zmuszeni do emigracji po marcu
68' (m.in. prof. Zygmunt Bauman). Członkowie ZP "Grunwald" zebrali się
przy ul. Koszykowej, upamiętniając ofiary zbrodni stalinowskiego
Urzędu Bezpieczeństwa w latach 1944-1956. Trzymali w rękach tablice z
nazwiskami zamordowanych - m.in. generała Emila Fieldorfa "Nila",
szefa Kedywu AK oraz tych prokuratorów, którzy skazywali ich na
śmierć, a którzy byli pochodzenia żydowskiego. Była to kontynuacja
propagandy "moczarowskiej" z 1968, obarczającej Żydów winą za zbrodnie
stalinowskie.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zjednoczenie_Patriotyczne_Grunwald

***

Polecam również przemilczany blog wybitnego znawcy peerelowskich służb
specjalnych, Henryka Piecucha, który poświęcił sporą część swojej
publicystyki esbeckim metodom wykorzystywania antysemityzmu do celów
politycznych...

***

Mit o zwalaniu winy na Żydów wymyślono w Firmie, czasami z inspiracji
sowieckich służb specjalnych. Robili to często nie-Żydzi,
najzdolniejsi uczniowie funkcjonariuszy pochodzenia żydowskiego,
których teraz obciąża się najwięcej. Broniąc własnej skóry
najwygodniej zrzucić winę na inne nacje. W Polsce najłatwiej uczynić
to upatrując winnego w Żydzie, Cyganie, ewentualnie Ukraińcu,
Rosjaninie czy Niemcu. To wcale nie znaczy, że wolno usprawiedliwiać
bandyckie czyny funkcjonariuszy pochodzenia żydowskiego.

http://piecuch.pl/blog/?p=120

ZTM nie wiem, czy pietnowac, czy wazelinowac..

Cytat:
Przyłączając się do piętna dla ZTM - w duchu dyskusji sprzed jakiegoś
czasu o dostępie do regulaminów. W regulaminie wiszącym w pojazdach
nie ma żadnej wzmianki o bezpłatnych przejazdach dla niepełnosprawnej
młodzieży. Sprawdziłam w regulaminie dostępnym na stronie ZTM - jest

że _trzeba_ mieć ważną legitymację studencką, to nie trzeba, prawda?
Jeden kanar już mi zgodnie kiwnął głową, kiedy pokazałam odpowiedni
świstek. Choć w sumie taki świstek to każdy może sobie bez wysiłku
spreparować ;
Po drugie, brak informacji, czy te ulgi dotyczą też przejazdów
autobusami podmiejskimi. Zakładam, że tak, ale nie chciałabym się
nieprzyjemnie zdziwić. I czy obowiązują też w pociągach podmiejskich.



W Poznaniu w regulaminie MPK wyszczególnione są przy każdej uldze i
każdym zwolnieniu dokumenty uprawniające do korzystania z nich.
Ale sprawdziłem regulamin ZTM i widzę, że też są wymienione dokumenty
uprawniające do zwolnień i ulg:

,,1. Do bezpłatnych przejazdów środkami  gminnego transportu zbiorowego
uprawnieni są:
[...]
5/ dzieci i młodzież dotknięta inwalidztwem lub niepełnosprawnością,
nie dłużej niż do ukończenia 26 roku życia - na podstawie ważnej
legitymacji wydanej  przez:

a) placówkę oświatową dla uczniów dotkniętych inwalidztwem lub
niepełnosprawnych (wzór MEN-II/182),

b) Krajowy Komitet Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym przy Zarządzie
Głównym Towarzystwa Przyjaciół Dzieci,

c) Polski Związek Głuchych lub orzeczenia komisji lekarskiej do spraw
inwalidztwa i zatrudnienia stwierdzającego zaliczenie do jednej z grup
inwalidów, albo orzeczenia zespołu orzekającego o stopniu
niepełnosprawności: znacznym, umiarkowanym lub lekkim''.

A w pojazdach jest _wyciąg_ z regulaminu.

Cytat:Taa, nieznajomość prawa szkodzi. Niech więc człowiek poświęci kilka
dni, żeby dotrzeć do odpowiednich organów, które go rzetelnie
poinformują, co mu wolno, a czego nie :



Kilka dni?! 30 sekund...

Wypadek-dość długie

Witam!
Nie jestem ratowniiem, ale mam prawo jazdy i jezdza autem. Raz bylem
swiadkiem wypadku drogowego "na trasie" jadac ze slaska nad morze. I
zderzenie naoczne z taka tragedia to prawdziwy szok. Bardzo latwo "stracic
glowe", kiedy czlowiek sam musi podjac decyzje, co najpierw zrobic. Prawo
jazdy zrobilem wiele lat temu, a to czego tam uczyli w zakresie udzielania
pierwszej pomocy to naprawde nic. Wtedy zdalem sobie sprawe jak malo jestem
do takich sytuacji przygotowany - zwlaszcza psychicznie (mam m.in. hobby:
kolekcjonuje i od czasu do czasu przegadam ksiazki.z zakresu udzielania
pierwszej pomocy).
Wracajac do tematu: na szczescie ofiar w ludziach nie bylo - tylko 2 bardzo
pogniecione auta.
Moja rola sprowadzila sie do tego by z najblizszej stacji benzynowej
powiadomic policje.
Moje wnioski:
- kierowcy np raz na 3 lata powinni zdawac teoretyczny i praktyczny egzamin
z zakresu udzielania
    pierwszej pomocy ( powinny byc do tego autoryzowane przez specjalistów
materialy
    szkoleniowe i kursy z odpowiednio wyposazonym sprzetem (np fantom )
- wazne jest starac sie pomóc poszkodowanym ale jeszcze wazniejsze jest aby
    swoja "pomoca" nie zaszkodzic
- wazna jest edukacja dzieci i mlodziezy w szkole a aktualnie szkola ma tu
wystarczajaco duze
   mozliwosci byle zechciala z nich skorzystac:
    - lekcje biologii - nauka o czlowieku
    - godziny wychowawcze gdzie czasem nauczyciel uzupelnia dziennik a
uczniowie sie nudza
      lub nauczyciel wymysla tematy, by je uczniowie w domu opracowali i w
szkole
      za nauczyciela referowali (wiem, bo mam trójke uczacych dzieci )
    - przysposobienie obronne, gdzie ten temat jest obowiazkowy
Trzeba pamietac ze ten temat nie wymaga bardzo wielu godzin nauki - biorac
pod uwage co
wolno zrobic czlowiekowi nie bedacemu lekarzem. Istotne jest natomiast
perfekcyjne
opanowanie praktycznych dzialan jak pacierza - by wyrwany z codziennosci o
kazdej porze
dnia czy nocy umial ocenic sytuacje i bez wiekszego zastanawinia podjal
wlasciwe dzialania
w poprawnej kolejnosci. Zatem trening, czeste powtarzanie, sprawdziany.
Jak to zrobic? Moze odpowiednie przepisy zobowiazujace i permanentna
kontrola , rozliczanie
ludzi obligowanych przepisami?

Sredecznie pozdrawiam
S.

Cytat:zamiast nikomu niepotrzebnej religii w szkolach wprowadzic przedmiot
Podstawy Pomocy
Przedmedycznej.



Ludzka tragedie wykorzystywac do walki z religia ? - a fe, wstydz sie..

Delphi Community - spostrzezenia

Cytat:Zacytuję lekko ucinając, ale zechoując sens: :-)
| Moim zdaniem przydatne było by istnienie formalnej grupy,
| choćby właśnie do reprezentowania interesów programistów.
| Może podałbyś więcej szczegółów, jak (jeśli w ogóle)
| wyobrażasz sobie działanie takiej organizacji.

Najpierw odpowiem tylko na temat samych zlotów, a w drugim poście
na temat organizacji.

No fakt, zazwyczaj jak już coś pisze to mam ta sprawa jakieś
głębsze dno niż tylko pogaduszki przy piwku. Moja recepta jest
prosta: komercjalizacja. Już widzę oczami wyobraźni jak Lodkowi i
pozostałym zwolennikom Wolnego Oprogramowania scyzoryki się
otwierają. ;-)

Moim zdaniem na zapale i energii fanatyków można zrobić 2-3 duże
imprezy, a potem zaczyna się sypać. W tej dziedzinie mam totalnie
odmienne zdanie od Piotra (Lodka). Zawsze byłem przeciwnikiem
rozwiązania, aby wykładowcy byli woluntariuszami, który jeszcze
dodatkowo muszą płacić za imprezę (tak było w 1999 i 2000). Ktoś
mógłby mi zarzucić, że dbam o swój interes, bo byłem wykładowcą na
wszystkich trzech zlotach. Jednak uwierzcie mi wystąpienie na
imprezie takiej jak BDD to nie są żadne kokosy, jak podliczy się
ilość czasu włożonego w stosunku do tych 500zł, które dostaje się
za wykład, to wychodzi jakaś głodowa stawka poniżej 10zł za
godzinę. Jednak ta gaża jest swego rodzaju nagrodą pocieszenia.
[...]



Nigdy nie podjąłem się prowadzenia wykładu na zlocie, ale wydaje mi się, że
nie jest to akurat kwestia wynagrodzeń dla wykładowców, bo mimo iż na zlocie
2003 byli oni wolontariuszami, to stały one wg mnie na wysokim poziomie.
Z drugiej strony wzrost kosztów spowoduje spadek liczby uczestników, bo o
ile na wydatek 300 złotych mogę sobie pozwolić, to np. BDD jest już dla mnie
zbyt drogi. Szczególnie mam tu na myśli uczestników nie pracujących czyli
studentów i uczniów.

Z wypowiedzi Piotra w sąsiednim liście wnioskuję, że problemy są głównie ze
sprawami organizacyjnymi. Może więc podnosząc cenę o stosunkowo niewielką
kwotę (~40-50 zł) zatrudnić osobę, która zajmie się właśnie tymi sprawami.
Jest to jedynie moja sugestia do rozważenia dla osób, które chciały by
podjąć się organizowania zlotów w przyszłości.

Jak zdac na Politechnike Warszawska

Calkowicie Cie popieram. Zadania z lat poprzednich wydaja sie bardzo
przystepne dla dobrego ucznia mat-fizu ale jak dadza Ci na ich rozwiazanie
120 minut oraz odpowiednie stres przed egzaminem to nawet Ci co mieli 6 na
maturze z Matmy z trudem przekraczaja 50 punktow z matmy. A po drugie
egzamin to nie wszystko. Trzeba jeszcze potem zaliczac semestry a to bez
dobrych podstaw jest dosc trudne, a nawet bardzo trudno.
Nie znam wydzialow na ktore mozna sie dostac z 9 punktami. Kraza takie
historyjki ale to bajki. Nawet na tych wydzialach gdzie odrzucenie tych
najgorszych drastycznie ogranicza ilosc studentow jest pewna granica ponizej
ktorej ludzie nie sa przyjmowani. Na te miejsca przyjmuje sie tych ktorzy
zdawali na Polibude a nie dostali sie na ten wydzial na ktory chcieli, a
chca studiowac na tym na ktorym sa wolne miejsca.
A Uniwerek to takie zbiorowisko humanistow, a ja humanista nie jestem nie
bylem i nie bede. (cale szczescie!) Wole przedmioty scisle wiec wybralem
Polibude i jestem z tego zadowolony! I to nawet jeden z najtrudniejszych
wydzialow MEL! Polibuda gora!

Cytat:

| Nieprawda.
| Zeby sie dostac na semestr zimowy, na potok informatyczny elektroniki
| trzeba miec conajmniej 120/200.
| Ale nie martw sie, pozniej jest juz tylko gorzej....
| eee przesadzasz.. jak bylem mlody zastanawialem sie nad zdawaniem na
| polibude, mialem te testy z paaru lat. Przecietny uczen LO ktory zdal
| mature
| w mat-fizie powinien dostrac ok 90-95 z matmy i conajmniej 70 z fizy.

W rzeczywistosci, 120min., na 20 zadan, z ktorych czesc jest dosc obfita to
troche malo czasu, szczegolnie w warunkach stresu egzaminacyjnego.Poza tym
trzeba sie przygotowac do rozwiazywania zadan z dwoch przedmiotow, a nie
zaplacic za testy z matmy jak to czasem bywa.....

| A sa wydzialy na polibudzie gdzie przyjmowali z wynikiem 9/200 !

Jakie?????

| Fajnie ze jestem na UW ;-)

Powodzenia, wkuwaj dowody, starzej sie za mlodu...... Ja tam wole Polibude
[]:)

Artur Ptak

http://home.elka.pw.edu.pl/~aptak



app mag

Cytat:A twoja polemika polega na ciaglym narzekaniu, ze w szkolach nie ucza
astronomii, angielskiego... Kazdy to wie. W naszych



Nawet w tym watku wypowiadal sie ktos kto twierdzi ze w Polsce angielskiego
uczy sie doskonale. Co do astronomii, tak bardzo przyzwyczajono sie do tego
ze ta czesc edukacji jest zniszczona ze niektorzy dziwia sie ze wogole
nalezy cos zmieniac.

szkolach malo ucza i

Cytat:nie zachecaja uczniow do samodzielnej pracy, wiem to bardzo dobrze. Trzeba



Tu sie zgadzamy calkowicie.

Cytat:miec silna wole i trafic w jakiegos starego, dobrego nauczyciela, aby cos



Tu tez sie zgodze - wogole musze przyznac, ze przegladajac polskie ksiazki i
czasopisma naukowe wylania sie wyrazna tendencja w postaci "im dawniej tym
lepiej". Astronomii tez to dotyczy.

Cytat:osiagnac. Zal mi sie robi wspolczesnej mlodziezy ograniczonej do
pobliskiego pubu, zyjacej od imprezy do imprezy i myslacych, ze to szczyt
szczescia. Ja bardziej wole w niebo popatrzec przez



No tu akurat sie nie zgadzamy, kazdemu wolno robic z wolnym czasem co mu sie
podoba, jak ta "straszna dzisiejsza mlodziez" lubi imprezowac to raczej tego
nie zabronisz. Tyle ze wlasnie miedzy tymi imprezami chodza do szkoly a tam
jest jakas odrazajaca i smiertelnie nudna farsa zamiast edukacji, co
doskonale widza i nawet sie przeciw temu czasem buntuja.

 radziecka lornetke :)

Cytat:Nie wiem jak bedzie wygladala przyszlosc. To sa juz bledy wychowawcze
rodzicow, ktorzy zwyczajnie nie przejmuja sie tym co robia dzieci. Bedzie
coraz gorzej.



Moze i bedzie, ja robie konkretne rzeczy zeby nie bylo. Nie twierdze ze
odbudowanie edukacji astronomicznej nagle usunie wszystkie problemy, ale ze
jesli "mlodziez" zobaczy ze chociaz jeden przedmiot jest uczony z sensem to
zmniejszy sie jej poczucie beznadziejnosci w zyciu i w tym kraju.

Karol

matura!


Cytat:A no widzisz, bo ja mowie o maturze dla mat-fiz. ;))
W tym roku bylo u nas w Olsztynie takie zadanie, w ktorym trzeba bylo
przedystkutowac liczbe punktow wspolnych funkcji f(x)=4ln(sqrt(x+1)) i
h(x)=lnx + lnm   w zaleznosci od param. m.
No trzeba by tu wiedziec, co to jest logarytm ;)),



Masz racje. Wypadaloby.:D

Cytat:A jesli chodzi o pochodne, to od ucznia z matfiz oczekuje sie, ze przy
badaniu przebiegu zmiennosci funkcji powola sie na warunki istnienia
ekstremum funkcji, a tu pochodne sa niezbedne.



Tak. Matura z matmy dla klas mat-fiz moze i to zawiera (raczej na pewno), ale
dla klas ogolnych naprawde jest latwa (jak dla mnie oczywiscie, ale
opotwierdza to wielu moich kumpli, m.in. tacy, ktorzy ledwo na 3 wyciagali, a
na maturze dostali 5).

Cytat:Nikt bez nauki nie dostaje 6. Wiec albo miales duzo pomocy z zewnatrz
(co raczej wynika z Twojego posta)



Akurat tak sie sklada, ze to ja bylem ta "pomoca z zewnatrz" dla wielu kumpli
(i kumpel...:)) z klasy.
Cytat:albo klamiesz, ze sie nie uczyles, albo nie dostales 6. ;)))



Ja po prostu to lubie, a jak cos lubie to i szybko zapamietuje. A jak szybko
zapamietuje to i w domu sie uczyc nie trzeba.
Zreszta (jak dla mnie) program szkoly sredniej (nie mowiac juz o podstawowce)
idzie dosc wolno (tzn. nie jest tak, ze na kazdej lekcji jest cos nowego),
wiec sila rzeczy sa powtorki ktore musze robic (mowie o powtorkach na
lekcjach).
Dla mnie wiekszosc zadan z liceum (mowie caly czas o zadaniach dla profilu
ogolnego, a nie z olimpiad, bo te sa, ze tak powiem, "komkretne"..;)) jest do
siebie podobnych (z danego dzialu oczywiscie), wiec szybko wpada sie w
schematy. Nie ma tu duzo "kombinowania" (poza kombinatoryka...:DD).
W czasie calej nauki w liceum najciekawsze zadania znalazlem w ..... zbiorze
zadan testowym na WMIM UW.
Tu musze przyznac, ze sie uczylem, no ale oplacilo sie (jestem studentem
informy).
Te zadania maja to do siebie, ze nie wykanczaja czlowieka ukladem roznan na 5
stron, ale wymagaja sporego ruszania glowa.
Co do 6 to naprawde dostalem, jak wielu z mojej klasy.

Cytat:Wiem, o czym mowisz. I rzeczywiscie bystry osmoklasista mogl cos takiego
zrobic, ale to jest niestety akurat jedno z niewielu takich zadan, ktore
ktos bez wiedzy powyzej podstawowki moglby zrobic.



Jakby nauczyc osmioklasiste rozwiazywac rownania kwadratowe, to moge sie
zalozyc, ze spokojnie 3 na maturze by dostal (a moze nawet 4). Oczywiscie
caly czas mowa o maturze dla klas ogolnych.

Kupię książke Analiza matematyczna tom 1 - Krysicki Włodawski...

Cytat:
| No wlasnie, wszystkiemu nauczyciele winni bo pozwalali sciagac...

| Hmm... slyszalem (moze to tylko plotka), ze w niektorych krajach to jest
| karalne. Czy to prawda?

W jakim sensie:
a) Karze sie nauczyciela za to, ze pozwala sciagac?
b) Karze sie ucznia za sciaganie?
c) Karze sie ucznia za narzekanie, ze nauczyciel dawal sciagac?

W Amaryce podejscie bywa rozne. Na przyklad w Princeton studenci
podpisuja zobowiazanie, ze nie beda sciagac, profesor daje im tekst
egzaminu i wychodzi z sali. Na niektorych uniwersytetach, jesli student
sciagal, ale udowodni, ze profesor nie powiedzial wprost, ze nie wolno
sciagac, to student jest bezkarny. Zawsze tez kazda ze stron moze pozwac
druga do sadu (co jest ulubiona rozrywka w tym kraju).



He, he... Wiem cos na ten temat :)

Sciaganie na uczelnaich amerykanskich jest Zajeciem Numer Jeden. To ze
profesor wychodzi z sali w czasie egzaminu w bajki nalezy wlozyc. Pytalem
ludzi Princeton, Harwardu, MIT i paru innych. Ostatnio na uniwersytecie w stanie Virginia
(nie pamietam dokladnie ktorym, ale chyba w Charlotesville) profesor od fizyki
wymyslil program do "analizy komparatywnej" prac z fizyki. Wyszlo ze cos
60% prac bylo w zasadniczy sposob identyczne. Iles-tam osob wywalili, a
ilus-tam odebrano tytuly ukonczenia uczelni. I to wszystko mimo tego ze obowiazuje
na owej uczelni "ethics code" na mocy ktorego studenci zobowiazuja
sie do uczciwosci.  Patrz:

http://www.wired.com/news/school/0,1383,43561,00.html

Rzeczywiscie, studenci podpisuja zobowiazanie ze nie beda sciagac.
Zobowiazanie oddaja razem z praca egzaminacyjna. Praca bez owego
zobowiazania nie jest oceniana. Na dodatek, na poczatku kazdego kursu
daje sie studentom "syllabus" gdzie jest stzreszczenie kursu, ale i na dodatek
wszystkie aspekty prawne z owym kursem zwiazane, np. powiadomienie
ze nie mozna sciagac, szczegolowa definicja co to znaczy "samodzielnie",
co to znaczy "identyczny" itd. Osoby ostrozne zadaja aby syllabusy byly
sprawdzone przez prawnika uniwersyteckiego. Z syllabusem nie ma zartow:

materialy ktore uznaja za przydatne, za wyjatkiem komputerow". Jeden ze
studentow przyniosl radio CB, a jak go wyrzucilem to zaskarzyl uczelnie
ze radio CB mogl przyniesc zgodnie z syllabusem, albowiem bylo ono "przydatne".

Profesor moze miec klopoty jezeli w jakis sposob nie zapobiegl sciaganiu, albo
wiedzial o sciaganiu i nie zareagowal w zaden spsob. Takie skargi zdarzaja sie
dosyc czesto.

A.L.

Pirat - bilety

Byłem dzisiaj wraz z dwoma kolegami kupic biletu na "Pirata".

W hali dworca Poznań Gł. tłum ludzi jak to przed kazdym długim weekendem.
Pierwsza myśl: Gdzie jest najmniejsza kolejka.
Udaliśmy się do ostatniej kasy gdzie było 3x mniej ludzi niz przy innych
kasach. Widać że kasjerka jakoś sobie w ten dzień radzi (obsługiwała ludzi
szybciej niż kasjerki przy innych okienkach), ale to do momentu kiedy przy
okienku znalazłem sie JA.

"Kasjerka: Tak, słucham?
Ja: Trzy bilety na Pirata, z ulgą uczniowską, najlepiej na jednym bilecie. "

I w tym momencie coś pod nosem powiedziała i odzeszłą od okienka. Pomyślałem
sobie: Jaja sobie z nas robi, o tej porze przerwę robic? Ale po chwili
wróciła w towarzystwie innej kasjerki. Obie zaczęły przeszukiwać rozkład
jadzy w celu zlokalizowania pirata. Po krótkim czasie usiadłą do komputera z
kartką w ręce na której był numer pociągu. Po wpisaniu numeru dowiedziała
się gdzie ten pociąg jedzie.
"KAsjerka: 3 bilety uczniowskie z mniejscówkami do Kołobrzegu?
JA: Tak, oraz w drogę powrotną.
Kasjerka: Brak miejsc, nie ma 3 miejsc wolnych w tym samycm przedziale.
Ja: To nawet może być w przedziale dla niepalących."
(...)
Po kilku minutach udało się w końcu znaleźć wolne miejsca (siedzimy w dwóch
wagonach).
"Kasjerka: 3 bilety uczniowskie z mniejscówkami do Kołobrzegu. to wynosi
31,92zł
Ja: ale ma być jeszcze w drogę powrotną.
Kasjerka: (mina tak nieciekawa) a moge miejscówki na jednym blankiecie
wydrukować?
Ja: Tak, może być."

Po chwili dostaliśmy 7 blankietów (na 3 osoby), zapłaciliśmy i odeszliśmy od
kasy.
Ci co za nami stali trochę zaczęli się denerwować. Zaczęli się pytać jak
długo to jeszcze potrwa. Ja odpowiedziłem że nie wiem. A dwóch uczniów co za
nami stało spytali się "czy my kupujemy bilet do Pekinu".

Przy kasie spedziliśmy trochę czasu (jakieś 20min). A odchodząc zauważyliśmy
że kolejka za nami jest najdłuższą na dworcu.

P.S. Ci co planują zakup biletów w piątek mogą mieć problemy z ich
kupieniem.

Pozdrawiam
NBMX