Wolontariusze na Paradę Równości

Międzynarodowe Stowarzyszenie Gejów i Lesbijek na Rzecz Kultury w Polsce,
główny organizator Dni Kultury Queer - Parada Równości 2004, ogłasza nabór
na stanowisko Wolontariusz DKQ.
Poszukujemy osób, które bezpośrednio zaangażują się w obsługę Parady
Równości i imprez towarzyszących.
Zainteresowanym zapewniamy:
- Ubezpieczenie NW
- Szkolenie z zakresu udzielania pierwszej pomocy
- Szkolenie z zakresu ochrony imprez masowych

Osoby, które podejmą współpracę przy projekcie podlegać będą Kierownikowi
Ochrony - Panu Jackowi Komosowi

Zainteresowanych prosimy o przesłanie zgłoszenia w postaci CV na adres

 

Wolontariusze na Paradę Równości

Kto w tym roku jest organizatorem parady?

Cytat:
główny organizator Dni Kultury Queer - Parada Równości 2004, ogłasza nabór
na stanowisko Wolontariusz DKQ.
Poszukujemy osób, które bezpośrednio zaangażują się w obsługę Parady
Równości i imprez towarzyszących.
Zainteresowanym zapewniamy:
- Ubezpieczenie NW
- Szkolenie z zakresu udzielania pierwszej pomocy
- Szkolenie z zakresu ochrony imprez masowych

Osoby, które podejmą współpracę przy projekcie podlegać będą Kierownikowi
Ochrony - Panu Jackowi Komosowi

Zainteresowanych prosimy o przesłanie zgłoszenia w postaci CV na adres



WOSP

   Witam :-)

| Chciałem się podzielić z wami tym co zobaczyłem na orkiestrze wielkich
[ciach]

   U mnie w szkole to samo. Zbierałem kasę z kolegą [prawie 500zł] i wyszedłem w
oczach ludzi na debila, bo nic sobie nie wziąłem. Byłem wolontariuszem pierwszy
raz, więc dopiero kumpel mi wytłumaczył, że wszyscy wyciągają kasę z puszek.
Trochę się zdziwił że ja nic wziąłem ale co tam. Zresztą, te puszki i tak są źle
zrobione, dno odpadało, trzeba było doklejać je dodatkowymi serduszkami. Miałem
ochotę zrobić donos na policję, ale w sumie nie miałbym żadnych na to dowodów, a
w szkole wśród tych niedorobionych skejtów itp. miałbym przesrane życie do końca
gimnazjum...

   Przynajmniej teraz wiem, dlaczego w Białymstoku zebrano kilka[naście] razy
mniej kasy niż takiej Warszawie albo miastach wielkości ~500 kmieszkańców. Bieda
bieda bieda... Ale czy biedny człowiek musi być pozbawiony "kręgosłupa
społecznego"?

   Mimo to proponuję zrobić jakąś petycję do J. Owsiaka aby bardziej zwracał
uwagę na to, kto zostaje wolontariuszem. Wiem, że pewnie część z was pewnie
będzie to miało głęboko, sądząc że i tak to was nie dotyczy bo nie jesteście
aktualnie w szpitalu, ale zabierać kasę z niedofinansowanym szpitalom to już
przegięcie. Najpierw k%^$%^ narzekamy na brak dobrej opieki zdrowotnej, a na
pewno nikt by nie zareagował w sprawie takiego wyciągania kasy z puszek. "Bo
mała szkodliwość społeczna." Jak chcecie mogę podać wam adresy ludzi z mojej
klasy aby ich publicznie zlinczować [;-)], ale co to da?

Stowarztyszenie , jesli masz cos do oddania....

adres był, ale musiałam go jakos skasowac przed wyslaniem.przepraszam.
uzupelnienie:

Stowarzyszenie nasze zajmuje sie pomocą dzieciom z rodzin dysfunkcyjnych ,
niewydolnych wychowawczo , jestesmy realizatorami programu Starszy Brat
Starsza Siostra , mamy swietlice socjoterapeutyczną gdzie dzieci odrabiaja
lekcje , korzystaja z korepetycji  itd , tutaj dostaja podwieczorek i ciepłą
herbatę.
Sa to dzieci w wieku 9-13 lat a opiekuja sie nimi wolontariusze uczniowie
szkół średnich oraz studenci wiecej mozesz wyczytac na szaej stronie
internetowej
www.brat-siostra.poznan.pl

Stowarzyszenie miesci sie na Boninie w pawilonie na I piętrze vis a vis
biblioteki wejscie od ul. Turkusowej

Karolina

 

USA - kursy ang


Cytat:Hello alt.pl.usa memebers ;)

  Od znajmego ktory spedzil juz troche czasu w Chicago dowiedzialem
sie
o organizowanych kursach jezyka ang (sponsorowanych chyba przez
organizacje rzadowe albo pozarzadowe - niepamiatam juz). Ponoc
uczestnicac w takim kursie dostaje sie (oprocz dawki jezyka ;) 200$
(albo cos kolo tego). Stad moje pytanie.. orientuje sie moze ktos czy
w NYC organizowane sa rownierz tego typu kursy?



Tak, sa darmowe kursy - prowadzone czasami przez wolontariuszy z towarzystwa
literackiego. Sa szkoly (kursy) dla doroslych "English is my second
language".
Ale zeby do tego ktos Ci mial doplacac?? No , bez przesady!
Bozenna

USA - kursy ang

Cytat:

| Hello alt.pl.usa memebers ;)

|   Od znajmego ktory spedzil juz troche czasu w Chicago dowiedzialem
| sie
| o organizowanych kursach jezyka ang (sponsorowanych chyba przez
| organizacje rzadowe albo pozarzadowe - niepamiatam juz). Ponoc
| uczestnicac w takim kursie dostaje sie (oprocz dawki jezyka ;) 200$
| (albo cos kolo tego). Stad moje pytanie.. orientuje sie moze ktos czy
| w NYC organizowane sa rownierz tego typu kursy?

Tak, sa darmowe kursy - prowadzone czasami przez wolontariuszy z towarzystwa
literackiego. Sa szkoly (kursy) dla doroslych "English is my second
language".
Ale zeby do tego ktos Ci mial doplacac?? No , bez przesady!
Bozenna

--



Nie wiem kto tym razem jast autorem powyszego Bozenna czy NY.
Wiem natomiast, ze w amerykanskiej angielszczyznie nie wystepuje
nic takiego: "English is my second language". Wystepuje zas
"English as a Second Language", w powszechnynie uzywanym skrocie
ESL.

I kto dezinformuje?

USA - kursy ang

Cytat:

Tak, sa darmowe kursy - prowadzone czasami przez wolontariuszy z towarzystwa
literackiego. Sa szkoly (kursy) dla doroslych "English is my second
language".
Ale zeby do tego ktos Ci mial doplacac?? No , bez przesady!
Bozenna



 Nie wyssalem sobie tego ani ja znajomy z palca. Jego dziewczyna brala
udzial wlasnie w takim kursie w ktorym dostala jeszcze za to $ (nie
pamietam tylko kwoty).

Pozdrawiam,
Matt

USA - kursy ang

Cytat:
Tak, sa darmowe kursy - prowadzone czasami przez wolontariuszy z towarzystwa
literackiego. Sa szkoly (kursy) dla doroslych "English is my second
language".



ok to mam jeszcze jedno pytanko ;)
Zna moze ktos szkole albo miejsce w NYC gdzie prowadzone sa darmowe
kursy ?
Na teren USA wjezdzam w pierwszej polowie lipca i bardzo chetnie
skorzystalbym z darmowej nauki.

Pozdrawiam,
Matt

szukam teatru w wawie!!


 our lives have been enlightened byMaturzystka's words:

Cytat:A widzisz, ja mam ten sam problem. Tez szukam teatru w Warszawie. W
sumie zastanawiałam sie nad szkołą teatralną, ale wiem, że jest coś
pewniejszego co mogę robić i co robię na pewno lepiej. Teatr to moja
pasja i nie chce sie od tego odcinać jak wyjade do Warszawy.



Teatr czy aktorstwo? Bo to nieznaczna jednak różnica. Jeśli faktycznie
_teatr_ to zainteresowałabym się na Twoim miejscu, czy wolontariat w
Rozmaitościach będzie kontynuowany.
pozdr.
-Yola-

Rynek pracy - moze wolontariat?


Cytat:Wiele szkol srednich ksztalci bezrobotnych niezbyt sie tym
przejmujac. Wiekszosc bezrobotnych to sa ludzie mlodzi. Czesto mieszkaja z
rodzicami i moga sie zgodzic na prace wolontariusza za niewielkie
wynagrodzenie (kieszonkowe) np w drukarni. Moga sie tam nauczyc DTP, kilku
innych przydatnych o poszukiwanych na rynku pracy umiejetnosci.



Obecnie, aby dostać gdzieś pracę - potrzebne jest doświadczenie. Ale gdzie
je zdobyć, jeżeli wszyscy pracodawcy tego wymagają? - zapyta nie jeden
młodzieniec. Tego samego dnia, ów młokos, potrafi porozmawiać z kolegą
wolontariuszem i będzie mu się śmiał  w oczy. Będzie się nabijał, że jest
naiwny i że pracuje za darmo.

Może jednak on nie pracuje za darmo... Za wiedzę....
Maro.
________
Nie dawaj jałmużny - daj zarobić potrzebującemu!!!
www.miastopress.prv.pl
_________

PSMK - prace renowacyjne przy TKp "Śląsk"


Cytat:ktoś coś robi zadługo. PSMK nie ma etatów - cała praca opiera się
wyłącznie na pracy wolontariuszy.



Ariel, no co ty !!! Ja jak najbardziej doceniam Waszą pracę, sam
wybieram się do Skierniewic w wakacje, kiedy odczepi się ode mnie
szkoła, żeby trochę poskrobać (mam nadzieję, że coś zostanie ;) ). Mój
post miał być w tonacji żartobliwej.

Longos

Kamyczek do ogrodka pielegniarek


nadmienił(a):

Cytat:| Od tamtej pory min??o ju? kilka lat, a ja wiem, ?e nie zapomn? tej
| babci z s?siedniego ?ó?ka ani paru innych osób. Wazelina to dla nich
| za ma?o :)

Umnie za woda jest taka instytucja jak volontariuszki ...przychodza do szpitali
dobrowolnie , nieodplatnie i poswiecaja swoj czas wolny do takich wlasnie sytuacji,
pomagac tam gdzie ta pomoc jest
naprawde mile widziana , moze odplacilabys sie takiej babci wlasnie pomoca chyba ze
w Polsec w szpitalach jest to niepraktykowane ?



A wiesz, że to jest myśl... Tylko w naszych czarownych warunkach mam
do wyboru: albo praca i zarabianie, albo nie będę miała za co
dojeżdżać do najbliższego choćby szpitala :( A jeśli poświęcę czas na
wolontariat, to kiedy będę pracować i się uczyć? Smutne to wszystko,
ale taką niestety mam sytuację. W każdym razie możesz być pewien, że
odwrócę się do kogoś tyłem, jeśli będę mogła mu pomóc :)

Jeszcze druga rzecz: czy myślisz, że w szpitalu, do którego nie można
normalnie wejść, żeby odwiedzić chorego krewnego, ot tak sobie
wpuszczą wolontariuszy? W dodatku bez podstaw medycznego
wykształcenia?
Wiem, w Polsce istnieją specjalne organizacje wolontarialne, na
przykład w hospicjach, ale to poza moim zasięgiem :(
Jak to jest za wielką wodą, przyjmują do takich organizacji każdego,
kto się zgłosi, robią jakieś szkolenia?

Pozdrawiam, Carrie

www.ptr.prv.pl


Cytat:

| Zapraszam na:

| www.ptr.prv.pl

dzialo sie to kilka lat temu...

i chcialem sie zapisac na kurs prowadzony przez szkole ratownictwa przy
stacji pogotowia ratunkowego w szczecinie. nawet sobie zaklepalem noclegi w
schronisku ptsm przy ul. obroncow monte cassino.
kurs byl reklamowany na stronie pomorskiego towarzystwa ratowniczego i w ten
sposob go znalazlem.
korespondencja trwala kilka tygodni. w koncu stanelo na tym, ze musze sie
zapisac do ptr, bo inaczej nie da rady.
nie o skladki jednak chodzilo, gdyz bylem wtedy sklonny je zaplacic
natychmiast nawet z jakims wpisowym.
poszlo o to iz zarzad juz sie zebral w tym miesiacu i nie mial ponoc kto
mnie juz zapisac, a kurs sie zaczynal lada dzien.
w taki to sposob pomorskie towarzystwo ratownicze stracilo bezpowrotnie
kilkadziesiat zlotych, a ja sobie poprowadzilem kilka tygodni jalowej
korespondencji i w koncu nie wzialem udzialu w kursie.
oczywiscie nie polecam tej firmy.

--
pozdro
Andrzej Podgóreczny (ape)

Ne noceas, dum vis prodesse, memento!  (Ovidius)



No niestety i takie zeczy sie zdarzaja za co nie pozostaje nic innego
zrobic jak szczeze przeprosic. A tak apropo to nie jestesmy firma
tylko wolontariuszami.

Pozdrawiam
Jaro_sz-n

www.ptr.prv.pl


Cytat:No niestety i takie zeczy sie zdarzaja za co nie pozostaje nic innego
zrobic jak szczeze przeprosic. A tak apropo to nie jestesmy firma
tylko wolontariuszami.

aha
ok
powazne pytanie
czyli za wasze kursy nikt nie dostaje wynarodzenia?

b



My opłacamy kursy w Pogotowiu a dla nas nic z tej kwoty nie zostaje. A
mamy tylko umowe z pogotowiem ze nasi członkowie płacą mniej niż to
kosztuje normalnie w pogotowiu. Czyli pogotowie poprostu szkoli
wolontariuszy na ratowników przedmedycznych.

www.ptr.prv.pl


Cytat:

| No niestety i takie zeczy sie zdarzaja za co nie pozostaje nic innego
| zrobic jak szczeze przeprosic. A tak apropo to nie jestesmy firma
| tylko wolontariuszami.

| aha
| ok
| powazne pytanie
| czyli za wasze kursy nikt nie dostaje wynarodzenia?

| b

My opłacamy kursy w Pogotowiu a dla nas nic z tej kwoty nie zostaje. A
mamy tylko umowe z pogotowiem ze nasi członkowie płacą mniej niż to
kosztuje normalnie w pogotowiu. Czyli pogotowie poprostu szkoli
wolontariuszy na ratowników przedmedycznych.

hehe no to niezly walek :)

b



nie wałek bo każda osoba dostaje imiena fakture od pogotowia

Potrzebni ratownicy

Cytat:

"...W ośrodkach nad jeziorami i w głębi lądu brakuje ratowników wodnych.
Doświadczeni wolą zagraniczne plaże albo popularne polskie kurorty..."



http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,2768735.html?nltxx=1078304&n...
05-06-16-02-05
Cytat:


Moim zdaniem to tez jest srednia informacja. W koncu nie tylko wodni
ratownicy wyjezdzaja za granice, ale praktycznie z kazdego zawodu ludzie
wola wyjechac np. do Niemiec i brac za to lepsza kase. Wyjezdzaja wszyscy i
to nic dziwnego, jak ktos woli mieszkac za granica i nagromadzic sobie nieco
wiecej kasy, jego sprawa:) To predzej problem omawiany przez ape, ze jezeli
ktos decyduje sie na przynaleznosc do WOPRu to powinien byc ochotnikiem- a
taki nie kieruje sie kasa tylko tym, zeby dobrze wykonac swoj obowiazek w
ramach wolontariatu. Jezeli ktos szkoli sie w Polskich osrodkach i tutaj
zdobywa doswiadczenie zeby po jakims czasie wyjechac za granice i tam sie
"sprzedac" to jest niestety jego sprawa, mimo, ze osobiscie uwazam to za
problem WOPRu.

BTLS

Cytat:| Podepne sie i spytam, czy GOPR albo TOPR nie organizuje jakichs kursow
PP w
| gorach? Tzn czy dla osob "z zewsnatrz", czy tylko dla swoich czlonkow?

Ano wlasnie, GOPR organizuje w swoim centrum szkolen medycznych w Zielencu
kursy
(jest na stronie adnotacja, ze dla sluzb ratowniczych oraz zorganizowanych



grup)

To jest w pewnym sensie zrozumiale, nie chca sie angazowac w szkolenie
poszczegolnych osob, wola miec w tym jakis cel, poprzez szkolenie calosci,
noi pewnie nie za darmo, ale to swoja droga tez znajduje swoje
wytlumaczenie. Moim zdaniem sa pewne granice wolontariatu, po przekroczeniu
ktorych sytuacja robi sie nieco niezdrowa. Stad nie dziwi mnie fakt
etatowych stanowisk, pomimo, ze GOPR z zalozenia jest ochotniczy, to jednak
wole zeby kasa poszla w pensje na czlowieka narazajacego zycie i motywowala
go do pracy, niz byla przepijana (tu pozostawie bez przykladu). Wiadomo, ze
ktos pracujacy "na powaznie" w goprze moze miec zone czy dzieci i im
kasjerka w sklepie nie zabawi sie w wolontariat tylko poprosi o gotowke. Na
podstawie wlasnego odczucia, moje zdanie nie dotyczy WOPRu, bo to zupelnie
inna bajka Reasumujac jak dla mnie charakter pracy ratownikow gorskich
przemawia do mnie jednoznacznie- niektore stanowiska, oczywiscie nieliczne,
powinny byc normalnie platnymi, co zreszta ma miejsce.

Cytat:- ale wyslalam do nich maila i krotko mowiac, olali mnie.



Jezeli na Twoja wiadomosc nikt nie odpisal (pomijajac przyczyny techniczne)
to znaczy, ze maja gdzies jednostki i liczy sie co innego.

szkolenie psa ratownika-dla cywila, wolontariusza

Witajcie.
Pytanie przekazuje od kolezanki Magdy, ktora jest bardzo zainteresowana
tematem, natomiast ma utrudniony dostep do netu.
Czy w Warszawie, lub okolicach, przeprowadza sie szkolenia psow ratownikow
dla cywilnych osob, wolontariuszy?
Z kim moznaby sie w tej sprawie skontaktowac?
W sumie znalazlam jej pare linkow w google, ale to glownie Nowy Sacz,
Poznan. Nt. W-wy niestety nic. Czy moglbyscie pomoc swoja wiedza,
doswiadczeniem
Bede wdzieczna za odzew.

z pozdrowieniami

Pytanko!


Cytat:Czy kto  wie gdzie w trójmie cie jest szkoła j. japońskiego???



    Co roku wolontariusze z Japonii uczą w OLPI - liceum na Polanki.

    Rok temu moja pani tam chodziła i bardzo sobie chwaliła. Grupa
początkowo prawie 10-osobowa kończyła w 2-3 osoby.

Pytanko!

Ile kosztowała taka przyjemnosc? jesli to nie tajemnica?
Cytat:

| Czy kto  wie gdzie w trójmie cie jest szkoła j. japońskiego???

    Co roku wolontariusze z Japonii uczą w OLPI - liceum na Polanki.

    Rok temu moja pani tam chodziła i bardzo sobie chwaliła. Grupa
początkowo prawie 10-osobowa kończyła w 2-3 osoby.

--

    <      http://szymon.nitka.pl/        <    `/=====/
    http://naszemiasto.pl/ & http://gratka.pl/    `/=====/`
                    _________________.-.___.-`-.___.` `=/`



jakie są szanse na współpracę z biurem tł.?

Cytat:próbuję od kilku miesięcy polecać się różnym biurom - na razie ze skutkiem
jednej nieoficjalnej współpracy...czy problem leży w tym, że nie mam uprawnień
przysięgłego? robiłam różne tłumaczenia próbne i nie były one źle
oceniane...jestem mgr. germanistyki, po stypendium w Niemczech, obecnie na
studiach podyplomowych z translatologii - pracowałam trochę na uniwerku, na
stałe jestem zatrudniona w szkole (niepełny etat).



Jak juz powiedziala Pat, problem tkwi w braku doswiadczenia. No ale skad wziac
to doswiadczenie, skoro biura tlumaczen nie maja wlasnie ochoty dawac zlecen
osobom bez doswiadczenia?  Ja np. zdobywalam doswiadczenie, tlumaczac za friko
dla rozmaitych organizacji non-profit. Przetlumaczylam setki stron i w koncu po
roku bezskutecznego rozsylania cv zaczely pojawiac sie zlecenia z firm i biur
tlumaczen :-) Wejdz na www.ngo.pl. Oglaszaja sie tam instytucje, ktore szukaja
wolontariuszy.

Zycze powodzenia :-)

Rita Sofia

Komu przekazać pieniądze...


Cytat:Zbliża się czas PITolenia... Jak sądzicie? Komu warto przekazać 1% podatku
na organizację pożytku publicznego? Jaką organizację z regionu polecacie?
Najlepiej jakby odpowiedzieli wolontariusze z tych organizacji - czym się
zajmują...?

Pozdrawiam

Rafał J. Czekała



 Ja dam na Pallotyński Sekretariat Misyjny: misje, szkoły, szpitale dla
biedoty w Afryce i Ameryce Południowej prowadzone przez Pallotynów.

pozdrawiam turecky

Pietnuje chamstwo kandydata UW

Cytat:
Fakt ze nie lubi pan UW nie blokuje panu mozliwosci myslenia ( tak sadze ).

Moze panu wyjasnie ze fakt pojawienia sie na panskich drzwiach ulotki p.
Bielskiego nie byl spowodowany tym ze pan B. ubral stroj sportowy i
przebiegl sie po wszystkich blokach w dzielnicy Srodmiescie i chamsko
ponaklejal swoje ulotki na drzwiach mieszkan. ( Ciekawe jak objawia sie to
chamstwo w czasie naklejania ).  Zrobili to prawdopodobnie studenci lub
uczniowie szkol ktorzy w ten sposob zarobili pare groszy. Moim zdaniem czesc
z tych ludzi ktorzy to naklejali nie interesowala sie nawet tym co jest na
tych ulotkach. A zapewniam pana ze p. Bielski nie chodzil za tymi ludzmi i
nie mowil im aby chamsko nakleili panu na drzwi ulotke. Wiec jak chamski
jest kandydat ktory nic nawet nie zrobil aby pana zdenerwowac, czy osoba
ktora bezmyslnie nakleila panu ulotke na drzwi.

Czasami warto sie nad takimi rzeczami zastanowic a nie plesc takie bzdury.

ze chamski prezydent specjalnie do pana przyszedl i zakleil szyby w oknach?

Pozdrawiam

Marcin Przybyłek

PS. Wyprzedzajac pana oskarzenia odpowiadam ze nie jestem za zadna partia
oraz za zadna osoba w tych wyborach i ogolnie temat wyborow mi wisi, ale
poprostu nie lubie jak sie w ten sposob w obraza ludzii. ( nie chcesz nie
glosuj na niego )



Masz dużo racji, ale zapominasz o jednym - to są ulotki kandydata a nie
studenta i kandydat tudzież jego biuro wyborcze/partia odpowiada za
to, co wyrabiają wynajęci przez nich ludzie/ich wolontariusze. Tyle
że pisanie o tym na I-necie ma sens raczej mały chyba że Kandydat
czyta pl.regionalne.warszawa..

Panowie, czapki z glow ...

Cytat:Ano to, że jeśli
zobaczę jakąś nieprawdziwą informację w encyklopedii to wszystkie inne
hasła wydają mi sie niewiarygodne.



Bo to jest encyklopedia tworzona przez wolontariuszy i paru zagorzalców. Nie
chce sie wtracac przesadnie w dyskusje ale mozna przeczytac w informacjiach
o Wikipedii, ze nie biora odpowiedzialnosci za tresc artykulow i ze moga byc
bledy. Wydaje mi sie, ze idea jest ok. Nawet jesli 80% jest tylko prawda a
20% to bledy nieumyslne czy umyslne, to i tak jest dobrze. W prawdziwej
encyklopedii tez sa bledy i w kazdej ksiazce znajdziemy jakies kwiatki.
Naprawde nie mozemy wierzyc nikomu, jesli sami czegos nie sprawdzimy a
poniewaz nie ma takiej mozliwosci to wierzymy innym. Obraz swiata podawany w

informacji sa bledy i przeklamiania.
Mysle, ze ta idea jest naprawde fajna. Czesto ludzi nie stac zeby kupic
sobie encyklopedie, a tutaj moga miec do niej dostep np w szkole.

Pozdrawiam
Tomasz Łoś

Panowie, czapki z glow ...

Cytat:

| Ano to, że jeśli
| zobaczę jakąś nieprawdziwą informację w encyklopedii to wszystkie inne
| hasła wydają mi sie niewiarygodne.

Bo to jest encyklopedia tworzona przez wolontariuszy i paru zagorz[...]
Mysle, ze ta idea jest naprawde fajna. Czesto ludzi nie stac zeby kupic
sobie encyklopedie, a tutaj moga miec do niej dostep np w szkole.



W szkole też jest encyklopedia :)

Generalnie niestety ilość błędów w normalnej encyklopedii jest bardzo
niewielka. Moim zdaniem idea nie jest zła, ale wykonanie jak na razie
zupełnie niewiarygodne i wręcz szkodliwe.

Taka jest moja opinia i to wszystko. Jeśli chodzi o kosmos lepiej jest robić
bazę tematyczną. Jest lepsza i ktoś bierze odpowiedzialność za słowo.
Strony zapaleńców, ale pojedyńczych są lepsze niż dowolne pisaniny. Nie
znam jakości innych wydań, ale polska jest do kitu. Podoba mi się natomiast
baza polsek http://baza.polsek.org.pl/faq/info.html
Myślmy pozytywnie :)

pochodna

Cytat:| ok dzieki wszytkim:)
| mam nadzieje że następnym razem tez cos pomożecie...

tak ale pod warunkiem , ze zajrzysz wczesniej do ksiazki , posprawdzasz
definicje i nie bedziesz sie pytal o podstawy oczywiste dla kazdego

(w ten sposob forum by sie zmienilo chyba w kolo wolontariuszy)

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



wg mnie raczej nie za częstwo w szkole zwraca się uwage na  dziedzinę
pochodnej,przeważnie jej dziedzina jest taka sama jak danej funkcji...
miałem takie zadanie na egzaminie i nie do końca byłem pewien.....ale
powiedzmy niech Ci będzie...:)))

Kolejny wagonik idzie "pod młotek"

Znaczy aby rdze opukać i potem oskrobać. Czyli mimo trudności
finansowych jedziemy dalej z renowacją. Chcemy sformować piękny skład na
główny...
http://img318.imageshack.us/img318/3954/165264kddetr1rq8.jpg
Pozdrawiam.

Ps. Każdy może wspomóc naszą akcję. Niestety narazie wolontariat jest
wyklucznony, bowiem nie każdy może wejść na teren szopy. Ale staramy się
o pozwolenie szkolenia BHP dla młodych i wtedy coś ruszy. Narazie można
wpłacać pieniążki na farby na konto KSK. Każda złotówka jest ważna.
Z góry dziękujemy. Konto na stronie adres w stopce.

Kolejny wagonik idzie "pod młotek"

Cytat:Ps. Każdy może wspomóc naszą akcję. Niestety narazie wolontariat jest
wyklucznony, bowiem nie każdy może wejść na teren szopy. Ale staramy się
o pozwolenie szkolenia BHP dla młodych i wtedy coś ruszy. Narazie można
wpłacać pieniążki na farby na konto KSK. Każda złotówka jest ważna. Z góry    
dziękujemy. Konto jest na stronie, a adres w stopce.



Postawiłeś mnie Covalus w niezręcznej i kłopotliwej sytuacji :-)

Miałem bowiem zamiar kupić na Allegro "Stalowe Szlaki" z 1990 r. (12 pierwszych
numerów) oraz czterech numerów także nieistniejacego już czasopisma "Koleje
Żelazne".

http://www.allegro.pl/item163742805_stalowe_szlaki_koleje_zelazne.html

Ale zacząłem się zastanawiać, czy nie lepiej byłoby wpłacić te pieniądze na
konto KSK Wrocław na renowacje wagonów.

Tylko jak mnie Covalus przekonasz do tego, że pieniążki zostaną dobrze wydane.

Słyszałem, że podobno PR nieźle wam sobie policzyła za parking ?

Pozdrawiam
Ryflak z Milanówka

Warszawa - kurs DTP


Cytat:Konkluzja: tylko praktyka, czy to w modelu czeladnik -- majster, czy
praca w firmie i obserwowanie na zasadzie wolontariatu jest sensowna w
tej branży.



Ja daleki jestem od formułowania tak daleko idących wniosków. Fakt, że w
Polsce nie ma chyba szkoły, która porządnie mogłaby przygotować do tego
zawodu nie znaczy, że taka szkoła nie mogłaby powstać.

Jest Praca i Biznes do zrobienia ??? Pytanie do szerokiego grona "Informatyków"*


Cytat:Ale niestety jest jeden minus wszelakich szkoleń: w dużym uogólnieniu,
chodzi o papier a nie o umiejętności. Stąd biorą się kursy MS Office po
których ludzie nie za wiele umieją,



Ci ludzie przychodząc na kursy nie za wiele umieją,
poza kursami ich kontakt z informatyką jest bliski
zera, a motywacja jest nieokreślona, jak perspektywy.

ale i owczy pęd do certyfikatów

Cytat:Cisco, po których poza bardzo teoretyczną umiejętnością skonfigurowania
jakiegoś routera cisco i obliczenia maski podsieci przy dużym wytężeniu
umysłu nie mają zielonego pojęcia co to jest ethernet, NAT i w ogóle 'o
co loto w sieciach'.



Te certyfikaty są lepsze niż brak jakichkolwiek certyfikatów.
Jest to zaświadczenie, jeśli nie o wysokich kwaliikacjach,
to przynajmniej o jakimś zaangażowaniu. Lepsze to niż
wykazywanie się referencjami z firmy, gdzie się pracowało
jako wolontariusz.

J.

oferta pracy dla informatyka

Cytat:
Poszukujemy do pracy w Firmie Maco Polska Sp. z o.o. odpowiedzialnej osoby
na stanowisko INFORMATYK, nr ref.: 09/MACO/2004, Gliwice

Od Kandydatów oczekujemy:
- wykształcenia wyższego kierunkowego,
- doświadczenia związanego z obsługą informatyczną magazynowania towarów
(wysokie składowanie) i logistyki będzie dodatkowym atutem,
- bardzo dobrej znajomości języka niemieckiego,
- praktycznej znajomości obsługi serwerów oraz połączneń
telekomunikacyjnych, - znajomości, obsługi oraz instalacji
najnowocześniejszych rozwiązań telekominikacyjnych,
- instalowania komputerów w funkcji Klient (PC, Laptop),
- dużej samodzielności, samodyscypliny i kreatywności,
- prawa jazdy,
- miejsca zamieszkania w rejonie Gliwic.

Oferujemy:
- pracę w młodym dynamicznym zespole,
- specjalistyczne zagraniczne szkolenia.
Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie CV wraz ze zdjęciem oraz listem

----------
Grupa Tempo
ul. Daszyńskiego 5
44-100 Gliwice
www.grupatempo.pl
Wysyłając dokumenty prosimy o załączenie klauzuli: "Wyrażam zgodę na
przetwarzanie danych osobowych przez firmę Grupa Tempo dla potrzeb
niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z
dn.29.08.1997r.O Ochronie Danych Osobowych Dz. Ust. Nr 133 poz 883).



Ble,ble,ble ...

Bo wyglada na to ze szukasz wolontariusza

(ot)Afryka

Mój kuzyn był na misjach w afryce jako wolontariusz. Szkołę budowali ;P
Piją tam piwo Kilimanjaro Lager Beer a wódz wioski ma samochód... sawanna,
dzicz a tam
http://www.gisz.net.pl/~nienacek/extrasy/africagarb2.jpg
Dzięki kuzyn że coś mi z Afryki przywiozłeś ;P

(ot)Afryka

Cytat:Mój kuzyn był na misjach w afryce jako wolontariusz. Szkołę budowali ;P
Piją tam piwo Kilimanjaro Lager Beer a wódz wioski ma samochód... sawanna,
dzicz a tam
http://www.gisz.net.pl/~nienacek/extrasy/africagarb2.jpg
Dzięki kuzyn że coś mi z Afryki przywiozłeś ;P



Jakie <OT- zartujesz? Jak najbardziej garbate :-)
Mi sie podoba :-)
Tasek

(ot)Afryka

Cytat:Mój kuzyn był na misjach w afryce jako wolontariusz. Szkołę budowali ;P
Piją tam piwo Kilimanjaro Lager Beer a wódz wioski ma samochód... sawanna,
dzicz a tam
http://www.gisz.net.pl/~nienacek/extrasy/africagarb2.jpg



piekny dziadek :)
!!! :D

moglbys sie go zapytac jak jechac na takie misje ?
pozdrawiam
klocek

(ot)Afryka

Jechał tam za pośrednictwem salezjanów, dopytam się dokładniej. Niemniej
jednak muszę powiedziec że mimo szczepienia złapał malarię...
Cytat:

| Mój kuzyn był na misjach w afryce jako wolontariusz. Szkołę budowali ;P
| Piją tam piwo Kilimanjaro Lager Beer a wódz wioski ma samochód...
sawanna,
| dzicz a tam
| http://www.gisz.net.pl/~nienacek/extrasy/africagarb2.jpg

piekny dziadek :)
!!! :D

moglbys sie go zapytac jak jechac na takie misje ?
pozdrawiam
klocek



Skoda - pytanie

Prosze - w miare mozliwosci - o nastepujace informacje, badz ich zrodlo.

- adresy i telefony dealerow Skody w Polsce

- sredni czas oczekiwania na model Felicia

- jak na tle konkurencji wyglada Skoda Felicja

- czy silnik 1.3 nie jest za slaby jak na Combi

- wrazenia z eksploatacji

- Combi czy zwykla Felicia; roznica w czasie oczekiwania na dostawe

Wiem, ze to sporo pytan, ale gdzyby ktos cokolwiek mogl doradzic, prosze o
to. Zamierzam w najblizszej przyszlosci nabyc samochod w granicach 25 000 -
30 000 PLN i najprawdopodobniej bedzie to Skoda, chociaz mysle rowniez o
czyms uzywanym. Samochod (ogolnie) ma sluzyc do codziennego dojazdu do
szkoly (w sumie 50 km) i czasami jako 2 pojazd w prywatnej firmie
(elektroinstalatorstwo), chociaz niekoniecznie. Oczywiscie musi byc
oszczedny i posluzyc na lata. Dlatego chyba odszedlem od idei zakupu
samochodu uzywanego na kozysc mniejszego ale za to nowego. Najbardziej
zalezy mi na adresach i telefonach dealerow VW-Skoda. Najblizszy mi -
opolski jest (byl) zalny przez powodz i ma uszkodzone telefony.
Dziekuje za jakiekolwiek info.

_________________________________________
WOLONTARIAT INTERNETOWY KRAPKOWICE
"Internet Powodzianom"
http://powodz.sonik.com.pl
_________________________________________
Witek Rozalowski                  
IRC: ADX                                
ICQ UIN:1932272

PROPOZYCJA: pl.soc.prawaczlowieka

-----------------RFD--(Request for Discussion)------------------

Nazwa grupy: pl.soc.prawaczlowieka

Krotki opis: O prawach czlowieka, przyslugujacych kazdemu z nas.

Moderowana: NIE

Opis: Grupa służy dyskusjom oraz wymianie informacji na temat praw
człowieka, zarówno w wymiarze praktycznym, jak i teoretycznym. Tutaj są
zamieszczane ogłoszenia nt. wszelkich imprez, akcji, happeningów, pokazów,
szkoleń i kursów, mających na celu promowanie i poprawę ochrony praw
człowieka w Polsce i na świecie. Adresatami grupy są pracownicy i
wolontariusze organizacji pozarządowych, pracownicy instytucji publicznych,
prawnicy, naukowcy, studenci, dziennikarze i wielu innych. Swoje miejsce
mają tutaj także ci, którzy poszukują porad i pomocy w dochodzeniu swoich
praw.

Zabronione jest wysylanie binariow, wszelkich reklam, spamowanie,
crosspostowanie oraz dyskusje nie dotyczace zasadniczej tematyki grupy.
Szczególnie zabronione są wszelkie formy nawoływania do łamania lub
naruszania praw człowieka, do nienawiści rasowej oraz do wszlkiej wrogości
wobec osób o odmiennych poglądach i postawach życiowych.

Ogloszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.soc.prawo
pl.soc.polityka
pl.soc.inwalidzi
pl.soc.edukacja

Czas trwania: Dwa tygodnie

 -----------------RFD-KONIEC-------------------------

PROPOZYCJA: nowa grupa pl.wypadki

Cytat:

A tak dziwnie się składa że tę nową grupę założyć chce grupa "ludków" która
tworzy też Pomorskie Towarzystwo Ratownicze.Miedzy innymi ci ludzie jako
jedni z pierwszych dotarli z płetwonurkiem do wypadku w Szczecinie gdy do
Odry wpadły dwa samochody.A strażacy swoich płetwonurków mieli w Nowogardzie
około 70 km. od Szczecina, tego komentować chyba nie potrzeba.
Są to wolontariusze,ludzie nieobojętni.Chcemy tę problematykę

się na tę listę można na naszej stronie www.ariadna.pl/ptr .
Wiele życzeń dla optymistów dla których wypadki to tylko zadrapania i
kierowcy pijani w trupa ,są też tragedie w których czasami udaje nam się
pomagać, do tego szkolą nas międzyinnymi  fachowcy -lekarze z Pomorskiej
Akademii Medycznej.



Po pierwsze, sorki za docinek. Po drugie nigdy by sie tak nie stalo gdybys
zamiescil w propozycji powyzsza informacje. jaz zapewne zauwazyles po
reakcjach nazwa grupy jest raczej nieszczesliwa. Byc moze lepiej by bylo

pl.misc.ratownictwo

Najlepiej bedzie jesli wymyslisz sensowna nazwe grupy i przeredagujesz
tresc propozycji moze znajdziesz poparcie.

Pozdrawiam,
  Staszek

Refundacja Internetu


Cytat:Jak sie ukonstytuuje sejm po pojade porozmawiac, aby rozpoczac projekt
powszechnego nauczenia obslugi internetu wszystkich mieszkancow kraju.



Hihihi, ExperT przestanie być problemem polskiego internetu a zostanie
problemem polskiego sejmu ;)
Obawiam się jeno, że za jego sprawą wprowadzą karę śmierci za głupotę.
O Expercie będziemy czytali w książkach od historii, bo będzie
pierwszym który poświęcił swoje życie aby podwyższyć poziom
inteligencji w społeczeństwie ;)

Cytat:W oparciu o wolontariat, szkolenia za posrednictwem internetu i
szkolenia prowadzone
dla kilkuset/kilku tysiecy osob jednoczesnie, bedzie mozliwe
przeszkolenie wszystkich Polsce w obsludze internetu w ciagu roku.



I przyjdzie plaga wstawiania futów do pl.test.
Nasz zbawca...

Bulba wielce ubawiony ;)

Zróbta mi, co chceta ..


Cytat:Naprawdę, tego dnia trudno było uciec od WOSP - wszędzie, w radiu,
TV,
gazetach - zupełnie jak w dowcipie o Leninie "aż się boję otworzyć
lodówkę...".



To mniej więcej o to chodzi - nie wiem, kto jest szefem Caritas,
kto jest szefem PCK niestety wiem, ale dzięki Bogu od dawna nikt
mi o tym nie przypomina, ale co do WOŚP - tu nie jest mi dane
zapomnieć.

W dodatku JO nie jest tylko organizatorem WOŚP, lecz ma (miał)
także inne wystąpienia publiczne - jak słynne 'róbta co chceta',
ale też publiczne (w telewizji) potępienie demonstracji z
4 czerwca 1993. I to właśnie TAKIE dyskontowanie popularności
jest najbardziej wqrviające. Jeżeli to miałby być wzór osobowy
dla mojego syna, to serdecznie dziękuję, tym bardziej utwierdza
mnie to w niechęci do posiadania telewizora.

Cytat:A ile razy można się było natknąć na wolontariuszy -
niekiedy dość natrętnych.



He he - na szczęście w tę niedzielę miałem szkołę... Akurat
ci, których spotkałem, nie byli chamowaci... a może to ja
się już po prostu nauczyłem ich olewać - ostatnio się zła-
pałem na tym, że po prostu nie zatrzymuję się na ulicy, kiedy
mnie zaczepiają (praktycznie nie ma dnia, by mnie ktoś
nie zaczepił z prośbą o forsę).

Nowy trendi & dżezi gadżet i prezent komunijny w bogatych sferach

On 18.09.2008, citizen Tomasz Wójtowicz testified:
Cytat:

| Weź np. lekarza - 6 lat studiował, pracuje w szpitalu, życie ludziom
| ratuje, więc mądry jest, nieprawdaż?
| Gdyby był taki mądry, to by się na tych studiach nauczył angielskiego i
| teraz w Londynie zarabiał 60tys rocznie. Ale jeśli nie chce emigrować, a
| taki niby mądry, to czemu głupek tak mało płatny zawód wybrał?

| Prostackie bardzo.

Dokładnie.

W ten sposób rozumując jak Farbiszewski, to w ogóle może nie powinniśmy
kształcić lekarzy i nauczycieli bo marnie się w tych zawodach zarabia.



A to niby nie jest logiczne? Jak ktoś chiał zostać wolontariuszem,
to proszę bardzo. Ale jak ktoś myślał, że będąc wolontariuszem będzie
miał kasę na życie na przyzwoitym poziomie, to ja przepraszam, ale
on jest po prostu głupi. Albo wolontariat, albo zarobki.

Cytat:Państwowa służba zdrowia i edukacja upadną wtedy z powodu braku siły
roboczej. Bogaci będą leczyć się prywatnie i kształcić dzieci w
prywatnych szkołach, a zwykłe społeczeństwo nie będzie mieć nic.



A niby NFZ nie podpisuje kontraktów z prywatnymi klinikami?
Te prywatne kliniki nie wykonują roboty taniej i lepiej?
Co do szkolnictwa, to załatwi to bon oświatowy. Jeszcze
zlikwidować ZUS i KRUS, w 100% zastępując PTE i OFE.

bart

Żabka na Jana Pawła II


Cytat:| Do grupowego komisarza z ramienia PiS per komuchu? No no...

Matko Huto! Gdzie nawet i w podtextach doczytujesz się moich
jakichkolwiek dodatnich korelacji z PiS?



E, nie wykręcaj się. Przecież ostatnimi laty wystarczyło nawet w podtekście
przemycić jakąś nieprawo(i sprawiedliwość)myślną opinię, a można było mieć
pewność riposty. Kiedyś już gratulowałem Ci czujności ;-)
BTW: Komisarzy PO też tu nie brakuje - ale to raczej wolontariusze ;-)

Cytat:Ot taki nowomodny ynteligencik któren pewnikiem 'zawitał' do miasta
Stołecznego na kilku letnie (szkoła!?) występy.



Nie wiem, nie znam "screama", być może jego akurat krzywdzisz. Natomiast co
do istoty zjawiska, to ten proces trwał w Warszawie od zawsze - tyle że
teraz, po zaostrzeniu stosunków społecznych, "drapieżność" elementu
napływowego stała się bardziej widoczna. Tubylec często uważa, że "jemu się
należy" - z racji zakorzenienia tutaj, natomiast przyjezdni wiedzą, że muszą
swoje wyrywać zębami i pazurami. Neodarwinizm w czystej postaci. I będzie
gorzej, w świetle wyników ostatnich wyborów.

JoteR

Wymarzona, wyśniona praca...

Ja mam wolontariat ze szkoły, jeszcze nie wiem gdzie ale od października startujemy (zapewne w poniedziałek dostanę konkretne informacje bo dopiero dziś nad ranem wróciliśmy z trzy dniowego obozu integracyjnego), więc jeśli jesteś ze stolicy to zapraszam do współpracy, już parę chętnych koleżanek znalazłam.

Prace Waszego życia ;)

Tak sobie właśnie rozmyślam, gdzie ja w życiu juz pracowałam...;) Sporo tego było:

Najpierw mycie schodów w mojej kamienicy, coby mieć na drobne wydatki. Dostawałam całe 50 zł, ale to było...sami sobie policzcie, ile czasu od tego minęło
Potem, jak miałąm 17 lat, pisałam znajomym studentom prace zaliczeniowe z psychologii i socjologii, a nawet z makro- i mikroekonomii. Studenci byli z bankowości, bogaci, bo to prywatna (jedna z nielicznych wówczas) szkoła była, i pisać im sie nie chciało. Więc ochoczo to wykorzystałam No i dobra w tym byłam, prawie 100% to piątki były. Pisałam dla 2 lat, ale niestety...tylko 2 miesiące trwało to moje Eldorado...
Kolejna praca to sprzątanie w bardze, gdzie po miesiącu rozpoczełam karierę barmanki Knajpa muzyczna, jazzowo - rockowa, różne koncerty tam się odbywały, milutko było
Później staż w skarbówce. Praca o tyle miła, że siedziałąm przy kompie, co lubiłam bardzo, wklepując pity. Ale dosć nudno było.
Następnie kolejna knajpka, ale już z gatunku gorszych. Ale szefem był były gliniarz, i porządek trzymał silną ręką, tak wiec spokój był. Zreszta, przychodzili tam sami starsi panowie, którzy raczej lubili pożartowac, niż robić kłopoty maleńkiej barmaneczce
Potem trafiła mi sie praca w teatrze, z którym jeździłąm po całej polsce, wystepując w przedstawieniu dla dzieci. Grałam sobie Śnieżynkę i Gawrona.praca i przyjemnosć w jednym
Potem nieszczęsne ulotki. Nie skomentuję.
Potem wolontariat w szkole specjalnej, na przemian z ulotkami. Po wolontariacie dorwałam tam staż.
no i teraz szkoła podstawowa.
uff, ale sie rozpisałam A jaka chwalipięta ze mnie...

Wolontariat

pewien wolontariat jest prawie we wszystkim co robię. bo bardzo to lubię. To daje pewnego rodzaju poczucie spełnienia... może nie obowiązku, ale własnej potrzeby. Poprostu miło jest widzieć, że ktoś cieszy się niesamowicie, z rzeczy teoretycznie dla Ciebie małej - czasem wystarczy, że poświęcisz 5 minut uwagi, porozmawiasz, uśmiechniesz się... a dasz więcej niż sie może wydawać:) jak już wspominałam w którymś temacie mam przyjemność pracy z dziećmi. Zdarzają się wśród nich takie ze środowisk patologicznych - szkoła, w której robię nabory, leży w centrum - zaraz przy lubińskim 'brooklynie' czyli poprostu patologicznej dzielnicy. Ponadto jest to szkoła integracyjna, więc zdarzają się też dzieci lżej lub mocniej upośledzone. A wiecie jaka jest najlepsza 'zapłata' za to wszystko co robię? A niekiedy muszę się wyrzec własnych przyjemności dla nich... ale najczęściej pomarudze, pomarudze a w gruncie rzeczy i tak jestem zadowolona. Ale wracając do 'zapłaty'... wystarczą ich uśmiechy:)

Wolontariat

mnie bardzo boli to, że w plan mojego dnia nie mogę wepchnąć jeszcze jakiegoś typowego wolontariatu. zostały mi jakieś 4 godziny w tygodniu, ale są to wybitnie niefortunne godziny. szkoda - nic tak nie poprawia humoru jak pomoc drugiemu człowiekowi:) i niezaprzeczalnie najlepszą zapłatą jest szczery uśmiech. a nie łatwo o to obecnie.
no i niestety Gwidon Hefid ma rację. często rozmawiam o tym z gimnazjalistami. jak w większości na pewno wiecie przy liczeniu punktów do szkół średnich 2 można uzyskać właśnie za wolontariat. dlatego często nauczyciele mówią o tym swoim uczniom, po czym nagle okazuje się, że jest bardzo dużo wolontariuszy, którzy..... nic nie robią. i uważam to za bardzo krzywdzące w stosunku do osób, które rzeczywiście pomagają.

Ankieta bez ankiety

Idea wolontariatu nie musi dotyczyć wyłącznie młodego człowieka. Napisałabym raczej - człowiek - nadzieją dla cierpiącego (drugiego człowieka, psa, kota, konia itd).

Pracowałam jako wolontariuszka w szkole specjalnej, z dzieciakami i młodzieżą o różnym stopniu upośledzenia. Dla mnie było to normalne. Natomiast nie zdecydowałabym się chyba na pracę w hospicjum - zbyt dużo emocji. Choć wiem, że dla niektórych właśnie to może być normą, a wejście do wspomnianej szkoły - szokiem.

Najchętniej wprowadziłabym obowiązek wolontariatu dla uczniów szkól powiedzmy średnich - może gdyby popatrzyli na cierpienie (w obojętnie jakiej formie), nieco lepiej by pokierowali swoim życiem.

Ankieta bez ankiety

Cytat:Najchętniej wprowadziłabym obowiązek wolontariatu dla uczniów szkól powiedzmy średnich - może gdyby popatrzyli na cierpienie (w obojętnie jakiej formie), nieco lepiej by pokierowali swoim życiem.


Absolutnie nie. Niektórzy po prostu nie nadają się do tego. Jeśli wesoła gromadka dresów będzie zmuszona do wolontariatu, mogą wyrządzić więcej krzywdy, niż gdyby po prostu ta kwestia ich omijała szerokim łukiem. Bądź oni ją. Wolontariat i zwiedzanie Oświęcimia - to są sprawy, przy których zdecydowanie sprzeciwiam się przymusowi.

Zresztą: "obowiązek wolontariatu"? A cóż to? Chyba wolontariat z definicji jest dobrowolny.

Wolontariusze PCK szukają dla siebie nowego miejsca

Witam!

Chciałbym w tym temacie poruszyć sprawę która od pewnego czasu męczy wolontariuszy Wejherowskiego Zarządu Rejonowego Polskiego Czerwonego Krzyża.

Otóż pod koniec czerwca zostaliśmy poproszeni o opuszczenie dotychczas zajmowanego pomieszczenia które wykorzystywaliśmy w tzw. Elektryku gdzie prowadziliśmy kursy i ćwiczenia w udzielaniu pierwszej pomocy. Niestety dyrekcja szkoły nie wskazała nam zastępczego miejsca gdzie byśmy mogli dalej kontynuować działalność i w ten sposób zostaliśmy bezdomni... Próbujemy znaleźć jakieś miejsce dla siebie poprzez starostwo powiatowe ale nie wiemy co z tego wyjdzie, dlatego też zwracamy sie do użytkowników forum o pomoc w poszukiwaniach nowej "bazy" w mieście gdzie by znalazły się 2 dość spore pomieszczenia (sala szkoleniowa + magazyn sprzętu) za które byśmy nie musieli płacić bo zwyczajnie nie stać nas na wynajmowanie czegoś.

W sali byśmy prowadzili kursy, spotykali sie na ćwiczeniach oraz przed i po obstawach jakie prowadzimy na terenie Małego Trójmiasta Kaszubskiego.

Teraz przy zarządzie działa Grupa Społecznych Instruktorów Młodzieżowych PCK oraz Grupa Ratownictwa Medycznego PCK Zapraszam na naszą stronę internetową www.krm.now.pl

Liczę na to ze z forum korzysta wielu różnych ludzi i ktoś może mieć jakieś ciekawe propozycje.

Siwa // WYKUPUJEMY SIWĄ !

no tak zapomniałam podać ceny.. sorry ale jestem teraz taka roztargniona
więc, na początku rozmowy powiedział mi 2 000zł więc zrobiłam wielkie oczy i powiedziałam, że wolała bym aby była to trochę niższa kwota gdyż kupujemy ją z koleżanką za własne pieniądze. Pan wtedy odpowiedział, że 2 000 tys starych złotych więc na nowe pieniądze jest 200 zł :!:
Taka cena jest bardzo satysfakcjonująca Pan powiedział też że sprzedaje ją tylko mi bo po 1. wie że mi na niej zależy i że dobrze się nią zajmę
a po 2. poprostu potrzebuje pieniędzy ..
wykupimy ją za własne pieniądze, ale już na przewóz, jedzenie, weta i kowala potrzebujemy zrobić zbiórkę..
Wszystko jest prawnie załatwione z tymi zbiórkami w szkole (od 4 dni non stop dzwonię do prawników) więc jako wolontariusze Tary będziemy zbierać, i mam nadzieje na jak najwyższą kwotę żeby mieć warunki na dobre zajęcie się nią

Szkoły skutecznie zachęcone do open source

Zakończyła się kampania WiOO w Szkole, w ramach której ochotnicy odwiedzali szkoły w całym kraju i opowiadali o zaletach otwartego oprogramowania. Wolontariusze dotarli do tysięcy uczniów, a niektóre z nich od razu zadeklarowały, że zainstalują u siebie wolne oprogramowanie.

więcej na ten temat możesz dowiedzieć się tutaj

hej :)

Witam wszystkich boskich forumowiczów! Mam na imię Patrycja i od września szczycę się możliwością zgodnego z prawem kupowania niektórych artykułów luksusowych. Mieszkam sobie w małej mieścinie, która Żnin się nazywa, a leży w miejscu malowniczym, pomiędzy 10 jeziorami, a w sąsiedztwie są Rzym, Paryż, Wenecja czy Szkocja.
O sobie mogę powiedzieć niewiele... Odkąd pamiętam piszę. Wiersze, piosenki, opowiadania, kiedyś nawet porwałam się z motyka na słońce próbując napisać książkę (pomysł jednak spalił na panewce z powodu formatu dysku...). Poza tym od dobrych dziesięciu lat jestem członkinią najlepszego stowarzyszenia: Związku Harcerstwa Polskiego. Trzeci rok gimnastykuję się tam próbując utrzymać w ryzach gromadę zuchową, którą przyszło mi prowadzić ( a uwierzcie, że dzieci w wieku 7-10 lat to wcale nie aniołki)... Poza tym od czasów gimnazjum bawiłam się w wolontariat... Trochę tu, trochę tam...
Od czasów gimnazjum pomagam również znajomym w szkole. Nie ważne, czy jest to polski, matematyka, angielski czy chemia... Te przedmioty zawsze same wchodziły mi do głowy (no, może przy małej pomocy), więc jeśli ktokolwiek z was będzie potrzebował mojej pomocy, proszę walić jak w dym! (Chociaż nie twierdzę, że zawsze będę w stanie rozwiązać wasze problemy)

Pozdrawiam raz jeszcze!

P.

Nauczyciel,praca na czarno,pracodawca nie chce wypłacić pens

Powinna byc zawarta, jednak pracodawca (kierownik stowarzyszenia) zawsze się wymigiwał, mimo moich kilkakrotnych upominień o wydanie umowy.
Zgadza się, że PIP zajmuje się takimi sprawami, jednak po tam zgłoszeniu sprawy ten człowiem zadzwonił i poinformował mnie, że ktoś kto tam pracuje go ostrzegł, że jest skarga. Usłyszłam, że jestem niemoralna i nieuczciwa i nie dopełniłam obowiązków:-)) Jednak nie dowiedziałam się dlaczego i jakich, bo nie umiał mi wyjaśnić:-) Oczywiście wyszło tak, że to ja jestem kłamczuchą i intrygantką i NIE CHCIAŁAM podpisać umowy. Do głowy mi nie przyszło, że w szkole mogę pracować "na czarno"! Wiedziałam, że pensje mogą się trochę spóźnić, ale część pieniedzy miała być w listopadzie. Nigdy bym się nie zgodziła tam pracować, wiedząc, że nie będę miała umowy o pracę.

Inni nauczyciele pracowali tam od wrzesnia bez żadnych umów! Wczoraj podpisali z datą październikową umowę o pracę z minimalną stawką wynagrodzenia bez żadnych dodatków( miało być wg karty nauczyciela!), a na wrześnień dostali wolontariat. Tak wogóle wolontariat miał być do momentu, kiedy będą pieniądze (wójt wstrzymuje wypłatę subwencji), nikt się na to nie chciał zgodzić, bo nikt mu nie ufa. Mieli wziąć pożyczkę w przyszłym tygodniu.

To tylko część historii, jest wiele innych rzeczy, o których nie będę pisać. Nie wiem jak się wygrzebać z tego bagna. Wiem, że byłam naiwna. Chcę, żeby wysłali mi umowę pocztą listem poleconym, podpisać i mieć to z głowy, ale pewnie bedą robić problemy.

Dzieje się na Żuławach.

Młodzież pielęgnuje pamięć przodków na Żuławach

Cytat:Grupa młodzieży z Polski, Holandii i Niemiec porządkowała dawne menonickie cmentarze. To już czwarte tego typu spotkanie. Młodzi ludzie porządkowali nekropolie dawnych mieszkańców Żuław, m.in. w Orłowie, Stawcu i Żelichowie pod Nowym Dworem Gdańskim.

Część holenderskich i niemieckich wolontariuszy to potomkowie przedwojennych osadników z Niderlandów, którzy żyli na tych terenach.

- Znam wiele osób, które mają menonickie korzenie, a w przeszłości ich rodziny mieszkały w delcie Wisły - mówi Jacob Stolp, uczestnik międzynarodowego spotkania. - Kiedy byłem w Kanadzie, spotkałem osoby o typowo menonickich nazwiskach, takich samych jakie wyryte są na nagrobkach, między innymi na cmentarzu w Orłowie.

Na jednym z porządkowanych grobów uczestnicy spotkania ułożyli z kawałków tablic serce, krzyż i kotwicę - symbole ważne dla menonitów, wyrażające wiarę, nadzieję i miłość.

- Oprócz sprzątania, wspólnie zorganizowaliśmy zabawę dla miejscowych dzieci - mówi Friedhelm Janzem, koordynator międzynarodowej ekipy, którego rodzice urodzili się na Żuławach. - Razem wykonaliśmy też malowidło ścienne na terenie szkoły przy ulicy Warszawskiej.

Jutro Owsiak

Cytat:U mnie w szkole była licytacja N-ek (nieprzygotowań) - najdroższa poszła za 3 dychy

Co do p. Owsi(a)ka mój szacunek stracił gdy na odbieraniu jakichś tam nagród przyszedł w dresie i tenisówkach... (powód bo równorzędną nagordę odbierał też szef Polsatu p.Solarz)

Pozdrawiam


Wojtak, jedz kurwa mać na jakies ferie czy coś ..tak na dwa tygodnie albo trzy żebyś ochłoną! Powiem ci tyle ze ciekaw jestem jak ci nie daj boże np jakas nerka się spieprzy ,płuca , nogi albo ręce i trzeba cie bedzie pod sprzęt podłaczyć akurat ten sponosorowany orzez Owsiaka ..i co wtedy powiesz?Ze nie bo Owsiak chodzi w trampkach???? Wojtek,dojrzewanie dojrzewaniem ale panuj troche nad hormonami przynajmniej w tak zasadniczych sprawach jak ta. Jkaby owsiak teraz zaczał chodzic w garniaku to by dopiero było !Że się dorobił na orkiestrze że taki ważny teraz itd itd W ramach pokuty proponuje za rok zgłosić sie na wolontariusza i przemrozić troche dupsko na jakimś rynku w jakiejś mieścinie z puszką w ręku .

A ch.. z tematem.

Cytat:W tym temacie węszę dyletantyzm połączony z poczuciem władzy.



To poniekąd - jak widziałem niektórych wolontariuszy na szkoleniu - prawda.

Szczególnia grupka osób z Jaworzna się tym cechowała. Pytali się czy będą mieć uprawnienia do nakładania mandatów, do chodzenia poza szlakami, czy dostaną jakieś legitymacje i zaświadczenia. Dodam że od osób tych pachniało ważniactwem na 0,5 kilometra i jakoś od początku omijałem ich szerokim łukiem. Tym niemniej są tam ludzie naprawdę sympatyczni (z dużą wiedzą) i chcący pracować, a nie cwaniakować

A ch.. z tematem.

Cytat:List Wojtka nasunął mi pomysł - na oczywiście złośliwy - wakacyjny plebiscyt/konkurs...

Czy gdyby - teoretycznie oczywiście - KPN ogłosił podobną akcję "wolontariatu dla Sudetów", to znany nam wszystkim propagator społecznego krzewienia masowej turystyki pieszej w górach byłby się przyłączył, czy też może byłby wbrew i przeciw???

Odpowiedzi - z uzasadnieniem (aczkolwiek bez personalnych szczegółów) - proszę publikować w "tym temacie". Mam nadzieję, że Filanc nie będzie miał nic przeciw...

pozdrawiam
gb



Odpowiem Ci trochę przewrotnie. Gdyby BdPN ogłosił tego rodzaju akcję "wolontariatu" to wziełabym w niej udział. Nie dlatego, że chcę czuć się ważna ale dlatego, że chcę aby znormalniała sytuacja na szlakach. Przykład z wczoraj. Tarnica. Kilkadziesiąt osób na resztkach murawy alpejskiej. Kilku pudzianów z nieodłącznym piwkiem i z butelkami wokół siebie, jeden z papierosem w gębie, kilka rodzin opalających się daleko daleko za zakazami wstępu, śliczne bobo zrywa kwiatuszki do bukieciku dla mamusi. Tak się składa, że te kwiatuszki nie tylko są objęte ochroną gatunkową ale także są subendymitami. Zwróciłam uwagę. A gdzie tam. Przecież dziecko nic złego nie robi. Awantura gotowa. Dziś podobnie. Gdyby stali wolontariusze to obszar zniszczeń byłby mniejszy. Byłyby szanse na odpowiednie szkolenia przy wejściu na szlak, byłyby mandaty dla opornych na wiedzę.

A ch.. z tematem.

Cytat: gdzie tam. Przecież dziecko nic złego nie robi. Awantura gotowa. Dziś podobnie. Gdyby stali wolontariusze to obszar zniszczeń byłby mniejszy. Byłyby szanse na odpowiednie szkolenia przy wejściu na szlak, byłyby mandaty dla opornych na wiedzę.



Problem jeszcze ile osób by na poważnie wzięło wolontariuszy i ich ostrzeżenia.

Co do krzewiciela Sudetów to na szkoleniu był pewien pan (dodam chodzący oryginał: na spotkanie przyszedł z psem rasy mastino neapolitano, wielkim bydlęciem), który też się spytał czy obowiązek łażenia z przewodnikiem to aby nie "lobby przewodnickie".

Cytat:wspaniali młodzi ludzie



Akurat w Tatrach rozpiętość wieku była na szkoleniu od 15 do 65 lat , ze średnią około 34 lat. [/quote]

Ograniczenia wejść na Rysy, Orlą i Giewont

Jeżeli tekst jest niestrawny to rzeczywiście moja wina.
Chodziło mi o to aby ograniczyć ilość turystów przebywających jednocześnie na terenach cennych przyrodniczo. W Bieszczadach to rozwiązujemy w ten sposób, że przygotowując ofertę staramy się skłonić grupy zorganizowane do zapoznania się z całym naszym regionem, nie tylko z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym. Udaje nam się. Turyści spędzają tylko jeden dzień na terenie Rezerwatu Biosfery.
Oczywiście, że trzeba coś robić. Zastanawia mnie tylko czy wolontariusze są dostatecznie dobrze przygotowani do pełnienia swoich obowiązków. Czy nauczono ich pracy w stresujących warunkach?

Ps.
Produkt turystyczny to jest pojęcie funkcjonujące w turystyce, powszechnie znane. Dziś w trakcie szkolenia i warsztatów marketingowych dowiedziałam się nowych, ciekawych rzeczy. Produktami są: rzeczy, usługi, wiedza=umiejętności, miejsce, organizacje i człowiek. Aby nie było nieporozumień trener ma dr przed nazwiskiem, jest cenionym wykładowcą akademickim i autorem kilku prac.

Chce karmic!!!

Sa tez wolontariusze laktacyjni, mnie kolezanka polecila taka spoleczna doradce, bardzo mi pomogla. Dziewczyna jezdzi na jakies szkolenia tak ze jest fachowa sila. Dzieki niej karmie juz prawie 6 m-cy. Przy karmieniu wazne jest nastawienie i wiara w sukces. Niestey wiele kobiet latwo sie poddaje lekarze a szczegolnie polozne bardzo latwo zalecaja mleko modyf.

Dni Wolnego Oprogramowania w Bielsku-Białej

Serdecznie zapraszam na Dni Wolnego Oprogramowania organizowane przez V Liceum Ogólnokształcące w Bielsku-Białej. Impreza odbędzie się w dniach 22-23 lutego 2008 (piątek-sobota) w budynku szkoły przy ul. Słowackiego 45. Wykład otwierający odbędzie się w piątek o godz. 14:00 - poprowadzą go wolontariusze z FWiOO w ramach akcji "WiOO w szkole".

Głównym tematem konferencji jest zastosowanie WO w edukacji, ale to tylko szkielet. Celem imprezy jest zapoznanie uczniów i nauczycieli z ideami FOSS, wskazanie walorów edukacyjnych i zachęta do współpracy we współtworzeniu.

Ogólny plan imprezy jest ustalony, jeśli jednak ktoś ma ciekawy temat, z którym chciałby wystąpić, to serdecznie zapraszam i proszę o kontakt. Prelegenci mają zapewniony darmowy nocleg (dostępny internet ) oraz obiad w sobotę.

Zaplanowaliśmy kilka ciekawych wykładów (dwie nitki - dla początkujących i zaawansowanych), warsztaty dla początkujących, projekcje filmów, etc.

Kontakt bardzo proszę na mejla: dkozaczko@gmail.com
Strona: http://dwo.lo5.bielsko.pl/

Szukam pracy- Pedagog!!!

Witam!!!! Mam 24 lata i posiadam ukończone studia licencjackie o specjalności Pedagogika lecznicza i terapia pedagogiczna (obrona pracy na ocenę 5). Jako wolontariusz prowadziłam terapię z dziećmi z rodzin patologicznych w świetlicy terapeutycznej. 2005 roku odbyłam 6-miesięczny staż w Zespole Szkół Specjalnych na stanowisku pomocy nauczyciela. Do moich obowiązków należała: opieka nad dziećmi niepełnosprawnymi, pomoc im w ubieraniu się, jedzeniu, przygotowywanie pomocy dydaktycznych, pomoc w opiece na świetlicy. W 2006 roku odbyłam 3 miesięczne przygotowanie zawodowe w sklepie z artykułami budowlanymi, na stanowisku sprzedawca magazynier. W 2007 roku odbyłam przygotowanie zawodowe w Bibliotece Miejskiej. Mam za sobą także praktyki zawodowe jako pedagog i terapeuta w Domu Opieki dla osób starszych. Posiadam także kurs na kasę fiskalną. Jestem osobą otwartą, elastyczną, kreatywną i pracowitą. Proszę o kontakt na maila: miodziunio@o2.pl. Dziękuję i pozdrawiam.

XIV Finał WOŚP

Zmieniło się organizatorsko, bowiem wreszcie jest ustawa o wolontariacie.
Orkiestra jest z założenia imprezą wolontariacką. Więc uczestnictwo w nich instytucji miejskich jest niezgodne z wieloma przepisami prawa - począwszy od Kodeksu Pracy a skończywszy na Finansach Publicznych. Dlatego sprowadza się to wszystko do udostępnienia sali w Muzie łącznie z obsługą techniczną. Podobnie jest w wielu innych miastach. Tam Szkoły i Instytucje Kultury udostępniają swoje pomieszczenia, ale imprezę prowadzą i organizują wolontariusze. Organizacja takich działań przez Szkoły, Instytucje Kultury byłoby niezgodne z założeniami Orkiestry.

Program &#8222;Starszy brat-starsza siostra"

Potrzebni wolontariusze!
Główna idea programu polega na łączeniu w pary na zasadzie przyszywanego rodzeństwa dziecka i wolontariusza. W programie wykorzystuje się potencjał ludzi, wolontariuszy, którzy mają za zadanie pokazać młodszemu, przyszywanemu rodzeństwu trochę inny świat, zaproponować różne wartościowe i ciekawe formy spędzania czasu wolnego, pomoc w nauce, stać się kimś ważnym w życiu dziecka, kimś kto zrozumie, wysłucha, pomoże i przytuli.
Ważne w programie jest to, aby dać dziecku poczucie, że nie jest pozostawione samo sobie, że jest wartościowym, ważnym człowiekiem, że może liczyć na zainteresowanie i wsparcie starszego od siebie kolegi czy koleżanki. Program jest również alternatywą dla młodych ludzi na wykorzystanie wolnego czasu, daje młodym możliwość osiągania osobistych sukcesów bez konieczności rezygnacji z własnego rozwoju. Do programu zapraszane są osoby dorosłe oraz uczniowie i studenci.
Spotkanie dla nowych wolontariuszy odbędzie się w Zespole Szkół Nr 1 w Lubinie przy ul. Kościuszki 9 we czwartek 04.11.05 o godz 16.20 w sali 218. Organizatorem jest Klub Uczniowski "No Name" Klub-net z ZS Nr 1 oraz Fundacja na Rzecz Bezpieczeństwa Dzieci i Młodzieży

Szukam pracy-studentka

Mieszkam w Lubinie, jestem studentką trzeciego roku pedagogiki (zaocznie) i pilnie poszukuję pracy. Mam już pewien staż pracy: 6-m-cy w Szkole Specjalnej jako pomoc nauczyciela, 3 m-ce w sklepie budowalnym jako sprzedawca-magazynier, a także mam za sobą praktykę studencką w Gimnazjum jako pomoc pedagoga. Brałam udział jako wolontariusz w prowadzeniu zajęć w świetlicy terapeutycznej a dziećmi z rodzin patologicznych.Na pewno odpowiem na wszelkie oferty. Z góry dziękuję.

Potrzeba wolontariuszy do Kazachstanu!!!!

wolontariusze utrzymuja sie z tego, co dostaja na plebanii, czyli wyzywienie i nocleg maja załatwiony bez problemu Niedługo do Kenii wyjedzie prawdopodobnie małzeństwo z Domowego Kościoła. Tak wiec też jeżdżą małżonkowie:)

Filar, a to za szkolenie jest dokładnie? i kto je organizuje?

[ Dodano: 02-06-2008, 18:57 ]

potrzebni MĘŻCZYŹNI!!!

(lub chłopcy) z KURSEM WYCHOWAWCY do posługi na koloni prafialnej organizowanej przez par. MBB w Jawiszowicach. Kolonia odbędzie się 27.06-14.07 2008r. w Rumii k/ Gdyni. Potrzebni są wychowawcy dla grup chłopięcych.

Kandydat musi:
-posiadać certyfikat ukończenia kursu wychowawcy
-mieć skończoną szkołę średnią
-mieć ukończone 18 lat
-odznaczać się nienagannym zachowaniem.

Oczywiście jest to wolontariat.

zgłoszenia i informacje na prv. W zgłoszeniu podać imię, nazwisko, adres, parafię, wiek, (jeśli jesteś oazowiczem to także etap formacyjny).

[16.09.06] Powiedz mi czego słuchasz, a powiem ci co ćpałeś

Ponad jedna czwarta fanów muzyki poważnej spróbowała marihuany. Najwięcej narokotyków zażywają wielbiciele muzyki klubowej, a ci, którzy wolą musicale są łagodnie nastawieni i piją najmniej alkoholu - tak wynika z sondażu przeprowadzonego na Uniwersytecie w Leicester.

Wyniki sondażu, przeprowadzonego wśród 2500 osób, opublikowano w piśmie naukowym "Psychologia muzyki". Badano powiązania między gatunkiem słuchanej muzyki a stylem życia. Odkryto m.in. że wielbiciele najróżniejszych gatunków muzycznych brali narkotyki, natomiast na szczycie listy, pod tym względem znaleźli się fani muzyki klubowej.

Sondaż dowodzi, że wielbiciele bluesa najczęściej dostają mandaty, gdy siadają za kierownicą. Fani musicali są najgrzeczniejsi: biorą najmniej narokotyków i rzadko łamią prawo. W tej grupie melomanów odnotowano najwięcej wolontariuszy. Piją też najmniej alkoholu ze wszystkich ankietowanych.

Hip-hopowcy i fani muzyki dance najczęściej zmieniają partnerów i mają słabość do narkotyków. Dr Adrian North, który prowadził badania, potwierdza, że w tej grupie najczęściej zdarzają się zachowania agresywne i nieetyczne. Według niego, nie ma to związku z pochodzeniem społecznym, tylko właśnie wyłącznie z gustem muzycznym.

Wyniki sondażu pokazały też, że ludzie z wyższym wykształceniem częściej słuchają opery, bluesa czy muzyki poważnej. Fani hip-hopu natomiast w większości chodzą do szkół prywatnych. Fani popu i muzyki poważnej okazali się najbogatsi. Autorzy ankiety chcą ją przeprowadzić na całym świecie. (ap)

źródło: wp.pl

Pomoc do rehabilitacji Dziewczynki 5 letniej w Gdańsku

W imieniu Fundacji ,,ROKOR1" z Gdyni-Cisowej , Zachęcam Chętnych studentów do pomocy w rehabilitacji dziecka, małej Marcelinki 5 letniej dziewczynki w Gdańsku, w przedszkolu przy ul.Wałowej.
Pomoc jest potrzebna na godzinę ,od godz: 11:30 do godz.12:45 włącznie.
Pomoc jest potrzebna raz w tygodniu.
Podam kontakt z Mamą Marcelinki Panią Izą Bloch , nr tel. kom.: 504 598 206 , e-mail.: blochi@poczta.onet.pl .
Zainteresowane osoby Proszę o kontakt, ,,jeśli nie jesteś obojętny na los dziecka , dołóż swoją iskierkę dobra "
Proponujemy też wolontariat w Fundacji ,,ROKOR1" w Gdyni-Cisowej, Organizacja Pożytku Publicznego. Praca jako wolontariusz, przy tworzeniu forum, pozyskiwaniu sponsorów na akcje dla Dzieci, pomoc w wydawaniu pomocy żywnosciowej i pomoc ubogim rodzinom, pomoc dzieciom w nauce i w rozwiązywaniu kłopotów, pozyskiwanie środków unijnych. Zapewniamy chętnym wolontariuszom zwrot za bilety skm,szkolenia, atrakcyjne praktyki z zaliczeniami, telefon służbowy, zachęcamy do odwiedzenia strony www.rokor1.pl i określenia co chcielibyście robić.
Zaprasza Koordynator akcji Pomocy dla Dzieci w Fundacji ,,ROKOR1"
w Gdyni-Cisowej
Artur Głogowski
nr tel kom. 664 596 025
e-mail.: dziosin@gmail.com
www.rokor1.pl
Organizacja Pożytku Publicznego

ALARM !!! PRZELUDNIENIE NA PLANECIE ZIEMIA !!!

wielu już tak myśli. to prawda, że nie wszyscy, nawet nie większość. ale taki sposób myślenia już się upowszechnia. ci co tak myślą już wiele robią. zajmują się na przykład edukacją seksualną i nawołują do świadomego macieżyństwa i ojcostwa również z powodów demograficznych i ekologicznych.

są tacy, co dzielą się tym co mają z głodującymi na planecie ziemia na przykład za pośrednictwem POLSKIEJ AKCJI HUMANITARNEJ. patrz tutaj strona PAH > http://www.pah.org.pl

wśród ludzi majętnych coraz bardziej rozpowszechnia się sponsorowanie biednych dzieci (zwłaszcza ich edukacji – stypendia fundowane przez osoby fizyczne lub firmy) lub adopcja biednych i chorych dzieci z krajów trzeciego świata.

niektórzy pracują jako wolontariusze w krajach gdzie jest największa bieda np. w szkołach, szpitalach, itp.

oni dają przykład jak pomagać potrzebujacym i łagodzić negatywne skutki przeludnienia na planecie ziemia.

związek a wykształcenie

Myślę, że nie możemy generalizować. Ostatnio z przyjaciółmi startowałem w konkursie, który polegał na zrobieniu strony WWW na temat "STEREOTYP". Wiele się podczas pracy nad tym projektem dowiedziałem, i wiele dało mi to do myślenia. Pewne jest jednak to, że samo wykształcenie zupełnie nie świadczy o jakimkolwiek poziomie człowieka.

Bo przecież mądry człowiek może wybrać zawodówkę zamiast dobrej szkoły średniej... z lenistwa. Może mieć trudności z tym czy innym przedmiotem, co utrudni mu dostanie się do LO... jednym słowem - może mieć całkiem równo pod kopułką, a jednak wybrać zawodówkę po to, by się nie męczyć. Siedzieć w zawodówce i uczyć się - powiedzmy - wspomnianego na początku fryzjerstwa, a prywatnie czytać książki, być np. wolontariuszem, czy nawet należeć do Mensy (wiem, skrajny przykład... ale takie najbardziej lubię ).

Natomiast w drugą stronę nie trzeba daleko szukać... mam sąsiada, który skończył dobre liceum i obecnie studiuje (choć nie bez kłopotów... ale to inna sprawa), a przy spotkaniu z nim usłyszymy masę słów na "k", "ch"... i niewiele więcej. Po prostu szydzi ze wszystkiego z czego się da (ze mnie też )... chyba nie muszę tłumaczyć, większość osób pewnie miała lub ma podobnych znajomych w szkole.

Tak więc... nie dajmy się omamić stereotypom. Człowiek z zawodówki może być bardzo wartościowy, a ktoś po studiach może zachowywać się jak dres. Więc jeśli dobierze się z osób o takiej różnicy w wykształceniu para, której rzeczywisty poziom intelektualny i kulturalny jest podobny, to nic nie stoi na przeszkodzie, by taki związek przetrwał.

uff, ale wywód

Wolontariat

Czy ktoś z was brał lub bierze udział w jakiejś akcji harytatywnej? Czy ktoś z was pracował jako wolontariusz?

Ja musze się pochwalić - tak. W tym roku byłam na Wielkiej Orkiestrze świąteczniej Pomocy i uzbierałam 1482 złote. Praca mozna powiedziec od października (zalatwianie w sztabie, organizowanie ludzi, zalatwianie w szkolach itp) i potem na uluci od godziny 7:00 do 21:00. Zachecam wszystkich do wzieca udzialu w tej akcji - cos wspanialego, jak tlumaczysz Finowi co robisz a on z usmiechem wrzuca Ci 50 Euro W przyszlym roku ide na 100%.

A teraz inna sprawa. Workcampy. Praca około tygodnia przez tydzien w Polsce lub na świecie za darmo. Pomoc na naprawde wiele sposobow (w remontach, na roli, narkomanom w MONARZE, uswiadamianie ludzi na tematy ekologii, praca zwiazana z Holocaustem, w domach dziecka i wiele, wiele wiele innych). Wybieram sie na to w przyszle wakacje i rozwniez zachecam wszystkich do wziecia udzialu w tej akcji!

Chcialam isc na pokojowy patrol (praca przy przystanku woodstock) ale niestety od 18 roku zycia. Jednak chcialabym zachecic pelnoletnich, zeby ruszyli tylki i zainteresowali sie tym, bo to swietna zabawa i niesiesz pomoc

FUNDACJA JEDEN śWIAT - WORKCAMP
WOśP

Ogolnie ludzie, pomagac, pomagać i jeszcze raz pomagać!

Wolontariat

Wysłuchiwanie Zwierzeń - polega to na tym, ze wolontariusze w określonych godzinach w różnych miejscach pełnią dyżury. Każdy może przyjść i zwierzyć się wolontariuszowi ze swoich problemów, wyżalić, wypłakać. Wolontariusze nie udzielają rad, ponieważ jesteśmy zdania że samo 'wygadanie się' bardzo pomaga.
Więcej tutaj:
http://www.wz.org.pl/

A Bajka Pomagajka najprościej mówiąc polega na odwiedzaniu dzieci w szpitalach i opowiadaniu bajek Do tego potrzebne jest wcześniejsze szkolenie, ponieważ, to muszą być bajki o określonej treści. W ten sposób można pomóc dzieciaczkom przetrwać czas pobytu w szpitalu, pomóc pokonać lęk i samotność.
Więcej tutaj:
http://www.bajka-pomagajka.com/s16/Opis_problemu

Ozzy-przyłącz się do akcji!

Zaostrzyć kary za znęcanie?

Śmierć Ozzy'ego sprawiła, że portal internetowy Dogomania.pl i fundacja Emir przystąpili do ogólnopolskiej akcji "Stop okrucieństwu". Na Ozzy'm, schorowanym golden retrieverze, zdaniem Dogomaniaków wykonano egzekucję. Pies stał się dla nich symbolem maltretowania zwierząt. Teraz w ramach akcji można podpisać się pod petycją o zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami. Do końca października "Stop okrucieństwu" trwa w całej Polsce, również na Śląsku.

Wolontariusze z forum Dogomania.pl zbierają podpisy, rozklejają plakaty i rozdają ulotki. W Świętochłowicach jest najwięcej punktów, w których można złożyć swój podpis pod petycją do rządu. Do uprawomocnienia poparcia potrzebny jest numer PESEL. Oto punkty, w których można przyłączyć się do akcji w Świętochłowicach: Urząd Miejski, ul. Katowicka 54, Komenda Policji, ul. Wojska Polskiego 16c, Komenda Straży Pożarnej, ul. Harcerska 16, Sklep zoologiczno-wędkarski przy ul. Pocztowej (wejście przez bramę), Sklep "Rottweiler" przy ul. Katowickiej 20, Sklep z farbami przy ul. Wyzwolenia 30, Sklep muzyczny "Max" przy ul. Katowickiej. Podpisy zbiera nawet opiekunka koła miłośników zwierząt w Szkole Podstawowej nr 2. Do akcji można też przyłączyć się w Chorzowie, w przychodni weterynaryjnej przy ul. Gwareckiej 17. (bib)

apla: Treść petycji znajdziemy na stronie internetowej: www.petycja.4.pl. O akcji i o historii Ozzy'ego można przeczytać na stronie: www.akcja2006.republika.pl.

Dziennik Zachodni

Co z Lasami Państwowymi PO wyborach ???

Cytat:Jakie stanowisko by Cię interesowało w Lasach Państwowych? Co by Cię satysfakcjonowało? Jakie zarobki? Chyba nie chcesz pracować jako wolontariusz?


chyba za dużo tych poważnych i osobistych pytań jak na jeden raz, każde stanowisko które stwarza szanse dalszego rozwoju jest dla mnie odpowiednie, przykro mi ale te pytania są dla mnie zbyt osobiste bym mógł tak prosto z mostu na nie odpowiedzieć na tak publicznym forum ale gdybym w tej chwili dostał propozycję pracy za +/- 2 tys./miesięcznie netto (wliczając kwartalne premie, trzynastki i tym podobne różne dodatki o których często sie zapomina wspominając o swoich dochodach) to chyba bym sie nie zastanawiał, ale w czerwcu przyszłego roku kiedy moja żona skończy swoja szkołę i nic poza funtami nie będzie nas tu trzymać, zgodzę się prawdopodobnie na każdą propozycję wiedząc jak trudno dostać prace w LP.

Wolontariat..:)

Cytat:WOLONTARIAT - dobrowolna, bezpłatna, świadoma działalność na rzecz innych, wykraczająca poza związki rodzinno-koleżeńsko-przyjacielskie.



Cytat:WOLONTARIUSZ - to osoba, która ochotniczo i bez wynagrodzenia wykonuje świadczenia na zasadach określonych w ustawie.



Co myślicie o wolonriacie? O pomocy innym? Czy ktoś z Was jest wolontariuszem? A moze ktoś uczestniczy w róznego rodzaju zbiórkach?

Ja jestem wolontariuszką od dwóch lat. MAm swoją grupę dzieci (no moze juz nie takich dzieci...) niespełnosprawnych.. ludzi którzy miewają ataki padaczki, ludzi którzy nie sa sprawi fizycznie lub psychicznie.. niektórzy z nich wiedza wiecej od nas.. sa tak madrzy.. ze az glupio niekiedy przy nich cos mowic;);p mam tez do czynienia z dziewczynami chorymi, z niedorozwinieciem - ktore uczestnicza normalnie do specjalnej szkoly - pomagam im sie ksztalcic;) uczyc - odrabiac zadanie itd;)
Zbiórkami rózwnież sie zajmuje - i juz nawet przed tym jak dostałam wolontariuszka;) JAkie tylko mozliwe i jezeli tylko moge biore udzial;) Ostatnio z przyjaciolka chodzilysmy po miescie z puszka.. z wielu grup zebralysmy najnajwiecej monet i papierkow - po czym.. a nie bede sie chwalic;pp
Przerażaja mnie osoby które śmieja sie z takich ludzi.. ludzi poszkodowanych przez życie.. nie wiedza ile maja szczescia..!

no to moze teraz Wy?:)

ps. heh.. moj pierwszy temat na tym forum... yeahhhhhhhhhh:D lol buzaiki dla PAnow:* pozdrowienia dla Pań;):):)

Zajęcia pozalekcyjne;]

Ja nie chodze na kółka zainteresowań bo swoje zainteresowania jak będe chciała to sobie rozwine sama... O.o Pozatym u mnie w szkole to totalny shit na który chodza ludzie po to żeby lizać dupe nauczycielą.
W soboty chodze za to na angielski (prywatnie)
w środy na matme (bo strasznie szybko zapominam materiał)
oprócz tego należe do wolontariatu i harcerstwa, a jak mam problemy z fiz. lub chem. to chodze w piątki na korki... O.o

Poszukiwane, poszukiwani... czyli jaki to tytuł piosenki.

He he Mike.
Kończyłeś jakąś szkołę saviore vivre'u?
Powiedzmy, że jest tak jak mówisz ... .
Zwykle jak coś nucę, to rodzina idzie oglądać TV a psy w okolicy mają kogo nasladować.
Tak się zastanawiam? Coś tam fałszuję na keyboardzie. Gdyby tak nagrać keybordową wersję utworu i rzucić na MIDOMI- myślisz, że mogłoby dać jakiś lepszy skutek niż dotychczas?
Wielkie dzięki za chęci i poświęcenie.
Budująca jest taka społeczność wolontariuszy i bezinteresownych ludzi.
Pewnie na końcu świata tylko tacy się ostaną.
Trzymaj się.

[ Dodano: 2008-02-05, 19:12 ]

[Darmowa] Prezenterów [Płatna] Technika

Nowo powstające studenckie radio internetowe, zlokalizowane na terenie Łodzi, poszukuje prezenterów lub osób aspirujących do zajęcia stanowiska prezentera (szkolenia), oraz technika który pomoże ogarnąć kwestie konserwacji sprzętu.

W przypadku prezenterów, jest to praca w ramach wolontariatu.
Technik, praca na umowę o dzieło, wynagrodzenie do negocjacji.

Chętnych proszę o przesyłanie CV na adres: akira@singapore.com

pozdrawiam i zapraszam do współpracy

P.S.

Radio aspiruje do nadawania w eterze, jeśli wniosek koncesyjny zostanie rozpatrzony pozytywnie, zarówno prezenterzy (z doświadczeniem, umiejętnością samodzielnej realizacji programu, zorientowani na przekazywanie swojej wiedzy studentom, którzy już w początkowej fazie powstawania radia będą aktywnie partycypować w pracy redakcyjnej), jak i technik/cy będą mogli liczyć na zatrudnienie na umowie o pracę.

..ciekawa inicjatywa..

Wiec zaczne tak. W szkole propagowane jest to od 2000 roku. Pierwszym wolontariuszem byl Toshi. nastepnie Kei(obecnie zajmuje sie organizowaniem koncertow Miyazawy w Europie) i teraz jest Katsue. Kazdy z nich moze przebywac w szkole jako wolontariusz tylko 5 semstrow ( 2,5roku). Treningi mamy darmowe, judogi dostalismy z Japoni. Wolontariuszami sa rowniez trenerzy Karate Kyokushin, i Iaido, Kendo.
Co roku organizowany jest w woj.podarpackim Festiwal Kultury Japońskiej, przez organizacje JICA , Fundaceje Polsko - Japońską YAMATO ( prezesem jest pani Iga Dżochowska ) i Centrum Kultury Japońskiej w Przemyślu. W czasie tego festiwalu zjezdzaja sie wszyscy wolontariusze z całej Polski. W tym roku zawitał nawet ekscelencja Masaaki Ono Ambasador Japonii w Polsce. Teraz co do treningów odbywaja sie 3x w tygodniu trwaja w zaleznosci od 2h do 2,30min.Podzielone sa standardowo rozgrzewka, techniki i sparingi w parterze , technik i sparingi w stojce i na sam koniec trenng silowy.Dodam u mnie w szkole rowniez jest Dzien Japoński, odbedzie sie w tym roku 22 maja. Rowniez beda wolontariusze z innych miast, beda pokazy origami, piosenka japonska, kaligrafia, judo, Iaido, Karate, Ju - Jitsu.

Jak jeszcze was cos ciekawi prosze pytac

Capoeira a pieniądze

Kiedyś sam uważałem że nie powinno się łączyć treningów z pieniędzmi bo nie o kasę w capoeirze chodzi. Inny punkt widzenia ukazała mi osoba która też się zajmuje prowadzeniem treningów i uświadomiła mi że nie do końca mam rację.
Prowadząc treningi instruktor powinien się sam rozwijać, na co potrzebne są niestety pieniądze. Trener podnosi swoje umiejętności jeżdżąc na warsztaty, szkoląc się na kursach czy też biorąc lekcje portugalskiego przydatne w kontaktach z Brazylijczykami. Potem ta wiedza jest przekazywana uczniom i koło się zamyka. Do tego dorzućmy ubezpieczenie, koszty sali czy instrumentów.
Poza tym, poza nielicznymi wyjątkami, ludzie otrzymują za swoją pracę wynagrodzenie. Nawet wolontariusze otrzymują kieszonkowe, a tutaj mówimy o pracy w sporcie - jedna kontuzja może przekreślić dalsze treningi, a koszty leczenia takiej kontuzji też mogą być niebotyczne.
Inną sprawą są opłaty za warsztaty i Batizado. Wiąże się to z ogromnymi kosztami gdy trzeba opłacić przelot, zakwaterowanie i wyżywienie Brazylijskiego instruktora. Są to koszty o jakich ludzie nie myślą, bo gdy płacą np. 80 PLN na warsztaty to wydaje się dużo. Oczywiście koszt takich warsztatów zależy od wielu czynników takich jak ilość prowadzących, koszty ich podróży i wynagrodzenie dla nich, przewidywana ilość uczestników.
Jest tutaj pewien wyjątek którego nie rozumiem - mianowicie dlaczego koszty warsztatów (dla uczestników) organizowanych z instruktorami z Polski mogą być takie same jak koszt warsztatów z przyjezdnymi? Ale to sprawa danej grupy.
Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia ale czasami warto spojrzeć na daną sprawę oczami kogoś innego.

Studia

Hm, pojutrze kwiecień :| ( a ja nawet konspektu na prezentację maturalną nie zrobiłem :/ ) 35 dni do pierwszej matury ( tj, pierwszego egzaminu :> )...

Psychologia :>
Wisi mi, że 15 osób na jedno miejsce ( a od zeszłego roku jest plotka, że 60 :P Kogo miało odstraszyć, tego odstraszyło :> ), że zawód bez przyszłości, takie tam. Mnie on w sumie pasuje aż zanadto ( a psychologia zaburzeń to moje hobby :P ) I cholera dostanę się, choćbym miał przez pięć lat maturę powtarzać, by uzyskać wymagane minimum ( w tym wypadku chyba minimum jest kiepskim okresleniem - 90 na 100 ); bo w sumie na część uczelni wystarczy paiery złożyc, by być przyjętym ( takie Leszno - na targach edukacyjnych we Wrocku uczelnię z Leszna reklamowała taka miła pani podobna trochę do Ai - tyle, że uprzejma - wszystko ładnie, tylko, że to Leszno jako miasto trochę dziwne :| ), ale potem będzie dziwnie z kwalifikacjami, bo już nie tyle pracodawcy patrzą na uczelnię ( a patrzą jak cholera ) co różnice pomiędzy poziomem nauczania są masakryczne :| Podobno na chemii nauczycielskiej ( nie wiem, jak to się normalnie nazywa - ksztalcenie nauczycieli chemii ) w Bydgoszczy jest więcej psychologii niż na SWPS ( ostatnie miejsce w rankingu psycholi - a dziekan reklamujący SWPS w radiu ma pedalski głos :P ).

Pedagogika z resocjalizacją Też mi pasuje. W sumie. Wolontariat w specjalnym ośrodku szkolno-wychowawczym i szkolenie dla kandydatów na rodziny zastępcze mam za sobą. Aha - nie znoszę dzieci.

Filologia polska W sumie.

Nie napawa optymistycznie

paszport dla psa

Standartem jest rozmowa przedadopcyjna w Waszym domu, mila rozmowa przy kawce, potem na ogol wizyta (y) - roznie, poadopcyjne. Ogolne wymagania, to :
http://www.rspcahereford.org.uk/rehoming.html
Pewne rzeczy da sie dogadac, jesli opiekunowie uznaja, ze faktycznie jest szansa na dobry dom dla zwierzaka, nie jako chwilowa zachcianka/kaprys, ktore sie zmienia, bo pojawi sie dziecko/zmiana pracy/wakacje itp.
Podobnie proponuja odpowiedniego psa do warunkow, jakie mozecie zaoferowac. Poczytaj najpierw o wymogach rasy, bedziesz wiedzial(a), czy akurat ten psiak jest odpowiedni.
Z reguly z wolontariuszami ze schronow pozostaje mila znajomosc, mozna liczyc na wsparcie w razie problemow czy pytan, niekiedy jest oferowane znizkowo/bezplatnie wstepne szkolenie dla nowego wlasciciela i psa.
Po polsku kopalnie "psiej"wiedzy masz:
http://www.dogomania.pl/forum/
I szukajcie podrecznikow, porad na Onet.pl p. Mrzewinskiej - "guru" polskich szkoleniowcow, np.
http://pies.onet.pl/13,85...rt_artykul.html

Wolontariusze poszukiwani!

Interesują Cię duże imprezy międzynarodowe?

Lubisz pracować w zespole, nie boisz się zaskakujących sytuacji, masz inicjatywę i w każdej sytuacji szukasz najlepszego rozwiązania?

Jesteś wolny na początku lipca i kręci Cię Kraków?

Chcesz zdobyć nowe doświadczenie i przeżyć coś wyjątkowego wraz z 200 wyjątkowymi studentami sportowcami i działaczami sportu akademickiego ze wszystkich kontynentów?

Zapraszamy cię do współpracy przy organizacji IX Forum FISU - Międzynarodowej Federacji Sportu Akademickiego!

Forum odbędzie się w dniach od 1 do 6 lipca 2008 w Krakowie. Wcześniej czeka nas szkolenie i wyjazd integracyjny.

Na zgłoszenia czekamy tylko do 29 lutego!

informacje na: azs.pl

GAAMC

Gay Activist Aliance in Morris County

organizacja powstała ponad 30 lat temu dzięki czterem osobom, które
potrzebowały stworzyć coś w rodzaju grupy wsparcia

jest najstarszą grupą GLBTI w New Jersey o szerokim wachlarzu
działalności skupiającą kilkuset działaczy - do stałych punktów programu
należą poniedziałkowe spotkania: 19:30-20:30 grupy dyskusyjne;
20:45-22:00 meeting

GAAMC wydaje własny newsletter "Challenge", poza tym "Pride Guide" -
gejowski przewodnik po New Jersey: ostatni numer jaki jest dostępny w
sieci: (jest tam także rozpiska kto jest za co odpowiedzialny w tej
organizacji, całkiem spora jak na moje oko)
http://www.prideguidenj.org/info/frames.html

ciekawostka: "Seven thousand copies of Pride Guide 2004 are being
distributed free of charge throughout New Jersey to organizations,
professionals, and businesses, and at Pride and other events throughout
the year."

inną formą działalności jest "Speaker Bureau" - forma szkolenia
działaczy mających występować publicznie w gejowskich sprawach i
zabierać głos - szkolenie poprawia umięjętność dyskusji i argumentacji

GALY-NJ - skierowane do wszystkich gejów, lesbijek, bi, trans... w wieku
16-21 szukających wsparcia, swoim doświadczeniem i umiejętnością
radzenia sobie z przeciwnościami społecznymi wspierają ich dorośli
wolontariusze (czyli ci którzy ukończyli 21 lat), oraz młodzeż w ww
przedziale wiekowym, celem jest podniesienie poziomu samoakceptacji i
ułatwienie wejścia w społeczność homoseksualną

GAY HELPLINE of NJ - zostawiasz wiadomość na automatycznej sekretarce i
wolontariusz do Ciebie oddzwania w ciągu tygodnia - więc nie jest to
forma szukania pilnej pomocy i widać nie taką rolę pełni - wolontariusze
tego programu są wyspecjalizowani w kilku kierunkach - między innymi w
New Jersey Anti-Violence Project (chodzi o przemoc skierowaną przeciw
wszystkim osobom ze środowiska GLBTI)

jeden z działaczy GAAMC, Mathew Shepard został zamordowany, miał 22 lata
- więcej informacji i jego zdjęcie: http://www.gaamc.org/shepard.html

dlaczego tak sobie o tym stukam?

dlatego:

http://ilgcn.gej.net/modules/news/

najbardziej mi się spodobał kalendarz wydarzeń i "wstępniak"

WOSP

Cytat:   Witam :-)

| Chciałem się podzielić z wami tym co zobaczyłem na orkiestrze wielkich
[ciach]

   U mnie w szkole to samo. Zbierałem kasę z kolegą [prawie 500zł] i
wyszedłem w
oczach ludzi na debila, bo nic sobie nie wziąłem. Byłem wolontariuszem
pierwszy
raz, więc dopiero kumpel mi wytłumaczył, że wszyscy wyciągają kasę z
puszek.
Trochę się zdziwił że ja nic wziąłem ale co tam. Zresztą, te puszki i tak
są źle
zrobione, dno odpadało, trzeba było doklejać je dodatkowymi serduszkami.
Miałem
ochotę zrobić donos na policję, ale w sumie nie miałbym żadnych na to
dowodów, a
w szkole wśród tych niedorobionych skejtów itp. miałbym przesrane życie do
końca
gimnazjum...

   Przynajmniej teraz wiem, dlaczego w Białymstoku zebrano kilka[naście]
razy
mniej kasy niż takiej Warszawie albo miastach wielkości ~500 kmieszkańców.
Bieda
bieda bieda... Ale czy biedny człowiek musi być pozbawiony "kręgosłupa
społecznego"?

   Mimo to proponuję zrobić jakąś petycję do J. Owsiaka aby bardziej
zwracał
uwagę na to, kto zostaje wolontariuszem. Wiem, że pewnie część z was
pewnie
będzie to miało głęboko, sądząc że i tak to was nie dotyczy bo nie
jesteście
aktualnie w szpitalu, ale zabierać kasę z niedofinansowanym szpitalom to
już
przegięcie. Najpierw k%^$%^ narzekamy na brak dobrej opieki zdrowotnej, a
na
pewno nikt by nie zareagował w sprawie takiego wyciągania kasy z puszek.
"Bo
mała szkodliwość społeczna." Jak chcecie mogę podać wam adresy ludzi z
mojej
klasy aby ich publicznie zlinczować [;-)], ale co to da?


Psycholog szuka pracy i... jest załamany!

Witam wszystkich bardzo serdecznie,

Aż trudno w to uwierzyć ale od dłuższego czasu szukam pracy na Śląsku w swoim
zawodzie i... nic! Jestem bliska załamania. Oprócz psychologii skończyłam
studia podyplomowe, dzięki którym posiadam wiedzę z zakresu polityki kadrowej.
Niestety, w obecnej sytuacji na rynku pracy (recesja a więc redukcja kosztów)
jeśli już jest zapotrzebowanie na specjalistę HR, to tylko z doświadczeniem.
Chciałam pracować jako trener ale mam zbyt małe doświadczenie, nie mam też
specjalnych uprawnień aby działać samodzielnie, praca w firmie szkoleniowej
jako praktykant (wolontariusz) nie jest możliwa a to dlatego, że nikt nie chce
uczyć przyszłej konkurencji. Poza tym znam osoby, które pracowały jako
wolontariusze (tam, gdzie jest taka możliwość, np. w ośrodkach pomocy
społecznej) i nawet po roku pracy dziękowano im i "zatrudniono" nowych. Nawet
praca jako psycholog w szkole (a to już ostateczność) odpada, ponieważ nie
posiadam uprawnień pedagogicznych (w tym roku absolwenci mogą je otrzymać tylko
po studiach podyplomowych, swoją drogą oferowanych przez ten sam uniwersytet,
który ukończyłam, z tą samą kadrą i zajęciami jak na mojej specjalizacji,
która, jak się okazuje - nic nie daje. Ręce opadają). Znam języki, na studiach
i zaraz po wierzyłam w swoje możliwości i umiejętności ale dziś jestem bliska
stanu, który w szpitalach i poradniach (które w tym roku nie przewidują
zatrudniania nowych psychologów)diagnozuje się jednoznacznie...

Możliwe powody mojej sytuacji:
1. Źle szukam?
2. Nie wykorzystuję znajomości?
3. Nie oszukuję pisząc CV?
4. Albo też kiepski ze mnie psycholog, rzeczywiście do niczego się nie nadaję...

To, że piszę w taki sposób i na taki temat świadczy już tylko o jednym...
jestem załamana!
(ale to, że piszę do jakiejś listy dyskusyjnej świadczy o tym, że się
przełamałam i zaczęłam szukać pomocy :)))

Dorota

dylemat moralny - co myślicie?

Cytat:wyniósłby ok 40 zł. Zona jak się dowiedziała, dała córce reprymendę, że
jest wyrachowana i jeśli chce to może dla dzieci zrobić zabawki, ale za
darmo.



rozumiem ze zona pracuje zawodowo i nie pobiera za swoja prace
wynagrodzenia?
bo przeciez to takie wyrachowane

Cytat:uważam że handel w szkole to nienajlepszy pomysł, ale cieszę się że
dziecko jest przedsiębiorcze.



no wlasnie
dziewczynka jest przedsiebiorcza i juz na wstepie zbiera za to baty od
swojej mamy
jak myslisz czego sie nauczy?

Cytat:spała. Na razie jest przekonana że to nie jest dobry pomysł żeby brać
pieniądze.



rozumiem ze chcecie wychowac corke na kobiete ktora bedzie ze wstydem brala
wyplate
i nigdy nie upomni sie o podwyszke bo to przeciez niemoralne
albo zalozy firme i nie bedzie placila pracownikom bo to niemoralne placic
ludziom za prace

Cytat:Co Wy o tym myślicie? Mnie cieszy przedsiębiorczość córki w tak młodym
wieku. Nie chciałbym żeby się zniechęciła. Poproszę o opinie.



witek nie bierz mi za zle ze w swoich odpowiedziach na twoj post jestem
troche ironiczna ale mysle ze twoja zona postapila glupio
to dobra okazja zeby rozmawiac i z zona i przede wszystkim z corka
poruszyc tematy nie tylko zarabiania pieniedzy ale i np.wolontariatu czyli
pracy bez wynagrodzenia i o naduzyciach i wykozystywaniu ludzkiej pracy
mysle ze to wazne zeby dzieci mialy zdrowe podejscie do pieniedzy i do
swojej pracy
prawdopodobnie corka zazadala pieniedzy
bo czula ze cos jest nie tak skoro ona pracuje wykonujac zabawki inni z tego
kozystaja a ona nic z tego nie ma

pozdrawiam serdecznie
kasiatoya

Mały teścik zaangażowania...

 Mamy fachowy opryskiwacz. Jest też człowiek, który się wie kiedy opryski
Cytat:należy robić. Tak więc od tej strony jesteśmy przygotowani w pełni.

Myślę, że pieniądze powinny trafić na konto FPKW (aby nie było podejrzeń,

deseń. Odpowiednia kwota (120zł brakuje) zostanie przekazana na Roundup, a
ewentualna reszta pójdzie do ogólnej puli pieniędzy na przywiezienie do nas
lokomotywy Lyd1 z Krośniewic.

Nr konta:
Fundacja Polskich Kolei Wąskotorowych
BPH PBK S.A. 59 10600076 0000404220121215




opryski"
Opryski wykona Mogi własnym opryskiwaczem (bajera, juz na "wąskich" kólkach)
jako fachowy sadysta (noo, taki od sadów ;) wie jak i czym. Pryskał już w
Starachowicach, z bardzo dobrym efektem, jeno chemia się skończyła.Poza tym
fachową radą służą koledzy z Rogowa.

Kwota brakujących 120 złotych zostanie przekazana z konta Fundacji Mogiemu.
Nadwyżka przeznaczona zostanie na transport Lydki z Krośniewic. Lydka czeka,
transport mamy też załatwiony , po kosztach, nikt z nas nie zedrze. Darczyńcy
otrzymają szczegółowy raport, jak wykorzystano ich wpłaty. Ponieważ część
wolontariuszy dokonała juz wpłat, jest szansa, że w przyszłym tygodniu
Starachowice będę już w posiadaniu 2 lokomotyw.

Fociści: w piątek 18 czerwca kolejka jeździ na zamówienie 2 szkół,
prawdopodobnie pojedzie z dzieciakami na nowo przetarty odcinek szlaku, wgłąb
lasu. Jest szansa na ładne fotki, tym bardziej, że szlak jest taki, hmm,
dziewiczy, przyroda nie daje za wygraną. Do końca czerwca powinniśmy uzupełnić
pozostałe ubytki (upierdliwe kradzieże po 2,3 metry szyn) i jeździc do
kilometra 8,2.

Dzięki i pozdraw
MP

nie ma głupich pytań


Cytat:uslyszalby stos glupich pytan od niekoniecznie glupich ludzi

Wlasnie jako wolontariusz ucze starszych ludzi obslugi komputera.
Prowadze zajecia z obslugi internetu, kursantka:
- a co to jest jak mi wyskoczylo 'co chcesz z tym zrobic'?
Podchodze i nic takiego nie widze
- kiedy wyskoczylo?
- no normalnie
I bydlęcy wzrok z oczekiwaniem na odpowiedź.
- ale z czym?
- no wlasnie nie wiem, w domu tak mialam
- a co pani wczesniej robila?
- no juz nie pamietam. to nie wie pan co to moglo byc?
I bydlecy zawiedziony wzrok typu 'co za palant mnie uczy jak sam nic nie
wie'. Na szczescie kolejne glupie pytanie mnie odciaga.



Powiedziałabym, że takie pytania nie tyle są głupie, co źle
sformułowane. Powszechna przypadłość w społeczeństwie :Nie rozumiem,
dlaczego dzieci w szkołach nie uczy się skutecznej komunikacji... Co
gorsza, na całkiem konkretne pytanie często dostajemy idiotyczną
odpowiedź, np. z moich niedawnych doświadczeń:
ja: - czy państwo poprawią błędy i przyślą nowy projekt, czy dajemy do
druku pierwszy wzór bez poprawek?
klient: - akceptuję projekt z poprawkami!
:/

Cytat:Tym razem
kursantka sie skarzy ze jej sie cos pojawilo. Prosze ją o klikniecie
lewym klaiwszem myszy na OK na stronie. Po chwili proszę o kliknięcie
drugim lewym...



Ile lewych klawiszy ma myszka kursantki? 8-]

Pozdrawiam, Carrie

PS. Właśnie mi przyszło na myśl, że najlepszą odpowiedzią na głupie
pytanie jest postawienie pytającemu pytania mądrzejszego ;) Inaczej za
żadne skarby pytany i pytający się nie zrozumieją.
PS2. Ciekawe, co powiesz, jak będziesz odpowiadał na pytania własnych
[albo cudzych] małych dzieci ;) Takie w stylu "ciemu upala nie ce do
ciepena?" :]

Mławska Kolej Dojazdowa poszukuje wolontariuszy!

Cytat:A teraz, takie małe, kontrolne pytanie - co oferujecie w zamian za pracę?

Uścisk dłoni Prezesa :-D



To jednak jest za mało. Dzisiejsza młodzież jest bardziej wymagająca.
Trzeba zaproponować jej coś jeszcze, np. talerz ciepłej zupy, przyzwoite
warunki sanitarne, itd.

Nikt nie będzie robić, jak nie będzie miał gdzie się umyć, wysrać lub zjeść.
Warunki sanitarne to podstawa. Druga sprawa przydałby się jakieś nagrody dla
najbardziej aktywnych członków.

A czy Harcerze z Mławy nie mogliby się włączyć w odbudowę wąskotorówki ?

Dlaczego Więźniowe z Zakładu Karnego w Mławie nie mieliby w ramach
resocjalizacji pomagać przy oczyszczaniu torowiskana ?

Starszym Miłośnik Kolei "wolontariat" kojarzy się przede wszystkim z "czynem
społecznym", który dobrowolny był tylko z nazwy.

Do dzisiaj pamiętam, jak dyrektor szkoły, do której chodziłem dostał polecenie,
żeby klasa 8B zakopała rów pozostawiony przez robotników kładących kable
telefoniczne. Każdy z nas olał tą pracę i poszedł wcześniej do domu. Było to
w czasach "Solidarności", kiedy rodzice uczyli swoje dzieci nieposłuszeństwa
wobec organów władzy ludowej :-D

Niestety następnego dnia wszyscy dostaliśmy taką reprymendę od Dyrektora
szkoły, że migiem zakopaliśmy rów po wkopanym kablu telefonicznym. I więcej
nikt z nas nie ryzykował już nieposłuszeństwa wobec Dyrektora. Skończyło się
to na szczęście tylko zebraniem rodziców, którym zarzucono złe wychowywanie
przyszłych obywateli Polski Ludowej ;-)

Pozdrawiam
Ryflak

Potrzebni ratownicy

Cytat:

| doskonale dotarlo do mnie to, ze brakuje ratownikow na polskich
plazach.
| dawno temu dotarlo do mnie rowniez to, ze ratownictwo wodne jest
| ochotnicze jedynie z nazwy skoro zwrot kosztow utrzymania i jakas
| niewielka nadwyzka nie wystarcza.
| albo wiec mowimy o stowarzyszeniu, w ktorym mozna sobie nieco
dorobic w
| sezonie letnim czy na basenie (wtedy w moim mniemaniu ratownictwo
jest
| ochotnicze) albo mowimy o dobrze platnym fachu (przytoczone w
artykule
| wynagrodzenie 800-2000 zl brutto plus bezplatne zakwaterowanie i
| nierzadko wyzywienie w moim pojeciu nie ma nic wspolnego z
ratownictwem
| ochotniczym)
| a to, ze w polsce sa rowni i rowniejsi - przestalo mnie dawno dziwic

Zastanów się co mówisz (piszesz)  ? Pracowałeś kiedyś jako ratownik
wodny ?
jest to BARDZO ciążka praca
10 godzin na słońcu i odpowiadasz za życie wielu ludzi - nie dziwi
fakt że
za godziwą pracę powinna być godziwa płaca. To jest PRACA ,a
ochotnikiem
jestem gdy robie bezpłatną prelekcję w szkole, uczę dzieci pływać itp.




nieco temat, zeby byl bardziej czytelny.
doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze praca ratownika wodnego jest
ciezka i bardzo odpowiedzialna.
dlatego tez uwazam, ze powinna byc godziwie oplacona. oczywiscie
proporcjonalnie do posiadanego wyksztalcenia kierunkowego oraz nabytych
kwalifikacji ratowniczych. mysle, ze jest to jasne i nie potrzeba dalej
rozwijac tej kwestii
nadal jednak z cala stanowczoscia twierdze, ze firma dzialajaca na
polskich wodach z mocy ustawy o kulturze fizycznej nie powinna miec w
nazwie kompletnie nic sugerujacego, iz jest to formacja ochotnicza, gdyz
de facto jest to jakby zrzeszenie pojedynczych pracownikow, a nie
stowarzyszenie typu maltanskiej sluzby medycznej czy polskiego
czerwonego krzyza - opierajace sie na pracy wolontariuszy. (medyczna
obsluga np. lednicy to takze ciezka harowka w skwarze, a ratownikom
zwykle nikt nawet nie zwraca chocby kosztow dojazdu)
a co do bezplatnych prelekcji itp - znam lekarzy i prawnikow, ktorzy
robia to niemal na co dzien i zadnemu z nich nawet na mysl nie przyszlo,
zeby obludnie twierdzic, iz jest spolecznym lekarzem czy adwokatem -
ochotnikiem.

pozdro
ape

Potrzebni ratownicy

Cytat:

| Jezeli ktos szkoli sie w Polskich osrodkach i tutaj
| zdobywa doswiadczenie

O jakim szkoleniu piszesz? O tym za które każdy płaci? Co w tym jest z
ochotniczego dzialania WOPR? A co jest ochotniczego w płaceniu skladek?
Gdybym mogl pracowac nie bedac czlonkiem WOPR, to bym tym darmozjadom ani
zlotowki nie zaplacil! Sorki ja zarabiam za swoja prace. Placi mi
wlasciciel
kapieliska. A wladze WOPR dostaja kase z moich skladek i z budżetu(?). A
co
oni dla mnie zrobili, ze mam im placic. Kurs mi zorganizowali (ten za
ktory
zaplacilem).



W takim razie zgadzasz sie ze mna, ze nie ma w tym ochotniczych wartosci,
tylko kasa. Robiles kurs w woprze zeby ratowac za darmo czy kosic kase? Kurs
za ktory zaplaciles zorganizowala ci organizacja, ktora moim zdaniem powinna
to robic za darmo, bo taka ich rola. Podobnie jak moim zdaniem praca
polegajaca na strzezeniu kapielisk powinna byc za darmo, bo jestes
ochotnikiem, czyli wolontariuszem. Maltanczykom nikt nie placi za
ratownictwo, ludziom z ZHP rowniez, ja sam doplacam do tego co robie i tak
byc powinno w kazdym wolontariacie. Wopr to sluzba ochotnicza, kazdy kto sie
tam angazuje wie ze pieniedzy z tego nie powinno byc. Co innego praca
ratownika na basenie zamknietym, jakiejs plywalni czy cos tego typu, bo
polega ona na tym, ze ktos tam pracuje na etat i posiada tam stale miejsce
zatrudnienia. To ze ratownik wopr'u sobie posiedzi nad plaza i popilnuje
ludzi mozna porownac do obstawiania przez w/w organizacje imprez masowych.

Cytat:Wszyscy ratownicy jakich znam naleza tam, bo po
prostu innego wyjscia nie maja.



Co to znaczy nie maja innego wyjscia? Jak ktos chce byc w woprze to jest,
jak nie to nie. Ja jestem wolonatriuszem i jakos nie pisza o tym w prasie,
bo wlasnie na tym polega cala zabawa, zeby robic cos dobrze i za darmo. Wopr
czesto robi kiepsko i za kase.

Cytat:Zgadzam sie ze OCHOTNICZE powinno zniknac z
nazwy, ale z zupelnie innych powodow, niz przedmowcy.



Proponuje, zebys pisal na poczatku czyja wypowiedz cytujesz!

Potrzebni ratownicy

Cytat:Do Jacka W.
| Podobnie jak moim zdaniem praca
| polegajaca na strzezeniu kapielisk powinna byc za darmo, bo jestes
| ochotnikiem, czyli wolontariuszem.

A tu sie juz nie zgodze. Nie jestem ochotnikiem, chociaz jestem czlonkiem
ochotniczego(?) WOPR! Po prostu nie mozna w Polsce pracowac i zarabiac
jako
ratownik nie bedac czlonkiem WOPR. Jesli mnie ktos zatrudni bez
legitymacji,
to chetnie wyrzuce ja do kosza. NIE JESTEM OCHOTNIKIEM. JESTEM



RATOWNIKIEM.
Jezeli chcesz ratowac za pieniadze, to faktycznie wyjedz za granice:) Bo
wlasnie o to mi chodzi, ze nie powinno sie brac pieniedzy za prace badz co
badz pod szyldem ochotniczych organizacji:) Zaczynajac "zabawe" z woprem,
wiedziales jak to sie nazywa i o co tam chodzi. Nikt nagle Ci nie
powiedzial, ze wielkiej kasy z tego nie bedzie.
Cytat:| Wopr to sluzba ochotnicza, kazdy kto sie
| tam angazuje wie ze pieniedzy z tego nie powinno byc.
| To ze ratownik wopr'u sobie posiedzi nad plaza i popilnuje
| ludzi mozna porownac do obstawiania przez w/w organizacje imprez
masowych.

Pieniedzy z tego nie ma ratownik. WOPR wrecz przeciwnie:)



Wlasnie. Jezeli pieniadze trafiajace do wopru bylyby madrze i ucziwie
gospodarowane, to super- niech kupuja sprzet, prowadza szkolenia, ale niech
sie nie bogaci (jak to przewaznie) glownie "góra" a reszta przy okazji.
Cytat:A co mowi prawo na temat ratownictwa wodnego w Polsce? WOPR ma wylacznosc.
Wiec nie ma wyboru. Chcesz pracowac = nalezysz.



To fakt, jezeli chcesz byc ratownikiem wodnym, niestety pozostaje ci tylko
wopr (mam nadzieje, ze to sie zmieni).

CB kanał 9

Witaj Piotr,

W Twoim liście datowanym 5 października 2004 (16:54:28) można przeczytać:

Cytat:Szkoda,że to upada idea działalnoÂści ratowników społecznych była bardzo
szczytna.



   Upadła,  a  teraz  pomału  się  odradza... co  raz więcej osób jest
   zainteresowanych  nauką udzielania pierwszej pomocy i działalnością
   w grupach ratowniczych - tylko że spora część społeczeństwa ma to w
   dupie  i  to  utrudnia...  (PCK  - coraz więcej kasy chce za kursy,
   pojawiają się firmy które szkolą ratowników, nie za bardzo legalnie
   -   przez  co zniechęcają ludzi) Człowiek, który chce pomagać innym
   po   za   czasem  musi tez sporo kasy i nerwów poświęcić na to... a
   wiadomo  jak  jest   ostatnio  z  kasą...  Po  za  tym, nie szanuje
   się   ratowników   "przedmedycznych"   -   jest  sporo  ratowników
   pracujących na PR, którzy uważają że tylko oni mogą pomagać, i nikt
   więcej...  Także  praca  jako Wolontariusz, np. w szpitalu jest nie
   możliwa  - mimo że są braki i np. jedna pielęgniarka biega po kilku
   piętrach...   bo   Oni  mają  takie  myślenie  że  jak  już  wezmą
   wolontariusza, to skrócą czas pracy pielęgniarki, a co za tym idzie
   pielęgniarka dostanie mniej kasy...

   Nie jest to moje osobiste zdanie, jest to krótkie streszczenie
   mojej rozmowy ze znajomymi.

Pozdrawiam,
Wojciech Krawczyk

ratownictwo wodne

Cytat:jesli dobrze rozumiem - ci ludzie maja zawodowe uprawnienia ratownicze,
a nie organizacyjne (ils jest rodzajem zrzeszenia "woprow", wiec nie
mysle, ze daje uprawnienia podobne np. do licencji erc lub aha)



Jak juz mowilem, grupy dzialaja "przy WOPRach" wiec sa to uprawnienia
organizacyjne, choc zdarzaja sie przypadki, ze w grupie mamy np lekarza lub
ratownika medycznego, strazaka itp...

Grupy zawodowe, to grupy formowane przez i z ratownikow o wysokich
kwalifikacjach, ktorzy sa po przeroznych kursach...
Przykladowa grupa sklada sie z:

-Instruktor WOPR (jako dowodca)
-Ratownik Starszy WOPR
-Ratownik WOPR
-Starszy Sternik Motorowodny
-Pletwonurek II lub III poziom w/g PADI

Taga grupa przechodzi mase szkolen, rowniez pozaorganizacyjnych, uczetsinczy
we wspolnych manewrach z Policja, PSP, OC, wojskiem itp...
Jako grupa zawodowa, moze miec np wlasne wyposazenie, typu sprzet do
pletwonurkowania, motorowka itd... Moze obstawiac jakies wieksze imprezy na
wodzie i pobierac za to kase. Dziala na bardzo podobnych warunkach jak WOPR.

System ten nie jest do konca opracowany,  ale obecnie trwaja konsultacje na
temat wlasnie systemu grup interwencyjnych w polsce, ktore w razie czego,
beda w stanie dotrzec w dane miejsce w ciagu 24h i wspomoc zagrozona
jednostke. Jak to wyjdzie zobaczymy...

Cytat:ochotniczym, czyli dzialajacym bez
osobistych korzysci materialnych. cos na zasadzie wolontariatu tak jak
niemiecki malteser czy die joaniter? lub polski czlonek grupy pck lub
zespolu ratownictwa pzm? czy sie myle?



Nie osiaga korzysci materialnych z tytulu przynalezenia do organizacji.
Natomiast za wykonywana prace jak najbardziej, chodz nie zawsze jest to
dobro materialne, czasami pracujemy np za tzw. "miche i lozko" :) albo
spolecznie w ramach treningu :PP

z ratowniczym pozdrowieniem~~~
Michal Kowalczyk

Walbrzyskie WOPR
http://www.wopr.walbrzych.pl
mejlto : michal=dot=kowalczyk=at=wopr=dot=walbrzych=dot=pl
GG : #1788436