obsluga w sklepach

Cytat:a np. w perfumerii Empik w GM zachowuja sie odpowiednio w zaleznosci od
tego
jak wygladasz. Kiedy przyszlam po pracy elegancko ubrana, wszystkie mi
nadskakiwaly, a innym razem - bedac w bojowkach i luznej koszulce - po
prostu jedna zrazala mnie do produktu, tlumaczac, ze dla mnie sie nie
nadaje
i wyrwala mi go z reki!!!!! Pamietacie scene zakupow Julii Roberts w
Pretty
Woman??



podpisuje sie. Szukalem perfum dla kolezanki.Przyszedlem w dzinsach, w
koszulce, totalny olew. nastepnego dnia troche inaczej, garnitur - od drzwi
naskakiwaly. One chyba pracuja na prowizje.Jesli widza (czesto jest bardzo
mylne) goscia z pozoru z kasa, sa jak ta lala.Zenada.

Pozdr.
Pawel

ps. z reguly Re-served ma bardzo dobra obsluge.Nie spotkalem sie z
chamstwem. Nie tylko w Wawie. W Katowicach,Gdyni (siedziba) rowniez.

 

BUTY - ZOSTAŁO 27 DNI A BUTÓW ZA BARDZO NIE MAM....

Juz sie robi, moze cos znejdziesz:) Mam nadzieje, ze mnie nikt nie zje za te adresy, to nie moje firmy:) niestety...

Akces Krakow
http://www.akces.biz/oferta/damskie.html

Akcesoria dla tancerzy "Stakato".
Katowice, ul. Plebiscytowa 21 (róg Jagiellońskiej) , tel. 032 7772222
maja stronke, ale jak probowalam otworzyc, to sie pojawila informacja, ze maja na niej wirusa, wiec lepiej zadzwon:)

Obuwie taneczne Akces Kozdra Dance Rumpf - bardzo duży wybór! Akcesoria i buty do tańca dance shoes
Warszawa, ul. Obrońców Tobruku 18 d lok. uż. II, tel. 022 7460261
http://skleptaneczny.pl/butydamskielatino.php

No i jak bys chciala z dostawa za granice
http://www.sansha.com/footwear-ball-wom.htm

To na razie na tyle:)
Sprawdzone pierwsze i ostatnie, jak cos to daj znac na priv, to ci wytlumacze, jak sie dostac do tej firmy kolo Cz-wy.
ps. gg mi nie dziala

Propozycje piosenek

BO W KATOWICACH TAKIE OBYCZAJE SĄĄ...
BO W KATOWICACH TAKIE OBYCZAJE SĄĄ.. (2)

Bo w Katowicach takie obyczaje sąą. Że gieksa daje dupy żabolom. A potem jest zmiana i w dupe jebana. Najwieksza w polsce ku*** Torcida! Ole ole leo leee..

Znajac zycie i tak to nie bydzie spiewanee..

Ale warto sie ten tekst zapamietac i w busie na pelnej to ryczec.. Tym bardziej ze tekst sie nawet rymuje i w tempo jest spiewany.. Ale jak zwykle beda tacy co byda ryczec ze to ksero jest itp. Wyobrazcie sobie ze praktycznie kazdo naszo piosenka mo inny klub, tylko ze z innym tekstem! Godom wom chopcy To bydzie HICIOR

P.S. Może być też tak - Bo u Was w Zabrzu takie obyczaje sąą.. Że górnik daje dupy cyganom.. A potem jest zmiana.. I w dupe jebana.. Najwieksza w polsce ku*** gieksiara!

Zbiórka na marsz autonomii

Cytat:Powiem wom, choć to niy moja sprawa, że jako kibice Ruchu, ftorzy sie nazywają najważiyj Ślonskiymi ze Ślonskiych to żeście zawiedli.



stanowili my 10% calego marszu.mało??moglo nos byc wiyncyj,oczywiscie.takie wydarzenie na Ślonsku i ino kibice Ruchu sie pokozali.marsz w Katowicach a Gksy 0
wiec podsumowujac;jako jedyni ślonscy kibice pokozali my sie na tym marszu i tym wlasnie sposobem potwierdzili my swoje przywionzanie do ŚLONSKA

 

Kibice Ruchu z Gliwic

Cytat:
Zabolało mnie to ślązoka nazywać gorolem, prezentujesz poziom patologii z Piasta. Torcida Katowice zakończyła dzialalność, więcej szczegółów takiemu ciulowi nie byda pisoł.


idź sie krupniolski hipokryto pie...linj w tym swój szczewski łeb i niy pierdź sam swoich żygowin bo i tak żodyn niy bydzie sam s tobom godoł... jo dobrze wiym jaki mocie w Gliwicach poziom i do czegoście som zdolni...
cwelić innych kiboli, podesrawać Piastuchów glinom.... to tak na dziyń dobry ...
zresztom kumaci i tak wiedzom;
a Wos niyźle zaczyno w rzic uwiyrac nasz FC w Glajwitzu i to że Piastuchy odbijajom Wom kożde poleku osiedle; zostaniecie zaniydługo na patologicznej sośnicy i myndach łabyndach...
bez szacunku dla krupnioli!!!!!

Kibice Ruchu z Gliwic

Cytat:
Nie ma reprezentacji Śląska. Jak wy jesteście tacy anty Polscy to czymu czymiecie z gorolami z Łodzi i Torunia



A co Cia obchodzi s kim momy sztamy?
Mogemy miec i z Legium a nawet z Japonczykami.
My nie robiemy wom za zogówek jak sia z "klasycznymi" ze Katowic lizecie.

Brak opraw !!!!

Cytat:Powiym tela jest bymbyn to we niygo czaskac (jak som dwa to pomyslec coby jechac na dwa uderzynia co za problym) jest megafon to bes niygo ryceć


Marzenia ino takie, u nos to nojlepiej jak jest 20 mlynowych, co 5 minut sie kozdy zmieni, a jedyn lepszy od drugiego... Pozatym beben to ja, momy, a co momy niy miec, powiesic go nojlepij na zewnetrznyj stronie fan (PF) co by go kozdy widziol na relacji z comtv... a paleczki tyz nojlepij zawiesik kasik w widocznym miejscu co by kozdy widziol ze kibice chorzowskiego Ruchu sa najlepsi w polsce, maja megafon, maja bebny, wszystko maja... A niech mi ktos powiy ze my sa najlepsi w polsce, jak jo ogladol wczorej powtorka ze szpilu GKS Jastrzebie - GKs Katowice to powiym wom za wielkij roznicy to jo nie widziol miedzy nami a nimi... :twisted: ale to moze bez te przeterminowane piwa... :roll: Chca w to wierzyc...

Ruch Chorzów - Górnik Zabrze - KIBICOWSKO !

A jo wom powiem cos zupelnie z innej beczki.

w pracy mam duzo gieksiarzy (ale takich normalnych, można z nimi pogadać) - i powiem wam, że to cisnienie przed derbami, nie czuje się tylko w Chorzowie, czy Zabrzu, ale na całym Śląsku. Dla nich (geksy) te derby to największa katastrofa. Wszędzie się tylko pisze o Ruchu albo Górniku w prasie, a o nich nie ma nic. Boją się, że w Katowicach nagle sie okaże że ich kibice to mniejszość (zaraz mi ktoś odpowie, że już tak jest, ale bądźmy obiektywni). Oni w sumie nie lubią żaboli tak jak my, a ten układ z nimi to była ostateczność - bo by przestali istnieć. Jak Ruch awansował do I ligi - bali się odpływyu wszystkich swoich pikników. Dlatego teraz strasznie sie spinają przed derbami, żeby się na nich pokazać (chcą nawet mieć własna oprawa), że oni też istnieją.

A tak swoją drogą kolorowo będzie na szpilu:
- ruskie barwy żaboli
- żółte gieksarzy
- z naszej strony niebiesko - białe
- czerwone widzewa (ich nawet jak jest mało, to się zawsze kolorem wyróżniają)

PS. Z tego co mi mówili gieksiarze maja dostać oficjalnie trochę ponad 1000 biletów (te trochę się może zmienić w zależności od tego ile sprzedają żabole).

Ruch Chorzów - Górnik Zabrze - KIBICOWSKO !

Cytat:A jo wom powiem cos zupelnie z innej beczki.

w pracy mam duzo gieksiarzy (ale takich normalnych, można z nimi pogadać) - i powiem wam, że to cisnienie przed derbami, nie czuje się tylko w Chorzowie, czy Zabrzu, ale na całym Śląsku. Dla nich (geksy) te derby to największa katastrofa. Wszędzie się tylko pisze o Ruchu albo Górniku w prasie, a o nich nie ma nic. Boją się, że w Katowicach nagle sie okaże że ich kibice to mniejszość (zaraz mi ktoś odpowie, że już tak jest, ale bądźmy obiektywni). Oni w sumie nie lubią żaboli tak jak my, a ten układ z nimi to była ostateczność - bo by przestali istnieć. Jak Ruch awansował do I ligi - bali się odpływyu wszystkich swoich pikników. Dlatego teraz strasznie sie spinają przed derbami, żeby się na nich pokazać (chcą nawet mieć własna oprawa), że oni też istnieją.

PS. Z tego co mi mówili gieksiarze maja dostać oficjalnie trochę ponad 1000 biletów (te trochę się może zmienić w zależności od tego ile sprzedają żabole).



Ty pracujesz w ''Fakcie''? , bo tam czasami podobne rzeczy wypisują , widze że Ci twoi GieKSiarze to najprawdopodobniej osoby decyzyjne na GieKSie.

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku!

zdrowych i spokojnych Swiąt

pozwola sie zacytowac cos ze strony: http://www.lauba-slonsko.pl/ :

Kaj postawić betlyjka,
Ślonsko, tako prawdziwo?
Jak powiym, że na hołdzie,
Pomyślom, żech dziwok.

A może kaś pod Czantoriom,
W pierzinie ze śniegu?
Abo mom inkszy pomysł,
Na cugu z wonglym – w biegu.

W śpioncych lasach pod Toszkiem,
Przi grubach pod Rybnikym,
Na rynku w Katowicach,
Błyszczałaby szykiem.

Jo wom powiym, że wszyndzie,
W Bielsku, Tychach, Chorzowie,
Piyknie bydzie, choć lepij,
Jak bydzie w sercu i w gowie.

Dusze niych ciepłym łogrzeje,
Stukrotnie huknie: Glorija!
Myślami bydymy w Betlejem,
Kaj Bajtel, Jozef, Maryja.

Łopłatkym sie podzielymy,
Ścisnymy, jak bracia rynce,
Kolyndy bydymy śpiywać,
Z radościom i w podziynce.

Dziynkujmy za dobre chwile,
Dziynkujmy za trudne sprawy,
Niych mały Jezusicek,
Ślonzokom błogosławi!

Najbardziej śląskie ze śląskich miast to....

Cytat:Dla mnie najmniej śląskie to Katowice. A z tym najbardziej śląskim to zgadzam się poniekąd - Ruda Śląska albo uwaga: Piekary Śląskie! Tam to dopiero nie idzie sie dogadać a wydawało mi sie że trochę ta naszą gwarę znam

Typowałabym też Bytom - stare dzielnice oraz może część Świętochłowic - ogólnie trudny wybór, ale ze smutkiem muszę stwierdzic że Zabrze to chyba jednak nie jest....



To Ty dziołcha niy wiysz co godosz. Przyńdź sie yno do Makoszów, Kończyc, Biskupic abo do Pawowa i pogodej się z tamtejszymi ludzmi ale niy z tymi modziokami kere tam dopiyro ze dwa, trzy lata miyszkajom ale z tymi starszymi.
A co do Rudy Śl to wom powiym że mocie recht. A nojbardzi ślonsko dzielnica w Rudzie to jest Karmańskie.

Po śląsku

Latem 1978 roku w S.S.T. Chatce B i A w Sopotni Wielkiej przebojem był Gelynder Blues. Śpiewałem go na tyle często, że i dziś jeszcze pamiętam tekst, tylko ... już dawno nie śpiewam - głos nie ten, przygarbiony pod ciężarem lat. Oto tekst:
GELYNDER BLUES

Jo sie miyszkom przi krojcoku
Wedle gruby "Bożych Stron"
W trzisztokowym familoku
Mój rodzinny dom.
Tam jo ze szlojdra łokna trzaskoł
Jakech jeszcze bajtlem boł
Z trzecigi sztoku po gelyndrze
Sjyżdżoł na som dół.

Ref: Jo wom godom idźcie do dom,
Jakeście gorole som,
A jak niy to posłuchejcie
Mein gelynder, gelynder Blues.
Gelynder o fein,
Mein biutifull,
Jak sie po nim sjada na dół
czuja sie jak król.
Niych sie wszyjstkie chopcy gapcom
Baby niych klachajom durch
Jo tymczasym po gelyndrze
W te i nazod zrobia kurs.

2. W Katowicach na banhowie
elekstryczne schody som.
We wieżowcach wszyjstkie windy
Automatik full.
Ani mie to ziymbi parzy
Jo mom w żici te wygody
Styknie mi gelynder własny
Trzeci sztok i jada w dół.

Ref.

3. Przijechali skądś chachary
Mój familok zbulić chcom
I padajom " Na tym placu
Stanie komfortowy dom.
Narobili kupa larma
I po wszystkim, koniec szlus
Skuli tego mi sie łostoł
Ino tyn gelydern blues.

Ref

Może kiedyś przetłumaczę na polski, a może ktoś, kto jeszcze lubi "Hanysów" spróbuje?

Poznajmy się :)

Imię: Dawid
Nick: Dźwiedziu
Wiek: 16
Miasto: Katowice
Profil klasy: elektronik (1b)
Ulubiony przedmiot: wf ;]
Znienawidzony przedmiot: polski
Fav drink: Woda/ ewentualnie gazowana
Fav food: Pizza
Ulubione zespoły: Bob Marley & The Wailers, DAAB,
Ulubieni Raperzy: Eminem, Snoop Dogg, Dr. Dre, Ice Cube,
Zawsze z checia slucham: Reggae
Hobby: Gitara, Gry komputerowe internetowe, Lowriderz.
Ulubiona piosenka: "No woman no cry"
Ulubiony klub piłkarski: Manchester United
Ulubiona Strona: www.manutd.com
Ulubiony kolor: zielony
Ulubiony sport: piłka nożna
Plany na przyszłosć: Studia ( )
Moje obsesje: dredy, gry komputerowe
Jednym zdaniem: Dźwiedź- dziwny, czasem absurdalny, lubi przypał: "Dobry przypal nie jest zły"

KAWALY

to jo wom dom pare slonzkich

- Czamu we srogjych wieżowcach "Gwjazdach" we Katowicach mieszkania łod 13-tygo pjyntra sóm tańsze?
- Bo widać ze niych Sosnowiec.

Warszawjok, Ślónzok i Afrykan spotkali sie we tym samym czasie we szpitalu, skuli tygo co ich baby łurodziły dziecko.
Pjelyngniarkom coś sie ale pomyliło i niy wjedzóm czyje je czyje. Postanawjajóm wjync zapytać sie łojców. Pjyrwszygo pytajóm Ślónzoka:
- Kjere je wosze dziecko?
Ślónzak pokazuje na czorne dziecko.
Pjelungniarki zdziwione:
- Jesteście ale pewni?
- Niy, nale warszawjoka niy byda ryzykowoł!

Blues, raz jeszcze

kto nie słuchał bluesa z śląska i tych rdzennych ludzi jak JANEK SKRZEK np. bo jest ich wiele to nie wie co jest polski blues.i jeszcze jedno ludzie ulicy grajacy w katowicach, co monete do puszki zbierają to jest prawdziwa muza bluesowa. a teraz troszku janek nam zaplumpa http://pl.youtube.com/watch?v=J6Q1sLxdntA hejjjjjj ludziska bywajcie na koncerta nie tych wielich ale tych maluckich jak wom serducho zapika mocniej to znaczy że to jest to......SŁUCHAJCIE BLUESA DUSZĄ

Grunwald 2009

Poniżyuj post Arren dot transportu na groonwa. Termin niby do jutro, ale myśla że możecie jeszcze w poniedziałek/wtorek dać znać. Ino decydować sie wartko, w razie czego dzwonić do Roberta to bdzie wom w stanie pedzieć rpzybliżone koszty. Zawsze tyż idzie za opłatą im wcieopnąć ciężkie rzeczy do tego busa. żeby niy jechac potyn załadowani jak LKW

"Witam,

Ponieważ tegoroczny Grunwald zbliża się wielkimi krokami ( a poza tym dałam się wrobić w rolę herolda ), niniejszym ogłaszam, że jest możliwość zabrania większej ilości osób z bagażami naszym transportem na Grunwald.

Wyjazd byłby w dniu 11.07 (sobota) a powrót w dniu 19.07 (niedziela). Pierwszy przystanek Katowice-Brynów (załadowanie rzeczy i ludzi np o godz 6-7:00 rano), potem przejazd przez Sosnowiec i tam kolejny doładunek i w drogę na Grunwald!

Jest możliwość umowienia się w taki sposob, aby rzeczy przywieźć na Brynów wcześniej niż w dniu wyjazdu i zeskładować je tam. Wtedy w dniu wyjazdu oczekujemy tylko na pojawienie się wlaściciela rzeczy.

Chętnych prosimy o zglaszanie się albo na forum u mnie albo u Roberta (nr tel kom 502 967 781).

W chwili obecnej Robert może podać tylko orientacyjny koszt, ponieważ ostateczna cena bedzie zależala od ilości chętnych."

No i to co Marcus już padoł: rejestrowac sie na forum!
POzdro

Nasza Klasa

Cytat: Hopy. Majowa zalatwiono zaproszynia osobiste wom wysla , bydzie logiyn na dzialku.... mysla tak 2.5. abo 3.5. dom jesce znac!!! A, i rychtuje sie koncert we katowicach, tyz dom znac!



Faroz a bydom vipowskie zaproszynia tyz na logrodek haha . Wiysz loza blisko fojerki i kiylbasa do woli. heh.

No w Katowicach to bych miol rzut beretym jak by koncert byl. A wiadomo juz cos wiyncyj kaj i wogole??

Do braci Hanysów

Cytat: Kartka z kalendarza: 49 lat temu nazwę Stalinogród zmieniono na Katowice 8)



Hej chopy wy nie
są same BERDZIKI!

Weźmijta sie do roboty , a nie maszkiecić na hasioku!

A znacie odzew na "pomożecie"?
Zaznaczam pomożecie a nie pomrzecie!
Jo wom o tym Eciku i Gustliku z łopatą na budowie mom osono godać?

Po ślonsku

Redkris.

Super. To było zabawne. To teraz zmiana tematu. ..

Moi Roztomili!
Co byście naszo fajno ślonsko godka nie zapomnjyli, naszkryflom Wom krotki listek.
U nos we Katowicach sie wiela zmjynioło i furt cosik nowego sie widzi. Stare domy, co to je jeszcze za Winklerów i Grundmana postawjyli tera pjyknie na nowo łobciepali i dopjyro tera idzie łobejrzeć jak to sie downiyj ludziska starali, to co inkszego jak te nowe graniaste kszynki. A to jakoś gowa przyłonaczono, a to jakisik gzims na łozdoba, abo jake kwjotki ze kamjynia nałobkoło okien. Ludzie stojom, gymby rozdziowiajom, mało co im gybis nie wyleci.
Tretuary wszyndy wyrychtowane, żodyn nie bydzie jusz kromflekow łomoł. A geszefty momy tysz fajniste, kejby w Hameryce, idzie tak bez cołki dzień łazić i łoglondać.
A biercie na tyn przykłod tako poczta. Chałpa ta sama, ale jak sie wlezie to asik łocy porazi, som mesing i marmury a wszysko sie blyszczy jak by to ftoś sidolem wypucowoł. Łokiynka tysz gryfne, a wszyndy małe szezlongi ze siwyj skory aże by sie chciało na nich sie kantnonć. Nie chca Wos za bozna robić, ale za pora lot nie poznocie nasze Katowice. Przyjeżdżejcie ludkowie a nie pożałujecie.
Pyrsk Waszo Hyjdla

Po śląsku

Dociepia i jo coś do tyj zegrodki ślonskij.Pamiyntom trocha pieśniczek ,coch jako bajtel śpiywoł.na pochybel gorolom , kerych w Katowicach nigdy niy brakowało.
Piyrwszo Pieśniczka mo tytuł "Gelynder Blues"

Jo sie miyszkom przi krojcoku
Wedle gruby "Bożych Stron"
W trzisztokowym familoku
Mój rodzinny dom.
Tam jo ze szlojdra łokna trzaskoł
Jakech jeszcze bajtlym był.
Z trzecigo sztoku po gelyndrze ,
Sjyżdżił na som dół.
REF.
Jo wom godom idcie do dom,
Jakeście gorole som,
A jak niy , to posłuchejcie,
Mein gelynder , gelynder blues.
Gelynder o fein,mein beatifull
Jak sie po nim sjada na doł ,
Czuja sie , jak król.

Niych sie wszyjskie chopcy gapcom,
Baby niych klachajom durch,
Jo tymczasym po gelyndrze,
W te i nazod zrobia kurs.

2) W Katowicach na bhanhowie
Elekstryczne schody som.
We wieżowcach wszyjskie windy
Automatic full.
Ani mnie to ziębi-parzy,
Jo mom w żici te wygody
Styknie mi gelyndre własny ,
trzeci sztok i jada w dół.

3) Przijechali skondś chchary
Mój familok zbulić chcom ,
i padajom " na tym placu
Stanie komfortowy dom".
Narobili kupa larma ,
I po wszyjskim,koniec,szlus.
Skuli tego mi sie łostoł ,
Ino tyn gelyndre blues.

Jak sie kaj sklupnymy , to Wom to zaśpiywom.
A inksze jeszcze to Wom napisza , jak byda mioł zaś czasu kapka , bo dzisiok to mie troszka goni . Tuż Pyrs ludkowie!! Do zaś.

Po śląsku

No to wom ludkowie mili powiym,że prawie co miesionc jest we Katowicach ( łostatnio w Hotelu "Katowice") wielko biba ze czata. Jakech boł na takij we pażdzierniku , to było tam aże 400 ludzi ze czata. Pierona!!! Nie umiołżech w tym butlu połowy tych znojść , z kierymi na czacie godom. A wytańcowołech sie tela,że jeszcze do terozki mnie szłapy bolom. Ale tako richtig biba , ino do bywalców forum. Ja to byłby gryfny obsztalonek. Ja sie znojdzie kiery , co to zorganizuje , to czamu niy. Chyntnie tyż przijada ,ale jak niy bydzie za dlaeko , bo jo Jeep'a mom ino w nicku , a tak richtig to jeżdża na kole.Pyrsk ludkowie . Cheba na troszka znikna ze forum , bo trefiła mi sie fajno fucha , i za nia mo mi skapnąć fajnisty kąsek grosza. Som niy wiym kiedy sie zaś na czacie pokoża. Na razie miyjcie sie we zdrowiu i humorze . Pyrsk!!

Twój TOP-TEN

ciezkie zadanie, ale:

Pearl Jam - 'Ten'

Pearl Jam - 'Live In Katowice 16.06.00' -> wlasciwie to caly PJ

Nirvana - 'Nevermind'

Metallica - 'Master Of Puppets'

Bob Marley & The Wailers - cala tworczosc, ciezko tu wybrac ktorys album

T.Love - 'I Love You'

The Doors - 'LA Woman'

System Of A Down - 'Toxicity'

Soundgarden - 'A-Sides'

Temple Of The Dog - 'Temple Of The Dog'

i jeszcze pare innych

skradziono

W dniu 28.05.2009 w Czeladzi SKRADZIONO rower Marin Juniper Trail w rozmiarze 15 cali. Rama wykonana z aluminium w kolorze pomarańczowym. Jeśli widziałeś gdzieś ten rower bardzo proszę o natychmiastowy kontakt z moim kolegą, właścicielem roweru, którego numer telefonu podaję pod specyfikacją sprzętu.



SPECYFIKACJA ROWERU !!!

Amortyzator - Marzocchi Bomber-Maraton 2002r Perłowo biały
Rama - Marin Juniper Trail 15" Woman Pomarańcz metalik
przerzutki - Sram 9 sl z lat 1999 - 2001
Hamulce - Klamki SLX a zaciski; przedni XT a tylny LX
Opony - Michelin Comp S Light przednia czarna a tył z niebieskim lampasem z boku
Siodełko - Author supersport z lekko uszkodzonym przodem
Kierownica - Amoeba Carbon
Manetki - lewa Sram 9 1999 -20001 przaw X-9.0 nowa
Rogi - Boplight
Wspornik kierownicy - Boplight 90mm
Sztyca - Race Face
Korba - Race Face Ride
Stery - FSA
Piasta przód - Formula Disc + tarcza Hayes
Piasta Tył - XT Disc srebrna na 6 �rub + tarcza Hayes
Pedały - shimano 540 z luzami
Pancerze - Aligator alu srebrne z pomarańczowymi osłonkami (koraliki)
Kaseta - Sram 9.0 Carbon
Łańcuch - Sram PC 971

DUŻE ZDJĘCIE

Bardzo proszę o pomoc w odzyskaniu skradzionego roweru. Rower miał dla mnie ogromną wartość sentymentalną.

W razie pojawienia się tego typu roweru w waszym mieście proszę o kontakt na tel. 793 900 993 lub 516 849 444.
Z góry dziekuję Bonar Piotr "Magik", mechanik sklepu BIKERSHOP w Katowicach.

17.03.2006 - "ELECTRONIC DREAM CUE 3" - Lędziny

17.03.2006 - "ELECTRONIC DREAM CUE 3" - Lędziny /okolice Katowic/

klub: Pub Kamea [Lędziny / ul. Hołdunowska 18]
data: 17.03.2006
start: 20:00
wjazd: 5 zł

dj's:

Sea Woman :: [nsc.movement] - Nowy S?cz
Xavier Noise :: [Logistick Crew] - Nowy S?cz
Witoch :: [Negaton Crew] - Mysłowice
W.RG.S :: [Negaton Crew]
Tomsia :: [Negaton Crew]
In-Tech
Beko
Kordel

Od 05 Do 08 Kwietnia 2006 - TTstacja

?roda
W naszej grze 100,200,300....... złotych do wygrania!

Czwartek
Zaczynamy muzyczny weekend z dj Nu-kee, dj Cete oraz dj Hemik

Pi?tek
Chillout w Pistacji........

Sobota
Zago?ci u nas dj CHRIS TOPE [tarnów] i zagra wraz z dj sea woman [nsc.movement nowy s?cz]

CHRIS TOPE - Przygodę z muzyk? zacz?ł w 1997 roku odwiedzaj?c znaczn? ilo?ć klubów w Polsce. Zafascynowany gatunkiem vocal house postanowił spróbwać swych sił za dekami. W 2000 roku graj?c dla w?skiego grona znajomych i niewielkich clubach przył?czył się do powstaj?cego w Tarnowie kolektywu liquid store.
W jego setach można usłyszeć: deep house, funky, tech house, pumping house, progresive a nawet drum&bass.Grywał w takich clubach jak:INQUBATOR[katowice], UWAGA[krakow], STARÓWKA[cieszyn], KANTY[jawozno], TRYGON[rzeszów] i wielu innych w całej Polsce.

Promocja Finlandia Vodka 5PLN!

http://www.pistacja.com

Co czytam? Marta Fox: Czerwona linia

to tak a propos czerwieni w wątku App :))

Czerwona linia

mówię ci: nie ma rajów innych niż raj utracony
i uśmiecham się przy tym sekretnie jak Borges
patrzysz na moją czerwoną sukienkę
a we mnie przeszłość znów się dzieje
Spod ręki dotykającej mojej głowy
wyrastają długie jasne włosy oczy czekają
z nadzieją a więc z lękiem
Jestem znów dziewczynką z obrazu Pankiewicza
czerwień sukienki jeszcze nie płonie to
stanie się w kilka lat później gdy magię
dzieciństwa zastąpi magia namiętności
On dotyka moich piersi i czuję że czerwona
róża rozrasta się we mnie zalewa czerwienią świat
pulsuje a czerwień raz jeszcze daje czerwień
dziewczynka staje się kobietą kipi
dojrzałością i wtedy dobrze wie że
tylko cienka czerwona linia oddziela ją
od przyszłości że tylko cienka czerwona linia
pozwoli jej zatrzymać się w świecie który jest
lub zamieni sukienkę w czerwony całun
Być może wtedy trawa na jej grobie
wyrośnie czerwona być może Stwórca
zapłacze czerwonym deszczem bo przecież
tak naprawdę tylko jemu udało się
oddzielić światłość od ciemności
i przekroczyć cienką czerwoną linię
która dzieli to co było od tego
co jest

*

Marta Fox z: "Nie jestem która wszystko zniesie", wyd. Forum Sztuk, Katowice
1999

*

i, tak z rozpędu, moje tłumaczenie na niemiecki:

Die rote Linie

ich sag' dir: es gibt keine andere Paradiese als das verlorene
und ich lächle dabei geheimnisvoll wie Borges
du schaust auf mein rotes Kleid
und in mir passiert wieder Vergangenheit
Unter der Hand die meinen Kopf berĂźhrt
wächst langes helles Haar meine Augen warten
mit Hoffnung also furchtvoll
Bin wieder Mal dieses Mädchen aus dem Pankiewicz' Bild
das Rote des Kleides brennt noch nicht es wird
einige Jahre später wenn die Magie
der Kindheit die der Leidenschaft ersetzt
Er berĂźhrt meine Brust und ich fĂźhle dass die rote
Rose wächst in mir ßberläuft mich mit rot die Welt
pulsiert und die RĂśte wird nochmals zur RĂśte
das Mädchen wird zur Frau es kocht
von Reife Ăźber und weiss sehr gut dass
nur eine dĂźnne Linie trennt es
von der Zukunft dass nur eine dĂźnne rote Linie
erlaubt es ihm in der Welt zu bleiben die ist
oder tauscht das Kleid in ein rotes Leichentuch
Und das Gras auf seinem Grab
wird womĂśglich rot und mĂśglicherweise Gott
wird mit rotem Regen weinen ja weil
in Wirklichkeit nur ihm
gelungen ist
das Licht von der Dunkelheit zu trennen
und die dĂźnne rote Linie
die das was war von dem was ist
zu durchqueren

*
pozdrawiam :)

e.

jak dojechac (katowice)

Cytat:
Witam
Jak dojechac najszybciej na ulice Bogucicka w Katowicach jadac od
strony Wisly?
Chodzi mi przedewszystkim o to gdzie nie ma korkow..
pozdro
Adam



Zgaduje ... na skolenie do WOM'u? :D

    Szymon

Ruch Chorzów - Górnik Zabrze

Ludzie Jo Musza sam coś Napisać bo jak czytom te teksty to jo na prowdy niy rozumie pewnych osób!
ludzie jo rozumia że fusbal zawsze boł sportem numerym jedyn ale żeby takie rzeczy sie dzioły? po co wom ta nienawiść!
dupnie piszecie Że ślązoki sie powinny trzymac razym, autonomia ślonsko itp itd!! przeca wejrzyjcie sie na ruda śląsko, rybnik, zabrze!!!!!!!!
wiela tam jest ślązoków? dzięsiątki tysięcy i tysiące kibiców Górnika tyż som ślonzokami!!
przestońcie sie już wadzić! wyście powinni zachowywać sie jak kibice a niy jak chamy i ziwerzynta żeby potym spokojne ludzie nie mogli isć na szpil bo sie boją żeby nikt sie do nich niy dopiepszoł!!
Jo jest kibicem Ruchu od Bajtla, mieszkom w Świonach, mom siostra w rudzie w żabskiej dzielnicy i co? normalnie znom żaboli, łoni wiedza że jo niybieski jo że łoni trójkolorowi i żoden problymu nie robi ino tacy co sie jedno wbiją do łepetyny i sie tego trzymią! chcecie godać o gorolach, że rałz ze ślonska itp itd ale to wyciepciecie przy okazji Setki tysięcy ślonzokow bo są za gieksą albo żabolami albo z polonii bytom!
przestońcie już żyć tą nienawiścią ino bowcie sie jak prawdziwi kibice! nikt nie wymyśloł sportu po to żeby ludzie sie zabijali ino po to by jakoś miło spędzić czas i sie dobrze bawić a większość z wos normalnie nie umie! przepraszom jak kogoś to urazi ale to jest moje zdanie i godom wom jeszcze roz:
Zmądrzejcie! i Przestońcie sie już wyzywać bo wszyscy są mądrzy ino sam na tym forum albo w necie ale niyjedyn jeździ z wos do katowic do silesii i do centrum kaj są same z gieksy i co?
po co tam jeździcie skoro ichj nie cierpicie? żyjcie wszyscy w zgodzie i bydzie git a niy zachowujcie sie jak dzieci! jo rozumia że niby kibice górnika tam zabili noszych dwóch kibiców ale ludzie.
czy z powodu tyj tragedii są wiinni tyż normalni kibice? bo mi sie wydaje że ino tacy jak wy sam którzy durś nienawiścią żyjecie.
Pozdrowiom wos serdecznie i życza Wszystkiego Nojlepszego w NOWYM ROKU!

Ruch Chorzów - Górnik Zabrze

Cytat:Ludzie Jo Musza sam coś Napisać bo jak czytom te teksty to jo na prowdy niy rozumie pewnych osób!
ludzie jo rozumia że fusbal zawsze boł sportem numerym jedyn ale żeby takie rzeczy sie dzioły? po co wom ta nienawiść!
dupnie piszecie Że ślązoki sie powinny trzymac razym, autonomia ślonsko itp itd!! przeca wejrzyjcie sie na ruda śląsko, rybnik, zabrze!!!!!!!!
wiela tam jest ślązoków? dzięsiątki tysięcy i tysiące kibiców Górnika tyż som ślonzokami!!
przestońcie sie już wadzić! wyście powinni zachowywać sie jak kibice a niy jak chamy i ziwerzynta żeby potym spokojne ludzie nie mogli isć na szpil bo sie boją żeby nikt sie do nich niy dopiepszoł!!
Jo jest kibicem Ruchu od Bajtla, mieszkom w Świonach, mom siostra w rudzie w żabskiej dzielnicy i co? normalnie znom żaboli, łoni wiedza że jo niybieski jo że łoni trójkolorowi i żoden problymu nie robi ino tacy co sie jedno wbiją do łepetyny i sie tego trzymią! chcecie godać o gorolach, że rałz ze ślonska itp itd ale to wyciepciecie przy okazji Setki tysięcy ślonzokow bo są za gieksą albo żabolami albo z polonii bytom!
przestońcie już żyć tą nienawiścią ino bowcie sie jak prawdziwi kibice! nikt nie wymyśloł sportu po to żeby ludzie sie zabijali ino po to by jakoś miło spędzić czas i sie dobrze bawić a większość z wos normalnie nie umie! przepraszom jak kogoś to urazi ale to jest moje zdanie i godom wom jeszcze roz:
Zmądrzejcie! i Przestońcie sie już wyzywać bo wszyscy są mądrzy ino sam na tym forum albo w necie ale niyjedyn jeździ z wos do katowic do silesii i do centrum kaj są same z gieksy i co?
po co tam jeździcie skoro ichj nie cierpicie? żyjcie wszyscy w zgodzie i bydzie git a niy zachowujcie sie jak dzieci! jo rozumia że niby kibice górnika tam zabili noszych dwóch kibiców ale ludzie.
czy z powodu tyj tragedii są wiinni tyż normalni kibice? bo mi sie wydaje że ino tacy jak wy sam którzy durś nienawiścią żyjecie.
Pozdrowiom wos serdecznie i życza Wszystkiego Nojlepszego w NOWYM ROKU!



Racja! Nareszcie jakieś normalne słowa. Ludzie, czy Wy jesteście ćwierćmózgami? Jo robia w Zabrzu juz ponad 3 lata. I w robocie wiedzą żech jest chorzowski, jo wiem kiere są aktywne i łażą na szpile. I co? I gówno!!!
Ja pierdoli mi jeden gówniarz z drugim że wszystkie żabole to ci*** i lebry to wiem że lebrym jest tyn co to godo i tyla. I nie róbcie się takie dupne fanatyki bo założa się że wciul z wos mo znajomych żaboli i ze sobą żyjecie, godocie, pijecie i wiela innych rzeczy.
Zajmnijcie się namawianiem ludzi niezdecydowanych aby na szpil przyszli. Zajmnijcie się pisaniem o Ruchu, jakieś pomysły na zachęcenie ludzi na mecz, promocją deRbów a skończcie już dupcyć o żabolach i jakie z nich są menty bo na serio uwierza że większość to półmózgi.

Negatywny obraz Polski w oczach forumowiczów z Niemiec

Cytat:Wstrętny gorolu, moge powiedzieć że wyręczyłeś mnie trochę - sam zabierałem się do odpowiedzi na ten tekst, dodałbym nawet jeszcze więcej ale chyba już wystarczy. Chciałbym aby wypowiedział się Reden

Adis Owszem, z innymi narodowościami mamy rówież zatargi historyczne. Jednak nie ma co porównywać konfliktu Polska-Szwecja, czy epizodami węgierskimi lub litewskimi z długą listą stosunków Polski-niemieckich.
Odnosnie Nikisza, o ile sie nie mylę osiedle powstało w latach dwudziestych. Giszowiec natomiast był budowany z myślą o niemieckich osadnikach. Nikt przy zdrowych zmysłach nie myslał aby polakom podnosić poziom życia ani fundować im atrrakcje kulturalne. Jeżeli już to w celu zgermanizowania.

P.S. Nikiszowiec i Giszowiec bardzo mi się podobają. Zgadzam się z tezą że największe zabytki Katowic powstały niemieckimi rekami.



Malibu. Nikiszowiec powstoł przed I w. św. Owszem, niy myśleli Niemcy o "podnoszeniu Polokom poziomu życia", myśleli w ogóle o rozwoju Górnego Ślonska, niy dzielonc jego miyszkańców na Poloków, Niymców, Ślonzoków ( to dopiyro za Hitlera wymyślili na krótko kategorie volkslisty). Kożdy miyszkaniec G. Śl. boł przede wszyjskim Górnoślonzokiem. To je zresztom zgodne z niemieckom tradycjom i mentalnościom. I dzisiej wiynkszość Niemców uważo sie najpierw za Bawarczyka, Saksończyka, Tyrolczyka itd... . Szkoda, ze u nos tak sie niy myśli. Patriotyzm zaczyno sie uod tego, że wpierw kochosz swój plac, swoja dzielnica , miasto, region....... . Jakiego qrwa patriotyzmu uczy polskie państwo swoich obywateli? "Litwo, ojczyzno moja???!!!, warszawsko syrenka???? "cały naród buduje swoją stolicę"???? A reszta?....dować kasa do cyntralnego bużetu- to może wom coś nieskorzyj łaskawie skapnie....

NAPRZÓD JANÓW

Widać że NapRzód Janów sie rozwijo kibicowsko i sportowo.GRatuluja wom kolejnego zwycięstwa.Oglądołch mały skRut z meczu z sosnowcem fajnie wos było slychac!PozdRo do Niebieskiej stRony Katowic!NIEBIESKA RUDA ŚLĄSKA!

W szalu na mieście

robia w samym cyntrum katowic i musza wom powiedzieć ,że bardzo rzadko widza gieksiarzy w szalach.no chyba,że przed szpilym,a na koszutce tyż jestech codziennie-tam mieszkajom teście mimo tego,ze trocha ludzi wie,ze kibicuja RUCHOWI to jeszcze nigdy mie nikt nie zaczepil.

Mistrzostwa Europy 2012 w Polsce i Ukrainie.

Cytat:Z dzisiejszej prasy

"Na Górnym Śląsku doniesienia o pominięciu Chorzowa przy ustalaniu listy miast orgnizatorów Euro przyjęta z wielką ulgą. Wreszcie samorządowcy nie musza udawac, że im zależy, nie musza udawac, że coś robią albo co gorsza ryzykowac podjęcia faktycznych działan które obnazyłyby ich niekompetecje. Nareszcie z barków przeciązonych praca i obowiązkami urzednikow zniknie niepotrzebny balast Euro 2012. Po Chorzowie krązy także nadzieja, że na fali piłkarskiej depresji uda się także po cichu dokończyć agonię Ruchu Chorzów. Klub który jak powszehcnie wiadomo jest jedyna natychmiast rozpoznawalna marką Chorzowa ( WPKIW i SŚ kojarozne są w Polsce z katowicami) zniknie i przestanie samorządowcow wywolywac do tablicy i zmuszac do odpowiedzi na pytanie "kaj momy stadion?" Samorządowcy będą mogli zając się z pełnym zaangazowaniem swoją misją dziejową jaką jest likwidacja zdobyczy cywilizacji poprzez kasowanie tramwajów, likwidację stadionów itp. Zas na opustoszałych terenach wykwitną piękne domki jendorodzinne. Charakterystyuczne dla zabudowy podmiejskiej, przemdieścia Katowic którym stanie się Chorzów. Nasze miasto ma szansę stać sie oazą spokoju bez wydarzeń sportowych bez miejsc pracy, idealna wsią sielska i anielską gdzie co parę lat wybierac bedziemy tych samych ludzi którzy cofną czas i z Królewskiej Huty z powrotem zrobie wieś Chorzów"


ano boli Polaczkow TRADYCJA I PRZYWIĄZANIE polowa urzedasow jawnie nie cierpi Slonzokow, w wielu zakładach jest to samo, masa przyjezdnych kerym nienawisc do Slaska jakos nie przeszkadzo tu zajmowac mieszkanIa, przedszkoli i miejsc pracy, w Chorzowie godka coroz bardzij ustepuje polszczyznie zza brynicy, familoki sie walom a kopel ino sprzedaje kolejne tereny pod markety i chronione osiedla dla gorolskich menagierow, robcie tak dalij ino pamietejcie ze kiedys sie miarka przebiere i te szlabany przy tbsach wom nie pomogom, nigdy nie bedziecie tu u siebie menagiery dorobkiewicze zo slomom w butach
jak sie domy to po nos...

Najbardziej śląskie ze śląskich miast to....

Cytat:A co do Rudy Śl to wom powiym że mocie recht. A nojbardzi ślonsko dzielnica w Rudzie to jest Karmańskie.


No te, majom recht i to fest. Ino że jo by niy poedzioł, że Karmańskie na Rudzie je nojbardzij ślonskie. Bo u nos (toć, stond pochodza, tu sie urodziłeh i tu je mój dom) we Rudzie w keryj byś nie był dzielnicy, to ślonsko gwara usłyszysz.

Prawdę powiedziawszy, to bardzo mnie ucieszyły Wasze opinie. Dlatego właśnie, że z Rudy jestem, tu się urodziłem i wychowałem. Zupełną rację miał, kto napisał, że u nas nie tylko gwara, ale posiłki (salute Everlast) stricte śląskie.
A ja ponadto pragnę jeszcze zwrócić uwagę na uniwersalność językową: tak się składa, że życie niejako wymusiło na mnie władanie poprawną polszczyzną, jak i gwarą ślaską. O ile w szkole można było śmiało po śląsku coś nauczycielowi perswadować, to na uczelni wyższej tudzież w pracy już by to nie przeszło. Dlatego rodzice szczepili u mnie jedno i drugie, i tak np. w domu godom, z bracikiem tysz godom, ale w pracy z klientami bym się przecie nie dogadał. Nawet zaryzykuję stwierdzenie, że życie tak się obróciło, iż większość moich znajomych mówi, a nie godo.

Anegdota: będąc na zjeździe na uczelni w Katowicach, siedziałem z kuleżankami na stołówce, tu jakiś obiadek, tu kawa i herbata. Wypadły akurat zajęcia, więc niemal cały rok zasiadł za stołami. No i zadzwonił mi telefon. Brat dzwonił. A z bratem to tylko po śląsku... Więc nagle na stołówce zrobiło się cicho jak makiem zasiał, na co ja nawet nie zwróciłem uwagi w toku rozmowy. Jak odłożyłem słuchawkę, zobaczyłem na sobie rzesze uśmiechniętych oczu. A koleżanki nie mogły wyjść z podziwu, że mogłem się ot tak jedym zdaniem przestawić na gwarę. Fakt, niewiele rozumiały z tego, com mówił wtenczas, ale do dziś spotykam się z prośbami, aby coś po śląsku powiedzieć...

Co do najmniej śląskiego miasta... Hmmm, popieram Gliwice. Pamiętam bowiem, że jak grałem w Zabrzu w piłkę, to z Rudy nas było bodaj raptem czterech czy pięciu. Reszta ekipy pochodziła z Zabrza bądź Gliwic. Jakeśmy, Rudzianie, cokolwiek po śląsku do siebie zagadali, to od razu zieloni byli Gliwiczanie... i bawił ich nasz język.
Cóż jednak powiedzieć o rzekomo śląskim zagłębiu, tj. zagranicznych Dąbrowie czy Sosnowcu? Tam to już w ogóle... Zresztą, cóż to niby za Ślask. Nie obrażajmy się wzajemnie

pzdr

mp3

No to mieliscie szczynsciy, ze Wom nie usnou tak jak mie na koncercie UFO w Katowicach

Sydonia-kursy, targi, wydarzenia

spotkanie z aniołami
Suliga, Ostrowska, zaoszczędzicie na smsach do ezo

1. ZLOT ANIOŁÓW - inspiracje z wyższych wymiarów
4-5 kwietnia, Warszawa, Kino Świt ul. Wysockiego 11
patroni: Nieznany Świat, EZO TV, EURO 26

Planowane wykłady:

4 kwietnia

Powitanie i wprowadzenie Sebastian i Aleksandra Minor
9.00 Jan Witold Suliga "słów kilka o naturze istot zwanych aniołami"
10.00 Teresa Serafinowska "portrety aniołów z moich snów"
11.00 Jerzy Prokopiuk "anioły zagłady"
12-13 przerwa na lunch (na miejscu)
13.00 Blue Arrow Rainbow Eagle-Woman (Desy Shapiro - Holandia)
"fenomen i misja rodziny kryształowych czaszek"
15.00 Sebastian Minor "krystaliczna sieć mistrzów wniebowstąpionych
- manifestacja Świetlistego Miasta"
16.00 Ida Segerros (Szwecja)- "wyrocznie anielskie"
16.45 Wojciech Eichelberger "anioły wewnętrznego uzdrowienia
- o siłach samoodnowy duchowej"
17.30 Seweryn Ebertowski "duchowe inspiracje - twórcze malarstwo"
18.00 Edyta Ostrowska "medytacja z 7 archaniołami" przy misach
tybetańskich (grają Beata Czop i Henryk Brom z Katowic)
18.30 dla wytrwałych film: "Miasto Aniołów"
zakończenie ok 20.30

5 kwietnia

sala 7
Spotkanie robocze; planowanie aktywnej realizacji projektów
- wymagane wcześniejsze zapisy z planowaną prezentacją własnych
projektów.

sala 6
Indywidualne sesje medytacyjne z autentycznymi kryształowymi
czaszkami. (Koszt 50zł od osoby ok 1,5 godz - zapisy w pierwszym
dniu zlotu).

wystawa
Prezentacja obrazów z aniołami, kart anielskich oraz
anielskiej bramy wykonanej z kryształów do ochrony domów.

Cena 100 od osoby
sesja indywidualna z kryształowymi czaszkami - 50 zł
(grupa max do 20 osób w jednej sali każdy sam na sam z inną czaszką)

Zapisy i rezerwacja miejsc:
Anna Pedowicz tel: 604297743
kontakt z organizatorem (projekty własne do grupy roboczej)
Sebastian Minor ouma@o2.pl

Spotkania piwno-relaksacyjne SanktuariuM w Katowicach

Co mi tu za konkurencję robita? Jo wom dom wy hultaje! Zlot w Katowicach! Blah!

Playlista 2007


1948.01.25 W Świdnicy urodził się Wojciech Mann , dziennkarz radiowy , prezenter radiowo-telwwizyjny , lektor i satyryk , z wykształcenia anglista


1983.01.25 Na raka zmarł Lamar Williams , gitarzysta basowy The Allman Brothers Band

Jan Kyks Skrzek - [1986] - Gornik Blues



01.Introdukcja - Orkiestra Dęta KWK 1 Maja (instr.)
02.Jasiowe granie (instr.)
03.Granice szczęścia (sł. J.Matej / muz. J.Skrzek)
04.Fifaczek blues (instr.)
05.Górnik blues (instr.)
06.To był chłop (sł. T.Kijonka / muz. J.Skrzek)
(utwór wykorzystany w filmie J.Kidawy "Komedianci z wczorajszej ulicy")
07.Majster dajcie mi córkę (sł. J.Matej / muz. J.Skrzek)
08.Hotel "Europejski" (sł. J.Matej / muz. J.Skrzek)

CD bonus :

01.Rewelacja bluesa (instr.)
02.Czemu serce me tak bije (sł. J.Matej / muz. J.Skrzek)
03.Swing Jasia (sł. J.Matej / muz. J.Skrzek)
04.Majster dajcie mi córkę (sł. J.Matej / muz. J.Skrzek)
05.Piękne etykietki (sł. J.Matej / muz. J.Skrzek)
06.Boogie Woogie Woman z Michałkowic (instr.)

Płytę "GÓRNIK BLUES" [utwory 1-8] nagrano 13 września 1985 r. na koncercie w Domu Pracy Twórczej Śląskiego Jazz Clubu "Leśniczówka" w WPKiW w Chorzowie.
Realizacja dźwięku - Andrzej Prugar, Andrzej "DIESEL" Kozioł
Kier. muzyczne - Bogumił Starzyński
Manager - Zbigniew Gocek
Kier. produkcji - Iwona Thierry
Projekt graf. - Henryk Swierzy
FOTO - Jacek Tomeczek
Nagrań dokonano przy współpracy : PR w Katowicach, Wydziału Kultury i Sztuki UM w Siemianowicach Śląskich, Zarządu Śląskiego Jazz Clubu w Gliwicach.

Utwory 9-14 to nagrania koncertowe zarejestrowane podczas koncertu w Domu Kultury w Szopienicach 16 stycznia 1987 r.
Realizacja dźwięku - Anrzej Kruk i Piotr Cybulka

Remastering nagrań - Piotr Madziar

Utwory 1-8 pochodzą z odrestaurowanych archiwalnych taśm, z których nie można było usunąć wszystkich zniekształceń bez utraty artystycznej jakości nagranego materiału.
Utwory 9-14 pochodzą z archiwalnych taśm, skopiowanych, poddanych obróbce cyfrowej i zremasterowanych - przy zachowaniu szczególnego klimatu nagrań koncertowych.

Nasza Klasa

Hopy. Majowa zalatwiono zaproszynia osobiste wom wysla , bydzie logiyn na dzialku.... mysla tak 2.5. abo 3.5. dom jesce znac!!! A, i rychtuje sie koncert we katowicach, tyz dom znac!

Cradle of Filth

Ekstriiiim! Gotiiiiik! :q

Zaszczytne drugie miejsce wśród brytyjskich zespołów metalowych, które odniosły największy sukces na świecie - tuż za Ajronsami.

Od wręcz blackowych demówek i The Principle of Evil Made Flesh, poprzez bardziej gotyckie albumy jak np. "Dusk... and Her Embrace", następnie przez klimatyczne, mocne "Midian" i długie, genialne "Damnation and a Day" aż po mój ulubiony album, symfoniczne "Nymphetamine". "Thornography" uważam za kosmiczne nieporozumienie, niegodne tego, by nazwać je album Kredek.
Na jesieni nowy album! m/

Perwersja. Okultyzm, pogaństwo, satanizm. Śmierć. Wampiryzm. I... Romantyzm? Tak...

Charakterystyczny wokal Daniego, jeszcze lepszy i szerszy od wokalu Stefana Fiorego. To, co pan Fiori prezentuje na całym albumie Graveworm, Dani łączy w 1-2 piosenkach, dodając sporo do siebie.

Teledyski są przeróżne, chociaż zazwyczaj brutalne i perwersyjne. Zdarzają się jednak spokojne.

SLAFEK POLECA:
Nymphetamine (Fix) lub Nymphetamine (Overdose)
Mannequin
Absinthe with Faust
Her Ghost in the Fog
Swansong for a Raven
Scorched Earth Erotica
From Cradle to Enslave
No Time to Cry
Nemesis
Gilded Cunt
Gabrielle
Thank God for the Suffering
Prey
Devil Woman
Babalon A.D. (So Glad for the Madness)
A Gothic Romance (Red Roses for the Devil's Whore)
Rise of the Pentagram (jedna z naprawdę niewielu znośnych piosenek z "Thornography")

TELEDYSKI
Nymphetamine - spokojny, pełen urywków historii, co stwarza dla widza szerokie pole do wyobrażeń. Najlepszy teledysk wg fanów.
Her Ghost in the Fog - również spokojny. Piękny teledysk... Ten klimat...
Mannequin - piekielnie szybki. Zespół/dziołcha w lesie/Kukły itp.

CIEKAWOSTKI:
"Dinner at Deviant's Palace" to "Ojcze Nasz" grane od tyłu.
"Satanic Mantra" faktycznie sprawia wrażenie satanistycznej modlitwy.
Przy chyba wszystkich ważniejszych płytach pojawia się "sztuka sceniczna", a muzycy bądź to pod swymi nazwiskami, bądź pod pseudonimami stają się "aktorami", przy czym ich role są hmm... ciekawe opisane. :)
Zespół gościł w Polsce dwa razy, tyle samo na Śląsku, aczkolwiek miał być jeszcze jeden występ w Katowicach, odwołany jednak został ze względu na zamach terrorystyczny 11 września 2001.

Gelynder blues

Dlo tych,co lubiom naszo ślonsko godka mom taki fajnisty tekst pieśniczki,co łosprawio ło zmianach na ślonsku. Nazywo sie ta pieśniczka : Gelynder blues.
Jo sie miyszkom przi krojcoku
Wedle gruby Bożych Stron
W trzisztokowym familoku
Mój rodzinny dóm.
Tam jo ze szlojdra łokna trzaskoł
jakżech jeszcze bajtlem boł
z trzecigo sztoku po gelyndrze
Sjyżdżoł na som doł.

Ref:
Jo wom godom idżcie do dom,
Jakeście gorole som,
A jak niy to posłuchejcie
Mein gelynder,gelynder blues
Gelynder o fein
Mein beatifull
Jak sie po nim sjada na dół
Czuja sie ,jak król
Niech sie wszystkie chopcy gapcom
Baby niych klachajo durch
Jo tymczasym po gelyndrze
W te i nazod zrobia kurs.

2
W Katowicach na bhanhowie
Elektryczne schody som
We wieżowcach wszyjstkie windy
Automatik full.
Ani mie to ziymbi ,przy,
Jo mom w żici te wygody
Styknie mi gelynder własny,
Trzeci sztok i jada w dół. Ref

3
Przijechali skondś chachary
Mój familok zbulić chcom
I padajom: Na tym placu
Stanie komfortowy dom.
Narobili kupa larma
I po wszystkim,koniec szlus.
Skuli tego mi sie łostoł
Ino tyn gelynder blues . Ref

Czasym sie ta pieśniczka śpiywom,a szczególnie jak już mom ze trzi piwa w żici.Wtedy chyto mie tynsknica za tym starym ślonskiym ,tym z dymioncymi hołdami,i z wrawym chlebym łod piykorza,po kiery sie chodziło ło trzecij w nocy! Wszyjscy mieli robota i żodyn niy głodowoł,no cheba że jakiś miglanc-śmierdzirobótka. A teroż!!
Kaj jest tyn nasz stary ślonsk? Ni ma go,tak ,jak ni ma już wielu grubów i hut.A to,co zostało to już jest ino utropa,bo za geld niy bardzo idzie se pożyć.
Tuż pyrsk ludkowie.
Łostatni stary ślonzok wom to napisoł

MWPR Katowice - 16-17-18 marzec 2007

XII Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych w Katowicach - 16/17/18.03.2007
Sędzia: Magdalena Kozłowska /Polska/

PSY - klasa szczeniąt
I - Warbonnet BUSTER
II - Pannonszepe ZINADINE
III - BACART Bull Position
IV - AFTERGLOW LIGHT Anivellen
WILL OF STEAL Buteo - poza lokatą
HIRO Gal Bull - nieobecny

PSY - klasa młodzieży
I - BIG L Goblin - Zwycięzca Młodzieży, NJwR
II - Super Bowl's FLEETWOOD
III - TIGRAN
IV - BOBBY Marso Bull
AHMED z Krainy Chichów - poza lokatą
CACAO CREAM Ja Mar - poza lokatą
GAMBIT GLADIATOR Tridacna - poza lokatą
LEON Kamionkowa Dolina - poza lokatą
HOLY DOG OF Skabadaab - poza lokatą
Perro Caliente INDIANA JONES - poza lokatą
Afobos ARNI TIMAR - nieobecny
Afobos AXEL TIMAR - nieobecny

PSY - klasa pośrednia
I - ASCARI Dziedzictwo Tudora
II - ABRAXAS z Domu Gadów
III - MOTION Dziedzictwo Tudora
IV - RADICAL Dziedzictwo Tudora
FREDERIK CHOPIN of Canterbury - poza lokatą

PSY - klasa otwarta
I - TEDE Buteo
II - KENZO Bisurman
III - MAKBET Niebezpieczne Związki
IV - ROLLS ROYCE Dziedzictwo Tudora
TILT Buteo - nieobecny

PSY - klasa championów
I - SCOOTER Buteo - NPwR, Cacib
II - SAN REMO Jedi - res.Cacib

SUKI - klasa szczeniąt
BARRACUDA Bull Position - nieobecna

SUKI - klasa młodzieży
I - BIANCA LITTLE DICTATOR Goblin - Zwycięzca Młodzieży
II - BIANCA Mea Praetoria Caesareum
III - HONKY TONK WOMAN FROM Skabadaab
IV - ALEXANDRA Marso Bull
BEOCJA Mea Praetoria Caesareum
CHEVROLET COBALT Dziedzictwo Tudora
FANNY BEAUTY Gall Bull - poza lokatą
Perro Caliente IMMAN - poza lokatą
MILLAGROS Impossible - nieobecna

SUKI - klasa pośrednia
I - DONNA KARAN JEDI Gabriayllaron - NSwR, Cacib
II - MERCEDES Dziedzictwo Tudora - res.Cacib
III - SUMMER SENSATION Anima Villis
IV - OKARYNA Lakonga
Z MRÓWKA Gal Bull - nieobecna

SUKI - klasa otwarta
I - ISDERA IMPERATOR Dziedzictwo Tudora
II - AULI COMER FROM NORTH Bull Position
III - QUATTRO Dziedzictwo Tudora
IV - INO Trojsky Kun
ALISA COMER FROM NORTH Bull Position - poza lokatą
BACARDI Morfeusz - poza lokatą
WAIKKIKI OPALPLAST Ara Scania - poza lokatą
PRINCESS OPALPLAST White Voodoo - nie do oceny
ETNA Lakonga - nieobecna
IWA Zbysz Bull - nieobecna

SUKI - klasa championów
I - NAOMI CAMPBELL Blandior
II - TEKLA Gal Bull

SUKI - klasa weteranów
I - FAST LADY Timar - ZWYCIĘZCA RASY
II - EKWITANA Meritum

Fotorelacja: http://www.pieskownica.republika.pl/index_pliki/Page392.htm

MWPR Katowice - 28-29-30 marzec 2008

XIII Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych w Katowicach - 28/29/30.03.2008
Sędzia: Marek Trębala /Polska/

PSY - klasa szczeniąt
LUXUS Aneks - nieobecny

PSY - klasa młodzieży
I - CIERPKI CZOSNEK Gryźbull – Zwycięzca Młodzieży
AMBASSADOR OF TIMAR Anima Villis - nieobecny
ERNESTO CHE GUEVARA Opalplast - nieobecny
SYLVESTER STALLONE of Bullinvasion - nieobecny
WAGNER OPALPLAST Lakonga – nieobecny

PSY - klasa pośrednia
I - Warbonnet FILADORI – NDPwR, CACIB, ZWYCIĘZCA RASY
II - AHMED z Krainy Chichów
III - HIRO Gal Bull
COME AS YOUR ARE Opalplast - nieobecny
KEONIG SPECIALS Dziedzictwo Tudora - nieobecny

PSY - klasa otwarta
I - BE MY BABY Opalplast
II - MOTION Dziedzictwo Tudora
III - ROLLS ROYCE Dziedzictwo Tudora
Afobos AXEL TIMAR - nieobecny
LEGENDARY LEON Timar – nieobecny

PSY - klasa championów
I - BULLET Morfeusz - Res.CACIB
II - MAKBET Niebezpieczne Związki
III - KENZO Bisurman

SUKI - klasa szczeniąt
I - LUNA Aneks - NSZwR

SUKI - klasa młodzieży
I - MELTING MELINDA Timar – Zwycięzca Młodzieży, NJwR
II - EVERLASTING LOVE Opalplast
III - LOLITA OPALPLAST Anima Villis
AURORE Bulova – nieobecna

SUKI - klasa pośrednia
I - Perro Caliente IMMAN - Res.CACIB
II - ZOSIA SAMOSIA Strzały Milvy
III - PROBLEM CHILD Verbena
DESERT ROSE Opalplast - nieobecna
LUKRECJA Anima Villis - nieobecna

SUKI - klasa otwarta
I - MAGIC TOUCH Impossible - NDSwR, CACIB
II - HONKY TONK WOMAN FROM Skabaddab
III - MILLAGROS Impossible
Dosk. MOONLIGHT SHADOWS Impossible
Dosk. PRINCES OPALPLAST White Voodoo
Dosk. RED LINE Dziedzictwo Tudora
MISSION IMPOSIBLE Lakonga - nieobecna

Telewizja Silesia

Jak wom sie teraz TVS widzi po pewnym czasie na rozkulani?
Mie sie zdo, że idom w dobrym kierunku, durh sie bardzij Ślonsko tam robi.
I pozytywnie mie zaskoczyli bo we niedziela mi puszczom transmisja ze szpilu barażowego dziołch z 1.FC Katowice.

Projźba do administratorów

Mili administratorzi!

My niy muszymy zgaduwać abo se domyjślać, jak se padou po czyszecku: "naszoł wieś" abo "nasza wiejś"... Styknie se opytać starich ludzi a już bydziecie wszysko wiedzieć. My w Dandze już tyn "fach" tysiónc razi przeroubiali, tóż poleku każdi z nous to wiy na spamiyńć.

Reguła je w kojzielskim dialekcie takou: przimiotniki żyńsky majóm kóńcówkã -ou: czerwónou fana, mokrou ziymia, szumnou dziołcha, chrostawou żaba, piyknou danga.

Ale zaimki dzierżawczy, co odpowiadajóm na pytaniy CZYJA? majóm dycko kóńcówkã -a.
Moja baba, twoja cera, nasza wiejś, wasza łónka, Bobikowa (!) studoła. To, że se tyn typ zaimkowi miyszou z typã przimiotnikowim, to je blank nowy zjawisko - tak rzóndzóm yno ci, co już w dóma nie używajóm ślónsky mouwy tak, jak jejich starzikowie. Naukowcy padajóm ónymu zjawisku "hiperpoprawnojść", bo niechtorim zdou se, iże ta kóńcówka -ou je barzi ślónskou, tóż wciepujóm jóm wszandy, a nawet tam, kandy ji nie powinno być.

Jyno wele Katowic i lecykandy pod Cieszynã rzóndzi se "naszo" abo "waszo" ale w kojzielskim kryjsie, tak jak bezmała na całim Ślónsku, nigdy przenigdy.

Drugou reguła je takou, że przed "ś" i "ź" dycko se wymouwiou w Czyszkach "j": wiejś, szejś (=sześć), niejsie (niesie), wejź (=weź), lejzie (=lezie), Kojźly atd.

Wybouczcie mi, że tak rozwlykle o tim piszã. Bardzo bych bół tymu nieroud, kiejbyście se pomyjśleli, iże chcã se wymóndrzać. Ale jou chcã jyno Wóm to przekouzać, coch se sóm nauczył - bo bez taky nauki nasza mouwa nie przeżyje. Tyż ślónskou mouwa mou swojã gramatikã - możno że óna nie je nikaj opisanou, ale to nie znaczi, że niy ma żoudny normy i że każdi śmiy rzóndzić i porzónd miyszać, co chce i jako chce, i że to dycko bydzie eszcze po ślónsku. Sami widzicie: jedyn to przeónaczy a zarouz drudzi se bieróm przikłoud z tego i za pourã lout wszyscy rzóndzóm opacznie. We wieku internetu taky "innowacyje" szyrzóm se z prandkojścióm światła, bo małowiela chto mou tã mouwã eszcze we krwi i używou jy każdi dziyń. Za to każdi łowi se w internecie to, co mu se podobou abo zdou barzi ślónsky - na starõ tradycyjõ swojygo dialektu żoudyn tam pozór nie douwou.

Podug mie nie je to tak ważny, jaky ortografijy używoucie, bo literki, piski abo houczyki to je rzecz myni ważnou. Moc ważniyjszy je, coby, co tymi literkami piszymy, było napisano prawie, tzn. blank po naszymu.

Pozdrouwióm piyknie
Szczyglik

DEEP PURPLE - (1996) - Live Encounters... *AC3*



Opis:
When this DVD / CD / LP format bomb was first advertised, many people doubted its legality, but it turned out to be legit, although only intended for the Eastern European market.
What we get on the DVD is an almost complete show from The Spodek, Katowice, June 3rd 1996, recorded quite early on in the Purpendicular tour by Polish television. When I first saw a copy of the broadcast in 1996/97 (recorded from Czech television) I was a tad disappointed. Seeing it now with better picture and sound quality (though still not particularly good) has changed my mind, but just a bit. The cameras generally keep a distance from the stage, instead preferring spectacular swooping shots over the audience from cameras mounted on cranes (wheeeee!!!... ). Although the crowd are all partying their hearts out, the intensity which permeated the shows I'd attended a few months earlier is not captured, leaving a rather unengaging 100 minutes or so of video material. - Mark Ainsworth

Tracklist:

1. Fireball
2. Maybe I'm a Leo
3. Ted the Mechanic
4. Pictures of Home
5. Black Night
6. Cascades I'm Not Your Lover / Steve Morse's solo
7. Sometimes I Feel Like Screaming
8. Woman from Tokyo
9. Rosa's Cantina
10. Smoke on the Water
11. Jon Lord's solo
12. When a Blind Man Cries
13. Speed King
14. Perfect Strangers
15. Hey Cisco
16. Highway Star

Styles: Hard Rock
Type: Live
RIP INFO:
Video: XviD, ~1400 kb/s, 576x352 (1.64:1), 29.970 fps, 0.255 bits/pixel
Audio: AC3, 448 kb/s, 6 ch, CBR, 48 kHz
Time: 1:40
Size: 704.85 + 675.30 MB

Cytat:ed2k://|file|Deep%20Purple%20-%20Live%20Encounters%20(1996-XviD.AC3.6ch.CD1.(GoldEsel.pl).avi|739084288|F9987DC1D17A7C058C040514AE72EB69|/



Cytat:ed2k://|file|Deep%20Purple%20-%20Live%20Encounters%20(1996-XviD.AC3.6ch.CD2.(GoldEsel.pl).avi|708102144|0A9A486D62B7E42B46058FBB2FC7ADA5|/

Kościůł a sprawa ślůnsko

Kościůł a sprawa ślůnsko...

Ciykawiům mie różniste aspekty a stanowiska kościůła w kwestii ślůnskiyj kultury eli jynzyka!
Ftoś coś mo - dować sam!

jo zaczna:
--------



Śląskie kazania ks. Sitki: Pon Bócek Wom pszaje



Werbista ks. Arkadiusz Sitko głosi kazania po śląsku, w języku który dla bardzo wielu osób mieszkających na Górnym Śląsku, jest ojczystą mową.

Rezydujący w bazylice św. Antoniego Padewskiego w Rybniku ks. Sitko takie homilie okazjonalnie głosi od czterech lat. Zaczął zupełnie przypadkiem w czasie rekolekcji prowadzonych w jednej z górnośląskich parafii. Gdy zorientował się, że większość wiernych to z dziada pradziada Ślązacy, zaczął "godać"(mówić po śląsku - przyp. red) z ambony. - Pomyślałem: Boże kochany, przecież tu tylu ludzi mówi tym językiem w domu. Czemu ten język nie mógłby być używany w kościele - wspomina ks. Sitko. - Nie mówię, że w liturgii, bo przecież nie ma tłumaczenia, ale na kazaniu? Jak najbardziej. Dopóki jestem przekonany o tym, będę to robił dalej - dodaje.

Jak mówi, tylko nieliczni krytykują ten sposób nauczania. - Dostałem kilka elektronicznych listów, że śląski to język slumsów, że tak nie wypada w kościele. Przeciwko takiemu głoszeniu słowa Bożego nic nie mają śląscy biskupi.

Ksiądz Arkadiusz Sitko wychował się w Piotrowicach, jednej z dzielnic Katowic. Jak wspomina w jego domu mówiło się po śląsku, choć zanim on i jego rodzeństwo poszli do szkoły podstawowej, rodzice starali się mówić literackim językiem. - Nie chcieli żebyśmy mieli problemy. Wiadomo, wtedy śląski język był ubijany - wspomina. - I choć do nas mówili, to słyszałem wieczorami jak ze sobą godajom. A ze swoim dziadkiem to mogłem już tylko po śląsku.

Co mówi rybnicki werbista wiernym? W minioną niedzielę jego kazanie po śląsku po raz pierwszy usłyszeli wierni z Mysłowic. W parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa odprawiono mszę z okazji 1145. rocznicy chrystianizacji Śląska. Śląsk był chrześcijański na sto lat przed chrztem Mieszka I. Chrystianizacja regionu rozpoczęła się w 863 roku, gdy chrzest przyjął książę Moraw Rościsław. Pod jego panowaniem znajdowała się ponad połowa Śląska. Ewangelizację prowadzili dzisiejsi patroni Europy - Cyryl i Metody.

- Gromadzymy sie skuli (z okazji - przyp. red) tyj rocznicy. To niy jest powód do tego, żeby sie asić (chełpić się - przyp. red), że my som lepsi. Niech nom sie nie wydaje, że jak ksionże sie ochrzcił, to już wszyscy byli katolikami i rzykali (modlili się) do Pon Bócka - mówił uczestnikom mszy ks. Arkadiusz. - Rzykejmy (módlmy się - przyp. red), żeby ludziom tej ziemi Pon Bócek dalej błogosławił.

Przypomniał również, że bez poszanowania historii i tradycji, trudno mówić o tożsamości jakiejś grupy społecznej. A kultura śląska to - jego zdaniem - kultura poszanowania dobrej roboty i drugiego człowieka. Dlatego zachęcał, by nie wypierać się języka przodków. - Pon Bócek wom pszaje (Bóg jest wam przychylny - przyp. red.). Pon Bócek wos zrozumie jak bydziecie godać. Bo to nie jest język żartów i biesiad, jak niektórzy uważają. To jest język, którym ludzie godają na co dzień, którym rzykajom. Chcemy nim godać o rzeczach ważnych, a nie o śmiesznych.

Chyba właśnie dlatego rekolekcje, które głosi ten werbista i msze, które odprawia gromadzą tylu wiernych. - Jak całe życie chodzimy do kościoła, tak pierwszy raz słyszeliśmy jak ksiądz godoł kazanie - cieszą się Adela i Alfred Jasińscy z Mysłowic. - Było richtich (naprawdę - przyp. red) po ślůnsku - dodaje Janina Kubica.

Zarzad

[color=red][b]
Cytat:........jak to idzie na Lubin po 25 zl bilety robic? tego ni rozumia mono to i je polnische meister aber Lubin ni wzbudzo w Chorzowie za wielkich emocji zwykly tam szpil i tela.........



Gregor z cołkiym szacunkiym ,ale takiego rozumowanio to jo już qwa wcale niy rozumia. abo żech je za gupi , abo za daleko, abo kibicujymy cołkiym inkszym manschaftom .
Powiydz mi inyk co mo Lubin z Ruchym wspólnego ?? Z Twoi godki wyniko że jak bydymy kiedyś łostatni szpil o meistra grać ze Pelikanym Łowicz to na szpil niy przidziesz bo to ciul niy manschaft , kibiców niy mo i je niy atrakcyjny.
wytumacz mi inyk jedna rzecz .......... jak to je możliwe że na Schalke , Dortmundzie , St.Pauli, Barcelonie, Realu , MU . itd zawsze ( prawie) je voll obojyntnie fto przyjeżdżo.
Wy łazicie na szpil co by Legia abo inkszo kur****wa ze zobrzo zoboczyć abo łazicie na Ruch ? Po jakiego ciula jedziecie terozki na Lech ?? Wydocie 50 zł co by sie Lech obejrzeć abo co ?
Jak jo jeszcze w Polszcze miyszkoł, to mie qwqa do gowy niy przyszło co by na szpil niy iś bo przyjeżdżo niy atrakcyjno Łodra Łopole abo inkszy Stal Mielec, to boł odruch - sobota boł szpil i choby ciul na ciulu stanył a za przeciwnika mieli by my Baildon Katowice - Lutz boł na szpilu !!!
Lubin niy wzbudzo wiynkszych emocji, padosz .............. to po jakiego ciula wom bilety po 15 zł jak i tak na tyn "ciulaty" szpil niy przidziecie bo gromy z "chujowym" manschaftym ?
Ciepiecie sie qwa a sami niy wiycie ło co . Idonc dali tropym Twojego rozumowanio :

Legia - ida na szpil - 25 zł ( jak niy bydzie loło)
Wisła - może pójda - 25 zł ? ( jak bydzie fajno pogoda)
Korona - pierdola - niy wzbudzo emocji - 0 zł
Lubin - jak wyży - 0 zł
Groclin - zapomnij, lepi w szynku biyrka wydupić - 0 zł
Bełchatów - hehehehehe - co to jest ? - 0 zł
Górnik - jaaaaaaaaaaa to je to , dom nawet 25 zł co tam być - respect !!!
Craxa - na jaaaaaaaa, jak byda mieć czas i ....... w sumie mało atrakcyjny przeciwnik........ zastanowia sie ( 0 zł ? )
Jaga - chyba pójda - szpil fajny kibicowsko , bilety inyk po 20 zł , niy zbiydnieja.
Wodzisław - leck mich am arsch , was soll ich denn da ? Bydzie napewno nudny szpil. Mom ważniejsze sprawy (0 zł)
ŁKS - hmmmmmmmmmmm , ciynżki łorzych - ida abo niy ?????? W sumie ekipa tako jako nijako niy podnieco mie - dupca !! Biyrek je tońszy i robi wiyncy szpasu.
Polonia - Widzew - Gorole - na takie szpile wroz znojda te 25 zł i choby ciul na ciulu stowoł na tych szpilach musza być.
Terozki sie porachuj wiela w sezonie wydosz na tych tzw. atrakcyjnych przeciwników ?
I jo tego z palca niy wyssoł - to wyniko z Twoi ( waszy) godki.

A czego już niy poradza strowić : robicie ze Slonska i samych siebie nojwiynkszych złomiorzy i biydoków w tym śmiysznym kraju , a brudne gorole majom ubaw !
Jak niy mosz jedyn z drugim na szpil, niy mosz co do gorca wrazić i lotosz w połotanych galotach to zaczim to do sia , żodyn o tym niy musi wiedzieć . Trocha honoru i dumy - mój Vater mi zowzdy godoł - " synek , my som biydne ,ale czyste, i co nojważniejsze my som Slonzoki"
Strach sie boć - kaj sie podziou tyn ślonsk, kaj som te Slonzoki ? - biydne, ale czyste i dumne .
Sami sie srocie we własne gniozdo !!

Szkoda godki ..............

Zarzad

Cytat:[color=red][b]

Cytat:........jak to idzie na Lubin po 25 zl bilety robic? tego ni rozumia mono to i je polnische meister aber Lubin ni wzbudzo w Chorzowie za wielkich emocji zwykly tam szpil i tela.........



Gregor z cołkiym szacunkiym ,ale takiego rozumowanio to jo już qwa wcale niy rozumia. abo żech je za gupi , abo za daleko, abo kibicujymy cołkiym inkszym manschaftom .
Powiydz mi inyk co mo Lubin z Ruchym wspólnego ?? Z Twoi godki wyniko że jak bydymy kiedyś łostatni szpil o meistra grać ze Pelikanym Łowicz to na szpil niy przidziesz bo to ciul niy manschaft , kibiców niy mo i je niy atrakcyjny.
wytumacz mi inyk jedna rzecz .......... jak to je możliwe że na Schalke , Dortmundzie , St.Pauli, Barcelonie, Realu , MU . itd zawsze ( prawie) je voll obojyntnie fto przyjeżdżo.
Wy łazicie na szpil co by Legia abo inkszo kur****wa ze zobrzo zoboczyć abo łazicie na Ruch ? Po jakiego ciula jedziecie terozki na Lech ?? Wydocie 50 zł co by sie Lech obejrzeć abo co ?
Jak jo jeszcze w Polszcze miyszkoł, to mie qwqa do gowy niy przyszło co by na szpil niy iś bo przyjeżdżo niy atrakcyjno Łodra Łopole abo inkszy Stal Mielec, to boł odruch - sobota boł szpil i choby ciul na ciulu stanył a za przeciwnika mieli by my Baildon Katowice - Lutz boł na szpilu !!!
Lubin niy wzbudzo wiynkszych emocji, padosz .............. to po jakiego ciula wom bilety po 15 zł jak i tak na tyn "ciulaty" szpil niy przidziecie bo gromy z "chujowym" manschaftym ?
Ciepiecie sie qwa a sami niy wiycie ło co . Idonc dali tropym Twojego rozumowanio :

Legia - ida na szpil - 25 zł ( jak niy bydzie loło)
Wisła - może pójda - 25 zł ? ( jak bydzie fajno pogoda)
Korona - pierdola - niy wzbudzo emocji - 0 zł
Lubin - jak wyży - 0 zł
Groclin - zapomnij, lepi w szynku biyrka wydupić - 0 zł
Bełchatów - hehehehehe - co to jest ? - 0 zł
Górnik - jaaaaaaaaaaa to je to , dom nawet 25 zł co tam być - respect !!!
Craxa - na jaaaaaaaa, jak byda mieć czas i ....... w sumie mało atrakcyjny przeciwnik........ zastanowia sie ( 0 zł ? )
Jaga - chyba pójda - szpil fajny kibicowsko , bilety inyk po 20 zł , niy zbiydnieja.
Wodzisław - leck mich am arsch , was soll ich denn da ? Bydzie napewno nudny szpil. Mom ważniejsze sprawy (0 zł)
ŁKS - hmmmmmmmmmmm , ciynżki łorzych - ida abo niy ?????? W sumie ekipa tako jako nijako niy podnieco mie - dupca !! Biyrek je tońszy i robi wiyncy szpasu.
Polonia - Widzew - Gorole - na takie szpile wroz znojda te 25 zł i choby ciul na ciulu stowoł na tych szpilach musza być.
Terozki sie porachuj wiela w sezonie wydosz na tych tzw. atrakcyjnych przeciwników ?
I jo tego z palca niy wyssoł - to wyniko z Twoi ( waszy) godki.

A czego już niy poradza strowić : robicie ze Slonska i samych siebie nojwiynkszych złomiorzy i biydoków w tym śmiysznym kraju , a brudne gorole majom ubaw !
Jak niy mosz jedyn z drugim na szpil, niy mosz co do gorca wrazić i lotosz w połotanych galotach to zaczim to do sia , żodyn o tym niy musi wiedzieć . Trocha honoru i dumy - mój Vater mi zowzdy godoł - " synek , my som biydne ,ale czyste, i co nojważniejsze my som Slonzoki"
Strach sie boć - kaj sie podziou tyn ślonsk, kaj som te Slonzoki ? - biydne, ale czyste i dumne .
Sami sie srocie we własne gniozdo !!

Szkoda godki ..............

Dla mnie jest to post roku za styl i retoryka w nim zawrto.
Śląski styl i retoryka a nie gorolskie biadolynie i pretynsjonalność.
Lutz powinin dostać za niego jakiś honorowy tytuł (może czasowy dopuki mi zaś sam nie podpadnie ) a nie ostrzeżynia.

Nikerzy sam zas się brzidko bawią i karzą za poglądy.

Magia Rocka V

Cytat:Zakończyliśmy piątą edycję Magii Rocka!

Chociaż w pierwotnej wersji miało wystąpić 10 zespołów, w piątek mogliście zobaczyć 8 z nich. Niestety z różnych powodów zabrakło na scenie zespołu Moonlight i Boyler. Festiwal otworzył zespół Gilotyna, następnie zagrali Heavy Weather i Pro-Creation. Od 17.30 rozpoczął się koncert „gwiazd”. Pierwszy na scenie pojawił się zespół Lipali, powoli rozgrzewając publiczność. Na koniec koncertu mogliśmy usłyszeć nawet wspomnienie po Illusion, piosenkę „Nóż”. Następnie na scenę wkroczył najstarszy dinozaur tegorocznej Magii – zespół Mech z ponadczasowym Maćkiem Januszko na wokalu. Później estradę opanował dużo młodszy zespół – Bracia, który oprócz swoich piosenek zagrali m. in. cover „Woman from Tokyo” Deep Purple. Po Braciach przyszedł czas na rock’n’roll w wykonaniu Oddziału Zamkniętego. Magię Rocka zakończył występ zespołu Hey, który – mimo późnej pory – przyciągnął wiele osób.
Bardzo dziękujemy wszystkim zespołom, które wystąpiły na tegorocznej edycji Magii Rocka.

Jednak największe podziękowania należą się WAM, publiczności obecnej na koncercie. Wasze liczne przybycie (było nas ponad 4 tys.) świadczy o tym, że muzyka rockowa jest ciągle żywa i ma wielu miłośników.

Czas na dalszy ciąg podziękowań…

Honorowy patronat nad imprezą objęli: Wójt Gminy Lyski Grzegorz Gryt oraz Starosta Powiatu Rybnickiego Damian Mrowiec. Wsparcia medialnego udzielili nam: Antyradio, 4Fun TV, Dziennik Zachodni, TV Katowice oraz CIRM.
Mamy nadzieje, że nasza współpraca będzie miała dalszy ciąg.

Oczywiście Magia nie odbyłaby się bez sponsorów: Classen- Pol, Royal Unibrew Polska, Vattenfall oraz Zakład Budowlany Pana Andrzeja Kupka . Również w ich stronę wysyłamy serdeczne podziękowania.

Oprócz publiczności, zespołów i sponsorów serdecznie dziękujemy tym wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji Magii ze strony technicznej. Ludziom, którzy przygotowali miejsce koncertu, scenę. Wszystkim tym, którzy rozwieszali plakaty stali na bramkach, kasie i brali czynny udział w przygotowaniach, aby wszystko mogło odbyć się zgodnie z planem.
Serdecznie dziękujemy Policjantom z Komisariatu Policji w Gaszowicach i Komendy Policji w Rybniku, firmie ochroniarskiej „Łączność” oraz Strażakom, bo to dzięki nim moglismy bawić się bezpiecznie.

Uważamy, że ta Magia Rocka była równie udana, jak poprzednie i liczymy na to, że za rok znów pojawicie się w Lyskach w tak licznym gronie.

Zapraszamy na „forum” do wyrażania swoich opinii.
Już niedługo zostanie uzupełniona „galeria”. Zachęcamy do wysyłania zdjęć na adres:
rock-art.@o2.plTen adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć .



(magiarocka.pl)

Artykuły w prasie dotyczące koncertu

Gazeta Wyborcza: Katowice:
Cytat:Przed stadionem tłumy. Jedni leżą na trawie szukając cienia pod drzewami, inni od razu gdy to możliwe wchodzą na stadion. Są tu ludzie m.in. z Polski, Czech, Słowacji i Węgier (w tym roku Pearl Jam, główna gwiazda wieczoru gra w Europie tylko 6 własnych koncertów). Przy wejściu na stadion miła niespodzianka: nie trzeba już wyrzucać plastikowych butelek z napojami, wystarczy pozbyć się zakrętek. Dzięki temu nie trzeba płacić 4 zł za 0,5 litra wody mineralnej. Żadnych rozterek nie budzi za to cena piwa. - Jesteśmy w raju! Pięć złotych! - krzyczą do siebie nastoletni fani i ustawiają się w kolejce przed namiotem piwnym.

Hrnec, Miro, Dadka i Zerty przyjechali z Bratysławy 17-osobową grupą, wynajętym autobusem. Rzucają się w oczy, bo mają takie same czerwone koszulki z logiem Pearl Jam. - Wydrukowano je nam na zamówienie. Tylko 10 osób na całym świecie ma takie - mówią z dumą i opowiadają jeden przez drugiego: - Pearl Jam nigdy nie byli na Słowacji. W tamtym roku widzieliśmy ich w Wiedniu, teraz jesteśmy tutaj. Przyjechaliśmy rano w nocy wracamy.

Wszyscy studiują. Mają po 24-25 lat. Pearl Jam słuchają od 15.

Fanem Pearl Jam, "od zawsze" jest też Bartek Woźniczko, wokalista mysłowickiej grupy Gutierez. Środa była dla niego dniem spełnionych marzeń. Przed tygodniem jego zespół wygrał interentowy konkurs na support środowego koncertu. Na scenę wyszli o godz. 17, ale już wtedy było pod nią kilka tysięcy osób. Dali dobry energetyczny koncert - podobnie jak drugi polski support, zespół Coma. Mimo, że muzyki nie było prawie słychać. Prawdziwe nagłośnienie dla prawdziwych gwiazd włączono później.

Linkin Park pochwalił kunszt Pearl Jam

Linkin Park wszedł na scenę o godz. 19.20. Dźwięk nie od razu był idealny, ale energia udzieliła się wszystkim. Zespół zagrał ponad godzinę. Były wielkie hity jak Somewhere I belong, Breaking the habit, In the end. Spodobało się, gdy Chester Bennigton wokalista Linkin Park pochwalił kunszt Pearl Jam i przyznał że dorastał przy ich muzyce, mówiąc że ten zespół jest tam gdzie jego grupa za kilka lat chciałaby być.

Pearl Jam bawi się na scenie

Pearl Jam zaczęli po godz. 21.30. Na pierwszy ogień poszły "Rearviewmirror" i "Animal" z płyty "Vs". Zaraz potem wokalista Eddie Vedder łamaną polszczyzną powiedział: "Dobrze, że jesteście tu z nami", a zespół zagrał "Hail Hail". Pearl Jam gra rock'n'rolla - muzykę żywą i otwartą, która zmienia się przy każdym wykonaniu. Muzycy bawią się na scenie. Pod tym względem przypominają kapele z lat 60. amerykańskiego południa. Czerpią z bluesa, rocka i country, w każdym z tych stylów zachowując własną twarz. Kulminacyjny moment występu nastąpił, gdy Vedder przypomniał koncerty, które zagrał z Pearl Jam w katowickim Spodku w czerwcu 2000 r. Na pierwszy wyprzedano wtedy bilety w rekordowym czasie i błyskawicznie zorganizowano występ w tym samym miejscu na drugi dzień. Vedder nazwał go najbardziej niezapomnianym w całej historii zespołu. - Tym razem chcieliśmy znaleźć miejsce, które pomieści was wszystkich - powiedział, po czym usłyszeliśmy utwór "Elderly woman behind the counter in a small town". Były piosenki z ostatniej płyty, ale przeważały stare utwory.

Największy entuzjazm wzbudziły oczywiście hity z rewelacyjnej debiutanckiej płyty Ten, jak "Jeremy" i "Even Flow" (z solówkami na gitarze i perkusji oraz chóralnie odśpiewanym refrenem).

Vedder zachęcał do wspólnego śpiewania: - Jesteśmy przyjaciółmi, zróbmy to razem - powiedział i zaintonował utwór Nothingman. Dzięki takim zespołom jak Pearl Jam rockowe koncerty wciąż wytwarzają poczucie wspólnoty, nie tylko pomiędzy fanami a zespołem.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice



[ Dodano: 2007-06-14, 17:13 ]

Co myślisz o osobie powyżej??

Rooda666,

z Wrocka, to tak jak ja..pamiętam jak jeszcze miała avaet z zakrwawioną reką, coś w stuly Masakry Domingo… ale ten lepsiejszy…

Niestety, miała wczoraj o 14:09 wypadek pisząc posta…opadła jej szczęka i tak już zawisła na krawędzi biurka, ciesze się że dziś już wszystko ok… a kapcie też w porządku, odnalazły się?

Nie może zrozumiec mojej teorii o utracie dziewictwa, ale za to mamy podobne zdanie w kwestii dyktowania chłopakom przez ich laski ile mogą nosić dżinsy… tak, tez uważam, że to jest chore…

Teraz co analizuję was laski, to kazda albo suwaczki..alo slub…tym razem tak samo, tylko już nie w piwnicy, ale z pompą..wjazd w kościół na harleyu..mam nadzieje, że to ten na Borowskiej na Gaju św. Franciszka…tam akurat jest taki podjazd dla niepełnosprawnych i można wjechac śmiało..no i św. Ducha tez ma podjazd… polecam te dwa… w tym drugim brałem komunie…a pierwszym bierzmowanie…a Roda się hajtnie..i zobaczcie jaki śwait mały, będę mógł patrzec z okna… na ślub…

Ostatnio pokłóciła się z Misiem troche..bo zakochała się w innej… sukni… no ja też bym był zazdrosny na miejscu chłopaka… tak od pierwszego wejrzenia w kawałku materiału…no nieładnie..nieładnie…

Heh, a misio widze tryb studiowania jak mój..poprawki za poprawki i całe forum musi kciuki trzymac..ale udało się, to dobrze… możecie teraz jechać na „kawę” do Katowic

Cytat:Na imię mam Ewa, mówią na mnie Rooda... w październiku skończę 20 lat, więc staram się cieszyć moją 'nastoletniością' póki jeszcze mogę Interesuję się literaturą (kryminały, fatasy itp), filmem (horrory i thrillery), muzyką (rock, metal i wiele innych) oraz wszystkim co mhrroczne

heh, jak chcesz mogę Ci zagrać mansona na marsz weselny…wiesz którą piosenke…fundamentally Loathsome… bo chyba nie theme z borkebackmountain..????

Teraz najlepsze…

Ewa mieszka…nie uwierzycie.. w mosznie… No to tak jak u mnie…kilka milionów małych no namków gotowych podbić ten świat…

No ciekawe..ciekawe..i ciekawe jak reagują krawężniki jak spisuja i słysza… Ewa XXX z Moszny…

I mandatu już nie ma…

Właściwie powinienem pisac Effla…bo tak woli…

Oto jej topowa muzza:

erosmith - I don't wanna miss a thing
Metallica - Nothing else matters (unplugged)
Seether & Amy Lee - Broken
Guns 'n' Roses - Don't cry & November rain
Enigma - Gravity of love
Judas Priest - Angel
Bryan Adams - (Everything I do) I do it for you & Have you ever really loved a woman & Please forgive me
X-Japan - Endless rain (clasic guitar instrumental)
Avril Lavigne - When you're gone
Queen - You take my breath away & Love of my life
Perfect - Kołysanka dla nieznajomej
i album "Immortal memory" Lisy Gerrard & Patricka Cassidy
no i obowiązkowo Barry White

no jakoś metalu nie widze kochana effko…coś ściemniasz…Bryan Adams…tak ten to jest topowy gothic… brrr.. ech Effla, ale dałas po całości teraz… z Adamsem…

pyzatym jest zaangażowanie w ratowanie tygrysków..to bardzo miło, ja też się przyłacze…

pozdrawiam…

dobra lece na mecz..narka

Koncerty

13.06.2007, Pearl Jam, Linkin Park, Coma, Gutierez, Chorzów, Stadion Śląski

Pierwsze z wydarzeń koncertowych roku 2007 w Polsce. Powrót Pearl Jam do Polski i pierwszy występ Linkin Park zgromadził około 40 tysięcy ludzi. Część przyszła dla Linków, ale zdecydowana większość dla Eddiego Veddera. Ci, którzy zdecydowali się przyjść przezyło niezapomniane chwile...Ale po kolei..

Dojazd do Katowic nie nastręcza problemów gdy się mieszka na południu, ewentualnie dojeżdza z Warszawy. My jednak wyruszaliśmy z Poznania i to dopiero po 13 (obowiązki ponad wszystko!). Zdecydowaliśmy się przy tym ominąć najkrótszą drogę ("11"), docierając na Sląsk przez Poddębice, Aleksandrów, Pabianice i "gierkówkę". Dołozyliśmy wprawdzie ze 100 km i załapliśmy się na oberwanie chmury w okolicach Rzgowa, ale przynajmniej dotarliśmy na Śląsk w ciągu pięciu godzin i bez wielkich stresów dotarliśmy na stadion. Sądząc po tym co się działo na "11" w drodze powrotnej jazda w dzień po tej trasie jest stratą czasu....

Z racji późnego wyjazdu, na Gutiereza i Comę się nie załapaliśmy, cóż może kiedyś. Po spokojnym zajęciu miejsc na płycie czekaliśmy chwilkę na pierwszy występ.

Linkin Park zagrał znakomicie. Widać, że zespół dobrze czuje się na scenie, potrafi też nawiązać kontakt z publicznością. Co więcej, nowy repertuar jest bardziej zróżnicowany i trafia także do fanów innego grania. W Chorzowie, zespół zaprezentował zarówno utwory starsze jak i te z bardzo udanej płyty "Minutes to midnight" urozmaicając występ całkiem długim fragmentem akustycznym. Co więcej, nagłośnienie było znakomite, forma głosowa głównego wokalisty bez zarzutu, a liczba "scretchów" ograniczona do minimum. Zespół potwierdził, że w przyszłości będzie zmierzał w stronę rockowego grania odchodząc od hiphopowych wstawek. To dobrze rokuje. Duży plus.

Setlista: One step closer, Somewhere I belong, No more sorrow, Papercut, The little things give you away, Pushing me away, Breaking the habit, Numb, In the end, Crawling, Bleed it out, Leave out all the rest, What I've done, Faint

Pearl Jam weszło na scenę dopiero po zmianie scenografii i demontażu sprzętu, który przywieźli Linkini. Trochę to trwało i pierwsze dźwięki publiczność usłyszała dopiero o 21.30. Wcześniej nastapiła wymiana widowni, bo część małolatów poszła do domu, a fani PJ skończyli dopijać ostatnie piwo, no i zrobiło się ciemno...

Koncert był bardzo udany, choć na początku były pewne kłopoty z nagłośnieniem, a później także ze światłami. Dobrym pomysłem było natomiast umieszczenie dwóch wielkich telebimów, na których było wszystko widać nawet z odległych sektorów stadionu...

Setlista wyśmienita, choć sam koncert potrwał raptem 100 minut (ponoć z winy organizatora). Tylko 3 kawałki z ostatniej płyty, do tego brak jakiegokolwiek z "Binaural" i tylko 1 z "Riot act" raczej zadziałało na plus. Najlepsze utwory to "Even flow" znacznie wydłużone wq porównaniu do płyty i do tego z solówka na perkusji, bajeczny "Nothingman", zaśpiewany wspólnie z publicznością "Daughter" przechodzący w "Another Brick in the wall part 2" (przy okazji po raz kolejny Vedder pokazał jak bardzo nie lubi zadufanego w sobie G.W.B. ), rewelacyjne "Black", długo wyczekiwane przez fanów "Jeremy" i niesamowite akustyczne "Indifference" na piękny finał.

Słów kilka o publiczności. Poza małą grupką "pogowców", którzy uaktywnili się na Linkin Park, widownia była znakomita, znająca teksty utworów, potrafiąca dać z siebie to coś, dzięki czemu także muzycy pamiętaja o występach. Podziekowania Eddiego dla publiczności, mozliwość wybrania przez jednego z fanów wymarzonego uwtorów ("Whipping"), czy reakcja Chestera z LP na zachowanie fanów i otrzymane prezenty "That's awesome" o tym także świadczą, i być może oba zespoły jeszcze w Polsce kiedyś zagrają - warto byłoby to zobaczyć...

Setlista: Rearviemirror, Animal, Hail hail, Corduroy, Given to fly, World wide suicide, Elderly woman over the counter in the small town, I am mine, Lukin, Even flow, Comatose, Nothingman, State of love and trust, Spin the black cirlce ------Severed hand, Leatherman, No more wars, Daughter / Another brick in the wall Part 2 ----Whipping, Black / We belong together, Jeremy -----Indifference

Powrót do szarej rzeczywistości już taki fajny nie był. Ale po pokonaniu 300 kilometrów, pełnych ostrych zakrętów, przejazdów kolejowych, zastępów ciężarówek i występującej gdzieniegdzie mgły przed czwarta szczęśliwie zameldowaliśmy się w Poznaniu zadowoleni z bardzo udanego dnia.

Adam

Gdzie to jest?

Hipcia specjalnie dla Ciebie wyszperalem co to dab maryjny

Domb Maryjny
Chcielibyście wiydzieć, jako to było z tym dymbym na Kleszczówce, co mu hań downi godali "Marienajcha" a my mu piyknie po naszymu godomy "Domb Maryjny".
No to posuchejcie!
Jak sie te Turki zaczli bić z porzondnym, krześcijańskim norodym, to sie tyż na nich wybroł polski król, co mu było Sobieski na miano, ale tego to wom godać niy musza, bo żeście sie w szkole uczyli, pra?
I szoł se tyn panoczek król ze swoim wojskym bez ta naszo śląsko ziymia, bo inakszej drogi do tego Wiydnia niy było.
Mioł tyn panoczek król takiego szprytnego chopa, co mioł wojsko bez te sromotne bory przekludzić aż do Żorów, ale tyn chop sie musioł kajś łoszydzić, bo już bół wieczór a Żorów nie było widać.
Jeszcze zanim sie słonko skowało za stromami, ludzie pozsiodali z koniów na takij piyknej niwie, na kierej było kupa placu, bo hań rosnoł yno jedyn dombczok. Konsek dali pod borowicami, co nimi niwa była okolono, panoczek król uwidzioł mało okolono kamiyniami studzionka. Wojoki zjedli wieczerzo, porzykali a poszli spać, yny panoczek król był jakis markotny a mier_ziło go że do tych Żorów niy doszeł. Kozoł se zawołać, tego co ich kludził. Chop sie boł, że go panoczek król łofaroni, ale iść musioł. Król sie podziwoł na wybrane niebo, niy chciało mu sie spać. To zaczon se z chopym godać. Dowiadowoł sie, co to je za miasto, te Żory. No to mu chop padoł, że sam yno pora razy ze łojcym był za bajtla, ale co sie nadziwoł, to sie nadziwoł. Chałupy tam som drzewiane ale bogate. Pany rajce se chodzom w najpiykniyjszych szatach, bo we Żorach ta materyjo na szaty tkocze robiom, majom kożuchowe czopki, strzybne a złote pieszczonki na palcach a piyknie odlone łańcuchy na karkach. Sprzedowajom wszystko za złoto a strzybro. Paniczki tyż som piyknie obleczone. Po prowdzie som tam tyż biydoki, ale niy mrom głodym. Majom wiela dobytku, a reż tam rośnie wielko, że az strach - nikaj taki ni ma. Majom tyż moc słomy po stodołach za miastym, coby gowiydź miała co żrać bez zima.
Panoczek król był wielce ciekawy, jako to żorzany do takigo bogactwa doszli. Chop zaś tam słyszoł, jak łojce godali, że te żorzany se najprzód las pod miasto wypolili, a potym se dziepiyro chałupy na gołej ziymi stowiali. Lynić to sie nie lynili, bo sie wziyni za wytopiani żelaza. Kuźnie postawili. Rudy mieli dość nad rzykom, co ji Ruda godajom od rudkowej wody, co w ni płynie, a drzewa tyż boło dość pod rynkiem. Ciyni yno same brzózki, boś nich je nojlepszy wongel do żelaza. I tak se panoczek król bojali z chopym do rana.
Jak sie rozwidniło król kozoł swojimu kapelonkowi dzwonić na jutrznio a powiesił swój łobrozek ze Matkom Boskom, co go dycki wszyndy na droga ze sobom broł, na dombczoku. Wszyscy wojocy stanyli wartko do rzykanio. Ledwie skończyli, dały sie słyszeć dzwony. Byli cołkiym blisko Żorów.
Panoczek król chcioł żorzanom zostawić jakoś pamiontka po sobie, bez to przybił swój łobrozek strzybnym grzebyczkiem do dombczoka. Do Żorów już nie wstompił, bo mu sie strasznie piliło na tego Turka-pogana.
"Łojce miasta" dowiydzieli sie łod straże na murach, że ciongnie król z wojskym to pojechali mu naprociw, ale król niu doł sie namówić na łodwiydziny w Żorach yno tak padoł:
- Słyszołech wiela ło tym jacy żeście som bogaci a jako dobrze gospodarzycie. Mijom miasto, ale zostawiłech wom pamiontka w boru na dymbie wedle studzionki. Tóż żegnejcie ludkowie! My muszymy do Wiydnia, miasto wasze z Bogym niych zostowo!
Od tyj pory te miejsce, kaj panoczek król zostawił burmistrza i wielmożnych rajców zaczni ludzie nazywać Zostawa. Żorskie rajce byli ciekawi, co tyż za pamiontka łostawił im panoczek król, ale żodyn nie wiedzioł, kaj taki miesce w lesie je. Dziepier wonglorz ich tam zakludził. Coś sie im niy zdoł tyn królewski podarek, bo pokiwali gowami a poszli do dom, ale żorski norod te miejsce rod nawiydzoł bez cołkie 300 lot i dali ło niego dbo.
Bez lata poniszczył sie łobrozek łod króla, no to jakiś przybyty malyrz namalowoł go na wiynkszej desce i tyn łobrozek wisi na dymbie do dzisioj. Wielko szkoda, że ni ma tam już tyj piyknej studzionki. Wyschła, jak robili bez las szyroko droga do katowic.

--------------------------------------------------------------------------------

Elżbieta Grymel, maj 1996r.

KALENDARIUM CODZIENNE - (z Niemenem w tle)


17 stycznia 1952 roku urodził się w Warszawie Sławomir Kulpowicz
Sławomir zaczął muzykować w wieku lat 5, pokazując talent do kompozycji i improwizacji. Potem, przez 17 lat studiował muzykę klasyczna i jazz. Jego nauczycielami fortepianu byli renomowani; prof. Andrzej Jasiński oraz prof. Anna i Jerzy Żurawlew /założyciel Konkursu Chopinowskiego/. Ukończył z wyróżnieniem Akademie Muzyczną w Katowicach w 1974 roku. W czasie studiów współpracował z awangardą śląskich kompozytorów współczesnych, tworząc wiele "workshopów" muzyki współczesnej, wykonujących utwory takich mistrzów jak: John Cage czy Karlheinz Stockhausen.
Zasłynął jako jeden z najwybitniejszych pianistów i kompozytorów jazzowych w Europie. Twórca legendarnych formacji The Quartet, z którą wystąpił między innymi w nowojorskim klubie Village Vanguard .
Sławomir Kulpowicz został trzykrotnie uhonorowany solowymi występami na John Coltrane Festival w Los Angeles. Występował także między innymi w Wilthern Theatre, Royce Albert Hall oraz w Beverly Hilton Hall w Los Angeles. Jego przedstawienie "Woman is a Theatre" zdobyło główne nagrody na festiwalach w Polsce oraz między innymi na Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Awangardowych w Kairze. Jest twórcą muzyki do baletu "Kobro", wystawionego przez Teatr Wielki w Łodzi, za którą został nagrodzony Złotą Maską za najlepszą muzykę teatralną w 2003 roku.
Współpracował z Shujaatem Khanem - jednym z najwybitniejszych wirtuozów sitaru na świecie.
W czerwcu 2006 roku doszło do drugiej trasy koncertowej (śladem pierwszej pozostała płyta ‼Live on Tour”) Sławomira Kulpowicza i Shujaata Khana, tym razem wspomaganych przez gitarzystę basowego – Krzysztofa Ścierańskiego oraz grającego na tabli - Arunangshu Chodchury’ego, obejmującej występy w FN w Warszawie, Chorzowie, Bielsku-Białej oraz Bydgoszczy
Jego ojciec - Witold Kulpowicz był najbardziej znanym w Polsce twórcą wielu utworów oraz wydawnictw na akordeon.
Sławek przechodzi w tej chwili ciężki okres w swym życiu. Dzielnie walczy z chorobą , ale ciągle pracuje. W tych dniach środowisko muzyczne ruszyło z gremialną pomocą dla Sławka, organizując szereg koncertów – będących wyrazem konsolidacji środowiska jazzowego w chwilach wymagających wspólnego działania i bycia razem z potrzebującym przyjacielem. Te koncerty miłości i wiary każą wierzyć, że wszystko zakończy się pomyślnie. Życzmy zdrowia Sławkowi i jeżeli możemy – włączmy się w ten łańcuszek dobrych serc i myśli.

http://muzyka.onet.pl/0,1669489,newsy.html

http://kultura.wp.pl/title,Kulpowicz-Sl ... caid=15323

http://etno.serpent.pl/koncerty2006/shujaatkhan.html

My pamiętamy oczywiście o wspólnej płycie Sławomira Kulpowicza i Czesława Niemena – ‼Samarpan” nagranej w 1987 roku – będącej pierwszą płytą z muzyką new age, jaką nagrał polski muzyk. Płyta rozeszła się w nakładzie ponad 120 tysięcy i jedynie niskie moce produkcyjne spowodowały, że nie była to Złota Płyta, bo zainteresowanie nią było ogromne.
O tym i innych sprawach związanych z twórczością Sławomira Kulpowicza pisaliśmy w temacie ‼Kulpowicz , Niemen - ‼Samarpan”

viewtopic.php?f=1&t=788&p=14517#p14517

Trzeba pamiętać o fakcie, iż Sławomir Kulpowicz, jako członek kwartetu Zbigniewa Namysłowskiego, wziął udział w Festiwalu Jazz Yatra 1978, tym samym, na którym wystąpił Czesław Niemen ze swymi muzykami Maćkiem Radziejewskim i Jurkiem Dziemskim.



Sławek stoi po prawej (w ciemnych okularach), w głębi Czesław Niemen, z lewej Paweł Jarzębski na środku Maciek Radziejewski.

(.)

Moja Ślonsko kafyjka ....)))


Drodzy Forumowicze ....
No to Witom Wos piyknie u mnie ......
Wiycie co ? tak se pomyślałach jakiś czos tymu , że sie łotworza taki swoj wontek , coby mieć sie kaj z Wami Wszystkimi pogodać , bo pomyślałach se , że jest nos tukej na tym form coroz wiyncyj i może przez to , że mom tu tyn swoj wontek udo mi się jeszcze wiyncyj poznać tyj kultury , łobyczajow kiere som tukej na Ślonsku , bo powiym Wom , że mnie takie coś łod downa interesuje . Chciałabych coby prawie we tym wontku szło se wiyść dyszkurs ło wszystkim .Tyn kto szrajbuje po ślonsku, jak tyż i tyn kery pisze po polsku na ślonske tymaty.
Jak widać szkryflom terozki po ślonsku, ale kożdy jednak robi to jakoś po swojymu, toż ło to mi tyż idzie , coby kożdy z Wos czuł się tu swobodnie i prawioł tako jako poradzi nojlepi .....
Piyknie Wos jednak prosza , cobyście czasami przymkli łoko na te moje błyndy , bo tak po prowdzie , to jo nie jestech tukej na Ślonsku rodzono ino kaj indzij i jak to na mnie tukej godajom , jestech tako " importowano ".....
Mieszkom tu z mojym ślubnym szczynściym już pora piyknych lot , tak po prowdzie , to już trocha sie nauczyłach godać tom gwarom , ale na poczontku jak żech się tukej przyprowadziła na Ślonsk do mojego męża i zamieszkałach u Teściów , to ze ździwiynio jak łoni godajom w doma , ciyngiym łotwiyrałach łoczy , bo nie rozumiałach nic a nic co łoni godajom. Ale uczyłach się , pilnie sie uczyłach bo tyż mi było czasami łokropnie wstyd , że nie poradza godać tak jak łoni wszyscy . No a teroz .... Teroz już trocha umia , choć wiym , że jeszcze wiela lot mi to zajmie zanim połapia wszystko , wiym tyż , że tak jak jo godom i pisza , to nie jest ta czysto Ślonsko godka , no i bez to tyż , czuja tako potrzeba coby tak pisać , pisać , tak jak godom na codziyń w doma .
Bardzo bych chciała i starom sie jak ino moga , coby ta godka nie zaginyła , chciałabych coby te wszystkie łobyczaje kiere mi przekozali Teściowie tyż nie zaginyły , bo mi się to wszystko łokropnie podobo . Nie wiym czy mi się to udo .... ale byda sie starać ....
Pozdrowiom Wos Wszystkich kerzi sam zaglondajom - toż pyrsk ludkowie .....
Zapraszam do dyskusji Wszystkich Was Drodzy Forumowicze ,piszcie nie koniecznie po śląsku , jeżeli ktoś nie rozumie co dane słowo znaczy , to ja z miłą chęcia przetlumaczę i wyjaśnię wszystko ....A póki co , to serdecznie pozdrawiam.
Zapomniałam napisać ....Poniżej zamieszczam link do słownika gwary śląskiej ....
http://www.mhk.katowice.pl/korfanty/dane/gwara.htm

Tommy Emmanuel

Opowiedz, opowiedz JEGO TRZEBA POSŁUCHAĆ ale ok
made by wikipedia

Tommy Emmanuel (ur. 31 maja 1955 r.) australijski gitarzysta, wirtuoz. Posługuje się techniką fingerstyle (fingerpicking), którą opanował perfekcyjnie. Wypracował własny, unikalny, łatwo rozpoznawalny styl gry. Na uwagę zasługują perfekcyjnie wykonywane kombinacje flażoletów.
Jego kariera trwa już niemal 40 lat. Nazywany jest "muzykiem muzyków". Współpracował z takimi wybitnymi artystami jak m.in: Sir George Martin, Stevie Wonder, Eric Clapton, Michael Bolton, Chet Atkins, John Denver, Albert Lee, Roberta Flack, David Hirshfelder i THE CHIEFTAINS. Chet Atkins nazwał go "jednym z największych muzyków na Ziemi". Okazję, aby się o tym przekonać będą mieli melomani w Katowicach, Wrocławiu i Warszawie.

Tommy Emmanuel pochodzi z Australii, gdzie zarówno jako człowiek, jak i jako muzyk stał się już żyjącą legendą. Jego twórczość jest przesiąknięta atmosferą tego kontynentu. Na gitarze zaczął grać w wieku 4 lat, grając "ze słuchu", bez pomocy żadnego nauczyciela. I już wtedy rozpoczął swoją "profesjonalną" karierę występując razem z o 3 lata starszym bratem - Philem w zespołach: THE EMMANUEL QUARTET, THE MIDGET SAFARIES oraz THE TRAILBLAZERS (razem z dwójką rodzeństwa), które to przeszły do historii australijskiej muzyki. Pierwszym dużym sukcesem było wygranie telewizyjnego konkursu talentów i nagranie w nagrodę profesjonalnego mini-albumu.

Zachęcony tym sukcesem Emmanuel, jako młody nastolatek, opuścił rodzinny dom i wyjechał w poszukiwaniu kariery do Sydney. Tam, grając początkowo w klubach, został szybko zauważony i doceniony i stał się rozchwytywanym muzykiem sesyjnym. W latach 70. i wczesnych 80. był członkiem bardzo znanego wówczas w Australii zespołu DRAGON oraz współpracował z dziesiątkami popularnych artystów, a wśród nich z Tiny Timem oraz Steviem Wonderem.

Karierę solową rozpoczął w 1970 roku, nagrywając i prezentując szerszej publiczności swoje utwory, z których kilka: "Lost in love", "All out of love", "Every woman in the world" natychniast stało się hitami. W USA dostrzeżono go, kiedy album "Midnight Drive" pozostawał na liście 5 największych przebojów przez 16 tygodni, co dało mu miano najwyżej debiutującego artysty. Był rok 1997. W rok później Tommy otrzymał nominację do nagrody Grammy za płytę nagraną w duecie z Chetem Atkinsem "The day fingerpickers took over the world".

Unikalny styl gry Emmanuela, nazywany "finger style", przypomina technicznie sposób grania na pianinie. Obecnie Tommy posiada wielu naśladowców, jednak trudno im zbliżyć się do maestrii jego gry. Ukoronowaniem pracy i wytrwałości połączonej z rzadko spotykaną pasją było przyznanie w 1999 roku, największego wyróżnienia w świecie gitary - tytułu cgp (Certified Guitar Player) za wkład w twórczość finger style.

W roku 2000 Tommy wystąpił na uroczystości Otwarcia Letnich Igrzysk Olimpijskich w Sydney oraz zadebiutował na Walnut Valley Festival in Winfield (Kansas, USA). Te spektakularne wydarzenia przyniosły niespodziewany wzrost popularności. Wszyscy chcieli poznać tego genialnego artystę. Nastąpiła kolejna seria koncertów, wywiadów, podróży przez całą Europę, Azję i Amerykę.

13 i 14 sierpnia 2007r. Tommy wystąpił na Wyspie Słodowej we Wrocławiu na III Wroclaw Summer Guitar & Folk Festival 2007. Przez dwa dni koncertował solo oraz ze znakomitymi muzykami z całego świata, w tym z Polski. Jego wystepy spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem, głównie za sprawą wirtuozerii Tommy'ego, ale też dzięki jego wspaniałej współpracy z publicznoscią i muzykami oraz ogromnej dozie humoru. Wieczorne jam sessions w klubie Łykend były ciekawym uzupełnieniem koncertów.

DREAD LION

Wiki: Dread lion
Dread Lion
Rok założenia 1986/1987
Rok rozwiązania 1997
Pochodzenie Polska Polska
Gatunek reggae

1. Dread Lion
formacja z Knurowa i Gierałtowic, grająca muzykę reggae. Grupa powstała na przełomie lat 1986/1987 pod nazwą JAH'RUSELLSKY w jedynym klubie młodzieżowym w Gierałtowicach. Ojcami grupy byli: Darek (Boski) Bismor, Mirek (Świerszcz) Tomanek i Tomek (Apostoł) Kuszka. Początkowo skład grupy przedstawiał się następująco:

* Mirek (Świerszcz) Tomanek - vocal,
* Darek (Boski) Bismor - gitara basowa,
* Adam Dzidek - gitara solowa,
* Tomek (Apostoł) Kuszka - gitara rytmiczna,
* Damian (Misio) Michalak - perkusja.

Jako, że finanse grupy były dość ograniczone, a za każdą próbę trzeba było płacić, od 1989r. jej działalność kontynuowana była w knurowskim klubie LWSM „LOKATOREK”. Zmienił się też wówczas jej skład:

* Mirek (Świerszcz) Tomanek - vocal,
* Darek (Boski) Bismor - gitara basowa,
* Marcel Nieużyła - gitara solowa,
* Tomek (Apostoł) Kuszka - gitara rytmiczna, gitara basowa,
* Sebastian (Bastek) Gądek - klawisze,
* Adam Szopa - trąbka,
* Tomek (Święty) Świętek - saksofon,
* Martin Nieużyła - perkusja.

Z początkiem 1989r. grupa przyjęła nazwę „DREAD LION”.

Dzięki uprzejmości Krzysztofa Skowrońskiego, Dread Lion rozpoczął swoje próby w MDK Knurów. Pierwszym z koncertów zagranych w macierzystym MDK, był I finał WOŚP w Knurowie. W 1993r. grupę opuścił Tomek (Apostoł) Kuszka. Zastąpił go Maciek Ostrowski. Gościnnie występował również na perkusji Krzysiek (Gała) Gałuszka z kapeli punkowej Kopulator - obecnie Apogeum. Oprócz swoich kompozycji wykonywała w ciekawy sposób m.in. "No woman, no cry" Boba Marley'a i "Ziele" grupy Izrael. W 1997r. grupa zawiesiła działalność. Nie pozostawiła po swojej działalności żadnych nagrań z wyjątkiem nagranego na konsoli występu na gliwickich Juwenaliach w 1992r. Nie wydała do tej pory żadnego materiału. Od 2008 roku trwają prace nad reaktywacją tej dobrze zapowiadającej się grupy.
2. WAŻNIEJSZE WYSTĘPY

* LWSM „LOKATOREK” (1990r. ) - THC Habakuk, Dread Lion, Awaria Kontenera
* Winter Reggae Gliwice (14-15 luty 1991r.) - THC Habakuk, R.A.S., Basstion, Stage Of Unity, Bakszysz, Dread Lion
* Klub „Od Nowa” Toruń (16.03.1991) - Africa is Hungry (I edycja całonocnego festiwalu) - m.in.. Stage of Unity, Na Zdrowie, R.A.S., Róże dla Kasandry, Sun, The Rebels, Dread Lion.
* Juwenalia Gliwice (maj 1992r.) - m.in. KAT, Big Cyc, Dread Lion
* I Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Knurowie - 3.01.1993r.
* EB Festiwal w Brodnicy w Klubie „Piano” - lipiec 1994r.
* Wieczory autorskie na zaproszenie Leszka Windera w Klubie „Leśniczówka” w Katowicach - maj/czerwiec 1994r.
* S.O.S. dla Joasi - Knurów 1994r. m.in. Acid Drinkers, Houk, Closter Keller, Dread Lion,
* I edycja “Reggae Revolution” - Knurów 1995r. - Bakszysz, Jaffia Namuel, JahSquad, Dread Lion,
* II edycja “Reggae Revolution” - Stage Of Unity, Easy Way, Bakszysz, Dread Lion,
* III edycja „Reggae Revolution” - Habakuk, Będzie Dobrze, Dread Lion, Daab,
* IV ostatnia edycja „Reggae Revolution” - Dread Lion, Submission z Berlina, Legenda muzyki reggae Hipnotix z Pragi

Kategoria: Polskie zespoły reggae

Playlista 2007

Paul Butterfield Blues Band - [1966] - East-West



01. Walkin' Blues
02. Get Out Of My Life, Woman
03. I Got A Mind To Give Up Living
04. All These Blues
05. Work Song
06. Mary, Mary
07. Two Trains Running
08. Never Say No
09. East-West

Paul Butterfield Blues Band: Paul Butterfield (vocals, harmonica); Mike Bloomfield, Elvin Bishop (guitar); Mark Naftalin (piano, organ); Jerome Arnold (bass); Billy Davenport (drums). Producers: Paul A. Rothchild, Mark Abramson, Barry Friedman.

Tipsy Drivers - Blues & Chicago Sound



01. Off The Wall (W.Jacobs)
02. Ciągle więcej (Tipsy Drivers)
03. Country Girl (B.Guy & J.Wells)
04. Blue Midnight (W.Jacobs)
05. What My Mama Told Me (.Bell)
06. Messin' With The Kid (j.Wells)
07. Myszki (Tipsy Drivers)
08. It's Too Late Brother (W.Jacobs)
09. Szukając Celu (Tipsy Drivers)
10. Mellow Down Easy (W.Dixon)

Tipsy Drivers - Nazywamy się TIPSY DRIVERS. Gramy ze sobą od listopada 1994 r. To co nas połączyło nazywa się BLUES, a dokładniej jego chicagowska odmiana. Mamy za sobą wiele koncertów na terenie całego kraju jak również poza granicami Polski. Jesteśmy laureatami m.in. takich przeglądów i festiwali jak: - "Rawa Blues 2000 i 2001" w Katowicach (Duża Scena) - "Blues na Kujawach 2000" w Brześciu Kujawskim - "Zaczarowany Świat Harmonijki 2000" (Jacek Urlik II nagroda) - "Rawa Blues '99" w Katowicach (laureat festiwalu - nagroda publiczności) - "Rawa Blues '97" w Katowicach (wyróżnienie) - "Blues nad Bobrem '97" w Bolesławcu i wielu innych... Według ankiety przeprowadzonej wśród miłośników bluesa zorganizowanej przez A. Matysika i Radio Katowice oraz pismo "Twój Blues" zostaliśmy uznani za Odkrycie Roku 1999, a w 2001 zajęliśmy drugą pozycję w kategorii Zespół Roku. To co doceniają w nas fani jak i znawcy gatunku, to feeling i pasja z jaką gramy. Naszą inspiracją są m.in. tak sławni wykonawcy bluesa jak: Junior Wells, Buddy Guy, Carrey Bell, Muddy Waters, Little Walter Jacobs, Otis Rush i wielu innych. W naszym repertuarze oprócz standardów muzyki bluesowej znajdują się kompozycje własne z polskimi tekstami. W 2001r. miała miejsce premiera naszej debiutanckiej płyty: "Blues & Chicago Sound", która spotkała się z dobrym przyjęciem, a jej notowania plasują się w dziesiątce nalepiej sprzedających się polskich płyt bluesowych. Obecnie oprócz intensywnej działalności koncertowej pracujemy nad materiałem na nową płytę. Na nowym krążku oprócz znanej naszym słuchaczom stylistyki można będzie usłyszeć polskie kompozycje inspirowane bluesem zachodniego wybrzeża. Nowe utwory, które są ciepło przyjmowane można już usłyszeć na naszych koncertach.

skład:
Jacek Urlik - wokal, harmonijka
Kacper Walczak - gitara
Dariusz Werner - gitara
Janusz Lesień - bas
Mariusz Kędzierski - perkusja

dyskografia:
"Blues & Chicago Sound"
"Skazani na bluesa vol.1" - składanka
"Chorzy na bluesa" - utwór "Lato 1993"

Pat Ramsey & The Blues Disciples - [1999] - Live at the Grand



01 - Build Me A Woman
02 - Got Love If You Want It (Texas)
03 - Love Her With A Feeling
04 - One Step At A Time
05 - Chitlins Con Carne
06 - Highway
07 - I Love You
08 - Allergic To Work-dead Shrimp Blues